czwartek, 10 stycznia 2019

Olejowa witamina C, arbutyna i wyciąg z lukrecji czyli emulsja C-Active Care Bandi




Lubię czasami wypróbować nowy kosmetyk bez wcześniejszej analizy INCI, lubię poczuć jego działanie bez sugerowania się składem. Kiedy otworzyłam kartonik emulsji C-Active Care Bandi wiedziałam tylko, że zawiera olejową witaminą C i że nie jest to moja ulubiona substancja:).

Najpierw poczułam delikatny owocowy zapach, który jeśli o mnie chodzi, w ogóle nie jest potrzebny, ale rozumiem rozterki producenta, starającego się jak najbardziej uatrakcyjnić produkt, wszak dla wielu kobiet zapach wciąż pozostaje podstawowym kryterium wyboru. Niemniej zapach jest przyjemny i nienarzucający, konsystencja zaś bardzo lekka i szybko penetrująca skórę. Emulsja wchłania się praktycznie bez śladu, choć z wyraźnym ściągnięciem, czasami mieszam ją z olejkiem z tej samej serii, by zmniejszyć dyskomfort i polecam tę metodę osobom z bardziej suchą cerą.

Bardzo przyjemne jest uczucie świeżości, tonizacji i ukojenia po nałożeniu produktu. Mam wrażliwą skórę, która źle reaguje na kosmetyki i bardzo łatwo się czerwieni. Emulsja C-Active Care nie prowokuje rumienia, skóra po jej zastosowaniu jest wyciszona, jasna i ma równomierny koloryt (bez czerwonych plam). Wykonałam też mój autorski test wrażliwości i zaaplikowałam kosmetyk Bandi na śluzówkę nosa:). Przeszedł go celująco, nos był nawilżony, a aplikacja nie powodowała szczypania. Jako długoletni alergik z ciągłym katarem i permanentnie wysuszonymi śluzówkami, bardzo często nawilżam nos kremem, a ponieważ śluzówka jest znacznie bardziej wrażliwa niż skóra, jest to świetna próba oceny delikatności danego produktu. Spróbujcie kiedyś a zobaczycie, że większość kremów będzie szczypać.

Takie były moje pierwsze wrażenia, a co z tymi bardziej długofalowymi? Rozpoczęłam stosowanie emulsji latem, o tej porze roku łatwo o przebarwienia a moja udręczona licznymi kuracjami przeciwtrądzikowymi cera, ma do nich wyjątkową skłonność. Oprócz produktu Bandi używałam jeszcze filtru UV i nie pojawiła się żadna plama, ba,  skóra zyskała bardzo ładny, równomierny odcień a wcześniejsze plamki wyraźnie się rozjaśniły. Byłam zdziwiona, bo stosowałam już wcześniej produkty z olejową witaminą C i nigdy nie zauważyłam jakiegoś wyjątkowego rozjaśnienia,  które, na przykład, zawsze obserwuję po użyciu kwasu askorbinowego. Emulsja C-Active Care była oprócz filtru i peelingu Poli Soft jedynym elementem mojej letniej pielęgnacji i w zasadzie zaspokajała wszelkie potrzeby mojej skóry w tym czasie, nie czułam potrzeby stosowania czegokolwiek innego. 

Przyszedł w końcu czas na  zapoznanie się ze składnikami, a byłam bardzo ciekawa, jakie ingredienty tak posłużyły mojej skórze.  Po przeanalizowaniu INCI okazało się, że w emulsji Bandi oprócz olejowej witaminy C znajdują się jeszcze dwa składniki rozjaśniające- arbutyna oraz wyciąg z lukrecji i to ich synergiczne działanie pozwoliło zapewne na uzyskanie tak dobrych rezultatów. 


Olejowa witamina C


Zacznijmy jednak od początku i kluczowego ingredientu, czym charakteryzuje się tetraizopalmitynian askorbylu, czyli olejowa witamina C? Witamina C jest niezwykle cennym surowcem kosmetycznym i składnikiem o wielu wspaniałych właściwościach, ale także substancją bardzo niestabilną i mogącą wywołać podrażnienie. Kwas askorbinowy bardzo szybko się utlenia a jego stabilizacja stanowi niemałą trudność. Swoje cenne właściwości zachowuje w kwaśnym środowisku o niskim pH, a niskie pH powoduje wzrost potencjału drażniącego roztworu i w takiej formulacji kwas askorbinowy bywa drażniący. Jest też substancją rozpuszczalną w wodzie a nasza skóra zdecydowanie preferuje substancje lipofilne, które łatwiej penetrują w jej głąb, gdzie czysty kwas askorbinowy nie jest w stanie przeniknąć. Laboratoria nie ustają w poszukiwaniach jak najbardziej stabilnej formy witaminy C i jednocześnie pochodnej, która zachowa wszystkie cenne właściwości pierwowzoru.




Efektem ich pracy jest tetraizopalmitynian askorbylu (INCI Ascorbyl tetraisopalmitate; Ascorbyl tetra-2-hexyldecanoate, 
Tetrahexyldecyl Ascorbate) estrowa pochodna witaminy C rozpuszczalna w tłuszczach, trwała i efektywna nawet w niższych stężeniach 1-3%. Stosowałam przez dobry rok serum Caudalie z tetraizopalmitynianem askorbylu i, chociaż bardzo je lubiłam, to nie widziałam szczególnej różnicy w wyglądzie skóry. Efekty w każdym razie, na pewno nie były tak spektakularne, jak przy użyciu czystego kwasu askorbinowego, który dawał praktycznie natychmiastowy efekt rozświetlenia i ujednolicenia kolorytu, oraz bardziej napiętej cery. Nie widziałam skutków działania tej pochodnej, nie było też publikacji, które potwierdzałyby jej skuteczność. Przygotowując ten artykuł ponownie zajrzałam do wyszukiwarki PubMed i znalazłam badanie z 2016 roku, które mówi, że tetraizopalmitynian askorbylu ma większe powinowactwo do naskórka niż infundibulum (lejek, w którym rośnie mieszek włosowy) i bardzo dobrze wnika przez mieszek w głąb skóry, wykazując działanie aktywne. Można więc powiedzieć, że forma ta zachowuje właściwości witaminy C i przenika znacznie głębiej do skóry niż kwas askorbinowy, wywołując działanie metaboliczne. Działa przeciwutleniająco, stymuluje syntezę kolagenu, wzmacnia naczynia krwionośne i rozjaśnia przebarwienia. Nie działa może natychmiastowo, ale pomału przebudowuje skórę a ja pomału się do niej przekonuję:).


Arbutyna


Kolejnym składnikiem aktywnym emulsji C-Active Care jest arbutyna (INCI Arbutin) i tutaj sytuacja jest o tyle ciekawa, że jest ona pochodną kontrowersyjnego hydrochinonu. Hydrochinonem wybielał się ponoć Michael Jackson i do niedawna był on tzw. złotym standardem w leczenia przebarwień, dopóki agencje regulacyjne w Japonii, Europie, a ostatnio w Stanach Zjednoczonych nie zakwestionowały bezpieczeństwa tej substancji. Pomimo wysokiej skuteczności hydrochinon został wycofany z Unii Europejskiej, wciąż jednak jest dostępna w Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach azjatyckich. W Polsce można go kupić na receptę, jednak coraz większą popularność zyskuje jego pochodna arbutyna. Jest ona naturalną formą hydrochinonu uznawaną za całkowicie bezpieczną. Hydrochinon działa toksycznie na komórki barwnikowe, niszczy je. W miejscach jego stosowania skóra jest zupełnie biała i pozbawiona barwnika i co za tym idzie, absolutnie bezbronna na działanie UV. Uznano też, że hydrochinon posiada właściwości kancerogenne. Mechanizm działania arbutyny jest inny, nie niszczy melanocytów a hamuje produkcję barwnika, dodatkowo działa jak filtr UV i chroni przed słońcem. Jest bezpieczna i wykazuje dużą skuteczność w likwidowaniu przebarwień.


