niedziela, 3 czerwca 2018

Letnia pielęgnacja przeciwstarzeniowa




Wiem, że czekaliście na ten post długo- za długo, mam jednak nadzieję, że nie zniechęciliście się zupełnie i ktoś jeszcze tu zagląda. Niestety nie zawsze można wszystko zaplanować, bo często to życie planuje za nas. U mnie działo się dużo i źle, ale wracam do żywych z nadzieją, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Wracam jeszcze w ostatniej fazie tej pięknej, słonecznej wiosny, akurat, by pomóc Wam w zaplanowaniu letniej pielęgnacji.

Opowiem Wam dziś, jak dbać o skórę po kuracji retinolem i jego pochodnymi, by cieszyć się jej zdrowiem przez całe lato. Post podzieliłam na dwie części o pielęgnacji przeciwstarzeniowej i przeciwtrądzikowej. Będzie też o mojej pielęgnacji i egipskich wakacjach. Będzie długo i ciekawie, możecie parzyć kawę:)



Od października do lutego stosowałam retinol i udało mi się osiągnąć naprawdę fajny rezultaty, pisałam o nich w poprzednim poście klik. Musiałam jednak zakończyć kurację wcześniej niż planowałam, bo Ziem zabrał mnie na wycieczkę do Egiptu. Miała to być miła niespodzianka a okazała się prawdziwym hardcorem. Byłam zmuszona wystawić wydelikaconą retinolem skórę wprost na palące pustynne słońce. Nie były to lekkie wakacje a ja na pewno nie wróciłam wypoczęta, jednak wróciłam idealnie blada, co uważam za duży sukces. Nie jest bowiem  łatwo skutecznie chronić skórę podczas intensywnego, wielogodzinnego zwiedzania w 40-stopniowym upale.

Stosowałam grubą warstwę filtru na każdy odsłonięty obszar skóry, dokładając go w ciągu dnia często i obficie. Nie wychodziłam z hotelu bez czapki z daszkiem i chroniłam się dodatkowo chustą. Zabrałam ze sobą krem przeciwsłoneczny Sunsimed Avene, który radził sobie bardzo dobrze, choć mocno bielił oraz Anthelios fluid ultralekki, który w egipskich upałach już tak lekki nie był, natomiast płaska tubka świetnie nadawała się do noszenia w kieszeni bojówek. Zabierałam go sobą wszędzie i traktowałam nim skórę szczodrze, mając w efekcie na twarzy tłustą maskę, do której chętnie przyklejał się pustynny piasek, upodabniając mnie pod koniec dnia do glinianego posągu.




Takiej warstwy brudu nie byłabym w stanie zmyć zwykłym żelem czy płynem micelarnym, przewidziałam to i zabrałam ze sobą japoński olejek myjący Muji, który spisał się na medal. Po jego zastosowaniu skóra była naprawdę czysta i co ważne bez śladu podrażnienia. Cała zaś czynność zajmowała mi co najwyżej minutę i nie musiałam jej powtarzać. Azjatki wiedzą, co robią, używając do mycia olejków. Ja sama stosuję ten rodzaj oczyszczania już dobry rok i nie wrócę do tradycyjnych żeli myjących. Mówiąc o olejkach nie mam na myśli metody OCM a użycie tzw. cleansing oils, czyli zmywalnych olejków z emulgatorem. Pisałam już o nich kilkakrotnie, ale na pewno wrócę jeszcze z tematem. Polecam azjatyckie olejki DHC, Muji i Hipitch, oraz nasze polskie odpowiedniki Bandi i z Biochemii Urody.

Oprócz filtrów i olejku Muji zabrałam do Egiptu jeszcze tylko krem nawilżający Synchroline i wiem, że powinnam była zaopatrzyć się również w peeling, ale ograniczenie związane z bagażem podręcznym sprawiło, że wolałam zabrać kolejną tubkę kremu z filtrami. W efekcie wróciłam do Polski z kompletnie zapchaną skórą o mocno pogrubionej warstwie rogowej, która aż wołała o porządne złuszczanie. 

I choć początkowo moja cera wyglądała świetnie, zwłaszcza że wcześniej zafundowałam jej mezoterapię, to z czasem stawała się coraz bardziej szara i nierówna. Jakieś dwa tygodnie po powrocie „zapchanie” dało o sobie znać w postaci wysypu głębokich zmian zapalnych i grudek. Doprowadzenie skóry do ładu zajęło mi dobry miesiąc, a pomógł mi w tym peeling PHA Natinuel oraz scrub Skin79. Zatrzymam się chwilę przy produkcie Skin79, bo o Natinuelu już pisałam. Od lat nie używam żadnych peelingów enzymatycznych czy ze ściernymi kulkami, ponieważ efekt złuszczenia zapewniają mi kwasy, z których korzystam regularnie. Crystal Peeling Gel koreańskiej firmy Skin79 znalazł się w mojej kosmetyczce przypadkowo (Iza, dziękuję Ci!) i użyłam go w zasadzie tylko dlatego, że był akurat pod ręką. Po przetestowaniu uważam, że to całkiem niezły produkt, skutecznie usuwa martwe komórki i co dla mnie bardzo ważne, nie podrażnia i nie prowokuje rumienia. Jeżeli lubicie tego typu kosmetyki, jak najbardziej polecam.


W tym momencie mogę powiedzieć, że udało mi się przywrócić skórze równowagę a moja pielęgnacja to serum Liq CC rich na dzień, na to filtr (mam ich w tym momencie kilka), wieczorem Bionic Face Cream Neostraty, ale w kolejce czeka już Bionic Lotion tej samej firmy, który po dłuższej nieobecności znów jest w sprzedaży i 1- 2 razy w tygodniu peeling PHA Poli Soft Natinuel, który uwielbiam i ubolewam, że jest dostępny tylko dla gabinetów kosmetycznych. Pisałam o nim tutaj klik.

Tak wygląda to u mnie a teraz pomogę w zaplanowaniu Waszych letnich schematów pielęgnacyjnych.


W zimie poddawaliśmy swoje cery intensywnej stymulacji, w okresie letnim będziemy ją głównie chronić i podtrzymywać uzyskane rezultaty.

Ochrona przed promieniowaniem UV


Podstawą jest oczywiście ochrona przed promieniowaniem UV. Powszechnie wiadomo, że słońce niszczy skórę i oprócz genów ma największy wpływ na to, jak będzie się ona prezentować po 40 roku życia, bo to właśnie wtedy zaczynają być widoczne efekty naszych wcześniejszych zaniedbań w postaci tzw. fotostarzenia.

Fotostarzenie objawia się zaburzeniami rogowacenia, plamami pigmentacyjnymi (plamy soczewicowate) i przebarwieniami, pogłębia zmarszczki a szczególnie znamienne dla niego są zmarszczki poprzeczne, widoczne szczególnie na policzkach u osób, które przez całe życie poddawały się intensywnej ekspozycji na słońce. Znacie zapewne zdjęcie kierowcy tira klik, którego lewy policzek podaje się jako przykład wpływu UV na skórę. Widać na nim zmarszczki przecinające skórę wzdłuż i wszerz i tworzące jakby siatkę- to właśnie w ten sposób promieniowanie UV tnie kolagen.

Wybierając krem z filtrem zwróćcie uwagę by posiadał maksymalną ochronę UVB, czyli SPF 50+ oraz jak najwyższą ochronę UVA oznaczoną jako PPD, IPD lub krzyżykami (w preparatach azjatyckich) +++. Standardowo ochrona UVA jest trzykrotnie niższa niż UVB, czyli przy SPF 50, jest na poziomie 17, ale są produkty, jak Anthelios fluid ultralekki klik, gdzie mamy PPD w wysokości nawet 42. Ochrona przed UVA jest tak ważna ponieważ to właśnie ten rodzaj promieniowania o długiej fali jest odpowiedzialny za starzenie.



W zasadzie filtry powinno się stosować przez cały rok, ponieważ promieniowanie UVA, 
czyli to odpowiedzialne za starzenie, jest stale na podobnym poziomie i przenika przez chmury (a także szyby i niektóre tkaniny), ale i tutaj należy zachować zdrowy rozsadek. Ja już dawno nie jestem filtromaniaczką i filtruję się głównie latem. Można znaleźć mnóstwo doniesień na temat szkodliwości substancji promieniochronnych, na pewno mogą wywoływać podrażnienia i są proestrogenne, szkodzą też naszemu środowisku (oksybenzon niszczy np. rafy koralowe) i niemiłosiernie brudzą ubrania. Zwykło się co prawda mówić, że zalet płynących z ochrony UV jest więcej niż wad, ja jednak stosuję je z umiarem i naprawdę wolę się ubrać niż smarować całe ciało. Będąc w Egipcie śmiałam się z Azjatek i ich masek i rękawiczek, ale myślę, że to wcale nie jest zły pomysł, choć one pomimo tego smarują się jeszcze filtrami.

Filtry są ważne, stosujmy je na twarz szyję i dekolt, oraz wierzchy dłoni, czyli miejsca, które są praktycznie zawsze odsłonięte, starajmy się jednak nie smarować nimi całego ciała przez dłuższy czas. Stosujmy ochronną odzież i okulary, unikajmy nasłonecznienia w godzinach południowych, chrońmy przed słońcem znamiona i pieprzyki.

Ochrona przed wolnymi rodnikami

Stosownie antyoksydantów to druga, zaraz po filtrach, najważniejsza zasada w naszej letniej pielęgnacji. Nie jest bowiem wiedza tajemną, że wolne rodniki są odpowiedzialne za starzenie, a kluczowa teoria starzenia, to teoria wolnorodnikowa. Te reaktywne formy tlenu łączą się ze wszystkim, co spotkają na swojej drodze, niszcząc struktury komórek i przyspieszając ich śmierć. Są odpowiedzialne za starzenie i wiele chorób w tym nowotwory. W zasadzie wszyscy wiemy, że są szkodliwe dla zdrowia i urody, ale prawdą jest też, że są nam również potrzebne, szczególnie systemowi odpornościowemu, a ponieważ łączą się ze wszystkim, zabijają też komórki nowotworowe. Ich odpowiednia ilość jest potrzebna, by utrzymać stan równowagi w organizmie, który zresztą posiada zaawansowany system kontroli nad wolnymi rodnikami a jest to słynna triada enzymatyczna dysmutaza pondadtlenkowa, katalaza, peroksydaza glutationowa. I wszystko jest ok, jeśli ten system działa prawidłowo, zdarzają się jednak sytuacje, kiedy wolnych rodników jest zbyt dużo, dochodzi do tzw. stresu oksydacyjnego i system staje się niewydolny. Ogromne ilości wolnych rodników produkuje nasz metabolizm, ich potężnym źródłem jest promieniowanie UV, za ich powstawanie są odpowiedzialne zanieczyszczenia, dym papierosowy oraz stres.

Nie obejdzie się bez antyoksydantów czy po polsku przeciwutleniaczy, które wolne rodniki neutralizują a są to przede wszystkim witaminy A, C, E, karotenoidy, polifenole i glutation. Warto wspomagać się nimi pod postacią suplementów i warto stosować je bezpośrednio na skórę, zwłaszcza że np. podanie doustne witaminy C, wcale nie gwarantuje nam, że trafi ona do skóry.



Letnim niezbędnikiem jest więc na pewno serum z witaminą C (dobrze, gdyby było wzbogacone o inne antyoksydanty, szczególnie witaminę E). Można nakładać je zarówno na dzień, jak i na noc, choć zwykło się stosować je na dzień, ze względu na fakt, że UV jest głównym źródłem wolnych rodników, a witamina C chroni skórę przed jego skutkami. Badania pokazują, że zastosowanie kwasu askorbinowego w połączeniu z witaminą E i kwasem ferulowym zwiększa MED (minimalną dawkę rumieniową) średnio o 36,9% oraz redukuje rumień wywołany przez UVB nawet o połowę. Najlepiej połączyć witaminę C w postaci serum z kremem promieniochronnym, nakładamy ją wówczas przed filtrem. W ten sposób chronimy kwas askorbinowy przed rozkładam, a on intensyfikuje działanie filtrów i chroni skórę przed skutkami UV.

