poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Effaclar (K+) nowość w walce z zaskórnikami i konkurs :)

Zauważyliście już, że w aptekach pojawił się nowy Effaclar K(+) i pytacie mnie o niego coraz częściej. Dziś spieszę z informacjami na temat nowości La Roche-Posay, mam też dla Was konkurs:)

Pokochaliśmy Effaclar K, czy podobnie będzie z Effaclarem K(+)?
Pamiętacie ubiegłoroczną renowację Effaclaru Duo? Preparat został udoskonalony poprzez dodanie składnika przeciw przebarwieniom. W przypadku nowego Effaclaru K(+) będzie to coś zupełnie nowego i rewolucyjnego! Zupełnie nowe spojrzenie na pielęgnację skóry. Czy nie możecie się już doczekać? :)

Na wstępie przypomnę, że poprzednia wersja bazowała na LHA i retinolu linolate- pochodnej retinolu. Krem odnawiał i wygładzał powierzchnię skóry. 

Nowy Effaclar K(+) nie zawiera już retinolu linolate.  Czy to dobra decyzja? Jakie niespodzianki przygotował dla nas producent? Po zanalizowaniu składników, można wyraźnie dostrzec trzy podstawowe kierunki działania nowego preparatu. Są to odnowienie, matowienie i antyoksydacja.

Odnowienie: LHA i kwas salicylowy

Oba kwasy wspaniale się uzupełniają w złuszczaniu i oczyszczaniu skóry. Kwas salicylowy oczyszcza pory, a LHA selektywnie złuszcza i pięknie odnawia powierzchnię skóry, bez podrażnienia. Już po pierwszym użyciu można zaobserwować wyraźny efekt wygładzenia.

Matowienie: airlicium

Łojotok jest drugim, zaraz po zaskórnikach, problemem tłustej i mieszanej skóry. Effaclar K(+) został wzbogacony o substancję zmniejszającą błyszczenie- airlicium, cząsteczkę stosowana wcześniej przez NASA, o świeżej, lekkiej konsystencji. Airlicium składa się w 99% z powietrza i w 1% z krzemionki. Wchłania ona 150 razy więcej sebum, niż sama waży, dzięki czemu skóra pozostaje matowa nawet do 8 godzin.

 Moja skóra po kuracji tretinoiną nie przetłuszcza się już tak, jak wcześniej, jednak w te upały wciąż się świeci. Testuję Effacark K(+) od kilku dni i wczoraj postawiłam przed nim naprawdę trudne zadanie. Nałożyłam go na twarz rano, potem zastosowałam jeszcze filtr UV (Anthelios fluid ultralekki) i wybrałam się na rower. Trzy godziny i 40 kilometrów później, przy temperaturze przeszło 30 stopni, moja twarz, choć zaczerwieniona od wysiłku, wciąż była matowa! Pot lał się ze mnie strumieniami, ale twarz pozostawała sucha, jakbym posmarowała ją antyperspirantem. Odświeżyłam się wodą termalną i ruszyłam dalej w trasę. Airlicium naprawdę działa!

Antyoksydacja: Wit. E i karnozyna

Pomysł umieszczenia przeciwutleniaczy w preparacie do skóry tłustej/mieszanej to dla mnie przełomowe i wręcz rewolucyjne rozwiązanie. Ta innowacja oparta jest o odkrycie wpływu oksydacji sebum na trądzik.

Skóra tłusta bombardowana wolnymi rodnikami, ulega nieustannemu procesowi utleniania. Czynniki zewnętrzne takie jak dieta, stres, zanieczyszczenia, promieniowanie UV powodują oksydację sebum, a w szczególności skwalenu. Proces ten wywołuje hiperkeratynizację (nadmierne rogowacenie) i nadprodukcję sebum, w wyniku czego powstaje zaskórnik. Powierzchnia skóry staje się nierówna i zanieczyszczona, a zanieczyszczania te znów podlegają utlenianiu - koło się zamyka. 

Wykorzystanie przeciwutleniaczy to nowe, innowacyjne podejście do pielęgnacji skóry tłustej i cieszę się, że to właśnie moja ukochana firma La Roche-Posay je zapoczątkowała. Dotychczas skóra tłusta uznawana była za mało wrażliwą, prawda jest taka, że jest ona często równie nadreaktywna, jak skóra naczynkowa.

Effaclar K(+) to zaawansowana technologicznie odpowiedź na problemy skóry tłustej/mieszanej/trądzikowej, ale też preparat o wspaniałej lekkiej, świeżej konsystencji i krem, po którego zastosowaniu skóra jest gładka i matowa przez wiele godzin. Effaclar K(+) to idealny krem dzienny i wspaniała baza pod makijaż lub nawet zamiast makijażu.

Nasuwa się zatem pytanie, co zastosować na noc. Zależy to oczywiście od potrzeb skóry i stopnia nasilenia trądziku. Jeśli naszym głównym problemem jest nierówna cera z zaskórnikami, możemy ponownie nałożyć Effaclar K(+), jeśli dokuczają nam liczne zmiany zapalne, lepszy będzie Effaclar Duo(+).

Zapewne ciekawi Was, czym się różnią oba produkty, więc na koniec jeszcze króciutko to objaśnię. Zarówno Effaclar Duo(+), jak i K(+) są polecane przy łagodnych i średniozaawansowanych postaciach trądziku; mogą być łączone z lekami. Bazą obu preparatów jest LHA i kwas salicylowy, które zapewniają efekt mikroeksfoliacji i odblokowania porów.

Effalar K(+) to krem skoncentrowany na zwalczaniu zaskórników i odnowie powierzchni tłustej/mieszanej cery. Wspaniale matuje i zapobiega procesowi powstawania zaskórników. Działa dzień po dniu, zmieniając wygląd cery. Ma również właściwości przeciwstarzeniowe.

Specjalnością Effaclaru Duo(+) są zmiany zapalne i przebarwienia potrądzikowe. Więcej pisałam o nim tutaj klik.

I jak Wam się podoba nowy Effaclar K(+)? Ja naprawdę uważam, że to przełom w pielęgnacji tłustej skóry i początek nowej ery w walce z zaskórnikami. Nie mogę się już doczekać, kiedy zaczniecie go używać i będę mogła poznać Wasze opinie.

Dzisiejszy artykuł powstał przy współpracy z La Roche-Posay i w związku z tym, mam dla Was konkurs. Każdy, kto napisze pod tym postem, za co kocha Effaclar i który z kremów chciałby otrzymać, weźmie udział w losowaniu Effaclaru dostosowanego do jego cery. Mam dla Was trzy Effaclary Duo(+) i trzy Effaclary K(+).Wyjątkowo odblokuję możliwość komentowania anonimowego, aby każdy z Was miał szansę wzięcia udziału w konkursie.

Zapraszam też na stronę La Roche-Posay powiedznietradzikowi.pl, gdzie możecie zdiagnozowac swoją cerę, a po wypełnieniu formularza, wygrać Effaclar dostosowany do potrzeb Waszej skóry.


Powodzenia!

242 komentarze:

  1. Pomimo, że jeszcze nie miałam przyjemności stosowania żadnego z Effeclarów, już jestem zakochana... a za co? Za obietnicę pięknej skóry, która ma szansę się sprawdzić dzięki fantastycznemu doborowi składników :) Ze względu na fakt, iż zbliżam się do trzydziestki, a moja twarz wciąż jest "nastoletnia" (w tym gorszym znaczeniu) wolałabym chyba wypróbować Effeclar K(+).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie obydwa produkty (tak, przetestowałam oba) są świetną "bombą działaniową" - niby delikatne, bo to przecież kremy, ale spełniają swoje zadanie w 200%. Raz, że niesamowicie dobrze działają na zanieczyszczoną cerę - wymiatają zaskórniki, wygładzają nierówności, po użyciu na noc buzia budzi się wypoczęta i niesamowicie zadowolona. Przy stosowaniu pod makijaż nic się nie roluje, podkład gładko rozprowadza się na nich. A to dzisiaj jednak wysoki poziom, żeby krem działał antytrądzikowo (i to skutecznie!) i jednocześnie nadawał się pod makijaż, bo z reguły jedno wyklucza drugie. Dla mnie każdy z nich jest osobistym hiciorem, chociaż przetestowałam więcej tubek Effaclaru Duo (+). Oba działają tak samo dobrze, mimo różnic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja kocham Effaclar Duo ( +) za uśmiech mojego niegdyś pryszczatego nastoletniego syna - młodziana w wieku trudnym - ale na szczęście już coraz mniej "bezpryszczowym". Misia

    OdpowiedzUsuń
  4. Effaclar kocham za to, że pomógł mi pozbyć się aktywnych zmian zapalnych i znacząco poprawił stan mojej cery, w duecie żel + Effaclar Duo. Dzięki dobrze dobranej, zrównoważonej pielęgnacji moja twarz wygląda dużo lepiej. Niedoskonałości pojawiają się, ale znacznie rzadziej. Pozostał jednak problem zaskórników (i przetłuszczania), dlatego chętnie bym przetestowała Effaclar K(+) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ziemolinko, jak dobrze, że wracasz choć od czasu do czasu :)
    Ja oczywiście bardzo chętnie przygarnęłabym takiego Effaclara :D Najchętniej to K+, bo czytam o nim, że to cud na cudami. Wierzę, bo Effaclar Dou + też okazał się takim cudem. Kocham go za to, że błyskawicznie rozprawia się z wypryskami na mojej twarzy. Mam trądzik dorosłych, typowo zaskórnikowy. Kiedyś stosowałam Effaclar na całą twarz i było ok, pomagał. Za to od jakiegoś czasu, wespół z innymi kosmetykami, udało mi się opanować najgorsze stany i tyko czasem coś pojedynczego wyskakuje. Wtedy stosuję Duo + "prawie" punktowo i działa rewelacyjnie! Rośnięcie krostki zastaje zahamowane, po dwóch dniach jej nie ma. Dla mnie ma to jeszcze jedną, olbrzymią zaletę. Widząc, że jest coś, co faktycznie wyhamowuje rozwój pryszcza, nauczyłam się ich nie rozdrapywać. A robiłam to całe życie. Teraz umiem się powstrzymać, bo wiem, że Effaclar zadziała i po 2 dniach będzie spokój. Na początku rączki świerzbiły, ale z czasem idzie mi to coraz lepiej ;) I naprawdę uważam, że pomógł mi w tym Duo+.
    A teraz bardzo chętnie wypróbuję K+. Bardzo, bardzo chętnie :)
    Pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. i tak nie wygram, ale muszę to napisać wszystkim niedowiarkom, którzy boją się użyć effaclar duo+

    od kilkunastu lat walczę ze średnim trądzikiem, który przekształcił się z młodzieńczego na trądzik wieku dorosłego. od kiedy na Twoim blogu przeczytałam o effaclar duo (tylko ja tęsknię za starą wersją, która bardziej matowała skórę?), od razu po niego pobiegłam do apteki. od tego czasu się z nim nie rozstaję. w międzyczasie bezboleśnie przeszłam na duo (+). za co go kocham? od kilkunastu lat moja skóra nie wyglądała tak dobrze jak teraz. od ponad roku cieszę się piękną skórą, niespodzianki wyskakują coraz rzadziej, a jeśli już się pojawią, duo(+) sobie od razu z nimi radzi.

    k też lubię. tutaj nie ma natychmiastowego efektu, trzeba go trochę poużywać, żeby go zauważyć. dość dobrze radzi sobie z zaskórnikami. k(+) na pewno kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Effaclar Duo dzielnie towarzyszy mi już o 2 lat, świetnie radzi sobie z niewielkimi niedoskonałościami, które pojawiają się u mnie raz na jakiś czas :-) Jednak to nie te drobne niedoskonałości spędzają mi sen z powiek a wiecznie świecąca strefa T, dlatego sądzę, że z Effaclarem K (+) polubię się jeszcze bardziej niż z jego bratem Effaclarem Duo (+) :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Effaclary kocham za ich uniwersalność - z powodzeniem korzystam z nich ja oraz mój narzeczony. Każde z nas ma swoje duo i K na półce, więc nie mam problemu, gdy okaże się, że nie zabrałam ulubionego kremu na wakacje - śmiało podkradam je wtedy z kosmetyczki ukochanego :)
    Poza tym oba kremy są niezwykle skuteczne - jestem z nich tak zadowolona, że polecam je wszystkim, kto napomknie o problemach z cerą. Miłością do effaclarów zaraziłam rodzinę (w tym bardzo sceptyczną siostrę), koleżanki i kolegów (!), a oni ten entuzjazm podali dalej.

    No a miłość ta narodziła się tu na blogu, bo jestem tu od pierwszych postów i z każdym kolejnym wpisem dopracowuję pielęgnację skóry wg Twoich wskazówek :)
    True story! Jestem gładka jak niemowle :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachęciłas mnie tym postem. Mam skóre wyjatkowo tłusta a poza tym idealną. Swiece sie juz po godzinie od nałozenia kremu i makijazu. Po wypróbowaniu całej masy preparatow matujacych (roznych firm ,głównie aptecznych,eko i niszowych z Atredermem ,Cosmelanem w międzylocie) poddałam sie i zaakceptowalam fakt lojotoku. Jednak dzis tym artykułem obudziłas we mnie nadzieję na lekki mat. Dziękuje i czekam na wyniki konkursu albo...biegne do apteki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam oba Effaclary. Są to jedyne produkty, które potrafią utrzymać moją problematyczną cerę w ryzach. Na pierwszy rzut oka, wydawać by się mogło, że nie mam problemów z cerą, jednak po chwili ukazują się niedoskonałości. Zmorą dla mnie są wiecznie zatkane pory, zaskórniki otwarte, grudki w strefie T. Wcześniej miałam nieskaziletną cerę, pewnego razu, dwa lata temu zaczeły występować u mnie straszne, bolące podskórne gule.
    Od razu pojechałam do kuzynki, która od lat ma straszne problemy z cerą. Była w szoku, że coś takiego nagle mi się przydarzyło Umyłam twarz i dostałam od niej trochę Effaclaru Duo, już na drugi dzień po zastosowaniu gule znacznie się zmniejszyły. Pojechałam do apteki i wtedy po raz pierwszy zakupiłam Effaclar Duo. Od tego pory nie może zabraknąc go w mojej kosmetyczce, później Effaclaru Duo +. Stosuję go codziennie.
    Kocham go za szybkie działanie, po prostu za efekty, które widać gołym okiem. Nie muszę przyglądać się sobie, szukać wyśnionych, wymarzonych efektów, bo są one po prostu szybko widoczne. Jest to preparat walczący w efektowny sposób z drobnymi niedoskonałościami i za to go najbardziej cenię. Za niezawodność.

    Effaclar K, także zawsze trzymam przy sobie. Uwielbiam go za to, że pomaga mi odetkać zapchane pory na czole no i bardzo cieszy mnie obecna w nim pochodna retinolu.
    Effaclar K wspomaga moją walkę z niedoskonałościami w okresie letnim, w okresie zimowym i jesiennym traktuję skórę mocniejszym kalibrem :). Ale nie wiem co zrobiłabym bez niego w upalne lato i słoneczną wiosnę.

    Bardzo chciałabym móc przetestować nowy Effaclar K +. Oczarował mnie pomysł umieszczenia przeciwutleniaczy, na codzień stosuję filtry.

