poniedziałek, 5 stycznia 2015

O oczyszczaniu twarzy

Kiedy do apteki przychodzi do mnie pacjentka i mówi, że ma suchą skórę, pytam ją o związane z tym odczucia. Najczęściej jest to ściągnięcie po umyciu. Firmy kosmetyczne wyrobiły w nas przekonanie, że uczucie ściągnięcia jest zawsze objawem suchości. Tymczasem ściągnięcie po umyciu może towarzyszyć każdemu rodzajowi skóry. Często jest związane z preparatem, którego do mycia użyjemy, ale przede wszystkim jest objawem wrażliwości. Ściągnąć po umyciu może się skóra sucha, mieszana, tłusta i trądzikowa-  każda skóra może się ściągnąć po umyciu.

Dziś będzie o tym dlaczego nie polecam do mycia mocno sciągających i wysuszających żeli oraz o tym, że żadnej skórze nie służy nadmierne oczyszczanie.

Skóra tłusta i trądzikowa wydaje się bardzo odporna i mało wrażliwa, w licznych artykułach znajdziemy informacje, że jest ona gruba i niewiele rzeczy jest ją w stanie poruszyć. Prawda jest taka, że jest to jedna z bardziej wrażliwych skór i o ile w wieku młodzieńczym dość dobrze znosi drażniące zabiegi, w tym mycie różnymi garnierami i lorealami, to jednak z czasem staje się coraz bardziej podatna na ściągnięcie i zaczerwienienie.  Cera tłusta albo jest wrażliwa od urodzenia, bo jest np. datkowo płytko unaczyniona o czym pisałam tutaj klik, albo staje się wrażliwa z wiekiem, kiedy spada jej naturalna odporność, ale przede wszystkim uwrażliwiają ją liczne zabiegi regulujące, ale zabiegi niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania.  Stosowanie retinoidów, wysokie stężenia kwasów, liczne mikrodermabrazje, laser-  wszystko to pomaga osiągnąć gładką skórę, ale często pozostawia też skórę coraz bardziej wrażliwą. I choć wielu z Was w wieku 20- 25 lat twierdzi, że ma skórę nosorożca i nic jej nie rusza, to musicie zdać sobie sprawę, że acne tarda to nieustająca regulacja, leczenie trądzika trwa latami, a z kwasami i retinoidami musimy zaprzyjaźnić się na zawsze. Wierzcie mi, że w którymś momencie, nie bez zdziwienia zresztą,  poczujecie pierwsze ściągnięcie, pieczenie i zaczerwienienie i to wale nie podczas kuracji Atredermem, ale ot tak sobie, bez żadnej przyczyny- skóra stanie się trwale uwrażliwiona.

Jakiś czas temu odwiedziła mnie w aptece przemiła blondynka (pozdrawiam Marlenę), która pomimo początków trądzika różowatego i bardzo wrażliwej skóry, wciąż upierała się przy żelu do mycia twarzy Effaclar- no bo przecież całe życie miała trądzik i tłustą skórę. I choć ta wysyłała jej wyraźne sygnały, że wcale jej się takie traktowanie nie podoba, ona z uporem maniaka je lekceważyła obstając przy Effaclarze.

Kurczę, to że mieliśmy tłustą i niewrażliwą skórę, nie znaczy, że będzie tak przez całe życie. Nasza skóra to żywy, wciąż zmieniajacy się narzad a skóra mieszana/tłusta/trądzikowa jest wyjątkowo niestała i w którymś momencie zamienia się w jakąś dziwną hybrydę, gdzie nakładają się na siebie acne tarda, trądzik różowaty i łojotokowe zapalenie skóry.


Kiedy przeglądam blogi i czytam artykuły na temat pielęgnacji cery tłustej wszystkie je łączy jedna cecha- autorzy wielokrotnie poddkreślają, że należy zwracać szczególną uwagę na odpowiednie oczyszczenie, podkreślając dużą rolę bakterii w powstawaniu trądzika. Wciąż jeszcze panuje stereotyp, że roznosimy te bakterie dłońmi, można się też dowiedzieć, że trądzik powstaje z brudu. I choć oczywiście odpowiednia higiena jest niezwykle ważna, to zdecydowanie zbyt dużą wagę przywiązujemy do udziału bakterii w powstawaniu trądzika.

Bakterie Propionibacterium acnes znajdują się na powierzchni każdej skóry a nie każdej szkodzą.  Dzieje się tak dlatego, że bakterie te, jak zresztą każde inne, muszą mieć do rozwoju odpowiednie podłoże, podłoże w tym wypadku przygotowane przez hormony, podłoże w postaci nadmiernego łojotoku i rogowacenia. Tylko na takiej skórze rozwija się trądzik i bakterie są zaledwie jedną z jego składowych, są w zasadzie skutkiem a nie przyczyną.

Firmy kosmetyczne prześcigają się zatem w produkowaniu antybakteryjnych toników i żeli w niektórych można nawet znaleźć triklosan- substancję stosowana do dezynfekcji szpitali, nie zastanawiając się jednak, że preparat taki usuwa ze skóry również te potrzebne bakterie.

Nasza skóra jest pokryta naturalnym balsamem nawilżającym zwanym płaszczem hydrolipidowym, który ma działanie ochronne i zatrzymuje wodę a składa się z wydzieliny gruczołów łojowych i potowych oraz lipidów produkowanych przez komórki naskórka. Ważną składową płaszcza ochronnego skóry są również drobnoustroje, różnego radzaju bakterie zwane "dobrymi", ponieważ wzmacniają działanie  układu odpornościowego skóry- zapobiegają inwazji bakterii chorobotwórczych.  Dobre bakterie pokrywające nasza skórę nazywane są mikrobiomem i ich równowaga jest niezwykle istotna w przebiegu różnych skórnych dermatoz w tym trądzika.

Zastosowanie zbyt silnego żelu do mycia i generalnie zbytnia sterylizaja skóry, zalecana w przypadku acne, bardzo często prowadzi do zachwiania równowagi mikrobiomu a przoduje w tym zetaw 3 Kroki Clinique z mocno alkoholowym tonikiem, bardzo trafnie nazwany kiedyś przez Patryka- ekskluzywną wersją Acnosanu.  Zmywając ze skóry dobre bakterie, pozostawiamy miejsce, w które chętnie wskakuje na przykład grzybek z rodu Malassezia fur fur, powodując łojotokowe zapalenie skóry, w skrócie ŁZS. Objawia się ono uporczywym łuszczeniem, zaczerwienieniem a także świądem w okolicach skrzydełek nosa oraz w brwiach i pomiędzy brwiami, może mu towarzyszyć łupież, spowodowany nota bene przez ten sam szczep drożdżaków. Preparaty do pielęgnacji skóry trądzikowej dobrych firm, czesto oprócz typowych substancji regulujących łojotok i komedogenezę mają też substancję przeciwgrzybiczą, aby zahamować właśnie rozwój grzybka malassezia i ma to miejsce np. w przypadku Effaclaru Duo+, który zawiera octopirox. La Roche Posay ma też specjalny krem przeciw  ŁZS – Kerium DS, który oprócz octopiroxu ma w składzie probioyk termalny czyli owe dobre bakterie hodowane w wodzie termalnej. Polecam- prędzej czy później bedzie się musiała znależć w Waszej kosmetyczce

Ale do rzeczy, dlaczego nie polecam mocno ściągających i dezynfekujacych żeli do mycia dojrzałej skóry z trądzikiem? Nie polecam ich ponieważ po pierwsze skóra ta jest najczęściej bardzo wrażliwa oraz dlatego, że mogą one zachwiać równowagę mikrobiomu skóry. Chodzi mi też o to, że skóra mieszana/tłusta/trądzikowa, wymaga ciągłej regulacji i leczenia silnymi środkami, które już ją mocno podrażniają, warto więc chociaż podczas mycia traktować ją delikatnie.

Co zatem polecam? Oczywiście mówimy tutaj o preparatach z uzyciem wody. Polecam żel do skóry suchej. Jeśli mamy skóre tłustą i trądzik wieku dorosłego wcale nie musimy używać  zalecanych w tym przypadku żeli do mycia, ba bardzo czesto takie żele kompletnie naszej skórze nie służą, o czym usiłuję Was przekonać od początku tego artykułu.  Nie polecam mocno wysuszających żeli z gamy przeciwtrądzikowej do skór dojrzałej i wciąż problematycznej, znacznie lepszy wtakim przypadku będzie żel do skóry suchej, atopowej a nawet delikatny detergent przeznaczony dla dzieci i niemwląt- dobrze oczyści naszą skóre, ale nie pozostawi jej ściągniętej i podrażnionej. 

 Moim ulubieńcem jest od lat Lipicar surgras La Roche- Posay. Zawiera on oprócz substancji delikatnie oczyszczających również dodatek masła karite. Żel pozostawia skórę czystą, ale bez ściągnięcia i wysuszenia. Polecany jest dla dzieci i dorosłych z suchą skórą oraz Atopowym Zapaleniem Skóry a ja polecam go również dla tłustych i wrażliwych skór w przebiegu acne tarda.

Wśród aptecznych propozycji do skóry suchej wart uwagi jest również ulubiony przez dermatologów żel Cetaphil, pisałam o nim tutaj klik oraz Phisiogel, czy jaki kolwiek inny żel do skóry suchej i atopwej lub dla dzieci . W Rossmanie jest świetny detergent Babydream, który również powinien się sprawdzić- ma dużą pojemność i świetną cenę. 



Z komentarzy poniżej wynika, że niektórzy z Was stosują do mycia twarzy również żele do higieny intymnej i uwazam to za doskonały pomysł, ponieważ preparty te posiadają w składzie pałeczki bakterii kwasu mlekowego.

Na koniec, aby uprzedzić pytania- nie mam nic przeciwko żelom dobrych aptecznych marek przeznaczonych do skóry z tradzikiem, jeśli produkt taki Wam służy, nie widzę przeciwwskazań. Kolejna rzecz- nie przeszkadza mi w żelu do mycia antybakteryjny glukonian cynku, czy cynk PCA- to substancja która dodatkowo przyspiesza regenerację i bardzo służy skórom tłustym jak i suchym zresztą. Chodzi mi tutaj raczej o kwestię słuchanie skóry i odpowiadania na jej potrzeby, oraz zachowania we wszystkim zdrowego rozsadku. Jedyne co zdecydowanie odradzam, to nadmierna sterylizacja skóry i stosowanie preparatów mocno ściągajacyh i wysuszajacych.

Artykuł ten nie służy li tylko zwróceniu uwagi na szkodliwość detergentów- dość już mam zresztą histerii na temat SLS, pragnę raczej zwrócić uwagę na substancje przeciwbakteryjne stosowane w preparatach myjących, rolę  dobrych bakteri w równowadze skóry oraz wskazać, że wciąż się ona zmienia i potrzebuje róznych rozwiązań, z przywiązaniem szczególnej wagi do wrażliwości, bo nie jest tajemnicą, że skóra wrażliwa starzeje się szybciej.

A w jaki sposób Wy oczyszczacie swoje cery? Jakie sposoby i produkty cenicie szczególnie? Chętnie posłucham o Waszych preferencjac- komentarze są dla mnie bardzo cennym źródłem wiedzy i wciąż się od Was wiele uczęJ

Buziaki 


152 komentarze:

  1. Cześć :) Mam 20 lat, prawie 21.. od lat zmagam się z dużymi gulami pojawiającymi się na brodzie.. cała reszta buzi już jest zaleczona pojawiają sie tylko zaskórniki.. czy Twoim zdaniem zaliczam się juz do dorosłego trądziku? Czy te duże gule to "pryszcze" czy np. zapalenie mieszków włosowych? wiem, że trudno coś doradzić bez przyjrzenia się temu z bliska ale może coś się uda..
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu jestes dorosła, ukończyłas 18 lat a wypryski na brodzi i ż uchwie sa objawem adult acne własnie- wkrótce wrzycę post, jak zdiagnozowac u siebie trądzik dorosłych.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź! Czekam na posta :)

      Usuń
    3. Witam, czy moge liczyc na odpowiedz w dotyczaca tego tematu

      Usuń
  2. Ja mam cerę mieszaną i jedynie co używam to peeling do twarzy, nawilżająca maseczka i krem lub olejek do twarzy.
    Więcej chemii nie kładę prócz podkładu, a potem wiadomo demakijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśli taka pielęgnacja Ci służy, to wsztko ok:)

      Usuń
  3. ja do demakijażu używam olejku z biochemi urody uwielbiam go własnie zamówiłam już moje 3 opakowanie. Genialnie zmywa makijaż, nie mam już problemu z piękacymi i zaczerwienionymi oczami bo olejek genialnie wszystko w chwilę rozpuszcza i zmywa. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze sie kiedyś skusic na ten olejek, bo nie Ty pierwsza go polecasz:)

      Usuń
  4. Do twarzy akurat używam delikatnych środków: albo mleczka nawilżającego albo micela typu Bioderma.

