Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik różowaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik różowaty. Pokaż wszystkie posty
Polihydroksykwasy w pielęgnacji każdego rodzaju skóry

Polihydroksykwasy w pielęgnacji każdego rodzaju skóry




Pisałam Wam już o witaminie C oraz retinolu, dziś moja kolejna ulubiona substancja, czyli kwas laktobionowy a w zasadzie oba kwasy PHA laktobionowy i glukonolakton.

Zawsze uważałam, że mam bardzo odporną skórę i że nic nie jest w stanie jej ruszyć. Pastwiłam się nad swoją twarzą przez wiele lat, aż kuracja tretinoiną tak dała mi popalić, że moje myślenie o skórze zmieniło się o 180 stopni. Zrozumiałam, że po pierwsze pielęgnacja daje nam duże możliwości, ale nie jesteśmy w stanie kontrolować skóry w 100%, i po drugie, najważniejsze to wiedzieć, kiedy przestać i sobie odpuścić. Zdałam sobie sprawę, że nie można skóry złuszczać w nieskończoność a ciągłe drażnienie i tak już mocno prozapalnej cery wywoła tylko większe spustoszenie i efekty odwrotne do zamierzonych.

Kuracja kwasami na przykładzie preparatu Summer Peel Neutrea

Kuracja kwasami na przykładzie preparatu Summer Peel Neutrea




Jak mają się Wasze skóry po lecie, czy zastanawiacie się już nad jesienno- zimową kuracją? W tym sezonie chcę Was namówić na pielęgnację kwasami. Pamiętacie preparat Summer Peel klik? Na początku roku zgłosił się do mnie producent kosmetyków Neutrea i zaproponował ich przetestowanie. Bardzo spodobał mi się skład i przyjęłam propozycję bez wahania, ale akurat byłam w trakcie kuracji retinolem i moja skóra nie potrzebowała dodatkowych wrażeń. Zaproponowałam testowanie czytelnikom i dziś wracam z Waszymi recenzjami oraz kilkoma uwagami na temat kuracji kwasami. Summer Peel testowały dla nas Beata, Agnieszka i Agata. Zanim przejdę do ich recenzji małe wprowadzenie.
Rosacure fast pielęgnacja skóry naczyniowej i z trądzikiem różowatym

Rosacure fast pielęgnacja skóry naczyniowej i z trądzikiem różowatym


O pielęgnacji skóry naczyniowej pisałam już tutaj klik i tutaj klik, jednak zdecydowanie nie wyczerpałam tematu, a popularność, jaką cieszą się wspomniane posty, świadczy, że naprawdę wiele osób ma problemy z nadreaktywną i czerwieniącą się cerą, cóż taka już nasza słowiańska uroda:). Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o pielęgnacji skóry naczyniowej w oparciu o gamę Rosacure Synchroline.
Ciemna strona retinoidów

Ciemna strona retinoidów


Trudno nie popaść w zachwyt nad retinoidami, wynalezione w 1976 roku przez najwybitniejszego światowego dermatologa Alberta Kligmana, bezsprzecznie królują w dzisiejszej dermatologii. Są najsilniejszym narzędziem w leczeniu trądzika, ale również substancjami stosowanymi w profilaktyce starzenia. Ich skuteczność została potwierdzona w licznych badaniach.

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o ich ciemnej stronie.
Czas na głębszą odnowę skóry

Czas na głębszą odnowę skóry

 

I tak oto minęło piękne lato i jesień rozgościła się na dobre- wraz z nią przyszedł czas na głębszą odnowę skóry. Bo wiemy już, że skóra tłusta/trądzikowa oraz skóra starzejąca się wymaga cyklicznie głębszego złuszczania a ze względu na właściwości uwrażliwiające na słońce, najdogodniejszym ku temu czasem, jest właśnie okres od późnej jesieni do wczesnej wiosny.

