wtorek, 12 grudnia 2017

Kuracja tretinoiną na przykładzie preparatu Mediqskin


Kiedy w aptekach pojawił się Mediqskin- pierwszy na naszym rynku preparat z retinoidem bez recepty, miałam mieszane uczucia. Bo ile osób sięgnie po ten produkt, jako krem na pryszcze i zrobi sobie krzywdę? Z drugiej strony pomyślałam ilu dermatologów, bez żadnej refleksji wypisuje kolejną receptę na Atrederm, Locacid, czy Acnatac? Bez cienia informacji o skutkach ubocznych, konieczności fotoprotekcji czy nawilżania? 



Od czasu, kiedy prowadzę ten blog, widzę jak bardzo wzrosła świadomość i zmieniło się myślenie na temat zdrowia. W czasach, kiedy cała wiedza świata jest na wyciągnięcie ręki (i smartfonu) jesteśmy coraz lepiej zorientowani. Ma to oczywiście swoje wady i zalety, bo łatwo jest popaść w zbytnią pychę i wzgardzić wszelkimi autorytetami. Jednak pozytywną stroną tego zjawiska, jest zmiana postrzegania lekarzy, jako istot nadprzyrodzonych i wszystkowiedzących. Jak w każdej specjalizacji są ludzie wybitni i miernoty. Najważniejsze, że potrafimy dokonać wyboru. Jesteśmy wymagający i dociekliwi. Mam więc nadzieję, że każdy, kto sięgnie po Mediqskin przeczyta jednak ulotkę a może część użytkowników trafi też na ten blog i zupełnie świadomie rozpocznie kurację.

Od kilku tygodni tematem przewodnim moich artykułów są retinoidy, czyli witamina A (retinol) oraz jej pochodne stosowane miejscowo i ogólnoustrojowo. Był więc post o retinoidach doustnych i terapii niskimi dawkami izotretinoiny oraz dwa posty o tym, jak prawidłowo przeprowadzić kurację retinolem. Nadeszła pora na tzw. topical retinoids, czyli pochodne retinolu stosowane na skórę na przykładzie nowości- preparatu Mediqskin. Jak zawsze staram się Wam dostarczyć, jak najwięcej praktycznych informacji i nie zanudzać zbędną teorią, jednak bez odrobiny podstaw się nie obędzie.


https://kosmostolog.blogspot.com/2017/10/leczenie-tradziku-niskimi-dawkami.html
https://kosmostolog.blogspot.com/2017/11/retinol-jak-prawidowo-przeprowadzic.html
https://kosmostolog.blogspot.com/2017/11/moja-kuracja-retinolem.html

Retinol, aby zadziałał musi zostać przekształcony w skórze najpierw do retinaldehydu, a potem do kwasu retinowego- tretinoiny. W maściach i kremach dostępnych na receptę oraz w produkcie Mediqskin retinol ma już postać tretinoiny, czyli jego działanie jest znacznie silniejsze od czystej witaminy A, ale i bardziej drażniące. Kuracja tretinoiną łączy się zawsze z większym lub mniejszym podrażnieniem. Działanie niepożądane retinoidów to głównie tzw. retinoid dermatitis, czyli retinoidowe zapalenie skóry. Jest ono związane z intensywnym namnażaniem się komórek i przebudową skóry a objawia się suchością, łuszczeniem, zaczerwienienie i świądem. Skóra objęta retinoidowym zapaleniem ma uszkodzoną barierę naskórkową, co upośledza jej funkcje obronne i zwiększa przepuszczalność, ułatwiając dostęp dla bakterii, alergenów czy zanieczyszczeń. W trakcie kuracji bardzo ważna jest wspomaganie uszkodzonej bariery substancjami zewnętrznymi w postaci okluzyjnych i kojących kremów przyspieszających regenerację oraz ochrona UV.

Retinoidy to niezwykle skuteczne narzędzia w walce z trądzikiem, a także starzeniem o udokumentowanym działaniu. Kiedyś były słodką tajemnicą dermatologów, dziś wiemy o nich wszyscy i są coraz łatwiej dostępne. To naprawdę wspaniała broń w walce o piękną skórę, ale należy z ich mocy korzystać rozsądnie.


Kiedy kilka lat temu przeszłam kurację tretinoiną pod postacią leku Atrederm, byłam naprawdę zachwycona efektami. Nigdy, żadna substancja nie dała mi tak wspaniałych rezultatów! Dlaczego, kiedy cholerne pryszcze zabierały mi sens życia, żaden dermatolog nigdy nie wystawił mi recepty na Atrederm, Locacid, czy popularny wówczas Retin A? Możliwe, że moje życie wyglądałoby dzisiaj zupełnie inaczej, może większa pewność siebie pozwoliłaby mi na podjęcie innych, bardziej odważnych decyzji i wreszcie może, zamiast użalać się nad sobą, cieszyłabym się młodością. Kiedy w końcu, dzięki doktorowi Kuczyńskiemu zapoznałam się z mocą tretinoiny, doświadczyłam również jej ciemnej strony.

https://kosmostolog.blogspot.com/2012/10/atrederm-pogromca-zaskornikow.html

Moim największym problemem zawsze były plecy, Atrederm cudownie wyczyścił mi je z pryszczy. Wciąż jeszcze od czasu do czasu robię sobie kilkudniowe kuracje, kiedy coś mi wyskoczy, ale nie ma w ogóle porównania do wcześniejszej sytuacji, kiedy całe plecy i ramiona miałam w wielkich, ropnych gulach.

Zachęcona wynikami uzyskanymi na ciele i opiniami na internetowych forach, postanowiłam zastosować Atrederm również do twarzy. Nie miałam już wówczas jakiegoś wielkiego trądziku, chodziło mi raczej o efekt przeciwstarzeniowy, i rzeczywiście był moment, mniej więcej po 3- 4 miesiącach kuracji, kiedy miałam cerę jak z fotoshopa! Łatwo wpaść w euforię, kiedy widzi się swoją problematyczną zawsze skórę, w tak idealnym stanie i łatwo stracić zdrowy rozsądek. Powinnam była zakończyć wtedy kurację, bo lepsze jest zawsze wrogiem dobrego, poznańska oszczędność nie pozwoliła mi jednak wyrzucić resztek płynu, który został w buteleczce i zużyłam go do końca.


Bardzo szybko okazało się, że nie był to dobry pomysł. Nagle z moją skórą zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Stała się potwornie nadreaktywna, owszem pewna wrażliwość towarzyszyła jej już w trakcie kuracji, ale teraz to było coś naprawdę poważnego i niepokojącego. Z dnia na dzień przestała też być gładka i zaczęły się pojawić zaskórniki w miejscach, gdzie nigdy wcześniej ich nie było. Zrobiły mi się też przebarwienia, bo bariera naskórkowa praktycznie przestała istnieć a w takich warunkach nawet filtry nie spełniają swojej funkcji ochronnej. Zresztą, dość pechowo dla mnie, pojawił się właśnie nowy Anhelios dry touche La Roche-Posay, który zastosowałam w celu ochrony UV, a który jeszcze podkręcił stan zapalny. 


Pamiętam, jak siedziałam u cioci na kawie i nagle oblałam się tak palącym rumieńcem, że musiałam pójść do łazienki i opłukać twarz wodą. Mechanizm działania filtrów chemicznych polega na zamianie energii świetlnej w ciepło, więc mogą powodować podgrzanie skóry, Anthelios dry touche zaostrzył u mnie i tak już intensywną odpowiedź ze strony układu naczyniowego. Do tej pory nie lubię tego produktu i go nie polecam, szczególnie przy skórach naczyniowych, do samych zaś filtrów podchodzę z dystansem. Są oczywiście konieczne podczas kuracji kwasami czy retinoidami, ale nie zalecam używać ich obsesyjnie. Znacznie ważniejsza jest troska o dobrą kondycję bariery skórnej, bo jeśli ta jest uszkodzona, to nawet najlepsze filtry nie uchronią nas skutecznie przed UV. W dni pochmurne lub gdy siedzimy cały dzień w domu można je sobie odpuścić.

Z filtrami, czy bez zafundowałam sobie potężne poretinoidowe zapalenie skóry. Wówczas było to zjawisko nieznane w polskiej blogosferze, kilka razy wspominał o nim Patryk, pamiętam też historie pewnej dziewczyny, która nakładała Atrederm co godzinę i dostała tak potwornego trądziku, że nie wiem, czy kiedykolwiek udało jej się zlikwidować blizny. Zupełnie niezrozumiały eksperyment młodej i po prostu głupiej osoby, przekonanej o tym, że jej skóra zniesie wszystko. Swoją drogą zastanawiam się, jak wygląda dzisiaj. Ja aż tak głupia nie byłam, poza tym zauważyłam jednak, że dzieje się coś złego, ale i tak usunięcie skutków nadmiernie przeciągniętej kuracji, zajęło mi dobre dwa lata. Skutki te to przede wszystkim nadreaktywność i trwały rumień. Aby ustrzec Was przed moimi błędami, wielokrotnie aktualizowałam post o Atredermie, napisałam też artykuł o ciemnej stronie retinoidów, będę edukować również teraz.

Dzisiejszy post zresztą wcale nie ma Was zniechęcić do podjęcia kuracji Atredermem, Acnatakiem, czy Mediqskinem, wręcz przeciwnie- gorąco Was do niej namawiam. To naprawdę potężni sprzymierzeńcy w walce o piękną skórę, ich zastosowanie wymaga jednak pewnej wiedzy i zaangażowania a za powodzeniem kuracji, stoi odpowiednie jej poprowadzenie. Spróbuję przeprowadzić Was przez meandry terapii tretinoiną.


Ponieważ wałkuję temat retinolu od kilku tygodni i szczegółowo opracowywałam już schemat postępowania, nie będę tworzyć go na nowo, i informacje, które się pokrywają, skopiuję z poprzednich postów. Znam już swoich czytelników i wiem, że wielu z Was, zamiast zajrzeć do proponowanych wpisów, uderzy od razu z pytaniami. Będę się zatem w niektórych kwestiach powtarzać, może to zresztą dobrze, bo lepiej Wam się utrwalą.


Tretinoina a wysyp

Na początek zajmę się, najbardziej chyba kontrowersyjnym zjawiskiem dotyczącym retinoidów, jakim jest tak zwany "wysyp". Napisałam już o nim wiele a Wy ciągle, uparcie powtarzacie, że wyrzut zmian zapalnych to forma oczyszczania się skóry. Nie, to nie jest forma oczyszczania się skóry. Wiele różnych opisów wysypu można znaleźć na forach i blogach, jednak świat naukowy jakoś nie bardzo się nim interesuje. Ja sama mogę wyodrębnić co najmniej trzy rodzaje tego przykrego fenomenu. 

Pierwszy nazywam"trądzikiem pokwasowym" a przyjmuje on postać drobnych wypełnionych białą lub bezbarwną treścią krosteczek i pojawia się w odpowiedzi na chemiczne bądź mechaniczne uszkodzenie naskórka np. po mikrodermabrazji, depilacji woskiem oraz po kwasach. Może wystąpić już następnego dnia, jeśli czynnik drażniący był intensywny, albo nieco później, po czasie kiedy kwas"przeżre" skórę, wywołując uszkodzenie. Nie jest to nic specjalnie niepokojącego i zwykle przechodzi samo, ale można przyspieszyć regenerację, podsuszając nieco zmiany maścią cynkową, Sudocremem lub Tormentiolem, ewentualnie zadziałać dodatkowo przeciwbakteryjnie saszetką Trybiotyku.

Kolejny znacznie poważniejszy wysyp i ten, który nas szczególnie interesuje, to pojawienie się uporczywych zmian zapalnych podczas kuracji retinoidami lub silnymi kwasami. Są to zwykle zmiany ropne rozwijające się z istniejących już zaskórników i mające różny stopień nasilenie. Ta forma wysypu pojawia się zwykle po kilku tygodniach od wprowadzenia substancji drażniącej (kwasu lub retinoidu) i ma związek ze stanem zapalnym, jaki generuje kuracja, a który stanowi sygnał do komedogenezy. Może ustąpić równie szybko, jak się pojawił, ale może też przyjąć naprawdę agresywną i przewlekłą postać.


Zjawisko "wysypu" jest na tyle powszechne, że znajdujemy sporo doniesień na temat postępowania w jego trakcie. Najczęściej zaleca się po prostu go przeczekać. Owszem w niektórych przypadkach maść z antybiotykiem i odrobina cierpliwości wystarcza, zdarzają się jednak sytuacje wymagające szybkiej i zdecydowanej ingerencji. Przytoczę fragment mojej korespondencji z Elżbietą, która borykała się z poważnym "wsypem" podczas kuracji Mediqskinem.



