czwartek, 13 lipca 2017

Proste kosmetyki


Internet roi się od doniesień na temat szkodliwości kosmetyków, a z drugiej strony firmy kosmetyczne przekonują o konieczności używania kremów i roli nawilżania. Łatwo się w tym wszystkim zgubić i utknąć na amen przy półce pełnej prześlicznych kartoników, słoiczków i buteleczek. Jak wybrać kosmetyk dla siebie, by osiągnąć maksymalne korzyści i nie zaszkodzić skórze?



Jeżeli interesuje Was ten temat zapraszam na stornę LIQPHARM, dla której napisałam artykuł:


https://www.liqpharm.pl/aktualnosc/8/Back-to-basics---czym-pro%C5%9Bciej-tym-bezpieczniej-



224 komentarze:

  1. A czym sie rozni Liq CC od witaminy C w kroplach dla dzieci za 10 zl? Serio pytam, bez zlosliwosci:)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnością dodatkowych składników pielegnacyjnych witaminy E i kwasu hialuronowego oraz badanianiami na skórze.

      Usuń
    2. Ziemioloni,chciałam się Ciebie dopytać o łysienie. Straciłam wiekszosć włosów w 2006 roku,setki włosów na mycie + całe.mieszkanie we włosach.To na bank był telogen,bo był to naprawdę gwałtowny przebieg.Podejrzewam,że.wypadanie spowodowała przewlekłaa infekcja z gorăczkami trwajaca przez 9msc + łupież tłusty.Ostatecznie wypadanie ssamo ustało,jak wyleczyłam infekcję,a resztę załatwiły ampułki Radical,przy olazji wyleczyły łupeż.Od poczătku były duże problemy z odrostem,a włosy przestały rosnąć na długości.Od tamtej pory włosy leciały tylko po infecjach z gorączkami.Ostatnie duże wypadanie po infekcji miałam w 2012roku.Mam niedoczynność kory nadnerczy i za mało androgenów.Włosy od lat nie rosną na długość,chyba że wcieram wcierki,które im odpowiadają.W roku mój odrost osiąga ok 5cm,nie więcej.Odrost sam się nie pojawia,ewentualnie po wcierkach,ale mało jest tych skutecznych. Byłam w W-wie u dr Rakowskiej i ona zdiagnozowała mi AGA,pokazał to obraz w trychoskopii,ale ja i tak mam wątpliwości.Dostałam wtedy wcierkę stery Diprosalic,który...cofnął całe AGA,zniknęły żółte czopy rogowe,a włosy zaczęły roznąć normalnej grubości.Włosy mi nie wypadają,nie miewam rzutów,obecnie,od lat nawet infekcje nie krzywdzą moich włosów.Są one gładkie,śliskie,i powoli,baaardzo powoli od lat ich przybywa.Miewam rzuty,ale są to rzuty nowych włosów,pojawiają się rzutami po niektórych wcierkach.Nowe włosy masowo wyrastają mi tak raz w roku,brak stałego procesu odrastania.Wielokrotnie odstawiałam wcierki,loxony i inne z dnia na dzień,nigdy nic nie wypadło.Przedziałek wygląda średnio,fakt,ale przerzedznie jest na całej głowie,mam sporo kilkucentymetrowego odrostu,a.linia wlosów się obniża.Na ewentualne epizody małego wypadania działają szampony przeciwłupieżowe,nawet jeśli łupieżu brak.Czy tak wygląda AGA?

      Usuń
    3. Nie jestem Ziemolina ale kiedys chyba czyt Twoje wpisy na jednym forum.
      Mi włosy leca po 1000 a zaczelo się od Izoteku wlosy byly w zeszlym roku bez problemow długie do pasa. Przyolatal sie telogen i wywolal androgenowe u u mnie zmiany sa na calej głowie a i tak mam i FAGA i telogen, tez cos nie tak z nadnerczami prl i czyms jeszcze ale nie pamiętam;).
      Wydaje mi sie, ze dr wie jednak lepiej u mnie jest troszkę wiecej zoltych czopow w okolicy czolowej ale ogolnie sa na calutkiej glowie i to juz decyduje o FAGA:(.
      Sorry ze sie wtracilam ale bardzo to przezywam i wszedzie szukam wpisow związanych z tym tematem.
      Czy bylas jeszcze u innych lekarzy którzy sie w tym specjalizują bo ja juz bylam u 3 kada jest wspaniala mimo, ze nie udalo mi sie na razie pomoc, to straja sie, ale musze sie w koncu naa cos zdecydować?
      Powwiedz czy przyjmujesz jakieś leki? Tabletki anty?

      Ziemolinko jak osocze??

      Pozdrawiam.
      Ps mimo wszystko super, ze odzyskujesz wloski powoli ale lepiej tak niz w druga strone.
      Bede trzymać kciuki.

      Usuń
    4. Mam jeszcze jedno pytanie jak sobie poradzilas z lzs tez to mam ale chyba nie tak nasilone w niektórych miejscach luska oblepiobe cebulki i lupiez.
      Ada

      Usuń
    5. Stosuję szampony Lush,są świetne na wypadanie np.New Shampoo i lzs,ale.mocno wysuszają wlosy.Widzisz,Tobie lecą,a ja na mycie mam 20-30 wlosow albo nic.Dziwne to moje FAGA,mimo ze niby genetyczne,to sterydy swego czasu wszystko cofnęły w 3msc.Jak to możliwe w przypadku choroby genetycznej.Tak biorę leki i jest możlliwe,że to one hamują wzorst i odrost.Moje łysienie dotknęło też brwi i rzęsy-słabo rosną,chocisż są gęste.Brwi są przetrzepane i rosną tragicznie wolno.Rakowska nie umiała tego wytłumaczyć.

      Usuń
    6. Hej, dzieki, ze odpisals.

      U mnie takie wypadanie po 1000 zaczelo sie po spironolu wczesniej to bylo ponad 100 ale ja mialam bardzo duzo włosów i nigdy nie lecialo mi po 20:/. Teraz dostalam clobex zmniejszenie spiro bo bralam 100 i dalej polcortolon. Zero silnych antyandrogenow bo podobno czasem wprowadzaja w telogen jak zablokuje sie androgeny i prawdopodobnie tak sie u mnie stalo ajpierw rzebs wyregulowac cykl włosa:/. U mnie jest FAGA ale dr mowila ze by tak nie rzucala, ze to typowo gentyczne, ze sa takie zmiany ale moze sie cofna. Nie wiem czy Cie dobrze pamietam czy to Ty pislas na forum o lysieniu? I bierzesz tez leki ktore hamują wzrost włosów mysle, ze to moze byc przyczyna albo tak jak u mnie telogen uaktywnil zmiany androgenowe a u Ciebie one sie cofnely.
      To może nie byc AGA ale wazne, zeby leki dzialaly, nie wiem czy Tobie one pomagaja?
      Jesli wlosy Ci po odstawieniu leczenia nigdy nie wypadaly to mozesz z czasem jak sytuacja sie ureguluje, sprobowac odstawic stopniowo.
      Mysle, ze od lekow ktore bierzesz jest zburzony cykl wlosa na calym ciele skoro rzesy tez nie rosna. U mnie tez wypadały w szoku byłam, mama tez mowila, ze to nie androgenowe bo rzesy leca,no ale wiadomo lekarz wie lepiej:(.
      Teraz po porcolrolonie chyba rosna, ale wlosy nie.
      Nie wiem, czy to Ty pisalas na forum, ze brałas kiedys lek wewnetrznie ktory zawieral minoksydyl? Ciekawe czy dr by mi go przepisala? Bo marudzilam, ostatnio, ze chce flutamid ale naa razie nie dostalam nic takiego.
      A powiedz byłaś jeszcze u innego lekarza, żeby to potwierdzic?

      Usuń
  2. Uwielbiam to serum i to dzięki Tobie, moje dermatolog powiedziała, że to bardzo dobry wybór. Dziękuję Ziemolinko

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie mogę dostać to serum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kliknij w link i tam jest lista aptek, ja przed chwilą kupiłam na allegro. Polecam będziesz zadowolony Patryku :)

      Usuń
    2. Ja kupiłam ostatnio w aptece Dr.Max i po pierwszym użyciu jestem jak najbardziej na tak. Zobaczymy jak będzie się dalej spisywało :)

      Usuń
  4. Ziemolino,

    kupilam ostatnio Vichy 30 emulsje matujaca i zauwazylam, ze ma alkohol denat. na drugim miejsu w skladzie. Cere mam mocno reaktywna i naczynkowa. W poscie o antheliosie piszesz, ze tez ma alkohol w skladzie a jest delikatny. Czy myslisz ze z Capital soleil jest podobnie czy moze od razu zainwestowac w antheliosa i nie ryzykowac podraznienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że możesz spokojnie spróbować z Vichy.U mnie nie wystąpiło żadne podrażnienie a mam problem z bardzo wrażliwa skórą.

      Usuń
  5. Najlepiej oczywiście mieć próbki, ale nie wszędzie można je dostać. To tylko napiszę, że mnie Anthelios podrażniał, a Capital nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co oprócz serum The Ordinary warto kupić online w Victoria Health? Będę wdzięczna za podpowiedzi. Widziałam suplementy Swanson, ale tych akurat nie potrzebuję tam zamawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E. zapytaj Asi http://www.1001pasji.com/ ona dużo tam kupuje a na jej blogu znajdzisz dużo recenzji

      Usuń
    2. Ojej, kolejny blog do ogarnięcia ;)
      Na razie wybrałam serum pod oczy z kofeiną, 2x tańsze niż np. Idealia.

      Usuń
  7. A ja lubię trochę polepszaczy w kremie, oczywiście pod warunkiem, że skóra jest w dobrym stanie i nie jest nadwrażwliwa. Miło jest nakładać kosmetyk, który jest i napakowany ekstraktami i cennymi składnikami i dobrze się rozsmarowuje i delikatnie ładnie pachnie. Oczywiście najważniejsze jest, żeby skóra dobrze reagowała na kosmetyk - mogę używać kremu, który brzydko pachnie i ciężko się nakłada jeśli dobrze działa na skórę - w drugą stronę nie za bardzo:)

    Miałam spytać pod poprzednim postem z filtrami, ale skoro jest nowy post, to spytam tutaj. Co sądzisz o nanocząsteczkach w kosmetykach? Jedna blogerka z tłustą skórą była bardzo zadowolona z kremu z filtrem z Clinique. Zauważyłam, że fitr ten ma w składzie tlenek cynku i dwutlenek tytanu z dopiskiem (nano). Z tego, co się orientuję, filtry fizyczne są wolne od problemu niestabilności a przez to, że są w formie nano zminimalizowane jest również bielenie i ciężkość. Gdzieś indziej czytałam jednak, że lepiej się wystrzegać takich filtrów. Co Ty na to?

    Pozdrawiam,
    M. ze Szczecina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia jest sporna, preparaty z nanoczasteczkami zostały szczegółowo przebadane, ale pojawiaja się doniesienia o ich przenikalności i gorszej stabilności. Cóż nie mam laboratorium, w którym mogłabym sprawdzić pierwsze, ale jeśli chodzi o stabilność, to rzeczywiście rozdrobnienie czasteczki może zmienić jej własciwości. Cóż wciąż musimy iść na kompromis kompromis pomiędzy skutecznością a dobrymi właściwościami użytkowymi

      Usuń
    2. Generalnie nano cząsteczki mogą być szkodliwe dla organizmu, zwłaszcza wdychane. Na pewno nie martwiłbym się nano cząsteczkami w kremach, bo to zostało już udowodnione, że nie wchłaniają się aż tak głęboko jak ludzie sądzili, nie są w stanie przetransportować się aż do krwi. Generalnie, im mniejsza cząsteczka tym lepszy SPF, ale mniejsza ochrona UVA - jeżeli to ma jakikolwiek sens. Większe cząsteczki mają to do siebie, że lepiej chronią przed UVA. To wszystko również zależy od formulacji danego preparatu, stabilności i testów na podstawie których oblicza się PPD.

      Nanocząsteczki mogą stanowić zagrożenie np. gdy są wdychane, przykładowo tak samo jak talk albo pudry do stóp czy twarzy. Możliwe, że również w sprayach z filtrem, które mogą dostać się do naszych płuc. Jeżeli mamy nanocząsteczki w produkcie do ust z filtrem SPF, są podejrzenia, że mogą uszkadzać wyściółkę jelitową. Ale kompletnie nie ma co się ekscytować i histeryzować, gdyż nie ma wystarczających badań, przecież to są śladowe ilości i nie żremy tego tonami jak np. masło, podejrzewam, że błonnik i tak by wszystko "zeskrobał" po jakimś czasie. Zwykle takie informacje są z forum dla ludzi nawiedzonych, różnych konspiracji w stylu "fluor jest be" i tak dalej.

      Dużo jest niewiadomych, różne badania są ze sobą sprzeczne; ale generalnie nie musimy się obawiać nanocząsteczek jeżeli nie są wdychane. Poza tym, można by bardzo prosto zmniejszyć ich wątpliwą "szkodliwość" zamykając nanocząsteczki w silikonowych mikrosferach. M/

      Usuń
    3. O super, dziękuję za Twój komentarz:) M jak Malwina?

      Usuń
    4. Haha nie, M jak Marcin. :)

      Usuń
    5. To nie ja jestem taką mądra, ale też dziękuję za pomocną odpowiedź:)

      M. ze Szczecina.

      Usuń
  8. Ziemolino,
    Postanowiłam napisać komentarz w którym mam szansę Ci ogromnie podziękować. Jako 17latka stawiam dopiero pierwsze kroki w pielęgnacji skóry, od kilku lat zmagałam się z trądzikiem młodzieńczym o średnim nasileniu głównie w strefie T. Niestety moja cera zbuntowała się ogromnie i moje czoło i borda wygladaly jak pole minowe.
    Wtedy podjęłam decyzję, że pora coś zmienić. Podczas poszukiwania pomocy w różnych artykułach, blogach -trafiłam tutaj na post o Effeclarze Duo. Postanowiłam przerzucić się z pielęgnacji drogeryjnej na dermokosmetyki i produkty dostępne w aptece. Długo zajęło mi zdecydowanie się na jakiś produkt ale po przeanalizowaniu Twojego bloga niepewnie zaczęłam od Effeclaru Duo,który pokonał najgorszy trądzik, potem za radą dermokosultantki w aptece przerzucialam się na Effeclar K (świetna decyzja). Dziś używam co drugi dzień lub w miarę potrzeb Effeclaru K, Hydrane Lerge, filtru 30 i serum Liq CC lerge, oraz przetetestowane maseczki i peelingi. Używam lekkiego żelu do mycia twarzy z La Roche Posay A do zmycia korektora (nie czuję się już zmuszona do używania kremu BB czy podkładu A tylko lekkiego korektora pod oczy i lekkie przebarwienia) który usuwam płynem micelarnym.
    Moja cera w porównaniu z lutym wygląda jak zupełnie innej osoby, oczywiście nie jest idealnie, moja przygoda z kosmetykami dopiero się zaczyna. Pożegnałam wiekszość tradziku, zapchane pory i odwodnioną cere.To dzięki Tobie Ziemolino, nabrałam zupełnie nowy kurs w pielęgnacji cery i czuję się o wiele pewniej we własnej skórze.��
    Pozdrawiam
    Ania




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Aniu, bardzo się cieszę! Dziękuję, że o tym piszesz, to dla mnie ważne i motywujące:)
      Buziaki!

      Usuń
  9. Mam pytanie. Zastanawiam się pomiędzy effaclar K i redermic r. Moja skóra jest tłusta, mam rozszerzone pory, które łatwo się zanieczyszczaja. W sumie to trudno mi jej jest odprowadzić do porządku :) wiek 30+.

    Pazdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar k plus i redermic R to dwa różne preparaty.Effaclar zawiera m.in. niewielkie stężenie kwasu salicylowego a redermic retinol i jego pochodną więc trudno je porównywa.Effaclar k stosowany regularnie przynosi rewelacyjne efekty.W przypadku retinolu na efekty też trzeba będzie poczekać choć jego niewątpliwą zaletą jest to,że działa zarówno przeciwtrądzikowo jak i przeciwzmarszczkowo.Przy wyborze warto zwrócić także uwagę,że retinol ma dość duży potencjał drażniący.

      Usuń
    2. Patryk dziękuję za odpowiedź. Effaclar już kiedyś stosowałam. Teraz chyba spróbuję redermic. Jeśli nie będę zadowolona wrócę do effaklaru.
      Chyba że jest jeszcze coś co ewentualnie mogłabym spróbować? Priorytet to doprowadzenie porów do porządku :)

      Usuń
    3. Zawsze możesz zdecydować się n kwasy,latem w niskich stężeniach.Mnie bardzo pomogło serum migdałowe z bielendy.Nie pozbyłem się zaskórników całkowicie,ale poprawa była bardzo duża.Tylko na efekty trzeba było dość długo czekać w moim przypadku.Teraz zamierzam używać Acne-derm,wiele osób jest bardzo zadowolonych z kwasu azelainowego. Pozdrawiam

      Usuń
    4. Też poszłabym w kwasy, serum o wyższych dawkach np. wspomniana Bielenda lub Bandi. Nie oczekiwałabym też spektakularnych efektów, po piewrsze dlatego, że często mylimy ubytkowe blizny z rozszerzonymi porami, samych zaś porów nie da się zwęzić, tak by uzyskac baby face, taka jest specyfika tłustej czy mieszanej skóry, ze pory są widoczne. Najlepsze efekty daje zabieg IPL, ale nie są one trwałe.

      Usuń
  10. Mam serum z bielendy, używam trochę ponad miesiąc. Skóra jest trochę gladsza. Nic więcej na razie nie zauważyłam. Zdaje sobie sprawę, że kremem czy serum nie zmienię skóry. To czego teraz mi trzeba to porządne o czyszczenie porów. nie znalazłam jeszcze idealnego schematu pielęgnacji. Dlatego ciągle pytam i szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ziemolino, pisze do ciebie po godzinie spędzonej na złości i frustracji na własna skore. Mam 17 lat i trądzik, moja skóra swieci się po mniej więcej 3 godzinach od nałożenia filtra i podkładu. Leczę się u dermatologa i mam dobrze dobrana pielęgnacje bo wyglądam coraz lepiej jednak świadomość ile czasu muszę na to poświecić denerwuje mnie, dlatego przychodzę z pytaniem: czy jest szansa ze całkowicie z tego wyrosnę? Czy jest to fizycznie możliwe ze za 5 lat będą mogła mieć skore normalna albo wręcz sucha? Czy już do końca jestem skazana na świecenie się w strefie T i okazjonalne wypryski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ nie jesteś jeszcze pełnoletnia, jest szansa, że z tego wyrośniesz, jednak bardzo czesto trądzik wieku dorosłego zamienia się w acne tarda, który jest schorzeniem przewlekłym i mogącym trwać nawet do końca życia. Nie znaczy to, że nie można mieć gładkiej skóry- można nawet przy acne tarda, sekretem jest odpowiednia i regularna pielegnacjia i o tym właśnie jest ten blog. Polecam post podsumowujacy zawartą tutaj wiedzę:https://kosmostolog.blogspot.com/2015/07/czym-rozni-sie-oczyszczanie-od.html

      Jest też metoda, która daje szansę na całkowite pozbycie się problemy- kuracja doustnymi retinoidami np. lek o nazwie Izotek.

      Usuń
    2. W sprawie tego Izoteku - wiesz może czy osoby uczulone na orzeszki arachidowe mogą go brać? Bo już chciałam się na niego zdecydować, ale zobaczyłam ze w składzie jest olej arachidowy i trochę mnie to dziwi, bo przecież to silny i powszechny alergen.

      Usuń
    3. Poszukaj generykow Acnenormin Isotrex itp

      Usuń
  12. Witam serdecznie :-) Zmagam się od niedawna z problemami skórnymi zdiagnozowanymi przez 3 dermatologów hasłem "albo ŁZS albo AZS" - efekty leczenia póki co są marne. Przyjmowałam do tej pory (maści): Pimafucort, Himalaya, Detreomycyna, woda wapienna+euceryna. Obecnie stosuję: Protopic, Kerium DS, Iwostin - zmiany nie nasiliły się, ale kosmetyki polecone przez ostatnią dermatolog bardzo mi podrażniają skórę twarzy (robią mi się takie wypukłe plamy, czerwone, na dużej powierzchni twarzy - po ok. pół godzinie znikają, ale twarz jest nieprzyjemnie podrażniona). Pytanie moje brzmi co robić?
    Czy mogę do mycia twarzy uzyć np. takiego mydełka? Skład wydaje się fajny...

    https://mannamydlo.pl/produkty/mydla/mydla-2/mydlo-COCO-z-olejkiem-z-drzewa-herbacianego

    Jakiego delikatnego toniku mogę użyć?
    Czy można stosować oleje np. masło shea?
    Każdy dermatolog mówił mi coś innego i jestem jak dziecko we mgle..... :-(

    Blog super, czytam w pracy :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowanie mydeł do mycia to nie najlepszy pomysł, zwłaszcza w przypadku ŁZS, polecałabym raczej jakiś delikatny żel do skóry suchej i wrazliwej np. Bioderma Sensibio DS lub Lipicar syndet z dodatkiem bakterii probiotycznych.
      Oleje należy wprowadzać ostrożnie, gdyż mogą one być dodatkową pożywką dla grzybka Malassezia.
      Więcej o ŁZSie w tych postach https://kosmostolog.blogspot.com/2015/04/nie-wszystko-suche-co-sie-uszczy-o.html
      https://kosmostolog.blogspot.com/2015/05/kremy-do-uszczacej-sie-skory.html

      Usuń
  13. Hej kochana, jak Twoje włosy? Mam nadzieję, że jest lepiej. I jednocześnie współczuję, bo mam ten sam problem.

    U mnie włosy lecą od lat, ostatnio stwierdzono u mnie hashimoto, od 1,5 miesiąca przyjmuję leki, biorę też spironol na lekko podwyższone androgeny(rownież półtora miesiąca). Używałam loxon 5%. I w sumie zero efektów. Wcieram ampułkiradical, zainwestowałam w gelacet, ale efektów zero. Wcześniej wykluczałam mezoterapie ze względu na koszta, ale skoro nic nie pomaga, to zaczęłam o niej myśleć na poważnie. I stąd moja prośba do Ciebie. Na co zwrócić uwagę, żeby nie wyrzucić takiej kasy w błoto? Mój problem jest taki, że mieszkam w małym mieście i mezoterapia wykonywana jest tylko w dwóch gabinetach kosmetycznych i u jednego lekarza dermatologa. W gabinetach kosmetycznych taniej, ale podejrzewam, że lepiej zrobić to jednak u lekarza, prawda? Jak myślisz, czy ten zabieg jest skomplikowany? Czy da radę go wykonać dermatolog z małego miasta czy konieczne jest udanie się do renomowanej kliniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie chce dotykac głowy, bo włosy sypią się przy najmniejszym podmuchu wiatru, latem moje wypadanie zawsze osiąga kulminację. Czekam na osocze, bo dostałam propozycję zabiegu od pewnej kliniki, ale jak tak dłuzej pojdzie, to nie doczekam, bo nie bedzie już czego ratować.
      Z mezoterpia jest róznie u mnie genialne efekty dał preparat Dermaheal, ale od czasu kiedy firma zmieniła skład przestał działać, stosowałam jeszcze kilka innych praparatów, ale nie widziałam efektów, dlatego bardzo liczę na osocze, bo jest to jedyna metoda o udokumentowanym działaniu. Tobie polecam wypróbowanie róznych ampułek, może któryś z preparatów się u Ciebie sprawdzi, efekty powinny być zauważalne już po pierszym zabiegu i suplementację palmą sabałową.

      Usuń
    2. Dzięki kochana. A tarczycę badałaś? Na pewno tak, wiem, banalne pytanie, ale nie tak do końca. Ja od kilku lat badam tarczyce, bo włosy lecą, a moja endokrynolog stwierdziła, że obecność przeciwciał antyTPO i antyTG nie oznacza w moim przypadku Hashimoto. Powiedziała, że to wynik przebytego gravesa basedova. I że jestem zdrowa. Kolejna endokrynolog złapała się za głowę, stwierdziła hashimoto i wypisała letrox. Ale włosy lecą dalej...tracę już cierpliwość. Jestem gotowa wydać kasę na mezo, skrócić włosy. Ostatnio byłam tak załamana, że oglądałam peruki...Coraz częściej myślę o tym, że dobra peruka kosztowałaby mnie mniej, ale jakoś przeraża mnie wizja nakładania włosów i zdejmowania do snu...

      Może też spróbuję z osoczem, skoro ampułki nic Tobie nie dały. Ja mam wrażenie, że jestem przypadkiem, na który nic nigdy nie podziąłało. Niestety. Czasami jak patrzę na włosy, które wyczesuję (rozpuszczonych nie nosze, bo wpadam w panikę jak widzę je wszędzie), to mam wrażenie, że jestem śmiertelnie chora. Widok zasypanej kudłami wanny przywołuje niestety takie myśli

      Usuń
    3. Ps. Przewidujesz jeszcze jakieś wpisy na temat łysienia? Z drugiej strony takim beznadziejnym przypadkom jak my, to żaden wpis nie pomoże. Nie ma metody i tyle. To jest własnie najgorsze

      Usuń
    4. To prawda, nie mam dużej motywacji, by o tym pisać, ale na pewno bedzie wpis o osoczu.
      Trzymaj się:)

      Usuń
    5. Ziemolinko, znalazłam klinikę w mieście, która robi ostrzykiwanie osoczem. Koszt jednego zabiegu 500 zł, ile ich będzie potrzebnych-kobieta nie była w stanie stwierdzić przez telefon. Ale spróbuję, bo nie mogę patrzeć na te obrzydliwe kłaki, wstyd mi przed ludzmi. Wyglądam jak bezdomny pies. Wizyta na początku sierpnia, jeśli będą efekty, dam znać!

      Usuń
    6. 500 zl to bardzo dobra cena!Trzymam kciuki za powodzenie i czekam na relację:)

      Usuń
    7. Hej.
      Poltora miesiaca to za krotko na efekty leczenia.
      Tez mam andro choc miniaturyzacja i czopy sa na calej glowie dlatego naa poczatku diagnoza byla nie jednoznaczna bo zmiany na calej glowie wskazuja bardziej w str telogenu a zaczelo sie ponad rok temu wzielam izotek na pory bo problemow z cera nigdy nie mialam i przyplatal sie silny telogen ktory uaktywnil androgenowe.
      Tez biore spironol 100 juz prawie 3 miesiace po dwoch tyg od spiro zaczelo sie wypadanie tragiczne 800 przy myciu co dwa dni bez 100-600 roznie tzn jak tylko rozwiąże wlosy leca.
      I mam jeszcze 4 tyg czekac bo podobno to nie od spiro ale jesli nie bedzie zmiany odstawiamy i cos silniejszego podobno jest spory arsenal.
      Teraz do spiro dr dołożyła sterydy wewnętrzne ale nic nie pomoglo:(.
      Anty nie moglam wziac bo bylo podejrzenie guza przysadki mózgowej ale po distinexie prolaktyna spadala także moze bede mogla dołączyć niektorym pomagaja. Anonimie tak samo spiro większości pomaga tylko ja taka pechowa:(. Musisz sie uzbroic w cierpliwość jedna moja dr uwaza ze czy leczenie dziala ocenia sie po 8 miesiącach, roku no chyba ze komus wypada tysiąc wlosow jak mi.
      Mam nadzieję ze uda sie zatrzymac chociaz ten ogromny wypad i nie bede miec gorszych przeswitow przynajmniej do czasu az u nas beda te extra peruki z silk topem i innymi baajerami jak nosza dziewczyny w internetach bo podobno u nas nawet w klinikach jak HM peruki wyglądają jak mopy tak mi pisala dziewczyna ktora nosi:(. Jesli ktos ma jakies doświadczenie w tym temacie to niech sie odezwie, da nadzieję ze da sie wygladac jak Beyonce;).
      Anonimie daj sobie czas loxon spowoduje odrost, zreszta leczysz tarczyce te leki tez powinny pomoc.
      Tak sama moja druga dr mowila mi ze prolaktyna powoduje wyoadanie i leki na nia tez:/, sytuacja patowa ja biore dostinex mial tak nie dzialac akr moze to od niego nie od spiro. Tez man troche namieszane w hormonach ale z androgenow tylko 17 ohp dhea i nie wiem czy coś jeszcze jest ponad norme ake mam hirsutyzm i zero lysych facetów w rodzinie o kobietach nie wspomne, bo wiadomo maja wlosy.
      Zyc sie nie chce, na innych leczenie dziala tmdr mowila, ze to poczatki a im wcześniej zaczniemy tym lepiej a skonczylo sie tysiacami włosów:(.
      Pozdrawiam

      Usuń
    8. Perukek nie trzeba na nic zdejmować zreszta nie wyobrażam sobie oglądać sie codziennie wieczorem z wygolona glowa;).
      Moja dr mowila ze mezoterapie mozns sobie odpuscic jak juz to osocze oczywiście w przypadku androgenowego bo np jesli wypadaja od tarczycy może pomoze;).

      Usuń
    9. Anonimie moge wiedziec ile lat sie z tym zmagasz?
      Na pewno coś dzialalo na Ciebie jak nadal masz wloski bo zrozumiałam, ze jestesmy w podobnej sytuacji tez tracisz takie ilości włosów jak ja???
      Bo ja tez mam wrazenie, ze jestem chora a wlosy leca jak po jakiejsc chemii zresztą niestety nie tylko ja tak uwazam dr mowila ze startowlam z ogromna iloscia wlosow(widziala zdj)z zeszlego roku a nie mam juz ponad polowy, pol roku temu juz znajomi mi dogryzali ze nie mam polowy wlosow i powinnam je obciac ale lekarki ktore sie zajmuja lysieniem i widzialy gorsze przypadki dodały otuchy i kazaly nie ciąć;).
      Niestety po następnym pol roku gorsza masakra.
      Nie chce tracic nadziei...

      Usuń
    10. U mnie Spironol się nie sparawdził, brałam tez finasteryd przez rok i nic. Pomogła mi jedynie mezoterapia, dlatego wiążę duże nadzieje z osoczem.

      Usuń
    11. A moge wiedzieć ile mg spironolu bralas? I jak dlugo bo nie wiem czy jest sens dłużej czekac?

      Ja sie zastanawiam teraz czy flutamid lub duta i jakies anty czy diane i androcur zobacze co dr powie.
      Wiesz co ja czytalam Twojego bloga zanim zaczęłam miec problem i nie pomyślałabym,ze masz taki problem.
      A czy masz jakieś doswiadcznie jeżeli chodzi o peruki?

