czwartek, 11 października 2018

Wywiad z trychologiem Agatą Suska


Rozpoczęłam właśnie studia magisterskie na wydziale kosmetologii o specjalności trychologia, zanim jednak zostanę Waszym osobistym trychologiem, którym zresztą już po części jestem, zanim to jednak nastąpi, mam dla Was wywiad z Agatą Suska, która jest kosmetologiem oraz trychologiem i to ona będzie odpowiadała na Wasze pytania- oddaję jej dzisiaj blog we władanie:)


Trychologia zyskuje coraz większą popularność, co w czasach, kiedy tak wiele osób zaczęło mieć problemy z włosami, jest zupełnie naturalne i wręcz porządane, bo choć do widoku pozbawionego włosów faceta zdążyliśmy przywyknąc, a nawet pokochać naszych łysoli, to już pozbawiona włosów kobieta budzi duże emocje. Utrata włosów jest jak odebranie dużej części kobiecości. Kobieta z problemem wypadania włosów czy wyraźnego już łysienia zrobi wszystko, by ten proces zahamować. Dobrze o tym wiedzą producenci kosmetyków do włosów, świetnie zdają sobie z tego specjaliści branży urodowej. Jak grzyby po deszczu powstają więc nowe salony trychologiczne będące częścią zakładu fryzjerskiego, ofertę diagnostyki i leczenia łysienia skóry wprowadzają do swoich gabinetów lekarze a kosmetyczki poszerzają swoją ofertę o zabiegi na skórze głowy. I tak jak jeszcze niedawno narzekaliśmy na dermatologów, którzy zatrzymali się w rozwoju i zapisują tylko Loxon i Alpicort, tak teraz gubimy się w zbyt bogatej i różnorodnej ofercie.

Poza tym wciąż nie wiemy kim tak naprawdę jest trycholog i choć wydawało by się, że to specjalizacja medyczna, to jednak kurs trychologii może w tym momencie zrobić również fryzjer i osoba w ogóle niezwiązana z medycyną. Moje pytanie brzmi: kim według Ciebie jest trycholog, jak sprawdzić jego kompetencje i w jaki sposób odróżnić prawdziwego fachowca od naciągacza a może najlepiej udać się z problemem wypadania włosów po prostu do dermatologa?


Trycholog jest zawodem, który w Polsce nie istnieje jeszcze prawnie, dlatego powstaje wiele nieporozumień określających jego kompetencje zawodowe. Za granicą trychologia jest głównie specjalizacją medyczną, a certyfikacja trychologa wymaga zdania określonych egzaminów (Anglia, Stany Zjednoczone). W Polsce niestety trychologiem można nazywać się po dwudniowym kursie, chociaż gdyby się uprzeć, to nawet tego nikt nie sprawdzi.

Jak odróżnić prawdziwego fachowca od naciągacza? Przede wszystkim sprawdzić wykształcenie i doświadczenie osoby, do której się idzie. Podczas wizyty zwracać uwagę na wnikliwość wywiadu, zadawać liczne pytania. Osoby, którym zależy wyłącznie na sprzedaży preparatów, będą rozmowę z nami koncentrować głównie na ich zachwalaniu, profesjonalista da wybór i alternatywę, wskaże odpowiednią diagnostykę laboratoryjną.

Uważam, że w przypadku wypadania włosów trychologia ma więcej możliwości niż dermatologia, gdzie łysienie leczone jest od lat minoksidilem i prednizolonem. Nie wskażę jednoznacznie trychologa lub dermatologa, ponieważ wszystko zależy od wiedzy i kompetencji danego specjalisty. Na swojej drodze spotkałam wiele osób, którym leczenie dermatologiczne nie pomogło, a trichoterapia wyprowadziła problem. Jednak samej zdarza mi się odesłać osobę do dermatologa, jeśli wiem, że skuteczna pomoc pacjentowi przekracza moje kompetencje.


Jakie kursy i szkolenia polecasz dla chcących powiększyć swoją wiedzę o trychologię a może znasz też przydatne tytuły wśród literatury i instytucje zrzeszające osoby, które pragną zgłębić temat?

Na rynku polskim jest mało książek na ten temat, podstawową lekturą dla każdego trychologa jest moim zdaniem książka „Choroby włosów i skóry owłosionej” L.B. Wcisło oraz dwie książki dotyczące trychologii kosmetycznej, czyli „Zarys trychologii kosmetycznej” Julity Siemiątkowskiej oraz „Trychologia kosmetyczna” Weroniki Słupek. Osobiście korzystam głównie z literatury anglojęzycznej, przeglądam artykuły naukowe w bazach medycznych, jestem też stałą czytelniczką International Journal of Trichology. Według mnie każdy trycholog powinien się zapoznać również a Atlasem Trichoskopii (Atlas of Trichoscopy) L. Rudnickiej.