"Jeżeli chodzi o najgorszy element kuracji czyli wysyp, to pojawił się on w czerwcu [miesiąc od rozpoczęcia]- najpierw na policzku prawym, u mnie tym bardziej problematycznym, później brodzie, a na koniec na lewym policzku. Wypryski były duże, czerwone i bolące- ciężkie do zakrycia mineralnym podkładem. Trwał długo- kiedy myślałam, że już się polepsza, było znowu gorzej. Nie raz miałam ochotę rzucić ten produkt w diabły. Kiedy patrzyłam na twarz chciało mi się płakać, ale na szczęście zacisnęłam zęby i wytrzymałam. Na czole nie pojawiało się nic- zaskórniki znikały, żadne ropne wypryski mnie nie nawiedzały. W sierpniu, czyli po trzech miesiącach stany zapalne zaczęły znikać, skóra nadal wyglądała źle, ale nie tragicznie. I tak powoli do października wszystko się wygoiło. Zostały jedynie blizny."


przed, w trakcie i po
No właśnie blizny. Blizny, których wcześniej nie było! Zwróćcie uwagę na zdjęcia przed, w trakcie i po kuracji. Najgorzej cera wygląda na środkowym zdjęciu, na ostatnim z kolei widać wyraźne dziurki, których nie ma na pierwszym- to pamiątka po "wysypie". Zastanawiam się, jaki jest sens kuracji, która ma wygładzić skórę a pozostawia po sobie głębokie blizny?! Dlaczego przeróżnej maści eksperci zalecają przeczekać ten stan, kiedy może on trwale oszpecić skórę?!

"Wysyp" może być bardzo łagodny i szybko ustąpić, ale może też przybrać formę krytyczną, jak u Elżbiety i wówczas nie należy czekać, a podjąć działania, by jak najszybciej go zażegnać. Co należy zrobić? W pierwszej fazie proponuję zmniejszyć częstotliwość stosowanie tretinoiny a zwiększyć preparatów kojących. Miejscowo na wykwity zastosować maść z antybiotykiem oraz grubą warstwę pasty cynkowej. Jeśli jednak to nie pomoże a zmiany będą coraz częstsze i coraz bardziej uciążliwe, należy wprowadzić antybiotyk doustny. Niestety nie widzę innej możliwości, jak udać się do dermatologa, przedstawić sytuację i poprosić o receptę na przykład na Tetralysal. Nawet przerwanie w tym momencie kuracji, może nie być wystarczające, bo zmiany będą się nasilać i dalej niszczyć naszą skórę (À propos nadal uważacie, że oczyszczanie skóry polega właśnie na takim niszczeniu?). Nie jestem miłośniczką doustnych antybiotyków, jako formy terapii acne tarda, bo jest po prostu nieskuteczna, po odstawienie problem i tak wraca. Jednak w tej wyjątkowej sytuacji antybiotyk naprawdę ma sens. Podobnie jest przy ostrych trądzikach młodzieńczych, które ustępują wraz z wyciszeniem nastoletniej burzy hormonów, a antybiotyk wprowadza się po to, by trądzik nie zostawił po sobie śladów.

Jest jeszcze trzecia forma wysypu, najbardziej powożona, która została nazwana poretinoidowym zapaleniem skóry i jest spowodowana drażnieniem skóry na długim dystansie, bądź nietolerancją retinoidów. Pojawia się najczęściej po dłuższej kuracji i w momencie, kiedy możemy się już pochwalić naprawdę gładką cerą, choć odnotowano też przypadki, związane z nietolerancją, kiedy pojawia się na początku terapii oraz również na skórze, która nie ma problemów trądzikowych.

Pojawienie się głębokich zmian zapalnych jest zawsze niepokojące, a kiedy występuje w końcowej fazie kuracji, oznacza, że przesadziliśmy z czasem lub mocą terapii i należy ją natychmiast przerwać, bo skóra ma już dość drażnienia. Zalecam jak najszybciej wprowadzić pielęgnację kojąca i przyspieszająca regenerację (Cicaplast, Cicalfate) a w ostrej fazie również antybiotyk doustny oraz Metronidazol krem.. Poretinoidowe zapalenie skóry może pozostawić po sobie powikłania w postaci przebarwień (każdy ustępujący stan zapalny, może zaowocować plamami), trwałego uwrażliwienia oraz czegoś na kształt trądziku różowatego, nazwanego przez Patryka quasi-rosacea.

https://kosmostolog.blogspot.com/2016/04/ciemna-strona-retinoidow.html

Dla kogo i od kiedy

Wskazaniem do stosowania tretinoiny jest trądzik oraz starzenie się skóry. W przypadku trądziku można ją wprowadzić od 12 roku życia, jeśli zaś chodzi o starzenie to wiek 35-40 lat wydaje mi się najbardziej odpowiedni. Tretinoinę można stosować przy każdym rodzaju skóry, wszystko zależy od sposobu przeprowadzenia kuracji. Przy skórach naczyniowych prawdopodobnie wystarczy aplikacja 1-2 razy w tygodniu a przy mniej wrażliwych cerach nawet codziennie. Należy tylko pamiętać, aby w każdym przypadku wprowadzać substancję stopniowo i zadbać o odpowiednie preparaty uzupełniające. Niepowodzenia kuracji są najczęściej związane z nieprawidłowym sposobem jej przeprowadzenia. Jesteśmy zbyt niecierpliwi, chcemy szybkich efektów i traktujemy skórę jak doświadczalny poligon, drażniąc ją bez opamiętania. W efekcie zamiast poprawy, fundujemy sobie zaostrzenie zmian, a nawet wtórny trądzik wywołany poretinoidowym zapaleniem skóry.

Tretinoina i starzenie

Tretinoina wywołuje szereg pozytywnych zmian zarówno w naskórku, jak i skórze właściwej. Udowodnione zostało jej działanie cofające efekty fotostarzenia, zmniejsza drobne i głębokie zmarszczki, złuszcza pogrubioną z wiekiem warstwę rogową, pogrubia naskórek i rozjaśnia przebarwienia. Wzmacnia też połączenie skórno- naskórkowe i "zagęszcza" skórę właściwą poprzez syntezę glukozaminoglikanów (kwas hialuronowy) oraz kolagenu. Jest w tym momencie coraz szerzej stosowana w profilaktyce starzenia, bo daje wyraźny efekt młodszej, bardziej gładkiej i lepiej napiętej skóry o równym kolorycie. Jeżeli chcemy zastosować tretinoinę przeciwstarzeniowo, najlepiej zastosować Locacid lub Mediqskin w żółtym kartoniku, bez plusa. Substancje wprowadzamy około 35- 40 roku życia w postaci corocznych kuracji. Terapię rozpoczyna się zwykle około września- października i powinna trwać około pół roku, choć jeżeli jest dobra tolerancja. można ja przedłużyć. Ogólnie zalecenia są takie same, ja przy retinolu, tylko należy jeszcze bardziej dbać o dobrą kondycję bariery naskórkowej, bo tretinoina jest jeszcze bardziej drażniąca.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3771852
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7636633

Tretinoina i trądzik


Miejscowe retinoidy są tzw. lekami pierwszego rzutu w terapii wszelkich postaci trądziku. Stosuje się ja zarówno u nastolatków i trądziku młodzieńczym (FDA Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków dopuszcza je od 12 r.ż) oraz acne tarda, czyli trądziku dorosłych, w przypadku którego, dają dodatkowy bonus w postaci odmłodzenia skóry a na pewno spowolnienia jej starzenia. Mechanizm ich działania jest związany ze zmniejszeniem aktywności gruczołów łojowych i zahamowaniu nadmiernego rogowacenia, co w efekcie zmniejsza ilość zaskórników i zapobiega powstawaniu kolejnych. Wskazaniem jest średnio nasilony trądzik zaskórnikowy oraz zapalny, przy bardzo ostrych postaciach tego schorzenia skuteczniejsze będą retinoidy doustne (Izotek).

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27416308
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18973403

Jak stosować


Maść z tretinoiną stosujemy na noc na wcześniej oczyszczona skórę. Przy czym należy pamiętać, by odczekać po umyciu jakieś 15-30 min, aby zmniejszyć późniejsze podrażnienie. W początkowej fazie kuracji można wcześniej nałożyć na skórę krem nawilżający. Ważne jest też, aby nie rozpoczynać kuracji na podrażnionej, łuszczącej się skórze z uszkodzona barierą- przywróćmy jej najpierw równowagę wolno- lipidową poprzez zastosowanie kremu kojącego lub przyspieszającego regenerację albo preparatu z kwasami PHA (polecam Sensifine SVR, Cicaplast lub Cicalfate, Bionic krem i lotion Neostrata). Tretinoinę, podobnie jak retinol, wprowadzamy stopniowo. W zależności od stopnia wrażliwości skóry można zacząć od aplikacji raz-dwa razy w tygodniu, a potem stopniowo zwiększać częstotliwość aż do osiągnięcia swojego maksimum. Niektórzy będą tolerować ją codzennie a inni pozostaną przy smarowaniu raz w tygodniu. Pamiętajmy, że tretinoina działa z opóźnionym zapłonem, to, że dzień po jej zastosowaniu nie odczuwamy żadnych przykrych objawów, nie znaczy wcale, że możemy sobie pofolgować. Podrażnienie wcześniej czy później się pojawi- skóra zacznie się łuszczyć, ściągać i czerwienić. Najszybciej widać to w okolicy bruzdy nosowo- wargowej, dość mocno reaguje też szyja. Przy czym podrażnienie nie musi obejmować całej skóry, często jest widoczne w postaci łuszczących się placków. Znajdą się też osoby, które nie będą się łuszczyć w ogóle i nie znaczy to wcale, że tretinoina nie działa. Łuszczenie nie jest efektem działania preparatu a jedynie przykrym skutkiem ubocznym i należy się tylko cieszyć, że u nas nie wystąpiło

Jak poradzić sobie z suchymi skórkami?

Łuszczenie podczas kuracji jest naprawdę upierdliwe i widoczne dla otoczenia. Można smarować siękremem z tretinoiną np. w czwartek, piątek, by kulminacyjne łuszczenie osiągnąć w weekend. Nie powinno się wykonywać jakich ostrych peelingów, by pozbyć się odstających skórek, można natomiast masować skórę olejami. Ja zwykle robię to podczas wieczornego demakijażu, do którego używam olejków myjących. Nakładam olejek na suchą skórę i przez chwile masuję aż czuję, że naskórek zaczyna się rolować pod placami, potem spłukuje wszystko wodą, a ponieważ używam olejku z emulgatorem, zmywa się ze skóry w 100% Przykładem takiego olejku jest ten z Biochemii Urody oraz olejki azjatyckie. Można też użyć zwykłego oleju, ale potem należy go wytrzeć muślinową szmatką lub gazikiem, Bardzo bezpiecznym sposobem na zminimalizowanie łuszczenia jest też peeling płatkami owsianymi. Płatki zalewa se latnią wodą i odstawia na kilka godzin, a potem taką papką masuje skórę. Można użyć płatków w całości lub rozdrobnionych blenderem.

Makijaż


Makijaż łuszczącej się skóry stanowi spore wyzwanie, bo najczęściej uwydatnia suche skórki. Znalazłam na to sposób- łącze podkład tradycyjny z mineralnym. Sam puder w kremie bardzo podkreśla suche skórki, zaś uzyskanie dobrego krycia w przypadku minerałów wiąże się z dłuższym "szorowaniem" pędzlem po wydelikaconej skórze i drażnieniu jej. Dlatego nakładam najpierw tradycyjny podkład w tym momenicie jest to azjatycki krem BB. Staram się go nie rozcierać tylko wklepywać, a potem przyprószam minrałkami (bardzo lubię Ecolore). Na koniec stosuję jeszcze sypki puder, aby całość utrwalić. Spróbujcie takiej metody, krycie jest świetne, efekt naturalny a suche skórki praktycznie niewidoczne.


Nawilżenie, kojenie, odbudowa bariery naskórkowej
Ponieważ retinoidy uszkadzają skórną barierę, staramy się ją odbudować i troszczymy się, by była w jak najlepszej kondycji. Dobrze funkcjonująca bariera to mniejsze łuszczenie, suchość i zaczerwienienie, to zmniejszenie ryzyka wystąpienia wysypu, ale również skóra bardziej odporna na działanie czynników atmosferycznych i z lepiej funkcjonującym układem naczyniowym. Jeżeli bariera naskórkowa została poważnie uszkodzona, nawet filtry nie ochronią skóry przed negatywnym działaniem promieniowania UV. Polecam kremy o bardziej odżywczych, otulających konsystencjach z dodatkiem substancji łagodzących: Toleriane ultra La Roche- Posay zwłaszcza wersja na noc z karnozyną i witaminą E, Sensifine krem z niacynamidem SVR, Tolederm Uriage oraz, zwłaszcza dla skór naczyniowych, mój ulubiony Rosacure Fast Synchroline. Jeżeli skóra jest mocno podrażniona i wysuszona pomocny będzie któryś z preparatów przyspieszających regeneracją np. Cicaplast La Roche-Posay lub Cicalfate Avene. Kremu nawilżającego i kojącego używamy na dzień, a także na noc, jeżeli nawilżenie jest niewystarczające.

