czwartek, 9 marca 2017

Moja aktualna pielęgnacja- twarz, ciało, włosy, makijaż


We wczorajszym wpisie klik opisałam Wam moją dietę oraz aktywność fizyczną a dzisiaj przechodzę do właściwej pielęgnacji, czyli preparatów kosmetycznych, których aktualnie używam do twarzy, ciała i włosów.


Oczyszczanie
Nigdy nie byłam miłośniczką silnie oczyszczających preparatów, nawet w pielęgnacji skóry trądzikowej. Nie lubię też mydeł, choć na mojej umywalce zawsze znajdziecie jakieś naturalne mydełko do rąk. Obecnie jest to kostka, którą mój obieżyświat przywiózł z Indii. Tak czy inaczej, mydeł do twarzy nie stosuję, co nie znaczy, że są zakazane. Mydełko Aleppo na przykład jest całkiem niezłe, pamiętajcie tylko, by po jego użyciu zakwasić skórę tonikiem. W przypadku żelu nie jest to konieczne, bo najczęściej jego pH jest zbliżone do odczynu skóry.

Od dłuższego czasu do mycia twarzy i ciała używam żelu Lipicar lavant z niacynamidem, lubię oczyszczać twarz wodą, tylko wtedy czuję się umyta. Żel stosuję wieczorem do zmywania makijażu, jeżeli umalowałam się minerałkami dodaję do niego kropelkę oleju, żeby lepiej je domyć, albo najpierw smaruje twarz mleczkiem do twarzy i ciała Lipicar fluid, a potem zmywam żelem. Rano myję twarz tylko wodą termalną- spryskuję buzię i osuszam ręcznikiem. Mogę sobie pozwolić na ten sposób oczyszczania, bo nie stosuję na noc kremu z silikonami, czy innymi polepszaczami, które wymagają dokładniejszego oczyszczenia, poza tym moja skóra nie przetłuszcza się już tak mocno i nie zastaję jej rano pokrytej grubą warstwą łoju. Żadna skóra nie lubi, żeby za bardzo z nią kombinować, i chyba mogę się wypowiedzieć w jej imieniu- jeżeli jest to możliwe starajcie się używać jak najmniejszej ilości detergentów zarówno do twarzy, jak i ciała.

Ciało
Jak pisałam wczoraj, najlepszym kosmetykiem dla naszego ciała jest regularny ruch, nie zastąpi go nawet najpiękniej pachnący i najdroższy balsam. Ja zresztą balsamów używam sporadycznie, a jeśli już są to te apteczne, dla dzieci lub do skóry atopowej. W tej chwili w zależności od potrzeb stosuję Lipicar fluid z niacynamidem, jeżeli skóra potrzebuje nawilżenia oraz Lipicar Baume AP+(niacynamid, masło karite, probiotyk termalny), kiedy ciało mnie swędzi i nie mogę z nim dojść do ładu.

Moim ulubionym kosmetykiem do ciała jest jednak zwykły cukier, raz w tygodniu robię sobie przy jego pomocy peeling na mokrą skórę. Cukier świetnie nawilża i wycisza, łagodzi też świąd. Najczęściej po takim scrubie nie nakładam żadnego balsamu, z żalem odstawiłam też olej kokosowy, bo choć pięknie pachniał, to mocno wysuszał moją skórę. Stosowanie olei solo, to nienajlepszy pomysł, działają bowiem jak detergenty. Najlepiej połączyć je z jakimś humektantem np. żelem hialuronowym, czy gliceryną. Przepis na peeling cukrowy w wersji bardziej wypasionej znajdziecie tutaj: http://kosmostolog.blogspot.com/2015/10/peeling-dla-leny.html

A teraz wyznam Wam coś bardzo kontrowersyjnego- nie zażywam codziennych kąpieli... cenię bowiem bogatą i zróżnicowaną florę bakteryjną mojej skóry. Flora owa- a wiecie, że kiedyś bakterie uznano za rośliny i stąd ta flora? W każdym razie, w tej chwili naukowcy nazwali ją równie ładnie, bo mikrobiomem. Mikrobiom to ogół mikroorganizmów zasiedlających dane siedlisko, w skórze pełni on liczne funkcje, chroni przed bakteriami chorobotwórczymi, utrzymuje prawidłowe pH, wzmacnia układ odpornościowy itp. Kiedy ludzkość odkryła bakterie i ich związek z wieloma chorobami, zaczęła je bezwzględnie tępić, niestety dopiero w ostatnich dekadach okazało się, że bakterie są również naszymi wielkimi sprzymierzeńcami i zbytnia sterylizacja otaczającego nas środowiska prowadzi do kolejnych schorzeń z alergią na czele i choć nie jest to jeszcze potwierdzone w 100 procentach (z a alergią), moja kosmetyczna intuicja podpowiada mi, że ma to sens. Tak czy siak, nie moczę ciała w cudownie pachnących płynach do kąpieli, po bieganiu muszę oczywiście zmyć z siebie pot, ale wystarczy do tego czysta woda. Wieczorem używam detergentu, tylko w strategicznych miejscach, zdecydowanie nie pokrywam całego ciała pianą- to po prostu niezdrowe!



Dzień
Na dzień nakładam kojący i wyciszający krem do skóry naczynkowej Rosacure Fast firmy Synchroline. Sporadycznie stosuję go też na noc, kiedy skóra jest nadwrażliwa i podrażniona na przykład po całym dniu na narciarskim stoku. Krem nie szczypie nawet nałożony na uszkodzoną skórę, natychmiast daje uczucie ukojenia i zmniejsza zaczerwienienie. Jest też bardzo lekki, nie klei się i dobrze wchłania. To ciekawy produkt i napisze o nim oddzielny post. Nakładam na niego któryś z moich ulubionych filtrów Vichy Capital Soleil lub Anthelios fluid ultralekki, zależy, który mam pod ręką.

Nie używam filtrów codziennie, smaruję się nimi, kiedy wychodzę z domu i jest intensywne słońce. Ochrona przed UV jest niezbędnym elementem pielęgnacji, jednak substancjom promieniochronnym wciąż dużo brakuje do doskonałości. Są to związki chemiczne, które mogę podrażniać, czy nawet ingerować w układ hormonalny, jeśli nie człowieka, to na pewno ryb, do których siedlisk spływają razem ze ściekami. Staram się podchodzić do tematu rozsądnie i daleka jestem od filtromaniactwa. Przy czym nie chcę Was zniechęcać, filtry są ważne i nie należy się obawiać stosowania ich na małe powierzchnie- twarz, szyja, dekolt. To niezbędny element pielęgnacji skóry poddawanej intensywnej eksfoliacji oraz terapii antyaging i mimo wszystko zalet z niej płynących jest znacznie więcej niż wad.
W tej chwili pracuję w domu, więc rozważam zamontowanie folii z filtrami na oknach. Jeżeli możecie coś polecić, będę bardzo wdzięczna za komentarze:)



Ostatnio dzięki autorce bloga 1001 Pasji do mojej kosmetyczki trafiło serum The Ordinary. Początkowo byłam zachwycona jego działaniem i szybko pochwaliłam się na fb, teraz wiem, że nieraz warto wstrzymać się z opinią. Serum The Ordinary to pierwszy znany mi kosmetyk z tak dużą, bo 10% zawartością niacynamidu. Byłam bardzo ciekawa jego właściwości, bo witamina B3 jest zwykle zalecany w dawkach nie większych niż 5%. Niacynamid ma dużo fajnych właściwości, jest to substancja niedroga i łatwo wiążąca się z innymi związkami (prócz kwasu askorbinowego), działa przeciwzapalnie, przeciwświądowo, rozjaśnia przebarwienia oraz wykazuje właściwości przeciwstarzeniowe. Stosowałam już wcześniej preparaty z niacynamidem i pamiętam, że po dawce 4% czułam przejściowe podrażnienie. Wit. B3 rozszerza naczynia wiec początkowo może wywołać lekkie szczypanie i zaczerwienienie, które z czasem ustępuje. Do dawki 10% serum The Ordinary podeszłam z lekkim dystansem, jednak po pierwszej aplikacji nie pojawił się nawet cień podrażniania. Preparat ma w składzie jeszcze cynk, wiec obawiałam się wysuszenie- nic z tych rzeczy. Tak przynajmniej było przez pierwsze dwa tygodnie, potem zauważyłam, że skóra jest jakaś dziwnie nadreaktywna, przesuszona, jakby zmęczona- myślę, że to wina zbyt dużej częstotliwości stosowania serum.Teraz używam go 1-2 razy w tygodniu i jest ok. Serum The Ordinary mozecie kupić tutaj, mile zaskoczy Was jego cena: https://www.victoriahealth.com/search/ordinary
 Pamiętajcie aby nie łączyć niacynamidu z witaminą C w postaci kwasu askorbinowego. Dla zachowania swoich właściwości witamina C musi mieć niskie pH, poniżej 3,5, przy którym niacynamid zamienia się w drażniący nikotynamid. Dotyczy to zresztą każdego innego kwasu o odpowiednio niskim pH. Można stosować równolegle serum z witaminą C i serum z niacynamidem, ale na przykład jedno na dzień a drugie na noc. Moje serum The Ordinary już się kończy a na swoją kolej czeka już serum Liq CC- to idealny kosmetyk, by poprawić koloryt pozimowej cery. Więcej o serum Liq CC w tym poście klik

Zawsze mam na podorędziu krem Kerium DS i używam w momencie, kiedy skóra na twarzy się łuszczy i ma objawy łojotokowego zapalenia skóry. Zwykle wystarczy kilka dni regularnego stosowania 2 razy dziennie, by problem się wyciszył.
Ostatnio dostałam też od koleżanki pracującej w SVR krem Sensifine z 2% niacynamidem i od razu bardzo go polubiłam. Ponieważ skończył mi się już Rosacure smaruje się na dzień właśnie kremem Sensifine- jest lekki, fajnie wycisza nadreaktywność i dobrze nawilża. Występuje w dwóch konsystencjach kremu i fluidu- obie lekkie i wchłaniają się bez zarzutu. Czuję, że ten krem na stałe zagości w mojej kosmetyczce.

W ubiegłym miesiącu ginekolog zapisał mi tabletki hormonalne- Boże to już?!:( Ponoć ze względu na cystę na jajniku. Cysta powstaje, gdy nie pęka jajeczko. Z wiekiem takich cyst może się pojawiać więcej, hormony mają powstrzymać ich rozwój. Nie jestem 100% przekonana do tej Qlairy, na razie testuję i generalnie czuję się dobrze, choć boję się o skórę po odstawieniu- tak długo walczyłam by osiągnąć jej obecny stan. A jaka jest wasza opinia na temat HTZ?




Noc
Wiąż pałam nieodpartą miłością do kwasu laktobionowego. Czy wiecie, że są w nim przechowywane narządy do transplantacji? To substancja niezwykle delikatna, a jednocześnie bardzo skuteczna i to na wielu płaszczyznach- nawilża, ale i złuszcza więc jest sojusznikiem skóry trądzikowej, genialnie wpływa na układ naczyniowy skóry i redukuje teleangiektazje, jest przeciwutleniaczem i wykazuje też działanie przeciwstarzeniowe i w końcu kwas laktobionowy jest szczególnie polecany dla skór bardzo wrażliwych i uwrażliwionych np. po tretinoinie, izotretinoinie, Atedermie, Izoteku, retinolu itp. To najlepsze, co może otrzymać cera zmęczona długoletnim leczeniem trądzika. Aktualnie stosuję serum z 15% stężeniem kwasu laktobionowego firmy Arkana (wersja gabinetowa) lub robię swoje o podobnych właściwościach. Kupuję to serum https://sklep.arkana.pl/pl/p/Lactobionic-Acid-serum-15-50-ml-Serum-z-kwasem-laktobionowym/774

Jestem bardzo zadowolona z działania tej substancji, szczególnie jeśli chodzi o skórę pod oczami, bo choć producent zaleca, aby okolice oczu omijać (prawdopodobnie tylko dlatego, że nie zrobił testów okulistycznyc), ja nie stosuję się do jego zaleceń. A skóra pod oczami zawsze była moim problemem, ze względu na głębokie osadzenie oka i charakterystyczną mimikę dość szybko zaczęły się tu pojawiać zmarszczki. Wieloletnia alergia i związane z nią worki i opuchnięcia też pozostawiły po sobie ślad w postaci utraty jędrności. Spróbujcie uszczypnąć lekko skórę pod oczami i zaobserwujcie, jak długo utrzymuje się ślad. W przypadku młodej skóry znika natychmiast a z wiekiem pozostaje widoczny coraz dłużej. W wieku 44 lat utrata jędrności pod moimi oczami jest wyraźna. Używałam pod oczy naprawdę wiele różnych substancji, nawet tretinoinę, doktor Kuczyński zrobił mi kiedyś Ulterę na tę okolicę, nic jednak nie zadziałało tak genialnie, jak kwas laktobionowy. Żałuje naprawdę, iż nie odkryłam go wcześniej.


Z gotowych produktów z kwasem laktobionowym macie: Re- Liftin  profesjonalny peeling na noc firmy Ivostin, o którym pisałam tutaj, ale dawka LA jest niewielka 7%, Neostrata Bionic face serum z dawką wyższą, bo 10% i witaminami A,C,E, oraz serum polskiego producenta nazwane dość niefortunnie Peelingiem kwasowym na naczynka Bandi, gdzie 10% kwas laktobionowy jest wspomagany dodatkowo przez glukonolakton.


Włosy
Jeżeli chodzi o pielęgnacje włosów od tygodnia testuję linię Trichoestetic Bandi. Używam peelingu, ekstraktu, lotionu, olejku, a także szamponu i balsamu. Jest to za krótki czas, by powiedzieć coś konkretnego, ale jestem mile zaskoczona poprawą jakości włosów. Pisałam Wam już, że cierpię na łysienie androgenowe i moje włosy są przeraźliwie suche, często by je wygładzić używam nawet kremu nawilżającego do twarzy. Preparaty Bandi naprawdę dobrze nawilżają i zamykają łuskę włosa. Po peelingu kwasowym nie czuję też żadnego podrażnienia- co jest bardzo ważne, bo skalp mam mocno nadwrażliwy a nawet bolesny. Dodatkowym atutem jest delikatny, nienarzucający się zapach produktów- szczerze mówiąc bałam się jakichś strasznie intensywnych kompozycji a tutaj jest miło i delikatnie a zapach hipoalergiczny.