Co do kursów i szkoleń, nie znam pełnej oferty na rynku polskim, choć przeszłam ich już kilka. Dały mi sporo wiedzy, ale nie jestem w stanie określić, który był najlepszy. Planuję sama stworzyć taki kurs, w którym chciałabym wziąć udział, gdybym zaczynała przygodę z trychologią. Kursy weekendowe pozwalają w bardzo ogólny sposób zapoznać się z trychologią i dają najczęściej absolutne podstawy, jednak warto się nimi zainteresować, chociażby po to, by wiedzieć, czy chcemy dalej rozwijać się w tym kierunku. Ja marzę o zrobieniu szkolenia w The Institute of Trichologist w UK, jednak musiałabym wyjechać z Polski na dwa lata, a na razie jest to niemożliwe ;)

Jeśli chodzi o instytucje, to w Polsce od kilku lat istnieje Polskie Stowarzyszenie Trychologiczne oraz powstałe niedawno Międzynarodowe Stowarzyszenie Trychologii Estetycznej ICATA. Poza granicami kraju możemy się ubiegać o członkostwo w International Association of Trichologists oraz World Trichology Society no i jeśli ktoś ma możliwość wyjazdu na dwa lata do Anglii-The Institute of Trichologist.

Jak wygląda standardowa wizyta u trychologa? Chciałabym, abyś opowiedziała nam czego się możemy spodziewać i czy warto się w jakiś sposób przygotować?

Może opowiem jak wygląda wizyta u mnie, bo wiem, że nie wszędzie jest tak samo. Pracując w dużej klinice trychologicznej, miałam narzucone z góry procedury i standardy, których musiałam przestrzegać. Jednym z nich było to, że wizyta musiała trwać 30 minut. Teraz pracuję u siebie i na własnych zasadach, mogę poświęcić pacjentowi znacznie więcej czasu. 


Wizytę zaczynam od dokładnego wywiadu. Czasami jeszcze przed, wysyłam do wypełnienia szczegółowy formularz dotyczący stanu zdrowia, aby pacjent mógł się wcześniej przygotować.
Podczas wywiadu wykraczam poza temat włosów i skóry głowy, zawsze pytam o dietę i aktualne badania krwi. Sporo czasu poświęcam też na rozmowę o stylu i trybie życia pacjenta. Później wykonuję trichoskopię, jako podstawowe badanie diagnostyczne, które określa przede wszystkim rodzaj skóry i prawidłowość jej funkcjonowania, ale w wielu przypadkach pozwala też zdiagnozować rodzaj łysienia (np. przy łysieniu androgenowym u mężczyzn) czy stopień przerzedzenia włosów (zespoły mieszkowe). W razie potrzeby wspomagam się również mini-trichogramem oraz lampą Wooda. Całość trwa przeważnie 60 minut.

Zalecenia po konsultacji wysyłam najczęściej mailowo, po szczegółowym przeanalizowaniu przypadku, pacjent nie otrzymuje ich podczas wizyty. W klinice, w której pracowałam, byłam zmuszona wypisać zalecenie po wizycie, co chcąc nie chcąc, powodowało traktowanie pacjentów taśmowo. 
Moje zalecenia nie dotyczą tylko kwestii pielęgnacji skóry i zabiegów. Rozszerzam je o suplementację oraz wskazówki dietetyczne i sposoby radzenia sobie ze stresem. Często proponuję też książki lub artykuły do przeczytania. Dzięki temu mam pewność, że realizuję swoją misję, którą jest traktowanie człowieka holistyczne. Śmiało proponuję też skorzystanie z pomocy innych specjalistów, kiedy widzę taką potrzebę.

Jeśli chodzi o kwestię przygotowania się do wizyty, ważne jest, aby w jej dniu nie myć głowy, a przy poprzednim myciu nie nakładać na skórę odżywek i środków do stylizacji oraz zabrać ze sobą aktualne badania krwi.



przzed i po kuracji przeciw ŁZS
efekty po zastosowaniu peelningu trychologicznego
Jakie polecasz zabiegi w gabinecie dla osób borykających się z przewlekłym wypadaniem włosów? Jakie proponujesz preparaty do pielęgnacji domowej? Masz zapewne swoje ulubione marki, czy zechcesz wskazać coś konkretnego?

Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo dobre efekty przynosi mezoterapia igłowa. Jednak nie każdy preparat podawany podczas zabiegu mezoterapii będzie działał tak samo dobrze. Wiele zależy od przyczyny wypadania, czasem lepiej sprawdzają się peptydy, czasem witaminy. Zabiegi powinny być odpowiednio zaplanowane, ważna jest systematyczność.

W przypadku przeciwwskazań do mezoterapii polecam infuzję tlenową i zabiegi z zastosowaniem prądów, które poprzez poprawę mikrokrążenia, odżywiają i dotleniają skórę i mieszki włosowe.

Jeśli chodzi o preparaty, od dawna pracuję na marce DSD Deluxe, którą z czystym sumieniem mogę polecić. Jak każda marka, DSD posiada produkty lepsze i gorsze, jednak myślę, że nikt nie zawiedzie się na peelingu DSD 1.3 albo ampułkach przeciw wypadaniu DSD 3.4.1. DSD ma również bardzo dobre ampułki do mezoterapii mikroigłowej. W kwestii szamponów, mam swoich ulubieńców z marki Vivipharma, która jest jedyną marką na polskim rynku, posiadającą swój instytut badawczy i mającą udokumentowaną badaniami skuteczność preparatów.

Czy oprócz pielęgnacji zewnętrznej warto zadbać o odpowiednią dietę oraz suplementy diety? Jaka jest Twoja opinia na temat doustnych antyandrogenów:
- roślinnych: wierzbownica, soja owłosiona, palma sabałowa itp.
- chemicznych: finasteryd, dutasteryd?

Zdecydowanie tak. Jak już mówiłam wcześniej, trwała poprawa jest możliwa tylko przy działaniu holistycznym, co obejmuje również zmianę złych nawyków dietetycznych i wprowadzenie suplementacji. Wsparcie odpowiednimi witaminami, czy mikroelementami jest ważne nie tylko ze względu na włosy. Indywidualna, celowana suplementacja wspomoże pracę całego organizmu, co w efekcie zawsze odbije się pozytywnie na włosach. Suplementy są niezbędne ze względu na nasz obecny styl życia oraz stale pogarszającą się jakość żywności czy wyjałowienie gleb. Warto jednak zwracać uwagę na jakość suplementów. Jak wiemy, jest to żywność, która nie podlega tak restrykcyjnym badaniom, jak środki farmakologiczne. Warto wybierać witaminy i minerały w dobrze przyswajalnej formie i takie, które są zarejestrowane jako leki.

Co do antyandrogenów roślinnych - często je zalecam, szczególnie palmę sabałową. Jednak wszystko na podstawie wyników badań krwi oraz objawów. Mężczyźni, którzy walczą z łysieniem androgenowym i są pod moją opieką, sami decydują, czy chcą stosować finasteryd/ dutasteryd. Zawsze informuję ich o takiej możliwości i w razie potrzeby odsyłam do dermatologa po receptę. Prowadzę wiele kuracji łączonych, gdzie pacjent jest pod opieką dermatologa, który nadzoruje stosowanie wyżej wymienionych substancji, a ja zajmuję się trichoterapią w gabinecie.

Uważam natomiast, że kobiety nie powinny stosować finasterydu/dutasterydu i nie spotkałam jeszcze osoby płci żeńskiej, która byłaby w pełni zadowolona ze stosowania ich. Stosowanie antyandrogenów u kobiet na podstawie trichoskopowej diagnozy łysienia androgenowego może mieć zgubne skutki. Łysienie androgenowe, które występuje u kobiet, nie jest tym samym łysieniem, co u mężczyzn. Stosowanie antyandrogenów przy prawidłowym lub zbyt niskim poziomie testosteronu może nasilić wypadanie włosów. przypadku podejrzeń AGA u kobiet warto sprawdzić gospodarkę cukrową oraz pełny profil hormonalny, aby upewnić się, że wypadanie włosów nie jest spowodowane np. przewagą estrogenową, coraz popularniejszą w dzisiejszych czasach.

Czy wykonujesz mezoterapię skóry głowy? Jak oceniasz jej skuteczność, czy jakieś preparaty polecasz szczególnie?

Uważam, że jest to jedna z najskuteczniejszych metod wśród kuracji przeciw wypadaniu włosów. Najlepsze efekty, jeśli chodzi o odrost włosów, widzę po preparatach z peptydami, a w przypadku hamowania wypadania lepiej działają minerały i witaminy. Jednak nie jest to reguła, dlatego jeszcze raz podkreślam, że każdy krok w trychologii powinien być spersonalizowany.

Zabiegi z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego są również rodzajem mezoterapii i metodą, której skuteczność jest już w tym momencie udokumentowana i potwierdzona badaniami. Jaka jest Twoja opinia o tego rodzaju terapii?

