środa, 5 kwietnia 2017

Rosacure fast pielęgnacja skóry naczyniowej i z trądzikiem różowatym oraz KONKURS:)


O pielęgnacji skóry naczyniowej pisałam już tutaj klik i tutaj klik, jednak zdecydowanie nie wyczerpałam tematu, a popularność, jaką cieszą się wspomniane posty, świadczy, że naprawdę wiele osób ma problemy z nadreaktywną i czerwieniącą się cerą, cóż taka już nasza słowiańska uroda:). Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o pielęgnacji skóry naczyniowej w oparciu o gamę Rosacure Synchroline.

Zanim jednak przejdę do szczegółów, kilka słów na temat diagnostyki, musicie bowiem wiedzieć, że kilka pękniętych naczynek nie oznacza jeszcze skóry naczyniowej. Czerwone żyłki przy skrzydełkach nosa posiada większość ludzi. Są związane z dużą wrażliwością tego miejsca (tutaj przeprowadza się różne testy wrażliwości) i ryzykiem uszkodzenia, chociażby podczas oczyszczania nosa. Zupełnie naturalna jest też obecność kilku widocznych naczynek na kościach policzkowych- są one wraz z nosem najbardziej narażone na czynniki atmosferyczne. Z wiekiem i utratą elastyczności przez naczynia włosowate, naczynek może się pojawiać coraz więcej, zwłaszcza u osób, które nadmiernie korzystały z uroków słońca czy solarium, uległy odmrożeniu lub nadużywały agresywnych zabiegów pielęgnacyjnych, ba, u takich osób, nawet jeśli nie miały wcześniej naczyniowych tendencji, może się też pojawić coś na kształt trądzika różowatego.

Jak zatem rozpoznać czy rzeczywiście mamy skórę naczyniową? Można oczywiście pójść na badanie skóry do specjalisty, ale można też w łatwy sposób określić to na podstawie obserwacji, dla ułatwienia tutaj klik podałam zestaw pytań pomocnych w utaleniu diagnozy. Tym, co charakteryzuje skórę naczyniową, nie jest zatem obecność kilku naczynek na nosie, tylko silna nadreaktywność. Płytkie umiejscowienie naczyń sprawia, że szybko i często nadmiernie reagują na wiele czynników zewnętrznych i wewnętrznych, co objawia się w formie mniej lub bardziej intensywnego rumieńca. Skóry naczyniowe czerwienią się łatwo i chętnie, oblewają pąsem pod wpływem emocji, przy zmianach temperatur, po alkoholu czy ostrych przyprawach, często przybierają kolor dorodnego buraka po wysiłku fizycznym. Do tego wszystkiego są bardzo wrażliwe, często ulegają odwodnieniu i mają permanentnie uszkodzoną barierę naskórkową- to prawdziwe księżniczki:) Płytkie unaczynienie może dotyczyć każdego rodzaju cery- suchej, tłustej, czy mieszanej.

Lekarze nazywają skórę naczyniową prerosacea, traktując ją jako stan poprzedzający trądzik różowaty i choć sam trądzik nie zawsze musi się pojawić, należy zachować czujność i szybko redagować na zmiany zachodzące na skórze.



Trądzik różowaty (rosacea) to przewlekła zapalna choroba skóry, która rozwija się na podłożu naczyniowym. Objawy obejmują centralną część twarzy i są to przemijający a z czasem utrwalony rumień, teleangiektazje (rozszerzone naczynia), grudki, a także przerost tkanek miękkich oraz zmiany dotyczące oczu i powiek (okular rosacea). Objawom towarzyszy również subiektywnie odczuwalny dyskomfort: palenie, pieczenie, kłucie oraz suchość i ściągnięcie. Długotrwały stan zapalny prowadzi do uszkodzeń struktur skóry i nawet na młodej cerze objętej rosacea można znaleźć zmiany charakterystyczne dla skóry starzejącej się. Odpowiednim leczeniem i pielęgnacją może jednak zahamować degradację i spowolnić starzenie.

W leczeniu stosuje się Metronidazol, antybiotyki ogólne i miejscowe, kwas azelainowy, sulfacetamid z siarką i nadtlenek benzoilu. Nowością jest lek o nazwie Solantra, od niedawna dopuszczony w terapii rosacea a stanowiący alternatywę dla Metronidazolu. Znany jest też dość kontrowersyjny preparat Mirvaso, który potrafi dać spektakularne efekty, ale i równie intensywne skutki uboczne. Coraz chętniej są też wykorzystywane małe dawki izotretinoiny (Izotek). Pomocniczo stosuje się lasery, elektrokoagulację i terapię światłem.

Dziś jednak chciałabym się zająć pielęgnacją, która jest nieodłącznym elementem leczenia i pozwala na zwiększenie jego skuteczności oraz złagodzenie skutków ubocznych. Odpowiednio dobrane dermokosmetyki wraz z makijażem korygującym i ochroną UV, potrafią znacznie poprawić jakość życia pacjentów z rosacea oraz wszystkich osób mających problemy z nadmiernie czerwieniąca się cerą. Dermokosmetyki stosuje się zarówno w fazie poprzedzającej- prerosacea, jak i w aktywnej fazie rumieniowej i grudkowej trądzika różowatego. Odbudowują one uszkodzoną barierę naskórkową, zmniejszając uczucie ściągnięcia i suchości oraz zapobiegają wnikaniu do środka skóry substancji drażniących (zanieczyszczenia, alergeny, bakterie), redukują rumień oraz teleangiektazje i przywracają uczucie komfortu.

Moja skóra zawsze miała tendencję do czerwienienia się, stan mocno pogorszył się po latach silnych i często drażniących kuracji przeciwtrądzikowych. Staram się zawsze mieć w kosmetyczce dermokosmetyk do skóry naczyniowej i od dłuższego czasu jest to Rosacure fast Synchroline emulsja żel do twarzy. Wspominałam Wam już o tym kremie w poprzednim poście, ale myślę, że wart jest oddzielnego wpisu. Od dłuższego czasu polecam go Wam  podczas prywatnych konsultaccji i mam dużo pozytywnych opinii zwrotnych. 


Spotkanie z Rosacure fast rozpoczęłam nietypowo. Celowo nie sprawdziłam składu INCI, nie chciałam się też sugerować informacjami producenta, pragnęłam natomiast sprawdzić subiektywne odczucia mojej skóry. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę była bardzo lekka konsystencja oraz natychmiastowe uczucie komfortu. Krem w przyjemny sposób otula skórę, ale jej nie obciąża. Co ważne sama aplikacja nie powoduje zaczerwienienia a przecież skóry naczyniowe są często tak wrażliwe, że nawet lekki dotyk zostawia po sobie czerwony ślad. Krem można też nałożyć na mocno podrażnioną i wręcz uszkodzoną skórę. Wypróbowałam po całym dniu na stoku narciarskim i naprawdę daje radę!

Kremu łagodzącego lubię używać na dzień, bo zależy mi, aby zmniejszał nadreaktywność skóry i zaczerwienienie. Rosacure natychmiast gasi rumień a jego lekka i nieklejąca konsystencja dobrze leży pod makijażem. Preparat oczywiście nadaje się również na noc i kiedy moja skóra jest wyjątkowo podrażniona stosuję go dwa razy dziennie na dzień i na noc. Już po kilku dniach takiej kuracji cera wraca do normalności.

Moje odczucia są bardzo pozytywne, czas sprawdzić czemu je zawdzięczam. Przyjrzyjmy się składnikom aktywnym:


- MSM- dimetylosulfon- organiczna pochodna siarki o właściwościach przeciwzapalnych powoduje spadek IL-1 a, TNF-a i przeciwhistaminowych Wpływa na przepuszczalność błon komórkowych i uczestniczy w produkcji komórek układu odpornościowego oraz antyoksydantów (sam też działa antyoksydacyjne i fotoochronnie). Jest bardzo bezpieczny w stosowaniu, jego toksyczność jest porównywalna do....szklanki wody :) MSM będzie zatem zmniejszał zaczerwienienie stan zapalny i towarzyszący mu świąd oraz hamował angiogenezę. Poniżej podałam skład INCI, zwróććie uwagę, że dimethyl sulfone, kluczowy składnik aktywny, znajduje się na drugim miejscu zaraz po wodzie, czyli jest go naprawdę dużo!

- Butylocykloheksanol- blokuje receptory TRPV1, zmniejszając odczucie szczypania, pieczenia, kłucia i palenia.

Kwas poliglutaminowy- działa nawilżająco i tworzy na powierzchni skóry warstwę ochronną. Stymuluje produkcję ceramidów i regeneruje barierę naskórkową.


Skład INCI: AQUA (WATER), DIMETHYL SULFONE, GLYCERIN, C12-15 ALKYL BENZOATE, DICAPRYL ETHER, C15-19 ALKANE, DIMETHICONE/ DIXINYLDIMETHIONE/ SILSESQUIOXANE CROSSPOLYMER, ARCHIDYL ALCOHOL, PENTYLENE GLYCOL, 4-t-BUTYLCYCLOHEXANOL, BEHENYL ALCOHOL, PENTAERYTHRITYL DISTEARATE, POLYGLUTAMIC ACID, GLYCINE SOYA (SOYBEAN) PROTEIN, SODIUM HYALURONATE, ARACHIDYL GLUCOSIDE,ACRYLATE/ SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, PROPYLENE GLYCOL, XANTHAN GUM, METHYLENE BIS-BENZOTRIAZOLYL TETRAMETHYLBUTYLPHENOL, POLYISOBUTENE, DECYLENE GLYCOL, SILICA, SODIUM HYDROXIDE, PARAFFINUM LIQUIDUM, (MINERAL OIL), DISODIUM EDTA, PEG- 7 TRIMETHYLOLPROPANE , COCONUT ETHER, PHENOXYETHANOL,+/-: CI 77492 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDES), CI 77499 (IRON OXIDES).

O firmie Synchroline już pisałam już przy okazji gamy Aknicare, najchętniej polecanych przez dermatologów produktach przeciwtrądzikowych klik. Od dawna szukałam z nią kontaktu i tym razem udało mi się nawiązać współpracę. Przemiła Pani Olga z biura dostarczyła mi wszystkie niezbędne informacje, próbki do testów oraz kilka produktów dla Was:)

Synchroline należy do firmy General Topics, włoskiego przedsiebiorstwa wiodącego w tworzeniu innowacyjnych i popartych badaniami naukowymi dermokosmetyków oraz wyrobów medycznych
. General Topics stworzyło dwie podstawowe gamy produktów Synchroline oraz Tebitech. Produkty Synchroline to dermokosmetyki i wyroby medyczne a linię Tebitech tworzy szeroka gama peelingów medycznych stosowanych w gabinetach medycyny estetycznej.

