niedziela, 17 kwietnia 2016

Wampirzy lifting na własnej twarzy



Dziś mam dla Was coś specjalnego, coś, czego jeszcze na tym blogu nie było. Będzie napięcie i emocje. Będą krew i łzy. Zapraszam:)

Niedawno pisałam, że cykliczne złuszczania kwasowo- retinoidowe nie są w stanie utrzymać mojej 43 letniej skóry na takim poziomie, jak bym chciała i zdecydowałam się na mezoterapie igłową. Właśnie kiedy szukałam specjalisty, któremu zaufam, otrzymałam list od czytelniczki dr Agnieszki Nalewczyńskiej, która zaproponowała mi wykonanie zabiegu Regeneris- mezoterapię osoczem bogatopłykowym, zwaną potocznie wampirzym liftingiem. Bardzo się ucieszyłam i postanowiłam oddać w ręce dr Nalewczyńskiej, a zaczerpnąwszy opinii na jej temat, wiedziałam że w lepsze trafić nie mogłam:)

Mezoterapia to podanie  w głąb skóry substancji o działaniu stymulującym przy pomocny mikro nakłuć. Metoda została wynaleziona w 1952 przez Francuza dr. Michaela Pistora. Wartość ma już samo ukłucie, będące bodźcem do procesów naprawczych a dochodzi do niego jeszcze działanie leku- od nawilżającego, do głęboko odżywczego i stymulującego.

Zabieg Regeneris wykorzystuje technikę mezoterapii do ostrzyknięcia pacjenta jego własną krwią a dokładniej osoczem bogatopłytkowym, uzyskanym w procesie odwirowania erytrocytów i leukocytów. Osocze jest przezroczystym płynem koloru żółtego zawierającym płytki krwi, przed zabiegiem dodaje się jeszcze do niego odczynnik, który aktywuje płytki krwi do produkcji czynników wzrostu, odpowiedzialnych za regenerację komórek.

Tak więc postanowiłam zafundować sobie lifting na wiosnę i to w dodatku wampirzy. Dla dodania sobie animuszu zabrałam na zabieg koleżankę, która z zaciekawieniem oglądała jego przebieg i utrwaliła na zdjęciach.

Doktor Agnieszka Nalewczyńska powitała nas w obcisłej turkusowej sukience eksponującej ośmimiesieczną ciążę-  wyglądała naprawdę pięknie. Jeśli brać pod uwagę fakt, że szukając lekarza czy bardziej lekarki medycyny estetycznej, oprócz kompetencji należy wziąć pod uwagę jej wygląd, to upewniłam się, że jestem u odpowiedniej osoby. Agnieszka jest naprawdę śliczna!

Dr Agnieszka Naleczyńska jest ginekologiem i lekarzem medycyny estetycznej, trudno chyba wyobrazić sobie bardziej kobiecą specjalizację. Jej gabinet Estebell, mieszczący się w Warszawie przy ulicy Modzelewskiego 6/1 oferuje zabiegi na ciało i twarz, ale także ginekologiczne i zakresu ginekologii estetycznej- możemy być piękne od stóp do głów a nawet tam, gdzie wzrok nie sięga:) Przy tych wszystkich kompetencjach Agnieszka jest osobą ciepłą i przyjazną, nie wytwarza dystansu i natychmiast wzbudza zaufania. Podczas szczegółowego wywiadu, który przeprowadza z dużym zaangażowaniem, można się poczuć jak na kawie u koleżanki.

Zupełnie odprężona usiadłam na fotelu.

Po oczyszczeniu twarzy Pani doktor nałożyła mi maść znieczulającą Emla i przykleiła do niej kawałki folii, jako okluzyjny opatrunek. Maść z lidokainą działa po ok 30- 40 minutach, w tym czasie lekarka pobrała mi krew a wypełnioną ampułkę umieściła w specjalnej wirówce, by oddzielić osocze. Przy okazji zauważyłyśmy, że w mojej krwi pływa coś białego, prawdopodobnie tłuszcz i Agnieszka zaleciła mi badanie triglicerydów. Obie byłyśmy zdziwione, bo moja dieta jest naprawdę bardzo przemyślana, nie jem mięsa i codziennie biegam a w krwi cholesterol? Cóż myśę, że to stres, który nie opuszczał mnie przez kilka ostatnich lat. Stres potrafi wywołać miażdżycę nawet u szczupłych i wysportowanych osób. W każdym razie dobrze, że o tym wiem i mogę podjąć kroki zaradcze- rozpocznę od głodówki:)

Kiedy znieczulenie zaczęło działać, lekarka przystąpiła do zabiegu. Osocze podaje się śródskórnie w małych odstępach, rozpoczynając od czoła i schodząc w dół twarzy. Zabieg uznawany jest za dość bolesny, ja mam wysoki próg bólu i w zasadzie podczas kilkunastominutowego ostrzykiwania silny dyskomfort czułam może przez dwie minuty, Najbardziej bolało miejsce nad górną wargą i dół twarzy, ukłuć na czole nie czułam prawie w ogóle. Bardzo nieprzyjemne jest uczucie rozpierania tuż po zabiegu, kiedy osocze rozkłada się w skórze, ale trwa tylko chwilkę, lakarz wykonuje w tym czasie delikatny masaż a na koniec nakłada chłodzącą maskę, która natychmiast przynosi ulgę.

Osocze jest koloru żółtego, podczas nakłuć skóra lekko krwawi, więc wracałam do domu wymazana krwią, ale oprócz tego, że przestraszyłam panią na parkingu, zabieg uważam za mało inwazyjny i taki, po którym można szybko wrócić do codziennych obowiązków. Obrzęk po ostrzykiwaniu zszedł mi po dwóch godzinach a następnego dnia utrzymywał się delikatnie jedynie pod oczami, nie miałam też żadnych siniaków.

Jeśli chodzi o rezultaty, to przede wszystkim czuję lepsze nawilżenie, skóra jest gładka i ładnie napięta. Nie jest to natychmiastowy efekt wow, ale każdego dnia moja cera wygląda coraz lepiej. Budzę się rano świeża i bez obrzeków. Nie wiem jeszcze, czy to trwałe, ale zauważyłam też, że zdecydowanie mniej się czerwienię i to chyba cieszy mnie najbardziej:) Skóra ma bardziej równomierny koloryt, stała się jakby zdrowsza. Czuję się świetnie, wiosennie i atrakcyjnie a wierzcie mi już dawno się tak nie czułam. Poza tym, to dopiero początek! Producent zaleca trzy zabiegi, jestem już umówiona na kolejny, więc mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Nie wiem, czy uda mi się przeprowadzić całą serię, bo Agnieszka jest już wysoko w ciąży, ale obiecała, że szybko wróci do pracy:)

Zabiegi odmładzające zawsze budzą wiele kontrowersji, wampirzy lifting chyba najbardziej ze względu na nazwę. Jak to zwykle bywa również terapia osoczem bogatopłytkowym ma swoich zwolenników i wrogów. Niektórzy lekarze przestrzegają, że może się przyczynić do powstawania chorób autoimmunologicznych a dr Chlebus mówi, że w połączeniu z kwasem hialuronowym, nawet do zatorów. Oczywiście nie zamierzam polemizować z lekarzami, jednak przejrzawszy sumiennie wiele publikacji na PubMed (biblii wszystkich lekarzy), nie znalazłam słowa na temat działań niepożądanych a wręcz przeciwnie, nawet podczas badań na bardzo licznych grupach kontrolnych, u nikogo nie doszło do powikłań. Można też znaleźć w internecie informacje, że skuteczność terapii nie została udowodniona naukowo, z czym również nie mogę się zgodzić. Wśród publikacji medycznych namierzyłam wiele dowodów na temat pośredniego wpływu osocza bogatopłytkowego na syntezę kolagenu i to kolagenu III, charakterystycznego dla młodej skóry, oraz na silne działanie regeneracyjne a czym innym jest starzenie jeśli nie szeregiem uszkodzeń. W najnowszym numerze Medycyny Estetycznej znajdziecie też opinię dr. Mariusza Kaczorowskiego, że zabieg z osoczem bogatopłytkowym, to jedna z najlepiej udokumentowanych metod w medycynie estetycznej.  Ma udowodnioną skuteczność np. w zakresie poprawy jakości skóry, czy wypłycenia drobnych zmarszczek. Powtórzę jeszcze za innym lekarzem dr Markiem Wasilukiem, że skuteczność działania osocza jest bardzo dobrze udokumentowana i jest to jedna z najbardziej bezpiecznych metod stosowanych obecnie w medycynie.

