piątek, 7 grudnia 2012

Makijaż łuszczącej się skóry i słówko o składach kosmetyków


Dziś o makijażu na Atredermie czyli, jak zrobić sobie make up i nie podkreślać jednocześnie suchych skórek. Chciałam Was też przeprosić, że ostatnio piszę znacznie mniej, ale w pracy zaczyna się właśnie gorący okres a ostatnie dni spędziłam w Warszawie na szkoleniu. Kolejna rzecz- wybaczcie, że nie odpisuje na bieżąco na komentarze, ale mam jakiś problem z bloggerem i blog nie wyświetla się na moim komputerze. Mogę na niego wejść z każdego innego komputera, a na moim domowym error...czyżbym musiała zmienić komputer:). A może któraś z Was miała podobny problem i będzie mogła mi pomóc?

Ale do rzeczy. Odkąd rozpoczęłam kurację retinoidami łuszczenie towarzyszy mi niczym zły szeląg. I niby fajnie bo skóra się odnawia, wygładza i regeneruje, ale ile do cholery można się łuszczyć?! Uporczywe, nieustające, upierdliwe łuszczenie jest najgorszym aspektem kuracji Atredermem a makijaż jeszcze te suche skórki podkreśla.  Nie chcę rezygnować z makijażu, zresztą jest on w mojej pracy obowiązkowy,  zaczęłam więc szukać nowych rozwiązań. I tak oto mój wzrok padł na dawno nie używany podkład mineralny- taki w postaci proszku. I tutaj chcę Wam powiedzieć, że nie jestem wielką fanką tego typu produktów. Miałam dwa podejście do minerałów- oba nieudane. Nie lubię efektu błyszczącej twarzy, który dają, poza tym podkreślają rozszerzne pory i ważą mi się na policzkach, w miejscu gdzie sucha skóra przechodzi w tłustą oraz uwydatniają włoski na twarzy. Natomiast bardzo lubię i od lat używam mineralne bronzery, przede wszystkim ze względu na brak parafiny, która jest podłożem wielu tego typu kosmetyków.

Więc przeprosiłam swój stary podkład mineralny - podczas atredermowania okazał się idealny. Przy czym nie nakładam go pędzelkiem do tego przeznaczonym, ale oprószam twarz, szerokimi ruchami, przy pomocy dużego pędzla do pudru. Jeśli potrzebuję większego krycia nakładam więcej warstw, najpierw jednak na problematyczne miejsca wklepuję odrobinkę korektora. Ostatnio zresztą mam tak ładną skórę, że i korektor nie jest potrzebny:) Przyprószam minerałkami również szyję, bo o ile nigdy nie wykonuję makijażu szyi a aplikacje podkładu kończę na lini żuchwy, o tyle na Atre szyja też się łuszczy i jest upstrzona czerwonymi plackami.

Po nałożeniu mineralnego podkładu stosuję mój ulubiony sypki puder Dermablend. Stosuję na strefę T, ponieważ mam cerę mieszaną. Minerały nie matują wystarczająco, poza tym jak już pisałam bardzo podkreślają rozszerzone pory. Po użyciu " mąki" z Vichy pory po prostu znikają i jestem spokojna, że mój makijaż wytrzyma cały dzień i się nie zważy.

Zatrzymam się jeszcze chwilkę przy pudrze Dermablend- jest to mój ukochany produkt i gdybym miała zabrać jedną, jedyną rzecz na bezludną wyspę, na pewno byłby to właśnie Dermablend. Zapytacie co z filtrami- Dermablend jest biały więc dobrze odbija światło i zapewnia również protekcje UV :)
Na blogach i forach jest mnóstwo opinii o tym produkcie, większość pozytywna. Nieliczne złe opinie są najczęściej spowodowane jego nieprawidłowym użyciem a jak stosować ten specyfik pisałam tutaj klik.

Co niektórzy piszą też, że nie będą używać pudru za 90 zł, w którym jest tylko talk i konserwant. Moja odpowiedz brzmi- spróbujcie zatem zwykłego talku a szybko dostrzeżecie różnicę. Wiem, że od czasu, kiedy nauczyłyście się czytać składy jesteście bardzo ostrożne w wybieraniu kosmetyków- i bardzo dobrze, producenci już Was nie oszukają. Jednak dziewczyny- nie tylko skład czyni kosmetyk! Dlaczego jedna gospodyni upiecze pyszną babkę a drugiej wyjdzie zakalec, skoro obie użyły tych samych składników?
Na udany kosmetyk oprócz INCI składają się również: sposób pozyskiwania i oczyszczania składników, proporcje, użyte nośniki, unikalne technologie, patenty, testy kliniczne, zaawansowane technicznie opakowania, które zapewniają sterylność a także postać substancji aktywnej. Na przykład wit C cudowny antyoksydant o działaniu przeciwzmarszczkowym i jedna z niewielu substancji potrafiących przebić się przez barierę naskórkową  jest aktywna tylko w postaci lewoskrętnej a najlepiej jeszcze gdy jest stabilizowana kwasem ferulowym. W składzie jednak obojętnie, czy jest to jej forma aktywna, czy tylko zakwaszacz, będzie figurowała pod nazwą ascrobic acid.

Kolejna rzecz na którą chciałabym zwrócić Waszą uwagę to testy kliniczne- niewiele firm może się nimi poszczycić, ponieważ są bardzo kosztowne i większość dostępnych na polskim rynku kosmetyków i suplementów diety, takich testów nie posiada. Napisze może kiedyś o tym szerzej, bo dzisiaj o makijażu miało być.

Wracając zatem do pudru Dermablend, co różni go od zwykłego aptecznego talku? Otóż proces mikronizacji i unikalna technologia mikropulweryzacji. Dzięki temu Dermablend otula skórę i utrwala makijaż a zwykły talk zapycha pory. Spróbuję wrócić do tematu i zrobić wizjoskanem zdjęcia skóry pokrytej talkiem i Dermablendem.

