piątek, 26 lipca 2013

Wakacje od bloga

Witajcie!


Od kilku dni jestem na upragnionym urlopie, choć wolę go nazywać wakacjami, bo to one bardziej kojarzą się ze słońcem, radością i beztroska dzieciństwa:) Wakacje to też dla mnie koniec roku a nowy rok rozpoczynam razem z rokiem szkolnym. Taki układ bardziej mi się podoba, porzucam luz wolnych dni i wracam do pracy. Zatem skoro zbliża się koniec roku, czas na podsumowania:)

Już od półtora roku próbuję nauczyć Was świadomej pielęgnacji, nakłaniając do kosmetycznego minimalizmu oraz korzystania z intuicji i zdrowego rozsądku. Prowadzę krok po kroku przez dość zawiłe, ale jakże wdzięczne arkana kosmetologii. Cieszę się bardzo z waszych postępów i mam nadzieję, że uda nam się kiedyś opuścić to kosmetyczne przedszkole, na rzecz twórczej i stymulującej dyskusji ludzi połączonych pasją.

Najbardziej się cieszę, że udało mi się was przekonać, że chemia jest dobra dla skóry. Początkowo byłam bardzo krytykowana przez miłośniczki naturalnej pielęgnacji a swoja drogą, zawsze mnie zaskakuje, ile jadu i złośliwości maja w sobie osoby głoszące powrót na łono matki ziemi- prawdziwy ekoterroryzm. Przy czym chciałabym wyraźnie zaznaczyć, że wcale nie jestem przeciwniczką naturalnych kosmetyków, ale dlaczego ograniczać się tylko do nich i obsesyjnie wręcz sprawdzać składy? Przecież możemy korzystać zarówno z dobrodziejstw chemii  jak i z radością czerpać z ogródka matki natury. Wielu z Was przekonało się, że naturalna pielęgnacja znacznie poprawiła wygląd ich trądzikowej skóry i nic w tym dziwnego, skóra trądzikowa to skóra wrażliwa, chimeryczna i w permanentnym stanie zapalnym, delikatne traktowanie zawsze wychodzi jej na dobre. Nie da się jednak wyleczyć trądzika przy pomocy olejku herbacianego i mydła oliwnego. Podobnie ze starzeniem, tylko najnowsze zdobycze nauki są skuteczne w walce ze zmarszczkami, co nie znaczy wcale, że natura nie pomaga nam spowolnić proces starzenia, zwłaszcza, że wszystkie te laboratoria czerpią z mądrości natury właśnie. Chcę Wam uświadomić, że skoro mamy do dyspozycji tak cudowną wielość możliwości,  dlaczego fanatycznie ograniczać się do jednego? Poza tym natura naturą, ale jak chciałybyście wyglądać w wieku 50 lat?



To tyle gwoli podsumowania z lekkim przymrożeniem oka. Teraz do rzeczy- zawieszam blogowanie do końca wakacji, wyjeżdżam z cholernego miasta do dzikiej głuszy, zostawiając za sobą wszelkie przejawy cywilizacji z internetem włącznie.  Z radością porzucam rozgrzane do niemożliwości miejskie chodniki, gorące puszki tramwajów, w których zawsze jest popsuta klimatyzacja, hałas, zgiełk i spaliny. Uciekam z miasta do kojącego cienia dębowego lasu i orzeźwiającego chłodu leśnego strumienia- wprost na mój młynkowy hamak.

Do końca sierpnia jestem w Młynku i przez ten czas robię sobie, jak o określiła jedna z Was, wakacje od bloga. Będę leżeć odłogiem i czytać Deavera, włóczyć się po lesie i zajadać się świeżymi warzywami i owocami prosto z maminego ogródka, no i będę przyjmować gości! Właściwie to już usadowiłam się wygodnie w hamaku i piszę do Was z mojego strychu, później pojadę szukać zasięgu w lesie i może uda mi się to opublikować, oraz uniknąć pożarcia przez komary. 

A jak Wy spędzacie wakacje?

Buuuziaki!!!

