środa, 11 stycznia 2017

"Skóra pełna blasku", "Skin coach" czy "Damskie laboratorium"?


Bardzo lubię czytać, właściwie cała jestem czytaniem, to sens mojego życia i jedna z najlepszych rzeczy jaka mnie w życiu spotkała:). Może powinnam prowadzić blog o czytaniu, ale przecież tutaj też mogę się podzielić z Wami moimi refleksjami. Przy okazji rozdania książki dr Yael Adler "Skóra. Fascynująca historia" zapytałam o Wasze preferencje czytelnicze i uzyskałam mnóstwo cudownych inspiracji, z których skwapliwie skorzystałam:) Sama zaś "Skóra" sprawiła, że nabrałam ogromnego apetytu na kolejną tego typu lekturę.


wtorek, 10 stycznia 2017

Wyniki konkursu "Skóra. Fascynująca historia"

Książka Yael Adler "Skóra. Fascynująca historia" trafi do następujacych osób:

Justyna Jurkowska
Kamila Kliszka
Marta Kazimierek
Kinga Alicja Pożoga

Dziewczyny gratuluję! Książki prześle wydawnictwo.
Wszystkim zaś dziekuję za cudowne i inspirujące komentarze:)

                                                                          Buziaki!

niedziela, 8 stycznia 2017

Cicaplast baume B5 SPF50 idealny krem na zimę


O pielęgnacji zimowej napisałam już dwa obszerne posty tutaj i tutaj i nic się na w taj kwestii nie zmieniło. Jednak w związku z nagłym atakiem zimy w naszym kraju i wieloma histerycznymi sygnałami od Was, oraz dlatego, że w ubiegłym roku pojawił się ciekawy krem na zimę i właściwie już dawno powinnam była o nim napisać, napiszę teraz- Cicaplast SPF 50- mój idealny kram na zimę:)     

czwartek, 5 stycznia 2017

"Skóra. Fascynująca historia" Yael Adler- najlepsza pielęgnacja to brak pielęgnacji i KONKURS!


„Jej powierzchnia liczy sobie niecałe dwa metry kwadratowe, a okrywa wszystko. co nosimy w sobie.” Tak rozpoczyna się książka niemieckiej dermatolog dr Yael Adler a jednocześnie  wielka przygoda i podróż do fascynującego świata ludzkiej skóry. Wycieczka w jej głąb i wgląd do zachodzących tam procesów a jednocześnie spacer po jej zewnętrznej powierzchni, tej z którą jesteśmy w bezpośredniej, codziennej bliskości i która kontaktuje nas z tym, co w środku. Wiecie zapewne, że rogowa warstwa naskórka, ulega ciągłej wymianie i złuszczaniu, ale czy mieliście pojęcie, że codziennie gubimy około 40 tysięcy martwych komórek?! Odchodzą od nas „po angielsku” kwituje to z właściwym sobie humorem Yael Adler.

środa, 21 grudnia 2016

Zamiast życzeń garść świątecznych inpiracji


Zarzuciłam składanie życzeń świątecznych, gdy po napisaniu sześciu wersji roboczych (jedna gorsza od drugiej), wciąż nie umiałam sklecić nic sensownego:( Chyba już wyczerpałam limit słów na ten rok, bo choć nie na blogu, ale bardzo dużo ostatnio pisałam.

Dlatego tym razem zamiast życzeń, mam dla Was zdjęcia z Młynka- mojego końca świata, miejsca, gdzie diabeł mówi dobranoc i mojego rodzinnego domu oraz propozycje świątecznych dekoracji. Może zainspirują Was, własnoręcznie przeze mnie wykonane, stroiki i świeczniki. Do ich zrobienia wykorzystałam ozdoby z ubiegłych lat, słoiczki po przetworach oraz gałęzie świerku i sosny z pobliskiego zrębu a także tui, bukszpanu i jałowca z ogrodu swojego i sąsiadki. Nie wydałam ani złotówki i mam dużą frajdę, że wykonałam je sama. W przyszłym roku mam plan wykonać ręcznie wszystkie prezenty:) Tymczasem idę do kuchni upiec sernik a Wam życzę po prostu Dobrych Świąt.

sobota, 10 grudnia 2016

Kurs trychologiczny Hair Medica



Pisałam Wam ostatnio, że wybieram się na kurs trychologiczny, dziś spieszę z relacją.
Wiem, że oprócz osób mających problemy ze skóra, czy włosami, czyta mnie też branża kosmetyczno- dermatologiczno- trychologiczna, mam więc nadzieję, że post okaże się przydatny i interesujący. Liczę też na wymianę doświadczeń, zwłaszcza z pracującymi trychologami. Branża jest nowa, rozwijająca się, brakuje rzetelnych informacji, trudno też o dobrego fachowca. Dermatolodzy w większości zatrzymali się w rozwoju na etapie Loxonu i Alpicortu. Tymczasem problemów dotyczących włosów jest coraz więcej i coraz większe zainteresowanie fachową poradą, skutecznym leczeniem oraz poszerzaniem wiedzy. Taka potrzebę poczułam wlaśnie ja i pełna optymizmu wybrałam się do stolicy.

piątek, 18 listopada 2016

Jaki jest najcenniejszy prezent?


