czwartek, 25 sierpnia 2016

Trądzik i słońce



po prawej skóra opalona
Wiem, że trochę się spóźniłam z tym postem, ale ponoć ma być jeszcze pogoda, więc może komuś się przyda;) Inspiracją był dla mnie list Olgi, który na wstępie przytoczę:

Byłam na festiwalu Woodstock. Od środy do niedzieli moje życie wyglądało tak: cały dzień na kempingu, było dość słonecznie, a nie mieliśmy żadnych daszków - trochę się chowałam w cieniu obok samochodów, ale też nie cały czas; przez większość czasu miałam na twarzy filtr 50, ale też wiadomo - nie dokładałam co chwila, a tu się przetarłam, tam trochę poleżałam itd. - nawet udało mi się troszkę poparzyć czoło (niewiele, ale troszkę mi skóra schodziła). Do tego prawie brak higieny - tzn umyłam twarz wodą parę razy, ale nic ponadto. I żadnych kremów oprócz filtra. 

Jeśli chodzi o jedzenie, to średnio były warunki do gotowania, więc porzuciłam moją zdrową dietę na te parę dni i jadłam, co mi wpadło w ręce. Chleb pszenny, Nutella, owoce, itd - wszystko, czego bym normalnie nie zjadła.No i (o ironio) wróciłam w zasadzie bez trądzika. Twarz mam prawie gładką (oczywiście z przebarwieniami, wiadomo) - nie licząc takich drobnych grudeczek tu i tam, ale z tym mogę żyć. No i od niedzieli wyskoczyły mi dwie zmiany, ale bardzo drobne i niebolesne.

I teraz pytanie: to słońce mnie tak wysuszyło i zaraz wszystko wróci? Taka była moja pierwsza hipoteza, ale potem też pomyślałam, że przez te parę dni prawie w ogóle nie piłam mleka (tylko troszkę do kawy w sobotę) - gdzie normalnie piję do kawy, ale też dorzucam trochę do płatków czy koktajli białkowych, a także relatywnie często jem nabiał (2-3 razy w tygodniu powiedzmy; no i te koktajle, białko na bazie kazeiny i serwatki - ale te robię od miesiąca, a problem z trądzikiem na policzkach jest od 4-5 miesięcy, wcześniej problem z czołem). Może to to? Gdzie szukać przyczyn? Słońce? Mleko? Brak makijażu? Bo podoba mi się ta gładka twarz, ale średnio sobie wyobrażam życie bez mleka...ani bez makijażu. I nie za bardzo wiem co z tym zrobić. Na razie od niedzieli wypiłam dwie kawy z mlekiem, a potem nic, jak wymyśliłam, że to może od tego. Nadmienię, że od naszej konsultacji w mojej pielęgnacji nic się jeszcze nie zmieniło - nadal muszę jechać do Polski po receptę i wszystko kupić.

Przepraszam za to zawracanie głowy, ale stąpam tu jak po kruchym lodzie, do tego w ciemności, i nie mam pojęcia co teraz zrobić. Bardzo chciałabym utrzymać twarz taką, jaka jest teraz, ale nie mam pojęcia, dlaczego akurat teraz taka jest :(

Olgo, nie doszukuj się przyczyn w odstawieniu mleka, bo to za krótki okres, co nie zmienia faktu, że tradzikowcy powinni mleko ograniczyć. To słońce tak ładnie wygładziło Ci skórę i witamina D :-). Male dawki promieniowania maja dobry wpływ na zapalne dermatozy. Jeśli korzystać z niego z umiarem jest naszym sprzymierzeńcem :-) 

Więc jak to jest z tym słońcem? Kiedyś polecano trądzikowcom opalanie, dziś zdecydowanie się je odradza. A prawda? Prawda jak zwykle leży po środku. Słońce bywa bardzo pomocne w leczeniu wielu zapalnych chorób skóry, w tym trądziku, ale wykorzystywane z umiarem. Nadmierna ekspozycja może już trądzik zaostrzyć. Rozsądne dawkowanie promieniowania UV jest w stanie ładnie wygładzić skórę objętą acne, ponieważ leciutko ją wysusza a syntetyzowana pod jego wpływem witamina D, działa przeciwzapalnie. Skóra się wygładza i nabiera ładnego kolorytu na twarzy i ciele. 


Bo trądzik szpeci nie tylko nasze buzie. U mnie na przykład zawsze objawiał się najostrzej na plecach i dekolcie, które były pokrte licznymi zaskórnikami i zaognionymi zmianami ropnymi. Zawsze je latem opalałam i choć przez kilka miesięcy mogłam się cieszyć gładką skórą, nawet jeśli ślady po zmianach zapalnych się poprzebarwiały. Już sam stan zapalny jest przyczyna przebarwienia w miejscu krosty, a promieniowanie UV to jeszcze podkręca. Przebarwienia jednak  z czasem bledły i znikały a ja miałam udane wakacje. Na zdjęciu z plaży (wybaczcie głupkowatą minę, ale nie udało mi się znaleźć niczego innego) jestem ja z tamtego okresu, miałam wówczas trzydzieści parę lat i trądzik pełną parą. Na ramionach i dekolcie widać ślady po uporczywych pryszczach. 

Zawsze będę Was zachęcać do umiarkowanego potraktowania trądzika słońcem, przy czym kluczowy jest tu słowo „umiarkowane”. Nasza skóra chroniąc się przed UV wytwarza barwnik i pogrubia warstwę rogową. Nadmierne rogowacenie jest kluczowym zaburzeniem skóry z acne i jeśli to rogowacenie jeszcze pobudzać, wkrótce nastąpi wysyp zmian zapalnych, o czym dobrze wiedzą producenci kosmetyków i właśnie we wrześniu, tuż po wakacjach przygotowują promocje na linie przeciwtrądzikowe. 

Aby nie dopuścić do wysypu już na początku roku szkolnego, należy ze słońca korzystać ostrożnie i owszem wystawiać buźkę i inne części ciała na jego działanie, ale w sposób umiarkowany. Również w smarowaniu się filtrami zalecałabym rozsądek. Kremy ochronne są bardzo ważne, ale, i teraz się pewnie narażę filtromaniaczkom, oprócz tego, że bywają szkodliwe, to jeszcze w znacznym stopniu upośledzają tworzenie się w skórze tak ważnej dla naszego zdrowie witaminy D. Aby temu zapobiec, najlepiej przez ok 15 minut korzystać ze słońca bez ochrony i dopiero potem posmarować się filtrem. Nie należy też smażyć się nadmiernie, chociażby dlatego, że mocno opalona skóra produkuje już znacznie mniejsze ilości kaclyferolu.

Niezbędnym elementem wakacyjnej pielęgnacji są też preparaty o delikatnym działaniu keratolitycznym, te do codziennego stosowania i nie uwrażliwiające skóry na słońce- przykłady znajdziecie w tym poście http://kosmostolog.blogspot.com/2014/01/schemat-pielegnacji-nawilzanie-i_20.html

po lewej skóra opalona
Stosując latem wysokie stężenia kwasów czy retinoidów, w tym doustną izotretinoinę (Izotek) oczywiście skrupulatnie słońca unikamy i pieczołowicie zakrywamy każdy centymetr naszej skóry, tak filtrami jak i odzieżą. Artyuł ten nie dotyczy również osób z uporczywymi przebarwieniami i melasmą, które często towarzysza trądzikowi- one muszą bezwzględnie unikać słońca, bo już nawet małe dawki UV mogę uaktywnić plamy.

Stali czytelnicy tego bloga, wiedzą, że polecam dwa najlepsze moim zdaniem kremy z filtrami- Ideal Soleil Vichy emulsja matująca SPF 50 i Anthelios fluid ultralekki SPF 50+ La Roche- Posay. Są to preparaty wyjątkowo lekkie i przyjazne skórze trądzikowej, jednak nie sprawdzają się w warunkach plażowych, czy ekstremalnych upałach. Zawarte w nich filtry chemiczne zbyt szybko się rozkładają i skóra traci ochronę. Mnie na przykład zrobiło się w tym roku przebarwienie na dekolcie, mimo że zawsze smarowałam to miejsce grubą warstwą Antheliosa ultralekkiego. Dekolt to zresztą miejsce szczególnie narażone na działanie słońca, bo jego promienie operują na nim praktycznie przez cały czas, należy go otoczyć ochroną wysoką i skuteczną. Teraz nakładam na dekolt innego Antheilosa- krem satynowy SPF50+. 

Wcześniej wspomniane produkty są odpowiednie w mieście i pod makijaż, na plażę należy się zaopatrzyć w kremy o klasycznej formule, będące połączeniem filtrów chemicznych i fizycznych. Zarówno Vichy jak i La Roche-Posay oraz inne marki apteczne posiadają w swojej ofercie takie preparaty. Mają one ciut cięższą konsystencję ale zapewniają skuteczniejszą ochronę. No i oczywiście należy się co jakiś czas dosmarowywać i owszem można nałożyć kolejną dawkę preparatu ochronnego na brudną i pokrytą już wcześniej filtrem skórę, pod warunkiem, że po powrocie do domu naprawdę przyłożymy się do oczyszczenia. Najlepiej zastosować w takim przypadku preparat myjący kilkakrotnie. W ogole zauważyłam, że latem mój ulubiny żel do mycia Lipicar gel lavante, znika wyjatkowo szybko:)
 
Tak że korzystajcie z uroków słońca, ale rozsądnie;)

A jakie są Wasze letnie doświadczenia? 

PS. Musicie przyznać, ze Olga ma cudowne włosy, prawdziwy słomiany słowiański blond, rozjaśniony polskim słońcem:)

153 komentarze:

  1. Słońce w dawce rozsądnej bardzo pomaga mi na trądzik. Cieszę się że wrocilas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twój głos Olu :-)

      Usuń
    2. Dokładnie tak, delikatne słońce i delikatne wysuszanie. Zero ostrych przypraw, tłustego jedzonka, nawet czekolad. U mnie pomogło, a przynajmniej złagodziło. Nic przy tym na siłę nie wolno wyciskać. Kumpel wyciskał i ma teraz blizny. Na szczęście mamy to już za sobą, ale czytam na forach, że modny staje się ziołowy krem z Indii , Kailas. Podobno z samych ziół, a więc mało inwazyjny.

      Usuń
    3. Dopiszę jeszcze - i zero makijażu, odstawiamy make-upy, włosy czeszemy do góry, aby nie podrażniały czoła. To oczywiście nie moje ale porady dermatologa, u którego byłam w W-wie na Koszykowej (klinika).