      Usuń
    12. Nie, jeszcze o nich nie myślałam, wciąż walczę. Fajną opcją jest też specjalna posypka do włosów Nanogen, która zakrywa prześwity. Dobiera się ją do koloru włosów i daje bardzo dobry efekt wizualny.
      PS. Za kilka dni jadę do Wawyna osocze:)

      Usuń
    13. Bede trzymac za Ciebie kciuki!
      Wlasnie widzialam na fb Twoje zdj z zeszlego roku chyba, i jedyne co pomyślałam to WOW ALE LASKA!
      Ja dopiero zzaczynam walke a juz o nich myślę;), ale mam ogromna nadzieje, ze jakies leczenie zaskoczy.
      Sorry, ze tak Cie mecze, ale wiesz nie znam nikogo z tym problebem, zostaje tylko internet;).
      Czy mozna sie umowic do Ciebie na konsyltacje ale w tym temacie? Po prostu, zeby pogadac.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    14. Nie męczysz mnie:)
      Tak, możemy sie umówic na konsultacje w tym temacie https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html

      Usuń
    15. Dzięki:). Czekam na wizyte zobaczymy co dr zaproponuje i wtedy sie odezwę.
      Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki!!

      Usuń
    16. WItam. W ostatnią sobotę robiłam mezo osoczem. Zapłaciłam 500 zł. Wiem, że zabrzmi to jak efekt placebo, ale wypadanie włosów zmniejszyło się o jakieś 80-90%. zauważyłam to już w dniu zabiegu. Nie chcę zapeszać, ale naprawdę póki co jestem zadowolona. Wcześniej przy każdym czesaniu wypadała mi garść włosów, teraz-dosłownie kilka. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam takie coś. Ostatnie lata to była trauma. Każde przejechanie grzebieniem= grzebień napchany włosami. Samo przeczesanie grzywki oznaczało 10 wypadniętych włosów. Teraz czeszę i prawie nic nie wypada. Moim największym problemem jest to, ze wypadające włosy są nowe, krótkie. Włosy 1-5 cm stanowiły 90% tego co wypadło. Teraz włosów wypada dużo mniej, ale nadal jest domieszka krótkich włosów. Od mezo minęło jednak dopuiero kilka dni. Będę obserwować co dzieje się dalej. Najbardziej zależy mi na tym, żeby nie wypadały krótkie włoski, bo to jest dla mnie głownie oznaka tego, że coś jest nie halo. No ale wiadomo, na efekty potrzeba trochę czasu.

      Podejrzewam, że moje łysienie jest na tle hormonalnym-pcos, hahimoto, nadwyżka androgenów. Od dwóch miesięcy regulowałam tarczycę letroxem, androgeny zbijam spironolem. Pomimo to włosy i tak wypadały. Dopiero mezoterapia dała im tak jakby kopa. Przez lata włosy były tak osłabione, że nawet regulowanie hormonów niewiele dawało, a mezo osoczem była dla nich jak kop. Dlatego dziewczyny- regulujcie niedobory oraz nierównowagę hormonalną i wtedy mezo. Będę cały czas dawać znać jak wygląda sytuacja. Na chwilę obecną uważam, że to bardzo dobrze zainwestowana kasa. Wydałam i tak zapewne tysiące na pseudo cudowne odżywki,wcierki i suplementy, które nic nie dały. Przede mną jeszcze dwa zabiegi i potem ewnetualnie podtrzymujące. Kilka dni po mezo mogę powiedzieć jedno-liczba wypadających włosów zmniejszyła się o jakieś 80-90% (wypadały setki, 300 dziennie na pewno, w gorszych okresach więcej). Tutaj jestem bardzo usatysfakcjonowania. Marzę, aby przestały wypadać krótkie włoski. Mam nadzieję, że to też nastąpi. Pozdrawiam i zachęcam do mezoterapi, ale najpierw zbadajcie niedobory i hormony. WYrównując to udajcie się na mezoterapię. trzymam kciuki za Was wszystkie!

      Usuń
    17. U mnie podobny- natychmiastowy efekt był po mezo Dermahealem, ale potem preparat stracił licencję, zmienił skład i przestał działać.
      Osocze robiłam dwa tygodnie temu i niestety efektów nie widzę, choć ponoć trzeba na nie czekać dłużej.
      Przyczyną wypadania/łysienia bardzo czesto są hormony, choć niekoniecznie pokazują to wyniki krwi. Problem leży w samym mieszku włosowym a szczególnie przytwierdzonym do niego gruczole łojowym, który czesto nadmiernie powiekszony zawiera duże ilości enzymu 5-alfa-reduktazy, który utlenia testosteron i niszczy mieszek. Dlatego wprowadzenie substancji odżywczych miejscowo, lokalnie do mieszka "dokarmia" go i stosowane regularnie pozwala zachować włosy. Osocze jest zalecane co 3 mce.
      Duza ilość wypadajacych włosów krótkich i cinkich swiadczy o miniaturyzacji, oczywiście o ile nie są to pokruszone koncówki.
      Dziękuję za Twój komentarz:) Buziaki!

      Usuń
    18. Myślisz, że regularna mezo pomoże odwrócić miniaturyzację? W trakcie zabiegu rozmawiałam z pielęgniarką, która ma ten sam problem-łysieje. Byłam zdziwiona, bo włosy miała gęste i ładne (ale fryzurka krótka, więc może dlatego optycznie włosy nie wydawały się smętne. Mówiła, że na efekty trzeba poczekać trzy miesiące i że naprawde warto, bo sama łysieje od hormonów...także spokojnie, nie trać nadziei.

      Napisałaś, że mezo należy robić co trzy miesiące- ale masz na myśli terapie podtrzymującą? Bo mi kazdy mówi, lekarz również, że najpierw trzy zabiegi co miesiąc, a potem terapia podtrzymująca, czyli mezo raz na pół roku.

      Ogólnie jestem zadowolona ze zmniejszenia liczby wypadających włosów, ale nadal są to niestety krótkie włoski i to mnie martwi...będę czekać, kontynuowac mezo i informowac Cię o ewentualnej, mam nadzieje, skuteczności terapii. Pozdrawiam serdecznie, buzka:*

      Usuń
    19. Moja dr mowila że moga wypadac krótkie włosy zeby sie tym nie przejmować zanim wlosy zaczna rosnac zdrowe tj odporne na dht mina lata, ze rzuty beda zdazac sie nawet jesli bedzie spora poprawa a leczenie sie kontynuję o osoczu mowila kiedys, ze daje dobre efekty i robi sie tak jak napisalas zabiegi podtrzymujące mowila ze ze jesli raz nie zadziala to juz nie ma co robic drugi raz bo raczej nie zadziala.
      Ale wiadomo, wlosy roznie reagują tak samo z tymi rzutami ze jeden bedzie mial raz na dwa lata drugi 2 razy w roku to ja chyba ciagle mam rzut przed wczoraj przy myciu prawie 2000 włosów:(, a biore 100 spironol i polcortolon.
      Niedługo wizyta w końcu zmiana leczenia, może cod zaskoczy.
      Wiec to raczej nie efekt placebo super, ze dziala:D.
      Moge zapytać jak dlugo sie zmagasz? W jakim stanie sa Twoje wkoski, czy masz prześwity bo ja powoli trace nadzieje? A to dopiero rok i nie udalo aie zatrzymać wypadu, wlosy sa w tragicznej formie:(.
      Czy znasz kogos kto wie jak zamowic peruke z zagranicznej str nie wiem o co chodzi podobno potrzebny posrednik nie można samemu tego zalatwic?
      Tam peruki sa po 200% czy nawet 500% a nie po 10 tydiecy jak u nas.

      Usuń
    20. Miało byc po 200$ nie %, a w ogóle sprawdzałam wlosy wszystkim kolezankom bez zadnych problemow i kazdej wychodza zmianituryzowane włosy, zeby kazdy nie pomyslal ze ma androgenowe;), bo to dopiero lekarz może ocenic.
      A myśląc tak mozna sie bardzo zalamac:(.

      Usuń
    21. Nie wiem czy mezo ale spironol moze odwrócić miniaturyzacje.
      A nie sprawdzasz tego?
      Ja robie taka trichoskopie z obliczeniami ile procent miniaturyzacji czy sa zolte czopy rogowe itd.
      Potem wyniki co jakis czas mozna porownac zeby wiedziec czy na pewno jest poprawa czy tylko zatrzymanie wypadania a miniaturyzacja postepuje, taka morfologia wlosow;).

      Usuń
    22. Hej dziewczyny, znalazłam tej wątek szukając informacji o preparacie dermaheal. Moja dr bardzo mi go poleca i dziś muszę zdecydować czy wybrać mezoterapie osoczem czy koktajlem. Do tej pory miałam 3 zabitego ostrzykiwania osoczem i tak jak ktoś wspominał wcześniej - poprawe widziałam już w dzień zabiegu. Teraz wypada mi do 10 włosów po myciu więc jest ok. Szukam jednak czegoś na pobudzenie włosów do wzrostu bo są koszmarnie cienkie i zastanawiam się czy robić kolejny zabieg osoczem czy spróbować dermaheal. Możesz powiedzieć mi skąd wiesz o tej zmianie składu bym mogła trochę więcej poczytać na własną rękę?

      Dominika

      Usuń
    23. Hej Dominika po osoczu tez rosna nowe wlosy, tylko ze mieszki potrzebuja czasu jak np był pusty to 3 miesiące spi i dopiero potem pojawia sie nowy cykl, jakos tak;). Mi dr mowila ze odrostu mozna sie spodziewac po 8 miesiącach czasem po roku ale sa pocjenci ktorzy juz po 3 miesiącach maja nowe wloski tyle, ze to jest odnośnie AGA ale podejrzewam, ze w innym przypadku i po osoczu też trzeba dac sobie troche czasu.

      Usuń
    24. Hej dzięki za odpowiedź. Sama nie mogę się dalej zdecydowac, jakoś mam chęć spróbować tego koktajlu, ale z drugiej strony nie chce tracić czasu na zabieg, który nie pomoże. Ja sama cierpię na łojotok, który miał być zahamowany po zabiegu, jednak nie zauważyłam żadnej różnicy pod tym względem.. Stąd moje obawy

      Dominika

      Usuń
    25. Ale nie mialas wczesniej problemu z jakims ogromnym wypadaniem?
      Jesli nie, to proba zamiany osocza na mezo nie powinna pogorszyc sprawy.
      Ale jak osocze dziala na wypadanie to ja bym nie ryzkowala.
      Mi dr mowila ze przy andro można odpuscic sobie mezoterapie jak juz to osocze.
      Ale przy problemach z sezonowym wypadaniem itp mezoterapia dziala, moze spróbuj raz czy dwa i zobacz czy utrzymuje sie poprawa;)zawsze to pare zl w kieszeni;).
      A jakie osocze robisz i jak moge zapytac gdzie i ile placisz? Moze gdzies w wawie?

      Usuń
    26. Koleżanka pytała od kiedy łysieję- to już będzie 4-5 lat. Próbowałam wielu sposobów, wszystkich wcierek, równiez tych bardzo drogich. Tabletek, drogich szamponów. Nic nie pomagało. wyrównuje hormony, zbijam androgeny, leczę traczyce, ale włosy dalej leciały jak szalone. Dopiero po mezo sie co nieco uspokoiło. To moja ostatnia deska ratunku...Mówisz, że lekarka nie kazała przejmować się zminiaturyzowanymi włosami? Ja już sama nie wiem czy im wierzyć...jak wypadanie 1 na 20 zminiaturyzowany, to może nie ma powodu do zmartwień, ale jak 90% wypadu to krótkie włosy, to chyba jednak coś jest nieteges. no ale poczekam jeszcze co będzie dalej i po kolejnych zabiegach.

      ps. ja też sprawdzałam u jednej koleżanki i u siostry, które mają piekne włosy, szczotki do włosów i też widziałam krótsze włoski, więc może jest nadzieja...jakoś głupio mi wprost pytać ludzi czy lecą im krótkie włosy. Ja bardzo się wstydze swojego łysienia, narzeczonemu dopiero po pół roku się przyznałam...

      Usuń
    27. Zle Cie zrozumialam myślałam ze chodzi Ci o krótkie wloski normalnej grubosci, bo mi też takie wypadaja.
      Duza miniaturyzacja zazwyczaj jest przy androgenowym ale przy chorej tarczycy tez jest miniaturyzacja, do tego wysokie androgeny. Ale to lekarz musi ocenić jak to wyglada na trichoskopii czy miniaturyzazja wystepuje tylko w okolicy czołowej czy na calej glowie, i czy sa inne cechy androgenowego. Wiem ze spironol podaje sie wlasnie na odwrocenie miniaturyzacji.
      Nie robilas takiego badania?
      Masz zdiagnozowany jakis rodzaj lysienia?
      Ja tez sie wstydze straciłam juz przez to prace:( a u mnie to dopiero rok, mialam wlosy do pasa ciezkie loki a teraz masakra, wstydze sie wyjsc z domu:(, mowilam na poczatku kolezankom nie wstydzilam sie grzebać w szczotkach;) i sprawdziłam wlosy, ale one nie rozumieja mowia, ze dadza swoje wlosy na peruke wiec przestalam.

      Usuń
    28. Z chęcia przeszłabym się do trychologa, gdyby tylko taki był w mieście. Najbliższy jest w mieście wojewódkzim, jakieś 150 km od mojego:/ a ja już nie wyrabiam z wydatkami. Mi wypadają krótkie, częśc z nich jest bardzo cieniutka, pokarbowana, niektórych prawie nie widać

      Usuń
    29. Ja bym nie poszla raczej z takim problem do trychologa tylko do dermatologa ja jezdze do Wawy wiem, ze tam z konca Polski dziewczyny przyjedzaja ale niestety do mimo ze prywatnie do dr ktorej teraz chodze czeka sie pol roku i nie ma opcji, ze sie ktos wcisnie wczesniej:(.
      Wiem tyle kasy idzie na to wszystko ale bylam u 3 dr ktore zajmuja sie lysieniem i pierwszy raz spotkalam sie z wiedza w tym temacie, kazda z nich mogę polecic.
      Ale masz dobre leczenie spironol zawsze sie dostaje na początku jak nie zadziala dopiero cos sue kombinuje dalej, ciesze sie, ze mezo zadziałała i wypadnie sie zmniejszylo:)!

      Usuń
    30. Hej dziewczyny
      Ja z wypadaniem włosów mecze się już prawie 2 lata. Mam zdiagnozowany łojotok, więc mam gorsze i lepsze chwilę, ale nie mam tyoeych objawów ŁZS, nie mam łupieżu tłustego, wręcz dopiero po roku odkąd zaczęły wypadac pojawił mi się łupież suchy. Miałam robione badania krwi z 10 razy, odwiedziłam różnych dermatologów, endokrynologa i trychologa.. Najśmieszniejsze jest to, że nigdy liczba włosów które wypadaly dziennie nie była jakaś ogromna, tzn jak mam zapalenie skóry spowodowane złym szamponem( teraz już wiem czego używać, więc to się nie zdarza) to leciały jak liście z drzew, ale no teraz widzę około 20 po myciu i suszeniu, a tak to jakieś pojedyncze. Dlatego każdy lekarz mówił mi że przesadzam i nic mi nie jest.. Szkoda tylko że jak przyjeżdżam do domu raz na kilka miesięcy (mieszkam w Anglii) to rodzina się łapie za głowę, że tak szybko przerzedzają mi się włosy. Nie wiem, czy ja ich po prostu nie widzę, czy co, np tych włosów nie wypada w setkach, a jednak są coraz cieńsze..
      Biorę witaminy cały czas, próbowałam różnych szamponów, wcierek itp, jedyne co pomaga i ogranicza wypadanie to szampon z Vichy i wcierki Radical, które użyłam już ponad rok.
      Mezoterapie robiłam 3 razy i zaraz po zabiegu nie wypadał mi ani jeden włos, teraz przy myciu już widzę ich więcej, ale dalej bym powiedziała, że w n normie. Jak wysuszę włosy widzę pewno sterczących baby Hair, ale one też muszą wypadac, bo jak zaczesze włosy do tyłu, to zaczynam widzieć skórę..
      W tym miesiącu planuje polecieć do Polski na zabieg przypominający mezoterapia waśnie zastanawiam się, czy nie spróbować koktajlu, żeby pobudzić włosy do wzrostu, czy dalej brnąć w osocze. Wyczytałam gdzieś, że nie każdy może robić osocze, że wcześniej trzeba zrobić badanie krwi na jakieś przeciwciała, no można nabawić się łysienia plackowatego, ale dowiedziałam się o tym dopiero po zabiegach.
      Naprawdę już załamuje ręce, bo każdy jak widzi ilość włosów które wypadają po suszeniu to mów, że jemu wypada 3x więcej, ale jak to możliwe, skoro włosy są okropnie przerzedzone?
      Kiedyś miałam włosy do połowy pleców, takie geste i śliczne a teraz muszę podcinać żeby były mac do ramion, bo gęstość jest okropna.
      Do tego włosy mam mega proste, co kiedyś było moim atutem, teraz jest jednak moja zmorą, bo kręcone nadały by mojej fryzurze objętości.
      Ogólnie przyzwyczajam się do faktu, że będę musiała latać do Polski co 2 miesiące na zabieg, może odrosną.. W tym roku latałam już 14 razy, a latać nienawidzę z całego serca, więc trochę jest to błędne koło bo lot mnie stresuje, a stres wiadomo jak działa na włosy.