Jeśli czujemy, że nasza skóra potrzebuje doładowania, możemy wybrać się na serię gotowych zabiegów do kosmetyczki lub bardziej inwazyjnych peelingów do dermatologa, czy lekarza medycyny estetycznej. Możemy też postarać się o receptę na któryś z retinoidów (Atrederm, Retin A, Locacid), lub wybrać retinol czy retinal zawarty w derokosmetykach- Triacneal w przypadku trądzika, Redrmic R, Liftactiv Advanced Filler, Eluage, Ystheal- przeciwstarzeniowo. O retinoidach pisałam już wiele, tym razem chciałabym przyjrzeć się bliżej kwasom a zainspirowała mnie do tego nowa linia profesjonalnych peelingów Perfectin marki Ivostin. Dosłownie na dniach pojawiła się w aptekach, wyszperałam  ją specjalnie dla Was:)
Jaśnie pani naczynkowa czyli pielęgnacja skóry wrażliwej i płytko unaczynionej

Jaśnie pani naczynkowa czyli pielęgnacja skóry wrażliwej i płytko unaczynionej

Alfons Mucha Princezna Hyacinta
Dziś o pielęgnacji skóry płytko unaczynionej, ale kto nie czytał poprzedniego postu, proponuję najpierw się z nim zapoznać, by zdiagnozować czy jest szczęśliwym posiadaczem takiej właśnie cery. klik. Skóry naczynkowe są zwykle bardzo ładne, najczęściej suche bądź mieszane w kierunku suchej, choć oczywiście naczynka mogą dotyczyć również cery tłustej, chociaż w tym przypadku pajączki to najczęściej efekty własnej działalności, czyli wyciskania oraz uwrażliwienia skóry w wyniku zbyt agresywnej pielegnacji. Bardzo często posiadaczami skóry naczynkowej są osoby o jasnych oczach i jasnych włosach, u rudzielców to niemal norma. Skóry te są płytko unaczynione i stąd wynika ich wielka wrażliwość. Są jak piękne i kapryśne księżniczki, księżniczki bardzo nerwowe, histeryzujące i skłonne do furii. A jak trzeba z taką księżniczką postępować? Ano bardzo ostrożnie i delikatnie. Przede wszystkim aby jaśnie pani nie narażać na atak furii, należy unikać nadmiernej ekspozycji na słońce, solarium, sauny, gorących kąpieli, często również intensywnych ćwiczeń fizycznych. Należy chronić księżniczkę przed mrozem, wiatrem, gwałtownymi zmianami temperatur a także ostrymi przyprawami, alkoholem i stresem. Czyli generalnie zamknąć w pałacu i nie poddawać zbyt silnym emocjom:)
Posiadaczką takiej właśnie mega kapryśnej i histerycznej skóry jest jedna z moich czytelniczek- to jej zdjęcia ilustrują dzisiejszy post. Jest to skóra wyjątkowo trudna do pielęgnacji, reaguje pieczeniem i sądzeniem praktycznie na wszystko, ale i skóra jakże piękna, gładka i delikatna- podobnie zreszta jak jej właścicielka:) Rano i bez makijażu- a  jaka śliczna. No to mi się czytelniczki udały:)


