środa, 21 grudnia 2016

Zamiast życzeń garść świątecznych inpiracji


Zarzuciłam składanie życzeń świątecznych, gdy po napisaniu sześciu wersji roboczych (jedna gorsza od drugiej), wciąż nie umiałam sklecić nic sensownego:( Chyba już wyczerpałam limit słów na ten rok, bo choć nie na blogu, ale bardzo dużo ostatnio pisałam.

Dlatego tym razem zamiast życzeń, mam dla Was zdjęcia z Młynka- mojego końca świata, miejsca, gdzie diabeł mówi dobranoc i mojego rodzinnego domu oraz propozycje świątecznych dekoracji. Może zainspirują Was, własnoręcznie przeze mnie wykonane, stroiki i świeczniki. Do ich zrobienia wykorzystałam ozdoby z ubiegłych lat, słoiczki po przetworach oraz gałęzie świerku i sosny z pobliskiego zrębu a także tui, bukszpanu i jałowca z ogrodu swojego i sąsiadki. Nie wydałam ani złotówki i mam dużą frajdę, że wykonałam je sama. W przyszłym roku mam plan wykonać ręcznie wszystkie prezenty:) Tymczasem idę do kuchni upiec sernik a Wam życzę po prostu Dobrych Świąt.




49 komentarzy:

  1. Ziemolinko....Tobie również dobrych :) Ściska Cię mocniutko !

    Marzena

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym - ja, mieszczuch od urodzenia - mieć taki swój klimatyczny koniec świata.
    Wszystkiego dobrego na święta i po świętach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sal, chyba musisz dostać nagrodę dla komentators roku:)
      Dziękuję i zapraszam do Młynka:)

      Usuń
    2. Miło mi :-). Lubię nagrody! ;-).
      Dziękuję za zaproszenie. Mam daleko, bo z Podkarpacia, ale służbowo się trochę plątam po Polsce, więc kto wie? :-)

      Usuń
  3. Zdrowych ,Spokojnych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne te świeczniki i krajobrazy :) Zdrowych i wesołych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podczytuję Twój blog od jakiegoś czasu.Bardzo wartościowe wpisy. Liczę na więcej o tematyce anti-aging, bo jestem tą tematyką szczególnie zainteresowana. Wiem, że szukasz derma rollera. Polecam dermapen do użytku domowego. Uff...a miałam napisać tylko, że życzę Ci najpiękniejszych Świąt. Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edytko:) Cenna uwaga z tym dermapenem, chyba wlasnie cos takiego sobie sprawię,a polecasz cos konkretnego?

      Usuń
    2. Kupiłam dermapen mym. Nie wiem czy to najlepszy z możliwych wyborów, ale lekarka, u której robię mezotetapie igłową uznała ten wybór za niezły. Kierowałam się przy wyborze również ceną. Generalnie polecam dermapen a nie derma roller. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. POjde najpierw na zabieg penem u kolezanki i pomyślę, czy chcę się tak torturowac. Dzziekuję za polecenie :)

      Usuń
  6. Wszystkim życzę zdrowia i pomyślności, niech ten 2017 będzie trochę lepszy od tego bo masakra. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dla mnie to tez był bardzo ciężki rok.Dziękuję:)

      Usuń
  7. Dziękuję i również wesołych świąt Ziemolino! :* mam jeszcze pytanko odnośnie pielegnacji:
    1. Czy filtr 50 vichy ideal soleil matujący można stosować pod oczy? Czy jako że jest on matujący nadaje się pod skórę pod oczami, czy może jednak prowadzić do powstawania zmarszczek?
    2. Co myślisz o pokładach mineralnych?w końcu nie dość że są 100% naturalne to dodatkowo są też filtrami UV więc jako podkład powinny być idealne
    3. Czy jeśli nakładam podkład mineralny specjalnym pedzlem czy nue naruszam na skórze filtrów które zostały wcześniej nałożone w kremie vichy ideal soleil ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad.1 Mi zastygające filtry przeszkadzają na oczach, bo je ściągają ect. i pod oczy stosuję osobny filtr, np. chemiczny.

