poniedziałek, 20 stycznia 2014

Nawilżanie i złuszczanie cz.II. Dermokosmetyki

Tak jak obiecałam, wracam z drugą częścią cyklu o nawilżaniu i złuszczaniu, by tym razem przedstawić Wam najlepsze dermokosmetyki. Teraz możecie wybrać swoją idealną pielegnację:). Wiele osób już bardzo się niecierpliwiło, co mnie tylko dodatkowo stresowało, bo temat nie okazał sie wcale tak prosty, jak mi się wczesniej wydawało. Przede wszystkim w żadnej z odwiedzanych przeze mnie aptek, nie było pełnego asortymentu dermokosmetyków, nie udało mi sie tez spotkać z żadną z dermokonsultantek. Generalnie byłam więc zmuszona, póść tochę na skróty i w opisach przedstawiam Wam głównie to, co udało mi się przeczytać na opakowaniu, czy stronie danej firmy, z krótkim komentarzem od siebie.

Wybierając produkty dla Was opierałam się głównie na zaufaniu do marki, opinii swojej i zaprzyjaźnionych farmaceutów. Wyboru dokonałam również ze wzgledu na niekomedogenne konsystencje, oraz minimalistyczne i hipoalergiczne  formuły.

Nie podaję składów, ponieważ możecie je sobie znaleźć na Wizażu, czy stonach poszczególnych marek, poza tym denerwuje mnie fiksacja na punkcie czytania INCI, a dobry kosmetyk, jak napisał Patryk pod ostatnim postem : "dobieramy obserwując swoją skórę, a nie obsesyjnie śledząc składy (ciemna strona recenzji na Wizażu)". Co oczywście nie znaczy, że jestem przeciwniczką zdobywanej w ten sposób wiedzy. Zalecam jednak umiar i dystans w każdej dziedzinie.
A przy okazji i a propos Wizażu, przygotowując ten post, byłam zmuszona przeczytać kilka recenzji na tym popularnym portalu i nie mogłam wyjść wprost z podziwu, jak niektóre recenzentki potrafiły szeroko się rozwodzić np. na temat "zapychania" przez dany preparat, po zużyciu zaledwie jednej próbki...

Ale wystarczy już tych wstępów. Rozpocznę od nawilżania, chcę jednak przypomnieć, że chodzi tytaj głównie o nawilżanie skóry mieszanej/tłustej/trądzikowej, stąd wybrałam same konsystencje legere, czyli bardzo lekkie.

                  Nawilżanie

Hydraphase intense legere La Roche- Posay

Krem intensywnie nawilżający o długotrwałym działaniu.
To mój ulubiony kosmetyk nawilżający i polecałam go Wam wielokrotnie, przede wszystkim ze względy na cudownie lekką konsystencję, która nawet przy bardzo tłustych skórach, nie pozostawia ciężkiej warstwy. Krytykowany za dużą zawartość alkoholu denaturowego, który mi zupełnie nie przeszkadza (jest emulgatorem i ułatwia przenikanie innych składników), natomiast przy podrażnionej skórze, rzeczywiście może powodować przejściowe szczypanie. Skład oparty o wodę termalną z La Roche- Posay oraz hialuronian sodu. W gamie również konsystencja riche, oraz wersje z filtrem SPF 20.

Higieniczne, próżniowe opakowanie z pompką 50ml, cena ok 80zł





Hydreane legere La Roche- Posay

Krem nawilżający redukujący wrażliwość skóry. Po raz pierwszy woda termalna La Roche-Posay została użyta w kombinacji z hydrolipidami, nośnikami wody nowej generacji.
Ten krem cenię przede wszystkim na minimalistyczną, kojącą formułę i przystępną cenę. 
Preparat występuje również w konsystencji riche lub extra riche- dla skór suchych i bardzo suchych, doskonały jako krem na zimę a także dla ukojenia skóry podczas kuracji retinoidami.

Tuba 40ml, cena ok 50zł. 










Hydrance optimale legere Avene

Gama nailżająca Avene została opracowana na podstawie systemu nawilżającego i ochronnego filmu łzowego. Krem posiada w składzie wodę termalną ze żródła Avene. W gamie również konsystencja riche, oraz wersje z filtrem UV.

Tybka 40 ml, cena ok 65zł.








Aquaporin Active legere Eucerin

Krem niemieckiej firmy Eucerin zawiera naturalnie występujący w skórze Gluco- Glicerol, który stymuluje tworzenie sieci akwaporyn. Powołując do życia ten preparat, producent zainspirował się odkryciem akwaporyn- białek ułatwiających transport wody pomiędzy komórkami, odkryciem uhonorowanym w 2003 roku Nagrodą Nobla.

Słoiczek 50 ml, cena ok. 55zł



Hydrabio legere Bioderma

Krem zawiera kompleks cukrów oraz naturalnych ekstraktów, który stymuluje komórki skóry, przywracając im naturalną zdolność nawilżania, niezbedną do utrzymania prawidłowej równowagi skóry i pomaga utrzymać wodę w jej powierzchniowych warstwach. Główne składniki, które udało mi się odnaleźć w składzie to: mleczan sodu, niacynamid, mannitol, ksylitol, ramnoza, fructooligosacharydy a także ekstrakt z alg luminaria ochroleuca, oraz całkiem swojski ekstrekt z jabłek.
Doskonała kombinacja składników nawilżająco- kojacych, jeden z najlepszych kremów nawilżających, jakie miałam, obecnie stoi na półce w mojej łazience.
W gamie również konsystencja riche oraz wersje z filtrem UV.
Opakowanie z aplikatorem 40 ml, cena ok 55zł.





       Złuszczanie  

                                             
Wybrane przeze mnie propozycje kremów mikrozłuszczających- to preparaty do codziennej eksfoliacji skóry mieszanej/tłustej/trądzikowej. Pamiętajcie, że skóra taka (podobnie jak skóra starzejąca się) wymaga również głębszego złuszczania raz w roku. Wówczas stosujemy preparaty o wyższych stężeniech kwasów i retinolu. Możemy wybrać średnio głębokie peelingi wykonywane w gabinetach kosmetycznych, peelingi głębokie robione przez dermatologa. W domowym zaciszu możemy złuszczać się którymś z retinoidów wydawanych na receptę (peeligi tretinoinowe np.Atrederm, Retin A itp) a kto lubi i się nie boi, ma mozliwość pokombinować z kwasami dostepnymi na którejś ze stron z półproduktami.




Effaclar K krem odnawiajacy do skóry tłustej La Roche- Posay


Wygładza skórę, zwęża pory, zmniejsza ilość zaskórników, działa przeciwstarzeniowo. Jego główne składniki to lipohydroksykwas (LHA), kwas salicylowy, pirolidylankarboksylan cynku (zinc PCA) oraz retinyl linoleate i woda termalna z La Roche- Posay. Mój absolutny faworyt, jeśli chodzi o codzienną delikatną eksfoliację. Lekka konsystencja, świetna baza pod makijaż, choć ja wolę go używać na noc. Krem nie jest juz dostępny w sprzedaży o nowej udoskonalonej wersji Effaclar K+ pisałam tutaj klik

Aluminiowa tubka 30 ml, cena ok 60zł.





Effaclar Duo+ krem zwalczający niedoskonałości, zatkane pory, przebarwienia potrądzikowe La Roche- Posay

Reguluje proces złuszczania, działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, seboregulujaco i przeciwgrzybiczo (łojotokowe zapalenie skóry).
Składniki lipohydroksykwas (LHA), kwas salicylowy, kwas linolowy, niacynamid, procerad, piroktan olaminy, zinc PCA, ceramid oraz woda termalna z La roche Posay. Jast to najlepiej sprzedający się preparat przeciwtrądzikowy, znika z półek w super- pharmie jak świeże bułeczki. I rzeczywiście przejrzawszy ofertę wszystkich produktów aptecznych, Effaclar Duo wygrywa najbardziej złożonym składem, działa na wszystkie objawy trądzika, łącznie z grzybkiem Malassezia odpowiedzialnym za ŁZS. Szerzej o tym produkcie pisałąm tutaj klik. O różnicach pomiędzy Effaclarem K a Effaclarem Duo pisałam w drugiej części tego postu klik

 Plastikowa tubka 40 ml, Cena ok 55zł.




Cleanance EXPERT emulsja przeciw łagodnym i umiarkowanym niedoskonałościom Avene

Głowny składnik nowej wersji Cleanance`a to Diolenyl, opetentowany przez koncern Pierre Fabre składnik wykazujący silne działanie przeciwbakteryjne i doskonale usuawający wypryski, nastepnie X- presin- ustabilizowana papaina, która ma za zadanie wygładzić powierzchnię skóry i zmniejszyć zaskórniki oraz Monolaurynian, który reguluje nadmierne wydzielanie sebum i oczywiscie kojąca woda termalna Avene. Poprzednia wersja preparatu Avene zawierała znany i sprawdzony kwas glikolowy w nowości zosytał on zastąpiony przez papainę, która wg. badań Pierre Fabre działa równie skutecznie, ale nie wywołuje podraznień.
Mam mieszane uczucia dotyczące tego kremu, bo jego poprzednik był naprawdę świetny i jakoś nie mogę się przekonać do nowego, widziałam też, że ma dość słabe opinie na Wizażu, przede wszystkim ze wzgledu na znaczny wzrost ceny. Podobnej zmiany Avene dokonało też w przypadku Triacneala, legendarnego już produktu, w tej chwili nosi nazwę Triacneal EXPERT i ponoć jest bardziej skuteczny, cóż na pewno jest droższy, ale to chyba temat na oddzielny post.

Plastikowa tubka 40 ml, cena ok 65zł


Dermopurifyer aktywny krem na noc Eucerin.

Frma Eucerin postawiła na keratolityczne i odnawiające działanie kwasu mlekowego, który jest dostarczany bezpośrednio do mieszków włosowych, zarzewia wszelkich problemów, dzięki systemowi transportu liposomalnego. Dobry krem regulujacy na noc, choć od preparatu renomowanej firmy aptecznej oczekiwałoby się bardziej złożonego działania.

Tubka 50ml, cena ok 50zł










Sebium Global krem do skóry trądzikowej o globalnym działaniu Bioderma

Tutaj Bioderma naprawde się postarała. Krem działa na kilku płaszczyznach- złuszcza, wygładza, eliminuje krosty i zaskórniki, reguluje produkcję oraz jakość łoju, łagodzi i zmniejsza zaczerwienienia i ponoć również nawilża. Gdyby krem posiadał jeszcze działanie przeciwgrzybicze dorównywałby Effaclarowi Duo. Główne składniki to: estry AHA 10%, kwas cytrynowy 5 %, kwas salicylowy 2 %, glukonian cynku, enoxolan, bakuchiol, oraz tradycyjnie dla Biodermy zestaw cukrów mannitol, xylitol, rhamnoza, oligosacharydy i wyciąg z alg luminaria ochroleuca. 
Jedna z lepszych aptecznych propozycji w przystepnej cenie.

Plastikowa tubka 30 ml, cena ok 50zł




Lysalpha active kreme aktywna pielęgnacja skóry tłustej i trądzikowej SVR

 SVR to jedna z lepszych marek aptecznych, choć wciąż jeszcze niszowa. Jak mówi Ranata dermokonsultantka z Konina- pełen szacun:)
Lysalpha active kreme to preparat, który wygładza, odblokowuje pory, ogranicza nadprodukcje łoju wywołaną stresem i czynnikami hormonalnymi i działa przeciwzapalnie. Kluczowym ingredientem preparatu jest glukonolakton- kwas z grupy PHA, który przy bardzo dużej skuteczności, nie ma działania drażniącego, częstego przy alfa i betahydroksykwasch- jest to substancja polecana osobom nawet o skórach bardzo wrażliwych i naczyniowych. Gluconolacton wystepuje tutaj w stężeniu 8%, a oprócz niego krem posiada jeszcze 2% kwas salicylowy, i 1% zinc PCA. Kolejną substancję, która wyróżnia linię Lysalpha to 5% wyciąg z Tephrosia purpurea. Roślinka ta podnosi w skórze poziom beta endorfin- "cząsteczek szczęścia", które uspokajają prozapalną tłustą cerę, zmniejszając tym samym nasilenie łojotoku.
W gamie Lysalpha jest jeszcze preparat o nazwie Cicapeel z 14% stężeniem gluconolactonu, 5% wyciągiem z Tephrosia purpurea i 1%zawartości zincPCA do intenywniejszego, kuracyjnego złuszczania.

 Plastikowa tubka 40ml, cena ok 48zł.

Puritin żel redukujący zmiany potrądzikowe Iwostin

Pielęgnacja skóry tłustej ze zmianami potradzikowymi, nierównościami, przebarwieniami, nierównym kolorytem. Zmniejsza niedoskonałości potrądzikowe, rozjaśnia przebarwienia, reguluje wydzielanie łoju, złuszcza i działa przeciwzapalnie. Składniki: kwas lactobionowy, kwas cytrynowy, kwas ferulowy, dekstryna, wyciąg z Waltheria Indica, zinc PCA, mannitol, hialuronian sodu, alantoina oraz woda termalna z Iwonicza Zdroju.
Nigdy jakoś specjalnie nie interesowałam się kosmetykami Iwostin, ale ten preparat bardzo mile mnie zaskoczył, przede wszystkim ze wzgledu na zawartość kwasu laktobionowego. Substancja ta delikatnie złuszcza, remodeluje komórki naskórka, rozjaśnia, działa antyoksydacyjnie, a wszystko to bez podraznień, gdyż należy do grupy kwasów PHA. Przydatny w regulowaniu skóry trądzikowej, ale ceniony szczególnie ze wzgledu na własciwości przeciwstarzeniowe. Odpowiedni nawet dla skór bardzo ważliwych i naczyniowych.
Ze wzgledu na mocno klejącą, żelową konsystencję polecam na noc.

Plastikowa tuba 40ml, cena ok 35zł.

Hyseac K18 krem do skóry tłustej, tradzikowej z zaskórnikami i zablokowanymi porami Uriage

Preparat Uriage odblokowuje pory i zapobiega powstawaniu zaskórników, dzięki  18 procentowemu kompleksowi kwasów AHA i BHA (kwas glikolowy, jabłkowy, glikonian argininy i salicylol fitosfingozyny). W składzie znajdziemy też wyciąg z lukrecji, który matuje skóre, ale także rozjasnia przebarwienia i działa przeciwzapanie.  Dodatek piroktonu olaminy zapewnia ochronę przed bakteriami i grzybkami Malassezia fur fur a woda termalna Uriage łagodzi podrażnienia. Bardzo fajny preparat, który działa kompleksow na wszystkie objawy trądzika. Złuszcza, odnawia, odblokowuje pory, działa przeciwzapalnie i przeciwbaktyryjnie a także chroni przed łojotokowym zapaleniem skóry, które czesto trądzikowi towarzyszy. 

Plastikowa tuba 40ml, cena ok 55zł.

Acnicare krem do skóry tłustej ze skłonnością do łojotoku Synchroline

Aknicare opatentowało kompleks dwóch alkoholi cytrynianu trietylu i linolanu etylu, który działa silnie przeciwłojotokowo i bakteryjnie. Dodatkowo w składzie znajdziemy GT peptyd-10 białko o działaniu przeciwbaktreyjnym, odblokowujacy pory kwas salicylowy i regenerujący mleczan cynku.
Produkt Sychroline wyróznia się tym, że nie jest to już kosmetyk a produkt leczniczy, wykazuje też najsilniejsze działanie zmniejszajace łojotok, sposród wszystkich przedstawionych tutaj produktów. Firma ma konkretne badania na to, że krem Acnicare zmniejsza przetłuszczanie sie skóry nawet o 50%. Szerzej o gamie Acnicare pisałam też tutaj klik 

Plastikowa tuba 50ml, cena ok 50 zł

I to tyle na dzisiaj, myślę, że wybierzecie najlepsze dla siebie preparty. Błagam tylko nie pytajcie mnie "czy ten krem Iwostin, Eucerin itp, bedzie dla mnie dobry", ponieważ aby się o tym przekonać musicie sami go wypróbować. Każdy z nas jest inny i każdy metodą prób i błedów musi znaleźć to, co jego skórze najbardziej odpowiada.

Niektórzy z Was stosowali już zapewne, niektóre proponowane przeze mnie preparaty. Wyraźcie proszę swoją opinię i pomożcie innym w wyborze.

PS. Dziękuję aptece Super- Pharm Poznań City Center za pozwolenie na zrobienie zdjęć produktów.

359 komentarzy:

  1. Ziemolino, nie wiem czy czasem nie wkradł się błąd. Na zdjęciu produktu Iwostin jest krem na noc redukujący niedoskonałości, a Ty opisujesz Puritin żel redukujący zmiany potrądzikowe Iwostin, a to chyba dwa inne produkty? :)
    Ja mam krem redukujący niedoskonałości i na razie sobie chwalę.
    Pozdrawiam, Milena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak:) mysłałam, że nie zwuwazycie, bo bardzo chciałam opublikowac post już dzisiaj a zrobiłam złe zdjecie. Jutro postaram sie to zmenić.
      Dziekuje za czujność:)

      Usuń
    2. U mnie najlepiej sprawdzał się Effaclar Duo. Chciałam go kupić ponownie, ale chwilowo był niedostępny.
      Farmaceutka poleciła mi w zastępstwie krem Purritin, ten ze zdjęcia właśnie. Krem, nie żel. Dodatkowo na dzień zaczęłam stosować lekki krem głęboko nawilżający z Pharmaceris. Duet jest ze mną od miesiąca, a skóra na twarzy szaleje. Na jednym policzku wypryski, a na czole, tuż przy włosach kilka podskórnych guli ;/ Już dawno tak źle nie było. Szukam winowajcy.

      Usuń
    3. Ło, matko - ja się właśnie aż przestraszyłam, że w tym zestawieniu miałby być ten krem z Iwostinu - toż to bez kwasów i innych tego typu, a z jakimś olejkiem herbacianym - brakuje jeszcze oczaru i liścia laurowego :D (tzn. ja nie neguję, że to może pomagać, może w jakimś stopniu przyspieszać gojenie zmian - szczerze mówiąc nie wiem, bo używałam tego razem z kremem na dzień z tej serii i nic nie pomogło, zaszkodziło chyba też nie, być może mój trądzik to za ciężki kaliber... Ale szkoda, bo wydawało mi się, a wręcz było mi wmawiane, że po kuracji Izotekiem jak nawet wrócą jakieś wysypy to już byle pierdoła (znaczy jakikolwiek kosmetyk) miała mi pomóc. No, jednak wcale nie :) Co prawda nie mam takiego trądziku jak przed Izo (sieć bolesnych, czerwono-sniych podskórnych wybrzuszeń i korytarzy), ale różnica jest tylko taka, że pryszcze nie łączą się w naciek a są daleko od siebie i nie wyskakują wszystkie naraz, niby lepiej(?), ale nie do końca, bo blizny są...
      Ale, ale - ja od kremu przeszłam do historii mojego trądziku:D Przepraszam, to chyba przez to, że nie mam o tym komu opowiadać :D
      Co do nawilżaczy ja używam kremu z Palmersa - pani w SP mi poleciła i jest całkiem ok - ma taką silikonową formułę, więc suche skórki ( w moim przypadku od Atredermu) są mniej widoczne pod makijażem. Nieźle łagodzi podrażnienia. Ogólnie - nie ideał, ale przyjemny:)
      A co do Atre mam pytanie. Otóż przechodzę ze słabszego Atre (1 opakowanie prawie zużyte) na ten mocniejszy i mam dwa pytania w związku z tym:
      1. Czy bardzo dotkliwą różnicę mogę zobaczyć w łuszczeniu się? (pytam z czystej ciekawości-wiem, że możesz nie wiedzieć tego:)). Do tej pory przy 0,025 było od umiarkowanego do chwilami mocniejszego i zastanawiam się czy da się jeszcze bardziej (aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl).
      2. Czy jest w ogóle sens, żeby ostatnie opakowanie Atre (takie, że się tak wyrażę, zamykające sezon złuszczania - marzec? kwiecień?) było z powrotem tym słabyszym? Oczywiście potem myślałam by wrócić do dermokosmetyków - Effaclaru (choć tym Iwostinem z kwasem też mnie zafrapowałaś, chociaż nie jestem po ostatniej przygodzie fanką tej firmy w ogólności, ale może nie ma co go po skreślać po 2 niewypałach..?)
      Przepraszam, że się tak rozpisałam, wiem też, że pytania średnio na temat i mam nadzieję, że się nie pytam o to jako setna z kolei, chociaż przeglądałam komentarze i całego bloga i chyba takich nie było albo może jestem niedokładna :D
      Pozdrawiam,
      Karolina

      Co do nawil

      Usuń
    4. Zupełnie nie wiem jak odpowiedziec na Twoje pytana. Na ile łuszczenie po Atre 0, 05 będzie większe ? jeszcze raz takie? a może nie będzie w ogóle różniyc? oba stężenia są bardzo mocne a kazda skóra reagije inaczej.