 Ale do rzeczy. Jeśli jesteśmy posiadaczami bardzo wrażliwej skóry nacznkowej,  powinniśmy unikać również mydła i tu mała anegdotka z "Cukiernie pod amorem", którą teraz czytam:
"- Pani myje twarz mydłem? Nie wie pani, że to bardzo niszczy cerę?
Starsza pani, która przyznała się niefrasobliwie do godnego potępienia nawyku, spojrzała na Anitę z pobłażliwośćią dla jej ignorancji:
- Zapewniam panią, że nie mydło niszczy cerę.
- A co?
- Czas, droga pani, czas..."
Zatem unikamy i mydła i czasu:) A zupełnie serio- mydło rzeczywiście nie jest dobre dla skóry, gdyż zmienia jej ph. Nasza skóra ma odczyn kwaśny, który stanowi jej ochronę przed bakteriami, myjąc zasadowym mydłem, zmieniamy odczyn skóry, pozbawiając ją na jakiś czas ochrony. Wrażliwe skóry nie lubią mydła wyjatkowo, często również nie tolerują wody. Najlepiej do oczyszczania takiej cery użyć delikatnego płynu micelarnego. Bardzo pomocne w pielęgnacji są również wody termalne w sprayu- koją, likwidują rumień, zwiększają naturalna odporność skóry. Pamiętajmy tylko, by po spryskaniu nie zoastawiać mokrej twarzy, tytlko delikatnie ją osuszyc. Woda pozaostawiona na twarzy- odparowując zabiera z niej wilgoć własną.

Jeśli chodzi o kosmetyki to przede wszystkim musicie wiedzieć, że krem nie usunie już pękniętych naczynek. Stosowanie odpowiedniej pielęgancji ma na celu uszczelnić naczynka i zapobiegać ich pękaniu a także utrwaleniu się rumienia oraz rozwojowi trądzika różowatego. Musimy odpowiednio zadziałać, zanim zmiany staną się nieodwracalne- pęknięte naczynko, można usunąć już tylko u dermatologa przy pomocy lasera lub elektrokoagulacji.

Ponieważ skóry naczynkowe są bardzo wrażliwe, należy kosmetyki dobierać bardzo ostrożnie i zdecydowanie odradzam w tym przypadku pielęgnację naturalną, bo wbrew pozorom właśnie kosmetyki naturalne najczęściej uczulają, tak jak uczulają nas pyłki kwiatów, traw, czy drzew, tak jak przyczyna alergii mogą być świeże truskawki czy orzechy- czysta natura przecież. Skóry wrażliwe lubią chemię:) i to chemię w najlepszym wydaniu- prosto z apteki. Substancje  najlepiej oczyszczane i poddane licznym testom, odważone i odmierzone skrupulatnie -dokładnie na miarę skóry szczególnie wrażliwej. Substancje dodatkowo umieszczone w specjalnych sterylnych opakowaniach bez dostępu powietrza i bez konserwantów. Musimy uważać, co nakładamy na wrażliwą i cienką skórę naczynkową, zbyt agresywne kosmetyki uszkadzają barierę naskórkową i powodują wzmożone wnikanie drażniących substancji, doprowadzając do stanu zapalnego.