    OdpowiedzUsuń
  11. Za co kocham effaclar? Przyznam ze nasz zwiazek z poczatku był trudny. Na poczatku spotkanie z Effaclarem Duo. No cóż, nie przypadł mi do gustu, bo zero dzialania. A moze spodziewalam sie za duzych cudow. Cierpliwosc jest najwazniejsza prawda? Cale szczescie u mnie dała pozytywne skutki. Po dosc dlugich podchodach postanowilam dac szanse jego nastepcy. Meska decyzja w stylu piosenki Kasi Klich "znow sie zepsules i wiem co zrobie- zamienie Cie na lepszy model :)" Tak oto effaclar Duo + trafil w me rece. Dzialanie lepsze, choc tez trzeba bylo byc cierpliwym. Okres "docierania sie" naszego zwiazku byl szczegolnie widoczny na czole. Bylo warto, bo mimo ze jeszcze nie jest idealnie buzia gładsza. Ale zaskorniki jeszcze na nosie i policzkach wymagaja wytepienia. Dlatego marzy mi sie nowy effaclar K +. Moze ten plusik pomoze postawic minusik przy moich niedoskonalosciach? Licze na to! email koszczy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Effaclar Duo za to, że dał mi możliwość uśmiechnięcia się od dawien dawna do swojego prawie 30-letniego odbicia w lustrze. Dzięki niemu również nie czuję wstydu kiedy wychodzę "do ludzi" bez makijażu i nie muszę przemykać szybko od ulicy do ulicy w okularach. Chętnie wypróbowałabym Effaclar K. Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Effaclar K jest dla mnie synonimem jakości, delikatności i skuteczności.
    Uwielbiam go za pomoc w okiełznaniu mojej wrażliwej, a zarazem trądzikowej skóry.
    Spotykaliśmy się ze sobą zawsze jesienią, jednak w tym roku chciałabym go zdradzić z jego następcą Effaclarem K(+).
    Pozdrawiam ciepło,
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja pokocholam effaclar duo + za to ze pozbyl sie moich przebarwien po wypryskach, ktore meczyly mnie w trakcie ciazy. Chcialabym teraz rozprawic sie z "upartymi" zaskornikami, a sadze ze nowy effaclar k + mnie w tym pomoze :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej :) bardzo chciałabym abyś udzieliła mi dermokonsultacji przez skype :) jeśli byłaby taka możliwość byłoby super bo czytam Cię od dawna i cenię sobie każdy Twój post niestety mieszkam daleko od poznania. Napisałam do Ciebie na meila :) pozdrawiam
    Marta.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ubóstwiam Effaclar K za to, że wreszcie poczułam się dobrze ze sobą, mogę czasem zapomnieć o makijażu i nie martwić się o to, kto mnie zobaczy. Co więcej wiem, że ten krem jest na tyle skutecznym cudotwórcą, że mogę polecać go znajomym z podobnymi problemami. La Roche jest mistrzem świata w ratowaniu cery i psychiki :)
    Pozdrawiam i do zobaczenia na konsultacjach w Poznaniu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Effaclar K jest dla mnie odkryciem! Przez lata moja twarz byla katowana "bielendami, lorealami..." itp. Dzis od kiedy go stosuje, moja buzka wyglada o niebo lepiej i do tego ten mat! I to wszystko dzieki Tobie! Dziekuje Wam:* chetnie przetestuje nowa wersje, szczegolnie, ze dzis mam urodziny! To bedzie swietny prezent;) Asia J.

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam Effaclar Duo teraz + już od 3 lat, zawsze do niego wracam i muszę go mieć w kosmetyczce. Jest to dla mnie ratunek w przypadku, kiedy pojawiają mi sie na twarzy nowe "niespodzianki". Walczę z trądzikiem już od wielu lat. Uważam że jest to jeden z najlepszych dermokosmetyków. U mnie sprawdza się jako baza pod makijaż i pomaga w szybszym gojeniu sie wyprysków, łagodzi miejsca zapalne. Kiedy czuję, że coś mi sie pojawi nowego na twarzy to od razu go stosuję. Uwielbiam go !

    Jako, że nigdy nie miałam przyjemności testowania Effaclat K+ to bardzo chciałabym go wygrać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli Effaclar Duo (+) mi pomógł na moje stany zapalne liczę na to że to że ta nowa odsłona Effaclaru K (+) pomoże mi z moim świeceniem się skóry i zmniejszy ilość moich zaskórników. Będę go kochać jeszcze bardziej niż Duo (+). Może dzięki niemu mój makijaż będzie dużej gościł na mojej buzi. Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham Effaclar K za całokształt :) Chętnie wypróbuję wersję z plusem :)
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  21. SSSttrrasznie mnie zaciekawiłaś tym Effaclarem. Moja cera jest mega tłusta, nawet na policzkach. 15 min. po porannej pielęgnacji, już wymaga matowienia. Bardzo chętnie wypróbowałabym ten preparat. W tej chwili używam Duo+, i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Pomógł mi doprowadzić skórę do ładu, po przeogromnym wysypie miesiąc temu. Pisałam Ci o tym Ziemolino, dziękuję za wszelkie rady. Właśnie w ostatnim komentarzu polecałaś mi ten nowy Effaclar, cieszę się, że napisałaś o nim więcej. Twoje artykuły są bezcenne.
    Chętnie wezmę udział w konkursie, z każdego Effaclaru będę przeogromnie zadowolona.
    A powiedz Ziemolino, usunięcie retinolu ze składu, wg Ciebie ma znaczenie? Ogółem retinol jest bardzo niestabilny w kosmetykach, a poza tym, bardzo istotne jest też stężenie. Może tak naprawdę, nie działał on w zadowalający sposób, i usunięcie ze składu, nie zrobi dużej różnicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, przede wszystkim ciesze się, że Eff Duo (+) Ci słuzy:)
      Retinol jest najsilniejsza substancja w leczeniu tradzika, ale też substancja najbardziej drazniacą. Ponieważ skóra z acne tarda wymaga nieustannej regulacji, ma to duże znaczenie. Producenci szukają alternatywy dla retinolu, zwiazków, który byłyby równie skuteczne, ale nie podrazniały i tak juz mocno uwrażliwionej skóry trądzikowej. W zwiazku z najnowszymi badaniami na temat stanu zapalnego i utleniania sie sebum, okazuje się, że tekimi substancjami są własnie przeciwutleniacze:)

      Usuń
  22. Wstyd się przyznać, ale ja jeszcze nigdy nie używałam żadnego z produktów effaclar. Chyba z lęku przed jeszcze większym pogorszeniem stanu cery. Teraz czytam Wasze komentarze i mam wrażenie, że mój strach był nieco na wyrost. Chętnie spróbowałabym Effaclaru Duo+, gdyż ostatnio mam coraz więcej zaskórników, zmian zapalnych, a przede wszystkim ciężko gojących się przebarwień. Jeśli pomoże mi choć trochę uporać się z moją skórą, będę go kochała dożywotnio :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham Effaclar za to, że po prostu działa :) Używam Effaclar Duo(+) i wychodząc z domu bez makijażu nie mam się czego wstydzić a wręcz przeciwnie chwalę się moją gładką buzią :) Lubię go też za lekką konsystencję, zapach. Za to chętnie teraz wypróbowałabym Effaclar K(+), bo niestety wciąż się świecę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dopiero po poznaniu Twojego bloga zaczęłam stosować produkty La Roche Posay. W końcu coś zaczęło na mnie działać, choć jeszcze mam takich efektów jak bym chciała. Obecnie moim faworytem jest żel do oczyszczania EFFECLAR. Koniecznie chciałabym wypróbować tą nowość Effaclar (K+)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dotychczas miałam okazję stosować jedynie Effaclar K i kocham, go przede wszystkim, za to iż radzi sobie z moją tłustą cerą, a nie jest to łatwe, ponieważ cały dzień spędzam w klimatyzowanym pomieszczeniu, a po wyjściu na te upały moja skóra przed stosowaniem effaclaru już po kilku minutach była pokryta tłustą mazią :( teraz z uśmiechem na ustach i spokojem mogę wracać do domu, czy wyskoczyć z koleżanką na kawę :)

    Pozdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń
  26. Effaclar Duo (+) to boski wynalazek. Pomógł mi nie tylko z fizycznymi defektami mojej cery ale i w zaakceptowaniu jej, a akceptacja siebie to klucz do sukcesu.
    Ciepło myślę o nowym Effaclarze k (+):)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie sprawdził się K. Rewelacyjnie trzyma moją cerę w ryzach, nie pozwala za bardzo szaleć moim nieprzyjaciołom ☺ używam latem. Zimą Redermic R. Z chęcią wyprubuję +��

    OdpowiedzUsuń
  28. Kilka miesięcy temu trafiłam przypadkowo na Twój blog i przeczytałam prawie od deski do deski. Ustaliłam, że mam cerę mieszaną w kierunku tłustej choć zawsze wydawało mi się, że w kierunku suchej, a co się z tym wiązało dokonywałam błędnych zakupów kosmetycznych. Wyrzuciłam wszystkie stare kosmetyki, pojechałam do apteki i kupiłam łagodny żel do mycia twarzy, lekki krem nawilżający, oraz krem Effaclar Duo +. Stosuję go w trybie zamiennym przez dwie noce pod rząd, a w trzecią nakładam krem nawilżający. Z początku miałam niezły wysyp, ale pisałaś, że taka reakcja może wystąpić i trzeba to przeczekać i tak też zrobiłam. Moja cera zmieniła się w ciągu kilku tygodni nie do poznania :) Poznikały ropne wypryski głownie z czoła, zaskórniki z nosa i brody uległy zmniejszeniu, o wiele rzadziej mi coś wyskakuje. Cera jeszcze się błyszczy głównie kiedy na zewnątrz jest wysoka temperatura, ale jest tego sebum dużo mniej niż kiedyś. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie swojej pielęgnacji cery bez kremu Effaclar Duo +. Z chęcią wypróbuję nowy Effaclar K + być może dzięki któremu pozbędę się błysku całkowicie. Pozdrawiam , Monika.

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja chciałbym wygrać Effaclar K(+) dla mojej dziewczyny, która ostatnio wysłała mnie po niego do apteki, bo po przychylnej recenzji jakiejś youtuberki koniecznie chciała wypróbować ten krem.
    Kremu nie znalazłem, czuję się winny i bardzo chciałbym wygrać krem, by jej wynagrodzić moje nieogarnięcie. Ja problemów ze skórą nie mam, ale jak widzę jak moją A. stresuje jej trądzik, to cholernie mi smutno i chciałbym jej chociaż tak pomóc.
    Pozdrawiam,
    Maciej

    OdpowiedzUsuń
  30. nowak.agnieszka86@wp.pl31 sierpnia 2015 15:24

    Hej Twojego bloga podczytuję od jakiegoś czasu, podkusiłaś mnie do stosowania Atredermu. Nie mialam okazji stosować Effaclaru K, ani tymbardziej K+ - natomiast stosowalam DUO i właśnie się skończył;) Muszę przyznać że bardzo się zaprzyjaźniliśmy szczególnie teraz w upalne lato gdy nie mogę stosować silniejszych środków. Kocham go za to że potrafi utrzymać w ryzach moją cerę, gdy pojawiają się niedoskonałości on bardzo szybko sobie z nimi radzi. Dodatkowo powstrzymuje przetłuszczanie się skóry bez jej przesuszania! Kocham go za to że mogę się czuć z nim pewnie, i wczoraj gdy się skończył nerwowo przeszukiwałam łazienkowe szafki w poszukiwaniu zamiennika.. Niestety nic się nie nadawało - Effeclar jest jeden jedyny :) Ciekawa jestm działania Effaclaru K czy również by się tak świetnie sprawdzał.

    Pozdrawiam cieplutko Aga

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzięki Tobie Ziemolinko poznałam Effaclar K i Hydraphase Intense Legere, zmieniłam swoją pielęgnacje i co prawda to dopiero pierwszy miesiąc ale już widzę pozytywną zmianę i wiem,że będzie ze mną przez długie lata :) Hydraphase Intense Legere to idealny krem nawilżający o delikatnej konsystencji świetnie nadający się pod makijaż a Effaclar K pomaga mi walczyć z niedoskonałościami i zapobiega powstawaniu nowych nieprzyjaciół. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Po zakończeniu kuracji Axotretem po około 4 miesiącach mój problem z trądzikiem powrócił. Wtedy zaczęłam używać Effaclar K, jak i również Effaclar duo. Niestety ten drugi mi nie służył, aż do czasu pojawienia się ulepszonej wersji tego kosmetyku. Obecnie używam zarówno Effaclaru K(na dzień), jak i Effaclaru duo(+) (na noc). Codzienna pielęgnacja tymi kosmetykami zapewnia mojej cerze zdrowszy wygląd, dzięki czemu moje samopoczucie jest lepsze.
    Innowacja w formule Effaclaru duo okazała się dla mnie bardzo korzystna. Z tego względu chciałabym wypróbować nowy Effaclar K :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam jeszcze żadnego Effaclaru, ale teraz wiem, że muszę wypróbować Effaclar K(+) . Bliżej mi już do trzydziestki, ale ciągle mam problem z zaskórnikami. Próbowałam już wielu specyfików, ale większość jest przeznaczona dla nastolatek. Dlatego kocham Effaclar K(+), bo nie tylko walczy z zaskórnikami, ale też dba o to, żeby ta skóra bez zaskórników nie wyglądała na zmęczoną i ....starszą.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja pokochałam oba Effaclary K i Duo+. Męczył mnie trądzik po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej. Bawiłam się różnymi kosmetykami drogeryjnymi, ale oczywiście bez większych rezultatów. Przez przypadek trafiłam na Twój blog i dałam szansę Effaclarom, Antheliosowi i naprawdę odczułam różnicę. Wyjście bez podkładu i korektora już nie jest wysiłkiem psychicznym. Mogłam też sprzątnąć całą masę eksperymentalnych, bakterio- i portfelobójczych bubli z półek. Wystarczają mi teraz dwie tubki kremu i żel do mycia twarzy. Z chęcią przetestuję K+!

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja kocham Effaclar ale... żel do mycia twarzy:D To mój nr 1 w oczyszczaniu cery- koncertowo zmywa makijaż i za to cenię go najbardziej. Dla leniwców takich jak ja to prawdziwe wybawienie. Poza tym jest delikatny dla skóry, nie wysusza w przeciwieństwie od innych żeli przeznaczonych dla cer tłustych/trądzikowych. Zużyłam już kilka tubek 200ml i kilka 400ml i będę go kupować tak długo jak LRP będzie go produkował. Czyli zawsze- mam nadzieję:P

    OdpowiedzUsuń
  36. Za co kocham ten krem,? Hmm... Za to, że czyni moje życie lepszym i szczęśliwszym, bez trądziku, zaskórników i wiecznie tłustej skóry, to magia zamknięta w białej tubce. No sama powiedz jak go tu nie kochać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. MÓJ JEDYNY!!!

    Effaclarku mój jedyny,
    kocham Cię nie bez przyczyny.

    Kiedy rano patrzę w lustro,
    myślę to nie krem to bóstwo.

    Moje pory oczyszczone,
    są dla Ciebie wprost stworzone.

    Cera moja promienieje,
    dzięki Tobie znów się śmieję.

    Gdyby udało mi się wygrać,to chętnie spróbowałabym Effaclar K(+) ponieważ jeszcze nie miałam okazji go wypróbować. Póki co cały czas stosuję Effaclar Duo(+).

    OdpowiedzUsuń
  38. Kiedy niespełna dwa tygodnie temu poszłam do apteki po Effaclar K przyznam szczerze, że byłam bardzo rozczarowana, że producent zmienił skład....pomyślałam- po co zmieniać coś co jest dobre i co naprawdę uwielbiam. Pani kosmetolog w aptece powiedziała podobnie jak ty Ziemolino, że na pewno nie pożałuję. I naprawdę - nie żałuję!!!! Wręcz przeciwnie...pokochałam Effaclar K+ od pierwszego nałożenia. Wspaniale matuje, jest idealny pod makijaż. Jeszcze nigdy nie miałam tak dobrego kremu na dzień. A Effaclar duo+ używam na noc.
    P.S. Dziękuję ci Ziemolino za twój blog. Dzięki tobie wiem, że pielęgnacja przeciwtrądzikowa jest też przeciwzmarszczkową, a mam 35 lat i od 15 zmagam się z trądzikiem, ale dopiero jak trafiłam tutaj wiem jak pielęgnować swoją cerę za co bardzo ci jeszcze raz dziękuję. Dzięki tobie mój trądzik jest okiełznany, a ja bardziej radosna i pewna siebie.
    Pozdrawiam Beata.