      Ja zabieg robię w Gdyni, który kosztuje 800 zł, z wyjątkiem weekendów, bo wtedy kosztuje 500zl. Miałam oglądana głowę pod trichogramem i mam pozapychane mieszki włosowe, które według trychologa jest przyczyną, jednak badanie to było pierwszy raz wykonywane na początku wypadania przez innego lekarza i wtedy mieszki były czyste, więc nie jestem przekonana czy to tak naprawdę jest przyczyną.

      Dominika

      Usuń
    31. Acha dodam jeszcze, że osocze miało ograniczyć przetłuszczanie włosów, ale na to nie miało żadnego wpływu, w dalszym ciągu muszę myć włosy codziennie.

      Usuń
    32. Dominiko czy Ty leczylas gdzies to przezedzanie wlosow? Taka powolna utrata wlosow moze swiadczyc o androgenowym bo taki jest prawidlowy obraz tej choroby bez duzej utraty. Moze te zapchane mieszki to sa czopy rogowe, myj wlosy nizoralem, zeby poznikaly stosuje sie np szampon clobex dopóki nie odblokujesz to nowe włosy nie beda mialy jak rosnac. Ja tłumaczę to tak na chłopski rozum;).
      Mialas wczystkie badania hormonalne? TSH PRL 17ohp androstendion testosteron dheas wit d, b, itp sporo tego ale mi to dr zlecila od wlosow i wysłała do endo i ginekologa teraz mam cala teczkę badan;). Najlepiej jak ktos by Cie polozyl do szpitala moze masz PCOS lub coś z tarczyca.
      No i trichoskopie, ale nie taka byle jaka, tylko z obliczeniami.
      Moge podać meila, napisze Ci gdzie taka robia.

      Usuń
    33. Przeraża mnie myśl o androgenowym, niby zostało to wykluczone, bo włosy wypadają na całej głowie. Do tego każdy lekarz mówił mi, że przy androgenowym włosy lecą w setkach, każdy zdecydowanie tk wykluczał.. Co prawda skronie są bardziej przerzedzone, ale tam zawsze miałam mniej włosów, więc chcąc nie chcąc tam najbardziej widać. Miałam robione TSH FT3 FT4 kilkukrotnie, wyniki książkowe, prolaktyne miałam lekko podwyzszona, ale endokrynolog powiedział, że u kobiet w moim wieku( wtedy25lat) może być delikatnie podwyzszona, bo ciągle mieściła się w górnej granicy normy. Witamine D3 miałam tak dobra, że lekarze mówili, że rzadko kto ma taki ładny wynik. Witaminy B nigdy nie miałam robionej, 17ohp androstendion nigdy nie był robiony. Miałam jeszcze badanie na kortyzol, który wyszedł podwyższony tak samo jak DHEAs, ale są to wyniki, które mogą być zaburzone przez stres bądź zmęczenie, a byłam świeżo po locie samolotem i lekarz powiedział, że nie jest to powód do zmartwień..
      Mój mail to dewsdominika@gmail.com, dziękuję bardzo.
      Z PCOS miałabym też nieregularny okres prawda? Ja jednak od początku miałam mega regularny cykl, wręcz co do dnia.
      Bardzo chętnie poszłabym do szpitala na badania, jednak nikt nie chce mnie tam wysłać, lekarze wręcz śmieją mi się w twarz, bo nie widać nic ani w badaniach krwi ani przy oglądaniu skóry.
      Dziękuję Ci bardzo za porady
      Dominika

      Usuń
    34. Dodam jeszcze, że mam mega wrażliwą skórę i mogę używać tylko wybranych szamponów inaczej kończyło by się to stanem zapalnym, co zgadzało by się z diagnoza łojotoku, ale sama nie wiem. Stosowalam kiedyś Pantostin, (było to jeszcze przed diagnoza łojotoku) który jest odpowiednikiem loxonu i pamiętam, że przez pierwszy tydzień była kolosalna poprawa, po tym czasie jednak włosy zaczęły tak wypadać, że bałam się ich dotknąć. Wiem, że to jest normalne przy używaniu tego środka i nawet starałam się przeczekać parę tygodni, jednak w tym okresie wypadło mi tak strasznie dużo włosów, że nie mogłam czekać już dłużej. Po 2 tygodniach od odstawienia wypadanie zmniejszyło się. Gdyby jednak okazało się, że mam androgenowe, nie wiem czy zdecydowalabym się ponownie na loxon bądź jego odpowiedniki.

      Dzisiaj np przy myciu i suszeniu włosów wypadło mi ich z 30 a teraz czeszecie i nie ma ani włosa na szczotce, także to też zależy od dnia.

      Usuń
    35. Zaraz Ci wyśle maila mam nadzieję ze sie polapiesz bo cos mi sie z poczta popsulo.

      Usuń
    36. Postanowiłam nadrobić zaległości na moim ulubionym blogu Ziemoliny i od razu trafiłam na wątek włosowy :-).
      Wybrałam cztery osocza. Włosy mi wypadały mimo brania osocza. Mimo tego wypadania odrosty się pojawiły i wg słów mojej fryzjerki - włos odzyskał dawną grubość.
      Ale...
      Po pierwsze odstawiłam tabletki antykoncepcyjne (wpadłam w telogen).
      Po drugie nie mam AGA.
      Po trzecie chyba wreszcie mam diagnozę, aczkolwiek przede mną jeszcze wizyta u alergologa i dwóch dermatologów.
      Mam nietolerancje pokarmowe - nie mogę tknąć zbóż, glutenu, białka kurzego (brakło skali), żółtka, kazeiny, ogórka i sezamu.
      Włosy przestały mi wypadać praktycznie z dnia na dzień, gdy wprowadziłam dietę eliminującą alergeny. Wypadać zaczęły znowu niedawno, ale może to skutek słońca i morskiej wody.
      Przede wszystkim dieta spowodowała, że mniej się przetłuszczają.
      Przede mną kolejne osocze jesienią (tzw. przypominające). A ja się zaczynam zastanawiać, czy powinnam je wziąć? Nie mogę znaleźć informacji nt. relacji: zabieg z osocza a nietolerancje pokarmowe. Skoro jest to autoimmunologiczne (alergia), a choroby autoimmunologiczne są przeciwwskazaniem do osocza, to chyba osocze mi nie służy? I przyznam, jakoś by mi to się w całość składało. Bo odzyskałam - w mojej ocenie - tylko te włosy, które straciłam po odstawieniu hormonów. I ani włosa więcej.
      Doszukałam się informacji, że osoby z celiakią mogą łysieć, ale że dolega im łysienie plackowate. Nietolerancja to nie jest celiaklia (niemniej jeszcze jej u mnie nie wykluczono), ale podłoże problemu może być to samo: brak wchłaniania substancji odżywczych w jelitach.
      Czy czytelnicy i Ty Ziemilino zetknęliście się gdzieś z informacjami nt. relacji: nietolerancje pokarmowe - wypadanie włosów? Czy macie wiedzę nt. zastosowania osocza w takim przypadku?
      Zmiana diety spowodowała, że zeszła ze mnie opuchlizna, schudłam, przestały mnie boleć mięśnie i kości, przestałam być non stop senna do nieprzytomności, skończył mi się nieżyt nosa, poprawiła cera (a już szła w stronę trądziku różowatego, zmniejszyły się pory i zaskórników prawie nie mam). Lata nieuświadomionej alergii zniszczyły mi organizm (zwyrodnienia stawów, ciała szklistego w oku), w tym włosy. A od kilku lat, gdy objawy się nasiliły, łączę je wszystkie w jedną całość.
      Już rozumiem, czemu lekarze i tycholodzy (trzech) upierali się, że nie mam AGA, czemu mi osocze nie bardzo pomogło (pomaga przy AGA, nie przy plackowatym – nie mam AA, ale stawiam, że mają podobną etiologię), czemu nie działał Loxon.
      Tylko co teraz? Jak mam pomóc włosom?

      Usuń
    37. Wszystkim wypowiadającym się powyżej sugeruję przyjrzenie się organizmowi pod kątem nietolerancji. To temat dziś jeszcze bardzo mało znany, a niestety powszechny, co uświadomiła mi dietetyk kliniczny.
      Pięć lat szukałam przyczyn problemów i w końcu znalazłam. I najbardziej niestety odbiło się to na moich włosach :-(.

      Usuń
    38. Hej Sal a gdzie robilas testy na nietolerancje?
      Pewnie zeby sprawdzić wszystkie produkty to kosztuje kupe kasy,na AGA to nie pomoze ale ja tez mam bardzo silny telogen i to on u mnke jest najgorszy.
      Moze coś by to pomogła a jak nie to dla samego zdrowia.
      Nie wiem jak z osoczem i nietolerancjami ale np moja jedyna dr uwaza ze przeciwwskazaniem do osocza jest chora tarczyca wiec moze cos w tym jest.
      AGA to raczej nie masz bo by wlosy same nie odrosly po odstawieniu anty a raczej by sie zaczal niekończący koszmar u mnie to wszystko zaczelo sie od izoteku i do dzis tragedia mimio leczenia.

      Usuń
    39. Dominika, co do Twojej wypowiedzi (poniżej cytuję), to można mieć PCOS i regularny cykl.
      > Z PCOS miałabym też nieregularny okres prawda? Ja jednak od początku miałam mega regularny cykl, wręcz co do dnia.

      Usuń
    40. Dziewczyny ja Wam tylko napiszę, zebyście każdy wynik badania nawet jak Wam lekarz wmawia, że jest gitara sprawdziły u innego (najlepiej polecanego na forum ludzi, którzy żyją ze schorzeniami związanymi z takimi wynikami). Sama osobiście mam połowę mniej włosów niż 10l temu (obecnie 33). Już w wieku 17l zrobiono mi pierwszy raz TSH i stwierdzono, że jest ok. Dopiero w wieku 27 jednej lekarce nie spodobał się wynik mojego TSH (około 3 przy normie do 4,2). W między czasie miałam zbijaną prolaktynę, FSH i inne wskazujące na menopauzę... Tak czy siak z tymi wszystkim wynikami przeszłam 4 endokrynologów w moim mieście i każdy twierdził, że wyniki są na granicy normy, ale ok i nie trzeba leczyć... Dopiero endokrynolog z polecenia stwierdził niedoczynność tarczycy, wdrożył leczenie, zalecił kolejne badania i wyszło Hashimoto. Po 5 latach leczenia tarczycy mogę powiedzieć, że lekarze to konowały.... u mnie:
      - prolaktyna sama sobie spadła po rozpoczęciu leczenia tarczycy
      - włosy lecą nadal, ale nie na zasadzie 300-500 tylko w normie do 100
      - jak zaczynają lecieć w okolicy 200 tzn. że znowu mi wyniki lecą na łeb na szyję i biegiem lece do lab, po czym korygujemy dawkę
      - i teraz najważniejsze przy TSH w okolicy 1 wypada mi do 100 włosów, od 1,5-2 około 200, powyżej 2 armagedon i leci od 300 w zwyż. Ta sama korelacja w stosunku do % ft3 i ft4
      - sam hormon tarczycy niestety u mnie nie działa w 100%, razem z suplementacją D3 i magnezu jest ok (żelazo i wit b mimo hashi mam w normie), suplementacje sprawdzam co pół roku, tarczycę również, chyba, że włosy zaczynają lecieć. U mnie wypadanie włosów to pierwsza oznaka niedomagania tarczycy, dopiero po jakiś 2-3 tygodniach zaczynam odczuwać inne dolegliwości.

      Także po tym co sama przeszłam każdemu doradzam szczegółowe sprawdzenie wyników, nie z normami lab, nie z byle jakim lekarzem tylko specjalistą w tej wąskiej specjalizacji.

      Usuń
    41. Hej.
      Ja nie mam akurat problemów z tarczyca ale wiem ze u osoby mlodej nie powinna przekraczać 2.
      Za to prolaktyna i pare innych hormonów ponad norme.
      Czy mozesz polecić lekarza u którego leczysz tarczyce? Kogos kto Ci pomógł, moze moglabys podac maila poznalam dziewczynę która jak ja traci wlosy, ale ona ma chora tarczyce widze, ze maasz wiedze odnosnie ft 3, ft4 ona ma juz wyrównane TSH lekami ale te ft nadal sa chyba zle a wlosu leca.
      Moze moglabys cos doradzic?

      Usuń
    42. Badania robiłam w laboratorium w szpitalu. To lab pewnej sieci, ale nie tylko oni - z tego co wiem - robią te badania. Cena w różnych laboratoriach i miastach waha się od 1500 do 1800 zł za pełny pakiet.
      Na wyniki czeka się dwa tygodnie, otrzymuje pełną analizę w postaci broszury.

      Dzięki za sugestie nt badań tarczycy. Mam guza (niegroźnego na szczęście) i czekam na wizytę u endokrynologa (na NFZ przyszły rok). Pięć parametrów tarczycy mam w normie, ale być może póki co wybiorę się do kolejnego endokrynologa prywatnie (namierzony, ponoć niezły). Wyniki tarczycy jako prawidłowe ocenili rodzinny, onkolog i endokrynolog.

      Usuń
    43. Sal czyt na forum o łysieniu dziewczyna pisała o guzie na tarczycy tzn przed dlugi czas nie wiedziala z jakiego powodu wlpsy jej lecą dopiero po usg sie dowiedziala ale ona miala jakiegos raka niezlosliwego, pozniej pisala, ze problem z wlosami się skonczyl po wycieciu.
      Kolezanko od tarczycy dwa posty wyzej odezwij sie proszę moze potrafisz cos pomoc odnosnie ft 3 i 4 bo lekarze mowia, ze to nie ma znaczenia.

      Sal ceny masakyczne tych testow czy myslisz że te testy sa wiarygodne ze to nie nacianie ludzi? Tyle tych klinik w necie.
      A nie jest to maly wydatek.

      Pozdrawiam Ada

      Usuń
    44. Ado, te testy zlecają też alergolodzy, gdy występuje alergia pokarmowa, aczkolwiek niechętnie, bo drogie i długo się na nie czeka (limity). Zanim wydałam kasę skonsultowałam się z rodzinnym i dietetykiem, czy to medycyna, czy czary mary ;-). To nie test w rodzaju tych, jakie kupisz w necie i za dwadzieścia minut masz "odpowiedź", a wszystko wychodzi "pół na pół". No i efekty diety są na tyle pozytywne, że nie założę, że testy dały błędny wynik.