Wyjątkiem jest tutaj retinol i jego pochodne- substancja znana z działania mocno drażniącego i kiedyś zabroniona w pielęgnacji skór wrażliwych. W tej chwili wiemy już, że stosowany rozsądnie retinol ma bardzo dobry wpływ na skórę naczyniową jego własciwości pogrubiające  naskórek są w przypadku takiej skóry bardzo cenne. Musimy jednak pamiętać, aby wprowadzać tę substancję ostrożnie i stopniowo. Zbyt intensywny i długotrwale utrzymujący się stan zapalny związany ze stosowaniem retinolu, może zadziałac odwrotnie i uszkodzić delikatną sieć naczynek.
Wyczytałam kiedyś w jakiejś publikacji bardzo ciekawą rzecz, mianowicie, że skóra naczynkowa  nawet młoda posiada często cechy skóry bardzo zniszczonej, jakby poddawanej intensywnej ekspozycji słonecznej i ciężkim warunkom klimatycznym, posiada ona cechy tzw. skóry marynarza i badania te zanegowały większość informacji, jakie dotychczas mieliśmy na temat skóry naczynkowej. Sądziliśmy bowiem, że to naczynka są podłożem do trądziku różowatego a tymczasem okazało się, że naczynka są jakoby wtórnym powikłaniem, pojawiają się w wyniku pewnej dysfunkcji omawianej skóry. Od tej pory wprowadzono do pielęgnacji skór naczynkowch substancje wzmacniające i pogrubiające a także będące w stanie usuwać uszkodzenia i tak właśnie działają retinoidy, bardzo zreszta przydatne również w leczenia trądzika różowatego.
 Ponieważ pod poprzednim postem pytałyście, co robić jeśli skóra jest tłusta i naczynkowa i jak pielęgnować dojrzała skórę z problemami naczyniowymi- chciałabym  zwrócic uwagę , że nierzadko  nasza skóra ma kilka problemów na raz i to jeszcze zdawało by się problemów wzajemnie się wykluczających. No więc chciałabym Was uspokoić, nic się nie martwcie- mamy retinoidy:) Są to substancje o bardzo szerokim spektrum działania stosowane przy skórach grubych i tłustych a także przy cienkich i delikatnych. Tutaj klik znjadziecie szczegółówy post o pielęgnacji skóry tłustej, naczyniowej.
Ratinoidy zastosowany przy trądziku zmniejszą aktywność gruczołów łojowych, zahamują nadmierna keratynizację, zwężą pory i będą zapobiegać nawrotom. Retinoidy zastosowane przy skórze cienkiej i naczynkowej- pogrubią ja i wzmocnią i w końcu retinoidy to również jedna z najsilniejszych broni przeciw starzeniu skóry- złuszczają, odnawiają, stymulują syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego, pogrubiają naskórek itp. Proponuję zatem w pielęgnacji stosować retinoidy na noc a na dzień krem bardziej tematyczny- czyli np uszczelniający naczynia, matujacy czy nawilżający no i o czywiście filtr. Przy wszystkich tych zaletach należy też pamiętać, ze retinoidy uwrażliwiają skórę na słońce i są teratogenne- więc postępujemy z nimi ostrożnie. Najlepiej skórę stopniowo do nich przyzwyczajać, bo prawdopodobnie nie obejdzie się bez podrażnienia. Szczególnie polecam Redermic R La Roche- Posay, bo spośród wszystkich kremów z retinolem jest zdecydowanie najdelikatniejszy i będzie słuzył skórom naczynioeym najbardziej.
 Kiedyś jak juz wielokrotnie obiecywałam zajmę się tym tematem bardziej szczegółowo a teraz jeszcze króciutko o drugiej substancji bardzo przydatnej w pielegnacji skóry naczynkowej- wit C. Jak już kilka razy sygnalizowałam ważne jest by stosowana przez nas witamina C była w formie aktywnej i lewoskrętnej , koniecznie też zapakowana w specjalny aluminiowy bardzo hermetyczne opakowanie, ktore zapobiega utlenianiu. Wit. C uszczelnia naczynka, ale także jest bardzo silnym antyoksydantem oraz leciutko matuje-będzie idealna na dzień. Wykazuje również silne dziłanie przeciwzmarszczkowe- stymuluje synteze kolagenu i systematycznie stosowana może spowolnić starzenie nawet o 10 lat. Z kremów polecam Active C i Redermic La Roche - Posay lub w formie serum - Flavo C Auriga, CE Feruilc Skinceuticals.

Na koniec jeszcze chciałabym trochę usystematyzować dzisiejsze inrormacje dotyczące prawidłowej pielęgnacji skóry wrażliwej i płytko unaczynionej.
Oczyszczanie:
Najlepiej bez wody- przeróżne płyny i żele micelarne. Choć to oczywiście kwestia indywidualnej tolerancji, jeśli komuś woda z kranu służy- nie widzę przeszkód. Warto jednak zaopatrzyć się w bardzo delikatny żel myjacy np. Lipicar syndet/surgras La Roche- Posay.