Zabieg Regeneris jest przeznaczony dla osób w różnym wieku, ale ponoć najlepiej działa około 40 roku życia, gdyż wówczas we  krwi jest najwięcej czynników wzrostu. Najczęściej ostrzykuje się osoczem twarz, w tym skórę pod oczami, szyję, dekolt, dłonie oraz skórę głowy w celu powstrzymania łysienia, ale terapię osoczem bogatopłytkowym są znane również w innych dziedzinach medycyny szczególnie ortopedii czy chirurgii szczękowo- twarzowej i leczeniu trudno gojących się ran. Metoda nie została wynaleziona wyłacznie na potrzeby próżnych kobiet. Istotne jest też, że materiał pobieramy od pacjenta, więc nie ma ryzyka alergii.

Chcę zwrócić uwagę, że zabiegi z osoczem nie są alternatywą do botoksu i wypełniaczy, nie zmieniają w widoczny sposób rysów twarzy, nie ma też ryzyka nienaturalnego wyglądu, choć oczywiście można je łączyć. Terapię osoczem bogatopłytkowym potraktowałabym jako profilaktykę starzenia oraz metodę, która genialnie nawilża i odżywia skórę oraz mocno stymuluje do odnowy, zdecydowanie poprawiając jej jakość. Myślę, że najsensowniej wykonywać serię zabiegów raz na rok-dwa, by utrzymywać skórę na jak najlepszym poziomie. Bardzo dobrym okresem na zabieg jest właśnie wiosna, gdyż osocze pobudza mechanizmy obronne skóry, wzmacniając ją przed promieniowaniem UV.

Sądzę, że terapia z osoczem bogatopłytkowym będzie bardzo pomocna również przy skórach mono wymęczonych trądzikiem i kuracjami przeciwtrądzikowymi. Dzięki silnym właściwościom wzmacniajacym i przyspieszającym regenerację można poprwaić jakość skóry, wyrównać jej koloryt, zmniejszyć widoczność blizn i wyraźnie ją odnowić. Taką właśnie skórę sama posiadam i naprawdę widzę różnicę.

Ponieważ nic nie jest nam dane na zawsze, należy dbać o swój naturalny potencjał, by służył nam jak najlepiej i jak najdłużej a terapia z osoczem bogatopłytkowym jest jedną z metod na jego zachowanie.

Wszystkich, którzy chcą się poczuć pięknie na wiosnę zapraszam do gabinetu dr Agnieszki Nalewczyńskiej Estebell, która przygotowała 10% rabatu dla czytelników bloga Kosmostolog:)



Przy okazji również moja koleżanka skusiła się na odrobinę botoksu i jest zachwycona efektem, wcale mnie zresztą nie dziwi, że jako wielka miłośniczka kiełbasy, pokochała ją również w postaci jadu kiełbasianego:)



Pozdrawiam Was serecznie i promiennie, pozdrawiam radośnie i kwitnąco. Czuję, że po ostatnich przeżyciach złapałam już wiatr w żagle i jest  naprawdę dobrze, przede wszystkim zaś z przyjemnością patrzę w lustro:)

Buziaki!


136 komentarzy:

  1. Wszystko OK, ale ta wszechobecna kropka po skrócie "dr"... RATUNKU :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, już poprawiam:)

      Usuń
    2. Ziemolino, Anonimowy niepotrzebnie namieszal(-a). W mianowniku jest bez kropki, ale np. doktora skracamy juz do dr., z kropka. Jak juz poprawiac, to porzadnie.
      Odsylam do poradni jezykowej pwn:
      http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-Doktor-b-z-kropka-czy-bez;99.html

      Ziemolino, twoj blog to jeden z bardzo niewielu blogow, ktore czytam, niestety na komentowanie nie starcza mi juz czasu. Obiecuje sie poprawic, zalozyc konto, zeby nie byc anonimowa i napisac w koncu posta w ktorym powaznie podziekuje ci za wszystkie rady i opinie.
      Ola

      Usuń
    3. Dziekuje Olu- mam nadzieję że tym razem dokonałam porządnych poprawek:) Może zostaniesz moim korktorem? a moze po prostu zaczniesz częściej komentować:)
      Buziaki!

      Usuń
  2. OMG wyglada too Strasznie, ale zeby byc piekniejsza trzeba cierpiec ;) nie wiem czy bym sie zdecydowala na taki zabieg :)
    Obserwuje :):***!! i jeżeli u mnie Ci się spodoba tak jak mi u Ciebie to zapraszam do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda gorzej niż w rzeczywistości, nie ma się czego bać- polecam:)

      Usuń
  3. miałam ten zabieg, opisywałam u siebie na blogu, byłam bardzo zadowolona i mam nadzieję, ze zdecyduję się na niego nie jeden jeszcze raz, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jakim czasie od zabiegu widziałas optymalne efekty. Ja codziennie wyglądam coraz lepiej:)

      Usuń
    2. właściwie to chyba na drugi dzień, a kolejne utwierdzały mnie w przekonaniu, że to wspaniały zabieg, zamierzasz jeszcze z niego skorzystać, wiesz, że polecane są serie?

      Usuń
    3. Tak, na pewno wykonam jeszcze jeden zabieg nie wiem, co z trzecim, bo Agnieszka jest wysoko w ciąży. Za jakiś czas napewno zabieg powtórzę. A Ty? miałas tylko jedną serie?

      Usuń
    4. jedną niestety, ale zbieram kaskę na kilka :)

      Usuń
  4. świetny artykuł też jestem zainteresowana, mam pytanko co myślisz o zabiegu dermapenem,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam- już samo nakłucie ma dobry wpływ na skórę, bo pobudza ją do regeneracji i produkcji kolagenu.

      Usuń
    2. a co Twoim zdaniem przemawia za wampirzym liftingiem, jestem tuż umówiona na dermapen i artykuł namieszał mi w głowie. Zastanawia mnie czy Wampirzy lifting będzie bardziej skuteczny,

      Usuń
    3. Oba zabiegi są godne polecenie, dermpen generuje wiekszośc ilość ukłuć, które uruchamiają procesy gojenia, w wampirzym liftingu dochodzi jeszcze działanie osocza aktywującego czynniki wzrostu.
      Chętnie wypróbuje kiedyś dermapen a wtedy bedę mogła powiedzieć coś więcej- tymczasem moży Ty się wypowiesz po zabiegu?

      Usuń
    4. Z tego co się orientuję to po nakłuciach dermapenem tez można położyć na twarz osocze bogatoplytkowe.Ania

      Usuń
    5. Tak, mozna połączyć zabieg dermapena z osoczem bogatopłytkowym. Wtedy skora regeneruje sie znacznie szybciej.

      Usuń
  5. Tez od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym zabiegiem, ale w celu redukcji dużych blizn potradzikowych - niestety, laser nie przyniósł aż tak wysokich rezultatów mimo wielu zabiegów... Jedyne co mnie na razie blokuje to cena, bo jestem studentką
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonałe jest też połaczenie laseru i osocza. Najpierw wykonuje sie laser a potem nakłada się na skórę osocze, już bez nakłuwania.

      Usuń
    2. A wiesz może gdzie we Wrocławiu wykonam taki zabieg? I czy zawitasz do tego cudownego miasta?

      Usuń
    3. Oj nie wiem, i w najbliszym czasie nie zawitam, choc bardzo lubie Wrocław:)

      Usuń
  6. hmmm, wyglada faktycznie wampirzo :)
    Ziemolino, a z innej beczki mozesz podpowiedziec jaki polecasz krem pod oczy dla osoby starszej od Ciebie o kilka lat. Jakos mi sflaczala, potrzebny ratunek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak pisałam kilka postów wczesniej, ja nie uzywam specjalnych kremów pod oczy, bo są one zwykle słabsze niż do reszty twarzy, uzywam natomiast serum, tych samych,co do twarzy. Polecam serum z witaminą C Liq CC- bardzo ładnie wygładza skóre pod oczami oraz serum z kwasem laktobionowym Re- Liftin, bądż krem z retinolem np. Avene. To sa naprawdę konkrety, działaja intensywnie.