    Co do nadmiernego oczyszczania skóry to widzę po dłoniach, czym to skutkuje. Często nie mogę się powstrzymać od nadmiernego mycia rąk- myślę, że miedzy palcami nabawiłam się właśnie drożdżycy. Myję rece zbyt często, zdarza się, że nie wytrę dokładnie przestrzeni między palcami i zaraz skóra jest czerwona i łuszcząca się. Ale to dla mnie nie taki duży problem.

    Martwię się o skórę wokół oczu (wiem, to nie nowość u mnie). Ostatnio lubię nakładać więcej tuszu do rzęs a nawet eyeliner, czuję się wtedy lepiej i nie chciałabym z tego rezygnować :( Niestety te kosmetyki ciężko się zmywa. Nie mogę znaleźć nic skutecznego dla mnie do ich demakijażu: szukam czegoś koniecznie do użycia z wodą, nieuczulającego, niewysuszającego i co świetnie rozpuszcza nawet tak mocne kosmetyki jak eyeliner. Cena już nie ma dla mnie znaczenia. Używam teraz olejku Mac Cleanse Off Oil i zmywa całkiem nieźle, ale delikatnie wysusza i tracę przy jego użytkowaniu rzęsy (jest bardzo wodnisty). Miałam też wspomniany olejek z Biochemii Urody- genialnie zmywał, ale oczy straszliwie piekły.
    TAK ŻE GDYBY KTOŚ MIAŁ JAKIŚ POMYSŁ, TO BARDZO PROSIŁABYM O PODPOWIEDŹ, CZEGO UŻYWAĆ.
    Wiem, że dla wielu osób demakijaż oczu to żadna filozofia- jednak ja patrząc na moją wiotką skórę, która po każdym nieodpowiednim traktowaniu się marszczy i wygląda na coraz bardziej zniszczoną, muszę coś wymyśleć.
    Mam nadzieję, że będę mogła się w końcu kiedyś malować, tak jak bym chciała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Mam ten sam problem z dłonmi, nie umiem sie powstrzymać przed nieustannym myciem. W efekcie dłonie swędzą a pomiedzy palcami też są zaczerwienione i łuszczace. Smaryję to Cicaplastem baumem i daej mi ulge, ale tylko na chwilę, mam też taki proszek Dermatol- ten jest lepszt. A czego Ty używasz?

      Jesli chodzi o cieniutką i skłonną do zmarszczek skórą pod oczami to do demakijazu najlepsze będą preparat dwufazowe lub olejki- błyskawicznie rozpuszczaja makijaż i nie wymagają intensywnego tarcia. dobre opinie ma płyn dwufazowy Vichy, klientki też czesto sięgają po Ziaję.
      Tutaj metodą prób i błedów musisz wybrac najlepszy dla Ciebie prepara.

      Ja mam bardzo cienke skórę po oczami, widze też wyraźną utratę jędrności i jest to zdecydowanie najbardziej problematyczna część mojej twarzy jeśli chodzi o starzenie- do zmywania makijażu używam tego samego żelu co do twarzy czyli Lipicar surgras i bardzo mi służy. Uwazam, ze woda z pianą najszybciej usuwają makijaż i w ogóle nie wymagają tarcia- po umyciu nie odczuwam ściągnięcia.

      Usuń
    3. Buerliniii, a próbowałaś kiedyś dwufazowego płynu do demakijażu oczu Bourjois? Zapewne każdemu odpowiada coś innego, ja przetestowałam chyba wszystko co jest na rynku (no dobra, pewnie przesadzam, nie wszystko, ale na pewno bardzo dużo), ponieważ mam bardzo wrażliwe oczy. Często łzawią, między innymi z tego powodu muszę używać wodoodpornego tuszu do rzęs, a z tym z kolei wiąże się trudniejszy demakijaż. Do tego każdy środek do demakijażu, bez względu na formę, potwornie mnie podrażniał - oczy piekły i łzawiły okrutnie. Cierpiała też skóra pod oczami - co dziś szczególnie dobrze widać na mojej dojrzałej już skórze. W każdym razie - zmierzam do tego, że w końcu odkryłam Bourjois i każda zmiana (czasem się skuszę, próbowałam i vichy i ziaję, i niestety) kończy się tym, że z podkulonym ogonem wracam do dwufazowego Bourjouis. Z ręką na sercu - to jedyny sposób na moje oczy, żeby nie piekły i nie łzawiły przy demakijażu. Nie gwarantuje, że dla Ciebie będzie dobry, poza tym mogłaś go już testować, ale jeśli nie, może warto.
      Niestety inne zmywacze, nawet jeśli nie podrażniłyby mi oczu, raczej nie poradziłyby sobie z wodoodpornym tuszem.
      Z rękami mam podobny problem, nie wiem czy to już drożdżyca, ale przez częste "moczenie" ich, kompulsywne mycie, zmywanie garów, mimo posiadania zmywarki, nie radzę sobie z suchością dłoni. Są jak tarka i wszystko co pomaga - pomaga na bardzo krótko. A na palcach wręcz pęka mi skóra, która potem ciężko się goi.
      No to sobie ponarzekałam ;)

      Usuń
    4. próbowałam dwufazy Vichy- podrażniała i nie byłam zadowolona. co do drogeryjnych produktór=w do demakijażu- nie mam naprawdę do nich zaufania, chociaż może spróbuję kiedyś z ziaji. w tej chwili zaczęłam używać do demakijażu oczu Biodermy i myślę jeszcze nad zakupem balsamu Clinique Take the Day Off. w każdym razie dzięki za propozycje.
      co do przestrzeni między palcami smaruję balsamem Isana z mocznikiem i staram się pamiętać, żeby dokładnie wycierać te miejsca ręcznikiem i jakoś o dziwo wygląda to teraz lepiej
      pozdrawiam

      Usuń
    5. Ja ostatnio oglądałam jakąś panią makijażystkę i ona doradzała żeby przy zmywaniu oczu przyłożyć platek do zamkniętego oka na co najmniej 45 sekund żeby "namoczyć" tusz i eyeliner i ogólnie starać się nie trzeć. Zastosowałam i muszę przyznać że działa.

      Usuń
    6. ja uważam, że świetny jest płyn oriflame

      http://pl.oriflame.com/products/product?code=30140

      dostałam go kiedyś w prezencie, pomyślałam że to jakiś badziew i odstawiłam do szafki. kiedyś jednak wszystkie kosmetyki się pokończyły i po niego sięgnęłam - jest naprawdę rewelacyjny

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam... Lubiłam... ale Lipicar - oliwka do mycia - wygrywa! :D

      Usuń
    2. Oliwka jest super, ale szczypie w oczy a ja uzywam żelu do twarzy również do zmywania makijazu oczu.

      Usuń
  6. Sama lubię żel Lipikar obecnie... kiedyś tylko i wyłącznie Effaclar:)

    A pytanie z innej beczki.... stosuję Atrederm (mocniejszą wersję), czy jeśli nie wychodzę z domu do wieczora to mogę bez obaw zrezygnować z filtra, czy mając na uwadze, że UVA przebijają przez szyby powinnam w domu stosować filtr?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli obawiasz sie przebarwień, to nie musisz uzywac filtra w domu, natomiast jesli masz na uwadze fotostarzenie to filtr nalezy używac cały rok- pisałam o tym kilka postów wczesniej- zerknij.

      Usuń
  7. W 100% zgadzam się z tym co napisałaś. Mam 24 lata a trądzik i tłustą skórę od ponad 10 lat. Gdy byłam nastolatką moja cera zachowywała się zupełnie inaczej niż teraz. Była gruba, dzielnie znosiła wszystkie toniki z dodatkiem alkoholu czy też inne loreale, garniery i prawie nic jej nie podrażniało. Jednak z wiekiem przeszła metamorfozę w tłustą ale też i bardzo wrażliwą, co moim zdaniem spowodowały silne kuracje z retinoidami i kwasami. Obecnie, zwłaszcza teraz, zimą mam z nią jeszcze większy problem niż jako nastolatka. Muszę uważniej dobierać kosmetyki do codziennej pielęgnacji. Obecnie jestem na etapie poszukiwania czegoś delikatnego do mycia więc Twoja dzisiejsza notka okazała się dla mnie bardzo pomocna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę po Waszych komentarzach, że muszę się szerzej zająć tematyką wrazliwości skóry tłustej.
      Lipicar polecam jest w wersji syndet- bez zapachu i surgras delikatnie perfumowany.

      Usuń
  8. Ziemuś, ja wysuszony mamut jestem, więc u mnie zazwyczaj mleczko do mycia takie z wodą, a teraz delikatny żel z Botani. Choć mam suchą skórę, to rzadko czuję ściągnięcie. Zdarzyło mi się jej nawet nie kremować i przeżyłam ;).
    Drukuję sobie twój post, bo wiesz, że mi się przyda:)
    Najbardziej podoba mi się zdanie o słuchaniu swojej skóry i rozsądku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na Twoje zdjęcia nazwałabym Twoją cere płatkiem róży a nie mamutem:)
      A jak Twoje studia kosmetyczne Kochana?

      Usuń
  9. Ja 19letni mieszaniec używam żelu Kojącego z Pharmaceris wraz ze szczoteczką Foreo Luna Mini a potem przecieram tonikiem Bielendy z kwasami (tyle ich tam co kot napłakał ale buźka zadowolona :) )
    Wszystkie te przeznaczone stricte do trądzikowej mi szkodziły a ten jest miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz cos wiecej napisac o foreo luna ?

      Usuń
    2. Ja też używam tego z Pharmaceris, używałam też Cetaphilu (ten pierwszy jest jednak tańszy).
      Moja skóra - mieszana (tłusta/normalna) z mega skłonnościami do przesuszenia jak o nią nie dbam, naczynkowa.
      A co myślisz o peelingach enzymatycznych? Ostatnio przeczytałam gdzieś, że podobno dermatolodzy uważają je za nieskuteczne...

      Usuń
    3. Ja też poprosze więcej o szczoteczce Olgo.

      Marico jesli stosujesz jakiś preparat na bazie kwasów czy retinoidów, to nie musisz dodatkowo peelingowac twarzy. Peeling enzymatyczny działa bardzo powierzchniowo i usuwa tylko te martwe komórki, które już zaczeły odrywac sie od skóry, kwasy rozpuszczaja wiązania pomiędzy korneocytami i ich efektywność jest zdecydowanie wyższa.

      Usuń
    4. Ja też podpinam się pod prośbę o opinię na temat Luny. Mimo tłustej skóry nie mogę stosować żadnych szczoteczek ani szmatek muślinowych bo po kilku dniach jest masakra i efekt odwrotny od zamierzonego - podrażnienie i przesuszenie a następnie zapchanie. Mam za to silikonową myjkę manualną która jest super delikatna a Luna wydaje się być bardzo podobna tylko wygodniejsza no i soniczna

      Usuń
  10. Ciężko jest wyplewić stereotyp, że skóra tłusta nie może być wysuszana, dręczona itd..Obecnie jest plaga osób z cerą trądzikową, które na własne życzenie nabawiły się nadwrażliwości, czy też naczynek. Skórze potrzebna jest równowaga, a nie tylko źganie SLSami, alkoholem itd.
    Do mycia cery trądzikowej polecam jeszcze żel do higieny intymnej np. Facelle z Rossmana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie np Facelle strasznie wysusza :c

      Usuń
    2. Dopisałam już do posta o tym Facelle, bo widzę, że więcj osób uzywa o do twarzy- to fajny pomysł, choć oczywiście nie każdemu musi służyc. Mnie np. bardzo sciąga uwielbiany przez wszystkich Babydream.

