piątek, 17 czerwca 2016

Kosmetyczki i kosmetolodzy potrzebuję Waszej pomocy!


Ponieważ wiem, że mój blog czyta wiele osób z branży kosmetycznej, chciałabym poprosić je o kontakt. Pracuję nad postem o makijażu ślubnym i chciałabym zapytać Was, co polecacie aby przygotować cerę do takiego makijażu? Jakie zabiegi wykonujecie w swoich gabinetach, co szczególnie polecacie? Chodzi mi o skórę tłustą i trądzikową, ale i tę nieproblematyczną. Przed tym wyjątkowym wydarzeniem warto zadbać o każdą cerę:)

Sama nie pracowałam nigdy w zawodzie i nie orientuję się zbyt dobrze w obecnej ofercie gabinetów kosmetycznych a bardzo chciałabym polecić czytelnikom coś dobrego. Osoby, które chciałyby mi pomóc proszę o kontakt mailowy kosmostolog@gmail.com lub w komentarzach.

O wymianę doświadczeń proszę również Was kochane czytelniczki. Piszcie w komentarzach o zabiegach i gabinetach, które polecacie, ale i o tych, które okazały się niewypałem. Bardzo cenię Waszą wiedzę i doświadczenia:)

Liczę, że przy Waszej pomocy uda mi się stworzyć ciekawy i pomocny artykuł o makijażu ślubnym oraz przygotowaniach do niego.

Pozdrawiam Was serdecznie Ziemolina

99 komentarzy:

  1. Ziemolino, ja bardzo chętnie poczytam i Twój artykuł i podpatrzę wypowiedzi czytelniczek :) Biorę ślub pod koniec sierpnia i będzie jak znalazł :) W sumie to ostatni dzwonek. Próbuję teraz doprowadzić do porządku szybko zanieczyszczającą się skórę z bliznami potrądzikowymi i przebarwieniami pozapalnymi, na której masakrę zrobił Anthelios :( Włączyłam domową kawitację i spirulinę, czasem maseczkę z kozieradki albo węgla. Raz na jakiś czas peeling mocznikowy, co kilka dni serum z wit. C, a w inne Hascoderm z kwasem AzA. Na te mini dziurki (blizny) robiłam mezoterapię igłową.

    Ogólnie nie mam za bardzo pomysłu na skórę pod oczami - nie wiem czym ją nawilżać. Mam oczy głęboko osadzone z cieniami, ze sporą doliną łez, szybko traci wigor ten rejon. Może ktoś coś poleci? :) Albo coś ujędrniającego linię żuchwy i brodę? ;)

    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpinam się pod pytanie, ślub mam za rok. Również mam problem z sińcami, ma też je moja mama więc podejrzewam, że geny mają w tym swój udział ale może da się coś zrobić? No i również mam cerę trądzikową, na co dzień pielęgnacja chyba jest w miarę ok ale z niecierpliwością czekam na artykuł:) "Anonimowy" a można wiedzieć który Anthelios cię tak skrzywdził? Mi się wydaje, podkreślam, wydaje że po jednym z nich - przeciw błyszczeniu po jakimś czasie stan cery się pogarsza. Ale nie wykluczam też innych czynników.

      Usuń
    2. Miałam bardzo wiele podejść do filtrów, i zawsze wydawało mi się, że to jakaś inna przyczyna wywołuje u mnie zaskórniki. Przykładałam się do oczyszczania, regulacji, itp. Ostatnią szansę dałam Ultralekkiemu LRP 50+. I po pozornej poprawie nadszedł megakryzys. Odstawiłam filtry - jest coraz lepiej :) Po prostu mi nie służą :(

      A te sińce - chyba taki urok genów - u mnie to po prostu płytko unaczyniona skóra w tym miejscu. Ale wystarczy niedospać dwa razy pod rząd i nabiera jeszcze kolorów ;) Mi bardziej chodzi o nawilżenie i ujędrnienie tego kawałka buzi,

      Usuń
    3. Tak, jak juz kilka razy pisałam, nie stosuje kremów typowo pod oczy, bo sa zwykle słabsze niż w wersji do twarzy, używam pod oczy sermum tych samych, co do twarzy. Szczegółnie polecam serum z kwasem laktobionowym, fajnie też działa LIQ z witaminą C.

      Jesli chodzi o zabiegi, to bardzo trudna okolica. Przy sincach najlepsze bedzie ostrzykniecie kwasem hialuronowym i pogrubienie skóry w tym miejscu, to samo z doliną łez, jeśli jest juz mocno zaznaczona polecam wypełniacz.

      Usuń
    4. Ziemolino, pamiętam właśnie jak pisałaś, że stosujesz serum laktobionowe pod oczy rownież. Zastanawiam się z jaką czętotliwością? Np na noc to serum, a na dzień LIQ? Czy w lecie zmieniasz schemat pielęgnacji skóry pod oczami?
      Ja zauważyłam że u mnie serum z wit. C jest trochę za mocne na stosowanie codzienne. Chciałam wobec tego stosować coś sensownego w międzyczasie. Może mogłabyś coś polecić? Mam również cienie, jak koleżanki powyżej. Pozdrawiam
      Marta

      Usuń
    5. W tym momencie stosuję serum z wit. E na noc a na dzięń filtr albo Toleriane ultra na noc- fajny nowy krem z LRP- choć dedykowany na noc, ja wolę go w ciągu dnia. Serum z kwasem lektobionowym 1-2 razy w tygodniu.
      Jeśli serum z wit. c codziennie to dla Ciebie za często, używaj rzadziej albo rób kilkudniow przerwy- np tydzień a potem 2-3 dni przerwy.

      Usuń
  2. Intraceuticals dla skorych normalnych i suchych dzien przed, efekt nawilżonej jakby " napompowanej" skóry. Dla trądzikowców i mocno swięcących sie- tydzien przed peeling z 30% vit C marki Image Skincare.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zabieg zmniejsza łojotok, efekt jest zauważalny?