Makijaż
Ostatni nie maluję się często a jeżeli już, używam podkładu mineralnego Annabelle Minerals, testuję też minerałki Lili Lolo. Jestem zadowolona z tych produktów, choć idealne nie są. Szczególnie odpowiada mi szybka i nieproblematyczne metoda aplikacji- używam zwykłego dużego pędzla do pudru. Minerałki dobrze kryją, ale przy nałożeniu małej ilości są praktycznie niewidoczne a skóra ładnie ujednolicona i gładka. Wadą tego typu produktu jest niestety podkreślanie włosków na twarzy oraz rozszerzonych porów. Ja mam widoczne pory na nosie i w tym miejscu muszę minerałki wetrzeć palcami. Osobom o mocno porowatych skórach zaleca się aplikację na mokro. Początkowo podkład mineralny bardzo mi wysuszył skórę, dosłownie miałam łuszczącą się skorupę na twarzy, ale postanowiłam to przeczekać i teraz jest dobrze. Widzę różnice pomiędzy Annabelle Minerals a Lili Lolo- te drugie są zdaje się drobniej zmielone, wiec nie podkreślają tak porów, sę też mniej kryjące, co mi akurat odpowiada. Myślę, że następnym razem zdecyduje się na Lili Lolo, Paulino dziękuję Ci za próbki:) Na minerały używam jeszcze pudru sypkiego Vichy Dermablend, bo ich działanie matujące nie jest wystarczające.
po bieganiu, bez makijażu


I tak mniej więcej wygląda moja pielęgnacja. Trochę się jednak tego uzbierało. Czy jestem z niej zadowolona? Tak, choć na pewno nie jest to wystarczający zestaw dla kobiety po 40 roku życia. Po prostu nadszedł czas, w którym nakładanie substancji wyłącznie na skórę jest niewystarczające. Trochę też już w życiu przeszłam, ostatnio śmierć mamy. Od ciągłego płaczu bardzo pogłębiły mi się zmarszczki a twarz nabrała smutnego wyglądu, Pomału zaczynam też odczuwać skutki przyciągania ziemskiego, zwłaszcza w okolicach brody, no i szyja też już nie ta. 

Miałam sobie sprawić dermapen, ale ostatecznie się tym nie zajęłam. Na razie utknęłam w mojej leśniczówce, pojadę do miasta z jakiś czas i na pewno zdecyduje się na serię zabiegów dermapenem i mezoterapię igłową u koleżanki kosmetolożki. Może sprawie też sobie ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym, bo efekty po nim choć nie utrzymują się długo (ok. 3 mce) to są zachwycające.


Tymczasem pozdrawiam Was wiosennie. W Młynku ptaki oszalały. Kruki ganiają się z orłem bielikiem, czy może odwrotnie a żurawie wyśpiewują swoją prehistoryczną pieśń. W strumyku osiedlił się bóbr, stałym gościem stała się też biała czapla i to wszystko widzę z okna, nawet bez wychodzenia z domu:)
Buziaki!

251 komentarzy:

  1. Ziemolino,
    Czyli filtr zmywasz żelem LRP ? To wystarczy?
    Mam jeszcze małe pytanko: czy cicaplast baume b5 ten bez filtra jest cięższy niż zwykły cicaplast? Miałam zwykły Ale mi się skończył i chcę kupić ten baume (na noc do nawilzenia).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywam dwukrotnie namydlając twarz żelem, albo najpierw nakładam coś tłustego np mleczko (stosuję mleczko do twarzy i ciała Lipicar, nie mleczko kosmetyczne) i zmywam żelem.
      Tak, Cicaplast Baume B5 ma bogatszą konsystencję od kremu Cicaplast.

      Usuń
  2. Absolutnie uwielbiam Cię czytać. Twoje wyważone podejście do pielęgnacji skóry, filtrów, diety i ćwiczeń jest mi bardzo bliskie. Swoją drogą, kilka lat temu jako zdeklarowany ekomaniak smarowałam się samymi olejami (i skórę i ciało). Na krótką metę wszystko było OK, skóra zadowolona, jędrna, rozświetlona. Dopiero po ok miesiącu zauważyłam strasznie odwodnienie, przesuszenie i podrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznaie olei wydaje sie odkryciem, zwłaszcza że kazdy z nich ma cudowne własciwosci, wystarczy kupic butelczkę i się smarować- niestety to nie takie proste, choć ekomaniaczki dalej brną w swoim bezrefleksyjnym uwielbieniu do olejków:)

      Usuń
  3. Mezoterapię w wieku 34 lat można robić czy to za wcześnie?

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, choc zależy oczywiście jaki chcesz uzyskać efekt. Jest wiele koktaili do mezoterapii, również dla osób młodszych.

      Usuń
  4. Dokładnie tak samo mam jeżeli chodzi o mycie. Prysznic całego ciała jak myje włosy ( maska hebe, szampon babydream i na koniec płukanka z octu jabłk - włosy wysokoporowate, co 3-4 dni) lub jak czuje ze jestem brudna/spocona a tak to tylko wazne strefy dwa razy dziennie. Czerpie dużo inspiracji na tym blogu, bardzo lubie go czytać :) przykro z powodu mamy - trzymaj się ciepło. Czas leczy rany na szczęście :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ziemolino, a czy nakładając krem pod filtr nie boisz się, że osłabisz jego działanie? Jednak serum jest lżejsze. Zastanawiałam się nad tym, żeby pod filtr anthelios uktralekki nakładać jeszcze krem ochronny antyoksydacyjny z BU, i choć te dwa produkty ze sobą fajnie współgraly, to nie wiem, czy ochrona nie jest za bardzo obniżona i czy lżejsze serum nie jest lepszym rozwiązaniem. Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka możliwość, serum wydaje sie lepszym rozwiązaniem, ale w trakcie mrozów wole mieć na twarzy grubsza kołderkę z kremu. Teraz można się już przerzucić na jakies lekkie, kilkuskładnikowe serum antyox.

      Usuń
  6. Bardzo jestem ciekawa tego serum:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiło mnie to serum z kwasem laktobionowym od Arkany. Używasz go solo na noc? Jestem po kuracji aknenorminem (5 miesięcy) i obawiam się nakładać na skórę 'nowe wynalazki'. A z drugiej strony chyba nie ma żadnych podstaw do obaw i trądzik mi od tego nie wróci (choć nie potrafię znaleźć składu). Gdzie można dostać te serum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam solo na noc, do postu wrzuciłam link, gdzie mozna je kupić.

      Usuń
    2. Ślepa jestem, dzięki :D
      szkoda że tylko do gabinetów :(

      Usuń
  8. I jeszcze jedno pytanie, czy pod podkład mineralny używasz filtra Vichy lub antheliosa? Czy sam Rosacure?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od pogody, jeżeli jest silne słońce to i krem i filtr, jesli jest pochmurno- tyko krem.

      Usuń
  9. Chciałam się na początku przywitać i bardzo Ci podziękować 😊
    Podczytuję Cię od kilku lat, ale jakoś nie korzystałam z porad, bo też nie miałam większych problemów ze skórą, po prostu wrazliwa, raczej mieszana, przesuszone skóra na policzkach z tendencją do naczynek. A potem dałam się porwać naturalnej pielęgnacji, która na początku ani nie pomagała, ani nie szkodziła. Do momentu aż nie zaczęły się problemy - zaskórniki, przetłuszczanie w strefie T, nadwrażliwa, szara, a czasem wypryski, których nawet nie miałam w liceum.
    Tydzień temu miałam operację, po której wróciłam do domu z czerwoną buzia,pelna wyprysków - wyglądała jak typowa skóra z trądzikiem różowatym (dokładnie tak jak pisałaś i moja znajoma dermatolog też nieraz mi mówiła, że ją podejrzewa u mnie).
    Wtedy przypomnialam sobie o Twoich poradach - kupiłam wszystko, co polecalas i już po kilku dniach widzę ogromna różnice! Po prostu nie wiem jak Ci dziękować!

    Mam tylko dwa pytania - używam Redermic R (moja skóra od dawna lubi się z retinolem) na noc, ale mam też w kosmetyczne kwas laktobionowy - rozumiem, że na razie go nie ruszać?
    A czy retinol lubi sie z witaminą C? Uwielbiam serum Liq CC, ale nie wiem, czy mogę go używać na przykład rano, kiedy wieczorem używam retinolu. Szukałam na to odpowiedzi na blogu, ale nie wpadła mi w oko.
    Jeszcze raz bardzo dziekuje, nawet nie wiesz, ile dla mnie zrobiłaś 😊
    PS Ściskam Cię mocno - śmierć kogoś bliskiego to trudny czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, wszytsko zalezy od stopnia podraznienia skóry. W aktywnej fazie tradzika rózowatego należy skórę wyciszać i nie stosowac zbyt agresywnych substancji. Nie opisałaś czy uzywasz jakiegos kremu kojacego do cery naczyniowej.
      Kwas laktobionowy jest znacznie delikatniejszy od retinolu i mozesz go właczyc do kuracji np stosując naprzemiennie z retinolem.
      wit C lubi się z retinolem, sa kremy i zabiegi, które łaczą obie substancje. Niemniej, obie są dośc drazniące i nie wiem, czy to dla Twojej skóry nie będzie za dużo.
      Jak ona wygląda w tym momencie? jest wrazliwa, łatwo się czerwieni, rumień jest permanentny, sciąga się i piecze? Czy tradzik jest w aktywnej fazie, czy został już wyciszony?
      Skóra jest bardziej sucha, czy tłusta?Cco jest Twoim największym problemem w tej chwili, łojotok i zaskórniki czy skóra nadwrazliwa i łatwo sie czerwieniąca?

      Usuń
    2. Nie spodziewałam się tak wyczerpującej odpowiedzi, więc nie podałam szczegółów, ale już odpowiadam 😊
      W tej chwili zdecydowanie bardziej sucha - zresztą epizod z przetłuszczaniem się był krótki i nigdy się już nie powtórzył. Jedyna oznaka "tłustości", to lekko widoczne pory na nosie. W tej chwili najbardziej dokucza mi nadwrażliwość, rumień, który niestety raczej nie znika i maleńkie wypryski na kościach policzkowych i troszkę na skroniach.
      Kupiłam absolutnie wszystko, co polecalas przy pielęgnacji skory naczyniowej 😉 rano używam serum z witaminą C, potem Rosaliac AR Intense. Wieczorem Redermic R na zmianę z Toleriane Riche. Buzię myję płynem termalnym La Roche Posay do bardzo wrażliwej cery i spryskuje woda termalna Uriage (pasuje mi to, że nie trzeba jej osuszac). I to w sumie na razie tyle. Też nie chce przesadzić, dopóki jest podrażniona po szpitalnym stresie.
      Dziękuję za podpowiedź z retinolem i witaminą C - ten zestaw mi bardzo pasuje. Ale jestem zaskoczona, że kwas jest delikatniejszy niż retinol - po paru dniach używania tego kwasu była ciut podrazniona. Chyba podlecze ja, a potem spróbuję z nim jeszcze raz.

      Usuń
    3. Generalnie retinol jest silniejszy niz kwas PHA, ale w Redermicu masz go niewiele i w dodatku w większości jako pochodna, więc jest to produkt bardzo delikatny i pozbawiony potencjału drażniącego charakterystycznego dla czystego retinolu w wyższych dawkach..
      Jeżeli kwas laktobionowy Cię podraznia rozpocznij od aplikacji 1 raz w tygodniu. Jakiej firmy to jest preparat i w jakim stężeniu?

      Usuń
    4. Bandi, peeling kwasowy na naczynka 10%.
      Tak zrobię, bo wszyscy mówią, że działa cuda. Wydaje mi się, że zaczęłam używać go w niezbyt dobrym momencie - kiedy skóra była już trochę podrażniona.
      A Redermic R jest świetny - naprawdę widzę różnicę po kilku użyciach. Nawet zaskórniki na nosie się zmniejszyły, są już praktycznie niewidoczne! Gdyby nie Ty, w życiu bym po niego nie sięgnęła 😊

      Usuń
  10. Ziemolino, zakupiłam serum liq cc robię się od razu czerwoniutka potem mam taka spiętą skórę. Kupiłam lipikar fluide do tego i na te serum położyłam. Okluzyjną warstwę czułam , następnego dnia zrobił mi się ropniaczek na brodzie z podbiegniętą gulką. W składzie jest parafina czy może od tego? mam podobną skórę do Twojej na zdjęciu wypisz wymaluj ja: różowa cera dekolt w normalnym kolorze. Zmartwiona jestem bo myślałam że to pielęgnacja dla mnie. Na noc jeszcze kupiłam liq ce i samodzielnie stosowałam i też robiłam się czerwona. Co robię źle? czy te sera tak działają rumieniotwórczo ? czy przeczekać reakcję? i co z tym lapikarem .Mam 45 lat skóra mieszana zaskórnikowa, szybko reaguje doprażeniem na kwasy, kosmetyki a po pilingu ziarnistym wyskakują mi gulki ropne na brodzie. Latem skóra jest rozgrzana czerwona świecąca. Do tego dochodzi grawitacja: lekki drugi podbródek a pod oczami wiór i zwiotczenie, jak ustawić pielęgnację? serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serumy nie są rumieniotwórcze, ale witamina C moze podraznić, jest w końcu kwasem. Czy zaczerwienienie sie utrzymuje? Jezeli wystepuje chwilę po zastosowaniu, to nie jest problem.
      Na pewno nie powinnaś łaczyc witaminy C z niacynamidem- pisałam o tym wyżej, a Lipicar fluid ma własnie niacynamid. Problem z niacynamidem polega tez na tym, że poczatkowo moze podrazniać, powodaować rumień i pieczenie. Problem chyba leży w tym, ze wprowadziłas na raz dwie drażniące subsyancje, choć jestem zaniepokojona, ze nawet maska z wit E Cie podraznia, więc może to jednak baza serum Ci nie służy.
      Spróbuj na razie odstawić Lipicar fluid- stosuj do ciała ewentualnie i dokup jakis krem łagodzacy np. Toleriane ultra LRP, albo Tolederm Uriage. Zmniejsz też czestotliwość stosowania witaminy C, bo lubi sie w kumulowac w skórze i należy robić przerwy no i dawaj znać, jak rozwija się sytuacja.

      Usuń
    2. Dziękuję dobra kobieto:)tak też zrobię jak radzisz i dam znać. Twoja szczodrość i odpowiadanie każdemu jest cenna. Pomimo osobistego cierpienia pochylasz się nad przyziemnymi rzeczami innych ludzi. Zwróci Ci się to z nawiązką:):)dobro wraca.