Produkty Synchroline zostały zerejestrowane jako wyroby medyczne klasy IIa (co wyróznia je wśród dermokosmetyków), przeznaczone są do kontrolowania i terapii oraz łagodzenia objawów trądzika różowatego (faza teleangiektatyczna i grudkowo- rumieniowa) i pielęgnaji skóry naczyniowej. W ofercie znajdziemy:


Rosacure fast- Reddening Control System emulsja-żel do twarzy, bohater dzisiejszego artykułu. Na kartoniku znajdziecie opis, że jest to emulsja- żel do twarzy, co może być niestety mylące. Ja użwam pojęcia krem- bo jest to dla mnie krem o leciukiej konsystencji. Składniki aktywne: kwas poliglutaminowy, butylocykloheksanol, MSM, kwas hialuronowy, proteiny soi. Opakowanie: tubka 30 ml

Rosaure intensive SPF 30- Reddening Control System krem do twarzy z filtem SPF30 
Składniki aktywne: kwas poliglutaminowy, butylocykloheksanol, MSM, kwas hialuronowy, chemiczne filtry przeciwsłoneczne. Opakowanie: tubka 30 ml

Rosacure intensive teintee SPF 30- Reddening Control System krem koloryzujący do twarzy z filtrem SPF30, dwa odcienie
Składniki aktywne: kwas poliglutaminowy, butylocykloheksanol, MSM, kwas hialuronowy, chemiczne filtry przeciwsłoneczne, pigmenty. Opakowanie: tubka 30 ml

Rosacure gel- gentle cleansing gel- Clean and Care System hydroaktywny roztwór żelowy do mycia twarzy- delikatnie oczyszczający żel, niewymagający użycia wody
Składniki aktywne: kwas poliglutaminowy, MSM, kwas hialuronowy, proteiny soi.Opakowanie: butelka 200 ml

Rosacure cleansing milk- Original Cleansing System mleczko oczyszczające
Składniki aktywne: kwas poliglutaminowy, butylocykloheksanol, MSM, kwas hialuronowy, proteiny soi. Opakowanie: butelka 200 ml

Rosacure tonic lotion- Original Tonic Lotion tonik do twarzy
Składniki aktywne: kwas poliglutaminowy, butylocykloheksanol, MSM, kwas hialuronowy, proteiny soi. Opakowanie: butelka 200 ml

Na koniec mam dla Was jeszcze KONKURS! Tradycyjnie spośród osób, które umieszczą komentarz pod tym artykułem rozlosuję 5 produktów Rosacure fast. Piszcie w jaki sposób pielegnujecie swoje wrażliwe cery i czy macie jakieś doswiadczenia z kosmetykami Synchroline. Nie zapomnijcie podać adresu mailowego. Miło mi też będzie jeżeli polubicie mnie na facebooku https://web.facebook.com/Kosmostolog/, założyłam też konto na Instagramie, ale ponieważ ktoś przywłaszczył sobie moją domenę kosmostolog, znajdziecie mnie pod nazwą kosmostolog.ziemolina https://www.instagram.com/kosmostolog.ziemolina/, będzie dużo zdjęć z Młynka:)
Komentarze możecie zamieszać do poniedziałku. Wyniki konkursu podam we wtorek 11 kwietnia.
Buziaki!
............................
Wyniki konkursu:
czingi@interia.pl
ania.nowicka900917@gmail.com
witiwm@gmail,com
joablack@gmail,com
kruczkowska.marzena@gmail.com

80 komentarzy:

  1. Dziękuję za ten wpis :) sama borykam się od dawna z cera naczynkową która czasami doprowadza mnie do szału. staram się być dla niej jak najbardziej delikatna i uważam z kosmetykami jakie stosuję. Dla mnie takim domowym sposobem który uspakaja i nawilża moją skórę jest przemywanie jej mlekiem. Po takim potraktowaniu jest ona bardziej uspokojona gładsza i nawilżona. Na uspokojenie naczynek niestety nie znalazłam jeszcze nic co by naprawdę działało, mam więc nadzieję że będę miała okazję wypróbować któryś z produktów Rosacure

    czingi@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesc :)
    Jak ja dbam o swoja naczyniowa skórę? Wysokie filtry, nie opalam się, spryskiwanie wodą termalna :) unikam sauny, w zimie jakis ochronny krem. W kosmetykach skladniki takie jak rutyna czy witamina C.
    Pozdrawiam Mirabilis:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam skórę naczyniową, dostałam ją niestety w genach po mamie :( Moja cera lubi gdy naświetlam ją lampą Solux z niebieskiem filtrem, bo wtedy uspokaja się, wycisza i jest złagodzona. Każdemu kto ma problem z rozszerzonymi naczyniami poleciłabym żel arnikowy- zmniejsza widoczność naczyń, obkurcza i działa kojąco. :)
    Razem z mamą, u której niestety rozwinął się trądzik różowaty, chętnie wypróbujemy Rosacure fast.
    Email: bymonic@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki żel-maseczkę z arniką ma Floslek. Krótki skład, lekka formuła, szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy wpis :-) on kilku lat borykam się z moja skórą naczyniową z początkiem trądziku różowatego. Myję cerę delikatnym żelem, używam toniku różanego na dzień kładę serum z wit. C liq C, lub innego serum na naczynka, latem dodatkowo filtr 50. Wieczorem używam maści z kwasem azelianowym Skinoren. Szukam dobrego kremu na dzień do cery wrażliwej, który by mi koił skórę.

    elais@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Rano przemywam twarz physiogelem, potem bardzo delikatnym platkiem (żeby nie odwadniac i nie podrażniac podczas tarcia) przemywam twarz płynem micelarnym lipowym który także nie odwadnia skóry bo ma wiele substancji które zatrzymują wodę w skórze), następnie spryskuje albo woda termalna albo zyworodka i nakładam na to kwas hialuronowy, żeby skóra skorzystała z dobroci jak najgłębiej. Codziennie stosuje filtr spf 50, dzięki czemu moja skóra mocno się wycisza. Wieczorem myje twarz emulsja myjąca z Bielendy do cery suchej która nie tylko bardzo dobrze oczyszcza, ale jednocześnie kompletnie nie odwadnia mi skóry i jej nie podrażnia. Stosuje BARDZO delikatnie peeling ze zmielonych migdałów jeśli potrzebuje zluszczyc skórę lub kwas azelainowy. W zależności od potrzeb skóry (zawsze na zwilzona woda termalna skórę) albo używam kremu z lipidami, albo typowo nawilżającego a jednocześnie uspokajającego lub avene post acte który jest wybitnie dla mnie dobry w gojeniu ran. Jeśli skóra nie potrzebuje zbyt dużo nawilżenia to tylko zyworodka i kwas hialuronowy :) Często zmieniam pościel, nie dotykam twarzy, dzięki czemu mam jedną z najładniejszych cer jakie miałam odkąd tylko pamiętam :)

    Nagomiko1516@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po moich wieloletnich przygodach z Atredermem temat nagłego rumienienia się nie jest mi obcy. Moja cera teraz jest bardzo delikatna i muszę ją często uspokajać, co kiedyś nie było dla mnie tak oczywiste. Dzięki znajomej kosmetyczce odkryłam firmę Bandi i postanowiłam zazanjomić się z serią do cery naczynkowej. Niestety, firma nie posiada żelu do mycia twarzy, więc myję ją żelem Pharmaceris puri - rosalgin(bardzo przyjemny w stosowaniu). Później przemywam tonikiem Bandi veno care i nakładam krem nawilżający zmieszany z serum Bandi veno care. Makijaż zmywam mleczkiem do demiakijażu Bandi veno care i uważam, że najlepiej uspokaja moją cerę. Dodatkowym składnikiem pielęgnacji jest również maseczka z różowej glinki, którą wykonuję raz w tygodniu, a na noc używam kremu łagodzącego z 4 % phantenolu i kwasem hialuronowym. Może ta pielęgnacja wyda się komuś jednostajna, mało naturalna czy ograniczona do jednej firmy, ale moja skóra jest dosyć nadwyrężona i postawiłam na sprawdzone środki. Najważniejsze, aby były efekty, bo taka pielęgnacja daje najwięcej radości.

    Mój e-mail: ania.nowicka900917@gmail.com

    PS blog kosmostolog czytam od bardzo dawna i lubię fanpage jak i obserwuję na instagramie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć Angeliko :) Dla mnie istotą pielęgnacji naczyniowej skóry jest delikatność i kojenie. Dlatego do mycia używam delikatnego żelu z niacynamidem, nie używam żadnych mechanicznych peelingów, przyjaźnię się za to mocno z kwasem laktobionowym i witaminą C. Idąc za Twoją radą po konsultacji, brałam pod uwagę dwa specyfiki do naczyniowej skóry, z myslą o stosowaniu w dzień: SVR i właśnie Rosacure Fast, zdecydowałam się wtedy na ten pierwszy, jednak nie widzę spektakularnych efektów, czy też nie odczuwam wielkiej ulgi, także następny w kolejce jest na pewno Rosacure Fast i byłoby super, gdybym mogła jeden z produktów tej linii przetestować w ramach wygranej w Twoim konkursie :)
    Do usłyszenia na kolejnej konsultacji.

    witiwm@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zbliża się lato a więc bardzo trudny czas dla mojej skóry.. Podstawą jest wzmacnianie naczynek, staram się je uszczelniac oraz nie narażać na mechaniczne uszkodzenia. Stosuje tylko delikatne peelingi enzymatyczne oraz serum z Wit c (które poleciłaś! Za co pięknie dziękuję już teraz :)).
    Tak jak wspominałam zbliża się lato, słońce grzeje coraz mocniej a więc filtr 50 również jest teraz moim wiernym kompanem.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Karolina
    karolina.kosmala@wp.eu