Na dzień krem kojący, przeciwrumieniowy i uszczelniający naczynka. W aptekach jest juz nowy Rosaliac AR Intense z La Roche- Posay, krem bardzo godny uwagi wszystkich wrażliwców. Po raz pierwszy w dermokosmetyku została zastoswana substancja o  potwierdzonej farmakologicznie skuteczności- ambophenol- patent Bayera wykupiony prze LRP. Ambophenol to aktywny ekstrakt roślinny o działaniu, przeciwzapalnym, obkurczającym naczynka, antyrodnikowym a także zmniejszającym produkcję białek antybakteryjnych- które to właśnie powodują stan zapalny i zaognienie skóry. Krem ma nietłustą konsystencję świetnie tolerowaną nawet przez skóry przetłuszczające się i innowacyjne opakowanie- ultra hermetyczne, bez dostępu powietrza. Jest to właściwie krem, który mógłby nie mieć w ogóle terminu ważności, tak szczalnie jest zapakowany. Przy takim flakoniku preparat oczywiście jest bez konserwantów (parabenów) a także środków zapachowych i alkoholu. Po raz pierwszy tak szczegółowo zaprezentowałam jakis krem, ale jestem naprawde przekonana o jego skuteczności. Pierwsze 5 osób, które wyrażą w komentarzach chęć wypróbowania jego walorów, dostanie ode mnie próbki. Nie dotyczy to oczywiście tych z Was, które już próbki ode mnie otrzymały.
Na dzień nakładamy jeszcze filtr UV. Ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna i bezwzględnie konieczna. 

Na noc krem kojący np. Toleriane, Toleriane ultra, Tolerance lub z retinolem np Redermic R.
Woda termalna  Nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry naczyniowej bez wody termalnej- cudownie koi i zmniejsza rumień, i wzmacnia odporność skóry- do stosowania wielokrotnie w ciągu dnia, również na makijaż a także po oczyszczeniu skóry i demakijażu.

Pielęgnacja skóry suchej i naczynkowej
Dzień- Rosaliac AR lub jakis inny krem uszczelniający naczynka, jeśli nawilżenie nie będzie wystarczające pod krem można nałożyć jeszcze serum nawilżające. W zimie na krem jeszcze dodatkowo krem tlusty.
Noc - Rosaliac AR, Rubialine SVR lub krem kojacy np. Toleriane ultra, ewentualnie Redermic R.
Pielęgnacja skóry tłustej i naczynkowej
Dzień- Rosaliac AR.
Noc- Effaclar K lub inny krem z kwasami i retinoidami
Pielęgnacja bardzo wrażliwej skóry naczynkowej- krem Toleriane ultra  z neurosensyną w monoterapi na dzień i na noc w celu zmniejszenia wrażliwości . Stosować przez pół roku, dopiero po tym czasie wprowadzenie substancji aktywnej- czyli Rosaliac AR na dzień i bardzo ostrożnie Redermic R na noc, proponuję rozpocząć od aplikacji raz w tygodniu a potem stopniowo ten czas skracać.
Pielęgnacja dojrzałej skóry naczynkowej
Dzień- Rosaliac AR lub Redermic C (w wersji lżejszej do s. mieszanej i bogatszej do s. suchej) albo serum z wit. C- Flavo C.
Noc- przeciwzmarszczkowy krem z retinolem np Vichy Liftactiv Advanced Filler lub dla bardziej wrazliwej skóry Redermic R La Roch- Posay.
Kuracje
Stosowanie peelingów raz w tygodniu, ale bez drobinek- tylko wersje enzymatyczne oraz glinki w formie maseczek- zwłaszcza biała i czerwona.
Kwasy - głębsze złuszczania kwasami w okresie jesień- wiosna, ale tylko w przypadku skór bez utrwalonego rumienia i  aktywnych form trądzika różowatego, najlepiej pod kontrolą dermatologa. Jest też rodzaj kwasów dedykowany skórze naczynkowej- to PHA (polihydroksyalkanolany), mają nieco wyższe ph i są lepiej tolerowane, zawsze też można dosypać trochę sody do kwasu AHA aby zmniejszyć jego działanie drażniące.
IPL-zabieg w gabinecie dermatologicznym. Lampa błyskowa, która genialnie zmniejsza rumień, oraz uspokaja stan zapalny i zamyka popękane naczynka.
Zabiegi, których unikać mając skórę naczynkową
Zdecydowanie odradzam oczyszczanie mechaniczne vel manualne oraz mikrodermabrazję. Kwasy w granicach rozsądku i ściśle w porozumieniu z kosmetyczką lub dermatologiem- nie kombinować samemu! Odradzam również Atrederm- preparat ma zbyt silny potencjał drażniący i trudno jest przewidzieć wyniki takiej kuracji, często moga być odwrotne od zamierzonych i w rezultacie podkręcenie rumienia oraz trwałe uszkodzenie naczyń. Tretinoinę stosuje sie przy trądziku rózowatym, ale w porozumieniu z lekarzem i najlepiej w postaci preparatu Retin A.

