Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra dojrzała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra dojrzała. Pokaż wszystkie posty
Moja aktualna pielęgnacja

Moja aktualna pielęgnacja

 


W okresie jesień- zima zafundowałam swojej cerze prawdziwą katastrofę ekologiczną, początkowo nieświadomie a potem już celowo, chciałam sprawdzić co dzieje się z tak intensywnie stymulowaną przez różne substancje cerą. Poza tym moja skóra to mój warsztat pracy, testuję wiele produktów, by móc je Wam potem polecić. Szczególnie ważne są dla mnie indywidualne konsultacje, tutaj muszę być pewna efektu terapetycznego, a zgłaszają się do mnie osoby z poważnymi problemami skórnymi.

Retinol, apitoksyna i polihydroksykwasy, jak łączę je w swojej pielęgnacji

Retinol, apitoksyna i polihydroksykwasy, jak łączę je w swojej pielęgnacji



Zawsze dzielę pielęgnację skóry na dwa etapy. W okresie wiosenno- letnim używam głównie nawilżaczy, przeciwutleniaczy i filtrów UV i staram się zachować to, co osiągnęłam w zimie. Okres jesień/zima to czas na kwasy i retinoidy oraz konkretne stymulowanie skóry. Kuracja tymi substancjami powinna trwać dobre pół roku, więc zwykle rozpoczynam ją już we wrześniu a kończę około kwietnia/maja.

Kiedy prezentowałam Wam moje najnowsze odkrycie, którym było serum Apigen Royal z jadem pszczelim i kwasem szikimowym od razu pojawiły się pytania, czy można je stosować razem z retinolem. Postanowiłam wypróbować to na własnej skórze i po kilku miesiącach terapii mogę powiedzieć, że to bardzo dobre połączenie:) Moja aktualna kuracja to zestawienie retinolu, apitoksyny (jadu pszczelego) i kwasów PHA.

Bandi peeling kwasowy nie tylko na naczynka

Bandi peeling kwasowy nie tylko na naczynka


Naprawdę nie wiem, jak to się mogło stać, że nie poświęciłam jeszcze oddzielnego postu jednemu z moich ulubionych kosmetyków Peelingowi kwasowemu na naczynka Bandi, który od dawna Wam polecam i o którego skuteczności przekonałam się również na własnej skórze.
Synchrovit C serum z witaminą C

Synchrovit C serum z witaminą C


W laboratoriach wciąż powstają nowe pochodne witaminy C, mamy więc SAP, MAP, palmitynian czy tetraizopalmitynian ascorbylu oraz wiele innych. Jednak królowa jest tylko jedna i kwas askorbinowy wciąż pozostaje najbardziej aktywny biologicznie i najskuteczniejszy. Jest też najlepiej przebadany, a efekty jego działania są widoczne praktycznie od razu w postaci lepiej napiętej, rozświetlonej skóry. Przypomnę Wam dziś właściwości kwasu askorbinowego oraz przedstawię serum z witaminą C i SOD Synchrovit C firmy Synchroline.

Minimalizm w pielęgnacji skóry, czyli wielkie sprzątanie łazienek

Minimalizm w pielęgnacji skóry, czyli wielkie sprzątanie łazienek




Ostatnio mam coraz większe wyrzuty sumienia, że prowadzę blog kosmetyczny i polecam wciąż nowe produkty, które zagracają Wasze i tak już mocno przeładowane toaletki i uginające się półki w łazienkach, przyczyniając się tym samym do zanieczyszczania środowiska. I chociaż wszystkim moim wpisom towarzyszy idea minimalizmu, to wielu z Was i tak niewiele sobie z tego robi i chyba tylko podczas indywidualnych konsultacji jestem w stanie przekonać Was, do okrojenia zawartości swoich kosmetyczek.
Polihydroksykwasy w pielęgnacji każdego rodzaju skóry

Polihydroksykwasy w pielęgnacji każdego rodzaju skóry




Pisałam Wam już o witaminie C oraz retinolu, dziś moja kolejna ulubiona substancja, czyli kwas laktobionowy a w zasadzie oba kwasy PHA laktobionowy i glukonolakton.

Zawsze uważałam, że mam bardzo odporną skórę i że nic nie jest w stanie jej ruszyć. Pastwiłam się nad swoją twarzą przez wiele lat, aż kuracja tretinoiną tak dała mi popalić, że moje myślenie o skórze zmieniło się o 180 stopni. Zrozumiałam, że po pierwsze pielęgnacja daje nam duże możliwości, ale nie jesteśmy w stanie kontrolować skóry w 100%, i po drugie, najważniejsze to wiedzieć, kiedy przestać i sobie odpuścić. Zdałam sobie sprawę, że nie można skóry złuszczać w nieskończoność a ciągłe drażnienie i tak już mocno prozapalnej cery wywoła tylko większe spustoszenie i efekty odwrotne do zamierzonych.

Moja aktualna pielęgnacja retinolem

Moja aktualna pielęgnacja retinolem


Tegoroczna kuracja retinolem idzie mi jak po grudzie. Zaopatrzona w świeżutką buteleczkę serum Liq CR rozpoczęłam ją już we wrześniu, jednak po pierwszej aplikacji pojawiła mi się jakaś kaszka na twarzy, a pozbycie się jej zajęło mi dobry tydzień. Po tym czasie zastosowałam oczywiście serum ponownie, bo nie takie akcje przerabiałam na swojej twarzy- wiedziałam, że to minie. Minęło, choć nie tak szybko, jak przewidywałam, kaszka pojawiała się uparcie po kolejnych trzech aplikacjach. Cóż skóra to żywy wciąż zmieniający się narząd i bywa nieprzewidywalna. Może różnie reagować na dobrze sobie znaną substancję, czy preparat. Jeśli coś nam służyło przez wiele lat, nie musi tak być do końca życia.
Retinol, jak prawidłowo przeprowadzić kurację przeciwstarzeniową i pozbyć się trądziku

Retinol, jak prawidłowo przeprowadzić kurację przeciwstarzeniową i pozbyć się trądziku


Jesienna aura sprzyja generalnej przebudwie skóry, przygotowałam dla Was post o tym, jak zabłysnąć w ten szary, deszczowy czas świetlistą i zdrową cerą :). Opowiem Wam dziś, jak mądrze przeprowadzić kurację retinolem, by skorzystać z jego mocy i nie doświadczyć ciemnej strony. Rozsiądzcie się wygodnie i zaparzcie ulubioną herbatę- będzie długo:)
O tym, jak usunąć worki pod oczami przy pomocy witaminy C oraz o tym, że stan zapalny nie jest przyjacielem skóry

O tym, jak usunąć worki pod oczami przy pomocy witaminy C oraz o tym, że stan zapalny nie jest przyjacielem skóry


W ubiegłym tygodniu brałam udział w sympozjum dotyczącym medycyny estetycznej i było tak arcyciekawe, że co prawda, zaplanowałam post o retinolu, ale najpierw podzielę się wrażeniami z tego wydarzenia. Dziś będzie o starzeniu skóry, jego profilaktyce i technikach odmładzania.

Wykłady prowadził dr Guido Cappare lekarz specjalista medycyny estetycznej, członek włoskiego Stowarzyszenia Medycyny Antyaging, naukowiec i twórca profesjonalnej marki Natinuel. Koleżanka polecała mi to seminarium, wyrażając się o doktorze Cappore z dużym entuzjazmem i rzeczywiście natychmiast zyskał sobie sympatię moją i innych uczestniczek. W prosty i zrozumiały sposób omawiał techniki kosmetyki profesjonalnej do odmładzania i leczenia chorób skóry. Mówił o fizjologii komórek macierzystych skóry i naskórka, mezoterapii igłowej oraz przy użyciu urządzenia Dermapen, a także o najnowszych zabiegach usuwania tłuszczu i poprawy napięcia mięśniowego bez użycia skalpela. Chętnie popierał swoje słowa badaniami i przedstawiał publikacje. Niesamowite jak medycyna estetyczna się rozwija i jak wiele można zrobić bez specjalnej ingerencji. Opowiem Wam dzisiaj o tym jak usunąć worki pod oczami przy pomocy witaminy C i jak wypełnić policzki bez wypełniacza.