Polecam najlepsze moim zdaniem serum Liq CC firmy Liqpharm, Flavo C Auriga, C- Vit Sesderma oraz CE Ferulic Skinceuticals, a także zestaw do własnoręcznego wykonania serum z Biochemii Urody.


Ochrona przed zmarszczkami mimicznymi

Stosując retinol i kwasy zapominamy, że działają one ujędrniająco, ale nie zapobiegają powstawaniu zmarszczek mimicznych i choć oczywiście na mocnej skórze pojawiają się ona wolniej, to jednak lato jest tym czasem, kiedy możemy o to zadbać bardziej skrupulatnie.

Zmarszczki mimiczne, jak sama nazwa wskazuje, powstają pod wpływem mimiki. Są nie do uniknięcia i prędzej czy później się pojawią, najpewniej w tych samych miejscach, co u naszych rodziców. Można jednak znacznie je zminimalizować a najpopularniejszą metodą jest oczywiście botoks, czyli wstrzykniecie toksyny botulinowej w miejsca, które najczęściej marszczymy. Powoduje ona sparaliżowanie mięśnia i zniesienie jego skurczu oraz „rozprostowanie” zmarszczki. 


Najczęstszym miejscem wstrzyknięć jest czoło oraz okolice oczu, choć jest to bardzo indywidualne, wszak każdy z nas uśmiecha się inaczej. Ja na przykład nie mam zmarszczek na czole, ale mam wyraźnie zarysowany bruzd nosowo- policzkowy, gdzie akurat się go nie podaje, więc nie stosuję botoksu. Toksyna botulinowa nie tylko rozprostowuje zmarszczki, ale i zapobiega ich pogłębieniu, ponieważ w trakcie jej działania mimika jest ograniczona. Nie musimy się jednak obawiać twarzy bez wyrazu, bo obecnie podaje się botoks w znacznie mniejszych ilościach, dbając o naturalny wygląd, a nawet jeżeli się to nie uda i nasze brwi wylądują nagle pośrodku czoła w grymasie bezgranicznego zdziwienia, to wrócą na swoje miejsce najpóźniej po kilku miesiącach. Efekt bowiem nie jest trwały i w zależności od miejsca należy zabieg powtarzać co 3- 6 miesięcy. Pamiętajmy też, że botoks nie został wynaleziony dla próżnych gwiazd Hollywoodu a jest stosowany w medycynie od wielu lat, chociażby w leczeniu zeza, przewlekłych migrenach i różnego rodzaju przykurczach.


Nie każdy jednak musi się decydować na taką ingerencję a wówczas pozostaje mu: nie uśmiechać się, nie płakać, nie mrużyć zalotnie oczu i nie marszczyć w skupieniu czoła, nie unosić brwi ze zdziwienia, nie zaciskać mimowolnie ust- zachować kamienną twarz:). Oczywiście sobie żartuję, jednak nie bez znaczenia jest ograniczenie nadmiernej mimiki. Przyjrzyjmy się jej i starajmy nad nią zapanować, chociażby poprzez ubranie okularów przeciwsłonecznych, zamiast mrużenia oczu, albo zmianę partnera, jeżeli aktualny ciągle nas wkurza:).

Kolejną rzeczą i tą, która Was zapewne interesuje najbardziej jest zastosowanie odpowiednich kremów. Czy krem może działać jak botoks, oczywiście nie, ale w pewnym stopniu może zmniejszyć napięcie mięśni twarzy, zwłaszcza jeżeli posiada a składzie peptydy. Peptydy to grupa substancji coraz bardziej popularna w kosmetologii, coraz lepiej przebadana i mająca bardzo szerokie zastosowanie. Nas interesują tzw. peptydy miorelaksacyjne zwane też dermoodprężajacymi. Wpływają one na ograniczenie skurczu mięśni, tworzących zmarszczki i zmniejszenie wyraz napięcia na twarzy. Peptydy choć zarzuca się im zbyt dużą wielkość cząsteczki, która nie jest w stanie spenetrować skóry, są na pewno przyszłością kosmetologii i grupą substancji, z którymi wiąże się duże nadzieje, chociażby w leczeniu łysienia (peptydy biomimetyczne). Osobiście nie zglebiłam jeszcze wystarczająco tematu, ale będę testować. Tymczasem polecam wpis Ani z bloga Kosmeologika klik oraz serum The Ordinary Buffet, który łączy kilka kompleksów peptydowych z probiotykami i kwasem hialuronowym, oraz peptyd z Beauty Ever, jako dodatek do ulubionego kremu.


Kwasy

W zimie  nasza skóra mocno się napracowała, intensywnie złuszczana i stymulowana. Latem dajemy jej odsapnąć od kwasów i retinoidów i chronimy jej naturalny potencjał. Raz, że nie można złuszczać się non stop, a dwa- większość kwasów uwrażliwia skórę na słońce, a nie chcemy mieć przecież fotoalergii i przebarwień. Jednak nie można skóry zupełnie i z dnia na dzień, pozbawić elementu złuszczania, zwłaszcza jeżeli jest ona tłusta i trądzikowa, bo szybko możemy zaprzepaścić efekty wcześniejszych kuracji. W zależności od nasilenia łojotoku i zmian trądzikowych możemy stosować latem kwas migdałowy oraz inne kwasy AHA, ale o niższych niż w zimie stężeniach i niekoniecznie regularnie a np. 2 razy w tygodniu. Można też wykonywać peeling mechaniczny czy enzymatyczny, który usunie zalegającą warstwę martwych komórek, ale nie posiada kwasów w swoim składzie, chociażby wspomniany wyżej Crystal Peeling Gel Skin79. Jest też grupa kwasów, które nie uwrażliwiają skóry na słońce i jej nie podrażniają- to kwasy PHA i to z ich dobrodziejstw zachęcam Was skorzystać w okresie letnim.


azjatyckie turystki w Egipcie
Jest to stosunkowo nowa grupa substancji, która zachowując właściwości keratolityczne, działa przede wszystkim nawilżająco i utrzymuje barierę naskórkową w dobrej kondycji a sprawnie działająca bariera to zdrowa i odporna skóra. Kwas laktobionowy i glukonolakton są też antyoksydantami i działają przeciwstarzeniowo. Ich zastosowanie jest idealnym sposobem na kontynuowanie pielęgnacji anty aging przez lato. Kwasy te pokocha każdy rodzaj skóry, ale przede wszystkim cera naczyniowa. Pamiętajcie, by stosować je również pod oczy, bo szczególnie kwas laktobionowy, potrafi zdziałać cuda w tej okolicy.


Polecam następujące preparaty z kwasami PHA: Iwostin Re- liftin serum 7% kwasu laktobionowego, Bandi peeling/serum kwasowy na naczynka 10% PHA, Neostrata Bionic Face Cream 12% PHA i cudowna otulająca formuła oraz Neostrata Bionic Lotion, który powrócił do sklepów w większym 200 ml opakowaniu- doskonała proporcja ceny do jakości. Preparat jest bardzo lekki i przeznaczony do twarzy i ciała. Mamy też kwasy PHA w formie toników np. z Bandi czy Biochemii Urody, ale zauważyłam, że w tym przypadku formuła kremu sprawdza się znacznie lepiej.

Ochrona przed przebarwieniami 

Wiosna i lato to zwykle ciężki czas dla osób borykających się z przebarwieniami, które wyciszone w zimie, pojawiają się wraz z pierwszymi promieniami słońca. Podstawą pielęgnacji skóry z przebarwieniami każdego typu, czy jest to melasma, ostuda, plamy soczewicowate, czy pozapalne ślady po trądziku, stanowi stosowanie filtrów UV. Osoby, których problem przebarwień dotyczy,  zwykle tego przestrzegają, ale i tak skarżą się, że plamy pojawiają się pomimo ochrony UV. Żaden filtr nie chroni skóry w 100%, aby uzyskać komunikowaną przez producenta ochronę należy nałożyć na skórę naprawdę grubą warstwę preparatu (2,5 ml na twarz) a w warunkach ekstremalnego nasłonecznienia w tropikach, czy na plaży, dokładać kolejna porcję kremu co dwie godziny. Ja robiłam tak w Egipcie i udało mi się uchronić przed przebarwieniami, do których mam dużą skłonność. 

Aby wzmocnić działanie filtrów najlepiej nałożyć pod nie serum z witaminą C. W ogóle kwas askorbinowy jest substancją, z którą osoby posiadające przebarwienia, powinny się na stałe zaprzyjaźnić. Witamina C zwiększa odporność skóry na promieniowanie UV, działa przeciwzapalnie i zmniejsza produkcję barwnika- melaniny. Witamina C działa też bardzo szybko, w zasadzie już po pierwszym użyciu znacznie poprawia koloryt skóry a z badań wynika, że przebarwienia ulegają rozjaśnieniu już po dwóch miesiącach. Przy czym należy pamiętać, że witamina C sama jest kwasem i ze względu na niskie pH może działać drażniąco. Skóra podrażniona i z uszkodzona barierą jet bardziej wrażliwa na powstawanie przebarwień. Zwróćcie na to uwagę, kiedy już sprawicie sobie serum z witamina C i obserwujcie skórę. W przypadku podrażnienia należy zmniejszyć częstotliwość stosowania serum.


W okresie letnim lepiej nie stosować żadnych kuracji przeciw przebarwieniom, bo wiążą się one z użyciem naprawdę intensywnych kwasów, które owszem przebarwienia rozjaśniają, ale uwrażliwiając skórę na słońce, mogą być paradoksalnie przyczyną kolejnych. I w tym przypadku proponuję skorzystać z mocy kwasów PHA, które może nie dają jakiś spektakularnych rozjaśnienia, ale ładnie poprawiają koloryt, działają antyoksydacyjne i dbają o dobra kondycję bariery naskórkowej. Silna, prawidłowo funkcjonująca bariera o odpowiednim kwasowym pH, to skóra bardziej odporna na powstawanie plam.



Pamiętajcie o dekolcie


Pieczołowicie dbamy o nasze twarze, ale im niżej od lini żuchwy, tym gorzej. I o ile trafiają się jeszcze jednostki, które pamiętają o szyi, to już dekolt jest zwykle ziemią niczyją, no bo szkoda przecież smarować go drogim kremem do twarzy. A to właśnie na dekolcie słońce operuje praktycznie non stop i to tutaj około 40 roku życia widać wyraźnie efekty naszej oszczędności. Przebarwienia, popękane naczynka i cienka pomarszczona skóra, tak wygada dekolt niechroniony przed słońcem. Zwrócicie uwagę, kiedy rozbierze się starsza osoba, w miejscu dekoltu widzimy półkole zniszczonej skóry.  Należy zawsze stosować tam grubą warstwę kremu z filtrem, nie oszczędzajcie też na preparatach pielęgnacyjnych i aplikujcie na dekolt to samo, co na twarz. Pamiętajcie też o odpowiedniej pozycji w czasie snu- bo pionowe zmarszczki pomiędzy piersiami powstają właśnie w nocy, kiedy śpimy na boku lub na brzuchu. No i jeszcze dłonie, plamy soczewicowate zwane wątrobowymi to też efekt fotostarzenia i aby ich uniknąć należy  na ich wierzchy aplikować krem z filtrem i stosować ten sam krem co do twarzy. Ja stosuję zasadę, że co na twarz, to na dłonie i dekolt.

I to już wszystko na dzisiaj, o pielęgnacji przeciwtrądzikowej będzie w następnym poście, jak się napisze, ale chyba złapałam wiatr w żagle i nie powinno to trwać długo:) W zanadrzu mam jeszcze rozmowę z kolejnym trychologiem oraz doświadczenia Ady z laserem.
.............................................

Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype dotyczące skóry i włosów. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html

Zapraszam też na fb, gdzie jestem znacznie bardziej aktywna niż na blogu i umieszczam wpisy prawie codziennie https://web.facebook.com/Kosmostolog/ oraz instagram https://www.instagram.com/kosmostolog/

167 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że Pani wróciła!
    A co sądzi Pani o kwasie azelainowym jako podstawowym produkcie złuszcaajacym w okresie letnim? Chciałbym go połączyć ze świetnym serum z pantenolem i niacynamidem z receptury Mademoiselleeve,które swoją drogą serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa co do kwasu azelainowego :)

      PS. I jeśli się mogę wtrącić to też jestem ciekawa czy można w lato używać azeloglicynę.