No dobra więc mamy już podkład i puder teraz czas na bronzer- również mineralny (dopiero teraz widzę, że z jednej sttony nałożyłam go więcej) i tusz do rzęs. Po przygodzie z Lancome Hipnose (odbijał mi się pod oczami) wróciłam do starego dobrego Max Factora. W wersji extra maluję jeszcze brwi i tak wygląda mój codzienny makijaż. Aha na usta trochę błyszczyku lub sztyft natłuszczający i to wszystko. Jak widzicie łuszczenie nie jest zbyt widoczne- ostatnie zdjęcie mocno wyostrzyłam i zostawiam w oryginalnym rozmiarze, po powiększeniu zobaczycie, że skóra jednak się łuszczy i jest trochę ściągnięta.

Przypominam jeszcze o nawilżeniu- skóra na Atredermie jest mocno odwodniona, przed zrobieniem makijażu nakładamy dobry krem nawilżający. Ja stosuję serum Hydraphase intense La Roche- Posay  a w policzki i szyję wklepuję trochę jakiegoś tłuściocha, zwłaszcza w czasie mrozów.



Nie pytajcie mnie jaki mineralny podkład polecam, bo ja używam podkładu Vichy, którego nie ma już w sprzedaży. A ponieważ jak pisałam wcześniej nie jestem wielką miłośniczką minerałów, to i nie mam wiedzy na ich temat. Myślę, że każdy podkład mineralny będzie ok. Zainteresowanym polecam blog Karinam klik

Wybaczcie kiepskie zdjęcia (niektóre są nieostre bo to lustrzane odbicia), ale Z. w ogóle nie wykazuje zainteresowania moim blogiem i kiedy proszę, by zrobił mi zdjęcia odpowiada, że nie będzie fotografował moich pryszczy, bo ostatnio tylko takie prace mu zlecałam:)  Na co ja mówię, że po Atredermie nie mam już pryszczy, więc pstryka mi fotki na odpieprz ze z niecierpliwioną  miną, bo już nie może się doczekać kiedy pójdzie do garażu polerować swoje gruchoty…

100 komentarzy:

  1. Masz ładną cerę, podkład jest zbędny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestes bardzo mila Lenti, ale do idealu mi jeszcze sporo brakuje:)

      Usuń
    2. Wcale nie jest zbędny, ładna cera to nie wszystko, ważne jest aby się odświeżyć, rozświetlić, dodać kolorów itd. Kobiety, które się nie malują z reguły wyglądają na zmęczone z worami pod oczami - brutalna prawda ;) Nie mówiąc o wrażeniu zaniedbania - makijaż ważna rzecz!

      Usuń
    3. zgadzam sie, standardy zmieniaja sie bardzo szybko, kobieta z nieufarbowanymi wlosami i bez makijazu postrzegana jest jako zaniedbana. Niedlugo zreszta starzejaca sie kobieta bedzie zaniedbana, podczas gdy facet z siwymi skroniami jest interesujacy...

      Usuń
  2. Ziemolinko, wyglądasz wspaniale!:) Twój Z. powinien z radością robić zdjęcia takiej pięknej kobiecie!:) ja też w końcu dostrzegam jakaś poprawę, nowych zmian prawie nie ma, ale najtrudniej będzie się uporać ze starymi przebarwieniami, bliznami.. ja obecnie stosuję podkład Toleriane LPR, jest dosyć ciężki i czasami faktycznie podkreśla suche skórki, ale szczerze wolę suche skórki niż pryszcze!:P zresztą jak widzę, że mam bardziej łuszczącą się skórę danego dnia to ją mocno nawilżam na noc, taki dzień przerwy i potem jest lepiej;) Dzisiaj dostałam puder bambusowy z BU, bo skończył mi się puder Jadwigi do cery tłustej, ciekawa jestem jak będzie matował;) Podobnie jak Ty nie jestem przekonana do mineralnych, nawet sama "zmontowałam" jeden taki puder, ale u mnie to chyba kwestia nieumiejętności w nakładaniu i jeszcze nie do końca dobrego stanu cery, nie lubię kiedy wchodzi mi coś w pory i je podkreśla, a do tego przy mojej tłustej cerze trudno się utrzymuje..zawsze jak oglądam bloga Italiany jestem pod wrażeniem tego jak ona sobie radzi z make-upem mineralnym, wygląda tak naturalnie, a do tego krycie niedoskonałości znakomite..Podziwiam Was za te umiejętności!:) Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedzie coraz lepiej Luthien, znikna przebarwienia a blizny na pewno sie zmniejsza- badz cierpliwa:)
      a jak puder Jadwiga?ma sporo tlenku cynku, czy nie czulas, ze wysusza skore?
      puder bambusowy jest ok, choc niestety za malo zmikronizowany.
      Buziaki!

      Usuń
    2. Dziękuje Słonko za otuchę:) co do pudru Jadwiga to przed kuracją kwasowo-retinoidową nie zauważyłam, żeby przesuszał, a teraz i tak się łuszczę więc ciężko mi to ocenić, ale na pewno pomagał w "przysuszaniu" rozdrapanych niedoskonałości i ich szybszym gojeniu.
      Dlaczego więc nie kupiłam go ponownie? mojej twarzy prawie nie matował, po nałożeniu efekt utrzymywał się mniej niż godzinę:( mam dosyć silny łojotok, dlatego liczę, że retinoidy pozwolą mi się z nim uporać..no chyba, że łojotok wynikał z przesuszania cery, w sumie też tak może być..jedyną rzeczą, która ograniczyła mi trochę wydzielanie sebum był hydrolat cytrynowy:)

      Usuń
  3. ale masz kobito przepiękną cerę, nastolatki ci nie dorównują Ziemolino. A ja dzisiaj widzę jak się piękny pryszcz a'la gula buduje pod oczodołem. Czyżby Retinol zaczął działać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na retinol za wczesnie, wysyp po tygodniu, najpewniej dwoch. Zaopatrz sie w antybiotyk lepiej:)

      Usuń
    2. mam jeszcze Baneocin w lodówce (już mi zmniejsza niespodziankę), pozostał jeszcze po lepszych niespodziankach a jak nie pomoże to w Clindacne się zaopatrze :)

      Usuń
  4. O cholercia, ależ Ty masz gładką i wolną od wszelakich zmor buźkę! Faktycznie-absolutnie nie widać żadnego łuszczenia, twarz wygląda bardzo bardzo naturalnie. Tak jakbyś po prostu wstała, nałożyła mascarę i błyszczyk, a reszta to natura:) Jestem zachwycona:) A co do facetow - ach... tak to z nimi jest. Dziady przebrzydle marudza jak maja cos dla nas zrobic, najszczesliwsi sa bawiac sie swoimi zabawkami. Sprobuj takiego wyrwac z jego swiata i poprosic o pomoc w czyms-zaraz tylko odburkiwanie i robota na odwal;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Sea:) Oj widac, ze jestes z Poznania, tu na facetow mowi sie dziady hehe. Ja do mojego dziada juz sie przyzwyczailam, naprawde musze uzyc wielu kobiecycg sztuczek, zeby go do czego kolwiek namowic...