Zrób sobie najprostszy krem świata- oleje roślinne w pielęgnacji każdego rodzaju skóry

Zrób sobie najprostszy krem świata- oleje roślinne w pielęgnacji każdego rodzaju skóry


Ostatnia aktualizacja 12 kwietnia 2020.
Nie planowałam tego postu, ale kiedy zobaczyłam Wasze zaangażowanie pod krótką notką na temat olejów w pielęgnacji skóry, którą wrzuciłam na fb klik, postanowiłam rozwinąć temat. Wiele z Was jest prawdziwymi ekspertkami w używaniu olejów, ale są też osoby, które nie mają pojęcia, o co w ogóle chodzi. Na fanpage'u pojawił się nawet komentarz, który nie wiedziałam, czy traktować serio, czy w formie żartu, bo jedna z komentujących zapytała, do czego te oleje, do picia, czy do smarowania? Oleje, zwłaszcza te tłoczone na zimno, są bardzo cennym składnikiem odżywczym a dodawanie ich do potraw ma wiele prozdrowotnych właściwości, ja jednak zajmę się olejami do stosowania na skórę, bo są dla niej wcale niezgorszym pożywieniem:)

Na początku chcę zaznaczyć, że nie uważam się za ekspertkę w kwestii olejów, ani naturalnej pielęgnacji, jestem natomiast zwolenniczką korzystania zarówno z bogatych zasobów matki natury, jak i najnowszych osiągnięć laboratoriów chemicznych. Pisząc ten post opierałam się na swoim doświadczeniu, oraz praktycznej wiedzy, którą lubicie się dzielić w komentarzach, a także na poradniku Basi Kwiatkowskiej „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku”, który zresztą gorąco polecam i którego recenzję znajdziecie tutaj klik.
LIQ CC najlepsze serum z witaminą C

LIQ CC najlepsze serum z witaminą C


Kochani!

Jestem, żyje i mam się całkiem dobrze, zważywszy, że zostałam zmielona i wypluta przez koncern:) Bardzo dziękuję za taki odzew pod postem o moim zwolnieniu, daliście mi naprawdę mega wsparcie i dużo energii:) Niektórzy zaproponowali nawet pomoc- Aniu jesteś wyjątkowa:) Post usunęłam, bo pomyślałam, że nie będzie on dobrą reklamą mnie, jako pracownika. Przecież dobrze wiemy, że tego typu proceder stosuje większość koncernów a ja mam jeszcze kilka lat do emerytury i muszę zacząć szukać pracy. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuje- zachowałam wszystkie komentarze:) I pomimo, że zostałam tak źle potraktowana przez pracodawcę, nie zamierzam obrażać się na produkt- wciąż nie wyobrażam sobie lata bez Antheliosa.

A dziś post o serum z witamina C.
Krem na zimę

Krem na zimę

foto Ziem

Mój kot niejadek, nagle zrobił się strasznym głodomorem, ciągle żebrze o jedzenie, dobiera się do mojego talerza, a najpewniej można go znaleźć przed drzwiami do kuchni. Coś mi się zdaje, że będzie sroga zima:) Czy myślicie już o odpowiednim kremie? No pewnie, widzę to po waszych wiadomościach- zaczynacie dopytywać o zimową pielęgnację. W zasadzie pisałam już kiedyś taki post klik i nic się w tej kwestii nie zmieniło, ale wciąż pojawiają się nowi czytelnicy i takie wpisy powinny chyba pojawiać się cyklicznie. 

Zima nie jest dobrym okresem dla skóry, szczególnie źle znoszą ją cery naczyniowe i wrażliwe, cery suche, ale także tłuste poddawane w tym czasie intensywnej eksfoliacji. Skóra najbardziej nie lubi gwałtownych zmian temperatury, które w okresie zimowym fundujemy jej na każdym kroku, chociażby wchodząc z zimnego dworu do rozgrzanych pomieszczeń. Najgorzej reaguje na takie warunki jaśnie pani naczynkowa, ale mniejszy lub większy rumieniec, pojawi się u każdego. Skóra nie lubi bardzo niskich temperatur, które osłabiają barierę naskórkową, mogą też uszkodzić naczynia- zwróćcie uwagę, że po zimie przybywa nam zwykle teleangiektazji. Nie lubi też temperatur bardzo wysokich, a przede wszystkich suchych, przegrzanych pomieszczeń, które sprawiają, że nadmiernie ucieka z niej woda.
O co najczęściej mnie pytacie odnośnie filtrów UV?

O co najczęściej mnie pytacie odnośnie filtrów UV?


Hallo! Hoe gaat het? Witam Was po holendersku:)



Dziś chciałabym odpowiedzieć, na najczęściej zadawane mi pytania na temat filtrów UV.


Potraktujcie zdjęcie ilustrujące ten artykuł z lekkim przymrużeniem oka, wciąż jestem w Holandii i moja koleżanka Zoë, którą poznaliście w poprzednim poście, wciąż wyżywa się na mnie swoim Canonem, więc choć artykuł jest jak najbardziej współczesny, foto jest utrzymane w konwencji retro. Poza tym Zoë jest wielką miłośniczką jasnej skóry:)

O oczyszczaniu twarzy

O oczyszczaniu twarzy

Ostatnia aktualizacja 27.05.2018

Kiedy do apteki przychodzi pacjentka i mówi, że ma suchą skórę, pytam ją o związane z tym odczucia. Najczęściej jest to ściągnięcie po umyciu. Firmy kosmetyczne wyrobiły w nas przekonanie, że uczucie ściągnięcia jest zawsze objawem suchości. Tymczasem ściągnięcie po umyciu może towarzyszyć każdemu rodzajowi skóry. Często jest związane z preparatem, którego do mycia użyjemy, ale przede wszystkim jest objawem wrażliwości. Ściągnąć po umyciu może się skóra sucha, mieszana, tłusta i trądzikowa-  każda skóra może się ściągnąć po umyciu.

Dziś będzie o tym dlaczego nie polecam do mycia mocno ściągających i wysuszających żeli oraz o tym, że żadnej skórze nie służy nadmierne oczyszczanie.

Skóra tłusta i trądzikowa wydaje się bardzo odporna i mało wrażliwa, w licznych artykułach znajdziemy informacje, że jest gruba i niewiele rzeczy jest ją w stanie poruszyć. Prawda jest taka, że jest to jedna z bardziej wrażliwych skór i o ile w wieku młodzieńczym dość dobrze znosi drażniące zabiegi, w tym mycie różnymi garnierami i lorealami, to jednak z czasem staje się coraz bardziej podatna na ściągnięcie i zaczerwienienie.  Cera tłusta albo jest wrażliwa od urodzenia, bo jest na przykład płytko unaczyniona o czym pisałam tutaj klik, albo staje się wrażliwa z wiekiem, kiedy spada jej naturalna odporność, ale przede wszystkim uwrażliwiają ją liczne zabiegi regulujące, często jednak niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania.  Stosowanie retinoidów, wysokie stężenia kwasów, liczne mikrodermabrazje, laser-  wszystko to pomaga osiągnąć gładką skórę, ale często pozostawia też skórę coraz bardziej wrażliwą. I choć wielu z Was w wieku 20- 25 lat twierdzi, że ma skórę nosorożca i nic jej nie rusza, to musicie zdać sobie sprawę, że acne tarda to nieustająca regulacja, leczenie trądzika trwa latami, a z kwasami i retinoidami musimy zaprzyjaźnić się na zawsze. Wierzcie mi, że w którymś momencie, nie bez zdziwienia zresztą,  poczujecie pierwsze ściągnięcie, pieczenie i zaczerwienienie i to wcale nie podczas kuracji Atredermem, ale ot tak sobie, bez żadnej przyczyny- Wasza skóra stanie się wrażliwa.
Czas na głębszą odnowę skóry

Czas na głębszą odnowę skóry

 

I tak oto minęło piękne lato i jesień rozgościła się na dobre- wraz z nią przyszedł czas na głębszą odnowę skóry. Bo wiemy już, że skóra tłusta/trądzikowa oraz skóra starzejąca się wymaga cyklicznie głębszego złuszczania a ze względu na właściwości uwrażliwiające na słońce, najdogodniejszym ku temu czasem, jest właśnie okres od późnej jesieni do wczesnej wiosny.