      Ad.2 Musiałabyś sporą szpachlę tych minerałów nawalić by dała jakąkolwiek miarodajną ochronę. I tak nie masz pewności jaką "ochronę" zrobiłaś sobie zaledwie przypudrowaniem twarzy.

      Ad.3 Filtr zdecydowanie da się zetrzeć, kiedy się pocimy, kiedy mamy łojotok. Nawet odsączając twarz w chusteczkę. Możesz sobie wyobrazić, jeżeli trzesz skórę pędzlem robiąc kółeczka, chcąc nie chcąc zabierasz ten filtr na włosiu.

      Dlatego filtry chemiczne są dla mnie najlepsze. Nakładasz i masz wyrąbane.

      Usuń
    2. dzieki za odpowiedz, ale liczylam na odpowiedz Ziemoliny

      Usuń
    3. Zgadam sie z wypoewiezią anonima:)
      dodam tylko:
      Ad.1 Filtr Vichy to filtr chemiczny, musisz wypróbowac, czy nie będzie Cie wysuszał, dla mnie jes ok
      Ad.2 o minerałkach pisałam ostatnio na fb. ich ochrona uv nie jest wystarcajaca, słabo chronia przed UVA https://web.facebook.com/Kosmostolog/photos/a.1799975460228120.1073741828.1792890600936606/2175511806007815/?type=3&theater
      Ad.3 Najbezpieczniejsze będa filtry chemiczne, ponieważ wnikaja w naskórek i jesli odczekasz ok 10-15 min ze zrobieniem makijazu, nie powinny się przesuwać. Trzeba uwazac przy filtrach mineralnych oraz mieszankach fiz- chem.

      Usuń
  8. Również Dobrych Świąt! Inspiracje świąteczne super! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ziemolino,

    Życzę Tobie i najbliższym spokojnych świąt, chwili oddechu, złapania dystansu, dobrych i spełnionych planów w nowym roku, a przede wszystkim zdrowia! No i żebyś nadal tu z nami była.

    Szymek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Szymku moj najwierniejszy czytelniku i asystencie:)

      Usuń
  10. Już powoli po świętach więc życzę szczęśliwego nowego roku! :)

    Mam pytanie odnośnie pielęgnacji, ponad rok temu skończyłam używać Izotek. Buzia czyściutka na kilka miesięcy + lekki rumień. Dla podtrzymania efektu używałam Iwostinu redukującego niedoskonałości na noc, potem przerzuciłam się na Phramaceris 10% kwas migdałowy ale efekt marny. Na wiosnę miałam serię kwas migdałowy/kawitacja/mikrodermabrazja rozsądnie poukładanych w sumie 8 zabiegów. Od września zużyłam dwie tubki Skinorenu ale efekt słaby, rumień zażegnany ale nic poza tym. Mimo kwasów i złuszczania mechanicznego skóra coraz bardziej się zanieczyszcza. Mam sporo zaskórników na nosie, parę tych białych kropek zamkniętych w porach (nie wiem jak to się nazywa), rozszerzone pory i okresowo wyskakują mi ropne pryszcze ale nie takie wielkie wulkany tylko raczej mniejsze i nie bolące na linii włosów na czole od uszu w górę.
    Wydaję mi się że moja skóra wydziela za dużo łoju w strefie T a przede wszystkim na nosie. Po nakremowaniu buzi po parunastu minutach widać kropelki sebum w porach na nosie. Od paru dni używam zamiast kremu na dzień żelu/serum i jest minimalnie lepiej, nos już się wolniej przetłuszcza a ostatnio parę nocy jest bez niczego ponieważ aktualnie nie wiem co kupić i co robić dalej.
    Zastanawiam się czy iść w stronę kwasów kolejnych czy może teraz na zimę wrócić do retinoidów ale tym razem zewnętrznie.
    Może mogłabyś mi coś doradzić :)
    Sandra


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać na rumień używałam Avene Antirougeurs Fort i Iwostin Rosacin ale dopiero Skinoren dał porządny efekt. A buzię myję mleczkiem oczyszczającym Avene Antirougeurs.