      Usuń
    5. wlasciwie to bardziej obawiałam się stopnia nasilenia- tzn. czy będę się tak sypać,że nałożenie makijażu będzie czynnością koszmarną, bo z tym słabym jest różnie-raz bardziej raz mniej, a raz nawet poparzenie i burak:/ też myślę,ze muszę to sprawdzić po prostu.jestem też ciekawa czy będzie jakaś różnica w ich leczniczym działaniu, bo skoro piszesz,ze oba mocne... chociaz ten slabszy pleców w ogóle nie chce ruszyć-stąd decyzja o mocniejszym stężeniu.
      w każdym razie, bardzo dziękuję za to,że jednak podjęłaś się tego,by odpowiedzieć na te dziwne i chaotyczne pytania:)
      Karolina

      Usuń
    6. moja kuracja wygląda podobie, od pazdzierniak stosowałam Atre 0.025, teraz od grudnia jestem na 0.05. Muszę powiedzieć, że podczas stosowania słabszej wersji łuszczenie następowalo drugiego dnia od zastosowania. Teraz gdy stosuję mocniejszą wersję skóra jest juz uwrażliwiona nazajutrz, a łuszczyć i tak zaczyna się dnia drugiego. U mnie to wygląda tak, że stopień intensywności łuszczenia jest taki sam, różnica plega na tym, że 0,05 bardziej uwrażliwia moją skórę, skóra bardziej piecze i jest bardziej zaczerwieniona w delikatniejszych miejscach. Różnicy w stopniu złuszczania nie zauważyłam. Na przyszłosc będę wybierać 0.025, przynajmniej moja skóra nie cierpi tak bardzo jak przy 0.05 a efekt łuszczenia jest w moim subiektywnym odczuciu ten sam

      Usuń
    7. większe pieczenie? ;( to w te mrozy to już chyba w ogóle masakra będzie... i to zaczerwienienie... ;(((
      no, nic mówią, że każda skóra jest inna, więc może jest dla mnie jakaś nadzieja :D
      Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
      Karolina

      Usuń
    8. spokojnie:) nie miałam na myśli jakiejs tragedii:) pieczenie i zaczerwienienie u mnie wystepuje głownie w okolicy ust i to głownie podczas mycia twarzy czy nakładania pędzlem podkładu, pozniej wszysto sie uspokaja, pieczenie nie jest mocne, okreslilabym raczej jako umiarkowane i przejsciowe. Porownując z wersja 0.025 nie miałam wtedy az tak uwrazliwionej skóry, stosowanie było znacznie przyjemniejsze (oczywiscie porownujac z 0.05, bo wiadomo ze luszczenie to nic przyjemnego)

      Usuń
    9. jesli masz obawy zaaplikuj Atre na mniejsza powierzchnie skory, np. tylko na czolo i zaobserwuj jak skora zareaguje

      Usuń
    10. Po moich ubiegłorocznych doswiadczeniach z Atre tez bardziej skłaniam sie ku weesji 0, 025. ), 0,05 zostawiam na ciało. Łatwo niestety można przeholowaoć a i trudno odpowiednio chronić skórę w takie mrozy. Ja na czas tego chłodu przestałam nawet używac Redermica, który też mnie trochę podraznia i 2 razy dzinnie stosuje Cicaplast.

      Myślę, że okreslenie Eweli , że obie wersjie Atre złuszczaja tak samo, tylko mocniejsza bardziej uwrażliwai jest bardzo trafne.

      Usuń
    11. Hmm, czyli rozumiem, że jeśli po mocniejszej wersji (gdyby jednak faktycznie bardziej podrażniała) wrócę do tej słabszej, to efekty będą te same? Tzn. chodzi mi o jakieś kwestie uodpornienia itp.
      A o przeholowaniu to ja coś wiem nawet w przypadku tego słabszego ;) (zaowocowało to buraczkiem w jednej części twarzy na okres 2-3 dni i strupem...)
      Karolina

      Usuń
  2. Mam Biodermę Hydrabio Legere i jestem również bardzo zadowolona:) Jestem właśnie w trakcie serii zabiegów kwasem azelainowym i myślałam, że skóra będzie o wiele bardziej wysuszona, byłam gotowa nawet na stosowanie Cicalfate, ale nawilżająca Bioderma na razie wystarcza. Fajne zestawienie kremów, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Namiary na tego bloga dała mi znajoma. Mam 37 lat i nadal problemy z cerą. Zaczęłam stosować się do Twoich wskazówek i powoli widzę światełko w tunelu. Bardzo lubię Hydraphase intense legere La Roche- Posay. Od ok. 2 tygodni stosuję krem złuszczający Pharmaceris z 10% zawartością kwasu migdałowego. Mogłabyś napisać, co o nim sądzisz. Dziękuję i pozdrawiam! Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry preparat, polecałam go juz tutaj http://kosmostolog.blogspot.com/2012/07/pielegnacja-skory-tustej.html
      A do aptek trafił własnie tonic Pharmaceris z 2% kwasem migdałowym- myslę, że to będzie hit.
      buziaki!

      Usuń
    2. Dzięki bardzo :) zaraz poszukam coś na temat tego toniku... a jeszcze w temacie filtrów - kupiłam matujący krem do twarzy spf 50+: http://ziaja.com/kosmetyki/2931,matujacy-krem-do-twarzy-spf-50 i póki co jest ok :)
      Pozdrawiam - Agnieszka

      Usuń
    3. Czy chodzi o ten tonik? http://www.pharmaceris.pl/pl/pielegnacja-specjalistyczna-2/59/oczyszczajacy-plyn-bakteriostatyczny-do-twarzy-dekoltu-i-plecow-2-kwasu-migdalowego-sebo-almond-claris/429

      czy można go bezpiecznie stosować latem?

      Ania

      Usuń
    4. Z preparatów, które wymieniłaś stosowałam Triacneal, Effaclar Duo i Effaclar K (zużyłam po dwa opakowania). Z tych trzech najlepiej chyba sprawdził się u mnie Triacneal, ale też nie byłam w 100% zachwycona rezultatami. Moja skóra najwyrażniej potrzebuje większego kalibru, dlatego sięgnęłam po Locacid, Skinoren i inne kwasy o wększym stężeniu niż w w/w kremach. Po miesiącu widzę znaczną poprawę. Dermokosmetyki zostawię sobie na okres wiosenny. Dziękuję za przydatny post i pozdrawiam!

      Usuń
    5. Trądzik już prawie opanowałam. Gdybym jeszcze znalazła skuteczny sposób na lecące garściami włosy (też przez nadwrażliwość na androgeny), to byłabym przeszczęśliwa. Na razie walczę Loxonem 2%, ale zbyt krótko, żeby ocenić rezultaty :(

      Usuń
    6. Nie wiem, czy takie sposoby pomagają na wypadanie włosów spowodowane hormonami, ale dziewczyny na blogach polecają codzienne picie drożdży oraz tzw. skrzypo-pokrzywy (zaparzony razem napar z pokrzywy i skrzypu polnego). Podobno dobre jest też wmasowywanie w skórę głowy olejku łopianowego firmy Nami. O ile się nie mylę dobre rekomendacje mają również ampułki Placent Activ. Więcej o tego typu sposobach możesz poczytać na blogu poświęconemu pielęgnacji włosów - anwen.pl. No ale nie mam pojęcia na ile to może pomóc w twoim przypadku.

      Usuń
  4. Bioderma Sebium Global wpadl na liste moich zainteresowan :) Dziekuje, nie wiedzialam o nim!

    Czy znasz produkt Pharmaceris A " Lekki krem gleboko nawilzajacy" ? Robi ogromna kariere w blogosferze i zastanawiam sie czy Twoim okiem bedzie dobrym kremem nawilzajacym dla cery mieszanej/tlustej?
    Chętnie poznam też Twoje zdanie na temat Cetaphilu DM (dermoprotektor). Zadnego kosmetyku nie uzywalam tak dlugo, bardzo mi sluzy i dobrze nawilza wiec nie chce go odstawiac i wciaz czesto stosuje na noc i tak bede robic bo obserwacja skory pozwolila mi stwierdzic ze naprawde sie lubimy. Twoja opinia jest dla mnie jednak cenna :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krczę, juz widzę, że zrobiłam wielki błąd, nie biorąc pod uwage produktów Pharmaceris, bedę musiała aktualizowac ten post. Bardzo się spieszyłam z publikacją, bo dostawałam mnóstwo zniecierpliwionych ponagleń, no i tak to wygląda...Bardzo polecam preparat z kwasem migdałowym Pharmaceris, ale ich kremy nawilzające, uwazam za zdecydowanie zbyt ciężkie, choć oczywiście, każdy musi sie o tym przekonac sam. Pisałam wyzej o nowym toniku z 2% migdałem, uwazam, że to bardzo fajny produkt. I wiem oczywiście, że wielu z Was przyrzadza sobie podobne preparaty samemu, ale sa osoby, które wolą jednak korzystac z gotowców.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Cetaphil dla mnie ok, choc nigdy nie używałam, wiem natomiast, ze Patryk bardzo go nie lubi, ale jesli Twojej skórze odpowiada, to wszystko jest w najlepszym porządku:)

      Usuń
    3. Dziekuje za odpowiedz :)

      Krem z kwasem migdalowym miałam i naprawde bardzo go lubie, zrobil wiele dobrego dla mojej cery! Mysle ze co do tego kremu to przekonam sie sama, bo jestem nim bardzo zainteresowana. Skoro calkiem go nie zanegowalas to poeksperymentuje.
      A o toniku nie wiedzialam! fajna opcja, ostatnio wszelkie kwasowe toniki sa " w modzie ".

      Zamowilam na dniach IsisPharma Glyco-A i mam zamiar zaczac stosowac. Moja cera bardzo latwo sie zluszcza wiec mysle ze dodanie do takiej pielegnacji jeszcze toniku bylo by dla niej zdecydowanie zbyt mocnym posunieciem. Wezme go pod uwage jak przestane stosowac kwas glikolowy.

      Jeszcze raz dziekuje!

      Usuń
    4. Ziemolino mam jedno drobne pytanie o Glyco A, ktorym kuracje zaczynam. Powinnam po uplywie odpowiedniego czasu zmyc twarz woda i nasmarowac kremem na noc czy zelem do mycia twarzy i potem dopiero krem?

      Usuń
    5. Myślę Mari, że Twoja skóra jest juz zaprawiaona w bojach i nie musisz jakoś specjalnie obawiać się Glico A. Dobra penetracja kwasu jest uzalezniona min. od odp. odtłuszczenia powierzchni skóry, więc jeśli chcesz zadziałac silniej to nałóż zaraz po umyciu, jeżeli zaś boisz się podraznienia, zrób to wówczas, gdy skóra odtworzy barierę naskórkowa, czy li jakies 15 min po oczyszczeniu twarzy.

      Usuń
    6. Chcialabym sie jeszcze spytac w takim razie o prawidlowa reakcje skory na GlycoA. Powinnam wydluzac czas i czestotliwosc stosowania tak dlugo az wystapi wyrazne, silne luszczenie?
      Poki co uzylam pierwszy raz na 5 min, zachowawczo. Skora rano byla lekko zaczerwieniona i ciut wysuszona z gory, ale nie zluszczyla sie szczegolnie, mimo ze ten martwy naskorek na pewno zszedl. Po 2 dniach ponowilam aplikacje tym razem na 10 minut.

      Nie wiem po prostu jak wyznaczyc, ze to juz wystarczajaca dawka i czas kwasu dla skory :). Dodam, ze po zmyciu kwasu po 10 minutach cera nie byla wcale zaczerwieniona, moze minimalnie.

      Usuń
    7. Ja też Ci tego nie powiem Mari, musisz sbserwowac skórę i jej reakcję, przychodzi moment, gdzie już wiesz, że mozesz bez problemu zostawic preparat na skórze na całą noc.

      Usuń
    8. Dziekuje za odpowiedz!

      Usuń
  5. Triacneal to mój ulubiony krem na wszystkie zmiany, zawsze wyratuje szybko skórę jeśli krem lub podkład mnie zapcha. Bardzo ciekawy i przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aa chyba właśnie będę musiała wymienić hydraphase legere na hydreane legere, bo ten pierwszy jednak nie nadaje się do smarowania przy oczach. Właśnie piecze, skóra jest podrażniona i jeszcze bardziej opuchnięta (mam chyba zastój limfy, o ile tak to się nazywa), a nie chce kupować dwóch kremów do twarzy i do skóry wokół oczu. Poza tym, co jest dla mnie również ważne, ten drugi wychodzi jednak taniej. Dziękuję Ci za ten post :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę jeszcze nad zakupem mleczka do demakijażu LRP. Sądzisz, że da się go stosować z użyciem wody? Czytałam teraz właśnie o obrzękach limfatycznych. Najzabawniejsze jest to, że dopiero babka w Sephorze uświadomiła, co to jest.. (a tyle lekarzy się nad tym głowiło). Posiadasz jakąs wiedzę na temat leczenia?. Zastanawiam się, czy w moim przypadku cokolwiek da się zrobić, bo wciąż biorę leki, które mogą być przyczyną kumulowania się toksyn :/ Jakoś nie mogę przeboleć tego, że nie mogę się mocniej malować przez te obrzęki i obwisłą skórę..

      Usuń
  7. Hydreane Legere nie uczula mojego alergicznego męża. Po Hydraphase In. Legere paliła go twarz, więc myślę, że śmiało możesz spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj widziałam w aptece Dbam o zdrowie za kilkanaście złotych, aż byłam w szoku :) Nie wiem, co mi się stało, że od razu tego nie zakupiłam (no fakt, że jeszcze mam zapasy poprzedniego), głupia jestem :) Jutro polecę

      Usuń
    2. Często taniej mają kosmetyki/dermokosmetyki w internetowej aptece -wiadomo plus koszt wysyłki (i tak się opłaca przy większym zamówieniu lub zamówienie zbiorcze)- e-farm i apteka melissa. Jena i druga przeze mnie sprawdzona.

      Usuń
  8. A ja tak trochę z innej beczki, choć wciąż w temacie złuszczania:
    Czy mogłabyś, Ziemolino, polecić jakiś dobry (ale taki, co bym przez cenę nie padła na zawał :D) peeling enzymatyczny?
    Jestem na kuracji Atredermem i szukam czegoś skutecznego na suche skórki, bo łuszczę się jak szalona mimo nawilżaczy :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam stosowania peelingów w trakcie kuracji Atre, chyba, ze chcesz intensyfikowac tzw. buraka. Podczas atredermowania skóre koimy i nawilżamy i nie stosujemy,zadnych drazniących substancji. Ja próbowałam" kulać" skórki na tłustym kremie, ale skóra zawsze reagowała na to bardzo histerycznie.

      Usuń
  9. Od pierwszego opakowania jestem fanką Effeclar K. Masz rację, nadaje się pod makijaż, ba, według mnie nawet wygładza ekspresowo twarz. Podczas używania znacznie ograniczył powstawanie nowych wyprysków, aczkolwiek ze starymi zaskórnikami otwartymi, nie mówiąc już o zamkniętych, nie dał sobie rady. Aczkolwiek użyłam tylko jedną tubkę (przez 2 miesiące), może po dłuższym czasie zaobserwuję inne zalety.
    Najbardziej zainteresowałaś mnie SVR i Biodermą, bo na stałe chcę kwasy PHA wprowadzić do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam svr już od kilku miesięcy, ale tylko w okresie kiedy moja skóra zaczyna szaleć. Z tego co piszesz o effaclar k, to w zasadzie mogłabym te dwa kremy postawić obok siebie (choć tego pierwszego nie miałam okazji używać). Svr pięknie wygładza cerę, na początku, nie mogłam przestać jej dotykać. Nadaje sie idealnie pod makijaz. Jeśli chodzi o wypryski, które już sie pojawiły na twarzy, to nie zAuwazylam żeby wpływał na nie w jakikolwiek sposób

      Usuń
  10. Za duży wybór dla mnie :D ale na razie używam Effaclar Duo i w zupełności wystarcza :)
    Co do Iwostinu to mają rewelacyjne kosmetyki. Używałam krem nawilżający z serii Sensitia i Purritin, coś w rodzaju mleczka do mycia twarzy z serii Rosacin... Dużo tego było i wszystko się sprawdzało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uzywalam swego czasu SVR i milo go wspominam. Co do nawilzaczy to moge polecic Iwostin Hydratia jako jedyny daje rade po atre;) Elo-baza jest tez dobra i tansza,bo te polecane prze Ciebie Ziemolino troche odstraszaja cena niestety:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elo baza to potwornie tłuste mazidło, w ogóle nie nadaje się do codziennej pielegnacji tłustej skóry a o tym jest ten post.
      Natomiast w trakcie atredermowania jak najbardziej powinna byc ok ze wzgledu na duże własciwości okluzyjne, bedzie tez dobra jako krem na zimę, oraz podłożem do masci aptecznych. Nie wiem co dokładnie miałas na mysli, ale napewno nie polecam tego preparatu do nawilzania tłustej, mieszanej, trądzikowej skóry.

      Usuń
  12. Dziękuję Ziemolino za kolejny ciekawy i potrzebny post, jest przed zakupem nawilżacza bądż Flavo C. W moim przypadku effaclar K sprawdził się doskonale, natomiast duo powoduje wysyp. Pozdrawiam Atka

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie zainteresowała ta Bioderma. Dobry krem nawilżający jest zawsze potrzebny. Zastanawia mnie tylko ilośc silikonów i parafiny an samym początku. Analizowałam właśnie skład balsamu myjącego Emma Harie, gdyż zapragnęłam stworzyć sobie takie cudo sama korzystając z zasobów zsk. Niesamowite, że można sprzedawać produkt za 250 zł i wepchać na początek tańsze zapychacze. Balsam ogólnie ma super skład, ale jest reklamowany jako jako cudo z ekstraktem z nasion drzewa moringa, które są na szarym końcu w minimalnym składzie.

