wtorek, 6 marca 2018

Czy ugryzienie wampira może zahamować wypadanie włosów? Regenera Activa nowość w leczeniu łysienia androgenowego




Łysienie angdrogenowe to koszmar mojego życia. Stopniowa utrata włosów, a przede wszystkim świadomość nieodwracalności tego procesu, bardzo wpłynęły na moją pewność siebie i samoocenę. Mocno zmniejszył się mój zapał do życia i beztroska radość z bycia kobietą. Może nie chowam się jeszcze do mysiej dziury, ale na pewno patrzę na świat z mniejszym entuzjazmem, a mój dystans zamienił się w zbyt daleko posunięte zaniechanie i apatię...

Próbowałam już wszelkich dostępnych metod terapii. Straciłam kilka lat i mnóstwo włosów, szukając pomocy w naturalnej medycynie u homeopatów, naturopatów, dietetyków i różnej maści znachorów. Bardzo długo tkwiłam w przekonaniu, że przyczyną moich problemów są zaburzenia równowagi wewnątrz organizmu i tylko matka natura jest mnie w stanie wyleczyć. Cóż, matka natura bywa okrutna i coś mi się zdaje, że uznała, że włosy są po prostu ludziom niepotrzebne. Zniechęcona doświadczeniami z medycyną naturalną, obrałam skrajnie inną strategię, rzucając się na wszystko, co wymyśliło ludzkie „szkiełko i oko” w chemicznych laboratoriach. Przeszłam standardowo wszelkie Loxony i Alpicorty, nie zawahałam się też użyć najbardziej kontrowersyjnej broni- finasterydu. Lek stosowany przy nowotworze prostaty u mężczyzn wykosił moje libido do zera, zafundował gigantyczną depresję i cystę w piersi wielkości silikonowego implantu..

https://kosmostolog.blogspot.com/2016/09/ysienie-androgenowe-moja-historia.html
https://kosmostolog.blogspot.com/2017/02/loxon-alpicort-pantostin-lecznicze.html

Kiedy z kanału megilounge dowiedziałam się o mezoterapii preparatem Dermaheal od razu umówiłam się na serię zabiegów i to był strzał w dziesiątkę! Włosy przestały wypadać praktycznie z dnia na dzień i stan ten utrzymywał się dobre 3 miesiące. Potem jednak okazało się, że producent stracił licencję a koktajl o nowym składzie już nie zadziałał. Dużo bym dała za zapas ampułek starego Dermaheal'a, bo był to jedyny produkt, po którym widziałam tak spektakularną poprawę. Od tamtej pory przetestowałam większość dostępnych na rynku koktajli do mezoterapii skóry głowy, łącznie z najdroższym dr Cyj i najlepiej wspominam preparat XLHair, którym zresztą nadal się posiłkuję, żeby w ogóle coś robić. Oczywiście wypróbowałam również osocze bogatopłytkowe, które na twarzy zdziałało cuda, ale już na głowie nie zrobiło zupełnie nic, a nawet nie wiem, czy nie zaostrzyło wypadania. W międzyczasie łykałam ma się rozumieć niezliczoną ilość suplementów i kombinowałam z dietę. Wszystko na nic, cierpię widocznie na wyjątkowo złośliwy rodzaj łysienia.

Ostatnio pojawiła się nowa metoda leczenia łysienia Regenera Activa i kiedy tylko, od Was zresztą, się o niej dowiedziałam, zapytałam zaprzyjaźnioną lekarkę dr Agnieszkę Nalewczyńską, czy już słyszała o autologicznym przeszczepie komórek skóry głowy. Agnieszka nie tylko słyszała, ale właśnie szykowała mi niespodziankę w postaci zabiegu:) I to właśnie dzięki jej życzliwości oraz uprzejmości firmy Revisage zostałam modelką na szkoleniu Regenera Activa.

Przyjechałam do Warszawy z moim osobistym fotografem Ziemkiem i to jego reporterskie oko uchwyciło relację z wydarzenia, które odbyło się w oddziale Polskiego Towarzystwa dermatologicznego i było bardzo ekscytujące. Cieszę się bardzo z samego zabiegu, który jest przecież dość kosztowny, ale również z możliwości wzięcia udziału w całym szkoleniu. To był wielki zaszczyt i niesamowita przyjemność widzieć w akcji doktora Pinto, posłuchać wykładu dr Kopeć, porozmawiać z praktykującymi lekarzami i oddać się w końcu w ręce Agnieszki Nalewczyńskiej.

Twórcą metody Regenera Activa jest prof. Antonio Graciano. Szkolenie prowadził dr Hernan Pinto. Jego wykład był bardzo ciekawy i pełen humoru, a sam doktor okazał się człowiekiem bardzo swobodnym i wyluzowanym, przybył na szkolenie w zwykłych jeansach i bluzie ;). Czas w trakcie jego wykładów płynął szybko i przyjemnie a wiedza wpadała do głowy jakby mimochodem. Po jego wystąpieniu prelekcję kontynuowała jeszcze doktor Karolina Kopeć- Pyciarz, która mówiła dużo o diagnostyce AGA i może jej wykład nie był tak porywający, ale za to wysycony wiedzą. Naprawdę dużo się dowiedziałam i notowałam dosłownie z wypiekami na twarzy, co zresztą widać na zdjęciach. Podczas tych kilku godzin nauczyłam się więcej niż na dwudniowym szkoleniu trychologicznym w nieszczęsnej Hair Medice i coś czuję, że zajmę się trychologią na poważnie- właśnie wybieram kamerę do badania skóry głowy:).

Regenera Activa jest specjalnie zaprojektowanym systemem wykorzystującym autologiczny, czyli własny przeszczep komórek, którego możliwości obejmują szereg zastosowań w medycynie regeneracyjnej, a najbardziej popularne jest leczenie łysienia androgenowego.

Zabieg jest bardzo prosty i praktycznie bezbolesny. Jego pierwszym etapem jest pobranie 1-3 wycinków skóry z owłosionego miejsca za uchem, które należy wcześniej wygolić. W obszarze tym mieszki włosowe są najbardziej odporne na łysienie a skóra nienarażona na fotostarzenie. Tego etapu bałam się najbardziej, ale zupełnie niepotrzebnie, bo miejsce pobrania zostało znieczulone lidokainą. Środek zresztą podano w ten sposób, by zabieg był bezbolesny a jednocześnie znieczulenie nie dostało się do miejsca punkcji. Po pobraniu zostają trzy dość głębokie otwory, które wyglądają jak po ugryzieniu wampira:) Miejsce jednak szybko się goi i praktycznie nie mam już po nim śladu.


Po pobraniu, wycinki skóry umieszcza się w specjalnym urządzeniu, która jest czymś w rodzaju bardzo wolnej wirówki. Rozdrobniony i przefiltrowany materiał rozcieńcza się następnie solą fizjologiczną i natychmiast podaje. Zwróćcie uwagę, że wszystko odbywa się na bieżąco, bez pośrednictwa laboratorium, materiał jest świeżutki i w 100% naturalny, bo nasz własny. Nie ma ryzyka działań niepożądanych, czy odrzucenia a okres poprawy jest znacznie dłuższy niż w przypadku innych metod (mezoterapia, osocze) i wynosi nawet do trzech lat.

W ten sposób przyrządzony roztwór jest bogaty w tzw. komórki progeniterowe, czyli prekorsurowe posiadające zdolność regeneracji. Podaje się go przy pomocy głębokiej mezoterapii w skórę głowy. Ostrzykiwanie głowy to dla mnie nie pierwszyzna, zabieg mnie nie stresuje, nie jest taż bolesny, a kiedy kłuje Agnieszka Nalewczyńska to nawet przyjemny:). Wcześniej pokaz zabiegu wykonywał doktor Pinto, jednak był bardziej skupiony na zrobieniu show niż żmudnej mezoterapii, dr Nalewczyńska zrobiła mezoterapię sumiennie i nie uroniła ani kropli cennego roztworu, wykonując dokładnie 66 wkłuć. Przy czym musicie pamiętać, że w przypadku łysienia, mezoterapii nie wykonuje się na całej głowie, tylko w miejscach objętych wypadaniem- okolica czołowa, skronie i potylica. Po zbiegu dr Nalewczyńska zrobiła mi jeszcze delikatny masaż, więc już zupełnie zrelaksowana mogłam wrócić do domu.

System Regenera Activa stosuje się w leczeniu łysienia androgenowego, niebliznowaciejącego, choć myślę, że sprawdzi się również w przypadku przewlekłego telogenu. Nie jest to cudowna metoda, która sprawi, że łysa jak kolano głowa, zamieni się w gęstą czuprynę, ale w przypadkach w miarę wcześnie zdiagnozowanego problemu, może naprawdę znacznie ograniczyć utratę włosów. Wskazaniem do zabiegu jest łysienie u kobiet i mężczyzn w fazie 1- 3 wg skali Hamiltona, oraz 1- 2 w skali Ludwiga. Skala Hamiltona jest system klasyfikacji stopnia łysienia u mężczyzn a Ludwiga u kobiet. Jak przy każdym schorzeniu wczesna diagnoza i podjęcie leczenia daje najlepsze rezultaty, dlatego nie wolno bagatelizować wypadania włosów i jak najszybciej udać się do specjalisty dermatologa lub trychologa. Dobrych fachowców na szczęście jest coraz więcej.

Na stronie dystrybutora można znaleźć dokumentację udanych zabiegów, o świetnych efektach mówił też doktor Pinto a Karolina Kopeć pokazała jeden wręcz niewiarygodny przypadek, gdzie u kobiety z wyraźnie przerzedzonym szczytem głowy, uzyskano naprawdę spektakularne zagęszczenie już po dwóch tygodniach. Wydaje się to niemożliwe z tej choćby przyczyny, że włosy nie rosną tak szybko, ale w tym przypadku zabieg wpłynął również na ich szybszy wzrost a sama lekarka powiedziała, że gdyby to nie była jej pacjentka, też by w to nie uwierzyła. 