Ochrona UV


Retinol i retinoidy zwiększają wrażliwość skóry na słońce i może spowodować podrażnienie, a nawet poparzenie słoneczne oraz trudne do usunięcia przebarwienia. Dlatego ochrona przed promieniowaniem UV jest bardzo istotną składową kuracji.
Miejmy jednak świadomość, że filtry UV to substancje chemiczne, które wnikają w skórę a ta podczas kuracji jest bardziej przepuszczalna i owszem filtry chronią ja przed UV, ale mogą też podrażnić, np. mocno szczypią nałożone na uszkodzoną skórę. Może narażę się filtromaniaczkom, ale osobiście nie zalecam stosowania filtrów, w czasie kiedy nie ma silnego słońca. Jeżeli siedzimy cały dzień w domu albo nasz kontakt ze światłem słonecznym polega tylko na tym, że jedziemy samochodem do pracy i z niej wracamy albo dzień jest krótki i bardzo pochmurny- w takich sytuacjach lepiej odpuścić sobie filtry i nie traktować uwrażliwionej skóry o wyższej przepuszczalności dodatkową „chemią". To samo zresztą dotyczy oczyszczania, jeżeli siedzimy w domu nie ma potrzeby mycia skóry żelami czy płynami micelarnymi, wystarczy opłukać ja wodą albo nie myć w ogóle.
Idealnym kremem na dzień podczas kuracji retinolem, jego pochodnymi oraz kwasami, a także świetnym kremem na zimę jest Cicaplast baume B5 SPF50+ La Roche Posay. Preparat nawilża, koi, przyspiesza regenerację, działa przeciwzapalnie i chroni przed promieniowaniem słonecznym, posiada system filtrujący Anthelios, ale od Antheliosów jest znacznie tańszy, w dobrej aptece podczas promocji można go już dostać za 30 zł.

https://kosmostolog.blogspot.com/2017/01/cicaplast-baume-b5-spf50-idealny-krem.html

Oczyszczanie

Powinno być bardzo delikatne i jak najmniej inwazyjne- nie traktujmy świeżo „wyklutej” skóry silnymi detergentami. Polecam żele przeznaczone do skór suchych i atopowych np. Lipicar syndet, Emolium, Physiogel, Sensibio Bioderma lub olejki myjące: azjatyckie Muji, DHC, Hipitch albo z Biochemii Urody. Można też użyć płynu micelarnego, ale pamiętajmy, by nie trzeć nadmiernie skóry i spłukać go potem wodą, bo też jest to detergent. Jeżeli nie stosujemy makijażu ani filtrów, wystarczy opłukać skórę wodą lub wodą termalną a w trakcie silnego podrażnienia najlepiej nie myć jej w ogóle.

Łączenie z innymi kwasami

Tretinoiny nie należy łaczyć z innymi kwasami
, ponieważ podkręcają one tylko i tak już intensywny stan zapalny. To samo kawitacja, czy mikrodermabrazja- żadnego dodatkowego złuszczania. Podczas kuracji traktujemy skórę jako suchą i wrażliwa i zmieniamy dotychczasową pielęgnację na kojąco- otulającą. Wyjątek stanowią kwasy PHA, szczególnie zaś glukonolakton, który warto wprowadzić ze względu na właściwości przeciwzapalne i odbudowujące barierę naskórkową. Preparatów z kwasami PHA nie stosujemy tego samego dnia, co tretinoinę. Polecam produkty Neostrata Bionic lotion i krem oraz Bandi kwasowy peeling na naczynka.


Stosowanie w ciąży i podczas karmienia


Tretinoina jest teratogenna i może prowadzić do poważnych wad rozwojowych płodu. Dotyczy to kuracji doustnej, natomiast jej absorpcja przez skórę jest minimalna i w bardzo niewielkim stopniu przenika do krwiobiegu. W jednym z badań wielokrotne zastosowanie 2 g żelu tretinoinowego 0,0625 na twarz, szyję i dekolt przez 14 dni, nie miało wpływu na stężenie retinolu i jego metabolitów w osoczu. Lekarze, zwłaszcza ginekolodzy, nie zalecają jednak ich stosowania w ciąży. Jeżeli zaś chodzi o karmienie to organizacja e-lactancja uznała, że stosowanie retinoidów zewnętrznych nie stanowi zagrożenia dla karmionych piersią niemowląt.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8113456
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9091507
http://e-lactancia.org/breastfeeding/topically-reti-a/tradename/


Mediqskin i Mediqskin+

Mediqskin to dwa produkty, żółty z tretinoiną i różowy Mediqskin+ z tretinoiną i klindamycyną. Tretinoinę mamy tutaj w stężeniu 0,02, czyli mniej niż w dostępnych lekach, gdzie występuje w dawkach 0,025 i 0,05 i wyższych oraz 5% kwas glikolowy. Osobiście nie podoba mi się to połączenie, bo 5% kwasu glikolowego nie wpłynie jakoś spektakularnie na efekty a może podkręcić stan zapalny, który już przy samej tretinoinie jest dość znaczący.
Pamiętacie poprzedni Triacneal kultowy krem Avene? Był właśnie połączenie retinolu w formie retinaldehydu oraz kwasu glikolowego i generował gigantyczny stan zapalny. Wydaj mi się, że właśnie dlatego w nowej formule, producent zamienił kwas glikolowy na znacznie delikatniejszą papinę.

Bazą kremu Mediqskin jest polialkohol winylowwy, który ma zapewnić okluzję i jakby imitację bariery naskórkowej. To słuszne zamierzenie znacznie jednak wpłynęło na konsystencję i podzieliło użytkowników, na osoby, które odbierają ją pozytywnie i takie, którym ta okluzyjna powłoka przeszkadza i czują jakby skóra się pod nią dusiła. Cóż, nie ma co narzekać, bo produkt jest bez recepty. Jeśli zapragniemy lżejszej konsystencji żelu czy nawet płynu, trzeba będzie poprosić lekarza o receptę na Acnatac czy Atrederm.

Skład Mediqskin+

Polialkohol winylowy PVA, kwas retinowy (tretynoina), klindamycyna, kwas glikolowy, glikol propylenowy, PEG-7 kokosan glicerolu, aminometyl propanolu, hydroksyetyloceluloza, imidazolidynylomocznik, disodowy EDTA, butylohydroksytoluen, woda

Skład Mediqskin

Polialkohol winylowy PVA, kwas retinowy (tretynoina), kwas glikolowy, glikol propylenowy, PEG-7 kokosan glicerolu, aminometyl propanolu, hydroksyetyloceluloza, imidazolidynylomocznik, disodowy EDTA, butylohydroksytoluen, woda


Żółty Mediqskin będzie odpowiedni przy trądziku zaskórnikowym i przeciwstarzeniowo a różowy Mediqskin+ z dodatkiem antybiotyku, trądziku zapalnym i grudkowym. Zastanawia mnie natomiast co miał na myśli producent, pisząc, że żel jest przeznaczony do stosowania w przypadku powikłań trądzikowych i dlaczego na ulotce jest informacja: "Po nałożeniu produktu należy unikać bezpośredniego wystawiania na promienie słoneczne oraz z lamp UV". Sugeruje ona, że preparat jest fotouczulający a tak nie jest. Tretinoina nie reaguje ze słońcem wywołując odczyn zapalny, jak np. dziurawiec, tretinoina uwrażliwia skórę na promieniowanie UV, dlatego należy unikać słońca nie tylko w momencie, gdy żel znajduje się na skórze, ale przez cały okres leczenia a nawet dobry miesiąc po. Zresztą samo unikania słońca jest niewystarczające, należy chronić skórę filtrami UV.

Na ulotce znajdziemy też wzmiankę, że nie zaobserwowano działań niepożądanych, podczas stosowania preparatu, co miałoby wynikać z zastosowania polialkoholu winylowego. To jakaś bzdura, ponieważ preparat Mediqskin, potrafi wygenerować potężny stan zapalny, którego doświadczyła Ewelina:


"Przez pierwszy tydzień byłam zachwycona działaniem preparatu, skóra była wygładzona i napięta, a potwory... poszły sobie gdzieś. Jednak po tygodniu... pierwszy zastrajkował policzek- jakby opuchł, zrobił się buraczkowy, pojawiły się na nim zaskórniki (których tam nigdy nie było!). Zaprzestałam używania preparatu, ale wiedziałam, że zaczął się tam proces, którego już nie powstrzymam. Przez kolejne dwa tygodnie pojawiały się na policzku stany zapalne, jeden się zaleczał, pojawiał się drugi i tak w kółko, aż wszystko wyszło, a skóra się złuszczyła (stosowałam wtedy żel aloesowy, lanolinę i maść cynkową). Podczas tego "wysypu" na policzku, postanowiłam oszczędzić brodzie takiego procesu i smarowałam ją wtedy Mediqskinem co drugi, a nawet co trzeci dzień. Niestety pewnego dnia połowa brody zrobiła się czerwona jak burak, spuchła i rozpoczął się ten sam proces wysypu jak wcześniej na policzku. Ale tutaj stan zapalny zrobił się tak duży, że uniemożliwiał mi normalne funkcjonowanie. Nie mogłam spać, jadłam w zasadzie tylko papki, bo żucie po prostu bolało, nie wspomnę o wyglądzie- jak folia bąbelkowa!"

Nie podoba mi się też komunikacja, że jest to żel punktowy, co odczytuję, iż należy go stosować punktowo na konkretne zmiany zapalne, pryszcze i krosty. Ok, antybiotyk jak najbardziej można stosować punktowo, ale nie tretinoidnę, której użycie wiąże się ze zbyt silnym stanem zapalnym, więc zamiast taki pryszcz likwidować może go zaognić. Myślę, że znacznie fortunniej byłoby napisać, aby stosować żel miejscowo na skórę zmienioną chorobowo. Ulotka zatem pozostawia wiele do życzenia, co niesie pewne niebezpieczeństwo, ponieważ krem jest dostępny bez recepty i zawiera bardzo silnie działające substancje. 


Pomimo że post wydaje się dość krytyczny, to tylko dlatego, że chciałam Wam uświadomić, iż tretinoina to poważna, silnie działająca substancja, która może dać wspaniałe wyniki, ale posiada też działania niepożądane. Zachęcam do terapii preparatem Mediqskin jak i inyymi preparatami z tretinoiną z uwzględnieniem moich zaleceń oraz potrzeb swojej skóry. Pamiętajcie, aby kierować się opiniami ekspertów, ale przede wszystkim słuchać własnej skóry. Dermatolog, kosmetolog czy dermookspert może zasugerować kurację i sposób działania, ale nie jest w stanie przewidzieć reakcji każdej skóry. To my jesteśmy z nią w najbliższym kontakcie, musimy wyczulić się na dawane przez nią sygnały i reagować odpowiednimi modyfikacjami zaleceń, bo nikt nie jest w stanie wyznaczyć nam szczegółowego algorytmu postępowania.
..................................................
Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype dotyczące skóry i włosów. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html

Zapraszam też na fb, gdzie jestem znacznie bardziej aktywna niż na blogu i umieszczam wpisy prawie codziennie https://web.facebook.com/Kosmostolog/ oraz instagram https://www.instagram.com/kosmostolog/

129 komentarzy:

  1. Świetny wpis. Takiego czegoś potrzebowałam. /Dzięki Tobie już jakiś czas temu podjęłam walkę w ten sposób. Zastanawiam się czy mogłabym jeszcze raz spróbować i może podleczyć skórę w niektórych nadal trudnych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj zbalansowac kurację, nie wywołuj zbyt silnego stanu zapalnego a na pewno osiągniesz swietne wyniki:)

      Usuń
  2. Czy w trakcie kuracji żółtym Mediqskin należy bezwzględnie rezygnować z peelingów kawitacyjnych i mikrodermabrazji?
    Do stosowania na i dekolt polecasz żółty czy różowy?
    Dziękuję za informację! Super wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, żadnego dodatkowego złuszczania.
      Jesli sa zmiany zapalne rózowy, jeżeli ich nie ma- żółty

      Usuń
  3. Witaj Ziemolino!

    Cieszę się, że poruszyłaś ten temat. Moja przygoda z kwasami i retinolem rozpoczęła się właśnie dzięki Tobie. Z sentymentem wspominam początki bloga i ciężko mi uwierzyć, że to już tyle lat. Kiedyś, podobnie jak Ty, zależało mi na szybkim efekcie, a ewentualny wysyp traktowałam jako naturalny etap oczyszczania. Dziś, z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że nauczyłam się pokory i cierpliwości. Oczywiście, nie zawsze jestem zadowolona ze stanu swojej skóry i niekiedy bywam okropnie zdołowana, ale wiem, że gwałtowne działanie na pewno jej nie pomoże.

    Masz rację, że jednej strony jesteśmy coraz bardziej świadomi i wyedukowani w temacie pielęgnacji, ale czasem z przerażeniem patrzę na powielane bzdury. Sama wielu rzeczy jeszcze nie wiem i być może zdarzyło mi się pleść jakieś głupoty, ale jestem otwarta i nie uważam, że jest tylko jedna słuszna prawda. Sama miałam etap, że zafiksowałam się na naturalną pielęgnację, a wszystkie silikony, konserwanty, itp. uważałam za zło wcielone. Na szczęście już mi przeszło :-)

    Co do bohaterki wpisu... Okropnie mi przykro. Mogę sobie tylko wyobrazić co może czuć. Szkoda, że coś co ma nam z założenia pomóc, wyrządza nam jeszcze większa szkodę.