46 komentarzy:

  1. Sama mam kociaki do wydania:) Udanego wypoczynku Ziemolinko-naładuj się pozytywną energią:) Z niecierpliwością czekam na powakacyjne posty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swiete słowa, korzystajmy z głowa ze wszystkich dobrodziejstw:P Wszak sami jestesmy istnym laboratorium:) Kotka bym chciała, sliczny ten czarny♥
    Baw sie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bratanek cuuuudny !!!! Udanego wypoczynku :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudne kociaki! Udanych wakacji Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki czytaniu Twojego bloga i stosowaniu się do rad z niego płynących moje trądzikowa cera jest w najlepszym stanie (ostatnio taka była przed dojrzewaniem :P) :) Dzięki za prowadzenie tego bloga!
    Udanych wakacji

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmicznie populistyczne i jałowe zestawienie Nigelli i McKeith. Heliofobiczna Nigella raczej nie unika botoksu + zabiegów wolumetrycznych i zestawianie jej z zasuszoną hohsztaplerką McKeith nie ma żadnego sensu. Zestawmy Nigellę z Kim Basinger (59).

    Abstrahując od tego nieudanego zestawienia, archetypiczny wręcz dylemat natura vs. cywilizacja zawsze będzie rodził fanatyzmy i skrajne postawy (ekoterroryzm, farmakofobia lub z drugiej strony ślepa wiara w tzw. postęp medyczny i zachodnią medycynę etc.) - ja widzę tylko jedno dobre podejście - nie rozmawiać z fanatykami, bo takie interakcje z góry skazane są na niepowodzenie. Fascynacja roślinnymi molekułami i naturą to nic nowego, a te zjawiska będą przybierać na sile, bo na naszych oczach wysokobudżetowa farmakologia wyczerpuje się (w skrócie: brak innowacyjnych leków), oby tylko bez fanatycznej oprawy. Polecam "The Fountain" - natura ma mnóstwo do zaoferowania.

    Tak czy siak, happy summer holidays, Ziemolino! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Patryku
      Przepraszam że tak z innej beczki ...ale Ziemolina na wakacjach a ja bardzo potrzebuję porady. Karmię piersią mojego 8 miesięcznego szkrabka więc już dawno (jakiś czas przed zajściem w ciąże) odstawiłam preparaty z retinolem. Wcześniej stosowałam Triacneal i zawarte w kremie połączenie retinaldehydu i kwasu glikolowego dobrze mi robiło. W czasie ciąży miałam piękną cerę ale teraz .... pominę milczeniem. Stosuję preparat z Biodermy z kwasem glikolowym ale to nie to samo. Jednak ostatnio dostałam maila od fachowca (dermatolog ze strony internetowej Vichy) że w czasie ciąży preparaty w retinolem są zakazane ale w czasie karmienia piersią nie ma przeciwwskazań. Jakie masz zdanie? Ja jestem kompletnym laikiem i oczywiście dmuchając na zimnie nie stosuję aby nie zaszkodzić dziecku ale może jednak można....Będę bardzo zobowiązana jeżeli znajdziesz czas na odpowiedź.
      Ps. Chapeau bas dla Twojej wiedzy.
      Pozdrawiam :-)))

      Usuń
    2. Patryku zapomniałam - mam jeszcze jedno pytanie dot. przeciwutleniaczy. w co warto zainwestować: 1.Prevage serum (zawiera podobno obecnie najsilniej znany przeciwutleniacz idebenone, o EPFŻ wysokości 95), 2.Priori serum z CoffeeBerry czy 3.jakieś serum SkinCeuticals
      Dziękuję :-)))

      Usuń
    3. Przepraszam Cię bardzo, a to Patryk nie ma wakacji? Jeśli już tak koniecznie potrzebujesz porady, to napisz u Patryka na blogu lub wiadomość prywatną. Ja nie wiem, ludzie to myślą, że mogą non stop innymi się 'wysługiwać'...

      Troszkę szacunku do Jego Osoby!

      Pozdrawiam. Iza

      Usuń
    4. Iza, po co ta agresja?? Jeżeli Patryk nie będzie miał czasu czy/i ochoty to nie odpowie i tyle. Dla mnie będzie to jasny sygnał żeby nie zawracać Mu głowy. W moich wiadomościach nie znajdowało się nic, co wskazywałoby na brak szacunku do osoby Patryka - wręcz przeciwnie. Nie traktuję tego jako wysługiwanie. Jak można w ogóle tak pomyśleć?!?Z tego co zdążyłam się zorientować Patryk jest serdeczną (w przeciwieństwie do Ciebie) , posiadającą godną ogromnego szacunku wiedzę którą dzieląc się pomaga innym. A przede wszystkim nie rozumiem dlaczego zabierasz głos skoro moje wiadomości nie były skierowane do Ciebie ....