      Usuń
    2. teoretycznie jest to zabieg dla cer z trądzikiem różowatym, rumieniem, mocno odwodnionej, wrażliwej, poszarzałej, z przebarwieniami, zmęczonej, osób palących. Ale poniewaz zawiera tez kwasy AHA w takiej kombiacji, która daje swietne rezultaty bez inwazyjnego złuszczania czy podrażnienia. Czyli ładnie peelinguje, zwęza pory i świetnie nawilża.

      Usuń
    3. Skóry trądzikowe są częso bardzo wrażliwe i zmęczona bardzo inwazyjna pielęgnacją więc myślę, ze ten zabieg może rzeczywiście fajnie je odświeżyć i ukoić:)

      Usuń
  3. Mikrodermabrazja diamentowa (dla delikatnej skóry) i korundowa (dla tej grubszej) tak ok 2 tyg przed a potem na "nową" skórę nakładać wszelkie sera,maseczki itp skóra chlonie je jak gąbka. Skóra jest gladka, pory mniejsze a przebarwienia mniej widoczne. Oczywiście najlepsze efekty są jeśli robimy w serii np co tydzien ale trzeba pamietac ze tak 2-3 dni po skóra jest czerwona i delikatnie podrazniona. Dlatego ostatni zabieg przed np slubem dobrze wykonac 2 tyg przed.

    Mialam tez robiona mezoterapie bezigłowa z ampulka z vit c i nie widziałam żadnych efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jakoś nie mogę się przekonac do mikrodermabrazji...

      Usuń
    2. Ja też nie.
      Już lepsza jest oxybrazja- też zluszczanie naskórka ale wodno-tlenowe. Bardziej higieniczne, mniej drażniące i dla skór wrażliwych przynoszące ulgę.

      Usuń
    3. mikrodermabrazja raz w tygodniu?!o losie...
      Oxybrazja, hmmm efekt tylko w przypadku wrazliwcow, naczyniowców, bardzo delikatny.

      Usuń
    4. Zgadza się.
      Natomiast ja widziałem fajne rozjaśnienie skóry, ukojenie, drobne niedoskonałości zmniejszone :)

      Usuń
    5. Rosacea jest często następstem acne tarda. Zbyt inwazyjne zabiegi pozostawiaja skórę gładką ale wiecznie zaczerwienioną, oxybrazja wydaj się świetną alternatywą, sama bym chętnie spróbowała:)
      A z jaka częstotliwośćią polecasz mikro? To chyba zależy od skóry, sa takie, które dobrze ją znoszą raz w tygodniu, ale myślę, że nie przez dłuższy okres czasu.

      Usuń
    6. Uważajcie, dziewczyny, na oxybrazję. Kosmetyczka przemroziła mi twarz, dostałam szumów usznych i zaburzeń równowagi. Wylądowałam w Centrum Słuchu w Kajetanach. Na szczęście wyszłam z tego, ale kilka dziewczyn, które się do mnie po moim apelu odezwały, nie miały tego szczęścia. Nie jest to zabieg dla każdego.
      Paradoksalnie - z żadnego innego nie byłam tak zadowolona jak z oxybrazji...

      Usuń
    7. nie ryzykowałabym mechanicznego złuszczania naskórka czy to głowicą diamentową czy korundem częsciej niz raz na 2 tygodnie. Ja wiem , ze jestes zwolenniczką złuszczania( jezeli sie myle to prosze o poprawke), ale w ciagu dobrych kilku lat pracy nauczylam sie , ze najważniejsza jest równowaga. Odbiegamy tu juz od tematu głównego:)
      Dobra cera to wynik znajomosci kosmetologa z pacjentką i taki dobór zabiegów i pielęgnacji domowej(!) żeby wyprowadzić skórę z jakiegoś "zaburzenia". Na to z kolei sklada sie szereg innych czynników, itp.itd...:)

      Usuń
  4. Biorę ślub w czerwcu przyszłego roku. Na jesieni planuję wybrać się na zabieg laserem frakcyjnym. Po wygojeniu się twarzy- mikrodermabrazja korundowa połączona z kwasem migdałowym i miesiąc przed ślubem zrobię jeszcze zabieg Dermapen'em, bo efekty po nim były super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły plan:) A napiszesz coś więcej odermapenie?

      Usuń
    2. Jasne: dermapen działa jak zabieg mezoterapii igłowa, tylko igiełki wchodzą w skórę pod kątem prostym, co zdecydowanie zmniejsza możliwość wystąpienia krwiaków i siniaków. Urządzenie wygląda jak większy długopis, ma wymienną końcówkę z igiełkami (jedna na zabieg). Skórę przed zabiegiem można znieczulić, ale ja dałam radę bez znieczulenia i nie bolało- tylko na czole miałam dziwne uczucie, jakby ktoś mi się chciał dobić do kości. W zależności od obszaru twarzy można wprowadzić igłę pod skórę na głębokość od 0,25mm do 2,5mm. Podczas zabiegu można też aplikować np. kwas hialuronowy, który lepiej się wchłonie.
      Tuż po zabiegu wygląda się jak po niezłym poparzeniu słońcem, zaczerwienienie schodzi w ciągu 12 godzin. Później, do tygodnia, w niektórych miejscach miałam strupki na twarzy, a po 2 tygodniach od zabiegu skóra wyglądała REWELACYJNIE :) Pozbyłam się mniejszych blizn, skóra się zdecydowanie wygładziła, zmarszczki delikatnie spłyciły i nawet pory pozwężały.