    Uściski dla Was!
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękują za komentarz kochana Anito i dziękuje, że wciąż tu jesteś, za Twoja pomoc i trafne spostrzeżenia:) Też z sentymentem wspominam początki tego bloga:) Anito po tych latach, sama jesteś już ekspertem w pielęgnacji swojej skóry.

      Mnie również zdarza się popełniać błędy, ale nie obstaję na siłę przy swoim, jak niektórzy eksperci, nie usuwam też niewygodnych komentarzy. Zawsze starałam się być raczej partnerką w dyskusji, bo wciąż się uczę i rzeczywiście nie ma jednej słusznej prawdy.

      Trochę mnie wkurza, że w momencie, kiedy, wszyscy mamy łatwy dostęp do PubMed, pojawiło się mnóstwo domorosłych ekspertów, wszyscy żądają potwierdzenia w badaniach a coraz mniej liczy się wieloletnia praktyka i doświadczenie, czy chociażby intuicja:)

      Pozdrawiam Cię Kochana!

      Usuń
    2. Ooo... jak się czule zrobiło dziewczyny <3

      Pozwole sobie na przesłanie uścisków również, bo do dzisiaj mam kontakt i z Anitą (dzięki blogowi) i samą autorką :)

      I powtórzę wielokrotnie - delikatne środki i ich systematyczne, cierpliwe używanie daje efekty. Po 2 sezonach i przygód z retinoidami na receptę, odpuściłem. Zmieniłem tok myślenia.

      <3

      Usuń
    3. Cudnie, ze jesteście! Szymku jestem Ci winna kawę, Anito z Tobą tez bym chętnie poplotkowała:)

      Usuń
    4. Zawsze i wszędzie :)
      Może kiedyś namówimy Ann na wspólną kawę :)

      Usuń
  4. Droga Ziemolino,
    spadłaś mi z nieba z tym postem. Przez wiele lat leczyłam nieskutecznie trądzik aż dotarłam tutaj i szczegółowo zagłębiłam się w działanie Atredermu. Po przeczytaniu tego wpisu dochodzę do wniosku, że przeszłam w ostatnim czasie chyba większość wyżej wymienionych stanów począwszy do silnego podrażnienia, łuszczenia czy uwrażliwienia na słońce. Dzielnie wytrzymałam jednak 3 miesiące kuracji Atrederm i tym samym doporowadziłam swoją skórę do używalności. Efekt jest zdumiewający, podobnie jak sama napisałaś - Photoshopa. Problem polega jednak na tym, że pracuję jak dziki wół i nie mam czasu iść do dermatologa po 4 opakowanie Atre i już ponad 2 tygodnie jestem bez leku. Obawiam się, że wszystko wróci ze zdwojoną siłą i chciałabym jakoś podtrzymać efekty tej kuracji, zwłaszcza, że już z powrotem wrócił mi jeden uporczywy pryszcz ropny na policzku. Żeby też nie przesadzić w drugą stronę - mogłabyś mi doradzić, czy warto teraz sięgnąć po Mediqskin jako formę zastępczą Atre, czy może dać sobie spokój? Dodam, że trądzik leczę od 7 lat.

    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli osiągnęłaś efekt pięknej cery, to po co Ci kolejne opakowanie Atredermu? Jeżeli uważasz, że Twoja skóra nie ma jeszcze dość, możesz przedłużyć kurację Mediqskinem, ale uważaj, żeby nie popełnić moich błędów. Oczywiście, ze efekt kuracji nie jest wieczny, dlatego możesz wrócić do Atre w przyszłym sezonie a teraz staraj się podtrzymać efekty delikatniejszymi substancjami. Kwasy PHA świetnie się nadają do przywrócenia skórze równowagi po retinoidach- polecam Sebiclear Activ SVR, gdzie mamy silnie przeciwzapalny glukonolakton i redukujący zaskórniki kwas salicylowy.

      Usuń
    2. Pięknej dla kogoś, kto przez pół życia wyglądał jak lody z orzechami w polewie. I chyba tak zrobię, spróbuję ten Mediqskin. Dziękuję ;-)

      Usuń
  5. Ja jakiś miesiąc temu rozpoczęłam zabawę z retinolem z LiqPharm. Twój post bardzo pomógł mi zmodyfikować mój plan, chociaż jednocześnie zauważyłam, że moje założenia były podobne, więc może zaczynam kumać o co chodzi. :D Póki co nie widzę żadnych negatywnych skutków ubocznych, łuszczenie pojawiło się u mnie raz czy dwa, i to raczej minimalne, a skóra wygląda lepiej. O Mediqskin nie słyszałam, ale domyślam się, że łączenie tego z retinolem to raczej za dużo grzybków w barszcz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sensu łaczenia tretinoiny z retinolem, to podobne substancje. Jeśli jesteś zadowolona z Liq nie kombinuj:)

      Usuń
  6. Ziemolino mnie tak prawie zalatwili dermatolodzy na moja cere z rumieniem wypisywali retinoidy na noc plus skinoren na dzien brrr, codziennie, skora ciągle mnie palila wierzchnia warstwa doslownie zeszla, skora byla jak pergamin, wiec latalam co tydzień do innego derm za kasę oczywiście i kazdy mowil ze za krotko mam uzywac dalej w ogole nikt nie słuchal tego ze cera sie pogorszyla a przyszłam z 3 sladami po wagrach przy nosie oprocz rumienia. Potem odkrylam Twojego bloga i nawet pisalam wtedy czy mozna przyjechac do Ciebie do Poznania na konsultacje, ale mowilas ze juz Cie tam nie ma, czy planujesz kiedys takie wizyty?
    Teraz widze ze na nosie znow robia sie wagry ale nie wiem jak ja zalatwic bo kwasy delikatne nie daja rady, teraz wprowadzilam liq cr.
    Ziemolino a co z tymi komorkami macierzystymi na lysienie? Pomoglo to jakiejs kobiecie wiesz juz coś?
    Bo ja pytalam o to swojej dr ona ma dość sceptyczne podejscie właściwie to powiedzila ze mam nie robić, ogolnie ze nie dziala:/, pyt tez o osocze tez nie ma dobreh opinii i ze jezeli juz to na pewno nie częściej niz raz na pol roku. A leki typu spiro itd nic mi nie pomogly tylko pogorszyly.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, czytam i kręcę głową z niedowierzaniem oraz przecieram oczy ze zdziwienia. Czy udało Ci się jakoś dojść do ładu, po tym, co zrobili Ci dermatolodzy?

      Na razie udzielam konsultacji tylko przez Skype z dużym powodzeniem zresztą. Myślę o konsultacjach w Poznaniu, ale to jeszcze trochę potrwa.

      Moja zaprzyjaźniona lekarka ma dobre doświadczenia z metodą Activ Regenera i mówi, że efekty są zauważalne. Prawdopodobnie po nowym roku będę to sobie robić i opiszę na blogu. Osocze u mnie nie zadziałało, ale znam osoby, u których są super efekty. Cóż, tak ja w każdym przypadku, nie będziesz wiedziała, jeśli nie spróbujesz...

      Usuń
  7. Hej, wczoraj dodałam post na kilka grup tematycznych, jedna z dziewczyn poleciła mi odezwać się tu, z tym problemem, mówiąc, ze być może dostanę bardzo fajne wskazówki.
    "Hej wszystkim, jutro mam wizytę u kolejnego dermatologa (nadal szukam "swojego", dobrego lekarza ), i opiszę w punktach przebieg mojego "leczenia" w przeciągu ostatnich 4 lat. chodzi mi o poradę, na co ewentualnie powinnam zwrócić uwagę, o jakie badania poprosić, na co nakierować. niestety często spotkałam się już z tym, że sama muszę się doprosić o coś, albo postawić sobie sama diagnozę, na którą lekarz by w sumie nie wpadł. więc wolę więcej wiedzieć niż mniej.

    1. byłam leczona izotekiem przez jakiś rok czasu, efekty super, jednak po zakończeniu tłusta skóra (mam wrażenie,że nawet mocniej niz wcześniej powróciła)
    2. po ok 2 latach dostałam ponownie izotek na 3-4 miesiące, *wyszło na jakiś konferencji, ze max. dawka została zwiększona, więc to było takie uzupełnienie, - z racji, że mocnego, trądziku, z ropnymi wypryskami, dużymi zmianami ze stanami zapalnymi, który zniknął po 1 kuracji, teraz zrobił się t.zaskórnikowy,
    izotek nie pomógł na to, usłyszałam,że taka moja uroda i powinnam sie z tym pogodzić,bądź mechanicznie iść do kosmetyczki.
    3. sama podjełam się kuracji ATREDERMEM, silniejszym, silnie się złuszczyłam, efekty super, policzki,czoło gładziutkie, jednak tu zaczyna się błędne koło - atrederm złuszcza naskórek, ta skóra sama się nie nawilzy, trzeba jej w tym pomagać, a moja twarz w momencie nakładania na nią CZEGOKOLWIEK w kremowej,żelowej konsystencji (nawet niezapychających, "super" kremów) odpłaca mi się następnego dnia w postaci zapchanych porów z czekającym na rozwinięcie /bądź już rozwiniętym stanem zapalnym. więc nie używam żadnych kremów.
    4. mniej więcej w tym samym czasie zaczęłam brać antykoncepcję hormonalną - w celu zmniejszenia problemów z cerą a także ze skórą głowy (łojotokowe zapalenie skóry głowy, nie wiem ? ), brzydki zapach już pare h po umyciu,wystarczy sie chwilę "zgrzać" czy nawet "mocniej wkurzyć"
    myślałam,że poprawa cery to Atrederm, bo tabletki bralam krótko i do tego po 4-5 miesiącach odstawiłam je, ze względu na okropny ból nogi
    5 cera się pogorszyła, przez ponad pół roku nie robiłam nic, nie używałam niczego, teraz znowu złuszczam się atredermem, naskórek schodzi, jednak zaskórniki nadal są, stany zapalne się robią, nie wiem czy wyłażą te zanieczyszczenia ( jakby Atrederm słabiej działa, o ile dziala? ), zaczęłam smarować też dekolt - i tu tragiczny wysyp. nic się nie poprawia, nie złuszcza się nawet.
    w między czasie miałam operację wyrostka,zostalam zarażona gronkowcem złocistym w szpitalu, niestety po 5 antybiotykach (leki+masć) wydaje mi się, że problem może nadal istnieć, ostatnio przy przeziębieniu zaczęły mi się robić krosty typowe dla zapalenia mieszków włosowych.+ podobne są na tym dekolcie.

    jem raczej zdrowo, czasem zdarzy się jakiś fast food, jednak nie miało to nigdy dużego wpływu na stan mojej cery, czy jadłam zdrowo + piłam wodę, czy miałam okres "słodyczy i coca-coli"

    czy są jakies badania,(lampa), wymazy, ktore powinna mi pani doktor wykonac, zamiast dać mi receptę na coś co i tak nie pomoże, (najsilniejszy izotek zrobił wszystko co mógł), ?

    poziom androgenów, TSH w normie. może jakieś inne badania krwi ?
    z góry dziękuję za każdą radę.
    pozdrawiam"

    + po wizycie dostałam propozycję trzeciego podejścia do izoteku, jednak jestem bardzo źle do tego nastawiona. szkoda,że nie dostałam propozycji typu badania na alergeny, zwrócenie uwagi na dietę, itd. a od razu z grubej rury, gdzie postać tego trądziku zaskórnikowego nie jest jakaś baardzo tragiczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe ze ta poprawa cery byla wtedy po anty i może warto sprobowac cos z antyandrogenow nawet spironol on jest najlzejszy z tym ze po odstawieniu problem wraca ale leczy sie nim np lysienie i bierze do konca zycia wiec myślę że dla spokoju ducha warto jesli cokolwiek dziala. Czyt tez sporo opinii na forach ze np po odstawieniu androcuru tradzik już nie wrocil gdzie po izoteku wracal.
      Ale wiadomo kazdy organizm jest inny:/.
      A robilas badanie na nuzenca? A moze masz nierownowage miedzy estrogenami a androgenami, moze wys PRL?
      Czasem robienie tych badan nie wiele pomaga, bo i tak jest jakas wrażliwość i tak, ale jak juz tyle szukasz przyczyny to warto sprobowac.
      Mi dr kiedys chciala zrobić badania na alergie wiec moze cos w tym jest, sa takie na skladniki kosmetykow itd. Testy alergiczne jezeli chodzi o diete to juz większy wydatek.
      Tez miałam taka kaszke na dekolcie ale mi na nia pomogl izotek wlasnie.
      Nie jestem Ziemolina wiec na nic juz nie wpadne, ale trzymam kciuki zeby Ziemolina cos doradzila i ze znajdziesz przyczyne:)

      Usuń
    2. Masz po prostu trądzik wieku dorosłego- acne tarda, związany z hormonami, więc jedyne badania, jakie warto robić to badania hormonów, choć te zwykle są w normie, bo problem jest związany z tzw. nadwrażliwością receptorową. Jeżeli owa nadwrażliwość nas dotyczy, to rzeczywiście trądzik będzie nam towarzyszył do końca życia. Nie znaczy to oczywiście, że nie można mieć pomimo to ładnej cery- oczywiście, że tak, ale pielęgnacja musi być regularna i o tym jest ten blog.