      Usuń
    2. Ja też mam tak z tymi kropelkami sebum po umyciu. Polecam wszelkie maski z glinką, błotem termalnym - to naprawdę pomaga na przetłuszczanie. Jeżeli trochę czasu spędziłaś tutaj na blogu wiesz, że zazwyczaj na łojotok ludzie polecają herbatę z wierzbownicy. Bardzo mi pomagają regularne wizyty u kosmetologa na oczyszczanie, czasem kawitację, czasem oxybrazję. Serie peelingów salicylowych.

      Wiesz niby się nie powinno wyciskać zaskórników, ale u mnie niektóre parę się trzymały parę lat. I dopiero po wyciśnięciu dało się zadbać o strukturę tych porów kwasami BHA. Powrotu nie ma na szczęście.

      Używasz jakiegoś żelu po tych wszelkich mleczkach i emolientowych konsystencjach? Duet olejku zmywającego + silikonowej myjki peelingującej jest świetny na wszelkie filtry na twarzy, silikony ect. jeszcze "zmieść" pozostałości zanieczyszczeń żelem i mamy czystą cerę.

      Generalnie radzę się dużo nie spodziewać po Iwostinie, Pharmacerisie - wg mnie ich produkty są tandetne.

      Usuń
    3. Wierzbownicę już kupiłam i staram się pić ale jest dość specyficzna w smaku. Myjkę sylikonową mam ale ostatnio faktycznie jakoś nie używałam, muszę do niej wrócić. A żelu jako tako nie używam, to z Avene zmywa cały makijaż tak że jak przetrę kontrolnie wacikiem z micelem to jest czysty. Więc nie wiem czy dodatkowo jeszcze jakiś żel używać?
      Dzięki wielkie za odpowiedź :)

      Usuń
    4. Wierzbownic jest najlepsza na łojotok, do smaku sie przyzwyczaissz, ja ją nawet lubie, a jesli nie- jest też w tabletkach.
      A do smarowania może Acnicare krem? http://kosmostolog.blogspot.com/2014/05/basia-praga-i-aknicare.html
      Fajnie, że Skinoren zlikwidował rumień- możesz napisac coś więcej? Czy początkowo podrazniał, lie czasu stosowałaś, jak silny był rumień, czy rumień był spowodowany izo ?

      Usuń
    5. Na łojotok też brałam wierzbownice, po tygodniu wyskoczyły mi wypryski na żuchwie i poliku. Z tego co wiem miała ona przeciwdziałać trądzikowi. Dlaczego tak się stało? Po 2 tygodniach od odstawienia nie chcą zniknąć, chodź nigdy się tam nie pojawiały. Może zbyt duża dawka ( 4 tab dziennie) ? Może hormony mam w porządku,a wierzbownica je rozregulowała?

      Usuń
    6. Mi bardzo na przetłuszczanie skóry pomógł inozytol z kwasem foliowym, taki z apteki w saszetkach, wypryski też po nim znikają, szczególnie te na żuchwie, także polecam!

      Usuń
    7. Jeśli chodzi o Skinoren i rumień to zużyłam dwa opakowania od października . Używałam codziennie na noc i czasem też na dzień jeśli się nie malowałam. Żadnego podrażnienia, żadnego schodzenia skóry. Co parę dni robiłam peeling enzymatyczny albo myłam buzię szczoteczką sylikonową z rossmanna. Lekkie swędzenie skóry po nałożeniu ale dość szybko ustępowało. Po zużyciu pierwszej tubki zrobiłam około 3 tygodniową przerwę i zaczęłam używać drugiej. A jeśli chodzi o rumień to policzki często mi się zaróżowiały ale zdecydowanie po Izoteku miałam nadwrażliwą skórę. Wszystko powodowało zaczerwienienie policzków i nosa: woda, płyny micelarne, żele, kremy choć nie był to utrwalony rumień, po dłuższym czasie skóra w miarę odzyskiwała bladość. Próbowałam Bandi serii na naczynka i rumień, Avene i Iwostinu ale dopiero po Skinorenie na prawdę się uspokoiły, blada buzia a jeśli już coś spowodowało zaróżowanienie to dość szybko ustępowało. Teraz od jakiś 2/3 tygodni nie używam i powoli widzę, że znów się zaczyna problem, więc chyba do niego wrócę. Bardzo fajny kremik pod tym względem, niestety nie pomógł mi w walce z niedoskonałościami :( jedynie szybciej goiły się te które wyskoczyły ale pojawiały się tak samo.
      O Aknicare w sumie zupełnie nie pomyślałam, zastanawiałam się nad Effeclarem K albo Redermiciem R ale w sumie może faktycznie spróbuję z Synchroline :)
      Zastanawiające dla mnie jest to, że pryszcze wyskakują mi tylko na linii włosów, nigdzie więcej. Przed Izo miałam na dekolcie, plecach i czole oraz policzkach.
      S.

