środa, 20 listopada 2013

Rabat w Super- Pharmie i zaległe komentarze.

Kochani, szykujcie kasę w Super- Pharmie znów 40% rabatu, już od czwartku 21- 24 listopada:). Tym razem na kolorówkę (maskary i podkłady), demakijaż oraz produkty do włosów (stylizacja i odżywianie) a także witaminy. Promocja dotyczy zarówno drogerii jak i apteki. Nie zabraknie tam również mnie, będę w piątek i niedzielę w najbrzydszym centrum handlowym świata- Poznań City Centre. Widzieliście jaki koszmarek powstał przy dworcu głównym w Poznaniu? A miało być tak pięknie :(
 http://www.bryla.pl/bryla/1,85300,14836142,ArKITekczer_tygodnia__Poznan_City_Center_zwany__chlebakiem_.html


To pierwsza wiadomość, druga dotyczy komentarzy. Wszyscy, którzy nie otrzymali odpowiedzi pod postem o Redermicu R, poproszę o pytanie tutaj. Pod tamtym postem nie dodają się już komentarze. Nie wiem o co chodzi, bloger jak i arkana wirtualnego świata wciąż pozostają dla mnie wielką tajemnicą. Zanim jednak zadacie pytanie, zwróćcie proszę uwagę, czy już na nie nie odpowiadałam i czy nie pisałam na ten temat na przykład obszernego postu- na takie pytania nie będę udzielać odpowiedzi. Dotyczy to przede wszystkim anonimów, którzy wpadają tutaj znienacka, nie chce im się czytać i od razu uderzają z pytaniami.

Wybaczcie, też, że ostatnio nic się tutaj nie dzieje, ale mam trochę podcięte skrzydła, ostatnimi niemiłymi sytuacjami i szukam dystansu.

Buziaki!

266 komentarzy:

  1. Mogę podzielić się spostrzeżeniami po 3 tyg. codziennego stosowania redermicu r (skóra mieszana, policzki normalne, skłonna do wyprysków, wiecznie zatkane pory, wrażliwa, z poziomymi liniami na czole, popękane naczynka przy nosie). Krem jest dla mnie dość nawilżający i stosuję go na noc samodzielnie. Aktualnie mam od 2.5 tyg inwazję pryszczy, głównie pod nosem i na brodzie - trudno się goją i zostawiają przebarwienia. Zero łuszczenia czy podrażnień, ale mam wrażenie, że przybyło mi wągrów...Skóra jest milsza w dotyku, ale nic poza tym, choć zdaję sobie sprawę, że pewnie jeszcze za krótko go nakładam. Mam zamiar stosować redermic 3 miesiące i wtedy zobaczymy, a jak nie będzie efektów to sięgnę po coś mocniejszego. Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że dzielisz sie swoimi spostrzeżeniami Kasiu, ja czekam na IPL więc mój Redrmic wciąż nietknięty. Natomiast mój chłopak, po tym jak słuchał, kiedy wychawalałam zalety retinolu przed kolezanką, zapytał- "A dlaczego ja nie mam takiego retinolu? chcę retinol, zobacz jaka mam skórę"- naciągnął policzek :) Zatem pozycja kremu stała się mocno zagrozona:)

    Na stany zapalne nałóz antybiotyk- Clindacne lub Duac, powinny znacznie szybciej ustąpic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos mój facet ostatnio sam poprosił mnie żebym kupiła mu krem "na jędrniejszą skórę" i zaskoczył mnie tym nieźle:) Nad IPLem się zastanawiałam jakiś rok temu, ale ostatecznie stchórzyłam. Gdzieś chyba mam jeszcze normaclin, poszukam i posmaruję, dzięki za radę:* Bo epiduo jak zawsze działał, tak teraz coś kiepściutko... Kasia

      Usuń
    2. Witam dziewczyny, korzystałam z zabiegów IPL, ponieważ moja dermatolog jak zobaczyła moje plamy na czole, brodzie i policzkach doszła do wniosku, że coś trzeba z tym zrobić. Spytałam "a da się?". Wcześniej poświęciłam sezon jesień/zima na zabiegi u kosmetyczki kwasy, mikrodermabrazja itd, wszystko co mogłoby zmniejszyć moje plamy. I nic. Po IPL byłam zaskoczona, ale jeden zabieg to za mało, efekty dla mnie były spektakularne, laser wyciągnął na wierzch pigment, który przy każdym myciu ścierał/kruszył się delikatnie.

      Generalnie stan skóry mam w dużo lepszym stanie od kiedy moje wizyty u dermatologa połączyłam z wiedzą Ziemoliny za co pragnę jej bardzo podziękować, że podzieliła się wiedzą, że cierpliwie odpisuje przedstawiając swoją wiedzę dla mnie w bardzo przystępny sposób. Dopiero tu zrozumiałam o co chodzi z wit.C, jak postępować z filtrami, jak nawilżać skórę a co najważniejsze znalazłam fajne preparaty do złuszczania skóry, z którą się borykałam od dłuższego czasu. Redermic jest moją nową miłością. Nie boję się już aptecznych preparatów, wręcz przeciwnie żałuję że tam późno po nie sięgnęłam.

      Szkoda, że do Poznania mam jakieś 200 km, bo byłabym na pewno Twoją klientką !!!!

      Usuń
    3. Dziękuję kochana za miłe słowa. Takie czytelniczki cieszą mnie najbardziej, myślące i inteligentnie korzystające ze zdobytej tutaj wiedzy.
      W przyszłym tygodniu wybieram się na IPL w celu zmniejszenia rumienia i pozamykania naczynek- dam znać o rezultatach.
      Buziak:)

      Usuń
    4. Dziewczyny a mogłybyście napisać ile kosztuje taki zabieg laserem IPL? Oddałabym ostatni grosz aby zlikwidować swoje paskudne plamiska pod oczami i nad górną wargą, które cały czas się powiekszają :-( obecnie używam svr clarial, ale przy użyciu tych kosmetyków plamy stają się zdecydoowanie ciemniejsze wręcz czerwone, szorstkie, niby trochę się łuszczą, ale zejśc nie chcą :-( przeszło 3 lata już się z nimi męczę ;( Czy to są różne rodzaje tego laseru IPL, jeżeli tak to ELW prosze napisz jakim miałaś wykonany zabieg?
      Dorota

      Usuń
    5. Dorotko, mi laser dobierała dermatolog, wiem że było hasło biały i niebieski. Z tego co przeczytałam z neta to są różne natężenia i to chyba ma wpływ. Przepraszam za mało precyzyjną wypowiedź, ale zabieg przyniósł efekt i tak naprawdę to ja po fakcie się doinformowałam czytając w necie. Zabieg nie jest bezbolesny, to kwestia drobnego dyskomfortu, ale można to przeżyć.
      Jestem pod dużym wrażeniem tego co zrobił z moją twarzą i dlatego teraz raz w roku w sezonie jesiennym idę na taki zabieg. Uwierz mi, że plamy miałam paskudne, po opalaniu, po ciąży, po niewłaściwym dbaniu o cerę. Po laserach zainwestowałam w serum flavo C. Mogłabym długo pisać jaką metamorfozę przeszłam i jakie preparaty stosowałam :) i które uwielbiam. Dorotko reasumując: idź!! poszukaj dobrego salonu z referencjami bo sprzęt ma duże znaczenie. Ja trafiłam do fajnej dermatolog we Wrocławiu i mogę Ci ją polecić.

      Usuń
    6. Dzięki dziewczyny za odpowiedź :*
      ELW nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze pozbycia się tych plam. Ja już powoli tracę nadzieję, że kiedykolwiek sie tego paskudztwa pozbędę :( że kiedykolwiek wyjdę do ludzi bez podkładu i pudru na twarzy :( Flavo C miała ostatnio, zużyłam calą buteleczkę 15%, ale powiem szczerze, że nie zauważyłam efektów. Cere mam strasznie tłustą, rozszerzone pory itp. ale nic mnie tak nie załamuje jak te plamiska. Szukam pomocy, byłam u 2 dermatologów którzy powiedzili, że nie da sie tych plam pozbyć zawsze będą wychodziły. Używałam svr clarial, neostraty teraz znów używam z svr C10, ale efektów nie widać. Czytała na wizażu jak ludzie wypisują, że wydają tyle pieniędzy na zabiegi, lasery róznego rodzaju i nic z tego. A Tobie jednak pomógł, to może i mi pomoże:) Fakt, że jestem z okolic Olsztyna, ale pozbyć sie tym plam pojade nawet do Wrocławia. Dlatego bardzo proszę jak mozesz to podaj mi namiary tej swojej fajnej dermatolog, bo u moich okolicach ciężko z profesjonalnymi dermatologami :(
      Dorota

      Usuń
    7. Dorotko ja za plamami chodziłam kilka ładnych lat, stosowałam drogie kremy obiecujące wiele. Straciłam nadzieję, kosmetyczka też słodziła i kasowała, a plamy nie znikały. Do dr Pytrus poszłam z innym problemem, ona powiedziała że laser IPL poradzi sobie, ale 3 zabiegi minimum muszą być. Po pierwszym zabiegu wyszłam jakby jeszcze z większymi plamami, które laser wyciągnął, w ciągu 5 dni podczas mycia zobaczyłam na płatku kosmetycznym jak pięknie się kruszy pigment ze skóry, i ciemne miejsce zrobiło się białe, oczywiście filtr na twarz itd. bałam się żeby to nie poszło na marne i tak przez 3 m-ce jeździłam. i opłaciło się :)) i wiem że to jest coś w co warto zainwestować.
      Szukaj Platinium dr n. med. Barbara Pytrus-Sędłak kontakt tel. 71 343 31 49,tel. komórkowy: 0 600 977 133. Jeśli będziesz potrzebowała jakiś dodatkowych informacji pisz elwirawor@tlen.pl
      Powodzenia

      Usuń
    8. Dzięki wiekie ;*****

      Usuń
  3. To ja zapytam w takim razie jeszcze raz :) Z tego co wynalazłam na Twoim blogu i jeśli dobrze zrozumiałam to pracujesz w aptece na ul. Śniadeckich? Czy są tam czasem jakieś dermokonsultacje? Mieszkam bardzo blisko apteki i było by fajnie gdybym mogła wbić na takie konsultacje. Byłam już u wielu dermatologów i jak dotąd używałam: Duac, Differin, Aknemycin, Skinoren, Unidox oraz Acne Derm. Ostatni zaproponował mi izotretynoinę ale stan mojej cery nie jest aż tak tragiczny że musiałabym brać tak inwazyjny lek (do tego kosmicznie drogi). Mam po prostu sporo zaskórników z których robi się stan zapalny, później ropa i tzw. wulkan gotowy. Teraz stosuję Tormentile Forte + krem redukujący trądzik Ziaja Med (oraz żel) i to daje najlepsze rezultaty. Jednak to i tak wszystko ciężko schodzi. W okolicach ust oraz na brodzie od 2,5 miesiąca mam jeszcze kaszkę która wyszła po zastosowaniu serum Dermedic (którego nawet nie użyłam na te okolice...). Mam też problem z doborem podkładu (też nie za jakieś zabójcze kwoty) który zakryje to całe paskudztwo bo czasem aż wstyd mi wyjść :/ Chyba że nie umiem go nakładać i dlatego wyglądam jak wyglądam. Także proszę o pomoc jeśli to możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję w kilku róznych aptekach, w weekend np. jestem w Super- pharmie jak napisałam w poście. Apteka "Przy Parku Wilsona" na Śniadeckich to moja ukochana apteka i dość często udzielam tam dermokonsultacji. W listopadzie już mnie tam nie będzie, ale zapraszam w grudniu 2, 4, 12 i 17 w godzinach popołudniowych. Mozesz tez napisac do mnie maila to umówimy sie konkretnie. Chetnie Ci doradzę:)

      Usuń
    2. Lychee, jesli moge to Ci podpowiem cos ode mnie.Zaskorniki, stany zapalne-mam tak samo. Do tego przebarwienia i blizny.I tak, dzieki autorce bloga, moja skora ma sie zupelnie dobrze, rowny koloryt, malo zaskornikow, zadnych ropni.A stosuje effeclary(rozne w zaleznosci od potrzeb), kwas migdalowy 10%, delikatne peelingi i krem z filtrem 50.
      Wszyscy mi mowia, ze ladnie wygladam, czyli cos jest na rzeczy:) I podklad Vichy, ten o ktorym Ziemolina pisze, i puder sypki, dzieki ktoremu sie nie blyszcze. Nic mi do tej pory tak nie pomoglo.Skora jest taka mila w dotyku, swietnie nawilzona dzieki kremowi La Roche Posay. Wreszcie po 30 latach, chodze bez grzywki, z odkrytym
      czolem:) Powodzenia i pozdrawiam, Kasia

      Usuń
    3. @Ziemolina - ooo to fajnie :) W takim razie jakoś pod koniec grudnia się odezwę.
      @Katarzyna - czytałam ostatnio o kwasie migdałowym i nad Effaclarem też się zastanawiałam ale boję się tego że przez dłuższy czas mogę mieć siekę na twarzy :/ Ale coś za coś :)

      Usuń
    4. Pod koniec grudnia mam wolne i jadę do mojego lasu. Jestem dostępna do 22 grudnia.

      Usuń
    5. witam chCe przylaczyc sie do pochwal w strone Ziemoliny,od 2 mies stosuje sie do jej zalecen i jestem b.zadowolona,bliscy i znajomi popadaja w zachwyt nad moja cera!ja zreszta tez...moje cera nigdy nie bedzie idealna ale jak kiedys napisala autorka mozna ja utrzymac w ryzach:)jeszcze raz wielkie dzieki,pozdrawiam, Paula

      Usuń
  4. Hej a wiesz może ile kosztuje Rimmel Wake Me Up, bo w Rossmannie w tej promocji wychodzi 25 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem, nie pracuję codziennie w SP.