      Usuń
  2. Ty to i tak masz łagodnie, ja mam taki wysyp, że ledwo co się dotknąć mogę bo tak boli a rumień jest tak bordowy, że niczym tego nie zakryję... przestraszyłem się i pobiegłem sie zapisac do dermatooga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przez to przechodziłam, szczególnie przed prawidłową diagnozą dotyczącą rosacea. Zmiana pielęgnacji znacząco zmieniła postać rzeczy, choć czasami gdy z czymś przesadzę lub coś mnie podrażni, rumień wraca. Teraz jest mi o wiele łatwiej nad nim zapanować, czego i Tobie życzę.

      Usuń
    2. Łukaszu, co dokładnie dolega Twojej skórze?

      Usuń
    3. Mam około 17 syfków ropnych na jednej stronei twarzy na drugiej około 13 wszystkei są ropne, swędzą i bolą niektore z nich mają dodatkowe skupiska kilku małych syfkow na około ..... do tego jest bordowy rumień ( jak przy trądziku różowatym ) ... pracuje z ludźmi w kosmetykach i to jest wyczyn jakoś wszystko pogodzić czując pulsującą swędzącą twarz :P .... nie wiem co się dzieje ale jak ktoś mi poleca kosmetyk typu "avene" to mi się tego nie chce słuchać .... dam znac jak będę po wizycie u kolejnego dermatologa :)

      Usuń
    4. Ciekawa jestem co Ci dermatolog zapisze, obstawiam Tetralysal i Epiduo;)

      Usuń
    5. Polecam zapytac sie deramatologa o badanie na obecnosc robaczkow na twarzy. Nie pamietam nazwy tego badania ale znajoma miala swedzace zmiany zapalne na twarzy wygladajace jak tradzik a okazalo sie przyczyna sa robaki

      Usuń
    6. Te "robaczki" to demodex, czyli nużeniec.

      Usuń
    7. JA już miałe tetralysal i epiduo nic na mnie nie podziałały więc nie dam sobie tego wmowic :P

      chciałbym mieć skierowanie na wymaz :) damz nać :)

      Usuń
    8. Wlasnie się zastanawiałam o jakie robaczki chodzi, no tak nużeniec dobrze że jesteś czujny Szymonie :-)

      Nużeniec nie jest przyczyna tradzika, chyba że różowatego, ale i tu badania wykazały, że jest jedynie czynnikiem zaostrzajacym.

      Usuń
    9. Czujny, bo sam miałem robione to badanie, to szybko wyłapałem o czym mowa :)

      Usuń
  3. A co z przebarwieniami i bliznami potrądzikowymi? Ja całkowicie unikam słońca, ponieważ dermatolog mi powiedział, że przez poprzez opalanie tylko "utrwalamy" nasze przebarwienia i szczerze powiedziawszy tak to do mnie przemówiło, że od kilku lat w ogóle się nie opalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jesli dotyczy nas maselasma zdecydowanie unikamy słońca,o czym jest mowa w artykule. Takie przebarwienia jesli raz sie pojawią, beda.wracać, jesli tylko zaniedbamy ochronę UV. Z tych przyczyn ja sama już od dawna nie opalam twarzy.

      Usuń
  4. Twarzy nigdy nie opalam, odkąd parę lat temu nabawiłam się brązowych plam, tak ciężko je usunąć i pozbyć się ich na dobre... teraz jest już lepiej, w tym roku nie przybyło mi żadnych nowych plam bo szczególnie dbałam o ochronę. Walczę o równomierny koloryt cery i nie mogę sobie pozwolić na opalanie twarzy :-) mam nadzieję że kuracja retinoidami pozwoli mi na dobre pozbyć się plamek, zaczynam od września, 3majcie kciuki żeby się udało :-) pozdrawiam ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przebarwienia jest b. dobry Pepta Bright. Działa w krótkim czasie po stosowaniu. Nadaje się pod makijaż. Zalecza zmiany trądzikowe.

      Usuń
    2. Ale raczej na przebarwienia potrądzikowe, moje takie nie są :-)

      Usuń
    3. A jaki retinoid wybrałeś?
      Polecam blog dra wasiuluka o leczeniu uporczywych przebarwien laserowo http://www.marekwasiluk.pl/

      Usuń
    4. Wcześniej stosowałam Locacid i skóra się poprawiła, teraz zdecydowałam się na Atrederm w mniejszym stężeniu. Najlepsze efekty jeżeli chodzi o "wybielenie" plam były po żelu Neostrata HQ ale on zawiera hydrochinon i nie chciałam go ponownie kupować.
      Nie wiem czy retinoidy mają aż taką moc by pomóc mi pozbyć się plam... stosuję je głównie ze względu na problematyczną cerę - skóra tłusta. Ale łudzę się, że dzięki temu złuszczaniu koloryt cery się wyrówna i plamy zbledną.
      Dziękuję za polecenie, poczytam, jak retinoid nie może to pewnie się zdecyduję, bo już nie mam siły...

      Usuń
  5. Korzystam z uroków słońca z rozsądkiem, a przynajmniej się staram ;) Zwłaszcza po zeszłorocznych wakacjach, gdy wydawało się, że chodzenie w mgle i drobnym deszczu nie objawi się spaloną skórą. A jednak ;) Do końca życia zapamiętam wakacje w Kornwalii :D na szczęście skórę (dosłownie!) uratowała mi seria Repaskin Sesdermy (serum i żel). Po prostu magia. Mojego męża także, a On ma ciemną karnację i opala się od razu na brąz. W każdym razie, filtruję się z głową i bez przesady. Dobrej klasy filtr i trzymanie się podstaw dobrze robi nie tylko mojemu samopoczuciu, ale i skórze.
    W tym roku rządzi filtr Lancome do twarzy oraz pewne japońskie cudo <3, a do ciała Lancaster. Ogólnie jestem pod wrażeniem filtrów Lancaster, z tym że do twarzy u mnie średnio wypadły (na szczęście nie ma to związku z zachowaniem należytej ochrony).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się postatalas:) Nigdy nie mialam nic Sesdermy, trzeba się będzie zainteresować,.może w zastępstwie Arkany :-)
      Czy serum Repaskin działa lepiej od Cicaplasta?

      Usuń
    2. Te dwa produkty nie bardzo można ze sobą porównywać ;) Cicaplast w moim odczuciu kiepsko radzi sobie ze spieczoną/spaloną przez słońce skórą. Serum Repaskin pokazało pełną MOC nie tylko pod kątem łagodzenia, ukojenia ale jednocześnie zapobiegło łuszczeniu się skóry.
      Mam słabość do Sesdermy, sporo ich produktów u mnie się sprawdziło i lubię wracać do marki. Z Arkany już nic więcej nie kupię.

      Usuń
  6. Ja unikam słońca. Szybko się opalam i muszę uważać- przebarwienia hormonalne i dużo "pieprzyków".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celem tego artykulu.nie jest oczywiscie przekonanie Was do opalania, a jedynie.zwrocenie uwagi, ze słońce ma tez dobre strony. Ja rowniez od dawna unikam UV, choc z wiekiem nabralam troche dystansu i jestem mniej restrykcyjna.

      Usuń
  7. Cieszę się, że podkreślasz w tym wpisie zdrowy rozsądek. Nie dajmy się zwariować z tym opalaniem! Ja kiedyś unikałm jak ognia, od 2-3 lat opalam się, bo lepiej wtedy wyglądam i lepiej się czuję naładowana słońcem:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja podczas ciąży niestety raczej nie mogę używać filtrów. czasem coś mi wyskoczy na twarzy, bywa, że zostawi po sobie przebarwienie. Czekam do porodu i odstawienia dziecka od piersi, wtedy chyba dopiero będę mogła coś zacząć z tym robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciąża to nie jest okres gdzie odpuszczamy sobie pielęgnację. Jest duzo preparatow regulujacych, ktore dzialaja tylko powierzchniowo, nie przechodzac do krwi, jak chociazby Effaclary, kremy z glukonolaktonem. Polecam tez maseczki z glinki i filtry mineralne.

      Usuń
  9. Zgadzam się z autorką wpisu :)
    Moja pierwsza Pani dermatolog nie zabraniała mi kategorycznie wystawiać się na słońce (a był to lekarz rozsądny). Podkreślała, zawsze że dawka słonca jest też skórze potrzebna. Gdybym planował długie wycieczki po mieście/opalanie i plażowanie owszem mam mieć filtr, ale generalnie "nie przesadzaj" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiar powinno się zachować we wszystkim, fajnie Szymku, że się rozumiemy :-)

      Usuń
  10. Cześć Ziemolino,
    patrząc na Twoje zdjęcie, widzę pociągającą babeczkę, a nie jakieś tam plamy trądzikowe. I myślę, że dla nas trądzikowców to ważna obserwacja - na nic tak nie zwracamy uwagi, jak na trądzik u siebie, jednak u innych ludzi aż tak go nie dostrzegamy. Podziwiam Cię jednak za odwage cywilną - zawsze byłam przewrażliwiona na punkcie swoich pleców i chyba siłą nikt by mnie nie zmusił, żeby wyjść na plażę z nimi odkrytymi.
    Ja się właśnie mentalnie przygotowuje na jesienną kurację Izo :D tak, zdecydowałam się, chociaż musze jeszcze zrobić niezbedne badania. Rok temu mój eksperyment z odstawieniem antykoncepcji i kuracją inozytolem skończył się pizza face (albo dokładniej, pizza strefa T) i przepisanymi antybiotykami wew. Po nich jednak, jak to po antybiotykach, nawrót, a nawet jeszcze gorsze ropniaki, pojedyncze, owszem, ale duże jak nigdy przedtem. W międzyczasie dowiedziałam się, że z hormonami jest u mnie w porządku, z czego się wcale tak nie cieszyłam :P.
    Wiem, że jest tu sporo ludzi po kuracji Izo - dajcie głos jak się czujecie po skończeniu leczenia, bo to tak naprawdę najwazniejsza kwestia. Basia długo nic nie pisała u siebie na blogu - wiesz może Ziemolino, co u niej? Jak sie czuje 2 lata, bodajże, po odstawieniu retinoidów?

    Będę wdzięczna za wszelkie info :)
    Pozdrowienia dla wszystkich walczących na tym grząskim polu bitwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mi przykro, a miałaś juz taką ładna cere, wiązałam tez duze nadzieje z kuracją inozytolem:(

      Basia pisze mi, że jej cera.po izo nadal fajna, a nieliczne niespodzianki, które się pojawiaja, goja się nie zostawiając śladu.

      Cóż pozostaje mi tylko trzymać kciuki za Twoją kurację, mam tez nadzieję, ze będziesz nas na bieżąco informować o postępach. Podjęłaś słuszną decyzję :-)

      Trzymaj się i nie czytaj za dużo różnych forów. Pamietaj, że potrzebę opisywania swoich doświadczeń mają najczęściej ludzie.niezadowoleni z wyników leczenia, ci którym się udało, po prostu ciesza się piękną cerą, jak chociażby Basia:)
      Sciskam Cie mocno!