      USG tarczycy po to miałam zlecone, by sprawdzić, czy nie Hashimoto (mimo prawidłowych pięciu parametrów tarczycowych). No i wyszedł guz. Biopsja, onkolog, stres. Na szczęście typowy guzek (struma nodosa), tylko do obserwacji. No i skierowanie do endokrynologa, by go kontrolować. Na wizytę na NFZ mam szansę w przyszłym roku, ale spokojnie do tego podeszłam, bo nic złego się nie dzieje. Znalazłam lekarza. Ale może jeszcze wydam kasę na prywatną wizytę u niego. Już tyle wydałam na wszystko, że to będzie mały pikuś a nie wydatek. Ech... :-/

      Usuń
    45. Zapomniałam dopisać w temacie wycięcia guza.
      Ucieszyłam się, że nie potrzeba operacji, bo przecież nikt się do tego nie kwapi. Operację miała jednak moja koleżanka - guzek był niegroźny, później kolejne się pojawiły i trzeba było wyciąć całą tarczycę. Oczywiście jest na lekach. Nigdy nie miała problemów z włosami, po operacji lecą jej strasznie. Stara się rzadziej myć, bo ścielą się pod prysznicem. Ja w tej sytuacji wylądowałabym w psychiatryku :-(. Czyli operacja nie zawsze daje efekt pozytywny, jeśli chodzi o włosy.

      Usuń
    46. No właśnie kazdy organizm jest inny tak samo z pcos dziewczyny maja piękne włosy a inne lysieja.
      Mi leci wlosow przy myciu to nawet nie chce mowic co przezywam:(, a lysych w rodzinie nie ma.
      Sal ja sama myślałam o takich testach bo jestem alergikiem i fajnie, ze napisalas bo myślałam ze to jakaś sciema.
      Nie chcialam Cie nastraszyc tym rakiem ale guzy tarczycy sa zazywaczaj niezlosliwe tak jak i rak.
      U mnie bylo podejrzenie guza mozgu przez PRL po obciążeniu, co dziwne nie mialam MRI ani usg tarczycy bo wyniki w normie a moze coś jest nie tak skoro takie ilosci leca.
      Ada

      Usuń
    47. Mialo byc mi leci 1000 wlosow przy myciu wyglada to przerażająco.

      Usuń
    48. Fakt, że nie ma reguł. Mam koleżankę z Hashimoto, nie ma żadnych problemów z włosami.
      Co do testów, też myślałam, że to ściema, ale skonsultowałam się z lekarzem i dietetykiem, jak napisałam, i zrobiłam je w szpitalu. To są testy nietolerancji pokarmowej zależnej od igG4 (w przeciwieństwie od alergii zależnej od IgA).
      Nie nastraszyłaś mnie rakiem :-). Po usg i przed wynikami biopsji byłam chora ze strachu, ale już stres puścił.
      Współczuję Ci przejść ze zdrowiem i włosami. Ciągle powtarzam, że najgorszy jest brak diagnozy i brak lekarzy specjalistów z wiedzą.

      Usuń
  14. Witam serdecznie,

    Ja z innej beczki uderzam do mądrzejszych o poradę.

    Kiedyś byłam na laserowym zamykaniu naczynek, efekt po pierwszym razie był super, piękna, jednolita cera przez rok czasu ( po wygojeniu oczywiście).

    Teraz chciałabym ponownie wybrać się na zabieg ale opinie, które do mnie docierają, przyprawiają mnie o ciarki.
    Że ponoć IPL to nic nie daje, że trzeba kilka zabiegów.
    Że to musi być laser który nadpala otwarte naczynko i ono znika potem.

    To jaki laser będzie skutkował efektami po pierwszej wizycie? Bo nie pamiętam nazwy tego miejsca gdzie byłam za pierwszym razem, a byłam bardzo zadowolona, bo jak piszę, zabieg jeden na całą twarz pomógł mi idealnie. Bez konieczności powtarzania zabiegów.

    Będę wdzięczna za sugestie, może nawet konkretne nazwy laserów?

    Pozdrawiam serdecznie,

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, nie jestem specjalistą od laserów, zapraszm Cie do doktora Wasiluka, jest bardziej kompetentny http://www.marekwasiluk.pl/
      Od siebie powiem, ze jeżeli jest tendencja do pękania naczyń nalezy zabiegi IPL wykonywać regularnie raz w roku. U mnie wystarczy jeden zabieg, nigdy nie brałam serii. IPL oprócz zamykania naczń ma jeszcze inne własciwości, zmniejsza łojotok, zwęża pory i powoduje fotoodmłodzenie:)

      Usuń
    2. O rany, skarbnica wiedzy!!!
      dziękuję :):):)

      Marta

      Usuń
  15. Przepraszam, że zapytam tutaj, ale czy ktoś stosował albo wie coś o działaniu Soolantry? Dermatolog przepisała mi ten krem do stosowania rano, a wieczorem Davercin i chciałam dowiedzieć się, czy ktoś ma już jakieś doświadczenia? Na większości for internetowych trudno o sensowną opinię, a lek jest dość drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakim celu zostala wprowadzona Solantra? Jakie masz problemy z cerą?

      Usuń
    2. Solantra to dosc nowy lek na tradzik rozowaty ale pewnie stosuje sie go i w innych przypadkach znając dermatologie;), ja mam rosacea tez dostalam ten lek na rumień nigdy nie uzywalam bo nie bylo potrzeby.
      Ale koleżanka ktora tez się z tym zmaga mowila, ze ja podraznil.

      Usuń
    3. Pani doktor stwierdziła, że mam trądzik różowaty (przy tej wizycie nic nie wspominała o rogowaceniu okołomieszkowym, o którym mówiła podczas wizyty około pół roku temu). Moim głównym problemem są drobne, swędzące krostki, które pojawiają się na policzkach. Pojawia się zaczerwienienie (plama) i na niej czasami całe skupisko krostek o osoczem (nie jest to w każdym razie taka plastyczna masa jak np. przy zakórnikach zamkniętych). Wykupiłam Davercin, bo przeczytałam, że czasami pomaga punktowo na większe gule, które czasami mogą się zdarzyć, ale nie wyobrażam sobie nakładania go nawet miejscowo na policzki. Dodam, że mam bardzo reaktywną i obawiam się, że naprawdę spaliłabym ją sobie stosując ten żel.

      Usuń
    4. Ja stosowlam rozex a na początku leczenia dalacin, czy jakoś tak, bo mial byc lzejszy niz np duac i zineryt, wewnetrznie tetralysal.
      Ja nie tez nie mialam w ogole ropnych krost tylko takie malutkie swedzace skora sie robila czerwono fioletowa, rumien. Z czasem ustąpi od kilku lat nie mialam nawrotu twarz jest blada tylko w nerwach i przy upalach niestety pojawia sie rumień.
      Ale absolutnie nie moge narzekac.
      Mozesz tez mieć rogowacenie, ja tez mam i mam tlusta skore teraz uzywam delikatnych kwasów skinoren rosacea lub iwostin re liftin.

      Usuń
    5. Mi przepisał i stosuje go codziennie rano. Działa bardzo dobrze, jednak ja mam trądzik pospolity a nie różowaty. Absolutnie nie wysuszai nie podrażnia a na pewno mniej niż np skinoren. Gdyby było inaczej to nie zapisałby ci tego na dzień

      Usuń
    6. To ze jest cos przepisane na dzien nie oznacza ze nie podraznia cery.

      Ja na dzien mialam stosować acnelec, latem, i nawet nie wiedziałam wtedy, ze trzeba używać filtrow.
      Podraznil masakrcznie ale to retinoid.
      A skinoren to lek na rosacea. Mnie nie podraznia, ani nie wysusza a nie nakladam w ogole kremów na noc, ale kazda cera jest inna, i dlatego dermatolog pewnie wie lepiej;).

      Usuń
    7. Iwermektryna czyli substancja aktywna leku Solantra od dawna jest stosowana w weterynarii, oraz w leczeniu swierzbu, czy wszawicy. Działa przeciwpasożytniczo, w przypadku tradziku rózowatego, chodzi o nużeńca (demodex), który jest czynnikiem zaostrzajacym, oprócz tego ma działanie przeciwazapalne. To taka nowsza wersja Rozexu, albo alternatywa dla niego. Mam dobre doświadczenia z tym lekiem, jest skuteczny, ale nie w monoterapii, należy łaczyć go z preparatami, które działają na inne objawy rosacea.

      Usuń
    8. Bo dostałam jeszcze tak jak już napisałam dodatkowo Davercin i wodę borową do okładów. Myślę, że dzisiaj spróbuję punktowo nałożyć Davercin, bo z dnia na dzień znowu wysypało mi cały policzek tymi drobnymi, ropnymi krostkami i niestety wygląda to paskudnie.

      Usuń
    9. Może Cie cos uczulilo... ja tak mialam kiedy juz mi wszystko ladnie zeszlo a polozylam masc od derm z siarka, uczulila mnie.
      Moze spróbuj rozex.

      Usuń
    10. Wypiłam właśnie uderzeniową dawkę wapna, bo już nie wiem, co robić. I pozwoliłam sobie wysłać do Ciebie maila Ziemolino.

      Usuń
    11. Mozesz pic teraz wapno moze to byla reakcja uczeleniowa u mnie na poczatku sie takie cuda dzialy.
      Davercin sproboj używać tak jak Ci dr mowil, ja mialam zineryt to tez jest erytromycyna i uzywalam na policzki.

      Usuń
  16. Ziemolino,kiedyś w jednym ze swoich schematów pielęgnacyjnych pisałaś,że używasz do twarzy Lipikar fluid od LRP. Nadaję się do codziennego nawilżania skóry tłustej czy jest zbyt tłusty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Ziemoliną, ale znam Lipikar Fluid i może być trochę za tłusty a przede wszystkim się lepi, więc mimo dobrego działania nawilżającego nie polecam. Do nawilżania skóry tłustej najbardziej polecam Clinique Moisture Surge Extended Thirst Relief (zwłaszcza latem i w ciepłe dni) albo SVR Hydreane Legere (chłoniesze dni i zima). Jeśli nie przeszkadzają Ci mocne zapachy, to dobry jest też Hydraphase Intense Legere i Vichy Aqualia Legere. Dobrze wspominam też Avene Hydrance Legere, ale skład był dość prosty i nie wiem, czy krem wart jest aż takiej ceny (zwłaszcza bez promocji) no i osobiście nie lubię zapachu kosmetyków Avene. Dobre opinie ma też Bioderma Hydrabio Legere (teraz zel-krem), ale jeszcze nie próbowałam, więc się nie wypowiem, zawsze można jednak poszukać próbek.

      Latem z tych dwóch pierwszych korzysta także mój chłopak z wrażliwą, alergiczną, mieszaną z AZS w okolicach oczu i jest zadowolony a nawet jemu Lipikar Fluid się lepił (choć na tłustość nie narzekał, ale na jego suchych policzkach większość kosmetyków wchłania się szybko).

      Gdybyś zdecydował się na krem Clinique to bardziej polecam Douglasa, mają znacznie przystępniejsze ceny - no i chętnie robią próbki na miejscu. Całkiem niezły jest też krem-żel nawilżający Dramatically Different Moisturizing Gel, ale u mnie zostawiał lekką błyszczącą, choć nie tłustą powłoczkę.

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź.Szkoda,że Lipikar fluid jest tłusty,podoba mi się jego skład, a zwłaszcza wysoka zawartość niacynamidu.Jest też w bardzo przystępnej cenie w porównaniu z innymi produktami.Powiedzmy sobie szczerze: Bardzo wiele kremów nawilżających popularnych marek nie jest warte nawet połowy swojej ceny,mają po prostu zły skład.A wracając do Lipikar fluid:czy poza tym ,że jest klejący Byłaś zadowolona z jego działania?

      Usuń
    3. A ja moge Ci polecic LRP toleriane ultra fluide, nie zapycha, jako jedyny nie podraznia nigdy.
      Tylko.opakowanie banedziejne!;)

      Usuń
    4. Dla mnie Lipicar fluid nie jest tłusty a jedynie się klei i wystarczy nałożyć go na mokrą skórę, by to klejenie zlikwidować.

      A ja akurat lubęe opakowanie Toleriane ultra, dzięki niemu krem jest pozbawiony konserwantów. Jeżeli nie chce się wyciskać, trzeba troche postukac w dno:)

      Usuń
    5. Mnie te opakowanie doprowadza do szalu mialam juz 5 bo naprawdę nie podraznia i dlatego sie meczylam;), ale za kazdym razem to samo nawet o ścianę nim stukalam;), pompka zacinala sie w każdym! I zawsze bylam stratna bo polowy nie dalo sie wycisnac i musialam kazde opakowamie rozcinac a ile sie przy tym nameczylam.
      W koncu sobie odopuściłam ten krem, uzywam dermedic;).

      Usuń
    6. Kurczę, ja zużyałam już kilka i zawsze mi sie wyciska do końca a jedno nawet do zera. Jeżeli pompka nie działa w połowie, powinnaś zgłosić reklamacje, na pewno zostanie uwzgledniona, wiem, że w L`orealu bardzo zwracaja na to uwagę.

      A z fajnych kremów łagodzacych również z niacynamidem polecam Sensifine krem i fluid SVR, tutaj masz tubkę.

      Usuń
    7. No właśnie juz miałam do nich napisac w przypływie zlosci,wole kremy z pompka ale ta to jakis koszmar.
      Szkoda bo bardzo lubie ten krem.
      Tak teraz w kokejce czeka polecany przez Ciebie SVR;).

      Usuń
  17. u mnie liq cc spowodował ogromne podrażnienie twarzy :( do czasu... postanowiłam nie rezygnować z niego ze względu na tak dobre opinie no i oczywiście na cenę ;) i nie żałuję, teraz używam go na noc co drugi dzień naprzemiennie z effaclar duo plus i jestem zachwycona :) pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, i to jest dobre podejście. Stosując substancje aktywne należy być przygotowanym na działania niepożądane a nie od razu uderzać w płacz:)

      Usuń
  18. a i jeszcze jedno... Ziemolino co sądzisz o zabiegach "dr cyj" na ŁĄ? moja dermatolog bardzo polecała tylko ta cena... słyszałaś coś może o tym? może znasz kogoś, kto zdecydował się na nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ma dobre opinie, ale nie testowałam, cana jest rzeczywiscie wysoka. Ja postanowiłam zaainwestować w osocze:)

      Usuń
    2. to czekam z niecierpliwością na opinię i wrażenia "po" :) pozdrawiam

      Usuń
  19. Droga Ziemolino proszę o pomoc. Mam 25 lat w okresie dojrzewania mialam straszny tradzik. Leczylam sie u dermatologa ale efekty byly dosc kiepskie. Z czasem tradzik stawal sie coraz slabszy teraz wyskakuja mi raczej pojedyncze krostki w okolicach policzkow i zuchwy jednak nie jest to dla mnie problemem lecz cos innego. W okolicy strefy T mam strasznie rozszerzone pory. Wydaje mi sie ze to juz jest rodzaj bardziej dziur potradzikowych... przez to moja twarz wyglada fatalnie. Szczerze mowiac nie widzialam jeszcze u nigoko tak bardzo rozszerzonych porow. Co z tego ze pozbylam sie tradziku i wiekszosci blizn skoro i tak nie moge sie nigdzie pokazac bez podkladu zeby nie straszyc ludzi. Jesli chodzi o zabiegi mialam tego sporo z racji ze uczylam sie w szkole kosmetycznej. Mialam milrodermadrazje, peelingi kawitacyjne, kwasy w roznych stezeniach, nawet mialam jeden zabieg peelingu ziolowego jadwigi. Wiazalam z tym wszystkim duze nadzieje. Teraz juz jednak wiem ze jedyne co moze mi pomoc to laser. Tylko jest tego naprawde sporo. Zalezy mi na egektach, chce w koncu wyjsc do ludzi bez makinazu ale poki co nie ma takiej mozliwosci. Prosze doradz mi jaki laser najlepiej sprawdzi sie w moim przypadku. Moze ktos z czytelnikow bloga mial podobne problemy i moze cos doradzic. Jestem juz zalamana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To o czym mówisz to raczej ubytkowe blizny po tradziku. Ich leczenie jest trudne i nie daje 100% gładkiej cery. Uważam, że powinnaś wypróbować dermapen połączony z fraxelem. O laserach poczytasz u doktora Wasiluka http://www.marekwasiluk.pl/

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz. A jal myslisz atrederm moze dac jakies efekty? Bardzo go zachwalalas, pisalas ze naprawde moze odnowic twarz i splycic zmarszczki. Skoro to taki silny preparat to moze pobudzi skore do regeneracjo i chociaz w jakims stopniu zmniekszy moj problem?