      Usuń
    5. I właśnie najgorsze i najbardziej mylne jest Twoje tępe (za przeproszeniem) myślenie. Uważasz, że jeśli Patryk nie odpisze na Twój komentarz to będzie to tylko i wyłącznie z braku czasu i ochoty, a nawet nie pomyślisz o tym, że ma wakacje! I uwierz mi, ale Patryk ma masę innych ciekawszych zajęć, niż oczekując co chwile, że ktoś może coś do Niego napisze na blogu u Ziemoliny.
      I sorry, ale wtedy to raczej nie będziesz miała o Nim opinii, o jaki miły i serdeczny tylko wręcz przeciwnie, poczujesz się 'urażona', (ale nie napiszesz tego publiczne), że nie odpisał na Twoją wiadomość, a On może nawet o tym nie wiedzieć, ze taki komentarz w ogóle się pojawił.
      W moim komentarzu nie ma ani ciut agresji. I wiesz, ja też przede wszystkim nie rozumiem, dlaczego napisałaś komentarz u Ziemoliny (skoro wiesz, że obecnie jest na wakacjach) jak on jest skierowany do Patryka...

      Co za chaos...
      Pozdrawiam. Iza

      Usuń
    6. Nie widzę sensu polemizowania na poziomie do którego się nie zniżam.

      Usuń
    7. ;-) Nie jesteśmy z podstawówce. W dalszą pyskówkę nie mam zamiaru się wdawać. Napisałam tylko swoją opinię. ;-)

      P.S Na głównym profilu Patryka jest Jego e-mail. :-) Na pewno odpisze. :-)

      Pozdrawiam. Iza

      Usuń
    8. Właśnie w tym rzecz, że w tym roku nie będę miał za bardzo wakacji ;) I nie ma sensu robienia jakiegoś halo wokół tego, czy odpowiem lub nie (z jakiegoś powodu) + podgrzewania atmosfery, także chill out. Jeśli już znajduję jakieś pytanie do mnie, nawet nie na swoim blogu, to zazwyczaj staram się do niego jakoś odnieść, no pro.

      1. retinol w czasie karmienia piersią:

      Po pierwsze: preparat z retinolem preparatowi z retinolem nierówny - wniosek z tego taki, że zawsze nadrzędną wytyczną jest to, co przekazuje producent. Jeśli stosujesz preparat Vichy i zatrudniony przez nich dermatolog mówi, że ok, to znaczy że ok.

      Z pewnością istnieje grupa lekarzy/dermatologów, która zamknęłaby karmiące mamy w inkubatorze i zabroniła stosowania wszelkich ksenobiotyków/leków etc., co jest idiotyczne, bo laktacja to oczywiście bardzo specyficzny czas, ale to nie powód, by wprowadzać nihilistyczne wręcz restrykcje. W czasie karmienia piersią można dbać o siebie, leczy się wtedy wiele chorób etc. Wszystko zależy oczywiście od bezpieczeństwa stosowanych preparatów i leków. Nie można wszystkiego odgórnie skreślić.

      Najbardziej obszerną bazę danych dotyczącą bezpieczeństwa stosowania różnych substancji w czasie karmienia piersią stworzył amerykański pediatra Thomas Hale: http://www.infantrisk.com/content/about-us; nie ma chyba na świecie osoby, która zbadałaby przenikanie do mleka tak wielu leków. Baza z każdym dniem się rozrasta.

      http://www.infantrisk.com/content/acne-treatment - tak w pigułce wygląda spojrzenie ekipy Hale'a na leczenie/kontrolę trądziku w czasie karmienia.

      Tutaj akurat nie ma retinolu w formie miejscowej, ale z tego, co pamiętam, to retinol ma w klasyfikacji Hale'a kategorię, która dopuszcza jego stosowanie.

      Wiele osób patrzy na jego ujęcie krytycznie, no bo jak to - tretinoina w czasie laktacji?! No ale to już temat na inną dyskusję. Decyzję zawsze podejmuje lekarz zgodnie ze swoją wiedzą i sumieniem, a nie ludzie zebrani na jakimś forum i przerzucający się linkami z PubMedu (często samymi streszczeniami).