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje. Po dwoch dniach stosowania serum Liq CC pod oczy odczuwam po nalozniu ostre pieczenie, ale licze, ze to przejsciowe i bedzie coraz lepiej :) zrobilabym sobie tego wampirka, ale na razie sa inne priorytety...niestety

      Usuń
  7. Ziemolino a czy ten zabieg wampirzy lifting nadaje się do skory wrażliwej z trądzikiem roowatym ale tlustej z zaskornikami?pra letnia nie jest przeciwskazaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pora letnia nie jest przeciwwskazaniem, jak napisałam w poscie okres wiosenny jest najlepszy dla tego typu zabiegów, bo wzmacniaja skórę przed ekspozycją UV.
      Jeżeli chodzi o naczynia i tradzik rózowaty, to będe temat jeszcze zgłebiać. U siebie zauważyłam, ze znacznie mniej sie czerwienie po zabiegu, co mnie bardzo uszczęsliwia, nie wiem jednak na ile efekty są trwałe. Na pewno osocze wpływa na powstawanie nowych naczyń w skórze. Będę opisywac efekty po kolejnych zabiegch i studiowac temat naczyń:)

      Usuń
  8. Witam
    Od jakiegoś czasu próbuję dociec, czy dieta aby na pewno nie ma wpływu na trądzik? Mam wrażenie,że np po wypiciu kawy następuję wysyp zaskórników zamkniętych na plecach i dekolcie, to samo po orzechach. Co stosować zatem na te partie ciała? Dodam,że na dzień na twarz wędruje Hydraphase legere, filtr Uriage 50+, na noc Effaclar duo, to samo zapychanie zauważam na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta na wpływ na cały nasz organizm, więc również na skóre. Zła na pewno jest czynnikiem mogącym zaostrzyć zmiany trądzikowe, jednak nie wyleczysz trądziku dietą. Natomiast dietą niskowęglowodanową możesz złagodzic stan skóry, polecam też łykanie dobrej jakości antyoksydantów i ziół o działaniu antyandrogenowym.

      Usuń
  9. Witam. Ziemolino a co sądzisz o terapii derma rollerem ? Duzo pozytywnych opinii można znaleźć w internecie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, pisałam wyżej w komentarzach.

      Usuń
    2. Witam, zdecydowanie bardziej polecam dermapena w zamian rollerów. Przede wszystkim z uwagi na fakt, ze dla kazdej pacjentki jest przeznaczony osobny, jałowy cartdige a głębokosc nakłucia jest ściśle określona.

      Usuń
    3. A jaki konkretnie propnujesz dermapen dla cery tłustej po 35 roku zycia? Chciałabym uzywac go w domu i jakie kosmetyki nakladac aby polepszyc dzialanie dermapenu.

      Usuń
  10. Witam mam do Pani pytanie odnośnie słońca i kuracji retinoidami, przez ostatnie pół roku leczyłam mój trądzik, zdiagnozowany jako grudkowo krostkowy, stosowałam sile maści złuszcajace na receptę ( Epiduo) efektem czego była bardzo podrazniona, zaogniona i złuszczajaca sie skóra, widziałam co prawda efekty w postaci oczyszczenia skóry ( mniej podskórnych grudek) ale tez i wiecej " świezych" stanów zapalnych. Teraz zmieniłam dermatologa który zaproponował mi kiuracje wewnętrzną ( odpowiednikiem izoteku ) dokładnie Actaven. Stosuje go od miesiaca i faktycznie widzę poprawę. Zdeterminowana i zachęcona pozytywnymi zmianami mogłabym stosować go myśle ile by tylko było trzeba, jednak niedawno dowidziałam się, że mój wyjazd za granice do pracy bedzie wsześniejszy o 3 msc, w rezultacie już w czerwcu będę musiała tam wyjechać ( zaznaczam, że praca ta trwa ok. 12 godzin dziennie na pełnym słońcu) . Teraz zastanawiam się czy jeśli już widzę efekty to czy powiedzmy jeszcze 1 miesiąc stosowania izotretynoiny może dać już na tyle zadowalający efekt i po skończeniu kuracji i jeszcze miesięcznej abstynencji od słońca będę mogła bez obaw wyjechac, czy lepiej poprzestać już w tym momencie na kuracji i rozpocząć ją jesienią po powrocie. Jak długo już po odstawieniu tego typu leków powinnam unikać słońca? I jeszcze 1 pytanie, buzia wygląda naprawdę coraz lepiej, jednak pozostały niestetyczne przebarwiania, czy myśli Pani, że stosowanie miejscowe kwasu azalainowego ( Skinorenn ) jest dobrym pomysłem + oczywiście najwyższa możliwa ochrona słoneczna? ;) Bardzo proszę o radę.. Pozdrawiam

    P.S. Świetny blog, bardzo przejrzysty, posty dotyczące danego tematu wyczerpują go kompletnie, dodatkowo cała grafika i humorystyczny sposób pisania.. Bardzo przyjemnie się to czyta ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz przerwac kurację ze wzgledu na słońce? Przecież w afryce też stosują izotretinoinę. Jeśli będziesz skrupulatnie chronic sie przed słońcem- dobry filtr, kapelusz i mozesz wyjechac do ciepłych krajów.
      W trakce kuracji izo nie stosuje się kwasów, trudno tez mówić o trwałych efektach w tak krótkim czasie, przebarwieniami zajmiesz sie po kuracji, o ile będzie jeszcze taka potrzeba.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Przyznam, że po prostu przeraziłam się kiedy zobaczyłam plamy na rękach i nogach pewnej dziewczyny, która pracowała własnie tam w ubiegłym roku w lipcu i sierpniu, a zażywałam własnie izotek, choć twierdzi, że stosowała filtry i starała się zakrywać ciało, to jednak przy temperaturze 45* w cieniu jest to niewykonalne.

      Usuń
    3. Hej, przy takich warunkach warto ponawiać aplikację filtra co 2-3 godziny i koniecznie kapelusz z większym rondem. Trzeba też pamiętać o odpowiedniej ilości kosmetyku- na oko powinna odpowiadać wielkości 2-złotówki :)

      Usuń
  11. Masz przepiękną cerę! taką gładką i jasną! Nie widzę u Ciebie żadnych zmarszczek! Wg mnie to i przed zabiegiem wyglądałaś rewelacyjnie, więc po zabiegu to będziesz wyglądać jak bogini! :-)

    Dziękuję Ci za wszystkie odpowiedzi na moje pytania pod poprzednimi postami. Pewnie do zabrzmi infantylnie ale dziękuje, że jesteś!!! :-) Pozdrawiam!!

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, mam pytanie niekoniecznie związane z tematem ale bardzo proszę o pomoc :) Co nakładać pod oczy aby rozjaśnić piegi? Iwostin lucidin z kwasem glikolowym to chyba nie najlepszy pomysł?
    Dziękuję z góry i pozdrawiam.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivostin Lucidin to jak najbardziej dobry pomysł. Ja od dawna stosuje pod oczy tylko skoncentrowane serum. Musisz oczywiście być ostrożna, uważać by preparat nie dostała sie do oka i obserwowac skórę i oczy.

      Usuń
  13. Witaj Ziemolino, zabieg wygląda nieco przerażająco, ale potencjalne efekty kuszą, nie powiem:) Czy trzeba go wykonać u lekarza medycyny estetycznej czy wystarczy dobry kosmetolog? I czy dojrzała skóra atopowa nie padnie po takiej przygodzie? :)Pozdrawiam, olinusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W odpowiedzi posłużę się słowami pewnego lekarza:
      "Jestem chirurgiem zajmującym się szeroko pojętą medycyną estetyczną od kilku lat. Jestem osobą młodą, wyposażoną w wiedzę teoretyczną i wydaje mi się, że praktycznej też mi nie brakuje. W moim gabinecie znajduje się zestaw przeciwwstrząsowy (adrenalina, hydrokortyzon, dwuwęglany, ambu, itd). Obawiam się, że niewielu kosmetologów zdaje sobie sprawę z ostrych reakcji alergicznych, nawet na składniki koktajli do mezoterapii igłowej. Nie staje w obronie żadnej z grup, ponieważ wszyscy boimy się powikłań, natomiast dla każdego z nas granica tego strachu jest inna".

      Usuń
    2. Dziękuję:) Naprawdę genialny blog. Powinnam była zaznaczyć to na początku, wybacz:) No to zaczynam robić research w Łodzi. Może ktoś z Was poleca kogoś sprawdzonego?

      Usuń
  14. Witam Ziemolino
    Mam pytanie z innej beczki, mam duże skłonności do przebarwień, unikam słońca lecz moja blada twarz wygląda niespecjalnie dobrze w związku z tym postanowiłam użyć samoopalacza. Czy jest możliwe że samoopalacz może wywołać przebarwienia? Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, samoopalacz nie ma wpływu na komórki barwnikowe- melanocyty, które znajdują się w warstwie podstawnej naskórka. Samoopalacz odziałuje tylko na martwą warstwę rogową utleniając białko, które się w niej znajduje. Nie ma to nic wspólnego ani z mechanizmem opalania, ani powstawania przebarwień.

      Usuń
    2. A czy samoopalacz w jakiś sposób przyspiesza starzenie?