      Nie wiem jak wygląda Twoja skóra ani jakich oczekujesz efektów, nie opisałas tego dokładnie. Atrederm jest jednym ze skuteczniejszych narzędzi w "tępieniu" zaskórników, ale nie znaczy to, że wyczyści je do zera, a jeśli po skończonej kuracji nie podejmiesz pielęgnacji podtrzymującej, to problem wróci. Pielęgnacja musi być regularna koniec, kropka.

      Nie wiierzę, aby nie służył Ci żaden krem nawilżający, zwłaszcza podczas kuracji Atredermem, gdzie nawilżanie i utrzymanie bariery naskórkowej w dobrej kondycji, to podstawa powodzenia. Przeczytaj powyższy post. Polecam również inny mój artykuł, który jest podsumowaniem całej wiedzy na tym blogu https://kosmostolog.blogspot.com/2015/07/czym-rozni-sie-oczyszczanie-od.html

      Zapraszam też na indywidualne konsultacje https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html

      Usuń
    3. Mi ginekolog nie zlecał brać Spinorol cały czas. Powiedział , że obniża ciśnienie i przez to boli głowa lub można mieć zawroty. Zlecił go na 4 miesiące i fakt wyleczył mi cerę. Ale po pół roku problem wrócił...

      Usuń
    4. No wlasnie dlatego go trzeba brac caly czas:/ bo po odstawieniu problem wraca, ale wiadomo kazdy organizm jest inny moja koleżanka bierze 6 lat 100 mg i nic jej nie boli, a inny pewnie by zniosł bole glowy aby tylko problem zniknal z cera czy wlosami:).

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Dokładnie .Spinorol brałam i było ok, przestałam brać to dostałam wysypu takiego że od 2lat go leczę. Żaden antybiotyk na skórę nie działa. Lekarz jak mnie zobaczył to powiedział, że teraz to tylko tabletki anty mogą mi pomóc... Jednak ja "podziękowałam" za takie leczenie.

      Usuń
    7. Ja bralan spironol odstawilam z dnia na dzien i nie miałam zadnyej krosty wiec kazdy jest inny.
      Anna a czy miałaś problem tylko z cera czy tez wlosami?ja mam podobną sytuację do Ciebie androgeny w normie ale niziutkie SHBG i niskie estrogeny ale endo nie zwrocila na to uwagi, a u gin nie bylam możesz polecic ktory lekarz Ci dobral te tabletki i nawet dal flutamid, przy androgenach w normie bo niektorzy marudza:/. Ja wlasnie zastanawiałam sie jakie wybrac anty w takiej sytacji, moze cos doradzisz bo widze ze dlugo bralas rozne tabletki. Ja nie zamierzam odstawiac aby pomogly, i aby nie pogorszyly ani cery ani wypadania.

      Usuń
  8. Jestem po 40-tce i jako długoletnia czytelniczka Twojego bloga, także skusilam się na kuracje ATREDERMem.
    Stosowałam go często, efekty były super i na szczęście uniknęłam stanów zapalnych jednak zdarzyło mi się coś, coś, co spowodowało, ze teraz bardzo ostrożnie podchodzę do retoinodow. Którejś nocy po nałożeniu atredermu obudziłam się z dużym dyskomfortem na twarzy, skóra była napięta i uwrażliwiona, zdecydowałam się wstać i zmyć atre z twarzy, następnie nałożyłam krem łagodzący. Rano wszystko było już Ok.

    Od tego czasu, jeśli nakładam jakiś mocniejszy preparat z retinolem itp, to robię to bardzo wczesnym wieczorem, następnie przed pójściem spac, zmywam go i nakładam na twarz krem silnie nawilżający. Dla mnie te kilka godzin z retinolem na twarzy jest wystarczające poza tym mam pełna kontrole z tym co się na niej dzieje. W nocy niestety takiej kontroli nie mamy i nie możemy w porę zareagować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od 1,5 miesiąca czytam Twój blog. Zaczęłam stosować się do Twoich zaleceń: Effactor duo na noc, LIQ CC+ hydraphase intense legere na dzień. I nie wiem czy cera się nie przyzwyczai do tego Effactora i przestanie działać? Po jakim czasie się zmienia produkt złuszczający? Jest poprawa, ale mam jeszcze kilka ropnych gul i ciagle się pojawiają nowe... co prawda w mniejszej ilosci niz kiedys.Za to każda ropna gula zostawia okropne czerwone plamy... BOje się lasera, ale chyba tylko to mi pomożę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przyzwyczaiłas się, może potrzebujesz czegoś mocniejszego. Jak dokładnie wyglada Twoja era i jaki chcesz osiągnąć efekt?

      Usuń
    2. Robiłam sobie 4razy kwas migdałowy 50% u kosmetyczki. Dzięki niemu wszystkie ropne gule powychodziły na wierzchni i je przysuszyło. Wyskakują mi jeszcze na żuchwie, ale o wiele mniej. Tylko każda pozostawia po sobie czerwoną plamę, która nie znika:(
      Obecnie cera nie przetłuszcza się jak kiedyś, nie jest wysuszona, nie piecze, raczej normalna.
      Mam jeszcze na lewym policzku kilka "dziurek" których nabawiłam się po Epiduo.
      Bardzo mi zależy żeby usunąć te czerwone placki na żuchwie i policzkach, bo obecnie nie wyobrażam sobie życia bez makijażu.

      Usuń
    3. Czerwone placki, czyli blizny naczyniowe po krostach? W zależności od skóry znikną wcześniej czy później, nieraz może to trwać nawet 2 lata. Spróbuj Cicaplast z niacynamidem i substancję o nazwie madekasozyd, ale tylko miejscowo na krosty. Mozesz tez wprowadzić np 1-2 razy w tygodniu na noc kwas azelainowy Skinoren, Acne derm itp

      Usuń
    4. Tak,czerwone plamy po krostach. Wpisałam w googole "Cicaplast z niacynamidem" i mi wyskoczył tylko krem do rąk... Czy chodzi o to żebym używała Cicaplast (Preparat przyśpieszający regenerację naskórka a pod to np serum The Ordinary z Niacynamidem? Dodam że używam serum z wit C a chyba nie można używać tego razem.
      Z kolei po wpisaniu "madekasozyd w kosmetykach" wyskoczył mi własnie Cicaplast. Czy tą substancję kupuje się oddzielnie w aptece czy gdzie jej mogę szukać?
      Przepraszam, jeżeli niektóre pytania są głupie,ale jestem Lalikiem w tych tematach...

      Usuń
    5. Przepraszam Cicaplast nie ma niacynamidu, moja pomyłka. 2 lata nie pracuję i już zapomninam składy. Tak możesz wczesniej nałozyc serum The Ordianry a potem Cicaplast

      Usuń
    6. Ziemolino a czy Skinoren nakładany 1 czy 2 razy w tygodniu pomoże na przebarwienia? Zostały mi takie po kuracji izotekiem a mam jeszcze wrażliwą i suchą skórę po nim i nie chcę jej dodatkowo męczyć kwasem, Natalia.

      Usuń
    7. Zależy od skóry i jej potencjału do regenwracji, ale tuż po izoteku jest on zwykle mocno podkręcony. Spróbuj skinoren, polecam też PHA, bo również poprawiają koloryt a nie podrazniają. Na dzień zaś zastosuj krem z niacynamidem np. Sensifine w celu ukojenia, ale i podkręcania efektów

      Usuń
    8. Skinoren jest bardzo skuteczny jeśli skóra nie jest mocno podrażniona czy po przebytej kuracji. Potrafi nieźle podsuszyć, dlatego warto właśnie cos na niego nalożyć potem albo sięgnąć po kwasy PHA :)

      Usuń
    9. Szymek mozesz polecic jakies serum czy cos innego z kwasami PHA oprocz iwostinu?

      Usuń
    10. Przez całe lato i jesień uzywałem peelingu kwasowego Bandi PHA 10%.
      Od niedawna - odkąd włączyłem retinol - używam Neostrata Bionic Lotion 15% PHA (mleczko, nie jest takie wysuszające jak Bandi, co przy retinolu wydaje się być ważne).

      Przejrzyj ofertę Neostraty, Arkany, Yasumi, Bandi a taże SVR Sebiaclear ma wysokie stężenie glukonolaktonu.
      Ziemolina o nich często też wspomina.

      Usuń
    11. Dziekuje Szymek tez wlaczylam liq cr;), i widze ze retinol plus skinoren to chyba za duzo, dlatego musze zmienic na cos z PHA. A iwostin kiepsko sie u mnie sprawdzał o bandi zas czytalam ze jest dosc agresywny?
      Wlasnie bylam zainteresowana Yasumi wydaje mi sie ze fajne sklady, stezenia, fajna oferta ale zadnych opinii w internetach, wiec moze wypróbuję yasumi.

      Usuń
    12. Bandi nie tyle jest agresywny, co jest na wodzie, więc na niego warto byłoby nałożyć krem jakiś, bo rano przy myciu czuć było delikatnie złuszczanie.
      Natomiast fajnie wyciszał zmiany rumieniowe i trzymał skórę w ryzach.
      Myślę, że krem laktobionowy z Yasumi będzie w porządku, ma dobry skład i może dobrze równoważyć ew. podrażnienia po retinolu.

      Usuń
  10. Czy osocze bogatopłytkowe można zastosować dzień przed laserem frakcyjnym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejność jest odwrotna, osocze stosuje się po fraxelu i daje wtede naprawdę świetne rezultaty

      Usuń
  11. Ja się trochę dopiszę i Cicalfate Avene polecam serdecznie jako dodatek przyśpieszający regenerację, stosowałam i byłam zadowolona(a w melissie tylko 20 kilka złotych:) ) Swietny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Supr, dziękuję za Twoją opinię:)

      Usuń
  12. Witam Wszystkich!
    Ziemolino doradź mi co mam używać na zmianę z Glyco-A. Przez 3 tygodnie Glyco, potem 2-3 tyg. przerwy i nie wiem co w tej przerwie będzie lepsze: serum z retinolem liq, czy Sebiclear Activ SVR,czy może jeszcze coś innego?
    Bardzo proszę o odpowiedź,
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka cera i co chcesz osiągnąć Aga?

      Usuń
    2. Mam tłustą, dojrzałą skórę bez zmian zapalnych ale zaskórniki

      Usuń
    3. Na zaskórniki najlepiej retinol, ale w towarzystwie kwasu glikolowgo, może porzadnie podraznić. A jak Twoja skóra reaguje na kwas glikolowy

      Usuń
    4. Moja skóra dobrze reaguje na kwas glikolowy lekko szczypie po nałożeniu ale nic więcej się nie dzieje. Po tygodniu nie widzę żadnych efektów i nie wiem czy ciągnąć ten glikol dalej czy przerzucić się na retinol. Zamiast mniejszego przetłuszczania mam wrażenie, że jest większe, może ten glico-a nie dla mnie. Sama już nie wiem.
      Agnieszka

      Usuń
  13. Witam,
    Mam pytanie dotyczącego mojego problemu skórnego. Tracę już nadzieję, naczytałam się przeróżnych opinii, próbowałam wielu sposobów i od trzech lat niezmiennie borykam się z przypadłością brodawki płaskiej na twarzy. Wykwit rozsiał się po policzku i brodzie, zaczyna rzucać się w oczy co okropnie wpływa na moją samoocenę i samopoczucie...
    Ziemolino, czy istnieje jakiś sposób, który mogłabyś mi polecić? Wszelkie wskazówki będą dla mnie bardzo cenne.

    Pozdrawiam,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, bardzo chciałabym Ci pomóc, ale nie wiem niczego więcej na temat usuwania brodawek, poza dostępnymi metodami, a z których zapewne korzystałaś.

      Zapytałam mojego kuzyna, który miał kiedyś zaatakowane brodawkami cało czoło i pomógł mu preparat robiony w aptece i to błyskawicznie, nie potrafił mi jednak powiedzieć co w nim było. Wspomniał jedynie, że po wyschnięciu pasta robiła się biała. Przeszukałam internet i znalazłam recepturę, która odpowiadałaby temu opisowi:
      "nie ma nic lepszego na brodawki płaskie na twarzy jak pasta robiona w aptece;
      Rp.
      Resorcini 30,0
      Pastae zinci ad 100,0
      M.f. pastae
      smarować około tygodnia lub trochę więcej a kurzajki same znikną bezboleśnie, skóra na twarzy trochę się łuszczy, ale nie boli, trzeba natłuszczać np. Alantanem.
      Wystarczy posmarować raz dziennie, potrzymać ok. 1/2 godziny i umyć twarz, potem natłuścić."