Ja jestem trzy tygodnie po zabiegu i wciąż czekam na efekty. Kolejne niepowodzenia nauczyły mnie spokoju i owszem wciąż testuję pojawiające się nowości, ale się nie spinam i nie mam wygórowanych oczekiwań. Będę szczęśliwa, jeśli włosy, chociaż przestaną wypadać, a muszę powiedzieć, że już od pierwszego dnia wypadanie uległo znacznemu zahamowaniu, skóra głowy jest też mniej wrażliwa, i co ciekawe, zniknął łupież i łojotokowe zapalenie skóry. Biorę to za dobrą prognozę, bo zmniejszenie aktywności drożdżaka Malssezia świadczy o wzmocnieniu skóry i poprawie jej odporności. W moim przypadku, jak sądzę, łojotokowe zapalenie skóry nie jest przyczyną łysienia a jego następstwem. Wypadanie włosów jest związane ze stanem zapalnym w obrębie mieszka włosowego, który można nawet zaobserwować oglądając skórę kamerą trychologiczną. Skóra objęta przewlekłym stanem zapalnym jest wrażliwa oraz znacznie mniej odporna na różne patogenne drożdżaki, stąd łupież czy łojotokowe zapalenie skóry atakują ją chętnie i często. 

Łysienie staje się coraz większym problemem zarówno u mężczyzn, jak i kobiet, dlatego trwają intensywne badania nad metodami powstrzymania utraty włosów. Activa Regenera jest zapowiedzią nowych coraz bardziej zaawansowanych technik i jednocześnie metodą bezpiecznych i nieinwazyjną. Gdyby zabieg okazał się skuteczny, bez wahania wydam 5 tys. na kolejny, który należy powtórzyć za jakieś dwa, trzy lata. Tymczasem trzymajcie za mnie kciuki a ja będę informować o postępach.


Osoby zainteresowane Regenera Activa odsyłam na stronę dystrybutora http://revisage.pl/regeneraactiva oraz do gabinetu dr Agnieszki Nalewczyńskiej http://nalewczynska.com/, u której na hasło KOSMOSTOLOG otrzymacie 10% rabatu, przy takiej kwocie to naprawdę dużo:)
................................................................................................

Dziś jest 29 maja, od zabiegu minęło już kilka miesięcy, więc mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że niestety mi nie pomógł a wydaje mi się, że nawet pogorszył sytuację. Zaraz po zabiegu włosy wypadały mniej, ale po kilku tygodniach zaczęły się sypać lawinowo, wróciła też nadwrażliwość skóry głowy i potężny ŁZS. Zastanawiam się nad jednym, przed ostrzykiwaniem osoczem bogatopłytkowym, zaleca się wykonanie z krwi badania na obecność ANA- przeciwciał przeciwjądrowych, czyli białek, które mogę być skierowane przeciwko własnym tkankom. Okazuje się, że nawet 20-30% populacji ma ANA dodatnie, wówczas podanie autologicznego (własnego), materiału może wywołać stan zapalny i zniszczenie mieszka włosowego. W przypadku zabiegu Activa Regenera się o tym nie wspomina, ale przecież metoda również wykorzystuje komórki pobrane od pacjenta i tak na chłopski rozum, tutaj również należałoby sprawdzić wcześniej, czy nie ma przeciwciał, by zabieg zamiast pomóc, nie zaszkodził. 

Nie chce Was zniechęcać do wypróbowania tej metody, bo jest naprawdę wiele udokumentowanych przypadków jej skuteczności (ostatni miałam nawet kontakt z dziewczyną, u której się sprawdził) i to, że u mnie nie pomogło, temu nie zaprzecza. Chciałabym jednak uczulić osoby zainteresowane, aby wykonały wczesniej badanie na obecność przeciwciał ANA.





78 komentarzy:

  1. Pierwszy akapit jest taki znajomy. Tyle że u mnie to nie problemy z włosami, a twarz :(
    Mam nadzieję, że zobaczysz jakieś efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, dziekuję

      Usuń
    2. Miałam napisać dokładnie to samo :)
      Ziemolinko, patrząc na Twoje zdjęcia, nie pomyślałabym, że masz problem ze skórą głowy

      Usuń
  2. Ziemolinko nie zamykaj sie przed swiatem:),moim skromnym zdaniem nadal masz dużo wlosow nie widac u Ciebie problemu a cienkie wlosy ma wiekszosc Polek;).
    A co do fina Kochana dawka jaka bralas nie dziala na kobiety wiec moze to nie on byl przyczyna Twoich problemow... Badania byly na bardzo dużej ilosci kobiet jeśli chodzi o finasteryd czy dutasteryd i jednak nic złego sie nie dziala a na wlosy pomoglo;). Pisze o tym zeby sie moze ktoś z problemem mie wystraszyl;), bo na dzien dzisiejszy oprocz fina dutasterydu spironolu flutamidu czy androcuru ale on lepiej dziala u kobiet z wys androgenami medycyna nic innego nie oferuje, zawsze warto wyprobowac wszystkie leki zanim sie poddamy.
    Z bardzo dobrym skutkiem lecza sie kobiety spironolem a to jest chyba najslabsza artyleria;).
    Ja lecze sie na Grojeckiej jednak moja dr uwaza ze te komórki nie dzialaja:(, uwaza tez ze Mezo nie dziala a osocze jesli juz to nie częściej niz raz na pol roku.
    Ale ja mam cienkie wloski tez nad karkiem tam tez jest miniaturyzacja wiec pewnie chodzi o to ze w takim wypadku komorki nie pomoga tylko jak jest na koronie.
    Mam nadzieje ze odezwa sie jakies Kobiety ktore tez kecza sie z pozytywnym skutkiek i dodadza otychy ze mozna z tym walczyć i to nie wyrok, takie wiadomosci myślę sa bardzo wazne i cenne.
    Ziemolino bardzo trzymam za Ciebie kciuki i za Twoje wlosy;)!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję kochana:) chyba się już nie odważę na fina, zwłaszcza w wyższej dawce i u mnie zawsze mezo działa najlepiej.
      A jak wyglada obecnie Twoje leczenie? czy leczysz sie u dr Rakowskiej?

      Usuń
    2. Ziemolino, a próbowałaś dutasterydu? Ja już od ponad 2 lat leczę AGA dutasterydem i wg trichoskopii wykonanej u dr Rakowskiej mam już wynik prawidłowy, właściwie już po 9 msc leczenia następiło odwrócenie procesów łysienia. A w ostatniej tricho co zaskakujące, w okolicy potylicznej pojawiły się jednostki 4-włosowe, co było dla mnie zupełnym zaskoczeniem, bo zazwyczaj po 3 włosy wyrasta z jednostki włosowej.

      Włosów też sama widzę i czuję, że jest więcej i ich cykl życia się wydłuża. Kiedyś miałam takie pasmo, które od poziomu ramion po prostu znikało, teraz te włosy rosną dłuższe. Niestety są nadal łamliwe i mają kiepską, chropowatą strukturę, ale najważniejsze, że są.

      Co do skutków ubocznych, to ani ze strony ciała ani psychiki nic mi nie dolegało (regularnie co kilka msc wykonuję badania by sprawdzić czy z hormonami i wątrobą jet ok). Bałam się depresji, o której wiadomo, że może po tych lekach się pojawić, na szczęście nic takiego mi się nie przydarzyło. Powiem więcej, w depresję mnie wpędzał stan włosów przed leczeniem, a potem było tylko lepiej.

      Nie chcę oczywiście zachęcać, bo to lek a nie cukierki, ale chciałam to napisać, by dodać nadziei, że nie warto się poddawać, i leki pomagają czasem. A dodam, że wysokie dawki Spironolu, Loxon, Alpicort nie pomagały mi.

      Usuń
    3. Natalio ja brałam spironol byla masakra biore fina nic, pamiętam Twoja historie wiem ze miałaś wys androgeny i bralas tez flutamid czy myślisz ze ja mimo ze androgeny mam w normie moge go wziac bo dr Rakowska uwaza ze czasem obniżenie androgenow powoduje pogorszenie.
      Prosze powiedz co myślisz o tej teorii?? Mam tez niskie estrogeny niskie shbg inna dr, dr Slowinska zresztą wpaniala osoba i lekarz jednak ma inne metody leczenia chyba jest bardziej odwazna, uwaza ze wiekszosc dawek czy spironolu czy sterydow wewnetrznych które brałam sa zbyt małe itd, i właściwie jeszcze jedna u której bylam radza mi anty oprócz leczenia stricte na ministuryzacje no i dr Slowinska uwaza ze na finasteryd szkoda czasu w ogole za slaby i odrazu dutasteryd dr Rakowska jest bardziej zachowawcza:/.
      Bardzo szybko to u mnie postępuje w rok pojawily sie prześwity mam telogen i aga.
      Ada

      Usuń
    4. Ps dr Slowinska uwaza ze mimo ze mam androgeny w normie to sie dopatruje cech androgenizacji nadmierne owlosienie itd miałam juz większość badan jak sie u niej pojawilam ale dała 17 ohp i testosteron i powiedziała ze na 100 procent jest pewna ze coś wyjdzie zle wyszło 17 ohp, jednak spiro pogorszyl, i dhea tez wys kortyzol i prl podejrzenie bylo guza dlatego nie mogłam anty wziac, estrogen 30 norma od 22:/, SHBG 35 norma od 30 endo upatruje sie tu problemu czytałam tez na pub med ze niskie shbg moze powodować lysienie bo nie wiaze androgenow.
      Hirsutyzm stwierdzony przez endo ale bez androgenizacji wiec jakas wrażliwość musi byc moim zdaniem endo dalej kierowała mnie na badania nadnerczy ale juz bylam na sterydach i nie poszłam. Zreszta to i tak diagnozy nie zmieni i tak jest aga.
      Ale ciągle tez jest telogen miniaturyzacja na calej głowie w rodzinie nie ma łaysiejacych facetów wiec tylko ja wybrakowana.
      Pisze tu wszystko moze ma to jakies znaczenie moze będziesz potrafila cos doradzic w wolnej chwilii.
      Bo nie wiem juz na co sie teraz zdecydowac. Ada

      Usuń
    5. Patryk kiedyś powiedzial, że duta zjada fina na.śniadanie. Może warto spróbować, kusisz Natalko,ale boję się spadku libido, które juz ledwo żyje i w końcu facet wyrzuci mnie z domu:/

      Usuń
    6. Hahaha Ziemolino moze nie bedzie tak źle. Trzeba wszystkiego spróbować.
      To prawda dutasteryd blokuje ob typy z tym ze 1 100 krotnie silniej od fina.
      Ada.
      Ps wybacz za te moje osobiste wywody wyzej ale jestem w rozsypce widze ze wielu dziewczynom leczenie bardzo pomaga a ja juz głupieje nie wiem na co sie zdecydować. A Natalia wiem ze tez ma dużą wiedze w tym temacie i w sumie sama leczenie dobrala;).

      Usuń
    7. Dzięki Ada:)
      Natalio w jakiej dawce duta?