      Usuń
  5. Ziemolino a może po prostu pozuj do zdjęć przy Ziemowita "gruchotach" :) kwestia oświetlenia to już jego fachowa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha:)dobra, nastepna sesja bedzie w garażu na tle mercedesa beczki:)

      Usuń
  6. a taki byłby dobry nie lubię klasycznych sypańców ,działają tak samo jak u Ciebie :(

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=24322&next=1

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie nie widać łuszczenia:) a cere masz bardzo, bardzo ładną:).
    Ja narazie pozostaje przy Dermablendzie, choć zauważyłam, że nie trzyma się tak jak wcześniej, i tak jak ten z próbek.. Również polecam tusz z MaxFactor, zwłaszcza ten z podkręcającą szczoteczką. Moje rzęsy wyglądają po nim świetnie.
    Moja skóra znacznie się poprawiła, ale też tak jak osoba wyżej, walczę z bliznami i przebarwieniami. Bo niestety tego mi dużo zostało:(.

    +tamta czcionka bardziej mi się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedzie coraz lepiej Dominiko. Kazdy przechodzi atredermowy kryzys, bo po bardzo szysbkim wygladzenie skory na poczatku kuracji, wszystko jakby stoi i nic sie nie dzieje, tymczasem dzieje sie duzo, ale w glebi skory i aby bylo to widovczne potrzeba czasu.

      Nie zmienialam czcionki tylko ja nieco przyciemnilam, bo niedowidzacy narzekali, zerszta nie wiem, moze blogger cos pokrecil, ostatnio mam zreszta z blogiem duze problemy i zniecheca mnie to do pisania...

      Usuń
    2. rzeczywiscie byla inna, juz zmienilam, nie wiem co sie stalo- cholerny blogger

      Usuń
    3. Chyba rzeczywiście coś się psuje bo u mnie połowa tekstu jest inną czcionką..

      Usuń
  8. Chyba muszę zainwestować w jakiś mineralny podkład, bo z innymi to tragedia po używaniu Atrederm :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, klasyczne podklady nawet wklepywane niemilosiernie podkreslaja wiorki na twarzy:)

      Usuń
  9. Post trafiony z moim czasem - akurat skóra mi się przesusza. Ładny naturalny makijaż - też taki prosty sobie robię. Czasem zamiast błyszczyku lub pod niego nakładam jeszcze pomadkę o "swoim" kolorze. A z pudrów lubię Kryolan anti-shine też jest biały, a dodatkowo bardzo wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak Kryolan jest swietny, zreszta porownywalny do Dermablendu i chyba nawet troche tanszy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przymierzam się do Atredermu, narazie jadę na tetracyklinie od dermatologa. Jest o niebo lepiej, ale to jeszcze nie to :) Ziemolino jesteś naprawdę piękna ! wyglądasz bardzo podobnie do mojej nauczycielki maty, gdy się uśmiechasz :P(mam tylko nadzieję, że nie jesteś takim cholerykiem jak ona). Wiesz co się dzieje u Basi z cosmeticsblogging? Długo nie daje znaku życia na blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie jestem cholerykiem, raczej kraina lagodnosci, choc bardzo asertywna.

      Basia awansowala w pracy, co oznacza, ze ma dwa razy wiecej obowiazkow, moze tez stracila troche natchnienie. Mowila, ze jak dostala kilka maili z pretensjami, ze nie pisze to jej sie odechcialo...dajmy jej czas, pisanie ma byc przyjemnoscia a nie obowiazkiem:)

      Usuń
  12. Atrederm stosowałam przez dwie noce i niestety lekko spaliłam sobie skórę, trąc płatkiem z płynem kilka razy w tym samym miejscu. Wcześniej stosowałam Effaclar i Glyco A i chciałabym oczyścić skórę jeszcze bardziej. Teraz używam Cicaplast, ale chciałabym wrócić do Atredermu.
    Jaką metodę byś poleciła przy powrocie do Atre? Chciałabym zacząć delikatnie, żeby nie przeżywać tego stanu jeszcze raz. Czy zacząć do 2 razy w tygodniu? Jednak czy taka metoda da jakiś efekt? Ile odczekać czasu, żeby skóra się dokładnie wygoiła?

    Pozdrawiam serdecznie,
    Dorota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim atrederm zawsze wywoluje podraznienie i luszczenie, z czasem nieco ustepuje, ale nie calkiem, wiec nie wiem, czy to bylo rzeczywiscie "spalenie" czy po prostu normalny efekt dzialania tretinoiny:)
      Jesli sie obawiasz sprobuj stosowac 2 razy w tygodniu i stopniowo czas wydluzac, pamietajac by maxymalnie stosowac 3 dni pod rzad- pozniej trzeba zrobic przerwe.

      Wtedy kuracja Ci sie wydluzy, wiec poporcjuj atre w kilku butelkach i zamknij w lodowce te ktorych nie uzywasz, bo plyn jest wazny tylko miesiac po otwarciu.