    Rozumiem, że w Biodermie legere silikony mają zastosowanie w skórze mieszanej i tłustej, ale boli mnie pakowanie parafiny w krem dość drogi o bardzo fajnym składzie (mówię tu o konsystencji riche). Przecież można zastąpić to paskudztwo tyloma fajnymi rzeczami...A czy nei cudownie by było odwócić ten skład? Dać dużą ilość składników aktywnych na początek... Tak czy inaczej kremik bardzo zacny, chyba wypróbuję, zwłaszcza te cukry i algi mnie kuszą. Jakoś przeżyję te paskudztwa ;)

    Triacneal to wybawca, oddalam nastolatkowi i się absolutnie zakochał! Pokonał trądzik! Ale z tego co teraz widzę (dawno się mu nie przyglądałam i zapomniałam jakie ma proporcje) to naprawdę grube działo, więc musi działać!
    pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież składniki aktywne mogą być w formułach w określonych ilościach, nie wszystko da się wcisnąć w wysokim stężeniu... I z tymi paskudztwami też bym nie przesadzała:) Co do cen się zgodzę, ale tak jest z wieloma rzeczami. Możemy się domyślać ile naprawdę kosztuje dane mazidło, jeśli np. po przecenie 40% nadal opłaca się je sprzedawać. Kasia

      Usuń
  14. Super przydatny post,czekalam cierpliwie na niego ,jak tylko wyzdrowieje to zrobie wycieczke po moich aptekach i napewno cos nowego zakupie. Pozdrawiam Brodzianka.









    ;

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie super sie sprawdza Effaclak K oraz Skinoren - ten srugi to lek ale bez recepty. Uzywam tez krem Retinol 0.3 od Skinceuticals i wg mnie jest najlepszym aptecznym zluszczaczem bez recepty. Do nawilzaczy nie mam szczescia ale z checia wyprobuje tego pierwszego kremiku LRP.

    OdpowiedzUsuń
  16. właśnie jestem na etapie kupowania nowego kremu więc post dla mnie bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiła mnie ta zmiana w składzie eff duo. Ostatnio skorzystałam z kuponu i kupiłam tubkę na zapas w korzystnej cenie, ale nową z czasem pewnie też wypróbuję, bo nic tak szybko i skutecznie nie doprowadza mojej cery do stanu względnej normalności. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam Ziemolino. Prosisz o wyrażenie opinii. Bardzo proszę :-)

    Używałam Eucerin Aquaporin Active LSF 15+UVA . Nie wiem czy to dokładnie ten, o którym piszesz bo ja miałam wersję z filtrem. Jednak mogę napisać tak: krem jest lekki (mimo że na mojej tubce miał napisane że do każdego rodzaju cery-miałam wersję z Niemiec - dostałam w prezencie od kochanej Mamy :-)))),, Bardzo ładnie się wchłaniał, przepięknie ale nienachalnie pachnie. Bardzo fajnie nawilżał mi cerę. Używałam go na dzień przez kilka ostatnich miesięcy z uwagi na filtr.

    Mogę tylko polecić. Aha na opakowaniu napisane jeszcze że jest Nicht komedogen :-)

    Na lato odpada dla mnie z uwagi na zbyt niski filtr ale przyszłej zimy zamierzam do niego wrócić.

    PS. Ziemolino bardzo proszę o maila do marketingu Skina
    Buźka
    Aja1974

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aju Kochana, pracuję nad tym. Okazuje się, że kody skina umieją czytac tylko pracownicy magazynu, do których nie udostepniają namiarów. Załatwiam to przez przedstawicielke. Pamietam o Tobie. A swoja droga to niefajne, że klient nie moze sam odczytac terminu ważności.

      Usuń
    2. Ziemolino, dziękuję bardzo :-) Ale Ci narobiłam kłopotu.
      Przepraszam, ale nie miałam pojęcia że to aż tak wygląda.
      Jestem takiego samego zdania co Ty. Dlaczego firma robi taką tajemnicę z dat ważności ?!?

      Zanim zawróciłam Ci głowę sama próbowałam dowiedzieć się ze źródła. Jednak strona Skinceuticals. pl nie działa a jak wysłałam maila ze strony Skinceuticals.co.uk to do dzisiaj echo.
      A że dociekliwa i skrupulatna (czytaj "upierdliwa") ze mnie osóbka to drążę temat.

      Buźka
      Aja

      Usuń
    3. Aju, Twój krem jest wazny do grudnia 2015. Oczywiście data ta nie obowiązuje jeżeli otworzyłaś już swój słoiczek, wówczas musisz zuzyc krem w ciągu roku zdaje się, ale sprawdz jeszcze jaka cyfra figuruje na symbolu otwartego słoiczka.

      Usuń
    4. to jest fajna strona do odczytywania dat waznosci kosmetykow http://checkcosmetic.net/ Wybierasz firme, wpisujesz kod z opakowania i gotowe

      Usuń
    5. Ziemolino, kochana bardzo bardzo Ci dziękuję :-)))) i jeszcze raz przepraszam za kłopot

      eWeLa - dzięki, stronę znam ale Skina tam nie ma :-(

      Buziaki

      Usuń
  19. Fajne zestawienie:) Choć mi akurat Sebium Global nie podpasował, znacznie lepiej sprawdzał się Sebium AKN (a skład niemal identyczny jak u Global), a już najlepiej zrobiło mi Sebium Serum:) Kremik nawilżający z Biodermy w wersji Riche kupiłam jakoś w październiku mojej mamie i jest z niego bardzo zadowolona. Ja aktualnie używam Sensibio Light i mojej skórze on wystarcza, ale być może skuszę się następnym razem i na Hydrabio:)

    OdpowiedzUsuń
  20. witam
    jak można umówić się na dermokonsultacje ,lub w jakich aptekach można Panią spotkać ?
    Pozdrawiam
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
  21. Powiem krótko, dziękuję. Czekałam cierpliwie i opłaciło mi się to, świetny post:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam
    Jestem na etapie poszukiwania preparatu wybitnie przeciwzmarszczkowego. Mam 39 lat i aktualnie wykańczam Lierac High peel i chętnie użyłabym czegoś nowego i przede wszystkim silniejszego w działaniu złuszczającym. High peel nie robi już ma mojej buzi żadnego wrażenia, nawet mrowienia i o ile na początku stosowania zauważyłam rozjaśnienie twarzy a przebarwienia były mniej widoczne, o tyle teraz ten efekt zniknął. Stosuje cały rok filtr 50 z clareny. Co możesz polecić ? Niestety do Atre nie mam dostępu. Dziękuję i pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Redermic R to mój absolutny faworyt jesli chodzi o intensywna pielegnacje przeciwstarzeniową. http://kosmostolog.blogspot.com/2013/10/redermic-r-retinol-dla-skory-wrazliwej.html

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję. Na pewno wypróbuję. Miłego weekendu życzę. Kasia

      Usuń
    3. Witaj Ziemolino. Dziękuję za pomoc i konsultacje. Jest jeszcze jednak kilka spraw, z którymi nie potrafię sobie sama poradzić i nie znalazłam rozwiązania w Twoich postach i komentarzach. Z góry przepraszam, jeżeli okaże się czytałam nieuważnie.
      1. czy redeminc R stosować pod oczy? Z ulotki wynika, że nie, ale Ty Atrederm stosowałaś również pod oczy...
      2. wiem już, że Redermic R nie łączymy z innymi preparatami z retinolem lub pochodnymi, ale co z kwasami? czy w czasie kuracji redermic r mogę zrobić przerwę na ok 7-10 dni i wykonać peeling medyczny (np. 60% kwas migdałowy). Po takim peelingu łuszczę się około tygodnia, w tym czasie stosuję na noc sylveco nagietkowy z betuliną (ten bogaty) na na dzień wersja lekka. Oba sprawdzają się bardzo dobrze.
      3. czy można łączyć kurację redermic R z terapią mikroigłową? Średnio raz w miesiącu roluję twarz rolką z igłami 0,75 mm, nakładam serum, maskę łagodzącą itp. Oczywiście nie robię tego zabiegu przed peelingiem kwasowym ani w okresie złuszczania. Nie wiem jednak czy po takim nakłuwaniu mogę nałożyć redermic r? Wiadomo, że terapia mikroigłowa, oprócz pobudzenia skóry do produkcji kolagenu itp, wielokrotnie zwiększa wchłanianie produktów, które nakładamy na twarz.
      Dziękuję i pozdrawiam. Kasia

      Usuń
  23. Dziękuję za fajne zestwienie. :)
    Czy myślisz że któryś z tych prepartów do złuszczania możnaby stosować bez ryzyka przebarwień również w okresie wiosenno-letnim ( oczywiście przy stosowaniu wysokich filtrów) ? W tej chwili przechodzę kurację ratinoidami i moja skóra ma się świetnie, ale za kilka tygodni będą musiała ją przerwać i skóra będzie powoli wracać do poprzedniego stanu: zaskórniki, wypryski, intensywne wydzielanie sebum i rozszerzone pory. Chciałabym coś stosować aby przedłużyć efekty kuracji retinoidami. Wiem, że kwas migdałowy jest polecany w okresie większej ekspozycji na słońce, ale Pharmaceris Almond Peel 10% nie zrobił na mojej cerze większego wrażenia. :)
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już znalazłam odpowiedź na moje pytanie we wpisie o różnicach między Effeclar Duo i Effaclar K. To tylko potwierdza, że na tym blogu można znaleźć wszytko i to wyjaśnione w przystępny sposób. Dziękuję za rzetelną i fachową poradę. :)

      Usuń
  24. a co sądzisz o kosmetykach A-DERMA (koncern Pierre Fabre czyli ten od Avene czy Galenic) zdecydowałam się na ich krem Epitheliale regenerujący by ukoić skórę miejscowo podrażnioną redermedic R.... ma szansę zadziałać czy szukać czegoś w kierunku typowych nawilżaczy np z tych wymienionych przez ciebie??

    Kiedyś używałam (dla siebie i dzieci) ich kremu z filtrem 50+ oraz szamponu w piance i zrobiły na mnie pozytywne wrażenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aderma jest ok. po Redermicu skóre nawilzamy i koimy więc wymieniony przez Ciebie preparat powinien się sprawdzic. z podobnych polecam również Cicaplast i Cicalfate to kremy do zadań specjalnych na naprawde podraznona skórę. Świetne na uszkodzenia spowodowane np. silnym mrozem, genialne do pielegnacji dłoni w zimie.

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie za odpowiedź! Po redermedicu r moja skóra(wrażliwainaczynkowa) jest bardzo delikatna i wręcz nadwrażliwa..podrażnia ją dosłownie wszystko! Potrzebuję właśnie czegoś na powieki (opatrunku) bo co chwila pojawia mi się tam sucha swędząca skóra..czasem jeszcze wokół ust i nosa..Redermic stosuję co 3-4 dni na noc..potem 3 dni regeneracji i nawilżania i znow..
      Na pewno jeszcze zdecyduję się na Cicaplast i Cicalfate..
      Dzięki i jak najbardziej cierpliwie się da czekam na kolejne posty!!
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. Używałam trzech kremów z przedstawionej przez Ciebie listy - LRP Hydraphase Intense Legere, LRP Effaclar K i Duo. Effaclar K to mój ulubieniec pod makijaż, którego zużyłam już dwie tubki i trzecią mam już przygotowaną do otwarcia:) Effaclar Duo stosuję na noc, robiąc jednak co jakiś czas jedną lub dwie noce przerwy. Kończę właśnie pierwszą tubkę, ale już mam zakupioną kolejną. Jeśli chodzi o Hydraphase Intense Legere to zdecydowanie nie podbił on mojego serca i nie umiałam znaleźć satysfakcjonującego mnie jego zastosowania. Obecnie używam jego brata - Hydraphase UV Intense Legere, którego mieszam z podkładem, co daje rewelacyjny efekt świetlistego i naturalnego makijażu.

    Jeśli chodzi o obydwa Effaclary, to na pewno pomagają one skórze się uregulować i delikatnie złuszczyć, ale w moim odczuciu, nie można polegać tylko i wyłącznie na nich. Sama poza nimi używam jeszcze złuszczających toników i peelingów i dopiero wtedy mogę mówić o efekcie "wow, gdzie są moje zaskórniki?!";)

    Natomiast nawilżanie jest kwestią do końca jeszcze przeze mnie nie rozpracowaną, gdyż odnoszę wrażenie, że moja skóra go praktycznie nie potrzebuje. Stąd też po Hydraphase Intense Legere moja twarz zaczynała nieestetycznie się świecić. Z kolei do mieszania z podkładem nadawał się gorzej od wersji z filtrem, ponieważ był za lekki i nie dawał tak przyjemnej konsystencji i pięknego efektu.

    Normalnie, jeśli nie użyję żadnego kremu, moja skóra jest miękka. Czasami, kiedy zbyt długo katuję się makijażem (codziennie przez kilka tygodni) jest odwodniona (?) - w sensie podsuszona, ale tylko jej zewnętrzna warstwa. W kwietniu kończę 27 lat i można powiedzieć, że jeszcze nie mam zmarszczek, ale jeśli przyjrzeć się bardzo dokładnie i w dobrym świetle, to widać, gdzie powstaną (czoło + okolice oczu). W związku z tym mam taką zagwozdkę, jak powinna wyglądać moja przeciwzmarszczkowa prewencja? Bo raczej krem dodany do podkładu to chyba za mało;) Jakoś nie potrafię samodzielnie wypracować sobie żadnego "planu", więc będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jeśli chodzi o obydwa Effaclary, to na pewno pomagają one skórze się uregulować i delikatnie złuszczyć, ale w moim odczuciu, nie można polegać tylko i wyłącznie na nich. Sama poza nimi używam jeszcze złuszczających toników i peelingów i dopiero wtedy mogę mówić o efekcie 'wow, gdzie są moje zaskórniki?!'".

      Takie opinie powinno się nagradzać, a nie bzdury w stylu "Mam skórę mieszaną i nie stosuję kremów matujacych, gdyż ich zadaniem jest wysuszanie".

      (Żaden dobry krem matujący nie zwiększa TEWL, czyli nie wysusza.)

      Ostatnim wpisom Ziemoliny przyświeca fajna idea stworzenia pielęgnacyjnego przewodnika, ale, czytając komentarze w stylu "Czy Effaclar K to nie za silna broń?" lub "Dlaczego moje zaskórniki na nosie nie znikają?! Przecież stosuję tonik z kwasem salicylowym i apteczny krem złuszczający", myślę, że albo ludzie nie kiepsko czytają, albo post nie wyjaśnia wielu problemów.

      Po pierwsze: dla wielu osób czytających bloga po praz pierwszy lub dopiero zaczynających swoją przygodę ze świadomą pielęgnacją skóry trądzikowej określenie "złuszczanie" może być mylące.

      W przypadku preparatów wymienionych w poście zdecydowanie bardziej adekwatnym terminem byłoby "mikrozłuszczanie" lub "mikroeksfoliacja".

      Wszystkie te Effaclary, Euceriny, Lysalpha, etc. działają bardzo, bardzo płytko. Są mega pomocne, bo dość dobrze radzą sobie z utrzymaniem porządku w górnej części przewodu wyprowadzającego sebum na powierzchnię skóry.

      Problem ze skórą człowieka polega na tym, że nikt w świecie zwierząt nie ma tak długich przewodów wyprowadzających i jądro zaskórników tkwi najczęściej tam, gdzie kremy mikrozłuszczające nie sięgają.

      Usuń
    2. Czasami mocno zaniedbanych skór nie daje rady oczyścić Atrederm czy popularny (ale słabiutki de facto) peeling 40% kwasem migdałowym.

      Dlatego w poście brakuje mi klarownego podziału na preparaty mikrozłuszczające, preparaty operujące stężeniem większym niż 10% (np. Glyco-A), połączenia kwasów i retinoidów (np. TriAcneal), etc. Post sprawia wrażenie robionego na szybko.

      Również dlatego, że pomija dużo ciekawych preparatów, jak np. Cleanance K, Aknicare, serum Sebium, Hyseac z AHA, etc.

      Serum Sebium zjada na śniadanie nowość Global z kwaskiem cytrynowym.

      Każda lista, która pomija Aknicare w kategorii lekkich nawilżaczy do skóry tłustej, jest listą niekompletną.

      Druga sprawa: tzw. peelingi gabinetowe. Większość tych peelingów nie jest de facto (według międzynarodowej, ale umownej klasyfikacji) peelingami głębokimi, dlatego w przypadku skór bardzo problemowych takie peelingi można by wykonywać nie raz, a wiele razy w ciągu roku, o czym mówi np. dermatolog leczący Basię (jej historię opisywałaś).
      --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

      Usuń
    3. > Natomiast nawilżanie jest kwestią do końca jeszcze przeze mnie nie rozpracowaną, gdyż odnoszę wrażenie, że moja skóra go praktycznie nie potrzebuje.

      Nawilżanie "na siłę", "bo tak trzeba" jest jedną z gorszych rzeczy, jakie można zrobić skórze trądzikowej.

      Kiedy skóra nie wysyła żadnych sygnałów odwodnienia/przeciekania/suchości, ładowanie w naskórek wody jest pozbawione sensu, ponieważ skóra korzysta z fizjologicznego odwodnienia przy naturalnym odrywaniu martwych komórek. Jeśli skóra będzie odwoniona, ten mechanizm będzie źle działał. Ale będzie również źle działał, kiedy wpompuje się w skórę za dużo wody, kiedy ona tego nie potrzebuje.

      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18850104?dopt=Abstract - czasami długotrwałe stosowanie nawilżaczy może bardzo zaburzyć proces naturalnego złuszczania.

      Skóra tłusta nie ma żadnych problemów z cyklem naskórkowym globalnie. Problem występuje lokalnie - w mieszkach/porach skóry. Nie wiem, skąd się wzięła informacja, że skóra tłusta łuszczy się w strefie T, bo ma problem z cyklem naskórkowym (skóra tłusta to nie łuszczyca czy rybia łuska!). Natomiast ma ewidentny problem z odrywaniem komórek w mieszkach, dlatego nie ma sensu jej tego utrudniać poprzez pompowanie wody.

      Kremy nawilżające to najbardziej przereklamowana i przehajpowana kategoria dermokosmetyczna. 90% klasycznych nawilżaczy nie oferuje nic więcej poza wpompowaniem wody do warstwy rogowej i zmiękczeniem. Można by użyć sformułowania "pusta woda", na zasadzie "pustych kalorii".

      Jeśli ktoś nie czuje potrzeby nawilżania, to bez sensu robić to dla zasady. Wtedy lepiej użyć subtelnie nawilżającego toniku lub lekkiego serum, które oferuje coś więcej niż zestaw H2O + humektanty + emolienty + całe spektrum badziewia.

      Albo jeszcze lepiej: Aknicare.

      A jeśli ktoś czuje, że kwasy, retinoidy czy inne uszkadzające barierę narzędzia mocno wysuszają, niech odpuści sobie kategorię "legere" i naprawi barierę np. roztworem ceramidów (ktoś tu polecał) czy genialnym "malinowym" Uriage.

      Usuń
    4. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      > W związku z tym mam taką zagwozdkę, jak powinna wyglądać moja przeciwzmarszczkowa prewencja? Bo raczej krem dodany do podkładu to chyba za mało;) Jakoś nie potrafię samodzielnie wypracować sobie żadnego "planu", więc będę wdzięczna za wszelkie wskazówki

      Jeśli chodzi o prewencją przeciwzmarszczkową i/lub redukcję płytkich zapadnięć, to spektrum narzędzi jest dość szerokie i w sumie od lat się nie zmienia.