      Usuń
    8. Ada, poziomem hormonów w osoczu bym się do końca nie sugerowała. Powiem tak, był czas, że miałam totalny burdel w hormonach we krwi - androstendion, prolaktyna, DHEA-S za wysokie, estrogeny za niskie, ale brałam akurat wtedy Flutamid i włosy nie wypadały. Cud. Był czas, że miałam hormony w miarę ustawione, ale leki nieskuteczne - włosy leciały.

      Istotne nie tylko są parametry hormonów we krwi, ale przede wszystkim na poziomie skóry/receptorów. Blokada hormonów na poziomie mieszków włosowych jest najważniejsza w tym dziadostwie. Niedawno byłam na kilkudniowym pobycie w szpitalu. Zbadali mi wszelkie hormony i byłam u swojego ginekologa, który również mówił mi, że najważniejsze jest to co w mieszkach się dzieje, a nie we krwi - w kontekście włosów oczywiście. Nadal mam SHBG i estradiol dość niski, ale jednak włosy ok.

      Dlatego można mieć idealne hormony i cierpieć na łysienie, i oczywiście zasadne jest wówczas leczenie dutasterydem, który nie musi obniżać we krwi androgenów,lecz blokuje wytwarzanie DHT, który jest naszym włosowym wrogiem.

      Tak, dr Rakowska jest raczej ostrożna. Pytała się mnie tylko gdzie znalazłam lekarza, który zgodził się mnie leczyć dutasterydem, ale sama by się na to nie zdecydowała, chociaż przyznała, że ten lek skuteczny jest i odwrócił łysienie u mnie.
      Jeśli masz możliwość skutecznego leczenia u dr Słowińskiej, to ja bym się na Twoim miejscu nie wahała. Jeśli chodzi o włosy, to ważny jest czas, im szybciej wdroży się skuteczne leczeniem, tym więcej włosów można wydobyć ze śpiącej doliny.

      Ziemolino, z Patrykiem się zgadzam zupełnie, to dzięki jego radom zdecydowałam się na skuteczne leczenie. Jestem pewna, że uratował on moje włosy i psychikę, co chyba jest najważniejsze.
      Co do spadku libido, ja z tym problemu nie mam, wręcz przeciwnie :) Dodam, że zanim zaczęłam się leczyć, to wtedy z powodu poczucia się wybrakowaną i nieatrakcyjną, włosy to przecież atrybut kobiecości, moje libido było na poziomie depresji. Nie interesowało mnie życie i ludzie kompletnie. Dopiero stopniowe odzyskiwanie włosów sprawiło, że stałam się bardziej pewna siebie i atrakcyjna w swoich oczach i głowie.

      Duta (Avodart) zaczęłam przyjmować w dawce 1 tabletka na 3 dni ( sugerując się tym badaniem: http://www.ijdvl.com/article.asp?issn=0378-6323;year=2014;volume=80;issue=6;spage=521;epage=525;aulast=Boersma )
      Od listopada jednak zmniejszyłam dawkę na 1 tabletkę na 4 dni. I szukam minimalnej dawki chroniącej włosy, podtrzymującej efekty leczenia. Chciałabym zejść do 1 tabletki na tydzień (tak też ostatnio sugerował mi ginekolog), no ale zobaczymy jak włosy i trichoskopia będą się prezentować, czy nie będzie pogorszenia. Należę do osób, które zawsze nawet Apapu bały się wziąć, dlatego zależy mi by nie przyjmować więcej leku niż trzeba, stąd te eksperymenty z dawkowaniem :)

      Usuń
    9. Natalio bardzo dziękuję Ci za wyczerpujaca odpowiedź.
      Wiem Kochana ze trzeba leczyc wrażliwość receptorow w skorze nie ważne czy sa one niskie we krwi bo AR moga byc bardzo czule w skorze i na odwrot przy wysokicj androgenach moze nie być tej wrażliwości wcale.
      Tylko, ze jest ten problem ze dr Rakowska bardzo nastarszyla mnie tym obnizeniem androgenow, mowila, ze obnizenie androgenow ktore sa w normie może spowodować wypadanie. Co o tym myslisz?
      Dr Rakowska mowila ze jak spiro nie pomoze to albo fina albo duta chcialam ozdrazu duta mowilam, ze jest lepszy ponoć dla kobiet ale dala najpierw fina bo slabszy, od dr Słowiańskiej dostałam androcur plus diane i gdyby nie teoria dr Rakowskiej o obnizeniu androgenow to bym wziela.
      Natalko zastanawiam sie tez nad tymi anty, choć ich boję sie najbardziej jednak wiele dziewczyn pisalo, ze im pomagaly choc akurat one miniaturuzacji nie leczą, problem w tym ze ja mam tez telogen zdarzalo sie nawet 1300 włosów przy myciu:(.
      Myślę ze na fina tylko trace czas tak jak mowila dr Slowinska, jednak boje sie ze jeśli on nie pomaga to i duta nie pomoże. Lub ze trzeba bedzie łączyć leczenie tak tez mowila dr S.
      Mam jeszcze jedno pytanie wszedzie pisze ze flutamid to antyandrogen, jednak ostatnio pisalam z dwiema dziewczynami jedna tez ma hormony w normie i go bierze a ich endo mowia ze flutamid nie zmniejsza androgenow we krwi tylko receptory w skorze. Czy to prawda?
      Boje sie po prostu ze sam duta to zbyt mało ikolejne rozczarowanie mnie czeka. Ada

      Usuń
    10. Ja bym na Twoim miejscu pewnie pomyślała tak (i na swoim miejscu też tak myślałam, decydując się na leczenie): Co masz do stracenia, skoro teraz i tak Ci włosy wypadają i jest źle? A jak nie spróbujesz, to nawet nie dajesz sobie szansy.

      Ja też zastanawiałam się, leczyć czy nie leczyć, aż dobrnęłam psychicznie do takiego miejsca, że żyć mi się nie chciało, wtedy byłam zdesperowana i zdecydowana, że spróbuję wszystkiego. Wtedy nie czułam już strachu związanego z lekami, bo bałam się bardziej tego, co się ze mną stanie jak się leczyć nie zacznę. Bałam się, że się w końcu wykończę. Bo nie chciałam tak żyć.

      Kobiety tak mają, że dużo analizują, kombinują, zmieniają, próbują wszystkiego, boją się, łudzą się. Taka postawa niestety nie sprzyja chłodnemu myśleniu, cierpliwości i podejmowaniu decyzji. Sama przez to przeszłam. Łudziłam się, że różne cuda medycyny alternatywnej, bioenergoterapeuci itd mi pomogą. Tylko straciłam cenny czas. Trzeba podjąć decyzję, czy decyduję sie na leki mając świadomość że nie musza pomóc a czasem nawet mogą zaszkodzić, czy się boję i dalej płaczę nad utratą włosów. To cholernie ciężkie, walka, wojna ze sobą, ale innej drogi nie ma niestety. Każdy musi podjąć własną decyzję będąc świadomym wszystkich szans i zagrożeń. Tak jak w życiu. Uda się albo nie uda.

      Ja nie rozumiem, że skoro lekarze wiedzą, że w tym przypadku liczy się czas, to tak bawią się w spironole i inne takie. Ja też się bawiłam, ale szybko zrozumiałam, że to mi się włosowo nie opłaca po prostu. Ze albo zaatakuję z grubej rury albo pozwolę na postępowanie łysienia.

      Co do obniżenia androgenów, to dutasteryd nie obniża androgenów. Cytat z bazylekow: Inhibitor 5-α-reduktazy testosteronu, enzymu przekształcającego testosteron do wykazującego dużo silniejsze działanie 5-α-dihydrotestosteronu (DHT). Hamując kompetycyjnie oba izoenzymy (1 i 2) 5-α-reduktazy, zmniejsza stężenie dihydrotestosteronu (DHT) w surowicy. Jednocześnie następuje ok. 19% zwiększenie stężenia testosteronu w surowicy. "
      Ja u siebie również w wynikach nie zauważyłam, by dutasteryd obniżył mi androgeny. Teraz są niższe, ale to dlatego, że stosuję antykoncepcję antyandrogenną.

      Ja też się bałam anty, jednak z uwagi na skuteczne zabezpieczenie przed ciążą musiałam je rok temu wdrożyć. Po wdrożeniu ich nie zauważyłam, by z włosami było gorzej czy lepiej. Być może wspomagają trochę włosy, ale to tylko przy okazji. Głównym lekiem jest dutasteryd.

      Co do telogenu - w AGA niby włosy wypadają w małych ilościach, ale rosną coraz słabsze itd. U mnie było jednak inaczej, włosy leciały setkami, więc nie jak w klasycznym pojmowaniu AGA. Cykl włosów jest zaburzony, występują różne rzuty wypadania, a czasem duża utrata jest ciągła. Dużtm winowajcą na pewno jest stres, który pogarsza wypadanie. Człowiek się stresuje, że łysieje, włosy lecą, jeszcze bardziej się stresuje. No błędne koło. Przerwać je może wg mnie tylko skuteczne leczenie i efekty. Tylko wtedy człowiek może zacząć wierzyć, że coś pomoże.

      Ja też nie wierzyłam w te wszystkie leki. Ale uznałąm, że nie mam nic do stracenia, bo i tak traciłam już siebie, więc gorzej w moim ówczesnym mniemaniu być nie mogło.

      Flutamid jest antyandrogenem, blokuje działanie tych hormonów w organizmie. Jak go przyjmowałam, poziom androgenów we krwi nie zmniejszył się. I własnie działanie antyandrogenne opiera się na zmniejszeniu oddziaływania androgenów na organizm, niekoniecznie musi mieć to przełożenie na krew.
      Z tego co kojarzę, to octan cyproteronu obniża androgeny we krwi, jednak nie stosowałąm tego leku, więc nie wiem doświadczalnie czy tak jest.

      Mi kiedyś jedna pani ginekolog powiedziała, że nie da się obniżyć androgenów. Może miała rację, nie wiem. Ale z pewnością można przyblokować ich wpływ na różne organy i od tego są antyandrogeny.

      Dutasteryd jest lepszy wg badań i doświadczeń wielu osób (kobiet i facetów) stosujących go na łysienie. Nie ma powodu, by negatywnie nastawiać się, że nie pomoże.