      Na wygojenie wystarcza 3 dni.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Na początku też myślałam, że to normalny efekt, ale czy zawsze po użyciu Atredermu czuje się, że skóra, aż pali i pojawiają się czerwone placki? Myślałam, że będzie ciut lżej :)
      Myślałam, że będzie wylinka, a miałam skórę tak gorącą, że z chęcią wyszłabym na dwór i wsadziła twarz w zaspę śniegu :D
      Atre przelałam do ciemnej buteleczki i ona stoi w łazience, reszta w słoiczku jest w lodówce :)

      Usuń
  13. Ja tak jak koleżanka powyżej też użyłam 2 razy atre, w pon i wtorek (już wiem że za dużo tego wcierałam jak na pierwszy raz-to przecież nie tonik) . Niestety od środy się tak łuszczę że nie mam mowy o jakimkolwiek makijażu. Nawet filtr mi tak odłazi jak farba olejna na starej ławce. W pracy wiedzą że przechodzę kurację od "dermatologa" więc nikt się nie śmieje... Ale najgorsze jest to że nie mogę stosować żadnego kremu, avene czy bioderma wszystko pali, jedyne co mogę wklepać ale broń Boże nie rozcierać to maść z wit albo olej zimnotłoczony. Ale zaciskam zęby, może pierwsza bitwę przegrałam ale walka nadal trwa...
    Ps. na tym drugim zdjęciu z tym warkoczem i bluzą z kapturem wyglądasz jak studentka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plyn nalezy nakladac bardzo cieniutka warstwa, ja wlewam odrobinke na wacik, potem zginam go na pol i uciskajac rozprowadzam atre po calej jego powierzchni, potem dopiero smaruje.
      Nie przejmuj sie pierwszym podraznieniem, szybko zapragniesz bodaj kolejnego, kiedy zobaczysz jak skora sie pieknie wygladzila:)
      Jak minie podraznienie suche skorki mozesz zrolowac jakim tlustym, prostym kremem.
      Powodzenia:)

      Usuń
  14. Pięknie wyglądasz! zazdroszczę, zwłaszcza zimą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)Po odstawieniu dzidziusia od piersi polecam Atrederm:)

      Usuń
  15. Ależ Ty jesteś piękna! Na prawdę mamy Ci czego zazdrościć! :)

    Ja tutaj żadnego łuszczenia nie widzę, podkład mineralny Vichy bardzo Ci służy, tylko szkoda, że już jest niedostępny bo pewnie bym sie na niego skusiła...
    A tymczasem używam pudru jadwiga- lekko kryje, matuje ( może nie na tak długo jak bym chciała, ale od czego są bibułki;)), podczas łuszczenia nie jest mi z nim źle, nawet da się wyjść do ludzi. Z bliskiego bliska widać łuszczenie, ale ja nie narzekam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzekuje Natalko:)Mysle, ze kazdy inny podklad w postaci mineralnego proszku bedzie ok.

      Usuń
  16. można jeszcze spotkać nr 10 i 40 na allegro i w aptekach. Nr 40 to jako bronzer wg. rad Ziemoliny. Ja jeszcze nie odebrałam na poczcie swojego nr 10 jak będzie totalna tragedia to lekko zmieszam może z odrobiną nr 40 :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze 3 40dziestki i tylez 10siatek i tez je mieszam, beda miala na kilka lat hehe, nie przejmuje sie terminem waznosci dla kosmetykow aptecznych jest on bardzo restrykcyjny, poza tym nie wiem co w takim suchym produkcie ma sie zepsuc, no przynajmniej nie tak szybko:)

      Usuń
    2. znając moje zdolności i predyspozycje przewiduję, że z tego mojego mieszania pudrów wyjdzie zamieszanie na twarzy :) Dobrze wiedzieć, że tym produktom nic się nie dzieje pomimo terminu ważności.

      Usuń
  17. Jak pięknie wyglądasz! Żałuję, że nie wiedziałam, że będziesz w Warszawie, to mówiłabym się na konsultację. Cały czas nie jestem pewna, czy mam cerę naczynkową. Za to jestem przekonana, że ma ją mój tata (i już trądzik różowaty) i mój chłopak. Zastanawiam się, czy mój chłopak może używać tych samych kosmetyków, co ja? czy kosmetyki dla mężczyzn naprawdę są inne? (oni mają grubszą skórę, tak?) czy moje retinoidy będą działać i na niego? a krem La Roche dla cery naczynkowej, który polecałaś? może post o pielęgnacji cery naszych mężczyzn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bylam pod Warszawa Agato- Mario w palacyku w Otrebusach (szczyt kiczu i fatalnego smaku), mialam szkolenie i spotkanie wigilijne. 2 dni wytezonej pracy wiec i tak nie udalo by sie nam spotkac. po szkoleniu bylam tak wykonczona, ze odsypialam jeszcze 2 dni:)
      Meska skora jest grubsza owszem, ale meskie kosmetyki to tylko marketing- nie ma jakis innych substancji dla mezczyzna, jesli ma byc skutecznie to rowniez retinol, kwasy AHA i witC. Meskie kosmetyki roznia sie od naszych glownie zapachem i ultra lekka konsystencja, bo faceci nie lubia czuc na sobie kremu. faceci maj najczesciej skore naczynkowa, zreszta pisalam o tym w poscie o naczynkach- rosaliac AR i retinoid na noc bedzie jak najbardziej prawidlowa pielegnacja:)
      Jesli Twoj tata ma skore naczynkowa prawdopodobnie masz ja rowniesz Ty - dziedziczenie jest tutaj pierwszorzedne. Jesli czerwienisz sie pod wplywem emocji i jak przejdziesz z cieplego do zimnego , jesli rumien pojawia sie po goracej kawie - to masz ja napewno:)

      Usuń
  18. Właśnie to jest najgorsze w Atredermie... Niby robimy to dla urody, a efekt jest taki, że ciągle łazimy paskudnie złuszczone, więc... no. Ja minerałów nienawidzę - robiłam kilka podejść i przyznaję Ci rację we wszystkim: włażą w pory, tłuszczą twarz i w ogóle robią takie coś, że buzia wygląda bez makijażu cudnie w porównaniu do makijażu minerałami. A pudru Vichy kijem bym nie tknęła... talk i komplet parabenów, paskudztwo jakich mało i choćby był najlepszy na ziemi i czynił fotoszopa na buzi za chiny ludowe nie używałabym go :D
    Obecnie bardzo mi przypasował podkład Clinique Anti Blemish, bo jest bardzo lekki, wygląda naturalnie, nie zapycha i w życiu nie stosowałam żadnego podkładu, który by tak bardzo NIE podkreślał skórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tez mam takie przemyslenia- atredermuje sie, zeby ladniej wygladac. Jak wiadomo kuracje trzeba co roku powtarzac, wiec przez pol zycia mam sie nieatrakcyjnie luszczyc? tym wazniejszy jest dobrze wykonany makijaz:)
      Zaciekawilas mnie tym Cliniquem, poprosze w Sephorze o probke- a moze bys wrzucila na blog jakies fotki?
      Jesli zas chodzi o Dermablend to nie przeszkadza mi paraben w produkcie, ktory nie przenika w glab skory, poza tym parabeny to najdelikatniejsze konserwanty, po medialnej na nich nagonce producenci sa zmuszenie do konserwowania swoich wyrobow o wiele gorszym swinstwem. parabenow na przyklad wciaz uzywa sie w kroplach do oczu. To jedno, poza tym Dermablend NIE MA PARABENU W SKLADZIE.
      Oczywiscie nie bede Cie przekonywac, masz prawo do swojego zdania, ale i tak umieszcze zdjecia z wizjoskanu porownujac dermablend i zwykly talk:)
      Buziaki!