      Usuń
  11. Cześć :) Trochę się spóźniłam z życzeniami Świątecznymi, ale jeszcze mogę Ci życzyć udanego sylwestra i dobrego Nowego roku :)
    Mam do Ciebie jeszcze pytanie, mogłabyś mi podać namiary na dermatologa u którego Izotekiem leczyła się Basia z bloga http://cosmeticsblogging.blogspot.com/ ? Niestety, nie mogę znaleźć na blogu takiej informacji, a pamiętam, że miałyście ze sobą kontakt. Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.gorski.info.pl/ Na blogu jest zakładka Dobry dermatolog, gdzie znajdziesz wszystkich polecanych lekarzy.

      Usuń
  12. Dzień dobry, mam do Pani pytanie. Od 6 lat zmagam się z wypadaniem włosów, zaczęło się to po śmierci mojej przyjaciółki. Rok później dowiedziałam się, że mam niedoczynność tarczycy. Zaczęłam ją leczyć i stan włosów się poprawił, ale niestety przejmowałam sie tym wszystkim coraz bardziej. Ostatnio, po dwóch sesjach na studiach włosy zaczęły wypadać mi dosłownie pasmami, głównie z okolic własnie zakoli. Podejrzewam u siebie łysienie androgenowe, czy uważa Pani że może być one wywołane tylko stresem i gdy przestanę się stresować to ustąpi? Dodam, że w momencie, gdy tarczyca była w normie i czułam się spokojniejsza włosy nie leciały. Teraz już od prawie roku znów lecą nadmiernie, pasma z zakoli leciały mi kilka miesięcy w momencie największych stresów. Teraz przyjmuję tabletki antyandrogenne od ginekologa i uspokajające, chciałabym anty odstawić, ale boję się że to łysienie androgenowe i problem powróci :(. W rodzinie kojarzę, że jedynie mój dziadek miał taki problem, a żadna inna kobieta nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Dodam, że nie mam problemów z cerą, może pojedyncze małe kropeczki na czole, ale nie trądzik. Nie mam również nadmiernego owłosienia w charakterystycznych miejscach, jedynie na łydkach miałam niewiele ciemniejszych włosów, które po tabletkach zniknęły.

      Usuń
    2. Tak to już jest ze stresem czy traumą, zazwyczaj zbiera żniwo z opóźnionym zapłonem. Dopóki nie poradzimy sobie z przyczyną stresu sam nigdy nie odejdzie, tabletki mogą pomóc ale nie pozbędą się problemu - to oczywiste. Niedoczynność tarczycy jak najbardziej może wpłynąć na włosy; mi dodatkowo leciały brwi i rzęsy jak szalone. Na pani miejscu warto by się było wybrać porobić wszystkie badania, i potem za jakiś okres czasu znowu, bo można tak gdybać w nieskończoność na temat przyczyny wypadania włosów. Często tak jest jak jeden tryb nie działa w organiźmie, to inne się sypią. Może jest jakiś stan zapalny, o którym nie wiesz. Może masz alergię na coś co jesz i odbija się to na włosach. ect.

      Usuń
    3. Chodzę po lekarzach już od 5 lat i robię wszystkie badania, które mi zlecają, a nawet proszę o więcej które sama w internecie wynajdę. Bardzo dziękuję za odpowiedź, owszem u mnie również leciały brwi i rzęsy jak szalone przy rozregulowanej tarczycy. Polecam serdecznie odżywki do rzęs, w moim przypadku zdziałały cuda! Biorę teraz tabletki uspokajające i wydaje mi się, że pomagają, bo nie czuję tak kołatań serca, ale boję się strasznie, że może jednak dopadło mnie łysienie androgenowe ;(. Mam jednak nadzieję, że jednak wywołane to było tylko stresem i będę mogła spokojnie odstawić tabletki anty. Pozdrawiam i życzę zdrowia :)