      Usuń
    11. Natalio ja lekow sie nie boje na pierwszej wizycie poprosilam o flutamid ale dr powiedziala, ze bym musiała isc do endo zeby mi wypisal bo jest zbyt silny. Namowila na spironol i sterydy widzac niektóre osoby i ich swietne rezultaty po spironolu tez go wzielam tyle ze po zwiększeniu dawki na 100 mg wlosy zaczęły wypadac po tysiąc ja dlatego sie boje wdrożyć silniejsze leczenie teraz jak flutamid czy androcur skoro spironol spowodował az tak ogromny wypad a jest najslabszy.
      Dutasteryd wezmę lecz obawiam sie ze skoro fina nie pomogl on sam tez moze sie nie sprawdzić:(. Nie mam zbyt wiele czasu na te proby bo kazdy lek potrzebuje czasu zeby zadziałać chyba?
      Praktycznie wszędzie czytam ze najlepsze efekty sa po spironolu i anty nawet ktos mi napisal ze skoro spironol mi nie pomogl to nic innego nie pomoze bo wszystkie leki działają podobnie.
      Ja lecze sie ponad rok i nic nie dziala... Nic, po wszystkim mam pogorszenie stąd moja obawa przed nowym leczeniem bo facet to ma krotkie wlosy moze wylysiec na chwile a ja nie bardzo;) więc mam cos do stracenia nie tylko wlosy ale jestem na granicy życia niestety:( jeśli znow zaczna wlosy wypadac po tysiąc niestety bede musiała zalozyc peruke a nie wiem jak to ogarne. Półtora roku temu mialam wlosy do pasa zadnych objawow aga coraz wiecej wlosow mialam nie mniej, wiec nawet u mnie juz chyba nie ma teraz stresu nie ma zadnego zycia nie ma sily na stres jest tylko wegetacja:(.
      Natalko a Ty jakie anty bierszesz? Bo dr Rakowska uwaza ze moga byc nawet androgenne:/ a np dr Slowinska w ogole mowila ze fina i duta kiepskie i ze anty i spironol ze trzeba laczyc bo sam spiro nie pomoze tak jak same anty ale co mi z tego jak po spironolu bylo 1000 wlosow przy myciu dorobilam sie przeswitow:(. Takze widzisz każdy dr cos innego radzi ja juz sie gubie, tak naprawdę to czekalam az moze sie jeszcze kiedys odezwiesz u Ziemoliny i cos doradzisz, no i sie doczekałam;).
      Ada

      Usuń
    12. To dziwne, że po Spironolu włosy wypadały w większych ilościach. A może to zbieg okoliczności, a powód większego wypadania był inny. W każdym razie ani ten lek ani inne antyandrogeny nie powinny powodować masowego wypadania.

      Ja nie słyszałam by po Spironolu były świetne rezultaty na włosach. Przyjmowałam go w dawce 200 mg i jedynie co to miałam złe samopoczucie i serce mnie zaczęło boleć. A na włosach efektu nie było. W tym czasie zaczęłam wcierać też Loxon i Alpicort i to spowodowało masakrę z wypadaniem. Rzuciłam wtedy Spironol i te wcierki i wzięłam Flutamid. Po 3 tygodniach zanotowałam cud - zmniejszenie wypadania z ponad 500 sztuk na mniej niż 50. Po około pół roku odstawiłam Flutamid i przeszłam na dutasteryd, bałam się, że duta sam bez Flutamoidu nie da rady, a jednak dał radę i pogorszenia nie było.

      Tak więc u mnie Flutamid po 3 tygodniach zadziałał juz, a z tego co czytałam to dutasteryd rozkręca się powoli, po kilku msc można liczyć na pierwsze efekty.

      Naprawdę, uważam, że Spironol to za słaby kaliber na łysienie androgenowe, szkoda czasu na niego. W badaniach też wychodzi gorzej niż Flutamid albo dutasteryd.


      To wierutna bzdura, że skoro Spironol albo Finasteryd Ci nie pomógł to i dutasteryd nie pomoże. To jest odbieranie nadziei i szansy na znalezienie czegoś co działa. Każdy człowiek jest inny, i to że jednemu dany lek nie pomógł nie znaczy, że innemu nie pomoże, dlatego nie ma co się tak totalnie sugerować opiniami innych. Trzeba próbować wszystkiego, do upadłego i nie poddawać się, bo nigdy nie wiesz co akurat na Ciebie zadziała.A w sytuacji, gdzy jest beznadziejnie to nie masz nic do stracenia, możesz zyskać, a jak nie pomoże to będziesz chociaż miała spokojne sumienie, że zrobiłaś wszystko by sobie pomóc.

      W przypadku takiego problemu jak łysienie, organizm jest niestety w permanentnym stresie. Sam smutek, depresja i zamartwianie się to jest już ogromny stres.

      Przyjmuję anty o nazwie Aidee. Mają w składzie dienogest, który jest lekko antyandrogenny, ale to nie ma większego znaczenia, bo całą robotę na włosy dutasteryd wykonuje. Najważniejsze by wybrać takie, przy których będziesz w miarę ok się czuła i które nie będą androgenne. Ja dopóki nie potrzebowałam zabezpieczenia przed ciążą to żadnych nie brałam i też było ok.

      Usuń
    13. Natalio wlasnie poznie zaczelam sie zastanawiać czy to na pewno spironol bo wczesniej uzywalam sterydow zewnetrznie i przy zmniejszeniu dawki zaczelo sie pogarszac dlatego pojechalam do dr i dostalam spironol 25 po dwoch tyg byla masakra i od dr S dostalam 100 i zaczęły wypadac po 1000 no i dr Rakowska powiedziala wtedy p tej teorii i zablokowaniu androgenow ktore sa w normie... Nawet chcialam go teraz wprowadzić na probe i zobaczyć czy to sie powtorzy?
      A też zawsze myślałam ze trzeba je zbijac nawet kiedyś czytalam post Patryka i pisal o jakichs nieetycznych badaniach, z ktorych wynika ze eunuchowie nigdy nie mieli tradzika ani nie lysieli czyli ze bez odpowiedniej ilości androgenow nie ma tego typu problemow.

      Mam taka nadzieje ze jednak cos jeszcze zadziala ze na spiro i fina świat lekow sie nie kończy, dziekuj za pocieszenie:).

      Ps. A co myslisz o anty z drospirenonem czy jeśli okazalo by sie ze po spiro mam pogorszenie to znaczy ze po anty typu yasmin tez by tak bylo skoro zawieraja pochodna spiro? O tych z dianogestem sie wiele zlego naczytalam zresztą o kazdych ze powoduja wypadanie wlosow nawet jesli ktos nie mial problemu... A wiadmo sila sugestii;) z drugiej str o spiro praktycznie czyt w samych superlatywach a u mnie porazka bralam pol roku.
      Zastanawiam sie bo takie anty dostałam na poczatku a kiedys czytałam na forum ze dziewczyna po spiro 25 miala pogorszenie a jednak po yasmin wlosy przestaly wypadac... Hmm dziwne? Potem dolozyla do nich fina i loxon i tez sie udala walka o wlosy;).
      Ada

      Usuń
    14. Nie sądzę, że spironol i to stosowany tak krótko zablokował androgeny. Kolesie z forum o łysieniu stosowali przez wiele lat i to mocniejszy kaliber i androgenów nie zablokowali. Bardziej bym stawiała na sterydy albo po prostu zbieg okoliczności.
      Ja bym się w eksperymentowanie ze spironolem nie bawiła, ale to moje zdanie na podstawie moich doświadczeń ;)

      Tak, pamiętam ten wpis Patryka. Jasne, jak się nie ma androgenów to i nie ma receptorów nadwrażliwych na nie. ALe niemożliwym jest zablokowanie androgenów w 100%. Nawet octan cyproteronu ani dutasteryd tego nie zrobi.

      Jasne, że nie kończy. Łysienie to coraz popularniejszy problem niestety i trzeba wierzyć, że wymyślą skuteczniejsze leki na tę chorobę, a póki co to korzystać z tego co jest.

      Widzisz, to znak, że nie ma co sugerować się tym co inni piszą na temat leków, które stosowali. Każdy jest indywidualnością. Ja jak zaczynałam stosować leki, to celowo nie czytałam info na forach, by się negatywnie nie nastawiać i uniknąć efektu nocebo :)

      A anty z drospirenonem? Nie wiem, ponieważ nie stosowałam takiej kombinacji i nie interesowałam się tematem za bardzo, a to dlatego, że nie uważam tabletek anty za lek na łysienie. Istotne jest dla mnie, aby mi nie pogarszały stanu. Poprawy od nich nie wymagam, bo też nie taka ich rola.

      A z tymi historiami o wypadaniu po tabletkach anty i trądziku to wg mnie taka sprawa, że na anty włosy są jak u kobiet w ciąży( więcej estrogenów), a potem jak się odstawi to jest szok hormonalny w ciele i włosy lecą tak jak po ciąży, normalna sprawa. Ale to wówczas nie jest łysienie androgenowe, oczywiście czasem może akurat się uaktywnić w tym samym czasie androgenówka, ale powiedzenie, że to anty ją wywołąły to wg mnie bzdura.

      Analizować przypadki, co komu pomogło a co zaszkodziło można w nieskończoność i to nic nie da, dopóki się nie sprawdzi na sobie. Nie przewidzisz, jak w Twoim wypadku będzie niestety ;)

      Usuń
    15. Dziekuje Ci Natalio:).
      Teraz wezme dutasteryd jak dr R bedzie chciała zebym dala jeszcze czas fina to pojde po duta do endo nie ma sensu tracic czasu skoro nawet inna dr uwaza ze jest za slaby.

      U mnie to wlasnie telogen uaktywnil aga wdg dr R.
      Jednak tak ogromne wypadanie zaczęło sie na spiro lub po prostu wypadało to co sterydy trzymały, no nie wiem. Dlatego pytalam o te anty bo jednak maja pochodna spironolu i troche boje sie je wziac gdyby kiedys byla taka potrzeba chocby w ochronie przed ciaza.

      Dam znac jak tam na dutasterydzie, trzymaj kciuki;).
      Ada

      Usuń
    16. Najważniejsze to ogarnąć recepte ;)
      Ja mialam z tym problemy niestety.

      Nie bardzo rozumiem jak lysienie telogenowe moze sprawić ze mieszki staną sie nadwrazliwe na androgeny. W odwrotną stronę to ok, ale tak to nie ogarniam. Poza tym w AGA masowe wypadanie tez jest możliwe.

      Tabletek anty jest mnóstwo do wyboru, wiec jakies na pewno Ci przypasuja :)

      Trzymam kciuki :) najważniejsze to byc cierpliwym i zachowac spokój i nie poddawac sie :).


