środa, 15 lutego 2017

Pielęgnacyjne paradoksy


foto Ziem
Bardzo lubię Wasze komentarze i aktywność na blogu. Często jednak pytania się powtarzają i odpowiadanie na nie bywa nudne i irytujące, np. kiedy pod postem o serum z wit. C pytacie, jakie serum polecam, albo czy Effaklar K bedzie dobry do skóry mieszanej, poza tym ile można odpowiadać na wciąż te same pytania? Równie często zdarzają się jednak zagadnienia ciekawe i inspirujące i dlatego wciąż jeszcze mam cierpliwość do prowadzenia tego bloga:). Czytelnicy są też coraz lepiej wyedukowani i miło jest z Wami podyskutować. Ostatnio natchnęła mnie Magda swoimi rozterkami dwudziestosześciolatki. Dziś spróbuję poprowadzić z nimi dialog i podejmę temat pielęgnacyjnych paradoksów według Magdy- złuszczania i stanów zapalnych, starzenia i wolnych rodnikach oraz filtrów i opalenizny. Artykuł jest w formie lużnego felietonu i kieruję go do osób, które mają już jakieś pojęcie o pielęgnacji oraz interesują się procesami zachodzącymi w skórze- czas skończyć z tym kosmetycznym przedszkolem:) 

"Czasem odnoszę wrażenie, że zalecana pielęgnacja skóry jest pełna paradoksów, na przykład nurtuje mnie kwestia złuszczania. Proces złuszczania ma przeciwdziałać starzeniu, bo poprzez złuszczenie starej warstwy, produkują się nowe komórki. Jednak proces ten toczy się poprzez stan zapalny, który generuje wolne rodniki, które sprawiają że skóra się starzeje. Czy nie jest to paradoks?"

Podobnie z trądzikiem. Trądzik czy zaskórniki powstają poprzez nadmierne rogowacenie. Złuszczając martwy naskórek, niby na chwilę jest ładniejszy, nowy, złuszczony, jednak wiele źródeł podaje że to mobilizuje komórki do podziału, i skóra na dobrą sprawę rogowacieje jeszcze bardziej. Czy nie jest to błędne koło? Przed wrastającymi włoskami po depilacji również zalecany jest peeling, bo warstwa rogowa za gruba. Ale znowu - jak złuszczymy, to będzie się robić jeszcze grubsza." 

Określenie "złuszczaniem" szeregu procesów zachodzących w skórze pod wpływem kwasów, retinoidów, laserów czy innych urządzeń, jest dużym uproszczeniem i tak naprawdę samo złuszczenie się naskórka nie jest tutaj kluczowe. Zdarza się nawet, że w ogóle nie występuje i wówczas piszecie do mnie "Atrederm na mnie nie działa, bo się nie łuszczę." Efekt łuszczenia nie jest wyznacznikiem działania preparatu a jedynie przykrym skutkiem ubocznym i należy się tylko cieszyć, że nie wystąpiło. Brak łuszczenia nie oznacza też, że komórki naskórka nie uległy wymianie, proces ten może być niewidoczny, podobnie jak nie jest zauważalne, że dziennie gubimy około 40 tysięcy korneocytów.

Złuszczanie, które lepiej obrazuje słowo "regulowanie", nie obejmuje jedynie usunięcia warstwy rogowej. W zależności od tego, jakiej substancji bądź urządzenia użyjemy, inicjuje wiele skórnych procesów, takich jak zmniejszenie aktywności gruczołów łojowych, regulowanie odnowy komórkowej, stymulacja fibroblastów, poprawa nawilżenia, zmniejszenie melanogenezy itp. Każda zastosowana substancja będzie miała trochę inny mechanizm działania a co za tym idzie inne korzyści dla skóry.

Nie mniej jednak wymiana komórek jest bardzo ważna. Niezwykle istotna w przypadku skóry trądzikowej, której rogowacenie w obrębie mieszka włosowego jest zaburzone i skóry starzejącej się, która odnawia się coraz wolniej oraz w każdym przypadku zaburzonego rogowacenia, chociażby wspomnianego tutaj rogowacenia okołomieszkowego. Pozwala ono na oczyszczenie i odnowę skóry oraz odblokowanie porów, tak by substancje aktywne mogły zadziałać skuteczniej. Zatem samo złuszczenie komórek naskórka jest ważne ale nie kluczowe. Substancje aktywne mają znacznie więcej właściwości, niż tylko mniej lub bardziej głęboka eksfoliacja.

Złuszczanie nie powoduje nadmiernego narastania komórek, ponieważ stosuje się je w przypadkach, kiedy proces ten jest zaburzony. Głęboka eksfoliacja młodej i zdrowej skóry jest pozbawiona sensu.

W takim razie, jak się ma do tego stan zapalny? Istnieją zabiegi, podczas których celowo wywołujemy stan zapalny, aby stymulować tkanki do odnowy. Wykorzystuje się na przykład mechanizm kontrolowanego poparzenia, by zainicjować w skórze mechanizmy naprawcze- tak działają głębokie peelingi kwasami AHA i TCA oraz laser czy dermabrazja. Różnego rodzaju rollery w tym dermapen przebijają naskórek powodując mikrouszkodzenia i zmuszając skórę do regeneracji mikroranek. Prowokuje to syntezę kolagenu i elastyny, zagęszcza i wygładza skórę jest niezwykle skuteczne przy usuwaniu blizn. Czytałam kiedyś w "Wysokich Obcasach", iż kobiety z pewnego afrykańskiego bodajże plemienia, miały wyjątkowo gładkie i jędrne skóry, co zainteresowało naukowców. Zaczęto się im przyglądać i okazało się, że codziennie muszą się przedzierać przez kolczaste krzaki i ich skóry są permanentnie pokłute. Tak powstał pomysł stymulowania skóry poprzez nakłuwanie, z czasem do igieł dodano jeszcze ampułkę z odżywczym koktajlem i narodziła się mezoterapia.

Zatem zdarza się, że celowo wywołujemy stan zapalny aby osiągnąć na przykład efekt odmladzenia czy usunięcia blizn i pokrycia ich nową tkanką. Należy jednak pamiętać, że takie działania mają sens, kiedy są prowadzone z rozwagą, nie za wszelką cenę i nie są nadużywane. Nie można złuszczać się przez cały czas! Krótkotrwałe zapalenie mobilizuje skórę do odnowy, ale już przeciągający się stan zapalny może ją zadręczyć i wywołać kaskadę wolnych rodników, stres oksydacyjny i efekty odwrotne do zamierzonych. Można to zaobserwować u osób, które od lat walczą z przewlekłą postacią trądziku lub pań nadużywających zabiegów odmładzających. Cery takich osób są często bardzo gładkie, ale również czerwone i mocno nadreaktwne. 

Powodzenie zastosowania tego typu metod, jest też uzależnione od potencjału naprawczego skóry i dobre wyniki można uzyskać u osób stosunkowo młodych. U czterdziesto, pięćdziesięciolatki jesteśmy w stanie naprawdę dużo zdziałać, ale już u siedemdziesięciolatki pole do popisu jest raczej niewielkie. 

Istnieją również substancje, jak retinoidy, których zastosowanie nawet w niskich dawkach, zawsze wiąże się ze stanem zapalnym. I choć efekty ich działania są imponujące, to jednak nie są wynikiem stanu zapalnego, który w tym przypadku jest tylko działaniem niepożądanym. Wciąż trwają badania nad związkami, które będą miały aktywne i stymulujące działanie, ale ich stosowanie nie będzie okupione silnym podrażnieniem. W tym momencie duże nadzieje wiąże się z kwasami PHA, które są praktycznie tak samo skuteczna jak alfa i beta hydroksykwasy a jednak znacznie delikatniejsze. Stosuje się też niskie dawki niektórych substancji, by osiągnąć zamierzone efekty, ale na dłuższym dystansie. Są już na przykład takie badanie dotyczące izotretinoiny.

Kończąc tę kwestię, chciałabym jeszcze zaznaczyć, że oczywiście nie każde złuszczanie wiąże się ze stanem zapalnym i nie każdy preparat regulujący generuje podrażnienie. Jest wiele produktów do użytku codziennego (jak na przykład te, które opisywałam tutaj), które dzień po dniu odnawiają skórę, ale działają tylko w górnych warstwach naskórka, nie powodując podrażnienia. Poza tym należy pamiętać, że zawsze jeżeli skórę podrażniamy, należy ją równolegle łagodzić i wspomagać w regeneracji. Naczelna zasada pielęgnacji to złuszczanie i nawilżanie. Każdy musi znaleźć równowagę, swój osobisty balans pomiędzy złuszczaniem i podrażnianiem a nawilżaniem i kojeniem. I tak samo jak szkodzi nam nadmierne złuszczanie to i przenawilżenie skóry też wcale nie jest dobre. 

Więcej i konkretniej o nawilżaniu, złuszczaniu, oczyszczaniu i regulowaniu pisałam w tym poście: http://kosmostolog.blogspot.com/2015/07/czym-rozni-sie-oczyszczanie-od.html

"Druga kwestia - opalanie. Opalenizna w naskórku wytwarza melanocyty, które chronią skórę właściwą przed uszkodzeniem włókien kolagenowych. Czy więc ładna, melacytowa, brązowa opalenizna nie jest wręcz wskazana w takim razie? Wychodzi na to że nieopalona UVB skóra, czyli niezabrązowiona, nie ma ochrony przed UVA, które działa cały rok. Czy nie lepiej byłoby latem się przybrązowić i przez przez jakiś czas mieć ochronę przed UVA? Mam 26 lat i stoję przed dylematami, w jaki sposób dbać o skórę. Nigdy się specjalnie nie opalałam, a zauważam już jakieś nieliczne małe zmarszczki, i nie wiem sama kogo słuchać :) generalnie w swojej pielęgnacji zauważyłam że im mniej tym lepiej ;)".