    OdpowiedzUsuń
  39. Za co kocham Effaclar? Nie kocham, nie znam.. Czemu nie znam? bo nie wierzę już, że cokolwiek mojej skórze pomoże. Od ponad 10 lat prónuję (z marnym skutkiem) wyprowadzić moją skórę "na prostą", jedynie antybiotyki nieco działały, ale po zakończeniu kuracji było znów tak samo. Moim problemem są niesodzianki w strefie U (które natychmiat tworzą "piękne" stany zapalne oraz takie grudki - podobno pochodzenie podłoża hormonalnego) plus hektolitry sebum. Świecę się zawsze. Latem, zimą, rano, wieczorem... Jak jest gorąco, to się nie świecę, tylko mam caaaałą "mokrą" twarz, brrrrr. Szkoda, że nie ma żadnych etiaxilów w wersji "smaruj twarz" ;p
    Markę La Roche Posay znam, kocham ich serię przeciwsłoneczną, antheliosy stosuję ja, mąż, dzieci. :) Miałam styczność z serią Effaclar, kupowałam żel do mycia twarzy. Może nie był zły, ale szału też nie było. Dlatego sceptycznie podchodzę do kremów. Dużo różnych specyfików testowałam na swojej twarzy, ale efekty nigdy nie byly zadowalające. Chętnie przetestowałabym Effaclar K(+), ale boję się, że znów wydam pieniądze na coś, co w najlepszym przypadku "nic mojej twarzy nie zrobi" (zdarzyły mi się kosmetyki, które mnie przesuszyły i uwrażliwiły, taki osiągnęłam "sukces" pielęgnacyjny ;p), a co gorsza stracę nadzieję, że cokolwiek jest mi w stanie pomóc. Z ogromną chęcią przetestowałabym ten krem, choć nie należę nigdy do szczęśliwców wygrywających w konkursach itd. Tak czy inaczej, nadzieja umiera ostatnia ;-)
    Pozdrawiam, Emilka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Moim problemem są niesodzianki w strefie U (które natychmiat tworzą "piękne" stany zapalne oraz takie grudki - podobno pochodzenie podłoża hormonalnego" - dlaczego "poobno"? Sprawdzalas poziom hormonow?

      Usuń
  40. Ziemolino Kochana, trafiłam na Twojego bloga ponad pół roku temu. Nocami jak dzieci spały czytałam posty, robiłam zapiski, notatki i w końcu wiem jaką mam cerę i jak ją pielęgnować. Co złego do tej pory zrobiłam swojej twarzy to lepiej nie pisać. Mam 33 lata, cera trądzikowa, w tej chwili to głównie zaskórniki zamknięte, otwarte też są, ale już dużo mniej. Czasami wyskoczy pojedyńcza krostka , ale jest ogromna poprawa po stosowaniu Effaclaru Duo (+) - dowiedziałam się o nim od Ciebie. Chciałabym teraz wypróbować nowy Effaclar K (+), ponieważ wydaje mi się, że byłby dla potrzeb mojej skóry odpowiedniejszy. O ile Effaclar Duo (+) uniemożliwia powstawanie zmian krostno-ropnych, o tyle nie radzi sobie z zakórnikami,zwłaszcza zamkniętymi, których mam pełno na buzi, Mam też duży problem z błyszczeniem na twarzy, teraz stosuję Anthelios XL Anti-Shine LRP, który super matowi twarz, ale szybko zastyga , wchodzi w moje mocno rozszeżone pory i muszę się trochę natrudzić aby go dobrze zaaplikować. Podsumowując - uwielbiam Effaclar Duo (+) za to, że naprawdę mocno ograniczył trądzik w postaci krostek, jeśli już takowa się pojawi nie robi się z niej ogromnych rozmiarów bolący pryszcz, lecz maleje i szybko znika. Effaclar K (+) chyba byłby odpowiedniejszy dla mojej cery z kilku powodów: - wygładziłby cerę i tym samym pozbył się tej okropnej kaszki na twarzy, zmatowił ją , zawiera wit E, więc już nie inwestowałabym w serum z antyoksydantami, które stosuję rano, no i działa przeciwstarzeniowo, a w moim wieku taka pielęgnacja jest jak najbardziej wskazana :). Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwa effaclary stosowane jednocześnie - np duo rano a effaclar k na noc dają świetne rezultaty.

      Usuń
  41. Ja kocham za to, że w końcu skóra mojego chłopaka nie jest usiana zaskórnikami, na które nie mogłam patrzeć, ale odkąd smaruję go Effaclarem jego buzia jest w o wiele lepszym stanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sam nie może się smarować tylko ty musisz?? come on...

      Usuń
    2. Nie dziw sie tak. Moj facet tez sie sam kremem nie posmaruje...

      Usuń
  42. Kocham Effaclary Duo(+) za to, że mogę wyjść do ludzi bez makijażu :)
    Ale z chęcią sprawdziłabym nowość - Effaclar K +

    OdpowiedzUsuń
  43. Effaclar Duo odkryłam ponad dwa lata temu dzięki recenzji jednej z Youtuberek. Długo wzbraniałam się z jego użyciem ponieważ naczytałam się skrajnych opinii ale ostatecznie zaryzykowałam i 31 maja 2013 roku rozpoczęła się moja przygoda z Duo. Od tego czasu zdenkowałam chyba już ponad 10 opakowań i mogę powiedzieć jedno - jeżeli kiedykolwiek ten krem zniknie z półek to wpadnę w rozpacz. Nie ma lepszego kremu do cery trądzikowej niż Effaclar Duo +. Tylko on potrafi rozprawić się z pryszczami, pięknie wygładzić cerę a jednocześnie jej nie podrażniać i nadaje się do codziennego stosowania. Dzięki Duo w końcu miałam odwagę wyjść z domu bez makijażu, moja twarz wygląda najlepiej od prawie 15 lat kiedy to dopadł mnie trądzik. Może mój post brzmi pompatycznie ale osoby z podobnym problemem wiedzą ile radości może przynieść wygrana z pryszczami :) Nawet jeżeli nie zostanę wylosowana to zapewne pobiegnę do apteki po Effaclar K+ i myślę, że nie będę rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, piszesz o mnie! Tak, to dzieki duo+ zaczelam wierzyc,ze moja twarz, cera nie jest tak straszna jak ją widzę od kilkunastu lat. Rok temu zaczal sie nowy rozdzial w moim zyciu, wiecznego trądzikowca. Kocham duo+ bardzo. Effaclar K nie ma tej sily razenia, na szczescie nie skodzi, a to juz duzo. Wersja plus kusi. Skoro Ziemolina twierdzi, ze warto, to muszę spróbowac! Bo juz nie wiem czego ma wiecej na twarzy- krostek i blizn czy zmarszczek;-)

      Usuń
    2. Zapomniałam się podpisać pod moim pierwotnym wpisem z 31 sierpnia więc zgłoszenie pewnie nieważne ale kij z tym bo nie mogłam wytrzymać i zaopatrzyłam się w Effaclar K + Po ledwo 2 dniach stosowania moje wrażenia mogę podsumować tak: dzięki Duo + przestał mi być potrzebny podkład, dzięki K+ chyba wyrzucę puder do kosza :) Do koleżanki z 22:52 - koniecznie wypróbuj, nowa wersja K ma wiele wspólnego z Duo ale ma tę zaletę, że dobrze matuje i przez to jest idealny na dzień. Może to pochopne oceniać krem po 2 dniach, ale po innych specyfikach po tym czasie już bym miała masakrę na twarzy ;)

      Usuń
  44. Kocham Effaclar K za to, ze pozwollil mi uwierzyc iz ladna i rowna cera jest u mnie mozliwa. :) Krotko i na temat!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Za co kocham Effaclar ? Za gładkość cery jaką uzyskuję przy regularnym stosowaniu produktów tej firmy. Kocham za likwidowanie zaskórników, łagodzenie stanów zapalnych i zapobieganie pojawianiu się nowych. Kocham Effaclar za to, że jest tak łatwo dostępny. Kocham go też za to, że propaguje nowoczesną i skuteczną pielęgnację. Kocham go za to, że inwestuje w mądre i piękne kobiety, które są prawdziwymi specjalistami w tym co robią. Mówię tutaj o wszystkich dermokonsultantkach, również tych nie blogujących i przez to często troszkę mniej docenianych. ;) Kocham go też za kawał dobrej roboty w pozbywaniu kobiet kompleksów, często bardzo utrudniających życie. No i za to, ze dba o sensorykę i wygląd kosmetyku- w końcu kobiety to często estetki.

    Moim skrytym marzeniem jest przetestowanie na własnej cerze Effaclary Duo (+) ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kocham Effaclar innowacyjność i łatwość stosowania, za efekty najlepsze na świecie dla problematycznej cery, za codzienne piękniejszą i zdrowszą buzię:)

    pozdrawiam,
    Ania

    anag88@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Ziemolino, widząc ilość komentarzy pojawiających się pod Twoim postem zwątpiłam trochę w swoje szczęście, ale chyba nigdy nie zaszkodzi spróbować, prawda? :)

    Otóż właśnie problemem moim jest nic innego jak milion zaskórników na czole i policzkach oraz przetłuszczanie się cery (po umyciu daję jej niecałą godzinę na pokrycie się smalcem). Malować się nie lubię, ale bez pudru matującego ani rusz...

    Do tego kaszka na twarzy, z której sporadycznie rodzą się wielkie boląco-swędzące wulkany... Nazywam ją czule "gwiazdozbiorem", bo pod światło przypomina mi niebo (bardzo) ciemną nocą (ach, jakże czarująco brzmi coś tak okropnego jak trądzik zaskórnikowy... :).

    Chętnie włączyłabym do swojej pielęgnacji nowy Effaclar K (+), ale wiadomo jaka jest główna i bolesna prawda... Są zaskórniki - nie ma zaskórniaków.
    Byłabym niezmiernie wdzięczna za szansę wypróbowania go na sobie... :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja,Cierpię na trądzik zaskornikowy.moja cala twarz jest,zsypana zaskornikami..wyglada to okropnie.radze sobie jak mogę,a to tonikami z kwasami.a to mlekiem..efekty marne.Pamietam ,ze przetestowalam oba effaclary,na krótko przed sezonem weselnym mojej rodziny.Uratowalo mi cerę.chociaż na te ważne uroczystości,wyglądałam jak powinnam.Niestety jako samoutrzymujqca sie studentka nie stać mnie bylo na częste powtarzanie kuracji.Glownie dlatego tak rzadko korzystam z,Effaclaru.Obiecuje sobie ze postaram się juz na jesieni...pozdrawiam.asia2512@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja kocham go za to, że zachęcił mnie do dalszej walki z moim trądzikiem. Był jednym z pierwszych produktów z którymi walczyłam. Wstyd się przyznać ale na początku nie robiłam z twarzą nic, myśląc że trądzik sam przejdzie, ale niestety... Było coraz gorzej, i wtedy sięgnęłam po Effaclar Duo(+) (po poleceniu go przez moją koleżankę) i nie zawiodłam się. Zachęcona efektami zaczęłam szukać innych preparatów, ale do Effaclaru ciągle wracam... I dlatego też chętnie wypróbuję czegoś nowego z LRP, może okaże się jeszcze większym hitem : )) Przyznaję że chętnie sięgnęłabym po Effaclar K(+) i może mi się poszczęści : ))

    I jeszcze chcę podziękować Tobie Ziemolino! Za to, że dzielisz się wiedzą i łatwo wpaść na Twojego bloga a przy okazji można (i trzeba !) dowiedzieć się o prawidłowej pielęgnacji twarzy trochę więcej niż się wie. Dzięki Tobie "pięknieję" z dnia na dzień : )) Przyznaję że ciągle wypatruję nowych wpisów : ))

    Pozdrawiam !
    Sylwia

    ag0012@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Do tej pory bardzo pomagał mi w leczeniu skóry z trądzikiem Effaclar duo, pomagał goić się stanom zapalnym, wygładzał skórę. Obecnie największy problem mam z zaskórnikami a ratunku upatruję właśnie w nowym Effaclar K+

    OdpowiedzUsuń
  51. Chciałabym otrzymać Effaclar K+, gdyż jestem pełna zachwytu nad ich nowym pomysłem wprowadzenia ochrony przeciwrodnikowej i przeciwstarzeniowej do swojej gamy produktów. Jest to duże zaskoczenie, gdyż do tej pory wszystkie inne firmy traktowały skórę trądzikowa jak niewrazliwą, grubą i odporna na starzenie. Niestety od dawna wiadomo, że takie podejście jest już nieaktualne i nasza problematyczna cera potrzebuje takiej samej opieki jak ta sucha czy wrazliwa. Dlatego bardzo zależy mi wypróbowaniu nowego kremu od La Roche Posay.

    OdpowiedzUsuń
  52. Chociaż staram się wybierać wyłącznie kosmetyki naturalne, po przeanalizowaniu Twojego bloga skusiłam się na Effaclar Duo + i jestem miło zaskoczona, jak nic innego uspokaja moją skórę, przyspiesz gojenie się ranek, zwalcza łojotok. Uwielbiam, to jedyne odstępstwo w mojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam Ziemolinko,

    ostatnio słyszałam uwagę pani z apteki, że Effaclar K jest dla trądziku dorosłego a Effaclar duo dla młodzieży. Sama jestem ciekawa działania Effaclaru K ,może faktycznie pomógł by mi w ustaleniu pielęgnacji dla skóry trądzikowej 30 latki+ działanie antyoksydacyjne to już w ogóle rewelacja! Pierwszy taki kosmetyk na polskim rynku:). Moje zmarszczki i ja bardzo się cieszymy z tej okazji:). Z przyjemnością wypróbowałabym to małe co nieco K:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Effaclar K to mój numer jeden od czasu przeczytania o nim na Twoim blogu,20 lat walki z tłustą skórą,trądzikiem,zaskórnikami i ropnymi krostami doprowadziło tylko moją skórę do wystąpienia ŁZS,zaczerwienienia,łuszczenia,alergicznych wysypek! I nagle cud EFFACLAR K załatwił wszystko na amen,stosuję go od 2 lat z przerwami i skóra jak nowa,ropnych krost brak,nadmierny łojotok opanowany,zaskórniki po posmarowaniu na noc znikają jak zaczarowane w ciągu jednej nocy,skóra czysta,gładka,bez nowych zmian,nawilżona,rewelka😄obecnie używam go tylko awaryjnie tak raz w tygodniu,plus raz w tygodniu Kerium DS na ŁZS plus na dzień nawilżający Hydraphase intense legere i to wszystko,makijaż zmywam oliwką hipp,a oliwkę wodą destylowaną i skóra po 20 latach wreszcie uspokojona😄Dzięki za Effaclar K który odmienił moje życie.A moja skóra naprawde była zmasakrowana...😁Pozdrawiam i polecam wszystkim z problemami niedoskonałaści,trądziku,ropnych krost i ŁZS

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja uwielbiałam starą wersję Duo, miałam po niej bardzo gładką twarz, bez żadnych większych niespodzianek. Błyszczenie twarzy też było widocznie mniejsze. Niestety z Duo+ świecę się na potęgę :( Dlatego też chętnie wypróbuje nowy Effaclar K+ :)

    OdpowiedzUsuń
  56. A mam pytanie czy stary Effaklar K zostanie bo dla mnie jest on idealny i nie chcę zmieniać,ten skład pasuje mojej skórze😄

    OdpowiedzUsuń
  57. Tak samo z Effaclar duo ten stary skład pasował mojej skórze,niestety nowy duo plus już nie😁 jeżeli by miał zniknąć stary effaclar k to muszę zrobić solidne zapasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo w aptekach jest jeszcze stara wersja, ale przy okazji zakupu poproś o próbke nowego i nie bój się zmian. a może wygrasz go w tym konkursie?:)

      Usuń
    2. Angeliko boję się że bez tego retinolu w składnie nie będę miała pod kontrolą zaskórników i krostek, Effaclaru K używam tylko na noc na zmianę z Kerium DS leczniczo miejscowo, na dzień za mocno by wysuszały, a na dzień podpasywał mi jeden z próbek od Ciebie Hydraphase Intense Legare, strasznie drogi, ale udało mi się kupić w końcu taniej. Obawiam się że kwas salicylowy jest nie dla mnie, w Duo plus mnie podrażniał....spróbować mogę nowego K plus ale niech tego starego nie wycofują please

      Usuń
    3. Kingo, wlasnie ten post mowi o tym, ze swietnie mozna regulowac tlusta skore bez drazniacego retinolu:)

      Usuń
  58. Cóż, ja wolę powiedzieć, że bardzo lubię Effaclar K, bo kocham... swojego mężczyznę :P
    Choć fakt - nie będzie kłamstwem, jeśli powiem, że jest to najulubieńszy kosmetyk bez recepty (cóż, cerę mam trądzikową, więc i leczę cały czas ;)) jaki stosowałam.
    Dlaczego? Ponieważ jest to jeden z nielicznych tego typu, którego działanie jest dla mnie dostrzegalne.
    Jak u mnie działa? Czuję, że cera jest po nim gładka w dotyku - w tym znaczeniu, że nawet mimo tego, że zmiany trądzikowe są, to skóra sprawia wrażenie takiej promiennej, nawilżonej... A właśnie, zmiany trądzikowe - mimo, że Effaclar K sam w sobie ich nie leczy (bo problem, jak już wielokrotnie jest tu powtarzane leży, niestety, gdzieindziej...), to przyspiesza ich gojenie i sprawia, że nie rażą tak swoją czerwonością. Do tego jeszcze wspomaga mnie delikatnie w pozbywaniu starych przebarwień.
    W związku z powyższym, jak widać, nie da się go nie lubić, a po krótkich (koniecznych) rozstaniach zawsze do niego wracam :)
    Chciałabym wypróbować Effaclar K+, bo się go boję. A może nie tyle jego. Boję się zmian. A zwłaszcza zmian, gdzie coś jest zabierane, cytuję: "Nowy Effaclar K(+) nie zawiera już retinolu linolate ." I to mnie martwi. Ale liczę, że to będzie jednak coś fajnego ;)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino ja tez nie lubie zmian, ale to naprawdę zmiana na lepsze. Pocztaj o retinolu, pisałam wyżej Agnieszce.

