Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skinceuticals. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skinceuticals. Pokaż wszystkie posty
LIQ CC najlepsze serum z witaminą C

LIQ CC najlepsze serum z witaminą C


Kochani!

Jestem, żyje i mam się całkiem dobrze, zważywszy, że zostałam zmielona i wypluta przez koncern:) Bardzo dziękuję za taki odzew pod postem o moim zwolnieniu, daliście mi naprawdę mega wsparcie i dużo energii:) Niektórzy zaproponowali nawet pomoc- Aniu jesteś wyjątkowa:) Post usunęłam, bo pomyślałam, że nie będzie on dobrą reklamą mnie, jako pracownika. Przecież dobrze wiemy, że tego typu proceder stosuje większość koncernów a ja mam jeszcze kilka lat do emerytury i muszę zacząć szukać pracy. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuje- zachowałam wszystkie komentarze:) I pomimo, że zostałam tak źle potraktowana przez pracodawcę, nie zamierzam obrażać się na produkt- wciąż nie wyobrażam sobie lata bez Antheliosa.

A dziś post o serum z witamina C.
Od kiedy krem przeciwzmarszczkowy? Dla niecierpliwych 20tolatek i nie tylko

Od kiedy krem przeciwzmarszczkowy? Dla niecierpliwych 20tolatek i nie tylko



Spotykam w mojej pracy histeryczne dwudziestolatki, które żądają kremu przeciwzmarszczkowego, bo dostrzegły na swoich gładkich buziach jakąś milimetrową kreskę, spotykam też zblazowane pięćdziesiątki, które dumnie używają kremu Nivea, bo one zmarszczek nie mają (maja natomiast wszystkie ich koleżanki) i spotykam niepewne sześćdziesięciolatki, które pytają czy już mogą...

Moi drodzy zmarszczkom należy zapobiegać a starzeć zaczynamy się zaraz po urodzeniu:)

Dlatego pierwszą osobą odpowiedzialną za nasz późniejszy wygląd jest nasza matka, która przede wszystkim winna nas chronić przed promieniowaniem UV. Dzieci do trzeciego roku życia w ogóle nie powinny się opalać, aby układ odpornościowy ich skóry wykształcił się prawidłowo. Warto też już w dzieciństwie wyrobić nawyk stosowania filtrów.

1. Ochrona UV jest pierwszym, podstawowym i najważniejszym czynnikiem przeciwzmarszczkowym, bo aż 80% starzenia to fotostarzenie a każda godzina na plaży bez ochrony i każde słoneczne poparzenie odwdzięczy się nam w postaci przyspieszonego starzenia ok 40 roku życia.

2. Drugą najważniejszą rzeczą w pielęgnacji skóry jest, no właśnie co? Kto powie? Tak macie rację, jesteście bardzo dobrze wyedukowane:) Drugą najważniejsza rzeczą jest nawilżanie. Jak już wielokrotnie pisałam każda skóra i w każdym wieku wymaga nawilżenia. I tu zatrzymam się na chwilę przy pewnym często mi zadawanym pytaniu. Czy jeśli stosuję krem przeciwzmarszczkowy powinnam skórę dodatkowo nawilżać? Nie- każdy krem, no może za wyjątkiem tych typowo do oczyszczania skóry tłustej, każdy krem przede wszystkim nawilża, jego bazą są składniki nawilżające gliceryna, masło karite, kwas hialuronowy itp. Nie trzeba zatem stosować dodatkowo kremu nawilżającego.

Kolejna rzecz którą mnie pytacie to- czy kwas hialuronowy ma działanie przeciwzmarszczkowe. Odpowiadam o tyle o ile nawilżanie jest przeciwzmarszczkowe, bo kwas hialuronowy nie wnika w głębsze warstwy skóry i wyłącznie nawilża zresztą poprzez okluzję jak wykazały najnowsze badania. A nawilżanie rzeczywiście jest przeciwzmarszczkowe, bo dobrze nawilżona skóra starzeje się znacznie wolniej.

3. Trzecim filarem pielęgnacji skóry jest złuszczanie. Przy czym, w wypadku młodej, dobrze funkcjonującej skóry, bez problemu trądziku, nie jest ono konieczne a jeżeli już chcemy się zdecydować na jakiś składnik o działaniu keratolitycznym siegnijmy po delikatne kwasy PHA czyli glukonolakton i kwas laktobionowy. Dwudziestoletnia skóra świetnie odnawia się sama, więc nie ma sensu zbytnio w nią ingerować. Choć oczywiście rozumiem, że to  właśnie w tym wieku koniecznie chcemy poprawiać swoja urodę.Pamiętam, że jako młodziutka dziewczyna nie mogłam się już doczekać, kiedy będę mogła stosować kremy przeciwzmarszczkowe- w tym przypadku spełnienie marzeń przyszło szybciej niż się spodziewałam i od tej pory jestem bardzo ostrożna z marzeniami, bo cholera rzeczywiście się spełniają:) Co zatem mogą jeszcze stosować młode osoby?

4. Pozycję czwartą na naszej liście zajmują antyoksydanty. Wielu z Was wie doskonale co to jest, ale muszę mimo wszystko umieścić krótkie objaśnienie. Przez cały czas nasza skóra a także wszystkie inne narządy są atakowane przez wolne rodniki. Wolne rodniki są to niezwykle reaktywne formy tlenu i związki szalenie niestabilne, które pragną stabilizacji. Niczym singiel, który za wszelką cenę chce się zakochać. Kiedy taki wolny rodnik spotka cokolwiek na swojej drodze, natychmiast się z tym łączy, czego skutkiem jest nowotworzenie, starzenie i destrukcja tkanek. Wolne rodniki są produkowane przez UV, dym papierosowy, spaliny ale również nasz organizm wytwarza ich całkiem sporo np w procesie metabolizmu. Generalnie zapamiętajcie- wolny rodnik twój wróg.