Jeśli czujemy, że nasza skóra potrzebuje doładowania, możemy wybrać się na serię gotowych zabiegów do kosmetyczki lub bardziej inwazyjnych peelingów do dermatologa, czy lekarza medycyny estetycznej. Możemy też postarać się o receptę na któryś z retinoidów (Atrederm, Retin A, Locacid), lub wybrać retinol czy retinal zawarty w derokosmetykach- Triacneal w przypadku trądzika, Redrmic R, Liftactiv Advanced Filler, Eluage, Ystheal- przeciwstarzeniowo. O retinoidach pisałam już wiele, tym razem chciałabym przyjrzeć się bliżej kwasom a zainspirowała mnie do tego nowa linia profesjonalnych peelingów Perfectin marki Ivostin. Dosłownie na dniach pojawiła się w aptekach, wyszperałam  ją specjalnie dla Was:)
Skóra tłusta naczyniowa, czyli o skórnej diagnostyce i niekompetencji kosmetologów

Skóra tłusta naczyniowa, czyli o skórnej diagnostyce i niekompetencji kosmetologów

Ostatnia aktualizacja 13.12.2018

Pod jednym z postów pojawił się ostatnio taki komentarz:

Witaj, pewnie będę kolejną osobą z wielu, ale Twój blog (mam nadzieje, że mogę mówić po imieniu?) jest moim osobistym odkryciem! :) Trafiłam tutaj po ostatniej wizycie w SPA, gdzie zabrała mnie koleżanka i miałam robiony peeling kawitacyjny i sonoforezę. Od przemiłej Pani kosmetyczki usłyszałam, że wcale nie mam cery tłustej, jak zawsze sądziłam, ale cienką, wrażliwą i naczyniową, a przetłuszczenie cery, pryszcze, wągry i zaskórniki są efektem słabego nawilżenia.


 To, że mam cerę płytko unaczynioną wiem od dawna - wieczny rumieniec i podrażniania od ręcznika chociażby znam na co dzień. Ale słabe nawilżenia? Pani myślała, że nie używam kremów... I powiedziała, że mam bardzo cienka i delikatną skórę na policzkach (a nie gruba, jak u cer tłustych). Ale ja nie odczuwam ściągnięcia skóry po myciu, tak jak myślała. Mam rozszerzone pory, masę zaskórników, krostek, przebarwień po zmianach i często 'mi coś wyskakuje' i po ok 2 godzinach od wstania świecę się, jak przysłowiowa latarnia. :)
Redermic R- retinol dla skóry wrażliwej

Redermic R- retinol dla skóry wrażliwej

Redermic R- najbardziej oczekiwany produkt La Roche- Posay- jest już w Polsce:) I choć jeszcze go nie używałam, juz jestem w nim zakochana i chociaż recenzje kosmetyków nie są moją specjalnością, to jednak lubię od czasu do czasu podzielić się z Wami tym, co najlepsze. Dzisiaj będzie to nowy Redrmic R.

Redermic to gama produktów przeciwzmarszczkowych La Roche- Posay. W tej chwili składają się na nią dwa podstawowe preparaty: Redermic C (C jak witamina C) i Redemic R (R jak retinol).

Redermic C, wcześniej znany jako Redermic+, przeszedł niewielką renowację i został wzbogacony w mannozę- cukier, który ma stabilizować wit. C i zapobiegać a przynajmniej zmniejszyć jej utlenianie. Zatem preparat nie będzie już tak mocno brudził na żółto poduszek i kołnierzyków. O zaletach wit. C pisałam już kilkakrotnie. Jest silnym przeciwutleniaczem, stymuluje syntezę kolagenu, leciutko złuszcza poprawiając koloryt, rozjaśnia przebarwienia i wzmacnia naczynia krwionośne. W Redermicu C wit. C występuje w stężeniu  5%. Oprócz tego w składzie kremu znajdziemy jeszcze: nawilżający kwas hialuronowy, madekasozyd- substancję przyspieszającą regenerację oraz neurosensynę, która ma działanie kojące i przeciwzapalne.
O Oli, która nie słuchała mamy

O Oli, która nie słuchała mamy


Dziś listów od czytelniczek ciąg dalszy. Wybrałam list Oli, ponieważ jest napisany lekko, dowcipnie i czyta się go bardzo przyjemnie a problem, z którym się do mnie zwróciła, zainteresuje zapewne wielu z Was.

foto.dooktor.pl
"Witaj Ziemolinko,

Długo zbierałam się do tego meila.. :) układałam w głowie słowa, zdania, co napiszę i jak zacznę, o czym powiem i czy będzie to w miare zwięzłe, bo zazwyczaj lubię się rozwodzić.. może po prostu napiszę, że nazywam się Ola, na Twojego bloga trafiłam przypadkiem, szukając czegoś o maści Retin A (rozglądałam się, czy gdzieś może są jakieś informacje o wznowieniu jej dostaw w aptekach), przeglądałam różne strony i tak oto jestem dzisiaj tu, w tym miejscu :) piszę do Ciebie ze Szczecina, choc serce w Poznaniu, gdzie mieszka moja miłość. Ot i drugi powód , przez który ciepło o Tobie myślę - Poznań :)

Jestem Ci wdzięczna za wszystko o czym piszesz, za porady, które dajesz i wiedzę którą się dzielisz. Dość już blogów stricte o opiniach na temat kosmetyków, bo te, choć przydatne, występują już w takiej ilości, że można dostać zawrotu głowy. Twój blog czyta się jak książkę, albo co najmniej jak magazyn kosmetyczny z najwyższej półki. Jest świetny i nigdy nie przestawaj pisać!

a teraz, do rzeczy.. :)

Piszę do Ciebie, ponieważ wiele zostało powiedziane już o pielęgnacji, o skórze mieszanej i tłustej, z trądzikiem nawet w wieku w jakim powinniśmy go tylko wspominać jako mankament różowych szkolnych lat. Ja również taką skórę posiadam, choć nie mogę powiedzieć, że jest tragicznie. Denerwuje mnie jednak, męczy, irytuje, jest tłusta i odwodniona, raz lepsza, raz gorsza, kapryśna i wrażliwa, myślę, że sama najlepiej wiesz w czym rzecz :) i gdybym tylko kiedyś miała wiedzę jaką mam teraz, albo taką Ciebie, którą mogłabym przeczytać, na pewno nie popełniłabym tylu błędów ile niestety popełniłam do tej pory. To nie jest tak, że się tłumaczę, bo wielu rzeczy byłam świadoma, ale tak jakby nie zdawałam sobie z nich sprawy (? nie wiem jak to ująć). Po prostu wiedziałam, że pewne rzeczy szkodzą, ale wydawało mi się, że ja nigdy się nie zestarzeję!  zabawne :) teraz jestem już trochę starsza (27 lat) i (dzięki Bogu!) mądrzejsza, ale podstawowe pytanie brzmi, czy możemy zrobić coś jeszcze dla skóry, którą traktowaliśmy źle przez wiele, wiele lat ? czy są jakieś szanse, aby pomóc jej nie zestarzeć się za wcześnie ? 