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Wiesz, ze ten blog posiada wyszukiwarke w celu unikniecia zadawnia wciaz tych samych pytan? Wpisalam "samoopalacz" > http://kosmostolog.blogspot.no/2012/07/filtry-uv-w-drugiej-odsonie.html

      Usuń
    5. Jeśli chodzi o Wrocław to ja robiłam w Multimedice u Pani Eli. Efekty rewelacja. Bałam się, ale jestem b. Zadowolona
      Polecam. Kasia

      Usuń
    6. Jeśli chodzi o Wrocław to ja robiłam w Multimedice u Pani Eli. Efekty rewelacja. Bałam się, ale jestem b. Zadowolona
      Polecam. Kasia

      Usuń
  15. Witaj Ziemolino :) jak zawsze wyglądasz pięknie, nie ważne czy przed zabiegiem czy po :) :) :) wybacz za pytanie z innej beczki ale czy możesz mi polecić jakiś krem po kuracji wewnętrznej izotreiną? Na noc używam polecanego przez Basię Acnicare ale chciałabym coś innego na dzień. Moja dermatolog uważa, że mogę wszystko co dobrze nawilża. Kurację zakończyłam 24.03.2016 i do tej pory używałam Avene Hydra.

    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

    asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu jest mnóstwo dobryc kremów nawilzających, nie wiem który będzie najlepiej słuzył Tobie- moje ulubione opisałam w tym poscie: http://kosmostolog.blogspot.com/2014/01/schemat-pielegnacji-nawilzanie-i_20.html

      Usuń
    2. Ziemolinko Kochana, zdecydowałam się na Hydraphase intense legere oraz wodę termalną również z La Roche- Posay. Trochę żałuję, że nie wybrałam wersji bardziej bogatej bo moja skóra po kuracji jest mocno wysuszona ale i tak tym kremem jestem zachwycona :) Buziaki dla Ciebie

      asia

      Usuń
  16. Ziemolinko jaką Ty masz przepiękną cerę :) Zazdroszczę szczerze :)
    Zapisałam się na mezoterapię skóry głowy, tylko nie zapytałam pani doktor jakim preparatem wykonuję ten zabieg.
    Na osocze bogatopłytkowe mam zamiar zapisac się w lipcu, tylko mi chodzi o skórę głowy. Czy słyszałaś o takim zabiegu? Też systemem regeneris. Bo na stronie pani doktor u której robiłaś lifting nie ma nic o mezoterapii skóry głowy osoczem.
    Pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, wykonuję zabieg ostrzyknięcia osoczem bogatopłytkowym skory owlosionej głowy. Jest to zabieg charakteryzujacy sie bardzo duzą i co najwazniejsze udowodnioną naukowo skutecznością. Z powodu mojego niedopatrzenia tej uslugi nie bylo w cenniku, co właśnie uzupelniłam. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Wow! Bardzo kuszace. Tak sie zastanawiam, co w przypadku jak ktos jest nosicielem ciezkiej wirusowej choroby we krwi. czy takie osoby tez moga sie ostrzykiwac wlasną krwia?

      Usuń
  17. Wow! Bardzo kuszace. Tak sie zastanawiam, co w przypadku jak ktos jest nosicielem ciezkiej wirusowej choroby we krwi. czy takie osoby tez moga sie ostrzykiwac wlasną krwia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choroby krwi, zwlaszcza o ciężkim przebiegu są przeciwskazaniem do tego zabiegu.

      Usuń
  18. Czy laser frakcyjny co2 mozna zastosowac przy cerze naczynkowej na ktorej sa juz popekane naczynka? Czy warto? Mial ktoś robiony taki zabieg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Laser CO2 działa na warstwę naskórka i ciut poniżej - na warstwę podstawną, natomiast "naczynka" (teleangiektazje) są położone w skórze właściwej i tkance podskórnej. Cera naczynkowa nie jest przeciwwskazaniem do zabiegu laserem CO2. Natomiast w przypadku cery naczyniowej proponuję zabiegi albo IPL (w przypadku płytkiego, rozlanego rumienia), albo zamykanie naczyń (w przypadku widocznych teleangiektazji położonych głębiej laserem ND-Yag (neodymowo-jagowym, albo w przypadku płytko położonych naczyń- laserem KTP). Sama mam cerę naczynkową i bardzo chwalę sobie zabiegi laserem CO2, moi pacjenci również.
      Katarzyna

      Usuń
    2. Dziękuję Kasiu za Twój komentarz:)

      Usuń
    3. Dziękuje za odpowiedź. Miałam około 20 przeróżnych zabiegów laserowych, które miały pozamykać naczynka ale nie zamknęły się, a co gorsza mam ich więcej niż przed tymi wszystkimi zabiegami :( Moje zabiegi:
      1. IPL - efekt był tylko taki, że skóra była jaśniejsza przez 2-3 dni, a później wyglądała jak przed zabiegiem. Co więcej ja nie mam rumienia, tylko popękane naczynka i IPL nie pomógł. Miałam ok 8 zabiegów
      2. Laser Synergen, Polaris - nie zamknęło się nic, ale mam za to bliznę przy skrzydełku nosa, takie wgłębienie :-( ok 5 zabiegów
      3. Laser KTP i jakiś diodowy - Pani doktor poparzyła mnie!! Skóra doszła do siebie dopiero po roku. Miałam ogromnie pęcherze wypełnione płynem, skóra nie chciała się goić, miałam straszne przebarwienia po odpadnięciu strupków. Rok czasu zajęło mi aby skóra wyglądała jako tako. Przez cały ten rok byłam załamana i nie widziałam sensu mego istnienia. Wszystko to po drugim zabiegu u szanownej Pani doktor, bo po pierwszym zamknęło się aż jedno naczynko i dlatego poszłam na drugi.
      4. Lamprobe - miało być bezinwazyjnie a wyglądałam beznadziejnie. 3 tygodnie goiła mi się skóra a po odpadnięciu strupków znów miałam mnóstwo przebarwień które zeszły po pół roku. Miałam 2 zabiegi - po pierwszym już na drugi dzień było ok, po drugim była masakra.
      5. Varilite Iridex - kilka pęchęrzy na brodzie i policzku. Tydzień temu miałam zabieg ale nadal na brodzie mam strupki i przy nosie też. Tam gdzie strupki odpadły wciąż są naczynka i wątpię żeby wchłonęły się

      Ogólnie załamka, te lasery, zabiegi nic mi nie pomogły. Na laser frakcyjny CO2 myślałam, że nigdy się nie zdecyduję, ale ostatnio na youtubie zauważyłam, że po 7 dniach od zabiegu ludzie wyglądali o niebo lepiej niż ja średnio 3 tygodnie po zamykaniu naczynek i doznałam szoku, że po laserze frakcyjnym ludzie po 7 dniach tak dobrze wyglądają. A ja niby byłam na laserach, zabiegach które bezinwazyjne miały być i niby od razu można iść do pracy a szczerze mówiąc wyglądałam tragicznie i często ludzie z pracy pytali co mi się stało i patrzyli na mnie z politowaniem. Coś strasznego! W dodatku szef wzywał mnie co drugi dzień do siebie a ja po zabiegu, nie umalowana no bo miałam pełno strupów, pęcherzy, zaczerwienień.. brrr czułam wielki wstyd. A najgorsze że jak już minęło najgorsze to okazało się że moje cierpienie i poświęcenie poszło na marne bo naczynka nadal są!!
      Już nie wierze w te lasery. Już chyba zawsze będę miała sieć naczyń a mam dopiero 30 lat :-(
      A ten laser frakcyjny CO2 wiem, że wpływa na to, że skóra produkuje więcej kolagenu, regeneruje się i jakby wyrastają nowe komórki skóry ale czy po takim zabiegu naczynka mogą być mniej widoczne?
      Ania
      Sorry, że się rozpisałam, musiałam sobie ulżyć