No tutaj słyszymy, że coś dzwoni, ale nie wiemy w którym kościele. Melanocyty są komórkami produkującymi barwnik czyli melaninę i to właśnie melanina jest widoczna jako opalenizna. W celu wykształcenia się prawidłowej opalenizny potrzebne sa oba rodzaje promieniowania UVA i UVB. Barwnik z melanocytów umiejscawia się tak, by chronić jądro komórkowe i takie jest jego zadanie. Opalenizna zapewnia nam ochronę na poziomie SPF4 i nie jest ona wystarczająca, by smażyć się na plaży przez cały dzień, w ogóle jest raczej słaba. Wytworzenie barwnika przez skórę jest mechanizmem obronnym i nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna opalenizna. I jeszcze coś niezwiązanego z dylematami Magdy, ale warto wiedzieć, że witaminę D najskuteczniej wytwarza blada skóra, opalenizna w znacznym stopniu hamuje jej syntezę. 

I to tyle na dzisiaj mam nadzieję, że pomogłam Magdzie w rozwianiu pielęgnacyjnych wątpliwości a Wam zapewniłam ciekawą lekturę.

Buziaki!

PS. Czy czujecie już wiosnę w powietrzu?:)

128 komentarzy:

  1. Komentarz odnośnie trądziku i zaskórników jest mi bardzo bliski (niestety :/), dlatego cieszę się bardzo, że rozjaśniłaś mi trochę tą kwestię od strony profesjonalistki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz tam profesjonalistki, tez prowadze swój kącik urodowy:)

      Usuń
    2. Profesjonalny kącik urodowy :)

      Usuń
  2. Zawsze sądziłam, ze opala jedynie UVB, UVA nie pozostawia śladów w postaci opalenizny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A solarium? Tam jest głównie UVA:)

      Usuń
  3. Faktycznie masz rację :)) Solarium unikam jak ognia od 10 lat, aż o nim zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post, mnie też dręczyły te pytania dlatego przerwałam kuracje złuszczania(W moim przypadku Retin-a, delikatne kwasy, czasem dermaroller).Pracowałam też w miejscu gdzie miałam częsty kontakt z ludźmi - codziennie i paradowanie ze zwisającą skórą z twarzy jakoś mnie stresowało :P Jednak chyba zastanowię się nad powrotem, cerę mam fatalną, stwierdzony trądzik różowaty, który wcześniej nie dawał za bardzo objawów dzięki pielęgnacji, jednak odkąd zaszłam w ciąże twarz jest ciągłe różowa, sucha i mam strasznie rozszerzone pory:( Jak je zwęzić?chyba się już nie da:( Czasem nie wiem co już nakaładać na tą twarz i... nie nakładam nic.Co pewnie też jest błędem.
    Pozdrawiam Cię Ziemolino - Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo przy trądziku rózowatym lepszy będzie kwas laktobionowy (PHA) która jest skuteczny i przeciwtrądzikowo, dobrze wpływa na naczynia i nie podrażnia skóry- stosuj serum na noc a na dzień konieczny będzie lek o nawie Metronidazol i filtr. spróbuj takiej kuracji. Ewentualnie wybierz się do dermatologa na zabieg IPL- zmniejsz rumień, zamyka nczynka, odnawia skórę i zwęża pory oraz zmniejsza łojotok.

      Usuń
  5. O tak, u nas już 8 stopni z rana.

    Zgadzam się z tym problemem nadmiernego złuszczania. Ja tyle lat na Izoteku + wieczne złuszczanie kwasami (nawet w lato!)... AHA, BHA nic nie jest mi obce - skóra tylko się buntuje, jest ultra wrażliwa - wszystko co ma perfumy i zapach, olejki eteryczne czy hydrolaty. Koniec. Czerwieni się jak dupka szympansa, piecze i pali. Teraz stawiam na delikatną pielęgnację i tylko BHA na noc + peelingi enzymatyczne i mi to w zupełności wystarczy a nie peeling kilkudziesiąt procentowy co 2 tyg... ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas na PHA:) Dwa lata trwało zanim wyprowadziłam sobie nadreaktywną po retinoidach skórę i zlikwidowałam permanentny rumień przy pomocy kwasu laktobionowego własnie.

      Usuń
    2. Czy można kupić dobry kosmetyk z tym kwasem laktobionowym czy pozostaje mieszać samemu (tego bym nie chciała, obce to dla mnie temat)?
      Marzę, żeby moja twarz wreszcie przestała być taka podrażniona, naczynkowa. Pielęgnacja naczynkowa może i coś daje, ale nie tak, jakbym sobie życzyła.

      Usuń
    3. Ivostin Re-Liftin pisałam tutaj:http://kosmostolog.blogspot.com/2014/10/czas-na-gebsza-odnowe-skory_29.html
      Neostrata w wiekszosci produktów ma kombinację kwasów PHA, zdaje się, ze wprowadzili je jeko pierwsi
      znalazłam też serum Bandi, które zostało nazwane dośc nieprecyzyjnie peelingiem na naczynka, tutaj LA w połaczeniu z glukonolactonem https://www.bandi.pl/sklep/produkt/id/550_Peeling_kwasowy_na_naczynka

      Usuń
  6. O, to ja mam pytanie a propos wyciskania. Wszyscy biją na alarm, że nie wolno, że zły nawyk itd. Ale z moich obserwacji wynika, że kiedy wycisnę pryszcza, po dwóch dniach nie ma już po nim śladu, a jeśli nie dotykam, smaruję Effeclarem AI albo innym punktowym, albo po prostu zostawiam go samemu sobie, ten pryszcz rośnie i rośnie i nijak nie widać, żeby miał znikać. To jak to w końcu jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja nie wycisnę, to dziadostwo sobie siedzi niczym na tronie... Nie wyciskam tylko takich podskórnych pryszczy, które nie wyłażą, nieważne jak ogromny będzie, tego nie ruszam, tylko smaruję olejkiem eterycznym albo antybiotykien czy mazią punktowo, zależy. Ale jak mam takie ropne, sterczące od powierzchni skóry na kilometr, to jak mam z tym chodzić? Wycisnę delikatnie za pomocą opuszków palców albo chusteczki i namiętnie smauję olejkiem tamanu albo antybiotykiem. Jak wycisbę raz, to potem nie grzebię, tylko czekam aż się uspokoi. A że stosuję samorobiony tonik z azeloglicyną, to i przebarwienia w miarę szybko znikają, szybko = kilka tygodni, a nie miesięcy :D

      Usuń
    2. Zagwozdzkę mam własnie z rogowaceniem, o którym Kosmotolog wspomina w artykule. Moja nawiększa zmora. Perfekcyjnie pomagał mi Acnelec, mimo że jest na bazie żelowej, skóra była mięciutka jak u niemowlaczka, a teraz jestem w ciąży, lek musiałam odstawić i nijak nie wiem jak ogarnąc cerę z rogowaceniem... Może Autorka mi coś doradzi? Stosuję tonik z kwasem laktobionowym 10%, ale na ten problem, to on raczej nie działa. Naprawdę trzeba odstawić adapalen w czasie ciąży? :(

      Usuń
    3. Zawsze piszę, żeby wyciskać:) Moje pojęcie do pielegnacji jest oparte na zdrowym rozsądku a nie mądrościach pseudospacjalistów.

      Jeżeli zmiana zapalna jest bardzo głeboko, to obojetnie czy ją wyciśniemy, czy nie i tak zostanie blizna. Wyciśnięcie sprawi, że zmiana szybciej ustąpi a skóra będzie krócej pod niszczycielskim wpływem bakterii. Oczywiscie nalezy pamiętać, ze trzeba to zrobic umiejętnie i z zachowaniem zasad higieny. Zmiana musi też byc odpowiednio "dojrzała", cisniecie na siłę i za wczesnie, wciśnie treśc głębiej i uszkudzi skórę. Najlepiej też nakłuc zmianę igłą jednorazową a palce zabezpieczyć chysteczkami higienicznymi. Potem nałozyć jeszcze antybiotyk.

      Usuń
    4. Też uważam, że czasem lepiej wycisnąć, zdezynfekować Octeniseptem czy innym produktem, potem antybiotyk i maść cynkowa/ichtiolowa/tormentiol ewentualnie jak się babra. Trzeba jednak wiedzieć jaki to typ pryszcza, ja żałuję wyciśnięcia podskórnej cysty, która sama zaczęła się sączyć. Po 15 min mordowania się z ropą (bo ciągle ciekła) została mi nieco wklęsła blizna z wyczuwalnym zgrubieniem - kuleczką. Dermatolog stwierdziła, że albo to bliznowiec podskórny, albo stan zapalny :/ no nie fajne. A takie 2mm pryszczyki z podrażnionych mieszków włosowych można wyciskać i nic się nie stanie jak się to robi higienicznie. Tylko strupów nie zrywać bo potem jest tragedia, przynajmniej u mnie.

      Usuń
    5. Caroline Hirons też "zaleca" wyciskać duże zmiany zapalne. Pokazuje nawet jak to robić w jej ostatnim vlogu:
      https://youtu.be/UNzJ9oKvZGE?t=27m40s

      W razie problemów ze zrozumieniem- służę pomocą.

      Usuń
    6. Może to się wydawać niehigieniczne, ale po wielu latach obserwacji doszłam do wniosku, że u mnie działa to najlepiej - jak już powyciskam, to zostawiam skórę na jakiś czas samą sobie, aż się "uspokoi", zaczerwienienia znikną itd. Dopiero taką "przeleżałą" skórę myję, bo jeśli zrobię to zbyt szybko, to niestety wiele z ranek po pryszczach nie goi się zbyt szybko. Uważam, że wiele z tych porad, żeby nie wyciskać, jest bez sensu - trzeba nauczyć się swoich pryszczy, ich rodzajów i podchodzić do nich indywidualnie, ale większość jak najbardziej nadaje się do wyciśnięcia ;)

      Usuń
  7. Czy można poruszyć temat pielęgnacji bardzo młodej cery? Sama mam 33 lata na karku, z trądzikiem walczę od 10rż :/ A teraz moja córka zaczyna walczyć. O ile ze swoją pielęgnacją dzięki m.in. Tobie radzę sobie bez większych problemów, o tyle nie mam pomysłu jak sobie radzić ze skórą dziecka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam doswiadczenia w pielegnacji skóry dzieciecej.