      Usuń
    3. Atrederm może nieco wygładzic powierzchnię skóry, ale nie zlikwiduje "starych" blizn, ich leczenie polega na ponownym uszkodzeniu skóry i wpływaniu na prawidłową odbudowę.

      Usuń
  20. Witaj :) Słyszałąm, że filtr Holika Holika Dazzling Sun Shine Makeup jest b.dobry, podobno świetnie sprawdza się pod makijaż. Czy mogłabyś ocenić go pod kątem składu i tym samym realnej oceny przeciwsłonecznej?
    Składniki:
    WATER, CYCLOPENTASILOXANE, ZINC OXIDE, TITANIUM DIOXIDE, DIPROPYLENE GLYCOL, PEG-10 DIMETHICONE, DICAPRYLYL CARBONATE, GLYCERIN, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, HYALURONIC ACID, MAGNESIUM SULFATE, METHICONE, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, PORTULACA OLERACEA EXTRACT, MICA, PHENOXYETHANOL, TALC, FRAGRANCE, ALUMINUM HYDROXIDE, CAPRYLYL GLYCOL, STEARIC ACID, DIMETHICONE, GLYCERYL CAPRYLATE, POLYGLYCERYL-6 POLYRICINOLEATE, TOCOPHERYL ACETATE, IRON OXIDES(CI 77491), IRON OXIDES(CI 77492), ANTHEMIS NOBILIS FLOWER WATER, CENTAUREA CYANUS FLOWER WATER, LACTOBACILLUS/HIPPOPHAE RHAMNOIDES FERMENT FILTRATE, GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT, AMINOPROPYL DIMETHICONE, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE, BUTYLENE GLYCOL, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, SELAGINELLA LEPIDOPHYLLA EXTRACT, ISOMALT, SODIUM BENZOATE, SODIUM PALMITOYL PROLINE, CITRIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN, NYMPHAEA ALBA FLOWER EXTRACT, LECITHIN, RHODODENDRON FERRUGINEUM LEAF CELL CULTURE EXTRACT, LACTIC ACID

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To produkt oparty o filtry mineralne, czyli na pewno będzie gorzej chronił przed UVA, choc na plus działa, ze to tlenek cynku jest pierwszy. Trudno mi sie wypowiadac o konsystencji, generalnie filtry mineralne są tłustsze i bielą ale tutaj widzę pignmenty i bazowy jest lotny silikon. Nie liczyłabym zbytnio na działanie ekstraktów, bo raz, że substancje filtrujace upośledzaja ich wchłanianie a dwa, wszystkie za wyjatkiem portulaki, są jeszcze po kompozycji zapachowej, czyli bez większego wpływu na skórę.

      Usuń
  21. witam,
    mam pytanie, czy można brać równolegle palmę sabałową (kapsułki) i wierzbownicę (w tabletkach)?
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mozna brać spironol i fina i anty razem to mozna raczej palme i wierzbownice, w koncu sa duzo lzejsze;).
      Ale nie jestem Ziemolina;).

      Usuń
  22. Ziemolino zwracam się do Ciebie z problemem mojej skóry twarzy:
    -nos i brodę pokrywają zaskórniki zarówno otwarte jak i zamknięte,
    -policzki i linia żuchwy od wielu lat mają czerwone/kaszowate krostki, które według kosmetyczki są wynikiem przesuszenia skóry
    -próbuję przeróżnych kremów, aktualnie od kilku miesięcy wprowadzam naturalną pielęgnację, lecz to nic nie zmieniło w stanie cery.
    -kosmrtyki jakich używam to: seria nawilżająca z Vianek (niebieska) - tonik, krem na noc i na dzień, do myvia twarzy i demakijażu płyn micelarny z Garniera oraz czarne mydło z oliwek Nacomi.Często też używam maseczek z babuszki Agafi lub nawilżających ziaji. Proszę o pomoc, najbardziej męczą mnie zaskórniki i czerwone wypryski na policzkach.

    OdpowiedzUsuń
  23. Linia żuchwy nieodparcie kojarzy mi się z trądzikiem hormonalnym. Ale trudno wyrokować nie widząc skóry. Z tego, co napisałaś, to za dużo nawilżania. Nic nie piszesz o złuszczaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Powinnaś włączyć krem regulujący - raz lub 2x dziennie. Ja najbardziej polecam Effaclar Duo+ i Sebiaclear Active.
      Na blogu są 2 wpisy o pielęgnacji opartej o złuszczanie i nawilżanie, są pełne wiedzy teoretycznej i praktycznej.

      No i faktycznie przydałoby się zbadać hormony, bo żuchwa/broda/szyja zajęte trądzikiem faktycznie sugerują problemy ginekologiczne/endokrynologiczne. Na pojedyncze wypryski bardzo dobry jest Effaclar AI w połączeniu z którymkolwiek z ww kremów.

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina.

      Usuń
    2. Zdecydowanie obstawiam acne tarda i zalecam zmianę pielegnacji na kwasowo- retinoidową. Nie wyleczysz trądziku kremem nawilżąjącym, bo nie brak nawilżenia leży u jego podłoża.

      Usuń
  24. Ziemolino, dziewczyny,
    Czy Liq cc Light można stosować przy problemiach z rogowaceniem na twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej czy mozna tu zadać jakies pytanie odnośnie innego tematu niz "proste kosmetyki"?
    Chciałabym tez dowiedzieć sie o koszt konsultacji przez skype'a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html

      Usuń
  26. Witaj Ziemolino.
    Moze cos doradzisz, czy moge uzywac acnelecu ktory kupilam rok temu i wtedy otworzylam ale uzylam moze ze 3 razy i przelezal tyle czasu w szafce, czy nadaje sie do uzytku czy moze podrazni bo jest przeterminowamy.
    Kiedyś derm mi mowila, ze na opakowaniu jest napisane zeby tylko 28 dni po otwarciu uzywac, ale ze to znaczy jedynie tyle ze bedzie trochę slabiej dzialal.
    Ale rok to juz chyba przesada, jak myslisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podrażni, najwyżej nie zadziała. Możesz spróbować.

      Usuń
  27. Ziemolino, stosuję obecnie 2-3 razy w tygodniu tonik żelowy norel (glukonolakton, laktobionowy, 6% migdałowy). Nie opalam się, od 8 do 16 siedzę w biurze. Czy przy takim toniku wystarczy krem z spf 30? Pod krem stosuję serum rich liq cc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Ziemolina ale wydaje mi sie, ze wystraczy, ja stosuje kwas laktobionowy i nie stosuje żadnego filtra na codzień, chyba, ze ide sie opalac, ale używam podkładu filtr ma może 15 albo i wcale.
      W zeszle lato używałam skinoren i tez nie uzywalam filtra;).

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
    3. A jeśli moge dopytac, jakkm Ci sie sorawdza ten tonik norela bo tez zamowilam i dorzucę pare razy w tyg;).
      Mam tez probki norel krem z retinolem i chyba moge polecic, uzywalam go i mimo takich skladnikow ladnie łagodzi zaczerwienienia ktore czasmi mam.

      Usuń
    4. Super kosmetyk. Wygładza cerę i rozświetla. Przy pierwszym użyciu przez jeden dzień mam łuszczenie, natomiast później skóra schodzi bardzo delikatnie i niezauważalnie, dla mnie jest to hit i dobry wstęp do kwasów (mocniej się kwaszę od pazdziernika). Z norel polecam jeszcze krem do twarzy i pod oczy regeneration gf. Mam też chętkę na krem i serum z retinolem, ale to dopiero zimą, jestem bardzo ciekawa.
      Z norel generalnie jak dotąd nie przypasował mi jeden kosmetyk - serum żurawinowe.

      Usuń
    5. Dziękuję:).
      Dzis mi przyszedl ten tonik wiec wypróbuję te cudenko;).
      Ja z norel mialam kremy i serum z serii sensitive, tez sa ok, nie podraznialy tylko krem na noc jest półtłusty i pozapychal mi pory:/.
      Mam tradzik rozowaty, i chcialam używać wszystkiego do skory wrazliwej i suchej.
      Teraz juz wiem, ze moja skora jest tlusta i przy tym problemie mozna uzywac kwasów delikatniejszych niz aha, chociaz chce jakies serum z np 2% kwasu salicylowego. Ale nie wiem jakie wybrac.

      Wlasnie uzbieralo mi sie sporo probek tego kremu norel z retinolem, wstępną ocena jest na TAK;).
      Mysle jeszcze o serum z retinolem na jesien sesdermy.

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    6. Z sesderma akurat serum z retinolem nie miałam, ale bardzo lubię firmę, choć akurat nie zawsze mam chęć wydawać akurat tyle pieniędzy na ich kosmetyki, choć nie powiem, taki zestawik krem i serum z retinolem bardzo mnie ciekawią; -d

      Usuń
    7. Wlasnie mam nadzieje, ze mnie nic nie podrazni za taka cene, bo nie mialam nigdy nic z sesdermy.
      Jak bedziesz miala chwilkę;), to moze napiszesz mi jak używasz tego toniku czy przecierasz wyciekiem czy na rece wylewasz i nakladasz jak serum?
      No i czy nakladasz krem czy juz nic po tym toniku nie nakladasz na buzie?

      Usuń
    8. Ja wyciskam trochę na dłonie i rozcieram/wklepuję w twarz, szyję i dekolt. Dzięki temu produkt się nie marnuje. Po ok. 10 minutach nakładam serum (akurat resibo) i krem. Stosuję wieczorem co 2-3 dni. :)

      Usuń
    9. Super dzieki:).
      Już jestem po.pierwszym uzyciu;).

      Usuń
    10. Jeżeli skóra nie jest podrazniona, uszkodzona, mozna wyjść bez filtru, ewentualnie zalecałabym SPF 30

      Usuń
  28. Ziemolino, co się dzieje z panią Agnieszką Nawleczyńską? Czy pracuje teraz gdzie indziej? Próbowałam się dodzwonić tam gdzie miałaś robioną mezo osoczem ale nikt nigdy nie odbiera. :( Mogłabyś podać dobry numer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka.przyjmuje teraz w klinice, podam nr jej komórki 662 183 700

      Usuń
  29. Ziemolino, proszę o poradę. Na jesień/zimę chciałabym usunąć laserowo owłosienie z żuchwy, brody i szyi (hirsutyzm), czy w takiej sytuacji muszę zrezygnować z kwasów na jesień w tym roku? (trądzik, cera tłusta, stwierdzone PCOS).
    Pozdrawiam,
    Mirella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwasy to bardzo szerokie pojecie, jezeli chodzi ci o małe codzienne dawki, to nie musisz z nich rezygnować, lecz jeżeli złuszczasz się bardziej konkretnie, miesiąc przed planowana depilacją należy zakończyc kurację. Wszystko zależy też od mocy urządzenia i nejlepiej zapytać osobę wykonującą zabieg.

      Usuń
  30. Na Wasze pytania odpowiem po weekendzie, teraz jestem bardzo zajęta

    OdpowiedzUsuń
  31. Ziemolino, czy serum liq cc light może pogorszyć stan cery? Bo u mnie chyba to właśnie się zadziało. Do tej pory używałam serum z wit C z Sesdermy i nic tak nie poprawiło stanu mojej mocno tłustej skóry jak ten właśnie kosmetyk, świetnie wyciszał wszelkie powstające zmiany, chyba zapobiegał nowym, zwalczał zaczerwienienia. Zaczęłam teraz testować liq cc i jest dużo gorzej, pojawiają się nowe wypryski i nie znikają niestety już tak szybko. Skóra również dużo szybciej się przetłuszcza. Serum liq stosuję krótko, koło tygodnia, nakładam zawsze rano (tak jak wcześniej Sesdermę), nie zmieniłam poza tym nic w pielęgnacji. Czy skóra musi się do niego przyzwyczaić? Nie wiem czy jeszcze poczekać i dać mu szansę. Pozdrawiam i dziękuję za to co robisz! M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie jestem Ziemoliną, ale miałam możliwość przetestować oba sera i mi osobiście dużo bardziej odpowiada Sesderma, Liq było mniej łagodne i mniej komfortowo się go używało. Liq ma też prostszy skład, więc możliwe, że Sesderma działa bardziej łagodząco.

      Liq ma też dość niskie pH i kwas askorbinowy a C-Vit ma inną formę witaminy C i tu przynajmniej teoretyczną, składową przewagę ma Liq, bo zawiea najlepiej przebadaną formę witaminy C o udowodnionym przez wiele źródeł działaniu. Co oczywiście nie przekreśla Sesdermy, bo też wolę to serum. Warto jednak dać jeszcze szansę Liq - może to pogorszenie i przetłuszczanie wynika z podrażnienia?

      Spróbowałabym na razie zmniejszyć częstotliwość i stosować je co drugi dzień, chociaż przez tydzień. Jeśli to nie pomoże, to raczej nie ma sensu się męczyć z twarzą, ale może szyja, dekolt lub dłonie je polubią?

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina.

      Usuń
    2. Hej, moim zdaniem niektóre skóry nie lubią się z wit. C, lub generalnie z niskim pH. Pamiętam jak wersja rich spowodowała u mnie mnóstwo ropnych krosteczek max 1mm w takich skupiskach. Używam teraz wersji light i jest zdecydowanie lepiej. To wszystko zależy czego używasz po serum Liq CC, czym myjesz twarz, czy w ogóle twoja twarz źle reaguje na niskie pH ect. no i wiesz, ja np. używam wieczorami serum z niacynamidem i on mi fajnie regeneruje skórę po wit. C i serio jak nie używam nic łagodzącego wieczorami to mam ten wysyp krosteczek. Nie używaj tylko niacynamidu po wit. C bo to podrażni Ci skórę, najlepiej wit. C rano, niacynamid wieczorem. Effaclar Duo + też bdb, też ma niacynamid.

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedzi, faktycznie nie wpadłam na to, że może to być kwestia podrażnienia. Spróbuję używać liq co drugi dzień, twarz zmywam wieczorem Surgrasem, który zwykle miał działanie łagodzące no i zawiera niacynamid. Effaclaru używam ale zwykle co drugi- trzeci dzień, może zwiększę częstotliwość. Jeśli nie będzie poprawy, wrócę do Sesdermy. Zdaję sobie sprawę z tego że skład ma trochę gorszy, ale u mnie sprawia się bez zarzutu. Dzięki za rady! M.