      Jeśli jeszcze nie testowałaś wypróbuj i daj znać, czy pomogło:) Powodzenia!

      Usuń
    2. Ojej, dziękuję bardzo za odpowiedź! O recepturze słyszę po raz pierwszy co daje mi trochę nadziei, że może wreszcie uda się pozbyć tego dziadostwa:) Już zapisuję i będę walczyć dalej.

      Naprawdę jestem bardzo wdzięczna za odpowiedź! Wyczekiwałam jej i jestem pod wrażeniem, że znajdujesz czas, aby każdemu w komentarzach coś doradzić, choć jest tu naprawdę ogrom potrzebujących i ogrom przypadłości. To się ceni!

      Będę zdawać relacje!
      Pozdrawiam,
      Paulina

      Usuń
  14. Witaj Ziemolino, od niedawna śledzę twojego bloga i z każdym artykułem bardzo się zachwycam. Czy mogłabym prosić Cię o poradę w kwestii skóry? Chodzi o to, że nigdy nie miałam jakichś specjalnych problemów z wypryskami (no wiadomo w czasie dojrzewania pojawiały się pojedyncze krostki tu i tam, ale ogólnie bez tragedii) aż do teraz. Po porodzie (2 lata temu) miałam mega wysyp pryszczy na pośladkach i na plecach – tłumaczyłam to sobie regulującymi się hormonami. Przebarwienia po krostach na pośladkach zostały w sumie do tej pory – oczywiście bledną ale cały czas jednak są widoczne. Od czasu do czasu pojawiają się nowe krostki i giną same - już ładnie się goją, nie zostają przebarwienia. No ale są i okropnie mnie to denerwuje… Miejsca, w których pojawiają się krostki to ramiona, plecy, tylna część ud oraz od wielkiego dzwonu dekolt. Czy to jakiś trądzik – wieku dorosłego? Mam 29 lat. Czy krem, który polecasz w tym poście pomoże? Robiłam ostatnio badania morfologia 5 diff, rozmaz, TSH wszystko w normie, pasożyty nie ma. Jakie jeszcze badania mogę zrobić? No bo skądś to się w końcu wzięło, prawda? Czy możesz mi coś na to polecić??? Dziękuję z góry za pomoc i każdą sugestię.

    Dziękuję i pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniu, trądzik ma związek z mieszkiem włosowym, więc może pojawić się wszędzie tam, gdzie są włosy. Do ciała możesz śmiało zastosować Atrederm, powinien pomóc. Na pośladkach i udach rozważyłabym po prostu usuniecie włosków laserem czy IPL-em. Koleżance poleciłam na podobny problem lampę Lumea Philips i jest bardzo zadowolona. Jednak tego typu metody pomagają tylko na w miarę ciemne włoski, musiałby lekarz lub kosmetyczka je obejrzeć.

      Usuń
  15. Witaj, Ziemolino. Chciałam Cię zapytać, czy masz jakiś odzew/informacje na temat leku Soolantra? Lekarz przepisał mi to do stosowania głównie na policzki - mocno łuszczące się, zaczerwienione, początkowe stadium TR z małymi grudkami, a do tego rogowacenie okołomieszkowe. Mam także ogromny problem z oczyszczaniem cery - nie stosuję żadnego makijażu, strefa T bardzo się łuszczy a policzki są nadreaktywne. Szukam czegoś delikatnego, ale co nie spowoduje zanieczyszczenia i wysypu zaskórników. Lipokar AP + niestety bardzo mnie wysusza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda z opisu, że możesz mieć też komponentę ŁZS, zresztą etiologia ŁZS (drożdżaki) często imitują trądzik. Soolantra jest dobrym rozwiązaniem (iwermektyna działa przeciwpierwotniakowo ale i przeciwzapalnie), ale przydałoby się jeszcze coś przeciwgrzybiczego- łagodny krem z piroktonianem olaminy, np. Kerium lub Uriage D.S. Ewentualnie mocniejszy przeciwgrzybiczy, ale bez zobaczenia skóry trudno doradzać konkretniej.

      Usuń
    2. Dziękuję Pani za odzew. Najgorsze jest to, że każdy lekarz mówi coś innego, a przy moich sugestiach, że skóra się łuszczy w strefie T, a policzki swędzą i pieką, zalecane są kremy z mocznikiem oraz np. żel Effaclar do mycia, który tylko nakręca całą spiralę. Najgorsze, że zaczynają pojawiać się duże, naciekowe zmiany.

      Usuń
    3. Rzeczywiście trądzikowi różowatemu bardzo często towarzyszy ŁZS, wprowadzenie Kerium czy mocniejszego preparatu przeciwgrzybiczego (polecam Pirolam) to dobre rozwiązanie.

      A czy stosujesz równolegle coś wyciszającego i zmniejszającego nadreaktywność skóry? Bardzo dobrze sprawdza się Rosacure fast.

      Jeżeli chodzi o oczyszczanie, to jeżeli wysusza Cię nawet Lipicar, spróbuj może Cetaphilu, ale zmywaj go wodą albo wodą termalną, ciekawą opcją jest też Synchroline rosacure jednofazowy roztwór żelowy do oczyszczania skóry.

      Natomiast rano odśwież twarz tylko wodę termalną- im mniej detergentów, przy tak uszkodzonej skórnej barierze, tym lepiej.

      Effaclar do mycia to bardzo zły pomysł, a i kremy z mocznikiem niekoniecznie się sprawdzają, często szczypią i jeszcze zaogniają skórę.

      A jaki masz rodzaj cery, czy się przetłuszcza?

      Usuń
    4. Ziemolino a co zrobić ze zdarta skora? Chyba zdarta... wlasciwie nie wiem co sie stalo nalozylam kilka razy liq cr i na brodzie zaczela sie skora luszczyc, sama nie wiem czy to skora sie luszczy czy sa to suche skórki ale sa widoczne pod podkładem wiec chcialam je zetrzec peelingiem i zrobil sie czerwony piekacy plac;/, na ktory nalozylam svr sensifine i pieklo niemilosiermie wręcz palilo, co to jest?
      Jak dbac teraz o skore?
      Tez mam tradzik rozowaty ale na brodzie nigdy sie nie czerwienilam.

      Na dzien uzuwalam ostatnio bandi do cery wrazliwej i serum z estee lauder.
      Na noc hascoderm (od dawna), nie bylo takich historii wcześniej. No i 2/3 razy w tyg liq cr.

      Usuń
    5. Kurczę pisałam, żeby nie stosować agresywnych peelingów do usuwania odstajacych skórek, nawet w powyższym poście jest o tym mowa. Uszkodziłaś skórę tym peelingiem, teraz musi się zregenerować, najlepiej zostawić ją w spokoju a jak już sie zasklepi można użyC cicaplast lub Cicalfate.

      Usuń
    6. Dziękuję za szybko odpowiedź.
      Kochana wiem ale ja uzylam peelingu enzymatycznego:/,cell fusion taki proszek.
      Nie wiedziałam co to jest, myślałam ze sucha skora, sama nie wiem co myślałam;).
      Czyli nie nakladac nic dopoki zaczerwienienie nie zejdzie? A jak w ogole radzić sobie z tymi skorkami? Widze ze sa tez wokol nosa i ust...

      Usuń
    7. Ps. Dodam jeszcze ze olejki w ogole podrazniajaa moja skore przy demakijazu a na platki owsiane jestem uczulona puchne po nich momentalnie:/.

      Usuń
    8. Dodam, że do kombinacji ŁZS z rosacea można spróbować myć twarzy żelem do ciała i włosów Latopic - świetny skład i probiotyk na II miejscu w składzie.
      Zwróć uwagę też na krem do twarzy Latopic.

      Natomiast, rozumiem co sie stało skórze. Pamiętam jak sam sobie tak narobiłem X lat temu Zoraciem. Polecam ALatanDermoline lekki krem (błękitny), a potem jak Ziemolina pisała- Cicaplast.

      Usuń
    9. Ten post o zdartej skórze to inny anonim.
      Ja nigdy nie używałam żadnych tego typu środków.
      Cera rano, po wieczornym myciu wykazuje znikomą zawartość sebum - kilka kropeczek na nosie i to w zasadzie tyle.
      Nie wiem tylko, co teraz zrobić z tymi zmianami naciekowymi. Przeważnie jeśli coś większego już się pojawiało, rzadko bo rzadko, to szybko dojrzewało albo samo się wchłaniało, a teraz mam kilka, które niesamowicie bolą od kilku dni i nie ma w nich żadnej treści ropnej.

      Usuń
    10. Przepraszam nie podpisalem sie ale dziękuję, kupie alantan bo mam tylko masc.
      Kiedys oparzylam sie wrzatkiem i ta skora podrażnieniona wlasnie tak wyglada ma taka dziwna strukturę oprócz tego ze jest czerwona.
      Anonimie ja odrazu wzielam tetralysal bralam przez pol roku i stopniowo odstawilam nie czekalam az pojawia sie duze krosty, u mnie byly male skora czerwona palaca swedzaca do tej pory(odpukac), nie mialam nawrotu choc z rumieniem ciągle jest problem a boje sie zabiegow laserowych.
      Na poczatku oprocz antybiotyku mialam zineryt i dalacin potem rozex.
      Ava

      Usuń
    11. Nie wiem już komu odpowiadam, ale na pojedyncze zmiany zapalne polecam antybiotyk w maści np. Clindacne

      Usuń
  16. Witaj Ziemolino, czy myślisz, że warte jest uwagi takie serum?
    https://www.aptekagemini.pl/neoretin-serum-depigmentacyjne-30ml.html
    Polecił mi je dermatolog, gdy narzekałam na drażniące właściwości retionlu.
    Niestety cena wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Główne składniki: Kwas salicylowy, Retinoidy, Kwas kojowy, Albatin, Natriquest, Niacinamide, N-acetyl glucosamine, Ekstrakt z Portulaka.

      Nie wiem, czym są Albatin i Natriquest, ale resztę raczej można mieć dużo taniej.

      Usuń
    2. a szczegółowe INCI? Albatin, Natriquest to pewnie jakieś nazwy własne, wydumane przez producenta, by nazwać inaczej znane już składniki

      Usuń
    3. INCI: Aqua, Butylene Glycol, Dimethyl Isosorbide, Glycerin, Niacinamide, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Portulaca Oleracea Extract, Acetyl Glucosamine, Kojic Acid, Hydroxypinacolone Retinoate, Retinol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Hexylene Glycol, Decarboxy Carnosine HCL, Aminoethylphosphinic Acid, Pentylene Glycol, Fructose, Lactitol, Glycosaminoglycans, Salicylic Acid, Tocopheryl Acetate, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Ethylhexylglycerin, Acetyl Hexapeptide-37, Trehalose, Dehydroxanthan Gum, Methyl Gluceth-20, Methylsilanol Hydroxyproline Aspartate, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Sorbitol, Sodium Metabisulfite,
      Lecithin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Carbomer, Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer, Palmitoyl Hydroxypropyl Trimonium Amylopectin/Glycerin Crosspolymer, Polysorbate 20, Hydrogenated Lecithin, Parfum, CI17200

      Usuń
    4. Bardzo fajne składniki aktywne działające na wiele machanizmów powstawania przebarwień

      Usuń
    5. Dziękuję za odpowiedź :) może jednak zainwestuję...

      Usuń
  17. Ziemolino,
    Który krem jest lżejszy (do stosowania rano): Cethapil MD czy LRP toleriane ultra?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. Jaki tonik regulujacy i lekko zluszczajacy bys polecila jako uzupelnienie i lekkie podkrecenie dzialania effaclar duo? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z tej samej gamy Effaclar tonic z LHA, albo coś z kwasem salicylowym, jeżeli głównym Twoim problemem są zaskórniki.

      Usuń
    2. Ja polecam lotion z Clinique - niby składniki podobne, ale jednak czuć różnicę w działaniu i zachowaniu na skórze. Ja akurat używałam nr 4 co drugi dzień, bo 3 była dla mnie zbyt mało oczyszczająca. Bardzo dobre opinie ma też tonik z Norela z kwasem migdałowym i kwasami PHA. Moim najnowszym odkryciem są ampułki z kwasem migdałowym z Sesdermy, ampułkę przechowuję otwartą w lodówce i spokojnie przez 2 tygodnie można jej używać a efekty są rewelacyjne i bardzo szybkie.

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina.

      Usuń
    3. No właśnie bardzo poważnie rozważam 3opcje :
      -norel z kwasem migdałowym (6%) i pha
      -pharmaceris płyn antystatyczny (kwas migdałowy 3%)
      -lotion nr 3 clinique (kwas salicylowy)

      Proszę o rady. Chętnie poznam wszystkie opinie.