      Usuń
    4. Wygląda na to, że użyto niewłaściwych ustawień lasera. Po laserze KTP bardzo łatwo o przebarwienia, bo długość fali, jaką on emituje (532 nm) jest pochłaniana zarówno przez hemoglobinę (płytko położone naczynia), jak i przez melaninę. Laser diodowy o długości fali 940 nm jest złotym standardem w zamykaniu głębiej położonych naczyń o średnicy powyżej 300 mikrometrów, ale warunkiem jest właściwe ustawienie parametrów- musi to być przy cienkiej skórze 7 milisekund czasu trwania impulsu (czyli pojedynczego strzału), przy grubej- 10-20 milisekund. I oczywiście ważna jest energia używa w trakcie zabiegu- lasery są różne, część z nich jest kupiona na Allegro. Laser Syneron Polaris należy do laserów, których ja nie lubię- bo łączenie technologii (w tym przypadku diody i RF, czyli fal radiowych) nie daje dobrych efektów, a często kumuluje efekty uboczne. Łatwo np. o poparzenie- i tak było w Twoim przypadku. Część laserów ma niewystarczającą moc, więc zwiększany jest czas trwania impulsu, aby osiągnąć efekt zamknięcia naczynia, czego efektem jest oparzenie skóry. Najważniejsza jest właściwa kwalifikacja pacjenta (ocena głębokości naczyń), i użycie właściwych ustawień lasera. Lamprobe to z kolei nie laser, ale fale radiowe- absolutnie nie nadaje się do zamykania naczyń w skórze. Varilite firmy Iridex- ma dwie długości fali, może pracowano na niewłaściwej? Naczynia przy nosie (tak zwane teleangiektazje) najczęściej są położone głęboko, na diodę 940 nm lub Nd-Yag 1064 nm. Przy czym istotna jest moc lasera (są takie, co mają 40 Watów, ale i takie, które mają 240 Watów) i ustawienie długości trwania impulsu.
      Laser Co2 rzeczywiście wpływa na produkcję kolagenu w skórze właściwej (poprzez stymulację termiczną do produkcji przez skórę białek szoku termicznego- to powoduje, że fibroblasty produkują nowy kolagen), skóra staje się lepszej jakości, ale obiecywać, że widoczność naczyniek się zmniejszy raczej bym się nie odważyła.
      Katarzyna

      Usuń
    5. wow bardzo dziękuję za tak fachową i obszerną informację. Wygląda na to, że miałam pecha do kosmetologów i lekarzy bo ewidentnie po takiej liczbie zabiegów powinny być widoczne efekty. Niestety zabiegi wykonywane były głównie w Koninie, lamprobe w Kaliszu. Pewnie zaufałam nie kompetentnym osobom. Koleżanka powiedziała mi nawet że w Koninie nikt nie zrobi mi porządnego zabiegu zamykania naczynek bo wszystkie doświadczone i kompetentne osoby - specjaliści, są w większych miastach, w których mają większe możliwości, a w takich małych miejscowościach to nie ma co liczyć na profesjonalny zabieg. Może też coś w tym jest.

      A Ty Katarzyno rozumiem, że wykonujesz zabiegi zamykania naczynek. Mogę wiedzieć w jakiej miejscowości? Jeśli nie na drugim końcu Polski to może spróbowałabym raz jeszcze.

      Jeszcze raz dziękuje!
      Ania

      Usuń
  19. Łał, zazdroszczę progu bólu :) Twoja skóra twarzy na tych zdjęciach wydaje się być idealną... Mam do Ciebie pytanie. Czy lekkie kwasowe serum (zielona Bielenda z migdałowym i laktobionowym) mogę stosować bez negatywnych konsekwencji na 'linii' ust? Na opakowaniu jest info, aby w ogóle okolicę ust omijać, ja niestety wokół ust mam zaskórniki :/ Serum mnie nie podrażnia. Stosując je na obwodzie ust trochę tego serum na wargach by się znalazło, stąd moje pytanie: czy to bezpieczne? Serum mnie nie podrażnia, działa za to świetnie. Nie chcę sobie 'wybielić' nim ust niedajbóg,ale tych okropnych kropek chętnie bym się pozbyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz kochana, producentowi chodzi o to, żebyś go nie jedła:)

      Usuń
  20. Witaj Ziemolino! Gdzie te Twoje blizny?! Proszę Cię wyglądasz świetnie! Sama własnie wybieram się na zabieg. Dzis idę na IPL aby trochę zmniejszyć przebarwienia, rozjaśnic skórę oraz okiełznać łojotok;) Na tej dzisiejszej wizycie zapiszę się właśnie na REGENERIS. Po półrocznej kuracji kwasami i zabiegach laserem przyda się bomba witaminowa:P Może trochę spłyci moją lwią zmarszczkę, która niestety ale juz się tworzy;)
    W kazdy razie życzę Ci mało stresu! Jesteś piękna! Ps. Kupiłaś już olej z czarnuszki egipskiej?:)
    Pozdrawiam, Kasia P. facebookowa konwersatorka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam olejek- jest swietny:) Koniecznie napisz o swoich wrażeniach z zabiegu osoczem:)

      Usuń
    2. A więc wczoraj dowiedziałam się, że IPL raczej nie zadziała na łojotok no i zmartwiłam się:( No oby zadziałał na przebarwienia, które mam pod oczkami od Fraxela.
      Niestety regeneris zrobię dopiero za jakiś miesiąc bo mam mieć jeszcze jeden zabieg IPL z "dwoma przejściami", póki nie ma jeszcze mega słonka. Swoją drogą ciekawa jestem ile zabiegów potrzeba aby zlikwidować owe przebarwienia. Nie zamierzam wydawac za duzo kasy na to i tak jestem juz spłukana od tych licznych zabiegów. Wolę inwestować w kwasy lub karboksyterapię (co ciekawe zmiejszyła ona u mnie bardzo przebarwienia i bardzo ujednoliciła koloryt skóry, miała tylko 2 zabiegi).
      Zauważyłaś już jakieś działanie olejka? Jestem ciekawa jak na Ciebie zadziałał.
      pozdrawiam:)

      Usuń
    3. A miałas juz IPL i nie zauważyłas zmniejszenia łojotoku?
      Osocze to cudowna sprawa- każego dnia jestem coraz bardziej zadowolona z efektów. Skóra ma ujednolicony koloryt i znacznie mniej się czerwieni.

      Usuń
    4. Miałam IPL tydzien temu. Sprawił jedynie ze przebarwienia po CO2 (te pojedyncze, które zostały mi po trądziku nie), które mam pod oczami sciemniały ale podobno tak ma byc na poczatku, za jakis tydz czy dwa mają zniknąć. Tak to w sumie nie widzę żadnych efektów tego zabiegu. Zmniejszenia łojotoku też nie widzę. A czy osocze wypłyciło Ci zmarszczki?
      Jak ta czarnuszka? buziaki

      Usuń
  21. Ziemolino, jak dbać o cerę po odstawieniu zoracu. Stosuję go jeszcze ale wiem, że powinnam już zacząć myśleć o odstawieniu... Co teraz stosować, żeby podtrzymać efekty????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym w drugiej części tego postu: http://kosmostolog.blogspot.com/2013/04/dla-tych-ktorzy-stracili-nadzieje.html

      Usuń
  22. Witaj!
    Czytam Twojego bloga już od dłuższego czasu i niektóre posty bardzo mi pomogły.
    Jako, że nigdy nic nie komentowałam, chciałabym Ci teraz serdecznie podziękować. Za to, że jesteś i tworzysz tak wspaniałe miejsce :)
    A przy okazji chciałabym zapytać o podkład. Używam już od ponad roku minerałów z Lily Lolo. Ale niestety podkład ten nie jest ani odrobinę kryjący. A mam problem z rumieniem. Policzki i nos mam bardzo często w ciągu dnia zaczerwienione. Jestem pół roku po Izoteku i myślę, że to on jest winowajcą takiej nadwrażliwość. Skóra reaguję wybuchami czerwoności praktycznie na każdy kosmetyk. A przerzuciłam się na kojące i wyciszające kosmetyki. Nic nie piecze, ani nie boli. Tylko robię się czerwona. Całe szczęście dość szybko ustępuje i nie jest to mega burak ale potem wraca w ciągu dnia. I niestety Lily lolo nie przykrywa tego. I tutaj moje pytanie się pojawia czy mogłabyś polecić jakiś podkład? Myślałam nad Vichy Dermablend ale obawiam się, że będzie za ciężki. Ale może gdybym go mieszała 1:1 z czymś innym? Co sądzisz? Pozdrawiam serdecznie. Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermablend dobrze kryje, ale i obciąża skórę. Mozesz go kupić, ale stosuj raczej w formie korektore na miejsca, ktore najbardziej sie czerwienia a na reszte twarzy cos lżejszego.

      Usuń
  23. Po jakim czasie od rozpoczęcia pica wierzbownicy mozna spodziewac sie efektów w postaci zmniejszenia łojotoku?Pije dopiero tydzień po czubatej łyżeczce ziela dwa razy dziennie.Czy wierzbownica moze spowodowac nasolenie tradziku,tzw.wysyp?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, róznie z tym bywa. Moja kolezanka pije od dwóch tygodni i juz zauważyła róznicę w postaci zmniejszonego łojotoku.