      Usuń
    2. A skory nastolatka? Czy leczenie trądziku pospolitego a tego różowatego bardzo się różni?

      Usuń
    3. To są dwa rozne schorzenia, choc nieraz się na siebie nakładają. Trądzik różowaty pojawia sie w póżniejszym wieku.

      Usuń
  8. Prosze o pomoc. Potrzebuje zniwelowac przebarwienia posloneczne na plecach. Jest to dosyc kosztowny zabieg w gabinecie dermatologicznym ze wzgledu na duzy obszar. Moj dermatolog zalecil serie peelingow na bazie kwasu migdalowego 25%, zastanawiam sie czy moglabym wykonac taki zabieg w domu? Dodam ze jestem juz po jednym takim zabiegu wykonanym przez dermatologa i moja skora bardzo dobrze toleruje ten kwas, niestety nie stac mnie na serie profesjonalnych zabiegow. Bylabym wdzieczna za porade.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Ziemoliną, ale sama mam problem z przebarwieniami po trądziku, nie są one bardzo widoczne, ale z okazji zbliżającego się ślubu zapragnęłam się z nimi rozprawić i cieszyć się pięknymi plecami. W związku z tym, że zabiegi u kosmetyczki są drogie, a dokładnie ten sam zabieg łatwo jest odtworzyć w domu, sama kupiłam kwas migdałowy z zsk za niecałe 5 zł i wykonuję peelingi, zaczynając od małego stężenia. aktualnie stężenie 30% jest dla mnie odpowiednie, plecy pięknie się wygładziły, prawie wszystkie przebarwienia zniknęły. Na efekty niestety trzeba długo czekać. Sama chcę zacząć jeszcze używać skinorenu (okoo 40zł w aptece), aby pozbyć się pojedynczych ostatnich plamek. :)

      Usuń
    2. Myslalam o zsk, slyszalam tez o kwase kojowym i zastanawiam sie czy mozna by oba kwasy dobrze polaczyc. Jesli masz czas to moze napiszesz mi jak u Ciebie przebieva ten zabieg? Uzywasz toniku przed? I jak neutralizujesz kwas.

      Usuń
    3. W jakich odstepach wyk nujesz zabieg?

      Usuń
    4. Przede wszystkim polecam Ci ten wpis Italiany, to od niego zaczęłam przygodę z tym kwasem (link na dole). Proporcje składników ustalam korzystając z kalkulatora stężeń (link na dole). Zawsze ustalam pH przy pomocy papierka lakmusowego i sody oczyszczonej, choć Italiana chyba pisze, że można pominąć ten krok, ja robię to jakoś dla większego poczucia bezpieczeństwa ;). Kwas aplikuję przy pomocy wacika, jednak przy wyższych stężeniach kwas mógłby oparzyć Ci opuszki palców, dlatego radziłabym nakładać go pędzelkiem czy jakąś łyżeczką. Po aplikacji ZAWSZE należy bardzo dokładnie umyć ręce wodą z mydłem (neutralizacja kwasu zasadą). Zaczęłam od niskiego stężenia 10%, moja skóra dobrze reagowała na ten kwas, więc stosowałam go często, nawet co 2 dni. Następnie zaczęłam zwiększać stężenia - do 20%, później do 25% i do 30%, większych stężeń nie stosuję, bo się boję, że coś źle obliczę i wyjdzie mi jeszcze większe stężenie i poparzy mi twarz, wolę dmuchać na zimne ;). Czas trzymania kwasu na skórze zależy przede wszystkim od stężenia, wiadomo, że im stężenie jest wyższe tym krócej trzymamy, ja np. stężenie 20% trzymam około 8 minut, jednak gdyby u Ciebie pojawiło się silne pieczenie to kwas należy jak najszybciej zmyć. Twarz, tak samo jak ręce, zawsze należy dokładnie zmyć wodą z mydłem. Po zabiegu, a szczególnie w trakcie łuszczenia, mocno nawilżam twarz. Jak będziesz robiła zakupy na zsk lub w podobnym sklepie tego typu to polecam Ci wrzucić do koszyka aloes stężony 10-krotnie lub kwas hialuronowy, uwielbiam łączyć też kwas hialuronowy z olejkiem odpowiednim dla skóry, w moim przypadku to olej lniany, który też ma u mnie zastosowanie w kuchni i w pielęgnacji włosów. Oczywiście dobrym pomysłem będzie też dobry krem nawilżający, polecam te z La Roche-Posay lub tańszy Dermedic Hialuro3 (około 18 zł w promocji)


      http://www.italianablog.pl/2011/09/krok-piaty-pierwsze-przygody-z-kwasami/
      http://zachowajwlosy.pl/kalkulator.htm

      Usuń
    5. I zapomniałam jeszcze dodać - odstępy w zabiegach z wykorzystaniem wysokich stężeń w moim przypadku wynoszą około tygodnia, nigdy krócej, skóra musi mieć czas na regenerację, odbudowę. Zwykle gdy skóra całkowicie mi się złuszczy powtarzam zabieg. Przede wszystkim musisz sama obserwować swoją skórę, bo jak wiadomo każda z nas reaguje na kwas inaczej, może się okazać, ze w ogóle będzie dla Ciebie drażniący nawet w przypadku niskich stężeń. Jednak wydaje mi się, że i tak należy do w miarę łagodnych kwasów. I pamiętaj - najważniejsze jest bezpieczeństwo - odmierzaj składniki bardzo dokładnie, dobrze nawilżaj skórę i przede wszystkim stosuj filtry z wysoką ochroną przeciwsłoneczną. Życzę powodzenia! ;)

      Usuń
    6. Znacznie prościej będzie poprosić dermatologa o Atrederm, koszt ok 40 zł a efekty świetne: http://kosmostolog.blogspot.com/2012/10/atrederm-pogromca-zaskornikow.html

      Usuń
    7. O tak, atrederm też jest genialny, ale stosuję go tylko na twarz, muszę też położyć go na plecy ;)

      Usuń
    8. Ziemolino a czy atrederm jest bezpieczny jesli chodzi o tak wielka powierzchnie skory? Musze to nalozyc na brzuch i plecy.

      Usuń
    9. Teraz to mam dylemat! Nie wiem jakbym miala sie zabrac do uzywania atredermu. Jak go nakladac? jak przygotowac skore i jakis reackcji sie spodziewac po skorze na tak ogromym obszarze? Boje sie ze po migdalowym moge sie tych rezultatow nie doczekac. Rozumeim ze atrederm wylucza inne peelingi? Bylabym Ci bardzo wdzieczna o jakies wskazowki :) POzdrawiam !

      Usuń
    10. Dodam ze zamiarem dermatologa bylo usuniecie mojej opalenizny i nakladanie kwasu na caly brzuch i cale plecy.

      Usuń
    11. Atrederm jak najbardziej wyklucza inne peelingi, mocno podrażnia skórę i zmusza do złuszczania. Ale o to nam przede wszystkim chodzi ;) Ja po atredermie widzę różnicę znacznie szybciej i w większym stopniu, kwas migdałowy (jako tonik 15%) jest świetny np. do podtrzymania efektów kuracji, trzyma skórę w ryzach.

      Usuń
    12. tu masz wszytsko opisane: http://kosmostolog.blogspot.com/2012/10/atrederm-pogromca-zaskornikow.html

      Usuń
  9. Witam piszę do Ciebie z dusza na ramieniu gdyż muszę ostatecznie wziąć się za swoje ciało bo czuję, że olewanie go źle dla mnie się skończy. Mam robale i candidę, robale ma cała rodzina jak mniemam. Przy najbliższej pełni odrobaczymy się wszyscy łącznie z psem ziołami 7 pepas (nie wiem czy słyszałaś o nich). Dla psa mam tabsy w związku z tym, że jest alergikiem i lepiej nie ryzykować podając zioła. Wiem, że mam kwasicę - robiłam wegatest. Ogólnie szkodzi mi wszystko to co karmi candidę czyli gluten, cukier, nabiał i słodkie owoce. Zaczynam do wywalenia robactwa a potem przystąpię do ataku na grzyba. Mogłabyś mi napisać jak wygląda mikstura z czosnku i kwasu z ogórków na robaki? Wspominałaś o niej na FB, wiem że to czasochłonne wytłumaczenie komuś krok po kroku co i jak. Dużo czytam na te tematy ale muszę jeszcze to ułożyć sobie spokojnie w głowie bo dużo informacji na raz tworzy chaos. Piszesz o głodówkach jak to wygląda? Cały dzień pijesz tylko wodę? W moim przypadku muszę pewnie pozbyć się najpierw towarzystwa...Jeśli masz czas i chęć na rozwinięcie tematu bardzo proszę, ba może inni Twoi czytelnicy też mają ten problem który przecież często objawia się trądzikiem i ogólnie złym stanem włosów i skóry. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie skonsultowałaś się jeszcze z lekarzem? Nie ufam ziołowym specyfikom, pewnie są dobre ale i tak nie masz pewności czy działają na jaja pasożytów. Może są dobre do zabicia ich w zarodku, jak cokolwiek się dostanie przez żołądek, czy utrudnić rozwój - stworzyć niesprzyjające warunki do życia dla pasożytów. Tutaj masz ciekawy filmik:

      https://www.youtube.com/watch?v=ciXiSJwtLzk

      Usuń
    2. Tu jest przepis na miksturę http://www.aniamaluje.com/2013/09/odrobacz-sie-czowieku-przepis-ma.html
      Karolino tez uwazam, że powinnas wybrac sie do lekarza jesli Twój stan jest tak poważny, ja nie będe podejmowac się doradztwa, zwłaszcza w komentarzach na blogu.