      Usuń
    2. Dziękuję za słowa wsparcia kochana :* inozytol pomógł na wyregulowanie cykli i przez pewien czas cera może nie była w stanie idealnym czyli normalnym, ale jakoś uszło. Po pół roku wszystko się posypało (również wysypało). Mimo wszystko warto spróbować, jeśli ktoś ma zdiagnozowany PCOS i upierdliwy trądzik.

      Jeśli rzeczywiście nie będzie żadnych przeciwskazań, żeby zacząć kurację, to na pewno będę tutaj wpadać, żeby trochę pomarudzić ;)

      Buziak!

      Usuń
    3. Hej Hej, potwierdzam to ci napisala Ziemolinka, moja cera nadal ladna, niespodzianki sie pojawiaja od czasu do czasu ale sa tak znikome jak przyslowiowy pryszcz :)
      Pozdrawiam was serdecznie

      Usuń
  11. Bardzo się ciesze ze masz takie zdrowe podejście :)).

    Czy mogę łączyć stosowanie effaclaru k z tonikiem/serum kwasowym? Od końca września chce się mocniej zluszczac i nie wiem czy wtedy effaclar odstawić czy nie ma przeciwskazań do łączenia takich produktów. Effaclar stosuję co 2 dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Ziemolina poleciła stosowanie effaclaru z tonikiem z kwasem salicylowym, pytałam też pod poprzednim postem o serię Bandi anti acne, też jest ok (A dokładniej dołączenie peelingu kwasowego raz w tygodniu). Ale poczekaj na opinię fachowca ;)

      Usuń
    2. Tylko ze ja mam cerę mieszaną, generalnie skłonną do przesuszeń, mam tylko rozszerzone pory/kilka zaskórników w okolicy nosa plus rozszerzone pory między brwi ami i na brodzie. To są miejsca w których stosuję effaclar, reszta jest raczej normalna/okresowo sucha . Przy kwasach na całą twarz bardziej chodzi mi o odnowę skóry i działanie anti aging. Stąd wymyśliłam kwas migdałowy albo kusi mnie też serum liqpharm CG. Poprzedniej zimy stosowałam tonik z PHA z biochemii urody i był super, ale chciałam coś trochę mocniejszego :)

      Usuń
    3. Tak mozna łaczyc Effaclar z tonikiem kwasowym, choc zawsze jest to sprawa problematyczna, kwasy to aktywne substancje i mogą ze soba reagować, mogę nie być kompatybilne, mogą się destabilizować. Zwykle polecam Eff K i tonik salicylowy, bo kwas salicylowy jest w kladzie Effaclaru.
      Czesto nałozenie nawet zwykłego kremu nawilzającego, moze byc problematyczne, bo tonik ma pH kwaśne, powidzmy 3,8, tak zeby kwas w ogóle działała a krem nawilzajacy bedzie miał juz pH bardziej zbliżone do skóry, czyli jakieś 5,5, no i może osłabić działanie toniku.
      Na rozszerzone pory goraco polecam zabieg IPL

      Usuń
  12. Czy to możliwe by Anthylios XL 50 + mnie zapychał. Po użyciu tego filtru mam mega wysyp na brodzie i pełno zaskórników. Z cerą problemów raczej nie mam ale po tym filtrze jestr tragedia. Zaznaczę , że oczyszczam twarz dwufazowo, więc nie jest przyczyną złe zmywanie filtrów. Który ze składników Anthyliosa może powodować taki wysyp u mnie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtry wytwarzają okluzyjny płaszcz na powierzchni skóry, który moze być nie tyle komedogenny, co aknegenny, czyli mogą powodowac wysyp kaszkowatych wyprysków.
      Nie wiem, co ci doradzic, mozesz próbowac inne filtry, ale może sie to pojawic po kazdym, bo winne są same substancje ochronne.

      Usuń
  13. Do 40 roku życia zawsze się opalałam i lubiłam być opalona.Olejki, kremy z filtrami te drogeryjne stosowałam. Po odkryciu i zapoznaniu się z treścią tego bloga: filtr ultralekki anthelios zarówno na twarzy i na ciele.A co najważniejsze zawsze się trochę opaliłam ale się nie spaliłam, a przestało mi zupełnie zależeć aby twarz była mocno opalona, muśnięcie słońcem wystarczy jak dla mnie obecnie. Znajomi na wczasach w tropikach wyciągają kremy z filtrami firmy np. Lancome, a ja zachwalam o skuteczności kremów z filtrami VICHY I LRP. Słoneczko ma dobroczynny wpływ na moją skórę stosowane w umiarze i z filtrami. Super że jesteś i piszesz dla nas Ziemolinko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lancome, ma te same filtry, co Vichy i LRP, nalezy do tego samego koncernu i składowo niewiele sie rózni, natomiast cenowo - juz zdecydowanie:)

      Usuń
  14. Witaj ja troszkę nie na temat posta, ale mam dylemat. Jaki żel do mycia twarzy mi polecisz skoro mam cerę tłustą, naczynkową z łpjotokowym zapaleniem skóry ? A może czymś innym niż żel polecisz myć ? Proszę o pomoc dodam że do tej pory myje zwykłym garnierem 3w1 ale nie dość ze mnie wysuszyl lekko to jest z (ziarenkami?) a przez to twarz mi się jeszcze bardziej przetluszcza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstaw Garnier! Polecam: Bioderma Sensibio DS+ Gel.
      Używałem, jest delikatny, zero ściągnięcia. Planuje do niego wrócic :)

      Usuń
    2. Też polecam! Nagle pojawiły mi się objawy typowe dla ŁZS (których nigdy nie miałam), żel w duecie z kremem spacyfikował je w 2 tygodnie. Jest łagodny, nie wysusza, nie ściąga, dobrze domywa, cera jest przyjemnie gładka, uspokoił też przetłuszczanie. Nie spodziewałam się, że żel z SLES może być tak delikatny <3

      Usuń
    3. własnie stoi u mnie w łazience:)

      Usuń
    4. Czyżbyś się zainspirowała? :):):)

      Zamawiam sobie właśnie w aptece doz.pl.

      Muszę przyznać, że zarówno ten żel Sensibio DS+ jak i Sebium to delikatne preparaty. Mimo że mają SLS nie pienią się wściekle. Bioderma zrobiła krok do przodu :)

      Usuń
    5. Hehe, nie :-) Kupilam juz wczesniej, jak byla promocja na Bioderme 40%.
      Lubie sam produkt, ale uważam, że ma kiepskie zamknięcie, trzeba mocno podważyć palcem, co nie raz już zakończyło się złamaniem paznokcia.

      Usuń
  15. mmm uwielbiam lato! Moja skóra wygląda wtedy normalnie. Najgorsza jest jesień i ten wysyp ech co zrobić? Taki urok. Na szczęście dzieki Twoim radom opanowałam cerę. Już nie wstydzę się wyjść bez makijażu. Podkreślenie oczu i heja :) podkład tylko od święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalność to stan, o którym marzy kazdy trądzikowiec, a którego w ogóle nie cenią osoby z gładką skórą:)

      Usuń
  16. Ziemolinko, mam pytanie z innej beczki. Pisałaś kiedyś o stosowaniu serum re-liftin z Iwostinu pod oczy. Czy stosujesz samo to serum na noc, czy na serum nakładasz jeszcze krem? Z tego co kiedyś pisałaś wnioskuję, że tylko serum powinnam stosować, a rano krem silnie nawilżający, czy mam rację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nakładam na to serum kremu, wolę zrobic kilka dni przerwy i ponawilzac, niż nałozyć krem, który moze zdestabilizowac kwas- zobacz pisałam o tym wyzej pod komentarzem anonima. Warto tez nawilżac skórę w ciagu dnia, zwłaszcza, ze substancje aktywne zawarte w serum mogę nie byc kompatybilne ze słońcem.

      Usuń
    2. Dorzucę swoje 3 grosze na ten temat ;) Wypróbowałam i ja, niestety efekt opłakany. Mocno podrażnione okolice oka, bo zdecydowałam się tylko na jedno w razie problemów. Dla pewności powtórzyłam to samo za miesiąc i efekt taki sam. Dlatego dałam sobie spokój i za jakiś czas wrócę do kremu pod oczy Neostraty z kwasem laktobionowym.

      Usuń
    3. Serum Re- Liftin Cię podrażniło Asiu? U mnie jest genialna tolerancja, ale ja nakładałam pod oczy nawet Atrederm. Neostrata natomiast Ci służy, pisałaś o niej u siebie?

      Usuń
    4. Angelika, niestety :( Czerwona i łuszcząca się plama. U mnie od zawsze okolica oczu była bardzo delikatna i muszę pilnować nawilżenia, w przeciwnym razie tragedia.
      Nie, nie pisałam o tym kremie z Neostraty ale na pewno pojawi się pełna recenzja. Wracałam do niego w różnych odstępach czasu i zawsze działał. Żałuję, że od razu się na niego nie zdecydowałam tylko poszłam w Arkanę, której krem z kwasem laktobionowym okazał się dla mnie porażką.

      Usuń
    5. A LIQ CC używałaś pod oczy-spróbuj pliss;)
      Chciałabym, żeby naszą korespondencje oraz Twoje posty o Arkana przeczytały wszystk ganatyczki czytania skladow, tu i tu ten sam kwas i składniki podobne a jaka różnica! Zniechęciłaś mnie do Arkany skutecznie,zwlaszcza, że ceny są mocno wywindowane.

      Usuń
    6. Chodziło mi o fanatyczki,durny smartfon

      Usuń
  17. Zawsze z wakacji wracam w lepszym stanie, wyraźnie wygładzają się też ramiona (rogowacenie okołomieszkowe). Zwykle kończy się też powstaniem przebarwień, ale z dwojga złego wolę to niż czerwone krostki - przebarwienia są brązowe i z daleka wyglądają jak piegi.
    Ale wiele razy zdarzało mi się wyjeżdżać wiosną czy jesienią, trafiać na fatalną pogodę a po kilku dniach cera i tak wyglądała o niebo lepiej, mimo pielęgnacji składającej się z żelu do mycia i kremu nawilżającego Ziaja za 8 zł, ramiona też się wygładzały. Zastanawiam się, czy to możliwe, że za poprawę stanu skóry odpowiada też zmiana wody i czystsze powietrze (mieszkam w Krakowie, gdzie bym nie wyjechałam, smog jest mniejszy)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okres letni jest bardzo dobry dla skóry i składa sie na to weile czynników- promieniowanie UV, ale też fakt, że więcej przebywamy na dworze, dotleniamy sie, są wakacje, więc mamy mniej stresu, więcej sie ruszamy, lepiej odzywiamy itp.
      Zmniejszaja sie objawy trądziku, wygładzaja krostki na ramionach wywołane rogowaceniem okołomieszkowym, znika ŁZS, złagodzeniu uleg atopia.
      Są nawet takie kraje, jak na przykład Tajlandia, gdzie kobiety nie musza używac kremów nawilzajacych, bo mają swienie nawodnione cery:)

      Usuń
  18. Witam,
    wpadłam na tego bloga przypadkiem i przeczytałam chyba całego (no dobra nie dałam rady z wszystkimi komentarzami). Odbiegając od tematu wpisu, mam pytanie do Autorki lub do innych Czytelniczek. Czy macie jakiś sprawdzony sposób lub krem na nabrzmiałe worki pod oczami (jakby lekko opuchnięte)? Wiek: 45 lat. Przy okazji dziękuje za stworzenie bloga z tak rzetelnymi i konkretnymi informacjami. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na blogu Justynko, mam nadzieję, że będziesz tu zaglądac reguralnie:)

      Jeśli chodzi o Twój problem, to przede wszystkim musimy ustalić czy worki pod oczmi masz od lat i doszło już do utraty jedrności, czy to jednorazowy epizod.
      Jeśli opuchniecia pojawiają się sporadycznie polecam naprzemienne okłady ciepłe i zimne oraz drenaż limfatyczny tej okolicy- oklepac delikatnie opuszkami palców w kierunku do ucha.