 Bronią przeciw wolnym rodnikom są przeciwutleniacze zwane również antyoksydantami, czy substancjami o działaniu antyrodnikowym. Najskuteczniejsza jest wit. C i wit. E, karotenoidy przede wszystkim witamina A .  Szczególnie bogate w antyutleniacze są rośliny i zawarte w nich polifenole. Warto sięgać po kremy i serum bogate w roślinne wyciągi szczególnie resveratrol, czyli wyciąg z pestek winogron oraz bajkalinę i ekstrakt z zielonej herbaty.
Wit C stymuluje syntezę kolagenu, leciutko złuszcza, poprawia koloryt i rozjaśnia przebarwienia i wzmacnia naturalna odporność skóry przed UV- dodaje skórze blasku. Rozpuszcza się w wodzie i jest bardzo niestabilna.
Wit E chroni membrany komórek oraz struktury lipidowe przed atakiem wolnych rodników. Najlepiej aby obie te substancje występowały w duecie, ponieważ doskonale się uzupełniają. Wit. C chroni środowisko wodne a wit. E- tłuszczowe. Kiedy wit. E już ledwo zipie bo własnie spotkała na swojej drodze wolny rodnik, wit. C ja reanimuje. Obie działają synergicznie i zapobiegają uszkodzeniom skóry.

Stabilną formę wit. C znajdziecie w kremach La Roche- Posay Active C i Redermic oraz serum Flavo C Auriga i najlepszym w moim mniemaniu produkcie Liq CC firmy Liqpharm. Wiem też, że same przyrządzacie takie serum, ale nie jestem ich wielka fanką, gdyż wit. C jest bardzo niestabilna i takie serum szybko się utlenia a utleniona wit. C sama może generować wodne rodniki. W każdym razie kiedy takie serum ma ciemny, żółto- brunatny kolor, na pewno nie nadaje się już do użytku. Nie jestem jednak specjalistą od własnoręcznych produkcji kosmetyków i chętnie wysłucham opinii osób, które się na tym lepiej znają:)

Najlepsze na rynku kombinacje antyoksydantów ma firma Skinceuticals. Ta amerykańska marka jest prawdziwym prekursorem w dziedzinie walki z procesem oksydacji a jej ojciec doktor Sheldon R Pinnel jako pierwszy opatentował technologię dzieki której możemy używać czystą wit C do pielegnacji skóry.

Firma Skinceuticals produkuje kilka serum z antyoksydantami, wśród których prawdziwą gwiazdę jest CE Ferulic (ponoć używa go sama Madonna) połączenie wit. C, E oraz kwasu ferulowego, który genialnie stabilizuje kapryśny kwas askorbinowy. Świetne jest również serum Phloretin CF z ustabilizowaną kwasem ferulowym wit. C i floretyną. Floretyna to cudowny flawonoid  o silnych właściwościach przeciwrodnikowych, który wykazuje również działanie antynowotworowe a jego cząsteczka ma niesamowitą zdolność przenikania do głębszych warstw skóry. Floretyna to patent Pinnela  i jest dostępna wyłącznie w produktach Skinceuticals. To wspaniałe kosmetyki, niestety bardzo drogie... Angeliko F. jak Twoje eksperymenty ze Skinem?

No, ale kiedy krem na którego pudełeczku jest napisane krem przeciwzmarszczkowy?

Około 25 roku życia nasza skóra zaczyna stopniowo produkować mniej kolagenu a około 30stki wyraźnie się rozleniwia. Jest to dobry moment by właczyć do pielegnacji retinol. Czysty retinol jest związkiem, który znacznie spowalnia starzenie i stosowany systematycznie może zatrzymać czas nawet na 10 lat. Pochodne retinolu a szczególnie tretinoiny są w stanie odwrócić efekty starzenia. Dlatego kiedy pytacie mnie o swoje mamy, których twarze już dawno straciły młodzieńczą świeżość a życie naznaczyło je licznymi bruzdami, polecam wam Locacid. Tretinoina w nim zawarta jest prawdziwym eliksirem młodości i może sobie poradzić nawet z wieloletnimi zaniedbaniami pielęgnacyjnymi.

Podsumowując retinol stosujemy prewencyjni około 30- 35 roku życia aby starzeć sie wolniej, natomiast tretinoiny czyli jego pochodne wprowadzamy ok 35- 40 w wieku kiedy skóra potrzebuje juz ostrzejszej artylerii  Przez cały ten czas nie zapominamy o pozostałych zasadch pielęgnacyjnych czyli nawilżaniu, złuszczaniu, filtrach UV i antyoksydantach. 

Osoby walczące od najmłodszych lat z trądzikiem nie muszą stosować dodatkowo kremu przeciwzmarszczkowego, ponieważ większość substancji, które stosujemy do leczenia tego schorzenia (kwasy, retinoidy) to jednocześnie najsilniej działające substancje przeciwzmarszczkowe- pisałam o tym zresztą już wielokrotnie w postach o trądziku.

Młodzi ludzie mają w sobie mnóstwo pasji i egzystencjonalnego niepokoju, bardzo pragną wyrazić siebie, czymś wyróżnić się z tłumu. Najłatwiej to osiągnąć przez wygląd. Efekty tych eksperymentów często zostają nam na całe życie, dlatego – rozsądnie moi drodzy 20tolatkowie. Nie ma co przesadzać, wasze skóry mają się zupełnie dobrze. Czy samochód prosto z salonu wymaga naprawy? Nie, ale wymaga konserwacji. Dlatego stosowanie filtrów, nawilżanie i ochrona przed wolnym rodnikami oraz rozsądne złuszczanie w zupełności wystarczy.