Osocze jest dobrą metodą, jednak nie każdy może poddać się tego rodzaju mezoterapii. Niektórzy bagatelizują sprawę przeciwciał przeciwjądrowych ANA, które należy zbadać przed wykonaniem zabiegu. W przypadku dodatniego wyniku należałoby się poddać dodatkowej diagnostyce, ponieważ dodatnie przeciwciała i współistnienie choroby autoimmunologicznej mogą być przeciwwskazaniem do zabiegu. Podczas jednego kongresów trychologicznych usłyszałam o przypadku, gdzie podanie osocza bez wykonania uprzednio badań, skończyło się całkowitym wyłysieniem z pozostawieniem blizny.

Warto zwrócić też uwagę rodzaj podawanego osocza. Nie każdy będzie tak samo skuteczny. Ważny jest odpowiedni dobór wirówki i kąt wirowania. Zazwyczaj lepsze wirówki kosztują więcej, stąd wyższa cena zabiegu. Najlepiej zapytać również, z jakich probówek korzysta osoba wykonująca zabieg, bowiem od tego zależy nasze bezpieczeństwo. Odpowiednia próbówka powinna być certyfikowana, co również wpływa na cenę zabiegu. Samo ostrzykiwanie powinno być w miarę sprawneponieważ aktywność płytek krwi w osoczu jest wysoka tak naprawdę przez kilkanaście do kilkudziesięciu minut.

Dlaczego postanowiłaś zostać trychologiem i czy jest to dla Ciebie zajęcie pełną parą, czy wzbogacenie Twojej działalności w gabinecie? W czym się specjalizujesz, co odróżnia Twój styl od pracy innych specjalistów, jakie masz osiągnięcia? Kim jest Agata Suska?

Moja przygoda zaczęła się od moich problemów z włosami. Jako nastolatka, przeszukiwałam fora internetowe typu wizaż oraz czytałam pierwsze powstające na ten temat blogi. Przez pewien okres mogłabym nawet śmiało nazwać się włosomaniaczką. Wcierałam w skórę głowy chyba wszystko, począwszy od gotowych toników i wcierek, skończywszy na własnych miksturach z czosnku, imbiru, cebuli, żółtka czy ziół.

Wszystkie przetestowane przeze mnie metody włosomaniaczek pozwalały zachować piękną łodygę, jednak nie pomogły w powstrzymaniu wypadania. Kiedyś koleżanka wspomniała mi o promocji na badanie trychologiczne, na które wybrałam się kilka dni później. Zaproponowano mi pielęgnację i zalecono badania. Wykupiłam proponowane szampony i suplementy, ale pomogło mi tylko na chwilę. Badań nie wykonałam. Na stronie kliniki znalazłam natomiast głoszenie o szkoleniu trychologicznym. Okazało się, że jako kosmetolog mogę wziąć w nim udział, z czego szybko skorzystałam a po kilku miesiącach rozpoczęłam pracę w tej klinice. W międzyczasie ciągle się szkoliłam i czytałam, ale już nie blogi włosomaniaczek, a podręczniki dermatologiczne i artykuły medyczne.

Jednak z moimi włosami wciąż nie było kolorowo. Przerzedzały się systematycznie, mimo stosowania produktów trychologicznych dostępnych w gabinecie. Zauważyłam jednak, że bardzo często za wypadanie włosów u moich pacjentów, były odpowiedzialne problemy z tarczycą. Po przebadaniu okazało się, że sama mam początki Hashimoto oraz anemię. Żywo zainteresowałam się tematem i z pomocą dietetyka zajęłam się swoją dietą, wdrożyłam też odpowiednią suplementację i zaczęłam pracować nad poziomem stresu- włosy w końcu przestały wypadać.

Obecnie mam własny gabinet, w którym zajmuję się w większości trychologią, ale stale poszerzam ofertę również o kosmetologię leczniczą skóry twarzy a nauczona swoim doświadczeniem zawsze patrzę na każdy problem wielowymiarowo i traktuję swoich pacjentów holistycznie.

Zapraszam na warszawskie Bielany, gdzie na ul. Renesansowj 5a można się ze mną spotkać. 
PS. Post nie jest sponsorowany

35 komentarzy:

  1. Ziemolino,

    Dziękuję Ci za ten post - zwłaszcza, że mieszkam na warszawskich Bielanach i do Pani Agaty będę miała rzut beretem.

