Moja kuracja retinolem
Obiecałam sobie, że nigdy więcej nie użyję retinolu i wtedy pojawiło się nowe serum Liq...
Moja skóra nigdy nie lubiła się z retinolem- jej reakcja była nadmierna i wyolbrzymiona, nawet przy małych dawkach łuszczyła się i czerwieniła, a kiedy zastosowałam najsilniejszą formę retinolu- kwas retinowy (Atrederm), dobre dwa lata zajęło mi wyprowadzanie jej na prostą. W tym momencie jestem zadowolona ze stanu mojej cery, ma w miarę równy koloryt, jest gładka i nie czerwieni się już tak histerycznie a zmiany trądzikowe pojawiają się rzadko. Udało mi się przywrócić jej równowagę i obawiałam się, że retinol może ją zaburzyć. Zdecydowałam jednak, że zaryzykuję, ponieważ potrzebuję silnego działania przeciwstarzeniowego, a bogatsza o wcześniejsze doświadczenia, postanowiłam przeprowadzić kurację zrównoważoną i bez prowokowania zbyt silnego stanu zapalnego.