      O Dermapenie można też poczytać tutaj: http://medicest.pl/dermapen/

      Usuń
    3. Super Karolko, dziękuję za wyczerpujące informacje:)

      Usuń
    4. A ile miałaś tych zabiegów Karola, że się tak blizny zmniejszyły? I jaki jest koszt?

      pozdrawiam Kasia

      Usuń
    5. Zabieg miałam cały jeden (!!) bo już się mocno słonecznie zaczynało robić, a nie chciałam się dorobić przebarwień. W komentarzu wyżej pisałam oczywiście o świeżych i płytkich bliznach- których dorobiłam się po Acnedermie. Ja zapłaciłam 169zł, bo wykupiłam zabieg na grouponie, a normalnie to jest koszt ok. 500 zł/zabieg.
      Serio polecam, skóra po wygojeniu wygląda super :)

      Usuń
  5. Hejka, mam pytanie do osób zmagających się z trądzikiem różowatym: jak wyglądały u Was pierwsze wypryski? Jak można poznać, że to właśnie tr, a nie np. alergia?

    Mam skórę płytko unaczynioną, z widocznymi naczynkami na policzkach i skrzydełkach nosa. Rumień jest taki hmmm różowy, utrwalony, ale nie wygląda raczej niezdrowo. Jakieś 3/4 dni temu na środkowej częsci policzka pojawił się taki niby wyprysk, niby plamka, czerwone płaskie coś, bolące przy dotykaniu. Akurat złożyło się tak, że w moim mieście dermokonsultacje miała pani z sesderma, poszłam z ciekawości i zapewniano mnie, że ten czerwony pryszczyk to bardziej wyprysk uczuleniowy.

    Dziś rano obudziłam się natomiast z dwoma swędzącymi krostkami na lewym policzku, które obecnie chyba się powiększyły, spłaszczyły i przypominają to z prawego policzka. Nie mam pojęcia co to, aż takich reakcji alergicznych nie miałam, a jeżeli już to dosc szybko znikały. Czy faktycznie nie mam się o co na razie martwić, czy może to już początek tr? :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj troszkę może krostki znikną same. Powód do zmartwienia będzie jesli sie utrzymają przez wiele tygodni. Na skórze często spontanicznie pojawiają iśe rózne zmiany nie wiadmomo skąd po czym znikają.

      Usuń
    2. Ja też mam trądzik różowaty i walczę z utrwalonym rumieniem, nie mam na tym obszarze żadnych wyprysków, skóra jest gładka. Gdy zaczęłam stosować Rozex, pojawiło się kilka krostek, potem zniknęły. Teraz stosuję Toleriane ultra, serum z wit. C Liq i Rosaliac. Być może faktycznie masz uczulenie, np. po truskawkach. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Faktycznie to chyba uczulenie, krostki pomalutku znikają :) dzięki! mam jeszcze jedno pytanie. Żeby przyśpieszyć gojenie krostek i zaczerwienienia mam zamiar użyć czerwonej glinki poleconej przez farmaceutkę. Czy to prawda, że po regularnym stosowaniu tej maseczki przez parę miesięcy naczynka mogą być o wiele mniej widocznie?

      Usuń
    4. A dermatolog postawił taką diagnozę? Że to trądzik różowaty? Też się tego obawiałam, lekarz mnie jednak zapewnił,że nie mam tr. Mam skórę naczyniową i nadwrażliwą, ciągle jakaś czerwona krostka wyskakuje, ale to nie tr. Rozex mi nie służy, podrażnia. Pomagają kosmetyki Biodermy AR, a odkryciem jest dla mnie krem z rokitnikiem. Poszłam na dermokonsultacje, nieufnie podeszłam do zaproponowanego kremu, ale cery tak jasnej i spokojnej nie miałam nawet po Biodermie.
      Może zechcesz spróbować.

      Usuń
    5. Mogłabyś powiedzieć jaki to krem z rokitnikiem?

      Ze swojej strony polecam kremy Sakura Arkany- szczególnie Sakura Sensitive Cream.
      Cudownie wycisza mi rumień.

      Usuń
    6. Lekki krem rokitnikowy Sylveco.

      Usuń
    7. U dermatologa nie byłam hoho, ale chyba powinnam się w sumie wybrać, a to że to tr to wywnioskowałam sama (panikara ze mnie :)).

      Słyszałam o tym rokitnikowym kremie i nawet miałam go kupić, później jednak przeczytałam tu u Ziemoliny, że ziołowe receptury potrafią często jeszcze pogorszyć sprawę :( interesował mnie też krem Cera+ Solutions do cery naczynkowej, ale w składzie wyciąg z kasztanowca itd. Ma dobre opinie, ale nie wiem czy warto ryzykować.

      A o Sakura Sensitive Cream to w ogóle nie słyszałam :) dzięki!

      Usuń
    8. Jak napisałam, podeszłam nieufnie do tego kremu, bo boję się zbliżyć do twarzy cokolwiek poza specjalistycznymi kremami z apteki, ale zachęcona ceną na dermokonsultacji, kupiłam. Uznałam, że najwyżej będzie do szyi i dekoltu. Ale okazał się świetny do mojej naczynkowej twarzy. Zaletą jest też cena.

      Usuń
  6. Oxydermabrazja
    Peeling kawitacyjny
    Zabieg kwasem laktobionowym Arkany

    :)

    Szymek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szymku na Ciebie zawsze mozna liczyc:) Zobacz jaki nieurodzaj komentarzy, kosmetyczki strzegą swoich sekretów zazdrosnie:/

      Usuń
    2. Przy moim rosacea wybór zabiegów jest ograniczony, te zabiegi miałem, czasem na nie chodzę i cera jest fajnie odświeżona.
      Poza tym sądzę razem z moją dermatolożka, że zabiegi u kosmetyczki/kosmetolożki mogą świetnie uzupełniać terapię dermatologiczną.