      Usuń
  11. Witam Cie Ziemolino, mam pytanie. Mam 35 lat, retinolu nie stosowałam ale chciałąbym zacząć działąć przeciwzmarszczkowo.
    Czy mogę teraz na wiosnę zacząć używać Sesderma restises 0,25 na noc? Na dzień stosowałabym serum LIQCC i Anthekios ultralekki. Tylko nie iwem jaki krem stosować na noc pomiędzy Sesdremą? Bo na początek myslę że co drugi dzień bym nakładałą retinol.
    Będę wdzięczna za sugestie :)

    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz Renato, ale będziesz musiała szczególnie zadbać o ochronę UV. Na noc, pomiędzy retinoliem zastosuj krem kojaco łagodzący np. przedstawiony tutaj Sensifine SVR, Tolederm Uriage itp

      Usuń
    2. No właśnie, tak obwaiwam sie retinolu teraz. A co zatem możesz polecić na lato przeciwzmarszkowo oprócz filtra i LIQ CC. Może kwas laktobionowy na noc?
      A retinol zostawię na jesień.

      Renata

      Usuń
    3. Może być kwas laktobionwy, choć dla bezpieczeństwa również z filtrami albo samo serum z witaminą C- też da radę. Latem zalecam minimalizm i dużo wody termalnej:)

      Usuń
    4. Dziekuję :) A wodę termalną właśnie zakupiłam kolejną buteleczkę, bardzo lubię :) A stosujesz jakieś toniki?

      Renata

      Usuń
    5. Nie stosuje toników i nie jestem ich miłosniczką, podobnie jek dermatolodzy uważam, że odwadniaja skórę. to jesli chodzi o toniki klasyczne, czyli stabilizujac pH, natomiast nie mam nic przeciwko tonikom z kwasami stosowanym w celu eksfoliacji, czy przeciwzaskórnikowo. Do toniku z kwasem dodaje nieraz jakis humektant i używam do ciała jako serum odnawijące:)

      Usuń
  12. To wszystko jest tak mądre, że muszę przeczytać dwa razy ;)
    Mogła by Pani napisać więcej o olejach? Szczególnie chodzi mi o olejowanie włosów. Tłumaczenie blogerek jest dość mętne, mam wrażeni, że same nie zgłębiły tematu. Nurtują mnie pytania: czy można zmywać olej szamponem z SLS? czy na włosach też może wystąpić to przesuszenie, o którym wspomniała Pani w tekście? w końcu czym kierować się przy wyborze oleju?
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, zupełnie nie jestem zorientowana w tematyce olejowania włosów. Zajrzyj może na blog Anven to ona się w tym specjalizuje.

      Usuń
  13. Świetny wpis, jak widać nie ma co smarować się tysiącem specyfików. U mnie także nie może obyć się bez wody i żelu do mycia twarzy. Odnośnie kąpieli - myślę, że dużo osób tak robi, ale nie przyzna się bo to nie jest "trendi" :) Bardzo dobry i pomocny wpis.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i współczuję z powodu mamy. Trzymaj się !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ziemolino, skarbnico wiedzy!

    Dziękuję za kolejny super post! Co to znaczy, że robisz serum z kwasem laktabionowym samodzielnie? Czy masz na myśli serum z firmy ECOSPA? W tej chwili nie mogę sobie pozwolić na zakup serum ARKANY, stąd moje pytanie.

    Cieplutko pozdrawiam
    ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak robię sobie sama serum. Kwas laktobionowy ładnie rozpuszcza się w wodzie, dodaję jakiś humektant i gumę ksantanową żeby zagęścić, ale marzy mi się dodanie do tego serum fazy tłuszczowej- musze jeszcze poeksperymentować

      Usuń
  15. Jeej, uwielbiam twoje posty i twój styl :) wszystko klarowne i na temat, bez zbędnych rozwodzeń :)

    Mam pytanko odnośnie żelu do mycia twarzy. Do tej pory używałam Lipikar Surgras, właśnie kończę butelkę i miałam zamiar zamawiać kolejną. Ogólnie jest nawet fajny, dobrze domywa, ale mam wrażenie, że przy dłuższym stosowaniu za bardzo ,,oblepia" moją skórę. Czyżby za dużo lipidów?

    A teraz widzę, że ty używasz, nieznany mi dotąd Lipicar lavant, co mnie bardzo zainteresowało :D Czy pod względem mycia, ten Liikar jest podobny do Surgrasu? Zaznaczę, że mam dosyć wrażliwą cerę, tłustą, ale odwodnioną i mega zdolności do zapychania :)

    Będę wdzięczna za odpowiedź :) Buziaki! :)

    PS. W wieku 44 lat, chcę wyglądać tak jak ty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surgras jest delikatniejszy, Lavant lepiej oczyszcza i jest dużo tańszy, myślę że Ci się spodoba:)

      Usuń
    2. Też używam Lipikar Lavant, jest okej, jeśli skóra nie jest zaogniona i podrażniona. Kupiłam go, bo zachęciła mnie cena, ale przy kuracji Izotekiem się nie sprawdza. Skóra piecze i pojawia się na niej rumień.

      Usuń
  16. Dziękuję po raz kolejny za wpis z cennymi poradami. Serum z kwasem laktobionowym muszę koniecznie zamówić bo peeling z Iwostinu sprawdza się rewelacyjnie.
    I ta natura ... ech ... Dobrze, że już sezon działkowy się zaczyna, choć tyle dla mieszczucha :)
    Całusy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Violu, że nie licząc poglądów politycznych, mamy bardzo podobne podejście do życia:)
      Zamów serum Bandi i daj znac, jak sie sprawuje.
      Buziaki!

      Usuń
    2. Dam znać na pewno.
      I myślę, że gdyby kiedyś udało nam się spotkać pewnie rozmawiałybyśmy do samego rana :)

      Usuń
  17. Ja dzięki Tobie odkryłam LRP, mimo że czasem mam skok w bok wracam z podkulonym ogonem do effaclaru. Krem uwielbiam , a żel do mycia najlepszy na świecie.
    I cieszę się, ze odcienie LL pasowały. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie pasował jeden, ale przede wszystkim cieszę się, że mogłam wypróbowac ich walory użytkowe, odpowiadają mi bardziej od AM:)

      Usuń
    2. Ziemolinko, jeśli LL podobają Ci się bardziej od AM, to spróbuj jeszcze polskiego Ecolore :) Sprawuje się wybornie, ma cudne wykończenie, jest bardzo lubiany przez fanki LL.

      Usuń
    3. Dziekuję za polecenie, zamówię próbkę z Ecolore:)

      Usuń
    4. Również polecam ecolore. Świetne kolory, niesamowita jakość. Krycie nie jest zbyt mocne, niemniej twarz wygląda na zdrową i wypoczętą, makijaż wygląda naturalnie, a dzięki idealnie zmielonym minerałom przypadnie do gustu osobom z nierówną fakturą skóry czy z rozszerzonymi porami.

      Usuń
    5. Jeśli oprószysz makijaż niewielką ilością krzemionki te włoski i nierówności będą mniej widoczne, a makijaż trwalszy :) Polecam tę z kolorowka.com, u mnie sprawdza się z Ecolore znakomicie.

      Usuń
  18. Ziemolinko czy podasz przepis na na autorska zupę młodości?
    Kiedyś na blogu proponowałaś że podasz przepis.
    Będę niezmiernie wdzieczna :)

    Elcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jestem taka niesłowna:( Muszę napisac jeszcze dwa artykuły na zlecenie i zamieszczę przepis na zupę:)

      Usuń
    2. Super, dziękuję:)

      Elcia :)

      Usuń
  19. Czy kwas laktobinowy można stosować przy karmieniu piersia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super..:)Trzeba sie zaopatrzyć.

      Usuń
    2. Ziemolino, dlaczego więc producent przestrzega przed stosowaniem kwasu w przypadku kobiet karmijących?
      https://www.bandi.pl/sklep/produkt/id/550_

      To samo w przypadku tego peelingu:

      https://www.bandi.pl/sklep/produkt/id/554_Peeling_kwasowy_antytradzikowy

      Chciałabym się w nie zaopatrzyć, ale karmię piersią.

      Usuń
    3. Tego antytrądzikowego rzeczywiscie bym sie obawiała, ale uważam, że kwas laktobionowy jest bezpieczny, zwłaszcza stosowany na mała powierzchnię twarzy. Producent umieścił taka informację, ponieważ nie robił badań na kobietach w ciąży, zresztą takich badań sie nie robi.
      Ginekolodzy tworzą taka histerię wokół kwasów, znam lekarza, który poleca pacjentkom Atrederm w ciązy a Caroline Hirons pisała ostatnio o bezpieczeństwie adapalenu.
      Chociaż decyzja należy zawsze do osoby zainteresowanej.

      Usuń
    4. Atre w ciąży? Owacje dla stojąco dla tego lekarza. Włos się na głowie jeży.

      Usuń
    5. Stosowanie kwasów w ciazy i podczas laktacji rozbija się o kwestię przepuszczalności danej substancji przez skórę- do takich substancji należy na przykład kwas kojowy, nie zaleca sie tez wysokich dawek kwasu salicylowego i generalnie kwasów o bardzo niskim pH, ze wzgledu na wyższą penetrację. Kwasy PHA są bezpieczne w ciązy, nie przenikają do krwiobiegu.
      Substancją, której stosowanie zdecydowanie się odradza jest oczywiście retinol i jego pochodne, choć już adapalen jest bezpieczny, nie wykryto go w mleku matki.

      Usuń
    6. Moment, moment ;) To, że coś nie przechodzi do mleka nie znaczy, że nie pokonuje bariery łożyskowej - to są dwie zupełnie inne kwestie.

      Po drugie, u Caroline nigdy chyba nie widuję bibliografii. Nie jestem jej fanką, więc nie zaglądam często - być może zwykle tam bywają. Ale pisze o Differinie, że jest bezpieczny i niczym tego nie podpiera. Dodam, że według polskich danych jest jasno powiedziane, że w ciąży nie wolno, ale podczas laktacji tak.

      Natomiast Atrederm to jest zupełnie inna bajka. Jeśli z tym lekarzem to prawda to brak mi słów.

      Usuń
    7. Tak oczywiscie adapalen jest bezpieczny w okresie laktacji nie ciazy.

      Usuń
    8. Adapalen w żelu Acnelec działał na mnie wybornie, 3 tygodnie później zaszłam w ciążę, czego oczywiście nie żałuję :) Muszę poczekać do października, potem znów wracam do tego cuda. Myślałam, że mnie odwodni, ale stosowany raz/dwa razy na tydzień (nie pod rząd), działał cuda. Buzi tak mięciutkiej i gładkiej, to nie miałam od lat.

      Usuń
    9. Haha, ciesze się, ze nie ulegasz zbiorowej histerii i slicznego oraz zdrowego dzidziusia życzę:)

      Usuń
  20. Ziemolino, na mnie tez przyszedł czas na jakiś zabieg medycyny estetycznej. Moim problemem jest okolica oka.Cenię sobie Twoje zdanie więc zapytam co sądzisz o botoksie ?
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Botoks pod oczami nie jest taki oczywisty, bo moze dac efekt odwrotny od zamierzonego. Uważam, iż kluczowa jest kwestia jędrności skóry. Jeżeli Twoja skóra pod oczami nie wykazuje cech utraty jędrności- jak to sprawdzić pisałam w tekscie, i masz tylko zmarszczki to botox jest ok, ale jezeli z jędrnościa jest kiepsko, to owszem zmarszczki znikną pod wpływem toksyny botulinowej, ale w zamian pojawi się worek. Botox może upośledzić przepływ limfy w okilicy oka. Worki pod oczami postarzaja o wiele bardziej niz zmarszczki mimiczne.

      Usuń
  21. Mam do Ciebie pytanie dot.filtrów: czy jezeli zamontowalabym w pracowni gdzie mam 3 przeszklone ściany folię przeciw uv "Folia CLS 200 XSR" o takich parametrach jak podane na stronie www.denovo.com.pl/folie-przeciwsloneczne/uv.htm to jaką mniej więcej ochronę odpowiadającą filtrom uzyskam? Czy będzie to spf 50? A jakie ppd? Nie chciałabym męczyć skóry filtrami, bo w pracowni spędzam cały dzień. Z góry dzięki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ppojecia niesety, nie wiem jak sie to przelicza, moze powinnas napisac do producenta?

      Usuń
  22. Jeszcze nie dopisałam, że pół roku temu robiłam przeszukanie większości producentów folii, włącznie z prośbą o dokładne parametry i te mają najlepszą ochronę, wiszą też m.in. w muzemu narodowym w Krakowie. Tylko bardzo mnie interesuje jak można to mniej więcej przełożyć na ochronę filtrową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promieniowanie UV-B, którego dotyczy SPF, ma zakres 280-315, a UV-A 315-400. Jeśli chodzi o UV-B to praktycznie każda szyba zatrzymuje je w całości, więc ma właściwie SPF100. Jeśli chodzi o UV-A, to wg informacji na stronie ta folia zatrzymuje do 12% promieniowania od 380 do 400 nm, więc wydaje mi się, że odpowiada to co najmniej ok. 10 PPD. Ale tak dokładnie z całą pewnością nie da się tego przeliczyć, bo PPD danego produktu jest ustalany na podstawie testu in vivo na ludzkiej skórze. W każdym razie jeżeli ta folia zatrzymuje ok. 90% UV-A to wydaje mi się być bardzo dobrą inwestycją:-)

      Usuń
    2. *"folia zatrzymuje do 88%" miało być, do 12% przepuszcza

      Usuń
  23. Dziękuję za ten wpis, Twój blog i konsultacja z Tobą bardzo pomogły mi w pielęgnacji, cenię sobie Twoje wyważone podejście. Mam dwie kwestie:
    1. Czy zetknęłaś się może z serum do rzęs Long4lashes? Jeśli tak, masz jakąś opinię na jego temat?
    2. Jestem też ciekawa, czy znasz stronę Elemet Żeński i Twojej opinii:).
    Pozdrawiam ciepło,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Long4lashes znam, to serum z bimatoprostem, substancją stosowaną w leczeniu jeskry. Daje genialne rzesy, ale należy używać go bardzo mało i nie non stop. Po odstawieniu rzesy wracają do stanu wyjściowego.
      2. nie znam tej strony, ale zaraz zerknę:)

      Usuń
  24. Dziewczyny,
    Stosował ktoś LEP Effaclar duo+ Ale ten koloryzujący ? Chętnie poznam opinie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam próbkę, jak na krem BB bardzo ładnie kryje, ale daje naturalny efekt. Wg mnie dobry produkt:)

      Usuń
    2. Też miałam próbkę. bardzo, bardzo fajny produkt. Jak dla mnie najlepszy ze wszytskich kremów bb i koloryzujących, które przerobiłam (różowy,pomarańczowy i ślmakowy skin79, kremy skinfood, krem do skóry tłustej garnier, krem galenic). Ujednolica koloryt skóry i nieźle matuje. Jest trochę gęstszy i bardziej treściwy niż niebarwiona wersja, ale nie przekłada się to na uczucie ciężkości na twarzy. Działa leczniczo i wspaniale na moje ślady po wypryskach - świetnie sprawdzał się w połączeniu z punktowo nałożonym kamuflażem cattrice i/lub podkładem kryjacym Annabelle Minerals i pudrem Kryonlan Anti-Shine. Nawet największych czerwono-fioletowych śladów prawie nie było widać i ludzie nie sądzili, że jestem po wysypie, bo skóra wyglądała naturalnie hłe, hłe:)

      Nie jestem pewna, czy go kupię tylko dlatego, że mam naprawdę jasną cerę i odcień light jest minimalnie za ciemny, choć da się to skorygować pudrem w kamieniu i w gruncie rzeczy nie rzuca się bardzo w oczy, bo krem się dobrze wtapia.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
  25. Witam,
    zakupiłam ostatnio kwas hialuronowy 1% ale doczytałam się, że trzeba go z czymś mieszać bo inaczej wysusza. Olejki w moim przypadku się nie sprawdzają, czy mogę więc go dolać do toniku z pharmaceris z 2% kwasem migdałowym czy to ma sens? Jeżeli nie to z czym zmieszać? (wyłączając olejki)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz nakładac na wilgotną skórę, zmieszac z tonikiem lub dodac do swojego ulubionego kremu.