      Usuń
    2. Ja piję już 2 miesiące (z okładem) w połączeniu z miętą pieprzową i kłączem pokrzywy. Niewielkie zmniejszenie łojotoku zauważyłam po kilku tygodniach, ale nie jest to jakoś bardzo spektakularne...

      Usuń
    3. Zapomniałam dopisać, że tylko jedną rzecz szybko zauważyłam - znacznie wydłużył mi się cykl...

      Usuń
    4. witam,(piszę tutaj gdyż zauważyłam że prosiła Pani pisać pod świeżymi postami ja swój umeściłam na starszym) właśnie chyba już wiem co mi jest-jednak proszę o pomoc! myślałam że to skóra mieszana w kierunku suchej odwodnionej ale chyba tak nie jest.

      często przed miesiączka pojawiała się u mnie na policzkach skóra sucha , bardzo mocno swędząca ,nie zawsze ale zdarza się że się łuszczy(ale myślałam ze to suchość) nie zauważyłam żeby robiły się jakieś krosty czy mocne zaczerwienienie tak jak tutaj Pani opisuje i osoby w komentarzach. Do tego również na czole- swędzenie. Nie jest to widoczne na policzkach gołym okiem czasem jest to po prostu plamka którą wyczuwa się po dotknięciu lub lekko czerwone miejsce-także nie wiem czy zaliczać to do azs czy łzs lub suchej skóry odwodnionej.
      Nie pojawiaja się wypryski chyba że przed okresem. zaskórniki najwięcej nos i broda ale są na czole pod kościami policzkowymi czy na samych policzkach.
      po porodzie dosyc często mam te chwile mocnego swedzenia.

      Faktycznie skóra głowy czasami mocniej swędzi, sporadycznie łupież, przetłuszczanie, mocne wypadanie włosów od czasu gimnazjum (mam niedoczynność tarczycy po operacji usunięcia która była 2lata temu).

      od jakiegoś czasu ok 2,3 miesiące stosuje physiogel do mycia twarzy nawilżanie plus krem physiogel łagodzenie i ulga dodatkowo na dzień zdarza mi się użyć matującego kremu garniera-maluję się rzadko ale po pomalowaniu skóra jest przesuszona , skórki na nosie.

      ogólnie nie mam bardzo tłustej skóry lekko się natłuszcza w ciągu dnia , szara i nierówna (najlepiej widać na czole) ,zaskórniki, nierówny koloryt wystarczy bb krem i jest ok. już teraz raz na tydzień peeling soraya poźniej smaruję się bio oil( po dwumiesiecznej przerwie ponieważ tak mocno swędziały mnie policzki).

      niestety nie dysponuję zbyt wielkim budżetem- interesujący jest krem sylveco dla dzieci, oillan baby do twarzy i ciałado skory suchej alergicznej i wrażliwej a także bepanthen krem do skóry suchej(sensiderm). ostatnio Pani w aptece polecila mi emolium trem trójaktywny - tylko jak faktycznie to ŁZS to nie wiem czy warto kupować ( wszystkie odbudowują warstwę lipidową skóry)
      myśli Pani że to faktycznie ŁZS? physiogel mi pomógł na jakiś czas ale problem wrócił i chyba już bedzie wracał z tego co czytam.

      proszę o pomoc
      BASIA

      Usuń
    5. Dziekuje za odpowiedz:)
      Jak długo mozna pic wierzbownice,czy trzeba robic jakieś przerwy?

      Usuń
    6. Nie wiem, czy ktoś Ci odpowie na to pytania tak, jakbyś tego chciała. Na przykład moja ginekolog twierdzi, że kobiety w ogóle regularnie pić tego nie powinny, więc tym bardziej nie udzieliła mi odpowiedzi na pytanie o przerwy w piciu. Pij i obserwuj po sobie efekty. Zbadaj hormony od czasu do czasu, monitoruj stan skóry i włosów... I przede wszystkim pamiętaj, że sama wierzbownica niczego nie zmieni, jeśli nie zadbasz też kompleksowo o inne rzeczy, które rozregulowują Twój układ hormonalny. Taki stres np... zarówno ten powodowany niedosypianiem, przetrenowaniem, złym odżywianiem, jak i "złe" emocje. No i przede wszystkim bogata w węglowodany dieta.

      Ja na przykład swojego dużego łojotoku jestem w stanie się prawie pozbyć w 3 miesiące, gdy maksymalnie ograniczam ilość węglowodanów w pożywieniu - tzn. cukru (także w owocach), wszelkiego typu mąki, kasz i innych ziaren (kukurydza), bogatych w węglowodany roślin strączkowych (typu fasola czy groch), mleka i jego przetworów oraz warzyw skrobiowych. Problemem jest to, że taka dieta jest po prostu droga, więc w okresach wzmożonego wysiłku fizycznego nie jestem w stanie jej utrzymać. Dlatego też piję tą wierzbownicę...

      Ale fakt faktem - zjedzenie na śniadanie talerza owsianki z bananem i popicie tego herbatką z wierzbownicy można sobie spokojnie odpuścić :)

      Usuń
    7. Basiu, z objawów wynika, że masz ŁZS. Jeśli nie dysponujesz dużym budżetem kup po prostu clotrimazolum i stosuj na łuszcżace sie miejsca, ale najlepiej zaopatrz się w któryś z kremów, które opisywałam w tym poście http://kosmostolog.blogspot.com/2015/05/kremy-do-uszczacej-sie-skory.html
      Jeśli uda Ci się załapać na promocję, możesz kupić dobry krem za 30parę złotych.

      Usuń
    8. witam dziekuje za odpowiedz . czyli nie inwestowac w kremy o ktorych pisalam ? pytam poniewaz bardzo rzadko pojawia sie tan luszczenia raczej tak jak pisalam po prostu mocno swedzi.i nie sa to cale policzki tylko niewielkie obszary kolo nosa i czolo.

      jezeli juz bede stosowac ktorys z tych kremow ze strony to powinnam po skonczonej tubce zmienic na inny czy nie ma tutaj zadnego znaczenia?


      tyle czasu bylam przekonana ze mam sucha odwodniona skore i natknelam sie na Pani bloga naszczescie.moze w koncu to swedzenie mnie opusci .

      krem nakladac na cala twarz czy tylko problematyczne miejsca?

      pozsrawiam Basia

      Usuń
    9. jeszcze chciałam dopytać co w takim razie z balsamami do ciała- skóra często jest przesuszona , swędząca czasem jednak bardzo rzadko pojawiają się suche niewielkie placki najczęsciej na ramionach. czy to również może być 'sprawka' ŁZS?

      Znajdę gdzieś na blogu jak traktować skórę głowy w tym przypadku i mocne wypadanie włosów ? tutaj ktoś pisał o szamponach firmy barwa jednak na drugim miejscu juz znajduje sie wysuszające SLS i skład też jest dosyć długi.

      w wolnej chwili czytam bloga jednak przy małym brzdacu niezawsze jest to mozliwe. Na prawdę nteresujaco Pani pisze i tak lekko się to wszystko czyta mimo iż czasem to wszystko jest skomplikowane ;) Na prawdę podziwiam za chęć przekazywania swojej wiedzy i pomoc w konsultacji .

      Basia

      Usuń
  24. Dzień dobry! Piszę do Pani, bo chciałabym się poradzić. Otóż w środę, w godzinach popołudniowych (około 17) mialam wykonany peeling salicylowy 15%. Pieczenie było potworne. Pani trzymałą go na mojej twarzy około 10 min i zmyła go. Pomimo tego skóra po przyjściu do domu bardzo mnie piekła, była zaogniona. Z racji, że bliżał się wieczór, nasmarowałam się alantanem i po kilku godzinach poszłam spać. Rano obudziłam się z takim samym burakiem na twrazy, skóra piekła i pulsowała. W ciągu dnia cały czas smarowałam się kremem i filtrem, z racji tego, że musiałąm wyjść do pobliskiego sklepu. Pod koneic dnia skóra lekko zbladła. Zostało zaczerwienienie na policzkach i w obszarze pod nosem wokół ust. Dzisiaj ejst 2 dzień po zabiegu i skóra ani nie jest bardzo wysuszona, ani "ściągająca się", nie mówiąc o jakimś złuszczaniu. Czoło ma "normalny" kolor, natomiast policzki mam nadal lekko czerwone. Najgorsze jest zaczewienienie pod nosem, zauważyłam tam małe pajączki. Skóra tam i wokół ust jest lekko ściągnięta, ma kolor... czerowno-brunatny. Mam nadzieję, że to oznaka przyszłego łuszczenia.
    Piszę, bo wystraszyłam się. Skóra na policzkach i wokół ust jest paskudna, czerwono-brunatno-żółta. Martwię się, że zaczerwienienie nie zejdzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to kwas salicylowy, więc spodziewaj się meeeeeega mocnego ściągnięcia. Jeżeli skóra tak reaguje na niego ostro sugeruję mniejsze stężenie albo mniej mocny kwas. Na pewno wszystko zejdzie tylko stosuj kosmetyki bezzapachowe, żeby dodatkowo nie podrażniać skóry.