Wyciąg z lukrecji gładkiej


Trzeci kluczowy składnik to wyciąg z lukrecji (INCI Glycyrrhiza Glabra Root Extract), jej właściwości nikomu chyba nie muszę przedstawiać. Ekstrakt bogaty w saponiny działa silnie przeciwzapalnie i przeciwalergicznie, zmniejsza rozwój bakterii i rozjaśnia przebarwienia. Stosowana jest w produktach rozjaśniających i przeciwtrądzikowych, właściwości kwasu glicyryzynowego wykorzystywane są też w profilaktyce starzenia. W emulsji Bandi rozjaśniające działanie lukrecji zostało jeszcze wzmocnione przez trzy inne ekstrakty roślinne wyciąg z morwy białej (INCI Morus Alba Root Extract), wyciąg z liści brzoskwini (INCI Prunus Persica Leaf Extract) i wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej (INCI Scutellaria Baicalensis Root Extract).



INCI AQUA/WATER, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), ETHYLHEXYL STEARATE, OCTYLDODECANOL, PROPYLENE GLYCOL, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, PENTAERYTHRITYL DISTEARATE, CYCLOPENTASILOXANE, POLYACRYLATE CROSSPOLYMER-6, ARBUTIN, ASCORBYL TETRAISOPALMITATE, TRIPELARGONIN, TOCOPHEROL, GLYCYRRHIZA GLABRA (LICORICE) ROOT EXTRACT, MORUS ALBA ROOT, EXTRACT, PRUNUS PERSICA, (PEACH) LEAF EXTRACT, SCUTELLARIA BAICALENSIS ROOT EXTRACT, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CYCLOHEXASILOXANE, PEG-8, BUTYLENE GLYCOL, DISODIUM EDTA, BHA, ASCORBIC ACID, CITRIC ACID, ASCORBYL PALMITATE, PARFUM/FRAGRANCE, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONA, HEXYL 
CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL

Zużyłam trzy opakowania emulsji C-Active Care i mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że naprawdę działa. Właśnie otwieram kolejne pudełeczko, które stosuję na dzień, na noc natomiast używam retinolu. To połączenie świetnie się sprawdza, bo emulsja z olejową witaminą C jest delikatna działa kojąco i przeciwzapalnie, a jednocześnie podbija działanie retinolu. Sprawdzi się w zasadzie dla każdej skóry może z wyjątkiem tej bardzo suchej, choć wtedy wystarczy połączyć ją z olejkiem z tej samej linii, albo jakimiś bogatszym, odżywczym kremem. Docenią ją cery tłuste za lekką, nieobciążającą formułę, działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, cerom naczyniowym przypadną do gustu właściwości łagodzące i wzmacnianie naczynia a dojrzałym przeciwstarzeniowe.

Szczególnie polecam osobom, które źle tolerują witaminę C w postaci kwasu askorbinowego oraz posiadaczom każdego rodzaju cery z tendencją do przebarwień- emulsja wspaniale poprawia koloryt skóry i wzmacnia ochronne działanie filtrów. Można ją stosować przez cały rok solo, jak i w połączeniu z innymi substancjami np. retinolem, szczególnie jednak sprawdza się w okresie letnim, bo wspaniale zabezpiecza skórę przed powstaniem przebarwień.


Opakowanie z dozownikiem 50 ml, cena 79zł

Ponieważ post powstał przy współpracy z firmą Bandi mam dla Was promocję: emulsję C-Active Care w wersji limitowanej 30ml do każdego zamówienia w sklepie internetowym https://www.bandi.pl/ na hasło kosmostolog. Promocja obowiązuje przez dwa tygodnie do 24 stycznia.
.................................................
Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype dotyczące skóry i włosów. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html

103 komentarze:

  1. Kupiłam tę emulsję parę tygodni temu i czeka w kolejce aż uporam się z emulsją Sesdermy, którą swoją drogą jestem bardzo rozczarowana. Co prawda z Bandi mi tak średnio, jakoś więcej rozczarowań niż zachwytów ale mooooże ;) Zastanawiam się jeszcze nad koktajlem olejowym z tej serii (ze względu na zawarty w składzie bakuchiol, do tej pory z powodzeniem używałam serum Oskia z jego udziałem więc chciałabym przekonać się co przygotowało Bandi :D).

    Świetny wpis, jak zwykle pełen cennych informacji! Warto czekać na Twoje publikacje :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bandi ma bardzo szeroką ofertę, sama testuje tylko te produkty, które mnie zainteresują. Nawet jeśli dostaję od firmy karton z innymi produktami, oddaję je rodzinie i znajomym i może dlatego, jak do tej pory służy mi wszystko. Poza tym ciesze się, że to polska marka i tak dobrze prosperuje, odnoszę też wrażenie, że atmosfera w firmie jest przyjazna i wręcz rodzinna, daleka od bezdusznych korpo, dlatego będę zawsze polecać i sprawdzać nowości.

      Z olejkiem ostrożnie, bo jest bardzo bogaty i nie wchłania się dobrze.

      Pozdrawiam Asiu!

      Usuń
    2. O, dziękuję za konkretną informację. W takim razie ten olejek nie dla mnie. Unikam jak ognia tego typu formuł, zostanę przy sprawdzonym produkcie.

      Przez jakiś czas z oślim uporem wybierałam Bandi, bo polska firma/lubię wspierać polski biznes itd. Niestety pomimo starannych wyborów, nie są to kosmetyki na które patrzę w pierwszej kolejności. Zobaczymy jak wypadnie spotkanie z tą emulsją.

      Usuń
  2. Ja musiałam zrezygnować z Liq C ze względu na duże podrażnienie. Kupiłam sobie serum z The Ordinary (Ascorbyl tetraisopalmitate 20% z wit. F). Ma lekko olejową formułę, ale dobrze się wchłania. Używam jeszcze zbyt krótko, ale mam nadzieję, że będą fajne efekty...
    Ziemolino, wiem, że lubisz też Liq C. Dziwi mnie, że przy Twojej wrażliwej cerze nie miałaś podrażnienia. Jak często je używałaś?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję cyklami 5 dni i 1-2 dni przerwy, jesli czuję potrzebę nakładam na serum krem nawilżający

      Usuń
  3. Skorzystałam z oferty i zamówiłam mój hit z Bandi czyli emulsję nawilżającą z ektoiną (to będzie moje 3 opakowanie): też nie mam specjalnych ulubieńców z Bandi ale korzystam gdy jest jakaś okazja (jak dziś z tą emulsją:). Podoba mi się też , że Bandi zawsze dołącza dużo próbek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemny krem, tylko to opakowanie- zdecydowanie za dużo plastiku

      Usuń
  4. Kusisz mnie bardzo tą emulsją. Obecnie jednak używam serii WHITEN marki Novaclear. Serum też zawiera wit. C i arbutynę i seria mi odpowiada :)
    Z Bandi dawno nic nie miałam ale bardzo lubię ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupuj na zapas, zaopatrzysz sie, kiedy skonczysz Novaclear. Będziesz mogła porównać i mi o tym napisać:)

      Usuń
  5. Właśnie kilka dni temu wyrzuciłam puste opakowanie Liq CC i zaczęłam szukać czegoś na dzien. Już kiedyś myślałam nad tą olejową wit.C z BANDI ale żal było wyrzucić Liq CC. Moja skóra zna BANDI już od wielu lat, jednak kiedyś wybieram trochę na oślep kremy i bez cierpliwości do efektów nie kończyłam większości opakowań.