      Usuń
    3. Lekarze doprowadzili mnie do takiego stanu i potrafią pomóc w jeden sposób -antybiotyki :). Czuję się o wiele lepiej odkąd zmieniłam dietę, płuczę usta olejem, już nie groźne mi spadki odporności i przeziębienia - wystarczy herbata z imbiru. Te zioła o których pisałam bierze się 3 razy, przed pełnię w pełnię i po niej. Mam też tabletki vermox w domu ale ulotka i skutki uboczne są przerażające. Znaleźć odpowiedniego lekarza graniczy z cudem.. muszę się leczyć sama. Nabawiłam się przerostu candidy po zapaleniu płuc i antybiotykach którymi mnie karmiono prawie 2 miesiace, dożylnie.. takie dawki że konia by zwaliły z nóg. Zaufałam lekarzom i teraz mam za swoje. Spróbuję ziół a potem okrzemków ;). Wszystko co do tej pory robiłam wyszło mi na dobre. Dzięki za przepis i za link. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. P.S.robilam vega test więc nie jest to wyssane z palca.

      Usuń
    5. Karolina to temat rzeka i miejsce na conajmniej oddzielny wpis, albo ksiązke, których na razie nie planuje:)
      W przeroście Candidy oraz pasozytach głównie chodzi o stworzenie im niesprzyjajacego, czyli alkaicznego srodowiska. Dieta jest niezwykle istotna, ale nie zapominajmy, ze najbardziej odkwaszajcy jest zdrowy, gleboki oddech.
      Czy łykasz probiotyki?

      Usuń
    6. Na razie nie bo mając grzyba będą jego pożywką. Wiem, że to temat rzeka..ogólnie plan działania mam tylko czekam na sprzyjające warunki. Żeby probiotyki mogły działać najpierw trzeba usunąć grzyba ze ścian jelita. Właśnie jeszcze niejasne dla mnie jest jak stworzyć w żołądku alkaiczne środowisko- sprzyjające rozrostowi dobrych bakterii. Wiem, że oddychanie i dieta to podstawa. Samą dietą wyleczyłam się z łzs.. wystarczyło odstawić cukier, jeść warzywa, pić szejki owocowo warzywne - całe moje życie zmieniło się najlepsze odkąd zmieniłam dietę. Ktoś znajomy podrzucił mi dobry patent na probiotyki, zmieszać 2 kapsułki z innuliną i łuskami babki płesznik, pić codziennie rano na czczo. Największy problem mam właśnie z alkalizacją zakwaszonego organizmu.

      Usuń
    7. Pozywka dla grzyba jest cukier, probiotyk urozmaicajac mikrobiom zabiera miejsce Candidzie,.mowiac w duzym uproszczeniu.
      Fajny pomysl znajomego na polaczenie probiotyku z prebiotykiem.

      Usuń
    8. Jest woda o alkalicznym PH - Java. Chłopak koleżanki, który ma cukrzycę, wdrożył ją do codziennego stosowania. Co do efektów nie umiem nic powiedzieć.

      Usuń
    9. Ja Ci piszę tylko to co na razie wyczytałam np u Waltera Lasta, bardzo dobra książką "Jak wyleczyć się z drożdżaków". Pisze on mianowicie, że najpierw trzeba zrzucić grzyba ze ścianek jelit, następnie przyjmować probiotyk aby bakterie miały do czego się przyczepić. W przeciwnym razie zostaną wydalone z kałem. Własnie czytam o wodzie alkalicznej ale koszty dość duże. Chyba, że znacie jakiś sposób domowy? Ostatnio mam ogromną ochotę na warzywa, cebulę, czosnek itd. Codziennie zjadam misę różnych sałat z porem, czosnkiem, cebulą i rukolą. Nie mogę się tym najeść dosłownie - biorę to za dobrą monetę :). Cukier to moja pięta achillesowa.. KOCHAM GO.. wiem wiem jak to brzmi. Około rok czasu zajęło mi ograniczenie go do 90%.. czasem zjem kawałek gorzkiej czekolady. Problem jednak istnieje nadal, jestem cukromanką - kiedy zacznę nie potrafię odejść od niego :( ehhh. Tak przepis bardzo dobry mam zamiar go wdrożyć po odrobaczeniu i zagłodzeniu grzyba. Mam już wszystko co potrzebne, ekstrakt z grejpfruta, czarnuszka, olej kokosowy, msm, czosnek. Będę to brać zamiennie po zagłodzeniu grzyba dietą i oczyszczeniu jelit właśnie łuskami babki płesznik. Potem będzie widać.. na pewno potrzebna mi porządna głodówka :)

      Usuń
  10. Ziemolino przeczytałam prawie całego bloga i chciałabym sie upewnić, że nie popełniam błedu w pielegnacji dziennej? Rano używam kremu nawilżającego (dla mnie najlepszy Avene hydrance legere) na to filtr vichy, a na to puder w kamieniu rimmel stay matte. Nie mam pewności czy puder nie destabilizuje filtrów.Niestety bez pudru szybko się błyszczę, podkładu nie używam tylko korektor w razie potrzeby.Agamemnon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak nakładasz ten puder, myślę że jak puszkiem oklepujesz skórę to nic się nie stanie ale jak robisz kółeczka i zawijasy pędzlem to jednak filtr się ściera. Raczej nie powinien niczego destabilizować, bo ma filtry i chemiczne, i fizyczne. Poniżej masz link z opisem Ziemoliny na temat tego kremu:

      http://kosmostolog.blogspot.com/2013/04/emusja-matujaca-vichy-spf-50-kontra.html

      Usuń
    2. Puder nie zdesabilizuje filtrów jezeli odczekasz z jago nałozeniem dobre 10 minut- filtry chemiczne musza się wchłonąc.

      Usuń
    3. Dzięki dziewczyny za odpowiedź, uspokoiłyście mnie. Pozdrawiam

      Usuń
    4. Ta toeria o pudrach które mogą ścierać fitr jest raczej z kategorii bajek o żelaznym wilku, tak myślę:)

      Usuń
  11. Dla mnie im bardziej zaawansowane treści się tu pojawią, tym lepiej. Blogów około-urodowych w Sieci jest na pęczki, a na takim poziomie jak Twój może kilka :) Świetny tekst!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Aniu, Twoja opinia jest dla mnie ważna:)

      Usuń
  12. Od października do końca stycznia b.r.stosowalam po raz pierwszy Atrederm 0,25. Efekt zachwycający - zaskorniki praktycznie zniknęły, skóra jest bardziej napięta i wygląda młodziej (mam 40 lat). Luszczylam się jak diabli ;-)Atrederm stosowalam raz w tygodniu (środa i czwarek), zaś w sobotę zaczynało się ze mnie sypać. Przetrwałam, jednak po 3 mies. zrobiłam sobie przerwę, bo chciałam odpocząć od ciągłego podrażnienia i luszczenia. I teraz pytanie do Ciebie, Ziemolino, czy 3 mies. to nie za krótko? Boję się, że trądzik grudkowy i zaskornikowy wróci, a tak pokochałam moją czystą cerę :-) Cały czas zastanawiam się, czy pociągnąć jeszcze z miesiąc Atrederm, ale zwlekam, bo teraz mam taką cerę, jak nigdy. Jestem przeszczesliwa i podobam się sobie wreszcie bez makijażu. Szkoda mi znowu wracać do weekendów z czerwoną i sypiącą się twarzą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanęłam przed podobnym dylematem kilka lat temu i stwierdziłam,ze pociągnę jeszcze kuracje- to był duzy bład, z którego skutkami borykam sie do dziś. Jeżeli jesteś zadowolona z kuracji i jej efektów- to osiągnęłaś sukces, możesz ja zakończyc:) Powinnas ją zakończyc, własnie o tym jest ten artykuł!
      I oczywiscie, ze efekty nie beda wieczne,lepiej jednak będzie jesli powtórzysz kurację w przyszłym roku a moze nie będzie takiej potrzeby. Oprócz Atredermu jest mnóstwo innych narzedzi.

      Usuń
  13. Droga Ziemolino,
    mam 22 lata a od około miesiąca zaczęła się u mnie pojawiać duża pojedyncza pozioma zmarszczka na czole. Jest ona bardzo widoczna, bo aż moja mama zapytała mnie czy widziałam jaka zmarszczka mi się zrobiła.. Bardzo dbam o poziom nawilżenia mojej skóry - prawie codziennie nakładam kwas hialuronowy zmieszany z sokiem z aloesu i z jakimś olejkiem - u mnie lnianym czy arganowym. Do tego nakładam krem Dermedic Hydrain3 lub LRP Hydreane legere. Czytam od dawna Twojego bloga i wiem że należy też zadbać o odpowiednie złuszczanie - w moim przypadku wykonuję toniki/peelingi z 20%/30% kwasem migdałowym. Jednak widzę, że czas sięgnąć po jakąś substancję aktywną. Myślałam nad retinolem, a konkretnie na kremem Vichy Liftactiv Retinol Ha lub LRP Redermic R, jednak są one dla mnie niestety za drogie.. Odkryłam na zsk retinol roślinny, myślisz, że warto zwrócić na niego uwagę, czy taka forma retinolu może być skuteczna? Ze względu na jego niską cenę mam wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, retinol to jeden z naprawdę droższych substancji aktywnych w kosmetyce. Zależnie od rodzaju, jest przeważnie bardzo niestabilny, bardzo wrażliwy na światło i powietrze. Żeby go wyprodukować, zadbać o jego jakość niestety jest potrzebna kasa, + producent musi zarobić na nim.