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój schemat pielęgnacji cery wrażliwej, naczynkowej ( z trądzikiem różowatym) wygląda następująco:
    1. Do mycia twarzy używam żelu Bioderma Sensibio
    2. Jako "toniku" - kwas borny + okresowo jako "maseczka w płachcie"
    3. Demakijaż- płyn micelarny Bioderma Sensibio
    4. Pod oczy krem również Bioderma Sensibio
    5. Rano najpierw krem Niverosin
    6. Następnie Bioderma Photoderm Ar +50
    7. Wieczorem naprzemiennie co drugi dzień Metronidazol/ maseczka ( sulfuri ppti, ichtiol, talci veneci, zinci oxydati, aq purr. ad)/kwas azelainowy
    8. W pozostałe dni krem Bioderma Sensibio Rich + Niverosin
    e-mail: ewelinka79@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. do tej pory moja cera bardzo lubiła Krem numer 2 z Fitomed. Ostatnio jednak przestał działać dobrze, więc za Twoją radą wypróbowałam Rubialine SVR na noc, na dzień na razie mam Iwostin do cery naczynkowej, jak skończy mi się opakowanie zacznę Rosaliac AR. Na ocenę jeszcze za wcześnie. Chętnie spróbuję czegoś nowego.
    Miłego dnia,
    Caat
    catalina81@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Ziemolino ! Jak zawsze super wpis :) Jeśli chodzi o moją KSIĘŻNICZKĘ to pielęgnuję ją robiąc sobie maski z czerwoną glinką, kurkumą, olejkiem eterycznym i zatężonym aloesem lub ze sproszkowaną spiruliną. Używam również wody termalnej i żelu aloesowego. Oczywiście sera z witaminą K i C i filtry. Przy okazji wizyty u dermatologa, gdy wspomniałam o czasem czerwieniących się policzkach Pani dermatolog z miejsca przepisała mi Metronidazol i właśnie się zastanawiam, czy powinnam go używać. Pozdrawiam serdecznie Aga :):)

    agnieszka.kloza@yahoo.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za wpis :-) Ja dopiero niedawno dowiedziałam się, że mam skórę naczynkową i w dodatku w początkowym stadium Rosacea. Zawsze miałam wrażliwą i suchą skórę, ale kilka miesięcy temu zaczęły pojawiać mi się grudki wokół ust i między brwiami. Po konsultacji z dermatologiem używam wlasnie Solantra, ale dopiero od niedawna, wiec narazie trudno mi powiedzieć czy pomaga. I oczywiscie wysoki filtr na dzień. Twarz myję żelem LA Roche-Posay Lipikar. Od niedawna używam tez Uriage Roseliane, ale bardzo chętnie przetestowalabym Rosacure fast. Pozdrawiam!

    e-mail: karolina_szk@yahoo.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam taką skórę. Po mamie i babci. Żadna z nich nie miała trądzika różowatego, więc może i mnie ominie? Choć po tabletkach antykoncepcyjny prawie go dostałam :-(. Było to rok temu, dziś już złapałam równowagę.
    Odkąd pamiętam, stosowałam dwa rodzaje kremów (na strefę T i policzki). Obecnie stosuję:
    - rano: płyn micelarny Bioderma Sensibio + woda termalna, pod oczy krem Sylveco, krem LRP Rosaliac spf 15 albo Vichy spf 50 (w zależności czy spędzam czas głównie w biurze i domu, czy na zewnątrz), podkład Vichy i puder sypki Dermablend,
    - w ciągu dnia: bibułki matujące, bo świeci mi się strefa T,
    - wieczorem: płyn micelarny Biodermy, żel myjący Bioderma Sensibio, woda termalna, pod oczy krem Sylveco, na strefę T Bioderma Pore Refiner albo Skinoren, na policzki Bioderma Sensibio AR.

    Zamiennie: lekki krem rokitnikowy/nagietkowy Sylveco, Effaclar K.

    Dostałam próbki Sesdermy, na pewno wypróbuję. Nie miałam okazji spróbować Rosacure.

    beata_k@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sal jak tam walka o włosy? Pozdrawiam ciepło, A. (ta od przepisu na mieszankę ziół)

      Usuń
  16. Tego konkretnego kosmetyku nie znam, bo i nie mam problemów z naczynkami ale moją buźkę uratowały kosmetyki z Synchroline i od tej pory mam do nich wielką sympatię ;) Ja miałam konkretnie te na problemy z wypryskami i zaskórnikami zamkniętymi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również jestem (mimo wszystko szczęśliwą) posiadaczką cery naczyniowej z początkami TR, ultrawrażliwej. Stawiam na delikatne traktowanie, sprawdzone sposoby, ciągłe dokształcanie się w tym temacie i dietę. W odstawkę poszedł cukier, nauczyłam się jeść i pić letnie posiłki i napoje zamiast tych gorących. W pielęgnacji króluje woda termalna, filtr każdy dzień, delikatne ale dokładne oczyszczanie najpierw olejkiem mającym potem żelem Pharmaceris R, Rozex i Solantra, kwas laktobionowy, maseczka Floslek i kosmetyki LRP - Rosaliac AR i Toleriane Ultra. Mam ułożony plan pielęgnacji tygodniowej i tego się trzymam, zmieniając niektóre elementy w zależności od stanu cery i pory roku.

    Chętnie wypróbowałabym nowy kosmetyk, mój mail: rachwalska.monika@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie dzięki wpisowi "Jaśnie pani naczynkowa" trafiłam na tego bloga. Prowadzi mnie Pani w pielęgnacji tej trudnej cery od roku. Kosmetyczki się poddawały albo nie ukrywały, że boją się z moją buzią robić cokolwiek. Ten blog mnie uratował :) Po odkryciu, że nie mam cery suchej, ale tłustą naczyniową - rozpoczęłam codzienne złuszczanie i nawilżanie. Mam 33 lata, a nigdy wcześniej nie miałam tak pięknej buzi :) Dziękuję!

    silver-doma@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam problem z cerą i jestem po leczeniu trądziku rozowatego,(Rozex,Solantra,kwas azelainowy)W tej chwili u mnie jest zasada im mniej tym lepiej.
    Rano przemywam twarz pianką Pharmaceris N ,
    Woda termalna avene
    krem SVR Rubialine
    wieczorem
    woda termalna Bioderma Sensibo
    gel Laroche -Posay lipikar Lavant
    krem ultra toleriane Laroche-Posay
    no i oczywiscie włączyłam suplementację.
    Nowosci pielęgnacyjne poszukiwane.

    email jola.jureczko@op.pl


    wieczorem zel Laroche-Posay

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się sprawuję pianka pharmaceris n, bo zastanawiam się na jej kupnem, ale boję się że bedzie mnie przesuszać? ja miałam pharmaceris a i mnie przesuszała

      Usuń
    2. Nic takiego nie zauwazylam zeby przesuszala , jestem z niej bardzo zadowolona uzywam juz bardzo dlugo.

      Usuń
  20. Hmm od czego tu zacząć? Ostatnio wprowadzam powoli kosmetyki bardziej naturalne do pielegnacji mojej niestety naczynkowej cery.Makijaz zmywam plynem micelarnym lipowym z Sylveco. Twarz myje zelem do twarzy dla cery zaczerwienionej Mixa.Nastepnie spryskuje woda rozana. Biochemii Urody i w zależności od pory dnia,rano nakladam krem firmy Tolpa do cery naczyniowej,wieczorem serum przeciwzmarszczkowe firmy Bioline z dodatkiem mieszanki olejow (Macadamia,wit.E, zelu aleosowego i oleju z pestek sliwki). Dwa razy w tygodniu robie maseczke algowa z Biocosmetic dla cery naczyniowej,peeling enzymatyczny z BU i glinke biala z dodatkiem spiruliny z BU. Jakos wszystko ze soba dobrze sie zgrywa i nie szkodzi moim naczynkom,mam cicha nadzieje ze chociaz troche dziala ;)

    gosiak81@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeżeli chodzi o mają pielęgnacje skory naczynkowej to tak naprawde w ogóle nie zwracałam na to uwagi. Mam też skórę mieszaną i bardziej zwracałam uwagę na to aby moja skora była porządnie oczyszczona (peelingi, żele myjące). Choć przypadkiem trafiłam na świetny produkt, który jest bardzo delikatny. Vianek emulsja myjąca do twarzy z ekstraktem z lipy. Pierwszy raz spotkałam się z produktem myjacym, który pozostawia skórę gładką i przede wszystkim nawilżoną. Nie miałam po nim uczucia ściągniecia itp.
    dominika.pinczuk@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Ziemolino!
    Jestem po dermokonsultacjach u Ciebie i już widzę efekty! Też mam skórę naczyniową (genetycznie + silne kuracje przeciwtrądzikowe).

    Do oczyszczania: używam Synchroline Rosacure gel- gentle cleansing gel- Clean and Care System i jest to najlepszy produkt do mycia twarzy, jaki miałam. W ogóle nie powoduje podrażnienia, ani ściągnięcia skóry, (nawet jeśli umyję twarz 2 razy po południu - wiem...przesada ;)).
    Po myciu poleconej przez Ciebie wody termalnej (marka zależnie od tego, na jaką jest promocja w aptece).

    Na dzień: serum The Oridinary Niacinamide 10% + Zinc 1% (mnie w ogóle nie wysusza) lub Liq CC serum light.

    Na noc: Bandi Peeling kwasowy na naczynka - rewelacja! Nie wiem jak on to robi, ale polikwidował mi wszystkie grudki, nawet dziwne, ciężkie do zaleczenia wypryski na dekolcie!

    Jako ochrona przeciwsłoneczna: Ideal Solei Vichy - matujący.

    Jestem Ci na prawdę wdzięczna za dobranie pielęgnacji, ponieważ skóra się uspokoiła, wygląda lepiej, zmniejszyła się ilość stanów zapalnych. Pozostał tylko problem zaskórników, ale mam nadzieję, że z czasem i na to wpłynie odpowiednia pielęgnacja.
    Mam nadzieję, że moja skóra nie przyzwyczai się za szybko do tych kosmetyków, ponieważ na prawdę mi służą i nie mam ochoty szukać nowych ;)

    Chętnie wypróbuję inne kosmetyki z serii Synchroline Rosacure: paulina.ferenc@gmail.com

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ziemolinko Kochana, dziękuję Ci za ten wpis, akurat w moje urodziny :) :) :)
    Rosacure fast zostało mi polecone przez panie z Superpharm chyba z rok temu, jako alternatywa (nawet lepsza) do Avene i od tamtej pory regularnie do tego kremu wracam. Lubię też Synchroline Sensicure, bardzo przyjemny żel, lekka wersja i dużo przyjemniej pachnąca niż Rosacure fast (tu mi zapach troszkę przeszkadza). Dostałam też jedną próbkę Rosaure intensive SPF 30 i na razie testuję, ale zapowiada się bardzo fajnie, więc będę polować na jakiejś promocji na pełne opakowanie.
    Moja skóra stała się nadwrażliwa po pewnej bardzo mroźnej zimie, natomiast dopiero kilka lat temu zaczęłam ją ratować, wcześniej nie przyszło mi do głowy, że można zrobić z nią coś więcej, albo raczej "dla niej". (Mądry Polak po szkodzie, jak to mówią...)
    W swojej pielęgnacji uwielbiam La Roche Posey żel do mycia Lipikar na zmianę z Effaclarem, do tego krem Effaclar Duo+ oraz Kerium DS (z racji na drobny trądzik oraz miejscowe ŁZS), natomiast w pielęgnacji mojej części naczyniowej mojej twarzy niezmiennie od roku już właśnie Synchroline Rosacure fast, naprawdę jest już niezbędny u mnie.
    Dodatkowo płyn micelarny Bioderma wersja do cery wrażliwej, woda termalna Uriage, krem Skinoren oraz od czasu do czasu oleje, no i w okresie kiedy słońce wychodzi filtr z LRP 50+ (ten polecany przez Ciebie super się u mnie sprawdza).
    Ostatnio do makijażu zamówiłam podkład z Annabelle Minerals, na razie czekam na przesyłkę, ale jestem ciekawa jak się sprawdzi na mojej cerze?
    mail: joablack [at] gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam witam. Jestes jedna z osob, ktore zaczely stosowac ten krem po prywatnej konsultacji z Toba i musze przyznac, ze poki co (po okolo dwoch tygodniach) swietnie sie sprawdza.

