Pokazywanie postów oznaczonych etykietą azjatyckie olejki myjące. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą azjatyckie olejki myjące. Pokaż wszystkie posty
Moja kuracja retinolem

Moja kuracja retinolem


Obiecałam sobie, że nigdy więcej nie użyję retinolu i wtedy pojawiło się nowe serum Liq...

Moja skóra nigdy nie lubiła się z retinolem- jej reakcja była nadmierna i wyolbrzymiona, nawet przy małych dawkach łuszczyła się i czerwieniła, a kiedy zastosowałam najsilniejszą formę retinolu- kwas retinowy (Atrederm), dobre dwa lata zajęło mi wyprowadzanie jej na prostą. W tym momencie jestem zadowolona ze stanu mojej cery, ma w miarę równy koloryt, jest gładka i nie czerwieni się już tak histerycznie a zmiany trądzikowe pojawiają się rzadko. Udało mi się przywrócić jej równowagę i obawiałam się, że retinol może ją zaburzyć. Zdecydowałam jednak, że zaryzykuję, ponieważ potrzebuję silnego działania przeciwstarzeniowego, a bogatsza o wcześniejsze doświadczenia, postanowiłam przeprowadzić kurację zrównoważoną i bez prowokowania zbyt silnego stanu zapalnego.

Paczka z Japonii, pierwsze testy i mini - rozdanie:)

Paczka z Japonii, pierwsze testy i mini - rozdanie:)


Pamiętacie mój post o azjatyckiej pielęgnacji https://kosmostolog.blogspot.com/2017/04/azjatycka-pielegnacja-magia-czy-sciema.html? Został odebrany jako krytyczny, choć nie takie było moje zamierzenie. Potępiałam w nim wymyśloną przez marketingowców metodę nakładania na skórę wielu warstw kosmetyków, natomiast nie powiedziałam złego słowa na temat samych produktów, ba, wyraziłam nawet chęć przetestowania co niektórych:) To, czego sama się nauczyłam dzięki temu artykułowi stanowi fakt, że produkty japońskie, czy koreańskie zostały dostosowane do tamtejszego specyficznego klimatu i różnią się często znacząco od naszych. Muszą być bardzo trwałe i wodoodporne a co za tym idzie i metody ich zmywania powinny być bardziej zaawansowane. Dwuetapowe oczyszczanie to nie fanaberia, a zwykła konieczność. W naszych warunkach nie zawsze jest potrzebne i osobiście polecam delikatniejsze metody wieczornego demakijażu, ale myślę, że w okresie letnim, kiedy pokrywamy skórę grubą warstwą filtrów, może być pomocne. Produkty chroniące przed słońcem posiadają często gęste, kryjące formuły, mające zapewnić jak najlepszą protekcję, a kiedy dodamy do nich jeszcze matujący podkład i porządną dawkę pudru, zmycie całości staje się dużym wyzwaniem.
Copyright © Kosmostolog , Blogger