      Usuń
  26. Przeczytałam notkę do momentu o kremie Synchroline, ucieszyłam się bo akurat za czymś takim się rozglądałam, wygooglałam go, wracam do Twojego wpisu aby doczytać do końca a tam SVR Sensifine i teraz mam dylemat :D Który według Ciebie bardziej nadaje się do użytku dziennego do cery normalnej/suchej (a raczej z tendencjami do odwodnienia) z rumieniem (na policzkach, pojawiającym się od wysiłku fizycznego, zmian temperatur, stresu, póki co nie utrwalonym, ale u brata już tak więc prędzej czy poźniej jestem na to genetycznie skazana ;)? Bez filtra, mało przebywam na słońcu, trądziku różowatego brak, na twarzy jedynie od czasu do czasu pojawiają się pojedyncze wypryski. Czy któryś z tych kremów zawiera aloes? To znacznie ułatwiłoby mi podjęcie decyzji, bo unikam go w kosmetykach. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi powiedzieć, który będzie lepszy dla Ciebie, moze idż po prostu do apteki, kup ten, który bedzie w promocji i zapytaj o próbkę drugiego.
      Rosacure na pewno lepiej wycisza rumień i rozjaśnia skórę, Sensifine lepiej sobie radzi z nawilżeniem.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, zamówiłam Rosacure, jak okaże się za lekki zawsze mogę go podkręcić kropelką np. oleju jojoba :)

      Usuń
  27. Ziemolino co sądzisz o kosmetykach - kremy sera firmy arkana. Stosowałaś coś oprócz tego wymienionego w tym poście?

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam tylko serum, o którym piszę. Patrząc po składach kosmetyki Arkana wydają się bardzo ciekawe. Chciałabym kiedyś bliżej im się przyjrzeć:)

      Usuń
    2. Na stronie Arkany można kupić wiele z ich kosmetyków w miniaturowych wersjach (np. krem po 10ml). Uważam, że to świetne podejście - ruguje próbkowiczki a jednocześnie pozwala podjąć decyzję niezdecydowanym klinetkom.

      Ja kiedyś zdecydowałam się na pełnowymiarowy tonik Acne Out i krem z tej samej serii. Używałam latem w upały i nie byłam zadowolona. Po toniku twarz szybko mi się błyszczała, przetłusciła i miałam poczucie lekkiego obklejenia (ale ja mam coś nie tak z tymi tonikami, mało co mi pasuje - do tej pory sprawdził się płyn złuszczjący nr 4 z Clinique (słabsze już "obklejają") i Ziaja ogórkowa; na codzień wolę wodę Uriage albo spray Serozinc, całkiem fajne były też hydrolaty). Krem zaś jest w moim odbiorze dość cięzki jak na skórę tłustą z tendencją do trądziku. Mam go jednak jeszcze, może zużyją w jakieś chłodniejsze dni.

      Natomiast kosmetyki obłędnie wręcz pachną - jak czerwone porzeczki z cukrem, zapach jest niezwykle naturalny <3

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    3. Na stronie Arkan jest możliwość rozmowy z konsultantem. Na czsie Pani z Arkany zaproponowała ze do zamówienia doda próbki kosmetyków. Wystarczy dopisać prośbę o próbki w uwagach zamówienia.

      Usuń
    4. Asia z bloga 1001 Pasji używała tez kilka ich produktów i nie była zadowolona, moja koleżanka kosmetolożka też mówi, że majaąsłabą linię gabinetową, a po składach wydawałoby się, ze to świetne rzeczy, dlatego trochę przystopowałam z Arkną i bardziej mnie w tej chwili interesuje Sesderma

      Usuń
    5. Z Sesdermy miałam próbkę kremu-żelu Salises i próbkę serum z wit. C - oba kosmetyki wspominam jako świetne jakościowo.

      Ciągle jeszcze nie zaopatrzyłam się w serum Liq CE - tym bardziej, że walczę ze śladami po wypryskach (głównie za pomocą niacynamidu), więc nie mam porównania, ale serum C-Vit wydaje się być naprawdę rewelacyjne. Pięknie pachnie, świetnie się wchłania, zero podrażnień za to skóra zdecydowanie ładniejsza. Tyle tylko, że dla mnie nadaje się głównie na noc, bo zostawia twarz lekko błyszczącą (ale nie tłustą). Ale z moim czołem ciężko wygrać.

      Używałam kiedyś Flavo-C i w porównaniu z nim serum Sesdermy to jak niebo a ziemia.

      Krem-żel Salises też wydał mi się naprawdę dobry, ale trochę boję się używać na codzień kosmetyku z aż 2% BHA. Myślisz, że byłby bezpieczny wiosną czy latem, ale bez filtra? Czy lepiej zostać przy Eff Duo+ albo Sebiaclear Active?

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    6. M. wszystko zależy od tolerancji. Jesli nie czujesz pieczenia bariera naskórkowa nie jest uszkodzona, moze uzywać kosmetyku z 2%BHA

      Usuń
    7. Dziękuję!:)

      M. ze Szczecina.

      Usuń
  28. Ziemolino,dzisiaj robię wszystko, aby zakupić serum 15% z Arkany.Ono jest nie do zdobycia dla klientów indywidualnych, tylko do gabinetów. Może podpowiesz jak je zdobyć lub gdzie zakupić do samodzielnego sporządzenia, bo akurat tych propozycji jest dużo w internecie.Jestem zachwycona Twoim blogiem,
    to co robisz jest bezcenne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja robię serum wodne i daodaję gume ksantanową w celu zagęszczenia, ewentualnie jakiś hydrolat zamiast wody. Kwas laktobionowy łatwo sie miesza i jest stabilny pH powinno być poniżej 4.

      Usuń
  29. Nie znam tych produktów i raczej widzę je po raz pierwszy :) zainteresowały mnie podkłady mineralne zarówno AM jak i LL, od jakiegoś czasu kusi mnie żeby spróbować przejsc własnie na minerały, ale obawiam się, że nie zapewnią one odpowiedniego krycia i długotrwałego dobrego wyglądu co na mojej problematycznej cerze jest wyczynem niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AM ma w ofercie bardzo dobrze kryjące podkłady a minerały służą skórom problematycznym. Samo krycie zresztą to nie wszystko, jeżeli Twoja skóra jest trądzikowa i się przetłuszcza na podkład obojętnie płynny czy mineralny, musisz nałozyc sypki puder- tylko wtedy makijaż wyglada świeżo przez wiele godzin. O makijazu tłustej skóry pisałam tutaj http://kosmostolog.blogspot.com/2015/06/w-poszukiwaniu-extremalnego-matu.html

      Usuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ziemolino, zaciekawiłaś mnie bardzo kwasem laktobionowym. Ja tego serum nie będę mogła kupić(nie mam żadnych kwalifikacji) ale proszę napisz, jak często go używasz, czy do zmycia używasz neutralizatora, czy sama woda wystarcza i jeszcze proszę napisz czy się łuszczysz (wybacz za taką ilość pytań). U mnie jest do dostania z Bielendy gabinetowy kwas laktobionowy 20%, trochę się obawiam tego stężenia, czy słusznie? Skórę mam zaprawioną w bojach, coś wiesz na temat tego z Bielendy? Cenię Cię za szczerość i zazdroszczę miejsca zamieszkania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum 15% z Arkany nie wymaga neutralizatora. Nakładam je po prostu na noc, jak każde inne serum. Początkowo stosowałam co 2 noc bo lekko mnie sciągało, teraz uzywam codziennie- nie łuszczę się i nie mam żadnego podraznienia.

      Usuń
  32. Ty masz naczynkokwą cerę? Fajnie, że stosuje taki minimalizm, jak często mniej więcej używasz balsamu z raz na tydzień? Mam jeszcze pytanie- czy nadal obowiązuje żniżka u pani Agi Nawleczyńskiej na adres Twojego bloga? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy naczynkowej cerze minimalizm to podstawa, zbyt skomplikowane zabiegi kosmetyczne tylko ja podrazniają. Balsamu uzywam, kiedy czuję potrzbę, nie umiem powiedziec jak często, ale raczej rzadko niż często.
      Dam znac o rabacie.

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo za informacje. :) Jeszcze mam pytanie, czy przy naczynkowej cerze można spokojnie wykonać zabieg? Pisałaś, że bedziesz zgłębiać ten temat, może dałabyś znać co sądzisz? :)

      Usuń
    3. W zasadzie mam jeszcze jedno, głupie dosyć pytanie, używam punktowo skinorenu (na przebarwienia), czy mimo to mogę wykonać mezoterapię osoczem jeśli miejsca na które używam kwasu zostaną pominięte? Czy zrobić przerwę? Nie za bardzo mam czas bo zapisałam się na przyszły tydzień a dopiero niedawno o tym pomyślałam. ;)

      Usuń
    4. Osocze podaje sie bezposrednio po lasarze frakcyjnym, gdzie skóra jest poparzona, więc stosowania skinorenu nie jest żadnym przeciwwskazaniam.

      Usuń
  33. Ja często biorę prysznic dwa razy dziennie ale samą wodą… tak jak Ty mydlę jedynie ''strategiczne'' miejsca i nikt się wcale ode mnie nie odsuwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ziemolino czy umiałabyś coś poradzić na pękające naczynka na nogach? (nie chodzi o profilaktykę, ale redukcję teleangiektazji) Czy traktowanie ich sermum laktobionowym do twarzy miałoby sens?
    Kiedyś miałam zabieg na te naczynka w gabinecie kosmetycznym - w każde naczynko pani celowała igłą, zdaje się że po tym zabiegu miały się wchłonąć. Niestety skutek był taki sobie, odrobinę zbladły i to wszystko. A może mogłabyś polecić jakiś konkretny zabieg?
    Pozdrawiam również spod lasu:)
    hooloovoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najsensoeniejszy jest zabieg skleroterapii. Zamykanie prądem jest zbyt bolesne i nie daje spaktakularnych efektów.

      Usuń
  35. Ziemolino czy Ty już nie stosujesz retinoidów zewnętrznych typu Locacid itp. w celach przeciwzmarszczkowych? Czy one są już za słabe, nie wystarczają, nie ma sensu ich stosowanie w tym wieku? Zastanawia mnie to bo myślałam że są bardzo dobrymi preparatami na zmarszczki :o pozdrawiam serdecznie. Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosuję juz retinoidów, bo mam zbyt wrazliwą skórę, ale nadal uważam, ze jest to jedna z najlepszych substancji zarówno w terapi przeciwtrądzikowej jak i anyaging. W wieku 40 lat daje bardzo dobre efekty:)

      Usuń
  36. a jakich lakierów i odżywek do paznokci używasz/ dbasz o nie jakos specjalnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam żadnych odżywek do paznoci i nie dbam o nie jakoś szczególnie, po prostu piłuję co jakis czas, odsuwam skórki i często kremuje dłonie, bo mam bardzo suche. Na noc używam kremu z mocznikiem również na pazokcie, ładnie wygładza płytkę. Tutaj pisałam o paznokciach, są też zdjęcia http://kosmostolog.blogspot.com/2016/10/moja-letnia-antypielegnacja_6.html

      Usuń
    2. Ziemolino, jaki krem z mocznikiem polecasz?
      Rozumiem , że jest do dłoni?

      Łucja

      Usuń
  37. Kondycja twojej skóry jest doskonała! Cera wygląda naprawdę świetnie, jesteś żywym przykłądem na to, jak w długiej perspektywie skórze służy przemyślany minimalizm.

    1. Czy wiesz może, dlaczego zarówno Iwostin jak i Bandi zalecają ochronę przeciwsłoneczną, skoro o kwasach PHA mówi się, ze są bezpieczne i nie wymagaja takiej ochrony, bo nie drażnią tak skóry? Od jakiegoś czasu używam kremu SVR Sebiaclear Activee, który ma aż 14% glukonolaktonu i producent nic nie pisze o ochronie. Poodmierzane zestawy na toniki z mazideł z kwasami PHA też w instrukcji nie mają nic o ochronie przeciwsłonecznej. Chodzi o formułę? Odczyn? O takie zabezpieczenie jak w przypadku stosowania kremu na twarz pod oczy?

    2. W zasadzie wszędzie, gdzie do tej pory czytałam, kwasy PHA są wrzucane razem do jednego worka. Czy są jakieś szczególne różnice miedzy glukonolaktonem a kwasem laktobionowym? Zauważyłam, że polecasz głównie ten kwas. Czy ma to związek z jakimiś właściwościami, które ma tylko on a nie ma ich glukonolakton?

    3. Jeśli chodzi o HTZ to lata temu ginekolog odradziła ja mojej mamie. Argumenty były takie, że w sumie to jest działanie wbrew organizmowi i że tak naprawdę skutki brania tych tabletek nie są do końca poznane. Było to jednak jakieś 15 lat temu a mojej mamie chyba nic nie dolegało...