      Usuń
    3. Mnie tez facelle wysusza. Mam ten z aloesem następny spróbuje żel Intima dla dziewczynek i nastolatek z Biedronki. Powinien być łagodniejszy w działaniu

      Usuń
  11. Ja, 27 latka zmywam makijaż najpierw OLEJKIEM MYJĄCYM (pomarańczowym )Z BIOCHEMII URODY, a następnie myję twarz detergentem typu FACELLE czy BABYDREAM FUR MAMA, sporadycznie używam wspomniany Physiogel na waciku (głównie rano) czy Fitomed, delikatny żel do skóry suchej z mydelnicą lekarską.

    Po myciu przecieram twarz tonikiem AHA/BHA 10% i wklepuję (ręcznie mieszane ;) olejowe serum z wit. C z Biochemii Urody.

    Potem nakładam na twarz olej zmieszany z kwasem hialuronowym (Ecospa - odbiór osobisty w Wawie, Biochemia Urody). Przepięknie pachnie olej z pestek śliwki, na noc p/zmarszczkowo używam olej z róży rdzawej.

    Dziwi mnie, że są osoby, które mogą nie wiedzieć, że silne detergenty szkodzą naszej skórze, jaka by ona nie była! Ale może po prostu tematyka nie jest mi obca, czytałam o niej już tyle razy, że temat mnie "nudzi" ;) Ostatnio dużo czytam o pielęgnacji przeciwstarzeniowej, odkryłam bloga Azjatycki Cukier, strasznie mnie wciągnął! Kto interesuje się antiaging i pielęgnacją p/starzeniową - polecam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artykuł ten nie służy li tylko zwróceniu uwagi na szkodliwość detergentów- dość już mam zresztą histerii na temat SLS, pragnę raczej zwrócić uwagę na substancje przeciwbakteryjne stosowane w preparatach myjących, rolę dobrych bakteri w równowadze skóry oraz wskazać, że wciąż się ona zmienia i potrzebuje róznych rozwiązań, z przywiązaniem szczególnej wagi do wrażliwości, bo nie jest tajemnicą, że skóra wrażliwa starzeje się szybciej.

      Dzieki Job, dopisuje to do posta:)

      Usuń
  12. Ziemolina WRÓCIŁA hurraaa!
    Ja używam olejków hydrofilnych - Lierac, Dermalogica, z BU wg. mnie to tłuste mazidło (plus za skład i cenę )
    micel to Loreal, żaden Garnier.
    żel do mycia twarzy to Lierac lub Paula's Choice - dla cery normalnej i mieszanej. Stosuję nawet pomimo kuracji Izo, oba spisują się rewelacyjnie.
    Tonik - Lierac taki pomarańczowy/witaminowy oraz Bioderma nawilżająca. Choć tęsknię za tonikiem Pauli Ch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Angeliko:)
      Będę sie musiała powaznie zastanowić nad tą Paulą Choice.

      Usuń
  13. Mam skórę tłustą, trądzikową i od kilku miesięcy metoda OCM czyli olejowanie.Jestem zachwycona, cera poprawiła się bardzo. Zamierzam się też na atrederm;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OCM dla mnie ok, choc za dużo ceregieli:)

      Usuń
  14. Mam pytanie a propos oczyszczania. Stosuję do mycia mojej twarzy Physiogel. Mam cerę ostatnio baaaardzo przetłuszczającą się naczynkową. Co byś mi poleciła po umyciu: tonik, płyn micelarny, czy wodę termalną. Ostatnio się w tym gubię i nie wiem co tak naprawdę mi służy. A może nic, tylko dobry krem? Pozdrawiam ze Szczecina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodę termalna przy skórze naczyniowej jak i kazdej innej jest nie do przecenienia. stosuj ją przed tonikiem.
      Jesli zas o tonik chodzi, to w klasycznym pojęciu, czyli taki do tonizowania jest zupełnie zbedny, bo w tej chwili większość preparatów kosmetycznych ma ph skóry. Natomiast jesli chodzi o toniki z kwasami to musiałabym wiedziec jakich kemów teraz uzywasz, żeby uzupełnić Twoją pielegnację i nie przesadzić ze złuszczaniem- przy skórze naczyniowej, to niezwykle istotne.

      Przyłojotoku polecam picie herbatki z wierzbonicy i puder matujący Dermablend:)

      Usuń
    2. Dziękuję za radę. Obecnie stosuję krem, który mi poleciłaś po badaniu La Roche - Posay Kerium DS. Sporadycznie Bioderma Hydrabio Riche i Vichy Normaderm Night Detox. O tonikach z kwasami jeszcze nigdy nie słyszałam, dopiero spotykam się z tym tematem (tematem kwasów) na Twoim blogu. Kwasy kojarzyły mi się z kosmetyczką, chyba jestem do tyłu. Jaki tonik byś mi poleciła?

      Usuń
    3. Aneto mozesz do swojej pielegnacji dołozyc tonik z kwasami, tylko niewiele jest gotowych naprawde wartych uwagi. wsród aptecznych jedyny, który uwazam za dobry to Pharmaceris z 2% kwasem migdalowym natomiast mnóstwo jest swietnych toników na stronach z półproduktami, Pomyśl może o kwasie laktobionowym dobrsze robi skórom naczynkowym, ale też ładnie złuszcza, odnawia i działa przeciwzapalnie. http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Kwas-Laktobionowy/88

      Usuń
  15. Witam. Z trądzikiem zmagam się od około 5 lat. Obecnie mam 20 lat, a od 3 używam retinoidów zewnętrznych, które znacznie poprawiły stan mojej cery, ale nie wyleczyły jej w 100%. Od maja 2013 do wieczornego mycia twarzy używałam żelu do skóry trądzikowej z Avene, a rano delikatnego produktu z Pharmaceris. Moja Pani Dermatolog popierała takie oczyszczanie. Minął rok a stan mojej cery ani się nie pogorszył ani nie polepszył. Wtedy postanowiłam coś pokombinować i zakupiłam mygło Aleppo (chyba w stężeniu 20%). To był błąd albo jak się później okazało moje wybawienie. Po jakiś dwóch miesiącach wysypało mnie okropnie, skóra była straszenie zaogniona. I właśnie wtedy postanowiłam coś zmienić. Zarówno rano i wieczorem używałam bardzo delikatnego żelu z Pharamaceris do skóry z trądzikiem różowatym (obecnie mój ulubiony, choć nigdy nie miałam tego typu trądziku). Do tego dołożyłam jako tonik wodę różaną, a stan mojej skóry zmienił się o 180%. Nadal używałam tej samej maści (Ancatac) oraz kremów (La Roche Posay Hydraphase Intense Legere i Physiogel). Obecnie krostki wyskakują sporadycznie i pojedynczo. Niestety nie zauważyłam dużej zmiany w ilości wydzielanego sebum, jest odrobinę lepiej, ale nie idealnie.

    Wydaje mi się, że problem z oczyszczaniem twarzy "siedzi" też w naszych głowach. Boimy się, że niedostatecznie oczyścimy swoją twarz, co według nas może prowadzić do wyprysków, dlatego używamy silnych detergentów. Tak więc nie zawsze warto słuchać swojego rozumu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Wcześniej, gdy moja cera nie była tak bardzo wrażliwa, do mycia używałam wysuszających żeli działających przeciwtrądzikowo. Kiedy tylko umyłam twarz łagodniejszym preparatem w stylu Phisiogel lub Cetaphil miałam wrażenie, że moja twarz jest "niedomyta".

      Usuń
    2. "Wydaje mi się, że problem z oczyszczaniem twarzy "siedzi" też w naszych głowach. Boimy się, że niedostatecznie oczyścimy swoją twarz, co według nas może prowadzić do wyprysków, dlatego używamy silnych detergentów. Tak więc nie zawsze warto słuchać swojego rozumu."

      Wspaniały komentarz, mądre słowa Karolino, uderzyłaś w sedno:)

      Usuń
  16. Witajcie,
    dzięki Ziemolinie zaczelam używać lipikar syndet do twarzy i ciała- muszę się przyznać był najlepszy! Aktualnie mi się skończył i pokusiłam się na Avene cleance i jestem wściekła! Kiedyś mi służył a teraz....wysusza,szczypie w oczy i strasznie napina skórę. Jak tylko się skończy powrócę o lipikaru. A emulsje typu niepieniące wywołują odczucie nieumycia skóry. Też tak macie? Czuję po nich niedosyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie odczucia. Jeśli umyję twarz jakimś kremowym i niepieniącym preparatem mam wrażenie, że moja twarz nadal jest brudna...

      Usuń
    2. Nie wyobrazam sobie mycia bez wody. Owszm zdarzaja mi sie momenty, kiedy np. sie złuszczam i bardziej mi słuzy płun micelarny, ale i tak zawsze domywam go wodą termalną.

      Usuń
  17. Ja od stycznia jakoś porzuciłam żele do mycia twarzy, ponieważ każdy powodował po myciu uczucie ściągnięcia. Mam właśnie taką "skórę nosorożca", której nawet Differin nie ruszał prawie wcale, a dopiero Atrederm spowodował złuszczenie. Możliwe, że to przez SLS, który jest w większości tych żeli a który potrafi mnie w dużych ilościach wysuszać (w szamponach powoduje u mnie pseudo łupież przy częstym stosowaniu).

    Obecnie do mycia twarzy stosuję olejki myjące, które sama sobie mieszam, np. olejek ze słodkich migdałów + glyceryl cocoate dla zemulgowania i umożliwienia zmywania wodą.
    Ostatnio kupiłam gotową mieszankę olejków w Rossmannie (Wellness&Beauty, olejek do ciała Olej Jojoba & Masło Shea), który po dodaniu emulgatora jest moim obecnym hitem. Bardzo dobrze oczyszcza twarz, a jednocześnie lekko nawilża, więc nie ma uczucia ściągnięcia.

    Po olejku myjącym stosuję Mizon Apple Smoothie Peeling Gel, który został moim Świętym Graalem prosto z Korei Południowej.
    Moja skóra jednak bardzo potrzebuje regularnego ścierania naskórka (codziennie lub co 2-3 dni minimalnie), ale mechaniczne peelingi są za mocne do takiego stosowania, a enzymatyczne nie dawały rady nic ruszyć. Dopiero ten żel działa tak jak ja potrzebuję i obecnie leci już do mnie 3 tubka.

    Następnie po takim oczyszczeniu stosuję nawilżający tonik domowej roboty (bez alkoholu), ale on jest jeszcze w fazie testów, bo pierwszy raz taki mieszałam.

    Na sam koniec, po wklepaniu i wchłonięciu się toniku, nakładam krem nawilżający na noc z Ziaji Med (nie ma prawie wcale zapachu, więc nie drażni mi powonienia) lub np. Krem Półtłusty z Fitomedu.

    Po stosowaniu Atredermu niecałe 2 lata temu (dowiedziałam się o nim z Twojego bloga i poprosiłam dermatologa o przepisanie zamiast Izoteku) i zmianie pielęgnacji na olejki myjące + mój ukochany żel peelingujący + kremy nawilżające o prostym, ładnym składzie cera mi się poprawiła.
    Nadal wyskakują mi nieprzyjaciele kiedy zbliża się okres (nie robiłam badań ale jestem prawie pewna, ze u mnie to trądzik o podłożu hormonalnym, bo nowe krostki pojawiają się regularnie i cyklicznie), ale nie pamiętam już prawie co to podskórne gule na całej brodzie.
    Dodatkowo to co już wyskoczy goi się o wiele szybciej, a jeśli uda mi się utrzymać łapki przy sobie to nie zostają żadne ślady i jak na razie nie odczuwam potrzeby powtórzenia kuracji Atredermem.

    Zajęło mi to 1,5 roku, ale metodą prób i błędów powoli poprawiam stan buźki i uczę się co moja skóra lubi, a co nie.