Do tematu zmarszczek jeszcze powrócę, zajmę się też skórami bardziej dojrzałymi, bo to drugi najczęściej przewijający się w waszych listach i komentarzach temat.

Zaczęłam pisać ten post już przed świętami, ale szło mi to bardzo opornie, ciągle coś kreśliłam, dodawałam, przeżywałam prawdziwe twórcze męki, mam nadzieję, że mimo to udało mi się zachować lekki styl a informacje będą dla Was przydatne:) Podobny wpis pojawił się ostatnio również na blogu Twoja cera- gorąco polecam klik

Na prośbę jednej z czytelniczek Przykładowy Plan Pielęgnacji:

Dzień: Krem z antyoksydantami np. Active C lub serum Flavo C. Ponieważ wit. C ma dość niskie ph, serum może początkowo podrażnić skórę, żeby to zminimalizować można pod nie nałożyć leciutki krem nawilżający, choć generalnie zasada jest taka, że krem nakładamy na serum. Flavo C można też stosować samodzielnie.
Na całość oczywiście filtr.

Noc: krem nawilżający lub krem albo serum z antyoksydantami. Przeciwutleniacze najlepiej jest stosować na dzień, ponieważ oprócz działania antyrodnikowego wzmacniają również działanie filtrów (wit. C) ale zastosowane na noc, skórę rozświetlą i wspomogą w regeneracji.
Po 25 roku życia na noc stosujemy krem z retinolem. Jeśli wybierzemy produkt dobrej firmy, będzie też skórę odpowiednio nawilżał. Ja polecam Vichy Liftactiv retinol HA z retinolem i kwasem hialuronowym lub Avene Ystheal- retinaldehyd (nieco mocniejsza pochodna retinolu, patent Pierre Fabre) i pro-tocoferyl (wit. E). Doskonały jest również Retinol 0,3 Skinceuticals.

Złuszczanie przeprowadzamy w formie kuracji- najlepiej w zimie i oczywiście na noc, maksymalnie przez pół roku. Preparat z kwasami możemy też stosować raz w tygodniu, żeby poprawić koloryt i gładkość cery. Z dostępnych na rynku gotowych preparatów do złuszczania polecam Glico A Isis Laboratoires, Sebo Almond Peel 10% (kwas migdalłowy) Pharmaceris, Blemish +Age Defense Skinceuticals (2% kwas dikarboksylowy,1,5% kwas salicylowy,3,5% kwas glikolowy & 0,5% kwas cytrynowy,0,3% kwas lipohydroksylowy). Atrederm (tretinoina), Retin A (tretinoina), Retinol 0, 3 Skinceuticals.
Warto też zaufać specjaliście i wybrać się na zabieg kwasami do kosmetyczki lub dermatologa.

Trzymajcie się ciepło w ten zimowy czas!


Jaśnie pani naczynkowa czyli pielęgnacja skóry wrażliwej i płytko unaczynionej

Jaśnie pani naczynkowa czyli pielęgnacja skóry wrażliwej i płytko unaczynionej

Alfons Mucha Princezna Hyacinta
Dziś o pielęgnacji skóry płytko unaczynionej, ale kto nie czytał poprzedniego postu, proponuję najpierw się z nim zapoznać, by zdiagnozować czy jest szczęśliwym posiadaczem takiej właśnie cery. klik. Skóry naczynkowe są zwykle bardzo ładne, najczęściej suche bądź mieszane w kierunku suchej, choć oczywiście naczynka mogą dotyczyć również cery tłustej, chociaż w tym przypadku pajączki to najczęściej efekty własnej działalności, czyli wyciskania oraz uwrażliwienia skóry w wyniku zbyt agresywnej pielegnacji. Bardzo często posiadaczami skóry naczynkowej są osoby o jasnych oczach i jasnych włosach, u rudzielców to niemal norma. Skóry te są płytko unaczynione i stąd wynika ich wielka wrażliwość. Są jak piękne i kapryśne księżniczki, księżniczki bardzo nerwowe, histeryzujące i skłonne do furii. A jak trzeba z taką księżniczką postępować? Ano bardzo ostrożnie i delikatnie. Przede wszystkim aby jaśnie pani nie narażać na atak furii, należy unikać nadmiernej ekspozycji na słońce, solarium, sauny, gorących kąpieli, często również intensywnych ćwiczeń fizycznych. Należy chronić księżniczkę przed mrozem, wiatrem, gwałtownymi zmianami temperatur a także ostrymi przyprawami, alkoholem i stresem. Czyli generalnie zamknąć w pałacu i nie poddawać zbyt silnym emocjom:)
Posiadaczką takiej właśnie mega kapryśnej i histerycznej skóry jest jedna z moich czytelniczek- to jej zdjęcia ilustrują dzisiejszy post. Jest to skóra wyjątkowo trudna do pielęgnacji, reaguje pieczeniem i sądzeniem praktycznie na wszystko, ale i skóra jakże piękna, gładka i delikatna- podobnie zreszta jak jej właścicielka:) Rano i bez makijażu- a  jaka śliczna. No to mi się czytelniczki udały:)