    A minerałów używałam kiedyś najbardziej pasowały mi z Vichy i z Sephory. Niestety żadne z nich nie są już produkowane a Annabelle i LL mi nie służą - niestety dość mocno się ciastolą. Spróbuję jeszcze jednak wykończyć zamówione próbki utrwalając nałożony podkład pudrem sypkim. Polecami Ci bardzo Kryolan Anti-Shine. Jest bardzo zbliżony do Dermablendu, ale mam wrazenie, że jeszcze lepiej trzyma się na twarzy i jeszze lepiej matuje.

    Pozdrawiam,
    M. ze Szczecina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad. 1

      No więc stosujesz kwasy by pozbyć się przebarwień, czy czego tam i potem... nie chcesz stosować filtru by chronić się przed następnymi przebarwieniami? To trochę tak na logikę. Po prostu przy kwasach AHA filtry są obowiązkowe, PHA I BHA już nie tak ortodoksyjnie, ale nadal filtry same z siebie to podstawa pielęgnacji i najlepszy sprzymierzeniec profilaktyki anti-aging.

      Ad. 2

      Kwas PHA jest tak jakby nadal kwasem AHA, ale jednak ma większą cząsteczkę i więcej grup hydroksylowych. Glukonolakton i kwas laktobionowy są kwasami cukrowymi, glukonolakton - utleniona glukoza, kwas laktobionowy - utleniona laktoza. PHA i AHA, są podobne pod tym względem, że obie substancje działają "anty-aging", ale kwasy PHA mają zdolność do chelatowania żelaza w naskórku, dzięki czemu trochę redukują uszkodzenie oksydacyjne.

      W wielkim skrócie glukonolakton - wspomaga barierę naskórka, jest antyoksydantem, dobrze nawilża. Delikatny, nie powinien podrażniać. Kwas laktobionowy, tworzy cienką powłokę na skórze i bardzo dobrze wiąże wodę w naskórku. Różnice są takie, że kwasem laktobionowym można się złuszczać w wyższych stężeniach, a glukonolakton raczej łagodzi podrażnienia.

      Usuń
    2. Hej, dzięki za odpowiedź! Kwasy stosuję w celach głównie przeciwtrądzikowych - zaskórniki zamknięte na żuchwie i policzkach, otwarte na nosie, rozszerzone pory, brzydka, nierówna struktura. Nie chodzi mi aż tak o zmarszczki, chociaż działanie anti-age jest oczywiście mile widziane. Dlatego fajnie, jak kosmetyk ma też np. antyoksydanty (wit. C, E, karnozyna, niacynamid itp.).

      Bardzo ciężko trafić mi na filtr, który nie powoduje dodatkowego przetłuszczania i obciążania. Nawet jeśli już na taki trafiłam (Vichy dry touch), to niestety bielił. Sprawdziły się w miarę te azjatyckie (np. Skin79), ale moja skóra wygląda jednak lepiej bez nich. Przede wszystkim bardziej świeżo i promiennie. Stojąc przed wyborem - mniej zmarszczek za kilka-kilkanaście lat a ładniejsza skóra teraz wybieram to drugie. Słońca generalnie unikam, ale nie jestem fanką smarowania się blokerami, gdy nie ma takiej potrzeby. Stąd też moje zarzucenie mocniej działających środków na rzecz łagodniejszych preparatów.

      Z tego, co wiem, to z kwasów AHA bezpieczny jest migdałowy. Prawda to? Czy tylko do pewnych stężeń?

      Dziękuję za wyjaśnienie różnic w działaniu obu kwasów:)

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    3. Do zaskórników zamkniętych zdecydowanie kwasy AHA, mogłabyś sobie ustawić schemat, że używasz konkretnego produktu z AHA, a PHA (glukonolakton/kwas laktobionowy) jako tonik rano. Nie ma sensu używać filtra na skórę gdy się praktycznie nie wychodzi z domu :)

      Wiesz u każdego jest to inaczej, dużo ludzi się zgodzi, że warto zaczynać od migdałowego bo jest dość delikatny i nawet ładnie nawilża. Ale szału u mnie nie ma, by zobaczyć widoczny efekt muszę podchodzić do górnych stężeń, których się boję robić na sobie więc chodzę co parę tygodni na zabieg. Glikolowy ma najmniejszą cząsteczkę i najlepiej wygładza moim zdaniem. Tylko parę razy zdarzyło się przedobrzyć i wysypało mnie pryszczykami "po-podrażnieniowymi", po prostu podrażnione mieszki włosowe. Właśnie kwasy AHA są fajne bo słyną z tego, że wygładzają, nawilżają (w odp. stężeniu) możesz w Douglasie znaleźć bardzo fajny tonik Dr Norel Wilsz z kwasem migdałowym, bardzo fajny skład i też ma glukonolakton. Raczej nic nie złuszczy ale mógłby być takim wspomagaczem.

      Nie próbowałaś Antheliosa ultra lekkiego? To dla mnie jeden z niewielu filtrów, który się nie wałkuje i nie bieli. Fakt, że nawet takiego dobrze byłoby dwuetapowo domywać olejkiem i żelem po przyjściu do domu.

      Usuń
    4. Dziękuję za pomoc:)

      Antheliosa ultra lekkiego nie próbowałam i coś czuję, że chyba jednak spróbuję:)

      Jeśli chodzi o kwas glikolowy, to żadnego kosmetyku z nim w składzie nie wspominam dobrze. Peeling Avene Cleanance - już po nałożeniu twarz czerwona jak burak a rumień schodził kilka dni a i tak patrząc pod kątem jeszcze przez jakiś czas przez skórę prześwitywały naczynka. Bioderma Sebium Global i Uriage Hyseac 3-regul powodowały lekki przejściowy rumień (ok), ale po kilku dniach rumień zostawał i miałam na twarzy wysyp i skorupę:( chyba odpuszczę sobie ten kwas.

      Z migdałowego jedyne co miałam to tonik własnej roboty o stężeniu 5% (spoko zupełnie, ale mieszać mi się nie chce i odmierzać) i serum z Bielendy - które ma 10% ale w sumie: kwasu migdałowego, pha (chyba laktobionowego) i niacynamidu i działało bardzo delikatnie, ale chyba ta siła rażenia jest właśnie dla mnie, bo efekty widziałam i tak.

      Za tonikiem Norel się rozejrzę. Na lato jak rozumiem nie ma przeciwwskazań? Tzn. jeśli skóra nie będzie podrażniona ani zarumieniona, to można używać na noc?

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    5. W badaniach przeprowadzonych przez CTFA oraz FDA stwierdzono, ze glukonolakton i glukoheptonolakton nie zwiększały częstości wystęowania oparzenia po napromieniowaniu UVB. Polihydroksykwasy wzmacniają warstwe rogową naskórka i poprawiaja funcje bariery naskórkowej, co wykazało badanie pomiaru przeznaskórkowej utraty wody i analizy kolorymetrycznej- to prawdopodobnie tłumaczy, ze PHA nie powodują nadwrażliwości na swiatło.
      Polscy producenci wolą chyba dmuchac na zimno. Generalnie kwasy PHA są bardzo delikatne, działaja łagodzaco i wzmacniaja bariere skórną, ale każdy preparat kosmetyczny moze jednak skóre podraznić- więc jeśli sie ona łuszczy i piecze to prawdopodobnie bariera naskórkowa została uszkodzona i wówczas filtr staje sie przydatny. To samo jest z wit C, niby chroni przed słoncem i intensyfikuje działanie filtrów a jednak moze podraznić i wywołac przebarwienia.

      Studiując różnicę pomiędzy LA a glukonalaktonem, wydaje mi się, ze ten drugi lepiej nadaje się do pielegnacji przeciwtrądzikowej. Badanie podwójnej ślepej próby wykazało, że 14% glukonolakton miał takie samo działanie przeciwtrądzikowe jak 5% nadtlenek benzoilu.
      Oba kwasy PHA wykazują działanie przeciwstarzeniowe, ale wg mnie przoduje w nim kwas laktobionowy, który przede wszystkim jest genialnym humektantem, lepszyn nawet niż gliceryna, jest również inhibitorem metaloproteinaz macierzy (stąd jego użyteczność w przechowywaniu narządów do transplantacji). MMP są odpowiedzialne za zniszczenie macierzy wewnątrzkomórkowej i utratę integralności skóry. Badanie przy uzyciu 8% LA wykazało zmniejszenie poziomu MMP i potwierdziło jego skuteczność w terapii skóry uszkodzonej przez UV.

      Usuń
    6. Wow! Ziemolino, chylę czoła przed Twoją wiedzą. Bardzo dziękuję za tak merytoryczną i wyczerpującą odpowiedź.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
  38. Proszę bardzo o pomoc i poradę:) Mam cerę zanieczyszczoną, z rozszerzonymi porami ale bardzo przesuszoną, łuszczącą się, od ponad trzech lat nie używam żadnych kosmetyków, myję twarz wieczorem żelem La Roche Posay Effaclar, wycieram i pryskam na twarz wodę termalną wycieram i tyle, rano myję twarz żelem Physiogel wycieram i znowu nakładam wodę termalną i nakładam trochę korektora. Moja twarz wygląda okropnie, sucha, poszarzała, z dużymi porami, może ktoś mógłby mi coś doradzić? z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziemolina już kiedyś pisała (wpis "nie wszystko suche, co się łuszczy"), że łuszczenie może być objawem ŁZS oraz że skóra tłusta trądzikowa ma zaburzoną keratynizację, więc łuszczenie też może się pojawić. Też przez wiele lat nie używałam żadnych kremów, bo nie mogłam dojść do ładu ze skórą. Myślę, że dobrze by było sprawdzić, czy dotyczy Cię problem z ŁZS - jeśli tak, to wielokrotnie polecanym kosmetykiem na blogu był krem Kerium DS. Podobne preparaty ma też np. Bioderma.

      A jeśli nie, to skórę należałoby zacząć regulować i w miarę potrzeby nawilżać (są wpisy o pielęgnacji skóry tłustej wraz z wymienionymi konkretnymi kosmetykami). Ja osobiście - choć wiem, że Ziemolina nie jest fanką tego typu kosmetyków poleciłabym Ci jeszcze jakiś peeling do używania 1-2 razy w tygodniu. Odradzam te ziarniste o żelowej bazie, bo bardzo odwadniają. Mi osobiście pasują takie o gęstej, "pastowatej" bazie - Soraya Morelowy, Ziaja Maunka lub enzymatyczne proszkowe - Sephora Mwtamorphose. A Physiogel jest ciężkim prepratem - może już samo odstawienie go pomoże zmniejszyć widoczność porów.

      Pozdrawiam,
      M. ze Szczecina.

      Usuń
    2. Moim zdaniem strasznie zaniedbałaś nawilżanie. Nie wyobrażam sobie zaniechania nawadniania skóry (od wewnątrz ale i bezpośrednio na skórę), mimo to przez ostatnie lata sama fatalnie dobierałam kremy. To na tym blogu znalazłam prawie idealne (no dobra - idealne, zastrzegam jednak, że idealne dla mnie:) kosmetyki LRP, które naprawdę przynoszą ulgę mojej skórze. Zaczęłam używać kwasów ( w niewielkim stężeniu, mi to wystarcza, p.w. LPR i Bandi, marki, do której wracam od lat), co baaardzo poprawiło stan mojej cery.

      Na suche skórki, gdy tylko się pojawiają, stosuję (w zależności od natężenia łuszczenia) albo delikatny peeling enzymatyczny dla skóry wrażliwej (dermokosmetyk) lub peeling własnej roboty (kwas hialuronowy 1% połączony z korundem, bądź czarnuszką). Po takim mechanicznym peelingu wyciszam i dożywiam skórę maseczką ze spiruliny (rozpuszczonej w wodzie lub kwasie hialuronowym 1%). Maseczka ze spiruliny jest świetna dla mojej cery - ważne, żeby nie zaschła na skórze, bo może ją strasznie podrażnić(!).

      Jeszcze jedno - gdy skóra zaczyna mi się lekko łuszczyć, jako żelu do mycia używam (tylko na ten okres podrażnienia)żelu do higieny intymnej (z kwasem mlekowym). Może to dziwne, jednak bardzo skuteczne :))))

      Około trzy miesiące temu bardzo zmieniłam swój schemat pielęgnacyjny, dzięki temu blogowi właśnie :) Jest coraz lepiej, lubię słyszeć:"Ale masz ładną cerę" :)

      Oczywiście, wciąż noszę makijaż, na tzw. "co dzień" jest to lekki podkład LRP (ulubieniec od prawie dwóch lat), puder i odrobinę tuszu do rzęs. Marzę o cerze nieskazitelnej (kto nie marzy?), jednak dzisiaj, tu i teraz, jestem zadowolona z efektów, które osiągnęłam korzystając z mądrych rad Gospodyni (oraz wyrzuceniu przypadkowych, drogich kremów na tzw. "wszystko") i uważnemu "słuchaniu" swojej skóry (to też zalecenie Gospodyni, najmądrzejsze :))))

      Każda skóra jest inna, tak jak każdy człowiek, to, co mi tak bardzo służy, może nie być dla Ciebie tak wartościowe. Rady radami, jednak drogę do własnego "cerowego szczęścia" każda z nas musi znaleźć sama. Powodzenia :)

      Usuń
    3. Dzięuję Marzenko za Twój komentarz, jednak przychylam sie do opinii Malwiny. Skóra tłusta nie zawsze potrzebuje nawilżenia. Dotyczy jej problem namiernego łojotoku i rogowacenia- martwe komórki zamiast się od niej odrywać są przytrzymywane przez zalegający tluszcz. Krem nawilzający jeszcze to potęguje, zamaist ułatwiac skóre zrzucanie martwych komórek, przykleja je do powierzchni. Dlatego podstawą pielegancji skóry tlustej jest własnie złuszczanie, czyli usuwanie warstwy zalegajacych korneocytów.

      Łuszczenie które dotyczy najczęściej skrzydełek nosa i czoła pomiędzybrwaiami oraz brody jest wywołane przez łojotkowe zapalenie skóry i owszem skóra jest wówczas odwodniona, bo grzybki uszkadzaja barierę naskórkową, jednak samo nawilzenie ulgi nie przyniesie, a często jeszcze da pożywkę Malassezii fur fur:)

      Żel do higieny intymnej pomcny w trakcie kiedy skóra się łuszczy, też potwierdza tezę z ŁZSem, gdyż bakterie kwasu mlekowego wzbogacają zaburzony przez drożdżaka mikrobiom skóry.

      Anonimowi polecałabym Kerium DS i ewentualnie filtr na dzień oraz na przykład peelnig Ivostin Purritin na noc. Oraz metodę prób i błedów, bo jak pisze Marzena: Każda skóra jest inna, tak jak każdy człowiek. Rady radami, jednak drogę do własnego "cerowego szczęścia" każda z nas musi znaleźć sama."