      No własnie- raczej spodziewałem się, że będą Cię tutaj zasypywać propozycjami i zachęcać do zabiegów:)

      Usuń
    3. Szkoda, bo chętnie bym poleciła też najlepsze gabinety kosmetyczne w różnych częściach Polski.
      Mam tez kilka wiadomości na prive, myślę ze coś jednak stworzę:)

      Usuń
    4. Tak w ogóle to moja kosmetyczka korzysta w większosci z zabiegów firmowych Arkany i muszę stwierdzić, że mają naprawdę fajną ofertę :) Nie jest to żadna reklama.

      Byłem już na laktobionowym, ale pod koniec czerwca idę na mieszankę AzA i migdałowego :)

      Usuń
    5. O prosze nowy profil:)
      Tak Arkana to firma, którą trzeba się głebiej zainteresować. Przeglądałam ich ofertę i składowo super- dużo produktów z kwasem laktobionowym, który uwielbiam. Świetny też jest ten tonic, do którego link mi już kiedyś wysłałaeś z azeloglicyną. I w dodatku to nasza, rodzima marka:)

      Usuń
    6. Tylko zmiana nazwy i jakieś zdjęcie wrzuciłem :)

      Płyn fajny, natomiast nie używam go już na twarz (co za dużo preparatów z AzA to niezdrowo), ale na plecy/ramiona- profilaktycznie ;)

      Usuń
    7. Szymku jak działa ten płyn z aza? Mozesz opisać doświadczenia z nim. Ile czasu stosowałeś i jak często. Co Ci dał? Mam skórę tłustą z drobnymi zaskórnikami, gdzieniegdzie jakiś syfek. Mam również kilka przebarwień po pryszczach oraz klika dość świeżych posłonecznych. Zamierzam sprawić sobię ten płyn, zastanawiam się tylko jakie są po nim efekty. Nigdy nie stosowałam nic o podobnym składzie.
      pozdrawiam Kasia

      Usuń
    8. Tonik ten jest dość łagodny, ale...
      Szukałem czegoś z kwasem azelainowym/azeloglicyną i ten płyn został mi polecony.
      Niby jest to rzecz dość łagodna- jako płyn przygotowujący przed zabiegiami.

      Używałem go więc co II noc, przed nałożeniem kwasu AzA (Hascoderm/ potem AzAc forte cream). Używałem go z 3 tygodnie. Okazało się, że to za dużo na moją skórę. Potem używałem go przed kremem Sakura. Było lepiej. Stwierdziłem, że mam za dużo produktów z AzA i ograniczyłem się do jednego. Tonik ma 5 proc. azeloglicyny, krem AzAc 10 proc. AzA i 5 proc. azeloglicyny- więc dość dużo.
      Płyn poszedł w odstawkę. Naprawdę trudno mi powiedzieć jaki przyniosł efekt na twarz. Nie chcę Cię zapewniać, że będzie super, bo wiem z doświadczenia, że może tak nie być.

      Teraz z powodzeniem przemywam nim szyję, ramiona, troszkę plecy i wszystkie drobne zaskórniki/drobne krostki jakby zapalenie mieszków fajnie znikają albo w ogóle się nie pojawiają. Skóra się wyczyściła na ramionach, przebarwienia drobne są mniej widoczne albo zniknęły.

      Prawdą jest też to, że kwas azelainowy działa na mnie chyba najlepiej. Jednak wiem już, że należy dać mu min. 2-3 miesiące.

      To sum up, płyn ten traktowałbym raczej jako preparat "leczniczy", nie jako zwykły tonik. Uważałbym też żeby nie łączyć go z kwasami z innych grup, a takie często zdarzają się np, w żelach do oczyszczania.
      Napisałem najbardziej szczerze jak potrafię.

      Usuń
    9. Yhm, to mnie nie pocieszyleś;)
      Jak na razie moja skóra jest "mniej więcej" opanowana, jednak po tym jak wyskoczy mi jakiś syfek zostaje przebarwienie, ngulka i długo się goi. Nie to co kiedyś...
      Myślę , że skóra jest w jakims stopniu uwrażliwiona przez wiele zabiegów, które wykonałam, a szczególnie po ostatnio dość mocnym frakselu. Przerobiłam już kwasy migdałowe-słabo działa, pirogronowy-jak dla mnie bomba ale na jesień, glikolowy-może być ale bez rewelacji, 2 x fraxel - po nim mam dwa przebarwienia pod oczami, których nie mogę sie pozbyć, IPL-miałam 2 zabiegi na te właśnie przebarwienia (efekt-redukcja o 50%) ale zbyt poźno się zabrałam i na kolejne czekam do jesieni. Hmm chyba to by bylo na tyle. Wszystkiego miałam serię zaczęłam ok 1,5 roku temu i wydałam już chyba z 8000 zl. Do tego wcześniej jeszcze terapia Tetralysalem i duaciem. Nie powiem opłacało się bo to co bylo, co zaatakowało mnie nagle zimą 2 lata temu i co zasiało tak wielkie spustoszenie na mojej buzi pozostawiając parę nieładnych blizn, a to co jest teraz to ogromna roznica. Choc do ideału ciągle mi brak...
      Być może ciężko jest mojej skórze się regenerować bo takim kalibrze. W zasadzie nie stosowałam nigdy Atre Derm i podobnych, żadnych retonoidów. Same zabiegi w gabinetach.
      Teraz dzięki Ziemolinie i temu blogowi zaczęłam bardziej skórę nawilżać (hydreane legere na noc na dzień liQ CC i flitr vichy, który sprawdził się u mnie w 100%). Kiedyś ciągle ją wysuszałam ze względu na łojotok i złą interpretację problemu. Sporo się poprawiło. Nawet takie pojedyncze zaskórniki i grudki, gdy je nawilżam hydreane znikają i nic się z nich większego nie robi. Wykonałam również zabieg osoczem i chyba to dzięki niemu nie mam już tak wrażliwej skóry. Wcześniej to nawet jak kładłam policzek na poduszce to czułam dyskomfort.

      Ciągle szukam czegoś co pozwoliłoby mi rozjaśnić przebarwienia i te posłoneczne i te klika po krostkach oraz pozbyć się drobnych zaskórników, które niestety też się u mnie pojawiają.