      Usuń
    4. Paula nikt nie podejmie za Ciebie decyzji, mogę tylko ogólnie odpowiedzieć, w czym dany tonik bardziej sęe specjalizuje zważywszy na skład
      - migdał i PHA- zmiany zapalne
      - migdał Pharmaceris- zmiany zapalne, działanie antybakteryjne
      - kwas salicylowy- zaskórniki

      Usuń
    5. A co na zaskorniki kiedy salicylowy jest zbyt silny migdalowy tez.
      Poratujecie?
      Elwira

      Usuń
    6. Czytalam o tym kwasie ale, ze jest silniejszy niz salicylowy, wnika glebiej i jest dla osób o pancernej skorze. Ale jaj Ty polecasz to wyprobuje:). Elwira

      Usuń
    7. I to jest dobre podejście :) LHA został wynaleziono w laboratoriach L'oreal i na wszystkich szkoleniach nas informowano, że jest to kwas bardzo delikatny o dedykowany skórze wrażliwej, dzięki dodatkowej frakcji tłuszczowej, choć może dzięki temu rzeczywiście penetrować znacznie głębiej, ale właśnie tam gdzie chcemy czyli do gruczołu łojowego.
      Ja, przy naprawdę wrażliwej skórze stosowałam nawet 1O% LHA, bez podrażnienia a należy pamiętać, że przy kwasach rozpussczalnych w tłuszczach to naprawdę konkretne stężenie. Uwielbiam tę substancję:)

      Usuń
    8. Ziemolino a używałaś tego toniku Effaclar z LHA na własnej skórze? Przyznam ze nigdy się nem nie interesowałam ale skoro o nim wspomniałaś to pewnie jest skuteczny. Zależy mi głównie na oczyszczaniu skóry z zaskórników zamkniętych i otwartych, szukam toniku do użytku codziennego a nie raz na kilka dni. Czy bedzie dobrze współgrał z Duo+ ? Pozdrawiam :)

      Usuń
    9. Stosowałam, bo lubię LHA, fajnie oczyszczalnie, nie czułam też wysuszenia, ale nie było to jakieś wow, oczekiwane po takiej cenie, zawsze szukałam promocji.

      Usuń
    10. Ogólnie rzecz biorąc od wielu lat nie używam toników i trudno jest mi coś polecić

      Usuń
  19. Ziemolino Kochana, trzeci raz publikuję komentarz ale nie zapisuje się :(
    Czy mozna bezpiecznie uzywać serum migdalowego z Bielendy (najwyzej 3 razy otwartego) po 3 miesięcznej dacie waznosci od otwarcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak można, będzie działał słabiej, bo może być trochę utleniony

      Usuń
  20. Ziemolino, przez brak czasu długo mnie tu nie było, ale co jakiś czas widziałam, że się pojawiają posty na blogu. Tyle będzie nadrabiania:) Cieszę się, że wciąż piszesz i też z sentymentem wspominam poczatki Twojego bloga, to już całkiem sporo czasu. Patrząc na wiele innych blogów i ich historę, widzę, że wiele osób skręciło w stronę mnóstwa recenzji i współprac - a u Ciebie jest tego naprawdę niewiele a w zamian za to stawiasz na merytoryczne, wartościowe posty, zawsze dowiem sie tu czegoś nowego.

    Obecnie, dzięki leczeniu hiperprolaktynemii, cera stała się znacznie mniej kapryśna i tak, jak wcześniej serum Liq Cc light było zbyt obklejające, tak teraz jest znacznie lepiej i już rozumiem zadowolenie wielu osób, choć mam jednak innych ulubieńców w tej kategorii. Jakoś ciągle obawiam się kuracji retinolem, choć pewnie już powoli trzeba będzie to rozważać, jeśli chcę się cieszyć ładną cerą.

    Czy planujesz może jednak jakiś post o pielęgnacji anti-age bez retinoidów i retinolu? Jakie substancje włączyć do pielęgnacji? Na razie stosuję serum z witaminą C (choć ostatnio nieregularnie, bo i tryb życia mocno nieregularny). Czytałam bardzo obiecujące badania na ncbi prównująnie niacynamid z retinolem - wiadomo, że nie ten kaliber i nie ta moc, ale wydaje się być to dobrą alternatywą. Wiesz coś może na ten temat? Tu jest to badanie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2841824/

    Czy jest jakiś sposób, aby mimo wszystko użuwać witaminy C i niacynamidu o tej samej porze dnia? (Bardzo lubię Duo+ i Sebiaclear Active i naprawdę osiągam świetne efekty stosując któryś z nich 2x dziennie i generalnie moja skóra kocha niacynamid). Czytałam opinie, że niacynamidu nie stosuje się razem z witaminą C (l-ascorbic acid), bo: a. działają w różnym zakresie pH, b. łączą się tworząc nowy związek, przez co nie uzyskujemy korzyści z żadnego składnika. Z kolei inne źródła mówią o tym, że to tak naprawdę nie problem i wystarczy odczekać 15-30 min między aplikacją jednego i drugiego a synteza nowego związku nachodzi bardzo powoli i w niewielkim procencie...jak to w końcu jest? Ktoś, coś? Tu link: http://www.beautifulwithbrains.com/skincare-ingredients-shouldnt-match/

    Pozdrawiam,
    M. ze Szczecina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Malwinko i fajnie, że wróciłaś- tęskniłam!
      Dostaję wsporo propozycji współpracy, ale dobieram je bardzo starannie. Łatwo stracić renomę, rzucając się bezrefleksyjnie na każdą propozycję. Testuję tylko takie produkty, które wstępnie ocenię na dobre i spodoba mi skład, czy filozofia marki- poznałam w ten sposób kilka prawdziwych perełek.

      Odrzucam sporo ofert, a potem widzę je na innych blogach, często nawet bez informacji, że to współpraca. Najbardziej dziwi mnie jednak, że dziewczyny biorą wszystko, jak leci i nie szanują ani siebie, ani swojej skóry, o czytelnikach nie wspomnę. Ostatnio dostałam tak żenującą ofertę, że nie mogłam się powstrzymać, przed naprawdę nieprzyjemną odpowiedzią.

      Jakaś laska z agencji pisze do mnie w bardzo lekceważący sposób, w dodatku o 22 wieczorem, że ma dla mnie super ofertę i chce warunki i wycenę już nastopnego dnia rano. Nie pyta nawet, czy chciałabym produkt ocenić, bo bierze za pewnik, że zrobię wszystko, by mieć tę współpracę. Ciekawa jestem, na jakich blogach ja teraz odnajdę...
      Blogosfera urodowa jest tak zepsuta, że jeśli umieszczę swoja obiektywną opinię, albo polecam zbyt często jeden produkt, zaraz jestem podejrzewana, że to interesowne. Chciałam nawet napisać o tym post, ale chyba już się wygadałam:)

      Odnośnie Twoich pytań, tak będę coraz więcej pisać o profilaktyce starzenia, bo o trądziku napisałam już chyba wszystko:) Niacynamid to jeden z moich ulubionych ingredientów, jednak jeśli chodzi o właściwości przeciwstarzeniowe, to nie jest to jego najmocniejsza strona, najlepiej go w tym celu połączyć z inną witaminą z grupy B- panthenolem. Zerknę oczywiście na badanie. A propos łączenia z wit C, to oczywiście, że można nałożyć krem np. Sensifine po pół godziny od nałożenia serum z wit. C, bo wówczas pH kwasu askorbinowego, jest już zneutralizowane przez skórę.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci, skarbnico wiedzy! Poczekam więc pół godziny i będę nakładać obie substancje, bo naprawdę moja cera je lubi.

      Mój szacunek do Ciebie tylko wzrasta, wiele osób ma $$ przed oczami i potem faktycznie nawet jeśli ktoś inny coś szczerze często poleca, to robi się podejrzany. Ale przyznam Ci, że Twojego bloga polecam wszystkim z taką właśnie uwagą, że Tobie można zaufać :)

      Nie wiem, czy próbowałaś, ale bardzo polecam Ducray Keracnyl PP jako środek łagodzący, z ładna ilością niacynamidu, nie obciążający nadmiernie skóry. Już dwa razy uratował mnie po nieudanych eksperymentach z Sebium Global i Hyseac 3-regul,które wręcz popatrzyly mi skórę i spowodowały wysyp stanów zapalnych. Ale duet Effaclar AI + Keracnyl PP poradził sobie z nim super a ślady po wypryskach naprawdę szybko znikały.
      M. ze Szczecina :)

      Usuń
    3. Super, że wspominasz o tym kremie Keracnyl PP, bo chodzi mi on też od dawna po głowie, raczej nie na twarz - po tu pielęgnację mam skromną, ale na zapalenie mieszków włosowych na karku :)

      Podzielam Twoje zdanie M (stała czytelniczko) - nie czytam zbytnio blogów już, bo wszędzie te same współprace i jest po prostu nudno.

      Usuń
    4. Nie wiem, czy pomoże na mieszki na głowie, ale to mój ulubiony krem łagodzący. Miło widzieć tu stałych bywalców, choć Was nie znam, czuję się jak wsród znajmomych:)

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    5. Przepraszam, że wcinam się nie na temat, ale mam pytanie do autorki komentarza. Również mam problem z hiperprolaktynemią i byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś mogła mi powiedzieć jak u Ciebie wygląda leczenie. Też jestem ze Szczecina, więc namiar na sensownego lekarza też by mnie ucieszył. Ci, do których chodziłam jak mówiłam, że nie planuję teraz ciąży przypisywali mi tylko tabletki antykoncepcyjne i ewentualnie cos na wywolanie okresu, a wydaje mi się, że nie tędy droga.

      Pozdrawiam serdecznie, Ola :)

      Usuń
    6. Olu nie jestem M, ale tez mam hiperpolaktynemie pierwsze słyszę o leczeniu jej antykoncepcja, bo przeciez np tabletki moga byc jej powodem tzn anty podnosza PRL. Leki to brobergon norprolac i dostinex najlepszy dostinex bo najmniej skutkow ubocznych. Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. Dziękuję bardzo za radę! Mam nadzieję, że rodzinny albo ginekolog mi wypiszą receptę. Pozdrawiam, Ola :)

      Usuń
  21. Ziemolino, podpowiedz mi proszę: który z niżej wymienionych preparatów ( bo mam je w domu) może najlepiej podziałać na skórę z tendencją do trądziku grudkowego i rogowaceń (na który działał fajnie brevoksyl i tretynoina): effaclar duo +, serum Bielendy z kwasem migdałowym, skinoren. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar Duo codziennie, ale serum z Bielendy też możesz dołączyć, np 2 razy q tygodniu

      Usuń
  22. Witaj!
    Ziemolino to jest niesamowity artykuł, może nawet Twój najlepszy, taki dojrzały i mądry, kłaniam się nisko i proszę o więcej :)))))))
    A to zdanie bardzo mi się spodobało, to Twój ukłon w naszą stronę - nas Twoich czytelników "W czasach, kiedy cała wiedza świata jest na wyciągnięcie ręki (i smartfonu) jesteśmy coraz lepiej zorientowani. Ma to oczywiście swoje wady i zalety, bo łatwo jest popaść w zbytnią pychę i wzgardzić wszelkimi autorytetami. Jednak pozytywną stroną tego zjawiska, jest zmiana postrzegania lekarzy, jako istot nadprzyrodzonych i wszystkowiedzących. Jak w każdej specjalizacji są ludzie wybitni i miernoty. Najważniejsze, że potrafimy dokonać wyboru. Jesteśmy wymagający i dociekliwi."
    I chciało by się rzec kolokwialnie.... nie dość, że Ładna to jeszcze taka mądra :)))
    Pozdrawiam serdecznie, Twój wierny czytelnik Andrzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju, to jeden z najpiękniejszych komentarzy, jaki otrzymałam, wspaniała nagroda za moją pracę -dziękuję :)
      Dzięki niemu podjęłam pewną ważną decyzję, na razie to jeszcze tajemnica, ale wkrótce się pochwalę:)
      Buziaki

      Usuń
    2. Książka , książka.. proszę niech to będzie książka :)

      Usuń
    3. No cóż czasami staram się być miły :)))
      Oczywiście w pełni podzielam zdanie Izy! Kobiety mają dobrą intuicję :)
      Wykorzystując okazję życzę Tobie Ziemolino cudownych,rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.

      Usuń
    4. No i nie wytrzymamy :) O jednym pomyśle wiem, ale czy to ten sam?:)

      Usuń
  23. Ziemolino dziękuję z LIQ CR to jest po prostu cudo :) po miesiącu stosowania widzę że moja cera bardzo sie poprawiła. Teraz nawet bez makijażu wychodzę na miasto ;) koloryt skóry wyrównany, krosty (było ich niewiele) poznikały, skóra jest taka gładka, że cały czas bym ją dotykała:) zostało jescze trochę zaskórników ale i z tym mam nadzieję sobie poradzę :)

    Buziaki
    Wioleta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Bardzo się cieszę i dziękuję, że o tym piszesz:)

      Usuń
  24. Ziemolino, nadtlenek benzoilu na calą twarz wysusza skórę ale co myslisz o nakladaniu go punktowo, ale...na buzię pokrytą serum z kwasem migdalowym z Bielendy?
    I ile czasu mogę uzywać opakowania z nadtlenkiem benzoilu? (Otworzylam jakos 3 miesiące temu ale nie wiem po co bo ani razu jeszcze nie uzylam) - Benzacne 5%.
    Będę wdzięczna za odpowiedz, Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw Bemzacna potem serum. Nadtlenek benzoilu dość szybko się utlenia, nie wiem, czy będzie działał po terminie.