      Jezeli zaś tendencja do obrzeków towarzyszy Ci od wielu lat, najpewniej skóra utraciła w tym miejscu jedrność i nalezy zadziałać preparatem, który wzmocni skórę. Polecam rano uzyc żelu z kofeiną lub siarczkiem dekstranu (najlepiej z lodówki) a na noc serum z kwasem laktobionowym np Iwostin Re- liftin.
      Polecam tez zabieg ultraformer- nieinwazyjny lifting skóry pod oczami.

      Usuń
    2. Powiem szczerze, że nie spodziewałam sie odpowiedzi, dlatego muszę przyznać, że z oczami ma problem moja koleżanka, która nie wiedziała już co robić. Problem tak jej dokuczał, że kilka lat temu poddała się zabiegowi operacyjnemu, który usunął nadmiar tłuszczu. Dwa lata było wszystko dobrze, niestety problem powoli wraca. Przekazałam jej informację i będzie walczyć :-)
      Ja natomiast należę do szczęśliwców, którzy nie mają problemów z cerą. Mam 30 lat i mój pierwszy problem pojawił sie tego lata. Mianowicie nieładne przebarwienia, spowodowane najprawdopodobniej antykoncepcją hormonalną. Będę tu zaglądać regularnie i polecam bloga wszystkim, ponieważ wiedza większości młodych ludzi ( w tym moja) na temat pielęgnacji twarzy jest katastrofalna. Garnier do czyszczenia i jakiś krem nawilżajcy to było wszystko. Dopiero teraz otwierają mi się oczy :-) Sama zacznę od zaopatrzenia się w dobry filtr i może jakąś lekką kurację kwasem migdałowym ( na te przebarwienia). Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  19. Hej wszystkim. Pewnie większość z Was zna serum LIQ CC. Otóż po zakupie wersji rich (1% wit. E), bo chciało mi się sprawdzić na własnej skórze czy ta zwiększona ilość wit. E zrobi coś na mojej łojotokowej, trądzikowej skórze. Otóż przez pierwsze 2 dni, skóra miała się ok. Natomiast zaczęła fiksować po tygodniu i to ostro. Wyskoczyło mi mnóstwo ropnych grudek w skupiskach na całej brodzie i policzkach. Może mnóstwo to za ostre słowo, ale po 3-4 wypryski (pryszczyki od 1 do 3mm) na skupisko. I za cholerę te syfki nie chciały zejść tylko uwzięcie produkowały to sebum nie zwiększając wielkości.

    Dodam, że nie mam żadnego uczulenia na witaminę C ani na E stosowaną na skórę. Inne sera sprawdzają się ok, tylko właśnie te bardziej wodniste i lekkie. I niestety dla mnie nie wypaliło to serum w wersji rich, a samo serum jest świetne. Skóra po nim się nie czerwieni ani nie swędzi, bardzo fajnie się wchłania nawet. Ale wolę spróbować serum w wersji light (0,1% wit. E). Dodatkowy +, za brak zapachu.

    Chcąc nie chcąc trzeba było wykorzystać już te 2/3 buteleczki serum, (ta 1/3 poszła nawet podczas wysypu, bo możliwe że to była jakaś reakcja albo coś, były 2 tyg. przerwy i znowu kolejne podejście i skóra wysypała w ten sam sposób, btw. inne kosmetyki bez zmian, więc to wina tej większej zawartości wit. E). Otóż serum wspaniale się nadaje do rozstępów na udach i pośladkach! Nie wiem jak bardzo dobrze działa ale czerwone grube krechy znacznie i to znacznie różowieją (no na przestrzeni miesiąca tak jakby).

    Jeżeli chcecie zaryzykować na tłustą skórę (bo działanie antyoksydacyjne = mniej zaskórników oh ah) to spróbujcie, może wam zastąpić krem na noc bo wchłania się bardzo fajnie. Ale ja mam nauczkę, żeby preferować bardziej wodniste konsystencje. No ale każda skóra jest inna. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,że dzielisz się swoimi doświadczeniami:)
      Natomiast wcale nie jest prwne, że to po witaminie.E Cię wysypało, równie dobrze winna może byc witamina C.
      Mam juz kilka opinii osób z tłustą skórą, które stosowały serum maskę z.witaminą E i są bardzo zadowolone a tokoferolu jest tam znacznie więcej.

      Usuń
  20. Pani Ziemolino, czy do skóry tłustej/mieszanej można na noc używać SKINOREN GEL - zamiast EFFACLAR K - czy najlepiej to połączyć? Dziękuję za odp.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję je razem bez problemu. Tylko Skinoren nakładaj cienką warstwą bo mocno Cię ściągnie. Rano Effaclar K troszkę nawilży ale nadal ma działanie keratolityczne, na rano użyj po prostu tego czego Twoja skóra potrzebuje. Mi dodatkowo filtr na Effaclara K wgl rozwiązuje sprawę i skóra fajnie wygląda.

      Usuń
  21. Witam serdecznie
    Mam nietypową prośbę do Pani
    Pragnę kupić sobie dobry krem na noc i dzień,skóra odwodniona ,trochę trądziku,wiek 33 lata.Zastanawiałam się nad marką Clarins Multi activ i Yonelle H2O Infusion Hydrolipid Crem.Nie umiem rozszyfrować skład kremów a nie chce wydawać w błoto kolejnych piebiędzy a Pani w Douglasie nie umie mi opowiedzieć który z kremów ma gorszy skład,więcej niepotrzebnych mojej skórze składników.Proszę o pomoc bym mogła wybrać ten który nie bedzie napakowany tym co szkodzi.i

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdy składnik po składniku możesz wkleić do wyszukiwarki i mniej więcej dowiedzieć się co robi. Każdy tak zaczynał, znajdziesz mnóstwo postów na temat interpretacji składników. Nie zawsze dobry skład przekłada się na dobre działanie. I np. możesz trafić na wiele "złych" substancji takich jak parabeny nienawidzonych przez każdego eko-******, a to najlepiej przebadane konserwanty na świecie. Jak poświęcisz tak z 3 tyg. na składach będziesz lepiej je czytać niżeli farmaceutki w aptece. Zacznij od podstaw, co to Aqua... Paraffinum Liquidum, ect.

    A na pryszcze poszukaj sobie coś punktowego. Effaclar Duo + jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak. Dziewczyny nie jestem w stanie przeanalizować skladu kazdego kosmetyku, ktory mi wysylacie, sama.tez nie znam.wszystkich skladnikow i korzystam z wyszukiwarki.
      Poza tym, jak wielokrotnie pisałam, nie jestem miłośniczką obsesyjnego przeszukiwania INCI

      Usuń
  23. Witam Cię Ziemolino :)
    Muszę przyznać, że wpadłam na Twój blog całkiem przypadkowo. Po nadmiernym wystawianiu na słońce (kocham słoneczko) na twarzy zaczęła mi sie łuszczyć skóra i zaczęłam szukać w internecie dobrego kremu na to. Problem ten pojawił mi się na wysokości ust z boku oraz przeniosło sie na brodę z boku. Na poczatku to zbagatelizowałam, bo myślałam ,że samo przejdzie. Ale niestety. Kupiłam rekomendowany przez Ciebie Kerium DS i stosuję go od tygodnia. Na poczatku zauważyłam, że łuszczenie się zmniejszyło, ale niestety zaczerwienienie nie schodzi. Mam nadzieję, że to zbyt krótki czas stosowania tego kremu i że zaraz będą efekty. Po jakim czasie stosowania powinnam zauważyć, że kondycja skóry się poprawia?
    Pozdrawiam
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz stosować krem dłużej, nie wiem jak długo, zależy od stopnia nasilenia problemu i potencjału regeneracyjnego skóry. Możesz też wzmocnić kurację nakładając na Kerium Clotrimazolum

      Usuń
  24. Cześć !bardzo przydatny wpis ;) Staram się dużo nie opalać twarzy ,ciało jednak mam opalone ,chciałam zapytać czy chusteczki samoopalajace są bardzo szkodliwe dla skory ?kilka razy używałam chusteczki z firmy Dax .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samoopalacze generuja wolne rodniki przyspieszające starzenie, warto stosować je razem z jakims prepartem antyoksydacyjnym.

      Usuń
  25. Cześć !bardzo przydatny wpis ;) Staram się dużo nie opalać twarzy ,ciało jednak mam opalone ,chciałam zapytać czy chusteczki samoopalajace są bardzo szkodliwe dla skory ?kilka razy używałam chusteczki z firmy Dax .

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Ziemolino :) w tym roku z ciekawości kupiłam kilka różych filtrów: Avene, La Roche Posay, Sun Ozon, Uriage i mogę potwierdzić: 2 najlepsze, jakie kiedykolwiek stosowałam to polecany przez Ciebie Capital Soleil Vichy i Athelios La Roche Posay.
    Dobrze, że jesteś :) Chyba już nie będę eksperymentować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam to samo, i mogę stwierdzić, że Vichy to zdecydowanie mój faworyt :) Sara

      Usuń
    2. super, bardzo sie cieszę i fajnie, że o tym piszecie :)

      Usuń
  27. Witam :) Borykam się ze zmianami potrądzikowymi. Nie mam ich za wiele, ale są i szpecą. Dotychczas stosowałam krem Acne-derm z kwasem azelainowym. Przyspieszył gojenie i łagodził stany zapalne, jednak przebarwienia pozostały (mimo 2 miesięcy stosowania). Czytałam, że mój problem może pomóc mi rozwiązać inny kwas – glikolowy. Zaczęłam stosować ciekawe serum na noc LIQ CG z 7% kwasem glikolowym. W składzie ma dodatkowo: tokoferol oraz hydrolizowany hialuronian sodu (skuteczniej przenika do głębszych warstw skóry, odżywia, nawilża). Jestem w trakcie kuracji. Po kilku dniach stosowania zauważyłam efekty, mianowicie złuszczanie się powierzchniowej warstwy rogowej naskórka ( a to dobrze wróży na przyszłość). Ponadto brak nowych wyprysków. Skóra jest wyraźnie gładsza. Jestem zadowolona z efektów. Chodziło mi właśnie o poprawę stanu mojej cery oraz wyrównanie kolorytu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kwsa glikolowy jest polecany w przyapdku przebarwień a serum znamy, opisywałam je na tym blogu.