      Usuń
  5. Byłam w tym całym Poznań City Center i też uważam, że to niestety jest jakaś skucha.
    Bardzo nie podoba mi się rozwiązanie przejścia z przystanku do galerii. Na zewnątrz nie jest tak źle, ale środek nie powala na kolana. Po prostu jest bezosobowo. Niby coś tam miały wprowadzić podświetlane sufity ale sama nie wiem, nie przekonuje tam do siebie nic. Do tego jeszcze te okropne tłumy- coś strasznego. Na szczęście dzięki ogólnemu szałowi na wszystko, co nowe - cały najgorszy ruch z chociażby Starego Browaru zwolnił się i jest jakoś przyjemniej :)
    Dzięki za info o Superpharm :) Wolałabym te -40% na produkty do twarzy i wtedy chętnie bym się obkupiła w LRP :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało byc jasno, przestronnie i nowocześnie a jest pstokato, kiczowato i "po taniości" po prostu. Nie wiem po co tylko konsultowali projekt z mieszkańcami a potem i tak zrobili po swojemu. Miał byc piekny dworzec, jest kolejne centrum handlowe, tak brzydkie, że aż rani uczucia estetyczne- moja napewno.
      Dzisiaj kiedy szłam mostem dworcowym, usłyszałam jakies straszne wrzaski a to CC reklamuje się już nawet na zewnątrz. Sprawa dojścia do dworca to kolejne nieporozumienie,już chyba szybciej mozna dojść z przystanku koło PKSu niz z tego, który jest naprzeciwko:(
      Browar nie musi sie obawiac tego krzykliwego koszmarku, Browar to klasa sama w sobie- prostota formy i konsekwencja stylu- pieknie i bardzo miło, z przyjemnośćia spotykam się tam ze znajomymi:)

      Promocja na kremyw SP juz była, ale dam znać jak będzie kroiło sie coś ciekawego:)

      Usuń
  6. Jutro wybieram się do SP.
    Po podkład i maskarę.
    Aaaa, i Vitapil.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też podzielę się wrażeniami z pierwszego tygodnia z Redermic R. Mam skórę mieszanę w kierunku tłustej, wrażliwą, mocno przetłuszczającą się w strefie T, z zaskórnikami, rozszerzonymi porami i miejscowym rumieniem i łuszczeniem przy nosie, które pojawia się i znika. Do tego płytko unaczyniona i obrażalska na większość kremów. Redermic R stosowałam tylko i wyłącznie na czoło, które ze wszystkich części mojej twarzy jest najmniej uwrażliwione. Na pozostałe jej części stosuję Effaclar K lub Acnederm. Niestety z R. R musiałam się na razie rozstać, bo skóra schodzi po nim jak po ostrym spieczeniu słońcem ( zwłaszcza na skroniach) a obecnie nie mogę sobie pozwolić na linienie. Nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić, że to tylko i wyłącznie jego wina, bo wcześniej przez 3 tygodnie stosowałam Effaclar K po którym skóra była już lekko ściągnięta. Szkoda, bo poza przyjemnym mrowieniem przez pierwsze dni nie odczuwałam żadnego dyskomfortu. Zauważyłam też spore zasuszenie zaskórniaków i wydaje mi się, że ze wszystkich części mojej twarzy czoło najlepiej tolerowało nowe kremy. Na pewno daje większego czadu niż E.K, bo po prostu czuć jak "pracuje" po nałożeniu. Reszta twarzy - tragedia, lewy policzek, który dotychczas był jedynym nieskażonym miejscem nagle zwariował, na brodzie gule, które goję od ponad tygodnia, policzek prawy przypadek beznadziejny - wychodzą czerwone zmiany, które zabliźniają się powoli na brunatny kolor, mimo że w ogóle ich nie ruszam. Ale to już zasługa E.K, a nie R. R, do którego na pewno jeszcze wrócę jak tylko złuszczę i porządnie nawilżę to cholerne czoło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj stosowć Redermic rzadziej np. 1-2 razy w tygodniu a na podraznione czoło polecam Cicaplast. W ogóle przy tak wrazliwej skórze warto stosowac preparaty przyspieszające regenerację równolegle z tymi złuszczającymi.

      Usuń
    2. Tak też zamierzam Ziemolino, tylko muszę obmyślić jakiś sensowny system, bo u mnie nawilżacz + filtr + podkład to kombinacja niestety zabójcza. Chyba po prostu zacznę nawilżać na noc, a E.K jako baza pod filtr.i acnederm sporadycznie na noc.Effaclar 2 razy dziennie to jednak za dużo w moim przypadku. Ale to tak jest jak się człowiek połasi na szybkie efekty.

      Usuń
  8. Witaj Ziemolino :) Dostałam dziś smsa o tych promocjach i jak na złość w ten weekend kuruję się po zabiegu! Jestem jeszcze kilka dni na antybiotyku. Mogę teraz stosować Atrederm, czy lepiej poczekać na zakończenie kuracji antybiotykowej?
    Pamiętam, że stosujesz Atrederm też pod oczy. Czy zauważyłaś pogrubienie naskórka w tym miejscu? Mam płytko unaczynioną cerę i pod oczami zawsze prześwitują żyłki, dlatego bardzo liczę na Atre :)
    Jeszcze jedno pytanie - jeśli mam stosować Atrederm 1-2x w tygodniu na noc, a w ciągu dnia wychodzę jedynie na 15 minut to muszę stosować filtr? Moja pani dermatolog powiedziała, że nawet w okresie łuszczenia nie muszę się filtrować, skoro nie ma ostrego słońca. Mocno mnie zszokowała i nie wiem, co o tym myśleć :)
    Z góry dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj z Atredermem jak juz dojdziesz do siebie. Nie musisz używac filtrów jesli nie ma ostrego słońca. Filtru używamy w momencie kiedy jest ryzyko, ze intensywne nasłonecznienie podrazni bezbronną, bo z uszkodzoną barierą naskórkową, skórę. Filtry to jednak substancje chemiczne, które moga dodatkowo podraznić i tak już mocno wrażliwą skórę. We wszystkim nalezy zachowac zdrowy rozsądek :)
      I wracaj szybko do zdrowia.

      Usuń
  9. a czy % dotyczą wszystkich podkładów, tych aptecznych też?

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja powielę moje pytanie, ale spod posta o pierwszej zniżce w SP :) :

    Mam pytanie. Czy stosując Redermic R, mogę używać Aktywatora Międzykomórkowego z Bandi? Bo nie wiem, czy można równicześnie z retinolem stosować kwasy, jakie są w tym toniku?

    Skład to: Aqua, Propylene Glycol, Hydrolyzed Glycosaminoglycan, Glycolic Acid, Lactic Acid, Vaccinium Myrtillus(Bilberry) Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin,

    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem odpowiedziec na to pytanie droga M. Wszystko zależy od tego ile Twoja skóra może znieść. Myslę jednak, że możesz spróbować. Bacznie jednak skórę obserwuj i staraj się zachowac równowagę pomiędzy draznieniem a łagodzeniem i bez kremu nawilzającego się nie obędzie:)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  11. Droga Ziemolino, chciałabym prosić o radę :) głupia wcześniej wysłałam pospiesznie Ci emaila, i zastanawiała się czemu nie odpisujesz :) A więc mam 22 lata i cerę mieszaną. Nie sprawia ona wiele problemów, trochę zaskórników na nosie, brodzie oraz policzkach (na policzkach mam dużo rozszerzonych porów). Czasem coś na brodzie wyskoczy przed okresem. Reszta jest sucha jak wiór. Wymaga ona dużo nawilżenia na co dzień. Używam delikatnych żeli do mycia, dobrych naturalnych kremów. Używam od dwóch lat filtrów 50+ Od jakiegoś czasu odżywiam się zdrowo, bo świadomie. Błędem mojej młodości było palenie papierosów, o zgrozo przez całe 7 lat(!). Nałóg rzuciłam 7 miesięcy temu. Przez to świństwo moja cera nie wygląda tak, jak wyglądać powinna. Mam już widoczne zmarszczki pod oczami oraz bruzdę nosową. Po kilku nieprzespanych nocach, zmarszczek jest więcej, znikają na chwilę gdy potraktuję je dużą dawką nawilżenia oraz serum z wit. C. Niestety jednak czuję się po prostu staro i chcę coś z tym zrobić. Czytałam wiele o retinoidach, już rok temu w ziemie mnie kusiły ale się trochę bałam. W tym roku postanowiłam zaryzykować. Zaczęłam (po Twoim poście) od Redermic R . Pomyślałam, że dobrze będzie zacząć od czegoś delikatniejszego. Smarować się nim mogę codziennie, żadnego złuszczania, delikatne zaczerwienienie zaraz po aplikacji bardzo rzadko występuje. Chciałabym przejść teraz na Atrederm 0,025%. Tutaj pojawia się pytanie czy dobrze robię? Czy to nie będzie za dużo dla takiej skóry? Cz mogę po Redermic przeskoczyć po kilku dniach przerwy na Atrederm? Receptę już mam. Chęć ujędrnienia skóry, pozbycia się chociaż w niewielkim stopniu rozszerzonych porów i tych małych zaskórników tak mnie tak mnie strasznie kusi tym bardziej, że teraz można takie kuracje prowadzić.
    Wiem, że przy różnych postaciach trądziku mój problem wydaje się być niewielki, ale dla mnie jest olbrzymi. Do dermatologa nie pójdę już, chodziłam z wypadającymi włosami i wiem jak to wygląda. Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś mogła mi coś doradzić.
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cranberry, myślę, że przesadzasz i na pewno nie wyglądasz tak źle jak o tym piszesz. W wieku 22 lat skóra ma jeszcze ogromny potencjał naprawczy i sama świetnie się regeneruje.

      Czy Atrederm będzie odpowiedni dla Ciebie, trudno mi to ocenić, nie widząc Twojej twarzy, wydaje mi się jadnak, że nie potrzebujesz az tak silnej broni. Daj szansę Redermocowi R- stosuj go minimum pół roku a może nawet dłużej, nie zapominaj o dużch dawkach witaminy C w postaci serum, dobrze, że zaprzyjaźniłaś się z filtrami.
      Po kuracji Redrmikiem możesz jeszcze pomyśleć o kwasach u kosmetyczki lub dermatologa- takim wyższym gabinetowym stężeniem. Nie oczekuj błyskawicznej poprawy, przez ile lat źle traktowałas swoje ciało?Efekty nie przyjdą po miesiącu- ale przyjda na pewno. Bądz cierpliwa, wydaje mi się, że brak tej cnoty, jest charakterystyczny dla wielu młodych osób:)
      Nie wiem na ile zdrowo się odżywiasz, ale dołóż wszelkich starań, aby Twoja dieta była urozmaicona i bogata w antyoksydanty. Polecam też swietny suplement diety Phytobiologicals dr. Ratha z dużą dawką wyciągu z zielonej herbaty i odmładzającego rosveratrolu.
      I zdaje się pisałam juz kiedys o tym http://kosmostolog.blogspot.com/2013/02/o-oli-ktora-nie-suchaa-mamy_20.html

      Usuń
  12. Ziemolinko mam nietypowe pytanie. Orientujesz sie ile w superpharm kosztuje podklad dermablend bez -40%. Pytam bo zawsze kupuje przez internet za ok 80 zl. Superpharm nie ma u mnie w miescie (w miejscowych aptekach kosztuje ok 90-100zl) jakby bylo taniej niz przez internet to wtedy moze jakas kolezanka by mi kupila:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena reguralna 79,99 i po rabacie 47, 99.

      Usuń
  13. Dzień dobry, po użyciu różnych balsamów, kremów do twarzy (w tym Bioderma Hydrabio), itp. dostaję uczulenia (swędząca, czerwona skóra, krostki). Zauważyłam, że większość zawiera parabeny (Methylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben) oraz dimethicone,czy to na te składniki mogę być uczulana? Czy kremy LRP lub Vichy są na pewno wolne od parabenów bo boję się kupować i stosować kolejnych kosmetyków, jakie Pani by poleciła? Mam cerę mieszaną.
    Pozdrawiam, Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, trudno mi powiedzieć, czy to własnie parabeny Cie uczuliły, czy też silikony a może coś z goła innego? Zapewne sugerowałaś się złymi opiniami tych składników kosmetycznych w sieci. Prawda jest taka, ze parabeny to jedne z najdelikatniejszych konserwantów i są wciąz stosowane w przemysle farmaceutycznym, np. w kroplach do oczu.
      Aby dowiedzieć się, co tak naprawdę Cię uczula, musiałabys zrobić szereg testów a i tak nie da sie przebadać w ten sposó każdego kosmetycznego ingredientu.
      Musisz zatem sama metodą prób i błędów znaleźć najlepszy dla siebie preparat.

      Jeśli Twoja skóra jest rzeczywiście ekstremalnie wrażliwa i reaguje żle na większość substanji, to najbezpieczniejszymi kremami na rynku są obecnie Toleriane ultra LRP i Tolerance extreme Avene.

      Wkremach Vichy i LRP nie ma parabenów, są natomiast silikony głównie lotny cyklopentasiloxan.

      Usuń
    2. Basiu, jeśli Twoja skóra jest taka wrażliwa, może spróbuj również najprostszych "kosmetyków naturalnych"? Na przykład jakiegoś fajnego olejku zmieszanego z kwasem hialuronowym (tuż przed nałożeniem). Jeśli mieszałabyś po kropelce na dłoni tuż przed nałożeniem - nie musiałabyś dodawać żadnego konserwantu. Jeśli to będzie ok, to możesz dokładać do tego pojedynczo jakieś substancje aktywne, witaminy itd. Ja się tak nawilżam i nie widzę żadnej różnicy w stopniu nawilżenia skóry pomiędzy takim sposobem, a kremami.

      Usuń
    3. Dziękuję Pani bardzo za odpowiedź. Tak właśnie myślałam, że pozostaje metoda prób i błędów bo testów to nie ma sensu robić.
      Klaryso, zawsze wybierałam gotowe kremy (dla mnie najlepsze rozwiązanie) bo jakoś nie byłam przekonana co do "robienia swoich" ale kto wie, może tylko to mi pozostanie. Dziękuję za zainteresowanie moim problemem.
      Uściski, Basia

      Usuń
  14. Dzien dobry , Jaką ma Pani opinię o olejowaniu twarzy (biooil , olejek arganowy) skory mieszanej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda oczyszczania twarzy dobra jak każda inna. nigdy nie stosowałam, jestem zbyt leniwa, ale nie jestem przeciwniczką. Nie przeceniałabym jednak OCM, myślę, że głównym sukcesem tej metody jest obecność olejku rycynowego, który ma wspaniałe właściwości przeciwzapalne i służy tłustej prozapalnej cerze.

      Usuń
    2. Też uważam, że to głównie olejek rycynowy robi w ocm całą robotę, reszta to tylko przyjemne dodatki, niemniej efekt może być spektakularny - wiem na swoim przykładzie. Z kolei samo stosowanie olejków na twarz zamiast kremu oceniłabym jako ryzykowne i wymagające czasu żeby sprawdzić czy dany olej faktycznie nam służy. Moja mocno tłusta skóra nie toleruje żadnego oleju w czystej postaci, ale dla mieszanej może to być coś całkiem dobrego. Trzeba sprawdzać i już, innej drogi nie ma.

      Usuń
  15. Dzień dobry :)
    Szukając w internecie opinii na temat Redermic R trafiłam na Pani wpis i to ostatecznie przekonało mnie do jego zakupu. Używam go od 3 tygodni, na noc. Skóra toleruje go dobrze, nie ma żadnych podrażnień, mam wrażenie że załagodził bolesne gule które pojawiły się na żuchwie. W odpowiedzi skierowanej do Cranberry pisze Pani o stosowaniu serum z wit. C. Czy mogę nakładać serum na Redermic czy lepiej robic to zamiennie tj. jedna noc Redermic druga serum. Mam również prawie całą buteleczkę olejku araganowego z dodatkiem olejku z neroli i wit. E (w lutym kończy się termin ważności a szkoda go wyrzucić). Czy mogę go również stosować. Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Redermic R już nic nie nakładaj, bo osłabisz działanie retinolu, serum stosuj na dzień, lub na noc ale naprzemiennie z Redermiciem. Olejeku możesz użyć po jakiejś godzinie od nałożenia Redermica, jesli skóra będzie wymagała nawilżenia. Na gule antybiotyk, tak jak pisałam wyżej.
      Buziak!