      Usuń
  13. Dzień dobry,mam do Pani pytanie odnośnie pielęgnacji. Moim problemem są zaskórniki na nosie i rozszerzone pory na policzkach. Zastanawiam się, który produkt lepiej na nie zadziała. W domu ma Skinoren w kremie, ale dermokonsultantka poleciła mi żel matujący Lierac Prescription (zawiera 10% kwasów AHA ( mlekowy i glikolowy) i salicylowy + dodatkowo cynk i kompleks opatentowany prze Lierac), natomiast w drogerii znalazłem dość fajny produkt firmy Bandi z 2% kwasem salicylowym i składnikiem wyodrębnionym z olejku herbacianego ( jest on w formie serum na glikolu propylenowym). Zastanawiam się czy zostać przy Skinorenie (który na mnie działa dość słabo) czy kupić, któryś z tych produktów. Pytam się bo boję się kupić szczególnie produkt Lierac ze względu na wysoką cenę (stacjonarnie ok.120 zł). Który z tych 3 produktów będzie wg. Pani lepszy na zaskórniki i ogólne wygładzenie cery? Dodam, że mam cerę mieszaną, ale raczej odporną na kwasy, nie mam i nigdy nie miałem problemu z pryszczami, a przetłuszczanie też udało mi się uregulować.
    Poniżej zamieszczam składy obu produktów:
    Lierac Prescription Skoncentrowany Żel Matujący:
    Aqua, LacticAcid, Sodium Citrate, Diisopropyl Sebacate, Dimethicone, Polyamide - 5, Butylene Glycol, Dimethicone Crosspolymer, Propanediol, Cetearyl Alcohol, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Glycolic Acid, Zinc Gluconate, Parfum, Coco-Glucoside, Sea Water (Maris Aqua), Alchemilla Vulgaris Extract, Mentha Arvensis Extract, Hedera Helix Extract, Leaf/Stem Extract, Potassium Azeloyl Diglycinate, Alphaglucan Oligosaccharide, Bakuchiol, Salicylic Acid, Rhibozan Gum, 10-Hydroxydecanoic Acid, Sebacic Acid,

    Bandi Medical Expert Skoncentrowana Ampułka z kwasem salicylowym i olejkiem z drzewa herbacianego:
    Propylene Glycol, Dimethyl Isosorbide, Aqua/Water, Polysorbate-20, Salicylic Acid, Polyacrylate Crosspolymer-6, 4-Terpineol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide

    Składam spóźnione życzenia świąteczne i pozdrawiam ;)
    Adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Pisząc pryszcze miałem tu na myśli grudki i np. zaskórniki zamknięte w formie takich białych bąbelków ;)- nie umiem tego inaczej nazwać. Czasem coś mi wyskoczy, ale wtedy używam świetnego preparatu punktowego ( właśnie z tej linii Lieraca- dlatego też skłaniam się w jego stronę ;))
      Ależ się rozpisałem, mam nadzieję, że nie robię Pani problemu ;)
      Jeszcze raz pozdrawiam i dziękuję, że jest Pani taka otwarta. Pani blog jest dla mnie skarbnicą wiedzy i głownie dzięki Pani poradom moja skóra jest w coraz lepszym stanie ;)
      Adam

      Usuń
    2. No ten skład żelu matującego nie powala, szczególnie za 120 zł. No ale czasem takie produkty okazują się fajne. Nie przeszkadzają Ci zw. zapachowe tak wysoko w składzie? Jeszcze ekstrakt z mięty, jak dla mnie recepta na podrażnienie. :D

      Z własnego doświadczenia uważam, że do wygładzania dobrze się sprawdzają kwasy AHA, działają bardziej powierzchniowo i czasem można odczuć złuszczanie, natomiast kwas salicylowy BHA, raczej lepiej działa właśnie na grudki i zaskórniki. Jeżeli zależy Ci na wygładzeniu to polecam np. peeling glikolowy. Fajne są też peelingi z Iwostinu z serii Perfectin. Jest też fajny "LIQ CG Serum Night glikolowy peeling nocny, koncentrat wygładzający" ale mnie trochę podrażnia. Fajnie skóra po nim wygląda jak z nim nie przesadzam.