      Usuń
    2. Dosłownie przed chwilą napisałem swój komentarz, co do kwasu azelainowego. Podobbno jest dość bezpieczny latem. Ja stosuję go od 3 lat, owszem używam filtrów latem i na twarzy nie mam przebarwień.

      Usuń
    3. Wszystkiego można używać latem nawet Atredermu, zależy tood naszej determinacji i stopnia ochrony UV, a mamy przeciez bardzo dobre filtry, do których zawsze można dorzucić czapkę z daszkiem i chustę:)
      Kwas azelainowy i azeloglicyna sa ok, wiecej w nastepnym poscie.

      Usuń
    4. Mam pytanie: czy mogę używać jednocześnie na noc kwasu azelainowego (skinoren) i na to glukonolakton (Neostrata Bionic Face Cream)? Czy to za dużo na raz i zachodzi między nimi jakaś interakcja?

      Usuń
    5. Nie wiem, czy preparty będą kompatybilne, stosowałabym je raczej naprzemiennie a na AzA krem nawilżający

      Usuń
  2. Ziemolinko super, że wróciłaś!!!
    UWIELBIAM CIĘ ❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Było dłuuugo, ale jak zawsze arcyciekawie :) Jesteś moim skórnym guru- niezmiennie :)
    Wkradła Ci się pomyłka do tekstu (albo ja czegoś nie wiem) Flavo-C jest od Aurigi :)

    Ściskam Cię gorąco (a jak! Przy tych temperaturach nie da się inaczej!) i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No wreszcie! Brakowało mi tak porządnie skrojonych, podanych lekko a jednocześnie meryotorycznych wpisów.
    Nieskromnie dodam, chyba można stosować latem kwas azelainowy, podobno nie wywołuję nadwrażliwości na promieniowanie, no i ma działanie wybielajace też. Stosuję od wiosny i mam zamiar pociągnąć aż do zimy.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Szymku, o AzA chciałam napisać przy okazji trądziku, bo wg mnie najlepszą opcją letniej pielęgnacji anty aging są kwasy PHA. chodzi mi też o to, by w miarę możliwości ograniczyć latem kwasy w ogóle i zafundowac skórze wakacje:)

      Usuń
    2. Rozumiem Twój punkt widzenia :) A mi tak jakoś się odwróciło i latem używam AzA, zresztą nie pierwszy rok :)
      To czekamy na kolejną część.

      Usuń
  5. Dziękuję za post, zweryfikowałam swoją pielęgnacje w lecie i stwierdzam że idealnie się wpasowała w te okropne upały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, w te upały czesto mam ochotę nie nakładac niczego.

      Usuń
  6. Mam pytanie odnośnie zapobiegania zmarszczkom mimicznym. Mając obecnie 30 lat chciałabym jakoś opóźnić ten proces i zniwelować pierwsze oznaki czy dobrym pomysłem jest użycie produktu z peptydami miedzi i Acetyl Hexapeptide-8 ("botox bez wstrzykiwania")? Znalazłam taki kosmetyk koreański jak serum Sidmool rozkurczające mięśnie i zastanawiam się czy to może naprawdę przynieść jakieś rezultaty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo ciekawi mnie to serum Sidmool. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Tak peptydy miedziowe, mangan, adenozyna. Nie znam koreańskich produktow, jeszcze nie stosowałam i tak, jak zaznaczyłam we wpisie, nie zgłebiłam jeszcze tamtyki peptydów szczegółowo.

      Usuń
  7. Świetny tekst:). Dobrze jest sobie to wszystko odswiewzyc.Dzięki temu blogowi mogę chodzić bez grubej,kryjącej warstwy,znikło 70% przebarwień, pryszcza nie widziałam od ponad roku:)
    Nauczyłam się cierpliwości i konsekwencji. Dziękuję,dziękuję i jeszcze raz dziękuję:)

    Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie i dziękuję, że o tym piszesz:)

      Usuń
  8. Dziękuję za bardzo obszerny i wyczerpujący wpis. Mam pytanie odnośnie ciekawostki, na któą natrafiłam w czeluściach internetu, mianowicie: golenie twarzy. Podobno świetnie zastępuje inne formy złuszczania i fantastycznie wpływa na stan cery. Co o tym sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, jakoś mnnie nie przekonuje, zwłaszcza, że golone włoski są potem bardziej sztywne a samo golenie jest przyczyna podraznień.

      Usuń
    2. Dziękuję. Właśnie też jakoś nie jestem przekonana, ale ciekawa byłam Twojej opinii.

      Usuń
  9. Jak zwykle sporo przydatnych informacji, dziękuję :) Na początku roku zaczęłam regularnie złuszczać swoją skórę (najpierw kwasem migdałowym, potem laktobionowym) i jej wygląd poprawił się znacznie. Aż ciężko mi uwierzyć do jakiego stanu doprowadziłam moją skórę po latach zmagań z trądzikiem i powstających po nim przebarwieniach i bliznach - teraz jest praktycznie idealna! Bardzo Ci dziękuję, Ziemolino, za prowadzenie tego bloga i dzielenie się swoją wiedzą, dla mnie jest ona nieoceniona :) Czekam z niecierpliwością na post na temat pielęgnacji przeciwtrądzikowej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuę i cieszę się, że twórczo wykorzystujesz zawartą tutaj wiedzę:)

      Usuń
  10. jestem zachwycona tym postem, powinnaś napisać książkę o pielęgnacji! przeczytałam bardzo uważnie, zanotowałam produkty polecane i do dzieła, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bombowy pomysł, od razu pobiegłabym do księgarni! ♡

      Usuń
    2. W ubiegłym roku otrzymałam propozycję wydania książki od znanego wydawnictwa i zgodziłam się, ale potem...przestrszyłam hejtu i krytyki. Wiem, że to głupie rezygnować z czegoś takiego tylko ze strachu, ale po ostatnich ciężkich przejściach, naprawdę nie mam siły odpierać złosliwych ataków. Może kiedyś, kiedy uda mi się odzyskać spokój i poczuję równowagę:)
      Cieszę się, że artykuł Ci sie podoba Moniu!

      Usuń
  11. Witam:) Po okresie zimowym zostało mi prawie całe opakowanie serum Lig CR. Czy uważa Pani że mogę je wykorzystać w okresie wakacyjnym używając je np. na plecy czy powinnam po prostu wyrzucić? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie wyrzucaj, ja zuzyłam resztkę opakowania na brzuch:)

      Usuń
  12. Witam :) a co z ciężarnymi? Czy w czasie ciąży mogę stosować serum z PHA z Iwostinu oraz peeling do skóry głowy z BANDI? Czy pozostaje mi tylko krem nawilżający :( ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz stosować PHA i AzA oraz Effaclary, działają powierzchniowo.

      Usuń
    2. Mam jeszcze jedno pytanie... Rano stosuje Liq CC na to filtr wieczorem Iwostin z PHA i na to krem nawilzajacy Biodrema Hydrabio. Chciałabym włączyć do tego serum z peptydami Buffet, tylko nie wiem kiedy miałabym go nakładać?

      Usuń
    3. Może co sdrugi wieczór, naprzeminnie z Iwostinem

      Usuń
    4. Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  13. Mi dzięki Tobie Ziemolino, udało się odstawić tretynoinę, której używałam ok 2,5 roku ( w tym czasie ok 1 roku ją bezskutecznie rzucałam, strasznie ciężka sprawa). Nie używam tretynoiny już 6 miesięcy. Poradziłaś mi effaclar duo+ i 2 razy w tyg serum z kwasem migdałowym, i dało radę:)
    Teraz używam skinoren krem i super działa, jednakże nie mogę go używać codziennie bo skóra jest wtedy podrażniona i momentalnie rogowacieje, (chyba z podrażnienia?) tzn staje się chropowata i tworzą się grudki z białym czymś. Skinoren mogę używać 2-3 razy w tygodniu max.
    Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam serdecznie Ciebie, i czytelników, bo na nich też można liczyć.
    Fajnie, że jest takie miejsce- z tyloma serdecznymi ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jedno: po odstawieniu tretynoiny skóra przestała mi się przetłuszczać, z tłustej stała się normalna.

      Usuń
    2. Super, fajnie, że udało Ci się wyjść z uzależnienia:) i dobrze, ze słuchasz swoejej skóry i jezeli czujesz, że coś ją podrażnia, zmniejszasz częstotliwość stosowania- długotrwały stan zapalny nie jest dobry. Spróbuj włączyć preparat z kwasmi PHA żeby działać przeciwzapalnie np. świetny Sebiaclear Active SVR z glukonolaktonem.

      Usuń
  14. Witam! Czy serum Liq CC można stosować w okresie karmienia piersią ? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, co sądzi Pani o używaniu kremu Dermamelan?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermomelan to bardzo dobry preparat, ale posiada w składzie silne kwasy, więc lepiej jest stosowac go w zimie, bo paradoksalnie, o czym pisałam w poście, w połaczeniu ze słońcem, może powodowac kolejne. Chyba że będziesz kosnsekwentnie unikac słońce- gruby filtr, czapka z daszkeim itp.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź, dojrzewam powoli , żeby umówić się z Panią na konsultacje przez skypa, bo kompletnie nie radzę sobie ze swoją skórą. Pozdrawiam z Rzeszowa.

      Usuń
    3. Zapraszam, miło będzie Cie poznać:)

      Usuń
  16. Ten wpis muszę sobie wydrukować! Fabntastyczne podsumowanie👏 Czy ten nowy filtr Vichy ani age, który dla mojej tłustej skóry sprawdza się lepiej niż Vichy matujacy, ma wystsrczajace działanie przeciw wolnym rodnikom? Czy to bardziej sciema marketingoes? 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, muszę kupic ten filtr:) Ma przeciwwutleniacz na koćcu składu, ale nie rezygnuj z serum z wit. C.

      Usuń
  17. Witaj,
    bardzo dziękuję za kolejny interesujący artkuł. Czy znasz może firmę DERMOMEDICA - jeśli tak to co sadzisz o jej produktach?
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam firmę, ale nie na tyle dobrze, bym mogła wyrazić opinię na jej temat.

      Usuń
  18. Hmm, tylko botoks lub unieruchomienie mimiki? Raczej niezbyt sensowna porada, zwłaszcza kogoś kto tak rzetelnie wgłebia się w tajniki skóry i powinien wiedzieć, że istnieją różne czynniki jej starzenia się. A co z masażami i ćwiczeniami twarzy? Boje się, że każdy wpis jest mocno sponsorowany, nawet te chwalebne posty dot. botoksu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, zawsze znajdzie sie ktoś, kto zabierze całą radość z dobrze wykonanej pracy. Czy Ty w ogóle przeczytałas ten wpis?! Przecież piszę o peptydach miorelaksacyjnych, które są alternatywą dla botoksu i polecam produkt za jedyne 25zł, a o unieruchomieniu twarzy wspominam raczej w formie żartu.
      Kto niby mnnie sposnsoruje, bo nie podałam nazwy żadnego gabinetu medycyny estetycznej?! Bo chyba nie Allergan producent botoksu, światowy gigant, który rocznie zarabia na toksynie botulinowej kilka milardów. Idż w cholerę, nie potrzebuje się stresować takimi niesprawiedliwymi ocenami, zwłaszcza że dużo ostanio przeszłam i nie mam siły na dyskusje z hejterami. Do widzenia, masz milion innych blogów.

      Usuń
    2. Ziemolinko, nie przejmuj się takimi wpisami... Takich anonimów jest niestety dużo i tylko potrafią krytykować :(
      Wierni czytelnicy Cię już trochę znają i kochają ;) oraz czekają z niecierpliwością na każdy nowy artykuł.

      Usuń
    3. Anonimie- miej odwagę się podpisać...
      O nie, poczekaj, Ty się boisz! To wiesz co - nie zaglądaj tu wcale skoro jesteś taki/taka strachliwy/a - z pożytkiem i zdrowiem dla ogółu.