    Liq uwielbiam, jednak z wit.c potrafi mnie podrażnić( chociaż już wiem, kiedy jej nie nakładać). Swoją drogą- jak bardzo należy obserwować swoją skórę, rok temu kupiłam LIQ CE i wyrzuciłam, ponieważ moja skora bardzo źle na niego reagowała ( pieczenie i burak).
    Minął rok i przy kupowaniu kolejnego retinolu z tej firmy zauważyłam fajną promocje na CE.Pomyslałam- wezmę, zużyję na noc na szyję i dekolt. Ku mojemu zdziwieniu, gdy raz posmarowałam twarz, wpadłam w zachwyt. I tak zużywam juz drugą buteleczkę CE�� Jest idealny na noc, pod krem nawilżający w te noce, gdyb nie nakładam retinolu. Nie wyobrażam sobie na dzień dzisiejszy mojej pielęgnacji bez CE�� Zdarza mi się nawet użyć pod dzienny krem nawilżający, gdy jest to dzień do retinolu.

    Dziękuję za rekomendację kolejnego kosmetyku, przestaję się zastanawiać i kupuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie- trzeba obserwowac skórę, fajnie że się tego nauczyłaś, to żywy wciąż zmieniający się narząd. U mnie w tym roku wysypka po dobrze znanym mojej cerze Liq CR, a w tamtym roku tolerancja idealna

      Usuń
  6. Kupnie �� mam straszne problemy z przebarwieniami typu melasma �� mam nadzieje ,ze latem pomoże w tym, aby nie ciemniały . A swoją droga jak pani poradziła sobie z tym problemem , mimo stosowania filtrów nadal są widoczne , mimo stosowania wybielających substancji nadal są... podejrzewam ,ze to problem na całe życie i będą widoczne już zawsze �� całe czoło zajęte ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam duzych przebarwień i w ziemie są praktycznie niewidoczne, latem się uaktywniają, pomimo stosowania filtrów, ale tym razem sie nie pojawiły i myslę, że to własnie dzięki emulsji Bandi- to naprawdę bardzo dobry i wszechstronnie działający kosmetyk

      Usuń
  7. Ziemiolino, jakie zabiegi w gabinetach polecasz przy bardzo trądzikowej cerze, pełnej zaskórników, naczyniowej, kwasy? Jeśli tak to jakie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas salicylowy przy zaskórnikach jest nie do pobicia, firma Enerpeel ma ponoć nowoczesną niedrażniaca formułę.

      Usuń
  8. Witaj Ziemiolino, właśnie zaczęłam przygodę z Liq CC i chciałam zapytać czy nakładając je w zimie również jest konieczność stosowania filtrów?

    Chciałabym stosować to serum rano a SVR Sebiaclear Active wieczorem.
    Czy będę potrzebować jeszcze nawilżacza?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtr chroni witaminę C przed destabilizacją.
      Czy nawilżacz będzie potrzebny, tego nie wiem, musisz obserwowac skórę, na pewno będziesz wiedziała, czy potrzebuje nawilżenia.

      Usuń
  9. Zastanawia mnie czy kwas cytrynowy limonka i ten cinnammal nie dzialaja fototoksycznie? Wydaje mi sie ze gdzies o tym czytalam. Nie bardzo rozumiem, czy jest konieczne dodawanie tych substancji do kazdego kremu? Troche to dla mnie nie logiczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mal, doczytaj zatem zanim zaczniesz straszyć. Kwas cytrynowy czy kwasek cytrynwy, który dodajesz do herbaty, stosuje się w kremach w celu zakwaszenia, aby zbliżyć jego pH do do pH skóry. Kwas cytrynowy może uwrażliwiać skórę na słońce, nie oznacza to jednak, że jest fototoksyczny a i to musiałby być w bardzo wysokim stężeniu. HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL to składniki kompozycji zapachowej, mogę być alergizujace, w kosmetyku wystepują w stężeniu 0.001%

      Usuń
    2. Sprawdziłam - limonene jest fototoksyczny, a wszystkie wyżej wymienione substancje to alergeny kontaktowe, są dodawane do kosmetyku tylko po to, żeby pachniał. Nic dobrego dla skóry nie robią i jeśli kosmetyk ma coś dobrego dla skóry zrobić - nie powinno ich być w składzie. Rozumiem deal z bandi ale to nie zmienia faktu, że żadna z tych substancji nie jest bezpieczna dla skóry - zwłaszcza problematycznej.

      Usuń
  10. Ja zużyłam kilka buteleczek serum z wit. C od LIQ (miałam obie wersje). Ogólnie mam ogromny senstyment do tej marki - głównie dzięki Tobie i Asi (Hexxany). W tym roku odpuściłam jednak wit. C, ale zostałam przy retinolu i masce/serum z wit. E (mój ukochany duet), a do tego peeling kwasowy na naczynka Anti Rogue z kwasami PHA.

    Wiosną i latem na pewno wrócę do wit. C - może nawet do tej z Bandi bo promocja kusi... ��

    Pozdrowienia ze śnieżnej Warszawy,
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieżna Warszawa! zazdroszę! w lubuskiem nieustajacy deszcz.
      PS. Retinol i PHA w tym okresie to podstawa:)

      Usuń
  11. Witaj Ziemolino, jestem stałą czytelniczką twojego bloga to dzieki tobie wzielam sie za swoj tradzik cystowy, zawsze w miesiacu pojawialo sie pare zmian niestety zostawialy zawsze blizny. Uzywalam liq cc i retinolu z bandi bardzo mi sluzyly ale po jakims czasie i tak zaczely pojawiac sie podskurne stany zapalne zwlaszcza po laserze. Mam chyba nadwrazliwe mieszki. W tym roku postanowilam zadziialac atre dermem glownie na blizny i mialam nadzieje ze zadziala tez na te pojawiajace sie gulki. Stosuje go juz piaty miesiac bardzo ostroznie bo tylko raz w tyg. A zmiany pojawiaja sie po zluszczeniu jakby skora sie zanieczyszcza zaskornikami i gdzieniegdzie robia sie stany zapalne takie bolesne. Raz odstawilam atre na dwa tygodnie to bylo jeszcze gorzej. Nie wiem juz co mam robic oczywiscie miedzy atre stosuje zel aloesowy i cicalfate. Ogolnie aplikacja atredermu mnie niepodraznia na drugi dzien skora jest rozjasniona napieta i nawilzona. Wysyp pojawia sie po czterech dniach jak zluszcze skore olejem. Blizny sie troche splycily owszem ale pojawily sie tez nowe na szczescie nie takie glebokie wiec mam nadzieje ze jakos je zlikwiduje. Nie wiem co robic bo jak stosuje to sa wysypy jak nie stosuje jeszcze gorzej. Wpadlam w jakies bledne kolo i nie wiem juz co robic. Poradz cos Ziemolinko prosze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha i jeszcze dodam dos istotna kwestie, ze mam 38 lat nie wiem moze moja skora slabej juz sie regeneruje i dlatego tak reaguje. Przyznam sie tez ze bezprzerwy dotykam twarzy i tych zmian.Jest to silniejsze odemnie to tez napewno nie polepsza sprawy. Moze moje mieszki musza sie przystosowac do stosowania atre. Przez pierwsze dwa miesiace nie mialam wysypow ale efektow tez nie od lisopada mam okresowe wysypy po zluszczeniu naskorka. Bez atre tez nie jest lepiej tak jak pisalam wyzej.