      Dziekuję za pomoc dziewczyny:)


      Usuń
  39. Ziemolino jestem po 30, myslisz że LIQ CC na dzień a na to serum krem

    http://www.sklepestetyka.pl/synchroline-rosacure-intensive-spf-30-krem-do-twarzy-z-filtrem-ochronnym-spf-30-30-ml.html sprawdzi się taki duet?

    Moja skóra nie bardzo lubi filtry (do tego jest wrażliwa), a jednak chce choć trochę chronić się przed fotostarzeniem.

    Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej Ewuś, choć gdybyś czuła, że to za dużo, to istnieje taz opcja LIQ CC na noc i Rosacure intensiv na dzień

      Usuń
    2. Dziekuję :)

      Ewa.

      Usuń
    3. Ziemolino nie jesetm Ewą, ale chciałąm zapytać.
      Jeśli LIQ CC i Rosacure na dzień sie sprawdzają co wtedy na noc? I co pod oczy? Na dzień pewnie sprawdzi się LIQ CC ale na noc?

      Będę wdzięczna za poradę.

      Joanna

      Usuń
    4. Asiu, jaką masz skórę i jakie chcesz uzyskac efekty?

      Usuń
    5. Moja skóra ma 37 lat. Jest skłonna do zaczerwienień na policzkach własnie.
      Mam rozszerzone ale nie pozapychane pory w stresie T.
      Chciałabym troszkę te pory zmniejszyć (ale to pewnie jesienią będę mogła bo najlepszy do tego jest chyba retinol).
      Interesuje mnie pielęgnacja przeciwstarzeniowa:)

      Joanna

      Usuń
    6. Jesli skóra skłonna do zaczerwienień i wrazliwa to polecam preparat z kwasem laktobionowym np. wspominny tutaj Pelling Bandi na naczynka.

      Usuń
  40. Ziemolino jestem po 30, jak chyba większość tu komentujących:) MAm taki "problem". Nie mam dużych zmarszczek pod oczami ale jak sie uśmiecham to są duże nawet bardzo (sięgaja do skroni), jak przestaję sie uśmiechać od razu wszystko wraca do stanu poprzedniego.
    Zaproponowałąbyś mi jakieś kosmetyki, zabieg? Jest w ofgle sens czy to taka mimika twarzy. Na czole mam dokładnie 3 zmarszczki mimiczne. Generalnie są mało widoczne czasami bardziej je widac kiedy ska nie jest dobrze nawodniona.

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAm tak samo i nie znalazłam rozwiązania, niestety.

      Rita

      Usuń
    2. Najlepszy jest botoks jak ich jeszcze nie widać w stanie spoczynku, potem to wypełniacze, w miarę czasu będą się tylko pogłębiać. Nic nie poradzisz na mimikę twarzy poza botoksem. Mogłabyś się bawić w jakieś masaże rozluźniające mięśnie (Azjatycki cukier) i inne bzdety ale nie daj sobie wmówić, że jak raz ostrzykniesz się botoksem to będziesz łaziła jak dziundzia i ani zmrużyć oczu ani nie ruszyć brwiami, można to zrobić bardzo naturalnie i w strategicznych miejscach tylko problem w tym, że profesjonalistów a może raczej artystów od botoksu w Polsce jest bardzo mało. Możesz się zainteresować peptydami w kremach, które mają podobnie działać jak botoks ale z własnego doświadczenia wiem, że to tylko ściąga skórę i nic wielkiego nie robi.

      Usuń
    3. Zgadzam się z Rayu, w przypadku zmarszczek mimicznych najskuteczniejszy jest botoks, można ewentualnie próbowac kremów z pepetydami, adenozyną i magnezem, ale efekty nie będą spektakularne.

      Usuń
  41. Witaj Ziemolino, czy żel Lipikar da sobie radę ze zmyciem makijażu? Obecnie używam do zmywania żelu z Mixy ale bardzo wysusza pomimo że jest do cery z rumieniem.Kupiłam płyn do demakijażu SVR sensifine dermo-nettoyant ale wogóle nie daje sobie rady z makijażem. Czy to serum z bandi można też nałożyć pod oczy? Jesteśmy w tym samym wieku. Skóra jest przetłuszczająca w strefie T ale wyszuszona na policzkach i skroniach no i skóra oczu to dramat.Ostatnio cały czas mam wysyp zaskórników i podskórnych bąbli. No i przebarwienia i stale zaczerwieniona często piekąca skóra :(
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  42. Przepraszam umknęło mi w tekście o zmywaniu makijażu. Wszystko jest przez Ciebie opisane.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz spróbowac nałożyć serum Bandi pod oczy, ja jeszcze go nie stosowałam, ale każde inne serum z kwasem laktobionowym nałozone pod oczy, sprawdzało sie u mnie wspaniale.

      Na zaczerwienioną i piekąca skórę wypróbuj Kerium DS kuracyjnie a potem Rosacure fast.

      Usuń
  43. Cześć ! Od jakiegoś czasu obserwuję Twojego bloga i jestem zachwycony (więc jestem chyba tym drugim osobnikiem płci męskiej, który Cię czyta ;) ).
    Mam pytanie - teraz jestem po terapii laserem frakcyjnym - właściwie minął już miesiąc od ostatniego zabiegu (5-tego). Moim głównym problemem są rozszerzone, zapchane pory na czole i niewielkie przebarwienia - teraz mam taki plan i zastanawiam się co o nim sądzisz?
    Niech skóra teraz odpocznie - do sierpnia/września (tym samym niech efekty fraxela nasilą się ) a potem wdrożę kilka zabiegów (4 - jak proponuje dermatolog) z kwasem tca (procedura Easy TCA, jak proponowała moja dermatolog). Ale myślę sobie czy nie warto czegoś robić w miedzyczasie - myślałem o tym czy nie zastosować teraz przez te parę miesięcy Effaclaru K (+) na owe zatkane pory plus ewentualne Nawilżenie na strefy, które tego potrzebują (np. Hydrophase legere). Mam cerę mieszaną (strefa T tłusta, co do bardziej szczegółowych podtypów nie jestem pewien, ale to chyba w tej sytuacji nie ma znaczenia). Co sądzisz o takim planie ?
    Jestem jeszcze zainteresowany spotkaniem F2f w Poznaniu, ale nie wiem jak mogę Cię i gdzie złapać ;).
    Pozdrawiam,
    Mateusz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zatkane pory polecam Paula's Choice BHA 9, cudo. Tylko dostępny na stronkach USA i Eu :(, mój faworyt dopóki nie podwyższyli cen i teraz jest cholernie drogi.

      Usuń
    2. Mateuszu, ja sądzę, że Twój plan jest ok, ale i tak musi zaakceptowac go Twoja skóra:)
      Rozszerzone pory a w przypadku jesi miałeś silny trądzik to prawdopodobnie blizny ubytkowe są bardzo trudne do usunięcie- zależy też od stopnia zaawansowania. Laser frakcyjny jest na pewno najsilniejszym narzędziem, podobnie kwas TCA, jednak nie staraj się zlikwidowac ich za wszelką cenę, ćzęsto ta cena jest po prostu za wysoka. Jeśli dermatolog powie, ze stop, to mu zaufaj i pamiętaj, ze skóra po silnym trądziku nigdy nie będzie baby face.
      Effaclar K to bardzo delikatny preparat do codziennego stosowania i swietny do podtrzymania efektów po silniejszych kuracjach, mozesz go dodatkowo wzmocnić polecanym tonikiem Paula`s Choice, no i krem nawilżający w razie podraznienia/odwodnienia. spróbuj i daj znać o efektach.
      Będe w P. od 23 przez tydzień, napisz mail:)
      buziaki!

      Usuń
  44. Hej! :)
    Mam 26 lat, 7 lat temu miałam 3 miesięczną kurację Izotekiem ale teraz powoli problem powrócił i dostałam od dermatologa zineryt rano i wieczorem epiduo. Ogólnie cera tłusta, zaskórników coraz mniej, jest problem z nawliżeniem - pieczeniem, pękaniem skóry, suche skórki, nie wiem co zastosować, bo potrzebuję i zmatowienia strefy T i nawilżenia reszty. Dermatolog zlecił mi też zbadanie poziomu prolaktyny, bo stwierdził, że zmiany w obrębie brody i żuchwy mogą świadczyć o zachwianym poziomie... Zastanawiałam się nad Biodermą global, miejscami może hydra lub svr sebioderm mat + pores lub sebioclear active? Co by pasowało po tyn zinerycie rano?
    Pozdrawiam, Olivia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma global ok- to bardzo dobry preparat, ale w celu zlikwidowania stanu zapalnego i suchych skórek zdecydowanie lepszy będzie krem Kerium DS i ewentalnie na to krem nawilzajacy.
      Polecam posty:
      http://kosmostolog.blogspot.com/2015/01/tradzik-nie-jest-domena-tylko.html
      http://kosmostolog.blogspot.com/2015/05/kremy-do-uszczacej-sie-skory.html

      Usuń
    2. Dziękuję Ci Kochana za odpowiedź, czekam jeszcze na dostawę wody termalnej z Uriage, może trochę też ukoi skórę w tym czasie.

      Usuń
  45. Hej. Mam gruba cere mocno zanieczyszczona podskornie, zaskornikami, rozszerzonymi porami, popekanymi drobnymi naczynkami na calej buzi. Mocno przetluszczajaca sie strefa T, odwodniona z mocno zrogowacialym naskorkiem. Zastanawialam sie nad serum Liq CC oraz kremem LRP ultralekki . Tylko nie wiem czy bedzie to wystarczajace. 😕 Buzie rano przemywam zelem AA do cery tradzikowej pozniej tonikiem z tej serii z kwasem azelainowym ( nie wiem czy moge laczyc go z wit. C) nakladam krem matujacy i juz... wieczorem najpierw olejek roznany pozniej zel Aa i tonik Alpha-h ( kwas glikolowy) czasem zamiast Alpha-h wklepuje serum nawilzajace w kapsulce czy maske w placie nakladam na buzie... wydaje mi sie ze caly czas prakuje jakiegos nawodnienia i ulozenia w koncu kolwjnosci dbania o buzie nawet bioraca pod uwage problem z naczynkami. Jak bym chciala stosowac ten LIQ Cc to krem na naczynka jak i kiedy uzywac ? ( dzien czy wieczor ) a.jak juz chce stosowac ten Alpha - h to powinno sie go samego uzywac wiec juz sama nie wiem 😢 moze ktos w koncu pomoze mi to ogarnac. Dodatkowo kazde ciezsze kosmetyki mocno mnie zapychaja a kwas migdalowy stosowany parenascie razy przynosi marny rezultat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas glikolowy nie jest wskazany dla cery z naczynkami - tak jak zresztą ogólnie kwasy AHA i BHA (oprócz migdałowego). Myślę też, ze owszem - wit.C i filtr to dobry kierunek w pielęgnacji cery przetłuszczającej, trądzikowej i z naczynkami, ale niewystarczający, choćby dlatego, że brakuje elementu złuszczania i regulacji.

      Kwasami polecanymi takiej skórze są kwasy PHA (glukonolakton, kwas laktobionowy) i kwas azelainowy. Jeśli chodzi o kwas laktobionowy, to dużo produktów zostało już tu wymienionych - od siebie dodałabym jeszcze toniki z mazideł - wszystko już jest poodmierzane, więc wystarczy wsypać, zamieszać i już a fortuny nie kosztują. Z glukonolaktonem bardzo fajnym kosmetykiem jest krem Sebiaclear Active - 14% glukonolaktonu i 4% niacynamidu - bardzo dobrze odbieram ten krem (z tym, że nie mam cery naczynkowej).

      Jeśli chodzi o kwas azelainowy to jest dużo leków bez recepty -Acne Derm, Skinoren, Hascoderm. Myślę, że mogłabyś stosować je zamiennie z czymś lekkim nawilżającym do skóry naczynkowej lub samodzielnie.

      Podobno bardzo dobre rezultaty przynosi przemywanie twarzy hydrolatem z kocanki - ale wiadomo, natura może uczulać. Jeśli peelingi, to raczej tylko enzymatyczne. Unikałabym, zwłaszcza na początku łączenia 2 aktywnych preparatów o jednej porze.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    2. Czyli rozumiem ze na dzien najlepiej rano oczyszczanie albo tylko trzemycie np lekka pianka pozniej tonik najlepiej cos bez zadnego kwasu tylko cos nawilzajacego lub nawadniajacego pozniej liq cc i filtr. Za to wieczorem moge probowac z bogatrzymu kremami i dodatkowym zluszczaniem ??

      Usuń
    3. Tak bym mniej więcej celowała. Zamiast toniku możesz też spróbować wody termalnej Uriage-nie trzeba jej osuszać lub hydrolatu z kocanki (choć nie wiem, czy się nie pogryzie z serum). Fajnie by było jakby te bogatsze kremy też były przeznaczone do pielęgnacji cery naczynkowej.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    4. Super . Dziekuje bardzo. Moze sprobuje ten krem co jest polecony wyzej ☺ .

      Usuń
    5. Dla sprawdzenia, czy rzeczywiście posiadasz skórę naczynkową, bo pojedyncze popękane naczynka, jeszcze o tym nie świadczą, polecam zapoznać się z tym postem: http://kosmostolog.blogspot.com/2012/09/czy-jesli-mam-naczynka-to-posiadam.html

      Usuń
  46. Hej, jaka polecisz niedroga i prostą pielęgnację przeciwzmarszkowo-nawilzajacą dla 30letniej kobiety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mało informacji, równie dobrze mogłabym zapytac Ciebie, jaki polecasz samohód dla 20 latka

      Usuń
  47. Co polecasz/polecacie do pielęgnacji skóry po zabiegu laserem i peelingami chemicznymi? Coś co zredukowałoby zaczerwienienie? Cicalfate, Cicaplast?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cicalplast Baume.

      Usuń
    2. Zdecydowanie Cicaplast Baume B5 i woda termalna.

      Usuń
  48. Witam serdecznie.
    Od dluszego czasu czytam Twoje wpisy i jestem zachwycona. Dzieki Tobie zmienilam swoja pielegnacje i jest duza roznica.
    Moja zmora sa worki pod oczami,cieka skora ktora traci jedrnosc. Mam 34 lata i juz od najmlodszych lat stora pod oczami byla cienka.
    Chcialam zapytac czy te preparaty ktore polecasz wyzej w poscie,moga pomoc?
    Bardzo prosze o odpowiedz.
    Dziekuje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką budowę oka, że jestem poniekąd skazana na worki (na razie woreczki)pod oczami.Nie polecę Ci konkretnego kremu pod oczy (używam tych z kofeiną i/lub peptydami, jednak większość kosmetyków, które nakładam na całą twarz, używam także pod oczy - oprócz Cicalplastu, który strasznie podrażnia moją skórę wokół oczu.