 Ale do rzeczy. Jeśli jesteśmy posiadaczami bardzo wrażliwej skóry nacznkowej,  powinniśmy unikać również mydła i tu mała anegdotka z "Cukiernie pod amorem", którą teraz czytam:
"- Pani myje twarz mydłem? Nie wie pani, że to bardzo niszczy cerę?
Starsza pani, która przyznała się niefrasobliwie do godnego potępienia nawyku, spojrzała na Anitę z pobłażliwośćią dla jej ignorancji:
- Zapewniam panią, że nie mydło niszczy cerę.
- A co?
- Czas, droga pani, czas..."
Zatem unikamy i mydła i czasu:) A zupełnie serio- mydło rzeczywiście nie jest dobre dla skóry, gdyż zmienia jej ph. Nasza skóra ma odczyn kwaśny, który stanowi jej ochronę przed bakteriami, myjąc zasadowym mydłem, zmieniamy odczyn skóry, pozbawiając ją na jakiś czas ochrony. Wrażliwe skóry nie lubią mydła wyjatkowo, często również nie tolerują wody. Najlepiej do oczyszczania takiej cery użyć delikatnego płynu micelarnego. Bardzo pomocne w pielęgnacji są również wody termalne w sprayu- koją, likwidują rumień, zwiększają naturalna odporność skóry. Pamiętajmy tylko, by po spryskaniu nie zoastawiać mokrej twarzy, tytlko delikatnie ją osuszyc. Woda pozaostawiona na twarzy- odparowując zabiera z niej wilgoć własną.

Jeśli chodzi o kosmetyki to przede wszystkim musicie wiedzieć, że krem nie usunie już pękniętych naczynek. Stosowanie odpowiedniej pielęgancji ma na celu uszczelnić naczynka i zapobiegać ich pękaniu a także utrwaleniu się rumienia oraz rozwojowi trądzika różowatego. Musimy odpowiednio zadziałać, zanim zmiany staną się nieodwracalne- pęknięte naczynko, można usunąć już tylko u dermatologa przy pomocy lasera lub elektrokoagulacji.

Ponieważ skóry naczynkowe są bardzo wrażliwe, należy kosmetyki dobierać bardzo ostrożnie i zdecydowanie odradzam w tym przypadku pielęgnację naturalną, bo wbrew pozorom właśnie kosmetyki naturalne najczęściej uczulają, tak jak uczulają nas pyłki kwiatów, traw, czy drzew, tak jak przyczyna alergii mogą być świeże truskawki czy orzechy- czysta natura przecież. Skóry wrażliwe lubią chemię:) i to chemię w najlepszym wydaniu- prosto z apteki. Substancje  najlepiej oczyszczane i poddane licznym testom, odważone i odmierzone skrupulatnie -dokładnie na miarę skóry szczególnie wrażliwej. Substancje dodatkowo umieszczone w specjalnych sterylnych opakowaniach bez dostępu powietrza i bez konserwantów. Musimy uważać, co nakładamy na wrażliwą i cienką skórę naczynkową, zbyt agresywne kosmetyki uszkadzają barierę naskórkową i powodują wzmożone wnikanie drażniących substancji, doprowadzając do stanu zapalnego.

Wyjątkiem jest tutaj retinol i jego pochodne- substancja znana z działania mocno drażniącego i kiedyś zabroniona w pielęgnacji skór wrażliwych. W tej chwili wiemy już, że stosowany rozsądnie retinol ma bardzo dobry wpływ na skórę naczyniową jego własciwości pogrubiające  naskórek są w przypadku takiej skóry bardzo cenne. Musimy jednak pamiętać, aby wprowadzać tę substancję ostrożnie i stopniowo. Zbyt intensywny i długotrwale utrzymujący się stan zapalny związany ze stosowaniem retinolu, może zadziałac odwrotnie i uszkodzić delikatną sieć naczynek.
Wyczytałam kiedyś w jakiejś publikacji bardzo ciekawą rzecz, mianowicie, że skóra naczynkowa  nawet młoda posiada często cechy skóry bardzo zniszczonej, jakby poddawanej intensywnej ekspozycji słonecznej i ciężkim warunkom klimatycznym, posiada ona cechy tzw. skóry marynarza i badania te zanegowały większość informacji, jakie dotychczas mieliśmy na temat skóry naczynkowej. Sądziliśmy bowiem, że to naczynka są podłożem do trądziku różowatego a tymczasem okazało się, że naczynka są jakoby wtórnym powikłaniem, pojawiają się w wyniku pewnej dysfunkcji omawianej skóry. Od tej pory wprowadzono do pielęgnacji skór naczynkowch substancje wzmacniające i pogrubiające a także będące w stanie usuwać uszkodzenia i tak właśnie działają retinoidy, bardzo zreszta przydatne również w leczenia trądzika różowatego.
 Ponieważ pod poprzednim postem pytałyście, co robić jeśli skóra jest tłusta i naczynkowa i jak pielęgnować dojrzała skórę z problemami naczyniowymi- chciałabym  zwrócic uwagę , że nierzadko  nasza skóra ma kilka problemów na raz i to jeszcze zdawało by się problemów wzajemnie się wykluczających. No więc chciałabym Was uspokoić, nic się nie martwcie- mamy retinoidy:) Są to substancje o bardzo szerokim spektrum działania stosowane przy skórach grubych i tłustych a także przy cienkich i delikatnych. Tutaj klik znjadziecie szczegółówy post o pielęgnacji skóry tłustej, naczyniowej.
Ratinoidy zastosowany przy trądziku zmniejszą aktywność gruczołów łojowych, zahamują nadmierna keratynizację, zwężą pory i będą zapobiegać nawrotom. Retinoidy zastosowane przy skórze cienkiej i naczynkowej- pogrubią ja i wzmocnią i w końcu retinoidy to również jedna z najsilniejszych broni przeciw starzeniu skóry- złuszczają, odnawiają, stymulują syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego, pogrubiają naskórek itp. Proponuję zatem w pielęgnacji stosować retinoidy na noc a na dzień krem bardziej tematyczny- czyli np uszczelniający naczynia, matujacy czy nawilżający no i o czywiście filtr. Przy wszystkich tych zaletach należy też pamiętać, ze retinoidy uwrażliwiają skórę na słońce i są teratogenne- więc postępujemy z nimi ostrożnie. Najlepiej skórę stopniowo do nich przyzwyczajać, bo prawdopodobnie nie obejdzie się bez podrażnienia. Szczególnie polecam Redermic R La Roche- Posay, bo spośród wszystkich kremów z retinolem jest zdecydowanie najdelikatniejszy i będzie słuzył skórom naczynioeym najbardziej.
 Kiedyś jak juz wielokrotnie obiecywałam zajmę się tym tematem bardziej szczegółowo a teraz jeszcze króciutko o drugiej substancji bardzo przydatnej w pielegnacji skóry naczynkowej- wit C. Jak już kilka razy sygnalizowałam ważne jest by stosowana przez nas witamina C była w formie aktywnej i lewoskrętnej , koniecznie też zapakowana w specjalny aluminiowy bardzo hermetyczne opakowanie, ktore zapobiega utlenianiu. Wit. C uszczelnia naczynka, ale także jest bardzo silnym antyoksydantem oraz leciutko matuje-będzie idealna na dzień. Wykazuje również silne dziłanie przeciwzmarszczkowe- stymuluje synteze kolagenu i systematycznie stosowana może spowolnić starzenie nawet o 10 lat. Z kremów polecam Active C i Redermic La Roche - Posay lub w formie serum - Flavo C Auriga, CE Feruilc Skinceuticals.