    Mam skore naczyniowa tlusta, sklonna podraznien i zaskornikow. Mialam problem z dobraniem kremu na dzien w okresie wiosenno-letnim. Kazdy lekki krem byl za lekki, a odrobine ciezszy powodowal ogromne przetludzczanie sie skory i zaskorniki (a niekoniecznie chronil przed uczuciem sciagniecia w ciagu dnia). Ten krem jest lekki, a mimo to zapewnia nawilzenie przez caly dzien.

    Stalo sie dokladnie tak jak przewidziala Ziemolina. Skora jest uspokojona w ciagu dnia i dzieki temu nie dochodzi do odwodnienia. Tym samym nie potrzebuje silnego, obciazajacego skore kremu nawilzajacego. Ziemolina tlumaczy dlaczego tak sie dzieje we wpisach o tradziku rozowatym.

    agata.guzdziol@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety nie udało mi się jeszcze znaleźć idealnego produktu na mój trądzik różowaty:( Póki co, raz na jakiś czas używam kremu rozex, codziennie - iwostinu rosacin oraz lekki krem brzozowy.Ponadto bardzo dobrze działają na moją cerę toniki z kwasami PHA, skóra jest wspaniale nawilżona i rozjaśniona. A teraz jestem w ciąży i skóra szaleje jeszcze bardziej, sprawdzone produkty przestają działać:(

    ewalena66@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stosowałaś tonik z 2% kwasem salicylowym? Stosuję go od 1,5 roku i widzę dużą poprawę kondycji mojej cery. Kiedy byłam w ciąży lekarz pozwolił mi go używać w takim stężeniu ja jednak wykluczyłam go z pielęgnacji w 1 trymestrze (jakoś musiałam się przemęczyć) i wróciłam do niego po ponad 2 miesiącach (dodam, żeby opanować problem po takiej przerwie zajęło mi to trochę czasu).

      Usuń
  26. Pielęgnacja mojej skóry, to nie lada wyzwanie. Ja, posiadaczka cery naczynkowej, tradzikowej i w dodatku z łzs-em potrzebuję odpowiedniego balansu miedzy oczyszczaniem, kojeniem i nawilżaniem. Pomaga mi w tym Effaklar K oraz Kerium DS, jednak ciągle szukam kosmetyku niezapychającego do ukojenia mojej "nazynkowej" - mam nadzieję, że będę miała okazje przetstowac rosaciure. asiajakobek1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Zrobisz kiedyś wpis o pielęgnacji trądzikowej cery nastoletniej? W internecie nie ma porządnych informacji, leki od dermatologa działają do pewnego momentu, zreszta nie można ich stosować cały czas. Dbam o swoją skore, ale nie wiem czy może nie robię sobie krzywdy? Taki wpis naprawdę by mi pomógł.

    Napisze swoją pielęgnacje, w razie gdybys miała czas rzucić na nią okiem albo któryś z czytelników miałby ochotę mi pomoc:
    -myje twarz 2x dziennie - rano physiogel (jest ultradelikatny a ja nie potrzebuje rano niczego mocnego) wieczorem żel effaclar
    -rano liq cc/krem biodermy sebium mat + filtr
    -na noc stosuje kilka razy w tygodniu coś stricte na niedoskonałości: albo bioderma sebium serum albo epiduo. Staram się żeby w tygodniu były dni w które nic nie nakładam, nie wiem, wydaje mi się ze nie powinnam jej przemęczać bo mam dopiero 17 lat.
    Z trądzikiem walczę od 6 lat, przetestowałem wiele kremów od dermatologów jednak działają tylko do pewnego momentu. Nie jest silny, na leki doustne się nie zdecyduje, nie ma takiej potrzeby, jednak małe ropniaki regularnie wyskakują i psują humor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej dopiero zauważyłam tematykę posta - przepraszam ze mój komentarz nie jest na temat, ale zależało mi żeby był to nowy wpis

      Usuń
    2. Hej, Twoja pielęgnacja wydaje się być w porządku, zwłaszcza jeśli chodzi o kierunek. Jest ochrona przed słońcem, są preparaty regulujące, coś na niedoskonałości i jeszcze antyoksydanty do tego. Oczywiście dobry kierunek to nie to samo, co sprawdzające się kosmetyki. Zawsze trzeba obserwować skórę. Czy jesteś zadowolona z jej stanu? Jeśli tak, to znaczy, że wszystko gra i nie ma potrzeby nic zmieniać. Jeśli nie - to co chciałabyś uzyskać, co Ci przeszkadza? Osobiście nie jestem fanką robienia przerw w pielęgnacji, tylko po to, żeby "nie męczyć skóry". Jeśli widzisz, że coś jest nie tak, cera jest obciążona, to oczywiście warto spróbować detoksu pielęgnacyjnego, ale nie ma sensu go robić, bo tak. Generalnie skórze trądzikowej robi dobrze stała, systematyczna pielęgnacja. Skórę zdecydowanie męczy permanentny stan zapalny związany z trądzikiem niż kosmetyki. Zresztą, mam wrażenie, że pogląd o męczeniu skóry pokutuje głównie w starszym pokoleniu - najlepiej myć się szarym mydłem i używać kremu Nivea, żeby "nie męczyć skóry":P Dobrze dobrana pielęgnacja nie męczy skóry a pomaga jej utrzymać prawidłowe funkcjonowanie.

      Używasz dość sporej ilości produktów, ale wszystko wydaje się być przemyślane. Nie ma w niej nic, co mogłoby szkodzić teraz czy na dłuższą metę. Skoro nie używasz nic stricte nawilżającego, to pomyślałabym ew. o kremie pod oczy, chyba że serum jest wystarczające.

      Jeśli chodzi ogólnie o pielęgnację nastoletniej trądzikowej cery, to generalnie możesz kierować się podobnymi zasadami, co przy trądziku dorosłych i trądziku w ogóle. Osobne preparaty powstają głównie dlatego, że to skóra z adult acne jest bardziej wymagająca. Młodsza skóra szybciej się regeneruje, lepiej znosi bardziej agresywne preparaty. Ale traktować skórę możliwie najdelikatniej zawsze warto. Tym bardziej, ze tendencja do trądziku może zostać na dłużej. Jeśli teraz bardzo się uwrażliwi skórę, to dbanie o nią w pozniejszych latach będzie o wiele trudniejsze.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    3. hej, dzięki wielkie za odpowiedz :)
      wiem, ze moja pielegnacja trzyma sie kupy. siedze w tym od kilku lat, nie bylo chyba w ogole takiego okresu bym pozostawila skore sama sobie. latanie od dermatologa do dermatologa, chwila przerwy i proba samej ogarniecia sytuacji, frustracja i wszystko powtarza sie od nowa - taki schemat u mnie wystepuje. problem lezy w tym, ze mimo pielegnacji pryszcze caly czas regularnie mi wyskakuja i nic sobie nie robia na moje proby ogarniecia sytuacji. sa pare dni, a potem zostawiaja po sobie przebarwienie. nie ma jakiejs masakry i wielkich ropniakow, po prostu moja skora nie jest czysta a na pewno daleko jej do ladnej, a szkoda, bo z zazdroscia patrze na moje ladne, zdrowo wygladajace kolezanki ktore niewiele robia dla swojej skory, a ja wrecz przeciwnie
      rok temu juz myslalam ze udalo mi sie przejsc okres tradziku, ale jak we wrzesniu wszytsko wrocilo, tak trzyma do dzisiaj, stad te moje prosby o pomoc tutaj.

      swoja droga - wlasnie wrocilam od dermatologa, nie bylo juz kremu ktory mogla mi przepisac a ktorego bym nie stosowala, wiec namowila mnie na antybiotyk Tetralysal i chyba sie na niego zdecyduje mimo wczesniejszych twierdzen, ze nie czuje potrzeby. wszytskie hormony w normie, wiec skoro kremy nie daja wiekszych efektow, to chyba nie mam innego wyjscia :)
      jeszcze raz dziekuje za odpowiedz! :)

      Usuń
    4. a propos kremu nawilzajacego - raz na jakis czas jak widze jakies oznaki potrzeby nawilzenia, to uzywam z la roche posay effaclara h, fajny jest i mi wystarcza. moja skora prawie nigdy nie jest podrazniona, nawet po wysokich stezeniach kwasu

      Usuń
    5. Myślę, że w takim razie na Twoim miejscu spróbowałabym uprościć i odciążyć pielęgnację a jeśli nastąpi poprawa - dodawać pojedynczo elementy i obserwować skórę.

      Osobiście uważam Physiogel za dość tłuste mazidło, które zostawia już ochronną, okluzyjną warstwę. Na to kładziesz serum, krem i filtr. Robi się z tego kilka warstw.
      Ja wiem, że filtry to najlepszy sprzymierzeniec skóry w walce ze starzeniem, ale moja skóra po prostu lepiej wygląda bez nich, stąd i moja pielęgnacja opiera się na delikatnym i systematycznym regulowaniu, tak żeby ochrona przeciwsłoneczna nie była konieczna (nie czuję jak rymuję:P).
      Na pryszcze i przebarwienia po nich bardzo polecam Ci Effaclar Duo+ i punktowo Effaclar AI - to naprawdę mocne kombo a jednocześnie nie maltretuje skóry. Już sam Duo+ jest super, ale wraz z AI jest mega moc.
      Nie wiem, czy używasz, ale bardzo cenię sobie działanie proszkowych/enzymatycznych peelingów. Nie są najtańsze, ale nadrabiają wydajnością (ja polecam z Sephory, ale dobre opinie ma też Sensilis i Cell Fusion C). Dobrym dopełnieniem są maski z glinki - zielona jest bardzo skuteczna, ale dość mocno ściąga skórę i ostatnio częściej sięgam po glinkę białą - też bardzo dobrze oczyszcza, ale skóra jest miękka i uspokojona po niej (ja pozwalam glinkom zaschnąć, wtedy lepiej oczyszczają).