      Usuń
    4. Oho odezwał się anonimek-kretynek i już zachciało się rządzić na blogu Ziemoliny. Przygrzało słońce? Jeżeli Ci się nie podoba to po co tu siedzisz? Najlepiej załóż swój własny blog to wtedy pogadamy i będziesz mogła sobie dyktować co i jak.

      Po drugie, botoks zastosowany z umiarem daje wspaniałe efekty i nie ma większych efektów ubocznych. Nie musisz siać paniki i propagandy, jest to dziecinne i nic nie warte. Nieumiejętnymi masażami też można sobie rozciągnąć skórę i narobić zmarszczek. Wyleciałaś jak półdupek zza krzaka, totalnie. Nie wiem czy troll czy kolejna ekoterrorystka.

      Po trzecie odnośnie postów sponsorowanych - jesteś po prostu durna i zawistna. Po co więcej tutaj Ci "tłumaczyć". Doskonale wiesz, że Ziemolina jest miła, pomocna i odwala robotę charytatywną na blogu z komentarzami, pomimo wielu problemów - to ty łajzo jeszcze masz czelność tutaj szpile wbijać. Żebyś usiadła na jakiś kaktus. Totalnie. Po prostu niewdzięczna łajza.

      Usuń
    5. Haha, uśmiałam się z tym.kaktusem :-) Dziękuję wszystkim za interwencję :-)

      Usuń
    6. Anonim, do anonimka kretynka.... no cóż, bardzo na poziomie odpowiedź,jaki pan taki kram. Czekam aż sam, sama się podpiszę :)
      Martwi mnie ta sponsoriada, bo wszystkie wymienione produkty, są efektem mniejszej lub większej współpracy, zniżki na hasło kosmostolog... itp.

      Lyrem, kolejny nie anonim. Ah ta hipokryzja.

      Usuń
    7. Nie chce mi się nawet dyskutować z takimi złośliwymi klamstwami, będę usuwać każde kolejne

      Usuń
  19. Warto było tyle czekać na post i jeszcze jaka radocha,napotkając w nim swoje imię :)

    Podejrzałam na facebooku, że używałaś olejku Skin79 cleanest rice i oceniasz go jako posiadający mniejszą siłę czyszczącą od innych, które znasz. A co sądzisz o jego sile czyszczącej vs sebum i zabrudzenia dnia (bez makijażu)? Daje radę?
    Szukam jakiegoś lekkiego olejku, bo w ten upał tesknie za dogłebnym zmyciem sebum, ale odstatnio prawie nie maluję(mimo altywnego tradziku), wcale nie filtruje, przetluszczam sie za to na maksa :(

    Od siebie dodam, że kwasu azelainowego używam od trzech lat latem i mimo braku filtrowania, skutków ubocznych (jeszcze) brak :) od dziś dorzucam serum rozjaśniające Mezo Turbo cośtam cośtam Bielendy (glukonolacton, niacynamid i stabilna witamina c), zobaczymy co na to Jej Wysokość Skóra.

    Pozdrawiam ciepło
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ciekawy skład ma ta Bielenda, daj znać, czy się sprawdzi, to dopisze do postu- fajna opcja na lato w przypadku przebarwień. Raz jeszcze dziękuję za ten nieoczekiwany prezent, będę jeszcze pisac o masce z midem manuka, bo jest genialna:) Olejk Skin79 nie oczyszcza tak gruntownie, jak np. DHC, ale da radę z łojem i zanieczyszczeniami a nawet filtrem i makijażem mineralnym. Pamięaj tylko, by uzyć ciepłej wody.
      Buziaki!

      Usuń
    2. Ja właśnie kupiłam mamie to serum, ale nie używała jeszcze :) Zastanawiam się jak mogłoby się sprawdzić jesienią przy retinolu, bo teraz upał i nie dałabym rady na dzień z kilkoma warstwami. Mam filtr za to z SVR z glukonolaktonem i niacynamidem. Filtr ogółem może i trochę matuje, ale w 30 stopniach zachowuje się jak wszystkie. Z SVR sebiaclear active jestem zadowolona i dziękuję za wpisy na jego temat :)

      Usuń
    3. Ja co prawda nie Iza, ale tego serum Bielendy używam od dawna. Z przebarwieniami radzi sobie średnio, bo to bardzo delikatny produkt. Natomiast świetnie rozjaśnia cerę, wyrównuje koloryt i pomimo że jest lekko lepiące to dobrze współgra z makijażem. Mam nadziejęzże działa też antyoksydacyjnie, ale to ciężko ocenić. W ogóle całe trio (żółte, zielone i niebieskie serum z tej samej serii) jest od lat moim sposobem na letnią niedrogą pielęgnację kaprysnej cery mieszanej z trądzikiem.
      Pozdrawiam, Gosia.

      Usuń
    4. O jak miło,że się tym dzielisz Gosiu :)

      Niebieskie serum już znam, bo kiedyś w trakcie atredermowania bardzo mi pomogło. Natomiast to migdałowe serum mam zamiar kupić jesienią.
      Przez ostatnie trzy lata tak dałam popalić mojej skórze, że teraz pozostaje mi tylko bardzo delikatna regulacja, a i tak skóra reaguje cześto histerycznie na wszystko: płyn micelarny biodermy, konjaca, platki kosmetyczne :(

      Usuń
    5. Gosiu a mogłabyś jeszcze napisać jak używasz tych trzech serumów? Wplatasz je w pielęgnację czy używasz solo?

      Usuń
    6. Żółte co rano pod krem z filtrem, niebieskie i zielone wymiennie na noc (zazwyczaj 2 noce zielone, jedna niebieskie- chyba że potrzebuję więcej nawilżenia). Moja skóra nie potrzebuje dużo okluzji, tak więc na noc już nic nie nakładam. Czasami stosuję serum (zazwyczaj niebieskie) pod maseczki z glinki albo okłady algowe, wtedy nie czuję ściągnięcia cery po zmyciu. Od wiosny do początku jesieni taka pielęgnacja mi wystarcza, zimą zmieniam serum migdalowe na jakiś silniejszy peeling kwasów lub ostatnio- mediqskin

      G

      Usuń
    7. Oj muszę się przyjrzeć całej serii. Izo, zamiast trzec skórę gąbkami i wacikami wypróbuj w końcu olejki i koniecznie daj znać, jak się sprawdzą.

      Usuń
    8. I dzięki Wam właśnie zamówiłam to serum z Bielendy (żółte), nawet koleżankę na nie namówiłam bo szukała właśnie czegoś z wit C :)

      A w Twoją stronę Ziemolino wielki ukłon za ten post :)

      Pozdrawiam
      Miłego dnia :)
      Wioleta

      Usuń
    9. Hm, a niacynamid może być w jednym preparacie z witaminą C?

      Usuń
  20. Czy polecane przez Ciebie kosmetyki szczegolnie kwasy PHA sa bezpieczne dla kobiet w ciazy? Czy sa jakies przeciwskazania do ich stosowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bezpieczne, gdyz kwasy te maja głównie działanie nawilżające i antyrodnikowe i działaja powierzchniowo

      Usuń
  21. A tak przy okazji - piękne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fotki są Ziema http://departamentpodrozy.pl/

      Usuń
  22. Witajcie!

    Post o pielęgnacji skóry przy mocnym nasłonecznieniu to i coś od siebie napiszę :) Od grudnia lecę na retinoidach, najpierw Atre przez półtora miesiąca co drugi dzień (jejku, jak pięknie wyczyścił mi jeden policzek - nawet gdybym chciała, to nie udałoby mi się aparatem uchwycić już całkiem bladziutkich przebarwień, a i stanów zapalnych nie było!), a później Mediqskin plus na podtrzymanie, wedle reakcji skóry - nie chcę jej uwrażliwić.

    Do tego od lutego bawię się z wierzbownicą, próbując zbadać czy mi pomoże. Najpierw piłam napar (ale nie mogłam zdzierżyć jego smaku bez cukru i cytryny :( dlatego doprawiałam - nie wiem czy to miało wpływ na działanie), potem przerzuciłam się na tabletki. Z racji na to, że nie ważę za dużo i bałam się rozregulowania cyklu, przyjmuję po 2 tabletki dziennie już chyba 5 miesiąc. Niestety poprawy nie widzę :( być może wierzbownica nie dla mnie.

    Co do skóry twarzy, w połowie marca po Atre i przy podtrzymywaniu efektów Mediqskinem prawy policzek był czyściutki, ale niedługo potem słońce zaczęło się wychylać mocniej i chcąc złapać go troszkę pokazując nogi, chroniłam twarz filtrem. Użyłam go ledwie 2 dni z rzędu i na nowo armageddon na twarzy :( do dziś wywala mnie na nowo wielkimi gulami, nie mogę wyprowadzić twarzy na prostą. Wtedy kończyłam też używać Sensifine SVR z olejem bawełnianym i boję się, że mógł on nie sprzyjać kondycji skóry :(

    W ostatnich tygodniach kiedy upał już się leje mocno z nieba, powrócił bardzo mocny łojotok, więc już zrezygnowałam z jakichkolwiek kremów na dzień, bo pomimo stosowania preparatów keratolitycznych już 2 lata, ciągle mam brodę i żuchwę usianą zaskórnikami zamkniętymi. Nie wiem..może któryś krem mi nie służy i w połączeniu z moim łojotokiem, stoję w miejscu z kuracją nawet przy Mediqu?

    Do meritum, mam z zeszłego roku jeszcze trochę skinorenu w żelu i chciałabym w końcu zejść z tretinoiny zewnętrznej na rzecz właśnie tej resztki żelu. Pamiętam, że czasami nakładałam go na dzień, bo dobrze matowił mi cerę, więc gdy trzeba było się umalować, to sprawdzał się idealnie jako baza ;) Dlatego chciałam spytać, jak schodzić z Mediqskinu na rzecz skinorenu? Czy stopniowo, czy nagle odciąć Mediq i przejść na skinoren, ale po jakim czasie? Ostatnio byłam na konsultacji u dermy w sprawie izo (pod koniec czerwca dostanę skierowanie na badania i mam nadzieję zacząć kurację, pewnie niskie dawki...chociaż mogłabym zacząć łykać tę chemię choćby teraz!) i ona twierdzi, że Mediqiem mogę się dalej smarować jeśli nie wychodzę nigdzie na długą ekspozycję na słońce. Ja jednak wole nie narażać skóry i przejść na coś delikatniejszego :)

    Aha, mam też drugie pytanko. Ostatnio znalazłam u siebie w szafce...wstyd się przyznać, SVR Lysalpha z glukonolaktonem i cynkiem PCA, któremu termin ważności minął w czerwcu 2015 :( nierozpakowany. Czy można go zużyć choćby na ręce, czy gdziekolwiek, czy nadaje się już tylko do kosza? Gdzieś mi się zawieruszył i został taki zapomniany..(nie bijcie proszę ;) ).

    Pozdrawiam,
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo rozumiem co się wydarzyło, pod koniec kuracji pojawiły się gule na zuchwie? Może trwala za dlugo i zbyt podraznila skórę? Powinnas odczekac chociaż tydzien przed wprowadzeniem Skinorenu a w tym czasie nawilzac i dzialac przeciwzapalnie. Na zuchwe przydałby się antybiotyk.
      Mozesz zużyć produkt SVR do ciala, jezeli nie maprzykrego zapachu, glukonolakton sam w sobie jest konserwantem.

      Usuń
    2. Dzięki za poradę!

      Też do końca nie wiem co się stało, efekty były świetne! Być może miałam źle dobrany filtr (Anthelios żel suchy w dotyku, zależało mi na braku błyszczenia w lecie i skusiłam się jego matowym wykończeniem), bo problemy zaczęły się praktycznie zaraz po jego zastosowaniu 2 dni z rzędu (bez dokładania w ciągu dnia), chociaż wiem, że zapychanie porów trwa znacznie dłużej niż 2 dni. Pamiętam, że pisałam tutaj jeden z komentarzy gdy kończyłam Atre i przestrzegłaś mnie przed ewentualnym pogorszeniem stanu cery przez zbyt długą/intensywną kurację, dlatego Mediqskin stosowałam rzadziej niż Atrederm (a i sam Mediqskin jest chyba słabszy w działaniu?).