      Usuń
    2. Dziękuję za błyskawiczną odpowiedż :)
      pozdrawiam- Marta

      Usuń
  16. To może i ja dołożę coś od siebie po 3 tygodniach stosowania Redermic R:) Niestety z moją cerą nie robi prawie nic - poza pojawieniem się zaskórników na nosie i policzkach, nie zwęża porów, nie powoduje łuszczenia i podrażnień, mam wręcz wrażenie że skóra jest nawilżona- stosuję go na noc, każdego wieczoru. Zależało mi na obkurczeniu porów- tutaj zupełnie sobie nie radzi, oraz na likwidacji kilku zmarszczek - na te efekty muszę dłużej zaczekać. Na dzień stosuję redermic C i filtry mineralne - Redermic C powoduje że twarz 2-3 godz po nałożeniu podkładu mocno się błyszczy, rozpulchnia skórę i pory są jeszcze bardziej widoczne - nie jestem zadowolona z efektów. To oczywiście moja subiektywna ocena - każda skóra reaguje inaczej i najlepiej sprawdzić to na podstawie próbek, ja kupiłam pełnowymiarowe opakowania i zamierzam je wykorzystać. To co mogę natomiast polecić każdej osobie borykającej się z rozszerzonymi porami, zanieczyszczoną i błyszczącą strefą T to Avene Triacneal - moja buzia nigdy nie była tak gładka, pory tak czyste i mocno obkurczone. Wracam do tego kremu jak uda mi się pozbyć obu Redermiców:) Pozdrawiam gorąco i dziękuję za mnóstwo przydatnych postów i pozytywną energię jaką udaje mi się tu znaleźć, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agnieszko, fajnie, ze dzielisz się swoimi spostrzeżeniami:) Mam kilka uwag.

      Łuszczenie i podraznienie nie jest objawem, że retinol działa, jest raczej przykrym skutkiem ubocznym, powinnas się raczej cieszyc, ze u Ciebie nie wystepuje:) LRP chwali się, że udało im się stworzyc retinol do skóry wrazliwej i może rzeczywiście tak jest? Poza tym jesli cykl twojego naskórka jest prawidłowy (uzywałas juz przeciez wczesniej retinoidów) to skóra nie ma potrzeby się złuszczać, tak jak to wystepuje w przypadku skóry suchej, która często nie złuszcza się nawet po tretinoinie. Brak łuszczenia nie oznacza, że preparat nie działa!

      Kolejna rzecz- rozszerzone pory. Rozumiem, ze masz je od wilu lat, nie oczekuj, że zwężą się nagle w przeciągu 3 tygodni (minimalny czas stosowania Redermica to 3 miesiące). Poza tym jeśli zaskórnik tkwił w ujściu gruczołu łojowego wiele lat, często zupełne zwężenie pora jest niemożliwe.

      Nie chce jakos specjalnie bronic Redermica R, bo sama go jeszcze nie uzywałam (kiedy to nastąpi na pewno napiszę rzetelną i uczciwą recenzję) natomist uzywa go moja koleżanka. Poleciłam go jej razem z serum Flavo C na dzień, skóra tłusta, naczyniowa. Lena nigdy nie miała tak gładkiej skóry,choc oczywiście nie wiem na ile to zasługa samego Redermica a na ile genialnej kombinacji razem z 8% wit. C.

      PS. Oczywiście Triacneal to równiesz doskonały preparat:)

      Buziak!

      Usuń
  17. no to ja na luźno: co do chlebaka! miało być pięknie a wyszło jak zawsze:) wizualizacje w końcu architekci zrobili pikne! zamysł był! a wyszła rolada (jakoś bardziej mi pasuje niż chlebak) a w srodku zamiast minimalistycznej elegancji-kolorowe jarmarki:)
    co do skrzydeł! naprawiaj szybko i lataj dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarmark z pretansjami pałacu, widziałas te różowe "marmury"?

      Usuń
    2. No brzydkie się to udało, co zrobić. Ale powiem Wam dziewczyny, że tak źle oceniacie wnętrze galerii, że aż się przejadę zobaczyć na żywo :P

      Usuń
    3. To przyjdz w weekend Olu, będę w SP:)

      Usuń
    4. oooo kiszka, a ja w weekend w pracy, właśnie dokulałam się do domu dzisiaj :(

      Usuń
  18. A ja mam pytanko, w jakich godzinach będzie można Panią spotkać w piątek czy niedzielę? Bardzo chciałabym Panią zastać, a lekcje w piątek kończę po 15, w niedzielę też mam zajęcia i będę wolna dopiero po 14, więc nie wiem czy mi się to uda :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 11 do 19, około 15tej mam przerwę. Wpadnij:)

      Usuń
  19. Witaj. Mam 28 lat i skórę mieszaną. Ostatnio dość często wyskakują mi jakieś niespodzianki. Stwierdziłam że pora zacząć przygodę z retinolem i zakupiłam krem Effaclar k żeby zadziałać wygładzająco i pozbyć się niespodzianek. Co byś poleciła jako krem przeciwzmarszczkowy na dzień? Zastanawiałam się nad kremami z ziaji z serii 30+.
    I nie wiem jak pielęgnować okolice oczu.Używam kremów pod oczy ale nie są przeciwzmarszczkowe.Aktualnie jest to krem z flosleku.
    I chciałabym znać Twoją opinie na temat iwostin re-actin bo zastanawiałam się nad jego zakupem zamiast Effaclar k.
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar K działa również przeciwzmarszczkowo- ma w składzie kwasy i retinol.
      Orientuję się dość dobrze w ofercie francuskich firm dermokosmetycznych i te najczęściej Wam polecam, nie znam niestety wszystkich kosmetyków i nie umiem Ci powiedzieć nic na temat ziai, natomiast o ile Iwostin ma całkiem niezłe preparaty, to akurat ich gama przeciwzmarszczkowa jest bardzo słaba. Kup sobie lepiej dobry krem lub serum z witC oraz filtr- to idealna pielegnacja dzienna.

      Usuń
    2. Stosowałam krem z ziaji z witaminą C i... cóż, przy tłustej skórze się niestety nie sprawdził. Chociaż zaiste ładnie rozświetlał cerę (powiedziałabym, że nawet baaaardzo ładnie, jak na tak tani specyfik), to przy dłuższym stosowaniu bez żadnego złuszczoacza zrobiły mi krostki nawet przy oczach :) Ale jak mam ekstremalnie tłustą cerę, więc całkiem możliwe, że u kogoś innego sprawdziłby się lepiej. Dodam tylko, że ze smutkiem musiałam go odstawiać, bo mój szeroko pojęty patriotyzm i inne takie skłaniają mnie zazwyczaj w stronę wybierania polskich marek produktów.
      Najlepszym przeciwzmarszczkowym kosmetykiem na dzień jest chyba wysoki filtr :) i coś z jakimiś antyoksydantami ewentualnie pod filtr, jeśli filtr ich nie ma. Mnie wystarcza Iwostin Solcerin - zmarszczek brak.
      pozdrawiam!

      Usuń
  20. Witaj przeczytałam prawie wszystkie posty i dowiedziałam się ze jako namiar do dermokonsultantki we Wrocławiu podałaś maila do Moniki Herman czy nadal ten namiar jest aktualny ponieważ pisałam do niej 2 tygodnie temu i nie uzyskałam odp. pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, nie wiem co u Moni, do mnie się też nie odzywa.

      Usuń
  21. Witaj bylam w super pharm w piatek i doradzilas mi effaclar k do tego krem nawilzajacy na dzien i w prezenice dostalam oliwke. po wyjsciu z apteki do tego czasu zastanawialam skad Cie kojarze i nic nie wymyslilam a tu dzis po przeczytaniu posta otworzylam archiwum patrze na zdjecie i juz wszystko wiem:-) bardzo mi milo bylo Cie poznac szkoda ze nie przeczytalam Twojego posta wczesniej bo mialam kilka pytan do Ciebie ale moze nastepnym razem sie uda. pozdrawiam Emila:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Emilko, jesli chcesz sie jeszcze ze mna spotkac to napisz maila a wyslę Ci swój harmonogram. buziaki:)

      Usuń
  22. Bardzo dziękuję za Pani obecność w sieci. Przywraca Pani nadzieję...
    Pozdrawiam. Basia

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy27 października 2013 20:48

    Ziemolinko czy mogę uzywać Redermic R na noc a Redermic C z wit C na dzień? czy można jednoczesnie uzywać tych preparatow
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz oczywiście, choc wszystko zależy od tolerancji Twojej skóry- bo są to jednak dwa silnie działające preparaty. Sa osoby, które swietnie reaguja na conocną dawkę retinolu i 15% serum z wit C na dzień (jak moja kolezanka, o której pisałam wyżej), ale są i tacy, którzy będa mogli uzywac Redermic R tylko raz w tygodniu i dodatkowo skórę koic i nawilżać.
      Musisz zatem spróbowac sama, chetnie zresztą przeczytam jak to będzie u Ciebie:)

      Usuń
  24. Ziemolinko - nie wiem, czemu, ale nigdzie w aptekach nie mogę dostać kremu Retin-A (mój rejon - Kraków i okolice). Oblazłam/obdzwoniłam chyba z 20 placówek i w każdej mówią, że nie ma go na hurtowniach, a w kilku aptekach panie farmaceutki po sprawdzeniu w systemie powiedziały, że mają informację, że lek ten został wycofany z polskiego rynku... Czy to rzeczywiście prawda? Może Ty coś więcej wiesz na ten temat - czy Polki znów są pozbawiane kolejnego rewelacyjnego preparatu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup Locacid- to to samo, dziwne, ze farmaceuci nie zaproponowali Ci zamiennika.

      Usuń
    2. Właśnie nikt nie zaproponował mi Locacidu, a co gorsza - jedna z pań po przeczytaniu recepty wykrzyknęła "Retin-A? To pewnie będzie coś jak maść z witaminą A - to mamy podobną" i chciała mi sprzedać taką zwykłą maść za 2 zł, a jak powiedziałam: "Nie, nie, to jest lek z tretinoiną, a nie z palmitynianem retynolu" to znów wykrzyknęła: "Aaa, z izotretinoiną to mamy preparat z Ziaji" :/ ale znowuż ją poinformowałam, że izotretinoina to inna substancja czynna, więc rozłożyła ręce, a ja wstrzymałam się z zakupem... Ale to była młodziutka pani i w mojej małej lokalnej "apteczce", niemniej jednak sam fakt jest ciekawy :)

      Usuń
    3. ale cyrk.... płonę ze wstydu.

      Usuń
  25. Witaj Ziemolinko, mam pytanie - co sądzisz o dermarollerach? Kusi mnie ten zestaw i jestem ciekawa Twojej opinii.

    http://www.sklep.bio-med.pl/medik8-zestaw-retinol-3-tr-titanium-dermaroller-0-3mm-duplikat-1.html

    Jak znajdziesz chwilę żeby napisać co sądzisz będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam :-)) Aja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wykonuje zabiegi rollerem w gabinecie. Zabieg daje rewelacyjne efekty, jednak jest bolesny i nielatwy do wykonania zwlaszcza na sobie i bez przeszkolenia. Ja za nim zaczelam wykonywac zabieg przeszlam szkolenie, nastepnie cwiczylam na znajomych.
      Przy tym zabiegu sterylnosc to podstawa- preparaty do dezynfekcji , rekawiczki itp
      . Nie wiem jak dzialaja rollery ogolnodostepne, ja pracuje na firmie ktora wymaga certyfikatu ze szkolenia- dla bezpieczenstwa.
      Ten roller ktory wstawilas w linku ma krociutkie igielki wiec slabiej dziala, ale jest tez bezpieczniejszy jesli mialby byc wykonywany w domu.

      Usuń
    2. Kosmetolożka, bardzo dziękuję za informację :-)
      Co rozumiesz przez "zabieg daje rewelacyjne efekty"? Ujędrnia, spłyca zmarszczki ???
      I w jakim czasie efekty widzisz u swoich klientek?
      Ziemolinko jak zauważysz moje pytanie czekam też na Twoją opinię.....

      Usuń
    3. Splyca zmarszki, poprawia koloryt skory, zmiejsza przebarwienia, poprawia ujednienie skory, skora wyglada mlodziej, "zdrowo ". Wg mnie efekty sa lepsze od kwasow kosmetycznych, mikrodermabrazji -porownujac 1 zabieg do 1.

      Zabieg zabiegowi nie rowny, im dluzsze igly , wieksza ilosc powtorzen rolowania , odpowiednio wyszkolony fachowiec tym efekty lepsze.
      Duzo osob boi sie dluzszymi iglami wykonywac zabieg, moze nie umia, wykonuja za malo powtorzen, za delikatnie- jak nie wychodza "krwinki " zabieg wg mnie i mojej szkoleniowiec jest mniej efektowny , ale niektorzy w ogole do tego nie dopuszczaja.

      Ale ogolnie ja tu pisze o zabiegu gabinetowym, tych rolerow domowych, a raczej z firm ogolnodostepnych nie znam.

      Osobiscie ja bym sie nie odwazyla zrobic tego zabiegu sobie sama i to w domu, a tymbardziej komus ze wzgledu na brak sterylnych warunkow i preparatow do dezynfekcji.

      Podany przez Ciebie roller jest drogi. Mysle ze niewiele doplacajac moglabys miec juz zabiegi w salonie.

      Usuń
    4. Dziękuję za informację. Pozdrawiam :-)

      Usuń
    5. Mam podobną opinię do kosmetolozki. Świtna metoda w rękach fachowca, w domu dośc ryzykowna, choć oczywiscie w tej chwili jest tyle instrukcji w sieci, że niedługo secjeliści do niczego nam nie bedą potrzebni, zwłaszcza, ze z nimi tez róznie bywa.

      Usuń
    6. Bardzo dziękuję za Twoje zdanie. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  26. W ramach ciekawostek zniżkowych - do czwartku w Rossmanie -40% na cały makeup :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ziemolino:) spotkałaś się może z sytuacja żeby trądzikowe gule, zarówno te zapalne jak i nie, nie znikały pewnym czasie tylko jakby się.. dezaktywowaly, ale dalej uparcie pozostawały na miejscu?

    najprawdopodobniej mój trądzik spowodowany jest jakimiś zaburzeniami hormonalnymi -dotyka mnie dwa razy w miesiącu, w okolicy owulacji i na początek cyklu. Niestety są to ogromne wyspy, zazwyczaj około 5 bolacych gul, z którymi borykam się aż do następnego wysypu lub nawet dłużej.

    Około miesiąca temu pojawiające się gule potraktowałam duacem, po pewnym czasie przestały boleć, trochę się zmniejszyły, ale dalej są wyczuwalne pod skóra nawet widać wypukłości.

    Jak myślisz, czym to może być spowodowane? Jak się uporać z tym problemem?

    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam. Pomagają na to kwasy (stosowałam tonik z kwasem salicylowym i jakimś AHA, nie pamiętam już jakim) i retinoidy (stosuję Atrederm, bo przerzuciłam się z kwasów). Nadtlenek benzoilu je tylko dezaktywował, jak to ujęłaś. Wydaje mi się, że one po prostu siedzą głęboko i po podrażnieniu tworzą stan zapalny. Stan zapalny zalecza Duac, ale sam zaskórnik siedzi na tyle głęboko, że mu Duac nie przeszkadza :) Trzeba chyba długotrwale podziałać retinoidem, żeby go wyciągnąć na powierzchnię i załatwić problem.
      powodzenia!