      Oczywiście zrobisz jak będziesz uważać, ale ja spróbowałabym naprawdę zmienić pielęgnację na lżejszą. Może Twoja skóra jest jednak zbyt obciążona i stąd te wypryski?

      Celowałabym w coś takiego:
      Rano: płyn micelarny spłulany wodą lub delikatny żel (nie emulsja, chodzi o to, żeby na skórze nie było dodatkowych warstw), krem: Sebium Mat/Effaclar Duo+, w razie potrzeby coś punktowego (np. Effaclar AI),
      wieczorem: mycie (żelem), krem: Duo+/Sebium Serum, w razie potrzeby preparat punktowy.
      2 x w tygodniy peeling enzymatyczny, 1x w tygodniu maseczka z białej glinki.
      Dodatkowo: jakiś lekki krem pod oczy.

      No i obserwowałabym skórę.
      Możesz też zaryzykować i zrobić skórze detoks i zobaczyć, jak zareaguje i jaki naprawdę jest jej stan. Po pewnym czasie będziesz dokładnie wiedziała, co jest nie tak i wykluczysz wpływ niepasujących Ci produktów.

      M. ze Szczecina.

      Usuń
    6. wlasnie chyba stworze swoj schemat pielegnacyjny na nowo tak jak mi radzisz. duzo probowania przede mna :-) moze bedzie lepiej. dzieki za rady!

      Usuń
    7. Trzymam kciuki!

      M. ze Szczecina.

      Usuń
  28. Ciekawi mnie, czy ktoś z Czytelników miał do czynienia ze Skinception Rosacea - interesuję się tym preparatem od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mozna powiedziec, ze prawdziwa roznice w pielegnacji mojej cery z rumieniem robia dwie rzeczy. Po pierwsze RUBORIL po drugie rezygnacja z myca twarzy woda z kranu i zelem/pianka/olejkiem. Obecnie (za pomoca platka kosmetycznego) myje twarz tylko woda URIAGE. I wazne aby robic to bardzo delikatnie. Gdy potrzebuje zmyc maijaz - przed woda termalna uzywam micela Avene. Chetnie sprawdzilabym krem-zel ktory polecasz (ten bez filtra0 bo mam wrazenie, ze ruboril delikatnie wysusza mi skore (choc i tak jestem z niego bardzo zadowolona). Aha, polecam tez sprawdzic poziom nawilzenia powietrza w domu. Suche powietrze bardzo zaostrza u mnie rumien i podraznienia. Zainwestujce w dobry nawilzacz powietrza. Powodzenia buraczki!

    martan29@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam serdecznie :) cera przysparza mi wiele problemów. Mogę ją określić jako trądzikową, tłustą.Często jest zaczerwieniona i łuszczącą się. Potrzebuje intensywnego złuszczania, jednak nie zapominam o nawilżaniu i ochronie przeciwsłonecznej. Gdyby się udało podaje meila:) domcia16@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Walcze z cera naczynkowa juz od bardzo dawna, na razie efekty sa, chociaz powolutku. Zaczelam od wizyty u dermatologa, ktory wyleczyl poczatki tradziku rozowatego (Rozex & Skinoren). Duzo dal mi tez ten blog - dziekuje :) Cera mieszana w kierunku tlustej (tlusty wlasciwie caly srodek twarzy, nie tylko strefa T, policzki rowniez), naczyniowa, wrazliwa, wiek 37 lat, wiec juz dojrzala ;) Myje poleconym tu Lipicarem, potem tonik Biodermy Hydrabio. Pozniej: na dzien serum z wit C, krem nawilzajacy, filtr 50; noc: krem Avene Eluage z retinaldehydem. Chce wprowadzic tez kwas laktobionowy i azelainowy. Duzo daly mi tez zabiegi IPL, ktore poprawily stan cery. Z przyjemnoscia sprobuje Rosacure, wiec zglaszam sie do konkursu :) Synchroline jeszcze nie probowalam. Blog juz polubiony na Facebooku :) Ewa e-mail: e.ffka@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Płytko unaczynioną cerę dostałam w genach tylko, że u nas problem dotyczy całego ciała. Stąd działać muszę nie tylko na delikatną skórę twarzy, cała reszta też potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji. Stosuję suplementację witaminami C i K, żele do mycia ciała i twarzy wybieram bez drażniących składników jak SLS. Cały rok towarzyszy mi ochrona przeciwsłoneczna. Mechaniczne peelingi powoli zamieniam na enzymatyczne (powoli ponieważ jeszcze nie znalazłam swojego ideału wśród enzymatycznych). Testuję wszelkie półprodukty przeznaczone do cery z naczynkami ale niezastąpione pozostanie serum z witaminą C. Nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji. Z marką nie miałam jeszcze do czynienia ale z chęcią się z nią zapoznam :)
    mail:paulapaulina_92@o2.pl
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja pielęgnacja to wieczna walka. Nie dość że naczyniowa to jeszcze mieszana ze skłonnością do wyprysków. Raz lepiej raz gorzej.
    Jestem właśnie na etapie szukania dobrego kremu. Z chęcią wypróbowałabym krem który w końcu przyniesie mi ulgę. Wypróbowałam już chyba wszystkie dostępne na rynku...

    marta.jedrus@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. 44 lata cóż począć? Cera płytko unaczyniona.Aktualnie/ Rano tonik różany lub micel lrp, flavo c, svr ruboril spf 50. Wieczór demakijaż płyn micelarny lrp do cery nadreaktywnej, woda plus żel lipikar, woda termalna uriage i na koniec ivostin reliftin. Gdy moja potrzebuje spokoju lipikar baume. Uwielbiam maski algowe Z bielendy. Profil na fb polubiony chętnie wypróbuję to cudeńko. S3kawka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Rano:płyn micelarny, woda termalna lub tonik ostatnio Vianek, serum z witaminą C Liqq, krem nawilżający Iwostin i filtr Anthelios fluid barwiący SPF 50. Wieczorem: myję twarz delikatnym żelem (teraz akurat Glossier) płyn micelarny, tonik, krem pod oczy ostatnio Vianek lub Kiehl's z awokado, od niedawna serum Bioderma Hydrabio i krem nawilżający Iwostin. Ogólnie bazuję na kosmetykach aptecznych. Kiedyś stosowałam kosmetyki z kwasami/retinolem, ale własnie zakonczylo się to pękniętymi naczynkami i mam wrażenie, ze rowniez niewielkie linie pod oczami się pojawily. Choć trudno stwierdzic jaka jest rzeczywista przyczyna. Teraz delikatna pielęgnacja, nawilzanie i ochrona. Kupiłam tez pólprodukty i po raz pierwszy zrobię serum. Natchnął mnie blog everish, o którym dowiedzialam się dzięki Tobie:) Kosmetykow Synchroline nie probowalam, choc kiedys bylam bliska kupienia filtra Aknicare.
    pozdrawiam
    juliadanell@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy wiecie jak często można stosować KAWITACJE??? mam cerę naczynkową, wrażliwą, a z drugiej strony zaskórnikową , tłustą. Na nosie mam mnóstwo zaskórników. Mam urządzenie do domowej kawitacji i nie jestem pewna, czy mogę używać kawitacji co tydzień.
    Jeżeli nie to proszę może podpowiecie mi czy jest jakiś dobry PEELING ENZYMATYCZNY, nie perfumowany i który byłby dobry dla wrażliwej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj, moja cera jest sucha, naczynkowa i często się odwadnia, za twoją radą zakupiłam krem LRP Hydreane riche oraz serum Liq CC, świetny duet, do mycia twarzy używam żelu z AA do cery atopowej, i to by było na tyle, plus maseczki do cery suchej min 1 raz w tygodniu; obecnie moja cera zaspokojona od kątem naodnienia a rumień wyciszony (świetny ten Liq CC riche!), na okres letni powinnam dołączyć coś z filtrami, pozdrowienia! na face profil lubię i obserwuję ... emkk.85@wp.pl ewela

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja skóra, dotąd nie sprawiająca problemów, przeszła w ultra wrażliwa i naczyniowa po ciąży. Zglupiałam ;) bo nagle się okazało, że moją pielęgnację szlag trafił. Teraz próbuje ją przede wszystkim ukoić serią Lipikar, do likwidacji rumienia jeszcze nic nie znalazłam.

    elunia100@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja po konsultacji z Tobą, od nie za długiego czasu zaczełam stosowanie własnie rosacure fast i faktycznie różowienie się jest naprawdę zminimalizowane, wiec ciekawa jestem jak to będzie przy dłuższym stosowaniu. ;) Za jakiś miesiac muszę się zacząć rozglądać za filtrami więc może wtedy wersja tego kremu z filtrem, tylko obawiam się że może to być za ciężki krem pod makijaż. Niestety już ta wersja bez filtra się nie sprawdza, makijaż trzyma się duuużo krócej. Możliwe że jest to też kewstia peelingu kwasowego na naczynka Bandi który używam na noc, jak sądzisz? A może to kwestia tego że skóra przyzwyczaja się do nowej pielęgnacji? Troche mi ją zrewolucjonizowałaś :)
    W tym momencie moja pięlęgnacja to
    Demakijaż olejkiem + żelem do mycia twarzy kojącym z bandi do tego płyn dwufazowy z mixy
    na noc peeling kwasowy na naczynka bandi
    na dzień rosacure fast
    plus pod oczy krem z kwasem laktobionowym z neostraty
    No i baaaardzo sobie to wszystko chwalę ;)

    Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkie posiadaczki księżniczek ;)

    wygodka(at)gmail.com

    wpisałam (at) zamiast @ żeby jakiś bot mi nie wykorzystał maila do wysyłania spamu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, u mnie Rosacure fast wchłania się praktycznie bez sladu, ale moja skóra staje się z wiekiem coraz bardziej sucha, wersja z filtrem też sprawdza się u mnie swietnie. Moze powinnaś lepiej utrwalić makijaż? czy stosujesz sypki puder? wypróbuj Dermablend Vichy https://kosmostolog.blogspot.com/2015/06/w-poszukiwaniu-extremalnego-matu.html
      Warto tez wypróbowac matujace działanie herbatki z wierzbownicy.