    Pozdrawiam, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nauczyłas się słuchać swojej skóry i widzisz rezultaty. Dodałabym jednak do Twojej pielegnacji jakis tonik z kwasami żeby głebiej zadziałac keratolitycznie.

      Usuń
    2. Czytam ostatnio dość dobre recenzje o toniku aloesowym z Bentona (też firma koreańska) z kwasami i właśnie myślałam, żeby nowy tonik DIY zrobić z małym ich dodatkiem.
      Teraz wiem, ze na pewno spróbuję dodać do niego kwasy :)

      Usuń
    3. Benton ma nieodpowiednie ph w którym kwasy w nim zawarte nie działają tak jak powinny, nie ma co przepłacać jeśli i tak musisz go ulepszać to chyba lepiej wziąść tańszy fitomed tez do ulepszenia ;)

      Usuń
  18. Fajny, przydatny post, z którym jako posiadaczka tłustej skóry z trądzikiem osób dorosłych, początkiem trądziku różowatego i ŁZS całkowicie się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super tekst! :)
    Posiadam bardzo chimeryczną cerę, mieszaną z trądzikiem różowatym i najchętniej sięgam po łagodne pianki do mycia twarzy zwłaszcza rano np. Decubal, Caudalie, Filorga. Lubię olejki, a szaleję za Decleor Micellar Oil, Dermalogica PreCleanse, Kanebo. Cenię sobie mydło Aleppo z czerwoną glinką Beloun (mój św. Graal). Regularnie też wracam do żelu Pharmaceris R (ogólnie bardzo mi służy cała seria R). Udane produkty ma Yonelle z serii gabinetowej, Filorga.
    Jest tego trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiscie sporo tego. A mogłabyś powiedziec cos więcej o mydełku z czerwoną glinką? Czy takie mocno zasadowe produkty nie sciagaja Twojej naczyniowej skóry Hexxano?

      Usuń
    2. Lubię mieć wybór i trochę czasu zajęło mi na znalezienie myjadeł, które faktycznie mi służą.

      Nie, właśnie nic złego się nie dzieje. Lubię mieć to mydło pod ręką, kilka słów pisałam o nim u siebie na blogu. Wykorzystuję je głównie do wieczornego rytuału oczyszczania cery i dla porównania działa podobnie jak kostka myjąca z Isany (nie wiem czy znasz?) - oba kosmetyki są delikatne, nie ściągają, nie podrażniają i zostawiają uczucie dobrego odświeżenia/oczyszczenia.

      Usuń
    3. A możesz podac mi link do twojego artykułu? Od dawna juz próbuje dodac Twój blog do obserwowanych, ale mi sie to nie udaje:(

      Usuń
    4. Ziemolino, tutaj trochę pisałam http://www.1001pasji.com/2012/09/aleppo-ben-nye-i-takie-tam-czyli-leniwy.html

      Usuń
  20. Mam cere mieszana w kierunku tlustej i nie llubie zelow do mycia twarzy. Od jakiegos czasu staram sie uzywac kremow albo emulsji kremowych do oczyszczania. W tej chwili jest to krem myjacy YES TO z wyciagiem z borowek. Zawsze do mycia cery uzywam myjek, jak do tej pory najlepsza okazala sie byc dwustronna sciereczka Emma Hardie. Z jedej strony wykonana jest z muslinu, ktory bardzo ladnie pilinguje skore, a z drugiej z microfibry, ktora poleruje i doskonale oczyszcza. Moj wielki ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak muslinowe szmatki ładnie oczyszczają skóre i sprawiają, że uzywamy znacznie mniej detergentu.

      Usuń
  21. temat trafiony, w sam raz pod moje ostatnie 'problemy'.

    w kwietniu kończę lat 28. trądzik pojawił się u mnie ok. 15 lat temu. z początku używałam szeroko reklamowanych drogeryjnych żeli i toników. stwierdziłam jednak, że efektów brak, a chyba nawet bardziej szkodzą niż pomagają. po maturze przestawiłam się na mycie twarzy najzwyklejszym mydłem (ale musiało być to mydło, prawdziwe w kostce, a nie żadne syndety). pierwszy raz zauważyłam też wtedy u siebie poprawę stanu cery. kilka lat temu zaczęłam czytać różne blogi dotyczące m.in. pielęgnacji twarzy i zrezygnowałam z mydła na rzecz żeli. miałam żel clinique, z którym nie wiążę żadnych negatywnych wspomnień, następnie różne próbki, m.in. lrp effaclar i vichy normaderm. ten drugi bardzo mi się spodobał, jednak kupując krem lrp gratis dostałam pełnowymiarowe opakowanie pierwszego żelu. stosowałam go codziennie i po pewnym czasie, odniosłam wrażenie, że moja cera zaczyna przypominać tę z przedmaturalnych czasów;) mydłem i zwykłym żelem pod prysznic (czasami mydło + żel, czasami sam żel, bo 'sfilmowałam się, że mydło pozostawia cienką warstwę na skórze, której nie chcę) z yves rocher (te żele pod prysznic bardzo pomogły mi niegdyś przy skórze głowy, więc darzę je dużym zaufaniem i sympatią) doprowadziłam niedawno skórę znowu do porządku. niestety pojawia się też kilka 'ale'. moja płytko unaczyniona cera, choć tłusta, stała się ostatnio straszliwie wrażliwa, tzn. mam problem z piekącym i zaczerwienionym czołem, często też towarzyszą mi mocne rumieńce na policzkach. obwiniam tutaj moją dość mocno nastawioną na złuszczanie pielęgnację, tzn. ostre oczyszczanie + tonik z kwasem salicylowym + raz na jakiś czas peeling + glyco-a (nowość w pielęgnacji, z którą wiążę te tajemnicze zaczerwienienia) + effaclar duo+/k. póki co rezygnuję z glyco-a i peelingów, effaclar tylko pod makijaż, który wykonuję rzadko, ale efekty przychodzą bardzo powoli. rozważałam właśnie łagodniejsze oczyszczanie, ale obawiałam się powrotu powstawania zaskórników, jednak po tym artykule, myślę, że jednak spróbuję pokonać moje lęki:)

    dzięki, ziemolino!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Foster, jak zawsze ciekawy komentarz:)

      Tajemnicze zaczerwienienie najpewniej prowokuje kwas glikolowy, może stosuj go z mniejsza częstotliwością 1-2 w tygodniu?

      Ja ostatnio jestem zachwycona działaniem kwasu laktobionowego- zmniejsza stan zapalny, skóra mniej sie czerwieni jest ukojona a jednoczesnie ładnie odnowiona, łacze go z serum z wit C Caudalie, bo inne postaci kwasu askorbowego mnie podrazniają.

      Buziaki!

      Usuń
    2. Póki co zupełnie zrezygnowałam z kwasu glikolowego, peelingów i mocno ograniczyłam tonik z kwasem salicylowym, czyli de facto moja aktualna pielęgnacja twarzy sprowadza się jedynie do mycia jej wspomnianą wyżej mieszanką mydła i żelu. Cera wróciła do normy, a wysyp zaskórników jeszcze nie nastąpił:) Powoli zacznę ponownie wprowadzać moje dawne 'zwyczaje' jednak, tak jak sugerujesz, ograniczę częstotliwość, a przy następnej okazji wypróbuję polecany przez Ciebie żel. Nno i kwas laktobionowy, który i tak od dawna jest na mojej 'liście':)

      Usuń
  22. A co sądzisz na temat żeli firmy Sylveco?
    Mam też pytanie dotyczące wody termalnej (LRP), którą pozostawia się na 2-3 minuty, a potem osusza twarz. Ja mam tak, że jak ją rozpylę (nawet jeśli zrobię to obficie), to po minucie nie ma śladu, nie wiem czy się to wchłania czy wyparowuje. Dlaczego tak jest? Czytałam, że jak wyparuje to wysusza skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych żeli Gosiu, nigdy nie uzywałam, ale firmę cenię.

      Jeśli chodzi o wode termalną, to rzeczywiscie pozostawienie jej na 2- 3 minuty (jak pisza producenci) to za długo, woda odparowuje ściagając skórę i wyciągająć jej własną wodę.

      Wodę termalna należy delikatnie osuszyć po kilunastu sekundach, to wystarczy aby sóre ukoić.

      Przy systematycznym stosowaniu obserwujemy tez zmniejszenie wrazliwości i wzmocnienie naturalnej odporności skóry, w przypadku LRP jeszcze działanie przeciwstarzeniowe (neutralizacja wolnych rodnikow).

      Usuń
    2. Gosia, a może woda Uriage? Jej nie trzeba osuszać :-)

      Usuń
  23. 1. Czyli jeśli siedzę przy oknie i stosuję Atrederm to o przebarwienia nie mam się co martwić, ale jeśli chcę się chronić przed fotostarzeniem to albo rolety albo filtr mimo wszystko?

    2. Łączę Atrederm z serum z 10% witaminą C w stabilnej formie, skóra piecze mnie tylko przez 2 minutki, czy powinnam zrezygnować z witaminy C i np. 0,3% stężenia czystego retinolu w odżywczym kremie podczas kuracji Atredermem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad.1 - owszem,
      Ad. 2. Zdecydowanie odradzam stosowanie retinolu podczas stosowani Ate- przecież to tez pochodna retinolu!
      Wit. C- wedle uznania, ale raczej nie podrażniłabym nią dodatkowo skóry. Podczas stosowania tretinoiny obowiazuje pielegnacja otulajaco, kojaca z duzym ukierunkowaniem na odbudowe bariery naskórkowej.

      Usuń
  24. Znow tekst bardzo dla mnie:-) Mam niespełna 28 lat, cere mieszana w kierunku tlustej lub suchej? Wciaz mam problem z tym bjak ja dokladnie scharakteryzować. Nie mialam nigdy problemow z tradzikiem.kilka wypryskow w okresie dojrzewania. Mam natomiast zaskorniki. Kiedys wiecej. Teraz glownie nos,broda, raczej plytkie, widoczne"pod swiatlo". Moja skora nie znosi silnych zeli do oczyszczania. Obecnie uzywam micela bialy jelen i wspomnianej przez Ciebie emulsji cetaphil. Nie robia ki krzywdy, sa ok ale wciaz szukam:-) na noc krem z kwasem migdalowym bandi, na dzien krem tej samej firmy z serii hydro care, pod to serum flavo c. Kilka dni temu wyprobowalam 3 kroki clinique. Dostalam w prezencie. Serie 3. Uzywalam rowno 4 dni. Cos okropnego. Lzs ktorego nabawilam sie w czasie karmienia piersia ponad rok temu i ktore bardzo szybko pozegnalam dzieki mojej dermatolog i kilku bezpiecznym masciom,wrocilo. Czerwone platy w okolicach nosa, przy brwiach, i co dziwne na szyi i dekolcie piekace luszczace okropne. Nigdy wiecej. Musze teraz doprowadzić moja skore do ladu i dawnego stanu. Uspokoic i ukoic stan zapalny. Pozdrawiam, Karolina.
    Ps. Swietny blog, rzeczowy, hezkompromisowy, konkretny. Super ze tu trafilam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Karola:)

      Bandi to bardzo dobra polska marka, muszę kiedyś przyjrzeć sie jej blizej.

      ŁZS jesli juz raz się pojawił, lubi nawracać. Proponuje włączyć do pielegnacji włączyć krem Kerium DS, który uzupełnia na skórze dawke dobrych bakterii.