      Totalnie upraszczając: zmarszczka powstaje wtedy, kiedy skóra a) jest permanentnie odwodniona (przez co traci elastyczność), b) spada napięcie sieci kolagenowej (na skutek np. starzenia, zapaleń, przewlekłego stresu, niedożywienia, nadmiernej ekspozycji na promieniowanie UV), c) działają na skórę duże siły (ludzie mający intensywną mimikę, śpiący twarzą do poduszki, bokserzy, etc.).

      Zatem:

      Trzeba dbać o prawidłowy poziom nawilżenia - w jakikolwiek sposób - używając toniku, serum, kremów. Najbardziej spektakularne wyprasowanie/złagodzenie zmarszczek w warunkach domowych jeśli chodzi o humektatnty, daje LMWHA. Genialny jest też kwas laktobionowy (> 10%).

      Trzeba podkręcać syntezę włókien kolagenowych: do wyboru, do koloru: stężenia > 10% hydroksykwasów, retinoidy, retinol, kwas askorbinowy (Flavo-C), serum z czynnikami wzrostu, etc.

      Redukcja stresu, wysypianie się, dobre odżywianie. Stres jest zjawiskiem, które zjada skórę. Ostatnio czytałem świetną pracę o wpływie kortyzolu na twarz (np. na bruzdy nosowo-wargowe).

      Bez odpowiedniej ilości białka w diecie skóra nie bardzo mocno wstrzymuje syntezę kwasu hialuronowego, a bez HA skóra nie będzie miała odpowiedniego turgoru i napięcia.

      Przykładowy plan pielęgnacyjny: serum pod oczy z LMWHA, serum z kwasem laktobionowym lub serum askorbinowe, Redermic R czy cyklicznie stosowany retinoid, złuszczanie kilka razy w roku (ja zdecydowanie polecam kwas mlekowy) + własna pielęgnacja p/trądzikowa. No i klasyka: używanie filtrów, szczególnie latem.

      (A skoro jesteśmy już przy filtrach, to trzeba skończyć z tą bzdurą, że wystarczy 15-minutowa ekspozycja dłoni, żeby zsyntetyzować odpowiednią ilość witaminy D. Może wystarczy w Rio, ale nie w naszej strefie.)

      To tylko pielęgnacja. Warto się dobrze odżywiać, dbać o niski poziom stresu, etc.

      Usuń
    5. To w takim razie jak jest z tą wit.D? Tyle sprzecznych opinii, że już jestem skołowana (i chyba nie tylko ja) Kasia

      Usuń
    6. Hej, nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że wit. D powinniśmy suplementować podczas ciemnej pory roku w PL (właściwie, jeśli komuś uda się właściwie zbilansować dietę(!), to wit.D jest jedynym niezbędnym suplementem). Im nowsze zalecenia towarzystw endokrynologicznych tym dawka większa, teraz zaleca się suplementację dla dorosłych mniej więcej w przedziale 800-2000 IU
      dla dociekliwych źródło: http://czasopisma.viamedica.pl/ep/article/view/35659
      Od siebie dodam, że używam Devikapu, tego samego który jest przepisywany dzieciom. :) Niewykluczone, że latem też będę suplementować, tylko mniejszą ilość, bo może mi się nie udać z " 15 minut dziennie przy odsłoniętych przedramionach i dolnej części nóg od maja do sierpnia w godzinach 10-15" :) Żarty żartami, ale niedobór wit.D to powszechny problem i na razie nikt nie wymyślił nic lepszego niż suplementacja (chyba że wolisz zjadanie codziennie po pół kilograma śledzi :)

      Patryku, a mogę wiedzieć dlaczego polecasz najbardziej kwas hial. LMW? Czy on jest w czymś lepszy od ULMW (ultra-low)? Pytam bo nie wiem. Zazwyczaj używam roztworu z kilkoma wymieszanymi kwasami, ale mogłabym używać do formulacji tylko jednego, jeśli stoi za tym jakiś sensowny argument.

      Chciałabym jeszcze dodać do tego całego złuszczania i oczyszczania, że form oczyszczania jest bardzo wiele a ja jestem szczególnie oczarowana peelingiem kawitacyjnym - nie jest to mocna rzecz ale ze względu na delikatność (ultradźwięki) nadaje się dla naczynkowców i wrażliwców. Teraz rozważam zakup takiego urządzenia domowego - wydaje mi się to bardzie sensowne niż wykładanie kasy na kosmetyki z kampanii reklamowej.
      Tak samo jak kusi mnie domowa sonofoeza, bo pomoże wtłoczyć składniki.

      Ewa

      Usuń
    7. Patryku, bardzo, ale to bardzo dziękuję za tak rozbudowaną odpowiedź.

      Czy istnieją jakieś gotowe sera z małocząsteczkowym kwasem HA oraz sera z kwasem laktobionowym, które mógłbyś polecić? Czy i w jaki sposób laik może rozróżnić, czy dany kosmetyk zawiera kwas HA mało-, a nie wielkocząsteczkowy? I czy sól sodowa kwasu laktobionowego ma podobne właściwości co sam kwas? (widziałam serum z sodium lactobionate na liście składników, stąd pytanie)

      Przepraszam, że tak dopytuję, ale w kwestii dbania o skórę jestem strasznym laikiem.

      Usuń
    8. Jeśli kupisz preferowany kwas HA w proszku, to na dobrą sprawę możesz go dodawać do większości serum wodnych albo tych w postaci emulsji - wystarczy zamieszać. Kwas w proszku można kupić w każdym sklepie z półproduktami.

      Polecam też zakup kwasu laktobionowego i zrobie sobie samemu toniku, bo to łatwizna!

      E.

      Usuń
    9. Foster Marine, ja używam z dużym powodzeniem kremu z 10% kwasem laktobionowym i witaminami z ARKAN-y. To krajowa firma z Wrocławia, są to kosmetyki raczej gabinetowe ale detalicznie też dostępne. Krem jest naprawdę świetny do codziennej pielęgnacji. http://arkana.pl/produkty/lactobionic-therapy/krem-z-kwasem-laktobionowym-i-witaminami-c-lactobionic-10-vit-ac-cream

      Usuń
  26. Ten krem nawilżający z Avene sprawdził się u mnie świetnie, miałam wersję z SPF. Niestety raczej tylko na wiosnę - lato, zimą był za lekki nawet dla mojej mieszanej cery.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam
    Ziemolna. Potrzebuje rady.
    Świetny artykuł. Duzo podpowiedzi.
    Obecnie używam kremu hydraphase intense legre na dzien , choć przez ten tydzien zmieniłam go na hydreane legre ( mam wrazenie ze bardziej mi odpowiada, zwłaszcza zima ) , natomiast na noc używam redermic r na twarz plus redermic c pod oczy. I teraz jak poczytalam sobie o tym zluszczaniu to chciałabym bardzo wprowadzić efaclar duo. Tylko nie wiem za bardzo jak mogę połączyć te kremy. Czy moze lepiej dać sobie spokój z redermic r i hydreane legre na 2 -3 mc i przejeść na efaclar duo na noc , a k na dzien. Zeby ładnie sobie tym oczyścić twarz a potem dopiero wrócić do redermic , czy moze inaczej mogę je mieszać. Dodam tylko ze mam cerę mieszana i tradzikowa .
    Prosze i jakieś podpowiedzi
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marleno Redermic jest własnie kremem złuszczajacym:) Miedzy innymi oczywiście, nie musisz wprowadzac dodatkowo Eff. Duo. Nie umiesciłam redermica w tym poście, poniewaz pisze tutaj o codziennej pielegnacji skóry problematycznej a Redermic traktuję jako krem kuracyjny, do nieco głebszego złuszczania i odnawiania skóry. Kuracja powinna trwać od późnej jesieni do wczesnej wiosny, natomiast latem, możesz się przerzucić na Eff. Duo bdź K.

      Usuń
    2. Ziemolina . Dziekuje , dziekuje bardzo.
      Jesteś cudowna.
      Pozdrawiam

      Usuń
  28. A ja myślałam, że wiem dużo na temat leczenia mojego trądziku :( a tu czytam ile jeszcze powinnam sobie kupić. Pędzę dzisiaj do apteki, mam nadzieje, że coś pomorze mojej biednej skórze :* Magdalena P.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzięki temu blogowi a raczej jego wspaniałej autorce :) do złuszczania stosowałam:
    Effaclar K La Roche Posay - było to latem i bardzo dbałam o filtry, efekt był fajny ale zbyt "delikatny" moja skóra potrzebowała czegoś mocniejszego, powierzchnia była trochę wyrównana, cera rozjaśniona, mniej zaskórników zamkniętych :)
    Glyco-A 12% AHA IsisPharma - tutaj miałam spotkanie z nieco mocniejszym środkiem, własnie skończyłam tubkę i jestem BARDZO zadowolona, nie podrażnił, zaskórniki są zredukowane w dużej ilości, skóra jest jasna i czysta, nie wysuszał za bardzo jeżeli się dbało o nawilżanie :)
    Jeżeli chodzi o nawilżanie to stosowałam pokazany na pierwszym miejscu Hydraphase intense legere La Roche- Posay, krem ma lekką konsystencję i szybko się wchłania, stosowałam go po Glyco A i pomimo alkoholu w składzie nie zauważyłam u siebie szczypania.
    Teraz zastanawiam się (wciąż od pół roku) nad Atredermem i ciągle nie wiem czy skoczyć na tę głęboką wodę :)
    pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystko czego się dowiedziałam od Ciebie Ziemolino :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się effaclar K jest delikatny, a glyco-a zdecydowanie mocneijszy. uwielbiam efekt po glyco, skóra gładka jak u dziecka :)
      z effeclar na razie chyba się pozegnam, bo zaczął mi przeszkadzać zapach.

      Usuń
  30. Od siebie dodałabym jeszcze świetny krem Uriage Hyseac Krem regenerujący - jeśli chodzi o nawilżanie, ukojenie i regenerację sprawdza się u mnie znacznie lepiej niż wszystkie ww. nawilżacze. Z dermokosmetyków lubię również Eucerin, DermoPurifyer Kojący krem nawilżający SPF30 oraz Pharmaceris R Hydro - Rosalgin Multikojący krem do cery tłustej. Mam cerę dojrzałą (35+), ekstremalnie tłustą, wrażliwą, a z trądzikiem walczę już ok. 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
  31. mam krem triacneal avene i niby jest ok ale na mnie dziala bardzo drazniaco przy czym pojawiaja sie bolesne gule od czasu do czasu,ktorys skladnik jest zbyt silny,
    kupuje tez sobie masci apteczne bez recepty np brevoxyl czy acne-derm ktore powoduja glebsze zluszanie,zluszczam sie nimi przez caly miesiac a potem znow cos lzejszego np avene k,musze sprobowac effaclaro bo sa nieco tansze i lepiej dostepne od avene

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam Sebium Global i niestety po trzech miesiącach żadnych efektów( chciałam się pozbyć zaskórników na nosie), aktualnie stosuję Effaclar K i po miesiącu też zero efektu, ale dam mu jeszcze czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, nie liczyłabym na efekt w postaci pozbycia się zaskórników po tych kremach.

      Usuń
    2. może spróbuj zrobić tonik z kwasem mlekowym lub migdałowym lub możesz też mieszać Eff. K z np. Acne-dermem/Skinorenem, kombinacji jest wiele - zależy od reakcji skóry, poczytaj wcześniejsze komentarze Patryka odnośnie kombinacji preparatów.

      Usuń
    3. Wolałabym coś gotowego;) Acnedermu to ja się trochę boję.

      Usuń
    4. Acne-derm czy Skinoren to nie są silne środki, więc nie rozumiem czego się boisz.
      Cudów nie ma. Jeśli chcesz stosować wyłącznie bardzo delikatne preparaty, to nie oczekuj spektakularnych efektów. Zaskórników często baaaardzo trudno jest się pozbyć nawet przy pomocy retinoidów, a co dopiero taką lekką artylerią.
      Zostają Ci jeszcze peelingi chemiczne w gabinecie dermatologicznym/kosmetycznym, ale skoro boisz się kwasu azelainowego, to na tego typu zabiegi pewnie tym bardziej się nie zdecydujesz.

      Usuń
    5. ja ponad rok temu to bałam się Eff K ;) serio. Hascoderm jest lipo-żelem- najlepszym jak dla mnie do tej pory- używam go co drugi dzień i od razu po zaprzestaniu Epiduo, lepsza konsystencja niż Acnederm, Skinoren jest suchy.
      Choć nie ukrywam, jak najlepszym preparatem jest dla mnie Glamid. Nic po nim nie wychodzi jak i po Hascodermie. To moi ulubieńcy już na zawsze. Dosłownie.

      Usuń
    6. Acnedermu czy Skinoreny czy Hascoderm nie wprowadzasz od razu, powoli przyzwyczajasz skórę, możesz szczypać na początku piec - wtedy możesz zmyć go po kilku godzinach. Kwas azel. jest naprawdę b. dobry. Patryk wiele razy pisał o tym kwasie. Tylko ważna jest konsystencja. Najgorszy dla mojej cery był Skinoren (żel i krem). Wysuszacz na potęgę, porobiły mi się od niego stany zapalne -ŁZS ?

      Usuń
    7. No tak, masz rację Angeliko, pewnie ktoś mniej zaprawiony w bojach może mieć pewne obawy. Ale innej drogi nie ma - jeśli chcesz znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, trzeba próbować, a więc i trochę ryzykować ;) Zresztą ten strach jest pewnie odwrotnie proporcjonalny do skali problemu, gdybym walczyła jedynie z zaskórnikami na nosie (pomarzyć zawsze można, może kiedyś dojdę do takiego etapu....), pewnie też podchodziłabym do tego ostrożniej. Im większy problem, tym większa determinacja aby się go pozbyć.
      A co do kwasu azelainowego u mnie akurat najlepiej sprawdza się Skinoren krem, więc pewnie jak zawsze jest to kwestia bardzo indywidualna.

      Usuń
    8. Wieczorem skocze do apteki po Glamid lub Hascoderm zobaczymy co będzie dostępne. U dermatologa miałam trzy peelingi pirogronowe i efektu absolutnie żadnego. A mogłabym któregoś z tych kremów używać na przemiennie z Eff K co drugą noc? Bez przesady cery idealnej to nie mam;). Wypryski robią mi sie ostatnio pod skórne, które goja się tygodniami i lekkie przebarwienia. Na szczęście kremy z filtrem trochę bielą i już to poprawia minimalnie cere do tego podkład mineralny i można z domu wyjść ;)

      Usuń
    9. No to tym bardziej się dziwię, że nie sięgnęłaś dotąd po nic konkretniejszego.
      Glamid i Hascoderm to dwa różne składowo preperaty. Myślę, że z powodzeniem możesz spróbować je połączyć, stosując na zmianę, oczywiście możesz również stosować np. kwas azelainowy na zmianę z Effaclarem K.

      Usuń
    10. A latem co kilka dni na noc przy filtrze 50 można używać tych kremów?

      Usuń
    11. Można. Latem używam zazwyczaj właśnie Effaclar K/ Effaclar Duo na zmianę ze Skinorenem w kremie. Odstawiam natomiast reitinoidy, no i oczywiście rezygnuję z wszelkich peelingów w gabinetach.

      Usuń
    12. Glamid i Hascoderm polecił mi dermatolog. Zamiennie na noc. Po użyciu jako pierwszego Glamidu- zmiany skórne ( wtedy 4 tygodniowe) w końcu zaczęły się zmniejszać już po jednej nocy - byłam w lekkim szoku !na nie nic nie działało, ani brevoxyl, ani antybiotyk (baneocin, erytromecyna, Dalacin T) ani tormentiol ,olejek rycynowy jak i Epiduo także. Glamid ma niskie stężenia, więc krzywdy nie zrobi i jego konsystencja- takiego płynnego żelu - cudownie nawilżająca i nie ściągająca - i nie "zapychająca", nie obciąża skóry.

      Usuń
    13. Anonimie mądrze piszesz, może się nam przedstawisz:)
      Angeliko dziekuję Ci bardzo za pomoc, jesteś nieoceniona. Ciesze się również, kiedy patrzę, jak rozwinęłąs się od czasu, kiedy napisałaś do mnie pierwszego maila. Potrafisz słuchac swojej skóry i wyciągac odpowiednie wnioski- trzymaj tak dalej:)
      Glamid to bardzo dobry preparat, genialne działanie przeciwzapalne. Chetnie poczytam o dalszych postępach Twojej pielegnacji.

      Usuń
    14. Ziemolino - wiesz, że kiedyś do szczęścia potrzebny był mi tylko tonik ( na bazie alkoholu Clean & Clear - zmywałam nim twarz z makijażu), tani krem pod oczy jak i fluid mega tłusty. I było rewelacyjnie :))

      Po tych wszystkich moich doświadczeniach ze skórą na twarzy (plecy i klatka piersiowa są i były czyste) nie sposób się nie nauczyć słuchać skóry - ALE, to twój "blog" (to nie jest blog- to jest przepiękna, najbardziej szczero-prawdziwa, praktyczna książka ! ), twoje porady i doświadczenie wprowadziły mnie w świat kosmetyków i "jak to działa" + zawsze dobre "słowo" tak po "siostrzanemu".

      Niesamowite jest to, że odbywa się to tylko online ! To jest magia twojej osoby ! :)

      Jest wiele osób z zaburzeniami i nawet nie myśl usuwać kiedykolwiek bloga pod wpływem kilku mijających się z rzeczywistością "wypocin zdaniowych" takich osób.

      Zdajesz sobie sprawę Angela ilu osobom już pomogłaś ? a ile osób będzie jeszcze w kolejce do ciebie ??ponieważ rzadko można spotkać dermatologa, który słucha z uwagą a nie tylko słyszy, wytłumaczy co i jak i dlaczego, w ogóle pyta. A dobrym słowem po 5-10 minutach jest - "100 zł proszę".

      Nie wiem, może mi się zdaje, ale to Patryk podniósł taką poprzeczkę, gdzie są takie moje spostrzeżenia dotyczące lekarzy ogółem (czy to lekarz rodzinny czy endokrynolog).

      Choć koniec końców poszłam do dermatologa (który leczył mnie 20 lat temu) i jestem pod ogromnym pozytywnym wrażeniem tego człowieka - lekarza.
      Podejściem przypomina mi naszego Patryka. Interesuje się całościowo problemem, pyta o wiele różnych istotnych rzeczy. Mało tego - w ramach NFZ. A przekazana tu twoja i Patryka wiedza sprawia, że można podyskutować z takim lekarzem jak i go w ogóle ocenić.
      Przepraszam, że się tak rozpisałam (mam urlop :) )
      Ziemolino dla mnie zawsze kultowym i przełomowym( bałam się stosować, żeby skóry nie uszkodzić- durnota ze mnie ;)) silnym na wyobraźnię kosmetykiem będzie Retinol 0.3 ;), ale ten właśnie retinol wprowadził mnie na głębsze wody, gdzie moja skóra pomimo niedoskonałości i upływającego czasu wygląda piękniej niż wtedy, kiedy problemu nie miałam i byłam o wiele młodsza:)
      Jeszcze raz dziękuję.