      W więc tak: wielu lekarzy zabrania stosowania retinolu (miejscowo) w czasie karmienia piersią (dmuchanie na zimne), największy na świecie autorytet nie widzi przeszkód. Decyzja należy do Ciebie i do twojego lekarza.

      Usuń
    9. 2. sera/preparaty antyoksydacyjne:

      Wg mnie ani serum oparte o idebenon (który trafił do preparatów miejscowych przypadkiem, bo miał być rewolucyjnym lekiem, ale nie wyszło), ani np. to: http://www.prioriskincare.com/tightening-serum/, nie mają za dużych szans z klasykiem, czyli z serum opartym o kwas askorbinowy. Wypadają dużo gorzej cenowo, a jeśli chodzi o przekrój badań, to dzieli je przepaść.

      Spece od marketingu kochają antyoksydanty, bo to wdzięczne produkty. Rozbudzają wyobraźnię. Zwykli ludzie są bombardowani wartościami ORAC różnych "superowoców" (noni, mangostan, acai, maqui, goji etc.), alg z podwodnych wód Pirenejów (Biotherm), jakimiś dziwnymi (EPF to parametr widmo, sztuczny, marketingowy twór mający działać na wyobraźnię konsumenta, podczas gdy biolodzy molekularni specjalizujący się w równowagach redox go nie używają) paramatrami typu EPF (jak w przypadku tego preparatu, o który pytasz), podczas gdy antyoksydanty nie są tak ważne, jak nam wmówiono.

      Wolnorodnikowa teoria starzenia skierowała nauki o starzeniu na zupełnie nowe orbity, ale stała się przy okazji źródłem wielu nadużyć. Nikt do tej pory nie udowodnił, że główną przyczyną starzenia są wolne rodniki. Nowe badania są zaskakujące i mówią jedno: nie można dążyć (za pomocą faszerowania się gramami antyoksydantów) do całkowitego wyeliminowania wolnych rodników z komórek, bo to zaburza wiele procesów, m.in. naszą naturalną zdolność do walki z molekularnym stresem oksydacyjnym.

      Wracając do sedna - uważam, że nie ma na dziś lepszego serum antyoksydacyjnego niż askorbinowe. Oprócz tego, że świetnie współgra z filtrami (tu właśnie chodzi o działanie antyoksydacyjne), to ma całe spektrum innych (udowodnionych) właściwości. Ufam Flavo-C i staram się zawsze mieć w lodówce 8%.

      Natomiast ja ostatnio korzystam z tego serum: http://www.medik8.com/en/images/m-blueaox-l.jpg i jestem szczerze zachwycony.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    10. Patryku, nie wiem po co Ci te specyfiki. Wydaje mi się, że niepotrzebnie tego używasz. Tzn. pewnie masz ładną, zadbaną cerę, ale skoro studiujesz medycynę to pewnie jako przyszły lekarz chcesz tak dodatkowo bardzo, bardzo dbać o siebie. No chyba, że masz problemy z cerą to ok. Ale mam koleżankę, która właśnie studiuje medycynę i jest straszną pedantką, jeśli chodzi o swój wygląd, ma bardzo ładną cerę bez żadnych problemów, a robi wszystko, żeby była jeszcze bardziej idealna :-P Dla mnie to przesada...

      Usuń
    11. A cóż to się stało, że w tym roku w te wakacje nie będziesz miał wakacji? Jakieś obowiązki, remont? :-) Moim zdaniem musisz odpocząć od tej internetowej 'dziczy', która cały czas żeruje na Twojej wiedzy!

      Ania

      Usuń
    12. Aniu a czy zastanowiłaś się, że i dla Patryka nasze "żerowanie" to też jakiś rodzaj studium dla jego przyszłej praktyki lek. czy zainteresowań? Osobiście cieszę się, że trafilam na blog i Ziemoliny i Patryka. Dowiedziałam się wielu różnych rzeczy, które na moje akurat życie wpłynęło ZNACZĄCO !!! Patryk uratował mi życie. Dosłownie !!!Przy okazji tych doświadczeń uświadamiam inne osoby z mojego otoczenia ! Nie wyobrażam sobie tego inaczej . I to jest piękne Aniu.