      Usuń
    4. Anonimie mozesz powiedziec jakiego serum z niacynamidem używasz?
      M ze Szczecina czy serum z wit sesdermy to c vit?
      Mnie tez liq c podraznia wywoluje zaczerwienienie i odrazu odstawilam nue daje szansy takim kosmetykom.

      Usuń
    5. Tak, chodzi o C-Vit. M., bardzo fajnym, łagodzącym kremem z niacynamidem jest Sensifine z SVR, po podrażnieniu Effaclar Duo+ może nie być najlepszym pomysłem, zwłaszcza latem.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    6. A, jeszcze chciałam dodać, że jest Sensifine krem i fluid i ja osobiście znacznie bardziej preferuję fluid. Jeśli jesteś przy kasie, to naprawdę fajnie regeneruje i tak jakby wzmacnia skórę serum w ampułkach (można rozbić użycie jednej na 2 razy o ile odstęp nie przekracza 12 godzin) z Biodermy Matricium, widziałam, że na all można je też kupić na sztuki.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    7. Hej M ze Szczecina dziekuje, ja wlasciwie zawsze wole kremy light.
      A moze jeszcze podpowiesz czy przy rosacea mozna laczyc te ptodukty tj rano krem lub serum C Vit, a na wieczor jednego dnia tonik norel z migdalowym, drugiego iwostin re liftin?
      I czy uzywac tych kwasowych kosmetyków po 2 razy w tyg czy 3? Tzn 4 razy na tydzien czy 6.
      Nie wiem czy sie polapiesz;).
      To nie M tak dopytuje;).
      Aga

      Usuń
    8. Albo zamiast kremu z wit c jakis z retinolem np Norel.
      Czy to juz za dużo dla cery naczynkowej?
      Jak dostałam acnelec i na dzien skinoren to mialam mega podrazniona skore, ale wiadomo to sa leki, duzo mocniejsze.
      Mam rosacea ale i rozszerzone pory które chce trzymac w ryzach zeby sie nie pogorszyły, zmarche na czole i pod oczami wszystkie te kwasy nakładam tez pod oczy, myslisz, ze jest szansa, ze cos pomoga?
      Aga

      Usuń
    9. "Mnie tez liq c podraznia wywoluje zaczerwienienie i odrazu odstawilam nue daje szansy takim kosmetykom." to duży błąd. Wiele substancji, szczególnie tych aktywnych podrażnia na początku, by potem pięknie wygładzić skórę, tak działa wiekszość kwasów, retinoidów a także w niektórych przypadkach witamina C. Początkowo nalezy wprowadzac takie substancje stopniowo- co 2-3 dni i mocno skórę nawilżać oraz koić, na przykład wspomnianym tutaj fluidem Sensifine

      Usuń
    10. Ziemolino, Ja mam zaleczony od kilku lat tradzik rozwaty i wole nie ryzykować kwasow uzywam i nigdy nic takiego sie nie dzialo, inne serum z wit c tez nie powodowalo podraznenia, acnelec dopiero przy codziennym stosowaniu podraznil niw po 1 uzyciu.
      U mnie sa to reakcje alergiczne mialam tez tak np po toniku z resibo, po płatkach owsianych cala twarz spuchla a z oczu leciala ropa.
      Dlatego wiem.ze liq cc sie nienadaje:/.
      Odrazu skreslony;).
      Aga

      Usuń
    11. Aga, nie jestem specjalistą, nie znam się na rosacea, bo sama mam problem z cerą tłustą/trądzikową, ale wiem po sobie i koleżankach z problemami, że nawet mimo tego samego schorzenia, każda skóra jest inna. Zarówno tonik z Norela jak i Iwostin są kosmetykami przyjaznymi skórze z rosacea, ale na pytanie, czy latem powinnaś/możesz kłaść to wszystko choćby zamiennie na twarz, to już może odpowiedzieć tylko Twoja skóra.

      Zawsze ważna jest ostrożność i umiar, my osoby z chorą skórą nie możemy sobie pozwolić na dowolne, bezmyślne żonglowanie produktami. Z wprowadzniem kremu z retinolem, nawet Norela, który z tego, co się orientuję nie powinien mieć jakiegoś turbodziałania, poczekałabym na jesień i aż się skóra uspokoi. Migdał, kwasy PHA, czy witamina C są super pod oczy, ale nie nawilżają i nie natłuszczają. Ja nakładam najpierw serum z witaminą C pod oczy, odczekuję i na to krem - wcześniej lotion Matriny Gebhardt (bardzo ładnie nawilża i wolę go niż chwaloną kremową wersję - jest dla mnie za tłusta) a teraz mam z Vichy Slow Age i też jestem zadowolona. Generalnie kwasy, które wymieniłaś dadzą wiele dobrego skórze pod oczami, ale same nie będą wystarczające - po prostu skóra tam jest cienka i delikatna i potrzebuje kołderki z kremu - może być ten sam, co do twarzy, o ile jest nawilżający/natłuszczający.

      Nie wiem, czy próbowałaś, ale ja osobiście coraz bardziej łakomym okiem patrzę w stronę luny foreo (lub tańszego odpowiednika dermofuture) - ma pomagać właśnie i oczyścić twarz i ujędrnić. Jest to droga rzecz i wcześniej nawet jej nie rozważałam, bo nie wiem, co by było, gdyby mi nie spasowała, ale wypuścili wersję luna play - za 179zł - haczyk? Jest wielkości wacika i wystarcza na 100 zastosowań, jest jeszcze luna play plus za 199zł i wystarcza na 400 zastosowań. Myślę, że sprawię sobie niedługo prezent w postaci takiego cacka, żeby przetestować na sobie, czy jest warta takiego hajpu.

      M. ze Szczecina.

      P.S. Dużo i przystępnie o pielęgnacji skóry z rosacea mozesz poczytać na blogu 1001pasji:)

      Usuń
    12. Dziekuje bardzo za odpowiedź, za tyle przydatnych informacji:).
      Nie wiedzialam nic o "mini" szczoteczkach a wlasnie chciałam kupic jakis dużo tanszy zamiennik, kiedyś moja derm mowila, ze mozna tego uzywac ale raz na tydzień dwa zamiast peelingu, bo przy codziennym uzywaniu przy cerze tlustej moze stan pogorszyc, po czasie beda sie np nasilac zaskorniki itp. Ze zauwazyla to szczególnie u pacjentek ze Stanów jak zaczynał sie szal.

      Przy mojej cerze nie uzywam zadnych zdierakow, blog 1001 pasji znam i wlasnie uzywam peelingu cell fusion papaya granule peels ktory Asia polecala;), a szoteczki chciałam uzywac zamiast peelingu.
      Ale dokladnie jak piszesz, każda skora jest inna, niektóre kremy itp mimo ze u Asi sie sprawdzaly to u mnie nie.


      Ja w ogole jestem dziwny przypadek nie nakladam w ogole kremow na noc sam kwas... i pod oczy lrp w wit c.
      Kiedy uzywalam kremow na noc, bo przeciez wszyscy tak robia;), narobiłam sobie problemów z cera zrobily sie rozszerzone pory i troche wagrow.
      Mama zawsze ostrzegala a ja sie nie słuchałam;), ona i siostra nigdy nie uzywaly kremów na noc i zawsze mowily, ze dlatego maja takie ladne cery i wyglądają tak mlodo.
      Hmm...;).
      I co do filtowania... unikam jak ognia he he nawet stosujac latem kwasy chyba ze ide sie opalac wtedy 50 mineralny, bo po chemicznych doslownie twarz płonie, te kwasy sa dosc lekkie, ale mojej kolezance po peelingach kwasowych zrobily sie przebarwienia.

      Krem Martiny mialam bo gdzies czyt ze to tanszy zamiennik kiehls z awokado?
      To prawda?
      Bo dla mnie on tez byl zbyt tlusty zrobiła sie pod oczami taka kaszka:/.

      Aga

      Usuń
    13. Ooooo i jak oceniasz ten peeling? Masz porównanie z innymi? Jak często używasz?

      Jeśli chodzi o szczoteczkę soniczną z włosiem, to miałam kiedyś taką z Biedry i kompletnie była nie dla mnie, więc na Clarisonica też nawet nie patrzyłam, bo zasada działania jest podobna. Chyba. W każdym razie podobno Clarisonic i szczoteczki z włosiem złuszczają a te silikonowe tak nie za bardzo - raczej po opiniach widzę, że dobrze doczyszczają, ale peelingu ziarnistego nie zastąpią.

      Miałam możliwość poużywać przez jakiś czas i Kiehlsa z awokado, i kremu Martiny (po próbce, więc ciężko mi się wypowiedzieć na temat spłycania zmarszczek) no i dla mnie poza podobnym składem (awokado) i tym, że są bogate w konsystencji, trudno mówić o tym, żeby jeden był zamiennikiem drugiego. Z Martiny po pierwsze pachnie typowo olejowo (dla mnie nieprzyjemnie), zostawia oleistą, tłustą warstwę, rozmazuje się na nim makijaż i też się obawiałam przy nim kaszaków. Z Kiehls choć jest ciężki to nie jest taki oleisty, nie czuć właśnie oleju w składzie i moim zdaniem jest znacznie przyjemniejszy w używaniu, pod makijażem dobrze się sprawdza. Warto będąc w salonie Kiehls poprosić o jego próbkę. Natomiast po obu kremach mam wrażnie silnej ochrony i natłuszczenia a brakuje mi uczucia nawodnienia skóry, z kolei wiele nawilżających kremów było za lekkie.

      Obecnie z nawilżających bardzo lubię Vichy Idealię (nie uzywam obecnie, bo kładę serum z witamina C) i Slow Age (nawet lepszy niż Idealia). Kremy nawilzające, ktore są znacznie bogatsze, ale wciąż fajnie nawilżają i łagodzą to Liftactiv z Vichy i All About Eyes Rich (zwykły jest moim zdaniem bardzo słaby), Dodatkowo mi się podoba, że mają matowe wykończenie mimo bogatej i mocno nawilżającej konsystencji i bardzo dobrze współpracują z korektorem i pudrem. Wszystkie są bezzapachowe, co dla mnie jako alergika jest bardzo ważne.

      Aha, zapomniałam o nim napisaća to był mój pierwszy zachwyt - serum Synchrovit C z Synchroline, można kupować po jednej ampułce.

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina.

      Usuń
    14. Mam chrapkę na tego kiehlsa z awokado ale martina byla totalna porazka;), dobrze ze jednak nie można nazwać jej zamiennikiem.

      A co do peelingu mam juz go chyba z rok chyba sie nawet przeterminowal juz he he a ja nadal uzywam i absolutnie nie podraznia, mialam jeszcze z takich peelingow w proszku kanebo, on te granulki ma delikatniejsze niz cell fusion ale nie na moja kieszeń, ten jest rownie dobry a nawet ma sie wrazenie lepszego oczysczenia ze wzgledu na to ze granulki sa odrobinke mocniejsze nie chce powiedzieć ostrzejsze bo sa delikatne ale troche wieksze i twardsze a po kilku sekundach rozpuszczaja sie calkowicie. Nawet moja mama ktora nie lubi zadnych nowosci i zadnych cudow uzywa go razem ze mna;).
      Teraz uzywam go raz w tygodniu, ladnie buzie wygładza jest taka gladka i nie ma zadnej kaszki ktora kiedyś mialam.

      A malym odkryciem chyba bedzie tonik norel z migdalowym, nalozylam go 3 noce pod rzad i skora byla napieta taka rozjasniona, zapowiada sie bardzo dobrze.

      Ja jestem troche do produktów vichy uprzedzona noe wiem czemu ale kojarza mi sie z uczuleniem he he i podrażnieniem:/.
      Marzy mi sie krem pod oczy shiseido benefiance, ale cena masakryczna.

      Serum z wit c wypróbuję na pewno i c vit rowniez:).

      W ogóle lubie testowac rozne kosmetyki maseczki i inne cuda, szkoda, ze moja cera na to nie pozwala, roscea i do tego tez jestem alergikiem.

      Aga

      Usuń
    15. Też lubię testować i sprawdzać nowości i też mam z tym problem, ale "szaleję" w ramach, że tak powiem sprawdzonych typów i rodzajów produktów - żele do mycia twarzy, peelingi i kremy pod oczy zazwyczaj mogę bez problemu zmieniać, bo mało co robi mi krzywdę - najwyżej jestem niezadowolona. Nie mogę sobie pozwolić na zbytnie szaleństwo jeśli chodzi o kremy i sera - z przeciwtrądzikowych, regulujących mam sprawdzone i odważam się na testy tylko, gdy mogę dostać małą ilość do przetestowania, serum to właściwie tylko z witaminą C, ew. Matricium.

      Pordukty z Vichy też mi się źle kojarzą i generalnie lubię od nich antyperspiranty i kremy pod oczy właśnie. Reszta jest przede wszystkim mocno perfumowana i niezbyt mi służy, za to kremy pod oczy to moim zdaniem chlubny wyjątek.

      Czy ten tonik z Norela bardzo się lepi? Czytałam takie opinie a ja baaardzo nie lubię klejących się produktów na twarzy - no chyba, że klejenie dość szybko znika. Też rzadko używam filtrów, nie masz po nim przebarwień lub łuszczenia?

      Shiseido też mi się marzył, ale dostałam w Sephorze próbkę innego kremu od Shiseido pod oczy i pachniał dość męcząco jak dla mnie i lekko mnie podrażniał przy nakładaniu większej ilości, także mój zapał znacznie ostygł. Niemniej jednak, gdyby było mnie bez problemu stać, to pewnie kupiłabym z ciekawości.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    16. Oooo tam ja z kremami po oczy tez moge zaszalec.
      A odnoscie serum moze masz jakies sprawdzone, zwezajace pory?
      Matricium tez wypróbuję ale nie lubie wlasnie klejacych i ciezkim kremow itp nakladac na noc czy te ampulki mozna stosować tylko raz dziennie, a moze maja lekka konsystencję?


      Tonik z norela w ogole sie nie klei, wchlania sie nie zostawia warstwy nie wiem czy uzywalas iwostin re liftin z kwasem laktobionowym, to konsystencja norel a iwostin, niebo a ziemia, moim zdaniem iwostin jest lepki czuje, ze zostawia warstwe i teraz latem w ogole mi nie odpowiada i wlasnie fajnie, ze trafilam na ten tonik norela.

      Aga

      Usuń
    17. W takim razie po ukończeniu zapasów, na pewno kupię to serum Norela, bo czaję się na nie już dość długo. Reliftinu nie używałam, więc nie mam porównania.

      Matricium jest prawie jak woda i za to je lubię, największe działanie pokazuje na takiej lekko wymęczonej życiem skórze. Stosować można raz lub 2x dziennie, ampułka po napoczęciu może być zużyta w ciągu 12 godzin.

      Na zwęzenie porów niestety nic nie znam. Jedyne co, to kremy, które dają optyczny efekt wymazania porów i działają lekko regulująco - Pore Refiner z Biodermy i Institut Esthederm Pure System krem nawilżająco-matujący (jeszcze lepszy niż Pore Refiner, ale też i znacznie droższy).

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    18. M wczoraj testowalam soecjalnie ten tonik pod kontem lepkości bo nic wcześniej nie zauważylam, przy nakladaniu wacikiem to nie możliwe potem nakladalam rekami i tez nic nie czułam on mi sie wydaje wlasnie bardziej wodny niz zelowy jak nalozylam 2 pomki wczoraj dotknelam skory czuc bylo taka lepkosc ale po kilku sekundach to uczucie znika skora jest gladka nie czuc, ze ma sie cos na twarzy, nie jest to na pewno taka konsystencja jak re liftin czy serum liq cc, albo serum norel sensitive w nich czuc dosc mocno moim zdaniem lepkośc.


