poniedziałek, 5 listopada 2012

Młynkowe misie

   W Młynku już bardzo jesiennie i deszczowo, chłodno i dzień krótki taki, ale tym przyjemniej rozsiąść się przy kominku, wygrzać przy prawdziwym ogniu i zjeść tatowe placki ziemniaczane (po poznańsku plendze). Przedstawiam Wam listopadowy Młynek- w roli głównej występują misie- prześliczne drewniane zabawki od Zuzanny mojej kochanej. Ponieważ mężczyzna pozostał w Poznaniu, to misie dotrzymywały mi tym razem towarzystwa a także koty, wspomnienia z dzieciństwa i kryminał Deavere`a:)
Pomłynkujcie sobie zatem a ja biegnę pisać dla Was post- tym razem będzie trochę inny niż wszystkie.

zdjęcia kotów autorstwa Kasi

62 komentarze:

  1. Cudowny jest ten Twój Młynek.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze kiedys urzadzę tam zjazd dla moich najwierniejszych czytelniczek:)

      Usuń
    2. Haha, jeśli tak, to czuję się zaproszona! :D

      Usuń
  2. Rydze :) Zazdroszczę- u mnie nie rosną takie fajne grzybki.
    Młynek jak zawsze zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat muchomory- tez jadalne, ale tylko raz:)

      Usuń
    2. :d No, coś ty. A ja myślałam, że rydze. Grzyby wolę bardziej jeść niż zbierać, więc w kwestii jadalności grzybów ufam innym.

      Usuń
  3. przytulnie, pachnąco, od razu cieplej na sercu, ale niezła z Ciebie jędza, wymienić zwierzaki na misie - kot wrzeszczący wniebogłosy na dworze boski ;):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwierzaki bratowej a wymienila je na malego Jasia:)wrzeszczacy kot to tez jej fotka.

      Usuń
    2. to dlatego Ciebie o zmiłowanie prosiły :)

      Usuń
  4. Piękne misie i Młynek cudowny. Działa antydepresyjnie nawet przez zdjęcia. Zazdroszczę Ci takiego miejsca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ciesze sie, ze sie odstresowalas podczas ogladania- młynkoterapia:)

      Usuń
  5. Łaaa, magiczne miejsce. Ma w sobie taką niesamowitą atmosferę. Świetne te misiaczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam jeszcze raz zdjęcia z Młynka w dawniejszych postach i za każdym razem mnie zachwyca. Szczęściara z Ciebie, że masz takie swoje miejsce ^^

      Usuń
    2. nie do konca jest moje- moj tylko strych, raszta tatowa :)

      Usuń
    3. Strych by mi wystarczył :D

      Usuń
  6. Świetne zdjęcia. Zakochałam się w misiach i w nich. Nie mogę się doczekać następnego postu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez sie zakochalam w misiach, choc sama nigdy bym takich glupot nie kupila- moja kolezanka co roku daje mi w prezencie takie sliczne nieprzydasie:)

      Usuń
  7. Jak dla mnie słowo klucz to... kryminał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze tylko kilka stron i poznam morderce:)

      Usuń
  8. fajnie klimaty :))))....
    placki ziemniaczane wygladaja bardzo,bardzo smakowicie!
    bardzo lubie takie placuchy , wiec troche 'zazdroszcze', bo zrobione przez kogos smakuja jeszcze lepiej...
    pozdrawiam cieplo:)
    mira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojciec troche przesolil (to przez jego sztuczne podniebianie), ale i tak byly swietne:)

      Usuń
  9. Piękny ten Wasz Młynek... aż się chce otulić w wielki kremowy koc z frędzlami i zasiąść przed kominkiem z kotem na kolanach, popijając gorącą herbatkę z wielkiego kubka i zajadając te placki :)
    Misiaczki śliczne, szczególnie ten z aksamitna kokardką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I ciekawe o czym ten nowy inny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mysle, ze Ci sie spodoba, ale potrzebuje troche wiecej czasu, zeby wszystko sobie przemyslec i poukladac w glowie:)

      Usuń
    2. tym bardziej nie mogę się doczekać :) ale czekam cierpliwie :)

      Usuń
  11. Ja też uwielbiam placki ziemniaczane, zwłaszcza mojej Mamy! Pyyycha :)
    To chyba takie Twoje miejsce oderwania się od rzeczywistości, zanurzenia we wspomnieniach i marzeniach:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wlasnie takie miejsce- moja młynkoterapia:)

      Usuń
  12. A ja się będe zachwycać kominkiem i błogą ciszą i miśkami:) Widzę las w oddali, jeśli przyjeżdzasz tam na młynkoterapię to pewnie na codzień mieszkasz w zatłoczonym mieście;>
    Bardzo urokliwe i klimatyczne miejsce:)
    a Może by tak więcej zdjęć:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie wielkomiejski zgielk i halas i lubie tez spokoj mojej lesniczowki. Jest 8 postow o Mlynku i tysiac zdjec: http://kosmostolog.blogspot.com/search/label/M%C5%82ynek