      Usuń
    2. Wypaciałam próbkę do ostatniej kropli, ale na dniach idę po pełnowymiarowy, to porobię swatche na ręce i twarzy i od razu Ci podeślę, o ile wcześniej nie zdobędziesz próbeczki :) Co do parabenów ta nagonka też mi nie do końca pasuje, bo wiem o tym, że parabeny są łagodne. Ja rozumiem i wiem, że Dermablend jest przebadany i pewnie bezpieczniejszy i lepszy od wielu pudrów, ale po prostu strasznie źle by działało na moją psychikę jego używanie :D

      Usuń
  19. Ziemolino :)

    swietne efekty :)
    dzieki Tobie mam podobne :)
    mimo 'klopotu z fotografem' ;) - masz fajne zdjecia :)))

    pozdrawam cieplo :)
    mira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie bardzo Mirko:)
      PS. Koty maja lepsze zdjecia...

      Usuń
  20. wygladasz sliczne:) Moj nos luszczy sie wiecznie ze zmienna intensywnoscia. Sprawdza sie podklad w musie bo gladko sunie i wypelnia nierownosci. Mineraly latem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nos to najbardziej problematyczna czesc twarzy i bardzo czesto sie luszczy. kiedys mailam jakis podklad w musie, ale byl kiepski, moze obecne sa lepsze:)

      Usuń
  21. Ziemolino jestem w trakcie kuracji tetracyclinum 250 mg, na pryszcze używam metrinidazolu. Jak myślisz, czy dobrym pomysłem byloby użycie Effaclar duo, żeby wyciągnął mi wszystkie syfki(gdy używałam go przed rozpoczęceim kuracji tatra, miałam duży wysyp) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie, ze mozesz, wrecz powinnas stosowac jakis krem oprocz antybioyku:)

      Usuń
  22. Podobno brat Z. wymiata w postprodukcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto to pisze? Pio jest rowniez calkiem niezly w produkcji:)

      Usuń
  23. Z tego, co wyczytałam na blogach bardziej medycznych, jak jest napisane na opakowaniu, że wit. C, to musi być lewoskrętna i basta. Przykład (w googlu znalazłam, aż taka mądra to ja nie jestem):
    "13. WITAMINA C
    a) kwas L-askorbinowy
    b) L-askorbinian sodu
    c) L-askorbinian wapnia
    d) L-askorbinian potasu
    e) kwas 6-palmitylo-L-askorbinowy"
    http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:32002L0046:PL:HTML

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie Emilko, ze jestes taka wnikliwa, ale ja pisalam o wit C stosowanej w kosmetologii, to o czym piszesz Ty dotyczy wit C w suplementach diety. W kosmetykach najbardziej stabilny jest kwas L-askorbinowy polaczony z kwasem ferulowym, ale stosuje sie rowniez jego glukozydowana forme ascrobyl glucoside i palmitynian- ascrobyl palmitate te formy przynajmniej sa mi znane.
      A jakie medyczne blogi czytasz?- podrzuc link- chetnie tez poczytam:)

      Usuń
    2. Serio? Swego czasu był wielki krzyk na blogach altmedowych, że trują prawoskrętną witaminą C w suplementach diety i myślałam, że w kosmetykach jest tak samo. ;)
      Dobrze że to napisałam, dowiedziałam się od Ciebie czegoś nowego.
      Najlepszy (i to oficjalnie, z polskojęzycznych) jest ten:
      http://sporothrix.wordpress.com/
      i chyba jeszcze jakiś, ale już nie pamiętam. Przy okazji witaminy C:
      http://mitynauki.pl/2011/01/15/witamina-c-i-choroba-noblistow/

      Usuń
    3. Swietne blogi, utknelam na amen, no to nie napisze juz dzisiaj nowego postu:)
      Dzieki kochana!

      Usuń
  24. Bardzo ciekawy post jak i cały blog :)
    Zostałam zaintrygowana Dermablendem :)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych ! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ziemolino jaki korektor poleciłabyś pod oczy ? aktualnie używam bourjois pod oczy, ale podkreśla zmarszczki (robi się taki pudrowy). I tak ogólnie korektor na pryszcze czy zaczerwienienia. Trochę się obawiam o wysyp jak i zaczerwienienia po kuracji Retinolem. Obecnie w razie w. używam dermablendu opal (ale się waży po kilku godzinach) jak i samej bazy pod cienie (essence)ma ładny kolor- ale gorzej z trwałością w końcu to baza. A co myślisz o podkładzie-sticku dermablend jako korektora ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Angeliko moj ulubiony korektor pod oczy to pedzelek toleriane LRP w kolorze zoltym. Zolty jest kontrastowym kolorem do niebieskiego i dlatego kryje i nie uwydatnia zmarszczek bo wystarczy cieniutka warstewka.
    korektor do twarzy- po co Ci skoro masz Dermablend, w miejsce gdzie chcesz uzyskac lepsze krycie doklep wiecej podkladu.
    Stick dermablend jest swietny - mozna nim ukryc nawet tatuaz, ale niestety wychodzi z oferty...
    mowisz, ze podklad Ci sie warzy, a czy utrwalasz go pudrem Dermablend?