      Usuń
    2. Wysyp jest zwiazany z drażniącym działaniem tretinoiny, dlatego albo powinnaś lepiej łagodzić skórę i działać przeciwzapanie (antybiotyk, pasta cynkowa), albo należysz do tego nielicznego odsetka populacji, któremy stosowanie tej substancji nie służy. Atrederm jest szczególnie drażniacy ze względu na alkoholowe podłoże, może zamień go na delikatniejszy retinoid- adapalen, albo odstaw wszystko i przywróć skórze równowagę. Trudno mi to ocenić i doradzić coś sensownego, bo nie znam Twojej skóry.

      Usuń
  12. Ziemiolino, wyjeżdżam do Rosji na 3 tygodnie i spodziewam się srogich temperatur, a będę na pewno większość czasu spędzać na świeżym powietrzu. Moje policzki już przy aktualnej temperaturze są czerwone jak nie wiem, ale jednocześnie mam trądzik. Jak tu ułożyć pielęgnacje? Do tej pory na noc używałam kwasów PHA i 2x w tyg mocniejszych peeling kwasowych, a na dzień hydraphase legere ale to chyba za słaba pielęgnacja na takie mrozy? Mam tez filtr anthelios. Doradź coś proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PHA możesz stosowac nadal, na dzień polecam Cicaplast baume B5 wersję z filtrami SPF 50, pisałam o nim tutaj: https://kosmostolog.blogspot.com/2017/01/cicaplast-baume-b5-spf50-idealny-krem.html
      Miłego pobytu, zazdroszczę, koniecznie chcę obejrzec zdjecia z tej wyprawy:)

      Usuń
  13. Czy mycie pedzli żelem do twarzy np. ziaja z lisciami manuka moze miec wplyw na powstawanie na skorze zmian tradzikowych? Np. wiekszej ilosci zaskornikow zamknietych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O boże nie, skad w ogole tekie przypuszczenia?!

      Usuń
    2. Hej, a może warto myć te pędzle jakimś mydłem typu Carex lub Dettol? Zawsze to jakieś cechy antybakteryjne te mydła posiadają.

      Usuń
    3. Nie mogę się powstrzymać ale to pytanie z tzw. d.... Ktoś pewnie Anonimkowi powiedział, że ta okropna Ziaja osadza się na pędzlach w magiczny sposób, powoduje zaskórniki; a ten na wielu forach zadaje nagminnie to dziwne pytanie. Szałkowska też już udzieliła wyczerpującej odpowiedzi.
      ... Wiem, wiem, kto pyta nie błądzi.

      Usuń
    4. Dzięki Anonimowy 13 stycznia 2019 09:48, nie chce mie się wyczerpująco odpowiadać na takie pytania, początkowo nie chciałam odpowiadać w ogóle, bo myślałam, że to jakiś żart:)

      Usuń
  14. Coś jest na rzeczy z tym, że efektów po tej pochodnej to raczej nie widać gołym okiem. Właśnie czytam, że efektów należy się spodziewać od 3 msc-y do pół roku, bo działa powoli i wgl. Nie widzę żadnej różnicy pod oczami stosując ten sam krem z Ziaji pod oczy "z wit. C + HA/P wygładzająco ochronny) (żółty) a to już chyba moje 3 opakowanie... mam kupiony booster olejowy 20% olejowej wit. C z wyciągiem z granatu, i tak minęły 3 msc a tu nadal szału nie ma. tzn. mniej zaczerwienień, trochę ukojona ale przebarwienia nietknięte... łe. Muszę jeszcze spróbować innej pochodnej wit. C, tej etylowanej np. z NIOD a jak i to nie zadziała to wracam do starego serum, które faktycznie jak mówisz, po prostu widać, że coś ze skórą robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najsilniej i najszybciej rozjaśnie witamina C w postaci kwasu askorbinowego

      Usuń
  15. Ziemolino,
    czym wytłumaczyć fakt, że od kiedy używam derma roller na zmarszkę na czole, ta pogłębiła się znacznie? Stosuję od ponad miesiąca.
    Kilka razy w tygodniu używam też retinoidy na tę jedną zmarszczkę; ze dwa razy na tydzień ją roluję (<0,5mm albo =0,5mm). Czy coś robię nie tak?
    Dodam, że się filtruję i nawilżam, kiedy trzeba.
    Inna zmarszczka też pozostawia wiele do życzenia; napewno nie spłyciła się a raczej pogłębiła.
    Może przy rolowaniu zrobić przerwę w retinoidach? Ale z kolei trądzik wróci i rolować nie będzie można.
    Uprzejmie proszę Cię Ziemolino o jakąś radę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pewna, że zmarszczka się pogłębiła, a może po prostu bardziej się jej przyglądasz? :) Nie mam doświadczenia z nakłuwaniem, więc się nie wypowiem, jeśli chodzi o retinol to działa bardziej ujędrniająco, pogrubia i zagęszcza skórę, nie zadziała na zmarszczki mimiczne. Tutaj najlepsze będę peptydy miorelaksacyjne albo botoks.

      Zatrzymam się chwilę przy botoksie, ponieważ ostatnio sobie robiłam na czole. Nigdy nie miałam zmarszczek na czole i ta część twarzy zawsze była dobrze napięta a wręcz ściągnięta, jednak w ciągu ostatnich dwóch lat, które nie były dla mnie lekkie, zaczęła mi się rysować delikatna zmarszczka pomiędzy brwiami a Ziemek ciągle zwracał mi uwagę, że się marszczę i zaczynam upodabniać do skwaszonej, złośliwej baby. Zaprzyjaźniona lekarka strzyknęła mnie toksyna botulinową. W efekcie zmarszczka oczywiście się rozprostowała, ale nie to jest najważniejsze, po 8 miesiącach od zabiegu, kiedy botoks już dawno puścił, zmarszczka w dalszym ciągu jest niewidoczna a ja oduczyłam się marszczenia brwi. Czyli wcale nie trzeba ostrzykiwać się regularnie i upodabniać do Mefista, dobrze i wcześnie zaaplikowany botoks ma wartość prewencyjną i oducza marszczenia:)

      Usuń
    2. Dziękuję Ziemolino.
      No właśnie, słusznie zauważyłaś, że zmarszczki to przede wszystkim srogi wygląd, jakby osoby wiecznie niezadowolonej. Chyba dlatego ludzie się ich boją i starają z nimi walczyć.

      Usuń
  16. No dobrze,ale...jaki procent tej witaminy c? Z tego co widzę jest dość daleko w składzie i za silikonem, który nie każdemu może odpowiadać.

    Ja też się mocno wgryzlam w temat wit c i jakoś tylko w podstawową formę wierzę. Polecam Timeless. Nie podrażnia i efekty wspaniale, więc myślę, że to kwestia dobrej formuły. A Bandi mi tyle razy podpadł, że ciężko mi mu znów zaufać i brak info a propos procentu Wit c, który powinien być duży w takiej formie mnie zastanawia.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowa witamina C działa nawet w niższych dawkach, jak pisałam w poście. Jeśli chodzi o silikony to nie są one bazą kremu, jak to często bywa, tutaj mamy na początku masło karite i olje macadamia, silkion jest niżej i w dodatku lotny, więc się nie czepiaj:) Najważniesze, że krem naprawdę działa, a przekonałam się o tym na własnej skórze i na pewno na stałe zagości on w mojej pielegnacji.

