Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthelios fluid extreme. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthelios fluid extreme. Pokaż wszystkie posty
Dostępność emulsji matująca Vichy oraz nowości w gamie Anthelios.

Dostępność emulsji matująca Vichy oraz nowości w gamie Anthelios.


Emulsja matująca Capital Soleil Vichy jest już w aptekach! Zmieniło sie opakowanie z cieniowanego pomarańczowego na jednolicie żółte (a może to nie jest żółty kolor?), oraz polska nazwa - teraz jest to krem matujacy, ale zawartość jest wciąż ta sama- to ten sam, najlepszy na świecie preparat z filtrem:). Cena również nie uległa zmianie ok 52zł. W mojej ulubionej aptece na Śniadeckich nawet 46zł. Na temat emulsji wiecej pisałam tutaj klik
Dlaczego warto stosować filtry

Dlaczego warto stosować filtry

Zostalam zaproszona przez firmę Essilor do udziału w panelu dyskusyjnym na temat szkodliwości promieniowania UV i konieczności stosowania filtrów, który będzie przeprowadzany w 5 największych miastach Polski. Przez kilka ostatnich tygodni zatem, przygotowywałam się do dyskusji i odświeżyłam nieco swoją wiedzę na temat filtrów UV- bo właśnie o filtrach stosowanych w kosmetykach będę mówić na tych spotkaniach.

Post będzie długi i dla wytrwałych. Właściwie to piszę go dla siebie, żeby utrwalić sobie materiał do wywiadu. Jeśli nie chce Wam się czytać obejrzyjcie chociaż zdjęcia- może przekonają Was do stosowania filtrów i rozsądnego korzystania ze słońca.


Czy istnieją zatem skuteczne środki, które chronią naszą skórę przed promieniowaniem UV?

Tak, są to filtry, czyli substancje chemiczne, które odbijają lub pochłaniają promieniowanie UV.
Obecnie w kosmetyce stosuje się filtry fizyczne zwane też mineralnymi i filtry chemiczne.

Filtry fizyczne wykorzystują zjawisko fizyczne odbicia światła. Wytwarzają zatem na powierzchni skóry lustro, które odbija promieniowanie UV. Najczęściej stosowane to dwutlenek tytanu i tlenek cynku a takze mika, kaolin, talc. Osoby zajmujące się makijażem zapewne kojarzą te substancje z opakowań kosmetyków kolorowych. Rzeczywiście są one stosowane w kosmetykach jako bielidła i tę "białość" właśnie wykorzystuje się w celu odbicia światła. Sprawia też ona niestety,że filtry mineralne nie są lubiane, bo wytwarzają na skórze biała maskę a wiekszość z nich jest dodatkowo rozpuszczalna w tłuszczach wiec do tego jeszcze mocno się błyszczą. Co za tym idzie filtry mineralne są komedogenne i niestety zapychaja pory, nie chronią też zbyt dobrze przed UVA. Sa jednak bezpieczne i można je stosować nawet u niemowląt. Działają przez cały czas obecności na skórze więc nie trzeba ich dosmarowywać.

Obecnie filtry mineralne się mikronizuje, by poprawić ich właściwości kosmetyczne.

Filtry chemiczne po raz pierwszy zastosowała w 1971 roku firma Lancaster. Dziłają one na zasadzie pochłaniania. Wykorzystują reakcję chemiczną zamiany promieniowania świetlnego w promieniowanie cieplne. Najczęściej stosowane to Mexoryl XL i Mexoryl SX, Tinosorb M, Parsol 1789, Esolex 6300, Tinosorb S. Filtry chemiczne mają znacznie lepsze właściwości kosmetyczne, nie bielą, nie przetłuszczają i znacznie lepiej chronią przed UVA.

Nie są jednak zupełnie bezpieczne a jeden z nich PABA okazł sie nawet szkodliwy. Po pewnym czasie tracą też fotostabilnośc- trzeba się więc dosmarowywać. Filtry chemiczne wnikają w wierzchnie warstwy naskórka i ich bezpieczestwo nie zostało jeszcze w pełni zbadane. Ogromne ilości filtrów chemicznych, które spływaja do naszych mórz i oceanów działają podobnie do hormonów i sprawiaja, że pewne gatunki ryb i ptaków nie chcą się rozmnażać- nie są więc rownież zupełnie bezpieczne dla środowiska. Filtry chemiczne nie barwią skóry, ale plamią za to ubrania, te z poliestru- trwale.

Czy istnieje zatem preparat idealny?