Na koniec jeszcze chciałabym trochę usystematyzować dzisiejsze inrormacje dotyczące prawidłowej pielęgnacji skóry wrażliwej i płytko unaczynionej.
Oczyszczanie:
Najlepiej bez wody- przeróżne płyny i żele micelarne. Choć to oczywiście kwestia indywidualnej tolerancji, jeśli komuś woda z kranu służy- nie widzę przeszkód. Warto jednak zaopatrzyć się w bardzo delikatny żel myjacy np. Lipicar syndet/surgras La Roche- Posay.

Na dzień krem kojący, przeciwrumieniowy i uszczelniający naczynka. W aptekach jest juz nowy Rosaliac AR Intense z La Roche- Posay, krem bardzo godny uwagi wszystkich wrażliwców. Po raz pierwszy w dermokosmetyku została zastoswana substancja o  potwierdzonej farmakologicznie skuteczności- ambophenol- patent Bayera wykupiony prze LRP. Ambophenol to aktywny ekstrakt roślinny o działaniu, przeciwzapalnym, obkurczającym naczynka, antyrodnikowym a także zmniejszającym produkcję białek antybakteryjnych- które to właśnie powodują stan zapalny i zaognienie skóry. Krem ma nietłustą konsystencję świetnie tolerowaną nawet przez skóry przetłuszczające się i innowacyjne opakowanie- ultra hermetyczne, bez dostępu powietrza. Jest to właściwie krem, który mógłby nie mieć w ogóle terminu ważności, tak szczalnie jest zapakowany. Przy takim flakoniku preparat oczywiście jest bez konserwantów (parabenów) a także środków zapachowych i alkoholu. Po raz pierwszy tak szczegółowo zaprezentowałam jakis krem, ale jestem naprawde przekonana o jego skuteczności. Pierwsze 5 osób, które wyrażą w komentarzach chęć wypróbowania jego walorów, dostanie ode mnie próbki. Nie dotyczy to oczywiście tych z Was, które już próbki ode mnie otrzymały.
Na dzień nakładamy jeszcze filtr UV. Ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna i bezwzględnie konieczna. 

Na noc krem kojący np. Toleriane, Toleriane ultra, Tolerance lub z retinolem np Redermic R.
Woda termalna  Nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry naczyniowej bez wody termalnej- cudownie koi i zmniejsza rumień, i wzmacnia odporność skóry- do stosowania wielokrotnie w ciągu dnia, również na makijaż a także po oczyszczeniu skóry i demakijażu.