      Usuń
    3. Anonimie dzięki za odpowiedź. Związki zapachowe mi ogólnie rzecz biorąc nie przeszkadzają bo nie mam bardzo wrażliwej cery, nie zależy mi na ekstraktach, a przed zapachem jest kwas mlekowy i glikolowy w stężeniu 10% więc myślę, że produkt ma jednak szansę zadziałać,szkoda tylko, że nie ma więcej tego kwasu salicylowego. Dlatego postanowiłem kupić jednak ampułkę z kwasem salicylowym z Bandi , ze względu na to, że na moją skórę lepiej działa formuła bez emolientów, a także nigdy nie miałem do czynienia z kwasem glikolowym ani mlekowym, za to salicylowy bardzo lubię. Niestety znaleźć dobry produkt z kwasem salicylowym to problem. Moja skóra jest bardzo odporna na kwasy, wiele produktów nie przynosi żadnych efektów (np. Skinoren,LRP Effaclar Duo+/K+, nie wspomnę już o takich produktach jak Dermedic Normacne), więc najczęściej wybieram wysokie stężenia albo produkty w formie serum.
      Natomiast jeżeli chodzi o serum LIQ to przy zakupach miesiąc temu dostałem próbki wszystkich produktów LIQ, serum z kwasem glikolowym mam,resztę oddałem mamie, ale jak na razie boję się wypróbować żeby nie pogorszyć stanu skóry.
      Pozdrawiam, Adam

      Usuń
  14. Witajcie Kochani. Pisze do Ciebie Ziemolino i do Was drodzy czytelnicy prosząc o radę. Ktoś kto nie nie spotkał się z problem tradziku nie wie o czym mówie. Tradzik towarzyszy mi od lat. Niestety niczym nie mogę go przegonić. Kiedyś były to zwykle pryszcze ropne. Chyba z nimi lżej było się uporać. Dziś moja twarz jest obsypana drobnymi grudkami. Są w skupiskach i jest ich mnóstwo. Niczym nie mogę ich się pozbyć. Przybierają mocniejsza formę tzn wychodzą na wierzch i powiększają się przed miesiączka. Ich liczba rośnie w zawrotnym tepie a jak już się lekko z nimi uporam znów jest miesiączka i znów jest problem .. regularnie zluszczam sie kwasami. Proszę również o radę czy kosmetyki mineralne mogą zatykac pory ? Używam ich dość długo i szczerze juz sama nie wiem co powoduje tradzik. Wykluczylam je bo niby minerlne i naturalne i och i ech ! Polecicie jakiś podklad który jest najprostszy w składzie ? Za pol roku mój slub a ja tonę .. kupiłam tetralysal i mam nadzieje ze troszkę pomoże. Z GÓRY DZIĘKI WAM ZA RADY KOCHANI I POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTÓRYCH DOTYCZY TEN PROBLEM. .NIE JESTEŚCIE SAMI. EDYTA 1992

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, czasem jest tak że jak zbytnio podrażniamy skórę to ona się nam odwdzięcza wysypem. Zwłaszcza tak jest przy drażniących kwasach. Nie ma jednego wyjścia na wyleczenie trądziku i zwłaszcza w pół roku. Nie każdej skórze odpowiada LRP, nie każdemu łojotok się zmniejsza po wierzbownicy. Jestem zdania, że cała pielęgnacja skóry jest g**** warta jeżeli nie mamy diety dopasowanej do nas w 100%, bo trądzik w większości przypadków pochodzi z wewnątrz. Z szalejących hormonów, alergii pokarmowych (m.in. gluten, laktoza). Jakieś przewklekłe stany zapalne, uboga dieta w antyoksydanty i składniki odżywcze. STRES. Wg mnie nie warto brać się nawet za kosmetyki za 100/300/500 zł bo zmiany będą i tak i tak się pokazywać jeżeli nasz organizm jest w opłakanym stanie.