      Usuń
  40. Z uporaniem się z wieloletnim trądzikiem bardzo pomogło mi leczenie endokrynologiczne oraz dbanie o dietę (nie jest to może ideał, ale staram się dbać o niski indeks glikemiczny). O ile, krótko po drożeniu leczenia odeszły permanentne zmiany ropne, o tyle moja skóra przez jakiś czas nadal pozostawała tłusta. Z taką skórą, mając wieloletnie doświadczenie "trądzikowca" w miarę potrafiłam sobie poradzić - nie katowałam jej mocnymi detergentami, stawiałam na preparaty mikrozłuszczające. Niestety tej zimy moja skóra diametralnie się zmieniła i trwa to, aż do dziś... Są dni gdy jest tak sucha, że aż boli, praktycznie każdy sposób mycia ją odwadnia oraz pojawiły się zaczerwienienia (mam mocno oliwkowo-ziemistą karnację i nawet po wysiłku nigdy się nie rumieniłam). Wykluczyłam problemy z hormonami tarczycy. Mój schemat pielęgnacji - choć to może za dużo powiedziane, bo reaguję z dnia na dzień, na potrzeby skóry - wygląda mniej więcej tak:

    Rano:
    - zazwyczaj przetarcie hydrolatem z kocanki, rzadko umycie żelem z łagodnymi detergentami
    - woda Uriage
    - krem pod oczy
    - w słoneczne dni i wtedy gdy wiem, że będę wychodziła filtr Synchroline Akincare 30 SPF lub krem nawilżający

    Wieczorem:
    - zazwyczaj myję twarz mleczkiem i spłukuję wodą
    - woda uriage/ hydrolat z kocanki/ czasem napar z ziół
    - zazwyczaj serum z witaminą C
    - raz w tygodniu preparat mikrozłuszczający lub peeling enzymatyczny + maska nawilżająca (kremowa lub w płachcie z kwasem laktobionowym, choć jest go tam pewnie bardzo mało)

    Do tej pory z marki Synchroline używałam filtra Aknicare (bardzo go lubię, szybko się rozsmarowuje, nie zostawia smug, prawie nie bieli), sprayu Aknicare do dekoltu i pleców (też super, choć można pewnie próbować poradzić sobie i preparatami do twarzy), krem pod oczy z retinolem (tu używałam prewencyjnie, więc do końca nie mogę powiedzieć o efekcie "wow", ale to przyjemny i nieuczulający krem).

    Pozdrawiam serdecznie!

    sierpniowa.wrzesniowa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak ja sie cieszę ,że przeczytałam ten artykuł :)!!! Wreszcie wiem co robić, żeby nie wygladać jak Indianin,zaczynam kuracje,pozdrawiam cieplutko ;)wręcz ściskam goraco :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam 20 lat i trądzik(nie jest to ciężka postać). Moim problemem jes drapanie. Jakiś czas temu przeczytałam, że nagietek działa przeciwzapalnie i jest ogólnie dobry na trądzik i drobne rany. Dwa razy dziennie przecieram twarz jego naparem. Wiem, że to trądzika nie wyleczy. Czytając Twojego bloga zastanawiam się czy taki napar trzeba osuszać na twarzy? Podobno taki nagietek działa jak antyoksydant. Czy według Ciebie Ziemolino taki napar może chronić przed wolnymi rodnikami? Nagietek jest tani i można go mieć w ogródku. Od kiedy odkryłam tego bloga jest on moją ulubioną lekturą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, jeżeli nagietek tak Ci słuzy, to go stosuj. Najcenniejsze są własne obserwacje i umiejetnośc słuchania swojej skóry:) Buziaki!

      Usuń
  43. Czytam i nie wierzę w jakiej nieświadomości żyłem. Rozbawię Was ale cała rodzina łącznie ze mną ze wzgledu na wystepujacy rumien po wysilku, alkocholu itp myślała że mam problemy z ciśnieniem Robilem echo serca, ekg, różne badania dosłownie kino :)Dziękuję Ci Ziemolino za to co robisz. Niech Bòg ma Cię w swojej opiece. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to sie usmiałam od rana:) Dziekuje!

      Usuń
    2. Ziemolino prośba
      Mam 37 lat , jadę od dłuższego czasu na Aknenormin (małe dawki)
      Stosuję co 3 dni Liq CC rich na noc, na dzień nakładam Bioderma Hydrabio Legere i jest nieźle. Za twoją namową użyłem ostatnio Anthelios fluid ultra light SPF 50 i powiem że jest reeewelacja. Tak dobrego kremu nigdy nie miałem- nie piecze, matuje- dosłownie zaczynam dzień z bananem na twarzy :) i w związku z tym pytanie czy mogłabyś polecić krem na dzień o konsystencji i działaniu dwóch powyższych kremów ale bez filtra ? Z góry dziękuję i Pozdrawiam.
      Adam
      Ps. Będziesz może w Warszawie lub okolicy? - chciałbym umówić się na konsultacje.
      Acha używałem Hydreane legere, riche, Cethapil , czy rosacure fast ale jeżeli o mnie chodzi nie umywają się do LRP Anthelios fluid ultra light Ta delikatność ten macik bajka :)

      Usuń
    3. Jeszcze raz ponieważ wkradł się błąd" ... czy mogłabyś polecić krem o działaniu i konsystencji LRP Anthelios fluid ultra lekki ale bez filtra.

      Usuń
    4. Adamie, Anthelios ultralekki to krem z filtrem, jego zadaniem jest przede wszystkim chronic przed słońcem i owszem ma bardzo przyjemna i wręcz kojaca bazę, ale jest głównie filtrem. Moze inaczej, czego oczekujesz po kremie, co ma robic ze skórą? Może cos dobiorę:)

      Usuń
  44. Witaj Ziemolino!
    Proszę pomóż coś, doradź kochana...
    Mam 34 lata i cere chyba mieszaną/tłusta i odwodnioną. Przez 2 ostatnie miesiace stosowałam Atrederm i rezulaty byly ok (do kuracji wróce we wrzesniu i wydłuze ja o kilka misiecy). Po atre skóra sie uspokoiła i wygładziła, jednak złuszczała sie bardzo nierównomiernie, w rezultacie mam sporo miejsc ze skórkami i nie wiem czym sie tego pozbyc zeby zupełnie to zniknęło...musze na codzien używac podkład i po jego nałozeniu nie mogę wtedy patrzec w lustro i płakać mi sie chce..Jakim krem mi pomoże?? Kupiłam serum liq cc, ale jeszcze nie używam. Mogłabyś mi poradzić jaki krem na noc a jaki na dzień powinnam uzywac zeby pozbyc sie "skór"? Czytałam wszystkie posty, ale i tak jestem zakręcona i nie wiem co wybrać..jesteś moja ostatnia nadzieją..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co płakac, prawdopodobnie nabawiłas sie ŁZS polecam kerium DS krem na dzień i na noc do całej twarzy i ewentualnie Clotrimazolum miejscowo na miejsca, które łuszczą sie najbardziej. Po złagodzeniu objawów stosuj Kerium tylko na dzień a na noc wprowadz preparat z kwasem laktobionowym, dobrze robi skórom zmaltretowanym Atredermem np. peeling Bandi na naczynka.
      i polecam lekturę postów:
      https://kosmostolog.blogspot.com/2015/04/nie-wszystko-suche-co-sie-uszczy-o.html
      https://kosmostolog.blogspot.com/2015/05/kremy-do-uszczacej-sie-skory.html

      Usuń
  45. Ciekawy kosmetyk! Chce go przetestowac;)
    Buziaki kochana!
    Zapraszam także do mnie :)
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. A ja niestety błądzę, ale któż z nas nie błądzi? Dla niektórych 'zaczynam nowe życie' oznacza 'odchudzam się' albo 'rzucam palenie', a dla mnie to raczej 'robię porządek w szafce z kosmetykami'. Dążę do minimalizmu i już udaje mi się otrzymane w prezencie nietrafione kremy oddawać koleżankom i ciociom, ale wciąż czuję, że w mojej pielęgnacji panuje chaos. Przestałam nakładać na twarz to, co po prostu ładnie pachnie, albo smarować się kremem 'bo przecież każda z nas robi to na wieczór'. Staram się kupować takie kosmetyki, które faktycznie działają i nie kuszę się już na promocje.
    Obecnie: rano: przemywam twarz wodą, nakładam krem nawilżający Tołpy (nie jest to, moim zdaniem, 'ten jedyny' - jeśli chodzi o nawilżanie to jestem właśnie na etapie poszukiwań, wpisałam sobie na listę ten Synchroline, o którym piszesz, bo mam wrażenie, że z biegiem lat i walki z trądzikiem moja skóra jest ciągle różowa...), makijaż
    Wieczorem: zmywam makijaż płynem do higieny intymnej z Rossmanna (nie pamiętam nazwy, marka własna Rossmanna - myję tym płynem również włosy i ciało, bardzo uniwersalny produkt, nigdy nie zrobił mi krzywdy), nakładam na twarz serum LIQ CC (objawienie! serum rich, bo o tym mówię, jest wspaniałe, cera jest taka rześka, dodatkowo pomaga pozbyć się zaskórników, drobne wypryski szybciej się goją) lub Effaclar H (czasem stosuję na zmianę z LIQ CC, czasem kilka dni Effaclar H a kilka dni LIQ CC, ponieważ mam wrażenie, że czasem serum mnie wysusza - nie mam pojęcia od czego może to zależeć, bo czasem stosuję 10 dni bez problemów a czasem po 3 zauważam lekką suchość skóry).
    Raz na kilka dni robię domową maseczkę ze spiruliny.
    I właściwie to koniec. Niewiele tego... Ale mając 26 lat jestem obecnie po kilku latach testów, które chyba miały poważniejsze skutki, niż mi się wcześniej wydawało. Kiedy w wieku 20 lat pojawił się u mnie trądzik, myślałam, że mam skórę z kamienia - stosowałam na nią najpierw kremy antytrądzikowe z apteki, potem te na receptę, Locacid, Atrederm... Zawsze myślałam sobie 'wyplenię te pryszcze to się zajmę odbudową skóry'. Niestety, nigdy nie udało mi się osiągnąć satysfakcji ze stanu skóry, stosowałam więc kolejne kuracje złuszczające i miałam nadzieję, że to już po tej nadejdzie czas nawilżania i łagodzenia. Zdarzało mi się poparzyć retinoidami, ale co tam - w końcu jeszcze raz i już nawilżam, nie? Teraz mam wciąż lekko zaczerwienioną twarz, niezależnie od tego, co stosuję na skórę. Nie przyszło mi jednak do głowy stosować preparaty dla skóry naczyniowej - w końcu zawsze uważałam siebie za kogoś o skórze słonia. Powoli jednak zmieniam podejście i uczę się jak w łagodny sposób regulować zmiany, choć mam w pielęgnacji braki - przez lata raczej ją atakowałam niż pielęgnowałam.
    Pozdrawiam :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  47. Dziękuję Ci za ten wpis! Ponad rok twmu przejrzałam całego Twojego bloga w celu znalezienia informacji na temat cery naczyniowej, trądzikowej i zostałam już na stałe ;)

    Do pielęgnacji swojej cery stosuję następujące kosmetyki

    1. Oczyszczanie twarzy płyn micelarny Bioderma Sensibio AR i LRP Lipikar żel, następnie woda termalna (w zależności jaka jest dostępna, najczęściej LRP lub Uriage) lub woda różana.