      Usuń
    15. Dziękuję Kochana. Ajlowju:)

      Usuń
  33. Drogia Ziemolino, bardzo dziękuję za ten post, jestem właśnie w trakcie zmieniania mojej pielęgnacji.
    Mam kilka pytań do Ciebie. Mam cerę mieszaną, dość mocno przetłuszczającą się, ale też, ostatnio chyba bardziej, odwodnioną. Walczę głównie z zaskórnikami, śladami po trądziku, niewielkimi podskórnymi krostkami, na szczęście duże pryszcze już nie pojawiają się bardzo często, jednak koloryt skóry mam bardzo nierówny.
    Zamówiłam tonik złuszczający Alpha-H Liquid Gold, powinno się go używać co 2-3 dni, więc mam pytanie odnośnie używania effaclaru duo w pozostałe dni, czy to nie za dużo, czy jest to bezpieczne? (Obecnie używam już któreś opakowanie duo codziennie, bardzo dobrze mi służy). Oprócz tego, zastanawiałam się nad kremem na dzień i chciałam coś bardziej nawilżającego ze względu na ostatnio dość odwodnioną i ściągniętą skórę, czy myślisz, że emolientowy krem z Pharmaceris na dzień będzie za ciężki? Chciałam też spytać co myślisz o stosowaniu żelu aloesowego zamiast kremu na dzień?
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisuje sie do pytania:)) mam ten sam tonik i krem Avene triacneal. Zastanawiam sie czy to nie bedzie za duzo. Kremu uzywam dwa razy w tygodniu toniku jeszcze nie zaczelam. Obu produktow bede uzywac przeciwzmarszczkowo bo tradziku nie mam. Slicznie pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie znam tego toniku, wyczytałam, że ma kwas glikolowy, ale nie wiem w jakim steżeniu. Jeśli nie jeste wysokie można go uzywac razem z Effaclarem Duo, który jest dośc delikatnym preparatem. Natomias nie wiem, czy jest sens łączyc go z Triacnealam, który jest przecież na bazie kwasu glikolowego. Ale oczywiście wszystko zalezy jak zareaguja Wasze skóry. myslę, że należy wprowadzac nowe silnie działające substancje ostrożnie, pilnie skórę obserwując.

      Usuń
  34. ja właśnie teraz zastanawiam się czy nie kupić sobie Cicapeel Lysalpha SVR? Czy jest on silniejszy niż GlycoA czy może ma podobną moc? Jeżeli ktoś wie niech się wypowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie, ze cicapeel powinien byc delikatniejszy, co nie znaczy mniej skuteczny.

      Usuń
  35. Witam! Chciałabym prosić o poradę. Otóż zwariowałam :( Zwariowałam odnośnie mojej buzi. Zupełnie już nie potrafię określić jaki rodzaj cery posiadam. Obstawiam tłustą. Korzystałam z porad dermatologa, mam trądzik, ale nie taki z prawdziwego zdarzenia. Pojawia się na brodzie i czasami na policzkach. W sumie to zostały mi lekkie przebarwienia, nie wyskakuje mi już tak dużo pryszczy. Byłam na antybiotyku Doxycyclinum, używam obecnie żelu Epiduo i Skinorenu + do mycia mydło aleppo i tonik do cery tłustej z Fitomedu (mam też z tej samej firmy nawilżający), a pod makijaż krem z ziaji med nawilżający. Kosmetyki mineralne. Moja twarz po nocy jest tłusta, aż mokra, a nie używam na noc kremu, tylko punktowo Epiduo. Gdy się umaluję po kilku godz.zaczynam błyszczeć. Jak buzię umyję to jest ok, może jest lekko ściągnięta. Miejscami naskórek się łuszczy, ale to chyba od Epiduo. Nie wiem czy moja pielęgnacja jest odpowiednia? A może posiadam cerę mieszaną? Wydaję mi się, że nic mi nie pomaga, a wszystko szkodzi. Prosiłabym o poradę w kwestii rodzaju cery i odpowiedniej pielęgnacji. Pozdrawiam! Karolina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz skórę tłusta bądz mieszaną w kierunku tłustej- obie pielegnuje sie tak samo. Praktycznie cały mój blog jest o pielegnacji takiej cery, chociazby ten artykuł (czy go przeczytałaś?), więc na pewno znajdziesz coś dla siebie.

      Usuń
    2. Tak. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten blog. Ostatnio jest on moją lekturą na zimowe wieczory. Pozdrawiam serdecznie ;) Karolina.

      Usuń
  36. Fitomed ma ok kosmetyki, sama nawet ich używam, żel do mycia twarzy dla cery suchej jest świetny- używam go do zmywania maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  37. dziwne.. posiadam avene triacneal, w całkiem ładnej plastikowej tubce z cienutką zakrętką, kupiony w super-pharm właśnie. wygląda nieco inaczej niż na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam.
    Chciałabym się dowiedzieć czy w Lublinie istnieje możliwość spotkania się z dermokonsultantką? Pod którymś z postów napisałaś adres mailowy e.grzeszczuk@salesservice.pl, ale nie wiem czy jest on nadal aktualny, ponieważ wysłałam wiadomość na ten adres ale nie dostałam żadnej odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lublinie w dalszym ciągu pracuje Ewelina, adres jest poprawny. Napisz zatem jeszcze raz a jesli nie odpowie, to może nie chce, nie wiem.

      Usuń
  39. Czy stosujac ten wspomniany przez Ciebie tonik z Pharmaceris trzeba uzywac na dzien kremu z filtrami? A jesli tak,to jaki faktor jest wystarczajacy?
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli tonik podrażni skóre to należy jesli nie, nie ma takiej potrzeby. Natomiast warto stosowac filtry 50+ przez cały rok i niezaleznie od innej pielegnacji, poniewaz są one najskuteczniejszym kosmetykiem przeciwzmarszczkowym.

      Usuń
  40. Czy możesz mi powiedzieć jaki preparat byłby najlepszy na białe zaskórniki na brodzie, i te na nosie.? Myślałam o Avene, TriAcneal- Krem na niedoskonałości skóry i zmiany trądzikowe, ale przed jego zakupem wole poprosić Cię o radę, bo nie chcę wydawać około 50 zł na coś co może okazać się nieskuteczne.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ciekawy i przydatny post :)

    Dzięki Twojemu blogowi zmieniłam dodałam do swojej pielęgnacji SKINOREN i jestem bardzo zadowolona z efektów :)
    Akutalnie stosuję nawilżacz LRP hydraphase intense legere i SKINOREN jako złuszczacz, dodatkowo pod makijaż EUCERIN Krem MATUJĄCO-NAWILŻAJĄCY

    Jak skończe kuracje skinorenem na lato to jakim kremem go zastąpić aby potrzymać efekty kuracji? effaclar K będzie dobry? czy można stosować go latem pod makijaż i filtr?

    Jeszcze chciałabym podziękować za tak cenne wiadomości, za to że kilka miesięcy temu odpisałaś na mój komentarz i zmieniłam pielęgnacje i widzę jej efekty :) , dzięki Tobie mogę mieć wkońcu bardzej "normalną" (czytaj mniej pryszczy :) ) twarz :)

    Pozdrawiam




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na twoim miejscu stosowałabym cały rok Skinoren, jeśli przynosi dobre efekty- z filtrem oczywiście. Możesz zmienić częstotliwość stosowania, ale nie rób przerwy. Eff K zawsze możesz włączyć- jest świetny jako baza pod makijaż. Oczywiście Ziemolina niech się wypowie.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :)
      Czytając posty zauważyłam, że stosujesz GLAMID i HASCODERM, ten pierwszy ma ciekawy skład, a drugi jest o takim samym składzie co skinoren, jaki procent ma kwasu?
      Myślisz, że ten pierwszy też można stosować latem? Jaki polecasz filtr do cery trądzikowej?
      Mam troszke pytań :) i w tym osobiste z jak nasilonymi zmianami zgłosiłaś się do dermatologa, że przepisał te dwa preparaty czy coś jeszcze?

      Jeszcze raz wielkie dzięki :)

      Usuń
    3. Mała pomyłka się wkradła, miało być czytając komentarze a nie posty ;)

      Usuń
    4. Glamid ma 1 % kw. glikolowego to z pewnością nie Glico- A czy silny retinoid :) wg mojej opinii jak najbardziej nadaje się do stosowania latem. On naprawdę delikatnie działa a i efekty są jak na mojej cerze wręcz ekspresowe.
      Filtry - przez ponad rok używałam Vichy- mnie nie "zapycha" - czoło, skronie, strefa T oprócz brody czysta. Ostatnio kupiłam La Roche dry- touch. Bardziej w ramach testu. Z jednego i z drugiego jestem zadowolona, może do Vichy bardziej przyzwyczajona. La roche też szkód nie poczynił na mojej twarzy. Vichy jest na krótko matujący ( nawet wtedy kiedy brałam Dianę), stanowi niejako fajną bazę pod podkład na początku, ale po około 4-5 godzinach podkłady (próbowałam wielu )nie utrzymują się na nim długo (nawet kiedy używałam Epiduo) - warzą się i jest to prawda plusem jest, że Vichy nieziemsko "nawilża" skóre w trakcie kuracji np. retinoidami, podrażnienia nie odczułam. Natomiast La Roche- mat na długo, trzeba szybko nakładać i umiejętnie, bo zostawia białe plamy/zacieki i podkład wtedy na takich plamach po prostu się zbiera. Gdybym miała wybrać - La roche na lato/wiosnę a na jesień/zima Vichy.
      Z tego co odczytałam w internecie o Hascoderm (ulotkę wyrzuciłam a na opakowaniu też nie ma %) to Hascoderm posiada 10 % stężenie. Magia jest ponoć w liposomach - dziala delikatnie ale efektywnie w krótkim czasie. Jeżeli tobie odpowiada Skinoren to jak najbardziej przy nim pozostań. Odnośnie stanu mojej cery - używałam 3 miesiące co drugi dzień Epiduo + Dianę- zmiany z jakimi poszłam po tej kuracji do dermatologa- głębokie podskórne zmiany (już nie cysty aktywne), które utrzymywały sie 4 tygodnie jak nie dłużej i za cholerę się nie zmniejszały (linia żuchwy, broda). I jeden budujący się stan zapalny a'la cysta na żuchwie po zmianie tabletek hormonalnych (powodujących raczej trądzik u osob podatnych na niego ). Jutro znowu idę do dermatologa planowo na oględziny :)

      Usuń
    5. Dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź :)

      Z tego co piszesz mam podobny trądzik do Ciebie i tą samą główną lokalizacje trądziku na twarzy, co prawda po leczeniu przybyło mi ich wszędzie :p ( w trakcie brania tabletek, cere miałam idealną, stosowałam GLYCO-A to już wogóle :))
      Boję się, że jak odstawie skinoren ponownie wróci trądzik. Troszke postanowiłam działać na własną rękę, ponieważ jestem po kuracjach od dermatologa, po braniu 3 lata tabletek hormonalnych i po ich odstawieniu wszystko wróciło ze zdwojoną siłą ( a pomyśleć poszłam do dermatologa z kilkoma pryszczami na żuchwie i brodzie a teraz jestem cała w plamach po trądziku i z kilkoma "ładnymi" aktywnymi pryszczami plus pare gulek podskórnych ( nie wspominam o tym co było wcześniej, praktycznie wszędzie stan zapalny)

      Jestem przebadana pod kontem hormonalnym od A do Z i wszystko super, jestem na specjalnej "zdrowej" diecie (kiedyś dużo fast foodów, chipsów, słodyczy itp.) chociaż ostatnio łamię zasady :p brakuje mi tylko testów alergicznych, na któe mam zamiar się wybrać.

      Po kuracji SKINORENEM plus KWAS MLEKOWY Z SALICYLOWYM 10% i kremy pomocniczo o których pisałam wcześniej, moja cera pomału zaczęła się uspokajać i oby odpukać nie było gorzej (tyle, że nabawiłam się przebarwień i blizn, udaje mi się to zakryć DERMABLENDEM w miare zadowalająco :) )

      Chciałam dodać coś do tej mojej kuracji aby wzmocnić efekty, ponieważ teraz jest lepiej ale nie jest idealnie, ciągle coś mi tam wyskakuje i zawsze borykam się z jakimś lekkim wysypem.
      Co polecasz ze swojego doświadczenia?

      Co najlepsze w mojej historii nigdy za młodzieńczych lat nie miałm pryszczy , dopiero po 21 roku zaczęły mi wyskakiwać i tak walcze z nim już z 5 lat.Wierzę w to, że kiedyś będę mieć gładziutką twarz (ale pewnie wtedy już będę walczyć z głębokimi zmarszczkami hehe :p )

      Każdy komentarz, jest dla mnie cenny, ponieważ przez ten blog i komentarze, wasze rady i opinie, udałomie sie w miarę opanować moją twarz.
      Miłoby byłoby gdyby również do dyskusji wtrąciła swoje parę groszy Ziemolina :D

      Usuń
    6. Aha i daj znać co tam dermatolog powiedział, czy zmieniasz kuracje i na jaką? :)

      Usuń
    7. Dermatolog mówił, że kontynuacja Glamidu i Hascodermu. Za 2 tygodnie do powtórnej kontroli. Nie pamiętam już takich chwil od niemalże 2 lat, kiedy to naprawdę nic nie wychodzi w ciągu 2 tygodni i jeszcze się goi to co było + dalej spożywam gluten i wcale się nie trzymam diety. Bez glutenu schudłam masakrycznie na moje 1,68 cm ważyłam 48 kg w ciuchach :( Eh nawet plastry hormonalne do tej wagi były przeciwskazane :(
      Tabletki hormonalne muszę brać, żebym nie miała polipów - mało brakowało do tego stanu, a hormony odpowiedzialne i za trądzik i estrogeny były w normie (te akurat badane w różnych dniach cyklu), więc jakoś te badania nie do końca odzwierciedlają stan rzeczywisty. Słusznie Patryk napisał o tym co jest we krwi a w danej tkance.
      Dobry efekt przy takim etapie trądziku przynosił tonik z kwasem mlekowym, ale nie zabójcze %, 8 % to max. i stosowany w odstępach a nie codziennie (rewelacyjnie niwelował przebarwienia). Serum z wit. C własnoręcznie robione 10 lub 15 % do stosowania rano, co drugi dzień.
      Trzymałabym się preparatów z kwasem azelainowym. Niekoniecznie codziennie, ale żeby występował 2-3 razy w tygodniu non stop. Mogłabyś też rozważyć retinoidy na receptę - jesień/ zima - Adapalen może jako Epiduo lub Differin- zależy od stanu skóry (mnie nie podrażniał a na pewno wiele pomógł).
      Ja aktualnie stosuję puder mineralny, jakoś staram się ukrywać przebarwienia korektorem. Mam wrażenie, że moja skóra jest uspokojona i w ogóle ten puder wygląda lepiej na twarzy. Mam nadzieję, że pomogłam z mojej strony. A Ziemoliny komentarz jak najbardziej wskazany.

      Usuń
    8. Dzięki bardzo za tak cenne informacje, to super, że leczenie idzie w dobrym kierunki :)
      Też stosując dietę mam podobną wagę o któej piszesz i wzrost :) więc nie tylko trądzik mamy podobny hehe

      Z tego co piszesz dołączę chyba sobie GLAMID i będę używać naprzemiennie ze SKINORENEM i zakupie serum z wit. C, dodatkowo cały czas będę stosować tonik z kwasem mlekowym i salicylowym 10% taki zakupiłam na biochemiurody (swoją drogą latem chyba nie zabardzi mona go stosować, nie wiem czy filtr tu starczy?)
      Na jesień zacznę krację retinoidami, bo teraz już chyba zapóźno zaczynać kurację.
      Może wprowadzę krem na dzień aby przyzwyczajać skórę do takiej kuracji (myślę, że odpowiedni będzie effaclar K, jak sądzisz? czy polecasz coś innego?
      Nadal stosujesz na dzień serum z wit.C?
      Jeszcze raz dzięki, fajnie tak podyskutować z kimś i uzyskać wiele cennych informacji :)


      Usuń
    9. A i jeszcze jedno czy sercum z wit. C mozna stosować pod krem dzienny np. Eucerin matująco-nawilżający czy wspomniany Effaclar K? Nigdy nie stoswałam serum z wit.C, chociaż myślałam aby go wprowadzić do swojej pielęgnacji i utwerdziłaś mnie w tym przekonaniu :)

      Usuń
    10. Na chwilę obecną cieszę się, że idzie to w dobrym kierunku niezbyt agresywnymi preparatami. Już się poniekąd przyzwyczaiłam do tych niedogodności, nie mam żadnych nadziei na całkowite wyleczenie cery. Pozbyłam się złudzeń. Glamid ma w ulotce, że można go stosować wspomagająco razem z retinoidami, więc włącz sobie do pielęgnacji, może przyniesie jakiś pozytywny efekt na twojej cerze.
      Serum z wit, C zaprzestałam stosować wcześniej z lenistwa, a później nie chciałam używać z Epiduo. Stosuję teraz 2 razy w tygodniu pod filtr serum z Lierac (mesolift)- (taki ok, nie podrażniający, ale to nie to samo co typowe serum z wit. C i o odpowiednim stężeniu), a w pozostałe dni używam serum z wit. B5 z Biochemii Urody, nie używam kremów oprócz filtru (Vichy to już dobry nawilżacz-natłuszczacz- na cały dzień skórze wystarczy).
      Z kremów pod filtr byłam bardzo zadowolona z Aknicare - o którym dzisiaj Patryk wspomniał. Delikatnie nawilża bez nachalności. Z czasem zmniejsza łojotok, nie "zapychający". Konsystencja kremu lejąca. Po prostu świetny krem. Druga rewelacja, którą kiedyś Patryk polecił to Bioderma Pore refiner ( też nie zrobił krzywdy mojej cerze). Na wakacje i nie tylko, istny primer dla takich cer jak nasze. Oba kremy zawsze mam na toaletce.
      Także serum możesz spokojnie używać, nie wiem czy akurat pod Eff K. To Ziemolina i Patryk są specjalistami.
      Ja używałam toniku z kwasem mlekowym i w wakacje z filtrami ! Ale jak pisałam, nie codziennie. Wprowadź Glamid, daj cerze trochę czasu na przyzwyczajenie się, a później jak będzie ok, to wprowadź serum z wit. C - nie spiesz się. Jak najmniej irytować cerę = mniej problemów z nią. I przytyć proszę :)

      Usuń
    11. Mam tak samo, już się przyzwyczaiłam do niedoskonałej cery, czasami to nawet się z tego smieję ale wiadomo chciałabym jednak nie mieć problemów i idealną cere :) dlatego tu jestem i ciągle się łudzę :) może kiedyś...
      Tak jak piszesz, narazie zakupię GLAMID i zacznę go stosować, za jakiś czas włączę do pielęgnacji serum z wit. C, pomyślę nad effaclar K.
      A co do przytycia to z chęcią chciałabym mieć parę kilogramów więcej. Jem dużo ale zrowo i jakoś tak waga stoi w miejscu :)
      Powodzenia w kuracji i dzięki za wszelkie informacje, za jakiś czas się odezwę jak GLAMID spisuje się u mnie :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  42. Jeśli chodzi o effaclar duo to jest super, ale jako dawka uderzeniowa. U mnie sprawdza się przez pierwszych kilka dni używania 2razy dziennie, później muszę przejść na coś innego, bo jakby efekt wow znika. Tak raz na jakiś czas lrp działa świetnie i za to go uwielbiam. K.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ziemolino, czy na trądzik nie jakoś wyjątkowo intensywny, głownie zaskórnikowy, ale jednak z pojawiającymi się od czasu do czasu podskórnymi ,,gulkami'' lepszy będzie Triacneal czy Redermic R?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę nie wiem, oba preparaty mają podobne działanie, ale kazdy może wpłynąć na Twoją skóre zupełnie inaczej. Moze spróbuj najpierw Triacneal.