To zabrzmi trochę jak spowiedź, ale na prawdę zgrzeszyłam w wielu aspektach.. jako bardzo wczesna nastolatka odkryłam solarium i się w nim zakochałam, korzystając codziennie i bez umiaru, wyciskałam wszystko co pojawiało się na mojej buzi, paliłam papierosy i zarywałam noce, źle się odżywiałam. Ponieważ uważałam , że mam cerę tłustą, ciągle ją czymś wysuszałam, stosowałam wszystkie te kosmetyki, które miały za zadanie odtłuścić mi twarz, nawilżenie kojarzyłam z natłuszczaniem, więc nie było o nim mowy. Tragedia!! 

Moje opamiętanie zaczęło się, kiedy kilka lat temu trafiłam na doświadczona i świadomą Panią dermatolog, która dla mojej buzi zaleciła kwasy a to znowuż oznaczało brak słońca. Dopiero wtedy zrozumiałam jak uzależniona jestem. Miałam wręcz depresje z powodu braku opalonej buzi czy ciała, nie podobałam się sobie i czułam nieatrakcyjna. Na szczęście to przeszłość. Potem zrozumiałam , jak ważne jest nawilżanie i od tej pory wyrzuciłam wszystko, co drastycznie przesuszało moja buzię. Zaczęłam stosować filtry, no i oczywiście rzuciłam palenie :) w tej chwili zastanawiam się nad retinoidami, nie wiem jednak w którą artylerie uderzyć najpierw. Kiedyś dermatolog doradziła mi Retin A, lecz po wielu poszukiwaniach możliwości zrealizowania recepty poddałam się. Zastanawiałam się nad rozpoczęciem przygody z retinoidami od Effaclaru K. Nie cierpię moich rozszerzonych porów i grudek, tworzących się od nadmiaru tłuszczu, oraz dorywczych "niespodzianek"... :)

Dziś patrząc wstecz jestem na siebie zła..ale przecież mama powtarzała mi to wielokrotnie. wiedziała, że tak będzie, dlaczego nie słuchałam mamy ! :) Mamy zawsze wiedza najlepiej, nawet jak nam się wydaje, że nie wiedza, to one wiedzą.. i żeby nie było, uśmiecham się, ale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji w jakiej jestem, a ponieważ nie mogę cofnąć czasu, to chciałabym wiedzieć czy coś mogę dla siebie jeszcze zrobić.. być może w takiej sytuacji sa jeszcze inne osoby i moze one także ucieszyłyby się, gdybyś napisała im kilka słów o tym, jak mogą uratować swoją buzię.. jeśli doczytałaś do tego momentu, to jesteś bardzo wytrwała.. :)

Ziemolinko, dziękuję że przeczytałaś te parę słów i raz jeszcze dziękuję, że jesteś, piszesz i chcesz dzielić się wiedzą!"
foto.eiw.com.pl
No to kto jeszcze nie słuchał mamy? Uśmiałam się czytając list Oli, ale i przypomniałam sobie, jaką okropną byłam nastolatką. Z ostentacyjnym znudzeniem, znosiłam mamine ględzenie. Gdybym jej wtedy słuchała, uniknęłabym zapewne wielu wpadek. Ale tak już jest na tym świecie, że każdy musi nauczyć się na własnych błędach a najmądrzejsze nawet rady, nie zastąpią własnych doświadczeń. "Przeżyj to sam”…

Młodość jest butna i arogancka. Wydaje się nam, że będziemy żyć wiecznie i nigdy się nie zestarzejemy. Tymczasem, nic nie jest nam dane na zawsze i trzeba się bardzo troszczyć o swój naturalny potencjał.

Oglądałam wczoraj film „Wszystko za życie”. Jego bohater porzuca dotychczasowe życie, przyjaciół i rodzinę, samotnie wyruszając w świat. Nie obchodzi go, że sprawia wielki ból rodzicom, beztrosko pali całą swoja gotówkę. Jest młody piękny i przekonany o własnej niezniszczalności. Przemierza pustkowia, żywi się tym, co zbierze lub upoluje, śpi pod gołym niebem- radosne dziecko natury. Kiedy jednak po kilometrach bezkresnej wędrówki, odnajduje to, czego szukał- prawdę, że szczęście istnieje tylko wtedy, kiedy można je dzielić z innymi- jest już zbyt chory, by wrócić do domu. Umiera samotnie w opuszczonym autobusie gdzieś na niegościnnej Alasce.

Cóż, Ola nie traktowała swojej skóry zbyt dobrze i pewnych rzeczy nie da się już zmienić, ale nie na wszystko jest jeszcze za późno :). Najważniejsze, że się w końcu opamiętała i nie umrze w  samotności nadgryziona przez owczarka alzackiego (oglądałam też Bridget Jones :)).

Nadużywając solarium, Ola fundowała swojej skórze ogromne dawki UVA- promieniowania w głównej mierze odpowiedzialnego za tzw. fotostarzenie. Jest ono wyjątkowo podstępne, ponieważ efekty jego działalności, widać dopiero około 40 roku życia w postaci mocno ścieńczonej, pergaminowej skóry z gęstą siateczka drobnych zmarszczek a także licznymi przebarwieniami i porozszerzanymi naczynkami.

Również palenie papierosów nie jest obojętne dla naszej skóry. Podaje się je na drugim miejscu, zaraz po UV, wśród czynników przyspieszających starzenie. Dym papierosowy generuje potworne ilości wolnych rodników a skóry wieloletnich palaczek, można łatwo rozpoznać po charakterystycznym ziemistym kolorycie, oraz głębokich bruzdach wokół ust.

Kolejne na naszej liście są zarwane noce i złe odżywianie. Młody, silny organizm, dość dobrze znosi, takie złe traktowanie, ale z czasem, zaczyna się ono uwidaczniać na jego skórze.Worki pod oczami i niezdrowy koloryt, są znakami rozpoznawczymi wiecznych imprezowiczów. Moja babcia zawsze mówiła, że najlepszym kosmetykiem jest sen i jesteśmy tym, co jemy. Nie ma zdrowej skóry bez zdrowej, zbilansowanej diety i dobrego snu.

No, ale do rzeczy co można zrobić ze skutkami wieloletnich zaniedbań kosmetycznych?

Pani doktor zaproponowała Oli Retin A, zarówno jako lek na trądzik, jak i substancję przeciwzamarszczkową. Tretinoina w nim zawarta, rzeczywiście jest w stanie, odwrócić w pewnym stopniu, efekty fotostarzenia, oraz wieloletniego złego obchodzenia się ze skórą. Lek sprawia, że prawia, że skóra pięknie się regeneruje, ciężko pracuje produkując kolagen, elastynę i substancje podporowe. Intensywne złuszczanie naskórka, poprawia też jego koloryt i rozjaśnia przebarwienia. Oczywiście tretinoinę należy stosować przez dobrych kilka miesięcy, aby osiągnąć, jak najlepsze rezultaty, kurację zaś powtarzać raz w roku w okresie jesienno- zimowym. Tretinoinę znajdziecie w takich preparatach, jak wspominany wcześniej Retin A a także mój ulubiony Atrederm, oraz  Locacid i Aretin ICN. Stężenie substancji aktywnej w wymienionych preparaatch jest od 0,025 do 0,05 % a lekarze medycyny estetycznej wykonują także zabiegi  z użyciem 15% tretinoiny. To musi być dopiero jazda :). Jak się złuszczać tretinoiną pisałam tutaj klik .
weselnydrinkbar.pl

Dermatolodzy i kosmetyczki oferują również, szeroki wybór zabiegów złuszczających z kwasami, które wspaniale odnawiają powierzchnię skóry i przyspieszają jej regenerację. Ponieważ jestem miłośniczką tretinoiny ,nie mam dużego doświadczenie w stosowaniu kwasów, ale bardzo lubię LHA i kwas migdałowy. Myślę też, że aby zmusić, obrażoną złym traktowaniem skórę do współpracy, należy zastosować wysokie tzw. gabinetowe stężenia tych substancji i  zaufać specjalistom.