      Usuń
  28. Witaj, dużo dowiedziałam się o swojej cerze dzięki Tobie i Twoim tutejszym zapiskom. Zaczęłam przygodę z atre, do tego bronię się cicaflate, używam filtra 50 z Vichy i do przemywania mydła aleppo 35%. Balsam z LRP Lipikar AP+ też robił mojej buzi bardzo dobrze :) I to wszystko wyciągnięte z wiedzy którą tutaj nam dajesz :) Mam jednak pytanie, chciałabym nabyć serum z wit C najlepiej :) Mam cerę tłustą lecz odwodnioną, teraz w sumie wszystko się to zmieni, już widzę zmiany. Mogła byś polecić coś dobrego? Widziałam tutaj kilka takich specyfików, ale jeszcze nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia, i tak na poważnie nie wiedziałam, że daje to buzi tyle dobroci :) Może mogłabyś polecić coś co mnie nie zniszczy składem a pomoże dobrociami?:) Sara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Atredemie i retinoidach w ogóle, warto jest zastosować preparat z kwasem laktobionowym np. Iwostin Puritin peeling na noc, Ivostin Re-Liftin peeling na noc, lub którys z preparatów Neostraty.

      Usuń
    2. w takim razie spróbuje na pewno :) Sara

      Usuń
  29. Cześć Ziemolino :)
    mam pytanie odnośnie stosowania filtrów przy retinoidach (atrederm). W tym roku będzie to już moja druga kuracja. Podczas pierwszej bardzo restrykcyjnie stosowałam filtry (codziennie) i unikałam słońca, tyle się naczytałam że jest to absolutna konieczność, że nie obeszłam się bez filtra i w sumie na stałe zagościł w mojej pielęgnacji(nie tylko podczas kuracji).
    Obecnie moja sytuacja wygląda tak, że od poniedziałku do piątku pracuję i mam dosłownie 5 minut do pracy, siedzę w pomieszczeniu mało nasłonecznionym i zastanawiam się czy jest w ogóle sens obciążać skórę filtrami na cały dzień (nakładałabym je rano pod makijaż), gdy praktycznie w ogóle nie jestem narażona na promieniowanie??? Co o tym myślisz?
    Oczywiście popołudnia i weekendy, które spędzam na zewnątrz - to całkiem inna bajka, wtedy zawsze mam filtr. Zastanawiam się tylko nad tym czy w godzinach pracy mogę go sobie odpuścić bez jakiejś szkody dla skóry (nie chce nabawić się przebarwień). Jak myślisz?
    A drugie pytanie dotyczy tego, jak szybko po zakończeniu kuracji atredermem można starać się o dziecko?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rzeczywiście lepiej sobie filtr odpuscic, zwłaszcza, że chemiczne substancje zawarte w filtrach podrazniają i tak już wydelikacona skórę.
      Po Atredermie od razu mozesz podjąć staranie o dziecko. Zerknij do tego postu: http://kosmostolog.blogspot.com/2012/10/chce-zajsc-w-ciaze-ale-wciaz-jeszcze.html

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  30. Ja latem mam zawsze straszny wysyp drobnych krostek na czole. Nie mam grzywki, włosy staram się spinać w kok, a i tak codziennie budzę się z "kaszką". Do tego strasznie się świecę, a kremy z filtrem jeszcze to podkreślają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś Vichy lub LRP? Jeśli odczekać z nałożeniem makijażu jakieś 10 min, filtry są prawie niewyczuwalne. Na kaszke polecam Eff Duo, potrafi wygładzić skórę w jedna noc.

      Usuń
  31. Ziemolino postaram się krótko.
    PROBLEM : Twarz zasypana grudkami (czoło, policzki i broda) drobne małe krostki których jest duzo. Nie ropieja, po prostu są.
    Dotychczasowe działania ? Locacid, krem z kwasem salicynowym i pirogronowym. Efekt ? Nadal mam na twarzy. Polecilabys mi jakiś kosmetyk czy oczyszczanie u kosmetyczki ? Ed1992

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, może podejdz do kosmetyczki, żeby sprawdziła co to za grudki, może prosaki, albo zamkniete zaskórniki? Podejrzane, że nie zniknęły po tak silnych specyfikach, ewentualanie może to efekt podraznienia po Locacidzie tzw "pokwasówki"? Trudno mi coś doradzić, jesli nie wiem, jakie jest podłoże zmian.

      Usuń
  32. Czy tzw. "parówki" ziołowe na twarz bardziej służą czy szkodzą cerze z trądzikiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, moim zdaniem parówki na twarz szkodzą każdemu typowi skóry. Ponieważ gorąca para może spowodować pękanie naczynek, stosowanie parówek może uwrażliwić skórę, bo gorąca para jest moim zdaniem absolutnie drażniąca dla skóry. Skórze totalnie nie służą ekstremalne temperatury, to tylko jej przeszkadza w swojej "egzystencji", optymalna temperatura to temperatura ciała.

      Jeżeli chcesz użyć ziół na trądzik, lepiej skonsultuj się z dermatologiem. Moim zdaniem lepiej użyć ziół w postaci toniku do przemywania niżeli męczyć skórę gorącą parą. Dobrze, żeby te zioła były delikatne dla skóry i nie wywoływały reakcji fototoksycznych gdy się wyjdzie na słońce. Zioła chyba lepiej pić tak jak wierzbownica, czystek, fiołek trójbarwny. Czy tam co tam chcesz.

      Poza tym, parówki powinny odejść w kompletne zapomnienie. To, że pory się otwierają i zamykają to kompletna nieprawda i wynika z niewiedzy i ploteczek. Pory nie mają mięśni żeby się zacisnąć i rozluźnić. Po prostu są ujściami gruczołów łojowych i ich się nigdy nie da zamknąć, tylko zminimalizować ich widoczność poprzez eksfoliację skóry i dbanie by nie doszło do zaczopowania. Lód też nie spowoduje zamknięcia porów... tylko zwęży naczynia krwionośne i skóra będzie bardziej zwarta w dotyku.

      Po co ryzykować :)

      Usuń
    2. W sumie masz racje i wszystko co napisałaś to wiem, ale raz na jakiś czas jak zastosuje taką "parówke" i później zastosuje jakaś maskę to daje fajny efekt. Jednak chciałam zapytać się jak to widzą inni. Poza tym dziękuje za wyczerpującą odpowiedz :)

      Usuń
  33. Czy będzie wpis o lysieniu u kobiet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już go nawet rozpoczęłam, ale to trudny temat i trochę to potrwa.

      Usuń
  34. Dosyć przejrzyście i konkretnie. Dbałość o szczegóły czyni ten blog wartościowym i godnym polecenia. Miło się tu było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mariko, zapraszam częściej:)

      Usuń
  35. Droga Ziemolino mam pytanie. Od trzech dni stosuje kurację od mojej dermatolog. Rano żel ducray keracyl pp a następnie krem keracyl pp, oba produkty dla cery trądzikowej. Na noc acnelec, doustnie tetralysal. Wszystko goi sie pięknie, problem tylko w tym, że gdy wieczorem umyje twarz (z gabka konjac) i czekam 20 minut (zalecenie Pani Doktor) aż twarz będzie sucha żeby nałożyć acnelec, to moja skora na brodzie strasznie piecze i jest zaczerwieniona. Cala twarz jest ściągnięta i czuje dyskomfort. Co prawda rano po umyciu twarzy i nalozeniu kremu na dzien jest okey, ale wieczorem nie jest fajnie. Cala moja skora zaczela sie wyraźnie łuszczyć, suchych skórek nie mam chyba tylko na czole. Kupiłam wode termalna LRP z nadzieja ze ukoi skórę, zobaczymy. Czy mogę temu jeszcze jakoś zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm też mam coś takiego. Moja skóra piecze jak szalona przy Differinie po odczekaniu nawet pół godziny po umyciu. Rano nawet mnie zwykły krem nawilżający potrafi piec. Więc sprawdziłem skład tego Acnelecu i własnie ma adapalen tak jak Differin :). Dużo ludzi reaguje pieczeniem na adapalen. Nie przejmuj się, trzeba niestety cierpieć dla piękna. :) Spytaj się dermatologa czy możesz wyznaczyć jakieś dni na odbudowanie skóry jakimś preparatem barierowym czy to Cicalfate z Avéne czy Cicaplast z LRP, ewentualnie Cetaphil DS w tubce. Raczej dermatolog będzie wiedział kiedy odstawić Cię z tego leku. To skóra fajnie się zacznie regenerować i nic piec nie powinno. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Powodzenia. R.

      Usuń
    2. Bardzo dziekuję Ci za pomoc R:) Tak adapalen może porządnie podraznić skórę. Wg mnie powinnaś odstawić gąbkęę do mycia, zmniejszyć częstotliwość stosowania Acneleku i wprowadzic krem łagodzacy, którś z propozycji R.

      Usuń
  36. Zna ktoś jakieś fajne preparaty z hydrochinonem? Nawet na receptę. Wiem, że kiedyś był taki żel rozjaśniający z 2% hydrochinonem z firmy Neostrata, ale nawet na internecie nie mogę znaleźć tego produktu, chyba zmienili szatę graficzną z tej serii a w składach już nie widać hydroquinone. </3 Ciekawe czy głąby z UE go nie zakazały... aha i nie interesują mnie stękania jaki ten hydrochinon jest rakotwórczy i wgl jest dobrze przebadany, ma potwierdzone działanie i to się liczy. Jak ktoś zna coś bardzo dobrego na przebarwienia to też się nie obrażę jak ktoś poda swoje rekomendacje. Cena nie gra roli, żadne toniki z pietruszki proszę -_-... bo przerobione mam wszystko i retinoidy i kwasy kiepsko sobie z nimi radzą, a chcę znaleźć chociaż coś przed laserem (a jest drogi oj drogi :/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żel jest na allegro, zmieniona szata graficzna ale skład ten sam, cena ok 180 zł. Z UE wycofany dlatego ciężko dostępny.

