 |
| rumieniec świadczący o płytkim unaczynieniu -foto. jednej z czytelniczek |
Na pytanie zawarte w tytule od razu odpowiem-
niekoniecznie.
Wielokrotnie uświadamiałam panie przekonane, że są posiadaczkami skóry
naczynkowej, że wcale tego problemu nie mają.
Nie każda jaskółka czyni wiosnę nie każde pęknięte naczynko to zaraz
skóra naczynkowa. Jakiś czas temu prosiłam te z Was, które maja skóry naczynkowe lub trądzik
różowaty o przesłanie zdjęć. Odzew był bardzo duży za coWam bardzo dziękuję-
tylko, że większość zdjęć, które od Was dostałam to obrazy trądziku
młodzieńczego. Trądzik młodzieńczy a różowaty to dwie zupełnie różne rzeczy. Tym bardziej jestem przekonana, że każdej z Was przyda się dzisiejsza wiedza. Na pierwszym zdjęciu przesłanym przez jedną z Was widać lekki rumieniec świadczący o płytkim unaczynieniu, ale jeszcze nie powód do zmartwień.
Na początku- gdyby przypadkiem jakaś mądrala już się szykowała do
udowodnienia mi ignorancji-informuję, że pojęcie "skóra naczykowa" to duże uproszczenie na
potrzeby tego artykułu oraz diagnozy typowo kosmetycznej- prawidłowe określenie to
skóra płytko unaczyniona, podobnie jak użycie
słowa "naczynko" dotyczy naczynka rozszerzonego, czyli fachowo tzw.
teleangiektazji.
Podsumuję jeszcze to co już wiemy: skora może być tłusta lub sucha a najczęściej jest mieszana i to jest nasz rodzaj skóry, nasza baza do pielęgnacji. Poza tym cera może być odwodniona, atopowa itp, ale przede wszystkim - bo to jest temat dzisiejszego wpisu- może być płytko unaczyniona. Czyli jeśli już zdiagnozowaliście swoją cerę
tutaj i wiecie, że jest mieszana, to może ona być mieszana i płytkounaczyniona na przykład. A naczynka mogą się pojawić zarówno na skórze suchej jak i tłustej, mogą też być dziedziczne lub nabyte w wyniku nieprawidłowej pielęgnacji.
 |
| rozszerzone naczynka obraz z wizjoskanu |
Po pierwsze jeśli mamy pękniętych kilka naczynek przy nosie nie jesteśmy posiadaczami skóry naczynkowej. Praktycznie każdy ma w tym miejscu pęknięte naczynko a jest to związane chociażby z oczyszczaniem nosa. Wszyscy kiedyś tam mieliśmy katar i maltretowaliśmy chusteczkami swój nos, już zmaltretowany cieknącą wydzieliną- łatwo wtedy o pęknięcie. Kolejna rzecz- skóra wokół skrzydełek nosa to nawrażliwsze miejsce na twarzy, często właśnie tutaj robi się wszelkie testy wrażliwości.
Po drugie jeśli oprócz tych przy nosie znajdziemy pod lupą jeszcze kilka teleangiektazji na kościach policzkowych, czy brodzie- również nie posiadamy skóry naczynkowej. Kości policzkowe i nos jako najbardziej wystające częśći twarzy są także najbardziej narażone a to na podmuch wiatru a to na siarczysty mróz czy gorące słoneczne promienie- jeśli nie zabezpieczamy skóry odpowiednio, zawsze może nam się trafić w tych miejscach mały pajączek.
Ale do rzeczy jak zdiagnozować u siebie skórę naczynkową? Jednym ze sposobów jest przyjść do mnie na dermokonsultacje :), jeśli jednak chwilowo tego nie planujecie, proponuję na początek odpowiedzieć na kilka pytań:
Czy czerwienisz się pod wpływem emocji?
Czy na Twojej skórze pojawia się rumień podczas gwałtownej zmiany temperatur np. gdy wchodzisz z zimnego do ciepłego?
Czy pod wpływem alkoholu i ostrych przypraw też występuje?
Czy któreś z rodziców lub dziadków ma skórę naczynkową z wyraźnym rumieniem? U mężczyzn często rumieniowi towarzyszy przerost tkanek miękkich nosa tzw,kalafiorowaty nos?
Jeśli na większość pytań odpowiedź brzmi tak- prawdopodobnie masz skórę naczynkową, jeśli na wszystkie pytania odpowiadasz twierdząco- masz ją na pewno. Przy czym czynnik dziedziczenia ma tutaj niestety pierwszorzędne znaczenie...