      Gule pojawiają się na policzkach, na żuchwie też czasami wyjdą, ale w obydwu przypadkach nie mają ujścia dla sebum, dlatego gdy stan zapalny zejdzie, to zostaje przebarwienie i złóg sebum pod skórą :( Dlatego już poważnie myślę o izoteku, żeby raz na zawsze rozprawić się z problemem - wydaje mi się, że skoro Atrederm tak bardzo mi pomógł, to izotek może dać mi trwały efekt.

      Do czasu ewentualnej kuracji izo chcę już zakończyć stosowanie retinoidów zewnętrznie i choć chwilę czuć się bezpieczniej gdy gdzieś wychodzę i nie bać się o mocne uwrażliwienie skóry na słońce :)

      Pozdrawiam,
      Kinga

      Usuń
    3. P.S. Linia żuchwy jest głównie pokryta zaskórnikami zamkniętymi, gule wyskakują tam czasem i długo się paprzą. Chociaż i na policzkach te zaskórniki są widoczne (aletroszkę gorzej, przez blizny, które namieszały mi w wyglądzie policzków :( )

      Usuń
  23. Ziemolino dosłownie codziennie zaglądałam na Twojego bloga czekając z niecierpliwością na kolejny interesujący post. I jak zwykle nie zawiodłam się! musze z duma stwierdzić ( a raczej dumna powinnaś być Ty), że stosuję część zawartych tu substancji - ułożyłam swój idealny schemat pielęgnacyjny na podstawie Twojego bloga, w którym zakochałam się ponad rok temu.
    Mam nadzieję,że nigdy nie zwątpisz w to, iż Twoja praca włożona w prowadzenie tego bloga ma sens. Jestem przykładem osoby, której bardzo pomogłaś - jestem pewna, że jestem jedną z wielu ( czytając komentarze). Także bardzo, bardzo Ci dziękuję!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo dumna i serdecznie dziekuję Ci za te miłe słowa:)

      Usuń
  24. Przeglądam tego bloga od dawna i uważam go za skarb, ale komentuje dopiero teraz. Mam 24 l. a to moja głowa: 1) https://zapodaj.net/682e067bad8df.png.html 2) https://zapodaj.net/112ed2da6f3bb.jpg.html Rok temu dermatolog stwierdził łysienie ando. ale nie mogę się z tym jeszcze pogodzić. Chciałabym droga Ziemolino, żebyś tylko spojrzała i wypowiedziała się, czy podzielasz jego zdanie. Łysieje od 7 lat. Obecnie łykam tylko palmę i używam peelingu z kwasami do skóry głowy od trychologa. Nie widzę poprawy. Zaczopowane mieszki, wyjmuje włosy z czopkiem na końcu - nawet 2-3cm długosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie nie wiem jaki cel ma ten powyższy komentarz...moze po prostu potrzebuje, żeby mi ktoś powiedział, czy da się coś z tym jeszcze zrobić, oczywiscie jesli nie to nie, bedę wdzieczna za szczerą opinie.

      Usuń
    2. Anonimie a dlaczego nie leczysz androgenowego? Sa na to skuteczne leki. Dopoki mieszki nie sa zabliznione da sie odzyskac wlosy, miniaturyzacje odwracaja leki. Zrób komplet badań hormonalnych i wybierz sie do dermatologa nie do trychologa bo szamponem ani palma lysienia sie nie zatrzyma. Ja biorę dutasteryd i antykoncepcje antyandrogenna hormony mam w normie.

      Ziemolinko jak zwykle swietny wpis, wyczekiwany przeze mnie. Wiec dziekuje:*.
      Mam pytanie odnośnie botoksu mam delikatna zmarszczke na czole ktora nie schodzi retinoidow nie moge używać ze wzgledu na wrazliwa alergiczna cere, a wdg dr by pomogly, a np u mnie nawet olejki do demakijazu calkowicie sie nie sprawdzily DHC podraznia tylko bioderma micel;). Wiec nie chce wchodzić w retinoidy ale czy botoks moze zaszkodzic? Uczulic??? W koncu jad kielbasiany moze zabic;D.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Trudno mi ocenić na podstawie zdjęć. Czy masz na głowie dużo włosów róznej długości? Czy wypadją też włosy krótkie? Czy przerzedzanie obejmuje czubek głowy? Czy ktoś w rodzinie łysieje? Jesli to AGA zdecydowanie nie należy zwlekać i podjąć konkretne leczenie- cenny jest każdy włos.

      Anonimie nr 2 oczywiscie, że zastosowanie botoksu wiąże się z ryzykiem, na szczęście nikt nie każe Ci tego jeść:) Najlepiej skorzystać z usług doświadczonego lekarza. U mnie, przez ostatnie przejścia, coraz bardziej zarysowuje się lwia zmarszczka i już się umówiłam na korektę botoksem- będę pewnie o tym pisać, jezeli nie tutaj to na fb.

      Usuń
    4. Będę czekać na Twój wpis:).
      Wlasnie tego ryzyka się obawiam, czy mozna jakos sprawdzić czy jest sie uczulonym? Czy ryzyk fizyk? Wstrzykne w czolo i dostane jakiejś martwicy;D hehe? Mam 30 lat ale ta zmarszka jest już od kilku pod oczami tez delikatne i chyba u mnie tez stres placz wieloletni, depresja, mialy na to wplyw, ale nie chce zeby sie pogłębialy dlatego, myślę o botoxie ale troche sie boje.
      To samo dotyczy ust chciałabym je nawilzyc moze troszkę powiększyć ale tez boje sie, ze jakis skladnik tych preparatow moze uczulic? Jak to mozna sprawdzic?
      Przepraszam ze sie nie podpisałam, Olga

      Usuń
    5. to ja, anonim nr1 - Anonimie i Ziemolino, dziękuje bardzo za odpowiedzi ! tata łysieje, mama też ma mało włosów, ale mam wrażenie, że ja mam mniej. Babcia też miała od zawsze cienkie, wiec to rodzinne. Mam baaardzo dużo krótkich włosów, które też wypadają. Mam mało włosów na czubku ale w sumie najgorzej jest po bokach. Jeśli chodzi o leczenie - czytam tu o wierzbownicy, ale co poza tym? Rok temu dermatolog przepisał minovivax 5% ale bałam się jeszcze gorszego przerzedzenia i nie zaczęłam leczenia...

      Usuń
    6. Anonimie 1, ziola nie wiele pomoga naprawdę nie trac czasu:(, idz do dobrego dermatologa i endokrynologa potrzebne sa antyandrogeny blokery itd ziola mozesz uzyc wspomagając nie wprowadzaj loxonu ani jego zamiennikow bez blokera wewnętrznego np spironolu lub finasterydu, dobrze loxon wprowadzac stopniowo uzywajac sterydow zewnetrznych zeby zminimalizowac lnienie.
      Ale to musi wszystko lekarz ogarnąć.

      Ps Ziemolinko i wiesz juz moze coś więcej o tym botoksie? Czy mozna sprawdzić czy jest sie na niego uczulonym?
      Olga

      Usuń
    7. Anonimie 1 zajrzyj na forum kafeterii łysienie 2 tam Ci tez dziewczyny na pewno doradzą
      Odpowiedz

      Usuń
  25. Ziemolino jak zwykle świetny wpis czekam na część drugą, a dzisiaj chciałabym zapytać o czy coś wiesz nt. pilingu dermatologicznego PQ Age, który zaproponowała mi na jesień dermatolog.Byłabym bardzo wdzięczna za twoją opinię bo mam do Ciebie zaufanie, a nigdy jeszcze nic nie robiłam u dermatologa. Mam skórę mocno dojrzałą nadal tłustą i z licznymi zaskórnikami i rozszerzonymi porami.
    Cieplutko pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu nie znam tego zaboegu, ale z tego, co przeczytalam może być fajny i wydaje się nieinwazyjny. Powodzenia!

      Usuń
    2. To może ja odpowiem, bo miałam dwa zabiegi PQAge i wybieram się na trzeci. Pierwszy raz było bezboleśnie i rodzinka wykrzyknęła: ale odmłodniałaś ;) drugi raz szczypało i efekt nie był tak spektakularny. Ale jednak widoczne jest spłycenie zmarszczek i ogólny lepszy stan skóry, jednak nie jest to zmiana szokująca. ZAbieg jest krótki, nie dłużej niż godzina u kosmetyczki. Asia

      Usuń
  26. Cześć Ziemolino! Przyłączam się do podziękowań za bardzo ciekawy post :) Brakuje mi takich fajnych podsumowań pielęgnacyjnych, które dotyczą cer przetłuszczających się, ale nie nastoletnich, tylko u osób nieco starszych ;) Przy okazji dowiedziałam się z komentarzy o nowym filtrze Vichy anti-age, więc dopisuję go zaraz za serum LIQ z wit. C do mojej listy zakupowej w Polsce! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Madziu, cieszę się, że post jest dla Ciebie przydatny, zwlaszcza ze kosztowal mnie sporo pracy a i tak wszystkiegonie udało mi się poruszyć.
      Tak filtr Vichy zapowiada się ciekawie :-)

      Usuń
  27. Ziemolino kochana, bardzo długo czekałam, aż odezwiesz się na blogu, żebym mogła Ci zadać pytanie :)
    Bardzo mi przykro, że znów spotkało Cię coś złego w życiu :( Ale wiesz, dla mnie też ostatnie pół roku było najgorszym czasem ever:( czasem świat się wali, chociaż, do cholery wcale na to nie zasługujemy! Bardzo się staram uwierzyć, że jeszcze będzie dobrze, a Tobie tego z całego serca życzę :)
    Ale do rzeczy: bardzo Cię proszę o radę w sprawie skóry mojej mamy, bo ja już wyczerpałam swoje pomysły, a ona cierpi.
    Otóż od kilku miesięcy, na czubku głowy ( dosłownie taki pasek ) ma BARDZO bolącą skórę, do tego stale zaczerwienioną, znacznie przerzedzone włosy, a mieszki nawet gołym okiem wyglądają na takie jakby hm.. spuchnięte? Najdziwniejsze jest to, że to jest naprawdę bardzo mały obszar na głowie. Mama prawie z płaczem myje włosy...
    Poleciłam jej używanie szamponu Vichy dercos ( tego, który pisałaś kiedyś ), bo pomyślałam, że to może jakieś grzyby...
    Ale chyba nie...
    Czy mogłabyś coś doradzić Ziemolinko?
    Bardzo proszę, naprawdę chciałabym pomóc mamie...
    Pozdrawiam Cię serdecznie, Aga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy Twoja mama była z tym u lekarza?

      Usuń
    2. Dr Nalewczynska poleca na taka przeczulice glowy i stan zapalny ACC w tabletkach, ja stosowalam i rzeczywiscie dziala. Poza tym myślę, ze mama powinna pojsc do dermatologa,bo moze to poczatek czegos poważniejszego. Namow ją, niech nie czeka.
      Dziękuję za słowa pocieszenia,Tobie również życzę Wszystkiego Dobrego!

      Usuń
    3. W jaki sposób ACC wpływa na skórę głowy?
      Myślisz, że lepiej pójść do dermatologa czy doświadczonego trychologa? Obawiam się, że będzie baardzo ciężko mamę namówić na wizytę...:(
      Myślisz Ziemolino, że z takimi objawami nie się nic zrobić bez wizyty u lekarza?

      Usuń
    4. Na pewno nie do trychologa i udac sie do dobrego dermatologa bo tak zaczyna się chociażby liszaj plaski mieszkowy wlasnie od przeczulicy zaczerwienienia które moze sie nasilac po sloncu strsie spoceniu itd. Oczywiscie nie zakladaj najgorszego scenariusza;), ale moze Mama sie bardziej zmobilizuje zeby sprawę wyjaśnić i zrobić trichoskopie.