      Usuń
  44. Angeliko jaka konsystencje ma Hascoderm? Jaką masz po nim skórę? Robiłam dwa podejscia do acdermu, ale odpadł w przebiegach. Bardzo wysuszał moja skorę. A w przypadku kw.azeleinowego chyba? nie chodzi o złuszczanie, czytając rózne informacje zrozumiałam,ze ten kwas ma działnie wybielające. Juz sama nie wiem czy da sie ot tak wybilic skórę bez złuszcznia jej warstwami? Od kiedy trafiłam na tego bloga to i tak moja skóra wyglada doskonale. Dzisaj wybieram sie do superpharmu na tzw. poprawienie humoru. Pozdrawiem cieplutko Atka

    OdpowiedzUsuń
  45. Konsystencja taka kremowo-żelowa (zawiera dimethicon !), ale absolutnie nic mi po nim nie wychodzi, wręcz jestem zachwycona. Nie świecę się nie wiadomo jak i nie jestem tłusta w strefie T po jego użyciu rano. Wiadomo po silikonach skóra jest gładka- kiedy jest na skórze, ogółem nie jest to ciężkie mazidło w stylu Acne dermu- zupełnie inna formuła. Hascoderm nie wysusza, gdyż silikon tworzy film na skórze i nie wypuszcza wilgoci. Działanie rozjaśniające ma, ale to trzeba długo stosować i zależy jakie to przebarwienia. Ja jestem zachwycona tą lekką i nawilżającą formułą, Acne Derm też mi odpowiadał, choć rano nieziemsko się świeciłam i byłam tłusta. Wydaje mi się, że Hascoderm ma jak najmniej podrażniające działanie na skórze, a działa, bo widzę natomiast nie czuję podrażnienia i za to wielki plus.

    OdpowiedzUsuń
  46. Atko ja mam w formie LIPOŻELU, teraz spojrzałam, że jest lub była wersja kremu.

    OdpowiedzUsuń
  47. Angeliko dziękuję za wyjasnienie. Atka

    OdpowiedzUsuń
  48. Byłam u Pani an dermokonsultacji w aptece przy Parku Wilsona, dzisiaj chciałabym bardzo podziękować za poradę i fachowe wyjaśnienie mi mojej dermatologicznej sytuacji:) Effaclar K jest dla mnie świetnym rozwiązaniem. Dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  49. Cieszę się, że trafiłam na twojego bloga. bo dużo dowiedziałam się o pielęgnacji i błędach, które robiłam :) Na pewno będę tu zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Czy powyższe propozycje będą odpowiednie również dla cery naczynkowej z pierwszymi objawami trądziku różowatego czy są za "mocne"? Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mało podajesz informacji, bym mogła coś doradzic a nawet mając pełną wiedze na temat Twojej skóry niczego nie moge powiedziec na pewno, ponieważ każda skóra jest inna i reaguje jak jej sie podoba, zwłaszcza zas tak chimeryczna jak skóra naczynkowa. Przy preparatach z kwasami PHA podawałam info, że nadaja sie do skóry wrazliwej i naczynkowej, ale przy trądziku rózowatym lekarze zalecjaja nawet silne i drazniące retinoidy.

      Usuń
    2. Droga Z :) moja skóra w skrócie: zawsze zarumieniona na policzkach, trochę na nosie i czole, dosyć teleangiektazje na policzkach i sporadycznie coś wyskakującego w tych rejonach. Poza tym w sumie bezproblemowa- żadnego trądziku, mocno suchej czy tłustej skóry, czasem (raz z miesiącu) coś pojedynczego pojawia się na buzi. Pani z kliniki kosmetycznej uznała, że "kwalifikuję się do laserowego zamykania naczynek i powinnam sobie stosować jakieś kremy jak chcę.." (generalnie zniechęciła mnie do wszystkiego..). Specjalnej pielęgnacji nie stosuję bo.. nie lubię kosmetyków i nie znam się na nich -wiem nietypowo jak na kobietę :( (np nie wiem czy wystarczy używać całej serii SVR naczynkowej -czy żaden z tych produktów nie ma działania złuszczającego?). W tym roku kończę 34 lata więc widać jakieś tam zmarszczki oprócz naczynek i wiem, że muszę w związku z tym coś zacząć z tym robić mimo, że to dla mnie czarna magia, także każda rada od "normalnej osoby" a przy okazji profesjonalisty będzie dla mnie cenna...

      Usuń
    3. Myslę, ze powinnas zainteresowac sie wit.C w kremach bądz serum. Jest idealna dla nczyniowej skóry z pierwszymi oznakami starzenia. Działa przeciwstarzeniowo, silnie wzmacnia naczynia, poproawia koloryt i pieknie odnawia skóre jest silnym antyoksydantem. Złuszcza i jednocześnie uszczelnia naczynia- w sam raz dla Ciebie jak mi sie wydaje:)
      Polecam gotowe serum flavo C, lub któreś z półproduktów na odpowiednich stronach.

      Usuń
    4. Bardzo chętnie spróbuję :))) (czy to np Auriga International, Flavo - C Serum? pierwszy wynik google :)). Rozumiem, że nawilżanie może być czymś dowolnym ale profilowanym do cery naczynkowej? Dziękuję raz jeszcze!

      Usuń
  51. A propos Wizażu i "zapychania", to czytałam już tyle bzdur w tym temacie, że nie sądziłam, że cokolwiek mnie jeszcze zaskoczy. A jednak - okazuje się, że zapychać może nawet...woda termalna!
    Cyt. z forum: "Witajcie, możecie polecić jakieś produkty z BU oraz z kosmetyków naturalnych, eko, też mogą być jakieś oleje - ogólnie wszystko, co nie ma w sobie chemii do pielęgnacji cery trądzikowej i tłustej ?
    Poza pielęgnacją czy znacie do wyżej wymienionej cery też naturalne podkłady - tylko niekomedogenne i takie, które nie zawierają wody termalnej ( ona mnie zapycha niestety ) talcu itp."
    Ręce opadają.
    Kiedyś to był naprawdę fajny portal, ale wszechobecna tam komodo-fobia w połączeniu z eko-terroryzmem oraz powielanymi całkowicie bezrozumnie mitami na temat trądziku i tłustej cery powoduje, że chyba najwyższy czas przestać tam zaglądać. Za bardzo podnosi mi to ciśnienie ;) Tym bardziej cieszę się, że są takie miejsca jak ten blog i jego autorka niosąca dzielnie kaganek oświaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e,bez przesady-recenzja szmineczki czy tuszu chyba będzie jeszcze normalna-chociaż wyobraziłam sobie, że jakaś laska np. pisze,że cień zapchał jej skórę powiek:D
      też pamiętam jak wizaż wpędził mnie w całkiem konkretną panikę z tym zapychaniem-tak bardzo,że przez 3 miesiące chodziłam bez kremu nawilżającego, bo każdy mógł zqpchać:D pomyśleć, że zanim zaczęłam to czytać unikałam tylko parafiny... na szczęście szał na zapychanie trzymał mnie krótko-przyczyniła się do tego skòra łaknąca już jakiegokolwiek nawilzenia i ten blog;)
      (ale z parafiną nadal jestem na bakier-tzn. na ręce i stopy ok,ale od reszt ciała z daleka)
      pozdrawiam,
      Karolina

      Usuń
    2. Woda termalne może uczulić, mam taki przypadek w rodzinie. O zapychaniu nic nie słyszałam :))

      Usuń
  52. Kochana Ziemolino, mam cere trądzikową, na codzien uzywalam pod makijaz kremu iwostin - do cery tlustej przesuszonej i jest genialny, a na noc używałam - kremu z kwasem migdalowym 10% . Do zmywania makijażu płyn miceralny. Taka pielegnacja byla idealna, duża wiekszosc zmian mi poznikała lecz efekt trwał gora miesiac, teraz wszystko wrocilo a skora mocno sie luszczy co wygląda tragicznie, trwa to już także miesiac :( I nie wiem co teraz przestac uzywac kremu z kwasem a na wieczór nawilżac czymś co podałaś wyżej? tylko wtedy co ze zmianami nie rozogniął się? Mam studniowke za tydzień i chcialabym chociaż zalagodzić te wszystkie zmiany a także pozbyć się tych wszystkich suchyc skorek, tego łuszczenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli szybko chcesz sie pozbyc suchych skórek, spowodowanych prawdopodobnie zbyt intensywnym działaniem praparatu z kwasem migdałowym, zastosuj którys z kremów przyspieszajacych regenerację Cicaplast (najskuteczniejsza wersja z silikonami), Cicalfate itp.

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedz, a co ze zmianami skórnym? ktore sie coraz bardziej nasilają? ( nie hormony, okres mialam 2 tyg temu..) Chciałabym jakoś wyglądac wprzyszłą sobote, a jestem zalamana, denerwuje mnie, że wszyscy mogą mieć ładną buzie a ja zawsze tak wyglądam jak jest coś ważnego :( A jakieś domowe maseczki? kremy szybko działające? nawet na chwile, obym tylko wyglądała jakoś.

      Usuń
  53. A ja mam taki problem a mianowicie stosuje Atrederm juz 2 sezon zimowy Oczywiscie z przerwami. Czyli to moje jak by drugie zluszczanie. Mam slabsza wersje atre i lacze go ostatnio z kwasami delikatnymi np. acnederm aby wspomoc dzialanie bo tutaj wlasnie jest problem. odnosze wrazenie ze atre przestal na mnie dzialacskra sie juz nie luszczy nie ma podraznienia itp. chce przezucic sie na wyzsze stezenie ale tutaj jest moja obawa. co wtedy gdy do tego stezenia skora tez sie przyzwyczai i nie bedzie efektownie dzialac? Co ja wtedy zrobie? znalazlam swoja tajna bron na tradzik udalo mi sie gp troche wyciszyc ale mam te obawy. Mozesz mi pomoc? Wiem ze to troche dziecinne ala naprawde sie boje. Jestem dodatkowo dosyc mloda i boje sie co bedzie np. za 5 latjezeli moj tradzik by sie pogorszyl a atre by juz nie dzialal?
    Prosze o odpowiedz i przepraszam za brak polskich znakow przez zapalenie spojowek zle widze. pozdrawiam Annia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atre nie działa jesli jest zwietrzały, utleniony. Czy Twoja buteleczka na pewno jest świeza?
      Co to znaczy, ze Atre nie działa, nie leczy już Twojego trądziku, czy po prosty skóra przestała sie po nim łuszczyć? jesli to drugie, to brak łuszczenia nie oznacza wcale, że preparat nie działa. Jeśli twój cykl naskórkowy został wyregulowany, nie będziesz sie już łuszczyc i bardo dobrze, bo to nic przyjemnego. Pisałam o tym przy okazji Atredermu i suhej skóry.

      Usuń
    2. Co miesiąc kupuję nową buteleczkę. Atre nie leczy już tak efektywnie mojego trądziku, nie łuszczy się nawed w połączeniu z kwasami odczuwam wtedy tylko lekkie pieczenie i jest lekko czerwona. Przerzuciła bym się na wyższe stężenie ale boję się że wtedy będzie po czasie podobnie i lek przestanie całkowicie na mnie działać. A co ja wtedy zrobie? Naprawdę nie chcę o tym myśleć. Zmagam się z moim trądem ponad 6 lat, mam dosyć niemiłych spojrzeń wytykania palcami.
      I jeszcze jedno pytanie: czy myślisz że mogłabym zacząć pić mieszankę antyandrogenną Różańskiego? Wnioskuję że właśnie hormony mogą być przyczyną; mam bardzo małe piersi a praktycznie wcale ich nie mam, problemy z owłosieniem i bardzo długie i nieregularne cykle 80-100 dni to norma. Niestety nie mam możliwości pójścia do lekarza i zrobienia badań, w sumie żaden mi takowych zlecić nie chce bo cytuję" okres dojrzewania się u mnie jeszcze nie zakończył i to i tak nic nie da". Prywatnie na razie mnie nie stać.

      Proszę o pomoc, pozdrawiam Annia

      Usuń
  54. CZ 1
    Ziemolino, jestem czytelniczką bloga od kilku ładnych miesięcy, ale komentuję pierwszy raz ;-) Przyznaję się, jestem cichą wielbicielką twojej wiedzy kosmetycznej i dawniej mieszkanką Poznania oraz stałą klientką Apteki Przy Parku Wilsona (pracowałam niedaleko i ok 1 na miesiąc wpadałam coś kupić z okazji dermokonsultacji). Opiszę pokrótce moją małą historię i kosmetyki, które teraz używam, a pokrywają się z tematem postu. Mam nadzieję, ze moja historia może komuś pomóc w tej trudnej walce z trądzikiem.

    Miałam problem z trądzikiem dorosłych na bokach żuchwy i szyi oraz częściowo na brodzie i czole (dodam, ze trądzikiem hormonalnym zależnym jak się w tym roku dowiedziałam od hormonów tarczycy - niedoczynność) i przetłyszczającą się skórą twarzy - CAŁEJ twarzy. Ponad rok temu zakończyłam leczenie Izotretinoiną wewnętrznie. W tym czasie używałam takich kosmetyków jak LRP Hydreane legere na dzień, który w trakcie kuracji był jednak za słaby oraz riche, który nieco pomagał, oraz nanobase do ochrony zimą na dworze oraz do ust oraz Rosaliac chyba wersję AR - swoją drogą b. dobry kosmetyk uspokajający cerę nawet pod inny krem na zimę. Nic sie nie czerwienilam wchodząc do ciepłego pomieszczenia z dworu. Leczenie przyniosło jak najbardziej pozytywne skutki, w ciągu 8 miesięcy moja twarz stała się tą wymarzoną, choć cienką delikatną.
    Niestety prawdopobnie późniejsza zmiana pielęgnacji oraz zaprzestanie złuszczania - a podtrzymująco używałam jedynie Skinorenu, spowodowała nawrót trądziku, który pojawiał się w postaci nie takich wielkich cyst z dużą ilością ropy jak wcześniej, a jedynie mniejszymy krostkami... ten trądzik powoli rozwijał się w kierunku większej ilości małych krostek z ropą również na żuchwie i bokach twarzy oraz dużej ilości zaskórników.
    A, że zmieniłam miejsce zamieszkania, poszłam do nowego dermatologa, która kazała mi zrobić różne badania min na TSH - które wykazało niedoczynność tarczycy. Leczenie rozpoczęłam od używania co drugą noc kremu Pharmaceric z 5% almond peel a po pół godzinie na niego retinoid LOCACID. Natomiast co drugą noc krem z kwasami Bioderma Global lub SVR Lysalpha cicapeel (jak dla mnie działanie takie samo, stosowałam wymiennie). Na dzień Rosaliac AR Intense wraz z SVR Lysalpha SPF 50 (super opcja, a latem można stosować samodzielnie! mnie nie przetłuszcza, tylko daje efekt delikatnej satyny.. Ponad to co miesiąc dermatolog robiła mi 25% peeling kwasem migdałowym, gdzie raz po 25% migdale zmieszanym z salicylowym (nie wiem ile %) przez 2 tygodnie leczyłam skórę bo mnie nieźle sparzyło), ale wyszła większość pryszczy która miała wyjść i szybko się pogoiła. Po trzech miesiącach okropnego wysypu skóra powoli zaczęła z dnia na dzień wygładzać się, krostki coraz rzadziej pojawiać i coraz mniejsze i szybciej znikać. Dodatkowo brałam Izotek 1 opakowanie po 10 tabletek 20 mg z przerwami 3 tygodniowymi dla wzmocnienia efektu oczyszczenia skóry od wewnątrz.

    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CZ 2
      Jestem po 5 miesiącach takiego leczenia. Aktualnie stosuję na noc LOCACID bezpośrednio na skórę, a nie na krem Pharmaceris 2-3 razy w tygodniu, 2-3 razy w tygodniu SVR Lysalpha Cicapeel lub Biodermę Global - nadal mnie lekko szczypie po nich skóra, ale powoli się do tego przyzwyczajam i coraz lepiej znoszę to swędzenie przez pierwsze pół godz. ok 2 razy w tygodniu nawilżam skórę na noc kwasem hialuronowym zmieszanym z olejkiem jojoba na dłoni bezpośrednio przed nałożeniem (to sprawdza się również na dzień teraz zimą, wcale się nie świecę i nic mnie nie "zapycha" ;-) Jak nie było mrozu, to na dzień kwas hialuronowy - nawilżacz, na to SVR Lysalpha SPF 50 - mieszanka idealna!
      Krostki wychodzą rzadko, malutkie i pojedyncze co który dzień, blizny po wypryskach są coraz slabiej widoczne, a gdu się maluję wychodząc z domu, to tylko minerałami Anabell Minerals kryjącymi i wszystko przykrywają a twarz jest wygładzona po tych wszystkich peelingach, nie ma żadnych grudek!!! a zaskórniki i wągry prawie wszystkie wybite w pień! :):):) Mam zamiar utrzymać tę pielęgnację i nie będę kusić losu, jedynie co którąś noc mam zamiar włączyć skinoren, który mi jeszcze pozostał, by rozjaśnić i wyeliminować blizny.
      Acha! Na koniec jeszcze dopiszę, że makijaż zmywam najpierw Płynem micelarnym Bioderma Sensibio AR dla naczynkowców, potem domywam mydłem Alepp 25%, potem kolejny raz przemywam płynem micelarnym. Jeli nie mam makijażu lub rano przemywam jedynie płynem micelarnym Bioderma lub micelarnym Caudalie - w polsce mniej znana marka apteczna.
      Jeszcze raz tylko napiszę, wiem, ze to długi wywód, ale sama zmagam się z trądzikiem od b. dawna i chcę pomóc innym, że dla mnie teraz są to naj naj najlepsze kosmetyki idealnie dobrane do mojej wrażliwej i delikatnej skóry twarzy.