      Usuń
    13. Drogi Patryku, bardzo bardzo serdecznie Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź :-)) Skorzystam w 100% procentach z Twoich rad. Flavo C - 8% aktualnie używam, a w lodówce już czeka 15% :-)) Pozdrawiam Cię życząc wszystkiego najlepszego

      Usuń
    14. Tak przy okazji, Patryku dlaczego nie mogę dostać się na Twojego bloga. Pisze mi coś, że mam być zaakceptowana w gronie Twoich czytelników... O co chodzi?

      Usuń
  7. udanych wakacji!!!!!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już za parę dni, za dni parę, wezmę ...torbę i ... I też będę chodzić po wspaniałym lesie, słuchać szmeru strumienia, śpiewu ptaków i... bzykania komarów.
    Kochana odpocznij, nabierz siły i myśl o nas, wszystkich twoich uczennicach czasami.
    Ziem też odpoczywa w Młynku?

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę Ci wspaniałego odpoczynku.
    I zazdroszczę, bo niestety ja tkwię w cholernym mieście...
    A Deaver na wakacje jak znalazł.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szukam i szukam i nie mogę znaleźć ... czy mogłabym dostać Twój adres e-mail? :)
    Miłych wakacji :* Monia

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcesz zmienić swoje życie? Chcesz mieć piękne zdrowe i silne ciało? Pamiętaj, że nic nie równa się z uczuciem, które czujesz po treningu, jest to niesamowity płomień, który czujesz w swoim sercu i już nigdy nie chcesz go stracić! Walcz o to, aby być szczęśliwa!
    Zmień się razem ze mną!

    runforhealthh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Miłych wakacji :) Sama jestem na półmetku, niestety Kampania Wrześniowa na studiach mnie nie ominęła (tak to jest jak się człowiek obija ;/), więc powoli zaczynam się przygotowywać do poprawek, fee. Młynek jest fantastyczny :)
    A tak trochę poza tematem...
    PROSZĘ, NIE ROZMNAŻAJCIE KOTÓW... FAJNE I SŁODKIE SĄ KOTKI, MIŁO,ŻE ZWYKLE ZNAJOMI JE ADOPTUJĄ, ALE RÓWNIE DOBRZE MOGLIBY WZIĄĆ NIECHCIANE BIEDY BEZDOMNE LUB ZE SCHRONISK. STERYLIZACJA JEST TERAZ ZA GROSZE, MOŻNA NAWET ZA DARMO TO ZROBIĆ NA FUNDUSZ. WIĘCEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje wakacje jak narazie trochę monotonne , za tydzień za to czeka mnie obóz ze studiów :) Zdjęcia siostrzeńca CUDOWNE ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tak kompletnie z innej beczki: myślisz, że rozsądne jest umieszczanie w sieci takich zdjęć dziecka? przecież to wymarzone znalezisko dla pedofila. pomyśl o tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  15. Ziemolino, jaki duży jest ten Twój Siostrzeniec! :-D Mam nadzieję, że Siostra nie męczyła się tak bardzo przy porodzie. Ja urodziłam Synka, który po porodzie ważył prawie 5 kg!!!!! Strasznie się męczyłam. Rodziłam 27 godzin, a oczywiście lekarze jak zwykle nie mogli mi w żaden sposób pomóc... Nieroby i tyle!

    Ale Bobasek Przecudowny! <3

    Pozdrawiam, Weronika

    OdpowiedzUsuń
  16. Weroniko mnie męczono 36 godzin dosłownie, a waga dziecka to tylko 3 kg a po porodzie jeszcze bym się wykrwawiła + myśleli, że zasnęłam + w końcu po kilku godzinach zemdlałam i głowę bym rozwaliła o zlew. Nie wspomnę o tym, że dziecko było okręcone pępowiną 2 razy jak i lekko niedotlenione. Brak słów- limity na cesarki od zawsze były i będą no ewentualnie jak zapłacisz 2 tys. poza ewidencją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jej...no to też przeżyłaś niezłą męczarnię. Ja nie rodziłam 36 godzin, a 27, ale z jednym możemy się porównać- wiem jaki to ból. Ja także straciłam dużo krwi. Po porodzie byłam nie do życia... Dobrze, że mogłam liczyć na wsparcie Męża i Rodziców, bo inaczej to nie dałabym sama rady. Hah, w naszym kraju niestety, ale cesarki nie robią 'na życzenie'. Prędzej jak Kobieta zdechnie... A przecież lekarze i tak nigdy w życiu nie pomyśleli by, że to ich wina... Aj szkoda gadać!