      Usuń
    5. Teraz to mnie przeraziłaś/eś...:(
      Rzeczywiście objawy podobne, ale nie nasilają się po niczym...

      Usuń
  28. Bardzo dziękuję za mega merytoryczny post! Pod jego wpływem postanowiąm zmienić swoją pielęgnację, mam tylko jedno pytanie.
    Na dzień vit c + filtr ( chociaż z żalem pożegnam się z Effeclarem K :)), a na noc Acnederm ( z kwasem azelainowym) x 2 w tyg; a w pozostałe dni chciałabym stosować Buffet. Tylko nie wiem z czym go łączyć - czy można go stosować razem z Iwostin Relittin?
    Nie chciałabym sobie zaszkodzić ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz w pozostałe dni stosować Buffet razem z Re liftin, tylko nie wiem, jak ze skutecznością takiego połączenia, może najpierw nałóż Buffet o potem Re liftin.
      Nie musisz rezygnować z Effaclaru K, on bardzo dobrze wpisuje się w to o czym piszę, bo też ma przeciwutleniacze i to te najlepsze do tlustej skory, bo rozpuszczalne w tluszczach i zmniejszające utlenianie się sebum.

      Usuń
  29. Ziemolino w końcu jesteś!! Dzięki Twojemu Blogowi i radom moja skóra zmieniła się nie do poznania. Mam pytanie dotyczące dermarollera. co sądzisz o takich zabiegach , czy faktycznie są skuteczne?.Może jakiś wpis na ten temat. Co pod rolkę jak często stosować. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na ten temat. Jestem po zimie zachwycona działaniem retinolu i chciałabym ten efekt zatrzymać na dłużej:) Gorąco pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na tak, choc jeszcze nie uzywlam i wciąż się zbieram, by się za to zabrać. Jak będę miała jakieś doswiadczenia, to opiszę :-)

      Usuń
  30. Witaj Ziemolino.
    Obserwuję Cię już od dłuższego czasu, ale tym razem postanowiłam również napisać. Poniżej krótki opis mojej historii i prośba o podpowiedź odnośnie preparatów, które polecasz.
    Mam 25 lat. Z trądzikiem zmagam się praktycznie od okresu młodzieńczego (z różnymi nasileniami). Raz jest do więcej, raz mniej, a i były okresy, że miałam gładką cerę. Głównie mam trądzik na brodzie, czole i w okolicach nosa (nie małe krosteczki, podskórne grudy, bolące). Ok. 3 lata temu, kiedy to miałam prawdopodobnie najgorszy stan swojej cery, zaczęłam stosowanie przepisanych od dermatologa Klindacin T + Skinoren żel (wieczorami, najpierw klindacin, a po chwili skinoren). Po tym leczeniu miałam pięknie wyleczoną twarz, nawet przebarwienia baardzo się rozjaśniły. Niestety, z obawy, że trądzik powróci, stosowała dzień w dzień (chyba do stycznia tego roku). Siłą rzeczy, pewnie się uodporniłam, bo już od zeszłęgo roku trądzik powrócił. Od stycznia, po wizycie u dermatologa stosowałam Acnelec, który mi pomógł (czasem wyskakiwały mi pojedyncze krostki, ale też po zmyciu makijazu widziałam mnóstwo małych krosteczek, które czają się pod skórą i w każdej chwili może mi coś z nich wiekszego się "urodzić"- nawet nie wiem jak je określić). Teraz, z uwagi na to, że jest lato i moja cera będzie wystawiona na słońce, otrzymałam przepisany Acnemycin. Co prawda, trądzik nie wrócił w takiej mocnej formie, jak miałam kiedyś, ale mimo wszystko moja cera nie jest bez krostek. Mam wrażenie, że to te czające się pod skórą małe krosteczki teraz co jakiś czas wychodzą. Może to brak złuszczania odpowiedniego? Na codzień myję twarz rano i wieczorem (po zmyciu majkijażu płynem micelarnym )żelem Effaclar La roche-posay. Raz w tygodniu stosuję peeling z Garniera (ale mam wrażenie, że po nim wychodzą mi na zewnątrz krostki). Pod makijaż używam kremu La roche possay hydraphase intense UV legere. Doradź mi proszę, przede wszystkim, jak powinnam złuszczać skórę? Jak o nią dbać? Jak pocbyć się czarnych wągrów z nosa i czających się tuż pod powierzchnią skóry krosteczek? Z gory dziękuję. Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz La Roche-Posay to moze Effaclar Duo+? To dobry krem do stosowania latem. Wlasnie piszę o letniej pielęgnacji przeciwtradzikowej, moze znajdziesz w mim jakieś inspiracje.

      Usuń
  31. Hej. Czy mogłabyś podpowiedzieć mi co może być przyczyną trądziku na ramionach? Na twarzy nie mam absolutnie żadnych niespodzianek. Czy antykoncepcja hormonalna może być przyczyną. Jakiś czas temu lekarka zmienila mi tabletki na takie z mniejszą ilością etynyloestradiolu z powodu bólów głowy. Czy ta mniejszą ilość antyandrogenów mogła to spowodować? Wydaje mi sie ze od wtedy zaczely sie problemy, ale nie jestem pewna bo nie mogę tego umiejscowić dokładnie w czasie. Czy oprócz tego mogą być inne przyczyny? Będę wdzięczna za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać że mam 40 lat 🙂

      Usuń
    2. Czy to na pewno tradzik a nie rogowacenie okołomieszkowe? Jak dokładnie to wygląda?

      Usuń
    3. Dzięki za zainteresowanie. Sprawdzałam jak wygląda to o czym wspominasz, ale to chyba nie to. Moje wyglądają po prostu jak niezbyt duże ale jednak pryszcze z białym środkiem.

      Usuń
    4. Przy rogowaceniu okołomieszkowym tez są pryszcze z białą trescią, które można wycisnąć. Przeslij zdjecia, bo nie umiem doradzić niewiedząc z czym mam do czynienia.

      Usuń
    5. Hej Aga nie wiem czy bedziesz chciała wziac dosc silny lek z tego powodu ale mi pomogl izotek, miałam to samo o czym piszesz i tez dr mowily ze to rogowacenie ale wrecz bylam pewna ze to nie to bo u mojej koleżanki wyglada to całkiem inaczej i zaczely tez schodzić na przedramiona i dekolt, u mnie przypominalo to tradzik wzielam izotek i zeszlo na ramionach nie wrocily krostki ale na dekolcie niestety widze, ze znow sie pojawiają.
      Przyczyna moze byc zmiana anty i rozregulowanie hormonow, moze wczesniejsze byly antyandrogenne.

      Usuń
  32. Ziemolinko, jak wspaniale ze jestes! Jak tylko zobaczylam zapowiedz na fb to od razu rzucilam sie na artykul! :D czekam jeszcze z niecierpliwoscia na post o pielegnacji skory tradzikowej :) ps. Interesowalas sie kiedys produktami marki Eminence? Dla mnie petarda! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale zaraz sprawdzę :-)

      Usuń
    2. Niestety można kupić tylko na strawberrynet :) Ale zawsze coś :)

      Usuń
  33. Cześć, fajnie, że wróciłaś, nie mogłem się doczekać :) Zdjęcia piękne i choć byłem w Egipcie to piramid nie zwiedzałem, oj szkoda... Artykuł bardzo fajny, taka pigułka letnia dla wszystkich, dziękuję :)
    Ziemolino jednak ja chciałbym dodać od siebie trzy grosze… taką małe poszerzenie tematu w zakresie promieniowania UVA, otóż natknąłem się na wiele ciekawych publikacji w necie na temat oddziaływania na skórę zarówno promieniowania UVA oraz UAB. Za najciekawsze uważam opracowanie: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/j.1751-1097.2012.01138.x
    Bazuje ono na wynikach wielu badań naukowych, jednak poziom uszczegółowienia w tym artykule jak dla mnie zbyt duży, choć chemię, biologię i biochemię kiedyś na studiach miałem…Niestety nie znam angielskiego, korzystam więc z pomocy translatora, ale z tego co zrozumiałem promieniowanie UVA też ma ewidentny wpływ na powstawanie przebarwień, jednak oddziaływuje na melanocyty w trochę inny sposób… Jednak za najciekawsze uważam jednak z tego całego opracowania następujący fragment: „Thus, UVA and UVB effects on skin pigmentation are distinct. UVB induce skin pigmentation by increasing melanin synthesis, whereas UVA elicit visible pigmentation by oxidation or distribution of existing melanin (44, 61, 62)”
    Być może Lyrem zabierze głos w tej sprawie po zapoznaniu się z tym opracowaniem :)
    Jest tak Ziemolino jak napisałaś - promieniowanie UVA, odgrywa kluczową rolę w fotostarzeniu skóry, ale jednocześnie uważam, że dla osób świadomie dbających o skórę a borykających się z przebarwieniami niezbędna jest również wysoka ochrona przeciw UVA, TY piszesz o ochronie UVA w kontekście starzenia a ja dodatkowo uczulam tych wszystkich, którym melanocyty szwankują aby wybierając kosmetyki ochronne zwracali szczególną uwagę na oznaczenia w zakresie ochrony UVA, co nie jest łatwym zadaniem na polskim rynku kosmetycznym. Oznaczenia dot. poziomu ochrony UVA spotkałem w kosmetykach marek: Yves Rocher, La Roche, Lancaster (stara linia). Chciałbym jeszcze dodać, że z mojego 3-letniego doświadczenia przy stosowaniu ochrony UV latem wynika, że stosowanie filtrów z podwyższoną ochroną UVA (wyraźne oznaczenie tej ochrony na opakowaniu kosmetyku) zdecydowanie obniża intensywność powracających przebarwień. Masz rację, że standardowy poziom ochrony na kosmetykach przeciwsłonecznych jest w przypadku promieniowania UVA trzykrotnie niższy w stosunku do promieniowania UVB, w tych produktach, gdzie nie jest on wyraźnie określony.
    cdn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałem wywołany do tablicy. Dlaczegoż miałbym zabrać głos w sprawie tego opracowania? :)

      Usuń
  34. cd
    Podsumowując - stosując świadomą ochronę UVA zyskujemy dwa bonusy - wolniejsze starzenie się skóry oraz mniej przebarwień lub w mniejszym ich nasileniu.
    Chcę również wskazać, że na rynku azjatyckim (o czym również wspomniałaś), poza współczynnikiem ochrony SPF (UVB) producenci określają również poziom ochrony UVA w jednostkach PA+. Obecnie najwyższy poziom ochrony UVA w jednostkach PA to PA++++ - takich filtrów staram się używać latem i stąd ten mój komentarz wynikający z moich własnych doświadczeń, gdzie ja widzę różnicę w intensywności nawracających przebarwień. Chciałbym również zwrócić uwagę, że producenci znanych w Polsce kosmetyków do ochrony przeciwsłonecznej m.in. takich marek jak L’oreal, Garnier, Nivea i nawet Lancome produkują specjalne kosmetyki przeciwsłoneczne, ale z przeznaczeniem tylko na rynek azjatycki, gdzie na opakowaniach wskazywany jest poziom ochrony UVA określany w popularnych azjatyckich jednostkach PA i to na poziomie najwyższym, bo PA++++ czyli potrafią!!! Opakowania tych kosmetyków są jednak inne niż te sprzedawane w Polsce, a z testowanych prze ze mnie marek L'oreal i Garnier posiadają inne konsystencje. Trudno mi ocenić czy firmy zmieniają receptury swoich kosmetyków, aby sprostać wyśrubowanym wymaganiom rynku japońskiego przez Japońskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego, gdzie producenci muszą umieszczać informacje na kosmetykach w zakresie ochrony UVA w jednostkach PA. Do końca 2012 roku w Japonii obowiązywał system oznaczeń PA w skali od jednego do trzech plusów (PA+++), a od 2013 roku producenci zobowiązani zostali do stosowania skali czteroplusowej (PA++++).
    Dla orientacji podaję zależność pomiędzy wskaźnikami ochrony PA i PPD:
    PA + w jednostkach PPD od 2 do poniżej 4
    PA++ to PPD od 4 do poniżej 8
    PA+++ PPD od 8 do poniżej 16
    PA++++ PPD 16 i więcej.
    Tak więc Ziemolino Twój Anthelios fluid ultralekki spf 50+, gdzie PPD wynosi 42 wypada znakomicie, tylko dla mojej tłustej skóry jest zbyt tłusty/lepki...
    Chciałbym jeszcze dodać, że filtry są skuteczne przez ok. 2 godzin (mineralne trochę dłużej), po czym skórę ponownie trzeba uzupełnić świeżą warstwą filtru, o czym zapominamy wychodząc prosto z pracy do domu na zakupy lub udając się w plener…
    Pozdrawiam serdecznie "Gliniany posąg" :)))
    Andrzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześc Andrzeju dziękuję za Twoją "męską końcówkę":) Tak oczywiście, że również UVA jest Twórca przbarwień, przeciez w solariach jest głównie UVA kolejna rzecz, to coraz częstrze doniesienia na temat szkodliwości promieniowania IR, o ktorych w ogóle nie spominam w tym poscie, bo nie jest to opracowanie na temat protekcji UV a jedynie luźn inspiracje, które i tak rozrosły się do 6 stron A4.
      Na temat filtrów azjatyckich na razie nie wypowiadam sie w ogóle, bo za mało je znam. Przetestowałam moze cztery i rzeczywiscie formuły sa bardzo lekkie, choc wszystkie wyraźnie sie błyszcza, to pewnie efekt chok chok:). Nie podoba mi się, utrudniony dostęp do INCI a nawet jezeli zostało przetłumaczone , to nie wiedomo w jakiej nomenklaturze jest pisane, a to bardzo istotne. Dotychczasowe składy, pod wzgledem rodzaju filtrów, nie sugerowały wysokiej ochrony UVA, więc cieszy mnie, że wchodzi skala 4 stopniowa.