      Usuń
    2. Faktycznie,my mistake, ta forma witaminy c ma działać w niższych stężeniach. Ale i tak dobrze by było wiedzieć jakie stężenie tej pochodnej jest użyte w kremie. Szukam i nie mogę znaleźć naukowych faktów a propos tej po jednej Wit c, czy masz coś pod ręką? Ja używałam Bandi serum booster z ascorbyl t. i jest to jedno z najgorszych zakupów w tym roku,więc dlatego mam wątpliwości a propos działania tej, jak to Bandi nazywa w swoich produktach, "aktywnej witaminy c"

      A jeśli jeszcze nie czytałaś, a pewnie tak, polecam tobie i wszystkim dociekliwym, ten naukowy Artykuł:

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3673383/#!po=1.66667

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dziekuję, tak, znam to badanie:)
      W żródłach pod artykułem jest badanie z 2016 na temat przenikalności tetraizopalmitynianu ascorbylu. Nie jest to dobrze przebadana substancja, ale ze wzgędu na lipofilność ma szansę przenikniecia do głębszych warstw skóry.

      Usuń
  17. Bardzo lubię, kiedy to co polecasz, okazuje się zbawienne dla mojej skóry. Z kodu rabatowego chętnie skorzystam, bo akurat planowałam zakup Kremu Multiwitaminowego SPF30 (z serii proffesional). Emulsja też mi się przyda, zwłaszcza że zimą stosuję kurację kwasami i produkty kojące są wówczas mile widziane :) Ostatnio zastanawiam się nad rozpoczęciem retinolem, ale troszkę się go boję i nawet czytając wszystkie Twoje posty o retinoidach nie jestem w pełni uspokojona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy emulsja również przypadnie Ci do gustu, dasz znać?
      Retinolu się nie bój, kup serum Liq i stosuj raz w tygodniu na krem nawilżający, nic złego nie powinno sie stać.
      Buziaki!

      Usuń
    2. Pewno, że dam znać :) To będzie pierwszy produkt z witaminą C, jaki wypróbuję, więc chętnie podzielę się wrażeniami.
      A jeśli chodzi o retinol, to właśne nad Serum Liq CR się zastanawiałam, ale czekam, aż będzie dostępny w Gemini, bo chwilowo mają pustki. Jak już kupię, to zacznę stosować tak jak mówisz, raz w tygodniu na krem - jestem bardzo ciekawa efektów, a jednocześnie liczę, że obejdzie się bez skutków ubocznych :) Pozdrawiam Ziemolino!

      Usuń
  18. Ziemolino mam pytanie odnośnie stosowania pilingu z kwasem migdałowym Iwostinu.Stosuję go od 3 tygodni mam wrażenie że po każdym złuszczeniu widzę na swojej twarzy coraz więcej zaskórników i podskórnych grudek czym to może być spowodowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może skóra się oczyszcza w ten sposób.
      Odsłanianie kolejnych warstw uwidacznia pokłady zaskórników zamkniętych?

      Albo to zapalna reakcja na kwasy. Lub na filtry. Bo chyba stosujesz, prawda?

      Czy zaskórniki oraz podskórne grudki pojawiały się wcześniej? Czy cel pilingu z kwasem migdałowym był właśnie antytrądzikowy?

      Usuń
    2. Nie wiem, jak moze być przyczyna, ale na pewno nie jest to oczyszczanie się skóry, bo ludzka skóra nie oczyszcza się w ten sposób i bardzo Was proszę o niepowielanie tych mitów.
      Natomiast przychylam się do zdania "Odsłanianie kolejnych warstw uwidacznia pokłady zaskórników" i powielam pytania: "Czy zaskórniki oraz podskórne grudki pojawiały się wcześniej? Czy cel pilingu z kwasem migdałowym był właśnie antytrądzikowy?"

      Usuń
    3. Ziemolino,
      zdaje się, że ja gdybym potraktowała swoją podziurawioną i gdzieniegdzie zgrubiałą nieco brodę takim właśnie kwasem lub retinoidem, to też by mi te zaskórniki powychodziły.
      Nie wiem jednak, czy się odważyć. I jak to przeprowadzić.
      Zawsze miałam na brodzie mnóstwo maleńkich grudek, które rosły, rosły i przekształcały się w podskórne zropiałe gule. Zostawiały po sobie mini-kratery.
      Co byś mi radziła, jeśli chodzi o warunki domowe? Kiedy ewentualnie skończyć takie peelingowanie enzymatyczne?

      Z góry dziękuję za odpowiedź.
      Serdeczności.
      :-*

      Usuń
  19. Nie mam słów, żeby wyrazić, jak bardzo kocham lukrecję. Każdy nowy kosmetyk z lukrecją z miejsca dostaje ode mnie <3. Nawet zwykły napar (często w combo z rumiankiem i kozieradką) stosowany jako tonik lub (z dodatkiem HA) jako quasi-serum pod maskę algową (maski algowe to temat na odrębny post; nic nie wytwarza lepszego mikrośrodowiska dla chorej, zapalnie zmienionej skóry; gdyby udało się połączyć kilka szczepów bakterii z alginatem - moja największe dermokosmetyczna fantazja) potrafi przywrócić skórę do życia, ugasić pożar oksydacyjny, nawodnić i wymieść cytokiny prozapalne.

    Nie pamiętam już, kiedy zakochałem się w lukrecji, ale było to chyba przy okazji pierwszej butelki toniku Fitomed. Od razu wiedziałem, że coś tam siedzi.

    I na poziomie molekularnym wszystkie znaki na niebie i ziemi (czyli w PubMedzie) wskazują, że nie jest to klasyczny składnik lukrecji, czyli kwas glicyryzynowy, a likochalkon. Wiadomo, nie jest to mometazon, ale jego siła przeciwzapalnego rażenia jest ogromna.
    Świeżutkie badanie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30281174

    Co jeszcze zauważyłem przy długodystansowym stosowaniu lukrecji: wyraźne rozjaśnienie skóry, którego nie można tłumaczyć tylko wygaszeniem stanu zapalnego. Wydaje się, że likochalkony są silną bronią przeciwko angiogenezie/rozszerzaniu naczyń (i m.in. tutaj upatruje się ich roli w hamowaniu przerzutów nowotworowych) i nadmiernemu rozsiewaniu tlenku azotu w skórze (który w dużym stężeniu robi bardzo dużo złego - stres nitrozylowy, rozszerzanie naczyń, etc.).
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20637733

    Wiadomo od dawna, że w rosacea angiogeneza (a tym samym w naszym quasi-rosacea) odgrywa znaczącą rolę: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18071725

    Podsumowując: kto jeszcze nie miał styczności z lukrecją, powinien chociaż wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podzielenie się informacjami.
      Myślisz, że sam napar z lukrecji ugasiłby rumień i podrażnienie skóry? Na razie tylko do niego mam dostęp.

      Usuń
    2. No właśnie! a jak tak zdawkowo, raptem kilka zdań w przekonaniu ze dobroczynne działanie lukrecji jest wszystkim znane. Dziekuję za uzupełnienie Patryku! Zajrzę do badań na temat likochalkonu:)

      Usuń
  20. (Napar oczywiście stosowany miejscowo.)