    OdpowiedzUsuń
  27. nakładam nieszczęsny pharmaceris na to dermablend punktowo i utrwalam pudrem dermablend. pomyślę nad stickem dzięki za rady. Już kiedyś faktycznie pisałaś o żółtym mazaku z LRP :)

    OdpowiedzUsuń
  28. zapomniałabym spytać a jaki nr tego sticka nr 13 odpowiadałby kolorem Opal ? Ogółem mam ciemną karnację, ale nie opalam się od kilku lat jak i rozbarwiła mi się twarz po kuracjach i ten Opal wydaje mi się ok ( nude nie otwieram ;) ) i tak się zastanawiam nad tym nr 13. Poradź jeśli wiesz oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  29. dopiero odkrylam Twoj blog, ale juz widze ze dede czesciej Cie odwiedzac. Pozdrawiam. Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Moniko, ciesze sie, ze do mnie trafilas:)

      Usuń
  30. wczoraj nałożyłam po raz drugi Retinol po 3 dniach. O jak mnie dzisiaj wywaliło na twarzy. Jedna na brodzie wygląda jak druga broda. Chyba 3 w jednej są, reszta takie małe do usunięcia bez problemu. I jak tu dalej żyć ? ;) idę do lekarza po tą maść Clindacne może lepsza jak ten cały tłusty Baneocin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup koniecznie antybiotyk, ale stosuj tylko miejscowo.Moze twoje bakterie juz sie uodpornily na Baneocin i dlatego srodek nie jest skuteczny?
      Odcien Opal sztyftu Dermablend to najbardziej uniwersalny kolor- mozesz kupic, jesli jeszcze gdzies znajdziesz:)

      Usuń
    2. Clindacne jest super. Krosty po prostu się goją i szybko znikają :)

      Usuń
  31. mam receptę na Clindacne, ale oczywiście byłam w 4 aptekach i nie mieli w żelu, "uwielbiam" swoje miasto za dostępność rzeczy, na jutro będę miała. Baneocin jest na typowo ropne krosty i inne wynalazki ropne. Clindacne będzie zdecydowanie lepsze tak mówił lekarz. Dzisiaj lekarz zwrócił mi uwagę, że mam twarz wygładzoną :) Ucieszyło mnie to niesamowicie pomimo kaszanki na twarzy :), dzisiaj także zastosowałam fluid korygujący z LRP nr 11. Niestety nie widziałam efektu w świetle dziennym, myślę, że nie będzie tak źle- nie mam wprawy w nakładaniu tych mocno napigmentowanych podkładów. Odebrałam dzisiaj ten puder Vichy nr 10. Zdecydowanie trzeba rozmieszać z tym ciemnym. Sztyfty są dostępne w aptekach internetowych choć do odebrania stacjonarnie w aptece, znalazłam nawet nr 11. Jeszcze raz dziękuję za porady,pa

    OdpowiedzUsuń
  32. przechodzę załamanie atredermowe :(
    cerę miała zaleczoną izotekiem i kontynuacją kuracji epiduo.
    Potem kilka razy poszłam na kwas migdałowy u kosmetyczki i wszystko wyglądało ok.
    a teraz od ponad 2 miesięcy stosuje atre - najpierw słabszy, teraz silniejszy.
    Na całej twarzy zrobiła mi się kaszka, wszystko po kolei wychodzi, a skórę miałam już dość gładką. Teraz codziennie coś mi wyskakuje i skóra łuszczy mi się bez końca, każdego dnia. źle wyglądam niepomalowana, a pomalowana jeszcze gorzej. Nie potrafię ukryć tej łuszczącej skóry i ostatnio najchętniej przezimowałabym w domu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, moze przesadzilas z Atre i masz tzw.tradzik pokwasowy. preparat uszkodzil naskorek a w mikropeknieciach zaczely namnazac sie bakterie i powstaly krostki. Moze daj skorze odpoczc, zastosuj jakis preparat przyspieszajacy regeneracje np cicapalast albo chocia masc cynkowa naloz- dziala przeciwbakteryjnie.
      Luszczenie jest rzeczywiscie wkurzajace, choc ja jakos je opanowalam.
      moze zeby nie luszczyc sie w tygodniu zaplanuj smarowanie tak by luszczyc sie wweekend...
      No przykro mi bardzo - Ja naprawde jestem zadowolona z wynikow kuracji, ale jestem bardzo ostrozna. Zawsze robie przerwe, kiedy czuje, z skora ma juz dosc. Np dzisiaj mialam zamiar nalozyc plyn, ale przemrozilam sie troche na dworze, skora mnie piecze wiec sobie odpuszczam i bede sie mozcno nawilzac.
      Trzymaj sie Gosiaku:)

      Usuń
    2. ostatnie dni nakładałam zinalfat i jest lepiej:) atre stosowałam 2 dni, potem 2 dni przerwy i chyba jest to dla mnie za często. mimo ze podrazniona jakos bardzo nie jestem to z tym łuszczeniem nie mogę dać sobię rady i pogarsza to moje samopoczucie bardzo..
      ale retinoid jakiś muszę stosować i chyba przy atre zostanę, ale rzadziej :)

      Usuń
  33. Angie, dzięki za ten post, bo normalnie już się bałam do ludzi wychodzić, jutro lecę po dermablend w proszku, bo mineralny już mam:) no i do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lataj Jul- kupie Ci na Sniadecjich z rabatem za 76zl i przywioze w sobote.
      A czy upieczesz swoja pyszna szarlotte?:)

      Usuń
  34. Witam :))) Post o dłoniach bardzo przydatny ale czy mogłabyś mi polecić coś na paznokcie? Odkąd pamiętam zawsze mam z nimi problem, bo strasznie mi się rozdwajają, a jak pomaluję to już w ogóle jest katastrofa. Stosuję różne odżywki do malowania paznokci, ale też nic nie pomaga. Gorące uściski przesyłam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbowałaś już NailTek? Jeśli Twój problem nie wynika ze złej diety i braku witamin, to niemal na pewno pomoże. Mówię tu o najsilniejszym, bodajże nr III, bo pozostałych nie testowałam więc się nie wypowiadam:). Moim paznokciom pomógł i pozostaję mu wierna, już żadna Sally Hansen ani inne drogeryjne wynalazki mnie nie skuszą:). Niestety swoje kosztuje i nie gwarantuje natychmiastowego efektu, pierwszą poprawę widziałam u siebie po jakichś 2 tyg.