      Usuń
    2. Ziemolino myślałem, że korzystasz z doświadczenia 2cats i być może jest tak, że te cztery co testowałaś były z jej polecenia, a reszcie azjatyckich po prostu nie ufasz. Zawsze możesz zakupić kosmetyki marek europejskich z przeznaczeniem na rynek azjatycki o czym wspomniałem i po strachu :) Marka Olay w kosmetykach produkowanych opalania na rynki azjatyckie też podaje podaje poziom ochrony UVA.
      Co do promieniowania IR marka Dax Cosmetics wypuściła w tym roku krem z spf 50 z ochroną IR, ma też w ofercie Sesderma, Mesoestetic i Lirene. Jednak marki te nie podają poziomu ochrony UVA :(((
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Ania przesłała mi 3 filtry, testuję własnie trzeci i jestem zadowolona, jednak nie odpowiada na moje maile, wiem ze miała problemy zdrowotne, moze to dlatego. Chwilowo zaprzestałam zainteresowania filtrami anajatyckimi, zwłaszcza że na rynku aptecznym jest dużo fa
      jnych nowości a w tym momencie mam na półce w łazienkce 11 róznych produktów z filtrami.

      Usuń
    4. Zauważyłem, że też lubisz chomikować :)Ja obecnie testuję chyba 5 ochronnych.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    5. Ja mam póki co dwa :) ale poluję potem na nowości Avene ;)

      Usuń
  35. No, no brzmi to ciekawie podziękowanie za "męską końcówkę"...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ziemolino, czy mogłabyś mi jeszcze tylko odpowiedzieć, w nawiązaniu do komentarza wyżej, w jaki sposób ACC wpływa na skórę głowy? Jaki jest mechanizm działania tego leku, jeśli chodzi o problemy skórne? Jestem zadziwiona poleceniem tych tabletek, z racji ich zupełnie innego przeznaczenia :)
    I jeszcze, jeśli mogę spytać, jakie ilości przyjmowałaś dziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acetylocysteina działa przeciwutleniajaco, ale przede wszystkim zmniejsza skutki działalności wolnych rodników i redukuje stany zapalne. W przypadku mamy powinna złagodzić zapalenie, ale to tylko działanie objawowe, pamiętaj że mama musi pójśc do dermatologa.

      Usuń
  37. Cześć, odkad zaczęły się te straszne upały na mojej twarzy non stop pojawiają się tzw. potówki. Ale dziś spojrzałam w powiększające lusterko i okazało się że cała twarz mam usiana w czarne zaskórniki.. czy mogłabyś doradzić jak sobie z tym radzić? Myślałam że dobrze robię nie nakładając podkładu w te upały ale to chyba pogorszyło sprawę bo skóra jest dużo bardziej zanieczyszczona niż była.. starałam się przemywać twarz ale one nie znikają.. nie chce żeby moja skóra tak wygląda całe lato.. będę wdzięczna za jaką kolejek radę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu, wkrótce będzie gotowy post o pielęgnacji antytradzikowej, myślę że znajdziesz w nim wiele przydatnych porad.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Ostatnio koleżanka jak zobaczyła że kupiłam filtr 50, pokazała mi swoje czoło na którym były dokładnie takie same "potówki" ona jednak była z tym u dermatologa i Pani doktor powiedziała że jest to rodzaj uczulenia na słońce i konieczne jest właśnie stosowanie filtrów. Odkąd używam tej 50 z ta wysypka jest lepiej. Aczkolwiek post na pewno przeczytam ponieważ reszta skóry wygląda źle, podskórne gule, przebarwienia.. tyle lat już z tym walczę a rezultaty raczej marne..

      Usuń
  38. Witam.
    Mam pytanie odnośnie retinoidów. Stosuję od 3 msc medisqin plus. Efekty są bardzo fajne, jednak to nadal nie to co bym oczekiwał. Problem jest w tym, że mimo stosowania kremów nawilżających (obecnie krem LaRoche z filtrem 50 spf) nabawiłem się łojotoku. Na 100% nie jest to lojotok z przyczyn wewnętrznych. Przez 2.5 MSC wszystko było ok, ale kiedy zacząłem stosować ten produkt co noc (skóra się zaadaptowała i przestała w jakikolwiek sposób piec/łuszczyć się) pojawił się łojotok.
    Pytanie. Co robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tretinoina może niestety podkręcić łojotok. Proponuję pić zielę wierzbownicy 3x2 tabl lub herbatki.

      Usuń
    2. Dzięki.
      A czy z tretinoiny mam w tym momencie zrezygnować/odstawić z dnia na dzień czy może dalej ciągnąć?

      Usuń
    3. Nie musisz odstawiać, chyba że uzyskałas już zadawalajace wyniki.

      Usuń
  39. Cześć,
    Mam pytanie odnośnie rodzaju skóry. Przez ostatnie 2 lata męczyłam się z suchą skóra (łuszczenie, ściągnięcie, pieczenie po myciu), dodatkowo niezmiennie stosuję od kilku lat differin. Skóra już od jakiś kilku lat nie posiadała zbyt wielu niedoskonałości, głownie walczę z kilkoma zaskórnikami na policzkach + wągry na calej twarzy. Stwiedziłam, że któryś z moich intensywnie nawilżających kremów powoduje że zaskórniki nie znikają (używałam m.in ducray keracnyl repair, ziaja krem nawilżający AZS). Zakupiłam wiec effaclar duo, zużyłam 2 opakowania przez ostatnie 2 miesiące, w tej chwili od tygodnia używam Effaclaru K + acne derm. Zauważyłam że od czasu kiedy skończyłam 1 opakowanie effaclar duo moja skóra zrobiła sie tak jakby tłusta. Ściągnięcie jest ogarniczone do minimum, ale czuje że bardzo przetłuszcza mi się czoło oraz nos (co do zaskórników i wągrów - część z nich zniknęla). Dodatkowo po tygodniu stosowania effaclaru k pojawiły mi się podskórne, czerwone gule na policzkach. Chciałabym spytać czy to możliwe że moja skóra nagle zmieniła się w tłustą? Czy była po prostu odwodniona a effaclary ją nawilżyły? Możliwe że obecna pielęgnacja jest dla mnie nieodpowiednia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Twoja skóra zawsze się przetłuszczała w strefie T a terazz pojawił się łojotok. Obwiniałabym raczej zmiany hormonalne niż pielęgnację. U mnie skóra zaczęła się naprawdę porządnie przetłuszczać ok 30 r. ż.
      PS łuszczenie i ściągniecie po umyciu nie zawsze jest objawem suchej skóry
      PS 2 wągry i zaskórniki to to samo

      Usuń
    2. Anonimie 1 zajrzyj na forum kafeterii łysienie 2 tam Ci tez dziewczyny na pewno doradzą

      Usuń
  40. Ziemiolino cudowny, bardzo przydatny tekst! Dziękuję za poświęcanie nam czasu chociaż jak piszesz to dla Ciebie nie najlepszy okres. Ale przyznam, że zaglądam do Ciebie prawie codziennie i z utęsknieniem czekam na każdy nowy wpis :) Chciałabym tylko prosić o poradę, jeżeli mogę (wypunktuję dla przejrzystości):
    - czy zacząć przygodę z PHA od Iwostin (bo małe stężenie) czy może od razu spróbować Neostrata Bionic Lotion? (chwilowy przypływ gotówki :)
    - pielęgnacja: rano k. hialuronowy-zamiennie LiqCC + Iwostin50SPF + makijaż; wieczorem demakijaż+tonik+figa
    - przyznam, że nie jestem zadowolona z mojej pielęgnacji, pomimo używania filtrów od 10 lat. Mam cerę dojrzałą, naczyniową, chyba mieszaną w T ale odwodnioną (a pije dużo, odżywianie ok) i grawitacja bardzo mocno daje o sobie znać. Mam 36 lat i na pewno wyglądam o wiele poważniej niż wiele moich rówieśniczek. Co robić? co byś zmieniła? Nie chcę retinoidów i bez nich nie wiem co zmienić. Jeżeli możesz, proszę podpowiedz coś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivostin ma ogólnie mniejsze stęzenie, ale całe 7% to kwas laktobionowy, który jest ciut silniejszy od glukonolaktonu. Neostrata bionic lotion ma kwasu laktobionowego 3%. Oba produkty są fajne, choc mnie lotion bardziej przypadł do gustu, stosuję go też do ciała.

      Usuń
  41. witam, mam trochę pytań i potrzebuje porady
    mam trądzik ~7 lat, chodzenie do dermatologa, różne antybiotyki, maści, zmiana diety, pielęgnacji - nic nie pomogło.

    jaki krok powinnam podjąć dalej? zastanawiam się czy pójście do endokrynologa mogłoby pomoc?

    czy trądzik w moim wieku (18lat) może być spowodowany przez hormony, i czy można go leczyć przez hormony właśnie?

    przyznam ze nie mam już siły, i ostatnio do mnie dotarło ze tyle lat brania i smarowania się jakimiś świństwami, a nikt nigdy nie zlecił mi zrobienia badań na hormony (oprócz testosteronu który jest w normie). przyznam ze po prostu nie wiem co mam robić dalej. czekać aż przejdzie? aż wyrosnę? zaczynam wątpić ze to kiedykolwiek samo z siebie przejdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezposrednia przyczyną trądziku zawsze są hormonyi oczywiście warto sprawdzic ich szczegółowy poziom, jednak czesto w obrazie krwi sa one idealne a problem lezy lokalnie- w gruczole łojowym. Mówi się wówczas o tzw. nadwrazliwosci receptorowej. Polecam posty:
      https://kosmostolog.blogspot.com/2015/01/tradzik-nie-jest-domena-tylko.html
      https://kosmostolog.blogspot.com/2016/08/dlaczego-tak-wiele-wsoczesnych-kobiet.html

      Usuń
  42. Dziękuję za wpis, jak zwykle warto było czekać:).
    Mam kilka pytań:
    1. Szukam jakiegoś dobrego filtra do ciała - czy możesz coś, Ziemolinko, polecić? Chodzi mi o jakiś do użytku takiego ogródkowego, bez tropików i plaży.
    2. Czy mogę prosić o opinię o kremie Embryolisse, Lait - Creme Concentre? (Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Triethanolamine, Cera Alba, Cetyl Palmitate, Butyrospermum Parkii Butter, Steareth-10, Pluacrylamide c13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Propylene Glycol, Hydrolyzed Soy Protein, Aloe Barbadensis, 1, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Caprylyl Glycol, Tropolone, Parfum). Myślicie że warto się nim zainteresować, czy to tylko kolejny internetowy szał bez pokrycia w realnej wartości produktu?
    3. Zastanawiam się jeszcze nad tym kremem: Weleda, Skin Food, Creme Nutritive Pour la Peau (skład Aqua, Helianthus Annuus Seed Oil, Lanolin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Alcohol, Beeswax (Cera Flava), GlycerylLinoleate, Cholesterol, Limonene, Linalool, Geraniol, Citral). Może ktoś z czytelników używał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do ciała uzywam Anthelios ora Sunsimed Avene.
      Jakie chccesz osiągnąc rezultaty po tym kremie?