    Ciężko powiedzieć; u mnie się bardzo dobrze sprawdza, ale tak naprawdę liczę na preparaty z izolowanym likochalkonem o znanym stężeniu, ale do tego długa droga (na razie praktycznie wszystkie badania na pojedynczych komórkach).

    Nie wolno też zapominać, że przy stosowaniu mieszaniny wielu składników (taką jest napar), zawsze może przytrafić się jakaś niespodziewana nadwrażliwość na któryś ze składników.

    No i szczelna bariera przede wszystkim - bez tego nie przydadzą się nawet silne narzędzia. Bez szczelnej bariery nawet przeciwzapalne preparaty mogą paradoksalnie podrażniać.

    Bariera skórna to podstawowy cel, potem zapalenie/rumień (który przecież często jest wywołany właśnie nieszczelną barierą).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, racja z tą nadwrażliwością. Częstokroć taka na przykład zbyt mocno wypeelingowana skóra potrafi histerycznie zareagować nawet na wodę termalną, która o dziwo ma działanie łagodzące.
      W każdym razie dzięki za odzew.Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą Patryku! Lukrecja jest niesamowita :)
      Pierwszy mój kontakt z lukrecją to krem SVR Topialyse x lat temu, który pięknie wyciszał zmiany ataopwe na dłoniach i nogach - bez sterydów. Teraz nie ma juz tego składnika w tym kremie, ale można go znaleźć w Topialyse Barriere, ale też w kremie na naczynka SVR Sensifine AR czy Ruborilach :)

      Tonik Fitomedu jest mi jeszcze nieznany, ale może trzeba mu się bliżej przyjrzeć.

      Czy chciałbyś podzielić się jeszcze innymi preparatami właśnie z lukrecją, które są sprawdzone? :)

      Cieszę się, że zabrałeś głoś w dyskusji. Zawsze z zaciekawieniem czytam co masz do powiedzenia.

      Usuń
    3. Lukrecja + oczar u mnie działają cuda.

      I w sumie z czystym sumieniem mogę uznać maskę zwężającą pory Ziaji za jeden z moich dermokosmetyków wszech czasów. Właściwie to traktuję tę butlę jak lek. Miks pantenolu, lukrecji, oczaru i białej herbaty sprawdza się u mnie znakomicie (i kompletnie nie chodzi o poprawę estetyki porów skóry, ten żel sprzedawany w ogromnej objętości po prostu bardzo szybko gasi problemy zapalne).

      Z naszego rynku stosowałem również takie preparaty:

      http://www.fitoteka.pl/pl/p/Serum-nawilzajaco-wygladzajace-do-cery-mieszanej-%E2%80%9ELukrecja-gladka-15-ml/240

      http://www.fitoteka.pl/pl/p/Nawilzajace-serum-antytradzikowe-%E2%80%9EUczep-trojlistny-15-ml/244

      Na przetestowanie czeka to: https://www.orientana.pl/product/krem-twarzy-morwa-lukrecja/

      I generalnie staram się mieszać narzędzia lukrecjowe z preparatami zawierającymi niacynamid (po latach doszedłem do wniosku, że jest to najwygodniejsze narzędzie do oszukiwania czasu, jeśli chodzi o skórę).

      Usuń
    4. Super!

      Serum "Lukrecja gładka" z Fitomedu znam - pora do niego wrócić :)

      Mówisz o tej masce Ziaja: https://ziaja.com/product/9388-maska-zwezajaca-pory

      To odkrycie dla mnie w takim razie, skład bardzo porządny!

      Dziękuję za podpowiedzi.

      Usuń
    5. Zapytam jeszcze o Twoje doświadczenia z wąkrotką azjatycką - szczególnie popularną w azjatyckich preparatach, której to przypisuje się też bardzo skuteczne właściwości. Możesz coś na jej temat powiedzieć?

      Usuń
    6. Tak, to ta maska. Ani razu nie wykorzystałem jej wg zaleceń, zawsze nakładam na całą noc, jedyny minus u mnie to taki, że wyciąga masywnie wodę z naskórka i nie mogę jej stosować każdej nocy. Myślę, że warto wypróbować - cena za taką objętość i taki potencjał działania jest śmieszna. Stężenie tych ekstraktów zdecydowanie nie są homeopatyczne, mojej skóry nie da się oszukać :)

      Dla mnie nie jest to maska zwężająca pory (choć na tej płaszczyźnie zdecydowanie działa), ale preparat antyoksydacyjno-przeciwzapalny.

      Co do Centelli: potencjał (anti-aging) na pewno jest, ale nie miałem styczność z żadnym preparatem z dużym jej stężeniem.

      Usuń
    7. Rozumiem :)
      1-2xtydz. nie zaszkodzi na noc. Ona już w opisie ma, że jest ściągająca.
      Przypadkiem natrafione w aptece w poszukiwaniu lukrecji i kozieradki. Zobacz jaki skład - lukrecja + kwas poliglutaminowy (ten sam składnik co w kremie Synchroline Rosacure Fast, który Ziemolina poleca a który nie został przeze mnie jeszcze przetestowany).

      A tu link do serum: https://www.doz.pl/apteka/p128839-Its_Skin_Power_10_Formula_LI_Effector_lagodzaco-rozswietlajace_serum_do_twarzy_30_ml

      Usuń
    8. Rzucił mi się ten preparat w oczy już jakiś czas temu - lubię taki minimalizm, jeśli zadziała, to automatycznie wiemy, jaki związek/wyciąg odpowiada za efekt.

      Barokowo rozbudowane składy kiedyś do mnie trafiały, dziś zupełnie nie :) 3-5 składników, lekka forma, pantenol, niacynamid, ulubione rośliny.

      Epoka, w której moja skóra tolerowała kwasy i retinoidy minęła bezpowrotnie.

      Usuń
    9. U mnie też minimalizm :)
      Co do kwasów - to ja bazuję wyłącznie na PHA i azelainowym (nie razem, ale wybieram albo jedne albo drugi).
      Moja skóra nigdy nie tolerowała AHA - typu pirogron czy mlekowy, tak samo BHA a każda próba włączenia retinoidów zewn. (różnych) kończyła się się burakiem. Nie było wylinki, tylko po prostu zwiększający się rumień i stan zapalny. Gra niewarta świeczki.

      To jeszcze podrzucam coś takiego:http://www.biochemiaurody.com/sklep/hyaluronicgelB5.html lub ewentualnie: http://www.biochemiaurody.com/sklep/serum-sos.html

      Barokowo są rozbudowane kosmetyki azjatyckie, np. Whamisa - ale trzeba przyznać, że fermenty też są pociagające :)

      Usuń
    10. BU, ach. Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że Biochemia Urody wyprzedziła epokę, jeśli chodzi konstrukcję prostych, skutecznych formuł.

      Zerknąłem na Whamisę - wygląda bardzo ciekawie, choć jeśli chodzi o Azję, to wciąż jestem na etapie fascynacji perfumami (w sumie króluje Japonia) :)

      Usuń
    11. Co do BU to prawda :) U mnie dopiero teraz przyszła fascynacja zmywania wieczorem twarzy olejkiem z emulgatorem i przyznam - BU wygrywa u mnie.

      Co do Centelli jeszcze nie było okazji nic testować, ale od dluższego czasu zaciekawiła oferta COSRX oraz Purito. Kwestia do rozważenia kiedyś tam :)

      Dzięki za miłą dyskusję i liczymy na więcej!

      Usuń
    12. Ja również dziękuję :) A co aktywności w pisaniu: próbuję na nowo podejść do insuliny, węglowodanów, androgenów, PCOS, acne, etc., więc będzie się działo :)

      Post o rumianku (w kontekście cukrzycy/PCOS) już się robi.

