Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunsimed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunsimed. Pokaż wszystkie posty
Sunsimed Avene, czyli o co chodzi z tym wyrobem medycznym?

Sunsimed Avene, czyli o co chodzi z tym wyrobem medycznym?


Wszyscy, którzy obserwują mnie na fb, znają już pierwsze wrażenie na temat nowego filtru Avene Sunsimed, dziś spieszę ze szczegółową relacją, w której oprócz mojej opinii znajdziecie informacje, czym jest wyrób medyczny, jaka jest protekcja preparatu Sunsimed i co to jest ekscipients, a także, że filtry wcale nie chronią nas przed czerniakiem.

Rozpocznę od moich wrażeń po przetestowaniu próbki kremu Sunsimed. Konsystencja produktu jest kremowa, ale lekka. Aplikuje się przyjemnie, preparat ma też dobrą przyczepność, co jest istotne w przypadku produktu z filtrami, bo nie ma ryzyka, że podczas rozcierania filtry wylądują jedynie po bokach twarzy. Krem delikatnie bieli, nie tak intensywnie, jak w przypadku filtrów mineralnych, ale jednak twarz jest wyraźnie jaśniejsza i nie znika to z czasem, daje się jednak łatwo ukryć pod makijażem. Choć producent komunikuje, że formuła filtru jest "sucha w dotyku" to zdecydowanie się z tym nie zgadzam- produkt nie wchłania się do matu, jak na przykład Ideal Soleil Vichy, nie jest też tak lekka jak Antheliosa, krem jest wyczuwalny na skórze przez cały dzień, ciut się klei.


Moja cera już się nie przetłuszcza, w zasadzie jest nawet bardziej sucha, więc formuła Sunsimed jest dla mnie komfortowa, nawet bez kremu nawilżającego nie czuję ściągnięcia, preparat nie potęguje też zaczerwienienia, co może się przytrafiać filtrom chemicznym. Myślę jednak, że osoby z cerą tłustą będą musiały go porządnie przypudrować i muszą też uważać na potencjalnie komedogenny emolient w składzie.

Copyright © Kosmostolog , Blogger