      Usuń
    2. Dobrze to ujełas, dokładnie tak samo wyglada to u mnie, często taka zmiana potrafi tkwic na twarzy wiele tygodni, poczatkowo moze nawet znacznie sie zmniejszyc(dezaktywować jak to opisałaś) po czym znów sie pojawia. Poza tym zmiany te są za zwyczaj bardzo głebokie, stąd nie widac ich tresci (biały czubek), bakterie niszczą głebsze warstwy skóry. Ja zwykle traktuje taka zmianę antybiotykiem juz od samego początku, ale zdarza się, ze to nie pomaga, skuteczne są też okłady z olejku rycynowego, staram sie tez taka gulę wycisnąć, bo wówczas ustepuje znacznie szybciej, ale trzeba wyczuc odpowiedni moment- zbyt wczesnie to nic nie da a tylko jeszcze takiego pryszcza"zezłośliwimy", więc musi być juz w miarę dojrzały (jest wtedy bardziej miękki i juz nie tak napiety), wówczas taką gulę nakłuwam igła jednorazową i wyciskam palcami osłonietymi jednorazowymi chusteczkami a potem smaruje powstały strupek Cicaplastem, by nie powstała blizna ubytkowa- dziurka.

      Usuń
  28. Witam!Zachęcona świetnymi opiniami Vichy,zakupiłam podkład Dermablend i puder fixujący.Mam jednak pytanie co do puszka do nakładania,czy mam go prać po każdym użyciu,czy raz na jakis czas ?Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile masz lat? Chyba dość dużo skoro się już malujesz, wiec zastanów sie zanim zadasz kolejne pytanie i błagam nie płosz nam takimi pytaniami Ziemoliny.

      Usuń
    2. Robisz tutaj za ochroniarza czy jak?Prowadzenie bloga jest dobrowolne,jeśli autorka uzna że jej się nie chce odpowiadać,to Jej sprawa,a Tobie pytania nie zadawałam.Pozdrawiam i życzę udanego wieczoru:)

      Usuń
    3. Ja myję pędzle do twarzy codziennie.

      Usuń
    4. Kurczę dziewczyny to chyba oczywiste, ze zarówno puszki jak i pedzle należy myć. Ja nie robię tego codziennie (mycie jednak niszczy) ale w miarę czesto- moze raz w tygodniu.

      Usuń
  29. Witam, krótkie pyt, dzięki Twojej blogowe pomału dorastac do używania acnederm. Nie mam większych problemów z cera, jedynie wągry, przebarwienia posloneczne i przyspieszone fotostatzenoe skory spowodowane nadmiernym używaniem solarium w młodości. Teraz ostro wzięłam sie za siebie i próbuje sie tego wszystkiego pozbyć. Zaczęłam od avene triacneal, używam co wieczór ale nie widzę spektakularnych efektów, stad moje pyt- czy mogę używać zamiennie z kwasami bandi 40%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz używac Triacnealu, razem z kwasami, ale to wszystko zależy od tolerancji i tego ile Twoja skóra potrafi znieśc. Ważne, aby nie przesadzić

      Usuń
  30. Witam,


    Mam pytanie odnośnie używania czegokolwiek w ciąży co pomoże niwelować i łagodzić tradzik a co będzie nieszkodliwe dla dziecka. Przed ciążą wiadomo - polecany przez Ciebie atrederm :-) spisywał się super. A teraz? Słyszałam o Biodermie Sebium Serum oraz o serum migdałowym 10% z Biochemii Urody. Jednak nie mam pewności co do tych produktów. Co strona to inna informacja... Czy są one bezpieczne? A może mogła byś polecić coś inneg? Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,

      Ostatnio zadałam do samo pytanie mailowo Patrykowi i mogę Ci pomóc. Myslę że Patryk się nie obrazi :)

      Odrzucamy: retinoidy (izo + miejscowe), doustnę erytromycynę i tetracykliny.
      Można stosować :kwas azelainowy, kwasy alfa-hydroksylowe (glikolowy, migdałowy, mlekowy etc.), kwas salicylowy i LHA.

      Patryk podał mi też kilka linków do stron angielskich. Bardzo pomocne.

      http://www.infantrisk.com/content/acne-treatment

      http://kellymom.com/bf/can-i-breastfeed/meds/acne-meds/

      Ja osobiście w zeszłym roku zaprawiła się atredermem, wcześniej izo, więc w tym roku postawiłam na mocniejsze kwasy (najpierw glyco-a, a aktualnie 30% mlekowy+salicylowy).

      Trzymaj kciuki za zdrowego maluszka.

      Pozdrawiam,
      Ola

      Usuń
    2. dokładnie tak Olu, dzięki za pomoc:)

      Usuń
  31. Witam Ziemolino,dopiero odkryła Twój blog i jeszcze całego nie zdązyłam przeczytać, ale chciałam zapytać co mogłabyś polecić do mojej cery-35+,sucha z przebarwieniami po lekach(tarczyca-cały czas biorę leki)pomimo stosowania filtra 50+latem.W zeszły roku nawet stosowałam monobenzone vis ale specjalnie nie było efektów-ustąpienia plam.Jesienią robię też kilka zabiegow mikrodermabrazji z kwasami na zmianę-teraz zastanawiam się też nad zabiegiem ,ktory ma w składzie 6%wit.c i 2%retinolu.Jak myślisz co będzie lepsze zabieg?czy stosowanie kremu, który polecasz
    (który krem poleciłabyś do mojej cery?)pozdrawiam Alutka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebarwienia to trudna sprawa, zdarza się, że po prostu nie da się ich" wywabic "nawet specjalistycznym zaboegiem Cosmelan. Ale jak najbardziej jestem za zastosowaniem retinolu i wit C- to wspaniały duet, które pieknie rozjaśni przebarwienia, ale zadziała również przeciwstarzeniowo i ujedrniająco. Możesz tez kupic sobie Redermic R (noc) i serum Flaco C (dzień) pisałam o tym nieco wyżej.

      Usuń
  32. Witam, mam cere mieszana sklonna do wypryskow i jak sądze chyba wrażliwą, leczylam sie już wcześniej różnymi specyfikami od dermatologa ale nic nie pomagalo, 3 tygodnie temu zaczełam stosowac Effaclar K , stosowałam go na noc co drugi dzien na krem cicalfate , ponieważ bardzo bałam sie podrażnienia i wysypu, na dzien nakladalam tez krem cicalfate i normalnie podkład i na to puder bambusowy, po tygodniu skora byla troche sciagnieta ale ladna zadnych wypryskow tak bylo do 2 tygodni stosowania, w 3 tygodniu wyskoczyly mi na czole duze gule z których wychodzi tylko cos w pstaci wody, nie bialej wydzieliny, czy to jest ten efekt podrażnienia i wysypu o którym mowilas, pomimo iż caly czas uzywalam kremu cicalfate, czy mozliwe ze cicalfate uzywany i na noc pod effaclar k i na dzien pod makijaz mogl mnie zapchac? Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj opisałam swoje zdanie na temat "zapychania" http://kosmostolog.blogspot.com/2013/10/zapchana-blogosfera.html
      nie zadawjcie mi proszę takich pytań, bo nie umiem na nie odpowiedziec. Musicie obserwowac swoja skóre, stosowac metodę prób i błedów i strac sie korzystac z własnej intuicji.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedz:)alutka

      Usuń
  33. Witam
    Gdzie Pani kupuje suplement diety Phytobiologicals dr. Ratha ?
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuję je u zaprzyjaźnionego farmaceuty, który należy do koalicji zdrowia dr. Ratha, ale zdaje sie mozna je tez kupic w sieci.

      Usuń
    2. Dziekuje za szybka odpowiec

      Usuń
  34. Powiedz mi proszę czy przelewając jedno opakowanie atredermu do kilku buteleczek i przechowywanie ich w lodówce spowoduje ,że mogę używać atredermu więcej niż miesiąc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Julito, tretinoinie szkodzi czeste otwieranie i dostęp powietrza, poniewaz wówczas sie utlenia.

      Usuń
    2. tak,ale czy kupując jedno opakowanie atredermu i przelanie go do mniejszych butelek i trzymanie w lodówce spowoduje,że będę mogła używać je dłużej niż miesiąc?

      Usuń
    3. Będziesz mogła używać płynu znacznie dłużej- ale każdą z buteleczek nie dłużej niż miesiąc po kolejnym otwarciu

      Usuń
  35. Cześć :) Trafiłam na Twojego bloga szukając jakichś informacji na temat Atredermu. Chciałabym bardzo prosić Cię o radę czy mogłabym go stosować na mój problem. Od wielu lat borykam się z trądzikiem na plecach (mam 26 lat, zaczęło się kiedy byłam nastolatką). Od kilku lat pojawiają się też pojedyncze wypryski na dekolcie, brzuchu, piersiach. Trądzik na plecach nie jest może gigantyczny, ale i tak wygląda nieciekawie, jest trochę dużych gul, jest sporo mniejszych pryszczy, no i ślady z tylu lat. Moje pytanie dotyczy tego czy Atrederm można stosować także mając ropne zmiany i na nie też pomaga, czy sprawdza się tylko na blizny?
    Z góry dziękuję bardzo za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam jeszcze teraz informację, że jeśli ma się zmiany ropne, to przed kuracją Atredermem powinno się przejść kurację antybiotykiem doustnym. U mnie to niestety odpada, bo mam zjechane jelita m.in. na skutek brania dużych ilości antybiotyków i jeśli nie jest to sprawa życia i śmierci to kolejny antybiotyk u mnie całkowicie odpada ;) Czy więc powinnam pożegnać się z Atredermem? A może poczekać na dogodny moment, kiedy tych ropnych zmian nie ma dużo i to wystarczy? Teraz np. mam tak, że ropnych gul jest kilka, oprócz tego sporo małych krostek. Czy na takie plecy można stosować Atrederm, czy muszą być całkiem wyleczone z trądziku?

      Usuń
    2. To zależy jak wiele jest tych zmian zapalnych, jesli bardzo dużo, możesz najpierw zastosowac np. duac, aby je nieco "wygasić", ale generalnie plecy to nie twarz i ja stosowałam na nie atre nawet przy dośc licznych zmianach zapalnych.

      Usuń
  36. Ziemolino, Patryku (z nadzieją, że wrócisz :) ), wiecie może, dlaczego wycofano Retin-A z Polski? Czy może po prostu zaprzestano produkcji? Czy to jakieś regulacje polskie albo unijne? Czy co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co chodzi z maścią Retin A, kiedy sprawdzamy z farmaceutami w systemie, nie ma go w żadnej hurtowni. nie wiem czy to na stałe, czy tylko chwilowo w kazdym razie jest dostępny zamiennik Retinu A- Locacid :)

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź; dziś farmaceutka powiedziała mi, że został wycofany, jakoś mnie zastanowiło - dlaczego

      Usuń
    3. może za słabo sie sprzedawał?

      Usuń
  37. Ziemolino, mam pytanie dotyczące Atrederm. Jednak okazuje się dla mnie zbyt silny. Mam wersje 0,05% czy można jakoś złagodzić jego działanie? Np. mieszać go z jakimś kremem? Lub po jakimś czasie nakładać krem nawilżający? Jaki krem można nakładać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładaj 15-20 min po oczyszczeniu twarzy, lub na krem nawilzający, staraj sie jak najcieńsza warstwą, albo przerzuc sie na Locacid jest znacznie łagodniejszy dla twarzy a Atre zostaw do ciała.

      Usuń
    2. Strasznie się łuszczę. Nawet jak nakładam raz w tygodniu czy dwa czy trzy, to po dwóch dniach widać jak skóra zaczyna powoli schodzić. Potem już płatami. A Atre stosuję od września. Miałam nadzieje że to się wkrótce unormuje ale mamy grudzień a ja się nadal łuszczę :)

      Usuń
    3. Ja łuszczyłam sie przez cały czas, całe kilka miesięcy kuracji ubiegłej zimy

      Usuń
    4. O wow czyli cierpliwość :) liczę na to że w końcu pory się z nosa oczyszczą. Po retin a szybciej widziałam efekt. Szkoda że jest już niedostępna. Po skończeniu Atrederm przerzucę się na Locacid - jak starczy czasu w tym roku bo niesamowicie wydajny jest Atrederm :)

      Usuń
  38. Muszę Ci powiedzieć, że nakłoniona Twoim blogiem zafundowałam sobie romans z atredermem. I... pierwszy raz w życiu pomyślałam sobie, że muszę kupić jakiś bardziej tłusty filtr bo ten, co mam nawet z kremem jest za suchy... Pacz kochana jak te romanse zmieniają rzeczywistość ;);) Ale przyznam, że lubię ten nowy stan, miła odmiana po wiecznie spływającym makijażu :)
    Ściskam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atrederm jest miłośćią mojego zycia, choc bywa kochankiem zbyt brutanym, ostatnio zastanawiam sie, czy nie zdradzic go z Locacidem na przykład, ale najpierw dam szansę Redermicowi R i coś czuję, ze sie polubimy. Atredermem jak co zimę zamierzam potraktowac plecy dekolt i brzuch. Tez uzywasz na ciało?

      Usuń
    2. Po effeclar K strasznie luszczy mi sie skora. Wygladam nieciekawie. Mysle o redermic R , ale nie wiem czy wytrzymam psychicznie;) Co robic? Uzyc jakiegos peelingu ,czy cos? Bo ten naskorek jest juz martwy ,ale nadal jest na mojej twarzy.

      Usuń
    3. Mozesz zrobic delikatny peeling enzymatyczny, pamiętaj też by dobrze skórę nawlzać. W miarę, jak krem ueguluje cykl naskórkowy, łuszczenie nie powinno już być problemem.

      Usuń
    4. Ja załatwiam suche skórki wieczorem przy OCM, pielucha delikatnie załatwia wszystkie z nich.
      A co do Twojego pytania Andżela to stosuję go tylko na twarz, usiłowałam na szyję, ale skórę miałam tak potwornie podrażnioną, że teraz zahaczam o nią tak z 2 razy w tygodniu. Myślę, że z czasem się przekonam nawet do Atredermowych "kąpieli" :P

      Usuń
  39. Droga Ziemolino
    A co sądzisz o oczyszczaniu manualnym u kosmetyczki w przypadku cer mieszanych ? jakie zabiegi u kosmetyczki bys polecala?? goraco pozdrawiam i dziekuje za wspanialy blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem miłośniczką oczyszczania manualnego. Tak naprawdę zaskóniki odnawiają sie bardzo szybko a w trakcie takiego maltretowania zawsze może np. pęknąć naczynko. oczyszczanie manualne polecam tylko w przypadku bardzo zanieczyszczonych, grubych skór, ale jednorazowo, aby taką skóre poruszyć i równolegle z peelingiem kawitacyjnym i kwasami- które to jeszcze skóre"doczyszczą" a później już sytstematyczne stosowanie kremów eksfoliujacych, by nie dopuścić do ponownego zanieczyszczenia.
      Buziak!