      Usuń
    13. Fajnie, że wracasz do pisania tematyka cukrzycy i insulinooporności jest szczególnie ciekawy i zgłębiam go od jakiegoś czasu. Miałam nawet pisać pracę z endokrynologii o cukrzycy, ale z braku czasu wybrałam węższy temat prolaktynoma. Związek pomiędzy hiperprolaktynemią i insulinoopornością został chyba najlepiej poznany w przypadku zespołu policystycznych jajników a dr Oleksy na ostatniej konferencji wspomniał, że u osób, które nie mają celiakii czy nietolerancji glutenu, a odstawiają gluten, może się rozwijać cukrzyca typu II. Bardzo ciekawe rzeczy, cieszę się, że postanowiłeś wrócić:)

      Usuń
    14. Ojej, Ziemolino. Tak się przypatruję wątkowi...
      A czy ten pan dr Oleksy nie wspominał, jaki mechanizm odpowiada za tę cukrzycę typu II u ludzi, którzy gluten właściwie bezpodstawnie odstawiają?
      Przestraszyłaś mnie.
      Założę się, że jeśli zrezygnujemy z ziaren, ciemnego i pełnoziarnistego pieczywa na rzecz ryżu i kaszek o wysokim IG, to wówczas cukier skacze i tworzy się cukrzyca. Czy tak?
      Przepraszam, że się wtrąciłam ale też unikam glutenu.
      Z góry dziękuje za odzew, Ziemolino Kochana.

      Pozdrawiam,
      Karolina

      Usuń
    15. Mechanizm nie jest znany, ale prawdopodobnie chodzi o to, że jeśli wyłączamy z diety ziarna zbórz, czyli pokarm, który towarzyszyły ludziom od wieków, to trzustka przestaje produkować insulinę.

      Usuń
    16. O kurde, ale to ciekawe, ja mam skłonności do podwyższonego cukru (no cóż 50+) i miałem taki pomysł odstawić chleb, teraz tego nie zrobię. Ciekawych rzeczy się uczysz :)Orkisz, płaskórka, samopsza najlepsze mąki!

      Usuń
  21. Dziękuję,Ci bardzo za odpowiedz,tak stosuję ten piling Iwostinu właśnie antytrądzikowo . Wcześniej pojawiały się pojedyncze zaskórniki głównie na nosie . Jak długo może trwać taki wysyp ,i jeszcze jak rozpoznać,że jest to być może reakcja zapalna na kwas .Z góry dziękuję za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałbym potrafić przewidywać dynamikę zdarzeń w trądziku, ale niestety. Tu trzeba się po prostu uzbroić w cierpliwość i nie wierzyć ślepo w moc złuszczania (no chyba że ma się taki typ skóry, który może być złuszczany praktycznie cały czas, ale to rzadkość w środowisku osób z przewlekłym trądzikiem).

      Reakcja zapalna na kwas to po prostu rumień, napięcie skóry, łuszczenie, ale nie takie, jakiego byśmy sobie życzyli, tylko często spowodowane uszkodzeniem bariery skórnej. Jeśli coś takiego się pojawia, wtedy rezygnujemy z atakowania skóry kwasami. Do niczego dobrego to nie doprowadzi.

      Usuń
  22. Ziemolino, czy jeśli skóra poprawiła mi się po hormonach (na razie mam niedobory), to oznacza, że w okresie pomenopauzalnym trądzik może się nasilić? Szczerze mówiąc nie widziałam starszych kobiet z trądzikiem, prócz mojej cioci.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie serum antyoksydacyjne polecacie przy stosowaniu wieczorem Mediqskinu na zmianę z peelingiem na naczynka Bandi? Chciałabym dołożyć coś rano przed krem z filtrem. Latem używałam Liq cc, ale czy na teraz to nie będzie za dużo dobrego w połączeniu z Mediqskinem?
    Pozdrawiam!
    S

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzięki za info, chętnie skorzystam :), to jedna z niewielu marek, które mnie nie uczulają :), pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie Jo:)

      Usuń
  25. Ziemolino, na które preparaty na rynku z peptydami warto zwrócić uwagę?
    Chyba nie ma ich zbyt wiele?

    A ja opisane serum bandi już stosuję jakiś czas (zużyłam 3/4 buteleczki) i póki co bardzo sobie chwalę. Kupiłam dla odmiany po zużytych x opakowaniach LIQ CC i bardzo mi odpowiada. Stosuję jeszcze ich kurację złuszczającą z kwasami z serii medycznej, krem łagodzący, krem z retinolem, kurację z witaminą E oraz peeling enzymatyczny (oczywiście nie stosuję wszystkich wskazanych preparatów na raz! :D) i póki co każdy z kosmetyków przypadł mi do gustu, więc pewnie w niedalekiej przyszłości będę próbować dalej :).

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka,
      chyba Iwostin Estetic ma w swojej ofercie jakieś kremy z peptydami.
      Polecam dobrze poszperać u nich na stronie.

      Usuń
    2. I Pharmaceris A.
      Oczywiście z tych stacjonarnych. Poczekajmy, co Ziemolina odpisze

      Usuń
    3. Polecam serum The Ordinary Buffet oraz kompleks Argireline Peptide z tej samej firmy. o peptydach pisałam tutaj https://kosmostolog.blogspot.com/2018/06/letnia-pielegnacja-przeciwstarzeniowa.html

      Usuń
    4. Ja używam serum z The Ordinary Buffet+copper, już drugą buteleczkę. Nie wywołuje ono, przynajmniej u mnie, jakiegoś spektakularnego efektu widocznego po jednym użyciu, ale systematycznie używane działa na skórę korzystnie. Na pewno skóra jest bardziej jędrna, jakby grubsza (a mam bardzo cienką) i gęściejsza. Tak naprawdę różnicę w jakości skóry zobaczyłam, gdy skończyło mi się pierwsze opakowanie i miałam ponad miesiąc przerwy. Koleżanka stosowała "zwykły" buffet i też była zadowolona.
      Producent w jednym z komentarzy zaleca, aby używać go albo jako pierwsze i po 30s można nakładać następne kosmetyki, albo 30 min po nałożeniu innych produktów.

      Usuń
  26. Bardzo ciekawy produkt, lubię kosmetyki z olejową Wit. C, chyba się skuszę��

    Ziemolino, Chciałabym spytać czy przy przyjmowaniu niskich dawek izotretynoiny można stosować zewnętrzne retinol? Nie mam już czynnego trądziku ani stanu zapalnego, ale zauważyłam że moja skóra ma bardzo nierówną, podziurawioną strukturę. Czy można w jakiś sposób temu przeciwdziałać?

    Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mowiąc nie wiem, ale wydaj mi się, że nie, może spróbuj kwasów

      Usuń
  27. Ziemolino,

    uratowałaś kiedyś moje policzki po La Roche Posay Rosaliac AR Intense (apteka nie przyjęła reklamacji i nie zwrócono mi pieniędzy) ale co najważniejsze zeszły mi krosty i kolor buraka.