      Usuń
    2. Ja dodam od siebie, że kompletnie nie rozumiem zachwytu nad 3-krokami Clinique! Wszyscy kupują, zachwalają...- a to po prostu drogi koszmar. Dwa lata temu zachęcona opinią konsultantki kupiłam mały zestaw (chyba 2?) i moja skóra nigdy nie wyglądała tak źle. Skończyło się oczywiście długim leczeniem u dermatologa :-(

      Usuń
  25. Witaj Ziemolino, na początku bardzo dziękuję za Cicaplast, pomógł:)

    Do mycia buzi polecam emulsję micelarną firmy Anida, Alterra Granat Bio emulsja oraz Sylveco Arnikowe mleczko (niestety szybko się kończy). Wszystkie myją bardzo dobrze a zarazem delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, jestem 35 latką usianą pryszczami jak biedronka kropkami :) Od 3 miesięcy nie mogę porazić sobie z twarzą, pomocy szukałam w necie zgodnie z zasadą, że Polak leczy się sam i tak trafiłam na Twojego bloga. Do tej pory myślałam, że wiem sporo, ale po przeczytaniu Twojego bloga myślę, że wiedziałam całe nic, O! ;)
    Od jakiś 10 dniu stosuję Redermic R na noc, a rankiem na zmianę Effaclar Duo/Hydraphase + filtr Vichy (wstyd się przyznać ale to moje pierwsze opakowanie - przebarwienia posłoneczne mam wielkości mandarynek) W związku z tą pielęgnacją mam pytanie czy łączenie Redermic R i Effaclar Duo to nie za dużo dobrego dla skóry i czy mogę uzywać do mycia Lipicar Huile l. Do tej pory stosowałam żel Effaclar, ale stwierdzam, że przydałoby mi się coś łagodniejszego, a wspomniany Lipicar Huile dostałam w prezencie przy zakupie kremu x2.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i ślę wyrazy uznania dla Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blackberry mozesz łączyć Redermic R z Eff. Duo, musisz tylko odnależć idealną częstotliwość, mozliwe ze niecodziennie.

      Również oliwkę Lipicar możesz dołaczyc do pielegnacji, choc niestety szczypie w oczy.

      Usuń
  27. Witamy:)

    Czy jesteś w stanie sprawdzić nam kiedy i w jakich aptekach są dermokonsultacje w Krakowie?
    Może moglibyśmy prosić o jakiś kontakt mailowy do dermokonsultantki ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie mamy pana:)
      tomasz.wolicki@interia.pl

      Usuń
    2. Ziemolino, a może ktoś sprawdzony w Warszawie? :-)

      Usuń
    3. W czy są jakieś konsultacje w Łodzi? :)

      Usuń
    4. Warszawa: kmarkoni@op.pl
      Łódź: aneta_wnek@wp.pl

      Usuń
  28. Makijaż oczu zmywam płynem micelarnym, natomiast twarz potem łącznie z oczami zmywam olejkiem myjącym z biochemii urody. Potem woda termalna i pielęgnacja. Z olejku myjącego jestem bardzo zadowolona. Skóra oczyszczona. Olejek całkowicie zmywa się ciepłą wodą. Nie zostawia żadnej tłustej warstwy. Stosuję już ponad pół roku, wydajny, buteleczka około 100 ml starcza na około miesiąc używania. Zaznaczam, że stosuję tylko jeden raz dziennie wieczorem.
    I mam takie pytanie - czy oczyszczać rano twarz? Obecnie rano tylko używam wodę termalną i krem, filtr i makijaż.Czasami zastosuję tonik z 2% kwasem migdałowym z pharmaceris. Cera wrażliwa, tłusta, naczyńkowa, adult acne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inko wszystko zależy od tego czego w danej chwili potrzebuje Twoja skóra, jej charakterystyka odpowiada mojej skórze i od jakiegoś czasu używam rano tylko wody termalnej, chyba że zdarza się, ze jest wyjatkowo tłusta to smyję ja Lipicarem- bohaterem dzisiejszego artykułu.

      Usuń
  29. Hej, bardzo ciekawie piszesz Ziemiolino. Rzeczowy I fachowy post-wielkie dzięki! Ja na szczęście już się opamiętałam i nie używam p/tradzikowych preparatów do oczyszczania.Teraz mam rumiankowy balsam z TBS, do oczu dwufazowy Garnier (chociaż balsam też daje radę), a rano używam żelu z Nuxa z miodem. uwielbiam to uczucie po spłukaniu tych kosmetyków- skóra jest gładka i mięciutka. przy okazji czy możesz polecić mi jakiś krem na noc? jestem matka karmiąca więc złuszczacze, które polecasz odpadają(kwasy). mam zaskórniki na czole brodzie i delikatnie na policzkach.cera mieszana: czoło błyszczy a policzki suche. a może jakiś specjalny post dla tych którzy nie mogą używać kwasów ani retinoidów? pozdrawiam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana podczas karmienia mozesz stosowac zarówno Effaclar Duo jak i K- oba preparaty działają tylko powierzchniowo, chyba ze Twoja skóra potrzebuje czegoś innego, nie wiem, trudno mi cos doradzic po tych zdawkowych informacjach i nie widząc cery. A może krem lub serum z wit. C? działa przeciwsarzeniow, ale fajnie reguluje również skóre tłustą- polecam Active C, lub moje najnowsze odkrycie serum z 15% wit. C Caudalie.

      Usuń
    2. Jak to? Przecież to są kosmetyki ze składnikami z "czarnej listy" dla ciężarnych i karmiących. Odstawiłam wszelkie anty-trądzikowe ze wzgl na np. kw. salicylowy i oczywiście pochodne retinolu (effaclar i inne), bo podobno "przenikają"! Skąd takie informacje w sieci? Możesz mi coś więcej o tym napisać? ps. stosuję się do Twojego planu pielęgnacji cery, tj. rano serum z wit C - zniknęły wszystkie przebarwienia hurra! Na serum zawsze jakiś nawilżacz, bo czuję ściągniętą twarz, na koniec filtr z Vichy. Teraz zrobiłam sobie przerwę z serum i rano tylko hydraphase. I coś więcej o mojej cerze: przede wszystkim dojrzała, z pierwszymi zmarszczkami i trądzikiem (również na plecach-masakra),od czasu do czasu pojawiają się pojedyncze, bolące i głębokie wypryski ropne na policzkach, brodzie i czole. Mam sporo blizn potrądzikowych na policzkach, no i grudki/zaskórniki na linii żuchwy (najwięcej na brodzie) oraz czole. "Marzę" o kuracji Acne-dermem ale to dopiero po zakończeniu karmienia. chyba, że powiesz mi, że to też jest teraz ok? Dzięki za odp.

      Usuń
    3. Ziemolino czy oprócz Effeclaru Triacneal z Avene też działa powierzchniowo i można go stosować w trakcie karmienia ? (próbowałam uzyskać taką inf w aptekach ale to co się nasłuchałam ...)

      Usuń
  30. A co powiesz, Ziemolink, na temat oczyszczania skóry mydłem aleppo? To tez chyba mocny wysuszacz, no i chwali się go właśnie za działąnie antybakteryjne. Czy w związku z tym to tez nie jest bajlepszy wybór dla wrażliwej, trądzikowej skóry?
    Aha, i widzę, dziewczyny, że zainteresowała Was szczoteczka Luna. Ja mam Clarisonica. I chciałam zapytać, czy sądzicie, że ta pierwsza jest lepsza? Może bardziej higieniczna czy coś?
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie jestem miłosniczką mydeł do twarzy, gdyż sa one mocno zasadowe i zaburzaja ph skóry, ułatwiając inwazje bakterii własnie.

      Nie wiem jednak jak to jest w przypadku mudła Aleppo, nie mam info na temat jego ph i nigdy go nie uzywłam, choc po tylu dobrych opiniach, nie może to byc zły produkt i oczywście mój artykuł nie pietnuje wszystkich preparatów przeciwbakteryjnych do myci,a a jedynie te nadmiernie sterylizujace skórę.

      Usuń
    2. Kastoria,
      Ja mam szczoteczkę Clarisonić od ponad roku i nie żałuję ani złotówki :-) Po prostu trzeba dbać o higienę szczoteczki i używać jej z głową/umiarem :-) Ja obecnie stosuję tylko raz dziennie i wszystko jest OK. Co do porównania z Luną... Znam osoby, które sprzedały Lunę i zamieniły ją na Clarisonic. Clarosinic, to jednak szczoteczka - czuć, że oczyszcza. W przypadku Luny mamy raczej przyjemny masaż :-) Także kto co woli :-)

      Usuń
    3. Ja mam mydło Aleppo do mycia buzi od około 2 tygodni i jestem zadowolona. Lepiej mi służy niż np. żel Physiogel, ładnie oczyszcza. Ale mam tylko 3-5% steżenia oleju laurowego, żeby nie wysuszało przy mojej suchech naczyniowej buzi. Skład to tylko: Aqua, Olea Europea, Laurus Nobilis, Sodium Hydroxide i nic więcej i to mnie przekonało. :)

      Usuń
  31. Mam 36 lat, całe życie walczyłam najpierw z trądzikiem , teraz z przetłuszczaniem się skóry, czasem drobnymi pryszczykami, głównie na brodzie.
    Do mycia rano i wieczorem używam żelu Effaclair, codzinnie rano kremuję twarz LRP Effaclair Duo. Natomiast wieczorem smaruję twarz na zmianę:
    poniedziałek- Triacnealem,
    wtorek- Pharmaceris - kremem migdałowym w stężeniu 5%,
    środa- Biodermą Riche,
    czwartek - Auriga serum - Flavo C,
    piątek - LRP- Hydraphase Intense Serum. I znowu od początku.
    Czy według Ciebie to dobra pielęgnacja? Dodam że powoli pojawiają mi się zmarszczki pod oczami i tzw. lwia zmarszczka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóz trudno mi powiedzieć, czy Twoja pielegnacja jest dobra, wszystko zależy od tego jak podoba sie ona Twojej skórze. Połaczyłas wiele praparatów, nie wiem czy to trochę nie za dużo zwłaszcza, że Triacneal to bardzo silny specyfik i w sumie trudno w tym gąszczu odnaleźć produkt, który Ci najbardziej służy, ale oczywiście nie neguję, jesli Twojej skórze to odpowiada, wszystko jest ok i taka pielegnacja zawiera również elementy przeciwstarzeniowe- retinaldehyd, kwas glikolowy, wit. C- na pewno nie musisz dołączac tytaj specjalnego kremu przeciwstarzeniowego.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, taką kurację robię do momentu pojawienia się większych promieni słonecznych. Obawiam się jednak, że jak teraz używam takiej ilości kremów, to co będę używała przeciwzmarszczkowego np. w wielu 50 lat. Czy nie za wcześnie na taką "bombę" kremów? Czy to jest tak, że jak skóra nie potrzebuje- po prostu nie skorzysta z dobrodziejstw danego kremu.

      Usuń
    3. To nie tak wyglada. Wiekszośc kremów napakowanych humektantami i emolintami działa w górnych warstwach naskórka i nawet jesli maja w nazwie 60+ nie działaja mocniej niz taki np. retinol z tym, ze ów retinol musi byc zastosowany odowiednio wczesnie. Substancje aktywne same w sobie nie pogubiaja skóry, czy nie stymulują syntezy tego i owego, one wykorzystuja potencjał skóry i stymulują ja do działania, więc ona sama sie pogróbia, przy ich cichym udziale. Skóra dojrzała to skóra w wieku 25 lat, od tego momentu rozpczyna sie proces starzenia i tylko odpowiednio wczesnie zastosowane substancje aktywne, sa w stanie znacznie ten proces spowolnić. Jaki potencjał naprawczy ma skóra 60latki? No niewielki, więc tutaj retinol nie zadziała tak spektakularnie, jak np. u 40latki. Starzeniu nalezy zapobiegać. Koniec. Kropka.