Pielęgnacja skóry suchej i naczynkowej
Dzień- Rosaliac AR lub jakis inny krem uszczelniający naczynka, jeśli nawilżenie nie będzie wystarczające pod krem można nałożyć jeszcze serum nawilżające. W zimie na krem jeszcze dodatkowo krem tlusty.
Noc - Rosaliac AR, Rubialine SVR lub krem kojacy np. Toleriane ultra, ewentualnie Redermic R.
Pielęgnacja skóry tłustej i naczynkowej
Dzień- Rosaliac AR.
Noc- Effaclar K lub inny krem z kwasami i retinoidami
Pielęgnacja bardzo wrażliwej skóry naczynkowej- krem Toleriane ultra  z neurosensyną w monoterapi na dzień i na noc w celu zmniejszenia wrażliwości . Stosować przez pół roku, dopiero po tym czasie wprowadzenie substancji aktywnej- czyli Rosaliac AR na dzień i bardzo ostrożnie Redermic R na noc, proponuję rozpocząć od aplikacji raz w tygodniu a potem stopniowo ten czas skracać.
Pielęgnacja dojrzałej skóry naczynkowej
Dzień- Rosaliac AR lub Redermic C (w wersji lżejszej do s. mieszanej i bogatszej do s. suchej) albo serum z wit. C- Flavo C.
Noc- przeciwzmarszczkowy krem z retinolem np Vichy Liftactiv Advanced Filler lub dla bardziej wrazliwej skóry Redermic R La Roch- Posay.
Kuracje
Stosowanie peelingów raz w tygodniu, ale bez drobinek- tylko wersje enzymatyczne oraz glinki w formie maseczek- zwłaszcza biała i czerwona.
Kwasy - głębsze złuszczania kwasami w okresie jesień- wiosna, ale tylko w przypadku skór bez utrwalonego rumienia i  aktywnych form trądzika różowatego, najlepiej pod kontrolą dermatologa. Jest też rodzaj kwasów dedykowany skórze naczynkowej- to PHA (polihydroksyalkanolany), mają nieco wyższe ph i są lepiej tolerowane, zawsze też można dosypać trochę sody do kwasu AHA aby zmniejszyć jego działanie drażniące.
IPL-zabieg w gabinecie dermatologicznym. Lampa błyskowa, która genialnie zmniejsza rumień, oraz uspokaja stan zapalny i zamyka popękane naczynka.
Zabiegi, których unikać mając skórę naczynkową
Zdecydowanie odradzam oczyszczanie mechaniczne vel manualne oraz mikrodermabrazję. Kwasy w granicach rozsądku i ściśle w porozumieniu z kosmetyczką lub dermatologiem- nie kombinować samemu! Odradzam również Atrederm- preparat ma zbyt silny potencjał drażniący i trudno jest przewidzieć wyniki takiej kuracji, często moga być odwrotne od zamierzonych i w rezultacie podkręcenie rumienia oraz trwałe uszkodzenie naczyń. Tretinoinę stosuje sie przy trądziku rózowatym, ale w porozumieniu z lekarzem i najlepiej w postaci preparatu Retin A.

Zajrzyjcie też tutaj http://ilovetonymoly.blogspot.com/2012/09/moja-historia-tradzik-rozowaty.html autorka bloga opisuje swoja historię walki z trądzikiem różowatym:)

A na dzisiaj mam już dość i uciekam w cholerę od komputera:)

Buziaki:)

PS. Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html


PS 2. Zapraszam też na fb, gdzie jestem znacznie bardziej aktywna niż na blogu i umieszczam wpisy prawie codziennie https://web.facebook.com/Kosmostolog/ oraz instagram https://www.instagram.com/kosmostolog.ziemolina/
Pielęgnacja skóry tłustej

Pielęgnacja skóry tłustej



     Skóra tłusta charakteryzuje się nasilonym łojotokiem i nadmiernym rogowaceniem. Na jej powierzchni występują zaskórniki (nie mylić z zaskórniakami:) i rozszerzone pory a także zmiany zapalne. W dotyku jest szorstka i nierówna, ma nieładny koloryt i się błyszczy, nierzadko pojawia się na niej trądzik. Znamienne dla tej skóry jest również łuszczenie, które jest często przyczyną złej diagnozy i mylenia jej ze skórą suchą, oraz w konsekwencji zła pielegnacja, oparta o natłuszczanie, które jest dużym błedem. Łuszczenie się skóry tłustej jest spowodowany nadmiernym rogowaceniem a nie suchością.

Przetłuszczanie się całej skóry twarzy jest stosunkowo rzadkie, najczęściej dotyczy ono tzw. strefy T czyli czoła, nosa i brody. I wówczas mamy do czynienia ze skórą mieszaną.

Tłusta to rodzaj skóry, ale cera ta może być również wrażliwa, odwodniona czy płytko unaczyniona.

Pielęgnacja tej skóry, nie jest łatwa, ale przy odrobinie determinacji i zaangażowania można ją "wyprowadzić" :) Podstawą pielęgnacji  cery tłustej jest odpowiednia higiena, oczyszczanie, złuszczanie a także nawilżanie i ochrona UV.

Higiena
Preparat myjący do skóry tłustej powinien ją dobrze odtłuścić, co nie znaczy wysuszyć (!) I tak samo dobry jest płyn micelarny, żel oczyszczający, czy muślinowa szmatka- jak kto lubi- z wodą czy bez wody. Najczęściej jednak osoby z taką skórą lubią odświeżenie jakie daje woda. Skóra tłusta, bywa też często bardzo wrażliwa  i odwodniona, dlatego nie zawsze musimy używać mocno sciągajacych żeli przeznaczonych specjalnie dla tego rodzaju skóry. Bardzo dobrze sprawdzają sie też delikatne żele do skóry suchej- oczyszczają, ale nie powoduja takiego ściągnięcia.

Oczyszczanie

Nie jestem miłośniczką oczyszczania mechanicznego, wciąż ulubionego przez polskie kosmetyczki a na świecie już prawie w ogóle nie stosowane. Najczęściej po zabiegu skóra jeszcze jakiś czas dochodzi do siebie a tak naprawdę po kilku dniach znów pojawiają się zaskórniki. Jaki zatem sens maltretować ją wyciskaniem? Zawsze może nam podczas takiego zabiegu dodatkowo pęknąć naczynko a maski termiczne trwale rozszerzają  pory.

Polecam natomiast stosowanie kremów oczyszczających na bazie kwasów i retinoidów. Liderem wśród substancji  stosowanych w pielegnacji skóry tłustej jest zdecydowanie kwas salicylowy-  najskuteczniejszy w połaczeniu z kwasem glikolowym lub lipohydroksykwasem. Kwas glikolowy bowiem złuszcza zrogowaciały naskórek i wtedy salicylowy wnika w głąb gruczołów łojowych, rozpuszczjąc czop łojowy, czego efektem są pięknie zwężone pory.