      Usuń
    2. Nie ma powodu do obaw, to normalna reakcja po głebszym złuszczaniu.

      Usuń
  25. Droga Ziemolino, wiesz może kiedy do Polski przyjedzie seria kosmetyków La Roche Posay, ale fragrance free? W USA już są: http://www.laroche-posay.us/fragrance-free ~Mk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La Roche-Posay nia ma specjalnej serii kosmetyków fragrance free- to opcja wyszukiwania na stronie preparatów bez zapachu:)

      Usuń
  26. Mam 32 lata i skore plytko unaczynniona,sucha, sklonna do podranien, zaczewienien. Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad kupnem mocniejszego kremu pod oczy, powoli zaczynaja byc widoczne drobne zmarszczki. Z lektury bloga wnioskuje, ze dobrym pomyslem bylby retinol. Na poczatku poyslalam o redermic R i stosowaniu go pod oczy (spomniala Pani ze nie ma problemu aby uzywac zwyklych kremow takze pod oczy). Ostatnio trafilam jednak na strone Bandi, gdzie dostepny jest krem z retinolem 0,2 % i wit. c. Cena jest konkurencyjna, ponadto opakowanie ma az 50 ml. Czy moge liczyc na jaks sugestie co do wyboru kremu (mam zamiar stosowac go glownie pod oczy)?
    Z gory dziekuje.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam kremu Bandi, ale zwykle większośc kremów do twrzy (a zwłaszcza serum) używam pod oczy i pomimo, że same spojówki mam bardzo wrażliwe, to skóra toleruje je bardzo dobrze.
      Musisz wypróbować ten krem, by przekonać się, czy będzie Ci słuzył.

      Usuń
  27. Kochana Ziemolino, moglabys powiedziec czy sklad tego kremu przeciwlonecznego jest w porzadku?( Kupilam jako filtr dla dzieci mineralny z mysla rowniez o sobie)
    Aqua (water), aloe barbadensis leaf juice(¹), caprylic / capric triglyceride, dimethicone, ethylhexyl palmitate, sorbitan sesquioleate, glycerin, butyrospermum parkii (shea butter), helianthus annuus (sunflower) seed oil(¹), simmondsia chinensis (jojoba) seed oil(¹), polyglyceryl-3 ricinoleate, vitis vinifera (grape) seed oil, calendula officinalis flower extract(¹), chamomilla recutita (matricaria) flower extract(¹), magnesium sulfate, silica, sodium chloride, tocopheryl acetate, benzyl alcohol, phenoxyethanol, polyhydroxystearic acid.
    (¹)Certified Organic Ingredient

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo skład nie jest jedynym wyznacznikiem jakości kremu, dlatego nie umiem Ci powiedzieć, czy wybrany przez Ciebie produkt będzie dobry. Natomiast zastanawia mnie jakie substancje w tym prodkcie maja działanie promieniochronne, bo oprócz olejów, które owszem maja mały współczynnik ochrony UV, nie widzę tu żadnego filtru mineralnego.

      Usuń
  28. Mam 24 lata i Twój blog to pierwszy blog, na którym opisano coś podobnego (mniej więcej)do moich problemów :) (chodzi mi o wpis o ŁZS - aczkolwiek nie zamierzam wydawać ostatecznego wyroku bez konsultacji ze specjalistą) . Chciałabym Cię spytać o zdanie - czy dobrze pielęgnuję cerę: borykam się z dziwnymi suchymi grudkami na czole już od dłuższego czasu. Początkowo były tylko w okolicy między brwiami, teraz przyniosły się dalej na czoło. Nie łuszczy mi się skóra ani nie czerwieni. Od dawna męczę się z zaskórnikami zamkniętymi na czole, z czasem rozniosły się (może dzięki wyciskaniu :( ) na boki twarzy. Skórę mam mieszaną.
    Na włosach czasami pojawia się coś łupieżopodobnego, ale nie jest na tyle uciążliwe, by używać specjalnych do tego szamponów. I te problemy sa raczej sporadyczne.
    Obecnie na twarz stosuję: Effaclar Duo+, czasami Iwostin Sensitia Zero dla nawilżenia, do mycia twarzy Tołpa Dermo Face Sebio (żel mikrozłuszczający), do demakijażu woda micelarna. Co sądzisz o mojej pielęgnacji, czy jest właściwa? Po effaclarze mam wrażenie, że zaskórniki powoli się poddają, ale grudki trzymają się mocno... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnacja wydaj mi sie ok, ale wszystko zależy od tego, czy podoba sie Twojej skórze i czy przynosi rezultaty. Może dołącz tonik z 2% kwasem migdałowym Pharmaceris, by jeszcze skuteczniej walczyć ze zmianami zapalnymi.

      Usuń
  29. Witam chciałabym się dowiedzieć czy efaclar k można używać w dzień wiosna i latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i można tylko po co?
      Kremy mikrozłuszczające lepiej używać na noc do dwóch/trzech razy w tygodniu. Na dzień, może, lepiej sprawdzi się acnicare sun? Masz filtr i substancje sebostatyczne z niskim potencjałem drażniącym.

      Mateusz.

      Usuń
  30. Też jakiś czas temu robiłam wampirzy lifting, z tym, że lekarz wykonujący zabieg nie wstrzykiwał osocza w czoło (wg. niego daje to słabe efekty w tym miejscu, ale co lekarz, to inna opinia).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi sie do tego odnieść bo czoło ta akurat najlepsza część mojej twarzy i bez żadnej ingerencji jest napięte i gładkie. Po osoczu na pewno zauważyłam lepsze nawilżenie.

      Usuń
  31. witam, czytając Twojego bloga, natrafiłam na blog "Cudzoziemka w kraju kobiet", czy mogłabym prosić o namiary na tego dermatologa, którego polecała Basia. Byłabym bardzo wdzięczna za namiar msdm@onet.pl , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namiary masz w poscie basia i praga. Dr górski www.gorski.info.pl

      Ania

      Usuń
  32. Witaj Ziemolino,

    Mam do Ciebie pytanie dotyczące makijażu latem.
    Na mojej skórze dosłownie wszystko się wchłania. Używam kremu rosecure fast, filtra Vichy 50+ mat, podkład ideal teint Vichy, na zaczerwienienia Vichy Dermablend podkład i na koniec fix puder z dermablendu.
    Mam twarz mieszaną z quazi rosacea:(
    Czy mogłabyś mi podpowiedzieć co zrobić aby makijaż mi się dosłownie nie wchłaniał.

    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, nie mam pojęcia jak Ci doradzić, bo wg mnie to czego uzywasz to idealny zastaw na dzień. Nie mam pojecia dlaczego makijaż Ci sie wchłania, w jaki sposób to się objawia, rumień prześwituje? Może po prostu Twój podkład jest zbyt mało kryjacy?

      Usuń
    2. Witaj,
      wchłania czyli po ok 2 godzinach na moim nosie i wokół niego nie ma podkładu tylko jest moja skóra niestety z rumieniem. Dodam że tak nam tylko latem😯

      Usuń
  33. Mam od niedawna ŁZS i jestem w trakcie układania mojej pielegnacji na nowo.Ciężkie to bo jak zmieścić nawilżanie,złuszczanie, krem przeciwgrzybiczy i jeszcze jakas masc od lekarza, a w ogóle to jeszcze jakieś serum z witaminą C tez by sie przydało.Zdecydowanie za dużo jak na mnie, wiec na pewno nie będę przesadzac bo wiem ze to też niezdrowe dla skóry.Stad moje pytanie,czy na kerium ds moge nakladac tonik z glukonolaktonem albo skinoren? na mojej skórze glukonolakton działał cuda (w połączeniu z kwasem azelainowym)i chciałabym go stosowac najczęściej jak to mozliwe.Mam wrazenie że moja dermatolog choć jest bardzo miłą kobietą, nie będzie w stanie udzielić mi odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie nakładałam bym dwóch aktywnych preparatów na siebie- mogą nie być kompatybilne. Proponuję w tym momencie stosować Kerium 2 razy dziennie a w miarę ustępowania objawów ŁZS dołączać kolejne preparaty.