      Usuń
  32. Mam 26 lat, od 3 lat walczę z Acne w strefie U, na podłożu skóry suchej, klasyczny trądzik wieku dojrzałego :( Mój ulubieniec to Sylveco rumiankowy żel do mycia twarzy - Salicyl i Rumianek zmniejszają zaczerwienienie podczas mojej kuracji Atredermem, żel dokładnie myje i przyspiesza gojenie wyprysków. Ten żel sprawdza się świetnie, ta różowa twarz po Atre przeszkadza mi bardziej niż łuszczenie, Sylveco złgodziło problem, to chyba mój żel ideał, jak narazie nie znalazlam lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam wiele dobrego o żelach Sylveco :-) Mam nadzieję, że kiedyś wpadną mi w oko :-)

      Usuń
    2. Ja znalazłam produkty Sylveco w Lawendowej Mydlarni, żelu rumiankowego używam od ok 3 tygodni, naprawdę oczyszcza cerę i łagodzi podrażnienie, pięknie pilnuje zaskórników, a raczej pilnuje aby ich nie było;-) Mam nadzieję, że już wychodzę na prostą z moim trądzikiem, pół roku temu było naprawdę źle, na wiosnę, kiedy już uporam się z jeszcze pojawiającymi się stanami zapalnymi, blizenkami i przebarwieniami będę mogła być tutaj ekspertem. Będę zaglądać częściej, pozdrawiam dziewczyny :)))))))) A Ziemolinę całuję i ściskam! :*

      Usuń
    3. Podoba mi się okreslenie "pilnowanie zaskórników": Zaglądaj częściej, eksperci mile widziani:)

      Usuń
  33. Ja od jakiegoś czasu myję twarz mieszanką olei, później nakładam Eff. duo a co drugi dzień tonik z kwasem salicylowym. Na dzień używam Eff.K. Jak odczuwam potrzebę nawilżenia to nakładam taki nawilżacz. Niestety moja cera od jakiegoś czasu bardzo się pogorszyła. Mam trądzik na żuchwie i czasem na policzkach. Wygląda to okropnie i już nie wiem co mam robić. Wypróbowałam już różne dermokosmetyki i nic mi nie pomaga. Bardzo proszę o radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarz może się oczyszczać - używałaś wcześniej tego typu produktów? A jeżeli wygląda to faktycznie źle/okropnie, to mimo wszystko polecam udać się do specjalisty :-) Przez internet nikt nie będzie w stanie pomóc :-)

      Usuń
    2. Tak, ja już od dobrych kilku miesięcy używam tych produktów. Jak byłam kiedyś u dermatologa to dostałam tetracyklinę i jak tylko skończyłam brać tabletki to cera wracała do stanu wyjściowego. Miałam chyba dwie albo trzy takie kuracje. Było lepiej a teraz gdzieś od 2 miesięcy jest tragedia. Jak będę w Polsce to myślę zrobić badania hormonalne. Dziękuje za odpowiedź. Wiem, że przez internet nie da się leczyć ale po prostu jestem już zdesperowana.

      Usuń
    3. Musisz wprowadzić retinoid! Mój wysyp był dramatyczny, ale wiedziałam, że skoro muszę żyć z trądzikiem, to tylko retinoidy mi to życie ułatwią, antybiotyk to rozwiązanie doraźne, ale my musimy myśleć perspektywicznie. Dla pocieszenia przesyłam adres bloga dziewczyny, która osiągnęła sukces dzięki atredermowi - cathleengrey.blogspot.com, nie wiem w ogóle czy mogę tu umieszczać takie linki, ale dla wielu z was może to być iskierka nadziei, te lekarstwa naprawdę działają, przy Artre efekty są najszybsze, tak było przynajmniej w moim przypadku.

      Usuń
    4. Ziemolina pokazywała kiedyś na blogu równie spektakularną "przemianę" po Atredermie. Życzę jak najlepiej autorce bloga, ale prawda jest taka, że Atrederm nie wyleczy na zawsze trądziku. Prawdopodobnie wróci, ale mniej nasilony. Wiem, to również po sobie :-)

      Usuń
    5. Tak, oczywiście, niestety tej choroby nie wyleczymy, możemy ją zaleczyć, retinoid opanuje problem i później przy mniejszej częstotliwości stosowania utrzyma skórę w ryzach :-)

      Usuń
    6. Mój zchwyt nad Atredermem znacznie osłabł, po przeprowadzeniu własnej kuracji- owszem mam skóre gładkę ale też bardzo wrazliwa i skłonna do zaczerwienienia. Zdecydownie odradzam wersję 0,05 do twarzy, lepsza bedzie ta słabsza lub tretinoina na innym podłozu np. Locacid. Wszystkie te informacje znajdziecie w aktualizowanym na bierzacu poscie "Atrederm pogromca zaskórnikow".

      anno90 jesli codziena pielegnacja jest niewystarczajaca, musimy siegnąć po mocniejsze narzedzia- pamiętaj że regulacja skóry trądzikowej oprócz codziennej eksfoliacji, obejmuje tez cykliczne głebsze złuszczania. w tym celu możesz udac się do dermatologa lub kosmetyczki na serię zabiegów kwasami- mogdałowy, mlekowy, salicylowy itp. lub poprosic o receptę na Atrederm, Locacid itp a moze na początek wytarczy adapalen w Differinie?

      Usuń
    7. Dziękuje Wam bardzo za rady i tak szybkie odpowiedzi! :) Trochę się obawiam takich silnych kwasów na twarz, ponieważ mam wokół nosa zaczerwienienia już od dawna i to chyba są rozszerzone naczynka. Raz Pani dermatolog powiedziała mi, że z tym nie da się już nic zrobić. Spróbuje na początek któryś z tych na receptę.

      Usuń
  34. Czy będzie post o kremach pod oczy? Na co zwrócić uwagę? Jakie wybrać? Czy zbrodnią jest stosowanie pod oczy produktu, który stosujemy na całą twarz? (czy skórę pod oczami też traktować retnolem czy wit.C? Czy tej skóry nie trzeba/nie wolno złuszczać, ją tylko trzeba nawilżać?

    A w zasadzie to potrzebuję odpowiedzi na pytanie: czy szkoda kasy na marki drogeryjne na półkach Rossmanna czy innych typu Ziaja, Flos - lek, itp. Czy warto dołożyć trochę i kupić np. LRP?
    (jak to generalnie jest z kremami typowo pod oczy - mają mniejszą pojemność, a kosztują tyle samo np. Redermic wersje pod oczy w stosunku do tych do twarzy... (kupiłam Redermic C i R i wersje do twarzy nakładam także pod oczy na "przyszłe" zmarszczki)

    Czy mi się wydaje czy tylko ja jestem "skąpa" jeśli chodzi o kremy na skórę wokół oczu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, nie chce obiecywac, dopoki nie mam przynajmniej roboczej wersji postu, ale tak przewiduję artykuł o kremach pod oczy.

      PS. Zdradzając rąbek tejemnicy- stosuj pod oczy to samo, co do twarzy, zwłaszcza jesli to coś ma kwasy lub retinoidy:)

      Usuń
    2. a odwrotnie? To co pod oczy to na twarz?:) Czy jest w ogole sens? Mam bardzo wrazlwa cere itylko kremy pod oczy jej nie podrazniaja i nie powoduja swedzenia i dyskomfortu.

      Usuń
    3. Tym bardziej moja droga. Jesli masz tak wrazliwą skóe polecam Toleriane ultra do twarzy i pod oczy.

      Usuń
  35. Ja od jakiegoś czasu do oczyszczania twarzy tłustej używam kremowego olejku myjącego do twarzy i ciała z Ziaji - Ulga Dla Skóry Wrażliwej. Nie miałam nic lepszego do oczyszczania twarzy. Wspaniale sie spisuje do cery tlustej. Twarz jest po nim rewelacyjnie oczyszczona. Nie podraznie, nie sciaga, nie wysusza i kosztuje cos okolo 10 zl. Wieczorem czasami po tym stosuje jeszcze plyn miceralny z La Roche Posay a rano wode termalna tez z La Roche Posay.
    Korzystajac z okazji, mam pytanie. Jakis czas temu pisalam, ze posiadam cere tlusta, rozszerzone pory, troche wypryskow, kolo nosa i gdzieniegdzie na twarzy troche popekanych naczynek - stosowalam przez ten czas na noc redermic r z effaclar duo+ (trzy noce r jedna noc duo+) i szczerze nie za wiele to pomoglo... Jestem juz zdenerwowana bo juz do tyle czasu uzywam i ani nie zwezyly sie pory, ani nic.
    Moje pytanie brzmi, gdybym to odstawila i przez trzy tygodnie uzywala IsisPharma, Glyco-A 12% AHA czy to bylby dobry pomysl? Zwlaszcza, ze mam gdzieniegdzie te popekane naczynka.
    I jeszcze jak go stosowac przez pierwsze dwa tygodnie? Producent pisze, ze nakladac preparat stopniowo wydłużając czas. Czyli za pierwszym razem na ile do nalozyc, na 5 minut, na 15? I jaka ilosc nalozyc go na twarz, pozniej normalnie do zmyc z twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób tydzień kontrolny stopniowo wydłuzając czas przebywania kwasu na skórze, kiedy bedziesz juz mogła zostawic go na noc- proponuję kwas glikolowy raz w tygodniu, pilnie obserwując naczynka i reszta jak dotąd.

      Ile trwa" jakiś czas" stosowania Redermika?- minimum to 4 miesiące. Na pewno zauwazyłas przynajniej wygładzenie skóry.

      Zwężene porów najczęściej okazuje sie żadne, lub minimalne, wszystko zalezy jak gługo tkwił w takim porze zaskórnik- możliwe, ze pory są rozszerzone trwale.

      Jedyna w miarę, ale nie spaktakularnie, skuteczna metoda zwężenia porów, to lampa IPL a i tak efekt nie jest trwały i trzeba powtarzac:(

      Usuń
  36. Ziemolino, świetny post!!! Trafiasz w sedno z tą skórą zmieniającą się w 'dziwną hybrydę, gdzie nakładają się na siebie acne tarda, trądzik różowaty i łojotokowe zapalenie skóry'... Ja mam podobno trądzik różowaty, ale mam wrażenie, że kiedy byłam nastolatką zaczęło się od zwykłego trądziku, potem jakieś ŁZS ze złej 'pielęgnacji' i zaleceń pseudo-dermatologów, potem skóra stałą się wrażliwa i przeszło wszystko w acne trada i teraz wygląda to w efekcie na trądzik różowaty, bo naczynka i wrażliwość przeważają. Dawno porzuciłam wszelkie bezsensownie drażniące preparaty i posiłkuję się kwasami (po za tym nie mogę się doczekać powrotu do lokacidu- służył mi). Przez ostatni rok używałam japońskiej esencji SK-II (główny składnik to sfermentowane drożdże) i naprawdę bardzo odwrażliwiła mi cerę- jestem pod wrażeniem. Jeszcze raz dzięki za polecenie bloga Patryka- o acne tarda dowiedziałam się z niego, w kilka wieczorów, więcej niż przez lata przeczesywania internetu:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sugrninjas koniecznie poprosze o namiary na ten "owrazliwiacz".
      Po recenzji na Twoim blogu kupiłam serum z wit. C Caudalie i jestem zachwycona, ale wzciąż nie wiem jak umiescic komentarz na twoim blogu...

      Usuń
  37. Witaj Ziemolino,
    Mam pytanie odnośnie popularnych ostatnio szczoteczek do oczyszczania twarzy. Posiadam szczoteczkę soniczną firmy clarisonic, oczyszczam nią cerę codziennie wieczorem i jestem bardzo zadowolona (mam cerę tłustą z dużą ilością zaskórników), ale wczoraj oglądałam DDTVN i był tam materiał odnośnie szkodliwości szczoteczek do twarzy, otóż podobno uszkadzają naturalną barierę ochronną skóry i przy długotrwałym działaniu efekt będzie odwrotny- czyli zapchana cera z jeszcze większą ilością problemów. Nie wiem już sama co o tym myśleć, używać nadal, odstawić, ograniczyć? Bardzo proszę o radę.
    Pozdrawiam
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawko nigdy nie interesowałam sie tymi szczoteczkami więc nie umiem Ci pomóc, ale powiem tak, ja nigdy nie kupiłabym takiej szczoteczki do mojej wrazliwej skóry, nie uwazam tez aby dobrym pomysłem było stosowanie jej codziennie, moze potraktuj ja jak peeling i uzywej 1-2 razy w tygodniu?