      Pozdrawiam Ciebie i czytelników (chetnie odpowiem na pytania, jeśli ktoś by takowe miał)

      Paulina

      Usuń
  55. Witaj Ziemolino :)
    Mam pytanie odnośnie kuracji atredermem. Jak mam poznać czy już ją zakończyć?
    Chodzi mi o to, że stosuję ów płyn od końca października 2013, jest duża poprawa, ale część zaskórników została. Nie wychodzą mi już natomiast wielkie czerwone krosty, jakie pojawiały się na początku. I dlatego mam pewne wątpliwości. Dokładniej rzecz ujmując, zastanawiam się czy końcowy efekt po atredermie to jest skóra bez żadnego zaskórnika - skóra idealna.
    Nie umiem tego opisać dokładnie, ale mam nadzieję, że zrozumiesz, co miałam na myśli :)
    Pozdrawiam,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  56. Cześć! Jaki czas temu trafiłam na Twojego bloga! A dokładnie w dniu, w którym zaczęłam stosować Atre. Lekarz mi przepisał i chciałam troszkę sobie poczytać na ten temat. Kiedyś już go stosowałam. Zaleczył moją buzię. Teraz mam dużo przebarwień i blizn. Do rzeczy... Jak zobaczyłam tego bloga to zrobiłam sobie zdjęcia! Od tego czasu stosowałam Atre jakieś 3-4 razy w tygodniu. Teraz w związku z feriami opracowałam wersję hard! Atre 5x w tygodniu po 2 razy dziennie. W weekend Monobenzone na przebarwienia. Tą wersję mam zamiar stosować przez miesiąc. Narazie minął tydzień i stan skóry znacznie się poprawił. Już nie mogę się doczekać jak za 3 tygodnie wyślę Wam zdjęcia przed i po! Mam nadzieję, że dodam Wam wiary w to, że się uda! Trzymam za Was kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ziemolino, pisałam już parę razy tu u Ciebie- znowu mam moment zwątpienia.
    Od lata zaczęłam kurację retinoidami- najpierw Differin, a teraz Locacid.
    Zazdroszczę Paulinie, która napisała kilka komentarzy przede mną- mimo, że od września stosuję Locacid, moje tłuste partie- broda, nos i skóra w okolicy nosa cały czas usiana jest zaskórnikami otwartymi. Co prawda, zależało mi na wytępieniu zaskórników zamkniętych z policzków, ale mimo polepszenia, nie jest wcale tak kolorowo.
    Lekarz zalecił mi stosowanie równolegle z Locacidem Clindacne 2 razy dziennie, z którego zrezygnowałam jakieś 1,5 mies. temu. Zrezygnowałam, bo dostałam receptę przy zapaleniu oskrzeli- nie chciałam grzęznąć w tych antybiotykach. Szczerze mówiąc, to dopiero przy braniu antybiotyku moja cera znacznie się poprawiła- najwidoczniej lek zadziałał na wszystkie stany zapalne organizmu.
    Kończę Locacid, stosuję go w zależności od reakcji skóry- najczęściej 2 noce pod rząd i 2 następne przerwa. Czuję jednak, że mimo starań w kwestii odżywiania, mimo retinoidów i pielęgnacji "chuchać, dmuchać"- nie maluję się, myję twarz żelem do higieny intymnej lub - ostatnio- płatkami owsianymi- ciągle organizm wysyła mi alarm, że nie na wszystko mam wpływ. Ostatnio mam dziwne miesiące- na tydzień przed okresem moje ciało, skóra, wysyłają mi sygnał, że zbliża się okres. Jestem rozdrażniona, a do tego zaczyna się armagedon na brodzie- istne gule, czerwone bolące wulkany. Zaleczam jeden, pojawia się drugi. Przez ten miesiąc miałam już chyba ze cztery- aktualnie męczę się nadal z dwoma.
    Na dekolcie odwieczny problem zapalenia mieszków włosowych i zapryszczone plecy... Nie czuję się atrakcyjnie, tracę pewność siebie. Coraz częściej myślę o hormonach- nigdy nie brałam tabletek anty, w lutym kończę 24 lata. Nie wiem już co robić, po prostu chciałabym, żeby to wszystko minęło. Czy myślisz, że hormony to dobry trop?
    Przepraszam, musiałam się znów wygadać i posmęcić. Zdrowa cera to moje niespełnione marzenie, niestety.

    l.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć I. ;-) Tutaj właśnie ta Paulina z postów wyżej. Moja Pani dermatolog od początku przestrzegała mnie, abym stosowała na zmianę kremy złuszczające z retinoidem - Locacid. tak jak pisąłam powyżej są to kremy wymienione w poście i dostępne w aptekach, one miały za zadanie przyspieszyć złuszczanie, aby retinoid szybciej i łatwiej docierał wewnątrz skóry pozbawionej starego naskórka i aby skóra szybciej się odnawiała. To samo tyczy się mocniejszych peelingów kwasem migdałowym - raz w miesiącu, bo naskórek przez ok miesiąc się odnawia. Spróbuj stosować locacid co drugą noc i co drugą Effaclar duo lub jakiś inny mocniejszy złuszczacz, na dzieć mocny nawilżacz i na to filtr.
      W twoim przypadku poszłabym do lekarza rodzinnego i poprosiła o skierowanie do endokrynologa - ja dopiero teraz wiem jakie miałam problemy hormonalne przez tyle lat i skąd ten trądzik, u ciebie to wcale nie musi być tarczyca jak u mnie, a może być np. nieprawidłowy poziom prolaktyny lub testosteronu.
      PS: z doświadczenia wiem, że tabletki hormonalne nieco wyciszają trądzik, ale nie niwelują, ponadto po odstawieniu on powraca i to czasem nawet o wiele mocniej - tak też było u mnie kilka lat temu. Lepiej nie brać żadnych tabletek anty, dopóki nie zbadasz swoich hormonów i nie będziesz wiedziała co jest nie tak. Po co sobie pogarszać zdrowie, bo ginekolodzy to takie (za przeproszeniem) dupy, ktore przepisują tabsy jak leci a nawet nie wyślą ciebie na badania!
      I jeszcze jedno, jeśli Clindacne nie działał, to najwidoczniej trądzik nie jest spowodowany grzybkiem. A moja dermatolog mówi najczęściej, Pani Paulino, cierpliwości, ze wszystkim sobie poradzimy, ale potrzeba na to trochę czasu i CIERPLIWOŚCI, bo trądzik wymaga długiego leczenia. Niestety, ale prawdziwe, momentami w trakcie wysypu płakałam w domu i nie chciałam wychodzić do ludzi (dobrze, że w większości pracuję z domu), ale opłaciło się.

      Pozdrawiam Cię ciepło :-) , prześledź opisany parę komentarzy wyżej mój sposób stosowania Locacid-u na zmianę z innymi kremami złuszczającymi, może u ciebie to jest właśnie brakujący element i koniecznie sprawdź hormony.

      Paulina

      Usuń
  58. hej jestem Natalia. mam spory problem ponieważ nie mieszkam w kraju więc nie dolece do ciebie póki co a niestety u kosmetyczek różnych byłam no i każda inne rzeczy mówi:( Najpier napisze coś o mojej skórze mam łuszczyce . znaczy się miałam wysyp 2 lata temu poraz pierwszy no ale zaleczyłam i nie mam nic od półtora roku. ale wiadomo nadal mówie że mam łuszczyce ponieważ nigdy nie wiadomo czy się odnowi czy nie. no i z racji tej wiele kosmetyczek mi mówi że mam skóre słuchą i natłuszczać mocno musze. a żadna nie patrzy na to że mam strefe t całą w wielkich porach i cały nos w zaskórniakach ,nawet za uszami mi wychodzą. no ale mówią że nie mam cery tłustej i zabraniają używać kosmetykówdo cery tłustej bo że za mocne. a mam jeszcze cere naczynkową .ale naczynka popękane z lewej strony tylko ale rumienie to na obu prawie zawsze. jedna kometyczka mówi że mam skóe atopową wrażliwą naczynkową inna że tylko suchą ale żadna że mieszaną . a czytam twój blog teraz bardzo dokładnie i wychodzi mi że mam mieszaną naczynkową tylko nie wiem czy w strone cery suchej czy tłustej. normalnie nie mam żadnego pryszcza ale jak się natłuszczam jak mi ostatnia kosmetyczka kazała to mi wyskakują na brodzie maleństwa takie. jak będę w Polsce to się umówię na konsultacje jesli można bo ja też z Poznania jestem. ale pewnie za rok będę dopiero:( a póki co to nie wiem.......... masz jakieś porady:(

    OdpowiedzUsuń
  59. Poszukuję lekarza w Warszawie, który jest kompetentny w temacie łysienia androgenowego. Natknęłam się na pozytywne opinie o dr Rudnickiej. Na jednym z blogów, w komentarzach wspominałaś coś o niej, Ziemolino. Czy miałaś z nią bezpośredni kontakt/leczyłaś/konsultowałaś się z nią lub możesz podzielić się opinią na jej temat? Może znasz innych dermatologów godnych polecenia?
    Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę polecić dr Adrianę Rakowską.

      Jeśli chodzi o problemy z włosami, szczególnie diagnostykę i leczenie tzw. female pattern hair loss, to jest czołówka europejska.

      Usuń
    2. Dzięki Patryku, na pewno wykorzystam ten kontakt.
      Twoje polecenia są cenne i wartościowe :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  60. Uzywam dwóch kremow opisanych w pielegnacji cery mieszanej/ tłustej na dzien effaclar k a na noc Puritin żel redukujący zmiany potrądzikowe Iwostin. Effaclar spradza sie super pod makijac tak jak juz wczesniej wiele dziewczyn opisywalo, sprawia ze skóra sie nie swieci i jest ujarzmiona, u mnie jest za slaby nie powoduje łuszczenia, moja skora tłusta potrzrebuje mocniejszych preparatów mikrozłuszczajacych, uzywam oprocz tego peelingu mlekowego 20%, tonik z kwasem mlekowym 10%, na lato tonik bha 2%, i ta pielegnaja sie sprawdzala az pokusilam sie na mocnego zdzieraka atre, po 3 miesiacach moja skora ciagle sie złuszczala a pod nia zamiast czystego naskorka, ciagle nowe ropne gule ( ktore nie wystepuja u mnie rzadko) i wysyp zaskornikow otwartych na calej twarzy ( zaskornikow nie mam po peelengi pozniej wiadomo come back to mummy), od tworczyni tego bloga dowiedzialam sie ze atre spowodowal prawdopodobie poretinoidowe zapalanie skory, heh dla poprawiena wszystkim humoru dodam ze moj dermatolog nie wiedzial czemu mi atre nie pomog i jeszcze bardziej nie wiedzial czemu mi zaszkodzil, przepisal mi plyn robiony w aptece, oto jego skład : Detremycyna 2.0 (antybiotyk)
    Ac. Salic. 1.0 (kwas salicylowy) i spirytus, teraz uzywam tego plynu na noc plus effacla k i na dzien iwostinu cera po 2 tygodniach juz nie goraczkuje stanami zapalnymi w stylu wywale ci wielka gule ani milinem zaskornikow, i jest na prawde suuper ( zero stanow zapalnych kilka zaskornikow w T), ale moj dermatolog nie powiedzial mi nawet jak dlugo moge tego uzywac, a jest tam antybiotyk, i o zgrozo ja tego wczesniej uzywalam cale 3 lub 4 lata dzien w dzien zanim dojrzalam i doroslam do tego ze czyta sie sklady ( mam 22 lata) a ostatnio tego toniku uzywalam 3 lata temu, stad moje pytanie, jezeli jest to antybiotyk, jak długo moge tego uzywac? nie widze zeby moja skora sie na niego uodpornila bo dziala juz po 2 tyg, moj lekarz nie potrafi mi odp na to pytanie zbyl mnie jedynie ze jak dlugo bedzie to konieczne to tak długo mam uzywac, bede wdzieczna za kazde wskazówki
    moniiika.

    OdpowiedzUsuń
  61. A co sądzicie o lekkim kremie brzozowym od Sylveco ?
    Ostatnio zbiera bardzo dużo pozytywnych recenzji w internecie. Jest lekki, szybko się wchłania, dobrze nawilża, podobno przyśpiesza gojenie wyprysków (chociaż producent tego nie obiecuje) i ma przestępna cenę 25 zł.

    Skład: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Xylitol, Sorbitan Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Sucrose Cocoate, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Betulin, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Allantoin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid, Saponaria Officinalis roqt Extract, Lupeol, Oleanolic Acid, Betulinic Acid.

    Patryk i Angelika zainteresowali mnie kremem Aknicare i teraz zastanawiam na który krem się skusić.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten lekki krem (w połączeniu z tłustszą wersją na noc albo wg potrzeb) mogę polecić jeśli ktoś ma niewielkie problemy z cerą. Mi pomagał. Chociaż znam osoby z większym trądzikiem, które były z niego zadowolone (oczywiście wspomagająco do kuracji). K.

      Usuń
    2. Używam tego kremu od ponad pół roku w trakcie kuracji Atredermem. Niedawno kupiłam też Sylveco w wersji tłustej. Krem jest świetny, zwłaszcza w połączeniu z tłustym na noc. Zupełnie nie zgadzam się z lekceważącą wypowiedzią Angeliki F o "niewiarygodności" niereklamowanych kosmetyków o ładnym składzie w porównaniu do kosmetyków kilku największych koncernów, na których marketing idzie tyle środków finansowych, że cena 80 zł za 40 ml okazuje się niewygórowana. Kremy Sylveco są po pierwsze w cenie dokładnie odzwierciedlającej ich jakość, po drugie są polskie, po trzecie nie zawierają żadnych zbędnych substancji zapachowych i poprawiających kolor. Służą do nawilżania, kojenia i natłuszczania skóry. Świetne nawilżanie przy agresywnych kuracjach złuszczających, tj. mocniejsze pilingi kwasowe i retinoidy. Oczywiście, jeśli ktoś ma trądzik i pomija etap oczyszczania i złuszczania, może nagle twierdzić, że te kremy go zapychają. No ale należy w tym wypadku poprosić tego kogoś o przeczytanie dowolnych kilku postów na tym blogu (zwłaszcza o "zapchanej blogosferze") i przemyślenie swojej pielęgnacji.

      Tak w ogóle to nieco denerwuje mnie jakiś taki dziwny sztuczny podział na dwie frakcje kosmetyczne: eko-terrorystów i anty-eko-terrorystów. Nie wiem, skąd się to bierze. Czy naprawdę trzeba deprecjonować zalety stosowania tzw. naturalnych kosmetyków, aby móc usprawiedliwiać korzystanie z drogich kosmetyków i leków antytrądzikowych? Moim zdaniem, o ile naturalna pielęgnacja nie wyleczy dużego problemu skórnego, o tyle nawilżanie skóry to dość prosta sprawa i wiele dobrego może przynieść podrażnionej skórze taki krem bez zbędnych polepszaczy.
      Amen.

      Usuń
    3. 1. Uzywam produktów Fitomed (nie do końca eco), także serum z Biochemii Urody, mleczka do demakijażu z firm ECO - nie są reklamowane i są tanie jak i są dobre.
      2. Można nawet nałożyć wybrany olejek czy mix olejków na twarz o ile są w 100 % czystymi olejkami i też można być zadowolonym z nawilżania i natłuszczania.
      3. Skład kremu - zależy jakiego efektu terapeutycznego oczekuje się w danym momencie.
      4. Firmy "apteczne" przeprowadzają badania o skuteczności , a firmy ECO tu producent Sylveco?- nie wiem, może ty masz większą wiedzę.
      5. Kremy apteczne można kupić taniej online lub w promocjach.
      6. Poszłam kiedyś do sklepu zielarskiego zobaczyć konsystencję żelu z jakieś firmy Eco, zastanawiałam się czy to żel czy woda żelowa.

      Usuń
    4. 1. Z wypowiedzi poniżej można było wywnioskować, że używałaś kremu Sylveco, a nie Fitomed&Co, bo niby dlaczego miałabyś się wypowiadać w niepochlebnych słowach o kosmetyku, o którym wcześniej nie słyszałaś?
      2. Owszem, można. Kremy o których rozmawiamy są właśnie miksami czystych, nierafinowanych olejków wzbogaconych o ekstrakty roślinne i niezbędne konsystencjotwórcze dodatki.
      3. Zdaje się, że kontekst wypowiedzi pozwala na wyciągnięcie niesamowicie ryzykownego, acz uprawnionego wniosku, że rozmawiamy o sic! nawilżeniu.
      4. Skuteczność nawilżania? hmm.. chyba można na oko ocenić. Poza tym: a) kosmetyki Sylveco też możesz dostać w aptece, możesz więc uznać ją za firmę "apteczną" b) super-skuteczny kosmetyk "aptecznej" firmy L'Oreal marki Vichy - krem Aqualia Thermal. Dalsze komentarze zbędne. Pamiętajmy, że sprzedawanie kosmetyków w aptece zamiast drogerii to strategia marketingowa opracowana dla marki, nie gwarancja skuteczności.
      5. Nie widzę związku. Czy argumentem ZA przepłacaniem jest przepłacenie tylko o 100% zamiast 200%?
      6. Ja też kiedyś poszłam gdzieś tam zobaczyć coś tam. I też się nad czymś zastanawiałam. Klasyczny przykład błędu dowodzenia - indukcja nie jest rozumowaniem konkluzywnym.

      Z góry przepraszam, jeżeli ktoś się poczuł urażony moją wypowiedzią. Zdenerwowało mnie bezpodstawne szufladkowanie kosmetyków, rodem z krytykowanego wyżej Wizażu zaprezentowane na rzeczowym i skrupulatnie prowadzonym blogu. Wszystkich, którzy chcieliby mnie posądzić o eko-terroryzm, śpieszę wyjaśnić, że nie mają powodu.

      Dla zainteresowanych: http://sylveco.pl/firma-sylveco

      Usuń
    5. Rozumiem użycie nieco mocniejszych słów w przypadku Angeliki, ponieważ w sieci panuje niestety ekoterroryzm i bałam sie kiedyś użyc słowa chemia, by nie zostac zaraz zlinczowaną przez miłośniczki natury. Sama jestem wegetarianką, ćwicze jogę, jestem członkiem wielu ekologicznych organizacji (systematycznie płacę na WWF) i staram się życ jak najbardziej w zgodzie z naturą. Zawsze jednak zastanowiało mnie ogromna agresja u ludzi, którzy powniini byc przecież oazą spokoju i miłości do swiata.

      Moje zdanie wyrażałam wielokrotnie, nie ma nic przeciwko kosmetykom naturalnym (mam w tym momencie łazienke wypełnioną coudalie), ale musimy wiedzieć, że są one dla skóry tak samo obce, jak wytwory laboratoriów chmicznych i o ile bardzo lubie natyralne kremy nawilżające, balsamy do ciała czy że le pod prysznic, to w przypadku trądziku, czy starzenia najskuteczniejsza jest chemia niestety. Albo stety, bo dlaczego odrzucac lata badań i doświdczeń laboratoriów chemicznych, badań którym czesto zawdzięczmy ludzkie życie? Przecież można korzystać i z tego i z tego. A krem Sylveco jest na mojej liście zakupowej- musze go mieć:)

      Usuń
    6. Wydaj mi się, że bezkrytyczna miłość do naturalnej pielegnacji i negowanie chemi jest czesto spowodowana wielką ignorancją i niewiedzą ,Łatwo przeciez uzasaddniac każdą swoja wypowiedz niewysłowioną mądrością matki natury, natomiast aby dyskutowac na temat własciwości subbstancji chemicznych, trzeba już mieć konkretną wiedzę.

      Usuń
    7. PS. bardzo lubię Twoje komentarze Claryso, wnoszą ciekawy element do dyskusji u Angelik cenię zas kosmetyczną intuicję i coraz większą skuteczność w dialogu ze swoja skórę. A najbardziej mnie cieszy kiedy obie pomagacie mi w odpwiadaniu na komentarze z którymi sie często nie wyrabiam.
      buziaki!

      Usuń
    8. Zgadzam się w 100% z powyższą wypowiedzią Ziemoliny. Też uderza mnie powszechnie spotykana u miłośniczek naturalnych kosmetyków agresja i ślepe przekonanie, że odkryły jedyną słuszną drogę, które często powoduje, że jakakolwiek merytoryczna dyskusja z nimi staje się niemożliwa. Śmieszy mnie zresztą fałszywy z gruntu podział na "naturę" i "chemię" jako podstawa do oceny skuteczności i bezpieczeństwa kosmetyków.
      Żeby nie było wątpliwości - przetestowałam wiele kosmetyków naturalnych, sporo z nich bardzo lubię i mam na swoich półkach, ale obok nich stoi równie wiele dermokosmetyków. Dla mnie podstawowym kryterium jest to, czy dany kosmetyk służy mojej skórze czy nie.
      Co do Lekkiego kremu brzozowego Sylveco, to w mojej opinii jest to po prostu dobry (acz nie rewelacyjny) krem nawilżający w bardzo przystępnej cenie i tyle. Dla mojej trądzikowej cery poddawanej kuracjom retinoidowym i kwasowym jest zwyczajnie za słaby. Dlatego w trakcie takich kuracji sięgam po moje ulubione preparaty apteczne, które zapewniają mi nie tylko lepsze nawilżenie, ale i ukojenie oraz regenerację skóry. Kupując je nie mam poczucia, że płacę za marketing, ponieważ w moim przypadku różnica w cenie w porównaniu do takiego np. kremu Sylveco przekłada się też na konkretne korzyści jeśli chodzi o działanie.
      W każdym razie - polecam więcej dystansu, luzu i otwartości, a i wszelkie dyskusje (nie tylko kosmetyczne), będą przyjemniejsze i bardziej owocne :)
      Pozdrawiam Magda

      Usuń
    9. Dziękuję wszystkim za odpowiedź :)
      Gdy zadawałam pytanie nie spodziewałam się takiego odzewu i takiej burzy komentarzy.