      Dermatolog zapisał mi na ostatniej wizycie Differin ale chyba odczekam do jesieni. Ze skórą nie jest teraz jakos bardzo źle, a nie chcę jej znowu traktować tak silnymi środkami i uwrażlwiać. Zreszta naczytałam się, że moze po nim wysypywać a nie chce kolejnych krost i blizn,bo jak mowie ostatnio ciężko mi walczyć ze śladami po nich i nimi samymi.

      Jak na razie w miejscu niedoskonałości smaruję się Duaciem i widzę, że jest lepiej.

      Sama juz nie wiem co powinnam jeszcze zmienić w swojej pielęgnacji. Może Ty mi coś Szymku podpowiesz? Moze coś przegapiam? Może coś punktowo typu La roche AL?

      Ps. Teraz planuję cykl karboksyterapii, powiem Ci ze efekty po tym zabiegu są fajne. Fajnie działa na blizny, stają się mniej widoczne.

      Przepraszam za tak obszerny post ale chcialam dokladnie opisac problem.

      Ziemolino może Ty chcesz coś dodać do mojej pielęgnacji?;)


      pozdrawiam Kasia

      Usuń
    10. Spróbowałbym płynu AzAc Peel i do tego jakiś preparat z kwasem azelainowym. Dam im czas min. 2 miesiące.
      Jeśli mowisz o przebarwieniach i jakiś pozostałościach po wypryskach, kwas AzA daje radę.

      Pomyśl ewentualnie o czymś z kwasem laktobionowym albo zabieg Arkany Lactobionic Therapy.

      Nie mieszaj za bardzo kwasów. Przemyśl 2-3 produkty, daj im czas.
      Sam doszedłem do takich wniosków tez. Dało to wymierny rezultat.

      Witamina C, laser IPL, Duac, Differin, osocze... Dużo. Myślalem podobnie,ale przystopowałem.

      Usuń
    11. To moze na początek sam płyn na noc? Co o tym sądzisz?
      Chce dalej raz w miesiący chodzić na głębszy peeling do gabinetu, to na prawde ratuje moją skórę. Nie chce dodawac do pielęgnacji kolejnego kremu. Na razie wystarcza mi hydreane na noc i liQ C na dzień.

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    13. Nie wiem jak to jest z azeloglicyna i wit.B3 a witaminą C.
      Gdzieś kiedyś słyszałem, żeby nie łączyć ich razem o jednym czasie. MOGĘ się mylić- nie jestem specjalistą.

      Może płyn AzAc i serum na noc na zmianę a Hydreane na dzień?
      Piszę tylko wnioskując z własnego doświadczenia. Tylko.

      Ziemolino, co sądzisz?

      Usuń
    14. Teraz to juz mam mętlik w łepetynie...;)
      Sama juz nie wiem, moze w ogole pozostawie tak jak jest i tyle. Skoro nie jest tak źle.
      A czy Ty Szymku stosujesz dietę?

      Usuń
    15. Tak witamina C nie lubi się z niacynamidem, pisałam Ci już o tym pod innym postem Kasiu. W oóle nie powinno sie na siebie nakładać wielu substancji aktywnych, bo mogą być niekompatybilne. Na serum czy tonik z kwasami o ile jest taka potrzeba lepiej nakładac coś nawilzającego i prostego składowo- raczej neutralnego.

      Usuń
    16. Dokladnie to chciałem wyrazić Ziemolino :)))

      Usuń
    17. Ok. A jesli no na dzień jak dotychczas serum z C + filtr, a tylko na noc przetrzec tym płynem + hydreane? Tak moze byc?
      Czy macie inna propose?

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką masz cerę Mako?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm jedyne co takie przebadane u mnie to maseczki algowe. Nic na mnie nie zrobiło wrażenia jak skóra po masce algowej, naprawdę. Jest taka "dziwnie" spokojna, ukojona, wilgotna w dotyku, trochę zimna. Koloryt wyrównany. Najlepiej, żeby to były nawilżające algi (ja mam wersję złuszczającą z ziai seria professional coś tam) zawsze fajnie twarz wygląda po tym. Efekt natychmiastowy ale bardzo subtelny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, też bardzo lubię algi i często polecam- skóra jest wypoczeta jak po dobrym SPA, tylko, że maskę najlepiej nałożyć przed samym ślubem a panna młoda jest wówczas bardzo zabiegana.

      Usuń
  10. Ja polecam kwas pirogronowy. Napina, rozjaśnia, a wszystkie niedoskonałości wysuszają się w mik .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas pirogronowy jest świetny, ale zabieg trzeba zrobić odpowiednio wcześniej, żeby skóra zdążyła dojść do siebie.

      Usuń
  11. Hej kochana,
    Po pierwsze Twój blog to jakiś obłęd! Najlepszy blog jaki znalazłam, naprawdę, czytam goz przyjemnością i wchłaniam wiedzę jak gąbka ;)
    Mam pytanie. Zastanawia mnie jedna rzecz, otóż używam kosmetyków z Bielendii ( cała seria) Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc i bardzo mi służy. Rzuciłam palenie 7 miesięcy temu i przez ten czas używam tych kosmetyków. Moja buzia jest jasna, bez trądziku, nawilżona, po prostu wspaniała. Zastanawia mnie tylko jak długo mogę ich używać? Czy jest jakiś termin użycia kwasów? Czy mogę to robić cały rok, 2 lata, 3 lata póki mi służy? Ogólnie ograniczyłam teraz te kosmetyki i używam je tylko na noc, gdyż an dzień nakładam serum witaminy C + UV. Bardzo proszę o odpowiedz i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj o limicie Hayflicka. Trochę się teraz boję, że prawie każdy blog robi nagonkę na złuszczanie, bo widzimy efekty to myślimy, że to jest istny kamień filozoficzny. Jednakże jak się tak mocno złuszczamy teraz, to skóra na starość będzie się jeszcze wolniej regenerowała. Krótsze telomery = szybsze starzenie. No nie wiem, widzę przyszłość w antyoksydantach.