      Usuń
  34. https://www.youtube.com/watch?v=2FmmaXWOx2U
    Widziałaś już?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie oglądałam ten filmik i o zgrozo mój krem LRP hydraphase legere też u góry jest jakby przecięty i może tam dostać się powietrze itp. Dobrze że opakowania Duo+ i K+ jest dobre bo bym się totalnie załamała.

      Usuń
    2. Rosaliac CC w Polsce ma to samo opakowanie za szporą u góry tubki. Kiedy jeszcze pracowałam w aptece zgłaszałysmy to, ale nie było żadnego odzewu. Napisałam też do La Roche- Posay w tej sprawie, czekam na odpowiedz.

      Chciałabym jednak powiedzieć, że nie ma powodu do paniki i sytuacja wcale nie wyglada tak dramatycznie, jak przedstawiła ją autorka filmu. Krem Rosaliac CC jest sterylny, ponieważ posiada podwójne opakowanie. Szpara w zewnetrznej tubce nie powoduje dostania sie powietrza do produktu, poniewąż jest on jeszcze umieszczony w specjalnym woreczku. Podobne opakowanie ma Hydraphase a ponieważ jest przezroczyste, to widac jak woreczek zasysa się wraz z ubywaniem kremu.

      Autorka filmiku zauwazyła szparę u góry opakowania i zaczęła przy niej grzebać, włozyła tam skalpel uszkadzając wewnetrzny woreczek i dlatego krem zaczął wyciekać.

      Mimo wszystko firma powinna sie do tego ustosunkować a najlepiej wymienić kontrowersyjne opakowania, aby żadna klientka nie miała obaw co do sterylności produktów.

      Usuń
  35. Mam dopiero 23 lata i problem z lwią zmarszczką :( jest jakiś sposób oprócz nawilżania twarzy i nawadniania organizmu, aby ją jakoś chociaż trochę "ukryć"? Wyglądam strasznie, jak wiecznie zagniewana :( A wypełnianie juz w wieku 23 lat troche mnie przerasta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato zdarza się, że lwia zmarszczka jest bardzo mocno zaznaczona u młodych osób, należy wówczas podać w to miejsce botox oraz wypełnić kwasem hialuronowym, albo zapuścic piekną grzywkę, właśnie taką, jak masz na zdjęciu:)

      Usuń
    2. Zgadzam się w 100%. Czasami przy silnie wyrazonej mimice wczesne zastosowanie toksyny botulinowej jest niezbędne.

      Usuń
    3. Dziękuje za odpowiedź :) Muszę się z tym jakoś pogodzić

      Usuń
  36. wiem jakie są przeciwskazania do mezoterapii osoczem, że są to m.in. choroby krwi.Ale czy jeżeli jestem świeżo po kilkutygodniowej antybiotykoterapii to też mogę zapisać się za zabieg mezoterapii skóry głowy, czy powinnam odczekać i ile dokładnie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale wydaje mi się, ża należy poczekać jakiś czas, aby organizm odzyskał równowagę po antybiotyku. Myslę, że 2 tygodnie to minimum.

      Usuń
    2. Ziemolina ma rację. Po każdej infekcji nalezy dać organizmowi się zregenerować. Okres 2 tygodni to minimum.

      Usuń
  37. Wygląda trochę dramatycznie, ale jeśli przynosi skutek to czemu nie...

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak efekty ziemolinko? Pisz bo wszyscy jesteśmy ciekawi:) jak zmarszczki ? Czy zabieg słusznie zwą liftingiem ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Ziemolino, zrobiłam to! Właśnie zapisałam się do Pani Agnieszki na swą pierwszą tego typu wizytę :)
    Jak wyglada Twoja twarz 3 tygodnie po zabiegu?

    OdpowiedzUsuń
  40. Super Madziu! Będziesz zadowolona i zaboczysz jak Aga jest śliczna:) Ja po 3 tygodniach widzę poprawę jakosci skóry, nie wiem jak to opisać, ale czuję jaby moja skóra zrobiła sie po prostu normalna:) Za najwiekszy atut zabiegu uważam zniesienie nadwrażliwosci oraz fakt, że znacznie mniej się czerwienię.

    Jesli chodzi o wypłycenie zmarszczek, o co pyta anonim, to trudno mi sie wypowiedziec, bo ja nie mam drobnych zmarszczek, na które osocze moze wpłynąć, a jesli chodzi o te głębsze jak np. bruzd nosowo- wargowy- to nie zauważyłam róznicy. Zdecydowana róznica jest w jedrności- czyli lekkim liftingu.

    W tym momencie nie mam za bardzo kiedy, ale umówię się jeszcze na kolejne zabiegi, bo powinno zrobić sie serię co najmniej trzech i spróbuje też mocy osocza na skórze głowy.

    Napiszę odzielny post po pełnej kuracji, no i bedę czekała na Twoje wrażnie po, Megan:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co mi p. Agnieszka zaleci, ale wierzę w jej moc :)
      Dam znać po wizycie. Nie mogę się doczekać.
      I również nie mogę się doczekać Twojej pełnej recenzji okraszonej zdjęciami :))
      Super!
      Buziaki :*

      Usuń
    2. Tak krótko i zwięźle: Byłam w Estebell, jestem zachwycona gabinetem, Panią Agnieszką i atmosferą tam panującą :) Angeliko, podpisuję sie pod tym co napisałaś. Rozważam zabieg osoczem bogatoplytkowym, ale nie ukrywam, że troszkę się boję.

      Usuń
    3. Ale się cieszę :):):) Nic się nie bój, zabieg jest ze znieczuleniem a umów sie mniej wiecej w połowie cyklu, kiedy odczucia bólowe się zmniejszają. Skutków ubocznych nie ma się co opawaiac, bo ich po prostu nie ma- osocze jest Twoim własnym materiałem, który nie może spowodowac alergii a wiosna najlepszym okresem na wykonanie zabiegu.

      Usuń
  41. Problemy miazdzycowe nie robią się od miesa :) Odpowiednia ilość dobrych tłuszczy i niska ilosc szczegolnie przetworzonych weglowodanow i fruktozy działa na nas korzystnie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Kochana, we krwi zawsze jest cholesterol - czy to mniej czy więcej. ;)
    Świetny post, pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. wampirzy lifing jest fajnym zabiegiem, ale trzeba iść do takiego gabinetu, który jest godny zaufania jak np. ReNew Kobylnica.

    OdpowiedzUsuń
  44. Efekty wampirzego liftingu jeśli jest prawidłowo wykonany widać już po pierwszym zabiegu. Mnie bardzo pomógł na moją wiecznie zmęczoną, przesuszoną i zwiotczałą skórę twarzy. jestem z poznania i tu mam sprawdzony salon MadameArt:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Oo również byłam w salonie madame art na tym zabiegu. Na początku się bałam, ale niepotrzebnie. Wampirzy lifting skutecznie wygładził mi zmarszczki.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten zabieg jest rewelacyjny! Byłam w dr legrand na nim, zabieg robil dr Alexander- bardzo sympatyczny i kompetentny Amerykanin. Efekt zabiegu jest zdumiewający!

    OdpowiedzUsuń
  47. Tego zabiegu jeszcze nie próbowałam, ponieważ do tej pory korzystałam jedynie z zabiegu Zaffiro w Madame Art w Poznaniu i jestem bardzo zadowolona! Skóra jest zdecydowanie jędrniejsza. Jeśli nie próbowałaś to polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. O tez bylam w Madam Art w Poznaniu na dwoch zabiegach. Jeden na twarz, już nie pamietam nazwy:D, a drugi Exilis na ciało. Jak wyszlam to myslałam, ze jestem w niebie. Atmosfera, wykonanie, panie kosmetolog wszytsko bylo perfekcyjne. I do tego skora po zabiegach byla taka ujedrniona, gladka i przyjemna!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja muszę spróbować tego wampirzego liftingu, co prawda nie za kolorowo może to wygląda, ale to ma skutecznie działać a nie wyglądać. Kilka moich znajomych było na tym i gołym okiem widać różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo trafny wpis, efekty zabiegu są oszałamiające, moja znajoma ostatnio była i widziałam jak wyglądała przed i po, no to masakra różnica.

    OdpowiedzUsuń
  51. Koniecznie daj znać, jak prezentuje się efekt długofalowo, bardzo kusi mnie zabieg z osoczem bogatopłytkowym. Jestem aktualnie na etapie poszukiwań sprawdzonego gabinetu, w którym mogłabym go wykonać i póki co trafiłam na tę ofertę: http://wroclaw-dentysta.com.pl/pl/osocze-bogatoplytkowe-wroclaw/ - słyszałaś coś może o tym gabinecie?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...