Na pewno znamy jego cechy:

- pochłanianie całego zakresu UVA i UVB
- przyleganie do naskórka ale nie wnikanie w jego głąb
- fotostabilność,
- wodoodporność
- bezpieczeństwo
-  idelane właściwości kosmetyczne

Najbliższe temu ideałaowi są preparaty z filtrami firmy La Roche- Posay. Posiadają najmniejszą ilość filtrów chemicznych przy najwyższej ochronie UVA. Głównie dzięki zastosowaniu substancji Tinosorb M, która zarówno pochłania jak i odbija UV- więc można uzyskać wyższą ochronę przy mniejszej zawartości filtru. Substancje Mexoryl XL i Mexoryl SX wykazują z kolei najwyższą fotostabilność. Preparaty La Roche- Posay posiadją też najlepsze konsystencje.

Anthelios fluid extreme ma półpłynną konsystencję i zainspirowane kosmetykami Japonek opakowanie szaka- szaka z kulką w środku. Po wstrząsnięciu łączymy ze sobą składniki preparatu. Specjalne olejki ułatwiją aplikację, po czym się ulatniają zostawiając na skórze jedynie filtry, bez datkowego tłustego podłoża. Idealne dla skór tłustych i mieszanych a także dla osób ceniących sobie nietłuste, lekkie konsystencje.

I jeszcze o oznakowaniach. W tej chwili  najwyższą protekcję oznacza się 50+ i nie używamy już pojęcia bloker- ponieważ nawet najlepiej chroniący preparat zapewnia nam ochrone na poziomie

98 % i to przy nałożeniu na cm kwadratowy 2 miligramów preparatu- co jest oczywiście niemożliwe i dlatego tak istotne jest nakładanie jak największej ilości filtru .
Ochronę UVA oznacza się PPD lub IPD i jest ona 2 i pół razy mniejsza od UVB. Czyli preparat SPF 50+ zapewnia nam ochronę UVA na poziomie 20.



Chciałabym zwrócić uwagę, że preparat z filtrem to nie jest „ normalny” krem, nie możemy od niego oczekiwać, że super się wchłonie i będzie ładnie pachniał. Ma on przede wszystkim chronić- wiec najważniejszy jest jak najwyższy czynnik SPF i jak najwieksza fotostabilność. 
I najważniejsze- preparaty z filtrem nie wchlaniaja się (!)- a przynajmniej nie w całości. Filtr ma leżeć na skórze i odbijac swiatło. Strasznie mnie denerwuje,  kiedy niektóre blogerki piszą, że filtr im się nie wchłonął, czy też tępo się rozprowadza. Często producenci celowo zagęszczają konsystencje kremu, żeby wymusić na użytkownikach nakładanie wiekszej ilosci produktu- ponieważ trzeba wsmarować bardzo dużo preparatu z filtrem by uzyskać jak najwyższą ochronę- szczególnie u dzieci, czy osob z rożnymi fotoalergiami, przebarwieniami,  czy też o niskim fototypie. Jeśli „pięćdziesiątkę” rozetrzemy na skórze w małej ilości to wtedy jej właściwości ochronne znacznie spadaja i protekcja jest powiedzmy na poziomie 15…

A teraz przykłady, dlaczego warto chronić skórę przed słońcem.

Na początek bliźniaczki jednojajowe. Bliźnięta są zaprogramowane by starzec się identycznie tymczasem widać wyraźne różnice, siostry, które lubią się opalać wyglądają znacznie starzej

                                                                                                                                  zdjęcia La roche -Posay


A teraz dowód na to, że to UVA, które przenika przez chmury, szyby a także niektóre tkaniny jest odpowiedzialne za fotostarzenie. Nauczycielka, która nigdy się nie opalała, ale całe życie prowadziła zajęcia w jednej klasie, w której z jednej strony były okna- widać wyraźnie z której.


                                                                                                                             zdjęcia La Roche- Posay

Chciałam jeszcze przypomnieć, że w solariach stosowane jest wyłacznie promienie UVA...Skórę 19latki uzależnionej od solarium pokazywałam tutaj. Ten pis jest głównie charakterystyka filtrów stosowanych w kosmetykach. Jeśli interesują Was bardziej praktyczne porady, oraz chcecie zobaczyć więcej mrożących krew w żyłach zdjęć zapraszam do moich kolejnych postów  tutaj oraz tu.


A na koniec Nicole Kidman. Jej alabastrowa cera nie jest wyłącznie zasługą botoksu i fotoszopa, ale  także konsekwentnego unikania słońca. Nicole nie wyleguje się na plaży, nosi kapelusze i stosuje filtry.




Copyright © Kosmostolog , Blogger