    Przeczytałam wnikliwie o kuracji retinolem (2 lata temu stosowałam 0,5% bez żadnych komplikacji) i po porządkach świątecznych stwierdziłam, że pora wykorzystać chwilę wolnego.
    Pierw nałożyłam retinol 1%, po tygodniu ponownie ale skóra zaczęła piec więc przez tydzień stosowałam emulsję Cicalfate post acte oraz zakupiłam retinol o niższym stężeniu - polecany Liq CR, maskę Liq CE oraz kwas laktobionowy 20% Neutrea sensitive peel. Stosowałam tak na zmianę od zeszłego piątku (3 razy aplikacja). I dziś rano - prawdopodobnie po aplikacji serum z vit C, bo nie pamiętam bym miała zmiany nakładając serum) wyszły mi na twarzy od prawej skroni do linii żuchwy czerwone plamy jak poparzenie, ale tylko na jednej połowie twarzy.

    Zmyłam serum z vit. C nałozyłam krem z avene, zrobiłam zimy okład a pod wieczór dodatkowo na krem nałożyłam olejek z czarnuszki. Zmiany jeszcze są, ale skóra jest już bledsza i chłodniejsza.

    Po odstawieniu retinolu i odbudowie warstwy rogowej naskórka, tak za ok. 2 tygodnie spróbować ponownie z mniejszą częstotliwością (oczywiście bez Vit. C)?

    Oprócz powyższych w codziennej pielęgnacji: do mycia twarzy olejek DHC, oraz krem z filtrem 50+ cell fusion c cure sunscreen.
    Serum z vit. C aplikowałam 2 raz w ciągu 2 tygodni stosowania retinolu, ale stosuję od ok. 3 lat bez podrażnień.

    Przy okazji, czy na problem z włosami próbowałaś może japońskich wcierek Kaminomoto.

    Ja stosowałam Hakminomoto Hair Growth Trigger na wypadanie włosów po śmierci Mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy już czytałaś mój najnowszy post, ale u mnie w tym roku również tolerancja retinolu znacznie się pogorszyła. Cóż mogę Ci powiedzieć, zbyt intensywne podrażnienie to nic dobrego, spróbuj tak wyważyć pielęgnację, by stan za palny nie był zbyt intensywny. Najwyraźniej połączenie z witaminą C Ci nie służy, ja też nie lubię jej łączyć z retinolem, no, chyba że w postaci olejowej, która akurat sprawdza się świetnie.

      Nie stosowałam tej wcierki, ale u mnie wypadanie nie jest związane ze stresem, więc wątpie by się sprawdziła, ale dziękuję, że o mnie pamiętasz i bardzo mi przykro z powiodu mammy, dobrze wiem, co czujesz.

      Usuń
    2. Po tygodniu stosowania Avene, filtra dedykowanego do podrażnionej skóry i nawilżania skóra wróciła do normy, czerwone plamy zeszły, zostało drobne łuszczenie. Jeszcze dam jej tydzień odpoczynku i wrócę do kuracji, Vit. C zostawię na lato.

      Wiem, że u Ciebie nie jest związane ze stresem, ale akurat ta wcierka wg producenta hamuje łysienie androgenowe (Hamuje działanie enzymu 5-α-reduktazy odpowiedzialnego za łysienie typu męskiego)

      Usuń
  28. Tak bym chciała odgruzowac swoją twarz bo starzeje się w niespodziewanym tempie i oczywiście ściągam plan działania z retinolem ale.. nikt nie chce sprzedać mi poli softu:/ Czy sam peeling z kwasem laktobionowym Bandi wystarczy?
    Nie wiem czy dobrze zrobię ale jeszcze w tym sezonie zacznę liq cr. Właściwie nie używam kosmetyków i mało pije więc mam odwodnioną skórę, czarne zaskorniki i rozszerzone pory, a poza tym skórę naczynkową.
    Zastanawiam się czy poza planem przedstawionym przez Ciebie na retinol mogłabym coś wrzucić na te wstrętne zaskorniki i rozszerzone pory. Z tego co wałkuję wszerz i wzdłuż bloga wywnioskowalam, że kwas salicylowy i np effeclar duo. A może coś innego? tylko jak to połączyć z całą kuracją?
    Zwoje mózgu, które mają rozumieć zawiłości używania kosmetyków w ogóle mi się nie rozwinęły. Jak nie mam kawy na ławę to 5 czytanie dopiero pomaga, a i tak wszystko się miesza. A krem tylko taki łagodzący wystarczy mieć czy na naczynka? A może ten i ten? Zmywac po ok 15 min trzeba tylko poli soft (o ile dorwe)?
    Przepraszam ale naprawdę ciężko to wszystko pojmuję. Używam tylko płynu micelarnego, a mam 36 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Retinol wystarczy, jako substancja lipofilna dobrze radzi sobie z zaskórnikami. Zamiast Poli Soft spróbuj Sensitive Peel Neutra https://neutrea.com/zab-gabinetowe/, albo napisz do mnie to może pomogę ci w zdobyciu produktu Natinuel.

      Usuń
  29. Ziemolino mam pytanie odnośnie stosowania Acnelecu czy może powodować pogorszenie cery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na czym to pogorszenie polega? Jest więcej pryszczy? Czy przesusz?

      Niestety może. Trzeba po prostu szukać dalej swojego dermokosmetyku.

      Usuń
  30. Witam. Odnośnie preparatów z lukrecją np serum z fitomedu czy dobrze myślę że mogłyby być dobrym uzupełnieniem kuracji tretinioną żeby wyciszyć cerę i pomóc w obudowie bariery skórnej? Pozdrawiam Zuza

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej. Ja z małym odkryciem :) Kończę właśnie retinol 0,3 z Pharmaceris, ale chyba troszkę słabo na mnie działa. Cera ciągle trochę zanieczyszczona.
    Ostatnio w Biedronce (tak wiem jak to brzmi :) rzuciła mi się w oczy maseczka oczyszczająca.
    Skład: Aqua, Solum Fullonum, Glycerin, Kaolin, Magnesium Aluminium Silicate, Betaine, Methylpropanediol, Centaurea Cyanus Flower Water, Sorbitol, Lecithin, Thioctic Acid i tak dalej (czyli litania tego co we wszystkich kosmetykach)
    Wrażenia po pierwszym użyciu: stężenie kwasu jest wyczuwalne bo lekko piecze, podrażnień brak, cera zauważalnie czystsza, jestem zaskoczona. Bałam się po tym położyć retinol, więc dałam krem nawilżający, chociaż możliwe że niesłusznie bo poczytałam trochę o kwasie liponowym i to bardzo ciekawy składnik. Masz może o nim jakieś zdanie Ziemolino? Bo na Twoim blogu chyba go jeszcze nie spotkałam.
    Maseczka w podwójnych saszetkach starcza na 4 użycia. Koszt 1,69 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny skład, za ściągnięcie i oczyszczenie odpowiada zapewne glinka indyjska zaraz na początku składu, bo kwas w jej dalszej części to kwas tłuszczowy, działa antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie, to bardzo cenny składnik kosmetyczny. Dziękuję za polecenie:)

      Usuń
  32. Hej,
    Orientujesz się może, czy nakładając serum Iwostin z kwasem laktobionowym mogę na to nałożyć Rozex, czy lepiej rozłożyć te dwa produkty na rano i wieczór?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie łączyć leku z substancją aktywną w serum

      Usuń
  33. Odpowiem na Wasze pytania po weekendzie, teraz mam sesję i egzamina z dermatologii i endokrynologii:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przegapiłam ważność kodu, szkoda, ale nic straconego - pewnie kiedyś kliknę! Wszystkie trzy składniki są mi znane i czuję, że mogę się polubić z tą emulsją - brzmi jak niezłe combo do mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  35. A czy próbowałaś może Koncentrat z aktywną witaminą C lub Koktajl olejowy z aktywną witaminą C. Czy polecasz tylko emulsję z aktywną wit C? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...