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, chodzi mi o dobre nawilżenie.

      Usuń
    3. Patrząc po składzie krem jest bardzo bogaty i okluzyjny- raczej do suchej skóry.

      Usuń
  43. Witam.
    Mój problem dotyczy powiek.Pojawiły się na nich przebarwienia i są wiotkie,pomarszczone.Moja dojrzała skora przetłuszcza się,rozszerzone pory,naczynka na policzkach. Na twarz stosuje Liq CC,Liq Ce,Bandi anti rouge,Effaclar duo+,Effaclar K+,Vichy spf 50 anti-age, Rosacure Fast.Proszę o polecenie czegoś na powieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuj na powieki to samo, co do twarzy, oprócz Effaclaru. Serum z witamina C i Bandi anti rouge z kwasami PHA zadziałaja intensywniej niż klasyczny krem pod oczy, który ma zwykle mniejsze dawki substancji aktywnych.

      Usuń
  44. Świetny poradnik. Sezon urlopowy w pełni, coraz dalej wyjeżdżamy, coraz więcej chcemy zwiedzić i to, że w momencie kiedy jesteśmy tak podekscytowani podróżą, mimo wszystko potrafimy zachować zdrowy rozsądek i zadbać o siebie w obcym klimacie jest bardzo budujące. Cieszę się, że wiedza na ten temat jest też tak bezinteresownie szerzona. Pozdrawiam i czekam na dalsze posty, które chętnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. BIODERMA GEL CREME LEGERE skład:
    AQUA/WATER/EAU, GLYCERIN, ISODODECANE, CYCLOPENTASILOXANE, DIPROPYLENE GLYCOL, NIACINAMIDE, SQUALANE, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE, C14-22 ALCOHOLS, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, AMMONIUM CRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, C30-45 ALKYL CETEARYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CARBOMER, PENTYLENE GLYCOL, TOCOPHERYL ACETATE, C12-20 ALKYL GLUCOSIDE, STEARETH-21, DISODIUM EDTA, SALICYLIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, MANNITOL, XYLITOL, HEXYLDECANOL, PEG/PPG-18/18 DIMETHICONE, RHAMNOSE, MALACHITE EXTRACT, PYRUS MALUS (APPLE) SEED EXTRACT, BRASSICA CAMPESTRIS (RAPESEED) STEROLS, TOCOPHEROL, FRAGRANCE (PARFUM)

    Ziemolino, dziewczyny,
    Kupiłam ten krem, bo w nazwie ma "legere", ale krem jest zbity, gęsty. Wchłania się do matu ale...coś mi w nim nie pasuje. Czy gliceryna na 2 miejscu w składzie może powodować efekt takiej trochę ciężkości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie , gliceryna jest w wiekszosci kremów na poczatku składu, może squalane, jest dośc wysoko moze przez te upały, wszystko powoduje uczucie ciężkości:)

      Usuń
  46. W lecie stosowanie specjalnych kremów z filtrami UV jest wręcz wymagane jeśli nie chcemy mieć jakichkolwiek problemów ze skórą! Ja już zapas na najbliższe lato kupiłam, gdyż za tydzień wylatuję już na Dominikanę!

    OdpowiedzUsuń
  47. Witaj Ziemolino, od miesiąca używam Soolantry i bardzo delikatnie oczyszczam twarz - przeważnie emulsją Emolium od wielkiego dzwonu olejkiem myjącym z BU, ale od pewnego czasu, kiedy myję twarz pod palcami mam uczucie tarki, jakbym nałożyła emulsję i masowała nią papier ścierny (nie wiem, jak to opisać). Kiedyś gdy czasami coś takiego się pojawiało stosowałam peeling enzymatyczny z e-naturalne.
    I stąd moje pytanie, bo na ulotce Soolantry z tego, co pamiętam było napisane, żeby nie stosować jednocześnie produktów złuszczającyh - tylko czy chodziło im o jakieś produkty z kwasami, ewentualnie peelingi z drobinkami :/
    Nie chciałabym zaprzepaścić tej miesięcznej kuracji, ale nie za bardzo wiem, jak sobie poradzić z tą 'tarką' innym sposobem niż właśnie tym peelingiem.
    Będę wdzięczna za jakąś podpowiedź. Może ktoś z czytelników również używa/ł Soolantry i mógłby podzielić się wrażeniami.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, możesz użyć peelingu enzymatycznego:)

      Usuń
  48. Witam, co Pani sądzi o głośnych podkładzie z wysoką (rzekomo) ochroną przeciwsłoneczną IT COSMETICS CC Cream spf 50? ponoć hit. Czy rzecziwiście dobra ochrona przeciwsłoneczna? Czy nie zapycha porów? Dziękuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelo, nie znam tego produkty. Wklej proszę skład, postaram się go ocenić.

      Usuń
    2. Problem jest taki, że aby uzyskać deklarowaną przez producenta ochronę trzeba nałożyć co najmniej 1 ml produktu na twarz. To wcale nie mało wbrew pozorom, a jeśli chodzi o produkty do makijażu to praktycznie niemożliwe jeśli chcemy wyglądać przyzwoicie bez maski na twarzy. Ja sama bardzo lubię azjatyckie kremy BB (niektóre mają spf 50) ale nakładam je na filtr. Jak dla mnie to jest świetne uzupełnienie ochrony przeciwslonenecznej bo mój krem z filtrem opiera się na filtrach chemicznych a krem BB ma tylko filtry fizyczne (dwutlenek cynku, dwutlenek tytanu). Pozdrawiam serdecznie, Dorota

      Usuń
    3. Przepraszam, to miała być odpowiedź dla Izabeli :)

      Usuń
  49. Witam.Odkryłam niedawno Pani blog i czytam po kolei-jestem zachwycona poradami i lekkością stylu-świetnie sie czyta.��Mam pytanie-jaka kolejnosc w nakładaniu,bo opinie w nevie różne-używam ideal soleil spf 50 od trzevh lat i teraz jeszcze la roche-posay anthelios xl ultralekki(naprzemian).Do tego vo rano krem vichy idealia (wieczorem na noc).I na to musze podklad,bo am przebarwienia i drobny trądzik(a mam 40 lat,od dermstologa stosuje dalacin t i uzywam skinorenu).No i jaka kolejnosc-krem-spf-podkład?Wieczorem tez problem,co najpiew...Proszę o poradę-to dla mnie wazne.A juz zupelnie nie wiem,jak nakładac w ciagu dnia powtornie spf,skoro mam podkład.Z tym,ze ja bardzo nie lubie slonca i unilam go jak moge od lat,ale majac trojke dzieci nie sposob na nim nie byc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano krem- filtr- podkład, wieczorem najpierw antybiotyk, potem reszta. Ja nakładam filtr na makijaż, jeżeli jest taka potrzeba i kiedy wracam z pracy i jest jeszcze silne słońce. Są też filtry w formie sprayu, np. Anthelios

      Usuń
  50. Witam serdecznie. Na wstępie chciałbym podziękować Ci za miejsce które stworzyłaś- wpadłam tu niedawno i namiętnie czytam, zarywajacz czasem noce dzieki Tobie. Ale madx dar pióra wiec warto.
    Będę mieć kilka pytań ale na razie tylko jedno.
    Chodzi o serum z witamina C (LIQ CC). Producent twierdzi i zaleca aplikacje całej pipety na twarz, szyje, dekolt ... Gdzieś napisałaś że serum wystarczylo Ci na trzy miesiące regularnego stosowania. Rozumiem że mazialas twarz, tylko twarz. Ile tego użyć żeby było dobrze? Poki co jeszcze nie zaopatrzylam sie w nie, ale zamierzam obdarować nim kilka osób kupując dla siebie więc od razu proszę o podpowiedzi. Czy stosować je rano na wilgotna skóre(zaraz po zastosowaniu toniku)? Wystarczy kilka kropli do tego, okolica oczu też?
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent musi podać ilośc do jenorazowej apliakcji, ale przecież nasze twarze mają rózną wielkość, więc nie ma co się tym przejmować. Ja nakładam na twarz, szyję, dekolt i pod oczy- tyle, zeby bez problemu się wchłonęło.

      Usuń
  51. To teraz kolejny post znowu za 3 miesiące? Lubię czytać Pani bloga, ale częstotliwość dodawanych postów jest irytująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty również anonimie jesteś irytujący. Ziemolina po pierwsze ma swoje życie, które toczy się poza blogiem, a poza tym tak naprawdę trzeba sobie uświadomić, ze odwala tutaj kawał dobrej roboty, a na połowę pytań w komentarzach mogłaby odpisać "sorry, ale wątek jest zbyt obszerny, zgłoś się do mnie po odpłatną poradę". Pytania, na które tutaj dostajemy odpowiedzi tak naprawdę powinniśmy zadawać dermatologom za średnio 100 zł/wizyta lub 3 mce czekania w kolejce.
      Nikt nie każe Ci tutaj zaglądać.
      Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać.
      B.

      Usuń
    2. I już lepiej Ci? Napisałam, że lubię czytać bloga, ale posty są pisane bardzo rzadko co stwierdziłam bardziej z przykrością jak ze złością. Wyżyj się dziewczyno gdzieś indziej.

      Usuń
    3. Hej, nie ma co się kłócić ;)
      Słowo 'irytujący' - znaczy denerwujący. Raczej wyraża złość, a nie smutek...
      Miłego dnia :)

      Usuń
    4. Jeżeli to było wyrażenie przykrości, to chyba powinnaś popracować nad sposobem opisywania uczuć. Komentarz brzmi arogancko i wyraża raczej pretensje.

      Post jest długi, wyczerpujący i myślę, że wierni czytelnicy Ziemoliny właśnie za to cenią jej pracę, przedkładając wartość profesjonalnego tekstu, ponad codzienne newsy, mające raczej utrzymać czytelników niż wyczerpująco przedstawić temat.

      A jeśli mało Ci czytania, to polecam czytać dwa razy - wtedy może zauważysz informację, że Ziemolina właśnie przechodziła przez kolejne osobiste problemy i nie wyjdziesz na zadufaną kobitkę o roszczeniowej postawie i totalnym braku empatii.

      Pozdrawiam,
      Marta

      PS. Ziemolino świetny artykuł! :) tydzień czekałam na odpowiednio długą, wolną chwile by pochłonąć go przy kawie :)

      Usuń
    5. Nie ma co się irytować tylko trzeba się cieszyć, że istnieje ten blog i cokolwiek jest na nim dodawane, rzadko czy często to i tak lepsze i cenniejsze niż większość tekstów w internecie i prasie. Ja będę wdzięczna za choćby raz na rok tekst pani Ziemoliny

      Usuń
    6. Dziękuję dziewczyny! Teraz, kiedy nie ma moich rodziców i muszę sama radzić sobie w Młynku, nie jestem w stanie publikować nowych postów częściej niż 1-2 razy w miesiącu. Piszę jednak codziennie i zwróćcie uwagę, że kiedy juz coś wyprodukuję, ma minimum 4 strony A4. Nowy post ma tych stron już 5:)

      Usuń
    7. Ziemolino, uściski. Jestem pewna, że w Egipcie wyglądałaś posągowo :)

      Usuń
  52. Tak, racja. Ja również dziękuję za każdy post, który bardzo dużo wnosi do mojej codziennej pielęgnacji. Wszystkiego dobrego dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...