Zajrzyjcie też tutaj http://ilovetonymoly.blogspot.com/2012/09/moja-historia-tradzik-rozowaty.html autorka bloga opisuje swoja historię walki z trądzikiem różowatym:)

A na dzisiaj mam już dość i uciekam w cholerę od komputera:)

Buziaki:)

PS. Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html


PS 2. Zapraszam też na fb, gdzie jestem znacznie bardziej aktywna niż na blogu i umieszczam wpisy prawie codziennie https://web.facebook.com/Kosmostolog/ oraz instagram https://www.instagram.com/kosmostolog.ziemolina/
Czy jeśli mam naczynka, to posiadam skórę naczynkową?

Czy jeśli mam naczynka, to posiadam skórę naczynkową?


rumieniec świadczący o płytkim unaczynieniu -foto. jednej z czytelniczek
Na pytanie zawarte w tytule od razu odpowiem- niekoniecznie. Wielokrotnie uświadamiałam panie przekonane, że są posiadaczkami skóry naczynkowej, że wcale tego problemu nie mają.  Nie każda jaskółka czyni wiosnę nie każde pęknięte naczynko to zaraz skóra naczynkowa. Jakiś czas temu prosiłam te z Was,  które maja skóry naczynkowe lub trądzik różowaty o przesłanie zdjęć. Odzew był bardzo duży za coWam bardzo dziękuję- tylko, że większość zdjęć, które od Was dostałam to obrazy trądziku młodzieńczego. Trądzik młodzieńczy a różowaty to dwie zupełnie różne rzeczy. Tym bardziej jestem przekonana, że każdej z Was przyda się dzisiejsza wiedza. Na pierwszym zdjęciu przesłanym przez jedną z Was widać lekki rumieniec świadczący o płytkim unaczynieniu, ale jeszcze nie powód do zmartwień.

Na początku- gdyby przypadkiem jakaś mądrala  już się szykowała do udowodnienia mi ignorancji-informuję, że pojęcie  "skóra naczykowa" to duże uproszczenie na potrzeby tego artykułu oraz diagnozy typowo kosmetycznej- prawidłowe określenie to skóra płytko unaczyniona, podobnie jak użycie słowa "naczynko" dotyczy naczynka rozszerzonego, czyli  fachowo tzw. teleangiektazji.

Podsumuję jeszcze to co już wiemy: skora może być tłusta lub sucha a najczęściej jest mieszana i to jest nasz rodzaj skóry, nasza baza do pielęgnacji. Poza tym cera może być odwodniona, atopowa itp, ale przede wszystkim - bo to jest temat dzisiejszego wpisu- może być płytko unaczyniona. Czyli jeśli już zdiagnozowaliście swoją cerę tutaj i wiecie, że jest mieszana, to może ona być mieszana i płytkounaczyniona na przykład. A naczynka mogą się pojawić zarówno na skórze suchej jak i tłustej, mogą też być dziedziczne lub nabyte w wyniku nieprawidłowej pielęgnacji.