      Usuń
    2. Przeczytałam :) Potem jeszcze raz przeczytałam tę część wpisu o zawartej w nim obecnie witaminie E i tym drugim z dziwną nazwą - karnozyną. "Wiki" ( sprawdzone przed chwilą) dużo o niej nie mówi, dlatego poszukam dalej ;)
      W świetle tego pozostaje mi powiedzieć: Effaclar K+ zainteresował mnie na początku. Teraz ma moją pełną uwagę :D
      Pozdrawiam,
      Karolina

      Usuń
  59. Effaclar moj wielki pomocnik przy pracy :-D Jestem kosmetyczka i kazdemu z moich klientow polecam Effaclar.Widze duze efekty a klienci sa bardzo zadowoleni:-D
    Pozdrawiam serdecznie Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  60. Kocham Effaclar za to, że jako jedyny daje mi gwarancję braku reakcji alergicznej przy jednoczesnym zdecydowanym działaniu. Za to, że kiedy coś zaczyna się dziać z moją cerą - nakładam go na noc i mam pewność, że rano będzie lepiej. I jest.

    A Effeclaru K (+) jeszcze nie miałam okazji wybróbować.
    Pozdrawiam, Dagna W.

    OdpowiedzUsuń
  61. Effaclar kocham za to, że jednoczesną skuteczność i łagodność.
    Miałam większość produktów z całej gamy i muszę przyznać, że niewiele jest tak skutecznych preparatów.

    Chciałabym wypróbować Effaclar Duo+.

    OdpowiedzUsuń
  62. Kocham Effaclar bo dzieki niemu chodze z podniesiona glowa, odkrytym czolem i nie chowam twarzy we wlosach:)
    Mam zupelnie inna cere, od kiedy zaczelam uzywac tych specyfikow.
    Angeliko dziekuje za Twego bloga i pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  63. Oj to się naczytasz komentarzy pod tym postem :D

    Ja bardzo bym chciała wypróbować nowy Effecler K +.

    Mam starą wersję i jestem z niego bardzo zadowolona. W końcu nie świeciłam się w godzinę po wyjściu z domu, ba nawet po pracy wyglądam przyzwoicie. Testuję go od niedawna ale jestem zaskoczona jak zmniejszyła mi się widoczność porów. Byłam pewna, że znalazłam swój krem a tu proszę, nowa wersja.

    Mój krem kupiłam dosłownie kilka tygodni temu (Twoja to zasługa) a 2 dni potem trafiłam na wiadomość, że wchodzi Effaclar K +... I mam konflikt kupić nową czy nie kupić. Przecież mam całe opakowanie, które starczy mi na kilka ładnych miesięcy, a tak chce przetestować tę nowość...

    OdpowiedzUsuń
  64. Dla mnie Effaclar Duo+ był niesamowitym odkryciem i naprawdę pomógł mojej skórze. Niedoskonałości pojawiają się dużo rzadziej.
    Natomiast zaskórniki na nosie to coś, z czym chciałabym jeszcze powalczyć, dlatego chciałabym wypróbować nowość od LRP czyli Effaclar K+

    OdpowiedzUsuń
  65. Uwielbiam oba duo + oraz k, za co? Za to,że po prostu działają,są skuteczne i delikatne jednocześnie.Moja juz niemłoda,mieszana i wrażliwa cera wygląda po nich o niebo lepiej.Aktualnie częściej sięgam po Effaclar k, bo moim problemem nadal jest lojotok i zaskorniki w strefie T. Dlatego tak mnie kusi nowość-effaclar k+ ,o którym ostatnio jest bardzo głośno i bardzo chcialabym go przetestowac. A do Ciebie Ziemolinko mam pytanie- czy jak stosowalas pod oczy peeling z Iwostinu Re liftin to nakadalas na niego cos jeszcze tzn np krem pod oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam Reliftin solo- kwas lactobionoy fajnie nawilża:)

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź.Muszę coś zrobic,bo skora pod oczami zaczyna zdradzac mój wiek :( i jakoś bardzo mi z tym źle.

      Usuń
  66. Stosowałam duo, a obecnie duo + od ok. 4 lat i gdyby nie ten krem to byłabym regularnie wysypana. O ile z opisu wynika, że bardziej odpowiedni byłby dla mnie K, tak to właśnie duo + sprawdza się obecnie lepiej. Za każdym razem jak już mam wrażenie że moja cera jest ładna i nie trzeba jej tego kremu, po odstawieniu wszystko wraca do normy i wracam do duo + z podkulonym ogonem. Uwielbiam go za eliminację drobnych stanów zapalnych i utrzymywanie tego efektu w trakcie stosowania, jak również za utrzymywanie jednolitego kolor i faktury twarzy. Poza tym krem jest wspaniałą bazą pod makijaż i wyjątkowo ładnie i długo utrzymuje podkład na mojej twarzy. Z racji ulepszenia nowego Effaclaru K to właśnie ten produkt chciałabym przetestować na swoją strefę T, z którą mimo stosowania duo+ ciężko mi się uporać.

    OdpowiedzUsuń
  67. Jestem zakochana w serii Effaclar, za to, że przy regularnym stosowaniu daje mi możliwość chodzenia bez makijażu beż żadnych kompleksów i świadomość, że cera nie wygląda gorzej, ale bardziej naturalnie, w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)
    Wybieram Effaclar Duo+.

    OdpowiedzUsuń
  68. Witam :)
    Właśnie skończyłam mój krem Effaclar K, z którego jestem bardzo zadowolona. Pomaga mi w walce z trądzikiem, które nękają mnie pomimo mojego wieku (38 l.) oraz nie podrażnia mojej bardzo wrażliwej cery.
    Chętnie wypróbuję nową wersję - Effaclar K +, bo już o nim dużo dobrego słyszałam i chciałabym się przekonać na własnej skórze czy dla mnie będzie będzie lepszy od poprzednika.

    Ziemowito, czy można stosować Effaclar K przed zabiegiem zamykania naczynek na twarzy (nosie)?

    Serdecznie pozdrawiam
    Mag Panfi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, preparat działa powierzchniowo.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :)

      Pozdrawiam
      Mag Panfi

      Usuń
  69. Effaclar Duo + nie jest moim ulubieńcem, ale za to Effaclar K podbił moje serce (ach, się zrymowało) tym, że wspaniale wygładził moją twarz i poradził sobie z większością zaskórników. Moja skóra była w najlepszej kondycji właśnie za czasów używania Effaclaru K - czysta, gładka, bez nierówności i wyprysków, nie mogłam się napatrzeć (i nadotykać). Wielką zaletą obu kremów jest również ich świetna wydajność, wystarczają na kilka miesięcy codziennego stosowania. Effaclar K stał się moim ulubionym kremem na noc i zastanawiam się, jak poradzi sobie z moją skórą nowa wersja - mam nadzieję, że jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  70. Dotychczas używałam Effaclar Duo (+). Bardzo długo wstrzymywałam się z jego zakupem. W internecie przeczytałam wiele skrajnych opinii, bałam się zaryzykować na mojej trądzikowej, ale wrażliwej cerze. Obawiałam się pogorszenia jej stanu i tego, że przez długi czas będę musiała doprowadzać ją do porządku. Po lekturze Twojego bloga jednak zaryzykowałam i nie żałuję! :) Effaclar Duo pokochałam i ja i moja cera. Odkąd go używam moja buzia jest w o wiele lepszej kondycji, nareszcie nie wstydzę się wychodzić bez makijażu. Jeżeli jakieś zmiany pojawią się w ciągu dnia, wiem, że jeżeli zastosuję Effaclar na noc, rano obudzę się z ładniejszą buzią. Effaclar kocham za niezwykłą skuteczność i jednoczesną łagodność.
    Z wielką chęcią wypróbowałabym wersję Effaclar K (+).
    Pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  71. Gdy ktoś patrzy na moją cerę myśli - szczęściara - gładka niczym z okładki. Jednak, gdy zerkam na skórę obnażoną z make-up nie jest już tak różowo. Moja cera wygląda na ziemistą, a jej koloryt jest bardzo nierównomierny. Dodatkową "zdobią" ją blizny po pojedynczych wypryskach. Jednak najbardziej dokuczają mi czarne kropki (wągry?) zlokalizowane na nosie i między brwiami. Effeclar Duo zakupiłam właśnie w celu zminimalizowania wągrów oraz wyrównania kolorytu. Stosuję od niedawna, więc trudno powiedzieć o efektach, ale chyba jest lepiej. Z tego samego powodu chciałabym wypróbować Effalar K(+).

    OdpowiedzUsuń
  72. K jak KOCHAM, K jak KASIA, K jak Effaclar K :) jesteśmy dla siebie stworzeni :)

    Kocham Effaclar K za to, że codziennie rano czuje się dzięki niemu piękniejsza :)

    Używałam Duo - był ok, ale po dermokonsultacji u Ciebie okazało się, że to K jest dla mnie odpowiedni:) stał się cud, gdy wstaje o 5, patrze w lustro i widzę jak zadziałał to nie chce spać już z nikim :):)
    Dziękuję Tobie, dziękuję K i pozdrawiam z W-wy :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Czy moge uzywac Effeclar K do cery NACZYNKKOWEJ?mam zaskorniki, blyszcze sie ale mam tez naczynka.czy zawarty w kremie kwas salicynowy nie bedzie za mocny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widze przeciwwskazan, stezenie kwasu nie jest wysokie, ale oczywiscie, wszystko jest kwestia indywidualna.

      Usuń
  74. Ponad 10 lat udręki z problematyczną cerą. Dziesiątki, o ile nie setki przetestowanych produktów, jedna kuracja Izotekiem. Tak wygląda moja przygoda w skrócie :)

    Niestety, ale sielanka po Izoteku trwała tylko jakieś dwa lata i problem powrócił. Na kolejną przygodę z tym lekiem na pewno się nie zdecyduje, bo mój organizm nie znosił go za dobrze. O ile problem powrócił, to muszę przyznać, że jest w mniejszym stopniu. Nie jest to typowy trądzik różowaty, bo takiego nigdy nie miałem, a po prostu typowa podskórna kaszka i żarówa na twarzy.
    Kilka miesięcy temu spróbowałem Atrederm ( w obydwu wersjach), ale tutaj również porażka na całej linii, bo mega mnie podrażniał. Pomimo stosowania bardzo cienkiej warstwy skończyło się na jednej aplikacji, a potem ponad tydzień leczenia zaczerwienionej twarzy. Bo o ile skóra mojej twarzy zaczyna się świecić w tempie ekspresowym, to dodatkowo jest bardzo sucha. Ta suchość i "papierowość" została w dużej mierze nabyta po Izoteku.

    Tak właśnie sobie trwam. Kiedy po kuracji problem zaczął powracać, przeszukując internet, trafiłem na Twój blog i udało mi się mniej więcej ogarnąć mój problem. Na pewno strzałem w dziesiątkę okazał się Hydraphase (wersja lekka). Na dzień dzisiejszy jest to jedyny krem, który naprawdę nawilża i w najmniejszym stopniu powoduje błyszczenie. A jak wspominałem wcześniej, przetestowałem tego typu produktów całą masę. Żeby lepiej zobrazować, jak bardzo skłonną do podrażnień i przesuszania mam skórę twarzy, powiem tylko tyle, że Lipikar Surgras bardzo mnie wysuszał :) Jedyny żel do mycia, który się sprawdza to Cetaphil, a twarz mogę myć tylko zimną wodą, bo ciepła powoduje podrażnienia i wysusza.

    Co do Effactlara. Wcześniejszej wersji nie miałem okazji spróbować, ale jestem w trakcie kończenia trzeciej tubki duo+, a w zanadrzu mam kolejną. Chyba tak naprawdę jest to jedyny specyfik dostępny bez recepty, który naprawdę coś robi. Bo ewidentnie nałożony na noc powoduje to, że rano twarz jest wygładzona. Podskórne zaskórniki na pewno też zmniejsza i redukuje. Ale dla mnie najważniejszym punktem tego specyfiku jest to, że naprawdę redukuje błyszczenie twarzy. Choć z tym przypadku musi być stosowany cały czas, bez przerwy aby efekt się utrzymywał. Przynajmniej w moim przypadku.

    Strasznie mnie ciekawi, jakie efekty uzyskam po K+. Przy okazji mam pytanie, bo na stronie producenta nie ma o tym informacji, a nie mam dostępu do ulotki. Jak wygląda stosowanie filtrów po K+? Są zalecane czy nie ma o nich wzmianki?

    OdpowiedzUsuń
  75. EFFACLAR DUO (+) to moje odkrycie ubiegłego roku i nie mam pojęcia czemu się choć przez sekundę zastanawiałam nad porzuceniem go.. Zwalam to na niedospanie i brak porannej kawy. Mam nadzieję, że jakoś zostanie mi wybaczone ;)
    Duo - czyli para, dwa. Tak właśnie się czuję z tym kremem - jakbyśmy współpracowali, uzupełniali się. Wcześniej byłam zagubiona, jeśli chodzi o pielęgnację skóry. Łuszczyłam się na zmianę ze skrajnym przetłuszczaniem, wyskakiwały mi okropne niedoskonałości, które potem zostawały ślad na długo. Błądziłam po omacku, od jednego kremu, do drugiego. Potem znalazłam na Twoim blogu recenzję nowego Duo(+)...
    Ktoś mi kiedyś powiedział, że nie nauczysz się perfekcyjnie tańczyć bez idealnego partnera. I tak właśnie jest :) Od pół roku tańczymy ramię w ramię z Duo(+) i oby ten nasz duet wytrwał jak najdłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja kocham Effaclar za skład, działanie i nawet przystępną cenę :) Cieszę się, że wciąż podejmowane są prace nad unowocześnianiem i tak już boskich wersji :) Na moje problemy bardziej nadaje się Effaclar Duo +, ale możliwe, że i nowym Effaclarem K + nie pogardzę :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Za co ja z kolei kocham Effaclar K?
    Odpowiedź może i błaha, jednak dla mnie ten argument jest pierwszorzędny - za to, że po 6 latach męczących poszukiwań odnalazłam produkt odpowiedni dla mnie i spełniający wszystkie wymagania mojej kapryśnej cery. Skończyło się dla mnie spędzające sen z powiek testowanie różnorakich nowości, analizowanie składu kremu, po czym w większości przypadków stwierdzałam, że to jednak nie to...
    Zawsze czegoś mi brakowało, bądź czegoś było za dużo - do czasu, kiedy trafiłam na Effaclar K.
    Jeżeli Effaclar K+ jest jeszcze lepszy - pozostanie mi uwierzyć, że istnieją ideały :)

    OdpowiedzUsuń
  78. chciałam go kupić, ale jeszcze nigdzie nie ma... czy wiadomo kiedy wejdzie do sprzedaży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneto,effaclar K+powoli trafia do aptek, w niektorych juz jest, mysle ze wkrotce bedzie tez w Twojej aptece:)

      Usuń
  79. Ziemolino, jak to jest z tymi Effaclarami - producent poleca je oba i na dzień, i na noc. Wiem, że Ty całym sercem optujesz za stosowaniem filtrów, ale nigdzie na produkcie ani opakowaniu/ulotce nie ma wzmianki o konieczności ich stosowania, mimo iż zawierają kwasy LHA i salicylowy. Czy można je stosować w takim razie na dzień bez filtra?