      Usuń
  40. Dzisiaj wybieram sie do rodzinnego przy okazji poproszę o recepte na atre. Od dawna nie stosowałam antybiotykow,a w oststnich dniach zaatakowały mnie gule (prawdopodobnie reakcja na stres), spodziewm sie ze na atre tez mnie to nie ominie. Jaki antybiotyk polecacie na gule?Atka

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam pytanie do Wszystkich które/którzy przeszli juz kurację Atredermem. Jak radziliście sobie z wylinką? Okropnie to wyglada, a nie chce przerwać kuracji. Nie wiem co gorsze pryszcze czy wylinka. Pomocy. Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, odnośnie wylinki: Ja na początku próbowałam sobie z nią radzić używając pilingu enzymatycznego z bromelainą i papainą lub masażem z pomocą szmatki z mikrofibry na posmarowaną olejem twarz. Niestety podrażniało to twarz i choć nie robiła się od razu czerwona, to drugiego dnia miałam suchą skorupę zamiast skóry na twarzy. Przestałam więc robić cokolwiek :) Zmieniłam tylko filtr (te na silikonach z serii Anthelios LPR paskudnie się osadzają na skórkach, podkreślając różnice w kolorze twarzy pomiędzy tą częścią, z której skóra już zeszła a tą, z której jeszcze się nie złuszczyła do końca) i podkład (używam teraz tylko sypkich minerałów, które nie podkreślają skórek). Poza tym łuszczenie po kilku miesiącach też się zmienia - nie schodzą już wielkie płaty, tylko takie drobne wałeczki skóry odchodzą, przynajmniej u mnie.

      Usuń
    2. Po kilku miesiącach :) ja dopiero zaczynam i juz mam dośc. Czy ten peeling jest bezzapachowy? nie podraznial? Nie znam tego peelingu, czym rózni sie od takiego sklepowego? I jeszcze jedno pytanie odnośnie pudrów mineralnych, tez ich nie znam. Jak wygląda kwestia tuszowania niedoskonałości? Moze sa gdzies próbki pudrów mineralnych? Wydałm ostatio fortune na nowe kosmetyki, a widze ze konca nie widać stad moje pytania. Z góry dziękuje za odpowiedz. Chyba zaczynam sie gubic w tym wszystkim, albo atre spowodował u nie wyłączenie myślenia. Pozdrawiam H

      Usuń
    3. Haniu, przecież napisałam, że piling PODRAŻNIAŁ (choć nie od razu było to widoczne) i dlatego przestałam go używać... Nie jest bezzapachowy. Nie odpowiem, czym różni się od sklepowego, bo nie napisałaś od którego. Piling enzymatyczny, którego ja używam, składa się z mączki owsianej, mleka w proszku i tych enzymów (też sproszkowanych). Rozrabia się go z wodą (lub roztworem kwasu hialuronowego) tuż przed użyciem, ponieważ enzymy w nim zawarte są aktywne dość krótko w środowisku wodnym. Piling robiłam sama lub kupowałam gotowy zestaw z Biochemii Urody.
      Odnośnie podkładów mineralnych - ja trafiłam przypadkiem na podkład firmy amilie i nie szukałam dalej. Nie mam porównania, więc nie wiem, czy jest to najlepszy wybór na rynku. Mnie w każdym razie pasuje i nie zamierzam zmieniać. Podkład mineralny trzeba umieć nakładać (trzeba zainwestować w dobry pędzel typu flat-top). Nie używam korektora, ale na widoczne niedoskonałości kładę go dodatkowo punktowo małym pędzelkiem. Tym sposobem wszystko jest zakryte :) Niekiedy (ale ostatnio bardzo rzadko) przypudrowuję to jeszcze pudrem bambusowym. Taka kombinacja kładziona na filtr, który zwiększa przyczepność podkładu, trzyma się cały dzień (nie robię poprawek). Nie wiem, jak to by się trzymało bez filtra.
      Nie oszukujmy się jednak, nie da się zrobić tak, żeby wcale nie było widać skórek. A jak będziesz je na upartego rozpuszczać, odrywać, rolować czy co tam jeszcze, to pewnie nie zwiększysz tym skuteczności leczenia :) Trzeba uzbroić się w cierpliwość :)

      Usuń
    4. Klaryso Antheliosy jeśli już mają silikony to cyklopentasiloxane- silikon lotnym, który ułatwia aplikację i się ulatnia. Za efekt podkreslenia suchych skórek odpowiadaja głównie filtry mineralne dwutlenek tytanu i tlenek cynku, dlatego najmniej przyjemne w stosowaniu są tzw.ekrany minerale, preparaty, które posiadaja tylko filtry fizyczne. Najłatwiej obwiniać za wszystko silikony, parabeny i parafiny:(

      Haniu łuszczenie jest bardzo denerwujace, ale peelingi jak pisze Klarysa rzeczywiście mocno skórę podrazniają (chyba, że znajdziesz jakiś ekstremalnie łagodny, ja takiego nie znam) i w efekcie powodują jeszcze większego "buraka". Ja smarowałam twarz tłustym balsamem i próbowałam delikatnie usuwac skórki wilgotnym ręcznikiem, ale zawsze skóra reagowała na to histerycznie. Generalnie myslę, że najsensowniej jest tak pokierowac kuracją, aby okres największej wylinki przypadał w weekend. Filtrów nie trzeba używać jeśli nie ma silnego słońca, bo też potrafią porządnie podraznic mocno wydelikaconą skórę.
      Kolejna opcja to zamiana Atredermu na inny retinoid np. Locacid, który ma nieco mniejszy potencjał drazniący a Atre zuzyc do ciała.
      Pudry mineralne to wg, mnie również najlepsza opcja makijazowa w prz ypadku łuszczącej się skóry o czym juz tutaj pisałam. Wiem, ze mozna je dostac w Sephorze, ale moze rzeczywiscie Klarysa poleci ci cos konkretnego.
      Buziaki

      Usuń
    5. Ziemolino! Nie obwiniam za wszytko silikonów, parabenów i parafiny :) Wiem, że Anthelios ma lotny silikon, który ułatwia aplikację. Używam różnych "Antków" blisko 3 lata. Ale - przynajmniej w moim przypadku - jest o wiele bardziej widoczny na łuszczącej się skórze niż filtr 100% mineralny (próbka, bo takiego również nie używam). Dlatego przypuszczam, że jest to kwestia "nośnika". Stosuję po prostu obecnie inny filtr będący połączeniem filtrów fizycznych i chemicznych bez cyklopentasiloxane i wygląda to po prostu lepiej, mimo "tłustości".

      Usuń
    6. Dziekuje za odpowiedzi. Hania :)

      Usuń
  43. Klaryso czy możesz polecic jakis konkretny puder mineralny? Rozumie, ze podkładu nie nakładałas tylko od razu puder? Czy on wytrzyma na twarzy 10godz? Nie moge moich współpracowników straszyc swoim widokiem. H

    OdpowiedzUsuń
  44. Ziemolino jak w okresie zimowym powinnam nakładać kremy na dzień? pod krem z filtrem krem ochronny czy odwrotnie? bo mój krem z filtrem raczej nie jest jakoś super ochronny na mrozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julito, tutaj kwestia jest złożona. Rozumiem, że pisząc o kremie zimowym, masz na mysli tłusty krem ochronny. Taki krem pozoastawia warstewkę na powierzchni skóry, ktróa uposledza przenikanie filtrów chemicznych. Chyba, ze posiadasz filtr mineralny, wówczas taka opcja jest ok.
      Jeśli Twój krem posiada filtry chem. i fiz. wówczas najsensowniej najpierw nałozyć filtry i odczekać aby dobrze wniknęły w skórę a na to resztę.

      Usuń
  45. Ziemolino, już od miesiąca za Twoja radą stosuję Effeclar K i powiem Ci że moja skóra go uwielbia!!:) żadnego wysypu ani wielkich podrażnień, skóra rano piękna, promienna i z zwężonymi porami..Wiadomo troszkę zaczęłam się łuszczyć, ale nie przypominam jeszcze jaszczurki.. Zaskoczona tak dobrą tolerancją retinolu przez moją skórę zaczęłam mieć ochotę na wypróbowanie Atrederm..Nawet w tym celu udałam się do mojego dermatologa, ale on powiedział że nie ma potrzeby używania takiego preparatu i jak chce się zimą złuszczać to wystarczy skinoren albo mikrodermabrazja..
    I recepty na Atre nie wypisał:( Szkoda, że jest dostępny tylko na receptę.. bo myślę, ze u mnie by naprawdę mógł przynieść dobre efekty..a mam jeszcze trochę przebarwień i bruzdek z którymi chciałabym powalczyć:(
    Czy jest może jakiś silniejszy preparat od Effeclaru bez recepty który bym mogła w następnej kolejności wypróbować na głębsze złuszczenie zimowe?Czy ten nowy redermic R jest silniejszy?( z tego co wiem ma większe stężenie retinolu)..
    Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie porady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie, że effaclar działa, zreszta dlaczego miałoby byc inaczej:)
      Masz kilka mozliwości:

      Możesz połaczyc Eff. K ze Skinorenem (jeden na dzień, drugi na noc). Tutaj napewno przyda się też krem nawilżąjący, który należy stosować w razie silnego łuszczenia. Kwas azaleinowy swietnie działa na ślady po stanach zapalnych, więc mogłabys wypróbowac go razem z Effaclarem.

      Druga opcja to półroczna kuracja Redermikiem R- jest znacznie silniejszy od Effaclaru.

      Trzecia wersja to Differin- adapalen retinoid silniejszy niż ten w Effaclarze. Ten preparat jest na receptę, ale myslę, że nie będziesz miała problemu z jego otrzymaniem.

      I opcja czwarta to zapytac dermatologa o Retin A, bądz Locacid- to odpowiedniki Atre, jednak ze wzgledu na tłuste podłoże, majace znacznie mniejszy potencjał drazniący.

      Usuń
    2. Dziękuję za pomoc,:) Tak jak proponujesz, spróbuję od opcji I bo akurat mam w zbiorach Effeclar K i skinoren, a potem może rzeczywiście spróbowałabym ten Differin, kosmetyczka do której chodzę sama ma go zamiar używać na przebarwienia..więc może z moimi śladami po stanach zapalnych się upora:)
      Dziękuję za szybko odpowiedź i tak kompleksową poradę:)
      Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia;)

      Usuń
  46. Witaj Ziemolinko, witajcie Czytelniczki tego cudownego bloga! :)
    Mam do Was ogromną prośbę... Zdaje sobie sprawę, że nie widzicie mojego ciała, ale bardzo Was proszę, nie oceniajcie mnie a postarajcie się pomóc... Otóż w poniedziałek wieczorem wyskoczyło mi na ciele kilka krost. Myślałam, że to zwykłe pryszcze. Następnego dnia było ich więcej, a dziś jestem już cała w plamach. Wczoraj byłam u rodzinnego, z tym że nie miał pojęcia co to jest. Generalnie jest to osoba omijana przeze mnie, jednak tego dnia w ośrodku nie było nikogo... Ta pani temperaturę mierzy na oko ("nie wyglądasz"). W każdym razie pani doktor przepisała mi Flonidan (lek odczulający) oraz puder w płynie. Zdaję sobie sprawę, że za mało dni minęło odkąd biorę lek, by coś mogło pomóc, ale coś czuję, że to w ogóle nic nie da. Zmiany zlokalizowane są na rękach, na piersiach (tego obawiam się najbardziej), na brzuchu od strony talii, kilka na plecach oraz najwięcej w pachwinach. Krosty są czerwone, duże, wypukłe oraz bolące.
    Co o tym sądzicie? Czy możliwe, by była to reakcja alergiczna (tak silna?- nigdy wcześniej nie miałam tego typu problemów).
    Bardzo Was proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam, Kama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę absurd się wkrada, ale spróbujmy:

      Gorączkujesz obecnie? Gorączkowałaś przed pojawieniem się zmian na skórze?

      Ból gardła, katar, kaszel?

      Ogólne osłabienie, bóle mięśniowe/stawowe? Brak apetytu?

      Buzia bez zmian?

      Stopy, dłonie bez zmian?

      Jesteś alergiczką (na cokolwiek)?

      Czy przyjmowałaś jakieś leki (np. antybiotyki) w ciągu ostatnich 20-25 dni?

      Usuń
    2. Fajnie, że wróciłeś Patryku:)

      Usuń
  47. Bardzo dziękuję za odpowiedź.

    Nie gorączkuję, ani nie gorączkowałam.

    Brak bólu gardła i kaszlu, natomiast katar mam praktycznie cały rok.

    Czuję się dobrze. Apetyt w normie. Na pewno tutaj mogę wspomnieć, że miałam bardzo aktywny fizycznie weekend- wyjście w góry, co nie jest codziennością (ćwiczę tylko dwa razy w tygodniu).

    Buzia bez zmian.

    Stopy, dłonie również.

    Nie stwierdzono u mnie alergii, aczkolwiek tak jak napisałam katar mam cały rok.

    Nie przyjmowałam ostatnio leków. Jednakże przez 10 dni brałam suplementy, które odstawiłam w ostatni piątek (zapomniałam ich zabrać na wyjazd). Te suplementy to: kwas omega-3, magnez, witamina C.

    Jeszcze raz dziękuję.

    Pozdrawiam,
    Kama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banał: bez oglądania nie da się nic rozsądnego powiedzieć.

      Nawet nie wiadomo, czy to są krosty, czy grudki (piszesz też o plamach, co może sugerować rumień) - język potoczny nie jest w stanie oddać różnic między zmianami.

      Teoretycznie nie zaszkodziłoby posmarować tych zmian preparatem z kombinacją sterydu i antybiotyku (np. Oxycort, Triderm), ale to takie działanie na ślepo.

      Bez zdjęcia praktycznie każdy strzał może być dobry: infekcja, reakcja skórna na bezobjawową infekcję wirusową (po osłabieniu związanym z wypadem w góry) albo http://www.tti.library.tcu.edu.tw/DERMATOLOGY/pr/img0008.jpg etc.

      Jeśli to tylko osutka związana np. z wirusem, to za kilka-kilkanaście dni nie powinno być już po niej śladu. I ku temu bym się skłaniał.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź.

      Co do zdjęcia które przesłałeś, moje zmiany są bardziej rzadkie, rozsiane po w.w. częściach ciała. Na centralnej części brzucha w zasadzie zmian nie ma. Tutaj zdjęcie talii. http://zapodaj.net/4131c103f80fe.jpg.html Gorzej wygląda tylko górna część uda (zapomniałam o tym wspomnieć): http://zapodaj.net/d1d1a72c9f02c.jpg.html

      Jeszcze raz bardzo dziękuję za zainteresowanie moim problemem.

      Pozdrawiam,
      K.

      Usuń
    3. Drogi Patryku ,nie łatwo cię złapać ale skoro tu zaglądasz mógłbyś napisać swoje ulubione azjatyckie filtry?

      Usuń
    4. Fajnie, że podrzuciłaś zdjęcia.

      Te zmiany można opisać w bardzo prosty sposób: wysypka odropodobna.

      Przyczyn może być bardzo wiele. Od klasycznych chorób wirusowych wieku dziecięcego przez reakcje na leki po bardziej poważne choroby.

      Jeśli jeszcze tu zajrzysz: jak się dziś czujesz? Wysypka wciąż wygląda tak samo (zmiany i ich lokalizacja)? Żadnych objawów ogólnych?

      Btw, podczas wypadu w góry spałaś w jakimś nowym miejscu (schronisku etc.)?

      Wymęczyłaś się mocno, przegrzałaś, zmarzłaś?

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź Patryku.