      Może wspomnę, że stosuję Effaclar Duo i od 2 tyg tonik z kwasem PHA 6% z BU. jednak nadal potrzebuję lekkiego nawilżenia. Wcześniej używałam Avene Cicalfate, ale nie potrzebuję już tak silnego nawilżenia i regeneracji, więc zastanawiałam się nad czymś lżejszym.
      Chyba jednak zdecyduję się na Sylveco, ale o Aknicare będę pamiętać.


      Effaclar Duo szybko uporał się z wypryskami i wygładził cerę (stosuję go ponad rok i nic w tak ekspresowym tempie nie poprawia wyglądu skóry) jednak nie dał rady z przebarwieniami pozapalnymi i zdecydowałam się na tonik z PHA - mam skórę płytko unaczynioną i jestem w szoku, że przez 2 tyg (stosowany co 2-3 dni, a w między czasie Effaclar) uporał się z moją wiecznie zaczerwienioną twarzą, która była taka cały czas...nawet gdy nic nie robiłam.
      Przez pierwszy tydz strasznie mnie wysypało na czole (pełno podskórnych grudek i małych, białych pryszczy) i w okół brody. Ale teraz widzę, że wszystko ładnie schodzi. Wiem, że za wcześnie na ocenę toniku, także dam znać za jakiś czas jak się spisuje :)
      Marta

      Usuń
  62. Marto, to zależy czego oczekujesz - albo pielęgnacja w stylu babuszka agafia, albo bardziej konkretniejszego ,wiarygodniejszego wspomagania "leczenia" problemu.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ziemolino a mogłabyś podać namiary na jakąś koleżankę po fachu z Bielska-Białej? Mam nadzieję, że znasz jakąś ze szkolenia i możesz polecić.

    OdpowiedzUsuń
  64. Hej, Paulina ;)
    Dzięki za zainteresowanie.
    Jakiś czas temu poprosiłam panią dr o skierowanie do endokrynologa. Argumentowałam to spadkiem wagi, wypadaniem włosów i problemami ze skórą, ale dr mnie olała, kwitując:" to nie takie proste, dostać takie skierowanie, na jakiej podstawie mam jej pani wypisać?". No i tyle. A na badania prywatnie mnie nie stać; musiałabym iść i powiedzieć, że chcę zrobić badania wszystkich hormonów, bo strzelanie na chybił-trafił nie miałoby raczej sensu... Zostawiłam więc na jakiś czas pomysł z endokrynologiem, ale przeprowadziłam się do innego miasta, a moje problemy z cerą się zaostrzyły, więc może po prostu- mając nowego rodzinnego- znowu spróbuję wyżebrać skierowanie.
    Co do Clindacne- owszem, działało, na początku nawet na te hormonalne gule na brodzie, ale miałam już dość mazania się tym 2 razy dziennie (m.in. dlatego, że wyłaziło przez tę maść to, co miało wyleźć w nieciekawej, białej postaci, ekhm). Po prostu znów dotarłam do momentu, w którym przestaję wierzyć, że na mój stan skóry ma wpływ tylko to, czym się uraczę od zewnątrz; skłaniam się ku temu, że przestaję mieć na to tak naprawdę wpływ.
    l.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej I.
      Znów Paulina z tej strony:) niestety tak to wygląda, że musi wyleźć wszystko co masz głęboko pod skórą, właśnie tak działają retinoidy, że u większości osób wywalają jak najszybciej z wnętrza skóry zamknięte zaskórniki i grudki - czyli cały ten syf w postaci ropy. Brzydko to wygląda, coś o tym wiem (3 miesiące miałam na twarzy pogrom, po ok 7-10 takich białych pryszczy na każdym policzku). Dlatego, aby to wszystko szybciej wyszło i już nie gnębiło, trzeba wspomóc retinoid złuszczaniem. Moim zdaniem Clindacne miał tylko wspomagać Locacid i to własnie Locacid wypycha te zasiedziałe głęboko zaskórniki i grudy na wierzch.
      Można tez brać retinoid i wyciszyć/osłabić wysyp tymczasowo antybiotykiem wewnętrznie np przez 2-3 tygodnie, np Unidox jest ok.
      Powiem Ci, że dla mnie to momentami była katastrofa, bo wyglądało to jak pogorszenie stanu cery, i płakałam przez to strasznie. Dopiero teraz widzę efekty, a jest to rozpoczęty 5 miesiąc leczenia i w sumie tylko małe krostki wychodzą i zostały mi blizny - notabene dzięki złuszczaniu coraz mniej widoczne. W gruncie rzeczy cieszę się, ze udało mi się wytrwać w tym wysypie, bo buzia się oczyściła. :-)

      Paulina

      Usuń
  65. Ziemolino wiem że masz dużo pracy ale czy w przyszłości mogłabyś rozważyć stworzenie posta zawierającego nazwiska dermatologòw i konsultantek,których możesz polecić? Pytania ich dotyczące dość często się powtarzają a w internecie naprawdę ciężko o wiarygodne opinie...sama łudzę się, że w końcu w woj. opolskim znajdę dermatologa z prawdziwego zdarzenia.

    Patryku a może Ty po sąsiedzku możesz kogoś polecić? Napaliłam się ostatnio na dr. Wąsik, ale opinie na jej temat są podzielone, a nie chcę po raz kolejny płacić za 10 minutowy "wywiad" podczas którego lekarz w żadnym stopniu nie angażuje się w dialog. Jestem sfrustrowana, bo ostatnio Pani pożal się Boże "dermatolog" w trakcie wizyty stwierdziła że nie wie co mi dolega i zagłębiając dłoń w szufladzie wyciągnęła plik ulotek po czym zaczęła na głos odczytywać opis zastosowania kremów poszczególnych producentòw. "O może ten Pani podpasuje i jeszcze zapiszę na mały wypadek Cutivate". Czy w Opolu znajdę kompetentnego specjalistę?

    OdpowiedzUsuń
  66. Czy mogłabyś polecić jakieś serum zwężające pory dla cery tłustej dla 20-latki?

    OdpowiedzUsuń
  67. Witam, mam 16 lat i zmagam się z trądzikiem młodzieńczym (grudki, zaskórniki) w każdym razie nie był on tak bardzo nasilony abym musiała się bardzo martwić chociaż rok temu leczyłam się tetracykliną i teraz napewno bym się tego nie podjęła bo uważam że to nie było potrzebne, do tego na twarz miałam epiduo i metronidazol. No cóż pani dermatolog uważam że była dość dobra ale wie pani jak jest jeśl trzeba latać prywatnie co miesiąc czy jakiś czas do lekarza prywatnego. Zacznę od tego że gdy pierszy raz zawitałam w jej gabinecie miałąm całą twarz w syfkach jednakże nie były to wtedy grudki ani nic tego typu co zostawiałoby blizny tylko zwykły trądzik który smarowałam benzacne i jakimiś tam maściami co miałam pod ręką. No i tak używałam sobie epiduo (kilkakrotnie większą ilość niż powinnam chociaż teraz na szczęście się nauczyłam jak używać kosmetyków tak żeby nie przedobrzyć przynajmniej tak mi się wydaje). Po jakimś czasie pani zaproponowała mi zabiegi kwasem pirogronowym były chyba 3 albo 4 i jeden z nich był wykonany kwasem salicylowym, z resztą już nie pamiętam dokładnie. Nie wiem dlaczego ale nigdy nie byłam zwolenniczką nawilżania twarzy i tego nie robiłam co teraz z perspektywy czasu było ogromnym błędem, którego już nie mam zamiaru popełnić. Ostatnio nawilżając skórę zauważyłam i nie tylko ja że była ona promienna wypoczęta, naprawdę wyglądała super pomimo niedoskonałości:) I właśnie tu zazczyna się mój problem że jestem z natury taka że każdy malutki szczegół mi przeszkadza. Już długo zostawiłam pielęgnacje samej sobie i było lepiej niż kiedykolwiek, jest jedno ale zachęciłam się na atrederm czytając bloga Italiany i Pani. Uważam że w okresie dojrzewania pryszcze i tak sie bedą pojawiać ale wiadomo chciałam się pozbyc przebarwień i mini dziureczek po pryszczach bo same w sobie pryszcze jak jest icht to mi nie przeszkadza, chodzi mi o to aby struktura skóry była wyrównana. Więc poszłam sobie pewnego dnia (chyba około 4 tyg. temu) do apteki i zakupiłam buteleczke atrederm 0,05 bo stwierdziłam że jak używałam retinoidu epiduo to moge i tego. Na początek nałozyłam i nic, na dzień i w dni bez atre na noc nawilżałam moim ulubionym kremem i olejkiem, co 2 noce nakładałam atre i zaczęłam się łuszczyć ale tak zdrowo. Zakupiłam krem z filtrem chociaż go nie znosze z pharmacerisa 30 wiem że mało ale tylko taki był w aptece. No i stało się to czego szczerze bym się po mojej twarzy nie spodziewała czyli wysyp o którym wspominanała Pani i nie tylko w artykułach dotyczących retinoidów. Widocznie moje kremy były za mało nawilżające przy takiej kuracji więc pobiegłam do apteki i kupiłam hydraphase richie i do tego nakladam maselko shea na twarz co też pomaga w nawilżeniu jednak uważam że za późno rozpoczęłam nawilżanie bo możliwe że to z przesuszenia. Nie mam pojęcia czy świruje czy też nie ale zauważyłam że z każdego zaskórnika zamknietego (na policzku czy brodzie bo tam je w wiekszości mam) wykluwa się stan zapalny niby troszke znikają ale mama mnie aż prosi żebym tego nie uzywała, nawet chłopak porównywał zdjęcia i mówi żebym to odstawiła ale ja jestem zdeterminowana i nie poddaje się dlatego pisze do Pani. Mój stan twarzy porównuje tak jak z posta Italiany o retinoidach 4 miesiące po stosowaniu tak wyglądała mniej więcej moja cera a teraz wygląda jak jej środkowa jak nie początkowa walka...więc nie mam pojęcia czy wysyp jest aż tak intensywny czy mam zmniejszyć częstotliwosć stosowania leku. Ostatnio przez niecałe 2 tyg. stosowałam go prawie codziennie raz nałożyłam na niego nawilżacz ale to wszystko wynika z mojej niecierpliwości...teraz na prośbe mamy tylko nawilżam ale nie mam pojęcia czemu mam aż taki wysyp nawet na jednym policzku jakby bąbla teraz nawet na większości twarzy?:( bardzo proszę o Pani opinie jeśli będzie konieczne podeśle zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałaś kiedyś o przecinkach i akapitach?
      Tego tekstu nie da się przeczytać.

      Usuń
    2. Ja tylko proszę o pomoc a nie o sprawdzanie poprawności tekstu. Poprawiłabym ale chyba nie da się edytować, jeśli będzie potrzeba to postaram się napisać to lepiej.

      Usuń
    3. Nie pisałam o poprawności tekstu, tylko o tym, że jest zupełnie nieczytelny.
      Jeśli prosisz o pomoc, to wypadałoby odnieść się z szacunkiem do czytelników i zadbać o to, aby w sposób przejrzysty opisać swój problem, a nie serwować im taki słowotok.
      Popraw tekst i wklej go ponownie.

      Usuń
    4. To nie jest kwestia sprawdzani poprawności tekstu, ale raczej szacunku dla osoby, od której chcesz uzyskac pomoc. Jeśli ja zwracam się do kogoś to sprawdzam tekst kilka razy, staram sie tez mu ułatwiac pisząc jasno i z przerwami, Dlatego proszę o zrobienie przerw i opisanie problemu w skrócie, najlepiej w punktach.

      Usuń
  68. Oj pamiętam swojego pierwszego i nie tylko maila do ciebie, aż mi się głupio zrobilo ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Daj znać jak sprawuje się tonik i krem na twojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  70. Dobrze rozumiem i przepraszam za utrudnienia może to wynika z tego że jestem troszkę chaotyczna.
    Więc postaram się w skrócie. Używałam atredermu 4 tygodnie. Pierwszy tydzień przyjęłam plan co 2 dni na noc atrederm pomiędzy nawilżanie. Tyle że posiadałam za mało nawilżający krem i może to było przyczyną wysypu, który się rozpoczął. Kolejne 2 tyg. używałam Atredermu co noc lub co 2. I teraz jestem w takim momencie że musiałam się zwrócić do kogoś o pomoc i postanowiłam że poradzę się Pani.
    Stan mojej cery przed kuracją atredermem porównałabym do posta Italiany o retinoidach. Zaczynałam z cerą taką jaką miała po kuracji retinoidami a teraz jestem z taką jaką miała przed:( Dodam jeszcze że stany zapalne (ropne bąble) robią się z zaskórników zamkiniętych jakiem miałam na twarzy. Bardzo proszę o pomoc co mogło być tego przyczyną i czy jest kosmetyk lub jakiś sposób, którym uratuje twarz w warunkach domowych. Jeśli będzie potrzeba podeślę zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  71. Czemu w zluszczaniu nie ma redermic r?

    OdpowiedzUsuń
  72. Ziemolino czy dostępne istnieją próbki Triacneal Avene? Atka

    OdpowiedzUsuń
  73. Ziemolino, proszę, doradź. Zamierzam od przyszłego tygodnia zacząć pierwsza kuracje retinoidowa. Mam cerę mieszaną i naczynkowa (zrobilam test na Twoim blogu) i nie wiem co bedzie lepsze, atre 0,025 czy locacid 0,5? Jesteś taką skarbnicą wiedzy, nie wiem kogo mogłabym spytać jeszcze:(
    Andzia

    OdpowiedzUsuń
  74. Dzień dobry, chciałabym zapytać o produkty do opisywanej przez Panią pielęgnacji ale bardziej na studencką kieszeń :( Niestety ponad 30 zł za jeden krem nie jestem w stanie zapłacić... I stąd moje pytaniem mogłaby Pani polecić coś tańszego? Ewentualnie czy te dwa kremy jako nawilżacz i złuszczacz się sprawdzą?

    Ziaja Med, Kuracja Dermatologiczna AZS, Krem kojący nawilżający
    SKŁAD: Aqua (Water), Canola Oil, Caprylic/Capric Triglyceryde, Urea, Polyglyceryl-3 Methyglucose Distearate, Cetyl Ricinoleate, Hydrogenated Polydecene, Glycerin, Dimethicone, Ceramide 3, Ceramide 6 II, Ceramide 1, Phytosphingosine, Cholesterol, Sodium Lauroyl, Lactylate, Carbomer, Xanthan Gum, Maltooilgosyl Glucoside, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Glyceryl Caprylate, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Chlorphenesin, Sodium Hydroxide.

    Ziaja Med, Kuracja Antybakteryjna, Krem redukujący trądzik
    SKŁAD: qua (Water), Octyldodecanol, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Butylene Glycol, Enantia Chlorantha (Bark) Extract, Oleanolic Acid, Cetearyl Alcohol, PEG-20 Stearate, Propylene Glycol, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, lsohexadecane, Polysorbate 80, Saccharamyces/Zinc Ferment, Glyceryl Stearate Citrate, Sodium Polyacrylate, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract Vaccinium Myrtillus Extract, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Lactic Acid, Citric Acid, Glycolic Acid, Malic Acid, Tartaric Acid, Allantoin, Panthenol, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Diazolidinyl Urea, CI 42090 (FD&C Blue No.1).

    Bardzo proszę o odpowiedź ewentualnie inną radę :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Witaj Ziemolino,
    Na noc używam Eucerin aktywny krem na noc, na dzień Hydreane legere La Roche- Posay od tygodnia stosuję zauważyłam na skórze po nałożeniu podkładu dużo małych skórek jakby po źle zrobionym peelingu. Całkowicie zmieniłam pielęgnację na to co polecasz zaczynam przygodę z dermo. Mam pytanie czy mogę te skórki usunąć peelingiem ziarnistym czy nadal niezmiennie pielęgnować jak przez ostatni tydzień i uzbroić się w cierpliwość:) Uwielbiam Twojego bloga i porady. Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  76. I znów l;)
    Paulino, pisałaś, że dopiero po 5 miesiącach w zasadzie zauważyłaś efekty. Ja stosuję retinoidy już od końca lipca (najpierw był Differin, od połowy września już Locacid). Jakiś specjalnych wysypów nie miałam (przynajmniej takich, o jakich naczytałam się na blogach, forum, etc.), o tyle co dzień muszę myśleć o tym, czy coś akurat mi nie wylezie, jest to strasznie męczące.
    Przestałam się malować jakiś czas przed stosowaniem retinoidów, więc tym bardziej nie jest łatwo patrzeć w lustro- przesuszona twarz z minami. Mój nos i broda wydają się nieoczyszczalne, ale i tak najbardziej martwią mnie policzki- z jednej strony co i rusz coś tam wyłazi, z drugiej- mają dosyć maltretowania silnymi lekami.
    Generalnie mam problemową skórę- tu zapalenie mieszków włosowych, jakieś epizody z aktywnym atopowym zapaleniem skóry (nie na twarzy).
    Jestem alergiczką, moja skóra jest nadwrażliwa, ale naprawdę skakałabym z radości, gdyby jej problemem był tylko przesusz;) Trudno mi określić, co akurat spowodowało pogorszenie stanu cery (ostatnio- wysyp kaszki na czole, które zawsze jest w najlepszym stanie- najprawdopodobniej związany z reakcją uczuleniową na masło orzechowe/ kawę zbożową)Czy naprawdę muszę doświadczać tylu rzeczy na raz?
    Co do hormonów: martwią mnie przede wszystkim gule na brodzie i te, które pojawiają się już niezależnie od cyklu- w okolicach żuchwy, dolnej partii policzków. Wyglądają jak ugryzienie komara i znacznie gorzej się goją. Sądzę, że to już nie jest zadanie dla retinoidów.
    Może jakaś rada, co takiego powiedzieć lekarzowi rodzinnemu, żeby wyżebrać skierowanie do endokrynologa?;)
    A, może napiszę tu swój bardzo krótki schemat obecnej pielęgnacji:
    - Locacid kilka razy w tyg. cała twarz (przyznaję się, że maltretuję nim pojedyncze zmiany dodatkowo, czasem nawet, gdy mam noc "bez Locacidu")
    - na dzień filtr Uriage hipoalergiczny
    - do mycia używałam przez dłuższy czas pianki/żelu Facelle; obecnie przerzuciłam się na płatki owsiane (skóra reaguje mniej agresywnie niż po wymienionych wcześniej specyfikach
    - do nawilżania mam Tolederm Riche, ale w zasadzie dopiero podczas ostatnich mrozów zaczęłam go nakładać na filtr. Przyznaję, że nie wiem już czym nawilżać, kiedy nawilżać. Hm.
    - używam też jako czegoś przed/po myciu wody termalnej Uriage, hydrolatu albo micela biedronkowego
    I to tyle, ubogo.
    Pozdrawiam;)
    l.

    OdpowiedzUsuń
  77. Dobrze, że skorzystałam ostatnio z kuponu na 'stary' effaclar duo za 29zł, bo obecnie cena nowej wersji w SP powala a i tak teoretycznie jest w promocji:/

    OdpowiedzUsuń
  78. A ile kosztuje nowa wersja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gazetce była za 79zł, a bez promocji 95zł.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...