      Usuń
  38. Z podkulonym ogonem wracam do czytania Twoich postów. Kiedyś bardzo mi pomogłaś postami o atredermie. Stosowanie ww bardzo poprawiło stan mojej skóry. Niestety zaniedbałam nawilżenie i znienawidziłam atrederm.
    PO kilkunastu miesiącach znów zaczęłam go stosować. Efektów jednak nie było żadnych. TYlko jedno wielkie suche pobojowisko.
    Wiem, że to ja coś robiłam źle. Może za dużo specyfiku, może za często. Może to wina kiepskiego nawilżenia. Od nowa biorę się za czytanie postów o atredermie i wszystkich nowych, w których mam zaległości.
    I dziękuję, że tak się zagłębiasz w temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidko, ja po jednej kuracji, już nigdy nie zastosuję do Atre do twarzy (do ciała owszem), ani nie ma takiej potrzeby a przede wszystkim zbyt mam wrazliwą skórę. Może Ty również powinnaś odpuścic sobie ten płyn, skoro widzisz, że Ci nie służy? Popróbuj z kwasam, jest ich takie bogactwo, może znajdziesz wsród nich swojego swiętego Graala?

      Usuń
  39. Zainteresował mnie ten tonik z Pharmaceris z kwasem migdałowym, stosuje skinoren na przemian z effaclar duo+, czy mogę użyć toniku, a potem nałożyć duo? czy to już będzie zbyt wiele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz oczywiscie, wszystko zalezy od tego w jakim celu chcesz go zastosować, jakie chcesz osiągnąć rezultaty, oraz ile Twoja skóra jest w stanie znieść.

      Usuń
    2. Cery nie mam jakiejś tragicznej, mam dużo zaskórników zamkniętych i to głównie ich chcę się pozbyć. Za miesiąc idę do dermatologa po atre i właśnie w między czasie myślałam żeby przetestować ten tonik :)

      Usuń
    3. Ziemolino, a co jeśli ktoś używa silnie kryjących podkładów i MUSI je dobrze zmywać, a jednocześnie nie chce stosować SLS, bo skóra się bardziej przetłuszcza i więcej wysypuje, jest podrażnienie i masakra?

      Mimo wszystko jednak SLS świetnie zmywa nawet najcięższe podkłady i samym mleczniem i lipkarem się nie obędę.
      Mam też Clarisonic ale nie używam, bo boje sie że podrażni lub rozniesie stan zapalny.
      Co radzisz?

      Usuń
    4. silnie kryjące podkłady zmywać najlepiej olejkami hydrofilnymi. Olejek usuwa silikon, które często wystepują w podkładach, później możesz zmyć olejek czym chcesz.

      Usuń
    5. O nieee, tylko nie oleje, już próbowałam olejów i to nie jest rozwiązanie dla mnie :/ dlatego szukam czegoś innego

      Usuń
  40. Od kilku lat jestem wierna żelowi Effaclar- dla mnie najlepszy, choć z czystej ciekawości wypróbuję Lipikar:) Natomiast do Physiogelu i Cetaphilu nie mogę się przekonać. Dla mnie jak się nie pieni to nie myje:P

    OdpowiedzUsuń
  41. Po kilku latach stosowania mocnych środków myjących, zauważyłam dokładnie to, co opisałaś - ściągnięcie skóry, która w panice reagowała mocnym przetłuszczaniem. Moim ulubieńcem jest teraz żel Ziaja Fizjoderm - jest bardzo łagodny, bezzapachowy, ma prosty skład i niską cenę, nie podrażnia, nie wysusza.
    Co jakiś czas sięgam też po mydło aleppo (które trochę przesusza) i olejek myjący z BU (który dla odmiany oczyszcza trochę za słabo - zwł. w dni, gdy dojeżdżam do pracy na rowerze przez zasnuty smogiem Kraków - muszę wtedy przemywać twarz dodatkowo micelem, a na waciku zostaje jeszcze trochę szarego pyłu. błe).

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja jestem zadowolona z serii do cery wrazliwej Rossmann'a "Rival the loop", dwufazowego plynu do oczu oraz myjacej pianki do twarzy. Dodatkowo przecieram twarz plynem micelarnym z Biedronki,z racji tego ze uzywam ciezkiego podkladu Revlon, z ktorym mam nadzieje pozegnac sie po kuracji tretinoina. Nic nie szczypie, nie podraznia, a do tego jest tanio. Probowalam oczyszczac twarz olejami, jednak wyjatkowo mi nie sluzyly.

    OdpowiedzUsuń
  43. Od około 4 miesięcy stosuję retinoidy zewnętrznie (atrederm słabszy, locacid, powrót do atredermu w wersji mocniejszej) niestety jak na razie bez najmniejszych efektów, zaskórników ile było tyle jest z przebarwieniami nie radzi sobie nawet minimalnie o ile przy LRP i lieracu(a nawet głupich ziołowych kremikach) po świeżych zmianach plamy nie zostawaly tak tutaj mimo mocnego łuszczenia zostają a jeśli u mnie coś zostaje to na lata...leczę się już w kierunku 3 lat, mam drobne plamki z początków tak są aż tak upierdliwe.Atrederm potrafię nakładać 5 dni pod rząd 2 przerwy, nie ma różnicy między krótszymi seriami.Dolozylam teraz serum ze stabilna forma witaminy C- OST c20 po 3 tygodniach jestem bardzo zadowolona plamki są jaśniejsze.Jest tańsze niż flavo c i mocniej skoncentrowane, dobra sprawa nie wierzyłam w takie cuda jakie pokazywało Google a tu jednak-zaskoczylo mnie!

    Co do oczyszczania twarzy- najpierw ocm gotowcem omia, później mydło (próbowałam kilku różnych tylko 2 toleruje jako osoba ze skórą wrażliwą, skłonna do podrażnień i przesuszenia) czarne mydło agafii jako mocniejsze, glinka myjąca ghassoul z planeta organica na co dzień. Oba wydajne jak cholera (pełne opakowanie do samej twarzy wystarczy na 1-1.5 roku używania raz dziennie).

    wciąż zastanawiam się na co postawić po atredermie raczej już nie zadziała jeśli dotąd nic nie zrobił nawet ze świeżymi zmianami, dociagne do 6mc zeby nie mieć wyrzutów sumienia.Zaskorniki i plamy to moja zmora przy tym naczynka (o które strasznie bałam się zaczynając z atre).

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej, jestem tu nowa :-) po 3 kroki Clinique dostalam takiej akny ... Teraz sprobuje tego zelu i innych kremow ktore polecasz ,od dluzszego czasu nie moge znalezc odpowiedniego kremu do skory,ciagle dostaje od wszystkich pryszczy :-( wiec ostatnia nadzieja w tych produktach ...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. i jeszcze jedno pytanko czy Lipicar surgras La Roche- Posay to zel pod prysznic ?

    OdpowiedzUsuń
  46. Witaj Ziemolino mam pytanie czy do skory adult acne preparat la roche lipikar huile lavante byłby dobry do mycia twarzy. Pytam bo mam takowy w domu dostalam jako gratis, ale obawiam sie ze jest za bardzo olejowy i ze nadmiernie moze obciazyc moja twarz. Aktualnie uzywam go do mycia ciala moich dzieciaczkow:)
    Aktualnie do mycia twarzy od roku uzywam mydla allepo 25% ale jakos mam wrazenie ze skora troche sie juz przyzwyczaila do tego mydelka i jest sciagnieta jakas wrazliwa, chcialam zakupic surgras polecany przez ciebie ale moze ten huile lavante by sie nadal?
    Czytalam ze masz problem z dlonmi(suche czerowne pomiedzy palcami ja tez niestety mam ten problem czy stosujesz cicaplas baume czy baume b5 i jaka pomiedzy nimi jest roznica?Pozdrawiam cieplutko
    Chcialam zakupic polecany przez ciebie surgras lipikar

    OdpowiedzUsuń
  47. Dodam jeszcze do poprzedniego postu i zapytania ze mam skore mieszana z tendencja do wypryskow a w szczegolnosci do zapalnych stanow na szyji i zuchwie

    OdpowiedzUsuń
  48. Ziaja lipidowa emulsja myjącą, seria med.ok.20 zł max, delikatny i zmywa makijaż , LRP i Cetapil choć b. dobre i drogie nie są w ogóle konkurencją dla tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja uwielbiam również kostkę myjacą SebaMed, choć stosuję zamiennie z żelem, który polecasz, ale tylko w wydaniu Surgras. Boję się tego masła shea zawartego w Syndecie chyba ;-)
    Co sądzisz o SebaMed, Ziemolino?
    Poza tym, co sądzisz o produkcie Seronzinc LRP. Prosty, zaledwie trzyskładnikowy. Myślisz, że mógłby zastąpić wodę termalną czy pozostać przy wodzie jako bardziej neutralnym produkcie dla każdego rodzaju skóry? Oto on:
    http://www.laroche-posay.co.uk/product-treatments/Serozinc/Serozinc-p12340.aspx#lcat=top
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  50. Ziemolino, dałaś mi do myślenia :)
    Do tej pory byłam zwolenniczką żelu Effaclar, ale zaczęłam się zastanawiać nad Lipikarem, tylko nie wiem, który wybrać: Surgras czy Syndet?
    Mam cerę bardzo skomplikowaną: mieszaną, z zaskórnikami na nosie i niewielkim trądzikiem, z ŁZS oraz naczynkami i napadowym rumieniem :(

    OdpowiedzUsuń

  51. Witam serdecznie :)pisalam ten komentarz pod postem o effeclar k ale zorientowalam sie ze jest to stary post wiec pewnie nikt tam nie zajzy i wklejam tutaj ;) Mam na imie Asia -jestem tu nowa.Blog bardzo mi sie spodobal a cudem trafiłam na niego-czysty przypadek:) jest profesjonalny i obalił mnóstwo mitów w ktore uparcie wierzyłam!wybaczcie ze wybralam akurat ten artykul na komentarz ale nei znam jeszcze ogólnych zasad bloga:)- nauczę sie.Tematy zrodziły mnóstwo pytan a zenie wiem od czego zaczac wiec moze zaczne od mojej cery i moich zagwostek z nia i tym co tu przeczytalam zwiazanych...mam cere (z tego co tu wyczytalam )mieszana czesto sie znecam na miniporach ktorych jest wiele ale niezbyt widocznych(moze nos bardziej) wiem wiem nie powinnam wyciskac wagrow bo ciagle sie odnawiaja...do tego naczynka -po rodzicach ,piegi i ostatnio coraz wiecej buntu w postaci tych porow ktorych przybylo- kolo nosa na czole i brodzie (nie sa to duze czarne kropki jednak z powodzeniem je wyciskam i niepokoi mnie ich zanieczyszczanie) do tej pory obwinialam za to dimeticone i inne silikony ze wszystkich produkow i podkladow! zaczelam stosowac kremy nawilzajace (tolpa,steamcream)gdyz ciagle po myciu nawet po kremie nie czulam zadowalajacego komfortu jakby cera byla caly czas sciagnieta szczegolnie czolo nad brwiami nos/okolice wewn.katow oczu,a gdy dotykalam palcem wcale nie sprawia wrazenia suchej a pokrytej tlusta warstewka(jednak w granicach normy)dlatego uzywalam kremu nawilzajacego na noc oraz dzien pod podklad ,czulam sciagniecie w ciagu dnia zaczynalam sie blyszczec a peelingow czy enzymatycznych(wyczytalam ze takie powinny byc do cery naczynkowej?!racja?)praktycznie nie stosuje!a wiec kolejny blad bo nie zluszczam ,ciagle nawilzam i dziwie sie ze zaskorniki przybywaja a stan cery lekko idzie na dno mimo dobrych marek kosmetycznych a zahwialam rownowage pomiedzy nawilzaniem a zluszczaniem i tu moje watpliowsci sie zaczynaja :) wiem teraz ze noca trzeba zluszczac martwy naskorek kremami zluszczajacymi(ale codziennie?)(a zatem kiedy stosowac te peelingi enzymatyczne ?kolejne to jakie produkty zluszczajace moge stosowac do mojej cery? np effeclar K (o takim tylko wyczytalam ze zluszcza chyba ze jeszcze z kwasem migdalowym z pharmaceris o ile sie nie myle)-choc nie wiem czy dla mojej cery nie jest zbyt agresywny w zwiazku z tym niewiadomym SCIAGNIECIEM i NACZYNKAMI ?kolejne dotyczy dnia:stosowac krem tematyczny np nawilzajacy krem do cery naczynkowej skoro taka posiadam np rosaliac lub hydraphase (mam zamiar sprobowac jesli faktycznie jest polecany) kolejne pytanie dotyczy retinolu:czytalam tez o retinolu w redermic R i moglabym sprobowac wydaje sie fajny ale tez nie wiem gdzie i kiedy(ewentualnie zamiast czego go wlaczyc do stosowania ,oraz czy on tez jest kremem zluszczajacym?!) i ostatnie odnosnie oczyszczania skory jak moja:czy np toniki lub zele z kwasami bylyby zle bo powinnam skupic sie na czyms lagodnym ze wzgledu na naczynka ?(obecnie mam pianke do wszystkich typow cery z caudalie ale nie jestem co do niej przekonana czuje to sciagniecie mimo ze pianka wg producenta ma byc delikatna) i ostatnie ktore mam to o silikony:CZY POWINNAM SIE ICH BAC?POWTARZALAM JAK MANTRE ZE MOGA ZAPYCHAC I JE OBWINIALAM ZA TO a kupilam podklad bez silikonow z bareminerals a lepiej nei jest a wiec czy dimeticone i wszystkie siloxaneczy sa winne w moim przypadku czy nie robia szkod??! iprzepraszam za mase pytan i natarczywosc jesli tak to odbierzecie ale mam tyle watpliwosci i pytan:) bardzoo fajnie by bylo jakbys znalazla Ziemolino czas i ochote na odpowiedz takiemu laikowi:) pozdrawiam was serdecznie ,Asia.