      Usuń
    2. O proszę, nie wpadło mi to do głowy. Dzięki!

      Usuń
  37. Proszę wszystkich o pomoc.

    Od prawie dwoch tygodni używam effaclar duo. Boże, jak mi czoło zasypało ropnymi krostami. Pieka i bola. Oczywiscie prawie wszytmie powyciskałam:/ Wiem, głupia ja... :(

    Odstawić krem? Na czole wcześniej rzadko miałam pryszcze.

    Krem nakładam na strefę T na noc. Czy to stan przejściowy?

    Pierwszy tydzień z kremem to rewelacja, a wysyp pojawił się po mniej więcej tygodniu.

    Będę wdzięczna za każdą radę. Dziekuje:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Effaclar Duo, moze powodować wysyp, ale najczęsciej jest on przejściowy. Spróbuj zmniejszyć częstotliwośc stosowania kremu, wprowadz krem kojaco- łagodzacy np. Toleriane ultra na noc, Tolederm itp, możesz też zastosować antybiotyk na zmiany zapalne.
      Jesli wysyp będzie sie ciągnął zbyt długo, po prostu odstaw krem, możliwe, że po prostu Ci nie służy.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź.

      Mam nadzieję, ze wysyp minie. Odkąd stosuje effaclar to nie mam problemu z suchymi skorkami na twarzy. A poza tym w ciągu tych dwóch tygodni mam wrażenie, ze rozjasnił nieco plamki, których nabawiłam się w ciąży. Dlatego jeszcze się nie poddam:)

      Naprawdę bardzo dziękuję za szybka odpowiedź, bo trochę się przestraszyłam. Pozdrawiam

      Usuń
  38. No i wpadłam.. w bloga oczywiście. Czytam i czytam i chce działać. Bardzo proszę o poradę czy dobrze zrozumiałam. Postaram się konkretnie bez rozpisywania.
    Kobieta 34 l. Cera najprawdopodobniej mieszana. Mnóstwo rozszerzonych porów i zaskornikow w strefie T. Często tłusta warstewka na twarzy. Policzki hmm ani suche ani tłuste, bolące pryszcze okresowo na żuchwie oraz codziennie kilka małych pryszczyków z białym końcem rozsianych po twarzy, sporadycznie kule podskórne. Skóra już lekko obwisła, ze zmarszczkami:/ Mocno paląca buraka oraz czerwony nos przy zmianach temperatury. Raczej bez przebarwień, szara.
    Planuje mocno po omacku:
    Noc: Effeclar Duo po zmyciu makijażu płynem micelarnym (co na zmianę jeśli nie powinno się cały czas? Effeclaru? Kwasy?)
    Dzień: vit C - liq cc oraz na to krem Ruboril Isis (stosowałam - działa). (Nie wiem czy jakiś jeszcze krem do tego czy na zmianę powinnam? Kremy, których używałam po kilku dniach pozostawiały tłustą warstwę. Sprawdził się jedynie Clinique moisture surge.)
    Nie wiem czego i jak używać na zmarszczki.
    Używam szczoteczki do mycia Visapur z delikatną szczoteczką z bylejakim żelem. Planuje myć twarz z jakimś delikatnym żelem tylko zastanawiam się czy wieczorem czy lepiej rano po nocy - nie chce myć dwa razy dziennie szczoteczką gdyż czuje, że to za dużo. Przed rozpoczęciem używania szczoteczki ogromnym problemem były suche skórki na nosie - nie do pozbycia i bardzo widoczne po nałożeniu podkładu.
    Bardzo proszę o uzupełnienie bądź skorygowanie. Kompletnie nie znam się na niuansach co przed czym i jak często:/
    Chciałabym jeszcze dodać.. Może z Effeclar Duo na noc na zmianę mogę włączyć Sesderma Retises 0,50%?
    Czy potrzebuje toniku?
    Czy mogę stosować derma-roller? Jeśli tak jak powinno się go prawidłowo używać?
    Z góry bardzo dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana(szkoda, że się nie przedstawiłaś)

      Dobrze kombinujesz, Effaclar Duo ok, ale raczej niereguralnie- do zalecznie zmian zapalnych. Na zmaianę z kremem z retinolem Sesdermy jak najbardziej- nie wiem jednak, czy Twoja" paląca buraka" cera zniesie aż taką częstotliwość, może rozpocznij od aplikacji retinolu 2 razy w tygodniu? Fajną opcją dla Twojej cery jest też kwas laktobionowy.

      Wówczas na dzień pozostań przy Ruborilu, to swietny preparat a serum z witaminą C zostaw sobie na wiosnę.

      Ta pielegnacja ne wymaga już tonizowania, zwłaszcza, że do demakijażu nie używasz mleczka.

      Nigdy nie miałam derma-rolera nie umiem Ci powiedzieć, jak go prawidłowo używać. Natomiast zamierzam wprowadzić go tej zimy, więc na pewno o tym napiszę.

      Buziaki!

      Usuń
    2. Zwykle jestem obserwatorką, nie uczestniczę w forach stąd moje nieobycie i brak kultury w sieci;) Iza - błądząca w ciemności;)
      Podsumowując:
      Noc: Effaclar Duo przez jakis czas (z wiarą, że zaskórniki znikną, a pory się zmniejszą) przerywany co trzeci dzien Sesdermą z retinolem (tak sobie myślę, że może jakieś mniejsze stężenie-chociaż nie wiem o czym mówię;)
      Czy jeśli Effeclar Duo nieregularnie a Sesderma co trzeci dzień to do tego coś z kwasem laktobionowym? Jeśli tak, co to może być? (naprawdę jestem totalnie ciemna w tym temacie). Czy to wystarczy na zmarszczki?

      Dzień:Ruboril i może jakiś filtr np. Vichy o którym piszesz?

      i.. już? bo bojowo nastawiłam się na zakupy;)

      W ogóle serdecznie dziękuję za odpowiedź bo myślałam, że takowa mi się nie przytrafi:) (chociaż sprawdzałam z nadzieją co jakiś czas) Zaskoczenie co najmniej jakbym dostała jakiś prezencik:)

      Usuń
    3. Nie wiem jak Twoja skóra zareaguje na retinol, może warto, przynajmniej na początek, zastosowac mniejszą dawkę. Możliwe też, że połaczenie z Effaclarem Duo, okaże sie zbyt mocne. Wówczas zmniejsz również częśtotliwość stos. Effaclaru i w wolne dni używaj kremu Ruboril, lub innego kojącego, na noc.

      Kwas laktobionowy to opacja, możesz po niego sięgnąć po kuracji rtinolem, lub w przyszłym roku.

      Na dzień oczywiście zastosuj któryś z polecanych przeze mnie filtrów.

      Usuń
  39. Hej. Nie wiem czy bedziesz pamiętać ale kilka dni temu pisalam na blogu u Asi Hexx, tak w skrocie to, ze mam zaleczony tradzik rozowaty, nie mam krost a zaczely mi sie robic jakies dziurki tzn wytlumaczylas mi, ze sa to rozszerzone pory;).
    Bylam u kolejnego dermatologa i Pani powiedziala, ze nie moge uzywac tretynoiny tak jak mowil poprzedni;), ani nie moze zrobic mi żadnych peelingow, sa zbyt inwazyjne dla wrazliwej skory z rumieniem, ze wtedy tradzik rozowaty przeszedl by w nastepna faze.
    Przepisala axotret tj. izotretynoine doustna i, potym pory maja sie przestac robic i zwezic, zapewnila ze zadnych wysypow nie bedzie bo ja nie mam zadnych krost itd. Ale martwi mnie, ze potym rowniez skora staje sie wrazliwa?? A tego boje sie najbardziej! Pytalam tez o ipl ale Pani dermatolog powiedziala ze to na rumien dziala nie na pory, jak w koncu ogarne co teraz robic to bede chciala prosic o namiary lekarza u ktorego wykonywalas ipl... bo na razie po tych wizytach jestem splukana a nadal nie wiem co w koncu robic:(, wiec wykupie w koncu ten axotret tylko co dalej, jak dbac o skore, o wlosy??
    Czy toleriane ultra na noc wystarczy do nawilzania?
    Badania mam zrobic po miesiacu jak organizm reaguje, nie pamietam kiedy ostatni raz mialam jakies, wiem ze mam wysoki cukier kiedys niskoplytkowosc, moze nadal, nie wiem;). Byly tez jakies inne z sercem ale to dawno, no ale juz musze sie na cos zdecydowac bo w koncu zbankrutuje;).
    Czy moglabym odezwac sie na skypie gdzies za dwa tyg, to Tobie powiem wiecej;)bo do tego dochodzi moj depresyjny charakter, dlatego boje sie tych ubocznych skutkow?
    A teraz po prostu tak mniej wiecej co robic do tej pory? Czego uzywac, bo mam brac jedna tabletke dziennie do tego rano skinoren, czy to w ogole mozna laczyc? Plus na wieczor jakas solantra... ale co z pielegnacja??
    Jesli ktos sie orientuje w tym temacie ktos w podobnej sytacji to prosze o rade, jak przy takiej wrazliwej z rosacea skorze mozna dzialac na te pory, czy naprawdę zero peelingow? aga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś Twój komentarz jest bardzo chaotyczny, rozumiem Twoje rozterki, ale nie umiem ich rozwiać, bo nie wiem jak Twój organizm zareaguje na Izo, nie wiem, jak zareaguje Twoja skóra.

      Obawiam sie jedynie, że stosowanie kwasu azelainowego razem z doustną izotretinoiną, może zbyt podraznić skórę, przynajmniej w początkowej fazie. Skupiłabym sie raczej na pielegnacji kojąco- łagodzacej (Toleriane, Tolederm, cicaplast itp) i wprowadiła AzA jesli bedzie dobra tolerancja.
      Wrócimy do tematu, jak rozpocznieszz kurację i będą pierwsze reakcje, w tym momencie nie umiem nic powiedzieć.

      Jesli chcesz porozmawiać ze mną przez skype, proszę o kontak mailowy.

      Powodzenia!

      Usuń
  40. Witam serdecznie!
    Potrzebuję Pani pomocy. Wciąż usiłuję dobrać sobie odpowiednią pielęgnację i stąd jedno moje pytanie : Czy Effaclar K+ będzie dobry jako krem do likwidacji (prócz wyprysków i zaskórników) tych ropnych wyprysków ? W sensie takich białych 'syfków', które się tak cholernie rzucają w oczy, że od razu chce się je wyciskać i po wyciśnięciu wylatuje biała substancja ?

    OdpowiedzUsuń
  41. Kochana Ziemolino,
    nie wiem ile dokładnie miałaś lat na tym zdjęciu, ale mam wrażenie, że dla Twojej skóry czas się zatrzymał <3

    A co do słońca, to na mój acne niestety ono nie działa. Ale ja już się przyzwyczaiłam, że na mnie oprócz izotretinoiny nic nie działa. Chyba że jest coś czego jeszcze nie spróbowałam.