    Wiem, że będzie starała się mnie przekonać do filtrów ;) ale jestem przypadkiem, któremu one ewidentnie szkodzą, mimo długotrwałego poszukiwania tego właściwego i stosowania kwasów. Pogarszają stan cery, nawet te najlepsze (Antek ultralekki też) ;) Czy mogę w taki razie używać Effków bez obaw na dzień?

    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato, jesli na opakowaniu nie ma informacji o koniecznosci stosowania filtrow, to znaczy, ze nie musisz ich uzywac. Effaclary dzialaja powierzchniowo i nie uwrazliwiaja skory na slonce, choc jest to oczywiscie sprawa indywidualna, a filtry warto stosowac ze wzgleduu na inne korzysci:)
      Wroc do mojgo poprzedniego postu, powinien rozwiac wszystkie Twoje watpliwosci na temat filtrow.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję :) Kiedyś ktoś o to pytał i wydaje mi się, że zalecałaś wtedy nakładanie filtra ze względu na to, że mogą uwrażliwiać na słońce. Dziękuję, że rozwiałaś moje wątpliwości.

      Poprzedni wpis juz kiedyś czytałam :)

      Widzisz, ze mną jest taki problem, że po pierwsze dużą rolę w wyglądzie cery mają hormony (tarczyca, insulina). I bardzo muszę uważać też na składy. Moja buzia nie lubi się z silikonami (tróglicerydami, wieloma olejami, masłem shea, gliceryną) za alkoholem też nie przepada. Bardzo chciałam stosować filtry regularnie, codziennie, i próbowałam bardzo długo. Testowałam różne firmy, różne formuły. Zawsze szukałam opinii, badałam składy. Ani Vichy matujący, ani Antki ultralekkie, ani Ziaja antyoksydacyjna, ani Pharmceris hydrolipidowy się u mnie nie sprawdziły. Tzn. początkowo dawały dobre efekty, ale mimo stosowania Effaclaru Duo + i Acne dermu tylko pogarszały stan cery, ciągle pojawiały się niespodzianki.

      Od kilku tygodni rzuciłam w ramach testu filtry (nie wychodziłam na słońce w te upały). Stosuję na noc lekkie kwasy, a rano Sylveco płyn micelarny, serum antyoksydacyjne i Mój krem nr 11 z Fitomedu. Na to własnoręcznie zrobiony puder mineralny z Kolorówki. I mimo, że są jakieś zaskórniki, coś się tam pojawia, to od dwóch lat nie miałam tak ładnej buzi :) Obawiam się, że filtry stosowane codziennie nie są jednak dla mnie, i działania przeciwstarzeniowe i przeciwsłoneczne muszę jakoś inaczej wdrażać do swojej pielęgnacji ;)

      Usuń
  80. Nigdy nie sięgałam po profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji twarzy, wydawało mi się że zwykły krem wystarczy....(cena również nie jest dla mnie bez znaczenia). Jednak w wieku 36 lat może trzeba by zmienić nawyki? :) chętnie bym wypróbowała Effaclar K(+), gdyż mam właśnie cerę naczynkową.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  81. Dzięki Twoim wpisom dowiedziałam się tak naprawdę, jakie błędy w pielęgnacji popełniałam i po części dlaczego ciągle wyskakują mi nowe niespodzianki na twarzy. Mam cerę mieszaną, z zaskórnikami i co jakiś czas pojawiającymi się bolącymi gulami. Od kiedy zaczęłam stosować nowy Eff K + według Twoich wskazówek, moja cera znacznie się poprawiła i jestem tym bardzo zachwycona. Bardzo wstydziłam się moich pryszczy, czułam się z nimi źle i niekomfortowo, Effaclar K + zdecydowanie wszedł do mojej codziennej pielęgnacji. Myślę, że powinnam ją jeszcze uzupełnić o Effaclar Duo +.

    OdpowiedzUsuń
  82. Jestem facetem, ale trądzik, zaskórniki to problem ludzkości a nie płci  Moja przygoda z Effaclarem rozpoczęła się dawno temu i nie była łatwa. Pamiętam, że K to jedyny krem, który zaczął przynosić efekty i to szybko. Pojawiały się opinie, że mam coraz „gładszą” buzię. Zachwycony tym, że moje zaskórniki i pory są zmniejszone zacząłem namiętnie stosować całą gamę Effaclarów. Tonik, żel do mycia twarzy, K nakładany rano i wieczorem. Potraktowałem swoją skórę bardzo ostro. Nadmiernie ją podrażniałem, wysuszałem, nie miała chwili odpoczynku . W efekcie po wielu miesiącach skóra była przesuszona, podrażniona a problem zaskórników powracał. Wyskakiwały też ropne zmiany. Obraziłem się wtedy na Effaclary, uznając je za drogie i mało skuteczne działające na chwilę. Moja skóra była w złym stanie i rozpoczęły się poszukiwania kolejnego cudownego kosmetyku. Łatwo uległem trendowi Eko. Oleje do twarzy, metoda OCM, naturalne kremy. Na początku efekty rewelacyjne. Dotąd nieustanie podrażniana skóra, doprowadzana niemal do stanu sterylnego odetchnęła. Stan skóry się poprawił. Po kilku miesiącach twarz znów była usiana ropnymi zmianami. Byłem załamany. Drogie kosmetyki apteczne nie pomagają a podrażniaj. Kosmetyki naturalne są delikatne ale nie radzą sobie z moją problematyczną skórą.
    Wtedy trafiłem na Twojego bloga. Zacząłem pojmować procesy jakie zachodzą w mojej skórze. Zrozumiałem, że mogę mieć skórę trądzikową ale przy tym wrażliwą. Uwierzyłem w równowagę: złuszczanie, nawilżanie i kojenie. Wahałem się czy wrócić do Effaclarów. W końcu kupiłem effaclar duo (+) i to był przełom.
    Zrezygnowałem z mocnego oczyszczania na rzecz płynu miceralnego! Nie wspomnę jak chłopak dziwnie się czuje przemywając swoją skórę wacikiem  Wyrobiłem sobie schemat delikatnego ale dokładnego oczyszczania. Stosuję tzw. test białej rękawiczki. Oczyszczam twarz płynem miceralnym przed kąpielą a po poprawiam czynność przy użyciu wody różanej ( niesamowite właściwości łagodzące). Wieczorem duo a rano krem nawilżający i filtr. Myślałem, że filtr mnie zapcha ale Ziemiolina twierdziła inaczej – więc spróbuję. Okazało się, że filtr nie zapychał, duo szybko zaczął rozprawiać się ze zmianami ropnymi, przebarwienia stawały się mniejsze. W dzień skóra nie była czerwona. Wtedy wróciłem do K, skóra szybko stawała się gładsza, jednolita. Również stosowałem go tylko na noc, rano budziłem się z pięknie oczyszczoną skórą, która nie była w końcu podrażniona za dnia.
    Nie umiem się zdecydować który effaclar jest lepszy. One są po prostu inne. Nie idzie ich porównać. Duo rozprawia się ze zmianami ropnymi, K zdecydowanie lepiej zmniejsza i oczyszcza pory. Chyba mimo wszystko wolę K. Stosuję je na zmianę, obserwując efekty. Jeśli mam tendencję do ropnych wykwitów, wtedy sięgam po duo. Kiedy nie ma stanów zapalnych wracam do K. Czasem nakładam K na strefę T, gdzie moje pory są najbardziej widoczne, a na skronie i policzki, gdzie częściej pojawiają się zmiany zapalne idzie duo. Nie umiem bez nich żyć. Dzięki nim zaufałem na nowo La Roche Posay. Wiem, że moje wcześniejsze niezadowolenie z tych produktów wynikało z ich nieumiejętnego stosowania a nie z właściwości. Każda skóra jest inna musimy ją obserwować i reagować na bieżąco na jej potrzeby.
    Obecnie oczyszczam skórę, spryskuje wodą termalną .Noc: effaclar k lub duo. Dzień: hydraphase intense legre /Rosaliac AR intense i Anthelios XL SPF 50+. Nie miałem tak ładnej skóry nigdy. Wiem, że nie jest i nie będzie idealna, ale teraz mogę ją już zaakceptować .Wypracowałem sobie schemat pielęgnacji, za który moja skóra się odwdzięcza. O ile jestem w stanie nałożyć na dzień coś „innego” o tyle na noc nigdy nie zrezygnuje z effaclarów, w szczególności z K. Teraz, kiedy ma nową formułę mam głęboko ukrytą nadzieję, że może być jeszcze lepiej.
    Ziemiolino, gdyby nie Twój wysiłek i fachowo napisane teksty, pewnie nigdy bym już nie wrócił do Effaclarów. A tak od ponad roku cieszę się bardzo przyzwoitą skórą, przez którą nie chcę się już zamykać w szafie.
    Serdecznie dziękuję za wszystko!
    Czytelnik M.

    OdpowiedzUsuń
  83. Kocham effaclar za jego natychmiastowe działanie - rezultaty są widoczne już po pierwszej aplikacji. "Czerwoni nieprzyjaciele" znikają z mojej twarzy, nie pozostawiając śladu.
    Cieszy mnie fakt, że marka nie spoczywa na laurach i ulepsza kremy właśnie z tej serii. Dzięki temu wiele osób zaczyna wygrywać walkę o piękną i zdrową cenę.
    Bardzo chciałabym poznać opisaną nowość - Effaclar K +

    OdpowiedzUsuń
  84. Używałam dwóch effaclarów. Najpierw był to effaclar duo (+). Przyznam, ze ten nie zrobił na mnie szału. Używałam go przez miesiąc czasu i nic. Po roku czasu sięgnęłam po effaclar K. To był strzał w dziesiątkę. Mam cerę tłustą, umiarkowany trądzik, masa zamkniętych zaskórników, dodatkowo rozszerzone naczynka. Być może po słońcu, być może po zbyt inwazyjnych lekach na trądzik jakie niegdyś stosowałam. Effaclar K stosuje od 2 miesięcy. Początkowo przez miesiąc w połączeniu z ecne dermem (maść z kwasem azelainowym). Teraz od miesiąca wyłącznie effaclar K. Efekt: Mam wprawdzie wciąż zaskórniki zamknięte, ale skóra jest jaśniejsza, zaczerwienienia na skórze znikome i stany zapalne pojawiają się niesamowicie rzadko, a pomimo że byłam z effaclarem na wakacjach w Grecji, to wróciłam bez żadnych plam posłonecznych. Teraz wciąż smaruje się wieczorem tym kremem, ponieważ dba on wyjątkowo skutecznie o to, by moja twarz wyglądała porządnie, pomimo że jest taka problematyczna. Plusem jest to, że krem ten zapobiega powstawaniu niemiłych niespodzianek na twarzy bez dodatkowego podrażnienia jej i przesuszenia. Polecam effaclar K, choć przestrzegam, że nie jest to cudowny lek, który zadziała już po jednym dniu. Warto dać mu szansę i stosować go regularnie i cierpliwie.

    OdpowiedzUsuń
  85. Uwielbiam Effaclar K za to, że jest łagodny, a jednocześnie trzyma mój trądzik w ryzach, idealnie nadaje się pod makijaż, ma świetną konsystencję. Początkowo przestraszyłam się, że LRP zamienia go na być może bubel, ale po przeczytaniu wpisu do końca wiem, że mogę spać spokojnie ;) Co więcej, aż nie mogę się doczekać, kiedy moja tubka starego Effaclaru K się skończy i sięgnę po nową wersję - Ziemolino, jesteś królową marketingu ;)

    OdpowiedzUsuń
  86. Ja w związku z tym mam pytanie. Od kilku miesięcy Na noc używam Effeclar K, również pod oczy, a na dzień serum z Wit. C i w razie potrzeby lekki krem nawilżający. Mam 38 lat, cerę tłustą, pierwsze zmarszczki mimiczne. Zalezy mi na pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Skoro zmienili sklad Eff K i nie ma on juz retinolu to co stosować w zamian? Nowy Eff K + bardziej nadaje sie na dzień. Czy wtedy pod niego stosować serum z Wit C? I co wtedy na noc, żeby działało przeciwzmarszczkowo? Proszę o odpowiedź, bo przez zmianę składu pogubiłam się. A juz miałam wszystko ładnie wypracowane😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo obaw chętnie tez wypróbuje Effeclar K + jesli będzie mi dane wygrać. Zostawiam maila agus58@interia.pl Agnieszka

      Usuń
    2. Effaclar K + dziala przeciwstarzeniowo, posiada odnawiajacy LHA oraz przeciwutleniacze, kiedy dodasz do niego filtr UV bedziesz miala zapewniona profilaktyke starzenia. Nie stosuj go jednak pod oczy, ze wzgledu na silne dzialanie matujace. Mozesz preparat z retinolem wprowadzic na noc np. Redermic R.

      Usuń
    3. Dziękuję za szybka odpowiedź 😊 Krem z filtrem oczywiście stosuję :) a czy zrobisz jakiś post o Twojej pielęgnacji twarzy ? tzn jakich preparatów używasz na co dzień?

      Usuń
    4. Oj od dawna probuje i jakos nie moge sie zebrac, choc nie ma za wiele do pisania, bo ostatnio moj jedyny kosmetyk to Lipicar fluid, ktory stosuje do twarzy i do ciala, no i filtr :)

      Usuń
  87. pamiętam czas, kiedy w ogóle bałam użyć się Effaclaru K w związku z retinolem. Kupiłam i leżał w szufladzie z 2 miesiące.
    Człowiek to jednak głupi jest :)
    świetny delikatny preparat. Wygładza skórę. Efekty są widoczne.
    Teraz używam czegoś innego a Effaclar przydałby się mojej siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  88. Kocham Effaclar Duo, ponieważ po 2 tygodniach używania próbek z mojej twarzy zniknęła większość pryszczy. Zaczynam III klasę gimnazjum i moim małym marzeniem byłoby przeżycie ostatniego roku w szkole bez trądziku. Dla starszych to nie jest duży problem, ale mi każdy kolejny czerwony punkcik odbiera pewność siebie, tym bardziej, że dookoła w telewizji i magazynach patrzą na mnie idealne twarze. Smutno mi gdy słyszę słowa, że nastolatki tak mają i trądzik sam zniknie. Jakbym w tym i tak trudnym dla mnie okresie dojrzewania nie miała prawa do ładnej cery. Na chwilę obecną cena Effaclaru Duo jest dla mnie za wysoka, dlatego ucieszyłabym się z jego wygrania. Pozdrawiam! congenitum@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za...młodzieży jest najtrudniej, bardzo to pamiętam...

      Usuń
  89. Ja kocham Effaclar Duo (+) za to, że mogę go użyć pod makijaż mineralny, z którym idealnie się komponuje, a do tego pod makijażem leczy moją cerę. : )
    Chętnie wypróbowałabym tym razem Effaclar K (+) - może okazałby się równie skuteczny albo jeszcze lepszy niż Effaclar Duo (+). :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    diorek93

    OdpowiedzUsuń
  90. Jestem stałą czytelniczką tego bloga. Z moją problematyczną, wrażliwą, naczyniową, tłustą cerą do tej pory (nie)radziłam sobie naturalnymi sposobami. Naturalnymi bo tak lubię. Studium tego bloga doprowadziło mnie do wniosku, że w dzisiejszych czasach naturze trzeba nieco pomóc gdy pojawiają się większe problemy. Od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu kremu z serii Effeclar, i wreszcie do tego dojrzałam, a tu pojawiła się możliwość wygrania kremu. Nie mogę jeszcze powiedzieć o miłości do tej serii, jednak to co znalazłam tu na blogu i w komentarzach napawa mnie nadzieją, że Effeclar K+ może mi bardzo pomóc. Bardzo bym chciała wypróbować ten krem.
    Pozdrawiam serdecznie
    Magda K

    OdpowiedzUsuń
  91. Mam bardzo tłustą skórę i mimo tego, że makijaż utrwalam dobrymi pudrami matującymi to nie wytrzymuje on tyle ile bym chciała, a w takie upały to już nie ma o tym mowy - strasznie się świecę. W związku z tym chciałabym wypróbować ten nowy Effaclar. Stosowałam kiedyś tą serię do twarzy, było to dawno, ale pamiętam, że zawsze żywiłam do tej firmy sympatię :) Uwielbiam ją za innowacyjność, za to, że naprawdę wychodzą naprzeciw potrzebom osób ze skórą problematyczną, skórą, która mimo pielęgnacji nie jest taka jaką chciałoby się ją widzieć. Może to nie jest możliwe, a może jednak coś zadziała.
    Jeśli chodzi o inne produkty tej firmy to bezkonkurencyjny jest Anthelios fluid ultralekki SPF50. Żaden inny krem z filtrem tak mnie nie zachwycił (ani inne suche w dotyku, ani emulsja z Vichy, nic nie jest takie jak ten krem, dodatkowo nie podrażnia).