      Usuń
    17. Hej Natalio bylam u dr Rakowskiej dostałam dutasteryd ale nie avodart tylko tańszy findarts, wiesz cos o nim? Pytałam o avodart ale dr mowila, ze leczy tym findarts, cena polowe nizsza, i ma dobre doswiadczenia, ze jest jeszcze tańszy jakis ale nie ma z nim doswiadczen. Co o tym myślisz? Czyms sie roznia? Jesli avodart jest lepszy to cena jest bez znaczenia. Mam brać jedna tabletkę dziennie...
      I dr radzila też pójść po antykoncepcje ze wtedy bedzie spokojniejsza;), powiedziała ze anty na wlosy tez pomagaja tzn ze maja dobry wplyw na wlosy takze za 2 miesiace moze je doloze, tylko nie wiem jakie. Ada

      Usuń
    18. To cudownie, że wreszcie coś drgnęło w lekarzach i zaczynają wypisywać dutasteryd na AGA. Cieszę się, że dr Rakowska należy do nich :)

      Tak, tak. Niedawno weszło na rynek kilka leków z dutasterydem z innych firm niż Avodart. Też mi własnie ginekolog o tym powiedział, tylko akurat kupiłam już zapas Avo na rok ;)
      Ale jak najbardziej jeśli masz receptę na tańszy lek to bierz tańszy. To przecież ta sama substancja aktywna.

      1 tabletka dziennie, no to dawka taka dość konkretna,ja zaczynałam od 1/3dni, ale skoro dr Rakowska tak zaleciła to znaczy, że tak jest właściwie i może efekty leczenia będą szybciej albo będą lepsze. W każdym razie trzymam kciuki, i Ty też bądź dobrej myśli, to bardzo ważne :)

      Tak, tak jak pisałam anty mogą coś dodatkowo pomóc, ale to tylko dodatek i służy głównie antykoncepcji. Nie doradzę Ci niestety, które będą dla Ciebie dobre, bo u każdej kobiety inne się sprawdzają albo i nie, więc tu trzeba próbować do skutku niestety. No i co oczywiste, nie bierz takich, które mogą podnosić androgeny, jeśli takowe są, bo nawet nie ogarniam do końca tego tematu :)

      To naprawdę super, że możesz normalnie mieć ten lek i być pod kontrolą lekarza a nie być zdana na siebie w tej kwestii, to duży komfort psychiczny. Oby włosy odżyły :)

      Usuń
    19. Hej Natalio dzis zaczynam dopiero 3 dnien na duta;), ale tez się cieszę ze zmiany leku martwilam się ze bede musiala czekac kolejna dwa miesiace na wizyte u endo gdyby dr Rakowska nie wypisala i tak jak piszesz jest to komfort psychiczny ze nie jestem zdana na siebie, i jednak obylo sie bez żadnych problemów od razu powiedzialam, ze chce duta a dr ze przeciez jeszcze nawet nie sprawdziła czy fina dziala;), i stwierdzila ze jest delikatna poprawa wzrosla srednica, czego ja absolutnie nie widze zadnych nowych wlosow a jeśli juz to cieniutkie:/, no ale powiedzialam ze skoro po finie jest poprawa to po duta będzie lepsza;), no i dr powiedziala ze to prawda;), mowila ze w sumie krotko biore fina i ze jeszcze mozna mu dac czas ale powiedzialam ze to chyba ze do fina dorzucimy kilka razy w tyg dutasteryd ale dr stwierdzila ze tak to nie ma sensu i ze juz lepiej sam duta codziennie.
      Dawka chyba taka sama jak w avodarcie 0,5 z tego co sprawdzałam? W sumie duza roznica bo finasterydu bralam 5 mg myślisz ze te 0,5 duta i tak bedzie silniejsze? Bo fina takie małe dawki jak 1 mg na kobiety nie dzialaja przeciez.
      W tym findarts jest tez glikol propelynowy w avodarcie nie ma, nie wiem czy to ma jakies znaczenie bo jestem alergikiem a wiele osob podraznia badz uczula glikol uzywany zewnętrznie, ale czy wewnętrznie tez tak moze byc... Hmmm najwyzej zmienie na avo;).

      Hehe mowisz ze sie zabezpieczyłas na caly rok az, to tez niezły zapas:).
      A jak go przyjmujesz lepiej rano wieczorem? Ja zawsze biore okolo 12 po poludniu, nie wiem czy to ma znaczenie.


      Jeszcze mam takie pytanie bo zapomniałam zapytać dr czy duta mozna laczyc z izotekiem? Chodzi mi raczej o małe dawki i krótkotrwałe przyjmowanie bo zaczynaja mi sie pojawiac zaskorniki i taka kaszka, nigdy problemow z cera nie mialam a wlasnie okolo 25 urodzin sie zaczelo pamietam ze miałam cały usiany dekolt i szyje krostami 2 lata nie schodzily dopiero przy okazji izoteku jak ręka odjal, a widze ze teraz znów zaczynają sie pojawiac gdyby sie rozwinelo bardziej wolę miec dostęp do izo;).
      Ada

      Usuń
    20. Wiesz, jeśli czujesz, że problem jest zaawansowany to szkoda czasu na zabawę i eksperymenty ze słabszymi lekami.

      Nie widzisz poprawy? To normalne. Zanim na długości włosów będzie widać poprawę, upłynie wiele miesięcy albo i lat. Wiem co mówię, bo miałam tak samo. Nadal wyrasta mi sporo zminiaturyzowanych, cienkich włosków, które dożywają do długości kilku cm i wypadają. I tak zapewne będzie jeszcze długo.Cykl włosowy trwa długo i tego nie przyspieszysz w cudowny sposób.

      Ja to rozumuję tak: mieszki są zniszczone, zdegenerowane, więc na początku skutecznego leczenia będą wypuszczać jeszcze słabe włosy, dopiero kolejne pokolenia włosów będą coraz lepsze. I niestety to trwa lata.

      Pierwszy etap to zmniejszenie wypadania. Jeśli to się uda, to już jest pewien etap sukcesu. Kolejny to odrost włosów i ten etap niestety jest długi i mozolny. Nie będzie tak, że nagle będą nam cudowne grube włosy wyrastać. Też jeszcze wiele włosów zdegenerowanych mi wyrasta, które się łamią na potęgę. Jednak najważniejsze to zahamować wypadanie i proces miniaturyzacji mieszków, a włosom dać spokój i czas na regenerację.

      To czego nauczyłam się przez już 8 lat łysienia (Boże jak to zleciało :O) to kochać swoje włosy i być wyrozumiałą. Bo te chore potrzebują jeszcze więcej miłości, troski i akceptacji dla porażek niż zdrowe. I jest to cholernie trudny proces, bo przez lata całe nienawidziłam je za to jakie są, i domyślam się, że wiele osób czuje podobnie. Ciężko o cierpliwość jeśli ma się 17 lat, a tyle miałam jak zaczęłam łysieć, ale przebrnęłam przez to, więc wierzę, żę kazdy może.


      Oczywiście, duta jest dużo bardziej silny niż fina, gdzieś widziałam wykresy porównawcze, ale niestety nie pamiętam gdzie :/ Zresztą duta blokuje 2 typy izoenzymów 5ar.

      Co do uczulenia na glikol, to nie wiem, ale to po prostu się przekonasz, i w razie co zmienisz.

      No tak, bo mam trudny dostęp do leku, więc wolałam ogarnąć receptę na 3 op od razu ;)

      Szczerze, to przyjmuję jak mi się przypomni, o rożnych porach, staram się aby nie łączyć z innymi lekami.

      Co do izoteku, nie wiem, Najlepiej skonsultuj z dermatologiem. Tylko pamiętaj, że Izotek powodować może przejściowe łysienie telogenowe, tak więc miej to na uwadze. Może retinoidy zewnętrzne załatwiłyby problem, a jednocześnie bez szkody dla włosów.



      Usuń
    21. Natalio masz racje, dokladnie to co piszesz mowila mi dr Slowinska mowila tez ze nawet mimo leczenia moga zdarzac sie rzuty ale leczenie sie kontynuuje one beda z czasem coraz rzadsze az nie bedzie ich wcale az zaczna rosnac "zdrowe wlosy odporne na dht"i cykl sie wydłuży.
      W ogole ja myślę ze jakiś procent zminiaturyzownach wlosow ma kazdy bo sprawdzałam wszystkich kolezanek szczotki i wszedzie takie były...

      Ja czyt w artykule dr R ze fina blokuje tez oba typy tylko dutasteryd 1, 30 razy silniej a drugi 100 krotnie silniej dr mowila ze duta jest silniejszy po prostu. Hmmm... ale tak sie teraz zastanawiam bo pisalas ze duta potrzebuje czasu zeby sie rozkrecic wiec moze na początku powinnam brac go razem z fina skoro Ty go bralas z fluta? Czy jesli fin i duta maja podobne działanie to mozna fin odstawić z dnia na dzień i ciagnac leczenie duta?
      Troche sie obawiam ze bedzie jakieś lnienie po odstawieniu fina zanim duta zacznie dzialac.

      A co do izoteku to wlasnie na nim zaczęły leciec włosy wcześniej na tetralysalu a mam ten problem ze niestety mam tez rosacea i pewnie kiedys te leki znow bede musiała wziac, z drugiej str problem z lojotokiem wagrami grudkami na dekolcie a moja cera nie toleruje zafnych retinoidow zewnętrznie:(, dlatego bylo leczenie wewnetrzne izotekiem, na razie na pewno bede to odwlekac w czasie nie chce pogorszenia na duta;).
      Ada

      Usuń
    22. Tak, rzuty wypadania też. Miałam taki rzut wypadania trwający kilka msc, stres dużo się do tego przyczynił, niemniej jednak ustabilizowanie cyklu trwa kilka lat.

      Tak, każdy ma kilka % zminiaturyzowanych włosów, ja w ostatniej trichoskopii, gdzie wynik był już określony jako prawidłowy, miałam ponad 2% włosów o średnicy poniżej 0,03 mm, a w granicy 0,03-0,05 mam 9%, tak więc mimo że tych cienkich włosów jest troszkę, to wynik już jest ok. Przed leczeniem tych włosów cienkich w 2 przedziałach było 50% w okolicy czołowej, tak więc masakra była :/

      Z tym czasem, to bardziej chodzi o maksymalne możliwości, ale nie ma sensu brać jednocześnie fina i duta, to trochę dublowanie leku. Ja brałam flutamid, bo panikowałam, że duta mi nie pomoże, ale nie było to medycznie zasadne ;)
      Ja zaczynałam duta od dawki 3 razy mniejszej niż Ty, tak więc spokojnie u Ciebie szybko powinien zacząć działać. Przede wszystkim nie nastawiaj się negatywnie, bo żaden lek wówczas nie pomoże, jak w głowie nie będzie poukładane. Pozytywne nastawienie naprawdę jest mega ważne, bo stres też generuje potężny proces zapalny w mieszkach, tak więc i leki niewiele wówczas zdziałają. Wiem, że to trudne, ale naprawdę spokój to jeden z ważnych składowych leczenia.