    2. Rano serum Liq z Wit C., krem Rosaliac również LRP, następnie obowiązkowo krem z filtrem spf50 Vichy ideal soleil.

    3. Wieczorem krem LRP Effaclar Duo i Serum LiqCe.

    4. W razie potrzeby dla nawilżenia Avene Cicalfate.

    5. Złuszczanie peelingiem enzymatycznym z Pharmaceris.

    6. Maseczka z czerwoną glinką raz w tygodniu i również raz w tygodniu ale naprzemiennie maski algowe, nawilżające i oczyszczające.

    Zimą wykonałam również serię zabiegów zamykania naczynek.

    Przede wszystkim staram się obserwować potrzeby skóry i szanować ją - nie wystawiam na słońce bez filtra, nie pocieram nadmiernie, stosuje delikatne kosmetyki, pieszcze ją i chucham na nią ;) chętnie przetestuje bohatera wpisu - słyszałam pozytywne opinie ;) mój mail martyna_pasek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Komentując wpis o Twojej codziennej pielęgnacji pytałam, który z kremów będzie lepszy - wyżej wspomniany czy drugi, o którym wtedy wspominałaś. Kupiłam Synchroline, zaczęłam używać regularnie i pod koniec pobytu w Polsce kupiłam drugą tubkę na zapas, bo miałam obawy co do jego dostępności w kraju w którym mieszkam. To chbya świadczy o tym, jak dobre wrażenie na mnie zrobił :D Pierwszy raz od dawna używam kremu z przyjemnością, dlatego nie pogardzę szansą wygrania trzeciej tubki, choć wszystko wskazuje na to że i tak kupiłabym ją sama :D Moja pielęgnacja przedstawia się następujco:
    Rano - zazwyczaj przecieram twarz chusteczką dla dzieci Tami lub emulsją micelarną Emolium, następnie woda winogronowa Caudalie lub hydrolat różany, serum rozjaśniające z wit. C z Bielendy (LIQpharm testowałam, ale mi nie podeszło, za to Bielendę uwielbiam, to juz moje trzecie opakowanie na przestrzeni roku), na to krem Synchroline zmieszany z zieloną bazą Alverde.
    Wieczorem: ścieram makijaż olejem (właściwie jakimkolwiek, często kokosem lub innym kuchennym), potem myję twarz płynem do kąpieli Babydream fur mum, woda Caudalie, peeling Iwostin z kwasem laktobionowym z dodatkiem oleju jojoba.

    Olej jojoba dodaję też czasami do kremu Synchroline.

    To pielęgnacja podstawowa, raz na jakiś czas peeling enzymatyczny enaturalne, maseczki z glinek: białej i czerwonej, węgla aktywowanego, płatków oswianych, spiruliny, borowiny (ale nie podgrzewam jej) lub jakaś w płachcie.

    mail: merkuria69@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Przede wszystkim drogie kobiety: Czerwony to też kolor! Nie bądźmy rasistkami :D

    A tak na poważnie. Ja raczej nie miałam nie miałam problemu z wrażliwą skórą, do momentu aż rozpoczęłam kurację Izotekiem :) od tej pory, moja twarz jest wręcz ekstremalnie wrażliwa. Uwielbiam pytanie "Sylwia, co ty taka czerwona?' :D 'Ano, ostatnio tak lubię'. Śmieszki śmieszkami, ale czasami naprawdę jest to uciążliwe i trochę kłopotliwe. Staram się w jakiś sposób minimalizować, efekty doborem pielęgnacji, chociaż szczerze mówiąc łatwo nie jest, tym bardziej mając ograniczone pole do popisu. Aktualnie mój schemat wygląda następująco:

    Rano:
    1. Myję twarz emulsją Vianek/Cetaphil, następnie woda termalna (dużo, dużo wody), serum z witaminką C (ale tylko w postaci olejowej, inne formy jednak mnie zbyt podrażniają, nawet LIQCC, czego bardzo żałuję), a na koniec krem nawilżający LRP Hydraphase Intense Legere

    2. Wieczorem: Myję twarz żelem LRP Lipikar, woda termalna, a na koniec tonik z glukonolaktonem, zamiennie z tonikiem z kwasem laktobionowym.

    Aktualnie bazuję głównie na kwasach PHA, które wykonuję sama :) jeden raz w tygodniu (czasami rzadziej) stosuję Locacid, bo jednak pomimo kuracji Izotekiem, problem trądziku całkowicie nie zniknął, a retinoid stosowany w takiej częstotliwości, dosyć dobrze sobie radzi z różnego rodzaju niespodziankami :)

    Dodatkowo jeden raz w tygodniu stosuję maseczkę z białej glinki wymieszaną z peelingiem enzymatycznym, po takim złuszczaniu nakładam na noc serum LIQ CE. Czasami odzywa się również moje ŁZS, a wtedy niezastąpione okazuje się znane już wszystkim Kerium DS :)

    Podsumowując, moja pielęgnacja jest dosyć prosta, ale o dziwo nawet dobrze się sprawdza :) nie jest idealnie i pewnie nigdy nie będzie, ale jakoś daję radę :) nie ma się co zbytnio zamartwiać, tym bardziej, że jestem zdrowa i mam dwie sprawne ręce, a to że lubię się trochę czerwienić, no cóż, bywa :) widocznie taka moja uroda :)

    PS. Ziemolino, wspaniały wpis, a zdjęcia mistrzowskie. Po prostu uwielbiam! :)

    Pozdrawiam!

    sylwia061@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Droga Ziemolino, temat świadomej pielęgnacji zainteresował mnie dopiero niedawno (cóż, lepiej późno niż wcale) i poszukując źródeł informacji trafiłam na Twojego bloga. Po pierwszym przeczytanym poście zaczęłam studiować wpisy od samego początku. Posty na temat cery naczynkowej i wrażliwej otwierałam z nastawieniem, że to mnie nie dotyczy, ale zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć. Przeraziłam się kiedy odpowiedziałam twierdząco na właściwie wszystkie pytania diagnozujace skórę naczynkową i zrozumiałam, że mój częsty burak na twarzy to nie 'taka moja uroda' a wstęp do trądziku różowatego. Głupota mojego myślenia chyba przeraża mnie jeszcze bardziej.. W tym miejscu pozostaje mi podziękować, że dzięki Tobie mam szansę podjąć działania w momencie kiedy czerwona twarz nie jest jeszcze stanem permanentnym. Dziękuję Ci, że bezinteresownie dzielisz się swoją wiedzą i pomagasz w walce o piękną i zdrową skórę.

    Moją pielęgnację na ten moment chyba można określić jako poszukiwania. Ilość dostępnych produktów i półproduktów jest ogromna i można się w tym pogubić. Do tego muszę połączyć pielęgnację skóry lekko przetłuszczającej się z rozszerzonym porami i zaskórnikami z pielęgnacją skóry naczynkowej.
    Na ten moment rano przemywam twarz wodą i przecieram naparem z kwiatu lipy, następnie nakładam serum z witaminą C Biochemii Urody i krem z filtrem 50 ziaji. Wieczorem oczyszczam skórę olejkiem myjącym stworzonym z oliwy i emulgatora i domywam żelem micelarnym z ziaji. 3 razy w tygodniu przecieram twarz tonikiem AHA/BHA z Biochemii Urody. Później Hascoderm lipożel na zmianę z serum z azeloglicyną i witaminą B3 z Biochemii Urody. Raz w tygodniu maseczka ze spiruliny, a pod nią lekki krem nawilżający z nagietkiem sylveco wymieszany z kilkoma kroplami oleju z pestek malin.
    Nie wiem jeszcze czy taka pielęgnacja będzie mi służyć, za krótko ją stosuję.
    Jeśli widzisz Ziemolino jakieś błędy, proszę wskaż mi je. Będę ogromnie wdzięczna za każdą radę.
    Jeszcze raz dziękuję, że tworzysz to miejsce!
    Serdecznie pozdrawiam, Ania.

    E-mail a.fratczak95@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Super, sama mam skórę naczynkową i czasami nie wiem jak mam sobie z nią poradzić. Czytając twoje posty mam nowe inspiracje do walki z naczynkami. Naprawdę kawał dobrej roboty. Co powiesz na wspólną obserwację? Zostawiam follow i zapraszam również do mnie; http://e-ster85.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. Mój problem z trądzikiem różówatym zaczął się jakieś 3,5 roku temu-odziedziczona cera naczynkowa + silny stres związany ze zmianą pracy. Dermatolog zalecił mi badania w kierunku pasożytów-ukrytej "pamiątki" z wakacji, stosowanie Rozexu (przez ponad 2 lata, jak się później okazało kuracja wg. ulotki powinna trwać max. pół roku), Acnederm oraz na początek jakieś antybiotyki których nazw już nie pamiętam. Dodatkowo zostałam wzbogacona (a mój portfel ogołocony) o witaminy i wiedzę, którą można znaleść w 1 lepszym artykule o tej przypadłości. Najlepiej nie jedz czekolady, ostrych przypraw, tłustych rzeczy, nie pij alkoholu unika słońca i stresu a tak wogóle to zamknij się w szczelnej bańce i z niej nie wychodź. Po 1,5 roku mizernych skutków terapii u dermatologa przez przypadek natrafiłam na informację o toniku z 2% kwasem salicylowym i zmianie pielęgnacji. Okazało się, że kosmetolog pomógł mi bardziej niż absolwent medycyny. Od tej pory z półproduktów robię wspomiany tonik i używam kojącego kremu do cery suchej Pharmaceris Lipo-Rosalgin, który wkońcu spasował mojej cerze metodą prób i błędów. Dodam na koniec, że Pani dr nie była zainteresowana co przyczyniło się do polepszenia stanu mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
  54. Witaj! Dzięki za wpis o Synchroline - kiedy zetknęłam się z tą marką pierwszy raz nie było prawie żadnych opinii o tych produktach.