      Jedyne co mogę Ci poradzić to zrezygnowanie z używania kremów w słoiczkach. Płaci się sporo za kremy z retinoidami czy retinolem i producenci pchają je do słoiczków, no totalna głupota. Bo nam konsumentom, ciężko dowiedzieć się jak go ustabilizowali, jakimi technikami. Czy po otwarciu się nie utlenia, czy jest taka sama efektywność. Dlatego polecam Ci wybieranie produktów w pompkach airless, najlepiej by opakowania były z ciemnego szkła/plastiku nieprzepuszczającego światła.

      Z tańszych opcji możesz sobie zrobić "Serum-olejek odmładzający RENEW 2% (Retinol + Retinoid)" z Biochemii urody i przelać do pompki airless. Przynajmniej piszą, że jest stabilny i oh ah. Że nie trzeba się martwić używając go w słoiczku, ale nigdy nie zaszkodzi ostrożności.

      I chyba u dermatologa na receptę dostałabyś coś z retinoidami tańszego niż powyższe produkty. Działanie będzie na pewno mocniejsze ale i pewnie bardziej drażniące.

      Usuń
    2. Retinol roslinny to oksymoron, lepiej nie zawracac sobie nim głowy.Prawdziwy retinol to rzeczywiscie droga substancja a dobre kremy z retinolem zaczynają się od 100 zł wzwyż.

      Jednak nawet najdroższy retinol swiata w tym przypadku nie pomoże.

      Zmarszczka w Twoim wieku i to w dodatku na czole, które wyraża tak wiele emocji, nie mają nic wspólnego z procesem starzenia. Są spowodowane cięgłym marszczeniem skóry w tych samych miejscach. Jeżeli zginasz skórzany but, to tez w miejscu zgiecia pojawi sie "zmarszczka". Więc albo będziesz kontrolowac mimikę, albo pozostaje botoks. I wiem oczywiście, ze oczekujesz, że podam Ci recepturę jakiegoś cudownego kremu, ale takiej po prostu nie ma.Ten blog to nie relklama drogich kremów a obiektywne podejście do skórnych problemów. Zmarszczki mimiczne są spowodowane mimiką, koniec, kropka.
      Alternatywą do botoksu sa preparaty z peptydami miomimetycznymi oraz adenozyna, ale efekty nie będa spektakularne.

      Usuń
    3. Zgadzam się z Ziemoliną. Też miałam taką zmarszczkę, ale odkąd zauważyłam, że ją mam to przestałam marszczyć czoło i znikneła. Myślę, że mogłabyś oduczyć się tej mimiki i zmarszczka zniknie. Ja co prawda stosowałam kremy z retinolem, ale myślę, że to właśnie samokontrola mimiki najwięcej pomogła. Sylwia

      Usuń
  14. Cześć, czy można stosować kwasy (w szczególności interesuje mnie migdałowy, glikolowy, salicylowy i PHA) podczas laktacji? W sieci znajduję sprzeczne informacje na ten temat, może tutaj ktoś wie coś więcej... interesują mnie wyzsze stężenia (40, 50 %). Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.italianablog.pl/2017/01/pielegnacja-twarzy-w-ciazy/

      Pięknie tutaj jest to opisane. Kwasy generalnie mogą Cię nieźle podrażniać, + powinna Cię interesować formulacja preparatu, bez zapachów. Na pewno nie zaszkodzi Ci peeling enzymatyczny. Z salicylowego na pewno zrezygnuj.

      Usuń
  15. Sylwio, nie mogę znależć Twojego komentarza, opublikuj jeszcze raz, albo najlepiej napisz do mnie maila.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, ja czuję wiosnę! U nas we Wroclawiu 9 stopni dzisiaj było :). A co do tematu posta... Mnie też od jakiegoś czasu zastanawia pewien paradoks pielęgnacyjny - chociaż zdaje sobie sprawę że to jest kwestia indywidualna i nie u każdego może on się objawiać. Ale do rzeczy - mam 29 lat, zimą "kwaszę" się w celach profilaktyki przeciwstarzeniowej. Jednak stosowanie preparatów zluszczajactch przesusza moją skórę, a wówczas... zmarszczki są o wiele mocniej widoczne. Efekt odwrotny od zamierzonego. Głównie mam problem ze skórą pod oczami. Jest sucha przez cały rok, nie jestem w stanie jej nawilżyć a zmarszczki są przez to widoczne. Próbowałam używać redermic krem pod oczy, jednak spotęgował on tylko mój problem, z powodu wyżej opisanego.

    Pozdrawiam i gratuluję prowadzenia tak świetnego (ŚWIETNEGO) bloga :)

    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złuszczanie może powodowac tzw. efekt staruszki. Przesuszenie i zmarszczki pod oczami, z czasem ustępjuje. Jeżeli jednak pojawia się permanentnie, przy kazdej kuraji i pogłebia zmarszczki, to czysty zdrowy rozsądek każe kuracji zaprzestac, przynajmniej pod oczami, albo zmienić substancje.

      Ja jestem zachwycona wpływem kwasu laktobionowego na skórę pod oczami, nigdy nie miałam nic lepszego- działa regulująco i nawilża, nie podrażnia.

      Usuń
    2. Pod oczy nie stosuje za żadnego kwasu, moje jedyne podejście to był właśnie redermic. Mimo wszystko w dalszym ciągu nie udaje mi się odpowiednio skóry nawilżyć. Z wiekiem niestety bardzo się zmieniła, i teraz czegokolwiek bym nie użyła, to szybko pojawia się nieprzyjemne uczucie ściągnięcia. Nawet po zastosowaniu takich tłuścioszkow jak cicaplast baume :/ a możesz zdradzić w jakiej formie stosujesz kwas laktobionowy na skórę pod oczami?

      Anna

      Usuń
    3. Wodnego serum.o 15% stezeniu

      Usuń
    4. Czy masz jakies godne polecenia serum z kwasem laktobionowym?

      Usuń
  17. Witam,
    przepraszam, że nie na temat ale czy znacie może jakieś pomysły na wrastające włoski na nogach po depilacji depilatorem? Jak sobie radzicie z tym?
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelin cukrowy i Effacalr duo, co jakis czas trzeba też włoski zgolić, zeby sie wzmocniły i nie uzywac caly czas depilatora.

      Usuń
    2. A EffACLAR KIEDY STOSOWAĆ? zARA PO DEPILACJI JEDNORAZOWO CZ PRZEZ JAKIS CZA?

      Usuń
    3. zaraz po, oraz przez cały czas kiedy utrzymuje sie stan zapalny

      Usuń
    4. Dziękuję za wskazówkę, akurat effaclar duo mam i stosuję na skórę twarzy, więc jeszcze wykorzystam go na nogi :)

      Usuń
    5. Maska siarczkowa Dr Dudy. U mnie zadziała genialnie i od razu.

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ziemolino zastanawiam się pomiędzy Differinem a Isotrexem do stosowania na plecy oraz dekolt aby doprowadzić je do porządku na sezon letni. Atredermu trochę się jednak boje, jest podobno bardziej drażniący. Nie mam dużych pryszczy na skórze ale jest mocno zanieczyszczona w porach oraz pojawia się taka drobna kaszka. Używam kwasów od listopada. Na twarzy jest okej ale nie radzą sobie z dekoltem i plecami. Pomyślałam wiec o retinoidach.
    Pozdrawiam Sandra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra ciała jest mniej wrazliwa, zwłaszcza plecy- polecam Isotrex, dekolt ostrożnie i moze z mniejsza czestotlowoscią.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Dziękuję :) powyżej usunęłam, byłam zalogowana na grupowo studenckim koncie :)
      Pozdrawiam S.

      Usuń
  20. Ziemolino jaki krem do rąk ekstrymalnie suchych polecasz?
    Dziekuje że dzielisz się swoja wiedzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cicaplast z silikonami- wytwarza na skórze biologiczne rekawiczki, chroni i przyspiesza regeneracje.
      czytelnik szymon poleca też Skinflex specjalistyczny krem do suchej skóry - terapia 4 tygodnie, zawiera chlorowodorek oktenidyny
      Sporadycznie mozna spekane i uszkodzone dłoenie przesmarowac clotrimazolem.

      Usuń
    2. Ja polecam Hudosil Hud Salva, jest to maść, którą stosuję jako uzupełnienie leczenia Edelan'em. Maść kosztuję około 40zł, można ją nabyć w aptece. Jak dla mnie jest świetna. :)

      Usuń
  21. Cześć Ziemolino,
    Musze przyznać ze czesto czytając Twoje odpowiedzi na wodospad pytań pod postami, podziwiam Cię za cierpliwość do nas ;)

    Mam nadzieje odpowiedzi na moje dzisiejsze pytania nie pojawiły sie wcześniej na blogu - przysięgam ze szukałam w każda stronę, ale nie sposób przeczytać wszystkie komentarze :(

    1. lekarka przepisała mi Locacid (na twarz), Izotziaja (szyja, plecy, dekolt, ramiona) i dalacin emulsję. Ponieważ locacid został wycofany z aptek w grudniu, lekarka telefonicznie potwierdziła, ze mogę używać na twarz Izotziaja.
    Lek nakładam co 3-4 dni. Nie mam żadnego podrażnienia czy wysypu ( wiem, ze tak może być), ale jednocześnie w ogóle sie nie luszcze. Nic, a nic! (chociaż mam wrażenie ze skóra jest bardziej miękka). Locacid wraca za chwile do aptek, i zastanawiam sie czy jest sens bym zamieniła na niego Izotziaja? Czy któryś z tych leków można uznać za mocniejszy?

    2. czy znasz krem keracnyl PP? Lekarka mi go zaleciła jako preparat łagodzący. Spodziewajac sie po mojej wrażliwej, naczynkowej skórze najgorszego, kupiłam tez od razu od razu cicaplast -jak sie okazuje całkiem zbędnie ;) w każdym razie ten krem bardzo mi sie podoba i chętnie usłyszę Twoja opinie o jego składnikach.