      Wiesz rozumiem, że ślub to ważny dzień i dlatego może dermatolog zapisze Ci jakieś retinoidy żeby tak obuchem palnąć tą skórę i chociaż będzie ładna na ten ważny dzień ale prędzej czy później i tak się nie poprawi. Jestem po 3 "kuracjach" izotekiem i nadal mam pryszcze. A była gadanina oj już nic Ci nie wyskoczy, gruczołów łojowych jest tak mało hoho może jeden wyprysk na rok. Tia, a mam tak samo a kupa kasy wyje**** w błoto. Oczywiście, że było lepiej na czas działania izoteku, po skończeniu to samo i to samo i tak przez 3 lata. Widzę, że skóra sama z siebie "ruszyła" gdy naprawdę dbam o dietę, dbam o siebie jak o jajko. Unikam TOTALNIE produktów, które nie działają na mnie pozytywnie. Dieta low fodmap, mnóstwo kasy wydane na badania, ale dzięki temu mam lepsze efekty niż po Izoteku. Masakra. Szkoda, że lekarze przepisują tableteczki na coś jeżeli dokładnie nie znają przyczyny co wywołuje ten trądzik.

      Może być też tak, że w Twojej pielęgnacji np. kompozycja zapachowa Cię podrażnia. Ja stosuję kosmetyki bezzapachowe i to bez kompromisów, cera znacznie mniej się czerwieni i nie robi mi się burak. No musisz odwrócić życie do góry nogami by pozbyć się tego okropieństwa. Nie ma lekko. Powodzenia serio.

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ziemolino, dziękuję, że jesteś, piszesz, odpowiadasz. Życzę Ci w Nowym Roku Dobra, Ciepła i... Czasu - nie tylko tego do dawania, ale i do brania...

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam was :)
    Mam cerę mieszaną w kierunku tłustej, z popękanymi naczynkami (ale to jest raczej wynikiem opalania), wągrami i zaskórnikami oraz ze skłonnościami do zaczerwienień (zauważyłam, że w szkolę po około 7h moja Twarz w strefie T jest zaczerwieniona). Moja dotychczasowa pielęgnacja.. No cóż, można nawet powiedzieć, że jej nie mam. Wszystko kończy się i zaczyna na żelu do twarzy.
    Po wstępnych oględzinach przyszykowałam sobie „plan działania”. Niestety nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałam, dlatego proszę was o pomoc, bo nie chcę zrobić sobie (większej) krzywdy.
    Rano:
    żel/woda termalna
    serum z Wit. C (LIQ CC serum light)
    filtr (Ideal Soleil emulsja matująca 50 Vichy)
    Wieczór:
    żel (Effaclar oczyszczający żel do skóry tłustej)
    krem mikrozłuszczający (Effaclar Duo/K+)
    + raz/dwa razy do roku intensywna kuracja.
    Mam też kilka pytań:
    1. Przy takim zestawieniu lepiej wybrać delikatny żel czy wodę termalną? A może jedno i drugie?
    2. Czy serum z Wit. C można używać codziennie i przez cały rok?
    3. Czy przy takiej kuracji można zrobić raz na tydzień peeling?
    Dziękuję wam za pomoc i życzę szczęśliwego i (przede wszystkim) zdrowego Nowego Roku.