    Uściski,
    Anita

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst, bardzo ważny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Angeliko, miałam do Ciebie napisać bo wiem włosowy temat bardzo Cię interesował. Została mi polecona pani doktor tricholog z Poznania i jestem ciekawa czy znasz i polecasz. Pani Kinga Estera Jachu Skrzypczak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam panią Kingę, choc nie osobiscie. Polecałam ją przy okazji wpisu o peelingu trychologicznym Bandi. Jej doswiadczenie jest imponujace, bardzo jestem ciekawa Twojej wizyty, dasz znać? Uczelnia do której uczęszczam współpracuje ponoć z pania Kingą, więc też moze poznam ją osobiście:)

      Usuń
  4. Tez sie wybieram do Katowic do Pani Ilony Junge ,Ziemolino czy Ty ja kiedys polecalas czy zle mysle ? Moze ktos cos ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam u Pani Ilony Jungi, zbadała skórę głowy, stwierdziła ŁZS i zleciła szereg badań. Teraz wybieram się do Pani Ilony na zabieg

      Usuń
    2. Jest Pani zadowolona z wizyty ?

      Usuń
    3. Ilona junga jest prezesem Polskiego Towarzystwa Trychologicznego, nie znam jej osobiście, ale chetne bym poznała:)

      Usuń
    4. Już nie jest, w tamtym roku zmienił się prezes. Też nie znam Pani Ilony osobiście, ale uczestniczyłam w kilku jej wykładach na kongresach PST.

      Usuń
  5. Super wywiad. Jak zawsze konkretnie, bez bajkopisania :)
    Pani Agato - zwracam się z pytaniem.
    Widzę, że poleca Pani szamponu (oraz inne produkty) marki Vivipharma.
    Borykam się ze podrażnioną skórą głowy, bywa że pojawiają się na niej czerwone plamy, miejsca zaognione.
    Sporadycznie we włosach dochodzi do zapalenia mieszka włosowego i powstaje "pryszcz". Ponadto, mam tendencję do zapalenia mieszków włosowych na szyji i karku - z różną częstotliwością.
    Dobrze radzi sobie z nimi regularne złuszczanie tonikiem z kwasem migdałowym.
    Agato - jakim produktom Vivipharm możnaby się przyjrzeć na takie problemy? Gdzie znaleźć ich pełny katalog produktów i czy można łatwo dostać te produkty przez internet?

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można spróbować maski oczyszczającej ze srebrem Detoxi Ag, dobrze łagodząco działają szampony z linii Clinical (np. kolagenowy, mineralizujący czy p. łojotokowi tłustemu), jeśli podrażnienie jest duże to często stosuję kolagen morski (przed myciem, jako "peeling"). Przy zapaleniu mieszków włosowych dobrze radzi sobie peeling z DSD, jednak nie powinny go stosować osoby z bardzo wrażliwą skórą głowy oraz niektórymi rodzajami dermatoz. Nie wiem czy w internecie jest pełny katalog, na pewno produkty są dostępne wyłącznie w gabinetach, których listę może Pani znaleźć tutaj: http://www.trichomed.com.pl/trichomed/index.php?link=kontakt

      Pozdrawiam ciepło ;)

      Usuń
  6. Przepraszam Ziemolino, ale Pani trycholog myli pojęcia łysienie spowodowane problemami hormonalnymi u kobiet nie jest łysieniem androgenowym, tylko lysieniem telogenowym które mozna zatrzymac po regulacji hormonow, zas łysienie androgenowe jest jedno i jego leczenie trwa do konca życia, po odstawieniu leków wszystko wraca do stanu sprzed a miniaturyzacja postepuje, przyczyna jest taka sama u kobiet jak i mężczyzn- nadwrażliwość genetyczna na dht nie wazne czy androgeny we krwi beda niskie czy wysokie, mozna miec androgeny we krwi przy dolnej granicy i lysiec a moga byc ponad norme a mimo to receptory androgenowe w skorze będą całkowicie na nie nie czułe.
    Dlatego tak wazne jest poznanie diagnozy od doświadczonego dermatologa nie trychologa, który rozróżni poczatkowe stadium AGA od lysienia telogenowego hormonozaleznego, bo im szybciej rozpocznie sie leczenie farmakologiczne tym lepsze beda efekty.
    Sama lecze się 6 lat z bardzo dobrymi skutakami i wiem, ze jedyne skuteczne leki to te na receptę reszta to strata czasu. Kobiety z powodzeniem lecza sie finasterydem jak i dutasterydem:), zadne diety czy ziolka nie pomogą:( moze moga wspomagać walke.
    Pisze o tym bo czesto gesto widze w internecie wlasnie takie opinie, dziewczyny nie maja pojęcia, ze mozna to skutecznie leczyć bo próbowały wizyt u trychologow którzy zalecają mezoterapie szampony i loxon 2%. To trochę odbieranie nadziei osobom które uwierzą, ze dla kobiet nie ma skutecznych lekow.