    Moja pielęgnacja wygląda tak:

    LATO

    Dzień: oczyszczanie hydrolatami lub różowym micelem z Biodermy, effaclar K+ i na to Anthelios ultralekki + makijaż
    Noc: demakijaż olejkiem z Bielendy + pianka z serii "A" Pharmaceris (żeby domyć olejek) lub jakikolwiek inny apteczny żel dla skóry suchej lub wrażliwej+ hydrolat jako tonik.
    Następnie effaclar duo+ .
    Raz w tygodniu stosuję na noc zamiast effaclaru Skinoren. 2 razy w tygodniu maska z zielonej glinki i raz w tygodniu maska ze spiruliny. Jak czuję, że skóra potrzebuje nawilżenia (sporadycznie się to zdarza) to smaruję ją olejkiem z wiesiołka.

    Zima/jesień/wczesna wiosna:

    dzień - tak samo jak w lecie
    noc - demakijaż tak samo jak latem, następnie izotrexin jeśli jest taka potrzeba, a niestety potrzeba jest regularna. I jest to jedyny okres czasu kiedy mam pewność, że wysypu nie będzie.

    I tu się pojawia problem...
    Próbowałam zamiast izotrexinu używać kwasów (glico-A, wszystkie peelingi Iwostinu), ale na mnie chyba nie działają tak jak powinny. Zawsze mam po nich wysyp (włącznie z ropnymi krostami), który niestety nie ginie (próbowałam odstawiać na kilka dni, stosować rzadziej itd - nic z tego).

    Ponadto zaczynam sie zastanwiać czy jest sens wydawać kasę na effaclary, skoro zarówno wtedy jak ich nie używałam jak i teraz sytuacja jest cyklicznie taka sama:
    po zimowej kuracji izotrexinem mam gładką, piękną cerę na ok. pół roku. Potem trądzik wraca (dodam, że mam go tylko i wyłącznie na brodzie i w okolicach dolnej wargi, co jest jednak jakimś pocieszeniem).

    Kiedyś po zakończeniu kuracji izotrexinem oprócz demakijażu i porannego micela używałam tylko filtru na dzień oraz kremu nawilżającego na noc. Myślałam, że dlatego po pół roku acne wraca, bo nie podtrzymuję efektów. Tararara. Więc zmieniłam schemat na powyższy. Jednak znowu jest to samo. Dokładnie pół roku po izotrexinie wysyp wrócił.
    Nie wiem co mam o tym myśleć. Narazie myślę tyle, że chyba się trzeba do lekarza wybrać. Po receptę na izotrexin...

    OdpowiedzUsuń
  42. PS czy słyszałaś może o azjatyckiej pielęgnacji? jak tak to co o tym sądzisz odnośnie skóry z acne? a Wy, dziewczyny, macie z tym jakieś doświadczenia??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego doświadczenia wiem, że co za dużo to nie zdrowo. Jeżeli masz powiedzmy olej do oczyszczania, piankę do zmycia oleju czy żel, potem jakiś peeling po tym, tonik, maskę w płachcie, potem serum/esencje, potem lotion/softener/krem, kremy specjalistyczne, krem pod oczy, na dzień krem z filtrem, czy na noc maseczka całonocna.

      To wyobraź sobie ile to jest składników stosowanych ciągle po sobie bez przerwy. Ciężko mi wyobrazić, że każdy składnik się ze sobą polubi i ma szansę zadziałać jak kolejne warstwy produktów możliwie niwelują inne składniki aktywne? Pomijając fakt, że każdy produkt w koreańskiej pielęgnacji *przeważnie może mieć od cholery perfum i zapachów, no to wiesz dla skóry to mogłoby być gwarantowane podrażnienie. Bynajmniej moja skóra nie toleruje zapachów.

      Nie chcę Cię zniechęcać, ale wolę stawiać na jakość i działanie niżeli na 15,20,80 produktów, które mają ogarnąć moją skórę i nawet nie mogę obserwować co działa a co podrażnia, co szkodzi. Chociaż niektórzy koreańczycy i koreanki mają tak zaje... skórę, że normalnie photoshop w realu. No zresztą oni mają botoks, wypełniacze i lasery tańsze także, może to i to się przyczynia do dobrej skóry.

      Usuń
    2. A kto tak ciekawie pisze? Przedstaw sie anonimku :-) Tez uwazam, ze im mniej tym lepiej

      Usuń
  43. "Ponadto zaczynam sie zastanwiać czy jest sens wydawać kasę na effaclary, skoro zarówno wtedy jak ich nie używałam jak i teraz sytuacja jest cyklicznie taka sama"
    Zawsze zachęcam do obserwowania skóry i reagowania na jej potrzeby, więc jesli widzisz, że stosowanie Effaclarów latem nie ma sensu- to je sobie odpuść a przynajmniej nie kupuj, zanim nie pojawi się jednak potrzeba.

    Pielegnacja skóry trądzikowej polega na cyklicznych głebokich złuszczaniach, pielęgnacja zewnętrzna to tylko lecznie objawowe, więc musi byc regularna, nie wiem dlaczego wahasz się przed stosowaniem isotrexu, jesli Ci pomaga?

    Chyba, ze zauważyłas duże uwrazliwienie skóry i boisz się ciemnej strony retinoidów? Myślę, że mogłabys w tym roku zmniejszyć czestotliwośc stosowania Isotrexu do np 1 raz w tygodniu, a w inne dni zastosowała kwas laktobionowy, ale w stężenieu minimum 10%. Może uda nam się stopniowo wyeliminować retinoid.

    Jestem bardzo ciekawa, jak taka kuracja wpłynie na Twoją skórę i jesli się na nią zdecydujesz, koniecznie opisz swoje doświadczenia.

    W poście " Dlaczego tak wiele współczesnych kobiet ma trądzik" pisałam o pielegnacji uzupełniającej o przeciwutleniaczach i antyandrogenach oraz o zmniejszeniu w diecie produktów o wysokim indeksie glikemicznym. Acne to złożone schorzenie i należy zadziałać na wielu frontach równocześnie.

    Pozdrawiam Cię serdecznie Olgo:)

    PS. Owszem słyszałam o pielegnacji azjatyckie, ale nigdy nie zgłebiłam tematu, więc nie będę się wypowiadać.

    OdpowiedzUsuń
  44. Czytałam uważnie wszystkie Twoje posty dotyczące acne i postanowiłam, że jak tylko "wykończę" effaclary to przerzucam się na LIQ CC na dzień (dopóki jeszcze zalatuje latem), chcę zobaczyć jak taki antyutleniacz się u mnie sprawdzą, bo liq CE na noc już raczej nie zdążę wypróbować przed zimowym złuszczaniem.

    Jeśli chodzi o Izotrexin ( z tego co wiem od izotrexu różni się tym, że zawiera w składzie również antybiotyk), to nie zauważyłam żadnego podrażnienia, nie ma widocznego gołym okiem łuszczenia, więc jest to środek idealny dla mnie, ale chyba przez świadomość ryzyka "ciemnej strony" boję się go ciągle stosować, może bezpodstawnie w moim przyapdku? A może to dlatego, że mam jakieś dziwne fobie, że przestanie na mnie wkońcu działać i już nic mi nie pomoże... Sama nie wiem.

    Co do antyandrogenów - piłam jakieś 4 miesiące wierzbiwnicę i ładnie ograniczyła mi łojotok na czole i brodzie, (oprócz nosa, ale wiem, że to ciężka sprawa tak jak wągry w tym miejscu ;/ ) ale acne na brodzie i wokół ust i tak w trakcie wrócił, więc dałam jej spokój.

    Od dawna staram się też ograniczać produkty z wysokim IG bo niestety przybieram od ich nadmiaru na wadze. Kiedyś nawet stosowałam się restrykcyjnie do diety Montignaca, jednak nie widzę różnicy w wyglądzie skóry teraz i sprzed diety. Ale i tak jestem ZA takim żywieniem!

    Z początkiem października pójdę po izotrexin i kwas laktobionowy - zrobię tak jak radzisz, to na noc a na dzień LIQ CC + Antek oczywiście.
    Rozglądałam się za preparatami z lakto, Lactobionic z Arkany wydaje się być ciekawy. Znalazłam też preparaty z Bielendy ze stężeniem 20 i 40%, jednak zupełnie nie wiem jak często mogłabym ich używać?

    Dziękuję Ci za odzew i ściskam mocno! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Preparaty Bielendy maja bardzo niskie pH i sa przeznaczone do zabiegów, więc nie łączyłabym ich z izotretinoiną. Myślałam raczej o serum bionowym 10-12% poszukaj w Neostracie.

      Usuń
  45. * "(dopóki jeszcze zalatuje latem)" zaplątało mi się to stwierdzenie z innego wersa :D wiem, że LIQ CC można go spokojnie używać cały rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A serum z witamina E może być dobrym preparatem odżywczym i nawilzającym podczas Twojej kuracji.
      Buziaki Olgo

      Usuń
    2. Znalazlam 10% lakto w neostracie i w arkanie, ktorys preparat byl kremem a drugi serum.

      Z kwasow LHA mam tez chec wyprobowac glukonolakton w formie toniku/esencji na dzien pod serum z wit. C, a na noc serum z kw. laktobionowym oraz izotrexin co kilka dni.

      W ktoryms z postow wspominalas, ze wit. C i glukonolakton dobrze ze soba dzialaja.
      Tylko zastanawiam sie czy to nie za duzo? Nie chce przesadzic.

      Juz sie nie moge doczekac do wyprobowania LIQow i lakto !
      Dziekuje Ci za odp. i sciskam mocno :*

      Usuń
    3. Tylko ciekawe czy kwas nie zdestabilizuje Antka lub odwrotnie :/

      Usuń
  46. Droga Ziemolino, czy mogę stosować w wieczornej pielęgnacji serum Liq CC light pod effaclar duo +??? Bardzo proszę o radę. Dodam jedynie, że jestem po leczeniu doustną izo, ale nadal mam trndencję do zaskórników :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy oba preparaty będą kompatybilne, nakładanie czegokolwiek, a zwłaszcza preparatu aktywnego, na inny równie aktywny, zawsze niesie za sobą ryzyko podraznienia czy destabilizacji. Proponuje stosowac preparaty naprzemienie- jedna noc Effaclar, drugą Liq.

      Usuń
    2. Ziemolino, dziękuję bardzo za odpowiedź. Zanim jednak ją napisałaś, ja postanowiłam po prostu sprawdzić jak takie połączenie zadziała. Podrażnień zero, skóra gładka i jakby lepiej znosi effaclar, w sensie takim, że skóra tak potwornie się nie łuszczy. I koloryt super :) Także ze swojego doświadczenia mogę śmiało polecić. Zastanawiam się jedynie nad czymś nawilżającym na dzień - mam pod ręką koktajl Bandi z serii Female 35+. Czy myślisz, że mógłby się nadać??