      Usuń
    2. Nie można się złuszczać w nieskończoność i we wszystkim zachowac umiar. Nie jestem jednak w stanie ustawić Ci idealnego algorutmu pielegnacji, bo takowy po prostu nie istnieje. Sama też coraz wyrażniej skłaniam się w kierunku przeciwutleniaczy, ale nie zamierzam rezygnowac z kwasów. Zresztę oksydacji też nie można całkowicie zablokować, bo wolne rodniki są również pożyteczne np łaczą się z komórkami nowotworowymi.
      Polecam posty: http://kosmostolog.blogspot.com/2016/03/moj-schemat-pielegnacyjny.html
      http://kosmostolog.blogspot.com/2016/04/ciemna-strona-retinoidow.html

      Usuń
    3. Nie demonizuję złuszczania, trzeba znaleźć balans i masz rację :) Bo jakby nie patrzeć, skóra rozregulowana pozostawiona sobie uwielbia stwarzać stany zapalne więc też się niszczy. Fajnie jakby ktoś się podzielił jakimiś zabiegami, które naprawdę są delikatne a jednak działają, dużo się słyszy dobrego o oxybrazji.

      Usuń
    4. Daj spokój, po serum z Bielendy z minimalnymi zawartościami kwasów, które ledwo musną warstwę rogową naskórka, limit Hayflicka Ci się nie wyczerpie :)

      Usuń
  12. Witam serdecznie. Mam na imię Marta.
    Ja tak trochę nie na temat...
    Przede wszystkim dziękuję za ten cudowny blog!!!Jak większość czytelniczek od lat borykałam się z moją kapryśną skórą. Wizyty u dermatologów, konsultacje z kosmetyczkami, internet przekonany wzdłuż i wszerz. Wynik ? Błędne diagnozy i co za tym idzie błędne leczenie i pielęgnacja. Po 20 latach szukania fachowej pomocy trafiłam tutaj....W końcu znalazłam to czego tak bardzo szukałam - rzetelne podejście do tematu, wiedzę i doświadczenie. I chęć pomocy! I za to wszystko,pisane wielkimi literami DZIĘKUJĘ :-)
    Teraz staram się , korzystając z Twoich rad ,uporządkować swoją pielęgnację.
    Będę niezmiernie wdzięczna jeśli skomentujesz mój plan,czy ma to ręce i nogi ;-)
    Mam 35 lat,pierwsze zmarszczki, cerę tłustą i baaaaaardzo zanieczyszczoną, ŁZS- w fazie "spokoju " obecnie.
    Plan wygląda tak :
    Rano:Hydrolat dopasowany do aktualnych potrzeb, krem Hydrophase, filtr oczywiście.
    Wieczór :demakijaż-olejek Resibo,hydrolat,tonik żelowy Norel z kw. migdałowym,serum LIQ CC lub z wit. E,krem Sesderma ( 0,5 lub 0,25% retinol)
    I to by było na tyle. Czy czegoś tu za dużo lub brak ?
    Ma koniec mam też pytanie na które nikt dotąd nie potrafił mi jasno odpowiedzieć ;-)
    Jestem pielęgniarką i mam dyżury 12-godzinne nocne i dzienne. Po dyżurze nocnym śpię ok. 5-6 godzin. Jak traktować skórę po nocce ? Rytuałem wieczornym? Stosować wszystkie kosmetyki czy coś ominąć ?
    Niemal esej mi tu wyszedł, a chciałam zwięźle, krótko i na temat . Nie da się niestety ;-)
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam serdecznie. Mam na imię Marta.
    Ja tak trochę nie na temat...
    Przede wszystkim dziękuję za ten cudowny blog!!!Jak większość czytelniczek od lat borykałam się z moją kapryśną skórą. Wizyty u dermatologów, konsultacje z kosmetyczkami, internet przekonany wzdłuż i wszerz. Wynik ? Błędne diagnozy i co za tym idzie błędne leczenie i pielęgnacja. Po 20 latach szukania fachowej pomocy trafiłam tutaj....W końcu znalazłam to czego tak bardzo szukałam - rzetelne podejście do tematu, wiedzę i doświadczenie. I chęć pomocy! I za to wszystko,pisane wielkimi literami DZIĘKUJĘ :-)
    Teraz staram się , korzystając z Twoich rad ,uporządkować swoją pielęgnację.
    Będę niezmiernie wdzięczna jeśli skomentujesz mój plan,czy ma to ręce i nogi ;-)
    Mam 35 lat,pierwsze zmarszczki, cerę tłustą i baaaaaardzo zanieczyszczoną, ŁZS- w fazie "spokoju " obecnie.
    Plan wygląda tak :
    Rano:Hydrolat dopasowany do aktualnych potrzeb, krem Hydrophase, filtr oczywiście.
    Wieczór :demakijaż-olejek Resibo,hydrolat,tonik żelowy Norel z kw. migdałowym,serum LIQ CC lub z wit. E,krem Sesderma ( 0,5 lub 0,25% retinol)
    I to by było na tyle. Czy czegoś tu za dużo lub brak ?
    Ma koniec mam też pytanie na które nikt dotąd nie potrafił mi jasno odpowiedzieć ;-)
    Jestem pielęgniarką i mam dyżury 12-godzinne nocne i dzienne. Po dyżurze nocnym śpię ok. 5-6 godzin. Jak traktować skórę po nocce ? Rytuałem wieczornym? Stosować wszystkie kosmetyki czy coś ominąć ?
    Niemal esej mi tu wyszedł, a chciałam zwięźle, krótko i na temat . Nie da się niestety ;-)
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że żaden kosmetyk nie działa na skórę tak jak dobry sen. Dobrze się wyspać to właściwie luksus w tych czasach.