    Pozdrawiam Cie Ziemolimo i trzymam kciuki za odzyskanie włosów, jeszcze bedzie dobrze:)!
    Joanna B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,
      wiem, że pojęcia te są powszechnie mylone, ale ja je rozróżniam. Pomimo wszystko nie jestem zwolenniczką stosowania finasterydu i dutasterydu, głównie ze względu na wpływ na cały organizm, a nie na działanie na włosy. Leki te nie działają tylko miejscowo na hormony w mieszkach włosowych, ale wpływają na gospodarkę całego organizmu. Jeżeli Tobie pomagają to super, bardzo się cieszę. Chciałabym tylko, aby każdy był świadomy skutków ich brania oraz aby diagnostyka łysienia była dokładniejsza niż tylko spojrzenie z daleka na skórę głowy, bo tak naprawdę stuprocentową pewność występowania AGA u kobiety daje wykonanie biopsji.

      Usuń
    2. Pani Joanno,
      jeżeli Pani skutecznie leczy AGA to bardzo proszę o namiar na dermatologa, który Panią prowadzi. Ja od 4 lat jestem odsyłana od dermatologa do dermatologa. Na początku byłam u dermatolożki w moim małym mieście, która stwierdziła, że trzeba siebie zaakceptować a nie szukać dziury w całym. Przeprowadziłam się do większego miasta, liczyłam też na bardziej kompetentne i profesjonalne podejście do sprawy. Dermatolodzy, z którymi ja się spotykałam nie znali innego pojęcia niż Loxon 5%, Alpicort, bądź wprost zalecali wyjazd do Warszawy do Pani Rudnickiej, bo ona/on niewiele pomoże.

      Co do finasterydu jedna z dermatolożek przyznała, że nie poleci mi tego leku przed potencjalną ciąża, może on spowodować feminizacje płci.

      Paulina

      Usuń
    3. Paulino ja lecze sie wlasnie tam gdzie Cie odsylali w Warszawie tylko u innej doktor u dr ale na wizyte czeka sie prawie rok. Co do finasterydu to prawada nie mozna zajsc w ciaze podczas brania tego leku moja doktor mowi, ze po odstawieniu trzeba odczekac miesiac i dopiero mozna zajsc w ciaze, ja jeszcze dzieci nie mam nie ukrywam, ze boje sie odstawienia lekow i czy po ciazy znow zadzialaja.
      Przed wizyta wykonaj caly pakiet badan hormonalnych.
      Joanna

      Usuń
  7. A czy przez niski estrogen moga włosy wypadac? Moja doktor uwaza, ze musze oprocz spironolu dolaczyc antykoncepcję, ze trzeba ją wdrozyc przy niskich estrogenach bo mają swietne rezultaty jezeli chodzi o włosy tyle, ze nie działaja na minaturyzacje dlatego w połączeniu ze spironololem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego doświadczenia wynika, że zarówno przy zbyt niskich, jak i zbyt wysokich estrogenach mogą wypadać włosy. Lubię powtarzać zdanie, że hormony muszą być w równowadze, nie normie laboratoryjnej.

      Usuń
  8. Pani Agato,

    czy jest jakaś szczególna firma, którą Pani poleca z suplementami? Czy są jakieś ogólne zalecenia, bez wyników morfologii, które można wprowadzić przy AGA u kobiet?
    I co do morfologii - czekam na przyjęcie, aby zrobić hormony płciowe. Czy mogę coś jeszcze zrobić aby przygotować się przed wizytą, ,,ponadprogramowego" (zapoznałam się z Pani stroną)?

    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka takich firm, ale to zależy od produktu (substancji), dlatego wolę nie polecać w ten sposób.
      Proszę napisać do mnie wiadomość prywatną, podpowiem, w których dniach zbadać hormony (w ujęciu funkcjonalnym).
      Ponadprogramowo polecam zajrzenie pamięcią wstecz i przypomnienie sobie wszystkiego, co mogło mieć potencjalny związek z włosami i wszelkich informacji dotyczących zdrowia.

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  9. Dzień dobry Pani Agato,
    ostatnio dość znacznie i lekkomyślnie ścięłam włosy i celem szybkiego ich zapuszczania postanowiłam - równie lekkomyślnie - nakładać maść końską z dodatkiem olejku cynamonowego na skalp; do tego intensywne szczotkowanie skóry głowy.
    Przez pierwszy tydzień było ze skórą wszystko okej ale od dwóch dni mam świąd całej głowy :-(
    Spróbowałam to łagodzić pianką apteczną z d-panthenolem ale nie pomaga.
    Co sprawdziłoby się w tym przypadku?