      Mam coś "lepszego", niż krem. Bardzo pomaga mi żelowa maseczka nakładana na okolicę oczu (taka trzymana w lodówce, zapinana na rzep z tyłu głowy, jednak -dla mnie -najistotniejszym elementem dbania o "woreczki" jest regularny masaż,który zmniejsza wielkość obrzęków o 90%. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy wykonuję go regularnie - rano, przed tonizowaniem skóry i wieczorem, również przed zakwaszeniem skóry i otuleniem jej odpowiednim kremem.
      Taki mam "sposób" na "woreczki" - rezultat w pełni (no, prawie, zawsze mogłoby być lepiej:) zadowala moją czterdziestoletnią skórę.

      Usuń
    2. Rowniez stosuje masaz i faktycznie przynosi fajne rezultaty,no chyba,ze zblizaja sie "te" dni, to wowczas wygladam cala jak balonik i musze odczekac,bo nic wtedy nie pomaga.
      Najbardziej jednak ubolewam nad cienka spora pod oczami. Zmarszczki sa bardzo widoczne. Probowalam roznych specyfikow i nic nie dalo w miare zadawalajacego wyniku. Jeszcze nigdy nie uzywalam kwasow i pomyslam,ze byc moze one beda w stanie pomoc z cienka,sucha, ze zmarszczami skora pod oczami.
      Bardzo prosze o preparaty badz metody.
      Dziekuje ��

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Żaneto nie wiem, czy proponowane produkty pomogą Tobie, ale jesli przeczytałaś ten post, to wiesz, ze moim problemem od lat były worki i utrata jędrnosci i nic nie zadziałao lepiej od serum z kwasem laktobionowym

      Usuń
    5. Marzeno dziekuje za podpowiedz z maska zelowa, napewno wyprobuje.:)
      Ziemonilo oczywiscie, ze przeczytalam, tylko jestem laikiem w tych sprawach. Wolalam sie upewnic. Zamowilam peeling kwasowy firmy Bandi i juz nie moge doczekac sie stosowania, i efektow oczywiscie. Ziemolino jeszcze raz bardzo dziekuje. :)

      Usuń
  49. Ziemolino, mam 35 lat i cerę wrażliwą, lekko błyszczącą sie w strefie T. Czasami wyskoczy jakiś pryszcz ale to baaardzo rzadko. Mam kilka poiomych zmarszczek na czole i jedną pionową pomiędzy oczami (uwidacznia sie latem od mrużenia oczu).

    Pisząc cera wrażliwa mam na mysli przede wszystkim policzki od nosa do kości policzkowej czasami się czerwienią i są ciepłe.
    Największym moim problemem są rozszerzone pory na czole i na tej części policzków która sie czerwieni. Mam lekko rozszerzone pory na brodzie.
    Pryszczy i zaskórników praiwe nie mam jednak przy mojej wrażliwej i czerwieniącej sie juz 35 letniej cerze nie bardzo wiem co dobrać.
    Chciałabym podziałać przeciwzmarszczkowo ale delikatnie i chciałabym zmniejszyć pory zeby skóra twarzy wyglądała ładniej zeby była taka bardziej gładka. Bo nawet jak ktoś ma wypryski ale cera nie ma rozszerzonych porów to wygląda to zupełnie inaczej, o wiele ładniej.

    Na dzień myślałam o serum z wit. C i Rosacure lub o tym drugim kremie z SVR o którym pisałaś. Ale nie wiem co na noc i na pory...

    Jesteś w stanie mi coś doradzić Ziemolino? :) Albo może któraś z dziewczyn? :)

    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raniu, spradzjeszcze dokładnie, czy masz cere naczynkową http://kosmostolog.blogspot.com/2012/09/czy-jesli-mam-naczynka-to-posiadam.html
      Czy jej stan sie ostatnio pogorszył, mocniej sie czerwieni, rumień utrzymuje sie dłużej? Jak wyglada Twoja obecna pielegnacja?

      Usuń
  50. Witam Wszystkich,
    W poście Ziemolina podaje 5-6 specyfików, które stosuje do twarzy i są one uważane jako pielęgnacja minimalistyczna. Chciałabym zapytać jak więc wygląda maksymalizm w pielęgnacji skóry, bo ja już zgłupiałam, zawsze mi się wydawało, że minimalizm to 1-2 kremy, a nie 5.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Minimalizm" nie oznacza posiadania konkretnej liczby kosmetyków, tylko posiadanie minimalnej ich ilości - a dla każdego z nas to minimum będzie oznaczało co innego. Zależy to głównie od tego kto jaką ma cerę, co chce z nią osiągnąć i jakie ma ku temu środki :)

      Usuń
    2. No właśnie. A często jest tak że do jednej partii twarzy stosujemy inny kosemtyk niż do reszty.

      Usuń
    3. Maksymalizm to np. popularna ostatnio pielęgnacja koreańska - olejek do pierwszego mycia, żel do drugiego, peeling, tonik, lotion, serum, maseczki w płachcie, krem na noc, krem pod oczy, krem z filtrem, krem BB, maseczku całonocna...to jest maksymalizm - często rano/wieczorem na całą twarz leci kilka produktów jeden po drugim. Maksymalizm to posiadanie wielu kosmetyków i używanie ich bez ładu i składu w przypadkowy sposób.

      Dla mnie to, co wg Ciebie jest minimalizmem jest osobiście po prostu niewystarczające i nie ma bata, żeby moja skóra przy używaniu tylko żelu i kremu wyglądała dobrze.

      Uważam, że nawet przede wszystkim chodzi o przemyślaną pielęgnację i patrzenie na potrzeby skóry a nie o to, żeby mieć na siłe jak najmniej produktów, bo tak jest modnie. Ty powiesz, że minimalizm to dajmy na to, żel + 2 kremy a ktoś inny powie, że minimalizm to jedno mydło do całego ciała i jeden olej.

      A 5-6 specyfików używanych do twarzy w przemyślany i specjalistyczny sposób to wg mnie naprawdę nie jest dużo. Niestety, jeśli nie ma się młodej i bezproblemowej cery, to zestaw żel + krem nie wystarczy, żeby mieć ładną i zadbaną skórę.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    4. Przede wszystkim mówimy tutaj o świadomej pielęgnacji, czyli bardzo przemyślanej i takiej, która działa oraz przynosi efekty, a nie "jakiejś" pielęgnacji- byle po prostu stosować krem 30, 40 czy 50+.

      Świadoma pielęgnacja nie może się opierać na jednym produkcie, chociażby dlatego, że niektóre związki są ze sobą niekompatybilne, albo potrzebują uzupełnienia. Często stosując preparat regulujący na bazie kwasów czy retinoidów, musimy równolegle zastosować preparat kojąco- nawilżający, bo kwasy mogą uszkodzić barierę naskórkową. substancje te uwrażliwiają również na słońce, więc potrzebny będzie filtr. Zresztą filtr to podstawa każdej świadomej pielęgnacji:)


      Czyli mamy już 3 produktyłaczmy jeszcze żel do mycia twarzy i antyrodnikowe serum, którego nie pomija żadna osoba, która rzeczywiście dba o skórę i robi się z tego 5 produktów jak nic.


      Mówimy też tutaj o minimalizmie formuły, małej ilości składników, ale za to aktywnych. Często jeden drogeryjny krem z mnóstwem polepszaczy ma więcej składników niż 5 tutaj opisanych.

      W minimaliżmie, któego jestem wyznawczynią chodzi też o przemyślane zakupy, stosowanie preparatów skutecznych a nie rzucanie się na wszelkie nowinki i nakladanie na twarz przypadkowych substancji bez składu i ładu.

      No i sie fajna dyskusja wywiązała:)

      Usuń
  51. Ziemolino, czy możesz zamieszczać więcej zdjęć z młynka. Moja depresja trądzikowa się pogłębia (12 lat walki,36 lat na karku izo, atrederm i wszelkiej maści cuda a na twarzy dramat) i nic tak dobrze nie robi mojej psychice jak oglądanie zdjęć z tego cudownego miejsca. Uwielbiam i szczerze zazdroszczę Ci takiego zakątka.

    Pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mi miło, że ktoś tu się jeszcze interesuje Młynkiem:) Liduniu, jak tylko wiosna wybuchnie pełna parą, to zaleję blog piknymi zdjeciami, na razie jednak jest dośc niefotogieniczna:)

      Usuń
  52. Witam,
    Czytam Pani bloga od pewnego czasu i znalazlam na nim wiele cennych informacji dotyczacych pielegnacji cery. Borykam sie z tradzikiem, glownie zaskornikowym od wielu lat. Mam 32 lata,cere mieszana, zanieczyszczona, duzo zaskornikow zamknietych, czasem wyskakuje cos wiekszego. Po zmianie pielegnacji i po zakupieniu polecanego przez Pania kremu effaclar k jest poprawa. Chcialabym Pania dopytac jeszcze o dwie kwestie:
    1. Czy warto udac sie na zabieg manualnego oczyszczania twarzy? Krem effaclar znacznie wygladzil mi skore ale nadal pozostalo troche upartych zaskornikow ktorych chetnie bym sie pozbyla. Zakladajac ze zabieg jest przeprowadzony w higienicznych warunkach to czy istnieje ryzyko ze pogorszy sie po nim stan skory?
    2. Widzialam ze firma pharmaceris stworzyla nowy krem na tradzik i zmarszczki z retinolem w stezeniu 0,3%. Nazywa sie Pure Retinol. Czy takie stezenie moze byc skuteczne w walce z zaskornikami i zanieczyszczona cera? Czy warto odstawic effaclar (stosowalam ok 1,5 miesiaca) i wyprobowac krem pharmaceris?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Owszem myślę, że zabieg manualnego oczyszcenia ma sens, ale raczej jednorazowo, aby oczyścic skórę a potem już regularnie stosowac kosmetyki złuszczajace, by nie dopuscić do ponownego zanieczyszczenia. Najlepiej tez umówić się przy okazji na serie kwasów u kosmetyczki, by jeszcze skuteczniej odnowić skóre.
      2. Irena Eris bardzo szybko reaguje na potrzeby rynku. Myślę, ze krem z retinolem będzie bardziej skuteczny od Eff K, choc tego konkretnego nie stosowałam. Pamietaj jednak o ochronie UV stosując retinol.

      Usuń
    2. Nie wiem czy moj post sie opublikowal, chyba nie, wiec napisze jeszcze raz. Dziekuje za Pani ekspresowa odpowiedz i porade. Bardzo doceniam Pani wysilek w prowadzenie tego bloga i chec dzielenia sie wiedza.Prosze jeszcze o odpowiedz na jedno pytanie: czy stosujac pharmaceris retinol 0,3% powinnam bardziej zadbac o nawilzenie cery (w wielu postach pisala Pani, ze stosowanie retinoidow wymaga rownoczesnego intensywnego nawilzania). Czy stezenie 0,3% moze wywolac silne przesuszenie? Stosujac effaclar k przez 1,5 mies. moja skora praktycznie nie wymagala dodatkowego nawilzania. Czy nastepujacy schemat pielegnacji wydaje sie Pani wlasciwy: wieczor oczyszczanie plynem micelarnym bioderma sebium h2o, nastepnie krem pharmaceris retinol 0,3%, rano oczyszczanie ponownie p. micelarnym i kremy LRP hydraphase intense legere oraz anthelios fluid ultralekki. Z gory dziekuje za odpowiedz i serdecznie pozdrawiam. Emilia

      Usuń
  53. Dziękuję droga Ziemolino za wspaniały blog! Takie zrównoważone, rozsądne i oparte na wiedzy podejscie jest mi również bardzo bliskie (jak już wspominała jedna osoba). Mam taką watpliwość: mając ok. 29 lat zaczęłam stosować preparaty z kwasami/retinolem na twarz, takie ogólnodostępne nie bardzo silne.Stosowałam jakies 2,5 roku, rowniez pod oczy. Mam skórę raczej bezproblemową, bez zmarszczek, jedynie sklonnosc do naczynek. Po 2 latach stosowania tych preparatów, zauważylam pod oczami niewielkie linie, moze jeszcze nie zmarszczki. Moze to i wiek (mam 33 lata), ale tak jak pisalam, nie mam zmarszczek i ten efekt nastąpil po uzywaniu kwasow, poza tym skora po oczami pod swiatlo, w niewielkim powiekszeniiu jest jakby "spalona" ( w powiększeniu oczywiscie:))Chyba wiec wystąpil ten "efekt staruszki" I teraz pytanie: czy warto uzywac kwasu laktobionowego na te okolice (po serum z Iwostinu czulam lekkie sciągnięcie). Ogolnie teraz stosuję rano serum Liq CC codziennie od dawna, krem nawilzajacy i filtry, a na noc sam nawilzający, zwykle Iwostin i wlasnie w zimie od czasu do czasu to serum z kwasem laktobionowym. U mnie kwasy jednak zrobily nwięcej szkody niz pozytku, tak naprawdę nie mialam potrzeby ich stosowac, to byla prewencja. Jedyne co osiągnelam to te linie (choc moze przesadzam) i kilka pękniętych naczynek. Pozdrawiam serdecznie Julia

    OdpowiedzUsuń
  54. witam

    mam podobna cere do Twojej...zamierzam kupic cos na cere naczynkowa tzn zastanawiam sie nad LRP rosaliac ar badz Rosacure Fast firmy Synchroline , w co bardziej zainwestowac? Na chwile obecna mam przesuszona skóre przy nosie :) i czerwone krosteczki, troszke łagodzi effaclar H, oczywiscie mam skóre skłonna do zapyachania , no i nieszczesne rozszerzona pory...zaskórniki głównie broda..zaczełam brac antykoncepcje moze cos pomoze :)

    OdpowiedzUsuń
  55. ponadto planuje kupic hydraphase intense legre , czy nawilzy mi skórę?

    OdpowiedzUsuń
  56. Droga Ziemolino,

    chcialabym polaczyc w pielegnacji na noc peeling z Iwostinu z kwasem laktobionowym z serum Liqpharm z wit. E. Myslisz, ze to dobry pomysl?