rozszerzone naczynka obraz z wizjoskanu
Po pierwsze jeśli mamy pękniętych kilka naczynek przy nosie nie jesteśmy posiadaczami skóry naczynkowej. Praktycznie każdy ma w tym miejscu pęknięte naczynko a jest to związane chociażby z oczyszczaniem nosa. Wszyscy kiedyś tam mieliśmy katar i maltretowaliśmy chusteczkami swój nos, już zmaltretowany cieknącą wydzieliną- łatwo wtedy o pęknięcie. Kolejna rzecz- skóra wokół skrzydełek nosa to nawrażliwsze miejsce na twarzy, często właśnie tutaj robi się wszelkie testy wrażliwości.

Po drugie jeśli oprócz tych przy nosie znajdziemy pod lupą jeszcze kilka teleangiektazji na kościach policzkowych, czy brodzie- również nie posiadamy skóry naczynkowej. Kości policzkowe i nos jako najbardziej wystające częśći twarzy są także najbardziej narażone a to na podmuch wiatru a to na siarczysty mróz czy gorące słoneczne promienie- jeśli nie zabezpieczamy skóry odpowiednio, zawsze może nam się trafić w tych miejscach mały pajączek.

Ale do rzeczy jak zdiagnozować u siebie skórę naczynkową? Jednym ze sposobów jest przyjść do mnie na dermokonsultacje :), jeśli jednak chwilowo tego nie planujecie, proponuję na początek odpowiedzieć na kilka pytań:
Czy czerwienisz się pod wpływem emocji?
Czy na Twojej skórze pojawia się rumień podczas gwałtownej zmiany temperatur np. gdy wchodzisz z zimnego do ciepłego?
Czy pod wpływem alkoholu i ostrych przypraw też występuje?
Czy któreś z rodziców lub dziadków ma skórę naczynkową z wyraźnym rumieniem? U mężczyzn często rumieniowi towarzyszy przerost tkanek miękkich nosa tzw,kalafiorowaty nos?
Jeśli na większość pytań odpowiedź brzmi tak- prawdopodobnie masz skórę naczynkową, jeśli na wszystkie pytania odpowiadasz twierdząco- masz ją na pewno. Przy czym czynnik dziedziczenia ma tutaj niestety pierwszorzędne znaczenie...
rumień utrwalony foto. naczynka.com

Skóra naczynkowa jest bardzo cienka i delikatna, cechuje ją duża wrażliwość spowodowana płytkim unaczynieniem i tendencja do rumienia.  I pisząc tu o rumieniu nie mam na myśli delikatnego rumieńca, który pojawia się , gdy wyjątkowo przystojny brunet obdarzy nas powłóczystym spojrzeniem, czy też owieje nas zimny arktyczny wiatr. Mówiąc rumień mam na myśli intensywne czerwone plamy obejmujące nos i policzki "coś w stylu momentalnego uderzenia gorąca, które skutkuje zarumienieniem twarzy i przechodzi po chwili" jak podpowiedziała mi autorka bloga uroda i włosy. W aktywnym stadium trądzika różowatego, bądź w przypadku silnej wrażliwości plamy te są piekące, wręcz palące i bardzo nieprzyjemneZaczerwienienia pojawiają się pod wpływem emocji, wahań temperatury, ozdabiają nasze policzki po wypiciu alkoholu, czy spożyciu ostro doprawionej potrawy. Rumień ma początkowo charakter przejściowy z czasem może się utrwalić, a około czterdziestego roku życia może się przekształcić w trądzik różowaty. Zaczerwienienie jest spowodowane tym, że naczynka są bardzo płytko pod skórą i szybko reagują na czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Reagują też histerycznie i często nieadekwatnie do warunków, które je wywołały. Można więc powiedzieć, że są to skóry wyjątkowo nerwowe i skłonne do irytacji i dlatego też musimy się z nimi obchodzić bardzo delikatnie.
W młodości skóry naczynkowe są bardzo ładne, gładkie z delikatnym rumieńcem, nasze babki nazywały to krew z mlekiem. Krew płynąca płytko pod skórą sprawia też, że są dobrze odżywione, ale krew jest też doskonałą pożywką dla bakterii i dlatego z wiekiem może się na tych skórach pojawić trądzik różowaty.


