sobota, 10 marca 2018

Vogule i szczególe, czyli dlaczego lepiej, by Vogue zajmował się modą a nie kosmetologią

foto Zoe Does
Ten artykuł niektórym z Was jest już znany, ponieważ publikowałam go wcześniej, jednak przez przypadek usunęłam. Trochę mnie to zdenerwowało, ale w końcu stwierdziłam, że nie chce mi się go pisać od nowa. Okazało się jednak, że część z Was uznała go za na tyle wartościowy, że go sobie zapisała i kiedy kolejna osoba przesłała mi mailem kopię  artykułu, postanowiłam opublikować go ponownie, zwłaszcza, że nie wszyscy zdążyli przeczytać.


W Polsce pojawił się właśnie pierwszy numer kultowego pisma o modzie Vogue i dawno już żadna okładka nie wywołała tyle szumu. Dwie topowe polskie modelki na tle pałacu kultury i zapewne nie bez znaczenia, czarnej wołgi, stały się inspiracją do wielu parodii i fotomontaży. Na pewno widzieliście kolaż z panią premier i minister Kempą oraz całe mnóstwo innych wygłupów kreatywnych internautów. Ja jednak nie o okładce, która zresztą bardzo mi się podoba a błędach, tak fatalnych, że mogłabym się ich spodziewać po regionalna gazetce z Pcimia Dolnego, a nie magazynie na poziomie Vogue'a. Będę się dziś czepiać artykułu Eweliny Dziewieli https://www.vogue.pl/a/witamina-c-ud-eliksir-mlodosci-xxi-wieku

Już na samym początku dowiadujemy się, że fiolet nie jest kkolorem a rodzajem promieniowania, ale to drobna pomyłka fiolet czy ultrafiolet, co za różnica. Jednak w jednym z kolejnych akapitów mamy już naprawdę poważny błąd: "Zmarszczki powstają, kiedy tracimy kolagen i dochodzi do syntezy tak zwanej elastyny – białka, które jest składnikiem między innymi ścięgien i wiązadeł. Dzięki witaminie C włókna kolagenu stają się zdrowsze, a nawet młodsze. – Hamuje ona rozkład elastyny, przez którą skóra staje się wiotka."

Autorka tekstu twierdzi, że starzenie jest związane z syntezą, czyli tworzeniem się, elastyny, zaraz potem w tekście przytacza słowa, że witamina C hamuje rozkład elastyny. To jak to w końcu jest z tą elastyną? Jest dobra czy nie? Myślę, że każdy czytelnik tego bloga wie, że elastyna podobnie jak kolagen jest włóknem znajdującym się w skórze właściwej i zapewniającym jej elastyczność. Z czasem poziom jego syntezy spada, a nie wzrasta jak sugeruje dziennikarka, przez co skóra traci jędrność. Problemem jest natomiast elastaza i zapewne o nią chodziło pani redaktor, bo to jest enzym odpowiedzialny za rozpad elastyny, podobnie jak kolagenaza prowadzi do degradacji kolagenu.

Dalej w artykule znajdziemy informacje, że witamina C podobnie jak kwasy AHA zatrzymuje wodę w skórze. Nie jest to oczywiści prawda, bo za zatrzymanie w skórze w kosmetykach są odpowiedzialne emolienty. Witamina C i kwasy stymulują natomiast syntezę kolagenu, który jest rezerwuarem wody w skórze, więc wpływają na wzrost nawilżenia, ale nie poprzez mechanizm zatrzymania wody w skórze.

"Dr Chlebus: – Witamina C redukuje ilość dopachinonu, wyhamowuje tyrozonazę – tyrozyna to ciemny barwnik, który powoduje plamy." Abstrahując od tego, że powinno być tyrozynazę, a nie tyrozonazę, ale to może być zwykła literówka, to jednak barwnikiem w skórze jest melanina, a nie tyrozyna. Tyrozyna owszem bierze udział w jego produkcji, ale jest równie istotna do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Najgorsze, że te słowa dziennikarka wkłada w usta doktor Chlebus, która na pewno nie jest autorką tej bzdury.

Nieco dalej doktor Chlebus mówi, żeby unikać witaminy C w formie olejku, bo może zapychać pory. Tutaj z kolei sama lekarka mocno upraszcza. Nie każdy olejek zapycha pory, ba, bardzo wiele olejków te pory „odpycha”, zwłaszcza te bogate w kwas linolowy, który poprawia jakość sebum i zmniejsza jego właściwości prozapalne. Wiele olejów jak np. chia, tamanu czy z pachnotki bardzo służy skórze tłustej i trądzikowej. Doktor Chlebus mówi też: „Jedynym przeciwwskazaniem do stosowania witaminy C jest tak zwany trądzik ludzi dorosłych. Nie oznacza to, że trzeba z niej całkowicie zrezygnować. Warto przeczekać, aż skóra się uspokoi. Czasami wystarczy stosować ją rzadziej, do trzech razy w tygodniu. Albo przeczekać porę roku, bo ta też ma znaczenie. Latem, kiedy się pocimy, cera trądzikowa może się zapychać. Wtedy witamina C aktywizuje złe zmiany. Najlepsza jest na wiosnę, wtedy skóra jest bardziej sucha”.