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja uwielbiam wszystkie kremy polecane na tym blogu. Za co? Za to, że działają, działają i jeszcze raz działają i diametralnie poprawiły stan mojej skóry z trądzikiem wieku dorosłego!

    OdpowiedzUsuń
  93. Mimo skończonych 29 lat, jeszcze do niedawna moim problemem była tłusta cera, pełna niedoskonałości, rozszerzonych porów i przebarwień. Dodatkowo zaczęły pojawiać się pierwsze zmarszczki. Moja twarz była w opłakanym stanie. Nie sądziłam, że istnieje cudowny środek na taką mieszankę wybuchową. O wyjątkowym działaniu Effaclar Duo + i Effaclar K + dowiedziałam się właśnie z niniejszego bloga. Effaclar Duo + przywrócił równowagę mojej skórze - niedoskonałości zniknęły, pory skóry zwężyły się, a skóra nabrała zdrowego blasku. Natomiast Effaclar K+ podtrzymał otrzymane wcześniej rezultaty. Cera wygląda zdrowo, jest wygładzona, wszelkie przebarwienia (a było ich naprawdę dużo) pięknie się goją. Zauważyłam również spłycenie nieestetycznych bruzd na czole i wokół ust. Twarz dostała "nowych" rysów. Specyfiki stosowane wcześniej sprawiały, że twarz była obrzmiała i ziemista. Dzięki La Roche Posay czuję się dobrze i wyglądam dobrze. Linia Effaclar zmieniła mój sposób postrzegania siebie, sprawiła, że jestem pewniejsza siebie i częściej się uśmiecham.

    OdpowiedzUsuń
  94. Kocham te kremy za konsystencje, zapach i sposób w jaki się wchłaniają, sa ultra lekkie. Cos czuje ze Effaclar+K to kolejny ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
  95. Witam Cię Ziemolino!
    Mój pierwszy rok świadomej pielęgnacji upłynął w towarzystwie fenomenalnego dla mnie duetu, tj. Vichy Night Detox + Iwostin z kwasem laktobionowym. Zdecydowałam się na te produkty bo mam, a właściwie miałam problem z nadmiernym przetłuszczaniem się cery, lekkim zaczerwienieniem i nierównością powierzchni skóry.

    Effaclar Duo znam jako świetnego wojownika błyskawicznie likwidującego najazd "przedokresowych dziadów". Effaclaru K nie próbowałam bo zakochałam się w Vichy Detox, a jestem osobą, która nie lubi zmian :-)

    Ziemolino, jak porównałabyś działanie Effaclaru K+ z działaniem Vichy Detox? Z tego jak opisałaś nowy Effaclar wynika, że mogłabym zaryzykować z korzyścią dla mojej cery...

    Aha! I nurtuje mnie jedna sprawą, czy możliwe jest, by jakaś substancja z biegiem czasu działała słabiej na naszą skórę? Czy ci, którzy twierdzą, że "skóra się przyzwyczaja" mają rację? Pytam nie tylko z ciekawości ale po prostu Vichy przestaje działać cuda...

    Pozdrawiam;-) K.

    PS. Rower, 3 godziny i 40 km to moje ulubione chwile wytchnienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iris, Normaderm detox to bardzo fajny preparat, choc na pewno działa znacznie delikatniej od Effaclaru- generalnie Vichy jest do zdrowej skóry.

      Owszem mozemy zaobserwować, ze po jakimś czasie nasz ulubiony krem nie działa juz tak jak kiedyś (adaptacja receptorowa), warto zastosować wtedy coś innego, a do ulubieńca wrócić za jakiś czas:) Pamietajmy też, ze nie nalezy kremów zmianiac zbyt czesto, bo substancje aktywne potrzebują czasu, by zadziałać.

      PS. Jaki masz rower?

      Usuń
    2. Chwała Bogu! Już myślałam, że to stan mojej cery się pogarsza, a to po prostu dziadówa robi się oporna :-)

      Kiedyś przez wiele lat służyła mi niemiecka tzw. kolarzówa na cienkich oponach, odrestaurowana przez mojego Tatę, który zaszczepił mi zamiłowanie do tej formy aktywności. Teraz zadowalam się miejską dameczką z dużym koszem o lekko hipsterskim wyglądzie. Kiedyś próbowałam roweru górskiego i ścieżek bardziej ekstremalnych ale po lekkim potłuczeniu się zrezygnowałam... A Ty Ziemolino gdzie się zapuszczasz na wędrówki i jakim sprzętem?

      Usuń
  96. Trafiłam na tego bloga przez przypadek i od pierwszego przeczytanego posta stałam się wierną czytelniczką. Dzięki artykułom, które piszesz, pomału wzrasta moja samoświadomość i lepiej rozpoznaję potrzeby mojej cery. Dziękuję Ci za to pięknie!
    Odkąd sięgam pamięcią miałam problemy ze skórą twarzy i pleców, dermatologów raczej unikałam i starałam się leczyć na własną rękę, często bardzo drażniącymi środkami, które, jak nietrudno się domyślić, nie przyniosły porządanego rezultatu, a tak naprawdę, jeszcze pogorszyły stan mojej cery. Dzięki Twojemu blogowi poznałam markę La Roche-Posay i pokochałam jej Effalcar Duo (+) - widzę dużą poprawę, cera mi się wyciszyła i wygładziła. Zużywam już drugą tubkę kremu i na pewno nie ostatnią. Myślę, że Effaclar K (+) byłby świetnym uzupełnieniem mojej pielęgnacji, chętnie bym go przetestowała, bo coś czuję, że on również zostałby ze mną na dłużej :)

    Pozdrawiam
    Ania
    (jakpiolunimiod at gmail com)

    OdpowiedzUsuń
  97. Effaclar K (+)
    za działanie, skuteczność i profesjonalne podejście do potrzeb mojej skóry
    zagatki@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  98. "Witaj, ostatni raz widzieliśmy się kilka miesięcy temu i chyba się już nigdy nie spotkamy. Chcę żebyś wiedział, że już nigdy nie zepsujesz mi żadnego ważnego momentu w życiu. Nie będę się za ciebie wstydzić. Czułam się przez ciebie nieszczęśliwa, a moja samoocena spadała. Koniec z tym! Znalazłam kogoś kto zna potrzeby mojej skóry i je spełnia. Dzięki niemu codziennie budzę się piękniejsza. Przy nim jestem sobą, to Effaclar Duo! Żegnaj trądziku..." - tak od pewnego czasu myślę patrząc na siebie w lustrze. Mam nadzieję, że moja znajomość z Effaclarem Duo będzie trwała i na jego wygraniu szczególnie mi zależy.

    nat_p@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  99. Nie zapychaj, bądź ostrożna. Zaszkodzić skórze bardzo łatwo można...
    Droga krótka do katastrofy krótka, gorszy jest tylko cellulit na udkach ;)
    Dobry demakijaż to sukcesu połowa, nawilżaj i złuszczaj - spokojna głowa! :)
    Effaclar K (+) zapraszam do łazienki, bo po nim na pewno naskórek jest miękki.
    Oczyszczone pory i brak buzi świecenia, powiem zaskórnikom i syfkom DO WIDZENIA!
    Ale zobaczyć już nie chcę, żegnam na wieki. Po całym dniu bez sebum na buzi z radością zamknę powieki :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Seria Effaclar ratuje mi życie każdego dnia.
    Raz bywa lepiej, raz bywa gorzej, ale z trądzikiem i skórą pełną niedoskonałości walczę od lat.
    Żel do mycia LRP Effaclar to produkt, który zawsze ma miejsce w mojej kosmetyczce. Żaden inny produkt nie oczyszcza skóry tak dokładnie!
    Effaclaru K jeszcze nie próbowałam, choć od lat walczę z zaskórnikami.
    Jestem bardzo, bardzo ciekawa jego działania!


    pysiumisiu1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  101. za to że wydaje się niezawodny i ma szanse mi pomóc.

    bluegilr11@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  102. Effeclar kocham za to,że wygładził moją cere,wyrównał koloryt,a mam cerę tłustą.zawsze byla ziemista i przebarwiona ze zmianami tradzikowymi(obecnie pojawiają sie sporadycznie),a teraz już sobie nie wyobrażam pielęgnacji bez Effeclaru.nie muszę już stosować podkładu,często słyszę,że mam ładna cere.przede wszystkim jest promienna.stosuję obecnie effeclar duo plus,ale także stosowalam effeclar k w przeszłości. poproszę o Effeclar k plus,bo muszę go wypróbować :D pozdrawiam ,klementyna : baran0328@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  103. Uwielbiam effeclar, bo nie dość, że działa, to jeszcze idealnie nadaje się pod makijaż - nie obciąża. Stosowałam duo, ale chciałabym wypróbować K+.

    Ziemolina, co sądzisz o stosowaniu kwasów w ciąży? Np 15-20% migdałowego na twarz? Dlaczego ciąża jest przeciwwskazaniem? zy kwasy mogą przeniknąć do krwiobiegu i zadziałać na płód? Rozumiem, że gdyby był stosowany na dużą powierzchnię, albo co tydzien... Kwasy zawarte w effeclar też mogłyby zaszkodzić dziecku?

    Pozdrawiam, Asia

    jzenker@navo.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclary mozesz stosowac w ciazy, stezenia kwasow sa tam niewielkie, natomiast wyzsze stezenia odradzam.

      Usuń
  104. Ja do tej pory miałam okazję pokochać tylko Effaclar Duo i już tłumaczę dlaczego :)
    To u nas taki kosmetyk rodzinny. Zaczęło się ode mnie i myśli "a, kupię sobie jakiś porządny krem, mam już dość tych niespodzianek". W aptece pani poleciła Effaclar Duo, wtedy jeszcze bez plusa. Po miesiącu używania byłam zachwycona - skóra znacznie wygładzona, stany zapalne uspokojone, w końcu lato bez makijażu! Zauważyła to siostra - a czego ty używasz? Mogę trochę?
    Końcówkę tubki zużyłyśmy razem, ona oczywiście solennie obiecała podzielić się swoim, jak tylko upewni się, że działa i też sobie taki sprawi. Sprawiła już wkrótce :)
    Do naszej Effaclarowej paczki dołączyła się mama. Pewnego dnia przyznała mi się: wiesz, posmarowałam się tym twoim kremem, te takie dziwne szorstkie plamki i krostki po nim schodzą... Okazało się wkrótce, że mama ma łojotokowe zapalenie skóry. Dermatolog zapisał woreczek maści i leków, ale właściwie tylko Effaclar Duo pomagał szybko i skutecznie.
    Sama rozumiesz, Ziemolino, cała rodzina nie może się mylić ;-) Effaclaru używamy od pięciu lat, z przerwami, zawsze do niego wracamy.
    Za jego skuteczność i wszechstronność kocham właśnie Effaclar Duo, ale tak naprawdę to chętnie sprawdziłabym Effaclar K+. Mam nadzieję mieć już wkrótce okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Nigdy nie stosowałam kremów z tej firmy, ale po twoim poście stwierdzam, że są one niezbędną częścią mojej kosmetyczki! Effaclar K+ wydaje się idealnym kremem dla mojej niedoskonałej skóry!

    asia19-9[at]o2[dot]pl

    OdpowiedzUsuń
  106. Witam, nigdy nie stosowałam żadnych Effaclarów ale myślę, iż mogłabym wypróbować ten K+, ze względu na to, iż mam kilka zaskórników zamkniętych na czole i bokach twarzy, których nie mogę się pozbyć. Obecnie stosuję Atrederm, od jakiś 10 lat, w systemie 3 dni pod rząd co tydzień. Czy mogłabym włączyć Effaclar K+ w pozostałe 4 dni na noc. Na dzień raczej odpada ponieważ stosuję serum z witaminą C a na to filtry. Proszę o radę. Nie mam większych problemów z cerą, stawiam na pielęgnację przeciwstarzeniową gdyż zbliżam się do 40 ale chciałabym się cieszyć ładną skórą przez jak najdłuższy czas

    OdpowiedzUsuń
  107. Ja napiszę krótko, zwięźle i na temat. Kocham Effaclar za to, że pomaga mi w każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji. To dodaje mi wiary w siebie i pewności. Lepiej czuję się we własnej skórze. Ideał do walki z niedoskonałościami skóry. Ucieszę się z wygranej Effeclaru Duo + jak i oczywiście Effaclaru K + :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Kocham oba z nich. Kuracja Effaclarem K pomogła pozbyć mi się zaskórników z czoła i brody, co było dla mnie bardzo wielkim problemem. Dlaczego? Mam trądzik neuropatyczny. Mówiąc najprościej - wyciskałam. W chwilach stresu potrafiłam spędzić 2 godziny w mojej doskonale oświetlonej łazience i wyciskać wszystko - widzialne i niewidzialne. Czarne kropki były jedyną (i dla mnie niewybaczalną) skazą na mojej gładkiej i jasnej cerze i doprowadzały mnie do obłędu. Musiałam je niszczyć. Wyciskanie jednak nie przynosiło mi żadnej poprawy, jak doskonale możecie się tego spodziewać. W miejscu czarnych kropek pojawiały się ropne zmiany, które oczywiście też musiałam wyciskać. Koło się zamykało, a moja cera wyglądała coraz gorzej. Patrzyłam na moje pozbawione zaskórników gładkie policzki i marzyłam o tym, żeby cała moja twarz tak wyglądała. Aż do czasu kiedy przeczytałam na tym blogu o złuszczaniu. Po 3 miesiącach stosowania Effaclaru K wszystkie zaskórniki, zrobiły się twarde jak ziarnka piasku i po prostu wypadły. Mogłam je dosłownie wykulać z mojej twarzy :) Znikały, nie zostawiając po sobie śladu! Potem zamieniłam Effaclar K na Duo, bo wystarczało mi już o wiele mniejsze złuszczenie.
    Nie będę kłamała. Czasami zdarzy mi się chwila słabości i coś wycisnę. Coś co umknęło Effeclarowi, jakiś wyjątkowo uparty wągier. Ale robię to już bardzo rzadko. Najczęsciej po prostu nie mam co wyciskać. Wiem, że podłożem mojego problemu jest moja psychika (z tym również walczę i odnoszę sukcesy). Jednak dopiero pozbycie się mojej obsesji na punkcie zaskórników pomogło mi zacząć walczyć o zdrowie psychiczne.
    Nie pogniewam się jeśli nie zostanę wybrana i nie otrzymam do testów nowego Effaclaru K(+), ja już jestem na dobrej drodze do wygrania mojej walki. :)
    Isia K.