Trądzik różowaty jest to przewlekła choroba zapalna, objawiająca się po środku twarzy, głównie na policzkach, nosie i podbródku. Może się pojawić już około 25 roku życia, ale najczęściej atakuje osoby po czterdziestce, może się też przytrafić po porodzie, kiedy to  naczynka pękają w wyniku ogromnego wysiłku, oraz szaleństwa hormonalnego. Charakteryzuje się trwałym piekącym rumieniem i licznymi teleangiektazjami, w obrębie rumienia pojawiają się również grudki i krosty. Bardzo często posiadaczami skór naczynkowych są mężczyźni, właściwie większość przebadanych przeze mnie panów miała popękane naczynka i tendencje do rumienia. U mężczyzn trądzik różowaty umiejscawia się głównie w okolicy nosa, dochodzi do przerostu tkanek miękkich i nos przyjmuje brzydki porowaty kształt tzw. nos kalafiorowaty (na pewno widzieliście u starszych panów- ostatnio zauważyłam, że cierpi na to również mój ginekolog:).W tym stadium zmiany są już nieodwracalne. Dlatego ważna jest szybka i prawidłowa diagnoza. U nas rumień u mężczyzn kojarzony jest głównie z alkoholizmem. Pamiętam jak kiedyś na obiedzie u koleżanki zdiagnozowałam u jej ojca trądzik różowaty a ona zaczęła się śmiać i powiedziała, że zawsze myślała, że ojciec od picia jest taki czerwony. Owszem alkohol pogarsza wygląd skóry naczynkowej, ale nie jest przyczyną trądziku różowatego. O trądziku różowatym napiszę kiedyś szczegółowy post, tymczasem chciałam Was uczulić, abyście pilnie obserwowały skóry wasze i waszych mężczyzn i jeśli tylko rumień przybierze postać permanentnego zaczerwienienia lub nie daj boże zaczną się na nim pojawiać grudki- natychmiast biegnijcie do dermatologa. Leczenie trądziku różowatego jest trudne i przewlekłe, dlatego tak ważna jest profilaktyka. 
skóra osoby uzależnionej od solarium, obraz z wizjoskanu

Jutro umieszczę post o pielęgnacji wrażliwej skóry naczynkowej a dzisiaj chciałam jeszcze króciutko Wam powiedzieć, że naczynka mogą się również pojawić w wyniku złej pielęgnacji lub jej braku(np. jeśli nie zabezpieczamy skóry przed mrozem i słońcem) i jest to najczęściej duży defekt kosmetyczny, ale jeśli nie jest połączony z rumieniem nie jest traktowany jako skóra naczynkowa.  Brzydkich szpecących naczynek możemy się nabawić w solarium- często wystarczy nawet jedna wizyta lub jeśli lubimy godzinami smażyć się na plaży. Teleangiektazje mogą być również wynikiem długotrwałego leczenia sterydami ,np w przebiegu atopowego zapalenia skóry. Sterydy nieodwracalnie ścieńczają naskórek, dlatego też ostrzegam przed nieumiejętnym ich stosowaniem. Sterydowa maść hydrokortyzon jest u nas dość niefrasobliwie traktowana niemalże jako odpowiednik kremu Nivea...
I jeszcze jedno intensywny rumień może się również pojawiać na skórach uwrażliwionych  w wyniku silnie wysuszającej kuracji np. kuracji przeciwtrądzikowej.

Uff...a myślałam, że uda mi się wszystko napisać w jednym poście, jutro ciąg dalszy...

                                                                       Buziaki:)


Copyright © Kosmostolog , Blogger