      Pozdrawiam, Weronika

      Usuń
  17. na szczęście wszystko dobrze się skończyło, jakkolwiek o drugim dziecku już nie marzyłam. Pewnie takie sytuacje które nas spotkały, są dosyć rzadkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć Pani maila a mam pewna sprawę.
    Jeśli to nie problem proszę wysłać nawet pustą wiadomość na adres: dagma.raa@o2.pl a będę mogła się do Pani zgłosić o radę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ziemolinko nie mogę znaleźć maila do Ciebie więc piszę tutaj. Od 14 roku życia choruję na trądzik plus łojotokowe zapalenie skóry . Przeszłam mnóstwo kuracji antybiotykowych , dziwnych szczepionek przeciwtrądzikowych + kuracja pęcioletnia Diane 35 (hormony). Nie muszę Ci tu pisać co hormony i antybiotyki zrobiły z moim ciałem . Około 30 dałam spokój leczę się swoimi metodami , dodam że mam skórę płytko unaczynioną( rodzinna przypadłość). Bardzo chciałabym z tobą porozmawiać może wspólnie doszłybyśmy do jakiś konkretnych wniosków pielęgnacji mojej cery. Dodam jeszcze że kupiłam effaclar k i stosuję codziennie wieczorem od tygodnia. Rano nawilżacz BB oceanic oraz filtr 50+ La Roche. Jestem wiekowo twoją rówieśnicą. :) Pozdrawiam serdecznie
    Miloma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milomo patrząc na moje doświadczenia - problem wynika zapewne z zaburzeń hormonalnych. I tak naprawdę pozostaje nam walka z problematyczną cerą poprzez tabletki hormonalne (nie koniecznie Diane, może być Androcur) albo poprzez zabiegi kosmetyczne jakie np. stosuje Ziemolina.

      Usuń
    2. Dziękuję Angeliko za odpowiedź , tak wiem że tabletki rozwiązałyby problem lecz mam przeciw wskazania (choroba zakrzepowa) Więc zostają zabiegi ale jakie będą stosowne przy mojej płytko unaczynionej cerze ?
      Pozdrawiam Miloma

      Usuń
  20. Ziemolinko!
    Od dawna mam problemy ze skórą wągry pory pryszcze wulkany sporadycznie małe białe coś wyskakujące na policzkach za uszami do tego świecąca się strefa T i policzki też czasem. I te cholerne nie równości widoczne nawet po "zaszpachlowaniu twarzy" podkładem. Nigdy nie używałam na stałe kremu do twarzy bo się świeciłam po nim straszliwie. Po toniku samym cera wysuszona jak pieprz. Zaczęłam więc działać pomimo tego że porażki z kolejnymi cud specyfikami kończyły się tak samo. Mam teraz 25 lat i dzięki twojemu blogowi odkryłam że mam tłustą skórę ale tłusta oznacza też odwodniona czego wcześniej nie wiedziałam że powinnam ją również złuszczać ale i nawilżać! 6 dni wcześniej poddałam się mikrodermabrazji po czym dostałam kremy z po których się świeciłam. Wkurzona i zrezygnowana znalazłam twojego bloga. I szczerze poszłam na całość żel myjący do cery tłustej i wrażliwej i tonik zwężający pory z Effaclar plus Effaclar K na noc i Hydraphase Intense Legere na dzień plus woda termalna 2-3 razy wciągu dnia. Nie wyciskam niczego co na twarzy wyszło tylko dobrze po umyciu twarzy ją wycieram frotowym ręczniczkiem:). Do tego podkład do cery tłustej i mieszanej na dzień z Clinique.
    Na ten moment jestem bardzo zadowolona. Po 3 dniach stosowania skóra JUŻ jest inna: nawilżona miękka sprężysta w dotyku nie przesuszona pory się zmniejszyły a ja jak wstanę rano to nie straszę twarzą nawet bez makijażu.I najważniejsze świecenie się dopiero po 10-12h!
    Mam nadzieje że z czasem zmniejszą się też nierówności ale wiem że potrzebny jest czas i jeszcze mnie pewnie nie raz wysypie. Ale jest mi łatwiej.
    Dziękuję że pomogłaś mi podjąć tę nierówna walkę z moją cerą na nowo. Zamelduje o postępach za 2-3 miesiące żeby retinoidy z Effaclara miały szanse zadziałać.
    Dzięki!
    Maligna