Zastanawiam się skąd przekonanie, że witamina C nie służy skórom z acne tarda, spędziłam kilka godzin w wyszukiwarce PubMed by znaleźć jakieś informacje na ten temat. Większość, tak jak się spodziewałam, potwierdza dobry wpływ tej substancji na skórę z trądzikiem. Oczywiście to, że nie znalazłam badań, nie znaczy, że ich nie ma. Doktor Chlebus ma duże doświadczenie w leczeniu trądziku, niedawno opublikowała własne "Czynniki wpływające na przebieg i nasilenie trądziku ludzi dorosłych. Badanie kohortowe." Zapewne zaobserwowała u swoich pacjentów pogorszenie stanu skóry po zastosowaniu preparatów z kwasem askorbinowym. Może chodzi o to, że ze względu na niskie pH kwas askorbinowy może podrażniać skórę, co w przypadku prozapalnej cery z acne tarda, może zaowocować przejściowym jej pogorszeniem? Jakie macie doświadczenia z tym związane? 

Witamina C rzeczywiście jest cudem i może być nazwana eliksirem młodości. W samym artykule jej właściwości zostały przedstawione prawidłowo. Zwrócono uwagę na odpowiednią formę, pH, wspomniano o konieczności stosowania filtrów, sposobie jej użytkowania, a nawet przechowywania. Pomijając już, dość słabe pióro, mógłby to być dobry artykuł, ale dziennikarka uparła się, by używać trudnych medycznych pojęć i tutaj poległa, myląc je i używając w nieodpowiednim znaczeniu. Widać wyraźnie, że nie jest w ogóle zorientowana w temacie i sili się na profesjonalizm, a wystarczyło przecież napisać prosty i bezpretensjonalny tekst o wspaniałym wpływie witaminy C na skórę. 

Szkoda, że pismo takie jak Vogue nie zadbało o wyższy poziom, dziwi mnie też, że sama doktor Chlebus nie sprawdziła artykułu, który firmuje swoim nazwiskiem, przed publikacją. I pomyśleć, że swego czasu pisma kobiece były dla mnie głównym źródłem wiedzy o pielęgnacji skóry. 

27 komentarzy:

  1. Witam,
    ja ostatnio dzięki poradom z Pani bloga poradziłam sobie w końcu ze swoją skórą z acne tarda i od 10 lat nie miałam takiej ładnej cery (no może bezpośrednio po leczeniu antybiotykami doustnie plus antykoncepcja plus maści z erytromycyną i izotretynoiną- ale nie na długo to pomogło). Używam polecony przez Panią Liq CC serum light i nie zauważyłam, żeby coś złego się działo, wręcz przeciwnie. Liq CC uwielbiam: rozjaśnił przebarwienia, fajnie nawilża, nie zostawia tłustej warstwy mimo oleistej konsystencji, pięknie i szybko się wchłania. Ma tylko jedną wadę- trochę przy brzegach paznokcie u dłoni mi od niego zżółkły ;)
    Pozdrawiam i przy okazji chcę podziękować za to, że Pani pisze tego bloga. Do tej pory nie komentowałam i nie miałam okazji, a dzięki Pani zaczęłam nieco bardziej świadomie dbać o skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że o tym napisałaś, to dla mnie ważne :-)

      Usuń
  2. Witam! Pytanie nie jest do tego postu, ale nie wiedziałam gdzie mogę je zamieścić.
    Właśnie kupiłam drugą buteleczkę serum z retinolem liqcr. Pierwsze miało oleistą ale jednorodną konsystencję, łatwo się nabierało i nakraplało z pipetki. Aktualne ma konsystencję rzadkiego kisielu, jest " glutowate", trudno się nabiera i ciągnie podczas kropienia. Czy możliwe, że tak może ten preparat wyglądać czy coś z nim jest nie tak i powinnam je reklamować? Czy Ty Ziemiolino lub któraś z Czytelniczek z czymś takim się spotkała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś sie dzieje z kwasem laktobionoqym, bo ona.właściwości żelujące, ale serum nie powinno mieć takiej konsystencji, napisz do producenta

      Usuń
    2. Info od producenta: "Ze względu na zastosowanie podwyższonego stężenia kwasu hialuronowego, serum LIQ CR może koagulować w formę żelu. Jest to proces odwracalny i w celu zmiany żelu w zol (płynna postać, gdzie cząsteczki kwasu hialuronowego są rozproszone w podłożu) należy serum przed użyciem intensywnie wstrząsnąć."