    Z góry dziękuję za jakieś rady, choć podejrzewam, że pewnie trzeba to po prostu przeczekać.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko pomóc na odległość w tym przypadku, bo świąd może tu być spowodowany różnymi rzeczami. W takim wypadku konieczne jest wykonanie trichoskopii. Jeśli to świąd z podrażnienia (wrażliwa skóra + alkohol w składzie maści + olejek eteryczny w niewiadomym stężeniu), to pantenol + cierpliwość powinny pomóc, ale nie daję gwarancji .

      Usuń
    2. Ze swojej strony mogę dodać, tak na szybko - zastosuj krem Hydrocortisonum (słaby steryd), dodatkowo jeśli masz jakiś balsam emolientowy na AZS w domu to można doraźnie sobie pomóc. Mi własnie wtedy takie połączenie przynosiło ulgę i zaczerwienie znikało.

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za Państwa odpowiedzi.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziękuję. Zaczełam myśleć o zmianie pracy chociaż ją lubię. Z wrednymi koleżankami ciężko wytrzymać :(
      Paulina

      Usuń
  10. Dzień dobry :) czytam Panią od kilku lat (kiedyś nawet wygrałam effaclar k+ w konkursie, więc dawno temu). Piszę tutaj bo juz nie wiem co robić :( Mam 25 lat i od ok 4 lat mam lekki trądzik (kilka/kilkanaście ropnych zmian) na zuchwie, brodzie i od czasu do czasu na szyji lub na czole/policzku. Oprócz tego na nosie zaskórniki otwarte a na czole taka jakby kaszka drobna. Rok temu całą zime smarowałam buzię atredermem 0.025% kilka razy w tyg na zmiane z avene cicalfate. Było łuszczenie ale nie jakieś duże. Efekt: mniejsze wągry na nosie. I na tym koniec efektów. 2 lata temu brałam tetrarysal przez pół roku i efekty super, w końcu nic mi nie przebijało pod makijazem. Ale cóz skoro po roku wszystko wróciło :( brałam cynk, visaxinum D i nic nie pomagało. Zdrowo sie odżywiam, ćwicze, hormony podobno w normie. Duac wysuszal strasznie ale efektów tez nie było. Po kwasie migdałowym z bielendy i toniku z pharmaceris mialam wysyp dziwnych, tak jakby ciemnych wystających przebrawien (trochę jak połączenie zaskórnika zamkniętego i otwartego). Skinoren w żelu i svr sebiaclear active, ktorych używam teraz na zmiane na noc tez nie pomagają. Buzie myje żelem z tołpy do cery wrażliwej a pod makijaz stosuje la roche posay hydreane riche. Dbam o cerę, interesuje się tym i w ciagu tych kilku lat przerobilam chyba wwszystkie kremy. Najlepszą buzie mam zawsze latem, teraz mam kryzys :( myślalam moze nad jakims zabiegiem kosmetycznym ale jakim? Może mikrodermabrazja? Proszę o pomoc, tyle juz wypróbowałam z Pani bloga. Dziś koleżanka z pracy mi wytknęła ze ona by się wstydziła mieć taką cere. Jestem załamana ;( co robic?
    Pozdrawiam i liczę na pomoc lub chociaż na dobre słowo.
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, współczuję takich kijowych koleżanek w robocie.

      Usuń
    2. W zabiegach kosmetycznych się nie orientuje, ale pracuję nad tym, bo własnie rozpoczęłam studia:) może powinnas znów zrobic kuraję tretinoiną, bo o skórę trądzikowa trzeba dbac cały czas a jesli w wieku 25 klat wciąz masz trądzik, to bedziesz go zapewne miała w mniejszym lub wiekszym nasileniu do końca życia. By mieć gładka skórę trzeba raz w roku porzadnie oczyścic pory i możesz oczywiście wybrać się do kosmetyczki na jakiś zabieg (byle nie oczyszczanie manualne), ale ja polecam tretinoinę. Może nie Atrederm, bo prowokuje zbyt silny stan zapalny, ale np Mediqskin, który dostaniesz bez recepty https://kosmostolog.blogspot.com/2017/12/kuracja-tretinoina-na-przykadzie.html

      Usuń
  11. Dzień dobry,
    chciałam zapytać czy są jakieś sposoby dzięki którym można sobie samemu pomóc w problemie ze skórą głowy, która z jednej strony jest mocno przesuszona, a z drugiej mieszki są zaczopowane łojem? Miałam badanie skóry głowy u trychologa i zaproponowany jakiś zabieg ale nie ukrywam ceny są dla mnie zaporowe, a problem świądu i wypadania włosów oblepionych łojem staje się nie do wytrzymania. Czy mogłaby Pani zaproponować jakieś kosmetyki/leki, które mogłyby pomóc w moim przypadku? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być tzw. łojotok suchy, czyli odwodniony naskórek, a nadmierne wydzielanie łoju. Z reguły skóra bardzo trudna w pielęgnacji. Ważne, żeby nie wysuszać klasycznymi, mocnymi szamponami przeciwłojotokowymi. Zalecam raczej regularne peelingi i łagodne mycie.