    OdpowiedzUsuń
  109. Używam Effaclaru K od czasu konsultacji z Tobą i jestem bardzo zadowolona z efektu. Zaskórniki się zmniejszyły, wypryski mnie nie zaskakują, cera przestała się tak bardzo błyszczeć. Jeżeli Effaclar K+ ma być jeszcze lepszy to bardzo chcę go wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  110. Jak dla mnie niektóre produkty LRP to zbrodnia dla trądzikowej skóry :/ Zel effeclar- totalny domestos, wysuszacz skóry. Duo- zapycha i goi, zapycha i goi. Kolo bez wyjścia . O wieeele lepsze efekty przynosza mi i moim znajomym polprodukty i tworzenie własnych tonik ów i serów niż smarowanie się silikonami. Bardzo wierzyłam ze ta firma da rade sprostać tradzikowej,30 letniej skórze no ale cóż :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj komentarze, jesli tyle osob potwierdza skutecznosc Effaclarow, nie moga byc one zle. Poza tym ja tez polecam Wam tylko produkty, ktore uwazam za najlepsze

      Usuń
    2. Hmm myślałam że można tu wyrazić swoje zdanie( nie tylko pozytywne ) no ale cóż.. Błędy w pisowni tez czasem się zdażają i nie potrzebna jest ta uszczypliwosc. Bardzo lubię Twojego bloga i chłone każdy posta jak gabka tylko szkoda że nie można już wyrazić swojego zdania. No nie powiem przykro mi w tym momencie.. :(

      Usuń
    3. Oczywiscie, ze mozna Kochana, ale jak przeczytalam o tych serach, nie moglam sie powstrzymac :) No nie bocz sie juz, przepraszam Cie, ale miej tez troche dystansu do siebie! Wy tez wypominacie mi bledy i przyjmuje to z wdziecznoscia, bo nie zjadlam wszystkich rozumow. Buziak

      Usuń
    4. No i usunela przez,pomylke,swoj komentarz, to przez ten glupi smartfon, bo wszysrko publikuje sie 2 razy

      Usuń
    5. a ja używam silkonów i jestem zadowolna :)

      Usuń
    6. E tam, nie bocze się :) ale za ten komentarz zrobiłaś u mnie plusa, podoba mi się Twoje podejście.

      Angeliko, świetnie ze na Ciebie nie mają złego wpływu :) Tym bardziej, że teraz gdzie się nie przeczyta składu kremu itp jest przynajmniej jeden silikon (i tu ubolewam).

      Usuń
    7. Piszesz, ze czytasz ten blog a wykazujesz taka ignorancje w temacie silikonow. Slawa swiatowej dermatologii dr.Zoe Draelos poleca silikony do pielegnacji tlustej skory, poniewaz sa lekkie, "suche w dotyku" i nie obciazaja skory. La Roche-Posay stosuje najczesciej tzw. siloksany, czyli silikony lotne, ktore ulatwiaja aplikacje i sie ulatniaja oraz dimethikon prosty silikon o indeksie komedogennosci 0.
      Poza tym, i o tym wlasnie jest ten artykul, w swietle najnowszych badan, to nie silkony,czy oleje mineralne sa odpowiedzialne za powstawanie zaskornikow a stan zapalny. Kiedys napisze o tym wiecej.

      Usuń
  111. Effaclar Duo pomógł mi wyleczyć się z uporczywego trądziku, z którym walczyłam jakieś 10 lat! :) To mój wybawca i stale do niego wracam. Mam po nim pięknie ukojoną skórę. Bardzo pomógł też mojej siostrze. Polecam go każdemu :) Teraz chciałabym przetestować Effaclar K+, bo na nosie pozostało mi mnóstwo zaskórników, które uparcie nie chcą zniknąć.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  113. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Tak mozna, jeisli jednak podraznienie bedzie zbyt mocne,lepiej siegnac po Redermic pod oczy, ktory jest delikatniejszy.
      2.Tak jest to jej tluszczowa postacTetrahexyldecyl Ascorbate, pisalam w poprzednim poscie.
      3. Jesli nie masz ŁZS a zastosujesz Kerium DS nie zaszkodzi Ci, a zawsze bedzie pomocny, bo skora tlusta ma czesto zaburzona rownowage mikrobiomu
      4. Wszystkie wymienione przez Ciebie preparaty sa przeznaczone do codziennej pielegnacji i mozna je stosowac przez caly rok

      Usuń
    2. 1. Tak mozna, jeisli jednak podraznienie bedzie zbyt mocne,lepiej siegnac po Redermic pod oczy, ktory jest delikatniejszy.
      2.Tak jest to jej tluszczowa postacTetrahexyldecyl Ascorbate, pisalam w poprzednim poscie.
      3. Jesli nie masz ŁZS a zastosujesz Kerium DS nie zaszkodzi Ci, a zawsze bedzie pomocny, bo skora tlusta ma czesto zaburzona rownowage mikrobiomu
      4. Wszystkie wymienione przez Ciebie preparaty sa przeznaczone do codziennej pielegnacji i mozna je stosowac przez caly rok

      Usuń
  114. Dzień dobry Pani Ziemiolino,
    zdaję sobie sprawę z faktu, że ten post jest o czymś innym, ale nie wiedziałem, gdzie go umieścić. Może Pani albo ktoś z czytelników bloga będzie w stanie udzielić mi jakiś informacji. Mój problem polega na tym, iż na twarzy wrastają mi pod skórę włosy- przeważnie po goleniu. Wygląda to fatalnie! Włosy muszę wyrywać pęsetą i przez to na policzkach robią mi się okropne rany... Może fakt, iż moje włosy są takie słabe wynika z tego, iż jestem pod opieką endokrynologa, gdyż wykryto u mnie chorobę Hashimoto (na głowie włosy już znacznie mi się przerzedziły). Czytałem wiele na temat swojego problemu, ale porady w internecie bywają bardzo różne. Nawet takie, by twarz wysmarować Pilarixem... Z góry dziękuję za zainteresowanie.

    pozdrawiam
    Sergiusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sergiuszu, wrastajace wloski to trudny temat i nieraz, trzeba rzeczywiscie taki wlosek wydlubac penseta. Wielu mezczyzn ma ten problem i najczesciej znika on po przerzuceniu sie na maszynke elektryczna. Z doswiadczenia tez wiem, ze bardzo przydatny bywa Effaclar Duo+. Mimo, ze jest to krem na tradzik, to dzieki dzialaniu przeciwzapalnemu i zluszczajacemu, jest pomocny.

      Usuń
    2. Sergiuszu, wrastajace wloski to trudny temat i nieraz, trzeba rzeczywiscie taki wlosek wydlubac penseta. Wielu mezczyzn ma ten problem i najczesciej znika on po przerzuceniu sie na maszynke elektryczna. Z doswiadczenia tez wiem, ze bardzo przydatny bywa Effaclar Duo+. Mimo, ze jest to krem na tradzik, to dzieki dzialaniu przeciwzapalnemu i zluszczajacemu, jest pomocny.

      Usuń
  115. Effaclar odkryłam w akcie desperacji (nagle pojawienie sie całkiem sporych zmian ) mieszkając w USA . Była to moja ostatnia deska ratunku. I nie wiem czy siła perswazji czy moc effaclaru zdziałał cuda. Kocham go przede przystąpimy za gładkie policzki i zwężone pory. Oczywiście dalej pojawiają sie niespodzianki, ale nie w takim stopniu jak wcześniej, dlatego chętnie przetestowalabym effaclaru k+ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  116. Witaj Ziemiolino, chcialabym bardzo sprobowac tego produktu, jednak wczesniej nie uzywalam zadnego produktu LRP, wiec nie dla mnie probki.. a ja w sumie to tylko po porade, bo juz nie wiem co robic. Wizyty u dermatologow to jakas porazka, przepisuja mi tylko witaminy(codziennie 10tabl) na moje rumience na policzkach i czerwony nos, a reszta twarzy pominieta. Ostatnio uslyszalam zza biurka bo nawet pani doktor nie chcialo sie odejrzec mojej twarzy z bliska, ze mam cere mieszana, tlusta w strefie T, a reszta raczej sucha. Zrobilam sobie w domu test z lusterkiem i slad na lusterku taki sam pozostaje i z czola i z policzkow, wiec wydaje mi sie ze cala cera tlusta raczej jest, swiece sie strasznie, na czole pelno mam podskornych krostek, na nosie i policzkach rozszerzone pory.. Po przeczytaniu Pani postow o pielegnacji cery zamierzam w koncu zadzalac i sama sprobuje poprawic moja cere:
    *tonik z PHA 7%, z glukolaktanem i kwasem laktobionowym(uzywac na cala twarz wieczorem, o ile nie podrazni to moich policzkow)
    *na dzien krem lekki do cery tlustej/mieszanej, polecane przez Pania troszke za drogie dla mnie, poszukam tanszego zamiennika
    *na noc chcialam zakupic Effaclar K, plus tlusty krem do natluszczenia w razie potrzeby
    *plyn micelarny z biedronki do cery wrazliwej do mycia twarzy, chcialam jeszcze to kupic: LRP Effaclar, oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej, ale pisala Pani ze lepiej jakis lagodny zel dla cery suchej kupic, wiec musze poszukac innego
    *jeszcze serum z witamina C na dzien plus filtr Vichy matujaca emulsja SPF 50
    Bede bardzo wdzieczna za wyrazenie opinii, co Pani sadzi o takiej pielegnacji cery tlustej z rumieniem na policzkach i nosie, do tej pory jedynie kremow do twarzy uzywalam, zero jakiegos oczyszczania, a teraz wiem ze to strasznie wazne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie Twój schemat pielegnacji wydaj sie ok, ale wszystko zalezy oczywiscieod tego, jak zareaguje na niego twoja skóra-obserwuj ją pilnie.
      Z żeli do mycia polecam nowy Lipicar Lavante z niacynamidem- jest delikatny i ma swietna cene 25 zł za 200ml i 39zł za 400ml.

      Usuń
  117. Obecnie od 3 miesięcy stosuję effaclar Duo+. Jest to fajny lekki krem, zmniejsza stany zapalne skóry. Chciałabym wypróbowac też effaclar K+. Może to właśnie on uwolni mnie od świecącej się skóry twarzy, masy zaskórników szczególnie na nosie i brodzie, które to ciągle wywołują stany zapalne.
    Pozdrawiam! Iwona35

    OdpowiedzUsuń
  118. Za co go lubię? Za to, że wspomaga moją przyjaciółkę w walce z trądzikiem. Po przetestowaniu całej gamy kosmetyków przeciwtrądzikowych, poleciłam jej z racji tego, że sama jestem kosmetologiem Effaclar K, który okazał się strzałem w 10. Uśmiech, który pojawił się na jej twarzy kiedy zobaczyła pierwsze efekty był bezcenny. A ja przekonuje się, że moja praca ma sens. Chciałabym więc, żeby miała możliwość przetestowania nowej wersji magicznego Effaclar K(+).

    OdpowiedzUsuń
  119. Effaclar, brzmi jak marzenie :) ale wracając na ziemię: moja przygoda z tą serią rozpoczęła się od żelu myjącego. Sprawdzał się fajnie, ale akurat skończył mi się krem do twarzy. Z ciekawością zerkałam w aptece na Duo. Było kilka podejść w stylu "hmm może kupię? a nie, nastepnym razem" aż w końcu zaryzykowałam i kupiłam. I to był celny strzał, strzał w moje znienawidzone pryszcze. Wszystko zaczęło powoli goić i wyrównywać. Sama nie mogłam uwierzyć. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak zmienia się moja twarz w lustrze. Do tej pory przyzwyczajona do czerwonych wulkanów-nagle widziałam gładką skórę. Coś wspaniałego. Moje cudo-ochrzciłam Duo i traktowałam jak największą świętość. Jednakże po tym okresie zostało mi kilka niemiłych, czarnych niespodzianek na nosie, bokach policzków i na brodzie. No i moja zmora - świecąca skóra po godzinie od umycia/nałożenia makijażu. Ehhh... Effaclar K + mógłby być moim wybawicielem. Studencka kieszeń nie pozwala mi na razie na zakup, ale skrycie marzę, że kiedyś stanę się jego posiadaczką. Bardzo chciałabym go przetestować i przekonać się, czy naprawdę okaże się taki wspaniały jak opisuje producent.
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  120. Chciałabym wygrać Effaclar K [+].
    Serię Effaclar, a dokładniej Effaclar Duo i Effaclar Duo [+] kocham za to, że pozwala mi w delikatny sposób walczyć z trądzikiem, z którym się borykam. Kiedyś były to głównie krosty, na które doskonałym antidotum był właśnie Duo/Duo [+]. Obecnie mój trądzik zmienił postać na grudkowo-krostkową, zatem chciałabym wypróbować effaclar k [+]. Mam nadzieję, że będzie on tak samo skuteczny jak Duo, jeśli tak to zapewne będzie niekwestionowanym hitem!

    Pozdrawiam
    Lamania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  121. Droga Ziemolino, chciałabym bardzo Ci podziękować za dzielenie się Twoją wiedzą na blogu. Dzięki Twoim radom stan mojej skóry bardzo się poprawił, a co za tym idzie, również samopoczucie. Jeszcze raz ogromne dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Effaclar kocham za to, że już nie muszę się wstydzić. Pryszczy, zaskórników, tłustej, świecacej cery. Łzy żalu i zazdrości, gdy widziałam nieskazitelne twarze rówiesniczek, które od tylu już lat mają ten problem za sobą. Na szczęscie to już za mną. Z przyjemnością wypróbuję nowe cudeńko Effaclar K(+) ;)
    Nie mogę się już doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  123. Witam,Pani Ziemolino!Postanowiłam napisać do Pani komentarz.ponieważ przypadkowo natrafiłam na Pani blog w poszukiwaniu informacji o atredermie.heh.początkowo sceptycznie podeszłam do tego bloga,ponieważ dałam się temu bumowi na pielęgnacje naturalną,ale im bardziej się wczytywałam tym bardziej się przekonywałam do informacji tu zawatych i zaufałam Pani doświadczeniu,ale do rzeczy.\Piszę poniewż chciałabym się zacząć złuszczac i nawilzac(najpierw delikatnie,a potem przejsc do atredermu,ale problem leży w tym,ze mam dość mały budżet i chciałabym,zeby mi Pani doradziła jaki krem,filtr i złuszczacz wybrac w przystępnej cenie.Co Pani mysli np.o filtrze ziaja med emulsja matująca 50+?Jesli chodzi o mój rodzaj cery to raczej cała jest tłusta,ponieważ mam rozszerzone pory także na policzkach i tam tez się błyszcze w strefie T także,a trądzik mam od 12-stego roku zycia,teraz mam 23lata.W sumie to teraz mam okres gdzie cera wygląda najlepiej,chociaz jeszcze nie miałam takiego efektu,zeby zadnego pryszcza na niej nie było,mam takze przebarwienia i małe blizny..ale i tak się ciesze,bo ta najgorsza faza trądu mineła.Bardzo proszę o dopowiedz i pozdrawiam.;)

    OdpowiedzUsuń
  124. Zapomniałam się podpisać,Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  125. Droga Ziemolino! Mam problem, otóż używałam przez jakiś czas atredermu 0,05% na przebarwienia na ciele (na brzuchu i pośladkach) i w tych miejscach mam teraz jeszcze większe przebarwienia ze względu na popalenia atredermem i zaczerwienioną skórę, mimo, że wygląda na zagojoną... W jaki sposób mogę z tym walczyć? Próbuję żelu aloesowego z Gorvity, linomagu (chociaż sama nie wiem, czy słusznie). Błagam o pomoc, bo jestem załamana...

    OdpowiedzUsuń
  126. Od kiedy będzie do kupienia w aptekach, bo nigdzie go jeszcze nie widziałam? Wszędzie jest jeszcze wersja bez "+".