      Usuń
  25. Dzien dobry. Jaki produkt z kwasami sugerowala bys wprowadzic do pielegnacjii: effaclar k rano i effaclar duo wieczorem aby troche wspomoc ich dzialanie ? Mam 29 lat cere tlusta z zaskornikami otwartymi i zamknietymi oraz sporadycznymi wypryskami i sladami pozapalnymi. Dodatkowo jestem w ciazy wiec pole sie zaweza. Myslalam o czymy z pha na czas ciazy? A po urodzeniu dziecka moze jakas forme retinoidu? Cera jest bardzo zanieczyszczona. A niestety effaclary sobie z nia nie radza. Prosze o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PHA masz w peelingu Bamdi na maczynka, ale raczej nie da spektakularnych efektów, to nie jest kwas, ktory dobrze oczyszcza skórę. Może lepiej kwas azelainowy? Polecam Hascoderm żel, jest łagodniejszy.

      Usuń
    2. Kwas azelainowy na mnie slabo dziala. Zuzylam juz kilka opakowan i acnedetm i skinoren i hasco tez mialam ale bez efektow. A moze cos z kwasem migdalowym? Mozna go uzywac w ciazy ? Jestem w 8 miesiacu.

      Usuń
  26. Ziemolino,przepraszam ze pytanie nie na temat,ale co sądzisz o tych rewelacjach dotyczących prozapalnego działania ULMW i LMW kwasu hialuronowego?
    Przeczytałam wczoraj artykuł na tej stronie : http://bft.wpengine.com/2015/03/31/hyaluronic-acid-yes-size-does-matter/

    gdzie m.in jest napisane,że "Being touted by some as a “better” hyaluronic acid (HA) for skin application, low molecular weight hyaluronic acid (LMW-HA) is in fact a potent stimulus for inflammation and scarring".Czy Ty,lub może ktoś z czytelników mogłby sie do tego odnieść?
    Margo

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam Cię Ziemolino, mam 23 lata i zauważam pierwsze oznaki utraty jędrności skóry, mam cerę normalną naczynkową, stosuję serum z 20% olejową wit C i tonik z kwasami pha 7% (kwas laktobionowy + glukonolakton), ale mam wrażenie, że jest on za słaby i chciałabym zastosować mocniejszą prewencję przeciwzmarszczkową, a tym samym martwię się o naczynka, czy zastosowanie kremu z apteki z kwasem azelainowym np Acnederm to dobry wybór? czy może produkt opisany w poście? albo jeszcze coś innego? może i mogłoby się wydawać, że zbyt pochopnie zaczynam martwić się o swoją twarz, ale chciałabym zadbać o nią jak najlepiej, pozdrawiam Cię serdecznie, Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato, masz młodą cerę, nie przesadzaj z nadmierną pielęgnacją, bo możesz sobie tylko zaszkodzić. Szczególnie skóra naczynkowa nie lubi takiej przesadnej troski, w wyniku której może się jeszcze bardziej uwrażliwić. Nie wierzę abyś w wieku 23 lat zaobserwowała pierwsze oznaki utraty jedrności, ja sama zauważyłam je dopiero po 40 r.ż.
      Produkty, które stosujesz są ok, jeżeli nie masz problemów z trądzikiem, możeszz dodać do tego jeszcze jakiś krem stricte na naczzynka np. Rosacure fast. Chroń skóre przed UV i stosuje antyoksydanty- to w zupełności wystarczy.

      Usuń
  29. Witaj Ziemiolino, potwierdzam, że to co napisałaś o działaniu tretinoiny (inicjuje powstawanie blizn) to najprawdziwsza z prawd. Zastosowałam u córki z trądzikiem (głównie zaskórnikowym, skłonnością do nadmiernej keratynizacji naskórka)klasyczny duet: Epiduo + antybiotyk Clindacne. Spektakularne wyleczenie zmian, lecz po 2 miesiącach wszystko powróciło. Zrobiłam przerwę na okres letni, w tym czasie zaczęły pojawiać się "podejrzane" ciemnoczerwone, zamknięte krosty, niesamowicie bolące - które tkwią w skórze i nie leczą się zupełnie. Pojawiły się blizny z widocznym dołeczkiem (jak na zdj. powyżej) na które nie działa kompletnie nic. Podchodząc do kolejnej próby z Epiduo mam pewność, że to on jest sprawcą. Wcześniej były to klasyczne ropne wykwity (niewiele), które szybko znikały. Jestem teraz w kropce, nie wiem co zastosować, a wiem, że bez pomocy preparatu złuszczającego skóra szybko zamieni się w skorupę pokrytą zaskórnikami i tymi nowymi wynalazkami. Czy masz podejrzenia co wywołuje taki stan? Czy sam adapalen, który wywołał zapalenie gruczołu łojowego czy jego połączenie z nadtlenkiem benzoilu (czytałam, że niepolecane połączenie)? Czy wprowadzenie kwasu azelainowego to dobry pomysł? Sama stosowałam ponad 6 miesięcy na trądzik różowaty, zadziałał cudownie, podleczył, zlikwidował rumień. Obecnie jestem 3-miesiąc na Atredermie i liczę na mały sukces. Ziemiolino, poradź co począć z Epiduo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie lubię nadtlenku benzoilu, natomiast adapalen uważam za dobrą i skuteczną substancję. Nie wiem, który z tych składników nie słuzy Twojej córce, więc myslę, że warto wprowadzic inna substancję np. wspomniany kwas azelainowy, polecam połaczyć go z przeciwzapalnym Effaclarem Duo+

      Usuń
  30. Ja zaczęłam stosować Acnelec 10 grudnia. Nie zaczęłam od stosowania codziennie (jak prawdopodobnie Ewelina) i jeszcze się nie odważyłam żeby nałożyć preparat dzień po dniu, zawsze mam co najmniej dwa dni przerwy. To co mogę teraz powiedzieć, to że skóra jest gładsza, ale niedoskonałości nadal się pojawiają. Czekam dalej na efekty, choć łuszczenie jest naprawdę upierdliwe... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia, efekty na pewno przyjdą:)

      Usuń
  31. Witaj Ziemolino,
    Mam do Ciebie pytanie dotyczące marki Sesderma i ogólnie tych wszystkich ,,nowych, wspaniałych i innowacyjnych składników". Jestem jeszcze młody, ale jako, że interesuję się dermatologią i tematem pielęgnacji skóry, a także chciałbym studiować medycynę postanowiłem ułożyć mojej mamie pielęgnację przeciwzmarszczkową. Tak się niestety składa,że mama wcześniej nie dbała jakoś specjalnie o cerę,więc jest co korygować. I tutaj mam właśnie pytanie do Ciebie- czy warto kupować takie innowacyjne kremy z Sesdermy na przykład z różnymi czynnikami wzrostu, czy postawić po prostu na witaminę c, retinol i dobrze już znane składniki przeciwzmarszczkowe jak np. witamina e, czy kwas laktobionowy? Ja sam w swojej pielęgnacji lubię raczej prostotę i właśnie te pewne i znane składniki, a nie jakieś tam opatentowane cudeńka, ale chciałem poznać Twoje zdanie- w końcu jesteś o wiele bardziej doświadczona niż ja. Myślę ogólnie, że to dość ciekawy temat, bo producenci co rusz wymyślają coś nowego i twierdzą, że to przełom. Co sądzisz na ten temat? Czy lepiej postawić u mojej mamy na takie,,proste" składniki, czy zainwestować w jakieś innowacje?
    Drugim moim pytaniem jest natomiast to co sądzisz na temat kremu Neovadiol od Vichy? Czy ma on szansę zadziałać?(Pisząc zadziałać mam na myśli dobrą ochronę skóry przed odwodnieniem i takie lekkie wzmocnienie skóry, czego właśnie potrzeba mojej mamie). Pytam bo ma dobre opinie na internecie, a nie miałem z nim styczności. Może mogłabyś polecić też jakiś dobry krem dla skóry dojrzałej, szczególnie pod oczy?
    Pozdrawiam
    Adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłabym w kwasy i retinol a nawet opisywany wyzej retinoid- on tez działa przeciwstarzenowo.
      Neowadiol mama może zastosować dodatkowo, szczególnie Magistral, ale sam nie da na pewno spektakularnych efektów, które będą po retinolu.

      Usuń
    2. Adamie, mi pani dermatolog w pielęgnacji przeciwzmarszczkowej doradziła retinol (dokładnie krem Neoretin) i serum Sesdermy Vit C. Dopiero zakupiłam krem i jeszcze nie wiem jak działa.

      Usuń
  32. Cześć. Od 2,5 miesiąca stosuje mediqskin plus i w sumie nie widze polepszenia cery, a wręcz przeciwnie - wygląda ona gorzej niz na początku. Na samym początku miałam wielki wysyp, ale teraz praktycznie cały czas coś mam na brodzie (głownie na niej się łuszcze, np. czoło jest nie do ruszenia). Wygląda to tak jakby cały czas pojawiały mi sie zaskorniki, których część znika,a część przekształca sie w pryszcze. Wiem, że na efekty tych leków trzeba poczekać, ale gdzieś czytalam,że juz po 2 miesiącach powinno to wszystko isc w dobrym kierunku,a ja stoję w miejscu. Lek stosuje co 2/3 dni. Mogłabyś mi doradzić, czy nadal stosować lek, czy moze faktycznie jestem osoba, ktorej to nie służy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również stosuję mediqskin plus i zastanawiam się czy jest to wystarczająco silny preparat który może mi pomóc. Mam dość łagodną postać trądziku,zmiany pojawiają się głównie na linii żuchwy, ostatnio również na policzkach ( w trakcie stosowania tego leku). Ziemolino czy preparat mediqskin poprawi stan skóry czy jednak warto wybrać się do lekarza i zaczać kurację mocniejszymi preparatami?

      Usuń
  33. Droga Ziemowino, ostatnia desko ratunku!
    Mam 26 lat. Twojego bloga pokazała mi dzisiaj koleżanka. Czytałam kilkanaście Twoich postów (korzystałam z wyszukiwarki). Nie ukrywam, że ten post zaciekawił mnie najbardziej, a jednocześnie nie do końca go rozumiem. W swoich postach piszesz, że jesteś przeciwko antybiotykom wewnętrznym, a jednak tu polecasz Tetralysal, przy stanach zapalnych. Mój trądzik określiłabym jako krostkowo-grudkowy. Pojawiają się krostki, zaskórniki i bolące "gule". Atakują policzki brodę, rzadziej czoło. Zaczęło się pół roku po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Byłam pewna, że to nadmiar hormonów androgennych, tym bardziej, że zmagam się też z tzw. "wąsikiem". Jednak dzisiaj badania wykazały, że hormony są w normie. Endokrynylog chciała mnie odesłać do dermatologa, ale na moją prośbę, żeby coś mi przepisała dostałam receptę na wyżej wspomniany Tetralysal. Jednak skutki uboczne mnie trochę przeraziły. Wczytując się w powyższy post zastanawiam się czy wstrzymać się z kuracją tym antybiotykiem i zacząć od Mediqskin+?

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej mam taki problem moja skóra jest w dobrym stanie nie mam blizn, przebarwień tylko jest strasznie zapchana zwłaszcza broda mam masę zaskórników i nie wiem czym się ich pozbyć czy płyn bakteriostatyczny z pharmacerisa 3% pomoże ? czy to całkiem inna bajka dodam, że mam 22 lata

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. O rany jak dobrze że trafiłam na ten post... aczkolwiek mam pewne wątpliwości... chodzi o to, że zdecydowałam się na kurację Acnatacem i dostałam wysypu o którym mówisz w środkowym akapicie - uporczywe stany zapalne, niektóre były jak "mutanty" 2-3 czubki w jednym. Odstawiłam lek na chwilę i na krosty nakładam benzacne oraz przyjmuję antybiotyk doustny niestety. Moje pytanie brzmi ; co z Acnatacem? Czy mogę go wprowadzić kiedy cera się uspokoi i używać razem z doustnym antybiotykiem? Wiem że powinnam takie rzeczy usłyszeć od lekarza z ale mieszkam w Anglii i tutaj te sprawy wyglądają inaczej...zwracam się do Ciebie bo przeglądając Twojego bloga od kilku lat sądzę , że nie nie w jednej kwestii wiesz więcej niż co niektórzy dermatolodzy ;)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  37. Dzień dobry, wpis jest niesamowity. I musiał być okropnie pracochłonny.
    Ja chciałabym się dowiedzieć, która dostępna w Polsce na receptę maść zkara tretinoiną ma najlepszy skład?
    Łucja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie "maść z kara" tylko " maść z tretinoiną" oczywiście😉

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...