      Usuń
  13. Przyciągnęła bym pod taki kominek jakiś wielki fotel, zasiadła w nim z książką w rękach i kotem na kolanach... Masz idealne warunki do celebrowania jesiennych wieczorów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubie siedziec w hamaku i czytac, ogien z kominka rzuca mi wtedy takie cieplutkie migotliwe swiatlo na stronice, kot tez nie ma problemu zeby mi wskoczyc na kolana:)

      Usuń
  14. misie cudne, a z kotów to jakieś dzikie bestie na jesień się robią ;) fajnie tak zaszyć się w "dziczy " z książka przy kominku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kot po prostu sobie ziewal:) witaj Paulo- dawno Cie tu nie bylo:)

      Usuń
  15. Jakie piękne, klimatyczne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja chcę takiego misia *.* :)

      Usuń
    2. takie misie tylko w Mlynku:)

      Usuń
  16. Oj Ziemolina ty nie kuś tak tymi misiami, ja niekiedy bywam u teściów w lekko odległych okolicach np. Kamienica blisko Wągrowca ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na te placki to mogę od razu wsiadać w auto i jechać! Pachnie aż tu. I misie..... mi się wydaje, że misie to dopiero mają swój urok właśnie w takich magicznych miejscach jak Młynek!
    Ściskam mocno jesiennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już wiem co przyrządzę, kiedy mnie odwiedzisz:)

      Usuń
  18. dzieki za plendze - odgapiam dzis na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie dzisiaj kluseczki i smazona kwaszona kapusta z rodzynkami:)

      Usuń
  19. Ja trochę spamer. Ale nikt mi tak dobrze nie doradzi!
    http://www.iwostin.pl/rozwiazania_iwostin/re-actin/re-actin-przeciwzmarszczkowy-krem-na-dzien-spf-15-bogata-konsystencja
    jak oceniasz ten krem na teraz- jesien/zima dla 25latki z bardzo suchą wrażliwą cerą?
    będę wdzięczna za odpowiedź! bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwostin nie jest moja ulubina firma. Substancje aktywne ok tylko ciekawe w jaki ssposob przenikaja do skory wlasciwej, gdzie jest kolagen- tlusta konsystencja i filtr na pewno w tym nie pomagaja a jesli czytalas wczesniejsze posty to wiesz, ze i SPF 15 to zadna ochrona. Taki se szczerze mowiac- tlusty wiec bedzie chronil przed mrozem, ale w pozostale dzielanie nie wierze

      Usuń
  20. mam ze dwa kosmetyki Iwostinu, korektor do twarzy jest beznadziejny, mają teraz duże promocje, może właśnie dlatego, że sprzedaż im nie idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maja dobra linie do atopowej skory Emolium, reszta srednia

      Usuń
  21. Maxi lubi te misie:)Uśmiecha się do nich :)
    A mi plackami zapachniało hmmmm ;p (oblizuję się)
    Przyjemności!

    M&M

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspanialy ten Twoj Mlynek!
    Wspaniale futrzaki:-)
    Brakuje mi w moim zyciu takiego miejsca,jakim dla Ciebie jest Mlynek...

    Niecierpliwie czekam na kolejny post.
    Moze znalazlabys chwile,aby napisac cos wiecej o kolorowce,ktora uzywasz?
    Interesuja mnie,podklady,korektory,bronzery,cienie itd oraz pedzle,ktorymi wykonujesz te niezwykle swieze makijaze.
    Jesienne buziaki i pozdrowienia:-)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo właśnie :)) zgadzam sie z przedmówca ;) bloga uwielbiam i wertuje od deski do deski, moze dałoby sie uwiecznic na jednym zdjęciu codzienne kosmetyki pielęgnacyjne a na drugim kolorowke(wiem wiem ze podobne posty były )

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasia i Ania- szybko odpowiedzialam na wasze zapotrzebowanie i prosze bardzo macie makijaz Weroniki w nastepnym poscie:) O swoim tez na pewno napisze, ale na razie za bardzo sie luszcze po Atre:)

    OdpowiedzUsuń
  25. To się kocio zdenerwowało :)) Misie są urocze a placki wyglądają smakowicie muszę zapytać mamę czy wie jak zrobić placki po poznańsku, bo chyba jakąś zieleninkę w nich widzę :) Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widze, ze rzeczywiscie nadrabiasz zaleglosci- witaj kochana:)
      Nie wiem jak sie robi placki po poznansku, ale moj ojciec zawsze wrzuca do nich zielenine- ja zerszta tez.

      Usuń
  26. mój szanowny małżonek narobił mi placków, tak mialam ochotę patrząc na te zdjęcia ;) zawsze dodajemy pietruszkę,czasami zioła prowansalskie i do placków sos czosnkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubie z kwasna smietanka a Ziemek je z cukrem brrr

      Usuń
  27. moja mama z toną cukru i śmietaną ;) ja to wolę na ostro- mój mąż mnie tak przyzwyczaił ;) jak to super brzmi he he

    OdpowiedzUsuń
  28. kot najlepszy :P zdjęcie zrobione w idealnym momencie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...