    P.S. Na bloga trafiłam wczoraj wieczorem i powiem jedno... Zakochałam się. Gratuluję Ci Ziemolina (mam nadzieję, że nie obrazisz się za zwrot per "Ty"), dawno nie widziałam tak dopracowanego i rzetelnego bloga :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. Jestem nowicjuszką. Z nowym rokiem przyszła odwaga na przejście z stanu biernego na stan czynny! Więc piszę . Nigdy do tej pory nie korzystałam z rzadnych opini blogerek . Owszem czytałam, ale nie miałam odwagi wdrożyć ich w życie , do momentu w którym urodziłam 2 dziecko i zaczęłam się zdecydowanie szybciej “psuć, zużywać”. Zaczęłam od czytania blogów włosomaniaczek . Okazało się że ogrom kosmetyków które ciągle kupywałam tylko szkodziły moim włosom. Po dokładnych analizach,stosowania się do porad i uzbrojeniu się w cierpliwość i w systematyczność moje włosy zaczynają wyglądać na zdrowe.
    Będąc zadowolona z efktów włosów zaczęłam szukać blogów dotyczących pielęgnacji twarzy. Nie ukrywam że w tym temacie jest tego naprawdę dużo. Trafiłam na Twój blog i na nim się zatrzymałam. Dlaczego? W pierwszej kolejności zainspirowała mnie liczba wyświetleń!!! Zaczęłam kopać , wertować,czytać po kilka razy, Twój blog, komentarze i ku mojemu przerażeniu zamknęłam i nie wracałam przez prawie tydzień czasu do niego. Nie wchodziłam na stronę” kosmostolog”…Musiałam ochłonąć. Okazało się że wszystko robie źle!!! Najśmieszniejsze jest to że jestem trenerem personalnym i zawsze dziwię się ludziom którzy aby poprawić swój wygląd , chcąc schudnąć, zacząć prowadzić zdrowy tryb życia nie pójdą do specjalisty! A tu proszę !!!Nie moja dziedzina i taka gafa!Nigdy nie pomyślałam o dermokonusltacji…no bo przecież wiem lepiej co dla mojej skóry jest dobre!!! Kolejna lekcja pokory…!
    Przede wszystkim cieszę się że jesteś, że piszesz, że dzielisz się swoją wiedzą i swoim doświadczeniem!!!
    I chodź praca z ludźmi jest czasem niewdzięczna a doba zdecydowanie za krótka to wiem, że tak jak mi to i innym mamą ( i nie tylko) zapominającym o sobie dajesz nadzieję! !!

    Mam 33 lata. Moja pielęgnacja twarzy (cera mieszana z tendencją do przesuszania,wrażliwa ,odwodniona ,zaskórniki w pkt T naczynkowa-o tym dowiedziałam 2 dni temu):

    Dzień:mycie twarzy wodą preparatem Lipicar surgras La Roche- Posay, woda termalna LRP, serum Flavo C,krem pod oczy LRPActive C, filtr Vichy 50

    Noc: mycie mycie twarzy wodą preparatem Lipicar surgras La Roche- Posay,woda termalna LPR, krem Avene Ystheal- retinaldehyd, krem pod oczy LRPActive C
    Co drugi dzień: Sebo Almond Peel 10% (kwas migdalłowy) Pharmaceris

    Raz w tygodniu: peeling enzymatyczny Sylveco papaina,bromelaina, olejek geraniowy, maseczka ze spiruliny, maseczka z glinki zielonej

    Nawilżanie: LRP Hydreane Riche

    Czy to jest prawidłowa pielęgnacja w moim wieku i dla mojej skóry???


    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytałam Pani posta na temat łysienia androgenowego niestety ta choroba dotknęła również mnie, walczę z łysieniem od 15 roku życia obecnie mam 21 niestety cały czas przegrywam, "naturalna" walka nie przynosi efektów od 6 lat co kolejny dermatolog przepisuje mi loxon i alpicort e - zero efektów, ostatnio lekarka poradziła mi kurację antykoncepcją aby zahamować wypadanie włosów - stanowczo odmówiłam jej, włosów jest coraz mniej (nigdy nie były gęste ale nie było aż tak źle) Miałam problem z tarczyca nieaktywne guzki TSH 3,5 i prolaktyna z 680 została zbita do 184 leczę się u endokrynologa euthyrox N25 (półtora tabletki) bromergon 2,5 mg pół tabletki spironol 50, podwyższony w granicach normy testosteron jednak endokrynolog otwarcie powiedziała, że to nie zmieni mojego stanu włosów.. Dziewczyny mam 21 lat a już jestem niemalże łysa, nie wiem co mam już robić gdzie szukać pomocy, studiuje na uczelni technicznej przez włosy wstydzę chodzić na wykłady bo mam wrażenie, że faceci to widzą skoro każdy fryzjer czy kosmetyczka zauważa, że coś jest nie tak, już nie wiem gdzie szukać pomocy, czy ktoś był w podobnej sytuacji i mógłby gdzieś/na coś nakierować, gdzie jeszcze szukać pomocy, jakie badania robić, jedna z kosmetolog zasugerowała abym zrobiła badania w kierunku cukrzycy nwm czy to może mieć związek?
    Bardzo proszę, pomóżcie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...