      Dziś również czuję się dobrze. Co do wysypki, wydaje mi się, że kilka zmian doszło na talii, na pewno jedna krosta na brzuchu oraz kilka w zagięciu pod kolanami. Wyszła mi również nowa podskórna grudka o dużej średnicy na piersi, bez widocznego "zakończenia". Wszystkie krosty są bolące i jakby bardziej czerwone niż wczoraj.

      Tak, podczas wyjazdu spałam w hotelu, w którym nigdy wcześniej nie nocowałam.

      Troszkę zmarzłam, skóra pod kombinezonem na pewno była mocno zgrzana. Zmęczenie w normie.

      Dziękuję i pozdrawiam,
      K.

      Usuń
    7. Witaj Patryku.

      Dziś jest lepiej, nowych zmian nie ma. Wydaje mi się, że niektóre krosty bledną.

      Bardzo Ci dziękuję za wsparcie.

      Pozdrawiam,
      K.

      Usuń
    8. A jak dziś? Jakaś poprawa?

      Usuń
    9. Krosty z dnia na dzień są coraz mniejsze. Niektóre po prostu zniknęły.

      Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Dobrze, że jesteś Patryku.
      Pozdrawiam,
      K.

      Usuń
    10. Fantastycznie.

      Ze względu na tak szybki "cykl życiowy" zmian stawiam, że to mogła byś tzw. heat rash (przegrzanie + przemęczenie). Plus, nie przypadkiem zapytałem o spanie w nowym miejscu - gdyby zmiany swędziały (o czym chyba nie wspominałaś), podejrzewałbym pogryzienie przez nasze kochane pluskwy (nocna uczta).

      W każdym razie fajnie, że już po problemie.

      Pozdrawiam

      Usuń
  48. Witajcie,

    Chciałabym się podzielić moimi wrażeniami nt. kremu Redermic R i nie tylko...

    Redermic stosuję ok. 20 dni, skóra: strefa T błyszcząca, różne "dziadostwa" pojawią się również na policzkach i brodzie stąd kuracja na całą twarz, stosuję codziennie - wcześniej był effaclar K (przez jakiś miesiąc).

    Zauważyłam, że nie mogę go stosować za blisko oczu, bo wtedy zaczyna mnie szczypać skóra wokół nich.
    Krem jest bardzo przyjemny (podobnie jak effaclar K) w aplikacji, trochę dłużej się wchłania, twarz po nim mocno błyszczy, rano również jestem mocno błyszcząca (effaclar tego raczej nie powodował).

    W tym momencie nie widzę jakiś spektakularnych zmian (ani na plus, ani na minus). Zauważyłam więcej "czarnych kropek" w okolicach nosa.

    Ziemolina wspominała (wielokrotnie zresztą) o półrocznej kuracji więc mam jeszcze czas :)

    Chciałabym wspomnieć o czymś jeszcze.

    Od zawsze czułam, że moja skóra to taka odporna na wszystko ściana, której niewiele może ruszyć...

    Zastanawiałam się ostatnio skąd u mnie wręcz MANIA patrzenia na swoją twarz, pomijając fakt skóry skłonnej do "niespodzianek", dotarło do mnie, że NIE LUBIĘ SWOJEJ SKÓRY.

    Mam na twarzy masę blizn, przez to wydaje mi się, że skóra jest ciągle zmęczona, czymś przeciążona. Na wspomniane blizny przestałam po prostu zwracać uwagę, zamiast próbować coś z tym fantem zrobić i ZNOWU ZACZĄĆ SIĘ LUBIĆ.

    Nie są to jedynie blizny potrądzikowe (prawdziwe problemy z trądzikiem przechodziłam w wieku 22 lat i miałam go głównie na policzkach i wokół ust) a tutaj mówię o CAŁEJ TWARZY ! - płaskie, rozlazłe dziury - które zawdzięczam ospie przebytej jakieś 2,5 roku temu (zaraz po leczeniu trądziku).

    Ziemolino, pisałaś o kilku metodach usuwania blizn w gabinecie. Mam do Ciebie pytanie (pewnie, że mam :D):

    Czy poleciłabyś jakiegoś specjalistę od tego typu zabiegów w jakimś większym mieście? - np.Wrocław, Poznań

    Wbiłam w przeglądarkę hasło: DERMAPEN (jedna z polecanych przez Ciebie metod) i zobaczyłam stronę reklamującą urządzenie do wykonywania zabiegu w domu! - czy to naprawdę takie proste

    Coś mi się wydaje, że w tym temacie warto zaufać tylko specjaliście... mylę się?


    Pozdrowienia ze szkockiej ziemi! :)

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam przy stosowaniu redermicu więcej wągrów na nosie, wkurza mnie to, ale coś za coś i będę cierpliwa:)

      Usuń
    2. Witaj Ewo. Tak, trudno polubic swoja skórę, kiedy wciąż robi nam różne złośliwosci i potrafi prawdziwie uprzykrzyć życie. Czy ja lubię moja skórę? chyba nie na tyle, aby pokazywac ją bez makijażu:)
      Ewo nie znam lekarzy, który specjalizuja się w usuwaniu potrądzikowych blizn, ale osobą do której mam 100% zaufania jest dr. Sebastian Kuczyński. Dysponuje różnego raodzju laserami, IPL, stosuje także wypełniacze (niektóre dziurki trzeba bedzie zapewne wypełnić), więc mogę go szczerze polecić. Przyjmuje w Poznaniu przy ul. Strugarka:
      http://www.medycyna-estetyczna.pl/

      Usuń
  49. Czekałam na ten dzien od września czyli od czasu kiedy trafiłam na ten cudowny blog. dzięki effeklarowi K i polecanym tu kwasomo aha/bha moja skóra wyglada przyzwoicie. Chciałm osiagnąc cos wiecej, skoro możnai wileu osobom sie udaje.Zdobyłam atre Po wczorajaszej pierwszej aplikacji atre, rano na twarzy miałam drobna kaszkę, takie jakby pęcherzyki. Chyba nie jest to właściwa reakcja? Atka

    OdpowiedzUsuń
  50. No i się doczekałam......... twarz bordo, piecze ale to dla mnie nie nowość po różnych kwasach, ale doszło jeszcze swędzenie.
    Ziemolinko moja twarz jest pokryta kaszą, a po atre powinna być gładka jak po kwasach? Prawda?
    Czyli dopadło mnie uczulenie????

    Szkoda wszystko miałam zaplanowane na grudzień. Oszczędzałam urlop na mocną kuracje atre..............

    Jak tylko wszystko unormuje sie wracam do effeclaru K. Atka

    OdpowiedzUsuń
  51. A może ta kaszka to właściwa reakcja ??????? Juz sama nie wiem. Atka

    OdpowiedzUsuń
  52. Nigdy wiecej Atre itp. Mam cłą twarz w bablach. Prysze to nic w porównaniu do tej bordowej gruboziarnistej kaszy na całej twarzy. Tragedia. Atka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej przykro mi bardzo. Drobna kaszka to czesta reakcja przy tretinoinie, ale bąble (są z płynem tak?) to zdecydownie przeciwwskazanie. Powinnas pójść do lekarza, który zapisał Ci Atre i prosic o pomoc. Prawdopodobnie potrzebny będzie jekiś steryd, żeby szybko zmniejszyć odczyn alergiczny, tymczasem smaruj twarz pantenolem i łykaj jakis srodek antyhistaminowy Zyrtec, Claritine itp. i nic sie nie martw na pewno szybko buzia wróci do normy:)
      Buziaki

      Usuń
    2. Z dnia na dzień lepiej. Od piątku jestem na L4 :) do końca tygodnia. Dzis juz jest dobrze, skutki uboczne prawie zanikły, a ja już myslę co dalej. Poki co nawilażanie przez najbliższe dni.Mimo przeciwności losu nie poddam się tak szybko i już zastanawiam sie co dalej. Boje sie retenoidów, ale nie wykluczone,że wypróbuję remedic R bądz avene. Ale na pewno bede musiłą zdobyć najpierw próbkę. Stosowalma juz wile razy kway u dermatologa, ale od stycznia do marca mam zajezdnię w pracy wiec moce złuszczanie nie wchodzi w grę. Po toniku BU AHA/BHA 10% lekkie złuszczanie anstepuje po dobrym tygodniu stosowania i nie mam pomysłu czym sie lekko złuszczyć,a nowości poki co sie boje. Atka

      Usuń
    3. Jesli tylko będę miała jakieś próbki Redermica R, zarezerwuję dla Ciebie:)

      Usuń
    4. Juz wszystko sie zagoiło, spokojnie mogłam wrócić do pracy. Jak skończy sie swiateczne szaleństwo to przejde sie do superpharmu, moze zdobede próbke. Atka

      Usuń
  53. hej ;) ja stosuję jak mi poleciłaś (dziękuję ;*) effaclary oba naprzemiennie na noc- duo i k, raz w tygodniu pharmaceris kwas migdałowy, a rano nawilzajacy krem i moja twarz od tego miesiąca dużo lepiej wygląda ;) niestety mam inny problem, twarz jest gładka, coś tam jeszcze wyskakuje, ale sporadycznie, szybciej się goi, ale niestety zauważyłam, że robią mi się dziurki takie na buzi niczym rozszerzone pory tylko większych rozmiarów i na policzkach głownie (nie tylko w okolicach nosa) (a mam po mamie skórę z bardzo widocznymi porami szczególnie w okolicach nosa (na policzkach)... Chciałabym zapytać skąd mogą się brać te tzw dziurki? co dorzucić do mojej pielęgnacji bądź co zmienić lub odstawić? z góry bardzo Ci dziękuję za odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziurki powstały po tym jak effaclary "wykurzyły" z nich zskórnki, czyli czopy rozpychające ujście gruczołu łojowego. Niestety jeśli zaskórnik tkwił w tym ujściu przez wiele lat, to por prawdopodbnie rozszerzył sie trwale i nie będzie łatwo go zwężyć. Możesz spróbowac wyższgo tzw. gabinetowego (i najlepiej w gabinecie właśnie) stężenia kwasu migdałowego (50- 60%) skuteczny jest również IPL, w ostateczności także laser fraksyjny.

      Usuń
  54. Ziemolino mam nadzieję, że nie pogniewasz się za ten mój spam :) Przeczytałam, że ktoś poszukuje retinu a, a podobno został wycofany z aptek. Znalazłam jedną, nieotwartą tubkę w swojej szafce. Leży tak od dłuższego już czasu, ja nie używam a szkoda mi wyrzucić, więc mogę sprzedać jeśli ktoś byłby zainteresowany.
    Mam jeszcze do Ciebie takie pytanie, czym smarować swędzącą skórę po atredermie. Nie łuszczy się, nie jest czerwona ale swędzenie doprowadza mnie do szału.
    Pozdrawiam Radioactiv

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy możesz napisać do mnie maila? Byłabym zainteresowana retinem jeśli to jeszcze aktualne:) kl2551@wp.pl

      Usuń
    2. Swędzenie jest spowodowane odwodnieniem, więc musisz skórę porządnie nawilżać a także natłuszczać. Najlepiej nawilzające serum a na to jakiś bogatszy krem.

      Usuń
  55. Witaj Ziemolino!:) Trafiłam na twojego bloga poszukując informacji na temat retinoidów i przeczytałam wszystko od A do Z. Dziękuję za całą pracę, którą wkładasz w jego prowadzenie:)
    Mam pytanie odnośnie krem, który byłby dla mnie najlepszy. Wacham się między trzema: Effaclarem K, Avene TriAcneal i Redermiciem R (ewentualnie biorę pod uwage leciutki Pharmaceris T Almond Peel 5%). Już dwa miesiące tak dumam i nie mogę sie zdecydować;) Może mogłabyś mi pomóc?
    Mam skóre suchą, bez większych niedoskonałości (biorę tabletki antykoncepcyjne, więc to może dlatego), moim problemem są zaskórniki na nosie i brodzie, lekko rozszerzone pory w okolicach nosa i jeszcze płytkie zmarszczki na czole, mam prawie 26 lat i nigdy nie używałam tego rodzaju kremów. Proszę niech ktoś mi pomoże, bo skończy się zima, a ja nadal będę niezdecydowana;)
    Kasia O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie wybieraj między Effeclarem K albo Redermiciem R (tego 2 jeszcze nie próbowałam). Triacneal ma dodatkowo 6% kwas glikolowy, który lubi podrażniać skórę (tak było u mnie), aczkolwiek wiem, że osobom o bardziej odpornym skórom baaardzo pomógł. Effaclar K jest delikatny, ale nadal skuteczny. Możesz też pomyśleć o Effaclarze Duo, możesz poszukać porównania Effaclarów na tym blogu. U mojej współlokatorki kombinacja obu się bardzo dobrze sprawdza, też ma raczej delikatną i mieszaną w kierunku suchej cerę.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź! Wczoraj właśnie kupiłam Effaclar K, dziś pierwsza próba:) Zobaczymy co będzie, jeśli efekty mnie nie zadowolą, pomyślę nad kombinacją z Effaclarem Duo. Jeszcze raz dzięki za podpowiedź!

      Usuń
  56. A ja mam pytanie odnośnie stężenia atre. Czy 0.05% różni się tylko tym od słabszego, że mocniej podrażnia, ale działa tak samo? Czy to wyższe stężenie powoduje szybsze działanie czy spokojnie mogę stosować 0.025 i być mniej podrażniona z równie dobrymi efektami? Bo nie wiem, czy jest to podział ze względu na działanie, czy po to, żeby go dobrać do typu i stanu skóry . Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jezeli 0,05 różniłoby się od 0,025 jedynie podrażnianiem, to nikt nie używałby 0,05... Z pewnością 0,05 jest silniejsze i mocniej działa od słabszej wersji, ale w przypadku tretinoiny na efekty najlepiej cierpliwie poczekać i nie przesadzać ze stężeniem, zbyt agresywne katowanie skóry i ciągłe podrażnienie nie jest wskazane, o czym pisał na tym blogu w komentarzach Patryk.

      Usuń
  57. Ziemolinko, chciałabym się Ciebie poradzić w kwestii leczenia izotretynoiną. Ja tu jakiś czas temu pisałam o tym, chodziło wtedy o pielęgnację jaką powinnam stosować zażywając ten lek. A teraz tak na marginesie- ważę 48 kg i przyjmuję dawkę 20 mg raz dziennie. Przy co paru miesięcznych wizytach u lekarza zapytałam go czy mogłabym mieć dawkę 40 mg raz dziennie, on na to, że nie. Ja po prostu chciałabym silniejszą dawkę, bo uważam, że ta 20-stka daje słabe efekty... :-P Nie wiem czy posiadasz jakąś wiedzę na ten temat. Zdaję sobie sprawę, że w razie wątpliwości co do jakości leczenia powinnam zwracać się z pytaniami do swojego lekarza, który kieruje moim leczeniem, ale nie chcę wyjść na nienormalną, bo i tak otrzymałam już odpowiedz, że nie. Tylko, że ja wolałabym większą dawkę, żebym miała 100% gwarancję, ażeby mi się trądzik już nigdy nie wrócił...
    Co sądzisz na ten temat?
    Lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie ufasz swojemu lekarzowi, to go zmień.

      Usuń
    2. Przy wadze 55kg mam dawkę 60mg na dobę.

      Usuń
    3. Lena mój mail vttm@wp.pl chętnie opowiem Ci jak ja i moja lekarka to widzimy.