 |
| rumień utrwalony foto. naczynka.com |
Skóra naczynkowa jest bardzo cienka i delikatna, cechuje ją duża wrażliwość spowodowana płytkim unaczynieniem i tendencja do rumienia. I pisząc tu o rumieniu nie mam na myśli delikatnego rumieńca, który pojawia się , gdy wyjątkowo przystojny brunet obdarzy nas powłóczystym spojrzeniem, czy też owieje nas zimny arktyczny wiatr. Mówiąc rumień mam na myśli intensywne czerwone plamy obejmujące nos i policzki "coś w stylu momentalnego uderzenia gorąca, które skutkuje zarumienieniem twarzy i przechodzi po chwili" jak podpowiedziała mi autorka bloga uroda i włosy. W aktywnym stadium trądzika różowatego, bądź w przypadku silnej wrażliwości plamy te są piekące, wręcz palące i bardzo nieprzyjemne. Zaczerwienienia pojawiają się pod wpływem
emocji, wahań temperatury, ozdabiają nasze policzki po
wypiciu alkoholu, czy
spożyciu ostro doprawionej potrawy. Rumień ma początkowo charakter
przejściowy z czasem może się
utrwalić, a około czterdziestego roku życia może się przekształcić w trądzik różowaty. Zaczerwienienie jest spowodowane tym, że naczynka są bardzo płytko pod skórą i szybko reagują na czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Reagują też histerycznie i często nieadekwatnie do warunków, które je wywołały. Można więc powiedzieć, że są to skóry wyjątkowo nerwowe i skłonne do irytacji i dlatego też musimy się z nimi obchodzić bardzo delikatnie.
W młodości skóry naczynkowe są bardzo ładne, gładkie z delikatnym rumieńcem, nasze babki nazywały to krew z mlekiem. Krew płynąca płytko pod skórą sprawia też, że są dobrze odżywione, ale krew jest też doskonałą pożywką dla bakterii i dlatego z wiekiem może się na tych skórach pojawić trądzik różowaty.
Trądzik różowaty jest to przewlekła choroba zapalna, objawiająca się po środku twarzy, głównie na policzkach, nosie i podbródku. Może się pojawić już około 25 roku życia, ale najczęściej atakuje osoby po czterdziestce, może się też przytrafić po porodzie, kiedy to naczynka pękają w wyniku ogromnego wysiłku, oraz szaleństwa hormonalnego. Charakteryzuje się trwałym piekącym rumieniem i licznymi teleangiektazjami, w obrębie rumienia pojawiają się również grudki i krosty. Bardzo często posiadaczami skór naczynkowych są mężczyźni, właściwie większość przebadanych przeze mnie panów miała popękane naczynka i tendencje do rumienia. U mężczyzn trądzik różowaty umiejscawia się głównie w okolicy nosa, dochodzi do przerostu tkanek miękkich i nos przyjmuje brzydki porowaty kształt tzw. nos kalafiorowaty (na pewno widzieliście u starszych panów- ostatnio zauważyłam, że cierpi na to również mój ginekolog:).W tym stadium zmiany są już nieodwracalne. Dlatego ważna jest szybka i prawidłowa diagnoza. U nas rumień u mężczyzn kojarzony jest głównie z alkoholizmem. Pamiętam jak kiedyś na obiedzie u koleżanki zdiagnozowałam u jej ojca trądzik różowaty a ona zaczęła się śmiać i powiedziała, że zawsze myślała, że ojciec od picia jest taki czerwony. Owszem alkohol pogarsza wygląd skóry naczynkowej, ale nie jest przyczyną trądziku różowatego. O trądziku różowatym napiszę kiedyś szczegółowy post, tymczasem chciałam Was uczulić, abyście pilnie obserwowały skóry wasze i waszych mężczyzn i jeśli tylko rumień przybierze postać permanentnego zaczerwienienia lub nie daj boże zaczną się na nim pojawiać grudki- natychmiast biegnijcie do dermatologa. Leczenie trądziku różowatego jest trudne i przewlekłe, dlatego tak ważna jest profilaktyka.
 |
| skóra osoby uzależnionej od solarium, obraz z wizjoskanu |
Jutro umieszczę post o pielęgnacji wrażliwej skóry naczynkowej a dzisiaj chciałam jeszcze króciutko Wam powiedzieć, że naczynka mogą się również pojawić w wyniku złej pielęgnacji lub jej braku(np. jeśli nie zabezpieczamy skóry przed mrozem i słońcem) i jest to najczęściej duży defekt kosmetyczny, ale jeśli nie jest połączony z rumieniem nie jest traktowany jako skóra naczynkowa. Brzydkich szpecących naczynek możemy się nabawić w solarium- często wystarczy nawet jedna wizyta lub jeśli lubimy godzinami smażyć się na plaży. Teleangiektazje mogą być również wynikiem długotrwałego leczenia sterydami ,np w przebiegu atopowego zapalenia skóry. Sterydy nieodwracalnie ścieńczają naskórek, dlatego też ostrzegam przed nieumiejętnym ich stosowaniem. Sterydowa maść hydrokortyzon jest u nas dość niefrasobliwie traktowana niemalże jako odpowiednik kremu Nivea...
I jeszcze jedno intensywny rumień może się również pojawiać na skórach uwrażliwionych w wyniku silnie wysuszającej kuracji np. kuracji przeciwtrądzikowej.
Uff...a myślałam, że uda mi się wszystko napisać w jednym poście, jutro ciąg dalszy...
Buziaki:)