Kolejną substancją, która świetnie radzi sobie z tłusta skórą jest retinol oraz jego pochodne- retinoidy. Zmniejszają on aktywność gruczołów łojowych, hamują nadmierne rogowacenie, przez co skóra mniej się błyszczy a jej powierzchnia jest odnowiona. Retinol ma również działanie przeciwzmarszczkowe- pogrubia naskórek, stymuluje syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego . Efekt pogrubienia naskórka jest również wykorzystywany w pielęgnacji skór płytko unaczynionych i trądziku różowatym. Retinol jest moją ulubioną substancją stosowaną w kosmetyce a spektrum jego działania jest bardzo szerokie. I nie jest to kolejny wymysł jakiejś  firmy kosmetyczne,j ale substancja od wielu lat stosowana w dermatologii, której działanie zostało udowodnione. W kosmetykach stosowany stosunkowo niedawno, wcześniej wydawany wyłącznie na receptę.



Z preparatów, które zawieraja i kwasy i retinol polecam linie Effaclar La Roche- Posay oraz genialne, ale niestety bardzo drogie kosmetyki Skinceuticals.




W aptece jest również dostepny środek o nazwie Atrederm płyn (tretynoina czyli retinoid w stężeniu 0,025 i 0,05) Jeden z moich ulubionych, ale wydawany tylko na receptę. Warto zapytać o niego swojego dermatologa. Preparat ten stosuje się przy ostrych postaciach trądziku ale rownież do odnowienia skóry tłustej- genialnie radzi sobie z zaskórnikami.




Mam skóre mieszana z tendencją do tłustej i od lat użeram się z trądzikeiem na twarzy, ale także na dekolcie i plecach:(. W tej chwili mam go pod kontrolą, ale systematycznie robię sobie kuracje retinoidami i raz w roku się złuszczam. Przy okazji też moja skóra znacznie wolniej się starzeje, ponieważ najsilniejsze substancje przeciwtrądzikowe to również najintensywniej działające substancje przeciwzmarszczkowe. Stosując retinoidy czy kwasy mamy 2w1- walkę z trądzikiem i zmarszczkami jednocześnie. Ale wracając do retinolu ma on niestety dość dużą wadę- mocno podrażnia i uwrazliwia skórę na słońce. Podrażnienie wystepuje w większości przypadków, ale naszczęście ustępuje po jakimś czasie, aż skóra się przyzwyczai- do tego czasu stosujemy preparaty z retinolem na przykład 2- 3 razy w tygodniu.

Zresztą retinoidy to tak obszerny temat i tak genialne substancje, że chyba napiszę o nich oddzielny post, w oddzielnym wpisie zaprezentuję Wam szerzej również mój ulubiony preparat Atrederm.

Złuszczanie

Właściwie w punkcie poprzednim o oczyszczaniu juz wstępnie napisałam o złuszczanieu, poniważ skórę tłusta oczyszcza się poprzez złuszczanie. I nie mam tu na myśli zwykłych peelingów, bo ich skuteczność jest niewielka- usuwaja tylko te martwe komórki, które zaczęły się już od skóry odrywać. Mówiąc złuszczanie, mam na myśli stosowanie kremów z kwasami o działaniu mikrozłuszczającym w codziennej pielęgnacji skóry tłustaj. Skóra ta wymaga również mocniejszej kuracji raz w roku- złuszczania głębszego. Przeprowadza je dermatolog i w zależności od stanu skóry, wybiera najlepszą substancję lub mieszankę. Stosuje sie alfa i beta hydroksykwasy a także retinoidy i kwas trójchlorooctowy (TCA). Zastosowany kwas ma działanie keratolityczne ( za wyjatkiem TCA-on ścina białko) - rozpuszcza wiązania pomiędzy komórkami i usuwa w znacznym stopniu warstwe rogową. Po początkowym podrażnieniu i wyrażnym łuszczeniu, skóra jest jak nowa- gładka i prominna, znikaja zaskórniki i nierównościi, poprawia się koloryt. 
Złuszczać możemy sie również sami w domu- efekt nie bedzie tak spektakularny, ale również bardzo skuteczny. W aptece można kupić odpowiedni preparat . Najpopularniejszy to Glico-A firmy Isis Pharma 12 % kwas glikolowy- nakładamy codziennie na noc, zaczynamy od 5 min i stopniowo czas wydłużamy.  Świetny również Pharmaceris 5 i 10% kwas migdałowy. Mój ulubiony to Blemish Skinceuticals


Złuszczanie przeprowadza sie w okresie kiedy nie ma silnego nasłonecznienia- wczesną wiosna, zimą, poźną jesienią ale i tak należy stosować wysokie filtry, gdyż większość tych substancji uwrażliwiają skórę na słońce.

Złuszczanie to kolejny temat rzeka wiec na pewno poświęcę mu jeszcze oddzielny wpis, ale raczej bliżej jesieni.

Nawilżanie 

Mówiąc obrazowo i w dużym uproszczeniu skóra tłusta produkuje za dużo tłuszczu a nie wody więc również wymaga nawilżenia, tylko krem nawilżający nie powinien tej skóry przetłuszczać, więc ważne jest, by wybrać jak najbardziej lekki kosmetyk. Tylko marki apteczne mają odpowiednie nawilżacze dla skór mieszanych i tłustych- to te z dopiskiem light albo legere. Unikamy konsystencji riche. 
Mój ulubiony to Hydraphase legere La Roche- Posay. Super lekka, wręcz wodnista konsystencja, przyjemny zapach i specjalne próżniowe opakowanie bez dostępu powietrza, dzięki któremu krem nie jest nafaszerowany konserwantami. Nawet moj mężczyzna go lubi a faceci w tej kwestii sa bardzo wymagający- krem musi sie natychmiast wchłąnąć bez śladu- żeby przypadkiem kolega nie zauważył- O posmarowałeś się kremem! Jedyna jego wadą jest to, że bardzo szybko znika niestety. Cena ok 80zł, ale można nieraz dostać w promocji za 60zł.