      Usuń
    2. Oj z całą pewnością doby sen ma ogromne znaczenie. Tylko mam często kilka dyżurów nocnych pod rząd, czasem nawet siedem. I nie mam pojęcia jak wtedy traktować moją skórę :-(
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Oj z całą pewnością doby sen ma ogromne znaczenie. Tylko mam często kilka dyżurów nocnych pod rząd, czasem nawet siedem. I nie mam pojęcia jak wtedy traktować moją skórę :-(
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Marto Teoja pielegnacja wydaje mi sie odpowiednia, ale to wszystko zalezy oczywiscie jak reaguje na to Twoja skora. W okresie zimowym mozesz zastosowac cos mocniejszego w formie kuracji np wlasnie retinol.
      Jesli pracujesz w trybie nocnym Twoj organizm jest mocno rozregulowany, ale cóż ktoś musi pracować, by spać mógł ktoś:-) Twoja skóra potrzebuje na pewno wiekszej troski, pomyśl tez o dobrym suplemencie diety z przeciwutleniaczami i zadbaj o jakość snu. Myślę, że jakieś serum z przeciwutleniaczami powinno dobrze zadbać o Twoja skórę po nocce, nie rezygnuj tez ze standardowych rytualow i spij w dobrze przewietrzonej sypialni:)

      Usuń
  14. Nie jestem kosmetyczką, ale trzy lata temu u dermatologa byłam na mezoterapii mikroigłowej preparatem Mesoline shine. Miałam 5 zabiegów co 4 tygodnie. Rezultaty były bardzo dobre, śmiem powiedzieć, że utrzymują się do dziś (mam gładką skórę). Co jeszcze dał mi ten preparat:
    1. Pogrubienie skóry i spłycenie zmarszczek.
    2. Rozjaśnienie przebarwień, choć nie zniknęły na zawsze. Cały czas muszę stosować filtry.
    3. Ogólna kondycja poprawy stanu skóry.
    Polecam wszystkim, przeczytałam na stronie, że są jeszcze inne preparaty tej firmy, więc skoro na mnie tak działają, może w tym roku na jesień wybiorę się znowu do dermatologa na kolejne zabiegi, mam 41 lat, więc chciałabym wyglądać młodziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam jeszcze dodać, że mam skórę suchą, z wielkimi przebarwieniami w formie placków, choć już ich w 3/4 nie ma jak przed zastosowaniem tych zabiegów preparatem Mesoline. Do tego moja cera jest płytkounaczyniona. To lekarz - dermatolog dobrał mi preparat, nie kosmetyczka. Zabieg wyglądał w ten sposób, że miałam twarz znieczuloną i dopiero potem pani dermatolog poprzez cienką igłę wprowadzała mi preparat pod skórę, nie były to delikatne ukłucia ani Dermoroler. Pozdrawiam Madga.

      Usuń
    2. Dzięki Madziu za informacje:)

      Usuń
  15. Ziemolino, a jaki gabinet kosmetyczny w Poznaniu polecasz? / Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam żadnego, myślałam, że po tym poście zgłoszą się gabinety, które będę mogła polecić, ale odzew kosmetyczek jest niewielki:(

      Usuń
  16. Ziemolino jak działą ten tonik z Arkany? Długo go używasz? Faktycznie rozjaśnia? Syfki po nim się nie pojawiają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy jesli stosuje się ten tonik z azeoglicyną to mozna pozniej nalozyc serum z liq CC? Czy juz nie? Nie wiem jak on działa. Opisz cos Ziemolino bo widze że to moze być jakaś perełka i raturek dla moich przebarwie poslonecznych i zaskórników. Ale w necie mało o nim jak na razie...

      Usuń
    2. Czy po posmarowaniu się tonikiem z Arkany mozna posmarowac się żelem typu Duac? Czy stosować go na dzień czy na noc czy i tak i tak? Czy podczas stosowania tego toniku mozna chodzic na kwasy do gabinetu kosmetycznego czy juz nie? Widzę sporo pytań odnośnie tego specyfiku:P

      Usuń
    3. Nie używałam tego toniku, polcił mi go Szymek, który często dzieli sie swoimi odkryciami kosmetycznymi. Bardzo spodobał mi się jego skład- połaczenie azeloglicyny z niacynamidem i panthenolem. Tonik posiada cenne własciwości przeciwzapalne i swietnie sobie radzi z przebarwieniami po krostkach. Jest też bardzo delikatny i służy skórom wrażliwym, naczyniowym i z rosacea.
      O wrazenia po stosowaniu zapytaj Szymka- nieco wyżej są jego komentarze.

      Usuń
    4. Skoro nie używałaś to skąd wiesz że świetnie sobie radzi z przebarwieniami? hahah

      Usuń
    5. A czy lekarz, który leczy trądzik musi mieć trądzik? Czy Wy naprawdę myślicie, że używałam tych wszystkich produktów, które Wam polecam? Musiałabym mieć wszystkiie choroby swiata.
      Nie rozumiem zatem Twojego szyderstwa, jesteś niemiła i po takmi komentarzu odechciewa mi się w ogóle pisac cokolwiek.

      Usuń
    6. Ziemolino, nie przejmuje się, na hejt nie poradzisz.

      Tak, działa na przebarwienia lekkie i powiem to ja! Miałem, używałem, BASTA.