      Usuń
    4. Lena, dam Ci pewną radę na której skorzystasz najlepiej. Odstaw ten lek. Gdybym sobie to tak w sumie przemyślała to nigdy w życiu tego ciulostwa bym nie wzięła. Miałam poważne skutki uboczne: silne bóle głowy, okropny ból kręgosłupa, kości, stawów, reakcje alergiczne, ogólne złe samopoczucie. Dla mnie to idiotyzm, że zażywa się lek na trądzik, a tu takie skutki uboczne... To jest nienormalne.

      Asia

      Usuń
  58. A ja chciałabym podziękować Pani z caaaaałego serca za wszystkie notki o Atredermie! ;) Stosuję kurację 0,05 od pazdziernika i, mimo że pryszcze jeszcze do końca nie zniknęły, zauważyłam OGROMNĄ różnicę... nie da się opisać, jak gładka i miękka jest teraz moja skóra! Czasami przyłapuję się na tym, że nieświadomie jej dotykam i głaskam, taka jest miła w dotyku (oczywiście zdarza sie to 1-2 dni w tygodniu, bo przez resztę czasu jestem sucha jak jaszczurka ;)) Ale tym razem nie o to chciałam zapytać. Zbliżają się święta i chciałabym mamie zafundować jakis miły prezent, taki, z którego naprawdę się ucieszy i jej się przyda. W ziwiazku z tym rozwazam zakup serum Flavo-C 15% + jakiś nawilżacz, czytałam pozytywne opinie o kremie ceramidowym 50+ z Ziaji(z racji tego, ze mam 17 lat, mój budżet jest trochę ograniczony). Co Pani uważa o takim połaczeniu? Jest jeszcze jedna kwestia, mianowicie mama jest w ciąży ( ma 40 lat, ja w maju ja piszę maturę a ona ma termin, życie bywa zabawne) i nie znalazłam nigdzie w internecie informacji, czy witamina C w takim stezeniu lub jakikolwiek składnik serum mogłyby byc dla niej szkodliwe? Byłoby mi bardzo miło, gdyby zechciała Pani odpowiedzieć na moje pytania, ewentualnie odesłać do stron internetowych/notek na blogu wyjaśniających moje watpliwości :) Wyszło trochę długo, ale nie mogłam napisać komantarza z pytaniem, nie dziękując przy tym za tyle cennych rad! Dla koleżanek jestem chodzacą encyklopedią ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Cześć, mam takie pytanie zimowe, może ktoś zechce się podzielić własnymi doświadczeniami otóż czy na krem zimowy nakładacie jeszcze dodatkowo krem z filtrem? Mam zimowy kremik bezwodny z filtrem 30 i zastanawiam się, czy jeżeli uprawiam bardzo aktywny tryb życia np. kilka godzin na mrozie na rowerze dziennie należałoby na niego nałożyć letnią 50tkę czy sama 50tka wystarczy. 50tka ma w składzie wodę ale jest i tak bardzo tłusta i może nie odmrożę sobie facjaty :)? Przy okazji pozdrawiam autorkę bloga z podziękowaniem za całą wspaniałą pracę i dzielenie się swoją wiedzą.

    OdpowiedzUsuń
  60. A ja chciałam się podzielić moim spostrzeżeniem jako użytkowniczki różnorakich retinoidów - u mnie ze wszystkich części ciała twarzowych i okołotwarzowych najbardziej cierpią płatki uszu, a dokładniej to zgięcie, które jest miejsce "przyczepu" ucha do żuchwy. Jeśli zapomnę wcześniej zabezpieczyć je kremem/olejem i dostanie się tam jakaś kropelka atredermu bądź troszkę differinu czy locacidu, na drugi dzień ucho się nie tylko bardzo łuszczy, ale jest wręcz naderwane, bardzo, bardzo piecze i niestety bardzo długo się goi. Polecam więc precyzyjnie omijać tamto miejsce lub posmarować je treściwym kremem zanim zaaplikujemy wybrany retinoid :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ziemolino mam ważne pytanie dotyczące laserowego zamykania Twoich naczynek. Czy przygotowujesz się wcześniej do zabiegu, np. suplementacją wit. C, albo kremami, które następnie utrwalą efekt laseroterapii?
    Oprócz naczynek na policzkach mam blisko nosa naczyniaka płaskiego, wielkości mniej więcej 1 gr., byłam już na 8 zabiegach laserowych (Szczecin) oraz lancetronie, wszystko to nie przyniosło rezultatu. Teraz nie wiem, czy to ja robię coś źle, czy powinnam się udać do innego specjalisty.
    Dziękuję Ci za dzielenie się Twoją wiedzą. Gorące pozdrowienia dla Ciebie i Patryka, którego reaktywacji bloga nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  62. po drugim użyciu atredermu chyba popękało mi parę naczynek. wcześniej generalnie nie miałam takiego problemu. czy to znaczy że powinnam go odstawić? czy moze jest szansa, ze z czasem skóra sie wzmocni? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakimś wybitnym ekspertem nie jestem, ale sama bałabym się kontynuować stosowanie Atredermu... Może wypróbować retinol w łagodniejszym wydaniu? Retin A (chociaż też może być zbyt mocny), redermic, triacneal, effaclar k? Dla mnie Atrederm to stanowczo zbyt duży kaliber, stosuję Retin A (Locacid) a i tak momentami jest ciężko.

      Jak dużą miałaś przerwę miedzy aplikacjami Atredermu?

      Jeżeli chcesz wzmocnić naczynka, to pomyśl o kosmetykach z witaminą c, np. seerum Flavo-C.

      Trzymam kciuki i pozdrawiam,
      Magda

      Usuń
  63. Witam, mam 20 lat i z problemem trądziku zmagam? się od 9 lat. Odwiedzałam wielu dermatologów, którzy nic nie pomagali. Przerabiałam wiele maści (Duac, Effaclar Duo, Triacneal, różne z Biodermy i wiele innych od dermatologa), wtedy zbyt dużo mi nie pomagały. Miałam trzy razy wykonany peeling pirogronowy po którym nawet skóra z nosa mi nie zeszła. Postanowiłam sama sobie pomóc i powoli powoli widziałam efekty. Używałam 40% mydła aleppo, zawsze, ale to zawsze zmywałam makijaż przed spaniem. Zwykłe podkłady zmieniłam na prawdziwe mineralne i widziałam efekty. Największe zmiany zauważyłam po wizycie u ginekologa i przepisaniu mi tabletek Cyprest. Jedyne z czym mam teraz problem to dość dużo zaskórników na brodzie i czole,minimalne przebarwienia na policzkach, lecz po użyciu kremu z filtrem, które zazwyczaj bielą i minimalnym przypudrowaniu skrobią ziemniaczaną praktycznie nic nie widać oraz z pryszczami, które pojawiają się teraz tylko 'w te dni' lecz bardzo długo pozostaje po nich czerwona plamka. Mam pytanie, czy warto zakupić Effaclar K, czy raczej zaopatrzyć się w coś innego. W zeszłą zimę używałam kremu Pharmaceris z 10% kwasem migdałowym, efekty były, lecz liczyłam na więcej. Dodam, że od ponad dwóch lat bez filtra 30 z domu nawet zimą nie wyjdę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  64. Bardzo Panią proszę o pomoc. Dziś byłam u kosmetyczki i mnie odesłała do dermatologa. Mam ogromnie dużo wielkich zaskórników na czole i żuchwie. Kosmetyczka mi powiedziała , że muszę zacząc leczenie np retonoidami.
    Jaki by mi Pani poleciła retonoid na te zaskórniki? Czy atrederm byłby dobry? Czy może jakis inny.Błagam o pomoc. Dziękuje, Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka tego bloga nie jest dermatologiem. Udaj się do lekarza. Retinoidy są lekami wydawanymi na receptę.

      Usuń
    2. Gafa roku:)

      Usuń
  65. Witajcie ;) Dziś chciałabym Was poprosić w miarę możliwości o radę w dwóch kwestiach.

    1. Mam 26 lat, skórę przetłuszczającą się głównie w strefie T, tam też występuje trądzik w postaci zaskórników otwartych, na czole plus na linii włosów, w okolicy uszu zaskórniki zamknięte. Od 1,5 miesiąca stosuję Retin-A, początkowo wywoływał ogromne podrażnienie, jednak przyzwyczaiłam już skórę do tego stopnia, że mogę go stosować co 3-4 dni. Łuszczenie po każdej aplikacji jest mocno zauważalne. Mniej więcej 5 dni temu zauważyłam na policzkach pojawienie się nieładnych zmian w postaci krostek i plam bez widocznej treści. Część zmian jest lekko wypukła, część ma jedynie zmieniony kolor. Obecnie wyglądają tak: http://imageshack.com/a/img32/6023/7doc.jpg https://imageshack.com/i/07l7a3j. Na zdjęciach zmiany są mniej widoczne, tzn na żywo ich kolor znacznie bardziej odróżnia się od reszty skóry. W tej okolicy pojawiło się również kilka zaskórników otwartych. Od 2 dni stosuję 2x dziennie Clindacne, zmiany się jakby "spłaszczyły", jednak nadal są widoczne i "kolorowe".

    Zastanawiam się, co to może być? W tym miejscu przez całe swoje życie nie miałam żadnych problemów poza pojedynczymi zaskórnikami, nigdy żadnych ropnych zmian na policzkach. Zastanawiam się czy dać skórze spokój i odpoczynek od tretinoiny na czas antybiotyku czy się nie przejmować i stosować naprzemiennie retin z clindamycyną. Ziemolino, Patryku, inne mądre głowy, byłabym bardzo wdzięczna za jakąś podpowiedź. Dziękuję :)

    2. Dermatolog zdiagnozował u mnie prawdopodobne łysienie typu męskiego. Od końca wakacji, kiedy to miałam kilka przykrych sytuacji w życiu i dopadł mnie duży stres, włosy zaczęły wyłazić mi garściami. Pojawiły się zakola, szczyt głowy się przerzedził. Badania hormonalne mam ok. TSH, DHEA-SO4, Androstendion, Morfologia, FT3, FT4, Estradiol, Progesteron w normie, jedynie Testosteron w górnej granicy. Prolaktyna na koniec wakacji była przekroczona, ale już wróciła do normy, dodatkowo mam stwierdzoną lekką postać hiperprolaktynemii czynnościowej.

    Stosuję delikatne szampony, łykam suplementy diety, cynk, staram się zdrowo odżywiać, co wieczór na zmianę wcieram raz Loxon 5%, raz Alpicort E.

    Chciałam się zapytać, czy macie jakieś pomysły co jeszcze zrobić, żeby zmniejszyć wypadanie i wywołać odrost tego, co straciłam? Piję napar z wierzbownicy (zauważyłam wyraźnie mniejsze wydzielanie sebum), słyszałam też o palmie sabałowej, ale nie miałam jeszcze okazji wypróbować. Zastanawiam się czy wcieranie naparu z wierzbownicy w skalp ma szansę pomóc? Zawsze miałam piękne długie włosy, w przeciągu 3 miesięcy zgubiłam mniej więcej 1/4-1/5 swojego kucyka, a włosy nadal lecą...

    Będę wdzięczna za jakieś podpowiedzi. Jakbyście potrzebowali jakichś dodatkowych informacji to z chęcią odpowiem.

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad. 2:

      Opis nie wskazuje na łysienie androgenowe (co nie znaczy, że diagnoza jest błędna). Łysienie androgenowe, z definicji, jest progresywnym, postępującym procesem. Zanim doprowadzi do widocznych zmian morfologicznych i estetycznych, mija sporo czasu.

      To, co opisujesz, można streścić następująco: "Zawsze miałam piękne włosy, dobrze zbudowaną linię włosów, ale 3 miesiące temu wydarzyło się coś, co sprawia, że obecnie nie poznaję swoich włosów". I to jest klasyczny, podręcznikowy opis innej patologii - telogen effluvium. TE zazwyczaj ma konkretną przyczynę: kiepskie odżywianie, silny stres, leki, choroba systemowa etc. Dobra wiadomość: TE zazwyczaj nie przechodzi w formę chroniczną i ustępuje samoistnie po pewnym czasie.

      Czegokolwiek lekarz nie podejrzewa, badania poziomu różnych hormonów (w szczególności hormonów tarczycy, androgenów) to fundament, ale zazwyczaj nie znajdujemy jawnej przyczyny hormonalnej.

      Dodatkowo bardzo często szuka się przyczyn niedoborowych, oznaczając parametry gospodarki żelazem (ferrytyna) i poziom witaminy D.

      Na jakiej podstawie lekarz stwierdził u Ciebie łysienie androgenowe? Jak badał włosy i skórę głowy?

      Przeprowadził szczegółowy wywiad dotyczący przebiegu, podobnych problemów w rodzinie?

      Pytał o to, jak się odżywiasz?

      > staram się zdrowo odżywiać

      Czyli jak? Jak często jesz posiłki?

      Bez dobrej diagnostyki lekarz po prostu strzela.

      Żeby realnie oceniać efekty stosowania Loxonu czy Alpicortu (wersji podstawowej lub E), trzeba tego typu preparaty stosować minimalnie 6-12 miesięcy.

      Wcierki są generalnie ok, ale efekt jest szalenie zindywidualizowany.

      Temat jest nie do wyczerpania na tę chwilę, także byłoby fajnie, gdybyś napisała coś więcej.

      Usuń
    2. Odżywiam się zdrowo = staram się jeść regularne posiłki, raczej jem za dużo niż za mało, wybieram wartościowe produkty. Nie jem praktycznie pieczywa i fastfoodów, wysokoprzetworzonej żywności. Nie przepadam za mięsem (zwłaszcza za wędlinami), ale minimum raz w tygodniu staram się jeść coś mięsnego na obiad. Unikam słodyczy i potraw o wysokim indeksie glikemicznym, ale z pewnością się nie odchudzam i czasami jak każdy normalny człowiek pozwalam sobie na świństwa :)

      Żelazo przyjmowałam w postaci Ferrum, odkąd biorę Vitapil to odstawiłam, Witaminę D3 zjadam codziennie od dłuższego czasu.

      Odnośnie tarczycy - mam podejrzenie Hashimoto - skłonności rodzinne, wole guzkowe, ostatnio pojawiły się nowe ale łagodne guzki, anty-TG powyżej normy, anty-TPO jeszcze w normie, TSH jeszcze idealnie w środku normy. Ostatnio endokrynolog włączył mi Euthyrox N w dawce 12,5 mg, tak na wszelki wypadek.

      Mam świadomość, że diagnoza lekarza to w dużej mierze strzał - mam w rodzinie lekarza i wiem, że nikt nie jest wszechwiedzący, zwłaszcza, kiedy musi diagnozować "na oko". Wizyta u dermatologa przebiegała tak, że opowiedziałam to co tu - wypadanie włosów w tempie zastraszającym, stres ok 2 miesiace wcześniej, wcierki naturalne typu Radical czy Farmona nie działają. Pani doktor obejrzała moją głowę i powiedziała, że największe przerzedzenie widzi na szczycie głowy, pytała o pielęgnację, nadmierne przetłuszczanie skóry głowy i twarzy (tak!!!), trądzik (tak), hirsutyzm (nie), miesiączki (w miarę regularne, wybijane tylko przez stres). Miałam przy sobie badania prolaktyny, TSH, testosteronu, FT3 FT3, Estradiolu, progesteronu i morfologię, Androstendion i DHEA-SO4 sprzed roku.