Kolejną obok  kwasów i retinoidów substancją, która jest w stanie odwrócić efekty fotostarzenia, jest wit.C. Mówię tutaj oczywiście o jej postaciach stosowanych na skórę  Suplementacja diety, acz bardzo pomocna, nie zda się na wile, gdyż skóra jako narząd dystalny, jest zaoptrywana w witaminy na samym końcu. Trzeba by było łykać ogromne ilości kwasu askorbowego, aby dotarł on w zwiększonej dawce do skóry a takie ilości nie były by z kolei obojętne dla nerek. Polecam zatem wit C dostępna w wielu preparatch kosmetycznych a zwłaszcza postaciach serum, gdzie jej stężenie jest wyższe. Serum z wit C najlepiej stosować na dzień i również w okresie letnim, ponieważ jest ona silnym antyoksydantem i intensyfikuje działanie filtrów. Wit C stymuluje syntezę kolagenu leciutko złuszcza, poprawiając koloryt i uszczelnia naczynia krwionośne.
Polecam Serum flavo C Isis Laboratoires, CE Ferulic Skinceuticals. a także to: 
http://mazidla.com/receptariusz/18/187-serum-z-witamin-c-15--wit-e-1--lecytyna-hlb-4--pol-80--kwas-hialuronowy-dla-cery-suchej.html

Poza tym oczywiście nawilżanie i filtry UV i Ola będzie jak nowa- czego jej bardzo życzę. A Wam życzę mądrości w młodości:)

Więcej o pielęgnacji przeciwzmarszczkowej pisałam tutaj klik

PS. W komentarzach pod postem wywiązała się ciekawa dyskusja na temat dystalności skóry i lisów polarnych- zachęcam również do czytania komentarzy:)
Sucha skóra i Atredemr? Oczywiście!

Sucha skóra i Atredemr? Oczywiście!


foto. wizjalokalna.wordpres

Dawno już nic nie pisałam- wybaczcie. Zawirowania osobiste i prawdziwy huragan w pracy, która kiedyś była dla mnie przyjemnością a teraz jest przyczyna nieustannego stresu- to wszystko sprawia, że jakoś nie potrafię wykrzesać z siebie natchnienia a mój optymizm jest już prawie na wyczerpaniu.

Dziś jednak byłam na masażu i akupunkturze u mojej Ani-Chinki i powoli zaczynam dostrzegać jakby przejaśnienie na horyzoncie, może jest jeszcze dla mnie nadzieja:) W każdym razie z tej radości chyba w końcu coś napiszę.

Dostaję od Was mnóstwo listów- traktujecie mnie jak swoją osobistą dermokonsultantkę i to mnie bardzo cieszy, ale traktujecie też jak wyszukiwarkę Google a to już nie jest miłe. Wiele listów jest pisane „ na kolanie”, szybko, chaotycznie, byle jak. Macie też różne w stosunku do mnie oczekiwania np.
 „Cześć fajny blog. Słyszałam, że dysponujesz próbkami podkładu Dermablend, proszę o wysyłkę (tu adres)”.
Na szczęście jednak większość listów jest miła i ciekawa a czasami zdarzy się list naprawdę wyjątkowy- piękny i poruszający. Tak jak list D., który dostałam spędzając święta w Młynku i pewnie dlatego już zawsze będzie mi się ze świętami kojarzył. List napisany starannie, dowcipnie i z autoironią i list, który mnie bardzo poruszył:

Sobie tak od początku zacznę.
Też jestem z tych co w komunie cudów próbowały. Że raz na jakiś czas  lądowałam z wizyta w zaprzyjaźnionym gospodarstwie na wsi hulałam po łąkach i zbierałam bratki. Suszyłam i piłam. Pokrzywę owszem też zbierałam. Ale do włosów. Chłostę tym zielskiem również przeżyłam lecz nie z własnej woli. Rumiankiem poiła mnie mamusia i włosy litrami spłukiwała, bo marzyła o blondynce.
Dziś mam 42 lata. (Już nie długo, bo do 30 stycznia)
I doszła do wniosku... że jestem stara.
Patrzę na swoją twarz i szlak mnie trafia. Nie mam żadnych atrakcji typu trądzik. I dzięki Bogu, bo syn ma i wygląda jak idź stąd. JUż trzy razy zrobiłam mu peeling kwasem salicylowym na spirytusie i jest BARDZO DUŻA poprawa.
Ale miało być o mnie.
Właśnie przeprowadziłam test cery. SUCHA !!!! Cała. Nigdzie nawet kropelki tłuszczu nie było. Na brodzie mam kilka dziurek, nie czarnych, takich nijakich. I przy płatkach nosa też. Może ta suchość to efekt kwasu 10 dni temu, ale raczej nie. Żawsze dwie minuty po umyciu twarzy mam tak suchą i naciągniętą skórę, że mam wrażenie, że mi pęknie. Zwłaszcza policzki i czoło.

Mój problem zatem to nie jakieś mega zaskórniaki czy trądzik. Mój problem to zmarszczki. Nigdy nie miałam dośc kasy na dobre kremy. Może to dla tego? A może dlatego, że życie nieźle dało mi w kość. Najpierw guz piersi u mnie (21 lat) rok później mama - jeszcze większe zmartwienie, niestety złośliwy, musieli usunąć pierś. Potem mąż. Oj jak ja bym chciała, żeby on swoje graty reperował i dał mi spokój. Niestety. Picie, potem doszło niestety bicie. Zabrałam reklamówkę, troje dzieci i odeszłam. Znów zaczynałam wszystko od początku. Brak kasy, mieszkanko 22 m2 bez toalety, łazienki. jedno pomieszczenie, dwóch synów i córka. I wszystkie dzieciaki z kamienicy i nie tylko. Bo u mnie zawsze miał kto w lekcjach pomóc, zawsze jakiś placek był, zawsze można było pogadać.Doszliśmy do tego, że drzwi nie zamykaliśmy, a sąsiadka potrafiła wejść o 6 rano i powiedzieć... "śpij, śpij. Ja tylko po kawę przyszłam". Znaleźli się dobrzy ludzie, którzy mi bardzo pomogli. Zamienili moją dziuplę na całe 45 m2. Raj. A potem... potem to już sama jestem sobie winna. Wdałam się w coś co cholernie mnie wykończyło. Oddałam całą siebie. niestety na darmo. Kolejny stres, łzy i kolejne zmarszczki.

Piszę to wszystko żebyś zrozumiała, że są u mnie nie tylko oznaką starzenia, ale także przeżyć. Są trochę śladem tego co przeszłam. I za to ich najbardziej nienawidzę. Patrzę w lustro i widzę podniesiona rękę mojego mężą, a czasami twarz człowieka, którego pokochałam jako doświadczona kobieta w  wieku 36 lat nad życie, a on mnie oszukał, cierpienie syna podłączonego do kroplówki. I niestety - pusty wciąż portfel.