      Usuń
    2. Dla mnie 8w1 Evelina- absolutnie genialana. mam dosc slabe paznokcie i nosilam przez jakis czas tipsy. Teraz sa dlugie i twarde- nie wiedzialam, ze moge miec takie piekne paznokcie:)

      Usuń
    3. Dziewczyny dziękuję :) z pewnością przetestuję.

      Usuń
  35. Witam, po jakim czasie stosowania atre na placach zauważyłaś poprawę? Myślisz że stosowanie samego Atre da efekt zlikwidowania pryszczy i śladów po nich na plecach czy jednak sięgnąć po antybiotyki doustne? Powiem jeszcze tyle że zależy mi bardzo żeby doprowadzić je do pięknego stanu bo suknia ślubna już wisi i czeka na lato i oczywiście plecy będą odkryte. Nie chcę żeby najpiękniejsza suknia ślubna na świecie traciła swój urok przez czerwone plamki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt wygladzenia pojawil sie bardzo szybko, ale jesli atre ma zlikwidowac stare przebarwieniami musisz go stosowac przez kilka miesiecy. Antybiotyk bym sobie odpuscila- Atrederm powinien sobie poradzic:)

      Usuń
  36. A ja mam pytanie nieco innego typu - z góry przepraszam, jeśli już gdzieś o tym było, jestem czytelniczką uważną, ale z krótką pamięcią:). Mianowicie: co pod makijaż i co na noc? Dotąd stosowałam Avene Cicalfate na noc, na dzień żel hialuronowy z alantoiną i pantenolem z BU, ale to dla mojej przesuszonej kwasami (i jednocześnie tłustej:/) skóry najwyraźniej za mało. Myślałam o kupieniu Cicalfate Post-Acte, tutaj widzę zachwalany Cicaplast LPR, Wizaż poleca też Zinalfat (Sudocremu na twarz chyba nie odważę się nałożyć). Dodam jeszcze, że właściwie nie łuszczę się mocno, ale uczucie suchej, ściągniętej skóry przeszkadza mi chyba nawet bardziej... Z góry dziękujemy za wszelkie sugestie, ja i mój przyszły sylwestrowy makijaż:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać: polecanego tu Hydraphase Intense wolałabym nie testować, zbiera nie najlepsze recenzje na Wizażu, dziewczyny narzekają na świecenie i brak dostatecznego nawilżenia - biorąc pod uwagę, że ten krem trochę kosztuje, wolałabym nie ryzykować;).

      Usuń
    2. Kochana dla mnie Hydraphase intense legere to najlepszy na swiecie nawilzacz. Jest tak lekki, ze wchlania sie bez sladu, nie rozumiem skad u innych swieenie- pewnie uzyly wersji riche do skory suchej- owszem ta moze sie blyszczec na skorze tlustej czy mieszanej.
      Pracuje w aptece i poniewaz mam w domu kilka kartonow z kremami, nie eksperymentuje i nie szukam tez niczego innego. Nie znam ofert innych firm, zreszta nie zajmuje sie na blogu nieustajacymi recenzjami kosmetycznymi a raczej fachowym doradztwem. Jesli nie chcesz kremu z apteki nie umiem polecic Ci nic innego.
      Jezeli zas chodzi o cicalfate, cicaplast czy zinalfat nie sa to kremy do stosowania caly czas. To kosmetyki przyspieszajace regeneracje i uzywa sie je tylko na problem. Jesli np . luszczzenie zniknie, krem sie odstawia, zdecydowanie odadzam stosowanie cicalfate przez caly czas. Skora sie bardzo rozleniwia, kiedy robisz wszystko za nia:)

      Usuń
  37. po piątkowej 3 już aplikacji Retinolem, dzisiaj zaczęła mi skóra schodzić. Więc witam w klubie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ziemolino mam do ciebie pytanie, czy masz może w dostępie sztyft dermablend o nr 12 ? nigdzie nie ma tego koloru :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj Ziemolina, a jaki używasz podkl. mineralny?? Ja nigdy nie stosowalam. Nie mam pojecia jaki wybrac, już nie mówiac jaki kolor. z pewnej stronki(nie pamiętam)u Ciebie na blogu, babeczka poleca annabellemineral..
    Pozdrawiam Emi.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie jestem ani znawca, ani wielka fanka tego typu podkladow. Zajrzyj do mojej kolezanki http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/06/co-to-sa-kosmetyki-mineralne-do.html
    Ja uzywam Vichy, ale nie ma go juz w sprzedazy.

    OdpowiedzUsuń
  41. Coz na ostatnim zdjeciu wcale nie widac az takiego zluszczenia. Gdy ja naloze podklad lub korektor mam cos 4 razy gorszego, problem w tym ze nie wiem z jakiego powodu. Nie uzywam zadnych kwasow ;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje luszczenie jest kontrolowane- wywolane przez atrederm, ale przyczyn łuszczenia może być kilka- jest ono np. typowe dla skor tłustych, ktore nadmiernie rogowacieją i nie radzą sobie z usuwaniem zalegajacej warstwy martwych komórek- stąd pielegnacja tego typu cery polega min. na złuszczaniu kwasami i retinoidami. Łuszczenie może być też obiawem łojotokowego zapalenia skóry.
      W których miejscach skóra się łuszczy?
      Czy towarzyszy temu zaczerwienienie?
      Czy łuszczące miejsca nieraz swędzą?
      Czy masz łupież?