    OdpowiedzUsuń
  127. Za co kocham...? Kochałam, gdy używałam, effaclar K za oczyszczenie porów i wygładzenie cery. Duo był dopełnieniem na syfole. Teraz nastały mroczniejsze czasy, wszystko powróciło, bulwy na żuchwie tkwią od miesięcy i wygląda na to, że im tam dobrze i nigdzie się nie wybierają. Stosuje preparat z kwasem salicylowym 2% i dzięki temu czoło i nos są w miarę ok, ale broda i żuchwa to pole bitwy.
    Effaclary są oparte na salicylku, tak? Jeśli miałyby pomóc to chętnie wypróbuję. Jeśli nie to szkoda czasu na kolejny specyfik :(

    OdpowiedzUsuń
  128. Szczerze? Zwykla reklama. Nie, nie mam nic do reklam, kazdy chce z czegos zyc i nikt nie zrobi nic za darmo. Ale nigdy nie moge sie przekonac do tego typu postow na blogach, puste reklamy z samymi superlatywami mnie odrzucaja. Produkty la roche'a sa w wiekszosci dobre(jedyne co sie u mnie nie sprawdzilo to ktorys z ich filtrow, mam wrazenie ze uczulil mnie), i ten nowy effaclar k Na pewno sprobuje(dostalam katalog w aptece z probka), ale zobaczymy. Nie rzuce sie na pewno z piskiem i ekscytacja na apteki, byleby dostac pelna wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  129. Przeczytalam wiele Twoich postow z mysla o mojej cerze: sporadyczne wypryski, sporo przebarwien. Zastanawiam sie nad stosowaniem acne dermu lub pharmaceris 5% lub 10% ( ktory lepszy?) i na dzien pharmaceris z serii T z spf30 krem dla cery w trakcie i po kuracji. Myslisz ze to rozwiaze problem przebarwien? Czy zakupic cos innego? Prosze pomoz. Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  130. Za co kocham Effaclary? Za to, że wiele lat temu, kiedy pierwszy raz zaczęłam używać Effaclaru Duo był to pierwszy krem, który "coś" robił, który krtko mówiąc działał. Co tu dużo gadać, na mojej pryszczatej twarzy dokonał cudu, a mianowicie pryszcze zaczęły znikać, pięknie oczyścił buzię! Używałam namiętnie przez kilka lat, pożniej zrobiłam przerwę i rok temu znów powróciłam tym razem już do wersji "+". Działa równie wspaniale co stara wersja. Do tego kremu jednak mam sentyment, bo jak człowiek przerobi prawie wszystkie apteczne kremy na trądzik i nic nie działa tak jak powinno to gdy trafi na takie cudeńko, dzięki któremu nie wstydzi się własnej twarzy to nie sposb go nie uwielbiać. Bardzo mnie ciekawi teraz Effaclar K+ i ten właśnie chciałabym przetestować, bo marzę o wyrównaniu powierzchni skóry, może duet obu produktów okazałby się moim zbawieniem?

    OdpowiedzUsuń
  131. Effaclar Duo kocham za to, że w ciągu nocy potrafi załagodzić i uspokoić moją cerę po tym jak sama ją sobie zmaltretuję wyciskając wszelkie krostki i zaskórniki, czyli robiąc sobie swoje indywidualne mechaniczne oczyszczanie twarzy... Wyglądam po nim jak jedna wielka ropna piguła! Smaruję Effaclar Duo i idę spokojnie spać, bo wiem, że rano będę mogła pokazać się ludziom:))), oczywiście z lekkim makijażem, bo jednak nie ma cudów i wszystkich moich błędów skórnych Effaclar nie uleczy;)

    OdpowiedzUsuń
  132. Pytanie: Czy nowy effaclar K może być stosowany przez kobiety w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  133. Mam skórę trądzikową, naczyniową i wrażliwą. Od lat próbuję opanować moją skórę, która chce żyć własnym życiem. Kocham Effaclar za jego delikatnosć i wysoką skuteczność w mojej nieustającej walce z acne tarda. Laura P.

    OdpowiedzUsuń
  134. Czy do Effeclar K+ na dzien,moge na noc uzywac kremu z retinolem?

    OdpowiedzUsuń
  135. A ja kocham Effalcar Duo (+) za to, że naprawdę wyleczył moją skórę z niespodzianek. Długo walczylam z ciągle nawracającymi zaskórnikami i wypryskami, jako nastolatka wydawałam dużo zaoszczędzonych pieniędzy na różne "cudowne" kremy, toniki, maści, które tylko zamiast poprawić to pogarszały moją buzię. Odkąd odkrylam Effaclar Duo skonczyły się moje problemy, a co za tym idzie kompleksy i niska samoocena. Chętnie uścisnęłabym w podziękowaniu dłoń twórcom tego cuda ;) chciałabym wypróbować Effaclar K (+) i sprawdzić, czy również skradnie moje serce :) pozdrawiam wszystkich serdecznie i trzymam za siebie kciuki w konkursie :) anna lat 30

    OdpowiedzUsuń
  136. Kocham Effalcar Duo za jego działanie. Za to, że obietnice producenta zostają spełnione, a nie są po prostu "wyssane z palca". Nie wysuszył mi skóry. Uważam, że jest to doskonały krem do przebarwień po trądziku.

    OdpowiedzUsuń
  137. Osławionego Effaclara duo(+) kocham za to, że podobnie jak inne produkty La Roche Posay powstał przy współpracy ze SPECJALISTAMI (a nie fanatykami INCI) przez co mam PEWNOŚĆ co do jego działania - co zresztą potwierdza tyle osób. Nową wersję k(+) bardzo chciałabym wypróbować z uwagi na brak trądzika - uważam, że nowa wersja jest stworzona z myślą o mnie:) poprzednik pomimo swej genialności nie trafia w 100% w moje potrzeby - wolałabym coś lżejszego. Jeśli mi się poszczęści chętnie dam znać co wynikło z przygody z k(+).

    OdpowiedzUsuń
  138. O kurde Ziemoilina! Brzmi jak krem cudotwórca, a jak żyje takiego w pielęgnacji trądziku nie znalazłem! Po fatalnych doświadczeniach i spaleniu skóry przez Duo+, chętnie podejdę do K+ z racji OBIECANEGO matowienia i niewielkiej ilości LHA i salicylu.

    Ale powiedz i podpowiedz mi Kochana- gdzie go znaleźć? W internecie CISZA, w aptekach mówią, że czekać... no ale ile można :P

    Pzdr
    Szymek

    OdpowiedzUsuń
  139. Za co kocham effaclar? to proste! Po latach przejmowania się moją smutną, nierówną i pryszczatą buźką spotkałam na swojej drodze cudotwórcę- jego imię to Effaclar duo (+). Jestem w nim zakochana, mimo to, że wciąż moja twarz nie jest idealna, to własnie dzięki niemu uśmiech i pewność siebie powoli powracają na swoje miejsce. Chciałabym tym razem wypróbować ulepszony effaclar K, dlatego w twoim konkursie walczę o niego!
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka Wargacka

    OdpowiedzUsuń
  140. Za co kochamy Effaclar? Nic prostszego: Za to, że jest i że działa, bez pustych obietnic. Ot i cała filozofia.
    Ja osobiście stosuję zestaw Effaclar Duo (+) razem z żelem i tonikiem, dlatego z chęcią dodałabym do pielęgnacji Effaclar K (+).

    Pozdrawiam Kasiek
    Słonecznego dnia! :D


    P.S. Panie i Panowie spokojnie, czasem lecicie taką wazeliną w komentarzach że śmiać się chce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrozumieć ironię- też sztuka :)

      Usuń
  141. Effaclar pokochałam od żelu, który moją trądzikową oczyszczał, koił, przygotowywał na pielęgnację. Teraz kończę kurację axotretem i warto działać dalej, myślę, że polubilibyśmy się : )))

    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  142. Ziemiolino, wiec jaki produkt polecasz do cery tlustej w strefie T, rumien na policzkach i nosie, boki twarzy w miare normalne, w kierunku do cery tlustej, rozszerzone pory i troche zaskornikow, szara i zmeczona cera....

    OdpowiedzUsuń
  143. To i ja w końcu pochwalę Effaclary!

    Czym podbiły moje serce? Po pierwsze, kiedy zrozpaczona kolejnym wysypem, kierując się radami zawartymi w Twoim fenomenalnym blogu, poszłam do apteki po ostatnią deskę ratunku i kupiłam Duo + i K ogarnęły moje pobojowisko na paszczęce (wysyp + nerwowe wyciskanie) w mniej niż tydzień. Dzięki temu, od około dwóch miesięcy (i to jest kolejny, drugi powód mojej miłości Effaclarowej) wychodzić z domu bez "szpachli" i czuć się z tym dobrze (!).

    Po trzecie, kiedy jednak chcę nałożyć makijaż, K fantastycznie sobie radzi z matowieniem i o ile miałam problem jeszcze do niedawna z rolowaniem, migrowaniem i zbieraniem się w zmarchach podkładu, to przy K nic takiego nie zaobserwowałam.

    Cztery: pomagają mi wyjść z błędnego koła wyciskania, bo większość pryszczoli albo się nie pojawia, albo znika zanim się do tego dobiorę, a kiedy coś jednak wynajdę do wymęczenia, szybko rozgrzeszają mnie i rozprawiają się z moją porażką.

    Pięć: mają niesamowitą moc przekonywania mężczyzny do dbania o siebie i przeskoku ze sporadycznego przemywania twarzy wodą z mydłem do pełnej pielęgnacji. Przedstawię to w formie krótkiego łańcucha zdarzeń: Wysyp u mojego chłopaka – Histeria - Prośba o radę, co w takiej sytuacji ma robić - Moja sugestia co do Effaclaru - Bezcenna mina rano i niespotykane dotąd u niego zaniemówienie, następnie okrzyk niedowierzania „Jaką mam gładką skórę!!!”.

    Efekt jest taki, że „moje” Effaclary kończą się dwa razy szybciej.

    Na koniec chciałam Ci podziękować, Ziemolino, za Twój wspaniały blog, w który włożyłaś tyle pracy, i w którym każda rada jest na wagę złota.

    Pozdrawiam serdecznie!

    Wierzbaja.

    Gdyby się okazało, że przypadnie mi coś wygrać, to z chęcią się przekonam, czy ten K+ jest tak samo dobry jak K :).

    OdpowiedzUsuń
  144. Za co kocham Effaclar K+.
    Za to, że jest dla mnie taki przyjazny, dostałam próbke od koleżanki i po 2 nocach używania obudziłam się z gładką, spokojna cerą!
    Moja pielęgnacja też się zmieniła - sprawdzam składy i całkowicie unikam składników podrażniających i pro-zapalnych w kosmetykach (alkohol, wszelkie substancje zapachowe, naturalne olejki eteryczne, za mocne detergenty i inne substancje drażniące).
    Teraz dodam do tej pielęgnacji Effaclar K i będzie to pełnia szczęścia.

    Dziekuję Ci za bloga Kosmolino i za te konkursy którymi nas raczysz.

    Wszelkiego powodzenia i niech żyję La Roche Posay!

    OdpowiedzUsuń
  145. A ja kupiłam krem, skuszona informacją o matowieniu skóry. Niestety mam z tym duży problem. I jestem mile zaskoczona pozytywnym efektem. Skóra po nim jest miękka w dotyku, nie ma później problemu z utrzymaniem makijażu na nim.
    Tak samo jak wcześniej byłam zadowolona z duo +, tak i teraz k+ bardzo mi pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  146. A ja kocham Effaclar Duo(+) za to że mogę się pokazać ludziom i nie straszę pryszczami z każdej stony:-D Na szczęście jest ich już sztuk parę:-) a to dzięki Tobie bo wcześniej o nim nie słyszała.

    Dziękuję i Pozdrawiam:-*
    Emilia
    A wybieram Effaclar K bo jeszcze nie miałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  147. Kocham Effaclar (Duo) za to, co robi z moją cerą, jak dobroczynne jest jego działanie i bez strachu mogę rano spojrzeć w lustro. Chciałabym Effaclar K, bo ciekawa jestem różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  148. Mam dwa pytania odnosnie kuracji atredermem
    Czy moge stosowac filtr spf 30? Czy jest za niski? I czy ten konrketny filtr - Pharmaceris S, nawilzajacy krem ochronny do twarzy - ma odpowiedni sklad do kuracji? (Zupelnie nie znam sie na tym :( )
    I kolejne pytanie: czy jako krem nawilzajcy odpowiedni bylby: Panthenol family, emulsja z vit e i alantoina?
    Z gory bardzo goraco dziekuje za odpowiedz. Od jakiegos czasu zagladam na twojego bloga i jestem nim zachwycona! :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  149. Moim ukochanym kremem z serii Effaclar jest Effaclar Duo [+], a wcześniej Effaclar Duo. Mam 30 lat, a od ok. 16 zmagam się z trądzikiem. Za sobą mam liczne wizyty u dermatologów, kuracje, setki, jeśli nie tysiące wydanych złotych. Dopiero pielegnacja, której podstawą jest Effaclar Duo, pomogła mi uwierzyć, że moja twarz może wyglądać...normalnie. Dzięki temu mogę się uśmiechać, patrzeć w twarz ludziom, z którymi rozmawiam. Nie muszę spuszczać głowy, czy zasłaniać twarzy włosami. Wzrosła moja pewność siebie. Dlatego, jeśli dzięki temu konkursowi ponownie stanę się posiadaczką tego cudeńka, będę najszczęśliwszą osobą w okolicy i z pewnością kremik ten nie zmarnuje się u mnie :) Pozdrawiam Ania anna-ikoniak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  150. Byłam załamana, właściwie to mój trądzik mnie złamał, nie wierzyłam w to że kiedykolwiek będę miała czystą cerę bez wyprysków. Choć leczyłam go agresywnie to nigdy nie miałam cery bez skazy. Ale dwa lata temu pierwszy raz zaczęłam używać Effaclar K i dziś mogę powiedzieć że żaden inny krem nie dał mi tyle co on. Moja cera jest po prostu gladka. Niewiarygodne! Myślałam że nigdy tego nie doczekam, że trądzik będzie moją zmorą na zawsze. Nawet nie pozostawały mi przebarwienia. Nie zamierzam się rozstawać z Effclarem, moim zdaniem jest gwarantem zdrowej cery.

    OdpowiedzUsuń
  151. Kocham Effaclar za pozbycie się ropnych zmian, za wygładzenie cery,za nadzieję na lepsze... za podniesienie samooceny i za częstsze uśmiechy na moje twarzy...
    Chciałabym wypróbować Effaclar K(+).

    Renata

    OdpowiedzUsuń
  152. Ja mam pytanie dot. pielęgnacji...a konkurs niech wygrywają inni:-)

    Mam 30lat, cera: zaskórniki zamknięte i otwarte, naczynka, wrażliwa, mieszana, przebarwienia (wszystko na raz;-()
    Czy takie produkty będą odpowiednie?
    delikatny żel do mycia, płyn micelarny np. LRP, woda termalna, serum z wit C (np. polecane przez Panią Caudalie), Skinoren, Effaclar (czy lepszy K+ mimo, iż nie mam problemu z błyszczeniem), filtr?
    Czy coś jeszcze brakuje przy takiej cerze?

    Pozdrawiam, Basia

    OdpowiedzUsuń
  153. Witam. Czy mogę stosować effaclar k (jeżeli tak to który wybrać k czy k+) jezeli uzywam od kilku dni krem glyco A z 12% kw.glikowym? Moim największym problemem są zaskorniki zamknięte , mnóstwo ich na czole i skroniach. Cere mam raczej mieszana również z naczynkami i rozszerzonym porami. Nie mogę pozbyć się tych wstretnych zaskornikow :(

    OdpowiedzUsuń
  154. Zapomniałam dodać ze również mam przebarwienia;) bardzo proszę o rady...

    Pozdrawiam serdecznie Anika

    OdpowiedzUsuń
  155. Dzień dobry mam pytanie chciałbym spróbować K + do mojej cery tłustej w strefie T ale czy będzie on odpowiedni na dzień jeśli ma on także matować skórę czy nie będzie to działanie jak w przy innych kremach matujących ze jak posmaruje takim kremem to po chwili skóra będzie jeszcze bardziej wydzielała sebum?

    OdpowiedzUsuń
  156. Do tej pory stosowałam na dzień, pod filtr serum Auriga z witaminą c. Chciałabym wypróbować nowy koncentrat z witaminą C 1200 mg wzmacniająco-wygładzający C – CAPILIX firmy Pharmaceris. Z opisu wynika, że powinno się go stosować na noc. Czy mogę stosować je na dzień tak jak dotychczas serum Auriga?

    OdpowiedzUsuń
  157. A ja cieszę się, że poszukując kiedyś informacji o Effaclarze duo i k natrafiłam na Twój blog. To wszystko zaprowadziło mnie do świadomej pielęgnacji :) Mimo 33 lat jakoś daję radę w walce z trądzikiem 25+. Chętnie wypróbuję Effaclar k+, tego jeszcze nie znam.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  158. Hej mam pytanie czy stosujac Atrederm raz w tyg.w reszte dni moge stosowac effaclar duo lub k? Effaclar stosuje juz dlugo dzieki Tobie oczywiscie. Cera mi sie bardzo poprawila.Teraz powoli szykuje sie do atredermu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko zalezy od tego, ile Twoja skóra jest w stanie znieśc. Poczatkowo może będziesz mogła, ale z czasem, kiedy tretinoina uszkodzi bariere naskórkową, bedzie szczypało. Lepiej nie stosowac żadnych kwasów. W trakcie kuracji obowiazuje pielegnacja kojąco- otulajacą i traktujemy skórę delikatnie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...