Najczęściej zużywam resztki kremów po koleżankach lub siostrze. Jak leci. Co komu nie posłużyło lub się znudziło. Byle nie piekło i żeby odpuściło ściągnięcie.
I tak sobie żyłam. A miesiąc temu powiedziałam JA WAM POKARZĘ!!!
Zaczęłam szperać po internecie. Najtańsze co znalazłam to peeling kwasem salicylowym. więc dawaj. Kupiłam mega opakowanie po mega niskiej cenie. Nie w internecie a w CHEMIA ŁÓDŹ. I jazda. PEELING. Efekt - poparzony pysk u mnie u syna znaczna poprawa. Całe szczęście że chcąc się pozbyć tych kropeczek nałożyłam tylko na T.
Znalazłam tam bardzo zyczliwą dziewczynę. Chodził jej po głowie atre i spróbowała. Dała mi link do twojej stronki. No i zaraziła mnie.

Mam wielką ochotę spróbować w celu pozbycia się zmarszczek. Nawet już zamówiłam w aptece. Ale teraz, po przeczytaniu Twoich wszystkich rad jestem trochę zaniepokojona. Czy na bardzo suchą cerę mogę go stosować? Czy mi nie zszkodzi zamiast pomóc? Ponadto pracuję i muszę jakoś wyglądać. Martwię się, bo nie mam pokładów, pudrów, bronzerów. Czy przyklepanie np oliwką na noc coś pomoże. Nawet nie oliwką tylko czymś lepszym :-) Mam olej słonecznikowy zimnotłoczony. I Jeszcze mam super krem. Wczoraj dostałam na gwiazdkę cały zestaw odkrywczy MATIS PARIS. Mało z krzesła nie spadłam jak poczytałam o kremie w necie. I KOSZTUJE MAJĄTEK!!! Pierwszy raz w życiu mam taką rewelację!!! Pamiętam o filtrze i z tym wydatkiem też się pogodziłam. Umyłam przed świętami kilka okien u ludzi, żeby na niego mieć. Z pracy moich rączek przy trójce dzieci nie stać mnie na takie luksusy.

Ale tak BARDZO BARDZO chcę troszkę się porozpieszczać. Do licha może w końcu coś dla siebie?
Mam plan jak na to rozpieszczanie zaoszczędzić, ale to może jednak po nowym roku.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że jesteś. Mam nadzieję, że nie pomyślałaś o mnie... następna tylko narzekająca. Ja mam też dużo powodów do radości. Np to, że jesteśmy wszyscy zdrowi. I że mam cudnego psa. I że nie mam trądziku :-)."


Zatem dziś będzie o Atredermie i suchej skórze. Duet wydaje Wam się niedobrany? Nic bardziej mylnego.
Co prawda Atrederm, czyli preparat retinoidowy z tretinoiną stosuje się przy leczeniu trądziku, ale jak każdy retinoid działa również przeciwzmarszczkowo i tutaj ma prawdziwe pole do popisu w pielęgnacji skóry suchej. Jako jeden z niewielu medykamentów jest w stanie cofnąć efekty starzenia. Pogrubia naskórek, który z wiekiem cieńczeje, stymuluje syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego w skórze. Rozjaśnia i wygładza jej powierzchnię, która staje sie bardziej napięta i nawilżona- po prostu młodsza.

Ponieważ skóra sucha bywa wrażliwa, szybko się odwadnia i łatwo ściąga, przyjmujemy, że tretinoina jako substancja, która jeszcze te doznania potęguje, nie nadaj się do jej pielegnacji. Tymczasem z moich doświadczeń wynika, że sucha skóra znacznie lepiej znosi działanie drażniące tretinoiny.
Jak wiecie jestem posiadaczką cery mieszanej, czyli tłustej w strefie T i suchej na policzkach i to właśnie moje policzki poddają się tretinoinie spokojnie i bez histerii, przede wszystkim  zaś znacznie mniej się łuszczą w porównaniu z partiami tłustymi, które wyglądają czasami jak przy  wyjątkowo ciężkiej postaci łuszczycy. Myślę, że ma to jakiś związek warstwą rogową, która jest znacznie cieńsza niż w przypadku tłustej skóry.

Dlatego zachęcam również posiadaczki tego rodzaju cery do kuracji Atredermem, oczywiście mówię tutaj o osobach po 30tce, które chciałyby spróbować odmładzającej mocy tego preparatu.
W celach przeciwzmarszczkowych stosujemy Atrederm na cała twarz, łącznie ze skórą po oczami. Oczywiście możemy potraktować tretinoiną również szyję dekolt, piersi i co tam jeszcze zechcemy z uwzględnianiem efektów ubocznych i środkami ostrożności, które opisałam tutaj klik
.
Ja smaruje Atre prawie całe ciało, stosuję płyn także na skórę pod oczami i na powieki, na dłonie a także uwaga – na usta:). Skóra pod oczami bardzo długo nie reagował na preparat- nie łuszczyła się prawie w ogóle, natomiast bardzo szybko ładnie się napięła. Dopiero po jakimś czasie, kiedy płyn "przeżarł” również i tę okolicę, zauważyłam łuszczenie, duże przesuszenie i jakby mikro ranki w tej delikatnej strefie. Obecnie dopadł mnie chyba osławiony "efekt staruszki" bo skóra jest mocno wysuszona i nie wygląda zbyt dobrze- nie poddaję się jednak i z desperacją stosuję Atre nadal, zwracając szczególną uwagą na porządne nawilżenie tej okolicy. Usta też znoszą kuracje bardzo dobrze o ile mam zawsze przy sobie sztyft natłuszczający a skóra rąk to już w ogóle jest odporna, bo nie łuszczy się ani odrobinkę, może to ma związek z brakiem gruczołów łojowych w tej części ciała...

Posiadaczki suchych skór najbardziej obawiają się maga wysuszenie i ściągnięcia- tak naprawdę jest to problem tylko na początku kuracji. Kilka dni temu Italiana opisywała swoją przygodę z Atredermem klik i słusznie zauważyła, że po początkowym ściągnięciu jej skóra jest bardzo dobrze nawilżona jakby od środka.  Mam podobne odczucia, kiedy zmyje wieczorem makijaż, nie czuję już naglącej potrzeby by natychmiast nałożyć krem. Myślę, że jest to spowodowane tym, że tretinoina stymuluje syntezę kolagenu a także kwasu hialuronowego- substancji nawilżającej.  Żeby jednak to osiągnąć trzeba stosować preparat kilka miesięcy i oswoić jakoś działanie drażniące oraz początkowe bardzo nieprzyjemne wysuszenie.

To są moje odczucia, ale zapytałam o kurację Atredermem moją ekspertkę od suchej skóry – Domninikę. Dominika podobnie jak ja jest dermokonsultntką Cosmetics Activ i pracuje na terenie Trójmiasta, może niektóre z Was już kiedyś ją spotkały? Oprócz pielęgnancji Dominika zajmuje się również makijażem i to jest coś w czym jest naprawdę dobra. Pracuje przy sesjach i pokazach mody, współpracuje z telewizja jest moim makijażowym guru, ale o tym może kiedy indziej. Dziś Dominika opowie Wam o suchej skórze i Atredermie.

"Mój pierwszy raz 15 lat temu, nieświadoma, i zawsze robiąca po swojemu stosowałam Atrederm dwa razy dziennie. Efekt masakryczny, skóra poparzona, czerwona. Nie mogłam nakładać właściwie nic. Ulgę przyniósł krem Hydraphase. Efekt po 2 miesiącach skóra jak u 5 latka!!! no i odkryłam lek na zmarszczki:)

Od 10 lat stosuję Atrederm przynajmniej raz w roku przez tydzień, w tym roku przez 2 miesiące na noc, 7 dni nakładam, 7 dni przerwy.Myję  skórę wieczorem Vichy 3 w 1, a rano płynem micelarnym Vichy lub Lirac, jedyne które mnie nie szczypią. 