      A powiedz jak z tym matricium czy mozna je nalozyc na tonik z norel czy powinno sie odstawic i stosować przez 30 dni tylko te ampulki, moja skora na pewno jest zmeczona życiem i to bardzo;).

      Aga

      Usuń
    19. Uważam, że lepiej byłoby je kłaść pod tonik Norela, bo jest naprawdę właściwie jak woda i wchłania się do zera, po kilku sekundach nie czuć w ogóle, żeby było coś nakładane na twarz. Jeśli masz skórę zmęczoną życiem, to przemyślałabym, czy na pewno kłaść na nią kwasy, ale jeśli cera dobrze reaguje, to kładałabym serum a po nim tonik.

      Dzięki za opis toniku z Norela, jak pokończę to, co mam to na pewno zaopatrzę się i w niego i w Cell Fusion C - już postanowione:)

      Mam też od 3 dni szczoteczkę Luna Play - pamiętam, że byłaś zainteresowana. Jest na pewno uboższa w funkcje od klasycznej Luny, więc nie mam aż takiego porównania, ale patrzą na efekt teraz, to raczej nie sądzę, żebym zdecydowała się na Lunę. Nie dlatego, żeby była zła, jestem bardzo zadowolona z działania - skóra jest bardzo doczyszczona, gładka, odświeżona, pory czasowo są bardziej zwężone, zero podrażnień i brak wysypu, którego się obawiałam, jedyne co, to mam wrażenie lekkiego nasilenia przetłuszczania na czole, ale musze się jeszcze poobserwować. Po prostu są to dość subtelne zmiany a ja po tych wszystkich recenzjach miaąłm bardzo wysokie oczekiwania i trochę liczyłam na jakiś cud chyba - zwłaszcza też biorąc pod uwagę cenę. Natomiast widzę te zmiany na tyle pozytywne, że jeżeli nie nastąpi jakiś wysyp, czy podrażnienie, to na pewno zainwestuję w chwaloną Dermofuture i porównam obie. Możliwe, że jeśli Dermofuture będzie gorsza, to jednak zdecyduję się na Lunę, ale w wersji Go - ma większość (o ile nie wszystkie opcje, ale nie sprawdzałąm tego aż tak dokłądnie) dużej Luny, ale jest mniejsza i prawie połowę tańsza.

      Jeśli ktoś się waha, bardzo polecam zrobić właśnie tak, żeby najpierw kupić Lunę Play i sprawdzić na sobie, czy taka forma oczyszczania nam odpowiada. Chciałabym zaznaczyć też, że nie wyczuwam, żeby ta szczoteczka peelingowała skórę - no chyba, że naprawdę baardzo delikatnie, przede wszystkim jest wrażenie naprawdę dobrego oczyszczenia i lekkiego masażu.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    20. Hej.
      Na takie lekkie kwasy moja cera reaguje super, rozjaśniaja i wygladzaja twarz, wczesniej miałam taka jaby kaszke nie wiem jak to określic,nie byla gladka tylko szorstka.
      A im mniej u mnie nawilzania tym lepiej, kwasów uzywam na rozszerzone pory juz nie jest tragicznie teraz jestem zadowolona, chciałabym, zeby w takiej formie zostaly(na poprawe tez sie nie pogniewam)i nie pojawilo sie wiecej, ale z drugiej strony rosacea i biore tez leki odwadniajace przez co pojawiaja sie zmarszki:/.
      Także juz nie moge sie doczekać regeneracji po matricium tego właśnie szukam, lekki produkt z powerem.

      Ja myślałam o tych szczoteczkach clarisonic, ale luna wydaje sie bardziej higieniczna, masaz moze by lekko ujedrnil, no i zwezone pory to do mnie przemawia.

      Dzieki M:).

      Usuń
    21. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z Matricium, zawsze mam wyrzuty, jeżeli polecę komuś coś (zwłaszcza drogiego) i u niego się nie sprawdza.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
  32. Anonimie mozesz powiedziec jakiego serum z niacynamidem używasz?
    M ze Szczecina czy serum z wit sesdermy to c vit?
    Mnie tez liq c podraznia wywoluje zaczerwienienie i odrazu odstawilam nue daje szansy takim kosmetykom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również na początku miałam ten problem. Kupiłam Liq CC, zadowolona wieczorem nałożyłam i zaczęło szczypać, mrowić, skóra się zaczerwieniła, ale stwierdziłam, że nigdy nie używałam niczego z wit. c, a na dodatek mam wrażliwą cerę i łatwo o podrażnienie, ale mimo wszystko dałam szansę. Kiedy rano myłam twarz, nie poznałam się w lustrze. Napięta skóra, rozjaśniona, pory praktycznie niewidoczne i tym oto sposobem teraz już nie mam problemów z tym serum. Jeszcze przy 2-3 aplikacjach lekko szczypało, ale mniej i szybko minęło.

      Usuń
    2. Hej.
      To ja Ci moge polecic tonik norel z kwasem migdałowym, u mnie dokladnie dal taki sam efekt tyle, ze bez zadnego.podrażnienia dosłownie po 1 uzyciu.
      Chociaz jak pierwszy raz nalozylam go wyciekiem to skora zrobila sie czerwona nawet czolo, ale nic nie pieklo nie wywolalo rumienia podrażnienia momentalnie zeszlo zaczerwienienie, być moze sie pojawiło dlatego ze skora byla jeszcze mokra.

      Ja uzywalam wczesniej flavo c z 7% i wszystko było ok.
      Moze jeszcze kiedys dam szanse liq c;).
      Ale na razie wole nie ryzykować;), za to na pewno spróbuje sesdermy c vit.
      Aga

      Usuń
    3. The Ordinary 10% niacinamide + 1% Zinc.

      Usuń
  33. Dzień dobry Ziemolino,
    chciałam zapytać o radę i będę wdzięczna za Twoją opinię (jak również innych, którzy mogą pomóc): od lutego używam Atredermu jako środka na trądzik, 3 razy w tygodniu na noc, pozostałe 2 dni to mydło Aleppo 40% laur bądź 100% oliwkowe, hydrolat i albo kwas migdałowy 10%, albo nawilżanie Cetaphilem. Rano mycie samą wodą, hydrolat, Cetaphil, filtr La Roche Anthelios 50 i podkład. Wypracowałam sobie ten schemat pielęgnacji i moja skóra wyglądała dobrze jak nigdy. Mi jednak było mało, chciałam skóry perfekcyjnej i dorzuciłam do tego peeling kwasem glikolowym, rozpoczęłam od stężenia 10%, chciałam dojść do 50% i na nim zakończyć. Po ostatnim peelingu, pierwszy raz 50% na 2 minuty dostałam masakrycznego wysypu - głębokich, podskórnych pryszczy z treścią ropną, które szybko tworzyły się na linii żuchwy po obu stronach, na szyi i na (tylko) prawym policzku. Mam całą dokumentację fotograficzną tego procesu. Kwasiłam się we wtorek, na noc był tylko Cetaphil, a w środę, czwartek i piątek jak zwykle Atre. Stan skóry od piątku ulegał pogorszeniu. We wtorek, czyli tydzień po kwasie poszłam do lekarza, dostałam antybiotyk doustny i zewnętrzny, i zalecenie, by kontynuować Atre. Dzisiaj po raz pierwszy, czyli po 1 pierwszym zużytym opakowaniu antybiotyku widzę poprawę, wszystko się wchłania i przygasa, nie dorobiłam się żadnej nowej zmiany. Dzisiaj przypada również dzień z Atre. Nurtuje mnie prawdopodobieństwo, że nabawiłam się poretinoidowego zapalenia skóry, po przeczytaniu dostępnych w internecie informacji chciałam się jeszcze skonsultować z Panią. Jako ciekawostkę dodam, że odnoszę wrażenie, że wszystkie pryszcze, które mam na twarzy, żuchwie i szyi były już kiedyś przeze mnie niedokładnie wyciśnięte zmiany, które dostały "kopa" i postanowiły o sobie przypomnieć. Moje pytanie brzmi - czy pomimo opinii lekarza (not bene, ocenianego jako świetny dermatolog) używać dalej retinoidu, czy poczeka, aż zmiany ustąpią i wtedy spróbować. Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysyp zmian zapalnych jest rzeczywiście związanym z nadmiernym podrażnianiem skóry- stan zapalny jest czynnikiem silnie komedognnym. Pytanie, jak będzie wygladała Twoja skóra po wygojeniu wszystkich zmian, czy będzie nadmiernie wrażliwa i zaczerwieniona. Wychodzenie z poretinoidowego zapalenia skóry to długi proces. Skup się na preparatach kojąco- regenerujących, polecam Cicaplas i wprowadz kwas laktobionowy lub glukonolakton- polecam ten krem: http://www.sklep.bio-med.pl/14413.html

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Skóra w tej chwili jest taka jak zawsze - bez swędzenia, pieczenia, nadmiernego łuszczenia tudzież zaczerwienienia, normalny kolor, taka sama wrażliwość, novum to tylko pryszcze. Powstawały średnio dwie nowe zmiany dziennie, pomimo, że przyjmowałam doustny antybiotyk. Antybiotyk skończyłam we wtorek, odstawienie go w zasadzie nie wniosło żadnej różnicy. We wtorek kolejna wizyta, już u innego dermatologa. Jeśli idzie o zmiany, które się goją, to wygląda to nawet dobrze. Najbardziej mnie martwi, że odstawiając złuszczanie zaskórniki zamknięte zaczynają się robić normalnymi pryszczami, a mam ich sporo.

      Usuń
  34. Przperaszam, pomyłka logiczna - pozostałe 4 dni to 2 dni kwas migdałowy 10% i 2 dni nawilżanie Cetaphilem na noc.

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam problem z niedoskonałościami do czasu kiedy zaczęłam stosować witaminę C, 100% naturalną z dzikiej róży BodyEmpire. Prawidłowy poziom witaminy C w organizmie pomaga walczyć z wolnymi rodnikami co w efekcie daję nam piękną cerę na dłużej. Wspomaga produkcję kolagenu, zmniejsza uczucie zmęczenia i senności. Przez to, że zawiera najwyższą dawkę naturalnej witaminy C w kapsułce na rynku nie musimy obawiać się o jej niedobór. O przedawkowanie też nie ma obaw gdyż jest naturalna i nie powoduje skutków ubocznych. Jestem zadowolona z efektów jakie zawdzięczam temu produktowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze kochana nie zesraj się z samozachwytu, widać ewidentną reklamę i radzę popracować na umiejętnościami PR, bo takie oklepane teksty to przynajmniej z 15 dziennie widzę.

      Usuń
    2. Spokojnie, może dziewczyna jest naiwna i po prostu nie wie, że przepłaca i perfinie ją oszukują:P

      1. Witamina C w pierwszej lepszej aptece 1000mg>630mg - pierwsze kłamstwo o najwyższej dawce.
      2. Cena witaminy C 1g znacznie mniejsza niż ten oto suplement-naciągactwo.
      3. Witamię C można przedawkować i zrobić sobie np. piasek w przewodzie moczowym - nie polecam bardzo-kolejne kłamstwo.
      4. Naturalne=/=nieszkodliwe-chwytliwe kłamstwo.

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina.

      Usuń
    3. M. ze Szczecina,
      Polecałaś mi kiedyś krem LEP Hydraphase intense legere, świetny jest na dzień, nawilża i nie zapycha. Teraz mi się kończy a w poście gdzieś powyżej wyczytałam, że proponowalaś jako krem lekki również vichy aqualia. Czy on jest tak samo lekki jak intense legere? Dostałam jeszcze w prezencie vichy idealia, ale czytałam o nim negatywne opinie w Internecie i boję się co używać.
      Mimo, że mam 38 lat, cały czas muszę zluszczać naskórek i nawilżać kremami lekkimi.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Nie, Aqualia jest jednak cięższy - to po prostu lekki krem a nie prawie płynne mleczko. Z podobnych kremów - nawilżających o płynnej konsystencji to ciężko coś znaleźć - przychodzą mi do głowy tylko 2 w tej chwili: Avene Hydrance Optimale Legere (dosłownie odrobinę cięższy niż Hydraphase, ale naprawdę niewiele) i serum (nie krem) L'Eau Uriage - czy jakoś tak - jest jeszcze trochę lżejsze niż Hydraphase, ale nawilża dobrze.

      Z lekkich, niemal wodnistych kremów nawilżających o baardzo delikatnym działaniu regulującym poleciłabym Effaclar K+ i Lierac Prescription fluid matujący (nie krem, który ma kwas glikolowy). Powinny nie tylko nawilżać i nie zapychać, ale wręcz lekko odtykać.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    5. Co złego wyczytałaś o Idealii?

      Usuń
    6. ŻE zapycha, i tylko tego się boję.

      Usuń
  36. Witam!
    wybieram się jesienią na zabieg mezoterapii mikroigłowej kosmetyczka bardzo mnie ostatnio zachęcała ale nie chcę ulegać reklamie Ziemolino czy taki zabieg cos daje czy wyrzucę tylko kasę?
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  37. Czy krem Avene Cicalfate różni się czymś oprócz konsystencji od emulsji? Nadaje się do skóry tłustej do stosowania na noc?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ziemolinko, co myślisz o WIERZBOWNICY na trądzik ??????
    Chciałabym spróbować, ale boję się.
    Nie wiem czy jestem typem estrogennym czy androgennym.
    Trądzik zaostrza się przed okresem, mam kilka włosków przy sutkach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej,

    A czy ktoś zna i poleci jakiś filtr,który oprócz UVB chroni także przed UVA? Tylko bez tlenku cynku który to ponoć tworzy lekkie kontrowersje wokół siebie.
    Będę wdzięczna za jakieś podpowiedzi :)

    Zofia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mówimy i kosmetykach zachodnich to każdy krem z SPF określonym daną liczbą chorni przed UVA z mocą PPD równej minimum 2/3 tej wartości. Czyli np. krem z SPF 30 ma PPD minimum 20 i tak dalej.

      Nie wiem jak wyglądają te regulacje odnośnie kosmetyków azjatyckich, ale oni najczęściej piszą "PA +++", gdzie liczba plusów może być oczywiście mniejsza co będzie wiązało się ze słabszą ochroną.

      Usuń
    2. Aniu, ja słyszałam, że PPD ma być >=1/3 UVA, jesteś pewna tych 2/3?

      Zwłaszcza, że np. Anthelios matujący ma spf 30 i ppd 19 a vichy emulsja matująca ma spf 50 i ppd 17 (to nawet minimalnie mniej niż 1/3 z 50).

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    3. Ajajajaj, M. - WIELKIE dzięki za czujność, a Zofię bardzo przepraszam za wprowadzenie w błąd. Nie wiem gdzie miałam głowę kiedy to pisałam, zwłaszcza że tę informację zdobyłam już lata temu i sama piszę o tym u siebie co chwilę! (np. tutaj - http://www.kosmeologika.pl/2014/07/abc-ochrony-przeciwsonecznej.html?m=1 )

      Oczywiście, PPD to 1/3 lub więcej wartości SPF. Proszę o wybaczenie i pozdrawiam :)

      Usuń
    4. Nie ma sprawy, ja dziękuję za czas i odpowiedzi i dobre chęci :)
      Jestem dużo spokojniejsza,kiedy wypowiedzieli się mądrzejsi:)
      Dziękuję.
      Zośka

      Usuń
  40. Dziewczyny używałyście kosmetyki z kwasem traneksamowym? Znalazłam takie serum pisze, że dobre na przebarwienia a ja mam strasznie dużo po lecie.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...