      Teraz jak jeszcze jest zimno, to proces koagulacji może być bardziej zauważalny. Szczególnie przy zamówieniach internetowych i odbiorach z paczkomatow.

      Usuń
    3. Ja kupiłam serum LIQ CR w grudniu, w aptece stacjonarnej w Toruniu, myślałam o reklamacji, bo miało konsystencję tak gęstą, że nie można było korzystać z pipety, która w ogóle nie nabierała produktu. Ostatecznie nie zareklamowałam, spróbowałam użyć i nic złego się nie stało dlatego korzystam z serum do dziś. Intensywne wstrząsanie niewiele daje. Przyzwyczaiłam się do wyglądu preparatu, a samo działanie oceniam pozytywnie. Fajnie, Paulina, że o tym napisałaś, sądziłam, że tylko ja trafiłam na taki dziwny egzemplarz:). Żałuję tylko, że niestety kompletnie nie sprawdziło mi się serum z wit c z tej samej firmy. Pozdrawiam Dagmara

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Właśnie zamawiałam przez internet i odbierałam z paczkomatu. Będę trząść 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Ziemolino, co poleciłabyś do stosowania na strefę T dość mocno przesuszoną/odwodnioną zbyt agresywnym oczyszczaniem i niestety usianą zaskórnikami, zarówno otwartymi jak i zamkniętymi. Najgorzej jest w okolicy bruzd nosowo-wargowych - nierówną fakturę aż czuć pod palcami. Skóra za bardzo się nie przetłuszcza. Od czasu do czasu stosuję Effaclar Duo, ale np. po 2-3 dniach stosowania pojawia się dziwne podrażnienie i wysyp małych, czerwonych krostek (może nie typowo uczuleniowych). Może to moja wina i sama nakręcam taki schemat, bo na łuszczącą się, suchą skórę jeszcze dokładam kwas i skóra zaczyna wariować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odbuduj najpierw barierę naskórkową przy pomocy kwasów PHA np Bandi peeling kwasowy na naczyna 10% PHA + krem nawilżający po 15-30 min lub Neostrata Bionic Face Cream 12 %PHA a w okresie letnim polecam SVR Sebiaclear Activ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Jak to dobrze, że Cię mamy :)

      Usuń
    2. Trochę gapa ze mnie, bo nie dopytałam o najważniejsze. Rano nie myję twarzy, ewentualnie czasami pryskam wodą termalną lub hydrolatem z czystka i czy mogę np. nałożyć to serum, później odczekać i krem, czy najlepiej byłoby na noc? Tak się składa, że mam ten produkt Bandi zamknięty w szafce, bo kiedyś kupiłam (oczywiście zapieczętowany), ale bałam się go użyć.

      Usuń
    3. Rano lub wieczorem, rano i wieczorem. Sprawdz najlepszą opcję dla swojej cery;)

      Usuń
  6. Hej! Mam skórę przetłuszczającą się w strefie T, ze sporą ilością wągrów. Niestety, od czasu do czasu pojawia się też przesuszenie - głownie na nosie i czole. Największym codziennym problemem jest jednak dla mnie nadmierna produkcja sebum, szczególnie po nocy. Czy nakładając na noc Serdum Hydrabio z Biodermy a na dzień krem SVR Sebiaclear Mat-Pores odpowiednio zadbam o swoją cerę? Zależy mi na efecie matowienia na dzień, z drugiej strony wiem też, że trzeba pamiętać o odpowiednim nawilżeniu. Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie jestem Ziemoliną, ale może pomogę:)
      Jeśli dokucza Ci przesuszenie na tłustych partiach twarzy, to możliwe, że to lekkie ŁZS. Na blogu jest artukuł "Nie wszystko suche, co się łuszczy" - przeczytaj i zobacz czy to nie o Tobie:)

      Jeśli tak, to wtedy na noc podmieniłabym Biodermę na Kerium DS z LRP. Sebiaclear to fajny preparat z dobrym składem i jest moim zdaniem jak najbardziej OK.

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) zastanawiam się tylko, jak długo moglabym stosować Kerium DS i czy skóra nie będzie nadmiernie przesuszona jak jeszcze na dzień będę stosować Sebiaclear? Kiedy nawilżać?