Od 2 lat pomimo suchej i lekko naczyniowej skóry, smarowanie Atredermem nie powoduje już u mnie ani odrobiny łuszczenia, owszem skóra jest zaczerwieniona i uwrażliwiona, ale nie łuszczy się w ogóle. Rano nakładam Cicaplast Baume B5, albo Lirac Hydra Chrono baume s.o.s, Pod krem serum Hydraphase LRP, albo serum 10 Vichy a odkąd pojawił się Rosaliac AR Intense jest lepiej jeśli chodzi o odczuwanie pieczenia i zaczerwienienia. 
Wracjąc do  braku łuszczenia w moim przypadku, to w tym roku zrobiłam też 3 zabiegi kawasami 70% i też się nie złuszczałam, wiec mam chyba skórę nosorożca:) Nie wiem czy to to że mam suchą skórę i mam mało martwego naskórka czy taka specyfika skóry ale się w sposób widoczny już nie złuszczam.

Ziemolina: A może to dlatego Domi, że używasz Cicaplast, który hamuje łuszczenie?

Od tygodnia odstawiłam mój ukochany Atrederm, ale stosuję High peel (10% kwas glikolowy, salicylowy i mocznik).

Atrederm stosuję jako "taniego dermatologa estetycznego". 
Na to oczywiście makijaż, zimą Lancome Absolue(nie wiem co zrobię, wycofali go!!!) a tak La Roche Unifiance Crem Satin ,na to Vichy mineralny oczywiście a latem tylko on .Ja nie wiem co teraz skoro kolejny ukochany puder mi wycofali:((((
Efekty takiej kuracji to równomierny koloryt, skóra dobrze napięta i praktycznie brak zmarszczek jak na moje 36 lat."

Potwierdzam Dominika ma przepiękna cerę, której jej bardzo zazdroszczę:)

Zachęcam zatem do wypróbowania tego " taniego dermatologa estetycznego" również posiadaczki i posiadaczy suchej skóry i życzę szczęścia w negocjacjach o receptę. Niestety dermatolodzy strzegą zazdrośnie swojego sekretu młodej skóry i dzielą się nim niechętnie.

Buziaki!
Od kiedy krem przeciwzmarszczkowy? Dla niecierpliwych 20tolatek i nie tylko

Od kiedy krem przeciwzmarszczkowy? Dla niecierpliwych 20tolatek i nie tylko



Spotykam w mojej pracy histeryczne dwudziestolatki, które żądają kremu przeciwzmarszczkowego, bo dostrzegły na swoich gładkich buziach jakąś milimetrową kreskę, spotykam też zblazowane pięćdziesiątki, które dumnie używają kremu Nivea, bo one zmarszczek nie mają (maja natomiast wszystkie ich koleżanki) i spotykam niepewne sześćdziesięciolatki, które pytają czy już mogą...

Moi drodzy zmarszczkom należy zapobiegać a starzeć zaczynamy się zaraz po urodzeniu:)

Dlatego pierwszą osobą odpowiedzialną za nasz późniejszy wygląd jest nasza matka, która przede wszystkim winna nas chronić przed promieniowaniem UV. Dzieci do trzeciego roku życia w ogóle nie powinny się opalać, aby układ odpornościowy ich skóry wykształcił się prawidłowo. Warto też już w dzieciństwie wyrobić nawyk stosowania filtrów.

1. Ochrona UV jest pierwszym, podstawowym i najważniejszym czynnikiem przeciwzmarszczkowym, bo aż 80% starzenia to fotostarzenie a każda godzina na plaży bez ochrony i każde słoneczne poparzenie odwdzięczy się nam w postaci przyspieszonego starzenia ok 40 roku życia.

2. Drugą najważniejszą rzeczą w pielęgnacji skóry jest, no właśnie co? Kto powie? Tak macie rację, jesteście bardzo dobrze wyedukowane:) Drugą najważniejsza rzeczą jest nawilżanie. Jak już wielokrotnie pisałam każda skóra i w każdym wieku wymaga nawilżenia. I tu zatrzymam się na chwilę przy pewnym często mi zadawanym pytaniu. Czy jeśli stosuję krem przeciwzmarszczkowy powinnam skórę dodatkowo nawilżać? Nie- każdy krem, no może za wyjątkiem tych typowo do oczyszczania skóry tłustej, każdy krem przede wszystkim nawilża, jego bazą są składniki nawilżające gliceryna, masło karite, kwas hialuronowy itp. Nie trzeba zatem stosować dodatkowo kremu nawilżającego.

Kolejna rzecz którą mnie pytacie to- czy kwas hialuronowy ma działanie przeciwzmarszczkowe. Odpowiadam o tyle o ile nawilżanie jest przeciwzmarszczkowe, bo kwas hialuronowy nie wnika w głębsze warstwy skóry i wyłącznie nawilża zresztą poprzez okluzję jak wykazały najnowsze badania. A nawilżanie rzeczywiście jest przeciwzmarszczkowe, bo dobrze nawilżona skóra starzeje się znacznie wolniej.

3. Trzecim filarem pielęgnacji skóry jest złuszczanie. Przy czym, w wypadku młodej, dobrze funkcjonującej skóry, bez problemu trądziku, nie jest ono konieczne a jeżeli już chcemy się zdecydować na jakiś składnik o działaniu keratolitycznym siegnijmy po delikatne kwasy PHA czyli glukonolakton i kwas laktobionowy. Dwudziestoletnia skóra świetnie odnawia się sama, więc nie ma sensu zbytnio w nią ingerować. Choć oczywiście rozumiem, że to  właśnie w tym wieku koniecznie chcemy poprawiać swoja urodę.Pamiętam, że jako młodziutka dziewczyna nie mogłam się już doczekać, kiedy będę mogła stosować kremy przeciwzmarszczkowe- w tym przypadku spełnienie marzeń przyszło szybciej niż się spodziewałam i od tej pory jestem bardzo ostrożna z marzeniami, bo cholera rzeczywiście się spełniają:) Co zatem mogą jeszcze stosować młode osoby?

4. Pozycję czwartą na naszej liście zajmują antyoksydanty. Wielu z Was wie doskonale co to jest, ale muszę mimo wszystko umieścić krótkie objaśnienie. Przez cały czas nasza skóra a także wszystkie inne narządy są atakowane przez wolne rodniki. Wolne rodniki są to niezwykle reaktywne formy tlenu i związki szalenie niestabilne, które pragną stabilizacji. Niczym singiel, który za wszelką cenę chce się zakochać. Kiedy taki wolny rodnik spotka cokolwiek na swojej drodze, natychmiast się z tym łączy, czego skutkiem jest nowotworzenie, starzenie i destrukcja tkanek. Wolne rodniki są produkowane przez UV, dym papierosowy, spaliny ale również nasz organizm wytwarza ich całkiem sporo np w procesie metabolizmu. Generalnie zapamiętajcie- wolny rodnik twój wróg.

 Bronią przeciw wolnym rodnikom są przeciwutleniacze zwane również antyoksydantami, czy substancjami o działaniu antyrodnikowym. Najskuteczniejsza jest wit. C i wit. E, karotenoidy przede wszystkim witamina A .  Szczególnie bogate w antyutleniacze są rośliny i zawarte w nich polifenole. Warto sięgać po kremy i serum bogate w roślinne wyciągi szczególnie resveratrol, czyli wyciąg z pestek winogron oraz bajkalinę i ekstrakt z zielonej herbaty.
Wit C stymuluje syntezę kolagenu, leciutko złuszcza, poprawia koloryt i rozjaśnia przebarwienia i wzmacnia naturalna odporność skóry przed UV- dodaje skórze blasku. Rozpuszcza się w wodzie i jest bardzo niestabilna.
Wit E chroni membrany komórek oraz struktury lipidowe przed atakiem wolnych rodników. Najlepiej aby obie te substancje występowały w duecie, ponieważ doskonale się uzupełniają. Wit. C chroni środowisko wodne a wit. E- tłuszczowe. Kiedy wit. E już ledwo zipie bo własnie spotkała na swojej drodze wolny rodnik, wit. C ja reanimuje. Obie działają synergicznie i zapobiegają uszkodzeniom skóry.