    Bloga znalazłam ponad dwa lata temu - jak kosmetyczka z którą umówiłam się na zabieg z kwasem azelainowym - potraktowała mnie mikrodermabrazją i kwasem glikolowym...to była tragedia dla mojej cery naczynkowej - nie byłam tego świadoma niestety. Skóra mnie strasznie piekła - na co zwróciłam jej uwagę, ale trochę mnie zbyła. Po tym wszystkim szukałam w internecie, co można z tym zrobić - i dodatkowo poszłam do Ziko Dermo - pani z apteki mnie uratowała - popatrzyła na moją twarz i wlepiła do rąk Rosacure Fast. Już po pierwszym użyciu było widać efekty. Potem sięgnęłam też po Rosaure intensive SPF 30 - ale zdecydowanie dla mojej skóry lepszy efekt dał Rosacure Fast.
    Dzięki Twojemu blogowi odkryłam coś na zmianę - bo moja skóra się jakoś łatwo do kremów "przyzwyczaja".
    Teraz mój schemat pielęgnacyjny wygląda tak: ( zmodyfikowany - bo jestem w ciąży :):

    1. Rano mycie: Effeclar H - krem myjący - planuje zmienić - trochę za bardzo mnie teraz wysusza - mam przygotowany i zakupiony żel myjący z Vianek - enzymatyczny z czarną porzeczką - zobaczymy co będzie :)
    2. Tonik nawilżający Sylveco - Hibiskus - do cery naczynkowej ( na zmianę z wodą termalną Avene)
    3. Na zmianę krem: LRP Rosaliac AR lub LRP Hydraphase Intense Legerelub Rosacure Fast ( te trzy kremy dobre dla mnie :))
    4. Zakupiłam i właśnie używam już filtr AntheliosXL 50+
    5. Czasem fluid matujący Iwostin Purritin
    6. Wieczorem: mycie i tonik/woda - tak samo
    7. Dodatkowo: Wcześniej Skinoren/ teraz Effeclar Duo+

    Poza codzienną pielęgnacją: Wcześniej: raz w tygodniu maseczka z alg z zieloną glinką z Bielenda Proffesional - fajnie wyciszała moją skórę - świetny efekt chłodzący. Teraz maseczka z glinką czerwoną lub różową.
    Planuję się wybrać do kosmetyczki, która uratowała mi twarz po tej dawnej "wpadce" - zabiegi, które "dobrze robiły" to mikronizowane algi, zabiegi z witaminą C, i chyba kiedyś była jeszcze ampułka z wyciągiem z malin - częściowo już nie pamiętam - ale miałam idealną twarz na ślub :))

    Chętnie przyjmę prezent z Synchroline ;)

    P.S. Planuję jeszcze zakup słynnego serum LiqCC
    P.S.1. Dziękuję za wszelkie inspiracje.
    P.S.2. email: iwona.kafel@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Również, jak kilka moich poprzedniczek, odziedziczyłam cerę płytko unaczynioną po mamie :) Opieka nad nią jest obecnie dla mnie wyzwaniem, bo z pomocą Twojego bloga potwierdziłam niedawno swoje przypuszczenia, że cierpię także na ŁZS (na szczęście na razie tylko w okolicach płatków nosa).
    Staram się znaleźć balans w pielęgnacji:
    - do mycia twarzy używam olejku hydrofilnego (nie bawię się w długie masaże – im krócej dotykam skóry, tym dla niej lepiej, a poza tym wolę nie dokarmiać grzyba :) ); osuszam ją delikatnie, nie pocieram,
    - jako tonik stosuję hydrolat różany z kwasem laktobionowym 10%,
    - krem, którego aktualnie używam to La Roche Posay Kerium DS; łuszczenie i grudki przy nosie widocznie się zmniejszyły,
    - dodatkowo stosuję serum z witaminą C na dzień lub na noc (np. Liq CC, ostatnio testuję The Ordinary), wysokie filtry SPF50+ (np. Anthelios, chociaż duże nadzieje wiążę z Avene Sunsimed), okazjonalnie wodę termalną Uriage, co jakiś czas robię maseczki z glinki, unikam słońca, jeśli tylko mam taką możliwość (plan na sezon letni 2017 – kupić kapelusz z szerokim rondem), rzadko piję alkohol.

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jestem wolna od popełniania błędów pielęgnacyjnych (np. jakiś czas temu miałam nieudany epizod z kwasem migdałowym, nie wierzyłam, że może być zbyt drażniący ;) ; spodobała mi się również azjatycka pielęgnacja, ale skutecznie odstraszyło mnie od wszelkich drożdżowych ekstraktów przybierające na sile ŁZS). Niemniej obecny schemat jak dotąd sprawdza się i jest dla mnie punktem wyjścia w dążeniu do utrzymania ładnej cery. Rosacure Fast chętnie wypróbuję, bo nie używałam jeszcze żadnych kremów dedykowanych skórze naczynkowej, które eliminują rumień. Przyda mi się zwłaszcza, że nie robię makijażu, stosuję tylko sypki puder transparentny :) Za to bardzo lubię moją cerę!

    email: imway@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Witaj Angeliko. Z cerą naczyniową, która niestety w tej chwili doszła do trądziku różowatego, borykam się od 25. roku życia, czyli od 7 lat. Próbowałam wielu produktów metodą prób i błędów. Trzymam skórę w ryzach, jej stan nie pogarsza się póki co. Obecnie stosuję delikatny żel do mycia twarzy La roche posay, naprzemiennie krem effaclar duo plus i baume ap. Brakuje mi dobrego, delikatnego kremu szczególnie ma dzień, który łagodziłby moją wymagajacą skórę, a taki według Twojego opisu wydaje się być właśnie Synchroline :)

    sylwiamil@gmail.com

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  57. Jestem posiadaczką skory naczyniowej, przeszłam już z nią bardzo wiele, mam nadzieje, że moja obecna pielęgnacja jest optymalna. Produktów o których piszesz w tym poście jeszcze nie miałam okazji testować. Moja pielęgnacja opiera się na łagodnym oczyszczaniu (żel Tołpa i płyn micelarny), stosowaniu serum LIQ CC oraz filtry UV (obecnie mam z Zaja med), krem pielęgnacyjny stosuje na noc (Tołpa do naczynkowej), jeśli pamietam to stosuje też wodę termalną :) pod oczy używam krem Siberika (przeciwzmarszkowy). Staram się też dużo pić wody, jeść produkty bogate w antyoksydanty i nie stresować się za bardzo. Pozdrawiam Marzena kruczkowska.marzena@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Moja wrażliwa, trądzikowa, naczyniowa księżniczka jest szalenie wybredna. Już wiem, że wybitnie nie lubi glikoli propylenowych, alkoholu, sls i sles.

    Rano delikatnie myję ją łagodnym żelem antybakteryjnym ZiajaMed i osuszam ręcznikiem papierowym delikatnie przykładając je do twarzy (NIGDY nie pocieram cery, bo to zawsze kończy się czerwoną skórą). Później nakładam emulsje Avene post acte zmieszaną z olejową witaminą C. Następnie filtr Lirene 50spf (choć jest zastygający, to nie podrażnia i jest dobrą bazą pod minerały). Później minerały Annabelle Minerals, które traktuję jako ochronę i pielęgnację w jednym).

    Wieczorem do żelu dodaję 3 krople olejku i taką emulsją zmywam makijaż. Resztki zmywam ponownie żelem. Spryskuję twarz wodą Uriage i nakładam emulsję Avene post acte zmieszaną z kremem Ziajamed trądzik różowaty. Pod oczy nakładam kwas hialuronowy zmieszany z kremem-maską Ziaji z ceramidami (chcę kupić Re-Liftin ale ciut się boję, że pogłębię zmarszczki pod oczami.

    Raz w tygodniu rozpieszczam księżniczkę maseczką z alg peeloff, maseczką z glinką czerwoną z dodatkiem oleju i peelingiem enzymatycznym z węglem. Gdy następuje pogorszenie i policzki mnie palą, to nakładam na nie zimny jogurt naturalny, a skórę myję rozmiękczonymi płatkami owsianymi.
    Pozdrawiam i dziękuję za to co robisz :)
    A.

    Chętnie wypróbowałabym kosmetyki z gamy Rosacure, bo skoro je polecasz, to muszą być dobre.
    knopki0706@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Z choroba walcze niecaly rok ale na 100% warto skupic sie na diecie..czyli odrzucic pikanktne potrawy..zminimalizowac alkohol..czekolade.polubic wazywa..(ja jem brokuły)i owoce..dodatkowo oliwki i soki z witamina C..np porzeczkowy, twarz myję przegotowaną wodą.Oczywiscie na slonce krem 50UV, z kremow dodatkowo stosuje Rozex na noc i Skinoren na dzien..poki co jest lepiej niz było:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Pielęgnacja ostatnio z braku czasu przy chorujących dziecku minimalistyczna. Olejek resibo, krem LRP Kerium DS i serum liq cc. Raz w tygodniu maseczka z bromelainą i maska algowa. Doraźnie tonik z kocanki, który świetnie uspokaja rozognioną cerę. Plus oczywiście dieta, ruch i brak stresu ( to ostatnie kiepsko mi wychodzi, ale pracuje nad sobą wytrwale.
    Synchroline nie miałam okazji poznać, ale zapisuje sobie na liście, żeby wolnej chwili przyjrzeć się im bliżej. Gdyby szczęście się do mnie uśmiechnęło to mój mail monikamagalska@10g.pl
    PS bardzo się cieszę, że zawitałaś na IG.

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo się cieszę że wkoncu trafiłam na bloga gdzie głównym tematem jest cera naczynkowa. Odkąd pamiętam zawsze się czerwienilam i przysparzalo mi to wiele problemów i wstydu. Jakoś w gimnazjum zaczęłam się tym interesować i dowiedziałam się że mam erytrofobie oraz związana z tym często cerę naczynkowa. Właśnie wtedy zaczęłam świadoma pielęgnację swojej cery. Co rusz próbuje nowych kremów i do tej pory nie znalazłam swojego ulubieńca. W tym momencie moja pielęgnacja wygląda następująco.  Rano zaraz po przebudzeniu spryskuje swoją twarz woda termalna a następnie wklepuje krem z La Roche Posay Roasaliac UV. Z racji że słońce nie raczy nas jeszcze tak bardzo nie używam filtra, wszystko z umiarem :) Wieczorem zmywam makijaż płynem micelarnym z Biodermy i ponownie spryskuje twarz woda termalna. Następnie wklepuję zel z witamina P Plus Dermiki bądź wlasnorecznie robiony krem z kompleksem na naczynka. Dwa razy w tygodniu wykonuje peeling enzymatuczny i wtedy stosuje tez czerwona glinke z odrobina oleju. Naprawdę kocham ta glinke! Skóra zawsze wygląda po niej swiezo. Raz w miesiącu wykonuje domowy peeling kawitacyjny
    Dziękuję i Pozdrawiam
    kporebska18041995@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...