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Dobry wieczór Ziemolino :)
    Również jestem fanką Pani bloga. Czytam i czytam, a mimo to nie wiem czy dobrze robię swojej skórze :) Leczę się od kilku lat u dermatologa. Mam dwa rodzaje trądziku - zaskórnikowy na nosie, stosuję na to Differin, a różowaty na brodzie (jego przyczyną było stosowanie kwasów u kosmetyczki i do domowej pielęgnacji, skórę na brodzie miałam wrażliwą i cienką w porównaniu do nosa i czoła np., a mimo to robiły mi się na brodzie duże podskórne gule, tzn zwykle była jedna). Różowaty do niedawna leczyłam Rozexem, a od ok. m-ca mam nowy lek Soolantra. Z brodą jest nieźle. Ale z zaskórnikami na nosie nie mogę wygrać. Mam wrażenie, że lepiej wyglądał nos, gdy stosowałam ok. raz w tyg. - peeling enzymatyczny, oczyszczanie manualne własnoręczne i maseczke z glinki. Ale wiem, że to zły sposób. Proszę mi doradźić - myślę o kwasie azelainowym (Skinoren) lub Effacler K (choć ten już miałam, jak i Duo - oba nie pomogły).
    Co do hormonów - to bardzo Pani odradzam, brałam kiedyś Diane z powodu trądziku, po 2,5 roku odstawiłam i prawie straciłam okres (trwa odtąd 1 dzień), zachorowałam na endometriozę, mój organizm zupełnie się rozregulował. Polecam tylko metody naturalne, np. krem z naturalnym progesteronem z Dzikiego yamu, i książkę Christiane Northrup "Ciało kobiety, mądrość kobiety." Serdecznie Panią pozdrawiam! Anna W.

    OdpowiedzUsuń
  58. "Stosowanie olei solo, to nienajlepszy pomysł, działają bowiem jak detergenty. Najlepiej połączyć je z jakimś humektantem np. żelem hialuronowym, czy gliceryną"
    Droga Ziemolino, proszę czy możesz bardziej wytłumaczyć tą kwestę, dlaczego oleje wysuszają skórę?Dlaczego olej kokosowy wysusza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej działa jak okluzja, nie nawilży sam z siebie. Jeżeli skóra jest nawilżona jakimś humektantem, i na to nałożysz olej - wzmocnisz nawilżenie, utrzyma się dłużej. Bo humektant na skórze z nadmierną predyspozycją do TEWL po prostu wyparuje, i tyle masz z nawilżenia; i możesz kłaść olej na skórę i kłaść i pod spodem nadal będzie odwodniona.

      Usuń
    2. Wszystko jasne-teraz wiem dlaczego moja cera szaleje.Dzięki serdeczne.

      Usuń
  59. Witam !
    Czy mogłabyś polecić jakąś łagodną farbę do wypadających włosów?
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby henna, ale trzeba tą paćkę obrzydliwą trzymać parę godzin. Moim zdaniem nie warto. Lepiej zastować ampułkę ochronną na skalp, i niech ktoś Ci ufarbuje farbą tak z maks 1mm czy 2 nad skórą. Zawsze odrosty możesz zatuszować cieniem, czy specjalnymi proszkami z mikrowłóknami.

      Usuń
  60. Jest henna w kremie. W tubce. Łapie już po 30-40 minutach. Ale nie farbuje dobrze siwych włosów (ja mam ciemny brąz moje naturalne) i u mnie szybko się spłukiwała. A jak sie spłukuje z siwych to zostaje czasem fiolet. Ja byłam średnio zadowolona. Jedyny plus ze jest w tubce jako krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o hennę naturalną, bo akurat wydaje mi się, że jest łagodniejsza bo nie zawiera metali ciężkich, czy tam amoniaku, i ppd, ale upierdliwa w stosowaniu.

      ~Anonimowy18 marca 2017 20:28

      Usuń
  61. Ziemolino :) od dłuższego czasu czytam Twojego bloga dzięki, któremu zmieniłam podejście do mojej cery, co oczywiście wyszło mi tylko na dobre za co bardzo Ci dziękuję :) Moim największym problemem są bardzo duże cienie i worki pod oczami oraz widoczne już zmarszczki. Zainteresował mnie kwas laktobionowy. W internecie znalazłam produkt Bielendy (20% kwasu laktobionowego) co sądzisz o takim stężeniu kwasu? Czy mogłabym go stosować bez problemu na okolice oczu w warunkach domowych?

    OdpowiedzUsuń
  62. Moja droga! :) mam pytanie bo już nie wiem czy to skora mieszana czy jaka bo nie mam standardowo jak to jest. Mam cerę sucha na czole, gladziutka i skronie, policzki do połowy suche a sam nos, broda i policzki obok ust i nosa, gdzie mam rozszerzone pory jest tłusta, mam tam dużo zaskornikow zamkniętych. Dodam te tam gdzie mam partie suche po kąpieli są wręcz okropnie swedzace jak i przy wietrze itd.. I już sama zdurnialam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym nawilżac buzię, ale i uporać się z tymi zaskornikami.. I nie wiem jaka pielęgnację użyć. Nie lubię tłustych kremów. Nie wiem jak nawilżac i czym ja zluszczac żeby pozbyć się zarazem tej drobnej kaszki obok brody i nosa..

      Usuń
    2. Hej, na blogu jest post o pielegnacji cery mieszanej. Uważam, że najlepiej by było, gdybyś (skoro odczuwasz wyraźną różnicę między tłustymi i suchymi partiami) stosowała osobny krem na tłuste partie i osobny na suche. Na tłuste może być np. Bioderma Sebium Pore Refiner, Effaclar K+, Synchroline Aknicare, SVR Sebiaclear Active a z kremów nawilżających, które nie natłuszczają to np. SVR Hydraliane Legere, LRP Hydraphase Intense Legere (ale on jest akurat bardzo lekki, prawie jak woda), LRP Hydreane Legere - ale nie wiem, czy nie będą dla Ciebie te kremy zbyt lekkie. Mycie - raczej czymś łagodnym, ale nie obciążającym - np. polecanym przez Ziemolinę Lipikarem. Na tłuste partie dobrze też robią maseczki z glinek i z błota z Morza Martwego.

      Oczywiście to tylko propozycje, niestety nikt Ci nie powie, czy Twoja skóra się polubi akurat z tymi produktami, ale możesz poczytać też opinie w Internecie, może w aptece będą mieli jakieś próbki. Myślę jednak, że używanie 2 różnych kremów na dość mocno różniące się od siebie partie twarzy to dobry kierunek.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
  63. Cześć Ziemolino, cześć Czytelniczki,
    zawsze wydawało mi się że mam skórę suchą, ale po przeczytaniu artykułów na blogu doszłam do wniosku że chyba jednak posiadam skórę mieszaną naczynkową. Czy myślicie że mam rację?

    Moja skóra wygląda następująco:
    - zaskórniki na nosie i na policzkach tuż przy samym nosie
    - skóra na policzkach nie jest ani sucha ani tłusta - jest za to kilka popękanych naczynek przez co policzki wydają się czerwone
    - skóra tłusta w strefie T, ale jednocześnie łuszczy się na nosie
    - pryszcze na brodzie oraz w górnej części żuchwy (tak między żuchwą a uchem)

    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  64. Pod oczy i na powieki też uzywasz tego kwasu laktobionowego, filtrów i tego kremu do cery naczynkowej? Nie boisz sie o wzrok, że coś się dostanie do oka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet stosuję kwasy pod oczy, kto zastosuje umiejętnie to krzywdy sobie nie zrobi. Bez przesady, ale jak ktoś ma dwie lewe ręce i nakłada aż na linię rzęs to się prosi o kuku. Ja pod oczy nakładam sztyft SPF 50 z La Roche-Posay, na usta też jest fajny czy np. wystające pieprzyki/znamiona.

      Usuń
  65. Dzień dobry,
    Hmm zaciekawił mnie kwas laktobionowy, gdyż też mam skórę naczynkową. A czy np. można stosować powiedzmy serum z neostraty podczas kuracji (raz w tygodniu) żelem zorac?
    Pozdrawiam,
    Kasia F.

    OdpowiedzUsuń
  66. Ratunku, wypadają mi włosy,a jest ich i tak malo. Może ktoś wie jak zagescic włosy, jak zamaskować braki, gdzie w Warszawie udać się po perukę ładną lub cos w tym stylu, RATUNKU:-(

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja tutaj przyszłam tylko napisać, że peeling Bandi z kwasem laktobionowym jest boski!

    Po zimie miałam zszarzałą, nadwrażliwą skórę, taką beż życia, do tego odwodnioną. Przeżyłam romans z kosmetykami Antipodes(natknęłam się na nie w TKmaxxie, były w baardzo atrakcyjnych cenach). Umiejętnie stosowane( w minimalnej ilości, na zwilżoną skórę) są przyjemne, ale moja mieszana cera potrzebuje czegoś mocniejszego i konkretniejszego typu sera LiQ więc serum Bandi wydawało mi się czymś wartym wypróbowania.

    Cera teraz jest idealnie nawilżona, nie muszę stosować żadnych mazideł nawilżających :) Koloryt jest wyrównany, skóra gładka i jędrna, rozświetlona. Po nadwrażliwości nie ma śladu.

    Serum stosowałam pod oczy i dla mnie hitem jest to, że zmniejszyły się zmarszczki mimiczne, które pod nimi miałam zapewne wynikające z braku nawilżenia :)Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia przed i po, ale nie wierzyłam, że coś jest w stanie je zniwelować.

    Uwielbiam tego typu kosmetyki. Krótki skład, składniki o udowodnionym działaniu. Szukam kolejnych takich perełek :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Droga Ziemolino, przeczytałam oczywiście książkę dr Adler (za którą jeszcze raz bardzo Ci dziękuję!), było to dla mnie poszerzenie wiedzy z zakresu chorób wenerologicznych ale też takim powtórzeniem pewnych wiadomości, na pewno jest to książka dla każdego. Później przyszedł czas na historię wewnętrzną (oj jak ja to polecam! w szczególności osobom związanym z medycyną, czytając tę książkę miałam poszerzenie i powtórzenie wiedzy z mikrobiologii, chemii leków, fizjologii, biochemii... mogłabym tak wymieniać ale nie o tym miał być mój komentarz :)), jestem na bieżąco z Twoimi wpisami oraz czytam blogi o pielęgnacji naturalnej jako że jestem fanką po prostu złotego środka :) i zgłupiałam. I to w ten sposób, że sama miotam się w tej chwili ze swoją pielęgnacją.
    Skóra wymęczona differinem (chociaż daje najlepsze efekty), zostały tylko zaskórniki otwarte na nosie i brodzie, czasem jeden pojawi się zamknięty. Przesuszenie ładnie niwelował Effaclar H, nawet miałam wrażenie że po nocy z nim krostek ropnych, pojawiających się przed miesiączką, jest mniej ;) Problem przyszedł dwa-trzy miesiące temu kiedy dostałam nagle na niego uczulenia. Całe czoło w kaszce, obwiniałam glikol, używałam w tym samym czasie płynu do demakijażu do skóry nadwrażliwej z mixy, również uczulenie na czole. Odstawiłam wszystko, borasol mnie uratował. Zaczęłam smarować się olejem lnianym (z kw. hialuronowym), skóra się mniej przetłuszcza ale zaczęła się łuszczyć...

    I mam błędne koło, z jednej strony używam differinu, który pomaga ale wysusza tak, że muszę stosować ten Effaclar albo coś mocniejszego (np cicalfate Avene), z drugiej strony mam problem z wyborem lżejszego kremu, który by mnie nie uczulał i dzięki temu mogłabym rzadziej złuszczać skórę (przy tych cięższych mam wrażenie że jak odstawiam kwasy/retinoidy, zaskórników jest więcej) albo bardziej delikatnie. Nie umiem sobie poradzić z tak reaktywną skórą.


    P.S. największą różnicę w mojej skórze spowodowało uzupełnienie mikrobiomu w jelitach, probiotyki i kilka słoików ogórków kiszonych zrobiło swoje (piłam również z nich wodę), zero zmian ropnych :)

    pozdrawiam ciepło! Justyna :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Witam,
    od kilku miesięcy stosuję pielęgnację Ziemoliny rano effaclar k a wieczorem krem nawilżający i dotąd było dobrze ale ostatnio skórę mam ciągle przesuszoną, myślę, że nawilżanie raz dziennie to za mało. Mam tylko dylemat czy stosować krem nawilżający na effaclar czy lepiej serum nawilżające pod effaclar. Bardzo proszę o odpowiedź
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja mam pytanie odnośnie stosowania naparu z ziół jako tonika. Czy po jego aplikacji trzeba twarz osuszać ręcznikiem papierowym i czy stosowanie takich naparów ma w ogóle sens? Używam naparu z nagietka, bo podobno ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, ściągające, zapobiega powstawaniu zaskórników i leczy drobne rany(a ja rozdrapuję już gotowe pryszcze i zaskórniki w wyniku czego robią się z nich nowe pryszcze i też są rozdrapane). Moja pielęgnacja cery trądzikowej: wieczorem po umyciu twarzy żelem antybakteryjnym z Ziaji, albo płynem do higieny intymnej Facelle przyciskam do twarzy wacik namoczony w naparze z nagietka, czekam aż się wchłonie a następnie nawilżam żelem aloesowym z Gorwity. Rano przemywam twarz płynem micelarnym z Biedronki, następnie napar z nagietka i żel aloesowy. Jakiś czas temu zrezygnowałam z peelingów mechanicznych i niczym nie oczyszczam, ani nie złuszczam cery. Czy peeling enzymatyczny albo jakiś tonik czy maść z lekkimi kwasami(nie chcę ostrych kwasów, przynajmniej nie teraz, mam 19 lat) oczyszczą skórę i odetkają pory, które są już w lepszym stanie po żelu aloesowym? Dodam jeszcze, że moja cera w najgorszym stanie nie jest(byłaby w lepszym gdyby nie drapanie) i czy stosowanie mojej aktualnej pielęgnacji z jakimś peelingiem enzymatycznym, bądź tonikiem lub maścią z lekkimi kwasami, w połączeniu z maskami z zielonej glinki(kiedyś robiłam raz w tygodniu taką maskę i cera po niej wydawała się mieć mniej zaskórników) da jakiś efekt? W zeszłym roku przez parę miesięcy stosowałam Epiduo, ale odstawiłam ze względu na drapanie, z tego też powodu między innymi nie chcę ostrych kwasów. Parę dni temu odkryłam tego bloga i bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Dziewczyny! Macie jakieś doświadczenia z nowymi kosmetykami Biodermy Hydrabio? Chodzi mi o serum i krem intensywnie nawilżające. Troszkę kosztują i nie wiem czy warto inwestować:) proszę o informację. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...