      Też po tetralysalu miałam linienie, niestety przez leczenie trądziku czasem może włosom się oberwać. Dlatego też nie decydowałam się na izotek, bo włosy dla mnie ważniejsze niż skóra. Musisz to sobie przekalkulować.




      Usuń
    23. Jestem pozytwmie nastawiona i mnie uspokoilas bo troszke się juz zaczelam nakrecac tą różnica w mg miedzy duta a finem.


      Gdzieś nawet czyt ze do 10% mimiaturyzacji moze byc u zdrowej osoby? U mnie na trichoskopii byla porazka srednica moich wlosow to 40(tych grubszych), miniaturyzacja w kazdej czesci najgorzej z tylu az 28% masakra czasem sie zastanawiam jak to mozliwe, bo jak przyszlam do dr to włosy mialam bardzo geste do pośladków dr mowila ze sa piękne i na poczatku byla tylko diagnoza telogen jednak zoltych czopow bylo wiecej z przodu zmiany sie nie cofnely i zostalo aga.
      Nawet dr Slowinska zdiagnozowala poczatki aga wiec dziwne skoro trichoskopia tak zla.
      Dopiero potem zaczęły leciec po 1000 momentlnie dorobilam sie przeswitu, a do spokoku ducha wystraczylby mi brak przeswitow.

      Powiem Ci ze u mnie ciężki wybor i cera i wlosy bardzo zle wpłynęły na moja psychike także nie wyobrazm sobie nie leczyc rosacea:(, tym bardziej ze wiem jak nieleczony wygląda, choc w sumie mm nadzieje ze nie bedzie juz nigdy nawrotu;).

      Natalko tak mi sie przypomniało moze to bedzie dla kogoś kontrowersyjne, dla mnie absolutnie bo czyt na forum ze faceci pija nawet loxon. A wlasnie ktos mi przypominał bo profesor Rudnicka mowila ze za granica jest lek wewnetrzny z minoksydylem tylko ze w PL go nie ma, i tak myślę po pierwsze co za bzdura bo wlasnie mi sie przypomniało ze kiedys czytałam efekty dziewczyny po lonitonie pisala ze rosły jej setki tysiecy wlosow na glowie rzesy i brwi z jasnych stały sie czarne i grube a efekt był nawet po odstawieniu oczywiscie na ciele też drugi sweter, ale cos za cos;).
      Ciagle zapominalam sie zapytać dr co o tym myśli ale okazuje sie ze ten lek juz mie jest dostępny w Pl:(. Wiesz czy gdzies mozna coś takiego dostać oczywiscie po konsultacji z dr.

      A co do swetra na ciele kiedy bylam na fina praktycznie całkowicie zniknelo/wytarlo sie owlosienie na jednej rece. Hmmm...
      Ada

      Usuń
    24. Panika to zły doradca ;)

      Tak, też czytałam chyba ten sam artykuł, że do 10% jest ok.

      W AGA z tyłu głowy też mogą być włosy zminiaturyzowane, co prawda zdarza się to rzadziej, bo tam włosy są bardziej odporne na androgeny ale różnie bywa.

      Wyobrażam sobie, że wybór jest ciężki, dlatego należy szukać optymalnego rozwiązania i leków, które nie będą szkodziły na coś innego.

      Tak, też czytałam że piją minoksydyl. Minoksydyl kiedyś był stosowany jako lek na nadciśnienie ale z uwagi na zbyt poważne skutki uboczne został wycofany. Nie wiem czy jest gdzieś dostępny. Ja bym nie odważyła się go brać, właśnie w trosce o serce. Przy stosowaniu mniejszej dawki loxonu serce mnie bolało, tak więc nie wyobrażam sobie co by było przy stosowaniu doustnym. Dla mnie to zbyt ryzykowne dla zdrowia/życia.

      Usuń
    25. O kurcze to niedobrze:/, ja nawet na spironolu 100 czulam sie bardzo dobrze loxon kiedys stosowalam właśnie jak dostalam tetralysal i tez bylo wszystko ok tylko ze bylo pogorszenie z wlosami i przeczytalam ze jest na lysienie genetyczne wiec odstawilam, o ironio;). Ale wtedy nie byla ta utrata tak widoczna no i wlosy same odrosly nawet kazdy mowil ze jest ich jeszcze wiecej hmmm.
      Ja jestem w stanie zaryzykować zdrowie i nie tylko bo moje psychicznie zdrowie jest chyba nawet wazniejsze;), tym bardziej jak prof mowi ze lecza minoksydylem wewnętrznie za granica, wiec jak cos bede naszym krolikiem doświadczalnym i dam na pewno wtedy znac, ale najpierw daje czas dutasterydowi na inne kombinacje przyjdzie czas.
      Jest dostępny ten lek o ktorym pisalam, za granica juz sprawdzilam, ale na receptę.
      Ta dziewczyna wlasnie pisala ze stosowala go na nadcisnienie, poczytalam ulotkę na zagranicznych str i w sumie nie ma strasznych skutków ubocznych nawet badania na szczurkach nie wykazaly rakotworczosci w przeciwienstwie do spiro a teratogenny staje sie dopiero dopiero przy dawce 80 mg a podaje dawke do 40.
      Chociaż oczywiscie jak ktos juz na spironolu 25 mg zle sie czul bo i takie opinie czytalam to raczej nie powinien próbować bo ten z minoxydylem to lek 3 rzutu ale wiadomo przez cale zycie nawet anty nie chcialam brac a teraz zre wszystkie leki pokolei;), sama pewnie rozumiesz jak to jest do czego jest sie zdolnym dla ratowania glupich wlosow.

      Ale nic nie ma co na razie gdybac, zapytam dr a jak nie do prof tez sie umowie, na razie zostaję na duta i za jakies dwa miesiace dam znac. Więc zagladaj czasem Natalio:).

      Bardzo Ci dziekuje za rady i za podtrzymanie na duchu.

      Usuń
    26. No widzisz, każdy jest inny, na jednego dany lek będzie działał, a innemu zaszkodzi.

      To prawda, zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak fizyczne, i choć łysienie nie prowadzi bezpośrednio do śmierci, to może pośrednio bo np ktoś nie wytrzyma tego i zechce się zabić. Dlatego to poważna choroba.

      Tak, rozumiem doskonale, że człowiek próbuje wszystkiego, w stanie desperacji zrobimy wszystko by sobie pomóc, dać chociaż nadzieję.
      Na razie daj sobie kilka msc na zobaczenie jak duta będzie wpływał na włosy, no i staraj się mniej myśleć o włosach. To trochę odciąży psychikę, co ma niebagatelny wpływ na terapię.

      Jasne, bloga Ziemoliny regularnie czytam, tak więc jak coś to jesteśmy w kontakcie, jak będziesz potrzebowała jakichś rad czy coś to na maila możesz też się odezwać :)

      Nie ma za co dziękować, trzeba się wspierać i dzielić przemyśleniami w tej nierównej walce, tym bardziej, że świat zewnętrzny nie rozumie często przez co przechodzimy i jesteśmy w tym osamotnione.

      Usuń
    27. Natalio podasz mi proszę email do siebie ? Dziękuję

      Usuń
    28. Jasne, siempretalia@gmail.com

      Usuń
    29. Natalio Swiete Slowa ja juz mialam najczarniejsze mysli.

      Dziękuję jeszcze i raz chętnie odezwe sie na maila bo wkoncu Ziemolina się wkurzy za to spamowanie na jej blogu;D, choc myślę ze ktoś z tym problemem chętnie przeczyta to wszystko.
      Ada

      Usuń
  3. Witaj, mój problem dotyczy trądziku hormonalnego. Byłam ostatnio u dermatologa i przepisała mi Unidox. Biorę go od miesiąca, żeby zahamować ropne gule. Jest ok, tylko muszę go ostawić (problemy żołądkowe) i liczę się z tym że problem nawróci. Dermatolog mi zasugerowała Izotek, ale boje się go. Tym bardziej że ja mam PCOS, więc czy jest sens brać Izotek skoro hormony znów mogą szaleć i po odstawieniu będzie nawrót? Myślę nad leczeniem hormonalnym. Czy tylko tabletki anty będą skuteczne? Brałam Spinorol, pomógł ale na po pół roku problem wrócił. Czy są leki mniej szkodliwe, które pomogą na uregulowanie hormonów? Znalazłam taki lek Prostamin(skład:źródłem cynku, witaminy B6 i E oraz ekstraktów z nasion dyni zwyczajnej, korzenia pokrzywy zwyczajnej, owoców palmy sabalowej i kory śliwy afrykańskiej) . Ale czy kobieta 25letnia może brać leki na prostatę i przede wszystkim brać je aż 2lata? Ide za tydz do ginekologa, więc zapytam o jego opinię, ale można któraś z Was miała taki problem? Bardzo dziekuję za porady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej nie jestem Ziemolina ale ten post wyzej to moj;). Ja biore leki wlasnie podobne
      czyli na prostate leczenie mam miec do konca zycia jestem w Twoim wieku wiec na pewno możesz brac je nawet dłużej niz 2 lata, problem w tym ze moje leczenie ma trwac do konca zycia bo po odstawieniu problem powraca wiec bardzo prawdopodobne ze przy tradziku moze być podobnie ale z drugiej str przy pco zawsze jest szansa ze sie ureguluja hormony i bedzie ok;).
      Po unidoxie tez by wrocil pewnie problem wiec zawsze warto z izotekiem sprobowac moze jesli wroci kiedys to juz w mniejszym stopniu...
      Moim zdaniem dużo lepsze mniej szkodliwe od anty sa wlasnie leki jak spironol czy finasteryd nie mieszaja tak w hormonach jak anty. Ale tu juz musisz znaleźć dobrego endo czy gin ktory Ci doradzi.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci kochana za odpowiedź. Nawet nie wiesz jak mi miło, że zainteresowałaś się moim/Twoim problemem. Jakie leki bierzesz"od prostaty" czy to jest lek, który polecił Ci ginekolog? Od jak dawna bierzesz leki? Czy już nie masz problemów z cerą?
      Co do Spinorol to brałam 5miesięcy na uregulowanie hormonów. po pól roku po odstawieniu trądzik wrócił. Mój ginekolog nie polecał mi żebym znów wracała do Spionorolu, bo podobno obniża ciśnienie. Zalecił tabletki anty. I tak od 2lat uciekam od hormonów, ale widzę że nie dam rady bez leczenia hormonalnego. Wszystkie antybiotyki doustne,na skore tylko przygaszają problem, a po lecie znów mam wysyp...