    OdpowiedzUsuń
  52. Nadmierne oczyszczanie twarzy, skąd ja to znam ;D Zamierzchłe czasy, kiedy myłam twarz 2 razy dziennie jakimś super wysuszającym żelem, dającym mi ukojenie psychiczne, że mam czystą buzię. Na szczęście to już dawno za mną. Obecnie myję twarz tylko wieczorem. Używam do tego żelu micelarnego BeBauty z Biedronki, który zaczęłam stosować po kuracji atredermem. Trochę ciężko było mi się przestawić, biorąc pod uwagę, że wcześniej z upodobaniem przez całe życie prawie zdzierałam sobie naskórek różnymi żelami. Ale atrederm zmienił moją skórę, więc mycie jej to było zupełnie nowe uczucie. Teraz nie wyobrażam sobie powrotu do starych nawyków, samo wspomnienie napiętej do granic możliwości po umyciu skóry, skutecznie mnie przed tym powstrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam mam 33lata i cerę mieszaną mam nadzięje ze pani mi poradzi czym oczyszczac moją cerę .Zaskórniki mam wszędzie nos, broda i policzki, na policzkach równiez jest wrazliwa.Obecnie myję buzie zelem z tołpy ale niestety jest po nim ściągnięta.Jestem po kilku mikrodermabrazjach .Niewiem skad te zaskórniki jest ich tak duzo.A jaki krem na codzien? który nie bedzie zatykał porów.Bardzo proszę o poradę .Anna Żymła.

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam mam 33lata i cerę mieszaną mam nadzięje ze pani mi poradzi czym oczyszczac moją cerę .Zaskórniki mam wszędzie nos, broda i policzki, na policzkach równiez jest wrazliwa.Obecnie myję buzie zelem z tołpy ale niestety jest po nim ściągnięta.Jestem po kilku mikrodermabrazjach .Niewiem skad te zaskórniki jest ich tak duzo.A jaki krem na codzien? który nie bedzie zatykał porów.Bardzo proszę o poradę .Anna Żymła.

    OdpowiedzUsuń
  55. Uważam, że powinniśmy bardziej edukować nasze społeczństwo. Większość kobiet rezygnuje np. z zakupu tonika do twarzy i go nie stosuje, bo nie wiedzą, dlaczego jest on niezbędny w codziennej pielęgnacji. Ostatnio sprzeczałam się o to z moją koleżanką i postanowiłam podrzucić jej jakąś literaturę na ten temat. Znalazłam taki artykuł http://www.goodies.pl/blog/tonik-do-twarzy-dlaczego-warto-go-uzywac/. Nie wiem, czy ją przekonałam - mam taką nadzieje. W każdym razie utwierdziłam się w przekonaniu, że tonik do twarzy to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat, podobnie jak rzesza dermatologów, uważam, ze tonik a klasycznym tego słowa znaczeniu, jest zupełnie zbedny :)

      Usuń
  56. Witam :)

    Od kilku dni czytam Twojego bloga i oderwac sie nie moge :)
    Do tej pory uwazalam, ze alkohol krzywdy mojej skorze nie robi, wiec bez obaw zakupilam tonik z 3 krokow clinique. Wtedy przeczytalam u Ciebie ze nadnierna sterylizacja moze przyczynic sie to rozwoju niekorzystnej mikroflory... Szkoda mi troche zwganych pieniedzy i tak sie zastanawiam czy alkohol zawarty w kosmetyku moze wyparowac? Mam ochote "przewietrzyc" produkt, zeby zmniejszyc w nim procent alkoholu, co o tym myslisz, pomoze? Czy lepiej przebolec wydane pieniadze i w ogole sobie ten tonik odpuscic...

    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz śmiało przewietrzyć ten nieszczesny tonic, choc pamietaj, że za wyjałowienie skóry odpowiedzialny jest w nim nie tylko alkohol.

      Usuń
  57. Witam!

    Czytając Twojego bloga uświadomiłam sobie dwie kwestie - po pierwsze jak wielki błąd robię zaniedbując nawilżanie, po drugie - jak wiele rzeczy rozumiałam intuicyjnie, choć nie umiałam prawidłowo tej intuicji wykorzystać. Generalnie wpisuję się w 100% w opisywane przez Ciebie schematy błędów w pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej. Chwała za Twój głos rozsądku w gąszczu kosmetycznych blogów!

    Co do mycia: ja stosuję od dłuższego czasu serię Barwa Siarkowa (wcześniej mydło w płynie, teraz żel, do tego tonik i od czasu do czasu peeling i maski). Są delikatne dla mojej skóry, nie powodują uczucia ściągnięcia, ale świetnie oczyszczają (nie stosuję mleczek do demakijażu twarzy - od razu żel i woda, a płatek kosmetyczny podczas nakładania toniku pozostaje idealnie czysty :) )

    Wydaje mi się, że na pewnym etapie eksperymentowania z dostępnymi na rynku seriami do pielęgnacji skóry trądzikowej miałam zaczątki ŁZS, choć nie mam pewności, bo objawiało się jedynie delikatnym łuszczeniem skóry nosa i między brwiami i minęło bezpowrotnie. Tak czy inaczej, uzbrojona w wiedzę zaczerpniętą z Twojego bloga, nie dopuszczę w przyszłości do takiej sytuacji!

    Brakuje mi jednak pewnej informacji: czy kwas azelainowy w składzie kosmetyku można uznać za element złuszczania? Obecnie stosuję Skinoren i bardzo go sobie chwalę - dokładnie tak jak opisałaś dla tej części pielęgnacji, reguluje i złuszcza, skóra po 2 miesiącach stosowania zdecydowanie jest gładsza, "ciensza" (nie odczuwam jej już jako grubej i tłustej) i znormalizowana.

    Za poradą dermokonsultantki mam zamiar przejść na inny kosmetyk - Natinuel Seba fluid, łączący w sobie kwas azelainowy, kwas migdałowy, wit. PP, kwas glikolowy i olejek Tea Tree. Mam ciągle problem z zaskórnikami (choć fakt, coraz mniejszy) i przebarwieniami potrądzikowymi. Jak sądzisz, ile razy dziennie powinnam stosować taki kosmetyk i czy mogę nakładać go jednocześnie z kremem nawilżającym? Czy nie osłabi to lub zniweluje działania składników aktywnych? I w ogóle czy mogę kontynuować kurację kwasami trzeci i dalszy miesiąc? Wciąż mam problem z pojedynczymi wypryskami i zaskórnikami.

    Z własnego doświadczenia wiem, że warto rozglądać się po własnym podwórku w poszukiwaniu dobrych kosmetyków, więc wiele na mojej półce pozycji produkcji polskiej. Co do jednego kosmetyku nie mam pewności, w sumie u mnie działa dobrze, ale jest po prostu niewiarygodnie tani! Mowa o nawilżaniu kremem ziaji witaminowym nawilżającym z wit. A, E, F i prowit. B5. Czy możesz rzucić okiem na skład - czy przy kuracji kwasami będzie to wystarczające odżywianie i nawilżenie skóry?

    Szukam teraz dobrego zabiegu na problemy z przebarwieniami i bliznami potrądzikowymi - rozważam dość inwazyjny, ale podobno bardzo bardzo skuteczny na te właśnie problemy peeling ziołowy Jadwigi. Pytanie co polecasz do ochrony skóry po takim zabiegu? I w ogóle czy mogłabym poznać Twoją opinię o nim - czy warto próbować?

    Na pewno zdobyłaś kolejną wierną czytelniczkę :)

    Pozdrawiam, Daria

    OdpowiedzUsuń
  58. Kwas azaleinowy jest elementem złuszczania- bardzo dobrze reguluje skórę, działa przeciwzapalnie, przeciwzaskórnikowo i rozjaśnia przebarwienia. Preparat zaproponowany Ci przez dermokonsultantkę ma bardzo dobry skład.

    Możesz kontynuować kurację kwasami aż do skutku, zwłaszcza, że to , czego używasz, to nie są jakieś silne prepaaraty. Krem nawilżający stosuj na dzień, lub jesli mocno przesuszysz skórę, odstaw kwasy na kilka dni i skórę tylko nawilżaj.

    Peelin Jadwiga to przestarzały zabieg, dysponujemy juz znacznie lepszymi narzędziami. Na blizny po trądziku (ubytki) najlepszy jest kwas TCA ioraz laser frakcyjny.

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  59. Super artykuł, przydał się! Mam nadzieję, że będą efekty, polecam jeszcze: http://www.kreatywna.pl/uroda/oczyszczanie-cery-co-powinnas-wiedziec/

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam, nigdy nie przywiązywałam większej wagi do tego co stosuję, byleby jak najmniej. Jednak ostatnio mam dość poważne problemy z cerą, nie mogę jej doprowadzić do ładu. Na całej buzi wyskakują mi krostki (najwięcej policzki, broda, czasem czoło), na nosie i policzkach zaskórniki, często moja cera się świeci, ale ogólnie jest sucha jak pergamin. Nic na buzię nie mogę nałożyć, bo od razu widać okropną suchą skórę i odstające skórki. Ogólnie jest bardzo wrażliwa, nie ważne co z nią zrobię (nałożę krem, umyję itd.) zawsze jest zaróżowiona i muszę czekać, aż aż wróci do normalnego koloru (czasem schodzi dość długo..). Nie mam zielonego pojęcia jak sobie z nią poradzić. Co stosować do pielęgnacji rano/wieczorem? Czym w ogóle złuszczać? Każdy mówi, żeby nie stosować peelingów mechanicznych, ale jak w inny sposób poradzić sobie z tak suchą skórą i skórkami? Dodam, że reszta ciała jest również sucha (nogi w szczególności, często brzuch), jednak na górnej części ciała również wyskakują mi gdzieniegdzie krostki (plecy, dekolt). Najgorsze jest to, że na wakacje jadę w bardzo bardzo gorące miejsce, będę musiała używać wysokich filtrów (jakie do mojej cery?) i codziennie makijaż.. Boje się jak moja cera na to zareaguje :/
    Kompletnie nie znam się na pielęgnacji.. Może mogłabyś mi polecić jakieś konkretne firmy kosmetyków albo najlepiej konkretne kosemtyki? Jak pielęgnować rano/wieczorem? Jakie zabiegi przeprowadzać, a jakie nie? I co zrobić jeśli na wakacjach będzie jeszcze gorzej, może zaopatrzyć się w jakiś kosmetyk który napewno sobie poradzi gdy już będzie naprawdę źle?
    Będę bardzo wdzięczna za pomoc !

    OdpowiedzUsuń
  61. Witaj :) mam problem przy wyborze kremu i żelu do mojej mieszanej skory, która jest tłusta w strefie T, kompletnie nie wiem co kupić.. Dodam że na czole mam małe krostki, podejrzewam że od przesuszenia, pomóż proszę :( mam 20 lat

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...