      Pani doktor powiedziała, że może to być łysienie typu męskiego, nadwrażliwość mieszków włosowych na androgeny mimo, iż w organizmie ich poziom jest w normie. Dostałam skierowanie na androstendion i DHEA-SO4 ale z komentarzem, że prawdopodobnie wyjdą dobrze. Usłyszałam, że z punktu widzenia dermatologicznego leczenie jest tak na prawdę jedno (zrozumiałam to w ten sposób, że nawet jeżeli nie jest to leczenie androgenowe to i tak stosuje się te leki) czyli przemienne stosowanie Loxonu i Alpicortu E. Usłyszałam, że powinnam być cierpliwa, stosować suplement diety ale nie szaleć i nie przedawkować, stosować tylko łagodne szampony i nie podrażniać skóry. Po zrobieniu badań miałam iść do endokrynologa i jeszcze z nim skonsultować sytuację, przejść się też do ginekologa na wszelki wypadek czy problem nie leży gdzieś w hormonach.

      Endokrynolog nic więcej nie wymyślił, ale właśnie wtedy profilaktycznie włączył mi Euthyrox.

      Co do obciążeń rodzinnych - najbliższa rodzina raczej nie miała problemów z włosami. Dziadek owszem, miał zakola i łysinę, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy była ona zawsze czy pojawiła się w późniejszym wieku jako coś w sumie naturalnego. Tata ma ładne włosy, od jakiegoś czasu stosuje loxon bo też delikatnie zaczął zauważać, że ma słabsze włosy (albo przesadza, albo odpowiednio wcześnie włączył loxon bo ja tam żadnej różnicy nie widzę). U kobiet bez żadnych problemów.

      Bardzo Ci dziękuję za po raz kolejny poświęcony czas, zwłaszcza w kontekście tego, co ostatnio się działo na tym blogu.

      Moje marudzenie i zaniepokojenie nie wynika z tego, że nie wierzę lekarzom, ale wiem jak jest z diagnostyką. Jak sam powiedziałeś, czasami się strzela. Nie chciałabym całkowicie wyłysieć na skutek źle dobranego leczenia :( Wolę spróbować zbyt wielu rzeczy, niż coś pominąć (w granicach rozsądku).

      Jeszcze raz wielkie dzięki! ;)

      Usuń
    3. > staram się jeść regularne posiłki + z pewnością się nie odchudzam

      Super, o to chodziło.

      Jasne, czasami nie widać potężnej korelacji między dobrym odżywianiem a stanem włosów (co regularnie widuję u bezdomnych, alkoholików), ale to jednak jest fundament. Poza tym odpowiednie sztuczki związane z odżywianiem i suplementacją bardzo fajnie modulują negatywne endokrynologiczne i tkankowe efekty stresu, a stres (nawet nie intensywny, ale tzw. low-grade chronic stress, który wielu ludziom towarzyszy permanentnie) jest jednym z największych wrogów włosów (i całego organizmu, ze skórą na czele). Jeśli nie największym.

      Praktycznie każdy rodzaj łysienia można powiązać ze stresem.

      Bardzo często uważa się, że motorem napędowym zjawisk związanych ze stresem jest kortyzol, podczas gdy kortyzol to wierzchołek góry lodowej.

      > podejrzenie Hashimoto + endokrynolog włączył mi Euthyrox N w dawce 12,5 mg, tak na wszelki wypadek

      Ukłony dla endokrynologa, bardzo dobre postępowanie. Zabezpieczenie płaszczyzny tarczycowej jest bardzo ważne.

      > Pani doktor powiedziała, że może to być łysienie typu męskiego, nadwrażliwość mieszków włosowych na androgeny mimo, iż w organizmie ich poziom jest w normie

      Absolutnie nie wdaję się w polemiką z panią doktor, ale trzeba raz na zawsze skończyć z fikcją, jaką jest pojęcie "nadwrażliwości na androgeny".

      To, że obwodowe (= we krwi) poziomy androgenów są w normie ma się nijak do tego, co dzieje się w danej tkance, np. mieszku włosowym.

      Często tkankowe poziomy danego hormonu i jego poziom obwodowy różnią się totalnie.

      W przypadku łysienia androgenowego mieszki włosowe są bombardowane (mimo prawidłowych poziomów we krwi) i głupotą jest upierać się przy koncepcji nadwrażliwości. Istnieje AIS - zespół niewrażliwości na androgeny, ale biologicznie nie ma czegoś takiego jak nadwrażliwość na te hormony.

      > Usłyszałam, że z punktu widzenia dermatologicznego leczenie jest tak na prawdę jedno (zrozumiałam to w ten sposób, że nawet jeżeli nie jest to leczenie androgenowe to i tak stosuje się te leki) czyli przemienne stosowanie Loxonu i Alpicortu E

      To nie do końca tak, bo to są generalnie środki celowane w łysienie androgenowe, ale, szczególnie Loxon, świetnie nadaje się do walki z łysieniem telogenowym (które rozpoznałbym u Ciebie na podstawie opisu).

      TE bardzo często ustępuje samoistnie.

      Loxon ma mnóstwo fajnych właściwości, ale ma jedną, podstawową wadę: bardzo często po odstawieniu następuje masywne wypadanie uprzednio wzmocnionych włosów. Nie musi wystąpić, ale trzeba o tym pamiętać.

      Alpicort E to dość enigmatyczny środek, kochany przez polskich dermatologów. Nikt na świecie nie stosuje takiej kombinacji substancji, ale potrafi dać mieszkom włosowym niezłego kopa do odrostu, co jest szczególnie ważne w przypadku przerzedzenia włosów w okolicach skroniowych - to jest krytyczna strefa owłosienia i trzeba działać szybko. Nie można przesadzać, ponieważ zawiera steryd, a wiadomo, że chroniczne stosowanie sterydów niszczy skórę.
      -----------------------------------------------------------------------------
      Myślę, że na tę chwilę możesz być spokojna. Nie ma tu jakiejś wykrywalnej endokrynopatii, hiperandrogenizmu. Parametry tarczycowe warto będzie co jakiś czas kontrolować, dodatkowo nie zamykając wątku prolaktyny, ale to w przyszłości.

      Skłaniałbym się w stronę TE (co jest zdecydowanie lepszą diagnozą niż AGA) i mam nadzieję, że powolutku wszystko zacznie wracać do normy.

      Gdyby nie, to wtedy zdecydowanie warto będzie pokusić się o dokładną diagnostykę.

      Stosuj cynk (nawet > 15 mg/d), wypróbuj duże dawki (nawet > 100-150 mg/d) witaminy B6 (zbijanie prolaktyny), dorzuć taurynę.

      Podkręć metabolizm, wysypiaj się i staraj się nie stresować. Basen, relaks, masaż etc.

      Brzmi to może banalnie, ale to są kosmicznie ważne aspekty (szczególnie, jeśli podejrzewamy telogen effluvium). Żyjemy w permanentnym stresie i to odbija się na naszej skórze i włosach. Na całym ciele.

      Usuń
    4. Lowju! ;)

      Fajnie od kogoś mądrego usłyszeć to, co się w głębi myśli i na co się ma nadzieję, jeszcze raz dziękuję.

      Stres od około pół roku można powiedzieć, że mam permanentny ;) ale wygląda na to, że się za chwilę powinien skończyć, więc może i włosy się uspokoją.

      > Loxon ma mnóstwo fajnych właściwości, ale ma jedną, podstawową wadę: bardzo często po odstawieniu następuje masywne wypadanie uprzednio wzmocnionych włosów. Nie musi wystąpić, ale trzeba o tym pamiętać.

      Czy rozwiązaniem będzie w przyszłości powolne odstawianie przez coraz rzadsze stosowanie?

      > Stosuj cynk (nawet > 15 mg/d), wypróbuj duże dawki (nawet > 100-150 mg/d) witaminy B6 (zbijanie prolaktyny), dorzuć taurynę.

      Zjadam codziennie 13,5 mg cynku, więc zwiększę dawkę. Mógłbyś jeszcze napisać w jakim celu taurynę?

      > TE bardzo często ustępuje samoistnie.

      Oby!

      Ostatnie pytanie, tak na wszelki wypadek. Ostatnio zmagam się z paskudną, bolesną i zaawansowaną dyskopatią, wg mojego ortopedy jestem prawdopodobnie "hipermobilna" (analizując możliwości ruchowe moich stawów i częste dolegliwości w okolicach stawów) i w związku z tym zaczęłam (od ok tygodnia) pożerać 4flex, glukozaminę i siarczan chondroityny (tak, wiem, praktycznie udowodnili ze te dwie ostatnie nie działają...) żeby wzmocnić ogólnie tkankę łączną i sprawić, żeby to co mi się rozwaliło już się dalej nie rozpływało i nie uciskało tam gdzie nie powinno... Zgodnie z Twoją wiedzą mam szansę tym jakoś zaszkodzić włosom, czy mogę śmiało zajadać te cudowne specyfiki?

      P.S.
      >Poza tym odpowiednie sztuczki związane z odżywianiem i suplementacją bardzo fajnie modulują negatywne endokrynologiczne i tkankowe efekty stresu

      Mógłbyś w wolnej chwili rozwinąć ten temat?


      Szczere dziękuję ;)

      Usuń
    5. > Stres od około pół roku można powiedzieć, że mam permanentny

      Domyślam się, że mówisz o dużym stresie - tu nie ma żadnych wątpliwości - to jest stan wyniszczający na dłuższym dystansie.

      Ja odniosłem się również do stresu u niewielkim nasileniu, który jest wręcz markerem życia w szybkim tempie. Taki stan powoduje subtelną (najczęściej niewykrywalną klasycznymi testami laboratoryjnymi) dysregulację siatki tzw. hormonów stresowych, a to może znaleźć odbicie w zaburzonym funkcjonowaniu praktycznie każdej tkanki.

      Zmierzam do tego, że nawet kiedy zamkniesz stresowy okres w swoim życiu, to i tak powinnaś starać się wygaszać stres.

      Cywilizacja jest super: oferuje nam całkiem niezłe metody leczenie chorób, wygodne życie, cudowne jedzenie, wiele przyjemności etc., ale potrafi generować mnóstwo bodźców stresowych. Dlatego, w miarę możliwości, każdy powinien posiadać swój pakiet narzędzi pomagających walczyć ze stresem.

      Czy to się komuś podoba, czy nie jesteśmy zwierzętami stadnymi, a stajemy się coraz bardziej introwertyczni, odizolowani. Nie przytulamy się, nie dotykamy. Życie w pojedynkę jest normą.

      Z każdego tematu potrafimy uczynić obiekt lifestyle'owy i często wpadamy w quasi-obsesje: np. dotyczące własnego ciała czy odżywiania (napędzane debilnymi blogami dotyczącymi "zdrowia, urody, sylwetki i kosmetyków").

      Prymitywny, czysto obserwacyjny przykład: tzw. intelektualiści, pracownicy uczelni, zestresowani naukowcy mają statystycznie gorsze włosy niż np. sportowcy (zestawienia w różnych grupach wiekowych).

      To wszystko generuje ciągłe napięcie i nie pozwala organizmowi przejść w stan rozluźnienia, odbudowy.

      Długo by pisać, Może po nowym roku reaktywują bloga.

      > Czy rozwiązaniem będzie w przyszłości powolne odstawianie przez coraz rzadsze stosowanie?

      Myślę, że tak.

      Dodatkowo można by spróbować wcierek.

      Gdyby Loxon + Alpicort E słabo sobie radziły, można włączyć suplementację wyciągiem z palmy sabalowej.

      > w jakim celu taurynę?

      No big deal. Tauryna ma mnóstwo fajnych właściwości prozdrowotnych (reguluje poziom insuliny, działa cytoprotekcyjnie, przeciwlękowo etc.) i dodatkowo promuje przeżycie uszkadzanych mieszków włosowych. To nie jest raczej must-have, ale biorąc pod uwagę cenę i spektrum właściwości, można spróbować.

      > Zgodnie z Twoją wiedzą mam szansę tym jakoś zaszkodzić włosom, czy mogę śmiało zajadać te cudowne specyfiki?

      Zgodnie z moją wiedzą - nie.

      4Flex jest ok, ale to wciąż kolagen.

      Jeśli chcesz dodatkowo dbać o dobrą kondycję tkanek łącznych, pomyśl o starych dobrych babcinych rosołach na kościach i chrząstkach.

      Fajna jest również żelatyna: ja spożywam w postaci żelatynowych smoothie (z kwaśnymi owocami).

      Nie samym kolagenem żyje tkanka łączna: kwas hialuronowy jest również ważny. Z naturalnych źródeł lubię nasze ziemniaki i bataty.

      Moim ulubionym suplementem pro-łącznotkanowym jest Flexus Booster.

      > Mógłbyś w wolnej chwili rozwinąć ten temat?

      Nie chcę już zabierać przestrzeni, bo tego jest mnóstwo.

      Najprostszy trick: jedzenie często mniejszych porcji.

      Utrzymywanie świata jelit w dobrym stanie, np. przy pomocy naturalnego antybiotyku, jakim jest marchew: 1 marchew dziennie, z oliwą z oliwek i octem. To sprawia, że w jelitach produkowana jest znacząco mniejsza ilość serotoniny, potężnego hormonu stresowego, który wszyscy uważają za "substancję szczęścia". To pomyłka.

      Usuwamy w ten sposób ksenoestrogeny.

      Rozwinę kiedyś temat.

      Usuń
  66. DROGA ZIEMOLINO. Czy stosowanie retinolu , kwasu hialuronowego z peptydami , wit c w wieku 22 lat nie jest za wcześnie? Czy w ten sposób mozna sobie zaszkodzić , że np skóra się rozleniwi ( tak twierdzi wiele kosmetologów ) Prosze o Pani zdanie . Pozdrawiam, Maja

    OdpowiedzUsuń
  67. Mamy nietypowy problem, spytam tutaj może akurat ktoś miał podobnie. Od 5 dni z rzędu smaruję dekolt na noc Atredermem 0,025 % i absolutnie nic się nie dzieje. Żadnego podrażnienia, zero łuszczenia, żadnego swędzenia czy pieczenia nawet po aplikacji. Skórę na twarzy mam nadwrażliwą, mieszaną w kierunku tłustej, naczyńkową z podejrzeniem trądziku różowatego i tam kremy typu effaclar K czy redermic mogę stosować tylko na czoło i brodę, bo na policzkach, a zwłaszcza na fałdach nosowych bardzo podrażniają (na czole i brodzie lekkie mrowienie i zaczerwienienie + napięta skóra), dlatego tam stosuję finaceę. Dekolt też zawsze był hiperwrażliwy - około miesiąc temu 2 dniowa aplikacja tonikiem z BU AHA BHA 10% zakończyła się czerwonymi plamami które wyglądały jak poparzenie i złażącą skórą. Czy to możliwe, że mój atrederm jest jakiś "lewy"? Cera nosorożca odpada, data ważności ok, otwarty od około tygodnia i zakupiony nie dawno...czy po masakrze z AHABHA skóra mogła aż tak się uodpornić, czy to z nim coś jest nie tak? Ktoś tak miał?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...