      Usuń
    3. Ja miałam trądzik o średnim nasileniu i podwyższone niektóre androgeny. Dostałam izotretinoine.w czasie kuracji i ok. 4 msc po bardzo nieregularnie brałam anty - Atywie, wiedząc że taki miszmasz może poskutkowac armagedonem na twarzy :) W lipcu miną 2 lata od zakończenia kuracji izo-na razie nic nie powróciło Hormonów juz nie badalam

      Usuń
    4. Fajnie, że u Ciebie Izotek się sprawdził i nie ma nawrotu :) ja się boje że moje wariujące hormony i tak pokonają terapie po odstawieniu Izoteku i problem wróci.

      Usuń
    5. Nie ma za co nie dziękuj;),wiem jakim utrapieniem sa problemy z cera czy włosami.
      Myślę ze skoro spironol Ci pomagal to jak najbardziej powinnaś do niego wrócić ja biore spironol i dutasteryd na wlosy te leki mam od dermatologa on tez pokierowal mnie do endo.
      Spironol jest najlzejsza z opcji ma duzo mniej skutkow ubocznych od anty, mi cisnienia nie obniżal jak 100 mg brałam, jeśli sie dobrze na nim czułas potas nie wzrosl ponaa norme to jak najbardziej lek mozna dłużej brac leczenie na 5 miesiący w ogole nie ma sensu bo problem po odstawieniu powroci myślę ze psychiczny spokój jest wart codziennego brania jednej tabletki;).
      Watpie zeby byl szkodliwy skoro ja mam go brac do konca zycia bo ja mam problem z wlosami.

      Usuń
    6. Masz rację i myślę że zasugeruję mojemu ginekologowi, że chce znów spróbować brać Spinorol. Mam nadzieję, że teraz na mnie podziała tak jak kiedyś :) tym bardziej że mam swoje wesele za 1,5 roku i nie chcę martwić się stanem cery w tym dniu. A mam wielką nadzieję, że po ciązy hormony się wyregulują :)

      Usuń
    7. Pewnie zawszw warto powiedzieć lekarzowi o swoich watpiliwosciach itd ja zawsze mówię to co gdzies wyczytalam, jakie badania co uwaza inny lekarz;) i na spokojnie wszystko dr tlumacza.
      Wiesz kiedys nie wierzylam ze to mozliwe żeby po ciazy minal tradzik uwazalam za glupie gadanie ale na pocieszenie Ci powiem ze tak miala moja kolezanka tradzik minal po ciazy czasem jakieś 2 czy 3 krostki ale to juz nie bylo to samo, wiec trzymam kciuki;).

      Usuń
    8. Dziękuje i wszystkiego dobrego w dalszej walce o zdrowie i piękna cere, włosy :)

      Usuń
    9. Ja bym sprobowała najpierw Prostamin, bo ma dobry skład, albo jeszcze lepiej Prostamol, bo to lek. W składzie roslinne substencje obniżajace pozoim 5lfa reduktazy, a jak nie pomoże to wróć do Spironolu, no i oczywiście nie można zapominać o odpowiedniej pielęgnacji.

      Usuń
  4. Komórki macierzyste dadzą radę, trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj,napiszę to pierwszy raz-zawsze miałam włosy GĘSTE I "GRUBE" i najbardziej wkur.ia mnie to,że gdy miałam lat 30 kilka i biegając od lekarza do lekarza i od dermatologa do dermatologa oraz żaląc się znajomym że coś się dzieje ...tracę włosy,każdy patrzył na mnie z politowaniem, że wymyślam... i najlepiej przydałby mi się chyba psychiatra. Gdy dla innych moje włosy wydawały się "normalne" ja widziałam już prześwity i włosy że włosy stają się jakby zmikronizowane. Teraz gdy przekroczyłam pięćdziesiątkę nagle wszyscy znajomi widzą, że mam może 1/3 włosów co kiedyś. A ja walczę nadal...sama- bo nie chcę i nie mogę dopuścić do tego by być jedną z tych "starszych" kobiet którym na głowie widać głównie skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badałaś tarczycę..usg u endokrynologa zrób. Tsh może być długo w normie zanim cos wyjdzie..

      Usuń
    2. No własnie, mam podobne doswiadczenia a najbardziej mnie wkurza jak pytają a brałas jakies witaminy na włosy. Zawsze wtedy mówię, czy zaproponowałabys witaminy swojemu łysemu mężowi. Problem jest nowy i o ile do łysienia męskiego jesteśmy przyzwyczajenie, to kobieta z przerzedzonymi włosami budzi zdziwienie. chodzi o to, aby do tego przerzedzenia nie dopuscić, znaleźć dorego specjalistę i jaknajszybciej podjąć leczenie.
      A co robisz w tym momencie, jak walczysz Bodziu?

      Usuń
    3. Badam się od lat- jestem pracującą "pigułą", ale bardzo szybko przeszłam klimakterium- trochę po 40-tce. Aktualnie Ziemolino po Twojej rekomendacji stosuję preparaty z serii Trichoestethic Bandi.

      Usuń
  6. Witaj,
    Chciałam się ciebie poradzić, ponieważ mam od dermatologa dwie maści - Soolantrę na noc i Rozex na dzień.
    1. Zaczerwienienia na twarzy mam głównie na nosie i przy skrzydełkach, a reszta twarzy jest normalna - czy mam te maści stosować tylko na zaczerwienienia, czy lepiej na całą twarz ?
    2. Jeśli stosuję Rozex rano, to czy mogę zaraz potem nałożyć filtr, czy muszę odczekać dłuższą chwilę?
    3.Wieczorem jak zmywam makijaż, tonizuje twarz, to potem krem nawilżający nakładam przed, czy po maści i czy może lepiej akurat na zaczerwienienia używać tylko maść bez kremów ?
    4.Jesli stosuję kilka razy w tygodniu peeling Bandi do cery naczyniowej, to po nałożeniu użyć maści, pominąć, czy użyć odczekując jakiś czas ?
    Przepraszam za taki referat. Będę bardzo wdzięczna za radę, co i tym myślisz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 na zaczerwienienia
      2 filtr nałóż po wchlonięciu maści
      3 krem na maść
      4 jezeli stosujesz peeling Bandi to nie używaj już maści tylko krem nawilżający po 15-30min

      Dziękuję za przejrzystą formę pytan:)

      Usuń
    2. To ja dziękuję :)

      Usuń
  7. Witam,
    Wiem że na pewno nie raz pojawiało się to na blogu, ale wolę się dopytać. Czy kwas laktobionowy i glukonolaktan można stosować w lecie? Znalazłam omawianej firmy Neutrea w bardzo przystępnej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję za ten wpis. Mogłabym się w zasadzie podpisać pod prawie każdym zdaniem dotyczącym walki z łysieniem. też przeszłam drogie terapie osoczem, karboksyterapię, mezoterapię i dr Cyja. Poprawa jeśli była to niestety chwilowa, a portfel coraz chudszy.... walka z włosami wykańcza mnie psychicznie. Szykuję się do zabiegu regenera activa, jeszcze tylko nie wybrałam gabinetu, póki co 20 marca umówiłam się na wizytę w Szczecinie. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki i mam nadzieję, że jest to dla nas w końcu nadzieja na piękne włosy... no może przynajmniej na włosy w ogóle ;) pozdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej na włosy w ogóle:) Trzymam również kciuki za Ciebie!

      Usuń
  9. Witam,
    Mam 13-letnią córkę, której chcę kupić jakiś krem do cery naczynkowej, ale nie chciałabym jej zaszkodzić. :) Ma delikatną i bladziutką skórę, jeszcze taką "dziecięcą", ale zauważyłam na policzkach delikatnie popękane naczynka.Czy dobry będzie dla niej Avene Eau Thermale Antirougeurs (krem nawilżający do skóry naczynkowej), albo Avene Eau Thermale Antirougeurs (emulsja nawilżająco-ochronna, SPF 20, skóra normalna, mieszana i naczynkowa)?

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam. Czytam namiętnie i z zachwytem Pani blog od kilku miesięcy. Obmyślam właśnie pielęgnację na wiosnę i lato i chciałabym prosić o poradę.
    Moja twarz ma lat 27, nie jest jakaś mocno przetłuszczająca się nawet na czole, za to mocno skłonna do zanieczyszczania i z trądzikiem. Nie jest on mocno nasilony ale uparty i pojawia się tak jak zaskórniki-na całej połaci. Używałam przez ostatnie pół roku skinoren i oczyszcza bardzo ładnie ale przesusza nieco przy zbyt częstym stosowaniu.
    Wymyśliłam sobie taki schemat: rano i wieczorem do mycia żel linovit a+e (sprawdzony, dobrze myje i nie powoduje ściągnięcia), wieczorami na zmianę: skinoren, svr sebiaclear active, krem nawilżający (tu się wacham między neutreą a svr sebiaclear hydra), a rano filtr svr sun secure fluid.
    Kuszą mnie bardzo kosmetyki svr ze względu na dobre opinie i składy :) No i nzczytałam się o cudownych właściwościach kwasu azelainowego w połączeniu z glukonolaktonem.
    Czy Pani zdaniem dobrze wygląda taki zestaw, czy może coś by Pani zmieniła?
    Marzę o oczyszczonej cerze bez przesuszenia i najlepiej żeby nic z niej nie spływało kiedy się ociepli :)
    A co do powyższego postu- trzymam kciuki za powodzenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. cześć,

    nie na temat, ale pozwolę sobie zapytać. Używałam ostatnio Redermic z retinolem w sumie niedługo. NA dzień SPF 30, Synchroline, chyba że nie wychodziłąm z domu. Mimo to pojawiły się u mnie nowe przebarwienia i to spore. Mam ciemniejszą skórę i sklonnosc do przebarwien/piegów, ogolnie duzo melaniny w skórze. Jednak jestem trochę rozczarowana, że krem jeszcze pogarsza sytuację. Kiedyś stosowałam Retin C i chyba nie było tego problemu, albo nie w aż takim stopniu. Choć mam wrazenie, ze kremy z retinolem/kwasami
    w sumie nic mi nie dają, ew. pęknięte naczynko lub dodatkowe piegi;)Znane są Ci takie przypadki?