Wiem, że posiadaczki skór tłustych boją sie nawilżania, bo zapycha pory i potęguje błyszczenie. Wierzcie mi- dobrze nawilżona tłusta skóra- znacznie mniej sie przetłuszcza!

Preparaty starszej generacji do pielęgnacji skór tłustych i trądzikowych mocno wysuszały, co właśnie powodowało większe przetłuszczanie. Sygnał z powierzchni- sucho i skóra produkuje jeszcze więcej tłuszczu. Polecam zaprzyjaźnić sie z lekkim kremem nawilżającym.
Najlepiej stosować go na dzień plus filtr UV natomiast na noc krem mikrozłuszczjący, który sprawi,że skóra będzie się w ciągu dnia mniej przetłuszczała.

Ochrona UV

Skóra tłusta jak każda inna wymaga ochrony przed promieniowaniem UV, zwłaszcza, że większość preparatów do jej pielęgnacji uwrażliwia skórę na słońce- mogąc powodować podrażnienie i trwałe przebarwienia.
Pisałam już o filtrach tutaj, ale powtórzę króciutko. Filtry mineralny stosowane w kremach przeciwsłonecznych niestety są silnie okluzyjne i mogą zapychać pory, w tej chwili się je mikronizuje i łączy z filtrami chemicznymi, które nie są komedogenne, ale mimo wszystko firmy kosmetyczne wciąż poszukują filtru idealnego  czyli takiego, który zapewni skórze maksymalną ochronę i będzie miał świetne właściwości kosmetyczne.
W każdym razie tradycyjne filtry są osadzone na podłożu tłuszczowym, więc nie dość, że same się błyszczą to jeszcze dochodzi jeszcze ciężka baza. Anthelios fluid extreme La Roche- Posay to filtr nowej generacji, gdzie oprócz filtrów są tylko olejki ułatwiające aplikacje a które się po chwili ulatniają, pozostawiając na skórze tylko filtry. Preparat ma najlżejszą konsystencje, ale uprzedzam, że  i tak będzie się nieco błyszczał- bo taki jest mechanizm działania filtrów. W każdym razie jest to najlepszy filtr jaki dotychczas stosowałam. W tym roku pojawił się też nowy preparat, z którym wiążę wielkie nadzieję emulsja matująca 50 Capital Soleil  Vichy, pierwszy filtr, który naprawdę wchłania się do matu. Nie chroni jednak maxymalnie, bo jest to pięćdziesiątka, a najwyższą ochronę oznacza się 50+. Mimo wszystko jednak 50 to bardzo wysoka ochrona a konsystencja emulsji jest naprawdę genialna. Polecam oba.



Uff, skóra tłusta to ciężki temat a nie ruszyłam nawet trądziku. Chcę też napisać o makijażu tłustej skóry. 
                                                       Ciąg dalszy nastąpi ...

Do napisania tego posta zainspirowała mnie Stula- pozdrawiam serdecznie :) a pięknego koloru ścian jako tła do zdjęć oraz niektórych eksponatów użyczyła moja ukochana apteka  http://przyparkuwilsona.pl/


Koninska moda i slowko o przebarwieniach

Koninska moda i slowko o przebarwieniach

Kilka dni temu pracowałam w Koninie. Ruch w aptece słaby. Kilka pań z zapytaniami o kremy, głównie filtry. Cieszy mnie, że kobiety wiedzą już, że stosowanie protekcji UV jest ważne. Jeszcze kilka lat temu bardzo trudno było kogokolwiek przekonać do ochrony przeciwsłonecznej a o protekcji 50+ w ogóle nie było mowy. Teraz panie, zwłaszcza te z problematycznymi skórami biegną grzecznie do apteki już przy pierwszych wiosennych promieniach.

Kilka słów o przebarwieniach, bo wiele osób ma z tym problem. Pojawiają sie często podczas stosowaniu antykoncepcji hormonalnej, w czasie ciąży- tzw ostuda ciążowa. Może je wywołać wiele leków nawet przeciwbólowe w połączeniu ze słońcem. Fotouczulający jest też dziurawiec- częsty składnik leków antydepresyjnych. Uwrażliwiają na słonce kuracje przeciwtrądzikowe i wiele kremów przeciwzmarszczkowych- zwłaszcza te z wit A czyli retinolem. No i w końcu brązowe plamy na twarzy czy dłoniach są efektem fotostarzenia.

Podstawa pielęgnacji skóry z przebarwieniami jest stosowanie wysokich filtrów 50+ już od wczesnej wiosny. Często jednak jest to niewystarczające. Ochronę pogłębi stosowanie kremów z wit C. Kwas askorbinowy wzmacnia naturalną odporność skóry na promieniowanie UV, jest jakby naturalnym filtrem. Kremy z wit C zastosowane na dzień zintensyfikują ochronę UV a nałożone na noc będą przebarwienia rozjaśniać. Witamina C jest również silnym antyoksydantem- neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie i nowotwory, wykazuje również silne działanie przeciwzmarszczkowe.
Tylko zwróćcie uwagę by kosmetyk zawierał aktywną, lewoskrętną jej formę i był w szczelnej opakowaniu.
Z kremów polecam Active C lub Redermic La Roche- Posay, serum Flavo C a także CE Ferulic Skinceuticals- absolutnie genialne!


A na koniec dla wszystkich, którzy interesuja sie moda- szczyt smaku i szyk prosto z Konina- salon mody Elka ! Tu ubiera sie mafia :)

:)
Copyright © Kosmostolog , Blogger