      PS Rozważ Ziemolino wyłączenie pisania postów przez Anonimy:)

      Usuń
    7. Nie chcialam urazic i nie mialo byc nie milo...po prostu skoro piszesz ze cos jest "świetne" dla mnie jest rownoznaczne ze mialas z czyms do czynienia i moze chociaz widzialas efekty. Ja jak czegoś nie uzywalam to tego nie chwalę ze jest "swietne", ew. moge napisac ze u kogos podzialalo albo ma subst.ktore mogą na cos wplywać. Ot co.
      Nie bądz obrazalska jak malolatka, to luźne stwierdzenie;)
      serwus

      Usuń
    8. Mając wiedzę popartą wieloletnim doswiadczaniem swoim, moich pcjentów i czytelników, mogę wyrazic opinię, że kwas azaleinowy stosowany w kosmetologii od lat oraz jego pochodne, zwłaszcza w bardzo ciekawym połaczenieu, mającym miejsce w przypadku toniku Arkana, z niacynamidem i panthenolem, będą świetne w usuwaniu pozapalnych blizn naczyniowych. tzw przebarwień.
      Łatwo jest mnie urazic, kiedy piszę dla Was z wielkim zaangazowaniem, poswiecam czas na odpowiedz niemal na każdy komentarz a ktos tutaj wpada, prawdopodobnie nawet nie czytał tego bloga, śmieje sie z mojego polecenia, to bardzo podcina skrzydła. Wiadomo zresztą, ze w sieci wyglada to zupełnie inaczej niz na żywo i w realu w ogóle nie było by tej dyskusji:)

      Usuń
    9. Powtórzę ze NIE MIAŁAM NA CELU URAZENIE TWOJEJ OSOBY. Także dajmy juz temu spokoj.

      Uważasz ze sam tonik da rade ruszyć posloneczne przebarwienia?
      Ciekawe czy solo poradzi sobie z zaskórnikami?

      Usuń
    10. Nie, płyn sprawdza się w przypadku śladów pozapalnych tzw. blizn naczyniowych

      Usuń
    11. To co radzisz? Jakieś serum?

      Usuń
  17. Ja polecam serię zabiegów z wykorzystaniem prądów d'arsonvala. Przed dużym wydarzeniem, na którym chciałam wyglądać wyjątkowo dobrze, używałam darsonwala codziennie przez tydzień i moja skóra naprawdę miała się świetnie. Łojotok był znacząco ograniczony, cera gładka i promienna. 5 minut dziennie mi wystarczyło. Czasami używałam prądów na czystą skórę, czasami na olej, i efekty za każdym razem były super.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cery problematyczne muszą myśleć o tym dużo wcześniej. Nie ma cudów - skóra nie oczyści się w miesiąc. Dla osób które 'zaspały' polecam oczyszczanie manualne + seria d'arsonvalem oraz zabieg nawilżający, dołuszczający, np delikatna mieszanka kwasu migdałowego i laktobionowego. Oczywiście nie daje to efektu na dłuższy czas. Wyciskanie zaskórników nie rozwiązuje problemu. Jednak gdy czas goni to chyba najlepsza opcja, by poprawić stan skóry.
    Dla ładnych buź, które po prostu chcą, by makijaż dobrze się trzymał przez całą noc świetnej zabawy wystarczy 'zabieg bankietowy' - delikatne złuszczenie i dobre nawilżenie cery. Wystarczy 1-3 dni przed makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej :)
    Nie pomoge, bo nie korzystalam nigdy ale chce zaczac.
    Panie w salonie kosmetycznym odmiowily mi laseroterapi (zamykania naczynek i usuwanie przebarwien), ze wgledu na pore roku. Powiedzialam, ze uzywam na codzien filtrow 50+ i nie opalam sie ale oni tam maja taka zasade, ze zabiegi takie wykonuja od konca wrzesnia.
    Cytuje: "koniec września, musi być odstęp miesiąc od wystawienia na słońce, czyli po lecie."
    Wg mnie, to bezsensu, bo jaki odstep? Tak sie sklada, ze 10 wrzesnia jade na tydzien nad morze srodziemne i mimo tego moglabym sie umowic na ten zabieg. Juz nie wspomne o nartach w sloneczny dzien w srodku zimy.
    Bardzo mi zalezy na Twojej opini. Czy nie wykonywanie tych zabiegow do konca wrzesnia jest zasadne i logiczne?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie, że nie, mozesz wykonywac zabieg laseroterapii o dowolnej porze roku, w Afryce też stosuje sie lasery.
      Dobry filtr i bedzie ok:)

      Usuń
  20. Makijaż twarzy w przypadku cery tłustej/mieszanej, to dosyć mocno zgłębiony już temat. Niestety w przypadku twarzy... Co z ramionami i plecami? Smarowanie ich, nawet najlepszym, podkładem skutkuje brudzeniem ubrań. Jak zadbać o skórę tłusta na plecach i ramionach? :( Przeszukuję internet, ale balsamu do ciała dla mnie niestety chyba nikt nie wyprodukował. A przecież należy złuszczać i nawilżać. POMOCY :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na.plecy polecam toniki z kwasami a.przede.wszystkim Atrederm

      Usuń
  21. Wiem że post był dawno opublikowany ale ze swojego doświadczenia mogę polecić zabieg Retix, wprowadziła mi go dermatolog po tym jak zabiegi z kwasem pirogronowym przestały (?) na moją skórę twarzy działać. Po Retixie skóra schodzi niemiłosiernie, warto się przygotować i kupić Avene Cicalfate :) nie dość że ładnie wyrównuje koloryt skóry to jeszcze ma działanie przeciwstarzeniowe bo zawiera kwas ferulowy, nawet moja tłusta skóra po tym zabiegu przez kilka dni jest matowa, pomaga niesamowicie przy trądziku dorosłych (głównie z tego powodu go wykonuje). Najlepiej jednak zabieg ten robić najpóźniej trzy tygodnie przed ważnym wydarzeniem,żeby skóra miała szansę się zregenerować :)

    Pozdrawiam
    Justyna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam pomyliłam się! W Retixie jest retinol a nie kwas ferulowy :)

      Usuń
    2. Dziękuję Justyno za Twoje polecenie :-)

      Usuń
  22. Ja jestem bardzo ciekawa co Pani sądzi o słynnej "czarnej masce" :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...