    3. Przed latem chciałam sie udać na depilacje laserowa. W przeciwskazaniach wymieniają doustne stosowanie retinoidów, oraz zewnętrzne w przypadku używania bezpośrednio w miejscach które maja być depilowanie. Chciałam iść na depilacje pach, ale nie wiem czy stosowanie Izotziaja na ramionach nie jest jednak przeciwskazaniem. To w końcu bliska okolica. Co o tym sądzisz?

    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Jesteś prawdziwą szczęściarą, że izotretinoina nie wywołuje u Ciebie, zadnych efektów ubocznym- powinnas stosowac ja nadal. Obie pochodne retinolu wykazuja bardzo podobne działanie, różnią sie niuansami.

      2. Jeżeli preparat odpowiada Twojej skórze, nie ma sensu słuchac opinii eksperta, należy słuchac skóry:) Bardzo lubię ten krem:)

      3. Mozesz wydepilowac pachy, chyba że zauważyłas jakieś podrażnienie w ich obrębie, w co wątpię. Udanej depilacji.

      Dziekuje za przejrzystą formę wypowiedzi i zdawanie pytań w punktach.

      Usuń
  22. Cześć! Od trzech dni stosuję Protopic 0,1. Wg zaleceń lekarza powinnam używać go dwa razy dziennie, ale skóra strasznie mnie piecze, swędzi i w dodatku pojawiają się czerwone plamy (głównie w okolicach skroni i żuchwy), dlatego zredukowałam tę ilość i używam tylko wieczorem. Po zmyciu leku skóra jest bardzo wrażliwa, boli mnie każdy dotyk. Do mycia twarzy używam preparatu La Roche-Posay Gel Lavant, ponieważ Cetaphil, którego używałam wcześniej nie był w stanie go domyć. Po nałożeniu preparatu do mycia buzia mnie wręcz pali, podobnie jak po nałożeniu kremu, który poleciła mi Pani z apteki (Ziaja, seria AZS, krem natłuszczająco-regenerujący).
    Chciałabym prosić Cię o pomoc w doborze odpowiedniego kremu. Zastanawiam się nad którymś z preparatów z serii Cicaplast, tylko nie wiem który byłby najodpowiedniejszy. Może byłabyś w stanie doradzić mi jak zredukować te niepożądane objawy, bo już sama nie wiem jak sobie z tym poradzić. Dodam jeszcze, że stosuję Izotek 10mg z powodu łojowego zapalenia skóry.
    Z góry dziękuję i pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja skóra musi byc bardzo podrazniano i uszkodzona, zastanawia mnie tylko, czy była juz taka przed zastosowaniem leku, czy Protopic to jeszcze pogorszył. Zapytaj lekarza, czy taka reakcja jest normalna i własciwie po co ci ten protopic, nie wystarczy zwykły emolient?

      W tym momencie większośc substancji nałożonych na skórę moze podrażniać, przede wszystkim nie nakładaj bezpośrednio na nią preparatu myjącego, postaraj sie zmydlić go w dłoniach i myć skóre sama pianą. Po myciu zastosuj kojaca wodę termalną.

      Spróbuj przesmarowac twarz Clotrimazolem powinien złagodzic stan zapalny.
      Myslę, że Cicaplast baume B5 bedzie odpowiedni w Twoim przypadku.

      Daj znac o rozwoju sytuacji.

      Usuń
    2. Protopic dostałam z powodu atopowego zapalenia skóry na które choruję. Zazwyczaj stosowałam Elidel, ale miałam częste nawroty choroby, dlatego Pani doktor, która była w zastępstwie za mojego dermatologa zdecydowała się dać silniejszy lek. Leczenie podtrzymujące nie przynosiło oczekiwanych efektów, skóra wyglądała dobrze tylko w okresie stosowania Elidel'u i maxymalnie miesiąc po zakończeniu leczenia maścią.
      Zanim dostałam Protopic skóra była bardzo sucha, łuszczyła się dosłownie wszędzie, bardzo swędziała, po każdym myciu była ściągnięta, ale nie reagowała w taki sposób jak teraz. Nie dałam rady opanować tego stanu żadnym kremem ani maścią (Dermaveel, Cerkopil, Pharmaceris Emotopic Kojąco-zmiękczający, Bepanthen Sensiderm).
      Na żuchwie i przy uszach mam suche placki, które wyglądają tak jakbym się podrapała (drobne ranki). W dodatku po umyciu twarzy w okolicy skrzydełek nosa i wokół ust skóra bardzo się łuszczy (wygląda jak biały nalot).
      Dziękuję za pomoc, dam znać jeśli coś się zmieni. Postaram się skontaktować się ze swoim dermatologiem i zapytać co robić w takiej sytuacji. :)

      Usuń
    3. Nie jestem Angeliką, ale mam chłopaka z AZS, który też od czasu do czasu stosuje Protopic. Na ile dobrze zrozumiałam z ulotki i przejazanej mi rozmowy z lekarzem, to lek działa w ten sposób, że powoduje wyrzut histaminy z komórrk na zaatakowanym obszarze - stąd właśnie ten masakryczny świąd. Mija, gdy komórki zostaną opróżnione z histaminy. Z naszych obserwacji: najgorsze są pierwsze użycia. Potem im szybciej się nałoży maść przy pogorszeniu, tym mniejszy świąd i objawy szybciej mijają. Na codzień pielęgnacja to: mycie Physiogelem, woda termalna Uriage, na nos i brodę Effaclar Duo+, na policzki i czoło: Clinique Moisture Surge Extended Thirst Relief zamiennie z SVR Hydraliane Legere a na powieki i skórę pod oczami LRP Toleriane Ultra lub SVR Palpebral, w razie większego przesuszenia i mrozów - Cicaplast Baume B5. Dodam jeszcze, że bez dobrze dobranych leków na alergię, kosmetyki pomagają w niewielkim procencie - najlepsze efekty są po Allertecu - inne, podobne leki nie sprawdziły się tak dobrze. Zanim dopasowaliśmy leki bardzo dobrze sprawdziła się Bioderma Atoderm PO Zinc.

      Pozdrawiam serdecznie,
      M. ze Szczecina:)

      Usuń
    4. Dziękuję bardzo za informację! :) Jest już dużo lepiej, stosuję wg propozycji Ziemoliny Baume B5 i wodę termalną Uriage. Martwią mnie jednak te plamy na żuchwie i przy uszach. Te okolice są łuszczące, a plamy bardzo swędzące i tak dziwnie wyglądają. Skóra jest wciąż ściągnięta, ale mniej tkliwa i bolesna, w dodatku już tak koszmarnie nie swędzi i nie piecze.
      Co do leków na alergie, wyjątkowo nie dostałam żadnego, a wcześniej dostawałam np. Rupafin, Ketotifen czy Flonidan.
      Jeszcze raz dziękuję za informację i również pozdrawiam. :)

      Usuń
  23. Ziemolino, szukam kremu z wysoka zawartością retinolu na głębokie zmarszczki dla mojej mamy. Jak na razie znalazłam Redermic R z LRP i Liftactiv Retinol ha z Vichy, myślałam też o Avene Ystheal. Przed chwilą znalazłam również krem Norel H10, który ma aż 0,5% retinolu i 1% wit C, ale zmartwiło mnie to, że w odróżnieniu od pozostałych jest w słoiczku i może się utleniać. Czy mogłaby mi Pani doradzić który krem będzie miał największą zawartość retinolu i tym samym będzie najskuteczniejszy? Może jeszcze jest jakiś dobry (mamy limit cenowy do około 120 zł ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Redermic wybierz jezeli mama ma bardzo wrazliwą, naczyniową cerę.
      Vichy to połaczenie retinolu 0.2 i cząsteczko LR2412, która podkręca jeszcze jego działanie, to już konkret.
      Duże dawki retinolu ma Sesderma 0,5

      Usuń
    2. A ten Norel 0,5%? Jest znacznie tańszy od Sesdermy, ale martwi mnie opakowanie

      Usuń
    3. Nie przekonuje mnie retinol w słoiku

      Usuń
    4. Stosowałam ten krem Sesderma 0,5 i polecam. Myślę, że jest wart swojej ceny. Sylwia

      Usuń
  24. Ziemolino, mam pytanie odnośnie pielegnacji letniej. Wiosną odstawiam kwasy, które trzymają skórę w ryzach ale jak sama twierdzisz nie można złuszczać się w nieskończoność. Latem mam największe problemy zaskórniki rosną jak na drożdźach, robią się zapalne wykwity, suche skórki, a do tego łój leje się strumieniami. Czy pilingi enzymatyczne i te z drobinkami coś dają? Czy może latem oczyszczać skórę manualnie u kosmetyczki? Może mogłabyś pochylić się nad tematem pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej w okresie bezkwasowym? Wiem, że firmy dermokosmetyczne mają w swojej ofercie różne pilingi ale czy warto wydawać na nie pieniądze? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Jagodzianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mieszaną skórę i też potrzebuję jej regulacji. Latem zamierzam stosować delikatne tonik złuszczające. Aktualnie myślę o toniku z kwasem salicylowym. Oczywiście nie zapominając o filtrat przeciwsłonecznych. Sylwia

      Usuń
    2. Nie zawsze mozna sobie odpuśćić kwasy w przypadku skóry tlustej, wszytsko zależy od nasilenia tradziku. Ważne jest aby jesienno- zimowa ragulacja była skuteczna i głęboko oczyściła pory, wówczas wystarczy podtrzymujaco stosowac preparaty o delikatny działniu złuszcającym i teki, które operują tylko w naskórku czyli chociażby Effaclary, czy toniki z małymi dawkami kwasów.

      Usuń
    3. Od siebie dodam, że peelingi też coś dają - moje ulubione to proszkowe - są łagodne, ale skuteczniejsze niż enzymatyki w kremach. Miałam próbki Kanebo i sprawdzał się naprawdę fajnie, ale podobne, jak nie lepsze efekty daje peeling w pudrze Sephora Metamorphose. Skóra jest bardzo ładnie wygładzona a przy tym zupełnie nie widzę podrażnień, które występują często przy peelingach ziarnistych. Jak skończy mi się Sephora zamierzam wypróbować Cell Fusion C lub Daily Microefoliant Dermalogica (tańszą alternatywą jest Sensilis). Różnica naprawdę jest spora.