Dawno nie gościłam Was w moim Młynku a ponieważ to stąd obecnie piszę, pozwolę sobie na trochę prywaty i post odbiegający od treści bloga oraz uczucia, którymi muszę się podzielic z Wami- moimi czytelniakmi i przyjaciółmi.

Wróciłam do domu i chodź nie ma już mamy, to jednak pomalutku zaczynam czuć, że dobrze wybrałam, jestem na swoim miejscu. Mama już nie cierpi a ja uczę się żyć bez niej. Jest mi ciężko, ale wiem, że zrobiłam wszystko, co mogłam aby jej pomóc. To chyba Magda Mołek w odpowiedzi na zadane przez dziennikarkę pytanie o najcenniejszy prezent, powiedziała, że jest nim czas. W momencie, kiedy wszyscy gdzieś się spieszą, czas jest prawdziwym luksusem. Ja dałam mamie swój czas, opiekę i miłość a ona dała mi jeszcze ostatnią lekcję- lekcję przemijania. A piszę to, aby podzielić się z Wami refleksją, że w obliczu cierpienia i śmierci bliskiej osoby, wszystkie inne rzeczy stają się mało ważne a już najmniej ważna jest cholerna praca w bezdusznym koncernie. Pamiętajcie, że Wasz czas jest najcenniejszym darem dla bliskich i spieszcie się, aby go im podarować.

piątek, 11 listopada 2016

Problemy skóry głowy łupież, łojotokowe zapalenie skóry i łojotok

Leczenie łysienia androgenowego jest bardzo złożone, a ponieważ chciałabym podejść do tematu kompleksowo, nie jestem w stanie opisać wszystkiego w jednym poście. Podejrzewam, że również wśród Was znalazłoby się niewielu śmiałków, którzy by taki elaborat przeczytali. Będzie to więc powieść w odcinkach. W dzisiejszym zajmę się skórą głowy i łojotokiem. Post jest przeznaczony nie tylko dla osób walczących z wypadaniem włosów, ale także dla tych skarżących się na łupież, nadmierne przetłuszczanie i łojotokowe zapalenie skóry oraz trądzik i łojotok.

Wiem, że kazałam Wam długo czekać na ten artykuł. Zapowiedziałam go, bo byłam pewna, że szybko się uwinę, niestety życie ma swoje własne plany i ze względu na bardzo smutne wydarzenia rodzinne, zarzuciłam pisanie, jak i wiele innych rzeczy. Dziękuję Wam za wyrozumiałość i cierpliwość.

Pierwszą rzeczą po jaką sięga osoba, która zauważyła wzmożone wypadanie włosów, jest najczęściej szampon przeciw wypadaniu.  Nie zamierzam Wam jednak polecać żadnego tego typu specyfiku, ponieważ nie wierzę w jego działanie. Taki szampon jest po prostu za krótko na skórze, aby zrobił coś więcej poza umyciem głowy. Zauważyłam natomiast, że wypadaniu włosów bardzo często towarzyszy łojotok, łupież lub łojotokowe zapalenie skóry. Osoby na nie cierpiące, skarżą się na nadmierne przetłuszczanie skóry głowy, wrażliwość oraz świąd, zdarzają się też wypryski wśród włosów.

łojotok, widać jakby włosy pływały w wodzie, zdjęcie z vizjoskanu

czwartek, 6 października 2016

Moja letnia ANTYpielęgnacja


Od początku lipca przebywam w Młynku, mojej kryjówce i to stąd do Was nadaję. Przyjechałam zająć się mamą, przy okazji zajęłam się też sobą, swoimi skołatanymi nerwami i zmaltretowanym długoletnim stresem ciałem. Ten post będzie o moim letnim młynkowym detoxie.

Od czasu zwolnienia z pracy, znacząco zmieniło się moje życie, z zestresowanego korpoludka, stałam się wolną kobietą. Wstaję kiedy obudzi mnie słońce, nigdzie się nie spieszę, cieszę chwilą, nie myślę o jutrze i piszę. Wielkomiejski zgiełk zamieniłam na śpiew ptaków i szum płynącego za domem strumyka. Zrezygnowałam z kupowania, bywania i lansowania się, a szpilki odrzuciłam na rzecz gumiaków. Przestałam też oglądać wiadomości, by nie denerwować się polityką. Kompletny reset, zupełny detox, cudowne oczyszczenie, również od związku, bo Ziem został w Poznaniu a wkrótce wybiera się do Nepalu. W każdym razie facet nie plącze mi się w łóżku a z lodówki nie ginie piwo, ja zaś mogę sobie nieco odpuścić depilację;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...