    Pozdrawiam,

    Julia

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też mało i cienko mam we włosach i różne cuda dzialalam. Tak naprawdę na samoocenę najlepsze są po prostu clipy zagęszczające włosy. Ja po prostu je uwielbiam!
    Jestem wierna czytelniczka. Masz fajne posty i styl,ale brak ci trochę nowoczesności na blogu. Powinnaś mieć spis treści, tagi, lupę do szukania. Byłoby łatwiej! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. https://cosibella.pl/product-pol-880-The-Ordinary-Resveratrol-3-Ferulic-Acid-3-Serum-z-Resweratrolem-i-Kwasem-Ferulowym.html Ziemolino, czy uważasz ze ten produkt może nadać się dla 18latki z cera mieszana i licznymi przebarwieniami? chciałabym stosować coś antyoksydacyjnego, miałam kilka podejść do witaminy C i za każdym razem kończyło się to niefajnie. czy kwas ferulowy jest ok dla tak młodej skory?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ziemiolino, ale czy ten zabieg ma głownie na celu zapobiegnie wypadania? Ja już ponad 10 lat, prawie łysa jestem, nie da się doczepek, są za duże prześwity, do tego łzs. Poddałam się już dawno po wyprubowaniu wszelkich metod i pewnie nie zakwalifikowałabym się nawet wg stopnii Ludwiga. W miejscu gdzie ty miałaś pobierane ja już nie mam włosów.ale o dziwno wypadają mi teraz normalnie 20-30 dziennie a te które są na długość rosną bardzo szybko. Dlatego jeżeli ten zabieg jest na wypadanie głównie to czy jest sens? To naprawdę ogromna kwota która może przynieść złudzenia i ból rozczarowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie a mozesz napisac czym się leczylas? Czy po jakichs lekach byla w ogole poprawa?
      Też mam ten problem ale dopiero rozpoczynam leczenie.
      Karolina

      Usuń
  15. Hej Ziemiolino!
    Widzę ze masz ogromna widzę w temacie wypadania włosów .
    Mam obecnie 22 lata i od sierpnia 2017 moje włosy wypadaj w zawrotnym tempie . Od sierpnia od października stopsowlam kilka antybiotyków, w tym przez 1,5 msc curacne bo miał znaczne pogorszenie cery. Po tym
    Wszystkim moje włosy wypadają straszliwe. Popadam w depresje i kompletnie neo wiem
    Co robić . Zrobiłam trichoskp i trochogram . Z którym wynika ze 40 % moim włosów jest w stanie teologenu a 60
    % w fazie wzrostu . Mezoterapia mikrooglowa nie pomogła , wcierki , biotebale itp. Tez nic . Żadnej poprawy , No głowie została mi 1/4 moich włosów . Co robić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie badnia poza żelazem są ok. Żelazo stale sumplementuje. A co to trichoskopu to wyszedł na granicach normy .. i wskazanie obserwacja w kierunku rozwoju łysienia androgenowego .
      Czy taki wynik
      Sugeruje ze to jest łysienie androgenowe ?

      Usuń
    2. Justyna a dr Ci nie powiedział jaka diagnoza? 40% w telogenie na pewno oznacza lysienie telogegenowe wiec uwazaj np na loxon bo nakreci wszystko najpierw trzeba uregulowac cykl wlosa. Niestety obs w kierunku androgenowego znaczy ze sa zmiany ktore wskazuja niestety na ten typ lysienia, u mnie byla dokladnie taka sama sytuacja lysienie zaczelo sie na curacne i nigdy nie skończyło byl.telogen i.obs faga(androgenowe) no i teraz musze sie leczyc na aga musisz znalezc dobrego lekarza od wlosow wyzej dziewczyny pisaly jakie sa leki czym one sie lecza. Musisz miec potwierdzona diagnozę i jesli to aga zacząć sie leczyc, im wcześniej tym.więcej włosów odzyskasz. Możesz zajrzec na kafeteria łysienie 2, dziewczyny tez Ci cos doradza:). Bedzie dobrze, jest tez nadzieja ze zmiany wskazujące na aga sie wycofaja.

      Usuń
  16. Ziemolino, najszczerzej życzę Ci poprawy po zabiegu :-).
    Dużo o swoim problemie z włosami pisałam, dużo tez przegadałyśmy. Za całą wiedzę jeszcze raz dziękuję :-).
    Chcę napisać, jaką zyskałam diagnozę i do jakich wniosków doszłam, obserwując swój organizm. Może komuś się to przyda. I apeluję - znajdźcie mądrego endokrynologa. Mnie to się udało po długim poszukiwaniach. Dziś cieszę się ze wzmocnienie i odrostu włosów. A na leczenie (trychologów, mezo, karboksy, a nawet osocze) wydałam majątek.
    Mam zaburzenie osi przysadka-podwzgórze (trądzik, łojotok, zaburzenia cyklu w okresie dojrzewania), do ub. roku nieleczone. Tabletki antykoncepcyjne (brane naście lat, różne, zawsze antyandrogenowe) na początku jakby pomogły. Z czasem jednak doprowadziły do dramatycznej sytuacji z włosami, choć pozornie porządkowały układ hormonalny (wyniki miałam zawsze wzorcowe). Dziś wiem (potwierdził mi to endo, odbyłam już kilka wizyt, badam się, biorę leki), że tabletki mi w ogóle nie służyły. Odstawiłam nawet nie z powodu włosów (jeszcze tego powiązania nie skojarzyłam) co z powodu trądziku, dramatycznego. Po odstawieniu - fala wypadania włosów, brałam więc zabiegi. Włosy praktycznie z dnia na dzień przestały mi wypadać, gdy wdrożyłam wit. D (mam te pewność, bo gdy odstawiłam ubiegłego lata, włosy znowu wypadały, straciłam te "pozornie odzyskane" po osoczu). Dodam, że wyniki poziomu wit. D miałam w normie zanim zaczęłam suplementację. Rozpaczliwie poszukiwałam sensownego endokrynologa. Znalazłam. Czwartego.
    Dziś znam diagnozę, mam leczenie (Letrox, Spironol, Metformax - wszystko w najniższych możliwych dawkach + wit. D dawka 2000). Włosy super odrastają.
    Nigdy u mnie nie stwierdzono AGA. Jestem więc w trochę innej sytuacji niż Ziemolina i czytelniczki, które mają tę diagnozę potwierdzoną. Nie chcę demonizować tabletek anty, bo sama długo je brałam. Czytam, że wiele z was się leczy na AGA, ale cały czas stosuje antykoncepcję hormonalną. Skonsultujcie się ze swoimi lekarzami (szczególnie endokrynologami), czy powinno się łączyć tak różne hormony. Robiąc w głowie przegląd koleżanek z problemem łysienia, wychodzi mi, że albo brały w przeszłości, albo biorą nadal tabl anty. Ja też jestem przykładem tego, że tabletki wywołały u mnie łysienie. Na ulotkach tych, które brałam, była inf o takim skutku ubocznym. Na każdej ulotce. Na pewno jest uproszczeniem (i absolutnie nie chcę, by to tak zabrzmiało), że łysiejemy od antykoncepcji hormonalnej. Ale pewien zbieg czynników (jakieś niedobory, nadwrażliwości na wahania - np. u mnie wit. D - stres, inne problemy zdrowotne) w połączeniu z antykoncepcją hormonalną może wywołać łysienie. Tak było u mnie.
    Żadne zabiegi zewnętrzne (nawet osocze) nic nie dały, bo nie mogły dać. Problem nie tkwi w skórze, tylko w organizmie. Naciąganie ludzi na taką ciężką kasę to już temat na inną dyskusję.
    Nie wiem, czego wam życzyć, bo mnie żadne życzenia nie podnosiły na duchu. Ale wiem, że włosy można odzyskać. Trzeba tylko znaleźć mądrego lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sal a czy mogłabyś podać namiar na swojego lekarza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz do mnie beata_k@poczta.onet.pl.

      Usuń
  18. Angeliko, o ANA mówiłam w naszym poprzednim wywiadzie - zgadzam się, że zabieg osoczem bogatopłytkowym jest nadużywany, brakuje diagnostyki, a źle dobrany zabieg może tylko pogorszyć sytuację.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam :)
    Ja niestety mam przeciwciała ANA. Załapałam się na badania przesiewowe i dowiedziałam się o tym ''niechcący''. Nie pomyślałabym, że ANA przeszkadza przy takich zabiegach.
    Dowiedziałam się, że często jest to powiązane z innymi chorobami autoimmunologicznymi np. reumatoidalne zapalenie stawów, tarczyca i inne. Może wtedy warto samemu zbadać...
    Ja mam też niedoczynność tarczycy i lekarz powiedział, że już z tego powodu nie mogę mieć ostrzykiwania osoczem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, pomyliłam przeciwciała... Ja mam AMA (przeciwciała przeciwmitochondrialne)

      Usuń
  20. Kurcze mój chlopak ma niecale 27 lat i juz ma mega zakola i lysy placek na srodku glowy... Masakra nie wiem czy mu cos by to pomoglo, jest lusy w tych miejscach jak kolano.. ;/ Pani kosmetolog na konsultacjach powiedziala, ze mozna zagescic te wlosy gdzie sa mieszki wlosowe, ale to wyglada tak, jakby on ich wcale nie mial ;/
    Niemniej jednak bardzo ciekawy i obszerny artykul, dziekuje :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Może ktoś tutaj będzie mi mógł pomóc, bo ręcę mi już opadają. Włosów mam już 40% tego, co miałam 5 lat temu. Wypadanie się nasila, bolą mnie mieszki włosowe, zupełnie, jakby coś je uciskało, skóra swędzi, piecze, są pojedyncze grudki tu i tam... Włosy wypadają różnej długości, ale generalnie robią się coraz cieńsze. Mam zapalenie tarczycy, ANA dodatnie, niestety męska część rodzina łysa... Lekarze albo bagatelizują, albo dają Loxon... Suplementy niewiele zmieniają... :( Co robić? Czy przy podrażnionej skórze głowy spróbować mezoterapię? Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria moge Ci polecic lekarza na maila.

      Usuń
  22. Do Anonimowy, jak się mogę z tobą skontaktować w sprawie tego lekarza?

    OdpowiedzUsuń
  23. PS Jeśli z loginu jest możliwość wysłania wiadomości to proszę o kontakt.

    OdpowiedzUsuń
  24. To jest ten paradoks, że głowa jest jedyną częścią ciała, którą chcemy chronić przed wypadaniem włosów. Ok, może jeszcze rzęsy i brwi :) Tak to większość włosków jest niechciana - ostatnio usunęłam 80% owłosienia z ciała tzw. depilacją laserową - tu jest fajny artykuł na ten temat http://zwierciadlo.pl/moda-i-uroda/fakty-i-mity-na-temat-depilacji-laserowej

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...