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj.Też ma cere mieszaną i na podstawie moich klientek a jestem kosmetologiem pracującym w salonie kosmetycznym spokojnie mogę się zgodzić, że większość z nich ma właśnie skórę mieszaną :) .Podobne zdanie mam do kosmetyków naturalnych i wielkiego bum w ich kierunku i nastawienia anty ku kosmetykom zawierającym substancje chemiczne... dużo by pisac ;).Od jakiegos czasu przeglądam Twojego bloga i musze przyznać jestem pod wrażeiem gdyż wiele tu znalazłam cennych informacji a przedewszystkim widać że nie są one wyssane z palca lecz także poparte wiedzą :). Tez ejsteś kosmetologiem? Ja zaczelam wlasnie pisanie bloga. Jak juz odpoczniesz na wakacjach mam nadzieje że uda mi się z Tobą popisać i wymienić doświadczeniami :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Maligno, używaj naprzemiennie płynu czy żelu do cery tłustej i wrażliwej. Bardziej postawiłabym na żel pod kątem cery wrażliwej lub normalnej/mieszanej. Złuszczanie - mocniejsze czy lżejsze i jakiego kosmetyku do tego używasz- tylko Effaclar K?Co z maseczkami? Effaclar K stosowałabym max z 2 razy w tygodniu na noc, 2 x na noc Skinoren czy Acne Derm na noc, a na pozostałe noce krem jak piszesz np. Hyraphase Legere lub serum nawilżające w razie potrzeby. Tonik Effaclar na bazie jak mi się wydaje alkoholu odpuściłabym sobie. Wybierz coś do cery wrażliwej, choćby Bioderma Sensibio płyn micelarny (aktualnie są świetne promocje). Na dzień zaopatrz się w serum np. z wit. C+ filtr = sukces przy tego typu kapryśnych cerach.Spróbuj tego sposobu i odezwij się tu na blogu o przebiegu kuracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za porady:)
      Co do maseczek używam razy w tygodniu gamma złuszczania z ziaji z sopot spa plus maseczki z glinką raz w tygodniu i co dwa tygodnie piling średni z ziaji pro i nawet daje to rade serum nakładam co 2-3dni z siquens prevention przed efflaclarem K . Tonik rzeczywiście będę musiała zmienić szczególnie jak zrobi się chłodniej. Na razie cera jest nie przesuszona i w niezłej kondycji "wulkanów" brak w na czole dwie zmiany i jedna na brodzie. Policzki coraz mniej nierówne na linii żuchwy mnie wysypało drobnymi grudkami białymi ale w miarę cierpliwie czekam.
      Nie mam żadnych odczynów skórnych po efflaclare i chyba zmarszczki mimiczne mi trochę się spłyciły. Zastanawiałabym się nawet nad czymś mocnieszym :)
      Angelika jakie serum konkretnie polecasz na dzień najlepiej podaj firme:) bo ja to muszę dokładnie wiedzieć. Może znasz jakiś dobry krem BB z niezłym składem?

      Maligna

      Usuń
    2. używałam serum z wit. C, sama je robiłam. Teraz zamówiłam z Lieraca mesolift. Wg. producenta należy używać 1-2 w tygodniu. W pozostałe dni rano używam naprzemiennie kremów Pore refiner- Bioderma i krem Aknicare nawilżający. Zamówiłam jeszcze serum z Yves Rocher 7.9. Jeśli chodzi o peeling bezkonkurencyjna jest maseczka z Dermalogica. Gentle cream exfoliant koszt około 150 zł - i teraz w pełni rozumiem zachwyty Michała. Tak, ten produkt jest warty każdej złotówki dla efektu jaki daje. Używam jej 1 raz w tygodniu. Kupiłam jeszcze puder microfoliant (używam raz w tygodniu)- cera jest po prostu piękna. Jasna, gładka. Glinki używam raz na 1,5 tygodnia. Na noc używam czasem serum Estee Lauder night repair- jest świetne. Kupiłam próbkę- jest to wydajny kosmetyk i nie wychodzi mi po nim nic. Dermalogica - te produkty też są wydajne, polecam kupić próbki lub udać się do punktu, gdzie te kosmetyki sprzedają i wziąć próbki.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...