      Usuń
  42. po rozpoczęciu kuracji effaclarem (czekam na wysyp o zgrozo!) zaczęłam zastanawiać się nad moim makijażem bo co mi da oczyszczanie i mikrozłuszczanie skro będę ją zapychać pudrami podkładami itd. Najchętniej chciałabym nie nakładać makijażu w ogóle (życie byłoby o wiele łatwiejsze)NO ALE tak się nie da niestety. Jestem przekonana co do zakupu pudru Vichy dermablend (obecnie mam rimmela błędy młodości zapewne) natomiast podkładów miałam duużo miotałam się pomiędzy kilkoma był loreal, revlon, max factor, obecnie mam astora. W sumie jestem z nich zadowolona szału może nie ma ale jest dobrze. Pytanie tylko czy "dobrze" w moim odczuciu znaczy to samo dla mojej cery? Czy może one wcale nie są dobre dla mojej cery? Ale sama używasz/łaś max factora więc nie może on być taki zły? ;)
    Ziemolino pomóż proszę!
    Szkoda, że do Poznania jest tak daleko ;)
    Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam :) ty używasz tuszu max factora nie podkładu. MEA CULPA. Ale co sądzisz o podkładzie tej firmy?
      Pola

      Usuń
    2. Polu, nie wiem, co będzie Twoją skórę zapychac a co nie, poza tym wkurza mnie to wszechobecne zapychanie, wszystkich i wszystko zapycha, niektórych to nawet powietrze. Samam musisz zaobserwowac co służy Twojej skórze a co nie, biorąc pod uwagę fakt, że skóra trądzikowa jest często bardzo himeryczna i trudno przewidzieć jej reakcje. Ja używam podkładów Vichy i LRP, mają one testy na komedogenność i nie powodują powstawania zaskórników. Dermablend to genialny podkład, pytanie tylko, czy potrzebujesz aż tak mocnego krycia, może wystarczy Ci lżejszy fluidowy Aera teint fluid mat- mój ulubiony.
      Podkładów Max Factor nie używałam już wieki, nie mam opiniii na ich temat

      Usuń
    3. właśnie moja skóra nie jest podatna na takie zapychanie przez podkłady ale pomyślałam, że zapytam bo może kosmetolodzy ogólnie mają złe zdanie o takich podkładach :) podobno własnie dermablend nalezy do takich "ciężkich" podkładów a ja aż takiego nie potrzebuje sprawdzę ten Aera teint fluid mat może akurat się polubimy :)
      dzięki wielkie :)

      Usuń
  43. Pisze pod tym postem o makijażu , bo nie wiem pod który się podczepić ;-/

    Droga Ziemolino , wiesz może co stało się z podkladem Vichy Aera Teint Pure do cery mieszanej ?
    To mój ukochany podkład i nigdzie go nie ma :-( ,
    usiłuje go kupić od Bożego Narodzenia , nie ma w żadnej aptece ( w Krakowie!) , nie ma w aptekach internetowych , ani na allegro , w niektórych aptekach mówią , że nie wiedzą co jest , po prostu nie ma na hurtowniach ,
    w innych coś przebąkują o wycofaniu tych podkładłów :-( Co jest grane z tym podkładem?

    Wydaje mi się , że to więcej niż nie fair ze strony Vichy , że tak bez uprzedzenia coś po prostu znika z powierzchni ziemi , w dodatku osoby kompetentne , które powinny cos wiedzieć , też nic nie wiedzą :-(
    Tobie coś wiadomo na temat tego podkłądu ?
    Wycofują czy po prostu braki?

    Chciałabym wiedzieć na czym stoję , kupiłam w miedzy czasie inny podkład ,
    na zastępstwo ( ale nie jestem nim zachwycona ) i nie wiem czy przebidowac jakoś , zanim Vichy Aera Teint wróci , czy szukać sobie czegoś innego na stałe , bo na ten nie ma co czekać.

    Jeśli wiadomo Ci coś na temat tego produktu ( bo w Twojej aptece też pewnie go nie ma , a nie wierzę ,
    że klientki nie pytają ) bardzo prosiłabym Cię o podzielenie się tą wiedzą.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Witaj Dano, Podkład Aera tein przechodzi renowację. tez tego nie lubię, ale vichy ciagle cos zmienia. Apteki były o tym informowane, więc dziwię się, ze nikt nie umiał Ci odpowiedzieć. Zmiany są niweielkie, obejmuja kolorystyke, bo dotychczasowa okazała sie nietrafiona, teraz będzie ona odpowiadała mniej wiecejgamie Flexi lift. wiekszych zmian raczej nie badzie oprócz zmiany opakowania i nazwy na Idale Teint bodajże.
    Nowe podkłady powinny juz byc dostępne w aptekach a jesli jeszcze ich niema, to powinno sie to odbyc na dniach.
    To tez był mój ulubiony podkład:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziękuje Ci ogromnie za te informacje :-) :-) :-)

    Niestety nie wszędzie pracują osoby kompetentne :-/
    najlepiej powiedzieć nie ma i do widzenia.
    A jak dociekam , to się opędzają jak od muchy :-( i otrzymuje jakieś szczątkowe informacje , z których nic nie wynika :/

    Buziaki :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeśli chodzi o pudry mineralne, mogę z czystym sumieniem polecić Joko. Nie dość, że są to nasze, polskie produkty, to są w bardzo przystępnej cenie. Sypkie z szafirem występują w czterech kolorach (krycie jest bardzo delikatne) oraz trzy pudry w kamieniu. Warto zauważyć, że odcień 02 jest najjaśniejszy, 01 i 03 dość podobne. Dają bardzo dobry efekt rozświetlenia i co bardzo istotne, ładnie kryją. Nie dają efektu matowienia, więc punktowo nakładam na trudne strefy puder ryżowy lub inny transparentny. Ale kiedy cera jest przesuszona może być nakładany sam, bez dodatkowego wsparcia.
    Pozdrawiam, Hodia

    OdpowiedzUsuń
  47. Ziemiolina mam pytanie,otóż stosuje locacid na twarz.Zakupiłam sobie próbkę podkładu vichy dermoblend nr 25 i jakoś nie do końca jestem zadowolona z efektu,na twarzy widać łuszczenie skóry.Może powinnam przed zastosowaniem podkładu nanieść na twarz jakiś krem który sobie poradzi ze skórkami ?albo zmienić podkład na jakiś inny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno powinnas nałozyc krem, sprawi, ze skórki beda mniej widoczne. Jesli zas chodzi o podkład to w kulminacyjnym momencie łuszczenia kazdy będzie podkreślał skórki. Spróbuj podkład wklepywać a nie rozcierac, fanie sprawdzają się też minerałki nakładane delikatnym musnięciem pędzla.

      Usuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Długo się nie malowałam ze względu na moją suchą cerę. Ale znajoma poleciła mi produkty od Earthnicity Minerals. No i podpowiedziała żeby podkład wymieszać z kremem wtedy skóra jest dobrze nawilżona a krycie dobre. Zrobiłam tak i rzeczywiście wszystko jest ok :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...