      Ostatnio łączę Effaclar K+ (początkowo mnie nie zachwycił, ale dałam mu szansę i naprawdę jest w porządku) z peelingiem z Sephory i po miesiącu widzę znaczne zmniejszenie liczby zaskórników zamkniętych i ograniczenie przetłuszczania. Z tego, co wiem, taka pielęgnacja może być stosowana latem, bo oba środki są łagodne:)

      M. ze Szczecina:)

      Usuń
    4. Macie jakieś sprawdzone toniki z kwasami, zastanawiałam się nad effaclarem i pharmaceris 2% migdałowy ale nie mogę się zdecydować. Janie mam silnego trądziku moim problemem bardziej jest łojotok i zaskórniki. Jagodzianka

      Usuń
    5. Ze swojej strony mogę polecić tonik Clinique 2. A obecnie testuję tonik z Biochemii Urody z kwasem salicylowym 2%. Jest tańszy, mam nadzieję, że się sprawdzi. Za kilka dni dam znać. Mam cerę mieszaną, naczynkową. Sylwia

      Usuń
    6. To ja Sylwia z 20 lutego 2017 15:51. Tonik z Biochemii Urody z kwasem salicylowym właściwie nic nie robi, krosty które mają powstać i tak powstaną. Trochę podrażnia cerę, naprawdę nie warto stosować.

      Usuń
  25. Ziemolino czy tonik z pharmaceris 2% kwas migdałowy jest wystarczająco keratolityczny dla podtrzymania efektów złuszczania? W tym sezonie złuszczałam się glyco-a i jestem zadowolona z efektów ale boję się nawrotu jak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Droga Ziemolino, stosuję obecnie retinoid co wieczór i używam kremu z filtrem gdy wychodzę rano ale powiedz mi czy jest konieczność nakładania filtra jeżeli wychodzę np. w weekend tylko wieczorem na zakupy, ogólnie- po zmroku? Czy można dostać od tego przebarwień? Pozdrawiam serdecznie, Kamila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Kamilo, filtr stosuj jezeli jest intensywne nasłonecznienie.

      Usuń
  27. Witam, mam pytanie - chce iśc do solarium na dwa seanse (5 i 10 min turbo) - uzywałam do ciała Atredermu 0,025 % od grudnia do 6 lutego br - pytanie: KIEDY mogę bezpiecznie korzystać z solarium? ???


    Planowałam iść 21. lutego.. .za wcześnie jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystanie z solarium nigdy nie jest bezpieczne. Czytałam badani, ze juz jedna wizyta potrafi zwiększyć ryzyko czerniaka o 20%.
      To tak ku przestrodze, ale rozumiem oczywiscie o co pytasz. Powninien minąc miesiąc od odstawienia retinoidu.

      Usuń
  28. Ziemolino poczytuję właśnie Twojego bloga. Trafiłam na zdanie że nie jesteś fanką naturalnej pielęgnacji. Możesz powiedzieć dlaczego? Ostatnio sporo marek wyrosło na polskim rynku, np. Sylveco, Resibo, Make mi bio, Mokosh, Purite itd...
    Czy lepsze efekty dadzą/dają dermokosmetyki ?
    P.s> Czy Twoja pielęgnacja twarzy zmieniłą ise jakoś od ostatniego posta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszane uczucia co do pielęgnacji naturalnej. Jakiś czas temu zamówiłam próbki kosmetyków fridge. Kompletnie ise u mnie nie sprawdzaja. Twarz mam sciągnięta pory rozszerzone wygladałąm okropnie. Zirytowałam sie i (ponieważ na chiwlęo becna innego kremu nie mam na dzień) zaczełąm stosować Cicaplast baume ten bez filtra. I moja skóra od rrazu wygląda inaczej. Jest nawilżona odzywiona nie ma rozszerzonych porów. Wygada na zdrową. Nie maluję się w ogole wiec ładna, zadbana cera jest dla mni bardzo wazna. Mam 34 lata. Nie iwem być może źle stosowałam próbki. Ale przeciez nakłądałam po prostu krem do twarzy i tyle jak zawsze.
      Być może jakieś składniki nie odpowiadaja mojej skórze.

      Z naturalnych (mniej lub bardziej) kremów sprawdizło sie u mnie Make mi bio i Bio IQ (ten na noc).

      Usuń
    2. Bo nie lubię nadgorliwości w żadnej dziedzinie a tak wygląda w tym mommencie swiatek naturalnej pielęgnacji- wszystko co nie jest naturalne nazywane jest chemią, tymczasem ta chemia często ratuje nam życie. Jestem osobą rozsądną i wyważoną i takie zasady stosuje też w pielegnacji. Nie naguję kosmetyków natualnych i również z nich korzystam, nie wierzę jednak, aby były pomocne w przewleklych skórnych dermatozach typu trądzik.
      Nie lubię nafaszerowanych niepotrzebnymi polepszaczami kosmetyków drogeryjnych, uważam wręcz, że czesto sa dla skóry szkodliwe. Proste składy, substancje aktywne i surowce jak najbardziej kompatybilne ze skórą- to kręci mnie w tej chwili najbardziej:)

      Usuń
    3. Czyli co polecasz dla skóry dojrzałej blisko 40. Raczej normalnej czasem przesuszonej (głównie zimą)? Czasem zdarzy sie jaki pryszcz ale bardzo sporadycznie.
      Co na obecną chwilę sama stosujesz?

      Usuń
  29. Ziemolinko, od kilku lat walczę z tłusta i zanieczyszczona cera przy pomocy kwasów AHA i BHA. W tym roku przeszłam na nieco mocniejsze stężenie kwasów AHA- 50%. Mój schemat od podatku jesieni wyglada tak:
    Co drugi tydzień kwas migdałowy 40% i co drugi kwas AHA 50%- wymiennie. Poza tym codziennie tonik salicylowy z biochemi ten z wierzby naturalny i raz w tyg. Peeling salicylowy z biochemii 10% również naturalny. Do nawilżania kwas hialuronowy potrójny z biochemii połączony z kremem nawilżającym a na wieczór po tomiku żel ze śluzem ślimaka.

    Efekty: wygładzona skóra ale nie do końca oczyszczona- zaskórniki jak były tak są tyle ze może nieco mniej widoczne.
    Skóra przetłuszcza sie i wyraźnie widać rozszerzone pory na czole. O dziwo skóra głowy mniej sie przetłuszcza co może być skutkiem działania peelingu salicylowego 10%

    Nie jestem zadowolona z efektów na twarzy, co mogę zrobić w tej sytuacji, czy to znak ze moja skóra potrzebuje czegoś mocniejszego np. Artredermu? Nie mam koncepcji już na dalsza pielęgnacje.

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskórników nie da sie zupelnie wyeliminować a nawet jesli się nam to uda, to czesto zostaja po nich dziurki- nadmiernie poszerzone pory. W pewnym momencie nie ma co na siłe z nimi walczyć, bo wymaga to silnych narzedzi, które mają też skutki uboczne w postaci trwałego uwrazliwenia skóry.
      Jeżeli uważasz, że Twoja skóra jest jeszcze w stanie dużo znieść pomyśl w przyszłym sezonie na złuszczanie o tretinoinie(Locacid). Teraz dołącz jeszcze herbatkę z wierzbownicy, żeby zmniejszyć łojotok.

      Usuń
  30. Droga autorko bloga, drodzy współczytelnicy, pomocy, litości.

    Od dwóch miesięcy mam na twarzy okropny stan zapalny. Wygląda jak dermatoza okołoustna - dużo niewielkich czerwonych krostek na brodzie, bruzdach nosowo-wargowych (tam najgorzej, rozlewa się w czerwone plamy) i nieco dalej na policzkach, pojawiają się też u nasady nosa, a sporadycznie przy oczach, dziś nawet na czole. Z dermatozą taką miałam już kilka epizodów, za pierwszym razem dermatolożka leczyła mnie antybiotykami i maścią, która pogorszyła sprawę drastycznie - wtedy wszystko wyczyściło się, gdy zamiast kremu nawilżającego wprowadziłam krem półtłusty. Później miałam reakcje na sls w kosmetykach i na niektóre kosmetyki nawilżające. Zwykle w tych sytuacjach ratował mnie metronidazol. Tym razem prawdopodobnie załatwiłam sobie twarz Atredermem - używałam go po raz pierwszy, żeby pozbyć się blizn i przebarwień, i chociaż byłam ostrożna i użyłam raptem kilka razy (ze trzy tygodnie z dużymi odstępami, mniejsze stężenie), efekt jest opłakany. Do tej pory wypróbowałam: resztkę Metronidazolu, Mupirox, Hascoderm, maść propolisową i Tormentiol (do tej pory używane w różnych przypadkach z powodzeniem). Efekt był taki sam - jednego dnia poprawa, drugiego zaognienie. Teraz smaruję się kremem z kwasem azelainowym z Biochemii Urody, żeby choć trochę nawilżyć skórę, bo piecze mnie cała twarz, a do tego wygląda koszmarnie pod każdym względem, bo boję się już jakiejkolwiek pielęgnacji. Oczywiście powinnam iść do dermatologa, ale mam dość ograniczone zaufanie, dlatego wolę poszukać najpierw porad u osób, które mają praktykę, a nie tylko wiedzę teoretyczną (albo nawet nie).

    Pomóżcie, proszę, bo jestem bliska amputowania sobie głowy, będę wdzięczna za każdą radę.