      Usuń
  12. Dzień dobry,
    moje pytanie jest następujące - od odstawienia antykoncepcji hormonalnej w styczniu tego roku (brałam ją ponad 7 lat bez przerwy!) zmagam się z ogromnym wypadaniem włosów. Szczyt wypadania przypadł na wiosnę/lato kiedy to straciłam ponad 50% włosów :( Włosy przestały tak bardzo wypadać jesienią ale wciąż widać ogromne przerzedzenie. Robiłam badania hormonalne, które nie wykazują żadnych problemów. Według zaleceń dermatologa przez miesiąc brałam Alpicort po którym widzę lekką poprawę w odrastaniu włosów (głównie w okolicach skroni, najgorzej jest jednak na linii przedziałka i czubku głowy). Obecnie kolejna pani dermatolog przepisała mi Loxon 5%... jestem trochę zagubiona bo nigdy nie stwierdzono u mnie AGA i myślałam że moje wypadanie jest typowo związane z odstawieniem hormonów. Poza tym czy Loxon nie powinien być przyjmowany w sposób ciągły i przy wypadaniu włosów na tle androgenowym? Czy w moim wypadku ma w ogóle sens terapia Loxonem, a jeśli nie to jakie mam alternatywy? Mam wrażenie, że na tym etapie odbijam się od jednego dermatologa do drugiego, a każda wizyta kończy się receptą na Loxon. Nie mam oczywiście nic przeciwko Loxonowi - chcę tylko wiedzieć czy jest to środek na mój problem.
    Z góry gorąco dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie jest Pani zdanie na temat produktów fillerina?

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzień dobry Pani Agato :) Jakie badania należy wykonać w przypadku łysienia (męskiego) na czubku głowy? Wygląda to tak, jak na zdjęciu po prawej stronie (efekt PO): https://bit.ly/2P0xrkh , ale włosów jest zdecydowanie mniej.

    Badanie trychologiczne wskazało na zaczopowane ujścia gruczołów łojowych jako możliwą przyczynę. Zalecono szampon emolium i na tym się skończyły propozycje. Póki co ograniczyłam się do nakładania mojemu partnerowi glinek z dodatkiem olejków eterycznych (z drzewa herbacianego, lawendowego) + peeling ze skały wulkanicznej na odżywce Agafii. Włosy mój partner myje szamponami bez sls (np. equlibra dla dzeci lub mydłem cedrowym). Zastanawiam się też nad zastosowaniem peelingu mocznikowego, który nie wysuszy nadmiernie skóry głowy, np. Cerkogel 40%

    . Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki - przede wszystkim za podpowiedź jakie badania wykonać. Myślę, że przyczyną może być nierównowaga hormonalna. Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale nadmienię, że mama mojego partnera też boryka się z wypadaniem włosów (ma ponad 60 lat, a problem pojawił się w okresie menopauzy). W jaki sposób dobrać pielęgnację specjalną? :) Peeling DSD, o którym Pani wspomniała, brzmi obiecująco, aczkolwiek na etapie, gdy nie jest jeszcze uchwycona przyczyna, lepiej wstrzymać się z inwestycją w tego typu produkty, prawda?

    Pozdrawiam,
    Sonia

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam, że nie w temacie.

    Na co dzień używam Annabelle Minerals, jednak będę potrzebowała na kilka ważnych okazji dobrego podkładu w płynie, obojętna mi cena byle tylko nie zaszkodził mojej trądzikowej, ale zadbanej dzięki kwasom, skórze.

    Możecie coś polecić?

    Pozdrawiam :-)
    Laura

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z płynnych najbardziej lubię Vichy, nigdy nic mi po nim nie wyskoczyło. Najbardziej lubie Ideal Teint fluid matujacy, który zawsze łącze z sypkim pudrem Dermablend. Wiecej pisałam tutaj: https://kosmostolog.blogspot.com/2015/06/w-poszukiwaniu-extremalnego-matu.html

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...