Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plamy soczewicowate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plamy soczewicowate. Pokaż wszystkie posty
Co na twarz, to na dłonie

Co na twarz, to na dłonie


Moje drogie a teraz spójrzcie na swoje dłonie. Są gładkie, miękkie z pięknym manicurem- przyjrzyjcie się im uważnie- bo nie zawsze takie będą… Z czasem pojawią się na nich brzydkie plamy, skóra zrobi się cienka, pergaminowa i pomarszczona Czy w swojej codziennej pielęgnacji pamiętacie również o dłoniach?

Och, oczywiście, że pamiętacie, regularnie robicie manicure i pięknie malujecie paznokcie, niektóre z Was maja nawet całkiem pokaźne kolekcje kolorowych emalii, używacie też kremów do rąk. Niestety to za mało. Dłonie są narażone na całe mnóstwo szkodliwych czynników, są też w ogóle pozbawione gruczołów łojowych i mogą zestarzeć się bardzo szybko. I to dłonie właśnie najczęściej zdradzają wiek kobiety. Nie potraficie ocenić ile lat ma stojąca przed wami kobieta- zerknijcie na jej dłonie, zaniedbania w pielęgnacji podstępnie obnażają nasz wiek. O dłonie powinnyśmy dbać równie skrupulatnie jak o twarz. Ja przyjęłam zasadę- co na twarz, to na dłonie. 

Przede wszystkim pielęgnacja dłoni obejmuje ich wierzchnią część – nie smarujemy, zwłaszcza tłustymi kremami ich wewnętrznej strony, bo po prostu wszystko będzie się nam wyślizgiwać z rąk. Jedynie w nocy możemy użyć kremu na całość.

plama soczewicowata obraz z wizjoskanu
Po pierwsze nasze dłonie są zawsze odsłonięte i cały czas narażone na promieniowanie UV. Wiecie już, że aż 80% starzenia to fotostarzenie i stosujecie filtry na twarz- nie zapominajcie o dłoniach! Smarujcie ich wierzchy przed wyjściem z domu wysokimi filtrami a uniknięcie szpecących plam. Plamy te zwane często wątrobowymi z wątrobą nie mają nic wspólnego i są efektem fotostarzenia. Ich prawidłowa nazwa to plamy soczewicowate, można też brzydko o nich powiedzieć plamy starcze, bardzo często bywają uwarunkowane genetycznie, ale i złe geny można oszukać odpowiednio zdeterminowaną  pielęgnacją- przykład bliźnięta jednojajowe klik.  Już istniejące są bardzo trudne do usunięcia, stosuje się krioterapię, ale nie daje 100% skuteczności.

Po drugie dłonie są pozbawione gruczołów łojowych, więc należy je skrupulatnie nawilżać a wierzchy natłuszczać- zwłaszcza w zimie. Dłonie bardzo źle reagują na wiatr i niskie temperatury- pierzchną i skrajnie się wysuszają, często naskórek bywa uszkodzony, szczypiący i zaczerwieniony, łatwo też ulegają odmrożeniom. Stosujmy w zimie dobre ochronne kremy i zakładajmy rękawiczki. Na takie spękane wysuszone dłonie i to niekoniecznie od czynników atmosferycznych, ale również od nadmiernej sterylizacji (lekarze) czy detergentów lub jakiegoś rodzaju atopii, na takie spękane ręce polecam Cicaplast La Roche Posay- wersję z silikonami. Silikony pokrywają dłonie cieniutką warstewką niczym biologiczne rękawiczki czy niewidoczny plaster  i odizolowują skórę od czynników zewnętrznych a madekasozyd pięknie goi rany i przyspiesza regeneracje.
Na noc możemy skorzystać ze sposobu  naszych babek i grubo posmarować dłonie odżywczym kremem, po czym nałożyć bawełniane rękawiczki (można kupić w sklepach z farbami dla malarzy ściennych, firma Ivostin dodawała je kiedyś do kremu).

Po trzecie krem przeciwzmarszczkowy. Kupiłyście bardzo drogi słoiczek kremu przeciwzmarszczkowego? Nie żałujcie go do rąk. To samo ze wszystkimi zabiegami kwasowymi, róbmy je także na dłonie. Ja na przykład używam na nie Atredrmu- efekty są naprawdę wyśmienite. Skóra jest wygładzona i dobrze napięta, znacznie rozjaśniły się też drobniutkie plamy soczewicowate, które niestety już zaczęły mi się pojawiać. Przy czym ręce są naprawdę odporne na działanie tretinoiny i skóra w ogóle nie jest tu podrażniona, nie zauważyłam też jakiegoś szczególnego łuszczenia. Jedynie bardzo łatwo o skaleczenie, bo naskórek jest mocno wydelikacony, jednak skóra goi się równie szybko jak ulega uszkodzeniom.

Pamiętajmy zatem o naszych dłoniach:)
Copyright © Kosmostolog , Blogger