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, rzeczywiscie sytuacja nie wyglada dobrze, jednak trudno postawić mi diagnozę na odleglość (Moze chciałayś umówiś sie na konsultacje indywiduwalne http://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html).
      Tymczasem moge pogdybać, że jest to łojotokowe zapalenie skóry+ mocna uszkodzenie bariery naskórkowej. Nie stosuj żadnego kwasu w tym momencie i ogranicz pielegnację do minimum, nie podrazniaj juz podraznionej skóry. Może przez jakiś czas nie stosuj niczego i daj skórze samej dojśc do równowagi.
      Jeżeli nie chcesz rezygnować z masci- metronidazol jest ok, dołączyłabym jeszcze Clitrimazolum.

      Usuń
  31. Ostatnio na Facebooku polecałaś serum the ordinary z cynkiem i witamina B- czy na wiosnę i lato to serum będzie okej do regulowania skóry trądzikowej zamiast kwasów czy to za mało? Wiem ze zależy od skóry i jej stanu ale pytam tak ogólnie:) Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum nie ma działanie złuszczającego, jest bardziej przeciwzapalne, moze to byc za mało, choc wszystko oczywiście zależy od stopnia nasilenia trądziku.

      Usuń
  32. A ja mam dwa pytania - jedno czysto hipotetyczne. Ale od początku.
    1. Mam bardzo głębokie zmarszczki pod oczami. Śmiało mogę powiedzieć, że od urodzenia, bo są tam, odkąd pamiętam. Czy jest jakiś rewelacyjny krem lub serum, które by sobie z nimi poradziło? Czy niestety
    jedynym sposobem na ich zwalczenie jest kwas hialuronowy, ewentualny botoks?
    2. Teoretycznie-hipotetycznie :) Dawno temu, bo z jakieś 6 lat, byłam u dermatologa. Cierpię na dziwną dolegliwość skórną. Niezależnie od tego, z jaką wodą ma kontakt moja skóra na ciele (jezioro, rzeka, morze, prysznic u siebie lub u kogoś, kąpiel), po jakiś 10-15 minutach wyskakują czerwone, swędzące plamy, czasem zrobi się jakaś grudka (bez treści ropnej, ot zwykłe zgrubienie skóry, coś jak "gęsia skórka", tylko że pojedynczy wykwit), która ustępuje samoistnie po krótkim czasie. Żele/mydła zmieniam ciągle, nie mam stałego "ulubieńca", używałam normalnych i hipoalergicznych - cały czas to samo. Pani dermatolog stwierdziła, że mam AZS [niestety nie byłam w stanie zastosować się do jej zaleceń (jakiś baaardzo drogi balsam, a do tego mycie się KUPNĄ wodą mineralną niegazowaną...) ze względu na tragiczną sytuację finansową w rodzinie]. Tu pojawia się moje pytanie. Czy to jest możliwe, abym miała AZS? Najważniejsze - moja cera (twarz) jest TŁUSTA. Wzmożony łojotok, pojedyncze wykwity ropne, zaskórniki, wyraźnie gruba skóra. Czy jest możliwe takie "combo"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Jesli zmaszczki masz od urodzenia, to rzeczywiscie pozostaje botox o ile Twoja skóra jest jeszcze jędrna i gęsta w tej okolicy, przy dużej utracie jedrności, botoks może wywołac jeszcze gorsze efekty- np zastoje limfy i worki.

      2. Mozna mieć łojotok i AZS jednocześnie, ale u Ciebie mi na to nie wygląda. To kwestia jekiejś nadwrażliwosci a może odczynu alergicznego. W wodzie jest dużo jonów metali i dlatego moze podrażniać.

      Miałam kiedyś podobny problem przez dobry rok, kiedy przeprowadziłam się z mojego dziwiczego Młynka do wielkiego city, ale po czasie skóra przyzwyczaiła się do kiepskiej wody i w zasadzie jest ok, choc i teraz zdarza się, że swędzi i jest podrazniona po kapieli.

      Mimo wszytsko żele i balsamy stosowane przy atopowym zapalenieu skóry są przydatne, bo działaja przeciwzapalnie i przeciwświądowo. Bardzo dobrze wpływa też na taką skórę peeling cukrowy- najprostsza wersja- cukier kryształ na mokrą skórę. Oczyszcza, łagodzi i super nawilża, czesto skóra nie wymaga juz specjalnego balamu po takim peelingu.

      Usuń
  33. Ja chciałam tylko się uzewnętrznić :) jakimś cudem wpisałam w google trądzik w wieku dorosłym i po pierwsze okazało się, że właśnie to mam, po drugie - trafiłam tutaj. Szczęście w nieszczęściu. Po pierwszej fali radości związanej z faktem, że da się to opanować przyszła fala załamania. Im więcej czytam tym mniej wiem, im dalej brnę w temat tym bardziej przeraża mnie wizja konieczności zrozumienia tego wszystkiego co się w mojej skórze dzieje. Jestem zwolenniczką prostych i szybkich rozwiązań, a okazuje się ze trzeba będzie poświecić na buzię wiele czasu, uwagi i cierpliwości.
    Na szczęście trafiłam na post "dlaczego tak wiele wspolczesnych kobiet ma trądzik" i chyba z moją historią jest analogicznie (nawet wiek się zgadza) więc stwierdzam, że przygodę rozpocznę od zastosowania się do tamtych rad i z czasem będę zgłębiać wiedzę. Pozostaje mi tylko podziękować za dzielenie się tak cennymi radami i korzystać z udostępnionej wiedzy :) Ciut przerażona ale gotowa do boju, pozdrawiam! Marta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten wpis, tu jest trochę usystematyzowanej wiedzy w jednym: http://kosmostolog.blogspot.com/2015/07/czym-rozni-sie-oczyszczanie-od.html

      Usuń
    2. Ziemolina, w weekend tak się obczytałam, że boję się, że zaczyna mi się mieszać :)
      Niestety okazuje się, że spełniałam do tej pory minimum z minimum - zmywanie makijażu płynem micelarnym, krem nawilżający do cery mieszanej i spać. Czasami żel do mycia twarzy (Bioliq Clean Żel z sylikonową koncówką) lub jakiś peeling /pasta ale to nie byla codzienna pielęgnacja, rano krem nawilżający pod makijaż.
      Kwestie kwasów, retinoidów, woda termalna, olejki, złuszczanie, odwodnienie, stosowanie filtru... wszystko to nowość. Całkowita wymiana kosmetyczki i nauka nowych nawyków zaczyna przerażać. Pierwsza wizyta w aptece i ceny też :)

      Póki co, muszę mieć plan działania i może jakąś podpowiedź -
      mycie twarzy żelem (effaclar lub sylveco rumiankowy), czasami jakieś mydełko oczyszczające twarz (aleppo? mam też pastę do głębokiego oczyszczania twarzy - ziaja liście manuka - ma piaskową strukturę), woda termalna, zakup kremu z filtrem (chyba iwostin solecrin 50 ze względu na cenę).
      w pierwszym odruchu kupiłam effaclar ai, bo stwierdziłam, ze jakąkolwiek drogę obiorę, to coś do punktowego stosowania i tak będzie niezbędne.
      A dalej to nie wiem :) Może Acnederm na noc i effaclar duo+ na dzien?

      Powyższe kwestie są dla mnie najważniejsze, w drugiej kolejności nie wiem co zrobić z bielendą.
      Mam mezoserum + krem (10% kwas midałowy, laktobionowy i witamina B3) - uzywałam go wieczorem i po jakims czasie zaczęłam mieć podraznione policzki wiec zrezygnowałam (szkoda, że nie wpadłam na pomysł, żeby uzywać go tylko na wybrane cześci twarzy;)
      i olejek arganowy redukujący wydzielanie się sebum - Bielenda Argan Face Oil, ale Pani z którą rozmawiałam w drogerii, powiedziała żeby nie łączyc serum z kwasami z tym olejkiem i robić 2-3 tyg przerwy pomiędzy nimi, tak więc też sobie stoją nieużytkowane :) - myślę, że oddam je po prostu w dobre ręce, a skupię się nad nowym planem ?

      Usuń
    3. Wszystko zależy od tego, jaka masz cerę i jakie pragniesz uzyskac efekty.
      Serum z bielendy to fajny produkt- skup sie własnie na nim, stosuj według zaleceń producenta. W razie podrazninia zmniejsz częstotliwość i wprowadz kosmetyk przyspieszajcy regeneracje lub kojacy np Sensifine SVR, cicalfate Avene

      Usuń
    4. Cera mieszana ze sklonnoscia do przetluszczania w okolicach zuchwa i nos. Na zuchwie (i tuz pod - na szyi) pojawiaja sie pojedyncze bolesne gule, zuchwa i nos -zaskorniki, na nosie otwarte. Stad pomysl na effaclar punktowy i krem duo na dzien. Kupilam tez zel tej serii. Woda termalna (o tym jeszcze musze poczytac) i filtr50.
      W takim razie sprobuje bielenda serum+krem na noc, effaclar duo na dzien.
      Wielkie dzieki, biore sie za robote! ;)

      Usuń
  34. Witam, odkąd odkryłam Pani bloga (a było to w październiku 2016) i zastosowałam sie do wskazówek, moja tłusta/mieszana i bardzo naczynkowa cera ma się o niebo lepiej :)Korzystałam również z kwasu laktobionowego 30% w gabinecie kosmetycznym, który bardzo mi służył w związku z czym mam pytanie- znalazłam kwas laktobionowy 40% firmy BIELENDA czy mozna go spokojnie stosowac samemu w domu? Pozdrawiam - Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato , tego nie wiem, najlepiej abys zapytała producenta i przeprowadziła zabieg zgodnie z zalecaną przez niego procedurą.

      Usuń
  35. Ziemolino proszę zrób post o kremach, i czym tylko chcesz spowolniajacych proces starzenia się skóry. Ciągle nie mogę znalesc dobrego kremu na zmarchy, mam wrażenie że nic nie działa. Retinolu nie chce stosować więc co tu wybrać. Poratuj biedna duszę.

    p.s uwielbiam Twój blog ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wkrótce napisze o własnej pielegnacji, więc może czymś Cię zainspiruję:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...