Stabilną formę wit. C znajdziecie w kremach La Roche- Posay Active C i Redermic oraz serum Flavo C Auriga i najlepszym w moim mniemaniu produkcie Liq CC firmy Liqpharm. Wiem też, że same przyrządzacie takie serum, ale nie jestem ich wielka fanką, gdyż wit. C jest bardzo niestabilna i takie serum szybko się utlenia a utleniona wit. C sama może generować wodne rodniki. W każdym razie kiedy takie serum ma ciemny, żółto- brunatny kolor, na pewno nie nadaje się już do użytku. Nie jestem jednak specjalistą od własnoręcznych produkcji kosmetyków i chętnie wysłucham opinii osób, które się na tym lepiej znają:)

Najlepsze na rynku kombinacje antyoksydantów ma firma Skinceuticals. Ta amerykańska marka jest prawdziwym prekursorem w dziedzinie walki z procesem oksydacji a jej ojciec doktor Sheldon R Pinnel jako pierwszy opatentował technologię dzieki której możemy używać czystą wit C do pielegnacji skóry.

Firma Skinceuticals produkuje kilka serum z antyoksydantami, wśród których prawdziwą gwiazdę jest CE Ferulic (ponoć używa go sama Madonna) połączenie wit. C, E oraz kwasu ferulowego, który genialnie stabilizuje kapryśny kwas askorbinowy. Świetne jest również serum Phloretin CF z ustabilizowaną kwasem ferulowym wit. C i floretyną. Floretyna to cudowny flawonoid  o silnych właściwościach przeciwrodnikowych, który wykazuje również działanie antynowotworowe a jego cząsteczka ma niesamowitą zdolność przenikania do głębszych warstw skóry. Floretyna to patent Pinnela  i jest dostępna wyłącznie w produktach Skinceuticals. To wspaniałe kosmetyki, niestety bardzo drogie... Angeliko F. jak Twoje eksperymenty ze Skinem?

No, ale kiedy krem na którego pudełeczku jest napisane krem przeciwzmarszczkowy?

Około 25 roku życia nasza skóra zaczyna stopniowo produkować mniej kolagenu a około 30stki wyraźnie się rozleniwia. Jest to dobry moment by właczyć do pielegnacji retinol. Czysty retinol jest związkiem, który znacznie spowalnia starzenie i stosowany systematycznie może zatrzymać czas nawet na 10 lat. Pochodne retinolu a szczególnie tretinoiny są w stanie odwrócić efekty starzenia. Dlatego kiedy pytacie mnie o swoje mamy, których twarze już dawno straciły młodzieńczą świeżość a życie naznaczyło je licznymi bruzdami, polecam wam Locacid. Tretinoina w nim zawarta jest prawdziwym eliksirem młodości i może sobie poradzić nawet z wieloletnimi zaniedbaniami pielęgnacyjnymi.

Podsumowując retinol stosujemy prewencyjni około 30- 35 roku życia aby starzeć sie wolniej, natomiast tretinoiny czyli jego pochodne wprowadzamy ok 35- 40 w wieku kiedy skóra potrzebuje juz ostrzejszej artylerii  Przez cały ten czas nie zapominamy o pozostałych zasadch pielęgnacyjnych czyli nawilżaniu, złuszczaniu, filtrach UV i antyoksydantach. 

Osoby walczące od najmłodszych lat z trądzikiem nie muszą stosować dodatkowo kremu przeciwzmarszczkowego, ponieważ większość substancji, które stosujemy do leczenia tego schorzenia (kwasy, retinoidy) to jednocześnie najsilniej działające substancje przeciwzmarszczkowe- pisałam o tym zresztą już wielokrotnie w postach o trądziku.

Młodzi ludzie mają w sobie mnóstwo pasji i egzystencjonalnego niepokoju, bardzo pragną wyrazić siebie, czymś wyróżnić się z tłumu. Najłatwiej to osiągnąć przez wygląd. Efekty tych eksperymentów często zostają nam na całe życie, dlatego – rozsądnie moi drodzy 20tolatkowie. Nie ma co przesadzać, wasze skóry mają się zupełnie dobrze. Czy samochód prosto z salonu wymaga naprawy? Nie, ale wymaga konserwacji. Dlatego stosowanie filtrów, nawilżanie i ochrona przed wolnym rodnikami oraz rozsądne złuszczanie w zupełności wystarczy.

Do tematu zmarszczek jeszcze powrócę, zajmę się też skórami bardziej dojrzałymi, bo to drugi najczęściej przewijający się w waszych listach i komentarzach temat.

Zaczęłam pisać ten post już przed świętami, ale szło mi to bardzo opornie, ciągle coś kreśliłam, dodawałam, przeżywałam prawdziwe twórcze męki, mam nadzieję, że mimo to udało mi się zachować lekki styl a informacje będą dla Was przydatne:) Podobny wpis pojawił się ostatnio również na blogu Twoja cera- gorąco polecam klik

Na prośbę jednej z czytelniczek Przykładowy Plan Pielęgnacji:

Dzień: Krem z antyoksydantami np. Active C lub serum Flavo C. Ponieważ wit. C ma dość niskie ph, serum może początkowo podrażnić skórę, żeby to zminimalizować można pod nie nałożyć leciutki krem nawilżający, choć generalnie zasada jest taka, że krem nakładamy na serum. Flavo C można też stosować samodzielnie.
Na całość oczywiście filtr.

Noc: krem nawilżający lub krem albo serum z antyoksydantami. Przeciwutleniacze najlepiej jest stosować na dzień, ponieważ oprócz działania antyrodnikowego wzmacniają również działanie filtrów (wit. C) ale zastosowane na noc, skórę rozświetlą i wspomogą w regeneracji.
Po 25 roku życia na noc stosujemy krem z retinolem. Jeśli wybierzemy produkt dobrej firmy, będzie też skórę odpowiednio nawilżał. Ja polecam Vichy Liftactiv retinol HA z retinolem i kwasem hialuronowym lub Avene Ystheal- retinaldehyd (nieco mocniejsza pochodna retinolu, patent Pierre Fabre) i pro-tocoferyl (wit. E). Doskonały jest również Retinol 0,3 Skinceuticals.

Złuszczanie przeprowadzamy w formie kuracji- najlepiej w zimie i oczywiście na noc, maksymalnie przez pół roku. Preparat z kwasami możemy też stosować raz w tygodniu, żeby poprawić koloryt i gładkość cery. Z dostępnych na rynku gotowych preparatów do złuszczania polecam Glico A Isis Laboratoires, Sebo Almond Peel 10% (kwas migdalłowy) Pharmaceris, Blemish +Age Defense Skinceuticals (2% kwas dikarboksylowy,1,5% kwas salicylowy,3,5% kwas glikolowy & 0,5% kwas cytrynowy,0,3% kwas lipohydroksylowy). Atrederm (tretinoina), Retin A (tretinoina), Retinol 0, 3 Skinceuticals.
Warto też zaufać specjaliście i wybrać się na zabieg kwasami do kosmetyczki lub dermatologa.

Trzymajcie się ciepło w ten zimowy czas!


Copyright © Kosmostolog , Blogger