      Usuń
  7. Hihi PubMed zmora studentów weterynarii:) podziwiam Ziemolino, że z niego korzystasz to tylko sprawia, że mam jeszcze większe do Ciebie zaufanie. Dziękuję za wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ziemolino, proszę pomóż.
    Od3 dni stosuję Redermic R Pod oczy. Dostałam straszliwego podrażnienia.Skóra pod oczami spuchładnie, jest czerwona i strasznie piecze. Ale najgorsze jest to że powstały ogromne zmarszczki pod oczami. Mam 31 lat. Nie wiem co robić. Proszę poradź.
    Ps ja też cierpię na łysienie androgenowego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tzw. retinoidowy “efekt staruszki”- te zmarszczki. Poczytaj sobie w internecie. Na tym blogu też o tym było. W każdym razie minie.

      Usuń
    2. Anonimie mógłbyś cos więcej o tym napisac czy powinno sie odstawic jesli skora tak wyglada?
      Tez zaczęłam pod oczy nakladac retinol z liq cr plus peeling kwasowy na tradzik z bandi 10 procent kwas salicylowy pirogronowy migdalowy to po nim sie ta skora taka zrobila nie po retinolu, chciałam zawalczyc z grudkaki pod samym okiem, jednak skóra piecze puchnie i wyglada dokladnie jak u struszki zrobily sie zmarszczki nie mam jeszcze 30;), i wczesniej ich nie bylo tylko kiedy sie uśmiechałam, oczywiscie grudki nie schodzą więc nakladam codziennie a skora pod oczami wyglada jak dlugo moczona w wodzie plus taka napieta, widzialam cos takiego u dziewczyn po agresywnych zabiegach jak np peeling tca u dermatologa tyle ze im skóra pozniej schodzila tak jakny pekala.

      Usuń
    3. Jak powyżej - poczytaj w internecie.

      Usuń
    4. Tak naprawdę to nic konkretnego nie znalazlam tzn czy to zejdzie czy nie czy trzeba odstawic tylko tyle zeby natluszczac a tego faktycznie nie robie bo nie chce krostek.
      Anonimie moze Ty cos wiecej wiesz? I czy odstawilas redemeric? Skora pod oczami wrocila do normy? Czy moze bedziesz dalej uzywac? Bo ja sie boje ze jak zostane przy tych kwasach to juz mi to nie zejdzie:/.

      Usuń
    5. Ah kurcze faktycznie teraz jeszcze trafiłam na info ze trzeba odstawic bo ten efekt staruszki oznacza ze skórą sie scienczyla i wysuszyla a ja mam i tak cere naczynkowa i cienka. Szkoda. Dzięki bo nie wiedzialam nic poki nie wpisalam efekt staruszki;)

      Usuń
  9. Vogue kupiłam i bardzo tego pożałowałam ;) Jakość artykułów w kobiecych czasopismach (ogólnie) woła o pomstę do nieba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobre spostrzeżenie dotyczące wiodącej tematyki Vogue, aż przypomniały mi się stare czasy MTV, gdzie stacja ta nadawała wyłącznie muzykę (zgodnie z akronimem Music TeleVision), a teraz to sieczka, mydło i powidło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Te zdjęcie Vogule mnie rozbraja :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele osób mogło się na to nabrać. Szkoda, że (jak mówisz) nie zadbali o wyższy poziom artykułów

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej abstrahujac od tematu, ze wzgledu na to ze lato sie zbliza zaczelam poszukiwania filtru dla mojej 23-letniej suchej i dosyc tradzikowej skory - moja kosmetyczka polecila mi krem z image skincare prevention 50+ i zastanawiam sie czy warto go kupic czy moze raczej zwrocic sie ku wychwalanemu przez ciebie antheliosowi XL ;) sklad tego kremu jest nastepujacy:

    Active ingredients: Zinc Oxide 9 percent, Octinoxate 7.5 percent and Octisalate 5 percent.
    Inactive ingredients: Aqua, Cyclopentasiloxane, Sodium Acryloyldimethyltaurate / Methacrylamidolauric Acid Copolymer, Malus Domestica Fruit Cell Culture, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Extract Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Arabidopsis Thaliana Extract, Polyglyceryl-3 Olydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Phenoxyethanol, Polyisobutene, Cetearyl Dimethicone, Triethoxysilylethyl Polydimethylsiloxyethyl Hexyl Dimethicone, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Polysorbate 20, Panthenol, Disodium EDTA, Sodium Hyaluronate, Erythritol, Lecithin, PEG-8/SMDI Copolymer, Tocopheryl Acetate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Homarine Hcl, Micrococcus Lysate, Plankton Extract and Ergothioneine.

    Dala mi probke i waham sie bo podoba mi sie to ze kompletnie nie bieli mi twarzy ani nie zostawia zadnego tlustego filmu, nie zapycha mnie tylko ze jade w bardzo naslonecznione miejsce (afryka) i boje sie ze moze ten filtr nie zapewnia wystarczajcej ochrony jak anthelios

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...