      Usuń
    3. Fajnie :-) choć jednorazowe użycie, jeszcze nam nic nie mówi, daj znać jak postosujesz wiecej.
      Nie znam tego kremu Bandi.

      Usuń
  47. Witam Ziemolino,
    zdecydowałam się na suplementowanie preparatem, który polecał Patryk: olimp anti-ox power blend, powiedź mi proszę ile taki suplement mogę przyjmować? stosować kuracyjnie np 3 miesiące czy dłużej? Jakie robić przerwy?
    Pozdrawiam Cię ciepło :)
    Matylda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz organizm cały czas potrzebuje ochrony przed wolnmi rodnikami. Ja łykam preparat dr. Ratha niezmiennie juz od kilku lat.

      Usuń
    2. Polecam jedzenie aronii (kupny sok traci wiele właściwości bo jest pasteryzowany i ma za dużo cukru) nie są jakieś super smaczne, więc zblenduj sobie miseczkę i dodaj stewii czy ksylitolu. I przez słomkę pij, straaaaasznie barwi zęby.

      Usuń
  48. Zagłębiając się troche w tematy związane z dietą naczytałam się, że nabiał właśnie ogólnie nie jest zbyt zdrowy dla organizmu. Jednak wydaje mi się, że to za krótki okres czasu żeby brak mleka tak wpłynął na Twoją skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Droga Ziemolino,
    zastanawiam się jak połączyć stosowanie effeclaru duo / skinorenu z filtrami. Czy mogę na nie nakładać filtr, czy też powinien być on nakładany na bezpośrednio na skórę.
    Serdecznie Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  50. Jest to dość problematyczne, filtr żeby dzialal najlepiej, musi by nałożony na czysta skórę. Nie wiemy tez na ile bedzie kompatybilny z kwasami, zawsze istnieje ryzyko podraznienia czy destabilizacji. Moze nakladaj Skinoren maprzemiennie z Effaclarem na noc?

    OdpowiedzUsuń
  51. dla skóry mieszanej, naczynkowej z zaskórniakami i rozszerzonymi porami, który krem byłby najlepszy z retinolem?
    -Sesderma Retises 0,50%
    -Redermic R
    -ODŻYWCZY KREM Z RETINOLEM I KWASEM FERULOWYM RETI FUSION RICH CREAM Arkana (skład Aqua, Caprylic/Capric Triglycerides, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate SE, Alcohol Dent., Stearic Acid, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Tocopheryl Acetate, Ferulic Acid, Retinol, Polysorbate 20, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Ascorbic Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, BHA, BHT, Sodium Hydroxide, Parfum, Linalool, D-Limonene, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Citral, Lactose, Microcrystalline Cellulose, CI 77492)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, który krem będzie najlepszy dla Twojej skóry, zwłaszcza, ze sama uzywałam tylko jeden z nich Redermica, a podanie składu wcale nie załatwia sprawy- nie tylko skład czyni kosmetyk. Nie napisałas też o swojej skórze za wiele. Jedyne co moge powiedzieć to, że spośród przedstawionych propozycji Redermic będzie najdelikatniejszy a Sesderma to prawdziwy killer.

      Usuń
  52. Co możecie polecić na zaskórniki i przebarwienia na plecach i dekoldzie? Tam skóra jest grubsza niż na twarzy. Czy jakieś dermokosmetyki apteczne pomogą np. pharmaceris krem z 10% kwasem migdałowym lub iwostin peeling na noc? Bo nie wiem czy jest sens wydawać na to pieniądze czy lepiej kupić coś z mocniejszym stężeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na plecy polecam to: https://kosmostolog.blogspot.com/2012/10/atrederm-pogromca-zaskornikow.html

      Usuń
    2. Dziekuje ze odpisalas:)
      Tylko lekarz nie chce wypisać bo się boi że mogę zrobić sobie "krzywdę" i leczy mnie ciągle epiduo ( nie powiem że nie działa, bo działa, ale za każdą tubke placic ponad 40zł i na długo nie starcza, to nie wiem co robić. Już szukam preparatów które można kupić bez recepty.

      Usuń
    3. Na przebarwienia najlepszy jest głęboki peeling chemiczny u dermatologa lub wykwalifikowanej kosmetyczki, np. kwasem azelainowym lub innym. Leczenie przebarwień dermokosmetykami to dłuuugi proces i nieopłacalny, bo porządny preparat też kosztuje, a raczej niemożliwe, żeby skończyło się na jednym opakowaniu. sprawdziłam na sobie...
      A po atrederm może pójdź do swojego rodzinnego lekarza? ja zawsze chodze do rodzinnego po Izotrexin :)

      Usuń
    4. Dziewczyny, a sądzicie o skinorenie lub acnatac? Da rade?

      Usuń
  53. Witam,
    zwracam się do Pani z pytaniem o trądzik u 12 latka. Śledzę Pani bloga od początku dzięki niemu poradziłam sobie z trądzikiem wieku dorosłego ale mam teraz problem z moim 12 letnim synem. Ma straszne zaskórniki z których powstają ropne krosty. Stosuje Efaclar K i Duo na zmianę ale u niego to niewiele pomaga. Nie wiem czy co jeszcze można stosować u tak młodej osoby aby nie zaszkodzić. Czy może już iść do dermatologa chociaż po swoich doświadczeniach wiem, że niewiele mogą pomóc (wydana spora kwota i zniszczona cera gorzej niż przed leczeniem.
    Czy mogę liczyć na Pani pomoc w tym temacie. Będę bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie specjalizuję się w leczeniu dzieci, najlepiej idz do dermtologa, by jak najszybciej zahamowac rozwój choroby, a przynajmniej zapobiec jej skutkom.

      Usuń
  54. Witaj Ziemolino ;) udało mi się znaleźć "swój" plan pielęgnacji w oparciu o Twoje posty. Teraz chciałabym prosić Ciebie o poradę. Nie wiem czy możesz coś powiedzieć na temat męskiej skóry i nie wiem na ile różni się ona od naszej. Ale krem sesderma retises 0,5 który nazwałaś wyżej killerem stosowany na dosyć zaawansowane zmarszki nie robi totalnie nic. I nie mówię tu o zniknięciu zmarszczek bo wiem że na to o kilkanaście lat pielęgnacji za późno, ale czy to możliwe by skóra w żaden sposób na niego nie reagowała?
    Może kremy te są przeznaczone dla kobiecych cer?
    Czy w związku z tym mogłabyś polecić coś grubszego kalibru, a może trzeba szukać kosmetyków w innej kategorii, niekoniecznie z retinolem?
    Pozdrawiam, Ada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ado, co to znaczy, ze krem nie robi nic? Rozumiem, że pewnie skóra się nie łuszczy i nie jest podrażniona? Retinol nie zawsze musi powodoać stan zapalny, skóry suche, bądż z wyregulowanym cyklem naskórkowym nie będę się w ogóle łuszczyły. Nic sie nie martw- retinol działa również na męską skórę a kuracja musi byc prowadzona przez co najmniej 4 miesiące:)

      Usuń
  55. Witam, jestem tutaj nowa i muszę przyznać, że Twój blog jest niesamowitą skarbnicą wiedzy :) Znalazłam dużo informacji o linii Effaclar, ale nigdzie nie wspominasz o kremie Effaclar Mat (Sebo - regulujący krem nawilżający przeciw błyszczeniu skóry) - oczywiście wyczytałam, że nie jesteś zwolenniczką kremów matująco-nawilżających. Będę wdzięczna jeśli napiszesz kilka słów o tym produkcie, a może również wypowiedzą się inne osoby, które stosują ten krem. Co myślicie o połączeniu kremu Effaclar Duo (na noc) i Effaclar Mat (na dzień)? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam Ziemolino. Mam problem z trądzikiem, Nie mam zasypanej całej twarzy lecz przeważnie mam kilka krost które czasami są małe i szybko schodzą a czasami tak jak teraz są to duże gule które schodzą długo i na początku jak wychodzą to bolą. Wydaję mi się że na lewej stronie twarzy mam te krosty dużo częściej niż na prawej. Skórę mam przetłuszczającą bo po umyciu po jakimś czasie się świeci. od niedzieli stosuję codziennie wieczorem żel oczyszczający effaclar do skóry tłustej i wrażliwej i po umyciu nim twarzy mam wrażenie ściągniętej skóry i widzę suche skórki. po umyciu stosuję krem effaclar duo+. dodam jeszcze że mam popękane naczynka głownie na nosie i gdzie nie gdzie na policzkach. Mam 28 lat. Proszę o jakąś poradę odnośne pielęgnaćji twarzy.
    Pozdrawiam Łukasz

    OdpowiedzUsuń
  57. Witam, jestem stałą czytelniczką Twoich postów, są wspaniałe. Mam mega tłustą cerę, która świeci się tragicznie po godzinie od wstania oraz cerę nadreaktywną, z mocnym rumieniem. Od 5 dni używam Liq cc light i mam wrażenie delikatnego ściągnięcia skóry i jakby lekkiego rumienia z rana (nigdy nie miałam z rana, rano moja cera była blada, serum używam na noc).Czy powinnam odstawić te serum czy poczekać jeszcze. Twarz myję Lipikar Surgras oraz na dzień używam kremu Ivostin Rosacin, czy powinnam wprowadzić coś na tłustość cery?Bardzo proszę o poradę , pozdrawiam Anita

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja niestety mimo iż nie mam żadnych zaczerwienień, pryszczy itp mam delikatną ledwo widoczną kaszkę na policzkach i skroniach. Nie wiem co to ale mam to od lat. Po peelingu i kwasach znika. Buźka od razu gładka i miękka <3


    Używam kwasów rzadko 1-2 razy w tyg czasem mam tygodniowo czy dwutygodniowe przerwy. Używam glukonolaktan kupiłam też ten serum z bielendy (póki co 3 razy użyłam jednak serum z glukonolaktanem i wit c lepiej działa). Pomagają mi uzyskać super gładką twarz.


    Nie wiem czy to uczulenie na kosmetyki (w sumie używam tylko ocm + dermokremy wcześniej dermedic teraz oillan, krem z filtrem +50, puder mineralny z kolorówki i czasem puder z krzemionki) czy może jedzenie, alkohol? jakiś typ trądziku? (zdjęcie w powiększeniu: https://drive.google.com/file/d/0B0ofZ47EE39NR01WQlZQRTYyOFU/view?usp=sharing osoba siedząca obok nawet tego nie widzi, dopiero z bliska pod kątem widać tą kaszkę).


    Jakieś pomysły?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...